Piotrze... Niestety musiałam zrezygnować z moich wymarzonych szafek
Dostałam używane meble kuchenne (ale w dobrym stanie od siostry). Moje Dziewczynki wprawdzie pozostawiły mi wolną rękę w podjęciu decyzji, ale przyjęłam prezent. Ze względu właśnie na Dzieci. Mamy teraz dużo miejsc do chowania mojego nowego dorobku życia
Twój email z instrukcją pozostawiłam, bo kto wie? Może jeszcze uda mi się kiedyś mieć tak jak ja chcę - tylko dla siebie. Mam nadzieję, że nie jesteś zagniewany. Ja tak czy inaczej jestem Tobie wdzięczna za zaangażowanie Piotrze. I cieszę sie z tych mebli, bo kuchnia zaczyna wyglądać domowo
Sonia2012 napisał/a:hihihi, Bulinka ,Milionek, Spo...
doznalam jakim niesamowitym prezentem jest spotkanie człowieka
poczułam uniesienie jakiego dawno nie doswiadczyłam...
Soniu.... Dobrze wiem o czym mówisz. Przy czym ja mogłabym napisać, że uniesienia takiego nigdy nie doświadczyłam zanim nie spotkałam tego człowieka, dzięki któremu nabrałam sił by odejść a właściwie wyrwać się ze szponów byłego. I niczego nie żałuję. Niczego... Wprawdzie miałam być kimś na boku jak się potem okazało, ale to nie moja bajka. Takich nie czytam 
Piotrze
Na Ciebie też się cieszę niezmiernie
Wiesz... Ostatnio wróciłam myślami do mnie samej sprzed roku. Gdy zamieszkałam bez Dzieci w pustych czterech ścianach. Boże mój... Wychudzona do granic możliwości. Załamana. Pozostawiona sama sobie jak pies na ulicy... A teraz? Nie ta kobieta. Owszem. Mam doły, gorsze dni, bo kłopotów mi nie ubywa. Patrzę jednak na nie trochę inaczej. Nie lekceważąco, ale troszkę z boku a może faktycznie pozwalam im rozsiąść się w czasie. Może tego właśnie one i ja potrzebują. Rozpamiętywanie wszystkiego i tworzenie prognoz na nic się zdaje...
Wiecie co o poranku mi się zdarzyło? Wieczorem udało mi się załatwić podwózkę do Łodzi ze wsi. Zadzwoniłam do sąsiadki, która jak sie okazało mogła podwieźć mnie do najbliższego autobusu. I poznałam jej nowego znajomego
I cieszę się na to, że układa się jej. Jest pogodna, szczęśliwa i taka promienna. A miała że tak powiem też pod górkę...
I tym sposobem mam taką radochę w sercu, że hej 
CHCĘ BY WSZYSCY BYLI SZCZĘŚLIWI, WTEDY TRAKTUJEMY SIEBIE NIECO INACZEJ. PO LUDZKU...