Wszystkim bardzo...bardzo... dziękuję za życzenia.
28 861 2013-01-04 23:46:51
Podobne tematy
28 862 2013-01-05 22:38:27
Bulinka, ja też życzę Ci naj, naj...
Ja podjęłam trzy postanowienia noworoczne: pierwsze - będę ćwiczyć na brzuch, bo robi mi się oponka, drugie - znajdę sobie w tym roku kumpelkę, taką do pogadania, do pójścia czasami na kawę, a czasami na spacer (tylko jeszcze nie wiem gdzie jej szukać??? ale bardzo mi jest potzrebna), trzecie - tego nie zdradzę, bo mi najzwyczajniej wstyd.
Trzymajcie dziewczyny kciuki za to moje trzecie postanowienie, jest bardzo ważne...
28 863 2013-01-06 00:27:03
Dzięki zabagad!
Ja zaś zgodnie z postanowieniem noworocznym 4 stycznia zaczęłam na całego dietę Dukana.Czytałam na pewnym forum same dobre rzeczy na temat tej diety i się dołączyłam.Ciekawe jak długo wytrzymam
.
28 864 2013-01-06 12:40:17

Cześć dziewczyny, mam dzisiaj leniwa niedzielę
. Jesteśmy same z córą. Postanowienia noworoczne, hm... nie będę tu oryginalna w poniedziałek idę do dietetyczki. Próbowałam już wcześniej z dietami ale moja silna wola ma wiele do życzenia
. Mój był u niej przed wyjazdem. Może zmobilizuje mnie to że chodzi się do niej co tydzień i sama wizyta nic nie kosztuje ale za pomocnicze suplementy już tak , zobaczymy.
Zabagad , ciekawe co to za te trzecie postanowienie jest
, ale też trzymam kciuki.
Niedługo mam kolędę, mojego nie będzie (akurat wyjazd), moja latorośl oświadczyła że tez wybywa a mi osobiście też na tym nie zależy. I mam teraz dylemat, bo głównie chodzi tu o rodziców mojego partnera. Zamienili się z nami mieszkaniami i maja tutaj "starych znajomych sąsiadów" a oni chodzą do kościoła i zapewne droga pantoflową jak wszystko i takie wieści dotrą do nich.Trudno.
Kawashake w którym teraz jesteś domu ?
28 865 2013-01-07 00:41:17 Ostatnio edytowany przez Kawashake (2013-01-07 00:44:07)
Zabagad-no trzymam kciuki, trzymam, za to Twoje trzecie postanowienie.........ciekawosc mnie zzera.......
Trzy tygodnie w domciu, Swieta i plus prawie 4 kilosy.Zarlo sie, oj zarlo.Nie jest zle, jeszcze nie 65, ale jak nie przycisne, to zaczne znow zrec i ani sie obejrze i bedzie kolo lata pewnie 8 z przodu.Sie znam na sobie.Pierwsze wiec postanowienie-zrzucic i trzymac.Nigdy wiecej problemow ze sznurowaniem butow i wycieraniem czterech liter.NO!!
Bulinka, wyczytalam, ze tez masz postanowienie.....tez trzymam kciuki.Kiedys myslalam nad Dukanem.Calkiem powaznie, nawet jakies zakupy w tym kierunku poczynilam-otreby i takie tam.Ale jednak wybralam 1000kcl.Juz drugi raz.
Marzanna, ja juz, niestety, na zachod od Odry.Od jutra do pracy.I odliczanie do nastepnego wyjazdu do domku.
28 866 2013-01-07 21:12:55
Marzenna co do kolędy to też mam coś do powiedzenia.Straszną mam ochotę iść do księdza i powiedzieć,że koperta będzie w skrzynce na listy na płocie.Wyobraźcie sobie,że w zeszłym roku mieliśmy kolędę o 9 rano,w dzień powszedni.Wszystko wskazuje na to,że w tym roku też tak będzie. Powiedzcie mi,gdzie jest sens tej kolędy,jeżeli dorośli pracują a dzieci są w szkole?W zeszłym roku zupełnie przypadkiem przyjął księdza mój mąż,bo był na chorobowym,a ksiądz jeszcze okazał zdziwienie,że dzieci nie zostawiły zeszytów z religii.
Pierwsze się w ogóle z czymś takim spotkałam.Pochodzę ze Śląska z wielkiej parafii i tam księża chodzili po kolędzie tylko popołudniami jak dzieci były w domu.
Kawashake ja też próbowałam tej diety,ale nie mogłam poradzić sobie z tymi kaloriami tzn.z liczeniem,a to co zrzuciłam to później przybrałam jeszcze z dokładką.W tej Diecie Dukana po pierwsze można jeść ile się chce tylko,że określone produkty.Później zaś po schudnięciu są jeszcze dwa etapy,które pozwolą mi utrzymać tą wagę,którą mam nadzieję osiągnę. ![]()
28 867 2013-01-07 22:41:27
Ja to mam szczęście, możecie mi zazdrościć. NIGDY w życiu nie stosowałam diety, nie musiałam. Od wczesnej młodości ważę 51-53 kg, za wyjątkiem ciąż i wiadomo parę tygodni po. Waga ta sama się trzyma. Ale zawsze bardzo dużo się ruszałam, nie umiałam usiedzieć na miejscu, a to rower, a to spacer, trochę biegałam. Jak robię coś w domu to szybko, idę na przechadzkę i przyłapuję się ta tym, że to nie spacer tylko intensywny marsz. Trudno mi wyluzować. I każdy stres powoduje, że mam supełek z żołądka...
Dopiero w ostatnim roku przystopowałam z aktywnością fizyczną ze względu na ból stawu biodrowego i zaczęła mi się robić oponka. Ale ją zwalczam...
A to trzecie moje noworoczne postanowienie Wam zdradzę w Nowy Rok 2014, niezależnie czy wytrwam, czy nie.
Pozdrawiam!
28 868 2013-01-07 23:31:21
Zabagad jak możesz nas trzymać w takim napięciu
.
Bulinka o ile się nie mylę to mieszkasz na wiosce, u nas na niektórych tez tak jest. Może po południu księżulo odpoczywa ? ![]()
Kawashake no to wracaj do nas szybko !
Po wizycie u dietetyczki załamka! W domu nie mam wagi , bo chciałam żyć w błogiej nieświadomości
, a tu taki obciach
. Od jutra zaczynam walczyć , zobaczymy co z tego bedzie.
Zabagad mogę ci tylko pozazdrościć , ale myślę że oprócz oczywiście rozsądnego jedzenia można jeszcze powiedzieć tu o genetycznych skłonnościach do tycia (jakoś trzeba się pocieszyć).

28 869 2013-01-08 10:57:58
No jest chyba coś takiego jak genetyczna skłonność do tycia,bo widać to po mojej rodzinie.Mam czworo rodzeństwa z czego tylko jedna siostra wygląda jak kościotrupek,ale my się pocieszamy,że jest po listonoszu
.
