netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 104 odpowiedzi5 233 155 wyświetleńzałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 455 456 457 458 459 … 1 325 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 641 do 29 705 z 86 105 ]

29 641 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-08-21 13:40:44)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Stanowczo nie podoba mi sie taki nacisk ze strony Burmistrza,to az zakrawa o nachalność i usilnie na swoja strone przeciagniecie, tak aby wyszlo na jego postanowienie i tylko jego-to nie jest fer.Nie mam na takie zachowania akceptacji
Bulinko rob to co ci rozum i serce podpowiada,kieruj sie wlasną intuicją, ty wiesz co jest najlepsze dla WASZEGO dziecka, nikt bardziej malej nie zna lepiej niz Ty i ojciec
Twoja ostateczna decyzja ma byc podjęta z waszych przekonan ,trzeba byc okreslonym jednostronnie co do swojej racji,nikt na sile  ne powinienn  nachodzic, najezdzac,nauczac,pouczac... bez obrazy ,ale to przypomina praktyki  jehowych  pod wzgledem namolnosci,nachalności i upierdliwosci
Mam nadzieje ze konkretnie w tym kierunku dojdziedzie do ostatecznej decyzji ,bez przeciągania liny przez osoby trzecie na swoją strone

Jesteście najbardziej kompetentymi osobami jako rodzice znając wlasną corke na co jest gotowa,a na co nie i to wasza decyzja musi byc uszanowana bez podwazania jej, jakis respekt obowiązuje
Wasze postanowienie ma byc respektowane, a nie podwazane i odciągane przez żadną z osob na własne "pole "
Ostateczne zdanie ma byc przez ciebie i męża podjęte, jaka decyzja by nie byla z waszej strony trzeba ją uszanowac, bez zadnych form nacisku ani siedzenia komus na głowie

29 642

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Tak jest nacisk na nas ogromny,bo teraz na dodatek dowiedziałam się jeszcze,że nie ma tyle pieniędzy na to,żeby dodatkowo córce udostępnić w tym roku to,co miała w zeszłym,a miała w przedszkolu wspomaganie i przychodził rehabilitant,no i o logopedzie bym zapomniała,bo te pieniądze pójdą na szkołę.

29 643

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
bulinka_1969 napisał/a:

Tak jest nacisk na nas ogromny,bo teraz na dodatek dowiedziałam się jeszcze,że nie ma tyle pieniędzy na to,żeby dodatkowo córce udostępnić w tym roku to,co miała w zeszłym,a miała w przedszkolu wspomaganie i przychodził rehabilitant,no i o logopedzie bym zapomniała,bo te pieniądze pójdą na szkołę.

No muszę przyznac ze dosyc perfidne zagranie i jestem tym zszokowana,robią cięcia w tak waznej sprawie ,odbierają, zabierają i wsumie w zamian nic nie dają
Fatalnie

29 644

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Nasza córka była lekko opóźniona intelektualnie tzn.nie mówiła w wieku 3 lat w ogóle i manualnie była mniej sprawna niż inne dzieci.Jak poszła do przedszkola i dostała te wszystkie dodatkowe bodźce,o które Pani dyrektor wystarała się z własnej inicjatywy /chwała Jej za to/,to dziecko w ciągu dwóch lat dogoniło rówieśników.Tak więc mogę przypuszczać,ze te bodźce wspomagające będą Jej dalej potrzebne.Jeżeli więc zostawię Ją w tym przedszkolu,to Jej mogę zaszkodzić.
Tak więc Pan Burmistrz wiedział gdzie uderzyć.

29 645

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Też wydaje mi się, że jest to czysto świadome dzialanie ,w celu pokazania swojego "Ja" i pozycji zawodowej
Burmistrz jako Pan i Władca ,klękajcie narody roll

29 646

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Stresów i nerwów teraz masz co nie miara ,aż wspołczuje szczerze przez co przechodzisz i jak sie musisz teraz emocjować

29 647

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Po tych przemyśleniach dwudniowych,gdzie dziś rano byłam pewna,że dobrze zrobiłam,to teraz po prostu chce mi się nie płakać tylko wyć.Teraz jak na to patrzę po kolejnych dwóch godzinach,to widzę,ze pewnie będziemy musieli się zgodzić.Tylko mam nadzieję,ze Pan Burmistrz będzie miał czym nas przekupić./Oczywiście chodzi mi o córkę/

Tak więc my rodzice teraz nie chcąc szkodzić dziecku nie mamy prawa patrzeć na Jej i nasz komfort psychiczny,bo to wychodzi,ze jest sprawa drugorzędna,bo ważniejszy jest Jej rozwój intelektualny.Tylko,czy On pójdzie w prawidłowym kierunku,jeżeli zabierzemy Jej ten komfort?

29 648

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dla mnie priorytetowo komfort psychiczny dziecka/ucznia jest na pierwszym miejscu ,niepodważalnie, taki mam pogląd, no ale co zrobisz, z systemem nie zawsze da rade wygrać, choć jest to żałosne podejście do rodzin i ich dzieci którzy maja prawo priorytety mieć inne, niż instytucje które  za ciebie ,wbrew twojej woli i przekonaniom podejmują decyzje
Miejmy nadziej ze mała szybko wejdzie w rytm i się odnajdzie mimo swojego małego wieku ,wiadomo że psychika odgrywa kluczową rolę w dalszym postępie rozwojowo intelektualnym. Tu gotowość dziecka  i emocje  mają znaczący i wyraźny wpływ na dalszy przebieg przyswajania wiedzy
Trzeba trzymać kciuki że mała wejdzie w to wszystko łatwo i gładko smile

29 649

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinka to co opisałaś to jakiś szantaż! a rozmawiałaś z dyrektorką przedszkola , jak ona to widzi ?

29 650 Ostatnio edytowany przez zabka-k (2013-08-22 09:47:53)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie!

Bulinka, żesz cholerka! Napewno popieram w całokształcie Mortishę - wręcz zaperzyłam się tak bardzo, że na spotkanie z m.in. pedagog nauczyłabym się tego na pamięć i powiedziała to w jej obecności Burmistrzowi. Ciekawam ich reakcji. Mnie się to wydaje niesprawiedliwe, wredne, to manipulanctwo. Pani pedagog pewnie będzie - zgodnie z teorią - trzymać stronę burmistrza.... Przecież nie w innym celu tam się pojawi - tylko czy ona zna Twoje dziecko?
Więc środki o które wystarała się Pani Dyrektor na zapewnienie dziecku dodatkowych bodźców zostaną jej odebrane celem przeznaczenia ich na oddział szkolny? Ktoś Cię o tym informował wcześniej? Przypadkiem w gminach to takich kwestii nie planuje się na przełomie maja/czerwca?

Normalnie się zdenerowałam!

Bulinka, przede wszystkim - spokoju życzę i pomyślnego załatwienia sprawy! Jak najlepiej dla córci!

