Dziewczynki ja na sekundkę, bardzo proszę was o podpisanie petycji , sam mail wystarczy
https://secure.avaaz.org/pl/petition/Do_sejmu_RP_Podwyzszenie_kar_za_znecanie_sie_nad_zwierzetami/?fUzCThb
W sobote więcej czasu znajdę i skrobnę więcej
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 479 480 481 482 483 … 1 325 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Dziewczynki ja na sekundkę, bardzo proszę was o podpisanie petycji , sam mail wystarczy
https://secure.avaaz.org/pl/petition/Do_sejmu_RP_Podwyzszenie_kar_za_znecanie_sie_nad_zwierzetami/?fUzCThb
W sobote więcej czasu znajdę i skrobnę więcej
Podobne tematy
![]()

Markadia śliczna babcinka,ale jeszcze nam chyba trochę do Niej brakuje?
Sonia Młody rozkojarzony.Zdarza się niestety w tym wieku.Jak to się mówi: każdy wiek ma swoje prawa.
Milionek ja gram w totka i wciąż wierzę,ze może się uda.Czasem mi tylko takie mysli przychodzą,czy więcej bym nie zyskała,gdybym te 4 zł na konto nie odkładała.
Silicjanka rzeczywiście głupia skarbówka.Na początku tego roku musiałam zanieść do Agencji Rolniczej 2 zł groszami,bo mi komornikiem grozili i też za trzy lata w tył.Oczywiście zadłużenie nie było jeszcze z mojej winy,bo dokumenty były sprawdzane i wszystko było ok.
Mortisha podpis złożyłam.
Zuzia,toś się rozpisała po długiej nieobecności.
...i mamy weekend.Ja jeszcze w pracy,ale juz nie długo.W domku też robota,ale to już w domku.
Kupiłam sobie dziś sukienkę na wesele w sierpniu.Wyobraźcie sobie dałam 60zł.Na prawdę ładna,z koroneczki,taka koralowa,do kolanek.Teraz tylko dodatki,a najważniejsze buty,bo muszą być ładne i wygodne.

Bulinko ach dziękuję,że Ci się podobam,no cóż lata pracy nad urodą ![]()
A Ty dawaj fotkę tej kiecki,co byśmy mogły ocenić.
Zapowiadali na dzisiaj niskie ciśnienie i faktycznie cały czas spać mi się chce,chyba se walne drugą kawkę.
Miłego dzionka życzę ![]()
proponuję petycję w obronie obywateli, którzy jeszcze sie z tego durnego kraju nie wynieśli, miłego dnia
silicianka46 zawsze sama osobiście taką petycje możesz założyć, choćby na tamtej stronie ![]()
Dziewczynki wybieram się zaraz na jacht, dopiero w niedziele wrócę, będziemy noclegować na środku wody ,oby burza nas nie dorwala ,ale dzisiaj nie zapowiada się na pioruny ![]()
Witajcie kwiatuszki. Nie umie się opanować ze szczęścia, znowu zjadlo mi posta jeszcze raz to zjem chyba smarkfona. Oj tam oj tam twoja pomyłka byla słodka. Kolezanka że swoim przyszlym była w pokoju piescili się i mieli dalej rozwijac akcje a tu, lomot na klatce i drugi (polter abend) dziewczyna miala kociol w glowie, na szczescie jej brat wyskoczył poinformowac ze data slubu jest za miesiąc, ten dopiero mial kociol haha .
Witam niedzielnie:-)
Jakos daje rade w pracy, i daje sobie czas- co sie bede martwic na zapas....dobrze, ze jest.
Niestety, moje plany urlopowe to ewentualnie za rok...a tymczasem czeka mnie lato w miescie...i nudaaaa...
niedzielny dzień doberek ![]()
idę dzisiaj wreszcie domeczek oglądać, może coś z tego będzie ![]()
Mortisha dobrych wiatrów Ci życzę
Ivory chatki puchatka Ci życzę, takiej z duszą
Oldorando grunt to się niedawać
A ja wczoraj jak matka wariatka się czułam, przedwczoraj szukałam psa, wczoraj szukałam syna...nawet na policję zadzwoniłam....no mówię Wam jazda bez trzymanki.
Dzisiaj jadę nad morze, zaszyć się w koszyku wiklinowym, otulić kocem, sączyć kawusie. I pomyśleć muszę co jak tak gonie i czemu mi ucieka. Pobyć z własnymi myślami chce. I refleksyjnie książkę biorę pod jakże wymownym tytułem "być kobietą i nie zwariować" w sam raz dla mnie
Miłej niedzieli
Sonia a głowy nie zgubiłaś
ale syn mam nadzieję się znalazł?
Ivory owocnego oglądania.
Hejka niedzielnie ![]()
Mam dzisiaj totalnego doła ![]()
Tęsknię za swoim domkiem ![]()
Moze cos mi poradzicie na moja tesknotę ???
Pozdrowionka ![]()
alika, głowa do góry, zapewne możesz znaleźć wiele plusów tej sytuacji,
po pierwsze zarobisz kasę, której nie zarobiłabyś w domku, po drugie , zapewne będziesz się z kimś wymieniać, tzn. za parę tygodni ktoś przyjedzie na twoje miejsce a ty wrócisz do domu, gdzie zafundujesz sobie coś miłego, jakieś extra za wszystkie twoje trudy i oświęcenia. Dzisiaj albo w najbliższych dniach idź na wspaniałą kawe, albo zabierz swoją podopieczna i idzcie razem, No i zacznij uczyć sie ze swoją babcią niemieckiego, czas ci szybciej minie, będziesz mogła odlądać tv, nie wiem do końca, jaka jest twoja sytuacja, może da się porozmawiać z kimś bliskim np. pzrez skype, .
Moż e jesteś w jakiejś pięknej okolicy, której urodę możesz odkrywać...
będzie lepiej, napisz, chętnie podtrzymam cie na duchu
Sonia , jak piszesz, że dzwoniłaś na policje w sprawie syna to mi się pzrypomniało zdarzenie sprzed 2 lat, syn miał 13 i zostawiłam go w czytelni w pobliskim mieście, sama poszłam do mechanika , bo wymieniałam opony czy co, weszłąm do kilku sklepów i wreszcie po niego wróciąłm, a tu nie ma dziecka, Boże co ja przeżyłam... a jak zadzwoniłam do męż a i dwa razy przejechałam do domu , do teściowej, bo myślałam , ze się znudził i wrócił busem, a tu nic, koszmar, mąż o mało zawału nie dostał, bo nie ma dziecka, policjant pzryjął zgłoszenie i potraktował mnie , możesz sobie wyobrazić jak...
kolejny raz wróciłam zdesperowana do tej czytelni, w głowe przewalały mi sie naprawdę najgorsze scenariusze, szaleństwo, nie zapomnę nigdy tego poczucia bezradności, którego wtedy doznałam, i wtenczas synek najspokojniej w świecie wyszedł zza regału, gdzie szukał kolejnego tomu powieści, która go pochłaniała, ulga niesamowita,
niewiarygodne, ale takie rzeczy się przytrafiają, na szczęście wszystko dobrze się skończyło
taki -taki, jak piszesz polter abend, to mi z niemiecka brzmi, czyżbyś też zza granicy do nas pisał?
Silicianka dziekuje za słowa otuchy
Po spacerku troszkę mi lepiej, masz racje to sa tez plusy bo takiej kasy w dwa miesiace nie zarobiłabym nigdzie u siebie.
To miasteczko w ktorym jestem jest bardzo podobne do Szczawnicy, połozenie i uliczki ktore prowadza pod gorkę i z gorki
tak wogole to mi się podoba.
