netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 111 odpowiedzi5 233 561 wyświetleńzałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 567 568 569 570 571 … 1 325 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 921 do 36 985 z 86 112 ]

36 921

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kawki nareszcie się pojawiłaś.Ja już myślałam,że zapomniałaś o nas,albo masz nas dosyć,a tu taka miła niespodzianka.

Juluś witaj i pisz co w duszy gra.

Weronka częściej zaglądaj i pisz dużo,to my tu tą Twoją duszę za darmo wyleczymy.Z resztą musisz sobie poradzić.

Antenko moja Majka też nie miała ospy.Tak więc też mnie to czeka.

Spo Ty tu jesteś naszą wiosną z tymi piosenkami.

Mamuśka Tobie też sloneczka.

36 922 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-03-24 19:06:18)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jak tam moje Skowronki? Zwłaszcza te buszujące w ogródkach smile

By Wam sie dobrze kopało, wystawiam radyjo na zewnątrz. Ta dam smile  smile


Weronisiu, wcześniej miałam skomentować Twoje problemy z wkładka w drzwiach. Ty to chociaz miałas do kogo zadzwonić smile A ja tak sobie pomyślałam, że ja SAMA smile Taki ze mnie zaparciuch smile Nie, żebym próbowała być szara gęś, ale - kurcze - mieć az takie przywary? Cholera. muszę coś z tym zrobić. Czy ja kuźwa muszę prawie wszystko umieć?!

I dla moich Wszystkich Smutasków.... Ja chętnie posłucham z Wami... Choć wolę głos Ryśka Riedla. Nigdy o tym sie nie dowie...


Cholera... Nie mogłam sie powstrzymać sad

Idę na fajkę i wracam do roboty smile

36 923 Ostatnio edytowany przez mortisha (2015-03-24 19:20:59)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mam pozytywne doświadczenia z osobami o Imieniu Jola, choć przesądna nie jestem i świadomie nie dopisuje cech charakteru do imion, no ale Jole np. sa to osoby w moim zyciu z którymi mogę pozwolić sobie na bezpośredniość i życiowość w rozmowach  przy  prywatnych spotkaniach  smile
Sa tez osoby  z  pewnymi imionami z jakimi odkąd pamiętam nigdy nie potrafiłam się zaprzyjaźnić ,ani dogadać, no ale jak pisalam,  jednak staram się nie dopisywać cech charakteru do imion, pomimo ze ponoć  kazde imie ma w sobie  jakies indywidualne cechy ,lecz wole tak w ten sposób nie myśleć smile

36 924

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Były miał dziś rozmowe (kolejną) z kimś ze swojej najbliższej rodziny. Postanowił pójść na leczenie. Żal mi go. Ale.... czy powinnam tak czuć? Toż to jego wybór sprzed lat.

Czy powinnam? Czy powinnam próbować mu pomóc? Boje się, że źle to odbierze. A ja, jesli podejmę taka decyzję, to tylko ze względu na Dzieci. Boże... Nie wiem co robić.

Nie dopuszczam go już od ponad roku do mojego zycia. Na szczęście nie wyskakuje z detektywem. Może dlatego, ze usłyszał swojego czasu wykład na temat nękania z moich ust. W końcu nigdy nie byliśmy na papierze złączeni. 

Jakoś nie wierzę w jego nawrócenie. Chciałabym sie mylić.

36 925

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hello wieczornie - luknęłam i co widzę Sponi lol
Kołysanka "Dżemu " jest w mojej pierwszej "piątce" na mojej prywatnej liście
jak wchodzę na YT - mimo tego,że piosenka smutna u mnie ładują się akumulatorki lepszego humorku
koffffam ta piosenkę  lol:lol:

  a posłuchaj tego wykonawcy 
nie ma porównania do Rysia smile

pozdrawiam wszystkie Dziewuszki lol

36 926

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Spo ja też bym nie uwierzyła.Najpierw poczekaj aż pójdzie i przejdzie terapię pozytywnie.Potem możesz i Ty pomału zacząć wierzyć.

Mortisha,a miałaś do czynienia z jakąś Beatą?

36 927

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

...Sponi nic nie robić...też tak miałam...nic bardziej błędnego..dorosły człowiek kieruje swoim życiem tak jak chce...to on ma pokazać, że mu zależy...
...padam na pyszczek..zmęczona jestem okrutnie...
...mam koleżankę Beatę...pomocna, ale mało kontaktowa osoba...
Dobranoc..miłych snów...

36 928

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Ba-Cha napisał/a:

hello wieczornie - luknęłam i co widzę Sponi lol
Kołysanka "Dżemu " jest w mojej pierwszej "piątce" na mojej prywatnej liście
jak wchodzę na YT - mimo tego,że piosenka smutna u mnie ładują się akumulatorki lepszego humorku
koffffam ta piosenkę  lol:lol:

  a posłuchaj tego wykonawcy 
nie ma porównania do Rysia smile

pozdrawiam wszystkie Dziewuszki lol

Jak na deszczu łza, cały ten swiat nie znaczy nic... nic...

Zapisuje w myslach swoja spowiedź.... Łzami...

36 929

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mogę się do Was przytulić?
Miałam ciężką noc,bo Majka wymiotowała.Dziś ma jechać na wycieczkę na przedstawienie.Nie wiem co zrobić,bo będzie płacz.Zobaczę jak się będzie czuć jak wstanie.
Miłego dnia Wam życzę.Ja dziś w domku.

36 930

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie . .....
Witam Was miłoWszystkie , i te nwo przybyłe  .
Zapraszam do dyskusji   .
Spo .... nie mniej wyzutow , sama wiesz , ze niewarto nic robic e wzgledu na dzieci . Bo dzieci pojda swoja drogo .
Powinnas myslec o sobie .
Dzieci zawsze beda i sa .

Och te chorobska , straszne grypki teraz panuja .
Wiosna , U nas tez juz wiosennie , mimo , ze poranki z przymrozkami .
A u mnie jkos leci tak doprzodu czas myka . Pozdrawiam

36 931

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzień doberek w piękną słoneczną środę smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

36 932

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

doberek Dziewuszki - to ja postawię herbatkę dla odmiany...

