Mlodziaczki z Was...Ja 66,pazdziernik,ale mloda duchem.Pielegniarka,czynna zawodowo,w pracy preferuje spodnie.Choc nogi ok.Od 2 miesiecy wdowa.Gniezno znam,to mniej wiecej moje rodzinne strony,ale teraz mieszkam po drugiej stronie Poznania.To tyle,nic ciekawego nie napisze,ale nastroj fatalny-rozumiecie?Pozdrawiam serdecznie.
31 266 2014-07-19 23:16:01
Podobne tematy
31 267 2014-07-19 23:36:31
to milionku jutro napisz czy byliście na wycieczce
mmmniam serniczek-musiał być pyszny , ja upiekę chyba babkę mandarynkową ale jutro bo dziś jakoś zleciało i nic nie zrobiłam
co do szkoły- tak 2 lata. Ja chcę zostać masażystką.Interesują mnie takie rzeczy;zdrowie,zdrowe żywienie, trochę psychologia. Myślę że to będzie dobry zawód no i zapotrzebowanie na masaże jest. Będę miała potem możliwość otwarcia własnego salonu masażu .Masaże lecznicze i różne relaksacyjne. Są kursy ale ja wolę przygotować się solidnie i dlatego wybrałam te dwuletnią, będę umiała więcej no i będę miała tytuł technik masażysta oraz możliwość podpisywania umów z nfz w przypadku własnej praktyki.
A jaki kierunek studiów robiła będziesz jeśli się zdecydujesz? Wiesz, studia to więcej nauki, dłuższy okres czasu ale więcej satysfakcji i nowe możliwości. Trzymam za ciebie kciuki żebyś jednak się zdecydowała-choć sama musisz wiedzieć czy spróbować .
dobrej nocki dla Was ![]()
31 268 2014-07-20 10:58:50
Helou kobitki ![]()
Widzę,że nie tylko wiek nas łączy ale i zamiłowanie do słodkości,bo ja też łasuch jestem.
Bardzo lubię piec ciasta,robić różne desery,np.na dzisiaj mam sernik na zimno,będzie w sam raz na upał.
Poza tym spora część z nas jest stanu wolnego tzw "panny z odzysku"
A i z medycyną parę z nas ma coś wspólnego.
Pewnie dlatego tak dobrze sie dogadujemy.
Miłej niedzieli życzę ![]()
31 269 2014-07-20 11:32:17
cześć dziewczątka ![]()
a ja karpatkę planuję ![]()
dziś trochę chłodniej, pochmurno, więc może uda się dziś
zobaczymy
oczywiście kawałek dam sąsiadom, bo kiedyś nachwalić się nie mogli ![]()
wczoraj spotkałam się w sklepie z tą sąsiadką i... znów się dowiedziałam, że kolejni sąsiedzi żałują, że się wyprowadzamy: ona z mężem i jeszcze jedno małżeństwo, a tych drugich prawie nie znamy!!
boją się, że do tego domku sprowadzi się wnuczka dawnej właścicielki (córka obecnej),
a podobno i mamusia i córusia, to niefajne osoby, podobno czekały, aż babcia przeniesie się w lepszy byt, bo "wnusia" nie ma gdzie mieszkać i albo się tu przeprowadzi albo kupi sobie coś,
poza tym sąsiadki, które odwiedzały tą babcię w domu opieki mówiły, że pielęgniarki i opiekunki mówiły, że rodzina prawie nie zagląda, i że babcinka bardzo tęskniła
wiem, że ta sąsiadka opiekowała się tą starszą panią, która tu mieszkała, zanim trafiła ona do domu opieki... i nie usłyszała od jej rodziny nawet dziękuję, wiem to nie od niej, od innej
coś w tym musi być, bo każdy z sąsiadów, na wspomnienie córki tej staruszki, kręci głową i mruczy coś brzydkiego
przykre...
tak więc, może się okazać, że uwalniamy się od nieciekawej właścicielki i negatywnej energii...
31 270 2014-07-20 11:53:58
A wiecie komu ja daję kawałek ciasta w przypływie dobrego humoru.....ex mężowi,niech wie co stracił hehe.
Ivory jestem przekonana ,ze na nowym miejscu też znajdziecie miłych ludzi i dobrą energię.
31 271 2014-07-20 12:04:22 Ostatnio edytowany przez ivoryvette (2014-07-20 12:34:39)
A wiecie komu ja daję kawałek ciasta w przypływie dobrego humoru.....ex mężowi,niech wie co stracił hehe.
hahaha dobre!!!
Ivory jestem przekonana ,ze na nowym miejscu też znajdziecie miłych ludzi i dobrą energię.
myślę, że dobra energia tam już jest, co do sąsiadów - zobaczymy
na razie w głowie mam mnóstwo pomysłów na urządzenie, a trzeba to zrobić ładnie i niewielkim nakładem kosztów
31 272 2014-07-20 13:08:19
A propos energii i urządzania mieszkania,co myślicie o feng shui,ja kiedys sie tym interesowałam trochę.
31 273 2014-07-20 16:32:59
karpatka-też lubię(zresztą czego ja nie lubię co słodkie)
to masz ivory sporo przyjemnego zajęcia, ja urządzałam moje mieszkanko kilka mies temu ale stanęłam w połowie, konto puste ale nie powiem bardzo lubię taką robotę
a jakie duże to mieszkanko masz? czy to domek?
31 274 2014-07-20 16:37:20
oj przepraszam dziewczyny Was za to że z małych literek pisałam Wasze pseudonimy-poprawię się
to tak jakoś wychodziło bo przy pisaniu sms ów lub czegoś w komputerze nie przywiązywałam do tego wagi ale widzę że tu bardzo kulturalne forum( i fajnie)- sorki ![]()
31 275 2014-07-20 18:43:43 Ostatnio edytowany przez ivoryvette (2014-07-20 19:05:29)
myślę kasztanko, że nikt się nie gniewa o małe litery
dla mnie to nieistotne ![]()
zresztą mój nick jest pisany z małej, podobnie jak Twój ![]()
ja się niedługo przeprowadzam z domku do domku
ten wynajmujemy, ten do którego się przeprowadzamy, też będziemy wynajmować, na własny przyjdzie czas za kilka lat
w obecnym nie bardzo mogliśmy poszaleć z kolorami itd
w nowym, z tego co wiemy, właściciel nie ma nic przeciwko, pod warunkiem, że wyprowadzając się kiedyś odmalujemy ściany na neutralne kolory, ale jeszcze muszę się upewnić.
31 276 2014-07-20 22:29:33
Hejka wieczorkiem
)
Masakra w tych Niemczech z tym internetem
cały dzien przerywa mi połaczenie a niby tacy są do przodu a internet masakra:P
Teraz dopiero jako- tako działa ![]()
Witam serdecznie nowa koleżankę Kasztankę podejrzewam ze niczek od kolorku włoskow ???zgadłam??