Obwiniam się jednak,że to jest mój błąd,że jestem gruba,bo powinnam dbać o zdrowe jedzenie i o to,żeby nie jadać przed spaniem.Oczywiście mam zawsze wymówki,że nie mam czasu a w końcu kiedyś zjeść trzeba.Teraz jednak wzięłam się za siebie.Wyobraźcie sobie,że schudłam już 5 kg! ![]()
Marzenna to prawda,że mieszkam na wiosce,tylko ten nasz księżulo ma ok.40 lat i powinien trochę myśleć.Powinien pociągnąć do siebie dzieci i młodzież,a tu poza spotkaniami z osobami przygotowującymi się do bierzmowania i z dziećmi komunijnymi,to zero wkładu.Ja wiem,że jako katoliczka nie powinnam tak,ale pochodzę z dużej parafii i obracałam się po parafiach gdzie były oazy,Dzieci Maryi,spotkania dla ministrantów i wyjazdy na rekolekcje.
...a już o opłatach za pogrzeb i wesele to już nie wspomnę,a przecież do dziś to jest co łaska.
28 870 2013-01-08 21:12:48
Bulinka, poczytałam sobie przez ciekawość o tej diecie Dukana. Nie wygląda tak strasznie, więc trzymam kciuki...
Bukunka, Marzenna - no, teraz to mam problem, bo moi rodzice są tęższej postury, a ja taki przecinek, to może jednak działał ten listonosz??? będę się pocieszać, że jednak geny po babci, bo była szczupła... ![]()
Na mojej wsi jest ksiądz normalny, chodzi po 15:00. Ja raczej go unikam, ale mąż jest praktykujący i on go przyjmuje.
28 871 2013-01-08 21:27:17
Zabagad to chyba jednak listonosz
albo tasiemiec , mogę ci tylko pozazdrościć.coś nam kafejka pustoszeje.Dziewczyny ODEZWIJCIE SIĘ !!!!!!!!!!!!!!!!!!
28 872 2013-01-08 22:22:58
Hej dziewczęta takie mam pytanko mamy już po 40 lat ale czy czujecie się na ten wiek? Tak fizycznie i psychicznie? Czy czujecie że to w zasadzie najlepsze nasze lata?
28 873 2013-01-08 23:12:34
No ja niestety w tej chwili nie mogę tego powiedzieć.Trochę nawarstwiło mi się problemów w życiu,a zdrowie też nie dopisuje.Niestety wysiadły mi nogi i to porządnie.Byłam już raz u lekarza,ale nie pomogło i muszę iść znów.Obawiam się,ze jak coś się dalej posunie,to będę musiała sięgnąć po kule.Mam nadzieję tylko,że ten spadek wagi pomoże.
28 874 2013-01-10 20:30:14
Co tu się stało? Gdzie jesteście Laseczki? ![]()
28 875 2013-01-10 20:55:47
No właśnie co się dzieje?!
Fiolet jak jestem zmęczona to tak a ogólnie to raczej nie. Jak jest doborowe towarzystwo to można nieźle powariować i nie lubię siedzieć w domu.
28 876 2013-01-10 20:57:26
Wow przeszłyśmy na następną stronę !!!!!!!!!!!!!!!!!
28 877 2013-01-10 22:54:31
Wieczor dobry!
Fiolet, wiesz zastanawialam sie nad odpowiedzia na Twoje pytania.Czy czuje sie na swoje lata?A wiesz moze, jak powinna czuc sie kobieta majaca blizej do piecdziesiatki niz do czterdziestki?Bo ja nie mam fioletowego pojecia.Fizycznie jest calkiem niezle.Jedynie rano pobolewaja mnie stawy, ale szybko to ''rozchadzam''Odkad przestalam miesiaczkowac jest nawet lepiej niz dwa lata wstecz.Zadnych uderzen goraca, humorow, boli w podbrzuszu.Wytrzymalosciowo tez bez wiekszych zmian, ja to z tych, ktore im wiecej maja do zrobienia, tym bardziej biora sie w karby i nie ma, ze mi sie nie chce.Troche polecial mi wzrok, wiek dolozyl mi jeszcze astygmatyzm, ale tak ogolnie jest dobrze.
Psychicznie-roznie.Od jakiegos czasu pojawiaja sie mysli, ze to juz chyba po polowie.Odpedzam je od razu, nie chce myslec, jak to bedzie.Chcialabym byc jeszcze dlugo i dluzej, mam jeszcze niespelnione marzenia.Szczerze powiedziawszy-przytlacza mnie mysl, ze kiedys mnie nie bedzie....czasami czuje, ze mi czegos brak, ze cos musze jeszcze zrobic, ale nie wiem co.Eh, takie rozmyslania do poduchy.
Czy to nasze najlepsze lata?Patrzac na swoje zycie-sa dobre.Jakos sie ciagnie, bez wiekszych wzlotow,ale tez bez bolacych upadkow.Czy najlepsze?Na to pytanie bede mogla odpowiedziec, kiedy w ostatnich minutach TUTAJ zrobie podsumowanie mojego zycia.Jestem optymistka, mam wiec nadzieje, ze jeszcze moze byc lepiej.
A wracajac do spraw przyziemnych-wraca zima.Do dzis byla jesien, taka typowo listopadowa-szaro, buro, wietrznie i mokro.Teraz pada snieg, temperatura w okolicach zera.
Chlopie (alergik)walczy z ...........w sumie to nawet nie wiem z czym.Nie zrobil zimowej przerwy z lekami, teraz zdecydowal odstawic.Dzis 4 dzien i objawy przeziebienia-smarka, kicha.....meczy sie.Prosilam wczoraj-wez procha.Nie, przetrzyma.Dzis wyprosil, zebym mu rosolek upichcila.Pichce, pachnie w calym domu.Co ma mu ten rosolek pomoc?Wymyslil, ze to w sumie jak przeziebienie, to wiec rosolek sie nada.O.K. Uczulaja go pylki, ogolnie zawsze lapie go juz w marcu i trzyma do jesieni.W tym, a wlasciwie w ubieglym roku odstawil w listopadzie i po dwoch dniach byla juz tragedia.Bral dalej.Chcialam zrobic w grudniu testy.Bo tlumacze jak chlop krowie na rowie, ze moze cos jeszcze go uczula........gadaj do sciany.Eksperymentuje, a ledwo na slepia patrzy z tego kataru.Jutro wytaczam ciezkie dziala.No chyba........ze rosolek zadziala.
Dopiero przyjechalam, a juz mysle o domu.A jade w marcu, fakt, tylko na kilka dni(dentysta)ale zawsze cos.
Bulinka-jestem pod wrazeniem Twoich osiagniec-podgladala, podgladalam.Tak trzymaj, a ja trzymam kciuki.
Marzanna, no faktycznie, przeskoczylysmy dalej.
A gdzie reszta sie podziewa?Gdzies mi Mortisha mignela.......ale juz nie wiem, kiedy i gdzie.
To co, po papierosku?