                    Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Sponi - dobrze Elżbieta pisze - patrz na siebie
jeżeli chodzi o eksa ??????

znam problem alkoholu
mój brat zaPPPił się na śmierć  - w domu był horror

znam tylko JEDEN przypadek ,że małż przestał pić
pił okropnie - bił - kradł z domu pieniądze tak było przez kilkanaście lat
też były terapie, które nic nie dawały ...bo po jakimś czasie i tak wracał do chlania

pewnego dnia dostał zawału ledwo go uratowali - potem drugi
przestał pić - palić !!
przeżył 3 wesela swoich dzieci bez grama alkoholu ... smile
nie pije dobre 10 lat ..... ale to jeden przypadek ....
chcesz żyć w tym napięciu ????? kiedy się chwyci ..... ????

mój eks - też pił całe życie ....wiesz ile razy mi przysięgał,że przestaje ??? hiii
20 lat temu sie rozwiodłam z nim - między innymi z tego powodu
on miał takie ciągi - jak pił to i 2 tygodnie bez przerwy - jak przestawał to też na 2-3 tygodnie
na trzeżwo był do rany przyłóż
teraz podobnie - jest po zawale .... przestał pić ...   tylko pytanie : kiedy się chwyci ... ?????
byleby nie teraz bo pomaga nam w remoncie ...hiiiiiiiiiiii

różnie ludzie piją - na "inteligenta" też - czyli cały czas są na rauszu
pracując normalnie ... przeważnie tak piją kobitki smile:)
zalewając robaka Obrazek dodany przez użytkowniczkę i są na wysokich stanowiskach .....

miłego dnia wszyściutkim bez wyliczanki ....... smile

36 933 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-03-25 08:43:39)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinko... Nawet nie pytaj czy możesz. Ja Was wszystkie zawsze tule wirtualnie, wiele dla mnie znaczycie. A uwierz, że w moim przypadku to nie takie oczywiste przytulić sie dać czy przytulic kogoś. I ważne. Zaopatrz sie w węgiel leczniczy. To pochłania toksyny. Nigdy nie zaszkodzi. Moja Córka zawsze jest tym aplikowana. Nawet jeśli wyrzyga to po chwili, czuje sie lepiej. Polecam z czystym sumieniem.

Elżuniu, masz rację. i tę racje przekładają mi Dzieci słowami.

Wiecie.. Dziś w drodze do pracy (ze słuchawkami w uszach) słuchałam pewnej piosenki. Zmieniam je co jakiś czas w telefonie. I wiecie co mi sie przypomniało? Kiedy odchodziłam, powiedział mi: " i tak nikt cie nie zechce - nie jesteś juz taka młoda..." Spojrzałam po jakiejś chwili w lustro: "... eche.... może mnie i nikt nie zechce, ale co tam..." A potem: " co on pieprzy..."

Markadio, dzięki wielkie za poranne kawusie.

36 934

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczynki kochanieńkie smile
Ja również przez wiele lat przechodziłam piekło z moim exem,alkoholikiem i hazardzistą sad
Po 14 latach męczarni podjęłam terapię dla współuzależnionych na którą chodziłam przez półtora roku.
Tam nauczyłam się jak zadbać o siebie przede wszystkim,o własną psychikę.
On się oczywiście nie zmieniłanatomiast ja zmieniłam swoje podejście do życia i to pozwoliło mi na radykalne zakończenie tego toksycznego małżeństwa po 18 latach.
Polecam taką terapię,jeśli nie możecie zmienić swoich partnerów,zacznijcie od siebie Obrazek dodany przez użytkowniczkę

36 935

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Markadia napisał/a:

Dziewczynki kochanieńkie smile
Ja również przez wiele lat przechodziłam piekło z moim exem,alkoholikiem i hazardzistą sad
Po 14 latach męczarni podjęłam terapię dla współuzależnionych na którą chodziłam przez półtora roku.
Tam nauczyłam się jak zadbać o siebie przede wszystkim,o własną psychikę.
On się oczywiście nie zmieniłanatomiast ja zmieniłam swoje podejście do życia i to pozwoliło mi na radykalne zakończenie tego toksycznego małżeństwa po 18 latach.
Polecam taką terapię,jeśli nie możecie zmienić swoich partnerów,zacznijcie od siebie http://www.rozmowy.w-krainie-elfow.com/ … s/okok.gif

hiii Markadia - o dokończę to zdanie za Ciebie ::lol:
i żałuje ,że tak późno!! mogłam to przerwać wcześniej ... tak Mycho ????

Sponi .. .... " i tak nikt Cię nie zechce - nie jesteś już taka młoda "......  smile
czy ONI wszyscy mogą zmienić płytę ... hiii

po rozwodzie wszystkich chłopów spojrzeniem posyłałam do diabła
nie wyszłam drugi raz za mąż - bo ja przyciągam pijaczków i narkomanów
ale mam trzeźwy dom i to jest superowe ...
nie napiszę co mnie spotkało w wieku czterdziestu paru lat ...   hm..
ale zrozumiałam - dlaczego było tak do doopy w małżeństwie ....
potem musiałam przerwać to "narzeczeństwo" smile
nie powiem - zdał by się taki "dochądzący" zwłaszcza w wekeendy ....
na razie nie ma .... no i co z tego .... jeszcze może się trafi .... nie szukam ... nic na siłę ...
Ci co w miarę porządni - są pozajmowani ....
a reszta to szkoda pisać ....

                             Obrazek dodany przez użytkowniczkę

36 936

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzien dobry dziewczyny!

Zła noc za mną, synkowi dokuczalo swedzenie, spał ze mna, i cala noc poplakiwal, rano znow z goraczka wstal. Ile czasu trwa ospa??

No ja tez jestem obciazona rodzina z alkoholikiem. Ojciec moj pije od zawsze. Kiedys byly awantury, nigdy nas nie bil, ale potrafil male domolki urzadzac. Od wielu lat jest juz spokojniej, tzn pije i idzie spac. Przeszedl kilka terapii, ale to pomagalo na jakis czas, potem schemat sie powtarzal. Gdyby moja matka tak naprawde sie nim zajela to pewnie by z tego wyszedl. Ale nie zrobila tego, a ja nie mam wplywu na niego. Gdyby konynuowal terapie po 'wczasach' to by moglo sie udac. Ale nigdy tego nie robil. On zawsze pije sam, w domu, potem ciezko to odchorowuje. Pan biznesmen...
Moj byly maz tez uzalezniony, chociaz twierdzi, ze ja mam zwidy. No nie upijal sie do nieprzytomnosci, ale codziennie MUSIAL wypic od 4 - 8 piw. Jak piwa nie bylo w domu, to w panike wpadal. Jak wychodzilismy z domu do ludzi, a tam nie bylo alkoholu, to po powrocie do domu, jeszcze nie rozebrany siegal do lodowki i piwo wypijal w 3 sekundy...
Probowalam terapii z nim, ale sie nie udalo, bo on twierdzil, ze nie jest uzalezniony...
Teraz mam schize na punkcie alkoholu, prawie nie pije alkoholu, jak mi sie uda w roku wypic ze 2 piwa i czasem jakies winko do obiadu (u ludzi) to jest wszystko. Obecny maz nie pije, tzn czasem piwo, wodka mu na szczescie nie smakuje.