29 651

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jestem już po spotkaniu... Czy jestem zadowolona? Chyba tak,ale ja potrzebuję czasu na przemyślenie.
Najpierw,to chcę Wam bardzo podziękować za wsparcie i że byłyście ze mną,bo mój mąż jak to chłop miał jeszcze jeden problem,bo Mu się auto rozsypało.Więcej chyba nie muszę Wam tłumaczył.Był jednak dziś ze mną w gminie i wspierał mnie bardzo.
Wczoraj znalazłam fajną stronę ,na której były wypisane wszystkie te sprawy.Dowiedziałam się m.in.,ze gmina dostaje pieniądze na kazde dziecko z obowiązkiem edukacji,a na dzieci niepełnosprawne jeszcze więcej.Jak wczoraj Pan Burmistrz przez telefon co drugie zdanie powtarzał:kto nam doradzał,a kto nam doradzał?Tak dzisiaj na dzień dobry dowiedział się,że jeżeli oboje jesteśmy osobami niepełnosprawnymi,to ta niepełnosprawność nie jest umysłowa.Oczywiście nie powiedziałam tego bezpośrednio,ale po prostu zabłysłam wiedzą.
Powiedziałam,że wiem iż Małej należy się pomoc bez względu na to gdzie będzie chodziła,a na to spotkanie przyszliśmy tylko dla tego,żeby dać szansę przekonać nas do zmiany decyzji,którą podjęliśmy.Powiedzieliśmy,ze dwa lata walczyliśmy o to,żeby nasza córka dogoniła rówieśników i nie mamy zamiaru tego zaprzepaścić tylko dlatego,ze szkoła wymyśliła sobie stworzyć klasę integracyjną.Pani pedagog zrobiła wykład na czym polega integracja,a ja Jej powiedziałam,że byłam na zjeździe rodziców dzieci niepełnosprawnych i wiem jak to jest przestrzegane i do czego może doprowadzić.Oczywiście wszyscy byli w szoku i zapewnili,ze to na pewno się nie zdarzy.
Na temat roli nauczyciela wspomagającego też miałam swoje zdanie,które wyraziłam,bo co za sens jest w tym,że Pani pedagog twierdzi taka rzecz:jak dziecko nie będzie mogło znaleźć strony,którą każe znaleźć nauczyciel przewodni,to wspomagający Mu ja wskaże.No kurcze,gdzie tu pomoc w rozwoju dziecka?Przecież to jest wyręczanie.
Tak więc podsumowując wszystkie nasze obawy pedagogiczne szanowna wyższość rozwiała przyrzekając,że dopilnuje osobiście,a jak coś nam się nie będzie podobać,to mamy to zgłosić Burmistrzowi i dokładnie zacytowane:biedni będą nauczyciele i Pan Dyrektor.
Powiedziałam Panu Dyrektorowi wprost,że mówiąc dzieciom,ze mają się opiekować dziećmi niepełnosprawnymi w klasie może wyrządzić Im więcej szkody niż pożytku,bo stracą możliwość poczucia normalności i szansę na znalezienie przyjaźni.
Jednego tylko nie mógł Pan Burmistrz zrozumieć,że rok życia w życiu dziecka i poczucie bezpieczeństwa związane ze stabilizacja jest bardzo ważne.

29 652

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinko - witaj smile
Cieszę się, że znalazłaś stronkę  i mnóstwo informacji, które Tobie pomogły w upewnieniu się smile Pewność siebie, szczególnie wynikająca ze znajomości i świadomości wszelkich kwestii związanych z własną "sprawą" bardzo pomaga, dobrze że miałaś czas, żeby móc wyszukać potrzebne informacje smile

Ja dzisiaj poniekąd gonię w pracy w tzw. "piętkę" - spotkanko mi się dosyć znacząco przedłużyło, w międzyczasie doszło parę spraw i oczywiście koniec-końców narobię sobie spraw do dokończenia sporo na jutro. Bywa smile Właśnie więc zastrajkowałam, zjadła twarożek wiejski na śniadanie, zaraz idę po kawkę. Muszę pozbierać myśli, bo mi gdzieś galopują wink

Jutro zawożę na wieś starszą córcię - jeszcze na parę dni jedzie do cioci - niech wykorzysta te wakacje na maksa smile Jak wrócę w sobotę, to prosto wybieram się do koleżanki pod miasto na ploteczki smile Zbieram siły na kolejny weekend i rozpoczęcie przedszkola młodszych wink

29 653

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czesc

Bulinka, ale na czym w koncu stanelo? - mozesz zostawic corke w przedszkolu? Mysle, ze rok dla niej to b duzo - walcz o to, tak jak do tej pory. Najbardziej rozbroil mnie tekst, ze dzieci zdrowe beda takie chetne do pomocy - pan burmistrz chyba nie zna realiow i nie zna dzieci...

mortisha, a ja to Ci troche zazdroszcze wink - ze musisz corke ciagnac na zakupy - moja naprzeciwko tego to prawdziwa zakupoholiczka, do diaska. Musze uzywac sporo silnej woli i zdrowego rozsadku (czasem brakuje mi i tego i tego), by wyjsc obronna reka i jakim takim portfelem. Ale szkoly nie lubi tak samo, a ma tylko rok doswiadczenia w tym temacie - zobaczymy, co bedzie dalje wink

29 654

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kochane! Wczoraj dostałam całusa w łapkę od Burmistrza,dzisiaj dostałam całusa w łapkę od Dyrektora głównego zespołu szkół i lwica zamieniła się w potulnego baranka.Jeszcze nie rozmawiałam z Panią Dyrektor byłego przedszkola,bo Jej nie było,ale od Niej nie dostanę całusa w łapkę.
Złożyłam ten wniosek o przyjęcie dziecka do szkolnego przedszkola.Do końca jednak nie jestem spokojna,bo wszystko okaże się w praniu,czy będzie tak pięknie jak mówili.W każdym razie 2 września lwica na nowo rozbudzi swoją czujność.
Malutka usłyszała wczoraj,że do szkoły są zapisane dzieci,które się do tego nadają i że są to dzieci bardzo mądre,takie o których rodzice wiedzą,że sobie poradzą.Opowiedziałam,że będą nowe,bardzo fajne koleżanki,że są nowe zabawki i że będzie do szkoły dojeżdżać busem jak duża dziewczynka. ...że na początku mamusia będzie z Nią jeździła tym busem,a potem będzie jeździła z Panią.Bardzo się ucieszyła z tego wszystkiego i wiecie o co mi się zapytała? Czy ta Pani będzie wiedziała,że Jej trzeba pomóc wysiąść z tego busa?
Moje dziecko jest bardzo kochane i bardzo mądre.