28 878 2013-01-11 12:17:30 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2013-01-11 12:24:32)
Dzięki Kawashake za kciuki,ale za papieroska dziękuję! Nie pale na szczęście.Wystarczy,że mój Pan pali ![]()
Co do tego Twojego Pana,to dziwna ta alergia.Na 100% potrzebne testy.Z tymi alergikami już tak jest.Nie wiem,może organizm mniej odporny.Moja starsza córa jest alergiczką,więc coś o tym wiem.Skaranie boskie!Co rusz z czymś do lekarza.
Co do zimy,to taka najbardziej lubię.Słoneczko świeci,lekki mrozik,tylko odrobiny białego brakuje,bo wczoraj wszystko stopniało.Przy takich przymrozkach,to przynajmniej te bakterie wyginą.Chciałam Wam powiedzieć,że 20 km ode mnie mężczyzna zmarł na świńską grypę w szpitalu.Plotki też są o dzieciach i to wśród pielęgniarek,więc coś w tym prawdy może być.
28 879 2013-01-11 14:37:09
Hej!, w końcu udało mi się przysiąść przy komputerze...
Marzenna - lubię zwierzątka, mam ich w domu całe stado, ale z dwojga Twoich propozycji wolę listonosza...
Filolet - w zasadzie to nie czuję, aby były to moje najlepsze lata. Byłam bardziej szczęśliwa, uśmiechnięta i lepiej dawałam sobie ze wszystkim radę w poprzedniej dziesiątce. Niestety, pojawiają się różne dolegliwości i choć dusza się do czegoś wyrywa, to organizm mówi "przystopuj kobieto..."
Bulinka - właśnie, w związku z tą świńską grypą, syn mi powiedział wczoraj, że nie myją rąk w szkole przed pójściem na śniadanie do stołówki. U nas wychowawczyni sprowadza całą klasę razem. Już dzwoniłam do sekretariatu z pretensjami.
U nas dziś pięknie na dworze. Lekki mróz, słońce. Brakuje śniegu. Ma być podobno nawrót zimy.
My zaczynamy teraz ferie zimowe, no ja ich nie mam, tylko moje stworki.
Pozdrawiam Laseczki!
28 880 2013-01-12 10:52:58
Witam Netbabeczki
!
U nas mrozik i trochę śniegu a w górach widać że biało.Jakoś jak mój przyjedzie do domu nie mam na nic czasu , wszystko w biegu. Nawet nie miałam kiedy do Was wczoraj zajrzeć
. Jak tam są u was jakieś imprezy na Orkiestrę Świątecznej Pomocy ? U nas wystąpi miedzy innymi Majka Jeżowska i SUMPTUASTIC , ale czy człowiek wystoi na tym mrozku tyle?
Zaraz lecę robić krokieciki z pieczarkami. Co do grypy z tych groźniejszych odmian to tutaj na razie cisza a ogólnie jak wszędzie ludzie poprzeziebiani. Moja tez teraz jeździ na ten kurs do Wrocka, a ubiera się tak jak to młodzież potrafi a potem cherla.
To na razie LASECZKI , może jeszcze później zajrzę do tutaj bo potem mamy zaproszenie w gości ![]()
28 881 2013-01-12 10:57:01
No i mam te swoje białe:lekki mrozik i biały puch.Tylko zapomniałam,że to jeszcze odśnieżać będzie trzeba.:/
Moje dzieciaki też mają ferie.Nawet najmłodsza rano pyta:mamo idę dziś do przedszkola?
Ja oczywiście na to,że nie,bo są ferie,a ona na to:huraaaaa mam ferieeeee!
Ciekawe za ile dni powie:mamo tęsknię za przedszkolem.
Tak zazwyczaj bywa pod koniec vekendu.
A ja...teraz jestem w pracy i się nudzę.O 13 kończę,a o 14 idę z Małą na bal Mikołajkowy do remizy.Szkoła w nasze wiosce organizuje go zawsze w pierwszy dzień ferii.Jest Mikołaj,paczki ze słodyczami /komitet funduje,a małym dzieciom można wpłacić/,no i zabawa.W zeszłym roku chyba po raz pierwszy były atrakcje typu postacie z bajek poprzebierane,malowanie twarzy,no i nauczycielki wzięły się trochę do zabawy z dziećmi,więc nie było samowolki.Mam nadzieję,że i dziś tak będzie.
28 882 2013-01-13 13:02:37
Hej,
u nas popadało i zrobiło się ślicznie. Mieszkam blisko lasu, więc zaraz po wcześniejszym obiedzie zabieram kogo się da (i oczywiście moje trzy psiaki) na wyprawę.
Orkiestra u nas w tym roku nie gra. W poprzednich latach robili imprezy w hali sportowej, ale było za mało przychodzących gości. Teraz tylko pewnie będzie zbiórka pod kościołem.
Myślę, żeby pod wieczór pojechać do Poznania, będzie Arka Noego i Luxtorpeda. Marzy mi się, aby trochę pooddychać tą orkiestrową atmosferą.
Pozdrawiam Netlaseczki!
28 883 2013-01-13 14:26:31
Bulinka to coś dla ciebie o tym "białym gównie" ![]()
12 sierpnia.
Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pęknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.
14 października
Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniale! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba.
11 listopada.
Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić cos tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieje, że wreszcie zacznie padać śnieg.
2 grudnia
Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdowa. Zrobiliśmy sobie świetna bitwę śnieżną (wygrałem) a potem przyjechał pług śnieżny i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdowa. Kocham Bieszczady.
12 grudnia.
Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z droga dojazdowa. Po prostu kocham to miejsce.
19 grudnia
Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdna drogę dojazdowa nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.
22 grudnia
Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Cale dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, ze pług śnieżny czeka tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!
25 grudnia
Wesołych Pierdolonych Świat! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługu śnieżnego...przysięgam - zabije. Nie rozumiem, dlaczego nie posypia drogi solą, żeby rozpuściła to cholerstwo.
27 grudnia
Znowu to białe gówno napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia piec centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?
28 grudnia
Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt piec centymetrów tego białego cholerstwa. Teraz to nie odtają nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten łajdak przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, ze sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozwaliłem o jego zakuty łeb.
4 stycznia
Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić cos do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi cholerny jeleń i całkiem go rozwalił. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te pieprzone zwierzaki. Ze tez myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!
3 maja
Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej pieprzonej soli, którą posypują drogi.
18 maja
Przeprowadziłem się z powrotem nad morze. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu w Bieszczadach.
28 884 2013-01-13 15:44:23
Hej dziewczęta ,gracie dziś z Orkiestrą?
Zabagad jeśli będziesz dziś w Poznaniu na Orkiestrze to pewnie wspólnie będziemy oglądać światełko, Ja też się wybieram....
28 885 2013-01-13 22:21:07
Oj, Marzenna, Marzenna,
piękna przypowieść, całe szczęście, że nie mieszkam w tych Bieszczadach, raz tam byłam na obozie wędrownym latem. Wieeeeeele lat temu... Ale zima tak może wyglądać w realu...