Ale macie racje, najwazniejsze, to zyc w zgodzie z sama soba, lepiej byc samej, niz w toksycznym zwiazku....

Fajnie ze jestescie <3

36 937

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

dzień dobryyyy smile słoneczny...z wiosennym delikatnym wiaterkiem smile
Spo.. smile jestem smile czytam cały czas, dobre fluidy ślę na wszystkie strony takie ocieplające, otulające, czasem gilgoczące w podeszwy wink.. wszystkim co potrzebują
A nie piszę, bo jestem mało wylewna, zamknięta w sobie smile ot tak jakoś
w niedzielę montowałam do wieczora kabinę prysznicową, poniedziałek cały dzień tj do 19 praca, wtorek odkopywałam ziemię koło fundamentu, okazało się, że pod warstwą ziemi są do ok pół metra od muru wyłożone kamienie...  do ciemnego wywoziłam wczoraj i na nockę, dzisiaj pokopię w ogródku...przy radyju oczywiście big_smile
....oswajam samotność..
fizycznie czuję się dobrze, nad psychiką pracuję...pewnie jeszcze długo popracuję, ale jak nie mam kontaktu z byłym mężem jest ok smile
A tak w ogóle kocham te wszystkie piosenki..i opowiadania..i kawuści z ciachami ...ehhhhh
Kocham to big_smile

36 938 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-03-25 10:46:31)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Ba-Cha napisał/a:

...na razie nie ma .... no i co z tego .... jeszcze może się trafi .... nie szukam ... nic na siłę ...

Ja się od niego nadal próbuję uwolnić. Dla mnie najważniejsze, by uwolnić moje Dzieci z jego szponów.

36 939

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Oj masz rację Spo...ratuj dzieci.One Ci kiedyś podziękują.O sobie też pamiętaj,bo życie przed Tobą.
Współczuje Wam dziewczyny tych toksycznych małżeństw.U mnie też kiedyś nie było wesoło,ale jakoś ciągniemy.Chyba dotarliśmy się,a właściwie wciąż docieramy.
Jestem wściekła.Wyobraźcie sobie,że miałam kuchnię sprzątać i wody nie ma.Najlepiej,że jak dziś tego nie zrobię,to już nie wiem,czy znajdę czas przed świętami.

36 940 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-03-25 12:01:54)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie skowronki...
....byłam żoną alkoholika i hazardzisty...osobę nadużywającą rozpoznam na kilometr...już mnie to nie dotyczy i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu...
..jadę po pracy do "Black Red white" muszę coś w końcu kupić..jakąś meblościankę... wszystko leży na podłodze...robi się coraz większy bałagan...pasowało by mi coś ładnego w bardzo przyzwoitej cenie...w mojej miejscowości nic nie mogę wybrać...
...Antena mój ex po dwóch terapiach wiedział, że ma problem z alkoholem...kiedyś powiedział mi: tak jestem uzależniony a ty powinnaś się już do tego przyzwyczaić...poczułam jak by mi ktoś w mordę dał...zdałam sobie sprawę, że jemu jest z tym dobrze...nie obchodzą go dzieci ani ja...ale to już było....
...pozdrawiam...

36 941 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2015-03-25 13:40:26)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

I ja jestem dzieckiem alkoholika. Chociaż mój ojciec mówił o sobie "pijak"  i protestował, że nie jest alkoholikiem. Dla mnie żadna różnica. Wtedy nie mówiło sie o DDA. Moja mama wypierała problem...

Wybieram sie na terapię po świętach. Może pomoże mi też jeśli chodzi o współuzależnienie od byłego.

To, że jestem DDA na pewno wywarło wpływ na moje nieudane małżeństwo. Dlaczego pozwalałam sie nie szanować? Trwałam w milczeniu? /problem z komunikacją/. Zamiatałam pod dywan problemy? Do tego niskie poczucie własnej wartości i kompleksy?

Ech, tato, tato... coś ty mi zrobił?

36 942

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
weronka44 napisał/a:

Ech, tato, tato... coś ty mi zrobił?

No wlasnie... tule mocno...

36 943 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-03-25 14:01:52)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wczoraj późnym wieczorem byłam w kinie z koleżankami pracowymi. Tytułu filmu nie pamiętam. Film psychologiczny. Jakaś przedpremiera. Kojarzę jedynie aktorkę - grała w filmie Czekolada.

Przed seansem zawsze pojawia sie taki miły pan i zadaje mnóstwo pytań. W nagrode mozna zdobyć jakis upominek. No i wczoraj jak zwykle moja wiedza graniczyła z podłożem. chodziło o Oriflame i inne jakies tam cudeńka.

Quiz dochodził do mety. Wtedy pan rzekł:

- teraz ostatnie pytanie... która z pań pierwsza podniesie rękę...

Nie pozwoliłam mu dokończyć. Zerwałam się z fotela z krzykiem:

- ja! ja pierwsza podniosłam rączkę smile

Zaskoczony, ale uchachany zgodził sie, by ostatni upominek trafił w moje ręce.
A wcześniej walczyłam o karnet miesięczny do szkoły tańca. Bez powodzenia sad Miałam nadzieję żebrając zdobyć wreszcie to, na czym mi bardzo zależy. Kiedy ten miły pan pani siedzacej dwa rzędy przede mną podpowiedział, że karnet może oddać swojej córce, od razu zareagowałam (licząc wciąż na ostatni karnet) w podskokach i ogromem sił w głosie: a ja mam dwie córki ! I to takim wzrokiem jak kot ze Shreka. I wiecie co się stało? Ta kobieta natychmiast odwróciła sie w moja stronę trzymając w ręku bilet na jedno wejście do szkoły tańca mówiąc:

- weź dla córki smile
Mnie zatkało... Wzbraniałam się kilka sekund zaledwie... Byłam przeszczęśliwa smile
Bo chcę tak kiedyś zatańczyć. Ale Wy juz o tym wiecie...


A właśnie... co zrobić by mieć taką pupę? Takie odstające pośladki smile

36 944

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Ba-Cha napisał/a:
Markadia napisał/a:

Dziewczynki kochanieńkie smile
Ja również przez wiele lat przechodziłam piekło z moim exem,alkoholikiem i hazardzistą sad
Po 14 latach męczarni podjęłam terapię dla współuzależnionych na którą chodziłam przez półtora roku.
Tam nauczyłam się jak zadbać o siebie przede wszystkim,o własną psychikę.
On się oczywiście nie zmieniłanatomiast ja zmieniłam swoje podejście do życia i to pozwoliło mi na radykalne zakończenie tego toksycznego małżeństwa po 18 latach.
Polecam taką terapię,jeśli nie możecie zmienić swoich partnerów,zacznijcie od siebie http://www.rozmowy.w-krainie-elfow.com/ … s/okok.gif

hiii Markadia - o dokończę to zdanie za Ciebie ::lol:
i żałuje ,że tak późno!! mogłam to przerwać wcześniej ... tak Mycho ????

