Smutna43 miałabym dla Ciebie trochę odzieży po mojej córeczce.Moja glizda ma 4 latka i właśnie ostatnio robiłam Jej remament w szafie.Byłoby dla wnuczki.Mam też odzież po starszych dzieciach,ale to musiałabym wiedzieć jaki wiek jest Twoich dzieci.Tak w ogóle to napisz do mnie na e-mail,to uzgodnimy wszystko.
Zatroskana44!No,no....to pojechałaś po chłopie.Wjechałaś Mu równo na ambicję i wątpię,czy tak prosto będzie Mu to strawić.Raczej wątpię,czy Ci się uda cokolwiek w tej sprawie zmienić,ale próbuj,próbuj....może akurat.
Zoezoe!Bardzo Ci współczuję.Ja też bardzo długo miałam walkę w domu,ale u mnie się zmieniło.Najprawdopodobniej zmądrzeliśmy oboje.Ja zaczęłam ustępować,przemilczać niektóre sprawy,bo stwierdziłam,że i tak to nic nie da.Nie myśl,że to jest coś drastycznego,ale sprawy które mnie drażniły,czy denerwowały.Przypuszczam,że z męża strony jest to samo,bo nie ma ludzi bez wad.Tak więc może rzeczywiście prawda jest w tym,że kochać to dawać,a nie brać?
Marzenna zrezygnowałam z tej wizyty na 20,ale załatwiłam wizytę u ortopedy w Poznaniu na kasę chorych.Nie mogłam się dodzwonić,ale mam rodzinę w Poznaniu i to na dodatek młodą świeżo upieczoną lekarkę,więc pozwoliłam sobie skorzystać z Jej pomocy i mam wizytę już na 5 marca.Tak więc mogłam sobie pozwolić na rezygnację z prywatnej wizyty,której tak się obawiałam.Tam zawsze mogę iść,bo terminy nie są dalekie,a z terminami na kasę chorych,to same wiecie jak jest.
4 marca Glizda zaczyna też 10 dni rehabilitacji,ale jakoś to pogodzę,a w najgorszym wypadku jeden dzień przepadnie.
Wczoraj byłam z Nią drugi raz w Fundacji Podaj Dalej na zajęciach z programu Weroniki Sherborne dla dzieci niepełnosprawnych.Mała jest zachwycona,ale zauważyłam,że za każdym razem wszystko się powtarza.Mają też zajęcia we wtorki i są to zajęcia artystyczne i pedagogiczne.Nie wiem,czy się nie przeniosę na te drugie,a przynajmniej pojadę zobaczyć jak to wygląda w praniu.Na dwa jeździć nie mogę,ze względów finansowych /30km w jedną stronę/.Tak w ogóle to załapałyśmy się na warsztaty i jedziemy obie na sobotę i niedzielę na taką odskocznię dnia codziennego,a co więcej to powiem po przyjeździe.:D
...a dziewczyny zapomniałabym.Zapinałam w styczniu pasek na pierwszą dziurkę.Teraz ten sam zapinam już na 5.:D