Fiolet - byłam pod Zamkiem, ale między 17-18. Zjadłam "darmowy" żurek, potupałam na mrozie w takt muzyki i wróciłam do domu. Ja zmarzłam, dzieciaki mniej, jakoś bardziej wytrzymałe. Synek mnie zaskoczył, bo z własnej woli oddał 50 zł do świątecznej puszki, które zarobił na Boże Narodzenie od dziadka. Taki dzieciak, a tak dużo rozumie!.
Siema Netlaseczki!
28 886 2013-01-13 23:31:47 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2013-01-13 23:32:23)
Marzena
,ale się uśmiałam.Tym bardziej,że wjazd do mnie jest przy szosie i pług zawsze robi mi ten sam numer.
28 887 2013-01-13 23:43:26
Dziewczyny! Chcecie czy nie i tak do Was dołączam. Wiek mam akurat dostateczny ,a czytając o ,,białym gownie " Marzenny rozplakalam się ze śmiechu. To są właśnie moje klimaty, odrazu Was polubiłem. Pozdrawiam
![]()
28 888 2013-01-14 12:19:47
Każdy mile widziany pod warunkiem,że będzie się tu często udzielać
,bo czasem trzeba mieć cierpliwość,żeby ktoś się tu pokazał i odezwał.
No ja oczywiście dziś w pracy i nudy....Zajadam sobie chudy biały serek z naturalnym jogurtem,popijam kawą ze słodzikiem i proszę Boga o klientów.
Vekend nie należał do najprzyjemniejszych,bo mój szesnastolatek wystrzelił mi numer i to od razu z hukiem armaty.Dotąd był w miarę....,w miarę...:
Po wspomnianej zabawie na której byłam z moją najmłodszą latoroślą,była zabawa dla starszych i wspomniany wyżej osobnik poszedł na nią za moim pozwoleniem.Wrócił ok. godz 1 w sztok pijany.Wyobraźcie sobie jak to odchorował i w jakim strachu ja byłam.Na szczęście w niedzielę wieczorem Mu odpuściło.Efekt był taki:mamo Polska ma od dziś jednego abstynenta więcej. ![]()
Ciekawe na jak długo Mu starczy.
28 889 2013-01-14 14:23:38
Witajcie , będę zaglądać tu coraz częściej ,bo atmosfera jest miła a i tematy pogaduch takie jak dla mnie. Mamy jakieś wspólne fluidy
czterdziestek ![]()
![]()
28 890 2013-01-14 22:37:37
Witaj, Betti67, zapraszam na pogaduchy!
Bulinka, wyrazy współczucia, niezły numer wywinął Twój syn... Oby wyciągnął wnioski z tego wypadku... Mnie to nigdy nie spotkało ze strony moich dzieci.
Mój ojciec ma skłonność do alkoholu, więc w dzieciństwie i młodości napatrzyłam się dość.
Pozdrawiam
28 891 2013-01-15 00:12:10
Zabagad , dzięki za miłe powitanie
Trafiłam na forum przypadkowo, choć sama nie wiem czy to przypadek czy przeznaczenie. Przyjemnie jest sobie pogawędzić tak o wszystkim i o niczym. Może się trochę przedstawię. Mam 45lat i dorosłą córkę. Jestem po rozwodzie ,ale mam faceta i staram się żyć spokojnie czego mi od lat bardzo brakowało. I dlatego spokój cenię najbardziej.
28 892 2013-01-15 11:47:09 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2013-01-15 11:48:15)
Mój abstynent już zdrowy i apetyt już ma,więc i mnie ulżyło.
Rano miałam kolędę i przyjechałam później do pracy.Ksiądz miał być o 9,a przyszedł 9.30.Zaczynał od nas więc ma u mnie minus,bo nie lubię się spóźniać i nie lubię spóźniających.W tym roku przyszedł w ferie,więc miał go kto przyjąć.Młodzieży usłyszała,że jak nie zaczną regularnie chodzić do kościoła,to ich nie dopuści do bierzmowania. .....a ja im tłumaczyłam. ![]()
Siedzę sobie w pracy.Za oknem ładna pogoda.Nie trzeba odśnieżać. ![]()
28 893 2013-01-15 13:17:50
Witam i pozdrawiam wszystkie DZIEWCZYNY 40+.Jestem,tu nowa:)i pragnę się przywitać,myślę,że to odpowiednie mijsce dla mnie również.Pozdrawiam was.Gosia:)
28 894 2013-01-15 13:54:04
Cześć Gosiu , jestem tu akurat ,więc witam Cię jako pierwsza
pozdrawiam serdecznie ![]()
28 895 2013-01-15 14:28:08
Witam po raz drugi! Widzę nową koleżankę.Napiszcie dziewczyny co tam u Was? Co ogólnie porabiacie?
28 896 2013-01-15 19:41:39 Ostatnio edytowany przez Kawashake (2013-01-15 20:07:53)
Marzanna-opowiesc o bialym gownie rzuca na kolana......a ja mimo wszystko kocham gory i taka zime.Wcale bym nie plakala, zeby mnie tak biale gowno od swiata na troche odcielo.Byleby byla kawusia, cos do kurzenia i net.
Witam nowe kolezanki.Kafejka sie nam powieksza, fajno.
Bulinka-to Ci syna niespodziewajke zrobilo.Dobrze, ze wlaczyl do grona abstynentow.I niech sie tego trzyma.
Gratuluje sukcesow-znow podgladalam.Jak sie czujesz?Korci mocno?
U mnie wlasciwie nic nowego.Chlopie zaczelo brac prochy i wyzdrowial.Wymeczylam testy w marcu.Obiecal Mlodej, ze zrobi, wiec zrobi na 1000%.
Chce mi sie cos slodyczowego.Rzadko miewam takie''chcice''.Cos bym zezarla i nie wiem co.Ostatni taki napad mialam lata temu.Wykrecilam kogel-mogel z dwoch zoltek........a potem zdychalam cala noc, tak mnie bebechy rwaly.Mloda zarla tez i spala jak aniolek.No coz, starosc chyba ma to do siebie.
Spadam na troche, wroce jeszcze.
28 897 2013-01-15 20:26:00
Kawashake no co Ty.....starosć? Ja tu próbuję się poczuć młodziej,zrzucic balast i ruszyć po extra ciuchy,a Ty o starości? NU...nu...;)
Kobieto nieładnie tak podglądać.Tak swoją drogą,to gdzie mnie podgladasz:tutaj na forum,czy gdzie indziej?
Jeżeli zaś chodzi o kuszenie,to jeszcze trochę a wpadnę w samozachwyt.:D Daję sobie radę,bo ta dieta jest chyba po prostu fajna i mnie bardzo angażuje.
28 898 2013-01-15 20:44:18
Witam serdecznie w nowym roku.
W niedzielę wróciłam z Wisły-urlop zdrowotny.Aż żal było wyjeżdzać.Zaczynała się piękna zima .NIesamowite wrażenia i odpoczełam od tego warszawskiego zgiełku.Można w Wiśle odpocząć.Marzy mnie się wyjazd latem do wisły, ale nie zawsze mam urlop letni.Dopiero bym sobie pospacerowala po szlakach i podziwiała piękno krain wiślanskich.