Przeczytałam,ze tez byłas na opiece w Niemczech?? ja własnie jestem teraz,masakra z jezykiem u mnie i zapisałam sie na kurs przez neta
pisałam o tym wczesniej, ciut rozumiem co do mnie mowia ale sklecić zdania nie potrafie i juz mnie to wkurza ![]()
Markadia ja tez łasuch jestem, nawet tutaj po dwoch dniach poszłam sobie kupić czekolade z orzechami, ciasteczka drozdzowki z czekolada juz stały sie głownym moim menu bo maja tutaj pyszne ![]()
Ivi super ze jestes zadowolona z nowego domku, a jak sasiedzi sa ok to tylko sie cieszyć i urzadzać gniazdko ![]()
Tesknię jeszcze, ale juz powolutku sie przyzwyczajam i odliczam
najgorsze jest to jak mnie wezmą smuteczki, a w koło sami obcy ludzie,
ale zaciskam zęby i myslę sobie wytrzymam ![]()
Lato mysl pozytywnie
wiem ze to nie jest takie proste ale naprawde sie da, i bardzo dobrze Cię rozumiem ![]()
Soniu o jakim kierunku myslisz?? nie mogę cofnąć strony ale cos pisałas ze jestes germanistką ?? poradz proszę jak sie uczyć zeby cos weszło do głowy??
Asiu zapracujesz się na tej wirtualnej farmie
napisz co tam w pracy ?? teraz urlopujesz ??? a co dalej??
Klucze mam swoje do tego domku co mieszkam tylko wtedy cos z zamkiem sie stało ![]()
A gdzie się podziała Megi ????Kawka ???? Mortisha ???? Bulinka???
Zmykam juz bo cos zmęczona juz jestem.
Dobranoc miłych snow zyczę paaa
31 277 2014-07-21 09:08:08
hej alika (pozostanę przy małych literkach skoro nikomu nie przeszkadza)
doskonale wiem jak się czujesz, jak czytam to co piszesz to wręcz wydaje mi się że to ja siedzę i pisze, samopoczucie tam jest charakterystyczne-cieszysz się że masz prace, wiesz że dajesz rade ale coś tak nudno i smutno no i chciałoby się żeby więcej pokonwersować ale język nie pozwala
masz tam jakieś znajome polki?jeśli nie to podpowiem, wejdz na portal; my polacy
to niby randkowy ale ja tak poznałam tam fajną koleżankę z mojej okolicy gdzie pracowałami potem już było fajnie , umawiałyśmy się na kawki na zakupy
gdzie jesteś? w jakim mieście?
tam gdzie ja byłam to to samo z netem , szl.... mnie trafiał gdy czekałam na otwarcie strony nawet minutę(ale oni zacofani, taki kiepski zasięg hehe)
pozdrowionka i miłej pracy
31 278 2014-07-21 19:06:13
A cóż tu takie pustki dzisiaj?Helou dziewuszki gdzie Was wymiotło?
A ja dzisiaj nareszcie doczekałam się wizyty u neurologa,jutro mam zrobić rtg moich lędźwi zbolałych i za 2 tyg. do kontroli.
Ale mnie obadał ten lekarz,kazał chodzić tam i z powrotem na palcach,na pietach,potem na jednej nodze stawać,potem położyc się i nogi dźwigać,a na koniec obmacał mi cały kręgosłup.
Ło matko obolała całkiem wróciłam do domu.
31 279 2014-07-21 20:05:42
witam, mam 27 lat, tak wiem że to nie mój dział ale proszę Was o radę, bardzo jest mi ona potrzebna, gdyż zdanie osób w moim wieku lub 30 parę jakoś nie przekonuje mnie, potrzebuję osób z dłuższym stażem małżeńskim lub po prostu starszych ode mnie którzy wiedzą trochę więcej niż ja i może innym okiem spojrzą na mój problem ![]()
jestem mężatką po raz drugi, jesteśmy razem 4 lata, po ślubie 2, było dobrze, do czasu aż wzięliśmy ślub, mąż stał się bardziej pewny siebie, dużo wymaga, i oczekuje że dostanie wszystko czego chce bo jestem jego żoną i moim obowiązkiem jest dbać o niego i jego zachcianki, mamy dziecko, ma 3 lata, chciałby żebym siedziała tylko w domu, z nikim się nie spotykała, taka typowa kura domowa, on pracuje i uważa że to wszystko, reszta jest na mojej głowie, jakieś pół roku temu popsuło się, nie mam ochoty się z nim kochać do dnia dzisiejszego, nie chce żeby mnie dotykał, całował, nie wiem czy go kocham, zależy mi na nim w jakimś stopniu ale chyba nie tak jak na osobie która jest dla nas najważniejsza, jest bardzo nerwowy, wydaje rozkazy, jak w wojsku, nie umie spokojnie rozmawiać, wszystko załatwia krzykiem, nigdzie sama nie mogę chodzić, jeździć, jedyne co udało mi się wywalczyć to to, że moje dziecko pójdzie do przedszkola a ja może wrócę do pracy, ale ile awantur przez to miałam, bo zrobiłam coś po swojemu, bałam się go chwilami, nie czuje się szczęśliwa, żadne argumenty do niego nie trafiają, jak jest tak jak on chce to jest dobrze, a jak jest nie po jego myśli zaraz się wścieka, staram się nie przejmować jego docinkami, przyzwyczajam się że w opiece nad dzieckiem też nie mogę na niego liczyć, w rodzinie nie mogę na żadne wsparcie liczyć, jestem sama z tym problemem, przez pół roku zadaję sobie pytanie czy ten związek ma sens skoro nie czuje się szczęśliwa, czy trwać w nim bo to w końcu moje drugie małżeństwo, bo jest dziecko, bo nie chcę mu rozbijać rodziny, o swoim szczęściu już zapomniałam, o tym że kiedyś mogłabym być szczęśliwa, zapracowałam sobie na nerwicę, mam lęki, ataki paniki, cała sytuacja mnie czasami dobija, nie mam gdzie pójść i do kogo, przez lęki czuje się strasznie od niego zależna, mimo tego jak mnie traktuje i na dodatek jest strasznie zazdrosny, nalega na drugie dziecko a ja mimo e bym chciała drugie to nie chcę bo wiem że wtedy juz całkiem będę zdana na niego, powtarzam sobie że to może chwilowy kryzys? parę osób wtajemniczonych nie widzi sensu tego związku, ale łatwo mówić kiedy ma się lęki, kiedy jest się danym na samego siebie, nie mam w nim wsparcia ani oparcia, ale chcę walczyć o ten związek choc wiem że on się nie zmieni, w jednej chwili go nienawidzę a w drugiej powtarzam że to chwilowe załamanie, proszę Was o radę, bo chyba się wykończę tym myśleniem, nie wiem co robić, tkwię w miejscu, a każdy ode mnie czegoś wymaga, coś chce, a o mnie nikt nie pomyśli, czuje się po prostu pusta w środku a moja nerwica tylko mnie pogłębia w smutku i dobija ![]()
31 280 2014-07-22 08:52:03
hej:)
witam koleżanki-oj tak, ale tu pustki
ciesz się marka że ten lekarz tak cię przemaglował, bo ja byłam u ortopedy(tez lędzwiowy)i zanim zdążyłam się poskarżyc i powiedzieć co mi dolega to spojrzał na zdjęcie , kazał schylić i dał jakieś skierowanie i już byłam za drzwiami, zero podejścia do pacjenta.