Moge rozmawiać na skeypie bez problemu ,sama nie wiem dlaczego tak marudze chyba mnie wzieło, gorszy dzień ![]()
Pozdrowionka i całuski fajnie ze mogę troszkę pomarudzić - dziękuje ![]()
alika doły na emigracji to norma, wiem, bo sama od siedmiu lat jestem z dala od Polski, rodzinnego miasta i rodziny
to znaczy mam tu męża ale... tu się pobraliśmy, przyjechałam tu do kolego, który załatwił mi pracę, kolega stał się przyjaciele, potem "chłopakiem" (w moim wieku chłopak brzmi dziwnie hihi), potem narzeczonym i na koniec mężem, ale do tej pory czasem dopadają nas tęsknotki za starymi śmieciami
i chociaż wiemy, że już nie wrócimy, przynajmniej nie wcześniej niż na emeryturze, to i tak czasem wzdychamy
brak nam starych kątów
z drugiej strony jak przyjeżdżamy na urlop, to nie możemy się odnaleźć
jeśli Ci ciężko kliknij do mnie na maila, pogadamy, powzdychamy razem do polskich kątów i pejzaży i może lżej Ci będzie na duchu
słuchajcie! widzieliśmy wreszcie domek
jest większy niż nasz i ładny, bardzo ładny
i termin zdania kluczy przez poprzednich właścicieli pasuje do naszego planowanego terminu przeprowadzki
, mamy jeszcze cztery tygodnie, dokładnie tyle ile chcielismy
taki -taki, jak piszesz polter abend, to mi z niemiecka brzmi, czyżbyś też zza granicy do nas pisał?
Hej wszystkim Silicianka dobrze kombinujesz, tak i tak i nie. Juz objasniam. Oczywiscie to z nimi emieckiego u nas to sie przyjelo i znajomi rodzinka umawia sie na te swieto. Z zagranicy? Chyba tak skoro kilku polakow okreslilo slask zagranicą :d and reszte to juz wiesz, że nie z zagranicy bo takiej nie ma
zycze duzo energii na caly tydzień "niech moc bedzie po waszej stronie" ja uciekam bo nie mam zapalek na oczy xd xd to milego klikania
Markadia jak kupie dodatki,to może wstawię fotkę.
Mortisha,ale wyprawa,aż Ci pozazdrościłam.Pogoda pewnie dopisała?
Oldorando,no chyba nie całkiem nudy,bo do pracy będziesz chodziła.Wakacje sobie za to zaplanuj podwójne za rok.
Ivoryvette,to dobre wieści nam tu przekazujesz.Cieszę się razem z Tobą.Trzymam kciuki do finału.
Sonia i jak tam?Odpoczęłaś nad tym morzem?Chętnie bym zrobiła taki wypad samemu na weekendzik.Niestety marzenie ściętej głowy.
Ja niestety znów w tej pracy.Niestety nie kręci się.Chyba będziemy rezygnować i zamykać sklep.Zastanawiam się tylko co ja z sobą zrobię?Znaleźć pracę,to graniczy z cudem.Jeszcze taką pracę,żeby dać radę z rehabilitacja i szkolą Małej.
Dzień doberek ![]()
Piękna pogoda się zrobiła,wprost wymarzona na wakacje.
Od 6 rano koszą u nas trawę,lubię ten zapach ale wkurza mnie ten odgłos kosiarki,kurcze ile im tej trawy jeszcze zostało,przeciez nie mieszkam na stadionie narodowym.
I w dodatku @ mnie odwiedziła rano ![]()
Ale ogólnie u mnie ok,wczoraj z córką zjadłysmy całe opakowanie litowe lodów waniliowo-czekoladowych.
Alika jak tam Niemcy po wczorajszym finale,wielka radosć?
Ivory fajnie,że domek sie podobał i wszystko idzie po Waszej mysli.
Bulinka a w jakim kolorze widziałabys dodatki do tej sukienki?
Hejka ![]()
Dzisiaj juz duzo lepiej, przespałam sie i wstałam w lepszym humorku:)
Ivi niby jestem silna kobietka a wczoraj mnie wzieło, hymmmm ???
Skreslam juz dni w kalendarzu, wczoraj sobie pogadałam na skeypie i jest oki uśmiecham się
))Super ze znależliscie domek ktory wam się podoba
powodzenia i trzymam kciuki ![]()
Ivuś dziekuje :*)
Markadia szaleństwo wczoraj było na ulicach, trabki i puszczanie petard
))
Taki- Taki parę razy juz pisałam do Ciebie ale cos nie dostałam odpowiedzi ????:(
Tylko nie wiem dlaczego ?????
Bulinko to moze przejsciowe?? teraz wakacje to moze dlatego sie nie kreci ???
Milego dnia Wam wszystkim zyczę na razie paaaa:)
Siemano Dziewuszki
poczytalam Was usmialam sie no fajne jestescie , kazda cos milego wnosi. Nie mialam "interneta" taka burza byla ze cos tam sie spsolo ,,,, przekonalam sie teraz ile to mi net zabiera czasu,,,,, ile to czlowiek moglby czegos pozytecznego w to miejsce zrobic a nie siedziec przy kompie,,,,,,,,,, Nie mialam co z soba zrobic, ot uzaleznienie pierwszego stopnia u mnie chyba , albo i jeszcze dalej,,,, Z tych nudow dieta poszla sie pasc a w zasadzie to ja sie paslam .No co tam, co zrzucilam to i mam znow na stanie,,,, tak wiec od nowa mam co z soba robic,,, hehe.
Lokator zostal sie w tej drugiej pracy ( sortowanie zuzytych materialow budowlanych). Nie powiem zmienil sie ,,,, przychodzi tak zajechany ze nie chce mu sie nawet myc, cos tam zje i idzie spac , albo wychodzi dzwonic do budki telef i potem idzie do siebie. Wczoraj mial wolne to troszke bylo go wiecej. Szkoda mi go, jak widze go takiego zmeczonego i chyba pochopnie powiedzialam ze jest niebieskim ptakiem i glupio mi przez to, nie znajac czlowieka posadzilam go,,,, bo pracuje i widac zalezy mu na pracy.
Ivory ciesze sie ze znalazlas domek jaki chcialas. Piszesz ze ladny ,,,ale czy ekonomiczny??? jakie ogrzewanie , czy bojler czy piec na prad czy na gaz w jakim stanie okna,,,,, no i w koncu czy nie ma grzyba??? mam nadzieja ze wzielas te drobne "aspekta" pod uwage , co by pozniej z tego ladnego nie wyszlo szydlo z worka ,,,,,
Aliko a Ty co tak szybko zaczelas odliczac? jeszcze sie dobrze z miejscowa nie zapoznalas a juz chcesz zjezdzac??? Siedz tam ile wlezie , grosza przytulisz, to dopiero pomyslisz o powrocie ,,,haha
Bulinko mialam taki sam dylemat z tym sklepem i zawsze to bylo zwalanie na cos,,,, a to po swietach ludzie nie maja pieniedzy a to wakacje i ludzi nie ma,,,, nie prawda , jak ma sie krecic to sie kreci a nie potrzebne zadne wymowki. Jak otworzylam swoj sklep to mialam tyle ludzi ze noga zamykalam szuflade w biurku , bo bylo tyle banknotow , jak juz chylilo sie ku upadkowi to 16 godzina a klienta zadnego,,,tak wiec wiem co o tym myslisz i doskonale Ciebie rozumie,,,
Dobra juz widze ze sie rozkrecilam w pisaniu , spadam niech inni cos popisza hehe
Pozdrawiam Was Wszystkie goraco ![]()
Część !