29 655

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jestem w związku z mężczyzną od trzech lat. Dwa lata były przyjemne,w pełni oddane,czuliśmy siebie,każda chwila wspólnie spędzona była naszą radością,nie mogliśmy się doczekać kiedy znowu będziemy razem. Pisaliśmy do siebie codziennie,kilka razy dziennie sms-y,wyznając miłość do siebie,naszą tęsknotę,pragnienia. Ale od roku czasu coś się zmieniło.Dla niego wszyscy byli ważniejsi odemnie,spotykaliśmy coraz rzadziej. Kiedy się pytałam dlaczego,stale mówił,że na jakieś tam sprawy związane z pracą,jakieś nadgodziny ,czy dodatkowe fuchy,nie mówiąc że sms-y były coraz rzadsze. Od trzech miesięcy pisze tylko na "dzień dobry" lub na "dobranoc" spotykamy się raz na dwa tygodnie lub raz na miesiąc. Najgorsze jest to że kiedy ja pytam się będąc z nim już w sms-ie kiedy się spotkamy,mówi że da mi znać,bo teraz ma wiele spraw,ale kiedy ktokolwiek do niego zadzwoni,nawet będąc ze mną on zawsze odpowiada że oczywiście:będzie,pojedzie,przyjdz jednym słowem zawsze jest na tak. Kiedyś po takiej sytuacji,pytając się jego dlaczego mi odnawiasz,a tu tego samego dnia ktoś dzwoni do Ciebie a Ty masz czas,jesteś gotowy? Odpowiedział mi,że nie może im odmówić. Popłakałam się wtedy i było mi tak bardzo przykro i źle,On tylko powiedział "przecież się spotykamy jak mam czas"Kiedyś znowu jadąc z nim wspólnie na koncert a po koncercie na kolacje z jego znajomymi,przy całym towarzystwie zachowywał się tak jak gdyby mnie nie znał,lub się mnie wstydził,a swojej znajomej to tak nadskakiwał,aż zauważył to jej mąż. I to wtedy właśnie jej mąż zaczął rozmawiać ze mną,zachował się jak dżentelmen. A mój partner bez reakcji. Wracając do domu,pytając się go o jego zachowanie,mówił,że przesadzam. Na to mu odpowiedziałam,że ma się zapytać swojej znajomej męża,czy jego zachowanie było właściwe. Tym bardziej,że po raz pierwszy byłam w jego towarzystwie. Proszę doradźcie mi czy ja przesadzam? Czy ja wymyślam mając wątpliwości do jego miłości do mnie? Czy jego zachowanie nie wynika z tego,że może kogoś ma innego? Czy nadal powinnam być w tym związku? Czy kiedy on mi napisze,lub powie,wyznaczy dzień spotkania naszego,czy powinnam godzić się na to? Czy on mnie kocha? Czy lepiej przerwać ten związek? Co mam robić? Ja go tak Bardzo kocham! Co zrobić aby spróbować się dowiedzieć co się stało,rozmowy i pytania nic nie dały. Czy poprostu powinnam odejść od niego,gdyż ciągnąć to dalej poprostu ja na tym cierpie,a nie chce mu się narzucać,prosić o spotkanie,aby wyraził swoje uczucie i mówił,pisał jak dawniej,że mnie kocha? Pozdrawiam: Zrozpaczona:
ona_46

29 656

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ona_46 ja bym poczekała,aż Cię poprosi o spotkanie i w tedy powiedziałabym,że nie mam czasu.Zobaczyłabyś wtedy Jego reakcje.To tak dla świętego spokoju,bo moim zdaniem,to najwyraźniej Mu się znudziłaś.

Przez weekend z rodzinką przeszliśmy jelitówkę.Normalnie katastrofa,ale już jest dobrze,nie licząc braku apetytu.
Młoda już przeniesiona całkowicie,bo dziś zawitałam w przedszkolu tym byłym i oznajmiłam Pani Dyrektor o przeprowadzce.Jakież moje było niezdziwienie,gdy okazało się,ze Pani Dyrektor o wszystkim wie.Normalnie spisek.;)
W niedzielę Młodego wywożę do internatu,a więc czeka mnie jeszcze jedna zmiana.

29 657

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam jestem kamil,napiszcie do mnie kobietki tel;723208738

29 658

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Milionek a jak tam twoja córcia?
Bulinka to teraz u ciebie nastąpią bardzo duże zmiany musisz pożądnie naładować swoje akumulatory smile .
Ona 46 pewnie już sama to wiesz że prawdopodobnie nic z tego nie będzie ale jest bardzo ciężko przyznać się do tego.

W sobotę byłam w Saksoni szwajcarskiej, piękne widoki polecam!

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

29 659

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Masz racje Marzenna.W niedzielę odwożę Młodego do internatu po raz pierwszy.Drugi Młody zostaje sam w gimnazjum,a to też ważne,bo On taki cichy i pokorny i musi wreszcie stać się samodzielny.Najmłodsza do nowego przedszkola,a Najstarsza właśnie zdaje poprawkowy z Niemieckiego u Pana,który uważa,ze na Jego przedmiocie świat jest zbudowany.Już trzecią godzinę pisze.
Wczoraj dostałam wezwanie na komisję lekarską dla Małej na 02.09. i to na 9.40godz.Normalnie jakby na złość na rozpoczęcie roku szkolnego i to w takiej sytuacji.Będę musiała męża wysłać na to rozpoczęcie,a ja dojadę z dzieckiem jak Ją przebadają.Mam nadzieję,że ominą mnie tylko występy.

29 660

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dzieć nam dzisiaj zakomunikował ,że nie idzie na rozpoczęcie roku
Łaskawie panienka pójdzie w 1 dzień szkoły, na rozp. roku  ani jej się śni. Mi ani się śni na to przystać.
I jak tu taką potworzycę nie...roztelepać? a no tak ,szkoła się zbliża i wszystko jasne, kolejka górska już czeka

29 661

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Milionek córka Twoja jest już pełnoletnia?Jeżeli tak,to jeżeli jesteś dopisana w przychodniach jako osoba upoważniona do dokumentów,to wszystko pozałatwiasz.Dokumenty do orzecznictwa też złożysz,tylko córka musi podpisać.Na komisję i tak musisz czekać,a więc zdąży wyjść ze szpitala.

29 662

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Stesknilam sie za Wami, czytam i przeżywam Wasze sprawy. Ale u mnie trochę kiepsko, spadek "formy" ze tak powiem, mały dół, mam nadzieje, ze mały smile
Pozdrawiam,
Malinkamala

29 663

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Też nam tego wszystkim życzę smile

Ja też jakiś spadek formy mam i zdecydowanie za dużo myślę. Ano - czasem warto.
My wczoraj z maluchami odwiedziłyśmy przedszkole - na szczęście po odwołaniu dostały się do "państwowego", choć oddalonego trochę. Będziemy dojeżdżać, na szczęście nie drugi koniec miasta. Byłyśmy na bilansie, i różne takie tam. Dziś jadę odebrać starszą ze wsi i od jutra już przygotowania do rozpoczęcia pełną para wink

Mortisha - dziewczę to aż takie zbuntowane? Sama to wymyśliła? Czy jej rówieśnicy poddali jej ten pomysł - jak sądzisz? Ona ma jakąś większą grupkę bliskich kolegów w klasie, czy raczej nie, raczej lubi mieć mniej znajomych? Bo ciekawam skąd takie nastawienie...

29 664

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam po długiej przerwie,
dalej jestem w Polsce i rozkoszuję się rodziną i przebywaniem z synkami. Chłopcy zakochani w siostrze, której nie widzieli 9 długich miesięcy a ona oczarowana nimi smile Niestety 6 września powrót na obczyznę i planowanie kolejnego przyjazdu do kraju.
Pozdrawiam Dziewczyny i wszystkiego naj smile

29 665

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
zabka-k napisał/a:

.....Mortisha - dziewczę to aż takie zbuntowane? Sama to wymyśliła? Czy jej rówieśnicy poddali jej ten pomysł - jak sądzisz? Ona ma jakąś większą grupkę bliskich kolegów w klasie, czy raczej nie, raczej lubi mieć mniej znajomych? Bo ciekawam skąd takie nastawienie...