witaj butterfly:)
przede wszystkim idz do lekarza z tymi lekami i jak najprędzej zapisz się do psychologa , potrzebna Ci psychoterapia, pozwoli Ci spojrzeć na swoją sytuację w bardziej rozsądny sposób, zastanowić się nad swoimi reakcjami, nad tym jak reagujesz i dlaczego własnie tak. Być może że przyczyną że jesteś nieszczęśliwa jest on a być może należy też zmienić Twoje podejście, choćby po to abyś umiała podjąć decyzję jeżeli będzie ona potrzebna,( nawet jeśli miałabyś od niego odejść, bądz próbować ratować ten związek)
Z Twojego opisu wygląda na to że jesteś bardzo wrażliwą osóbka( tez tak mam) Zrobiłaś juz dobry pierwszy krok ku zmianom, wracasz do pracy, zdystansujesz się, będziesz sporo czasu w wśród innych ludzi, mniej czasu on będzie miał na Ciebie wpływ. Biegnij zapisać się do psychologa. pozdrawiam cieplutko
31 281 2014-07-22 09:11:31
witam, mam 27 lat, tak wiem że to nie mój dział ale proszę Was o radę, bardzo jest mi ona potrzebna, gdyż zdanie osób w moim wieku lub 30 parę jakoś nie przekonuje mnie, potrzebuję osób z dłuższym stażem małżeńskim lub po prostu starszych ode mnie którzy wiedzą trochę więcej niż ja i może innym okiem spojrzą na mój problem
jestem mężatką po raz drugi, jesteśmy razem 4 lata, po ślubie 2, było dobrze, do czasu aż wzięliśmy ślub, mąż stał się bardziej pewny siebie, dużo wymaga, i oczekuje że dostanie wszystko czego chce bo jestem jego żoną i moim obowiązkiem jest dbać o niego i jego zachcianki, mamy dziecko, ma 3 lata, chciałby żebym siedziała tylko w domu, z nikim się nie spotykała, taka typowa kura domowa, on pracuje i uważa że to wszystko, reszta jest na mojej głowie, jakieś pół roku temu popsuło się, nie mam ochoty się z nim kochać do dnia dzisiejszego, nie chce żeby mnie dotykał, całował, nie wiem czy go kocham, zależy mi na nim w jakimś stopniu ale chyba nie tak jak na osobie która jest dla nas najważniejsza, jest bardzo nerwowy, wydaje rozkazy, jak w wojsku, nie umie spokojnie rozmawiać, wszystko załatwia krzykiem, nigdzie sama nie mogę chodzić, jeździć, jedyne co udało mi się wywalczyć to to, że moje dziecko pójdzie do przedszkola a ja może wrócę do pracy, ale ile awantur przez to miałam, bo zrobiłam coś po swojemu, bałam się go chwilami, nie czuje się szczęśliwa, żadne argumenty do niego nie trafiają, jak jest tak jak on chce to jest dobrze, a jak jest nie po jego myśli zaraz się wścieka, staram się nie przejmować jego docinkami, przyzwyczajam się że w opiece nad dzieckiem też nie mogę na niego liczyć, w rodzinie nie mogę na żadne wsparcie liczyć, jestem sama z tym problemem, przez pół roku zadaję sobie pytanie czy ten związek ma sens skoro nie czuje się szczęśliwa, czy trwać w nim bo to w końcu moje drugie małżeństwo, bo jest dziecko, bo nie chcę mu rozbijać rodziny, o swoim szczęściu już zapomniałam, o tym że kiedyś mogłabym być szczęśliwa, zapracowałam sobie na nerwicę, mam lęki, ataki paniki, cała sytuacja mnie czasami dobija, nie mam gdzie pójść i do kogo, przez lęki czuje się strasznie od niego zależna, mimo tego jak mnie traktuje i na dodatek jest strasznie zazdrosny, nalega na drugie dziecko a ja mimo e bym chciała drugie to nie chcę bo wiem że wtedy juz całkiem będę zdana na niego, powtarzam sobie że to może chwilowy kryzys? parę osób wtajemniczonych nie widzi sensu tego związku, ale łatwo mówić kiedy ma się lęki, kiedy jest się danym na samego siebie, nie mam w nim wsparcia ani oparcia, ale chcę walczyć o ten związek choc wiem że on się nie zmieni, w jednej chwili go nienawidzę a w drugiej powtarzam że to chwilowe załamanie, proszę Was o radę, bo chyba się wykończę tym myśleniem, nie wiem co robić, tkwię w miejscu, a każdy ode mnie czegoś wymaga, coś chce, a o mnie nikt nie pomyśli, czuje się po prostu pusta w środku a moja nerwica tylko mnie pogłębia w smutku i dobija
Nie ma lekko,co? Trudno radzic.Z jednej strony chcialoby sie powiedziec-rzuc w diably,ale z drugiej strony rozumiem Twoje obawy.Dalo by sie z nim pogadac tak na serio,konkretnie?Tak,zebys wywalila swoje zale? Moze to by cos pomoglo? Zadbaj o siebie,nie zadreczaj sie tak bo stracisz i zdrowie i nerwy.Pozdrawiam serdecznie.Ciebie oraz swoje rowiesniczki.Milego dnia.
31 282 2014-07-22 09:27:08
a może masz taką możliwość żeby go trochę nastraszyć to znaczy wyprowadzić się np do mamy czy siostry i powiedzieć że musi iść na kompromis i liczyć się z Twoimi potrzebami, z tym czego od niego oczekujesz i dopiero po tym jak uzgodnicie jak on ma sie zachowywać w stosunku do Ciebie to byś wróciła
może się przestraszy że Ciebie straci jak będzie dla Ciebie przykry i wredny
a jak finansowo, sama dalabyś sobie radę czy jesteś zależna od niego?
31 283 2014-07-22 09:57:14
buterflyy . a czy rozważałaś pomoc psychologa ew. psychiatry dla siebie? Uważam, że to byłoby najlepsze w sytuacji lęków i stresów, które pzreżywasz. Na pewno musisz się usamodzielnić finansowo, bo w tej sytuacji jesteś zdana na niego. Depresja powoduje między innymi takie zobojętnienie o którym piszesz. Z pewnością potrzebujesz specjalisty. Pozdrawiam i życzę powodzenia
31 284 2014-07-22 12:38:53
Hejka kobietki:)
Butterfly witaj milutko:)
wiesz trudno jest doradzać ale sprobuj porozmawiać powazie ze swoim męzem, powiedz mu wszystko co napisałas tutaj,umie słuchać???
Jak nie zareaguje to moze lepiej dla dobra swojego i dziecka wyprowadz sie na jakis czas i wtedy się okaże ??
Za bardzo nie wiem co mam Ci doradzić nigdy nie byłam w takiej sytuacji, Ale wiem jedno nic na siłę, idz tez do specjalisty bo to nie sa żarty,samo nie przejdzie. Pozdrawiam Cię serdecznie:)
Kasztanka jestem w Runderoth to małe miasteczko ale piekna okolica nawet mi się tutaj podoba ![]()
A net nadal masakra najlepiej działa do 15 pozniej dopiero ok 21 jest jako tako:(
Pozdrowionka dziewczyny musze się troche pouczyć paaaa
31 285 2014-07-22 12:51:00
Buterflyy,tak jak dziewczyny uważam,ze potrzebujesz psychologa.Myślę,że z całą pewnoscia tam znajdziesz pomoc.
Dziewczyny dołączam do łasuchów.Tylko,że ja niestety taki łasuch świąteczny.Gdybym sobie pozwoliła na to co mi się chce,to bym z powrotem wróciła do mojej wagi z przed półtorej roku,a tego nie chcę.Tak więc cieszę się na wyjazd wakacyjny od niedzieli na tydzień,cieszę się na wesele w sierpniu i na wyjazd we wrześniu na turnus.W takie dżemprezy nie zważam na to co jem,a pomiędzy zrzucam to co nadrobiłam na wadze.:D Niestety taki już mój los z tendencją do tycia.