Pierwszy dzień na urlopie i jakaś taka zrypana jestem. Może dlatego że cały weekend sama byłam i nigdzie dupy mi się nie chciało ruszyć. Niebawem zjawi się moje "szczęście" to może humor mi się poprawi
. Dobrze że odmówiłam tego torta (fakt że była to pomyłka) , bo musiałabym go sama skonsumować. Mojego zatrzymały zakazy ruchu w wakacje w Niemczech a córa w sobotę miała rozmowę kwalifikacyjną i tak siedziałam sama.
Sonia to jeszcze są takie kosze na plaży, bo ja myślałam że już zniknęły.
Markadia mnie też dzisiaj obudziły kosiarki , ale na szczęście nie kosili stadionu
.
Bulinka widzę że cały czas masz problemy z sklepem, ale cóż zrobić jak nam społeczeństwo ubożeje.
Narka zajrzę jeszcze wieczorem ![]()

To oczywiście tylko żart żebyście nie pomyślały że ja taka wyuzdana jestem ![]()
Siemanko Laseczki:)
Sie nie wyspalam.....4 jeszcze widzialam na zegarku.Tak szaleli Niemcy po finalowym meczu-klaksony, petardy, statki, cuda i wianki.Mieszkam okolo 200 metrow od glownej ulicy i kawaleczek od portu.....no szlag.Budzik rano chcialam przez okno wyp..........lic a chlopa zagryzc.No ale przezylam.
Len poszedl sobie w weekend meczyc jakas inna duszyczke, narobilam sie oczywiscie jak gornik na szychcie.Teraz musze sie zmotywowac do prasowania, a nie lubie, oj nie lubie.Na szczescie pogoda sie poprawila(jak dla mnie), zrobilo sie chlodniej, wiec moge walczyc z zelazkiem.Ale nie dzis:))
Mortisha-jak noc na lodce?Zazdraszczam.
Ivory-no to zycze, zeby sie fajnie mieszkalo.I zebys miala tak milych sasiadow, jakich masz teraz.
Bulinko-nie wiem czy pisalam, daaaawno temu tez prowadzilam wlasna dzialalnosc-sklep z art. chemicznymi.No i zamknelam, jak zaczelam zjadac wlasny ogon.Ciezki to chleb.A najgorsze wlasnie jest to, ze brak perspektyw.Myslalas moze o przebranzowaniu?Jak Mala daje rade z lupkami?
Marzanna-laduj akumulatory.
megi50-fajnie, ze sie poukladalo z lokatorem.Oby tylko tak dalej, zeby pracowal, placil....mozna zyc.
Alika-ja tez w Deutschlandach.Co prawda ze slubnym, ja 4 lata, chlopie chyba juz z 15.Ale tez tesknie jak jasna cholera.A teraz,jak moja Mamitka sie pochorowala, to juz w ogole jest mi tutaj dodupnie.Ale coz...
Chyba sobie walne kawulca, bo mnie normalnie rozklada.Nie wytrzymam do 23.A jak teraz kimne, to noc z glowy.Poczytalabym, ale zasne z ksiazka na pysku.Taaaaak, kawa bedzie.I fajura.Pojde na tarasik, pogadam z pomidorami i jakos przeturlam sie do nocki.
Jutro mam wolne i uderzam w miasto.Za 4 tygodnie jade do domu na trzytygodniowy urlop.Wprawdzie urlop tylko z nazwy, bo mamy roboty w pip, ale to zawsze w domu.Wiec uderzam w miasto powoli robic zakupy.Mloda juz liste zyczen spisala.Wole zaczac teraz, niz robic to w ostatni tydzien, tak stopniowo to przynajmniej portfel moj zawalu nie dostanie.
Milionek, gdzie Ty?
Pozdrawiam wszystkie i kazda z osobna.
Do nastepnego pisanka
witam wieczorkowo
melduję, że:
domek ekonomiczny
jedna taryfa prądowa, to lepiej niż u nas, bo dzienny droższy w podwójnej, a my nocnego prawie nie używaliśmy
piec gazowy przepływowy na wodę i ogrzewanie, prysznic jak to w Anglii- na prąd ale one są dość ekonomiczne, domek jasny, ciepły i co najważniejsze bez grzyba!
okna i drzwi nowe plastikowe, tylko ogród strasznie zapuszczony, no ale nie można mieć wszystkiego
sąsiedzi... zaraz obok z jednej strony Anglicy, za nimi Anglicy, wyglądają na sympatyczniejszych niż ci najbliżsi, potem Litwini (poznaliśmy po antenie satelitarnej) na przeciwko nich Polacy
więc bardziej urozmaicone niż na starych śmieciach, bo tu są sami Anglicy
z drugiej strony sąsiadów długo brak, wygląda to jak końce ogrodów z ulicy za nami... nie rozkminiliśmy co to
na przeciwko chyba Anglicy... zobaczy się co to za ludziska w przyszłości
klucze odbieramy 14 sierpnia
dom pokazywał nam obecny mieszkaniec, młody facet, Litwin, który pracuje w tej samej firmie co mój mąż
kupują z żoną dom i dlatego ten zdają do agencji, pokazał nawet zbitą szybę w oknie, wymieni przed oddaniem kluczy, bo to jego wina, zawadził czymś przy wynoszeniu mebli
wszędzie panele, pewnie przed zimą przyjdzie nam jakieś dywany czy chodniczki kupić, bo może będzie ciągnąć po nogach, jak to w angielskich domach, czas pokaże
facet pokazał nam rachunki za prąd i gaz
płaci tyle co my, ale tamten domek jest większy i on ciągle miał 24 stopnie jak mu się dziecko urodziło, a nam wystarcza 21 więc pewnie i rachunki będą niższe
salon i jadalnia duże (salon = 1,5 naszego obecnego salonu), salon ciut większy od jadalni
w salonie wykusz okienny, w tym wgłębieniu będzie idealne miejsce na moje doniczkowce
w jadalni drzwi szklane do ogrodu
kuchnia mniejsza od naszej ale bardziej "poręczna"
obie sypialnie większe od obecnych
w łazience WANNA! do tej pory mieliśmy tylko prysznic i tęskniłam do tego, żeby od czasu do czasu namoczyć zwłoki w jakimś zbawiennym olejku czy soli
szopka w ogródku mniejsza ale to nie problem, wędki męża się zmieszczą, a reszta (czyli ozdoby świąteczne, torby, walizki i inne duperele) na stryszek
na wyposażeniu domu firanki, zasłony, pralka i suszarka więc musimy się pozbyć naszej pralki, ale kupca już właściwie mamy
od obecnego mieszkańca możemy odkupić stół z jadalni z krzesłami, bardzo mi się podoba, jest taki... rodzinny, my teraz mamy mały okrągły, fajny ale... tamten lepszy, na nasz też będzie kupiec, ten od pralki
możemy tez odkupić ładne lustro i łóżko
lustro też bym chciała
nad łóżkiem się zastanawiamy, w razie czego nasz kupiec bierze z pralką i stołem także łóżko
ale... kto wie
termin przeprowadzki idealny, tyle własnie chcieliśmy odczekać aby uciułać potrzebną kasę
baliśmy się tylko, ze jak oddadzą dom już teraz, to agencja nie zgodzi się na miesięczną zwłokę
ktoś nad nami czuwa tam na górze
tylko kuchnia gazowa
wolę płytę elektryczną ale trudno, nie można mieć wszystkiego
będę stąd zabierać kwiaty, które tu posadziłam, część z nich dostałam od szefowej farmy kwiatowej na której pracowałam, babka widziała, że mam rękę i oko do roślin
w ogródku jest kawałek trawnika, reszta to zaniedbane góry i doliny wysypane żwirkiem i zajęte przez jeżynę, która zaczęła się tam panoszyć
ciężka przeprawa przed nami ![]()
to chyba tyle ![]()
Dziewczyny moje problemy ze sklepem są przejściowe,ale tych przejść jest zbyt dużo.Tak jak pisze Megi,zawsze jest wymówka.przebranżowienie nie wchodzi w grę,bo to jest w naszym przypadku bez sensowne i trochę niemożliwe.Bezsensowne,bo nie widzę w naszej mieścinie czegoś co przyniosłoby w handlu większe dochody niż odzież dziecięca /męską i damską już przeszłam/.Niemożliwe tzn.nic poza ciuszkami nie wchodzi w grę /mam boks w markecie/.Mam tylko jeden problem:sytuacja z Małą.Utrzymać efekty operacji,to równoznaczne z ciągłą rehabilitacją.Mąż pracuje na etacie,więc wiem jak jest ze zwolnieniami.Ze szkoły też jeszcze za mała,żeby sama w domu była,więc drugi problem.Najlepiej byłoby zarabiać w domu lub właśnie we własnej firmie,bo sama jestem sobie panią.