Ale niestety czar urlopu prysł i czas do pracy. A tak to u mnie spokojnie po mimo różnych trudności życiowych.Muszę się nie dawać bo szkoda życia na zbędne sprawy.REperuję zdrowie na ile to możle.Jakoś się udaje.Staram się oby dzieci pezejeły część obowiąków domowych.Chcę mieć więcej czasu dla siebie.To tyle.Pozdrawiam.
.
28 899 2013-01-15 21:26:04
Bulinka-chodzilo mi o to, ze........ja sie nazarlam i odchorowalam, a po Mlodej splynelo.Za gnoja(takie czasy byly, pamietasz?)kogel-mogel to bylo cos.I zajadalo sie codziennie, bez zadnych sensacji.A teraz......bola bebechy.Za ciezkie to chyba.A zjadlabym, oj zjadla.
A podgladam Ciebie na Forum oczywiscie.Caly watek podgladam, pisalam wyzej, ze kiedys mnie ta dieta interesowala......wiec tak sobie popatruje.
A jesli chodzi o samozachwyt.........schudlam(ten pierwszy raz) duzo.Poszlam juz w nowych ciuchach do jakiegos sklepu.....jak sie zobaczylam w lustrze to zaciesz na calego..i tak sobie chodzilam, lusterkowalam i sie zachwycalam...........
28 900 2013-01-15 21:26:15
Witaj, Gońka, w klubie!
Ja także marzę o urlopie. I wcale nie pociągają mnie zagraniczne wyjazdy. W Polsce jest tyle miejsc, których nie widziałam, które chciałabym przedreptać, pozwiedzać. Lubie wyjazdy aktywne, leżenie na plaży to nuuuda... Lubię góry, Wisłę znam trochę.
Brakuje jednak czasu - za mało czasu, za dużo obowiązków.
Mar66, życzę powrotu do formy!
28 901 2013-01-15 21:52:31
A ja mam urlop już pół roku,taki niezaplanowany.Atrakcji mam niewiele,bo siedzę w domu.Jestem na zwolnieniu. Ale tak w górki to bym sobie skoczyła. Kocham góry i wycieczki po nich.Narazie to mogę sobie tylko pomarzyć ![]()
28 902 2013-01-15 22:30:52
Popieram w 100% Polska to piękny kraj ,uwielbiam nasze góry a Kotlina Kłodzka to miejsca do których co rok wracam i ciągle odkrywam coś interesującego,jak to mówią cudze chwalicie itd.,tylko jakoś nie mogę się przekonać do Mazur wiem że pięknie tam jest ,ale jakoś mnie nie ciągnie
28 903 2013-01-15 22:47:14
Ho ho ho ile tu nowych kobietek
, Witam wszystkie panie i proszę wytrzymajcie z nami trochę:) !!!!!!!!!!!!!
Byłam u nas na orkiestrze, było zimno brrrrrrrr , ale na szczęście znajoma niedaleko mieszka no to my do niej na coś ciepłego a tam już połowa towarzystwa tez
. Sztuczne ognie udały się im wyjątkowo.
Góry........... , uwielbiam! Na szczęscie mieszkam u podnóża Gór Sowich, więc mam gdzie chodzić tylko że mój nie za bardzo
.
Fiolet widzę ze Ty też z tych rejonów?
28 904 2013-01-15 23:00:21
No nie mogę...tyle wpisów na raz?Normalnie aż się serce cieszy.Fajnie Was wszystkie przywitać.Oby tak dalej było.
Kawashake mam nadzieję,ze zrozumiałaś,że to wszystko były żarty?
Ja też bym chciała być zadowolona ze swojego odbicia w lustrze,och chciałabym...
Przede mną komunie,wesela...Przydałoby się nowe odbicie.
Co do gór,to jak byłam młodsza to je uwielbiałam,a teraz to uwielbiam zapach morza,szum fal.Mogłabym tak siedzieć na brzegu i oglądać te fale i wdychać to powietrze.Nie lubię jednak leżeć plackiem i się opalać.Mam nadzieje,że w tym roku chociaż na parę dni będę mogła pojechać z rodzina nad morze.
28 905 2013-01-15 23:38:42
Bulinka mi tez się to bardzo podoba!!!!!!!!!
Mam nadzieję że się nie obrazisz ale tez Cię podglądnęłam (za przykładem Kawashake) , MOJE GRATULACJE! Ja na razie w tydzień 2 kg a mój 3 , jestem tym faktem trochę rozżalona
.
A to na poprawę humoru .
Dobrze, źle, bardzo źle
1. Dobrze: Twoja żona jest w ciąży.
źle: Ma w brzuchu trojaczki.
Bardzo źle: Ty jesteś bezpłodny.
2. Dobrze: Twoja żona z tobą nie rozmawia.
źle: Ona chce rozwodu.
Bardzo źle: Ona jest adwokatem.
3. Dobrze: Twój syn staje się dorosły.
źle: Zaczął romansować z 40-letnią sąsiadką.
Bardzo źle: Ty też.
4. Dobrze: Twój syn dużo czasu spędza w swoim pokoju.
źle: W jego pokoju znalazłeś filmy porno.
Bardzo źle: W niektórych filmach grasz główną rolę.
5. Dobrze: Twój mąż stwierdził - "Dość dzieci!"
źle: Nie możesz znaleźć tabletek antykoncepcyjnych.
Bardzo źle: Ma je twoja córka.
6. Dobrze: Twój mąż zna się na modzie.
źle: Odkrywasz, że on potajemnie nakłada twoje rzeczy.
Bardzo źle: On lepiej wygląda w nich niż ty.
7. Dobrze: Opowiadasz swojej córce o tym jak "to" robią pszczółki.
źle: Ona ciągle ci przerywa....
Bardzo źle: ........ i cię poprawia.
8. Dobrze: Twój syn ma pierwsza randkę.
źle: Z mężczyzną.
Bardzo źle: Który jest twoim najlepszym przyjacielem.
9. Dobrze: Twoja córka od razu po studiach znalazła pracę......
źle: ...jako prostytutka.
Bardzo źle: Twoi koledzy to jej klienci.
Tragicznie: Ona zarabia więcej od ciebie.
10. Dobrze: Czytając powyższy tekst się śmiałeś.
źle: Znasz ludzi z podobnymi problemami.
Bardzo źle: Jesteś jedna z tych osób.
28 906 2013-01-16 00:25:43
Buahahahhaha- Marzanna-to jest zaje............no fajne jest.
Bulinka-no jakze mialabym nie wiedziec, ze to zart?
Niedlugo Ty bedziesz sie przegladac w lustrach z...niedowierzaniem-to ja?Taka laska?Wow!!