Sonia,Kasztanka,a na te studia to nie za późno z papierami?Będzie jeszcze miejsce?Moja córa,to zaraz jak otrzymała świadectwo,to leciała złożyć papiery.Tak w ogóle,to pewnie już mówiłam,że podziwiam Was za chęć do nauki.
Tak jak Lato mam podły nastrój ostatnio.Wczoraj nie byłam w pracy,bo musiałam z Małą zostać w domku.Mąż był na dniówce,a moja młodzież zapracowana teraz,więc musiałam ja zostać z Małą.Było mi tak dobrze,chociaż cały dzień coś robiłam.Dziś zaś taka krzywda,bo trzeba było wstać i iść do pracy.Cieszę się na ten wyjazd w niedzielę.Spotkanie ze starą paczką może mi trochę humor poprawi.
31 286 2014-07-22 12:57:35
dziękuję Wam za odpowiedź, nie raz próbowałam z nim rozmawiać, mówię co mi się nie podoba, czym mnie rani, a on że to moja wina, żebym zaczęła od siebie się zmieniać, a co ja mam teraz zmieniać skoro to on się na mnie wydziera, traktuje jak swoją własność, mam siedzieć cichutko w kącie i wtedy będzie okej? przeszkadza mu że chce zrobić coś dla siebie, że zaczęłam dbać o siebie, ale co z tego, nigdzie sama nie mogę wychodzić, kontroluje mnie na każdym kroku, czuję się taka odizolowana od społeczeństwa, jak mam walczyć z agorafobią skoro siedzę tylko w domu, a jak on łaskawie gdzieś mnie zabierze raz na jakiś czas to mam się cieszyć? wyjeżdżałam parę razy do rodziny na jakiś czas, gdy mnie w domu nie było to jaki on kochany, że spać nie mógł po nocach jak nas nie było, że jak on kocha i tęskni .. a jak wróciłam to wystarczyło parę dni i było tak jak zawsze .. mam tyle planów i marzeń, ale przy nim ich nie zrealizuję, bo wszystko mu przeszkadza, tak jak pisałam najlepiej jakby cały czas w domu siedziała, dziecko jedno za drugim rodziła, nigdzie nie wychodziła, z nikim nie gadała, zawsze miała humor i codziennie mu dawała wieczorem .. ale ja się na to nie piszę .. na pewno pomyślę o psychologu, ale dopiero jak uda mi się znaleźć pracę, bo teraz jak jestem od niego zależna finansowo to nic nie zrobię, ale dziękuję Wam za odpowiedź
pozdrawiam ![]()
31 287 2014-07-23 10:42:40
Co Wy Dziewczynki robiłyście,ze tu taka cisza od wczoraj?Jedynie Milionek nie zawiodła.Pewnie ta duchota wszystkich wykańcza.Mój mąż mi wczoraj powiedział,że umiera.Powiedziałam Mu,ze należy do większości.Obraził się za to,bo On tak na poważnie.:/ Tak to już z tymi facetami jest,że jak lekkie osłabienie,to umierają.
Mój krótki urlopik zbliża się wielkimi krokami.Powiem tak:tylko to trzyma mnie jeszcze przy normalnym prosperowaniu.Wykończy mnie ten handel w wakacje.W piątek będę miała gości od popołudnia,cztery osoby:dwie duże i dwie małe.W sobotę jedziemy nad wodę na cały dzień,potem gril,a w niedzielę Oni do domku,a ja w tygodniową odskocznie od domu i problemów.Jadę oczywiście z Małą,ale wierzcie mi,to jest dla mnie najlepsze,bo w innym wypadku bym się zamartwiała,a więc na pewno psychicznie wysiadła.
31 288 2014-07-23 12:00:27
Witam w deszczową (przynajmniej u nas) środę ![]()
Faktycznie cosik tu pustawo ostatnio.
Ja wczoraj nie miałam za bardzo czasu na forum,bo rano bylam zrobić rentgena,a popołudniu u rodziców na działce.
Przyniosłam chyba ze 2 kg brzoskwin.Dzisiaj upiekę ciasto z tymi brzoskwiniami i kruszonką,mniam.
Troszkę sie ochłodziło,wiec wietrzę mieszkanie,bo tu dalej zaduch.
Bulinka to fajny weekendzik Ci sie zapowiada,oby pogoda dopisała.
Milionek obiecała,że wpadnie dzisiaj na kawkę,więc kawka dla wszystkich ![]()

31 289 2014-07-23 19:23:28
Witajcie, na południu polski zmiana pogody, wreszcie będzie można załatwić prasowanie, które odwlekałam z powodu gorąca. Wizyta u gina zaliczoma, ufff, można się chyba zacząć relaksować. Właściwie to pisałam wam, ze planuje wakacje na osobistym tarasie, ale kusi mnie jakiś wypad do jakiegoś pięknego miasta z moimi chłopakami, zobaczymy, co się wykluje. hamuje mnie jedynie niechęć męża do wyjazdów.
Ja już dzisiaj lepiej się czuję, nie wiem, czy to jaki są wahania hormonów,czy co, że dopada mnie ciągle ten smutek i zamartwianie sie dosłownie o wszystko, zwłaszcza, jakieś choroby. To pewnie ta nerwica daje o sobie znać.
Kończę projekt w szkole i robię ostatnie zakupy z nim związane, kamera , statyw i jeszcze parę drobiazgów. udało się też zakupić tablice interaktywną z zestawem multi, poza wspaniałymi wycieczkami do Hiszpanii, Niemiec, Czech, Słowacji i Francji, dlatego jak wam pisałam, nie kręciły mnie jakieś wypady zagraniczne, bo miałam ich trochę ostatnio.
Napisałam już następny i jak dopisze nam szczęście, to znowu pojeździmy, ostatnio miałam w sumie 34 wyjazdy zagraniczne tj. dla tylu osób zmieściłam się w budżecie i ta wycieczka do Warszawy dla 43 osób, cieszę się z tego , mimo oczywiście różnych stresów, które się z tym wiążą.
Na działce ogórki się zaczęły, robię po dwa słoiki co drugi dzień. Mam nadzieje uzbierać ze 20.
Pochmurno, ale może spróbuje pojechać na rowerki, pa, udanego wieczoru.