Alika fajnie,że masz juz lepszy humorek.Grunt to pozytywne nastawienie.
Markadia u mnie kosiary,to sobota popołudniu,tak więc bezproblemowe.Co do dodatków,to chyba jedynie czarne.Ja mam żałobę.Sukienką i tak już zaszalałam,a więc dodatki czarne.Torebkę mam i w razie czego zakryte buty,ale muszę kupić sandałki na obcasiku i biżuterię.Chcę jeszcze jakąś narzutkę w razie czego,ale tu zaangażowałam znajomą z ciucholandu.Ma na to miesiąc i powiedziała,ze będzie pamiętać.
Megi dobrze,ze lokator się uspokoił,a wyrzutów sumienia,to nie miej,bo trzeba mieć tupet,żeby tak z butami w czyjeś życie włazić.
Marzenna harmonogram extra.Przejrzałam dokładnie.;)
Kawashake,to miałaś przeprawę z tym hałasem.Niestety nie jest to przyjemne,szczególnie jak człowiek zmęczony.Co do łusek,to trochę mamy problem,bo Mała wyraźnie przyzwyczaiła się do siedzenia i do tego,ze wszystko Jej pod nosek się podstawia.Pomału jednak idziemy do przodu.Wózek mam zamiar oddać na koniec miesiąca jak wrócę z wyjazdu.Tam jeszcze muszę go zabrać,bo jest sporo spacerków i widzę,ze Mała nie da jeszcze rady sama.
Milionek co Ty z tym czasem?Kochana,bo życie Ci przeleci przez palce.Dalej wracaj tu do nas.Dla nas musisz mieć czas.:D
Ivoryvette domek jak marzenie,a ogródek sama doprowadzisz do porządku i będzie piękny.
Cześć dziewczynki ![]()
Megi dobrze,że z tym lokatorem masz teraz spokój,oby tak już zostało.
Marzenna Ty łobuziaro,chyba jakieś napoje izotoniczne by Ci się przydały na wzmocnienie kondycji ![]()
Kawashake ja też nie znoszę prasowania,oj baaardzo nie znoszę,zostalo mi tak z czasów medyka,gdzie na praktyki musialam mieć zawsze czysty,wykrochmalony i idealnie wyprasowany fartuch.
Codziennie przed wejściem miałyśmy sprawdzane te fartuchy.
Ivory ale szczegółowy opis domku nam zaprezentowałaś,normalnie go widzę w myslach.
A co do ogródka,to jesli lubisz takie prace ogródkowe szybko go doprowadzisz do ładu.
Ja to bardzo lubi e,ale zostaje mi tylko balkon,no i czasem pomoc mamie na dzialce.
Bulinka tez tak myslalam,że czarny kolor dodatków najbardziej by pasował do koralowego,który nie jest łatwym kolorem.
Pozdrawiam ![]()
Ivory z tego co opisujesz to naprawde dobry wybor. Ogrod po malu doprowadzisz do porzadku, wykarczujesz co trzeba, zrobisz po swojemu nowe nasadzenia a wlasciwie przesadzenia z poprzedniego ogrodu,,, i bedzie ladnie. U mnie to kamien na kamieniu byl, co sie nanosilam z corka ziemi z pobliskiego dzikiego parku to tylko ja wiem,,,, za to teraz bujnie i maja gdzie ptaszki gniazdka uwijac i po czym buszowac,,,
Bulinko a moze tymi ciuszkami pohandluj przez internet,,,, sporo osob obralo taka wlasnie forme,,, podpicujesz jak trzeba i fruu do paczki i poszlo,,,, I z Corcia pobedziesz w domku i po lekarzach oblecisz,,,,
Mi po glowie chodzi tez maly biznesik ,,,, tylko po urlopie sie za to wezme ,,,ot male co nie co ale na swoje potrzeby bede miala a moze i wiecej,,,,
Markadia to mowisz ze pielegniareczka jestes a w zasadzie bylas,,,,, moze jeszcze Ci sie ten fach przyda ,,,, No widzisz Wam kazali krochmalic fartuszki i nosic sie schludnie a same stare wyjadaczki w miniowach zmietolonych lataja po oddzialach,,, Nie wiem na ile to wygodne takie krociutkie, toz to krepuje ruchy ,,, a moze wlasnie im o to chodzi by ciupinke uchylic to i owo i rajcowac lekarzy hehe,,,, Tu na wyspach pielegniarki smigaja w spodniach.
Kawashake, wyslij mi pare ciuszkow to Ci wyprasuje,,, no a jesli bys miala serwety recznie robione to moge prasowac i przez cala noc i nawet te pozycyjki,,,,, Marzenny nie beda mi w glowie hehe
A Soni w dalszym ciagu nie ma????
Siemanko ![]()
Marzenna to urlopik zapowiada się wspaniele z tego harmonogramu
![]()
Kawko ja dopiero zaczynam ,takie zycie na obczyźnie, to dla mnie proba, cięzko jest bo tesknię, ale musze wytrzymać.
W moim miescie zarabiałam najniższa i zrezygnowałam z tej pracy bo to było powolne konanie, opłacić rachunki bo mieszkam w bloku
to sama wiesz ile z tej najnizszej zostaje, jeszcze żebym nie była sama no to wiadome we dwoje łatwiej a tak to masakra ![]()
Jeden syn moj juz skonczył studia teraz tylko we wrzesniu obrona,od dawna juz się sam utrzymuje, ale młodszy tez studiuje ma rentę po ojcu i troszke dorabia bo inaczej nie utrzymałby sie w Wawie.
Tak w skrocie wyglada moja sytuacja i dlatego postanowiłam zarobić wieksze pieniadze i troszke pomoc moim chłopakom poki mam jeszcze siłe i zdrowie:)
Asiu jak z Twoimi problemami zdrowotnymi jest juz lepiej ??? odezwij sie w wolnym czasie na gg:)
Ivi to super ze Wasz nowy domek jest oki i Ci sie podoba ![]()
Bulinko musze wytrzymać nie jest źle, myslenie pozytywne właczone ![]()
Markadia a co Ty teraz porabiasz?? bo czytam ze nie pracujesz juz w swoim zawodzie??
Megi moze podpowiedziałabyś jakis trafny mały biznesik bo jak wrocę to tez bym moze cos swojego bo na prace w moim miasteczku to nie mam co liczyć ![]()
Pozdrowionka słoneczne paaa
Wlasnie pospalam , czuje juz luz , bo jutro wolne.