Tak jest Basieńko big_smile


po rozwodzie wszystkich chłopów spojrzeniem posyłałam do diabła
nie wyszłam drugi raz za mąż - bo ja przyciągam pijaczków i narkomanów
ale mam trzeźwy dom i to jest superowe ...

Zgadzam się jest superowe.
Ja jestem w nowym zwiążku ale ten to porządny jest,ale mi się udało smile

Weronka ja tak ja Ty zamiatałam wszystko pod dywan,a śliwy pod okiem tłumaczyłam tym,że zderzyłam się z drzwiami sad
Ależ byłam głupia Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Pozdrawiam Was wszystkie cieplutko Obrazek dodany przez użytkowniczkę

36 945

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

...oj pozapominałabym się trochę w tańcu...rozpraszacie mnie...

36 946

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Markadia napisał/a:

Weronka ja tak ja Ty zamiatałam wszystko pod dywan,a śliwy pod okiem tłumaczyłam tym,że zderzyłam się z drzwiami sad

Nawet nie chciałabym widzieć, gdyby to było możliwe, jakie spustoszenia zasiał we mnie były. Nigdy mnie nie uderzył, ale co ze mną zrobił w środku... Czasem myślę, że do zburzenia sie nadaję... By potem postawić w tym miejscu coś na nowo.

36 947

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
alcybiades napisał/a:

...oj pozapominałabym się trochę w tańcu...rozpraszacie mnie...

Tak? To na dokładke coś jeszcze smile

Poszukam jeszcze czegoś w wolnej chwili. Specjalnie dla Ciebie smile

36 948

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jak ja sie za Wami stesknilam, Slonka moje!

Tak sobie czytam i widze, ze kazda z nas otarla sie o problem z alkoholem.Ja tez-moj ojciec byl alkoholikiem, w tym najgorszym wydaniu-agresja, bicie, wynoszenie z domu.Kiedys tu o tym pisalam.Zryl mi psychike niesamowicie.Juz jako mezatka, spotykajac go na ulicy, odruchowo kurczylam sie i nie potrafilam mu odmowic dychy na jabola...

Sponi-kochana, tak jak pisze Elzbietka i inne dziewczyny-mysl przede wszystkim o sobie.I nie wierz w zmiany-obietnica w ustach alkoholika jest niczym.Moj ojciec obiecywal ciagle, codziennie, przepraszal, nosil na rekach, gotowal, sprzatal...przez 2-3 dni.Tyle byl w stanie wytrzymac.Mamus byla wymeczona, ale go kochala.Z biegiem czasu coraz mniej, ale jednak.Absolutnie nie chce napisac, ze on sie nie zmieni.Tylko na to potrzeba czasu.Czy warto czekac?Jesli jakas malutka czesc Ciebie, schowana gleboko, ukryta czasami nawet przed Toba chce czekac to bedzie Ci ciezko...ale wierze w Ciebie i mocno przytulam.Masz tylko jedno zycie-teraz czas na usmiech.
A taka pupe to mozna miec...jak sie cwiczy.Ja mam dysdupie-tak mowi Mloda.Jak bylam baleronem to jakis tylek byl.Teraz-szkoda gadac.Deska.Dobrze, ze z przodu troche cyca zostalo:))

Weronka- dobrze, ze wyszlas z toksycznego zwiazku.Tez kiedys chodzilam na terapie.Duzo mi nie dala, bo nie potrafilam o tym rozmawiac.Klade to na karb, ze bylam nastolatka i w duzej mierze wstyd i strach zamykaly mi buzie.Trzymam kciuki!

Markadia, Alcybiades-i tak trzymac, to co zle, trzeba zostawic i sie nie ogladac.Wiem, czasem wraca, boli...''ale to juz bylo i nie wroci wiecej''.

Bulinko-jak Majka?Masz juz wode?Jak sie czuje malzonek?

Antenka-witaj w klubie:))ospy podwojnej nie zazdroszcze.Moja przechodzila wyjatkowo paskudnie, nie dosyc, ze cala wysypana to jeszcze temperatura.Ciezko bylo przez dobry tydzien, potem strasznie sie drapala.A ja za dzieciaka mialam ospe z angina ropna do kupy.To dopiero byl cyrk.

Milionku-jak zdroweczko?Lepiej z Twoim kregoslupkiem?

Takasobiemamuska, Jola, Ba-cha-nie bylo mnie dlugo, wiec sie z Wami witam.

A u mnie tak sobie.Jest duzo lepiej, ale dzien bez czegos przeciwbolowego to raczej cud.Nie wpierdzielam juz prochow w ilosciach hurtowych, czasem 2, czasem 4.Cwicze, troche pracuje, uwazam,nie targam z miasta pieciu siatek i worka kartofli, staram sie i jakos ciagne.Lekarz tu powiedzial, ze operacja raczej mnie nie ominie.Kiedy-to kwestia mojego samozaparcia i wytrzymalosci na bol.A ze uparlam sie, ze nie dam sie pokroic bo fajny przypadek jestem, bol jest zdecydowanie mniejszy, po prochach wcale-to nawet nie mysle, ze moze byc gorzej:))
No i zaraz Swieta.Co pichcicie?U mnie troche nie po mojemu, bo bialej kielbaski nie bedzie.Zrobie tradycyjna salatke jarzynowa, chrzanik z buraczkami, upieke jakiegos miesiwa i moze ciacho?Albo dwa ciacha?

Chyba pora na druga kawe.Ostatnio jakos mniej kawkuje.Wypilam rano i teraz nastepna.Zebym tak jeszcze mniej palila.....

Sciskam, przytulam, pozdrawiam...

36 949 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-03-25 17:49:48)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziękuję za tulenie. Widzicie... Tam są nadal moje Dzieci. Wprawdzie jeszcze chwilkę, ale mnie czas sie tak już dłuży. Jestem zła na sekundy, że tak wolno mijają. Odnosze wrażenie, że się chyba zatrzymuja.

Mój tato też nadużywał alkoholu. co myśmy z nim przeszli. Piekło...

Wracając do exa (niestety w tym wszystkim nie ma znaczenia, że nie mieliśmy papierka)... 18 lat... Po tak długim czasie nie jestem w stanie wychorować siebie...