Nie ma jakiś bliższych kolegów i koleżanek w klasie czy w szkole, nie ma  , sama z własnej woli trzyma się na uboczu, siedzi sama w ławce , choć na brak śmiałości i asertywności narzekać nie może, na przerwach jej jedyny sposób kontaktu z "kolegami" to wiadomo smarkate zaczepki, przepychanki , kuksańce ,szarpanie się ,ale to tylko i wyłącznie z chłopakami i to starszymi o rok, dwa, tym bardziej ze ona wizualnie i gabarytowo przypomina dziecko z maks. 2 klasy, jest drobniutka i chudzina
Nauczyciele co mają dyżur na przerwach  to wścieku dostają za te ciągłe bieganie i przepychanki .Żadne nie jest bez winy ,jedno  drugiego zaczepia i taką rozrywkę sobie dostarczają, mimo ze krzywdy sobie nie robią to koleżeństwem tego bym nie nazwala

Mieszkamy w takim miejscu gdzie nie ma dzieciaków, równolatków czy nawet trochę starszych, aby mogła się z kimś kolegować. Na treningi regularnie uczęszcza, ale tam są starsze od niej osoby o sporo lat, w harcerstwie tez starszyzna i jedynie widuje się z nimi na spotkaniach ,wyjazdach , klubach ,ale żeby tak ktoś do niej przyjeżdżał, czy ona do kogoś po domach no to zero
Jedynie to ciągle ze swoim zwierzyńcem się trzyma ,wszędzie je ze sobą bierze gdzie się da i rozrabia z nimi ile się da
Woli towarzystwo futrzaków niż rówieśników

29 666

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kurczę, no to troszkę chyba stąd jej podejście do tego pierwszego dnia...
Moja starsza jest ... mimo całej jednak otwartości - czasem troszkę zagubiona, nieśmiała, izoluje się momentami. Myślę, że przede wszystkim dlatego, że nie czuje się pewnie, że ma kompleksy... Ale zawsze udaje jej się znaleźć jakąś bliską duszyczkę w klasie, choćby jedną i jakoś jej to chodzenie w miarę strawnie wychodzi....  Ale nie jest dziewczynką, która potrafiłaby kogoś poznać sama - za bardzo sie wstydzi sama nawiązać kontakt, potrzebuje oparcia w świadomości, że ktoś bliski jest choćby koło niej. Jako, że za zwierzakami nie przepada, a bardziej za związaną z tym faktem koniecznością opieki nad pupilem (próbowałyśmy), to woli książki...
Jakby jej koleżanki nie wyciągały z domu, to by sama nie wyszła. Mojej Niuńce nawet nie chce się samej do koleżanki zadzwonić... Czasem aż mnie rzuca, jak słyszę to błagalne "nudzę się....". A jak rzucam jakieś sugestie - to wilkiem na mnie patrzy smile Jak nie rzucam, to wiecznie słyszę owo... "nuuuuudzię się" smile

29 667

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ja sobie tak po cichu  gdybam ,że może inaczej by było jakby ona od I klasy w tej samej klasie była, jakoś chcąc czy nie chcąc silą rzeczy bardziej by się musiała zżyć z osobami z klasy, a tak to sentymentalności nie wytworzyła pod względem szkoły
Ona co rok to prawie inna szkoła czy klasa, teraz tez znów cos wspominała o zmianie, ale nie tak już intensywnie jak w tamtych latach, lecz przypiliłam męża ze niech tego kroku nie podejmuję, na ogół kadra ped. nie jest zła, podejście do ucznia w tej szkole jest ok ( z małymi wyjątkami ,ale to nie reguła) są w stałym kontakcie z rodzicami jak cos się dzieje ,tak wiec na szkole narzekać nie można jeśli chodzi o jej politykę i status
Może ja zacznie dojrzewać ,sprawy sercowe te i inne ,zacznie bardziej ciągnąc do rówieśników, spotykać się na randkach , bo jak na razie widzę ze preferuje jedynie grono dorosłych (męża kolegów)  albo siersciuchów
Choć z drugiej strony ciężko mi sobie wyobrazić reakcje męża jak jego malunka córunia w wieku nastu lat zacznie wchodzić w związki czy jakies tam randki, chyba za nimi na rowerach będzie jechać, choćby na bagażniku córci  big_smile

29 668

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A!
No to Ci powiem - te zmiany to pewnie jej rzeczywiście nie służą. Z jednej strony - czuje się obco, bo jest nowa, z drugiej - nie daje sobie czasu na "aklimatyzację", zadomowienie się, wypracowanie jakichś relacji z kolegami.... Moja tylko raz zmieniła szkołę, ale przez 4 lata co roku miała inną wychowawczynię i to już sprawiało, że było czasem nieciekawie.... z zachowaniem akurat.... Nie wiem, ale wydaje mi się że masz rację - nie powinniście pozwolić jej znowu uciec przed zacieśnianiem kontaktów z już znanymi dziećmi zmianą szkoły czy klasy. Bo uciec jest zawsze "najprościej". A spróbować relacje pogłębiać - to jednak musi być działanie z "dwóch stron". Nie?


Nooo - reakcja tatusiów na chłopców córki bywa .... hm.... ciekawa smile U nas na razie jest zadurzenie, ale jeszcze nie ma "związku" - nie chodzą ze sobą. Nie wiem, czy coś się w tym temacie zmieni (czy On też ma podobne zamiary wobec córci, jak córcia wobec niego), ale na razie wspieram i staram się tematu nie nadwyrężać, żeby nie pomyślała, że szukam jakichś sensacji smile Bo wolałabym, żeby o takich sprawach jednak nie obawiała się mi w przyszłości mówić i miała do mnie zaufanie smile

29 669

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Żabolku tak patrzę na naszą geneze uczestnictwa w "życiu"  netkobietkowym i dokładnie w tym samym roku, miesiącu jak i dniu mamy net urodziny  big_smile
Miałyśmy w tym samym czasie nosa z uwiecznieniem loginu  cool

29 670

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ranyyyyyyy!
Racja! smile
Dopiero spojrzałam! smile

Przyznaję, wcześniej jedynie zauważyłam rocznik - bo mój wink

No dobra - znaczy się, że co? Że torcik i imprezka w ten dzień dla dziewczyn? wink smile
Powiem Ci, że akurat to piątek będzie. I akurat zaraz po moich faktycznych urodzinach....  Hyyy, nie no - jest dość realna groźba, że mogę gdzieś utknąć "na mieście" wink

29 671

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

zabka, jak ktoras moja dziewuszka mowi, ze sie nudzi, to ja od razu mam dla niej 5 propozycji prac do wykonanania - z miejsca sie dziewczyny zmieniaja zdanie smile

Mamy juz wyprawke szkolna - ceny tornistrow mnie powalily... Jakas moda taka na wielkie, sztywne, ciezkie same w sobie - wspolczuje tym biedaczyskom uczniom tych garbow w przyszlosci - tornistry oczywiscie polecane przez stosowny instytut..

Ciesze sie, ze juz koniec wakacji wink

29 672

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ja w sumie też się cieszę,że już koniec wakacji.Mała to już wieczorami tak marudzi,że przedszkole będzie doskonałą rozrywką dla Niej.Oby tylko szybko się zaaklimatyzowała i żeby nowe dzieci Ją zaakceptowały.
Starszyzna,a właściwie chłopaki,to już teraz tylko na komputerze i telewizorze.Nawet trudno Ich zmusić do sprzątania swojego pokoju.Szkoła Ich może trochę rozrusza.
Najstarsza to buja teraz w obłokach.Chłopak i koleżanki,albo sama siedzi w pokoju przy telewizorze i z komórką w ręce.Mam nadzieję,że zejdzie na ziemię,bo to klasa maturalna przecież.
...a ja dzisiaj i jutro resztę przyborów chłopakom pokupuje,w poniedziałek rozpoczęcie roku,a potem to już tylko będę żyć wyjazdem,bo trzeba będzie myśleć co dokupić Małej i sobie z ciuchów,bo na okres przejściowy chyba jedziemy nad te morze.Chociaż na razie wrzesień zapowiadają ciepły.