A wiesz, co mi na bardzo dlugo pozostalo po byciu puszysta?Nie potrafilam sobie ciucha kupic.Wiedzialam, ze mam rozmiar 38, ale jak cos mi sie spodobalo, to popatrzylam....i odkladalam, bo bylam przekonana, ze to za male.Wyleczyla mnie z tego mila pani ekspedientka.Ogladalam jakas bluzke koszulowa, zawsze chcialam taka miec, ten kroj....ale dla wielorybow nie szyli.No i w koncu rozmiar spadl a w oko wpadla wlasnie moja wymarzona koszula.I byla czerwona-szalenstwo.Ogladam, ogladam...podeszla pani, uprzejmie zagadala i powiedziala-to ma byc dla pani?Oj, to nie ten rozmiar(mi sie juz wlaczyla lampka-no tak ..wieloryby..........)........to bedzie za duze.Dla pani proponuje ten, prosze, tutaj jest przymierzalnia.No i pasowalo.Powiedziala to tak milo......i to wlasnie wtedy przestalam sie postrzegac jako wieloryb.A swoja droga-co tez czlek ma w tej bance-tu widzi, ze prawie szkieletor, a gdzies we lbie ze wieloryb?Tak mialam............ale juz nie mam.
A ja lubie i gory i morze, nie wiem, co bardziej.Mazury tez lubie.I nawet Slask-choc mowia, ze tam tylko kominy.Wszedzie znajde cos , co mnie zachwyci.I wcale nie musi byc to zagramanica.Z zagramanicy to marze, aby zobaczyc norweskie fiordy.Kiedys marzylam o Australii i Ameryce Polnocnej-Wielki Kanion ...............ale ze mam lotowstret, to raczej pozostanie to marzeniem.Fiordy pewnie tez............
A teraz ide pomarzyc przy fajurce.
Do nastepnego razu.
Zycze wesolego hop do lozka, stosunkowo milej nocy, kolorowych............i od razu milego poranka(bo rano to ja do pracy)
Sie trzymajcie Laski
28 907 2013-01-16 11:02:15
...a podglądajcie sobie,podglądajcie.Czym mam więcej podglądaczy,tym mnie to bardziej mobilizuje.
Zboczenie
ha,ha,ha...
Marzenna dobre,naprawdę fajne.
O wakacjach za granicą,to nawet nie marzę,ale powiem szczerze,że gdybym nawet wygrała w totka,w którego nie gram,to pojechałabym na długi wypoczynek nad polskie morze.Najchętniej to bym się tam przeprowadziła.
Na Mazurach jeszcze nie byłam,ale prawie drugie Mazury mam jakieś 35 km ode mnie,wiec mnie nie ciągnie,żeby te Mazury zobaczyć.
28 908 2013-01-16 21:22:50
Podgladamy ,podgladamy i czekamy na wiesc,Bulinka.
Co tutaj dzis tak pusto?Wczoraj post za postem ......
Spac mi sie chce niesamowicie.Jak przymkne oko na chwile, to w nocy nie zasne.Chyba walne kawe.No litery mi sie zlewaja.
28 909 2013-01-16 21:32:24
Kawashake tym razem Tobie udało sie przeskoczyć na następną stronę
. Fakt jakoś pusto dzisiaj
. Dzisiaj dzień minął bez wzlotów i upadków. Zaświeciłam sobie choinkę (jeszcze ją mam
) , taki sobie nastrój. Przydałaby się jeszcze jakaś lampka wina albo drink a tu przy diecie NIET
.
Czytam teraz po raz kolejny dla odprężenia Grocholi . Działa na mnie odprężająco i późnym popołudniem usypiająco ![]()
28 910 2013-01-16 21:36:44 Ostatnio edytowany przez Marzenna (2013-01-16 21:38:57)
Tak się zakończyła u nas Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy ![]()
28 911 2013-01-16 21:41:47
Oj fajne to fajne Marzanna.......
co do rejonu Polski to ja z Poznania wiesz koziołki, targi i rogale Marcińskie (oj pyszne są)
28 912 2013-01-16 23:08:36 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2013-01-16 23:13:38)
Marzenna ja też mam jeszcze choinkę.Jakoś mi nie spieszno ją rozbierać.Zresztą chyba Glizda by mi nie dała.Pewnie rozbierzemy dopiero po feriach,jak pójdzie do przedszkola.Jak oczywiście będzie zdrowa,bo znów kaszle.
Tak wogóle,to u nas grypa szaleje.Przed chwilą przeczytałam w lokalnej gazecie,że przez 4 dni mamy 600 osób chorych na grypę oczywiście tych o których wiedzą.To są tylko osoby z miasta.
...a wieści wagowe co drugi dzień,czyli jutro.
Marzenna masz założony dzienniczek na dieta-dukana ?
28 913 2013-01-17 19:41:40
Nie Bulinko , bo ja zdecydowałam się na dietetyczkę. Wcześniej korzystałam z różnych diet (dukana nie ) i niezabardzo mi to wychodziło. Moja znajoma schudła 18 kilo i widząc ten żywy dowód skusiłam się. Chodzi się co tydzień na ważenie i wykaz diet. wizyta bezpłatna , tylko za suplementy się płaci.
Fiolet zmyliłaś mnie tą Kotliną Kłodzką
.
Ja na diecie a moje dziecię "wredne " upiekło se babeczki . Nie wytrzymałam tego zapachu i skusiłam się na jedna (proszę o rozgrzeszenie
) , a resztę kazałam jej schować.
Kawashake podbudowałaś mnie tą koszulka boską i podwójnie zmotywowałaś !!!!!!!!!
A tak w ogóle mrozik trzyma, "białe gówno" leżakuje , mój na weekend nie wraca (tzw. przerzut ), w pracy dzisiaj koszmar
, podsumowując mały dół, ale damy radę.
Na szczęście jutro piątek i oby do 15
.
28 914 2013-01-18 10:52:54 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2013-01-18 10:54:30)
Witam kobietki!
Znowu ucichło tutaj.:(
Ja sobie siedzę w sklepiku,za oknem prószy śnieg,a ja mam tu baaardzo cieplutko.Siedzę sobie na krótki rękaw.
Marzenna na pewno z dietetyczką bezpieczniej się odchudzać,ale ja nie mam czasu biegać po lekarzach.Najbliższy dietetyk to ok.25 km ode mnie.Czytałam bardzo mądre wypowiedzi na temat tej mojej dietki Dukana i jak się przestrzega pewnych zasad,to nie ma strachu że coś wysiądzie.Najlepsze jest to,że ona jak na razie na mnie działa,więc ciągnę ten romans z Dukanem.Podoba mi się to,że jest ten 4 i 5 etap,który uczy jak nie wrócić do poprzedniej wagi.Jestem od małego gruba i mój organizm chyba broni się przed utratą wagi,bo dieta mniejszej ilości kalorii działała do czasu.Udawało mi się schudnąć z 5 kg i dalej ani rusz.
Napisz Marzenna o swoich osiągnieciach wagowych.U mnie -6,9 kg.
28 915 2013-01-19 11:01:06
Hej heloł dziewczyny co sie dzieje :0 , takie pustki !!!!!!!!!!!!!!!!