Wczoraj Córka powiedział mi (bo opowiadam jej o forum - o wszystkich wątkach, które czytam), że jeśli spotkam kogokolwiek, kto będzie zastanawiał nad rozstaniem z kimś, kto krzywdzi, mam radzić, by od takiej osoby czym prędzej uciekać. Bo im później tym gorzej. a dzieci... Widza i czują o wiele więcej. To słowa mojego Dziecka...

I huczy mi w głowie jej zdanie sprzed kilku miesięcy: Mamo, dlaczego nie odeszłaś wcześniej.... dlaczego...

Tak chciałabym śpiewać o moim dzieciństwie....

Kocham Ciebie Mamo... Ciebie też Tato... gdziekolwiek jesteś. Mówiłeś mi wtedy, że tam jest Niebo - wierzę...

36 950

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cale szcescie w mojej rodzinie nie było problemów alkoholowych i z alkoholizmem  bezpośrednio nie miałam do czynienia, no ale  nie jedno widziałam i syszalam

Jeśli chodzi o sytuacje Spo i jej exem z problemem alkoholowym.... ja już się wypowiadać dalej nie będę, jakiś czas temu dosyć obszernie swoje zdanie wyraziłam jak do tego podchodzę,  w tego typu tematach jestem szorstka i oschła,  wiec  aby nie być niegrzecznym  wole poprzestać na  tamtej wypowiedzi. Jesli chodzi o alkoholizm jestem bezwzględnie bezlitosna 
Spo  ty  jak do tej pory możesz dziękować losowi, ze  kuratora , ani opieki społecznej na glowie nie mieliście, gdyby wyszlo na jaw ze dziecko mieszka z alkoholikiem i jest pod opieka osoby ,która sama  nie zawsze może odpowiadać za siebie ,a co dopiero mówić za podopieczną, odpukać ...

36 951 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-03-25 20:26:10)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

...no nie żadnego cofania...robię swoje...

...Sponi to minie....żyj dzisiaj nie juto lub za tydzień...

36 952 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-03-25 20:01:20)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
mortisha napisał/a:

Spo  ty  jak do tej pory możesz dziękować losowi, ze  kuratora , ani opieki społecznej na glowie nie mieliście, gdyby wyszlo na jaw ze dziecko mieszka z alkoholikiem i jest pod opieka osoby ,która sama  nie zawsze może odpowiadać za siebie ,a co dopiero mówić za podopieczną, odpukać ...

Niebieska karta. Kurator sądowy... i cała masa urzędniczych maszynerii. Ja to wszystko przechodzę. Mam za sobą psychiatrę sądowego, bo gdy wyszło, że chodze na terapię, chciał zrobic ze mnie wariatkę... Czekamy na badania w RODK.

Czzy mam sie martwić? nie wiem. I tak wszystko, co mnie sie teraz zdarza jest niczym w porównaniu z tym co ze mna robił.

Nie mam zamiaru nad nim sie litować. Żal mi go jako człowieka. Do niczego nie zamierzam wracać. Nigdy sie nie cofnę. W zyciu nigdy.... Miałam swoje pięć minut - jedyna okazję, by móc sie od niego uwolnić. I zrobiłam to. Tyle...

A Dzieci nie zostawiłam. To był ich wybór. Na ile starcza mi sił, opiekuje sie nimi. Nie mogę stracić pracy. A siłaczką juz nie chce być.

36 953

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

No przecież wiem SPO jak u ciebie sytuacja z dziećmi się przedstawia ,ze je nie zostawiłaś, agresje i pijany w ustach mam do alkoholików. Dlatego jak wspomniałam, nie będę się powtarzać jak na nich patrze  ,aby zbyt wulgarnym nie być, bo to grzeczne  nie byłoby

36 954

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czesc Zapracowane.
Milego oczekiwania na Swieta i spokojnych przygotowan zycze.
U mnie bez szalenstw,ja po prostu nie za bardzo lubie Swieta Wielkanocne...a poza tym teraz chyba w ogole nie lubie swiat.
A,i zeby sie wszystko Wszystkim dobrze ulozylo.To najwazniejsze.
Sponi-powiem tak(jesli moge)-Twoje dziewczynki i Ty to priorytet.Ta reszta to dupa jas.I tak mysl-Ty i Dziewczynki.Dobrego zycze.
Pozdrawiam cala ferajne.

36 955 Ostatnio edytowany przez mortisha (2015-03-25 21:18:48)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kawulcia , Milionek  a wcinacie TRAMAL? Ostatnio znalazłam całkowicie przypadkowo takie tableteczki, mąż mowi ze  Tramal potrafią podawać na wojnie ciężko rannym tak są silne ,  ciut więcej dawki weźmiesz i ma działanie  narkotyczne ,jak na haju, czy nawet morfinie

LATO nie jesteś sama, ja tez mam takie zdanie i nastawienie, no ale  Ja świąt w ogolę nie obchodzę , po pierwsze przytlacza mnie ta komeracha , szAL, urwanie doopy, hipokryzja, obluda , ( NIE BEDE ORGINALNA JAK SWIETRDZE ,ZE Z dalszą  RODZINĄ TO SIE NAJLEPIEJ NA ZDJEICU WYCHODZI) a po drugie mój mąż  nie jest w ogóle chrześcijaninem , wiec kolejny  argument ( ATUT) aby zdala trzymać się od swiąt i ich nie czcic smile

Milionek    a ty masz dwoje dzieci? myślałam, ze tylko jedną  córuśne smile

36 956

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć wieczorkiem smile

Mortisha Tramal łykałam w zeszłym roku na kręgosłup,dość sporo.
Jest to opioid czyli lek narkopochodny,ma bardzo silne działanie przeciwbólowe.

Oj dziewuszki ten alkohol to tylko samo spustoszenie sieje,niestety hmm

Dla Was

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

36 957

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

O popatrz Milionek, toz mnie zaskoczyla ... a dzieci w jakim wieku masz?  z tego co kojarze to już   dorosle ?

36 958

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mortisha-siemanko przede wszystkim:))

Tramal na mnie nie dziala.Wroc-nie na te bole.Sprawdzalam-jak Tic-Taki.Musze miec cos z Diclofenakiem.