Zabka,Mortisha wpraszam się na imprezę.:D

29 673

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ja tam się czuję zobligowana choćby do zamieszczenia kilku fotek na imageshack czy jakoś tak wink No - znaczy ze sobię przypomnę, jak się to robiło smile

Mortisha, to jakby co, jak się pożywieniem i napojami w fotkach dzielimy? Kto przekąski, kto sałatki? Kto kawę, kto drinki?
smile

Bulinka, ja też w ferworze walki z wyposażeniem wink Mam dość, nie dość, że 5 godzin z maluchami "na mieście", nawet na bazarach, to jeszcze mi po południu wtryniły plac zabaw.... Wstałyśmy wszystkie o 6.30, no fakt one już śpią, ale przepraszam!!!! Czemu one miały siłę o 17.30 na plac zabaw - a ja nie? Choć ja tam nie biegam!
Myślałby kto że wiek robi różnicę wink

29 674

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Zabka dzieci są niezniszczalne,jeżeli chodzi o zabawę.Jakbyś Im jednak kazała w tym czasie pokój posprzątać,to by dopiero pokazały jak bardzo są zmęczone.:D

Młodego,tego do internatu,praktycznie wyszykowałam do szkoły.Wczoraj Mu książki w okładki włożyłam,bo sam by tego w życiu nie zrobił,a książek szkoda.Dałam za nie 280zł,/a jeszcze mi dwóch brakuje,to cena będzie większa/,to może w przyszłym roku upchnę.Po starszej to nie możliwe,bo po Niej wszedł nowy program nauczania,więc książki na rozpałkę.Po młodszym,tym z gimnazjum książki zawsze udaje mi się sprzedać.
Najprostsze,to są przybory dla chłopaków:długopis,ołówek i linijka.Zielony długopis,to już na siłę wciskam,a piórnik,to już w ogóle temat do dyskusji,bo u chłopaków to zupełnie zbędna rzecz.Wystarczy kieszonka w plecaku.

29 675

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Oj, są smile Dziś zaliczyłyśmy kolejną turę - w piątkę, bo Natalka umówiła się z psiapsiółą. Istny cyrk - 2 godziny na hipermarkecie, jak się okazuje kredki woskowe w ogóle wypadły nam z pamięci - no fakt, w dłoni były ze 4 rodzaje, ale kto by pamiętał, czy wylądowały w wózku wink Do tego zapomniałam kompletnie, że miałam klucz starszej dorobić, więc jutro poprawka wink A w poniedziałek trampki starszej, bo dziś jej się nie chciało tongue

No i dodam, że zmachana dodatkowo po zakupach spożywczych siadłam i zaczęłam kompletować worki, wyszywać, opisywać a młode oczywiście z pretensjami - mama, a na huśtawkę nie pójdziemy dziś? Ano nie. No niestety smile

Co do kieszonki - zgadzam się wink Nati dopiero do 6 klasy idzie, ale swobodnie zaliczymy kilka uwag o brak przyborów. Przecież ona wszystko ma smile Od zawsze smile Ale kto wie, gdzie? No, napewno nie ona wink A ja dopiero się dowiaduję, jak wywala zawartość szafek i szuflad na środek pokoju w celu zobligowania to wysprzątania. Na razie jakoś z grubsza to wygląda, więc podejrzewam że następna akcja odszukiwawcza będzie za jakiś niespełna miesiąc wink Piórniki podobno ma dwa... Ja tam ich nie widziałam, ale ok wink

Bulinka - skąd Ty jesteś? Jak czytam o tym gimnazjum, internacie, to mam skojarzenia z synem kuzynki smile Ja nie kojarzę, wcześniej u Was nie bywałam za bardzo - nawet żeby poczytać, więc nie za bardzo kojarzę - za co przepraszam smile

29 676

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jak tam szykowanko dzieciornie do szkoły?
Jak ja się cieszę ,że jutro mam na rano do pracy...ominie mnie poranna jazda bez trzymanki. Mężol ma na późniejsza godzine do roboty ,więc z dzieciem zaliczy poligon, bo złośnica nastawiona do tej pory, że nie  idzie a rozp roku, łaskawie od wtorku rok zacznie. Nie dawałam się dzisiaj wciągnąć w  zaczepki na ten temat, bo czułam że cierpliwości na długo mi nie starczy. Cale szczęście ze wyjdę wcześnie rano z domu, aby  nerwówka mi się nie udzieliła

29 677

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mortisha moje dzieciaki wszystkie poszły do szkoły grzecznie.:D Gdybym miała problem taki jak Ty,to też bym nie odpuściła.
Wczoraj zawiozłam Młodego do internatu i wiecie co?Łezka mi poszła i jeszcze na dodatek wzięłam Małą,bo Ona Go uwielbia z wzajemnością zresztą.No i było dopiero,bo nie chciała jechać do domu bez braciszka.
Dzisiaj Młodszą ubrałam pięknie w strój galowy i....nie zdążyłyśmy wcale na rozpoczęcie.Pojechałam na tą komisję lekarską i jak wracałyśmy to maż zadzwonił,ze rozpoczęcie się skończyło i dzieci poszły do domu.:(  To była właśnie minka Małej.Tak się cieszyła,że wreszcie idzie do tego nowego przedszkola i kicha...No nic.Jutro 7.45 ma być bus pod domem.Oczywiście jadę z Nią pierwszy raz.

Zabka ja jestem z okolic Konina.Trasa Konin -Kalisz,20 km od Konina.

29 678

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wszystkie panie,ciekawe czy mnie jeszcze któras pamięta?
Dawno mnie tu nie było,pozdrawiam cieplutko.

29 679 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2013-09-03 11:19:42)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Najmłodszą odwiozłam busem do przedszkola.Była Pani pilnująca.Jak się okazało nauczycielka 1klasy.Jednak w południe ma jechać jakiś Pan i tego się trochę obawiam.Jednak wytłumaczyłam Córeczce i przyjęła to do wiadomości.W przedszkolu dostała swoja szufladę na przybory i była zadowolona.Powiedziała,ze mogę sobie iść. sad To moja minka.Małej była taka: smile
Pani wspomagająca nie była Nią wcale zainteresowana.Z jednej strony było mi trochę żal,ale z drugiej strony trochę to zrozumiałe,bo było już to dziecko autystyczne i trochę był z Nim problem.Oczywiście była też i mama tego dziecka i pewnie będzie parę dni,ale to dziecko przedszkolanki muszą szczególnie poznać,żeby sobie z Nim poradzić.
Najstarsza w tym roku ma chyba tylko 8 przedmiotów w liceum,a wiec mam nadzieję,ze się do tej matury jakoś przygotuje.Fakultety w szkole dla chętnych-obowiązkowe. big_smile
Mój pierwszak w technikum bez zmian-zadowolony.Gimnazjalista również. big_smile
Trochę tych dzieci mam,ale wierzcie mi ile problemów,tyle radości i dumy.Jednak ta duma i radość ważniejsza i silniejsza niż te problemy.

Daria jak nie pamiętamy,to zawsze możesz nam przypomnieć o sobie.:D

29 680

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wszystkie dojrzale dziewczyny , które nie są same , ale są samotne .
Dużo bym musiała o sobie napisać , ale na początek chciałabym nawiązać jakieś kontakty z kobietami , które potrzebują przyjaciółki "od serca" . Miałam kiedyś ogrom koleżanek i "przyjaciółek" , ale dopiero kiedy życie dało mi
popalić i nauczyło mnie wielu rzeczy , wiem że słowo "przyjaciółka" to słowo , które ma ogromne znaczenie .
Żeby nazwać kogoś przyjacielem trzeba przejść długą drogę .
Po ciężkich przeżyciach mam teraz większe wymagania do życia i do ludzi , bardzo się zawiodłam na obu i bardzo się
boję nowych znajomości , nawet nie wiem czy dobrze robię , pisząc tutaj , ale wiem że na razie nic mi tu nie grozi ,
najwyżej znowu się zawiodę .
Kochane kobietki , jestem z poznania , wiec jeśli chciałaby któraś z was mnie bliżej poznać i w pewnym sensie pomóc , bo nie ukrywam , że potrzebuję pomocy , a niestety nie wszystko mogę powiedzieć mojej najbliższej osobie , to znaczy mężowi .
Jest mi strasznie zle , musze z kimś pogadać , nawet spotkać się , bo ciągłe siedzenie w domu doprowadza mnie do szału , ponieważ nie pracuję , to jestem sama przez cały dzień .
Jeżeli któraś z pań , odezwie się , to postaram się po trochu opowiedzieć moją historie .
Życzę wszystkim miłego dnia i dużo słoneczka

29 681

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Lilijka jak tylko masz ochotę się wygadać,to pisz.Też jestem z Wielkopolski,ale do Poznania mam 100km.