Aliko no co ja Ci moge podpowiedziec,,, na male miasto ten biznesik to nie wiem czy sie nada,,,, Ja jak wroce do Polski to tez cos bede musiala wydumac za co sie chwycic,,,, Ten moj nowy biznesik to pieczenie ciast takich prawdziwych domowych. Juz mi dawno corka mowila ze by wypalil , bo chetnych sama mi dostarczy ,,,,, Pieklam juz i do swojej pracy i kolezankom na swieta i corce na okolicznosciowki ( nosila je na party organizowane przez studentow ) pieklam tez dla kadry uniwersyteckiej,,,,wszyscy zachwalali. Ja wtedy zartowalam i mowilam niech zbiera zamowienia ja im upieke i tak z zartow zrodzil mi sie ten pomysl,,,,
Inwestyci wielkiej poczynic nie musze , bo tylko lodowke duza musze kupic i to nie musi byc zaraz nowka a moze byc uzywka , tak wiec tylko do hurtowni po odpowiednie opakowania, i sprzecik do dekorowania i wszystko w tym temacie. Mam dwa dni wolne , w tym czasie napieke sobie bazy , czyli biszkoptow plackow i roznego rodzaju spodow, potem tylko masa i obrobka tego wszystkiego, popoludniami moge zas robic juz inne ciacha jednorazowe typu serniki, jableczniki i co tam kto chce. Lubie piec, chyba zawsze lubilam,,,, Oglosze sie w naszej lokalnej stronce w necie i cos tam malymi kroczkami bede piec. Jak dowiedzialam sie ze za torta trzeba wycelowac 70 F no to mi dalo to duzo do myslenia,,,, i wcale taki dobry nie byl a tylko ladnie wygladal , bo byl zrobiony w krztalcie gitary. Jak mi dadza mniej jak polowe to bede zadowolona i to bardzo,,,,
Jak Ci sie podoba to bierz pomysl i dzialaj,,,,
Dziewczyny w zawodzie nie pracuję,jedno dziecko odchowane,jeszcze drugie odchowam i będę "leżeć i pachnieć"
Obecnie zajmuję się poprostu domem,ale wiedza pielegniarska bardzo sie przydaje w codziennym życiu.
Bywało,ze robiłam znajomym zastrzyki,stawiałam bańki a w domu robię za lekarza i pigułe w jednym,oczywiście w lżejszych dolegliwosciach.
Megi mi osobiście obecne "mundurki" pielęgniarek podobają sie,myśmy miały takie do kolan.
A że na wyspach śmigaja w spodniach,bo może im zimno jest ![]()
Ciekawe jak tam Mortisha na tym jachcie sie miewa.
Cześć moje Kochane Babeczki,
Megi jak to miło, że pamiętasz o mnie, tak mi się ciepło na duszy zrobiło....milusio, milusio.
Tak kosze są nad morzem, wróciły do łask, ale nie na samej plaży, tylko właściciele kafejek nadmorskich poszli po rozum do głowy i w kawiarenkach ma dworze można usiąść w koszu.
Moje chłopaki jak usłyszeli, że jade nad morzem to ONI TEŻ!!!
No ok mówię ja wyjeżdżam o tej i o tej godzinie, kto się zamelduje na pokładzie jedzie. na maruderów nie czekam.
Nad morzem zostalismy się, ja do kafejki prosto, syn na plaże na spacer brzegiem, a mój partner poszedł buszować po straganach z ksiązkami.
A potem to jak u Hickoka było. Obsiadły nas chmarą muszki, utłukłam chyba ze 100 , odganialiśmy się i drapali jakby nas pchły obsiadły. Ponieważ my ekstrawerdyczni jestesmy więc rzucaliśmy się w oczy innym , drapiąc się po całym ciele, głowie...no jakis horror, ale jak spojrzałam na innych klientów to tak samo, tylko może bardziej dyskretnie to robili.
Jak żyje tyle lat nad morzem NIGDY PRZENIGDY tak nie było. kelnerka powiedziała, że to juz któryś sezon tak atakują małpy muchowate.
Ivory - super chatka, większa , tańsza w utrzymaniu... miód marzenie, a ogród pomału doprowadzicie do porządku, szczególnie jak masz rękę do roślin.
Alika trzymaj się, zęby zaciśnij i do przodu...znam ten chleb...cięzki, ale przynajmniej wiesz za co pracujesz.
Buziaki dziewczyny
Witam sie i zapraszam na poranna kawke lub herbatke co kto woli. Ja do swojej dodalam lyzeczke masla kokosowego, pyszna i taka tlusciutka,,,,, w sam raz na moje odchudzanie hehe.
U mnie zar tropikow juz od ranca ,,,slonce grzeje mocno a co dopiero bedzie w poludnie,,,,,,
Soniu pamietam , pamietam , przywiazuje sie szybko do osob ktore polubie ,,,, oczywiscie wszystkie lubie , bo wszystkie jestescie fajne, madre i oczywiscie wesole i dlatego mnie tu ciagnie i czasu mi nie szkoda ,,,,
Gdy jestem na urlopie, to tez staram sie odezwac do dziewczyn z pracy , smieja sie wtedy ze mnie ze matkuje im nawet z urlopu, ale to co ,,,juz taka jestem,,,
Markadia zajmowanie sie domem to tez jest ciezka praca,,,,, powinni nam mezowie za to placic hehe. Pewnie bym dlugo nie usiedziala w domu , zaraz mnie nosi i szukalabym jakiejs pracy,,,,,, hmmmmm, tylko kto tam chce teraz starsze ,,,hehe kiedy tyle towaru mlodego chodzi bez pracy ![]()
No to delektujcie sie Dziewuszki ta kawa,,,,,,no i odzywajcie sie tu oczywista !!! a ja ide ogarnac swoje katy,,,,
Milego owocnego dnia Wszystkim a Bulince klientow od zawalenia,,,,,,,,,,,,,,,,, takiej chmary jaka to musiala przeganiac Sonia znad morza hehe
![]()
Dzień doberek ![]()
Megi chętnie sie przyłączę do kawki,własnie sobie zrobiłam.
Może jakieś ciasteczko do tej kawci
Sonia dobrze,ze te muszki Was nie pożarły,ale uciążliwe potrafią być france jedne.
Markadia nie kuś tak tymi ciasteczkami,bo ja tu próbuję linię na wesele utrzymać. ![]()
Masz racje,ze ten kolor koralowy jest trudny.Jak kupowałam tą sukienkę,to nie zastanawiałam się co do Niej założę,bo praktycznie i tak wiedziałam,że wszystko muszę kupić.Mdłych kolorów zaś nie lubię.Dopiero potem przyszedł rozum do głowy,że trudny kolor.Jednak ten czarny,to chyba najlepszy będzie.Pasowałby jeszcze chyba kremowy,ale zdecydowanie wole czarny.
Co zaś sie tyczy pielęgniarki,to ja chyba w podobnej sytuacji jestem.Tylko,ze ja trzy lata medyka skonczyłam,a potem przeszłam do ogólniaka.Najśmieszniejsze jest to,że po ogólniaku pracowałam w Domu Opieki Społecznej dla Dorosłych.:/ Dziś to mówie,ze nic nie dzieje sie bez powodu.Mężowi zastrzyki dożylne z czynnikiem krzepnięcia podaję,córka niepełnosprawna ,a i młodzież nie raz mojej pomocy potrzebowała doraźnej.:D
Megi bardzo dobry masz fach w rękach.Pieczenie ciast jak tylko masz do tego talent,to na pewno jakiś dochód.Ja juz na pewno byłabym Twoją klientka,bo mam dwie lewe ręce do tego.Handlu na internecie próbowałam i nic mi z tego nie wyszło.Tu dopiero jest konkurencja.Krąży mi po głowie jednak pewna myśl,ale nie wiem,czy mi się to uda,bo jestem z tego nie pewna /chodzi mi o organizację/.Jak znajdę pomoc,to może się uda?
Alika masz rację,póki masz zdrowie,to walcz o lepszy byt.Niestety u nas w Polsce cieżko z tym.