A w kwestii Swiat-nie swietuje tak jak to dawniej bywalo, kiedy bylam szczawiem i chodzilo sie od babci do babci.Porzadkow przedswiatecznych nie robie od lat.A jedzonko-tu moja familia jest baaaaaardzo swiatecznie nastawiona.I tak jak na Boze Narodzenie musi byc barszcz, pierogi, wigilijny bigos, tak na Wielkanoc biala pieczona kielbasa, salatka jarzynowa i cwikla z chrzanem.Nie nazwalabym tego ''swietowaniem''.W Szkoplandii sa 4 dni wolnego-od piatku do poniedzialku.W sobote sklepy otwarte krotko, a dzieja sie cuda i dziwy-tabuny zakupowiczow, jakby na miesiac mieli handel wstrzymac.U mnie spokojnie, sniadanko, spacerek, kawusia, ciasteczko, jakas wycieczka.Jak przypomne sobie z dziecinstwa  szal przedswiatecznych porzadkow, kolejek, zastawione stoly, gorzala...to wcale mi wesolo nie jest.

Milionku-na mnie plastry nie dzialaja.Tak jak pisalam wyzej-tylko leki z Diclofenakiem.No ale kazdy inaczej.

Sponko-bedzie dobrze.Zeby bylo lepiej to najpierw musi byc gorzej.Ja tez kiedys dokonalam wyboru-zostalam na jakis czas z ojcem.Mamita wyprowadzila sie do dziadkow.A ja...nie, bo kolezanki, koledzy, podworko, szkola(do ktorej mialabym blizej od dziadkow), nawet nie chcialam rozmawiac o wyprowadzeniu sie.Nie myslalam o tym, jak zle moze byc mojej Mamitce, jak bardzo jest jej przykro i smutno, myslalam tylko o sobie.Byl czas, ze pijany tatus mi nie przeszkadzal-zadnej kontroli, wracalam kiedy chcialam, chodzilam gdzie chcialam, robilam to co chcialam-bez pytania o pozwolenie.Zreszta kogo mialam pytac?Zalanego do nieprzytomnosci ojca?Tylko widzisz-moj tatko mial bardzo ruchliwe raczki.Zabraklo mu worka treningowego w postaci Mamy, wiec znalazl sobie zastepczy-mnie.A potem to juz bylo z gorki.Zalowalam swojej decyzji w kazdej sekundzie mojego owczesnego zycia, ale bylam tak przerazona, ze nawet nie potrafilam powiedziec Mamie, ze chce do niej.Wiedzialam, ze wyrzadzilam jej krzywde tym, ze zostalam z ojcem i balam sie, ze mnie nie przyjmie.Stare dzieje.Ale tak we mnie to siedzi, ze nawet teraz, jak to pisze, czuje sie tak jak wtedy.

36 959

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Milionku-no tak, na mnie kiedys tez plastry dzialaly, Mloda mi przysylala takie

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

dzialaly rewelacyjnie rozgrzewajaco i przeciwbolowo.Ale nie  trzymaly sie tak jak Twoje przez 3 dni, najwyzej dobe.
Ano mialam niewesolo.Bylo i nie wroci-fizycznie.Bo w glowie siedzi.

Ktos zapali?Bo ja juz musze:))

36 960

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kawulcia ode mnie  jedyne co  to masz pacniecie po łapach za   kurzenie big_smile

36 961

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mortisha-aaaalaaaa, nie tak mocno:))kiedys rzuce, slowo honoru.

Czy w naszej kafejce to tylko ja jestem nalog?Ale lipa...

Sie juz wyprysznicowalam, zapizamowalam i sobie poczytuje.
Wszystkie juz spia?

36 962

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hey srana smile kawa zapodana   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Kawka chyba Sponi fajczy ???
no i JA jestem nałogiem nr.1
w dodatku sama kręce - bo na kupne nie byłoby mnie stać smile

tak przeczytałam Wasze wypowiedzi na temat alkoholików ... hmm
w sumie mój ojciec też nie wylewał za kołnierz
może dlatego ,że byłam najmłodsza z rodzeństwa - to nigdy mnie nie uderzył czy jakaś inna agresja ...
bardzo mi go brakuje ...
był mi bardziej bliski niż MAM
często razem fajczyliśmy - popijając poranną kawcie lol 
jak był już na emeryturze - poza tym zastępował mojemu Synciowi - Ojca
grali non-stop w  chińczyka czy warcaby - grając w karty ..... fajny był smile

Lato - witaj w klubie smile też nie lubię świąt Wielkanocnych .... wrrrr smile

36 963

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

To chyba jednak wszystkie spaly....

Dzien dobry

Kawusia
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Sniadanko
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

36 964

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Sponiewierana napisał/a:

Dziękuję za tulenie. Widzicie... Tam są nadal moje Dzieci. Wprawdzie jeszcze chwilkę, ale mnie czas sie tak już dłuży. Jestem zła na sekundy, że tak wolno mijają. Odnosze wrażenie, że się chyba zatrzymuja.

Mój tato też nadużywał alkoholu. co myśmy z nim przeszli. Piekło...

Wracając do exa (niestety w tym wszystkim nie ma znaczenia, że nie mieliśmy papierka)... 18 lat... Po tak długim czasie nie jestem w stanie wychorować siebie...

Wczoraj Córka powiedział mi (bo opowiadam jej o forum - o wszystkich wątkach, które czytam), że jeśli spotkam kogokolwiek, kto będzie zastanawiał nad rozstaniem z kimś, kto krzywdzi, mam radzić, by od takiej osoby czym prędzej uciekać. Bo im później tym gorzej. a dzieci... Widza i czują o wiele więcej. To słowa mojego Dziecka...

I huczy mi w głowie jej zdanie sprzed kilku miesięcy: Mamo, dlaczego nie odeszłaś wcześniej.... dlaczego...

Tak chciałabym śpiewać o moim dzieciństwie....

Kocham Ciebie Mamo... Ciebie też Tato... gdziekolwiek jesteś. Mówiłeś mi wtedy, że tam jest Niebo - wierzę...

Sponi Mycho weź sobie słowa Twojej córci - wydrukuj i przylep na lodówkę
jako swoją życiową MANTRĘ i powtarzaj do skutku ...    aż uskutecznisz smile

mój syncio - miał 13 lat jak się rozstaliśmy
usiadł i powiedział do mnie : dobrze,że się     r o z w i e d l i ś m y .....    echhhhh
jeszcze wytrzymacie do czerwca - trzymam kciuki lol
a EKSA - odpuść sobie - nie się buja ....    to on ma problem nie TY smile:)

a mieszkanko wynajmujesz ????
no i zadam Ci sakramentalne pytanko : jak tam Twoja kuchnia ??? zamontowałaś te drzwiczki ???? lol hii

pozdrawiam wszystkie Dziewuszki .... miłego dnia lol

36 965

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wpadłam się przywitać i szykuję się do lekarza z córcią.
Od kilku dni kaszle niemiłosiernie,żaden syrop nie pomaga a wczoraj zagorączkowała hmm
Do Świąt  trzeba ją wyleczyć.

