Witajcie dziewczyny tak za dnia
)
Ja już po obiedzie , głodna byłam jak wilk. Byłam na basenie ale popływałam może wszystkiego ok 20 min, bo przyszli jacyś grzbiety i zaczęli się wygłupać, dostałam WQrwa i zawinełam na siłownię. Dałam czadu dwie godziny , teraz jestem kontent:)
Ivory daleko mi do Ciebie, oj daleko tak konno, to jakie trzy miechy musiałabym jechać hehe,,,,,, no już nie żartuję, na połódniowym- wschodzie mieszkam grzecznie sobie
ale na kawkę i ciacho zapraszam 
Do synka oczywiście zadzwoniłam jest wszystko ok, oczywiście nie przyznałam mu się o tym śnie , bo jeszcze by pomyślał że maminka jakie jazdy ma hehe.
Ivory dokończyłaś malowanie ? w czym malujesz normalnie w pralce? Kiedyś to się różne cuda malowało, pamiętam pomalowałam sobie spódnicę taką bananówę w koła, ładna była, ale jak gacie brudziła uuuuu,,,, I w occie prałam , płukałam też w occie i nic to nie pomagało , aż w końcu ją na abażur do dużej lampy przerobiłam i to był mój koniec przygody z malowaniem.
Tak wogóle to zaraz jajka trzeba będzie malować, zobaczycie jak to szybko zleci, pewnie najładniejsze to Milionek będzie miała nasza "art" , zajęta pewnie kluchami śląskimi, czy robisz je takie z dziurką w środku, wyciskane kieliszkiem?
Takie ze skwareczkami i z cebulką to często jadłam , ale już teraz nie , bo doopa po nich pięknie rośnie hehe ,,,,,a ja nie chcę 