Sonia u nas tych muszek też pełno.Mała nie chce na dwór wychodzic przez te muszki.
Megi każda kobieta powinna mieć zapłacone za pracę w domu.Nie od męża,bo to i tak budżetu domowego by nie zwiększyło,ale od państwa.
Tak w ogóle,to dziękuję Ci za życzenia rozmnożenia klientów.Tak mi się miło zrobiło jak to przeczytałam.
bulinka, zainteresował mnie ten czynnik krzepnięcia, bo mamy rodzinne de willebrandta, wiesz coś o tym?
Masz racje,ze ten kolor koralowy jest trudny.Jak kupowałam tą sukienkę,to nie zastanawiałam się co do Niej założę,bo praktycznie i tak wiedziałam,że wszystko muszę kupić.Mdłych kolorów zaś nie lubię.Dopiero potem przyszedł rozum do głowy,że trudny kolor.Jednak ten czarny,to chyba najlepszy będzie.Pasowałby jeszcze chyba kremowy,ale zdecydowanie wole czarny.
bulinko... spróbuj połączyć z grafitowym albo stalowym, lub odcieniami zdecydowanej szarości, na pierwszy rzut oka (ucha) brzmi nieciekawie ale niektóre odcienie tych kolorów pięknie łącza się z koralem, natomiast czerń wg mnie jest zbyt silna dla koralu
http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_kolor%C3%B3w#Szary
Bulinko jak bym to ja miala koralowa sukienke to wybrala bym buty w kolorze bezowym z odcieniem lekkiego koralu ( to tak jak bys do koralowego koloru dodala smietany , no cos w tym stylu nie umiem okreslic tego koloru ). To prawda co piszesz ze kolor trudny ,,,, ale takie polaczenie wydaje mi sie eleganckie, do tego bizuteria zlota i to duzo tego , tak na bogato, jeden a konkret wisior. Nie wiem jak tam u ciebie z obfitosciami
, bo jesli masz piersi duze a nie chcesz ich eksponowac to dodaj bransolete (tez bardzo pokaznych rozmiarow ) albo,,,,,, sznur dlugich perel, tez to bym tak widziala. Torebke ( kopertowka) zlota do zlotej bogatej bizuterii a do korali w kolorze bialym. Wazne by nie przekroczc trzech kolorow na sobie,,,, bo to juz nie teges ![]()
Teraz jak Ci kazda zacznie macic w glowie,,,, to Ty wogole na to wesele nie bedziesz miala co na siebie wlozyc,,,, hehe
Megi faktycznie beż też pasuje,przypomniało mi się że starsza córka na komunii młodszej miala koralowe spodnie i bezowe buty i torebkę ![]()
dziewczynki ja tak na szybkiego chciałam kilka zdjęć wkleić z udanego weekendu nad woda, mi się nic nie pokazuje, a wam?












ooo chyba teraz już te poszly
Możliwe ,ze niektóre mogły się powtórzyć, lecz wcześniej próbowałam z różnych stron fotki wrzucać, i się nie wyświetlało, ta była ostatnia strona i poszlo, nawet nie patrzyłam czy powtarzają się
Ale pogoda dopisala, dwa dni spaliśmy z mężem na jachcie , pogoda zeglarska i stonko i wiaterek ![]()
Jutro do was skikne tutaj ![]()
CZeść Babeczki,
Bulinka, ja podzielam Ivory opinie...myslałam żeby Ci napisać, ale Ivory mnie ubiegła
Do koralu szarość...wyważone i eleganckie, czarny za mocny
Ivory mamy podobne gusta ![]()
Mortihsa zdjęcia są, ale Ciebie nie ma Słonko...chociaż z tyłu, z boku...ajajaj...no nie zabieraj nam tej frajdy....jacht odlot !!! boski ...ile masztów?
Silicianka niestety nie jestem w temacie.Mój maz ma i dwóch Jego braci miało hemofilię.Czwarty brat był zdrowy.
Dziewczyny,to żeście mi pomieszały plany.Ja o tym czarnym myślałam ze względu na żałobę.Macie racje jednak czarny za mocny.
Mortisha no tylko można pozazdrościć.
Cześć dziewczynki ![]()
Bulinko no to faktycznie namotałysmy Ci trochę w kwestii dodatków,a zaczęło sie ode mnie bo to ja o to zapytalam ![]()
Ale jak widac gusta są różne,ubierzesz sie tak jak Ty uważasz ![]()
Mortisha no właśnie gdzie Ty jesteś na Tych zdjęciach?
Bulinka, ja podzielam Ivory opinie...myslałam żeby Ci napisać, ale Ivory mnie ubiegła
Do koralu szarość...wyważone i eleganckie, czarny za mocny
Ivory mamy podobne gusta
no to może mi pomożesz... będę musiała pokombinować z kolorami w nowym domku
w dodatku tak, żeby nie nadwerężyć domowego budżetu hihi
jeśli chodzi o kolory w domu to jestem na etapie łączenia ścian malowanych z jakimiś pięknymi fragmentami tapet, przeglądam różne w internecie i coraz bardziej mnie się to podoba, ceny niektórych wprawdzie wysokie, ale dodają elegancji wnętrzu, a to mnie kręci, ma któraś z was coś takiego w domku
jeśli chodzi o kolory w domu to jestem na etapie łączenia ścian malowanych z jakimiś pięknymi fragmentami tapet, przeglądam różne w internecie i coraz bardziej mnie się to podoba, ceny niektórych wprawdzie wysokie, ale dodają elegancji wnętrzu, a to mnie kręci, ma któraś z was coś takiego w domku
w Anglii to bardzo popularne, ale ja mam mieszane uczucia
trochę mi się to opatrzyło, zwłaszcza kwiatowe wzory
nam się na "starej" chatce marzyło wytapetowanie wnęki w salonie tapetą "skóropodobną"
coś w tym stylu:![]()
![]()
![]()
w nowym raczej nie będzie gdzie tego zrobić, chociaż... kto wie ![]()
Ivory, będę na nie co do tej pikowanki, nie czułabym się w takiej sypialni..mam skojarzenie z wagonami...a tez szafki nad głową to absolutnie nie moja bajka...nie mogłabym tak mieć.Miałabym wrazenie, że na głowę mi leci
Silicianka, przyznam, że tez mnie kręci fototapeta, kwiaty albo krajobraz ze zwężającą się perspektywą, z wrażeniem dali, drogi...ale nie teraz...auto powinnam kupić. Ach i och
Ivory co do kolorów, to poszłabym w beże, blade beże, tonacje różne- myślę, że dają stonowanie i elegancje
Ivory, będę na nie co do tej pikowanki, nie czułabym się w takiej sypialni..mam skojarzenie z wagonami...a tez szafki nad głową to absolutnie nie moja bajka...nie mogłabym tak mieć.Miałabym wrazenie, że na głowę mi leci
Silicianka, przyznam, że tez mnie kręci fototapeta, kwiaty albo krajobraz ze zwężającą się perspektywą, z wrażeniem dali, drogi...ale nie teraz...auto powinnam kupić. Ach i och
Ivory co do kolorów, to poszłabym w beże, blade beże, tonacje różne- myślę, że dają stonowanie i elegancje
Soniu to przypadkowe zdjęcia
nie planowaliśmy tego do sypialni
to miał być kącik w salonie, między kominkiem a ścianą w którym stoi biurko z komputerem i docelowo miała też byś wyeksponowana kolekcja winyli
w nowej chatce nie bardzo mamy miejsce na taką tapetę, nie ma odpowiedniej wnęki
szafki w sypialni nad głową to też nie moja bajka, bałabym się, że mi na łepetynę spadną albo w nocy coś z nich wypadnie przyprawiając o zawał
tak jak mówię, to były przypadkowe zdjęcia
natomiast sama tapeta "na żywo" wygląda bajecznie, ale warunek jest taki sam jak przy tapecie "cegła" wygląda to ładnie tylko gdy jest nią pokryty fragment ściany
niestety w Anglii wszystkie ściany w wynajmowanych domach maja kolor magnolii, masakra
w sumie kolor ładny i neutralny ale... na dłuższą metę mdły
mamy wypoczynek w starym dębie(drewno) i miodzie(obicia) zasłony są bordowe(na wyposażeniu domku), narożne witrynki to też stary dąb
chciałam do tego złote lub bordowe osłonki na doniczki i jeśli właściciel się zgodzi to chciałam pomalować ściany na jakiś pasujący kolor ale w stylu ombre czyli cieniowane
najbardziej pasowałby mi złocisty z tego zestawienia http://kolory.extranet.pl/?alfabetycznie=1
wtedy osłonki i dodatki byłyby w bordo, a roślin dużo
jeśli właściciel nie zgodzi się na malowanie, poszaleje z dodatkami w złocie, bordo i zieleni
tak więc salon w stylu vintage
sypialnia klasyczna: sosna, neutralne ściany (niech już będzie ta magnolia hihi) i jasny fiolet
jadalnia jasna, jeszcze nie mam do końca pomysłu, bo nie wiem jaki ostatecznie stół będziemy mieli
na razie tyle z planów, co z nich wyjdzie- czas pokaże
Oj jak gwarno w naszej kafejce
Tak to wyglada ze mamy rozne gusta,,, i dobrze , bo co by to bylo,,, wszystkie pod jedna linijke???? Kiedys jak mialam jeszcze sklep i jezdzilo sie po towar , to czesto bylo tak, ze kupilam cos i bylam nie zadowolona po drodze ,,,,, rozmyslalam czemu ja to kupilam , jakie mnie licho podkusilo , ze to na pewno nie zejdzie,,,,co sie potem okazalo, ze zeszlo wszystko i prosili o jeszcze,,,,
Mortisha ale Ci zazdroszcze,,, chyba bym z wody nie wychodzila i przesiadywala na tym jachcie do wschodu slonca,,,,,, Umiesz sterowac?
