hej, hej moje drogie
troszke czasu minelo jak tu zagladalamto co moim oknem, to szalenstwo bialo wiatrowe, zyje nad morzem, wiatr kolo 160km/h orkan Ksawery
a ja jestem teraz strazniczka ognia domowego w sensie doslownym, co godzine do pieca bo drewno
miodzio
w nocy tak potwornie wialo, ze moja sunia sie bala i przenioslam jej poslanie do naszej sypialni
zima
cale szczescie ze prad jest bo mamy hybrydowy piec, Mortisha to skad jestes ze z pradem problemy
witaj Myszka
nie znamy sie jeszcze, to co piszesz przypomina mi moje zycie sprzed 8 lat, masakra
zrob plan i dzialaj dziewczyno, szkoda Twojego zycia, skad podejrzenia ze Twoj pan ma schizofrenie?
znam temat na codzien , moj syn cierpi na ta podstepna chorobe
Milionek co u Ciebie? pamietam ze mialas spore klopoty
przesylam Wam cieple calusySlodkomi pewnie ze mozesz dolaczyc, witamy cieplutko
Australia, napisz dziewczyno wiecej, wyrzuc z siebie, daj upust emocjom, przezywasz traume
mam takie podejrzenia bo zaczelam sie zaglebiac w necie na ten temat.Sa sytuacje ze cos co on powie lub zrobi przypisuje komus i to jest w odleglosci paru minut.Myslalam ze ja wariuje i nie pamietam co 10 minut temu mowilam .zaczelam intensywnie nagrywac nasze rozmowy .dostawal furi rzucajac wszystkim po mieszkaniu latal jak opetany jak mu spokojnie mowilam ze to on powiedzial nie ja czy tez zrobil .za pare minut jak ochlonal rozmawia dalej i te slowa sa juz jego juz mi nie przypisywal .czulam sie jak w kregu idiotow .udawadnialam mu nie raz ze mam nagrane kazal zebym sobie to wsadzila .Widzi siebie zawsze pokrzywdzonego ,wszyscy sa nastawieni przeciwko niemu wszyscy spiskujemy .zyc sie poprostu nie chce .wiesz on ma wiecej na sumieniu .Byl czas ze wiecznie mnie gnoil bo mial swoja fantazje zebym poderwala sobie jakiegos goscia przyprowadzila go do domu on chcial saczyc whisky i patrzec .albo jego trojkaty do ktorych wiecznie wracal jak do sraczki za przeproszeniem .plakalam blagalam zeby odszedl ode mnie ze takie cos godzi w moja osobe .naprawde szkoda gadac .tu w Danii myslal ze zrealizuje swoje plany ,wiec jak zaczal wracac do ty h tematow to mu zalatwilam lekkie obicie geby .Zaplacilam i go troche poturbowali jak w nocy wychodzil do pracy .bylo mi lzej mimo ze nie uwazam za sluszne zalatwianie taka metoda sprawy.on poobijany a ja wynioslam sie do dzieci .wiem kiedy wybuchnie ma taka dzikosc w oczach jest taki mrukowaty i zmieniony na twarzy .wiec wiem ze lada godzina to nastapi .spokojnie szykuje zwierzaczki pare gaci klucze w kieszeni dokumenty ,telefon w kieszeni i oczywiscie calymi dniami chodze w butach.poki on nie pojdzie spac .tak sie z butami zabezpieczam bo ktoregos roku byla zima snieg po kolana i musialam uciekac bo zaczal mnie dusic i wyrwalam sie i biegiem do drzwi i w nogi.schowalam sie na bosaka miedzy domkami i po syna zadzwonilam .syn furii dostal .rozmawial z nim tysiac razy i efekt zerowy jeszcze mi sie obrywa ze dzieci wiedza o wszystkim.ktoregos dnia mi powiedzial ze boi sie ze zrobi mi krzywde bo nie jest w stanie zapanowac nad soba .jego krzyk jest przerazliwy .a najgorsze ze jak on tak wrzeszczy to ja moczu nie jestem w stanie utrzymac .wiem wiem co ja przy nim robie to slysze ciagle jak amen w pacierzu .nie kocham go juz od dawna i to ja sie boje ze ktoregos dnia jak bedzie lezal uchlany to ja mu zrobie krzywde.bo juz mam takie glupie mysli ano jestem kitowym kowalem swojego zycia .zyje jak on idzie spac i zyje w pracy .