31 290 2014-07-23 20:47:55
Milionek .. mam nerwicę lękową, wydaje mi się że przez nią moje widzenie rzeczywistości jest bardzo zniekształcone, mam chwilę kiedy myślę że to nie ma sensu, że nic do niego nie czuję, że przy nim nie będę się czuła tak jakbym chciała, a są takie chwile jak dziś kiedy na samą myśl o rozstaniu atakują mnie lęki, myślę że chce ratować ten związek, choćby ze względu na dziecko, mówię sobie że wszędzie są kryzysy .. czuję jakby we mnie siedziało dwie mnie .. jedna zalękniona a druga taka jakby silniejsza .. może świadomość że to moje drugie małżeństwo sprawia że chcę ratować, że nie chcę przechodzić przez ten koszmar rozwodu po raz drugi .. z pierwszym byłam 5 lat, po 4 latach wzięliśmy ślub, po roku rozwód, było podobnie, po ślubie traktował mnie jak swoją własność, nigdzie nie mogłam chodzić sama, nie mogłam mieć swoich znajomych, tylko różnica taka że skakał do mnie z łapami, raz bym przez niego spadła ze schodów bo mnie pchnął i pewnie bym złamała kark .. wyzywał .. i dlatego od niego odeszłam, było prościej bo nie było dziecka .. a na końcu się dowiedziałam że mnie zdradzał .. obecny nie daje powodów żebym podejrzewała że kogoś ma, pracuje z facetami, prosto z pracy wraca do domu, chce się kochać a ja nie chcę, żadnej czułości i bliskości nie chcę, nawet przytulania, robię to z przymusu, może to głupio brzmi ale tak jest
cały czas sobie wyrzucam że coś ze mną jest nie tak, wkurzam się bo chcę mieć rodzinę, której nigdy nie miałam, nie chcę żeby znowu się okazało że drugi raz to też nie wypał .. z rodzicami nie mam dobrych relacji, bo trochę przez nich przeszłam w dzieciństwie, nigdy nie mogłam na nich liczyć, matka wyżywała się na mnie psychicznie i fizycznie, oboje pili, wydaje mi się że to odbiło się teraz na moim życiu, że ciężko mi je poukładać, obiecałam sobie że nigdy im nie wybaczę tego co mi zrobili, nienawidziłam ich strasznie, ale dziś .. mimo że bardzo mnie skrzywdzili chyba nie mogłabym przejść obok nich obojętnie kiedy by potrzebowali pomocy .. tak samo inni członkowie rodziny, nie umiem być obojętna .. czy ze mną jest coś nie tak? czy to oznaka słabości? bardzo się tym wszystkim zadręczam ale cieszę że mogę tutaj Wam wyrzucić z siebie to wszystko
dziękuję Wam ![]()
31 291 2014-07-24 10:31:07
Milionek, to projekty szkolne połączone z wyjazdami, już mi szkoda , że się mój kończy, pierwszy, ale mam nadzieję, ze nie ostatni, jechaliśmy zawsze z młodzieżą i było bosko. Zwiedziliśmy La Palmę na Wyspach Kanaryjskich, Prowansję w e Francji, południowy -zachód Niemiec, Morawy i kawałek Słowacji.. piękne wspomnienia pozostaną na zawsze.
kawa pięknie pachnie, tylko filiżanka inna, z ciasteczek zrezygnuję, bo na sam widok skacze mi cholesterol pod sufit:)
byterfly, jesteś mądrą kobietą i dobrze , ze szukasz pomocy, jesteś też jak widzę osobą wrażliwą, wyjdziesz na prostą, tylko poszukaj rady u specjalistów, to przyspieszy proces pogodzenia się z sobą i pozwoli spojrzec na sprawy i problemy z odpowiedniej perspektywy, tylko spróbuj:)
31 292 2014-07-24 11:35:05
Dzień doberek ![]()
U nas leje już drugi dzień,ale tego deszczu brakowało,po tych upalach.
Przynajmniej nie muszę kwiatków na balkonie podlewać.
Milionek malowanie na szkle,super sprawa,moja córka ta starsza w podstawówce chodziła na warsztaty plastyczne,gdzie miedzy innymi tez malowali na szkle,jej niektóre dzieła wisiały w domu na scianach.
Czekamy na te fotki z Helu i Górki o których pisałaś ![]()
Silicianko super te wyjazdy,kawałek swiata zwiedzasz ![]()
A ja wczoraj odebralam zdjecia rtg kregosłupa z opisem i nie jest dobrze.
Mam skolioze prawostronną (to już od dziecka,ale teraz jest bardziej pogłębiona)
Anomalie rozwojową krążka między L4 i L5 i lumbalizację kręgu S1.
Stąd te bóle przebrzydłe ![]()
Miłego dzionka i pozdrowionka ![]()
31 293 2014-07-24 13:40:44
witajcie dziewczyny
byłam u kuzynki i siostry więc się zrelaksowałam
wiesz Silicianka u nas też zmiana pogody, przyjemny chłodek i deszcz, fajnie, można odpocząć od tej gorączki bo ja to już nie wiem w tym roku czy to lato gorące czy moja menopauza-wciąż sie poce ![]()
ale z Ciebie organizatorka- świetnie mieć takie zdolność, pojezdziłaś, zobaczyłaś wiele fajnych miejsc
Milionek koniecznie zamieść swoje malowidełka szklane gdy coś będziesz już fajnego miała-pooglądamy
Aliko fajnie że Ci sie podoba tam gdzie pracujesz. Ja mam plany z tą szkołą ale nie wiem czy nie zmienie zdania i tez nie wyjadę. jeszcze do niemiec bo kakski mało a tu pracy nie ma. Bardzo jednak bym chciała finansowo dać rade żebym mogła zrobić sobie ten zawód- zobaczymy co z tego wyjdzie.
pozdrowionka dla Was wszystkich i smacznej kawki
Butterfly pamiętaj, skorzystaj z pomocy lekarza :)i psychologa (niestety mam za sobą również taką pomoc, czasem jest po prostu konieczna i jest to jedyne wyjście, taki początek do podjęcia jakichkolwiek decyzji)
papa
31 294 2014-07-24 13:50:15
Markadio witaj w klubie- ja mam tez kręgosłup do wymiany, i jak rozmawiałam z siostrą ona tez no i moja koleżanka też- trochę się zużywamy ![]()
31 295 2014-07-24 18:13:51
Witaski ![]()
Nie miałam netu od paru dni ![]()
Dzisiaj wreszcie jest, masakra u tych niemcow, kopali ulicę coa tam wymieniali rury chyba,
przy okazji uszkodzil kabel tel i cała ulica była bez tel stacjonarnego i internetu.
Leje teraz u mnie jak z cebra i jest burza, zmykam bo jak walnie to jeszcze mi spali komuter, normalnie grad pada wielkosci grochu ![]()
Zajrzę poźnym wieczorem jak nie bedę mogła spać
Pozdrowionka dla wszystkich paaa
31 296 2014-07-24 20:33:50
Pozdrawiam klub zwyrodniałych kręgosłupów, do którego też należę, przede mną skierowanie do rehabilitanta. A jestem po serii masaży, które zafundowałąm sobie z okazji wakacji, bo spać nie mogłam przez to biodro, na razie niestety nie widzę rewelacyjnej zmiany, zobaczymy.
Słuchajcie piekłam dziś z synem rewelacyjne kebaby, chlebki pita wysmienite, przepis znalazłam w necie , mniam mniam
Markadia to co masz w kręgosłupie przyciąga już samą nazwą.
Milionek czekam na zdjęcia pięknych ozdób , już kiedyś jakieś podziwiałam, masz talent.
alika, u nas też leje drugi dzień, ale to nawet nieźle, bo susza panowała, zwłaszcza , ze u nas sam piach na ogrodzie.
Byłam na zakupach, by wydać ostatnie pieniądze z projektu, trochę materiałów biurowych , ale się fajnie kupuje, jak człowiek nie musi się z groszem liczyć, i bierze wszystko co potrzebuje...
31 297 2014-07-24 20:43:44
Milionek ja wysyłam przez fotosika ![]()
31 298 2014-07-24 22:19:45
śliczne Asiu
aż mnie zakręciło, żeby też wrócić do malowania na szkle, tylko czy ja jeszcze pamiętam jak to się robi hihi?
31 299 2014-07-24 22:22:03 Ostatnio edytowany przez Markadia (2014-07-24 22:23:41)
Milionku dzieła przepiękne ![]()
A jesli chodzi o fotosika to ja od początku mojej internetowej kariery mam tam konto.