Ivory jak bedziesz miala swoje wlasne to Ci pomozemy wybrac ,,,,, a bedzie kolorowo kazda cos innego doradzi hehe. No nie,,,, zartuje. Na pewno wybierzesz ladne kolory w ktorych bedziecie sie dobrze czuli,,,
Sonia jakie autko Ci sie marzy??? No tak, na to juz nie zla kase trzeba wycelowac, ale jak mus to mus,,,,,
Cos jakas dzisiaj nie wyrazna jestem , boli mnie ucho i pol glowy,,,pewnie mnie przewialo ,,,ale to tylko moja wina , bo otwieram wszystko w domu co mozliwe i nie dziwota ze mnie przewialo.
No to trzymcie sie
do jutra ![]()
Witaski ![]()
Megi dzieki za podpowiedz biznesiku, ale niestety to nie dla mnie:(
Po pierwsze nie jestem dobra w te klocki wychodzi mi tylko ciasto kruche, biszkopty zakalcowate, smietana w ciescie też mi nie wychodzi
wiec widzisz słaba ze mnie piekarka:(
A po drugie za małe miasto i za duzo małych ciastkarni, prawie na kazdym rogu ulicy ;)ok 6 takich punktow naliczyłam.
Od wczoraj pogoda w Niemczech masakra żar leje się z nieba, ale oni maja tutaj rolety takie przedokienne i gdzie się nie spojrzy to sa pozasuwane i u mnie tzn tutaj gdzie obecnie stacjonuję tez są wiec jest oki da się wytrzymać.
Powiem Wam szczerze, nudzi mi się tutaj nie mam za bardzo co robic i zapisałam sie na probę na kurs jezyka niemieckiego,
pierwszy tydzien jest bezpłatny , pozniej 60 zł za 3 miesiace, raczej nie jest wygorowana cena.
Dzisiaj testowałam, pewnie się skusze bo juz mnie to wnerwia, że ja nie kumam co do mnie mowią, nieraz maja ze mnie niezły ubaw ![]()
A dzisiaj tez miałam pietra, wyszłam sobie przed domek, bo babcia drzemie na okragło a ja chciałam troszkę promieni słonecznych złapać,
tutaj jest taki zamek w drzwiach że wejsc mozna tylko przekrecając klucz w zamku, od wewnatrz jest normalna klamka a od zewnatrz taka gałkowa,..
Dzisiaj mi się zatrzasnęły pewnie zrobił się przeciag i bach i cos się zblokowało , wogole nie dało się przekrecić klucza w zamku.
Babcia sama, ja przed domem w strachu ale na szczescie szedł uliczką facet i łamanym polsko - niemieckim jezykiem, wiecej polskim niż niemieckim poprosiłam go zeby mi pomogł na szczescie był miły i mi otworzył te cho,,,,,,e drzwi i miał przy okazji niezły ubaw widziałam to po jego minie ![]()
Po tym dzisiejszym zdarzeniu zapisze się na ten kurs, mam czas wiec skorzystam, chyba dobry pomysł???
Zmykam teraz pozdrawiam Was wszystkie serdecznie na razie paaaaa:)
Witam. Trochę przeglądałam to forum i postanowiłam się przedstawić.Mam oczywiście 40 plus i mam sporo czasu, pracy nie ma.Moje ostatnie 3 lata to ciągłe zmiany, rozwód,wynajmowanie mieszkania, przeprowadzki ( w końcu jestem na swoim)zmiana miasta, pozostawienie znajomych . Rzadsze kontakty z synami bo mieszkają w innym mieście no i w końcu samotność.Nie miałam nigdy problemu z poznawaniem nowych osób ale teraz tak jakoś wokół pusto się zrobiło.Może któraś z Was tez jest w podobnej sytuacji. Moźe podpowiemy sobie gdzie wyjść, gdzie poszukać nowe koleżanki. Mieszkam w Gnieznie to nieduże miasto a może jest tu ktoś z Gniezna?
Pozdrawiam cieplutko i fajnej nocki ![]()
Witaj Kasztanka

Nie jestem co prawda z okolic Gniezna,ale na forum zawsze możemy pogadać.
Temat rozwodu znam z autopsji,przeszłam to ponad 4 lata temu.
Na szczęście nie zmieniłam otoczenia,więc tyle dobrze.
A reszta dziewczyn to gdzie?

dzień dobry dla wszystkich forumowiczek ![]()
dziękuje Szamanko za miłe przywitanie ![]()
Temat rozwodu to temat rzeka a jednocześnie bardzo osobista rzecz bo ile rozwodów tyle racji, tyle przeżyć, ocen,żali i pretensji. to nic dobrego, napewno porażka dla obojga partnerów, ale często to jedyne wyjście z toksycznej sytuacji. Nie jestem osobą która wylewa żale, uważam że dorosłe osoby powinny umieć sobie poradzić z tym co je spotyka(choć różnie z tym radzeniem bywa i u mnie). Chciałabym nauczyć się już nie wracać do tego co było ale skupić się na tym co tu i teraz. Szukam usilnie pracy i nowych znajomości w nowym miejscu. Planuje jeszcze naukę, zmianę zawodu . Jak myślicie to dobry pomysł w naszym wieku? ogarnę jeszcze szkole? Zaczynam od września pomaturalną.
jakie fajne obrazki wstawiacie, ja jeszcze nie umiem
miłego sympatycznego dzionka
Witaj Kasztanka!Fajnie,że do nas dołączyłaś.Ja jestem z okolic Konina.Tak więc też Wielkopolska.Zaglądaj tu często.Też można pogadać.Za naukę,to Cię podziwiam.Mnie by się już chyba nie chciało i głowa też nie ta już. ![]()
Markadia zgłaszam,że ja na nogach,to nie wiem już od której.O 7 h wstałam,ale mało coś dziś w ogóle spałam i nie wiem czemu.