Mała dziś pojechała sama busem do przedszkola.Taka była dumna,że nie wiem.Ja jednak już kombinuję.Powiedziałam mężowi,ze po przyjeździe z turnusu myślę,ze będę sama Małą zawozić do przedszkola,bo mi Jej szkoda.Tamte dzieci wszystkie są odprowadzane przez rodziców i odbierane przez rodziców,a nasza Mała jak sierotka przez obce osoby.Poza tym z niczym nie będę na bieżąco.Kontakt z nauczycielami tylko na zebraniach.Z dowozu korzystałabym tylko po przedszkolu,bo mąż musiałby jeździć po Nią specjalnie,a rano to ja i tak do pracy jeżdżę.Jedyni co,to musiałabym z pół godziny wcześniej wyjeżdżać i w pracy byłabym wcześniej.Jednak to wszystko jest do przemyślenia.Do środy zostaje bez zmian.

Tak w ogóle,to co u Was Dziewczyny?Cicho tu i pusto.:(

29 682

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ojej, cicho, bo my się z bliźniaczkami do przedszkola przyzwyczajamy smile Idzie nam dobrze, żadnego płaczu nie było. Troszkę tylko jedna mnie martwi, bo prawie nic nie chce jeść, bo "mama inaczej gotuje" sad Wczoraj zmiotły pomidorówkę po powrocie, a ta, która nie je, Karolka, nawet po kolacji jeszcze zjadła kolejną michę... Mam nadzieję, że się da namówić choćby na próbowanie, bo że obiad i tak powinnam na wszelki wypadek ugotować, to ja się spodziewałam, w końcu nawet i Natka (starsza) w szkole obiad je o 12.00, o 16.30 każdy ma prawo mieć ochotę na coś ciepłego wink Ja też po powrocie z pracy tongue Bo sobie samej to bym nie gotowała, przyznaję się bez bicia smile


Witajcie smile


Bulinka - raz jeszcze gratulacje, wzmocnione kolejnym sukcesem smile!!!!!!!!!!!!!!! Super!!!!!!!!!!!! Utrzymuj!!!! smile
Szczerze się przyznam, że czekałam na tego niusa smile
Ech szkoda, ja świętokrzyskie wink


Teraz dwa dni znowu będę jeździć na szkolenia, więc pewnie ciężko mi będzie zajrzeć przed weekendem, bo logistykę mam zdecydowanie napiętą wink ....

Pozdrawiam serdecznie smile

29 683

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Miałam wczoraj nerwówkę w domu.Jeszcze z pracy wysłałam z pracy sms-a do syna tego co jest w internacie.Nie odpisał.Potem od 19 do 21godz.próbowałam się do Niego dodzwonić.Znając Go byłam bardziej wkurzona niż wystraszona.Mąż już pytał mnie,czy ma wsiadać w samochód i jechać sprawdzić sytuację.Doszłam jednak do wniosku,ze w internacie też są wychowawcy,więc chyba za coś odpowiadają.Jakby się coś działo,to by na pewno zadzwonili.W końcu jak zasnęłam,to Młody o 22 zadzwonił,ale dostał opierdziel z kazaniem.Twierdzi,ze Mu komórka nawala.Nie wiem,może i to prawda,bo komórka nie pierwszej młodości,ale kazanie na wszelki wypadek powtórzę w weekend jak będzie w domu,a informacji zasięgnę jak pojadę po Niego do internatu.No i chyba muszę pomyśleć o jakiejś komórce.

29 684 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-09-05 13:32:03)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie wszystkie !! ja tak z doskoku bo jestem zasypana robota, nerwówką i  czym się da po uszy , nastrój nie dopisuje
Bulinka przekaz młodziakowi , że jeśli sytuacje będą się powtarzać z nieodbieraniem tel to będziesz dzwonnic do internatu ,aby wołali go na rozmowę tel. z tobą. Jak przyjedzie do domu to zobaczycie czy faktycznie tel ma jakąś usterkę, czy tez przy kolegach nie chciało mu się z matką rozmawiać  bo wiadomo...siara, wiocha ,wstyd i cholera wie co  ( głupkowate myślenie młodych)
Pa!

29 685

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Akurat to myślenie rozumiem.W tym wieku to norma,ale zawsze można odejść choćby do toalety i oddzwonić,albo napisać sms:nie mogę teraz rozmawiać.:D

29 686

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

bulinka, najwyrazniej synuś poczul wolnosc wink. Chyba trzeba reagowac od poczatku, zeby mu sie nie pomylilo, ze juz jest dorosly.

lilijka, witaj i pisz. Czasem samo wyrzucenie z siebie pomaga spojrzec na wiele sprawe z dystansem. A jak bedzie trzeba, pogadamy. Co robisz przez ten dzien, kiedy jestes sama? masz dzieci?

29 687

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

bulinek tak lukam na twoją sygnaturkę i oczy wychodzą z wrazenia  cool:D
Poznają cię ludzie? pytam się bo kiedyś moja qmpela zrzucila 14 kg a ja prawie ją minęłam na chodniku bez odzewu zapatrzona przed siebie , uuuff dobrze ze ona pierwsza na mnie rykła az na baczność stanęłam   tongue

29 688

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Poznają mnie ludzie i podziwiają.Poznają,bo ja akurat ciągle wystawiona na oglądalność,bo pracuje w małym miasteczku w sklepie.Podziwiają i to jest dla mnie motywator do walki.

29 689

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witam wszystkie Panie, wiem że mam ile mam lat ale chyba ciągle pstro w głowie, pracuję zagranicą za dobre pieniądze i dlatego , mając je dbam baaardzo o siebie, wyglądam na 45 lat czasami młodziej, ale potrzebuję rady, będąc tu , wdałam się w romans , chyba dupek , widzimy się raz w miesiącu kiedy przyjeżdżam do Polski, jest b. miło ale on zarabia w Polsce mało więc go wspieram finansowo co miesiąc, aż tu w lipcu patrzę a u niego w mieszkaniu stoi płaski telewizor , on , że to kupił za 250 zł , od jakiejś kobiety która wyjeżdża do Niemiec, ostatnio jakaś woda po goleniu  Avon, niby od 93 letniej cioci ,coś tam jej pomógł ale ja sądzę że osoba 93 letnia nie bardzo ma pojęcie o istnieniu Avonu a starsze panie kupują takie prezenty w sąsiednim sklepie, nie odzywa się do mnie a w lipcu znalazłam bląd włos na jego poduszce, oczywiście on wszystko obrócił w żart, ja nie zauważyłam, powiedzcie drogie Panie co o tym sądzicie i CO MAM ROBIĆ?