Jest to wygodne bo do każdego zdjęcia masz różne linki i wybierasz ten który jest potrzebny ![]()
Ivory potrenuj malowanie na oknie hi hi ![]()
Miłej nocki życzę ![]()
31 300 2014-07-25 09:27:37
dzieńdoberek ![]()
masz zmysł artystyczny Milionku, piękne, najbardziej mi się podoba ten kieliszek
a gdybym chciała pomalować tak moje to co muszę kupić? tylko farbę do malowania po szkle? w jakim sklepie to się kupuje? może się tez pobawię
31 301 2014-07-25 11:44:13

Milionku niestety nie mam zdjęć tych prac mojej córki,to były lata mniej więcej 99-2001 więc dawno,dawno temu ![]()
Super te twoje malowidła.
Pozdrawiam ![]()
31 302 2014-07-25 11:52:48
dziękuję Wam kochane za każdą wypowiedź
będę się rozglądać za jakimś psychologiem na NFZ a jak nie znajdę to będę odkładać kasę i pójdę prywatnie
a na razie nie będę myśleć o tym wszystkim bo gorzej będę się nakręcać i dołować, skupię się na przedszkolu mojego synka, to pierwsza zmiana w życiu od września a potem będę się rozglądać za pracą dla mnie, po prostu zdaje się chyba na los, co ma być to będzie, ale wierzyć będę że będzie dobrze
pozdrawiam wszystkie kobietki i życzę miłego dnia Wam wszystkim ![]()
31 303 2014-07-25 13:04:36
Markadia Kasztanka ma chyba rację,ze powoli się zuzywamy.U mnie też jak nie kręgosłup,to ręka.Jak nie ręka,to noga boli.Czuję sie juz staro,a tu jeszcze chciałoby sie pobrykać.
Milionek widzę,że też masz niepełnosprawne dziecko.Tak więc mamy wspólne problemy.Ja jadę z Małą we wrześniu na turnus nad morzem do Sarbinowa.Jak wróci Twoja córa,to podziel sie wrażeniami z osrodka i rehabilitacji,to może w przyszłym roku zmienię ośrodek,bo teraz drugi raz jadę w to samo miejsce.Byłam bardzo zadowolona,więc powtórkę z życiorysu zaliczę.
Ja dziś ostatni raz,bo goście zaraz będą,a potem mój wyjazd,więc odezwę się chyba dopiero za tydzień w poniedziałek.Trzymajcie kciuki za ładną pogodę,bo burze i deszcze zapowiadali.
31 304 2014-07-26 12:34:32
Witam w słoneczną sobotę ![]()
Milionku kawusią się poczęstowałam,tą z ciasteczkiem ![]()
Wczoraj stałam się uzytkowniczką nowego smartfona i go obadowywuję.
Myślalam ,że będzie mi trudno,ale okazuje się że to pikuś (w końcu jest się geniuszem
)
Do tej pory miałam telefon z tradycyjną klawiaturą,ale po cichaczu trenowałam na telefonie mojego chłopa.
Raz sie zdarzyło,że o pierwszej w nocy zadzwoniłam do jego mamy hihi,dobrze ze na stacjonarny to nie wiedziała kto.
Ładna pogoda dzisiaj ,może na działkę się wybiorę z córcią ![]()
31 305 2014-07-26 18:12:43
Milionek gratuluję że zostałaś doceniona,to miłe.
Telefon jest dotykowy,dlatego sie obawiałam trochę,ale spoko.
Trzeba miec tylko wyczucie w palcach,nie nerwowo do tego podchodzić.
Podobnie miałam z myszką,kiedy nagle przerzuciłam się z komputera na lapka.
Było jeszcze gorzej niż z fonem,ale w końcu opanowałam ![]()
31 306 2014-07-26 18:25:32
Hejka kobietki ![]()
Asiu to jednak dalej się decydujesz na ta pracę ??
A pisałaś ze ciezko i nie dajesz rady??masz wynagrodzenie wyzsze niz najnizsza krajowa??
Twoje maluneczki sa super, podobaja mi sie:)
Super ze sie spotkanie udało, to miło jest jak ktos Cie doceni prawda??:)miałysmy pogdać na gg?????
Markadia jak tam Ci idzie nauka na nowym wynalazku???:P
Kasztanko duzo razy bylas w Niemczech na opiece ??Jak u Ciebie z jezykiem??
Przez agencje czy na czarno??Sorki ze pytam ile mialaś płacone na tydzień??
Jak nie mozesz tutaj napisać to napisz na maila bardzo Cię proszę ![]()
Masakra z tą nauką u mnie cos mnie zaorało i wcale mi do głowy nie wchodzi ![]()
Nie wiem czy jestem zestresowana czy upał czy już się nie nadaję do nauki ![]()
Podpowiedzcie mi jak mam się uczyć zeby się nauczyć plissssss bo mam wykupione lekcje w necie i marnie mi to idzie:(
A gdzie reszta towarzystwa ????
Proszę się meldować kolejno ![]()
Zmykam teraz zajrzę do lekcji troche ![]()
Paaa
31 307 2014-07-27 09:56:56
Witam dziewczynki ![]()
Z tej gorączki to mi się nic nie chce, trzeba przeczekać
Wiesz Aliko ja tez teraz powtarzam niemiecki bo być może jednak wyjadę raz jeszcze.Popiszemy na mailu
Milionku przepiękne te Twoje prace
a co do telefonów z dotykiem to się broniłam i bałam jak diabeł święconej wody, niepotrzebnie. Mam teraz taki i jest świetny, wygodny no i ma duże litery co ważne bo bez zakładania dodatkowych oczu można godzinę odczytać.Kwestia przyzwyczajenia
miłego weekendu dla Was ,pozdrowki
31 308 2014-07-27 10:23:03
Dzień dobeberek dziewczynki ![]()
Milionek właśnie wpadłam na kawkę i jest,dzięki.
Telefonik super się sprawdza,jest łatwy w obsłudze,klawiatura jak w kompie,sms-y pisze sie jak na czacie.
Qrcze a gdzie się szwenda cała reszta dziewczyn,że się nie odzywają???
Miłej niedzieli ![]()
31 309 2014-07-27 11:00:33
No pokazuje się klawa jak chcesz cos pisać,no bo jak inaczej hi hi.
Teraz rozglądam się za etui,bo o dotyki trzeba szczególnie dbać,żeby nie zniszczyć ekranu.
Chcem takie cóś.
Moja córa ma taki,fajna rzecz.
31 310 2014-07-27 12:39:09
czesc Dziewczyny,
widzę, że telefony dotykowe kupujecie...i etui
tez powinnam kupic bo mi się Nokia niszczy...czerwony wybieram
W ogóle jestem na czerwony nastawiona, czyli mówią, że bojowo do życia.
Sprawiłam sobie czerwone klapki i czółenka czerwone. No szaleństwo...
Miłej niedzieli, duchota, parno, nad morzem też...
31 311 2014-07-27 12:46:59
u nas też upał. Na obiad serwuję placki po węgiersku z gulaszem cielęcym i surówki, z pekińskiej a druga to mizeria.
Potem odwiedzę rodziców.