Od 8.30 już w pracy i tak do 13.00.
Alika,to przeżyłaś trochę strachu.Dobrze,ze znalazł się miły Pan.Niemiecki na pewno Ci się przyda.:D
Pozdrawiam Was wszystkie i życzę bardzo miłego weekendu pod parasolem i przy piwku.Chyba,ze preferujecie wodę mineralną.:D
alika z tym kursem, to super pomysł, nie ma lepszej i szybszej metody na naukę, niż w kraju , gdzie to język ojczysty, mówi ci to germanistka, cena kursu niewysoka zwłaszcza, ze przecież dobrze zarobisz, znowu jak porównam ceny kursów językowych w Polsce.... szkoda gadać.
Ja kontynuuję naukę angielskiego poprzez oglądanie filmów w tym języku,
polecam filmy z Emma Thompson, super
kobiety, cudny dziś dzionek, gorąco, ale ratują nas właśnie zewnętrzne rolety w domku, jak klima, tylko zdrowa. Poranne porządki zrobione, ogród podlany, ogórki zebrane, nic tylko wypoczywać. Polecam jogurt własnej roboty z truskawkami, kefirkiem i kilkoma listkami mięty, bez cukru, pyyyycha na te upały, no zaraz jeszcze tyko posprzątam łazienkę, wstawię pranie iiii pewnie znajdzie się tysiąc spraw do załatwienia.
Witam serdecznie nową koleżankę z Gniezna, polecam to forum, naprawdę fajne dziewczyny tu zaglądają , teraz pa, miłego dnia.
cześć wszystkim i każdemu z osobna
witaj kasztanko
ja też zaliczam się do rozwódek ![]()
w dodatku mam to już dawno za sobą i jestem teraz szczęśliwa
nauka w tym wieku? wspaniała rzecz
po 1. odkrywasz, że jeszcze nie całkiem zwapniał Ci mózg ![]()
po 2. odkrywasz, że fajnie jest poznawać coś nowego
po 3. czujesz się młodziej ![]()
po 4. i najważniejsze: zaczynasz mocno wierzyć w siebie
skąd to wiem? mam 43 lata (za chwilę) i ciągle się uczę
angielskiego, a teraz historii i zwyczajów angielskich, bo będę w przyszłości starać się tutaj o obywatelstwo
daleko mi jeszcze do poziomu, który chciałabym osiągnąć, ale idę do przodu
cześć wszystkim i każdemu z osobna
witaj kasztanko
po 1. odkrywasz, że jeszcze nie całkiem zwapniał Ci mózg
po 2. odkrywasz, że fajnie jest poznawać coś nowego
po 3. czujesz się młodziej
po 4. i najważniejsze: zaczynasz mocno wierzyć w siebieskąd to wiem? mam 43 lata (za chwilę) i ciągle się uczę
Ivory ja bym jeszcze dopisała punkt 5-możliwosc poznania nowych osób.
A tak wogóle to Ty chyba mój rocznik jesteś ![]()
Cześć Kochane,
Kasztanka witaj ciepło moja droga, z tego co czytam to większość nas po przejściach rozwodowych ...no ja też, niestety, a może stety. Co prawda kwiatów kochance mojego ex męża nie kupowałam jak to chce Kat Miller...ale jakby się głębiej zastanowić...coś w tym jest.Brak pracy- cholernie cięzki czas..wiem z autopsji, Milionek tez to przezywała niedawno. Obie byłyśmy w tej samej sytuacji...teraz załapałyśmy się ale tylko na parę miesięcy. Asiu dobrze mówię? Dobrze pamiętam?
( Milionek to Asia
)
Do szkoły ? no pewnie!
Ja też po cichu myślę o studiach od października...i snuję plany A i B.
Ivory czyżbyś była Lwica?...ja też.
Megi- marzy mi się Landrover i gdyby jeździł na wodę albo mleko, to może bym się skusiła.
Ale dzisiaj jadę oglądać forda pumę...najsexowniejsze auto w ...uwaga 2001 roku hihihi...jest cudne, sportowe i czeeerwoooneee.
Dziewczyny- piepszy mi się w robocie, mam toksyczną szefową albo ja nadwraźliwiec...cholera nie wiem- niedobrze! Ale to, że nie wiem najbardziej mnie nie pokoi.
Odpoczywajcie pod palmami
Buziaki
Hej
Zajrzałam i miłe zaskoczenie, tak tutaj sympatycznie. wychodzę chyba dzisiaj na piwko z moim przyjacielem-masz dobry pomysł bulinko -w upały piwko smakuje najlepiej.
Co do nauki to ja chyba lubię raz po raz się pouczyć, odkurzyć szare komórki , niedawno uczyłam się niemieckiego gdyż podobnie jak alika opiekowałam się staruszkami w Niemczech więc był mi potrzebny.Tak tylko pomyślałam że jednak wchodzi trochę trudniej niż 20 lat temu , no i to jest dwuletnia szkoła więc wymaga więcej samozaparcia- ale dam radę.
witam silicianko46 i milionek ![]()
a co do wieku to wiesz szamanko ja jestem z Was moje drogie najstarsza napewno ale nie szkodzi ,ja się czuje i nosze jak raczkująca 40 ka ( a we wrześniu będzie już 49)
wypiję kawkę a potem na to popołudniowe piwko pod parasolem-lato jednak jest fajne(choć nie znoszę gdy z upałami przesadzi)
Ivory ja bym jeszcze dopisała punkt 5-możliwosc poznania nowych osób.
A tak wogóle to Ty chyba mój rocznik jesteś
Do szkoły ? no pewnie!
Ja też po cichu myślę o studiach od października...i snuję plany A i B.
Ivory czyżbyś była Lwica?...ja też.
jestem rocznik 71, zodiakalna Panna, wrzesień ![]()
No to ja też 71 ale luty,jestem wodniczką ![]()
dziekuję soniu za przywitanie na forum
chcesz studiować , super a ja tu się obawiam jakiejś pomaturalnej hehe
masz milionku rację, nie oglądajmy się wstecz, mamy już ten okres okołorozwodowy brrr za sobą
no a latek tak dokładnie nie liczymy a ja tylko tak przy przedstawieniu się o tym wspomniałam a my ivory wciąż będziemy panienkami
co robicie w weekend? macie jakieś fajne plany
ja niestety z powodu braku tutaj znajomych to ograniczam się do spacerków z moim przyjacielem, no i jakiś deserek na jutro trzeba by wymyślić bo jestem łasuchem
a która to też łasuszek na słodkie?
milej soboty
Markadia i Ivory no to otwieramy podklub 71...;)
Kasztanka, pomaturalna to 2 lata? tak ?
Co do uczelni , to całkiem przypadkowo poznałam p. Kanclerz mojej przyszłej uczelni/ Tak się złozyło, że byłysmy razem na szkoleniu...i pytałam jej co do wieku ...stwierdziła jednoznacznie, że polskie prawo nie okresla wieku studenta. A w praktyce wygląda to tak, że jest sporo studentów 40+.
Dodała jeszcze na koniec..."Zapraszamy, zapraszamy " no i jak tu nie studiować.
Nie podjęłam jeszcze decyzji na 100%...przyznam, że się waham...
dobrej nocy Dziewczyny
Strony Poprzednia 1 … 479 480 481 482 483 … 1 325 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026