29 690 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2013-09-09 10:31:40)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

milionku, wazne, ze masz z corcia kontakt przez telefon, wspieraj ją. Mysle, ze dobrze by jej zrobilo, gdybys delikatnie jej wyjasnila, ze praca zawodowa to koniecznosc w Twojej sytuacji i i tak jestes z nią myslami, nawet gdy fizycznie jestes w pracy. Dorosla dziewczyna musi to zrozumiec, to pierwszy krok smile

Pogoda ladna, sloneczko przyjemne.

29 691

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Milionek nie dziwię się,ze córka chce wrócić.Każdy na Jej miejscu by chciał.Musisz sobie powtarzać,ze to przecież dla Jej dobra.W takich szpitalach jest podwójna opieka.


...a ja znów odwiozłam młodego do internatu.Nie powiem,żeby było mi lżej niż w zeszłym tygodniu.Młody zakochany po uszy.Cały weekend spędził z komórką.Dziewczyna jest z Jego klasy.Oby tylko była pilną uczennicą,to wpłynie pozytywnie na mojego syna.

Powoli szykuję się też do wyjazdu.Trochę pogoda mi się psuje.Nie zależy mi na upałach,ale chciałabym,żeby było w miarę,bo Córunia nic nie skorzysta.

29 692

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie!

Mnie też wcięło, ale w zeszłym tygodniu miałam 2-dniowe szkolenie wyjazdowe, a ze względu na przedszkole maluchów - dojeżdżałam, więc już siły w weekend za zajrzenie na forum - przyznaję nie miałam smile

Milionku - napewno córcia tęskni do domu, ale może poczekać lepiej, aż stan będzie stabilny, wiesz?


Uciekam, dziś mam ciężki dzień.

29 693

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

zakochałam sie w męzu przyjaciułki . CO mam zrobić już nie daje rady .

29 694

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

chyba nie zrozumiałyśmy się  ja jestem bluerose ale jestem kobietą z krwi i kości, może forma mojego postu była niezrozumiaqła a spotkałam tego faceta zagranicą , byłam b . samotna i naiwna, a on mimo że żył z moich pieniędzy, teraz już nie zna mnie,ale chyba lepiej dla mnie

29 695

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

jestem w Irlandii od 7 lat, mąż od 3 lat pracuje w Polsce, jestem tu b. samotna , brak osób do pogadania,tu jest mnóstwo młodych, ja już taka nie jestem, jestem wykształcona, ustawiona i samotna, to jest cena za pracę zagranicą, w styczniu 2012 spotkałamTomka, on gołodupiec , zawsze kiedy przyjeżdżał dawałam mu pieniądze, no ale kobiety , zrozumcie , byłam sama,co tam pieniądze, kupiłam mu używany samochód ale on wrócił do Polski, do rodziny  i zaczęło się że on się rozwodzi , nie ma kasy, przyślij mi , wyprowadził się od żony, dałam mu na kaucję  na mieszkanie , i tak jak pracałam do Polski widzieliśmy się i dawałam kasę, dbałam, kupowałam ciuchy, ale postawiłam warunek że nikogo więcej tylko ja i on, żadnych trójkątów, a w lipcu widzę płaski telewizor u niego w mieszkaniu, niby kupiony okazyjnie za 250zl., znalazłam blond włos na poduszce, ja jestem brunetką, w sierpniu woda po goleniu Avonu niby od 93 cioci, a teraz jest obrażony i nie odzywa się bo ja nie zgodziłam się na krzyczenie na mnie przez telefon , powiedzcie mi że jestem skończona kretynka, jak ktoś go zna albo nie ostrzegam , jego namiary Tomasz Munnich Dąbrowa Górnicza,to tulipan

29 696

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
12345aga napisał/a:

zakochałam sie w męzu przyjaciułki . CO mam zrobić już nie daje rady .

Słuuuuchaj....
Ty uważasz się za jej przyjaciółkę, czy tylko ona jest Twoją? No bo nie wiem, jak inaczej spytać. Pytasz co masz zrobić. Przecież chyba jesteś osobą dorosłą, a to choćby wymaga odrobiny bynajmniej odpowiedzialności w życiu. Jeśli uważasz, że miłość jest ważniejsza od przyjaźni i jest wytłumaczeniem doprowadzenia do rozpadu czyjegoś związku - to masz jedno wyjście. Jeśli uważasz, że nad zauroczeniami można zapanować w imię dobra własnego i bliskich ludzi - to masz kolejne. Wyboru dokonaj sama - samodzielnie i ponieś konsekwencje swoich wyborów.

29 697

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
bluerose 53 napisał/a:

.....

Blue, po pierwsze, mimo wszystko chyba to nie jest prawidłowe, że podajesz czyjeś dane na publicznym forum.
Po drugie - przecież taki przyjazd równie dobrze mogłaś zafundować komuś innemu, by nie czuć się samotnie... Pewnie mężowi też....
Ciebie bardziej boli, że okazał się tzw utrzymankiem i że tak naprawdę nie miał żadnych szczerych uczuć do Ciebie, czy to, że romans się w ogóle skończył?

29 698

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bluerose /wybacz/zachowujesz się rzeczywiście jak kretynka.

Aga!Zabka ma całkowitą rację,a już na pewno w tym,ze nie jesteś przyjaciółką tej kobiety.

Ja dziś od rana załatwiałam urzędowe sprawy i jutro mam dalszy ciąg.Nie lubię tego robić,ale u mnie w domu,to ja jestem od tego.Małżonek,to nawet jak musi coś wypełnić dla siebie,to przynosi to mnie mówiąc:wypełnij,bo Ty masz ładniejsze pismo.

29 699

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bluerose /wybacz/zachowujesz się rzeczywiście jak kretynka.

Aga!Zabka ma całkowitą rację,a już na pewno w tym,ze nie jesteś przyjaciółką tej kobiety.

Ja dziś od rana załatwiałam urzędowe sprawy i jutro mam dalszy ciąg.Nie lubię tego robić,ale u mnie w domu,to ja jestem od tego.Małżonek,to nawet jak musi coś wypełnić dla siebie,to przynosi to mnie mówiąc:wypełnij,bo Ty masz ładniejsze pismo.

29 700

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej smile

Rany, Bulinka, też nienawidzę tych różnych spraw. Jeśli to wniosek o wydanie jakiegoś dokumentu, to pół biedy, ale jak coś innego - to już mnie rzuca na boki siedzenie, pisanie, powoływanie się i w ogóle! To tak trzeba, a to tak, a na tamto inaczej.... Grrr! smile Tu możesz zaraz dostać kopię, tam musisz wniosek o wydanie decyzji wysłać, tu przeczytać w aktach. OMG!!!!!! tongue

Milionek - no u mnie też się super zrobiło po południu - naprawdę smile A rano paskuda była. Jutro ma lać - nie cierpię jednak tych jesiennych słot, po prostu wszędzie błoto. Jeszcze mieszkam na osiedlu ze straszliwie gliniastym podłożem, więc już w ogóle to wygląda paskudniasto. Dobrze, że coraz bardziej się otwiera, cieszę się przeogromnie. Ja się domyślam, że jeszcze sporo pracy przed nią, bo ten stan nie mija za pstryknięciem palcami, ale najważniejsze, żeby złapała chęć i motywację smile

Bulinka, a jak mała w szkole? Dalej zadowolona? U mnie bliźniaczki mają odmienne podejścia każdego dnia wink Zazwyczaj chodziły z radochą, tylko nie chciały, żeby tata je odbierał, tylko mama. A dziś Karolka się upłakała rano, że mama ma zostać z nią sad Ranyyyy, jak mi przykro było sad Ja wiem, że się przyzwyczają, ale za czułe serce mam, przyznaję....