Dzień dobry kobietki z "samego" rana ![]()
Dzisiaj rano u nas było -7,5 drogi białe, ślisko.
Zakupy już zrobiłam, żarełko dla mojego pana przekazałam żeby nie padł z głodu w świecie
a teraz małe sprzątanko, pranko......
Po południu w zależności czy ksiądz się pofatyguje do 16 to przyjmę go sama
a o 16 na 5 urodziny córy mojego kuzyna............ha ale mam plan zajęć napięty
.
Bulinka gratulacje, ja na razie takich osiągnięć nie mam.W pierwszym tygodniu 2 kg a w poniedziałek następne warzenie. Najgorzej że pomijając w potrawach sól i Vegetę na razie nie potrafię dobrać odpowiednio przypraw aby jedzonko smakowało. Eksperymentuję , mam nadzieje ze nie zejdę z tego świata
.
To na razie , mam nadzieję ze ktoś tu do wieczora zajrzy ![]()
A teraz coś ku pokrzepieniu ducha ![]()
Trudne zagadki
Co jest napisane na dnie puszki z Coca-Colą produkowanej w Rosji?
- Otwierać z drugiej strony.
Co to znaczy, gdy ktoś znajdzie cztery podkowy?
- To znaczy, że gdzieś koń biega na bosaka.
Co to jest miłość?
- Miłość to jest światło życia.
A co to jest małżeństwo?
- Rachunek za światło.
Pytanie do radia Erewan:
- Czy można odbyć stosunek w biegu?
- Można, należy jednak wziąć pod uwagę, że kobieta z podniesioną spódnicą biega szybciej niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami
Jaka jest różnica pomiędzy wróżką a czarownicą?
- Co najmniej 30 lat.
Co jest najczęstszą przyczyna śmierci wśród dzięciołów?
- Wstrząs mózgu.
28 916 2013-01-19 14:23:14
No to ja tez heeeeeeeeeloooo !!
Sie zalatwilam.Mialam w czwartek wolny dzien.Wymyslilam, ze ogarne chalupe ''sobotnio'' zeby w sobote z tylkiem posiedziec.Poprasowalam(duuuuuuuuuuzo), poodkurzalam, podlogi pomylam, lazienka i kuchnia wysprzatane.Zapierdzielalam na 200%, bo chcialam jeszcze na jakies zakupki wyskoczyc, a potem posiedziec przy kawusi.No i z tego mojego zapierdzielania cos mi sie w krzyzu porobilo.Mam tak czasami, lapie mnie trzydniowka........siedziec nie moge, bo mam po chwili palacy bol, najlepiej wychodzi mi lezenie.Ilez mozna?Wysmarowalam plegary mascia rozgrzewajaca(chlop nasmarowal) i tak sobie pojekiwalam w czwartkowy wieczor.Wczoraj rano bylo znosnie-wiec do roboty.........ale potem znow gorzej.Wieczorem jakby mi kto ogien podlozyl, nawet na spacer z ogonem nie polazlam.Chlop wymyslil, ze powinnismy OBOJE!!!! zaczac cwiczyc........on tez ma problemy kregoslupowe, korzonkowe i z ku.......rwa kulszowa.Mloda sprezentowala mu wieki temu plytke z cwiczonkami na zdrowy kregoslup, ale plytka, sila rzeczy, sie kurzy.Wiec jak wyzej-mamy cwiczyc.Zaczynamy jutro od poszukiwan plytki i cwiczymy.Zooooooobaczymy, co wymysli w poniedzialek-pewnie, ze go plegary bola!Moje jakby puszczaja, ale jeszcze nie przeginam z robota.Do poniedzialku bede nowka.Poszlabym na basen, chyba sie rozmowie z chlopem, moglibysmy jutro z ranca wyskoczyc ...uwielbiam poplywac na zewnatrz, a potem wskoczyc na termy....cieplusko, masazyk wodny pleckow i oko mi sie przymyka.
Marzenna- znasz czubryce?Ja kupuje w Polsce mieszanke zielona, w sklad ktorej wchodza:czaber gorski, nac pietruszki, czosnek,, bazylia, kozieradka, sol.Piekny zapach(wiadomo, kwestia smaku), nadaje sie do wszystkiego-do gotowanych potraw, do salatek, jako posypka na kanapki.Moj hit-suchar(Wasa) z jakims serkiem twarogowym, pomidor i posypane czubryca-nie moge sie nazrec, serio.Jak robie sobie cycki z cipciaka, to tez tylko tym posypuje i smaze na grillowej patelaszce(no wiesz, takiej z rowami), bez zadnej soli, mowie Ci-pycha.Jak bylam na diecie, to wlasnie to ziolo polecila mi kumpela bedaca na Dukanie, bo wszystko dla niej bylo jakies jalowe.Nie wiem, czy dukanowcy moga, ale ona stosowala.
Bulinka, Marzenna-sprobujcie, naprawde polecam.Moj wczorajszy obiad-resztka ziemniakow z poprzedniego dnia, posypana czubryca, podsmazona na odrobinie oleju(doslownie, coby poslizg na patelni mialy), do tego surowki gora i zyc nie umierac, nie musze miec miecha.Zdrowo, smacznie i niskokalorycznie.
Ide (jade) na zakupy.Wlasciwie to najpierw odebrac kawiarke.Pisalam, ze Mlodej po choinke kupilismy ekspres Bosch Tassimo?Pisalam.Barany dwa, nawet nie sprawdzilismy, czy wsio O.K, mielismy zamiar(ja chcialam sprobowac kawusi), ale jakos tak wyszlo, ze nie rozpakowalismy.W domu okazalo sie, ze zbiornik na wode jest pekniety.Wlasciwie nie pekniety, na zgrzewie chyba cos nie dolane i woda kapie.Wkurzylam sie niesamowicie.Przywiezlismy, maz oddal, myslalam, ze dostaniemy od razu drugi.Okazalo sie, ze nie, musi byc serwis.No i wczoraj dostal sms-a(tak, tak, sms-a), ze mamy odebrac.Ciekawa jestem czy wymienili tylko pojemnik, czy dali nowy.Bo jeszcze byla rysa na obudowie.......zobaczymy.Jak wymienili tylko zbiornik, to bedziemy dyskutowac o upuscie.Normalnie pewnie byloby bez problemu, ale kupilismy go w promocji, wiec nie wiem, jak to sie ma...
Spadam Laleczki, do potem
28 917 2013-01-19 21:59:16
Witam, to już nikt tu nie zagląda, szkoda, może reaktywujemy netkafejkę 40+,
28 918 2013-01-19 22:07:45
Witam, jestem nowa, ależ ze mnie blondynka, nie zauważyłam , że jest tyle stron, no cóż , zdarza się nawet najlepszym, mam nadzieję,że zostanę przyjęta dobrze, pomimo gafy, pozdrawiam
28 919 2013-01-19 22:35:26
Kawashake no fajnie,że wpadłaś,bo wreszcie miałam co poczytać?:D
Jeszcze poproszę o informację gdzie to,to kupujesz,bo pierwsze słyszę i w czym to pakowane,to łatwiej się będzie szukać.