Widzę, ze lubicie te nowoczesne gadżety, no i fajnie, te telefony teraz mają wbudowane dobre aparaty foto, koleżanka na takim szaleje. ja jestem zachwycona tą kamerką sony co ją kupiłam do szkoły, a wzięłąm do domu, żeby się oswoić, robi też zdjęcia no a filmiki, bajka!!! na pewno wykorzystam w szkole
Oczywiście kawka w kawiarni zaliczona przed południem po kościele
teraz uciekam i pozdrawiam, miłego popołudnia
31 312 2014-07-27 13:32:55
Witaski Kobietki:)
Wpadłam na chwilke zeby sie przywitać ![]()
Jakaś dzisiaj rozdrazniona jestem ta pogoda tutaj mnie wykancza ![]()
Jeden dzien upał na drugi dzien zimno ![]()
Pozdrowionka i zycze miłej niedzieli, wpadne wieczorkiem paaa
Kasztanka odpisze Ci wieczorkiem co i jak dzieki ze sie odezwałas do wieczora paaa:)
Asia dzieki za pogaduchy potrzebowałam tego
Zmykam bo głodna jestem jak wilk ![]()
31 313 2014-07-27 15:41:41
czesc Dziewczyny,
widzę, że telefony dotykowe kupujecie...i etui
tez powinnam kupic bo mi się Nokia niszczy...czerwony wybieram
W ogóle jestem na czerwony nastawiona,czyli mówią,że bojowo do życia
Ja oczywiście tez czerwony,z czarnym będzie fajnie wyglądać,widzialam kiedyś u takiej babki.
U nas też upał ale widzę,że jakies chmurki się zbierają.
Wpadł do nas na kawkę syn mojego mena,to trochę sobie pogadaliśmy
ja oczywiscie tym razem cappuccino,bo co za dużo kaw to niezdrowo ![]()
31 314 2014-07-27 18:20:50
Witam dziewczyny.
Dawno mnie tu nie było .Praca,praca.
A tak ogólnie to chyba miałam jakiegoś doła.A to wszystko przez pracę.Jak zaczyna się wiosna to pracujemy na pełnych obrotach.Człowiek zmęczony i nerwówka .Teraz tępo zwolnione można odpocząć.
Widzę że wesoło się zrobiło.Muszę spokojnie zapoznać się z nowymi paniami.
Widzę że telefony na topie.Myślałam tez o wymianie na dotykowy , ale stwierdziłam że chyba jestem za nerwowa na te "dotyki paluchem".
Warszawa upalna.Siedzę w domu.Jestem po obiedzie i buszuję w necie.Odrabiam zaległości.
Pozdrawiam.
31 315 2014-07-27 18:39:13
Witaj Mar ponownie na kafejce,miło że znów się odezwałaś ![]()
Faktycznie jest tu dość wesoło,bo dziewczyny fajne,to i forum fajne ![]()
Pozdrawiam.
31 316 2014-07-27 21:16:59
cześć dziewczyny
ja już zbieram pudełka na przeprowadzkę
powinnam zacząć pakowanie ale takie tu upały, że nic się nie chce
nawet na zakupy wypełzamy wieczorem
31 317 2014-07-27 21:35:01
ivory, to w sumie fajnie tak zmienić lokum od czasu do czasu, wiem, że wymuszone sytuacją, ale taka odmiana na pewno daje kopa i nie pozwala zgnuśnieć.
ja zafundowałąm sobie nową firankę do kuchni, jest uszyta jak roleta rzymska, z całkiem zwykłego tiulu, tylko dołem doszyte ozdobne kryształki, cuuudo, pa
31 318 2014-07-27 21:53:32
Cześć dziewczyny
Pozdrawiam was i nowe koleżanki ![]()
Ja na krótko .Wróciłam z jeziora
, tam niestety nie miałam dostępu do neta(prywatna kwatera). Teraz miałam jeszcze jechać z moim na tydzień w trasę ale coś się tam pokiełbasiło i nie wiadomo kiedy wróci a ja od następnego poniedziałku niestety do pracy. Teraz główkuję jak sobie czas zapełnić bo część ludzi powyjeżdżała
.
Odpoczęłam, nie powiem że nie posiedziałabym tam jeszcze troszeczkę. Nie lubię zgiełku a tam było cudnie oprócz weekendów , bo wtedy robił się tam straszny tłok i hałas.
Jutro wpadnę to nadrobię lekturę i więcej skrobnę.
Pa miłej nocki
31 319 2014-07-27 22:01:37
ivory, to w sumie fajnie tak zmienić lokum od czasu do czasu, wiem, że wymuszone sytuacją, ale taka odmiana na pewno daje kopa i nie pozwala zgnuśnieć.
ja zafundowałąm sobie nową firankę do kuchni, jest uszyta jak roleta rzymska, z całkiem zwykłego tiulu, tylko dołem doszyte ozdobne kryształki, cuuudo, pa
no daje kopa, daje hihi głównie w portfel ![]()
wrzuć zdjęcie tej firaneczki
31 320 2014-07-28 11:58:17
Hejka ![]()
Dziewczyny od dzisiaj biore się ostro do nauki, trzymajcie kciuki zebym wytrwała oki???;)
Wpadnę wieczorkiem i opowiem co i jak a teraz zmykam pranie muszę nastawic bo słoneczko swieci ![]()
zie
Pozdrowionka dla wszystkich na razie paaa :*)
Miłego dnia ![]()
31 321 2014-07-28 12:36:55
Cześć dziewuszki ![]()
A mi dzisiaj rano po wstaniu z łóżka zrobiło się jakoś słąbo,zakręciło mi się w głowie,normalnie myślałam,że zemdleję.
Nie wiem czy to na skutek leków,które zażywam na kręgosłup,czy ta duchota,a może jedno i drugie? ![]()
Ale usiadłam,napiłam się wody i przeszło.
Milionek kotek też chciał się z nami kawy napić bo ciśnienie niskie ![]()
Alika miłej i owocnej nauki ![]()
Pozdrawiam.
31 322 2014-07-28 13:23:29
Biorę ketonal i na rozluźnienie mięśni sirdalud,oba są mocne i mogą powodować zawroty.
Za tydzień ide do neurologa z tym zdjęciami to mu powiem.
31 323 2014-07-28 17:27:10 Ostatnio edytowany przez Kawashake (2014-07-28 17:45:29)
Czeeeeeeeeeesc Wam!
Nie bylo mnie troche, najpierw komp przestal wspolpracowac, potem przez tydzien walczylam z netem.Kilka razy dziennie mnie wywalalo, na modemie nie palilo mi sie online, styki w mozgu mi sie palily, jak musialam rozszyfrowywac po niemiecku co moj komp ode mnie chce.A potem........przelezalam w lozku 3 dni plackiem, ledwo do wc sie zwlekalam.Bylam z szefoskim psem nad jeziorem , rozrabialismy troche i jakos mi sie niefortunnie stanelo.W krzyzu poczulam ogien, nie wiem, jak doczlapalam do auta, a juz drogi do domu to nie pamietam wcale.Byly plastry, masaze(mam taki pas, to znaczy chlopie moje ma), prochy, prochy ,prochy.Ledzwie puscily, za to watroba i zoladek daly znac.Wcale sie nie dziwie-dawki byly dla slonia.Teraz juz w miare, moge sie ruszac, chodzic, lezec, tylko z siedzeniem nie bardzo-nie moge siedziec zbyt dlugo.Droga do pracy i z pracy to meczarnia.No coz.............malz mnie gna do jakiegos konowala niemieckiego, na co ja-ze po co, przeciez juz biegam.No nie pojde, jeszcze nie.Tak sobie wymyslilam, ze za dwa tygodnie jade do domu i pojde u siebie do lekarza.Przynajmniej bede mogla na 100% okreslic charakter bolu -bo po naszemu, a nie motac sie i szukac odpowiednich slow.Tak dobrze to jeszcze nie szprecham:)), a poza tym-nie cierpie lekarzy wszelkiej masci!!