Pozdrawiam smile

36 966 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-03-26 09:42:23)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

W ramach spowiedzi (czekałam az mnie o to zapytasz) przyznaję sie bez bicia w dupsko, że.... nie mam ochoty, nawet siły na te moje marzenia. Poprosiłam kogoś o zakup tych zawiasów.Ja nie mam nawet czasu by podjechać do ciastoramy sad Wiem jednak, że muszę sie przełamać. Wczoraj wieczorem po powrocie z pracy popatrzyłam tylko na ściany i te szafki i zapytałam na głos: poczekacie? Cisza.... Więc uznałam, że to milczenie jest przyzwoleniem na moja propozycję - nic nie robić.

W kwestii alkoholu i nałogowców macie rację Dziewczyny. Gdybym tam została, oznaczałoby to nadal, że jestem uzależniona tak jak on od jego nałogu. Mnie jest go żal. Ale to żadna wielka sprawa. Nie przejde obojętnie obok żadnego uwalonego na ulicy bezdomnego, nawet jeśli cuchnie wóda z daleka. Może to stąd takie moje zapatrywanie na ich świat...

Starsza ma tam chłopaka. Młodsza nie chciała zmieniac szkoły. Pamietam do dzis jak terapeutka próbowała mi uzmysłowić, że ta szkoła i koleżanki to jej świat, z którego nie chce rezygnować. Na szczęście w czerwcu kończy tam naukę... O właśnie. Musimy wybrać kolor do ścian do jej pokoju.

A były.... To nie tak, że jesli się nad nim lituję,   Co to, to nie. Zrobił mi wystarczająco wiele krzywdy. Przeszłości nie zapomnę, a jak sie z nia pogodzić? Nie umiem. Boże... Jeszcze nie potrafię. Czasem chciałabym być ostatnia suką i zapłacic mu za wszystko co mi zrobił. Ale tego też nie potrafię. Taka dupa wołowa ze mnie.

Jestem winna mojego życia, bo w każdej jego chwili miałam wybór...

36 967

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

...Sponi po co to obwinianie?..to nic nie daje...każdy dorasta do decyzji w różnym tempie, u Ciebie jest tak i z tym bierz się za bary...

36 968

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

...dziewczyny posłuchajcie...poezja...

Miłego dnia koleżanki...

36 969 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2015-03-26 11:24:45)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Sponia, ja też przymierzam się do malowania - nie bierz Duluxa! - tak powiedzieli mi panowie z ekipy remontowej smile Podobno bardzo wymagający co do podłoża smile
Tak powtarzam ja, Aga - co wymaga... smile

a co do palenia, paliła któraś zioło? smile  /pytanie z gatunku poznawczych/

36 970 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-03-26 11:45:09)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
weronka44 napisał/a:

Sponia, ja też przymierzam się do malowania - nie bierz Duluxa! - tak powiedzieli mi panowie z ekipy remontowej smile Podobno bardzo wymagający co do podłoża smile
Tak powtarzam ja, Aga - co wymaga... smile

a co do palenia, paliła któraś zioło? smile  /pytanie z gatunku poznawczych/

Nie zgodzę sie z panami z ekipy. Mam pomalowane ściany w pokoju duluxem. Nie dasz wiary, że przestarzałe ściany ze szlaczkami z epoki kamienia łuoanego tak ponętnie przyjęły nowa farbę.

A co do palenia zioła.... Eche. Paliłam z sąsiadami kiedyś. Na wspólnej imprezie smile Parę machów. Mnie nic nie było. wszystko pamiętam. JA to jakaś oporna jestem smile

Pale fajki w małych ilościach. Koleżanka mnie częstuje.

A dlaczego pytasz? Co tam wymyśliłaś Dzieciątko?

36 971

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hej Kawa smile
Dobrego dzionka wszystkim smile
...u mnie deszczowy, więc w gorszym nastroju, ale coś wymyślę smile
coś bym musiała już o Świętach pomyśleć...ano prawda....

36 972 Ostatnio edytowany przez Kawashake (2015-03-26 12:50:10)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ha!Narobilam pierdylion racuchow z jablkami.Tak po polskiemu, ciastolino roslo i wyyroslo.Pachnie na calej ulicy-az moje chlopie przylecialo.

Ja tez malowalam Duluxem-a sciany byly chyba w tym samym wieku co u Sponi.Co jeszcze-chcialam miec jedna sciane innym kolorem...w sklepie byl ladny, na scianie okazal sie brudnoburaczkowy.Pojechalismy raz jeszcze, kupilam farbe pod nazwa Biala Czekolada.Jedna warstwa, bez przebic pokryl sie ten nieszczesny burak.A na ten ''inny kolor'' wybralam wscieklejebiacaoko pomaranczowy.Chlop pukal sie w czolo, tym bardziej, ze tak szalalam w sypialni.Nie pomalowalam calej sciany, tylko jeden szeroki pas w poziomie i trzy wezsze w pionie, te w  1/3 dlugosci pokoju.Wyszlo cudnie-dla mnie oczywiscie.

Ziolo palilam raz, w liceum na biwaku.Wszyscy byli ujarani, wiec ja tez wesolkowalam.Pytam potem psiapsioly-no i jak?Nijak, ale jak wszyscy swiruja, to my tez:)).Nie wiem co to bylo, mowili, ze zielsko....moze herbata lisciasta?;))

Ide pogrzebac w doniczkach, musze wymoczyc storczyki.

36 973 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-03-26 12:53:25)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

.....dobra ostatnia przysięgam....wakacje mi się marzą.....

https://youtu.be/TUTezvLyKF0

36 974

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Podobno trawka wzmania emocje, jak radość to większa, jak smutek - to też większy.
Ja sie wciąż zastanawiam nad antydepresantami...

Dzis humor dobry, to sama nie wiem... ale jutro moge mieć doła...

Zapiszę się do psychiatry, pójdę w dobrym stanie, to powie, że symuluję smile

36 975

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

...nie jest łatwo o dobrego psychologa..mi dobitnie pomógł specjalista aż z Warszawy, ale ja swoje przerobiłam wcześniej...pokazał jak nie żyć w schematach a co najważniejsze wybił mi poczucie winy... trochę o  dzieciństwie i późniejszych okresach życia porozmawialiśmy...razem 3 wizyty, każda 100 zł...warto było..dostałam wskazówki na przyszłość i lektury do przeczytania...