Bólu oczywiście współczuję.Dzięki Bogu kręgosłup to mi tylko nawalał jak byłam w ciąży.Mój Pan natomiast cały czas na tabletkach.Ja też na tabletkach,ale na kolanka.Jak byłam u Pana Doktorka tydzień temu,to mi przepisał cukiereczków na miesiąc czasu.Tylko łykać zapominam.Jeszcze chyba nie nadszedł mój czas,żeby żyć tabletkami.:D
U mnie na pół szpital.Głowa rodziny i najmłodsza latorośl znów chorzy.Piszę znów,bo Oni to najczęściej.
Urszula,iza witaj!Co porabiasz jak nie jesteś na kompie? ![]()
28 920 2013-01-19 23:33:56 Ostatnio edytowany przez Kawashake (2013-01-19 23:35:19)
Bulinka, w moim miescie jest Rynek, sklepy, butiki, stoly z roznosciami.I wlasnie na tym Rynku jest sklepik z ziolami.Ta moja czubryca to mieszanka, normalnie wystepuje jako pojedyncza przyprawa, ktorej nie probowalam.Nazywa sie Czubryca Zielona, jest w zwyklej, przezroczystej torebce foliowej, kosztuje okolo 3 zlociszy.Musialabys rozejrzec sie u siebie za sklepikiem czy stoiskiem zielarskim, ewentualnie moze w jakims Herbapolu.W sklepach, dyskontach i innych takich nie widzialam.Albo kupic przez net.Nie moge wkleic linka z powodu regulaminu forum, ale podam nazwe firmy, ktora ''miesza'' moja-Rafex(mam nadzieje, ze nie podpadlam Modom?).Maja swoja strone internetowa, wiec mozesz kupic ta droga.Wiec wujaszek Google i po ptokach.A naprawde polecam, dla mnie od dlugiego juz czasu to przyprawa, bez ktorej nie gotuje(dla siebie oczywiscie, bo chlop tradycyjnie....sol, pieprz i.............ptasie mleczko)Dodaje wlasciwie do wszystkiego, swietnie komponuje sie z pomidorami, naprawde polecam.Wiem, jak to jest na diecie, wszystko jest takie jakies nie takie(przynajmniej u mnie tak bylo) a zielsko swietne, aromatyczne i tylko posypywac.
Daj znac, jak kupisz, czy Ci pasuje.
Urszula iza -witaj w kafejce.....oj tam, zaraz blondynka, sie zdarza kazdemu.Odzywaj sie i bedzie milo.
Plegary odpuszczaja.Dostalam opie..........ol od chlopa, bo polecialam z miska pranie porozwieszac.Ile moze lezec w misce?Ponoc zaraz mial wyniesc.Tylko, ze jego ''zaraz'' to jak moje jutro, a nawet pojutrze.Maly ping-pong slowny ....bo ja to musze teraz i juz.A on chcial, tylko...zaraz.Szkoda slow, nerwow, zdrowia.I na jaki grzyb jeszcze dyskutuje, skoro pranie juz wisi?Objawy ''alergicznej grypy'' przeszly, wiec stroszy piorska.Czasami to bym tak..............no wlasnie!!!
To ja tradycyjnie wyskocze na fajurke....
28 921 2013-01-20 02:05:01
chyba odpuszczę , na chłopa już nie narzekam , bo się rozwodzę, , ćwiczę jogę, jestem wegetarianką, a sprząta pani od sprzątania,
28 922 2013-01-20 02:13:53
Witaj, lady in red, jak to ktoś ładnie śpiewał, a co ja porabiam, ciężko pracują jako człowiek , który ma na utrzymaniu córkę, psa i siebie, a tak poważnie mam wykształcenie wyższe medyczne, specjalizacja grzybice nie mylić z pieczarką
28 923 2013-01-20 11:11:48
Kawashake życzę ci szybkiego powrotu do formy. Moja koleżanka też ma problemy z bólem i ostatnio zaczęła biegać z mężem truchcikiem. Mówi że jej to pomaga , bo jak jeden dzień sobie odpuścili to trochę narzekała na kręgosłup. Ogólnie nie wiem jaki masz tryb pracy bo ja siedząca i to niestety tez dobija kręgosłupy
. Też się zastanawiam nad jakąś gimnastyką , bo to i pomoże przy diecie i rozciągnie trochę zastałe kości
. No to mobilizujemy się do gimnastyki dziewczyny
!
Kawashake zdradź co to takiego "cycki z cipciaka"
.W poniedziałek wyruszam na poszukiwania Czubryca Zielonej ! Masz racje że te jedzenie wydaje sie jałowe jak człowiek przyzwyczajony do soli , Vegety itp .
Witaj Urszula iza , mam nadzieję że zostaniesz z nami
!
Wczoraj jakoś ksiądz zaczął nie od tej klatki co trzeba i niestety nie zdarzył się ze mną przywitać
, za to ja pogościłam sie w fajnym towarzystwie, poznałam nowych ludzi i było ok
.
Bulinka jedyna wada takich imprez to JEDZENIE . Mówię wam smakowitości a ja nie chce się każdemu z osobna tłumaczyć że dieta i niestety ZGRZESZYŁAM , ale w granicach rozsadku
, ale ile mnie to wysiłku kosztowało :0 .
28 924 2013-01-20 14:46:18
Cześć dziewczyny.
W zasadzie też mam problemy z kręgosłupem.A jestem szczupła i mam pracę w ruchu.Ale niestety takich też atakuje ból .I dlatego też zaczełam sobie wykupować wczsy zdrowotne i raz do roku załatwiam rehabilitację- oczywiście na ubezpieczenie.Swoje muszę odczekać.Wtym roku planuję starać się o sanatorium z funduszu .Zobaczymy może się uda.Powinnam cwiczyć ,ale wiadomo samej się nie chce.Nie takiej aktywności.Muszę też wrócić na rower.To mnie robiło dobrze.Wiadomo zalecenia lekarza nie dzwigać .Ale to jakoś nie wychodzi.
Teraz siedzię bo mam chwilę wolną.Gotuję obiad.Coś tom bulgocze na kuchence a ja sobie stukam w klawiaturę.Wszędzie biało.Na dworku już byłam.Jutro do pracy.
Odwiedziny księdza już mam z głowy.Dzieci tym się zajeły.Ja byłam w pracy.Niech się uczą samodzielności.
Wczoraj zrobilam serniczek na zimno.Będzie co poszamać.Pozdrawiam.
28 925 2013-01-20 20:09:17
Hej dziewczęta też mam problemy z kręgosłupem,mialam nawet taki epizod że na nogach nie mogłam ustać i już widzialam siebie na wózeczku, tak się wystraszyłam i wziełam do roboty czyli ćwiczeń że szybko doszłam do formy.No ale im lepiej się czuję to mniej ćwiczę i takie kółeczko, jak zaczyna kręgosłup szwankować to ćwiczę wiecie jak to jest....