Moj malz mial kiedys okropne problemy z kregoslupem.Czego on nie bral, u jakich i ilu lekarzy nie byl, ile przeswietlen narobil-nic, jak zlapalo, to kuniec swiata nastepowal.Diagnoza jedna-rwa kulszowa.Kur...........stwo niesamowite.I oporne na leczenie.Moja serdeczna kolezanka poradzia mi zastrzyki o nazwie Milgamma.A ze bylismy tu i do domu w najblizszym czasie nie jechalismy,to zalatwila i przyslala.To nie jest zaden lek przeciwbolowy, tylko witaminy z grupy B.Ma piekny czerwony kolor i jest troche oleisty.No i meczylam mezowskie dupsko przez 10 dni.Uwierzcie lub nie-przez prawie 4 lata nie mial zadnych dolegliwosci.Teraz, od jakiegos roku znow miewa, przydaloby sie powtorzyc.Kolezanka dojscia juz nie ma, sprobuje u swojego lekarza.Pojde prywatnie to moze wyzebram.Moja Maminka tez miala problemy, poprosila konowala o Milgamme, bo ziec bral i mu pomoglo....ponarzekal i przepisal tylko 5.Bylo lepiej, ale niecaly rok.Bede probowac, sama bym moze wziela?
Nie rozpisze sie, bo .......siedze i juz mnie troche cisnie.
Wszystkie Was serdecznie pozdrawiam oraz baaaaardzo serdecznie witam nowe kolezanki.
Trzymajcie sie cieplutko.
A tak na margnesie-poczytalam, poczytalam-kurcze, jakas plaga z tymi naszymi plecami.Moje dziecie mowi( a ma odpowiednie kwalifikacje, zeby tak gadac), ze owszem, zmiany, zwyrodnienia, bla, bla, bla, ale cwiczyc trza!!!No i wlasnie opracowuje mi zestaw cwiczen na wzmocnienie miesni kregoslupa.Ponoc lekkie i przyjemne.Tia.............cwiczyc tez nie lubie.No ale z dwojga zlego bede cwiczyc.Przynajmniej tak zakladam:))
Buziaki
31 324 2014-07-28 20:19:52 Ostatnio edytowany przez Markadia (2014-07-28 20:22:42)
No to wątek kręgołupowy nam się otworzył na całego.
Ja też siedzieć nie mogę za długo,lekarz kazał dużo leżeć a od tego leżenia to mnie już i kości wszystkie bolą ![]()
Mam tą masć końską,troche pomaga ale nie całkiem i nie na długo,przekichany żywot i na co nam było w drodze ewolucji przejść do pozycji wyprostowanej? ![]()
Acha witaminy z grupy B też biorę,nazywają się Neurovit.
31 325 2014-07-29 10:10:38
U nas wczoraj też straszliwa burza przeszła,wiatrzysko takie się zerwało,że myślałam,że mi firanki powyrywa.
A waliło piorunami aż strach,sms-a do córki pod kołdrą pisałam hihi,bo ja burzobojna jestem ![]()
Miłego dzionka życzę ![]()
31 326 2014-07-29 10:24:37
u nas na razie pięknie, pranie powiesiłam rano, ogórki zerwałam, niestety nie umiem zamieszczać zdjęć tu na forum, a coś bym chciała.
Muszę poprosić synka o pomoc,
teraz siedze przy kawie i zaczynam zaraz kolejną lekcję angielskiego
pozdrawiam was moje kochane, jest ktoś z południa Polski, okolice Brzeska może?
Oj, jak Kawasake pisze ,ze też w Niemczech, to mi się przypominają stare dobre czasy tam spędzone w Dusseldorfie.
No Milionku, nic nie pozostaje bez odzewu w organizmie , jak widać, ja też po cesarce i znieczuleniach dokręgosłupowych i wiesz teraz dopiero skojarzyłam, że niedługo po tym pojawiły się pierwsze dolegliwości
31 327 2014-07-29 18:26:30
Cześć dziewczyny!
U mnie też wczoraj szalała burza i deszcz zacinał. Ja i owszem lubię burze , ale w domu
. Wy tak pracujecie a ja się lenie na całego aż wstyd. Dzisiaj nawet z domu nie wyszłam. Nadrabiam lektury ale trochę szkoda mi słońca. Pewnie jakbym miała ogródek to tam bym siedziała.Normalnie brak mi ruchu ale ja tak mam,że nie za bardzo lubię sama wychodzić bez celu a w chwili obecnej wszyscy albo zajęci albo wybyli.
31 328 2014-07-29 21:11:43
Burzy nie ma, deszczu tez, jest .........goraco, mam wrazenie, ze powietrze faluje.Zdecydowanie wole narzekac, ze mi zimno.Dzis dopatrzylam pierwszego zaczerwienionego pomidorka.Wlasciwie to on nie bedzie czerwony, bo to z rasy Black Currant(przynajmniej tak napisali na etykiecie).No i troche sie martwie, w przyszla niedziele wyjezdzam i zostawie je pod opieka szefowej.W ubieglym roku wszystko bylo opoznione i jak przyjechalam to dopiero zaczely dojrzewac.Tylko ogorki mialam jak balony, bo nie zerwala, pi....pa.A teraz pogoda dopisuje i martwie sie, ze po prostu przejrzeja na krzaku.Szkoda mi...Dziecie mowi, zebym wziela do domku, rosna w donicach, auto mamy duuuuuuuze, dostawcze, wiec by wlazly.Ale jedziemy zapakowani po dach, bo chlopie jakas maszynerie zabiera.Zakupasy, nasze klamoty, ogoniasty-nie ma miejsca.Buuuuuuuu
Chyba ide sobie strzelic prysznic, bo sie kleje z goraca.Jest 21 a na termometrze 31 stopni, w chalupie 22, ale i tak plywamy.Nawet nasz ogon nie chce lazic-wyszlismy na spacernik, zrobil co trza, odwrot i na chate.Goraco futrzakowi.W chalupie okupuje miejsce pod wiatrakiem.
A potem poczytam, ostatnio zasmakowalam w R.Cook.Srodowisko medyczne, morderstwa,doswiadczenia na pulach genowych-fajnie sie czyta.
Sie trzymajcie Laski:))
31 329 2014-07-30 09:25:55
Cześć kochaniutkie ![]()
Kawashake pomidory chcesz brać w podróż,hehe nie ma to jak miłość prawdziwego ogrodnika do tego co wychoduje ![]()
MIlionek śmieciory wyrzucone?To na kawke zapraszam.
31 330 2014-07-30 11:23:40
Milionek mówisz masz,właśnie wyjęłam z piekarnika ![]()
A co do bankomatów to ja mam od wielu lat,od samego założenia konta w banku i nie wyobrażam sobie
żeby latać do banku za każdym razem kiedy potrzebuję kasy ![]()
Nie ma się czego obawiać,wręcz przeciwnie to chyba najbezpieczniejsza i najwygodniejsza forma obracania pieniędzmi.