36 976

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ja się zapiszę na terapię, ale jak wpadam w czarną dziurę to mam aż myśli samobójcze. W takich chwilach nie ma się nadziei, że się z tego wyjdzie. Męka

36 977

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć dziewczyny,dawno nie pisałam,ale czytam sobie.Przy Waszych problemach moje wydają mi się całkiem malutkie i od razu mi lepiej -jak Wy dajecie radę toja też dam.Świąt w tym roku chyba nie będę robić-pojadę do rodziców.Jakoś nie mam nastroju w tym roku i też przydałby mi się jakiś srodek na poprawę nastroju.

36 978

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

...szłam do pracy, gdzie musiałam mieć otwarty umysł...nie dałam rady wzięłam urlop..było jeszcze gorzej...zaczęłam pracować ponad normę...8 godzin w biurze, później zbierałam truskawki (aby nie myśleć)..wracałam do domu padnięta, ale dzieci..obserwatorzy (dobra mina do złej gry)...myśli samobójczych nigdy nie miałam, ale życiem tego też ciężko nazwać...jakaś  praca, wszystko aby przyszedł wieczór i zasnąć...terapia i było coraz lepiej...jakieś nowe znajomości nowe wyzwania jak remont łazienki.....wszystko co przyszło do głowy jak jazda rowerem 60 kilometrów...zawaliłam dużo spraw, które w pewnym momencie musiałam ogarnąć...nie było zlituj...

36 979 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2015-03-26 16:35:26)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

W sumie minęło dopiero 7 m-cy, może ja za szybko chcę sie ogarnąć... nie chcę się rano budzić. Oczywiście to bardzo egoistyczne... gdyby nie córka...
A z drugiej strony mam silny instynkt samozachowawczy, no ale czarne myśli są.

Jak mówi jednak moja mama: "wszystko mija"

-------------------------------------------------------------
edit

Chrzanię jak pokręcona?

36 980

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

...Weronka z czasem mózg odpuszcza...emocje słabną i jest lżej...oczywiście terapię polecam....

36 981 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2015-03-26 20:12:28)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hejka laseczki,
melduje Wam, ze juz robie wkucia, pobieram krew i zakładam wenflony....a w maju wkraczam na oddział szpitalny.
Weronka niepokojące jest to co piszesz. Zaden psychiatra nie powie Ci, ze symulujesz. Jesli masz mysli samobojcze powinnas siegnac po depresanty, z tym nie ma zartów.
Antydepresanty pomogą Ci stanąć do pionu, czesto tez jest uboczny skutek- osłabienie libido. Moze dla Ciebie nie bedzie to uboczny...pamietam Twoje wczesniejsze wpisy

36 982

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
weronka44 napisał/a:

a co do palenia, paliła któraś zioło? smile

W okrutnie ciężkich  momentach, depresyjnych/ nerwowych/ melancholijnych  poratowało mnie .  Nigdy po ziółku ataków głupawki nie miałam jak niektórzy,ale bylam wyciszona,   uspokojona, blogi stan, zero smutku, zero nerwa ,  idyyla emocjonalna
  Nic wtedy nie jest wstanie mnie wnerwić ,ani dobic

36 983

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mortisha czyżby trawka była dla Ciebie lekiem na całe zło Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Ja przyznaję,że mnie też znajomi tym uraczali w okresie okołorozwodowym,dawało to w jakimś stopniu odprężenie od stresu a odczucia były podobne jak po hydroxyzynie,tylko spać się nie chciało big_smile

Soniu ja to wszystko o czym piszesz robiłam w młodości w LM,a zastrzyki znajomym i rodzinie prywatnie,jeszcze jakiś czas po szkole smile
Czasem mi się tęskni za zawodem,ale cóż wyszło jak wyszło hmm
A Tobie gratuluję nabywania wiedzy i umiejętności i powodzenia na oddziale Obrazek dodany przez użytkowniczkę

36 984 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-03-26 20:39:56)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Weronisiu.... Nie znam Ciebie, ale ja opierałam się długo przed prochami. Nie miałam wyjścia... Moje "być" umierało. Wreszcie sie przemogłam. Leki antydepresyjne pomogły mi o tyle, że nie zanosiłam sie płaczem co chwila... Kiedy zabrakło mi sił i uznałam, że jest mi wszystko jedno, zapytałam siebie: więc po co wszystko zrobiłam?

Zaufaj sobie. Jeszcze być może kilka miesięcy i będzie lepiej. Wprawdzie u mnie doły wynikały z innej sytuacji, ale było mi i nadal jest ciężko. Stąd moje zamieszkanie na forum. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że odstawienie mnie na bok przez kochanka nie miało na moje samopoczucie jakiegokolwiek wpływu. Tyle, że ja nie chciałam być na boku. Nie dla mnie to. Ale to juz teraz nie jest tak ważne. I nie zamierzam pełnic tej roli i teraz. A mogłoby tak być. On wciąż daje o sobie znać. Blednie jednak w moich oczach. Bo gdyby mu zależało to...

Nie opieraj sie smutkowi. Nie walcz z płaczem.  Wszystko być może trzeba przejść. Do ludzi wychodź, ale nie rób tego na siłę. Nie rób niczego wbrew sobie. Mnie dziwnym trafem pomagały przesmutne filmy i nasączone rozpaczą piosenki. Kiedy pomyśle sobie ile łez wylałam... Oj Boze...

JA rozumiem, że potrzeba bycia kochaną jest w nas wszystkich...

On śpiewa o aniele, który być może na Ciebie zerka a Ty o tym nie wiesz jeszcze...


Pracę na dziś skończyłam. Wracam do pustego Domu, ale to nie są puste ściany... Obejrzę jakiś smutawy film. Utule misia od Córki i kiedyś zasnę... Poczekam jeszcze na opowieść Starra...

36 985

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Markadia napisał/a:

Mortisha czyżby trawka była dla Ciebie lekiem na całe zło http://www.rozmowy.w-krainie-elfow.com/ … kedkc9.gif
Ja przyznaję,że mnie też znajomi tym uraczali w okresie okołorozwodowym,dawało to w jakimś stopniu odprężenie od stresu a odczucia były podobne jak po hydroxyzynie,tylko spać się nie chciało big_smile

Nie lekiem na cale zlo, ale alternatywa i zamiennikk proszków, od jakiś  stronie  jak cholera i dlatego w  proszki nigdy się nie pakowałam.
Mi po trawce ulatnia się agresja i dzięki niej chyba nie mam   na koncie  morderstwa big_smile  bo  błogi  efekt w dupiemienie mi się włącza, bez atakow smiechow  , lecz nieskazitelny spokój i opanowanie

Posty [ 36 921 do 36 985 z 86 112 ]

Strony Poprzednia 1 … 567 568 569 570 571 … 1 325 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026