Nie wyspałam się za bardzo w nocy, a tu coś mi się za dużo papierów nazbierało i coś czuję, że będę musiała wieczorem w domu przysiąść.... sad A ja bym wolała poleniuchować wink

Pozdrawiam smile

29 701

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

znie jestem kretynka a co do męża , to mamy wspólny adres, no to tyle. dałam się podejśc jak smarkula

29 702

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Chyba dałaś sad

Ale bądźmy szczerzy - to usprawiedliwia. To co piszesz. Na chwilę. Bo tak naprawdę - nie usprawiedliwia. No nie - tak naprawdę - NIE smile
Ale chyba teraz warto pomyśleć troszeczkę, jakie błędy popełniasz i w jakie sytuacje się pakujesz.

I uwierz mi - jedno co jest czegoś warte, to pomyśleć jakie błędy samemu się popełnia.
Jakikolwiek by nie był związek, jakikolwiek by nie był Twój partner - nie warto wchodzić w związki "na zakładkę". Najpierw trzeba uregulować swoje sprawy, potem dopiero wchodzić w relacje z kimkolwiek....

Czy aby Twój żal, to nie żal za swoje własne błędy? Bo wiesz, nie ma takiego, który błędów nie popełnia. Tylko - tak szczerze - ten kto przyznaje się do własnych błędów i wyciąga z nich wnioski - nawet jeśli odpowiedzialność i konsekwencja za własne czyny cholernie boli - ten jednak wychodzi in plus smile

Wypłacz się, ale wyciągnij wnioski smile Warto smile Naprawdę smile

29 703

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A!
BlueRose smile
Za prawdziwą, szczerą i bezpretensjonalną miłość nie trzeba płacić smile
Chyba, że ruszeniem się na spacer i zerwaniem kilky przydrożnych kwiatków. Bo jak dla mnie - to ma większy wymiar niż wejście do kwiaciarni wink
Nie ganię, tylko wolałabym, żebyś doszła do rozsądnych wniosków. Nawet, jeśli cholernie zabolą. Bo sama zobaczysz swoje błędy.

29 704

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Zabka moja Pszczółka jest dalej zachwycona.Dziś byłam w przedszkolu popytać jak Pani widzi tą Jej nieobecność dwutygodniową i ewentualne braki w programie.Doszłyśmy do wniosku,że będziemy nadganiały po powrocie z turnusu trochę w domu,trochę w przedszkolu,bo przecież jest Pani wspomagająca.
Tak szczerze mówiąc to poszłam tak trochę wedle oka,bo jak spojrzałam w te książki /"Tropiciele"/,to moja Pszczółka takie rzeczy to ma już za sobą.Kupuję Jej dużo książeczek,ale takich,żeby były i malowanki i coś rozwojowego dla rączek typu szlaczki,szukanie różnic,podobieństw,dopasowywanie...Z takimi rzeczami radzi sobie znakomicie.W tej chwili dorwałam dwie książeczki z jednej serii.W jednej są szlaczki na rysunkach,a w drugiej już na liniach i później literki.Ja staram się Ją przekonywać do tej pierwszej,a moja Mała sięga do tej drugiej chętniej.Na dodatek każe mi sobie pisać słowa :mama,tata.pani,imiona rodzeństwa i sama przepisuje obok.Tak więc jak na dziecko,które kończy 5 lat na końcu października,to chyba jest dość dobrze.
W przedszkolu dowiedziałam się też od Pani,ze Mała jest bardzo komunikatywna,dzieci Ją akceptują i ma koleżanki.Pani powiedziała też,ze Mała ma swoje zdanie,które nie boi się wypowiadać i wprowadzać w czyn.:D
Z kolei jeżeli chodzi o mnie,to jak przyjadę z turnusu i sytuacja się nie zmieni,to muszę wybrać się chyba do gminy.Chodzi o to,ze jedna z mam od dziecka niepełnosprawnego ma chyba trochę poprzestawiane wartości.Ma swój świat poustawiany co do minuty i uważa,ze nikt tego porządku nie będzie burzył.Uważa,ze jeżeli dziecko ma w grafiku o 12.30 ćwiczenia w domu wykonywane przez matkę,to tak musi być co do minuty.W związku z tym moje dziecko jest zabierane z przedszkola o 12.15 bezpośrednio po obiadku,chociaż zajęcia są do 13,bo mamusia tamtego dziecka zażyczyła sobie,żeby dziecko było przywożone wcześniej.
Moim skromnym zdaniem.Jeżeli dzieci mają zajęcia od 8 do 13,to tak powinien bus je odbierać,a nie dostosowywać godziny do jednej matki,która ma bzika na punkcie grafiku.Jeżeli ma taką potrzebę,to niech sobie sama dziecko odbiera,a nie załatwia się sprawę kosztem innych dzieci.Tak więc mam zamiar poczekać sobie i po przyjeździe z turnusu jeżeli sytuacja będzie ta sama,to po prostu to załatwię.
Mój mąż się wkurzył jak Mu to powiedziałam i powiedział,że już dziś zapyta odwożących kto Im kazał wcześniej odbierać dziecko?

Co do grymaszenia dzieci,to najlepiej jest obadać trochę sytuację.Jak dziecko w domku zajmuje się czymś miłym i ma dobry humor,to wypytać o koleżanki:z kim się bawi,kogo lubi,kto rozrabia i jak Pani reaguje,czy krzyczy.Jeżeli będziesz widziała,ze wszystko jest ok.to po prostu trzeba być konsekwentnym.Dzieci muszą wiedzieć,ze grymaszenie nie pomoże i mama i tak nie ustąpi.Ja też dużo mówiłam Małej o tym co będą robili w przedszkolu:o zabawach,piosenkach,przedstawieniach i dlatego jak pojawiały się problemy,to szybko znikały.Myślę,że warto też powiedzieć Pani,że są problemy i żeby zaobserwowała,czy coś się nie dzieje.
Moja Mała była w przedszkolu,gdzie P.Dyrektor wymagała od Przedszkolanek i były One pod nadzorem.Dlatego myślę,że takie uwagi od rodziców nie były puszczane w niepamięć.
Ja wiem,ze serce matki pęka w takich momentach,ale dzieci nie muszą o tym wiedzieć,bo przecież krzywda Im sie nie dzieje.

29 705

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Bulinka, rozmawiałam i z Dyrektorką i z wychowawczynią. Tu nie chodzi jak na razie o problem w grupie. Chodzi o to, że ... w poniedziałek dostałam rozwód, z ojcem nie mieszkamy razem od 3,5 m-ca. Dziewczynki co prawda widują go praktycznie codziennie (miał obowiązek zajmowania się nimi po wyjściu niani do mojego powrotu z pracy) a teraz odbierania dziewczynek z przedszkola - on po prostu kończy wcześniej  pracę. I są u niego w weekendy co dwa tygodnie. I dziewczynki reagują tak, bo po prostu są zdecydowanie więcej ze mną, niż z nim. Ze mną mieszkają, ja im codziennie robię śniadanka / kolacyjki - wiesz, to są 4-letnie dzieci. One się boją.... Kiedyś zniknął tata - to znaczy jest rzadko z nimi w porównaniu do czasu kiedy był 24godz/doba, zmienił się domek. Więc one się boją, że jak wyjdę - to może zniknę? Zmienię domek? I poza tłumaczeniem muszę po prostu jes utwierdzić w przekonaniu, że tak absolutnie nigdy nie będzie, one muszą się przekonać i upewnić.

Posty [ 29 641 do 29 705 z 86 105 ]

Strony Poprzednia 1 … 455 456 457 458 459 … 1 325 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026