Witam i pozdrawiam
28 796 2012-12-26 20:17:25
Podobne tematy
28 797 2012-12-26 21:03:42
No i jak tam po Swietach?Prezenty trafione?Pochwale sie-dostalam e-booka.Ciesze sie jak nie wiem co a moze jeszcze bardziej.Czytam duzo i bardzo mnie bola ceny ksiazek.Od mojej Mamity dostalismy jak zwykle ogromna ilosc slodyczy, kazdy po pieniazku i kuponie Multi-Multi.........nie jestem jeszcze milionerka, pozostala mi ostatnia szansa na wieczorne losowanie.Obzarlam sie niesamowicie w Wigilie i wczoraj, ale dzis juz kontroluje.Wprawdzie w lodowce same pysznosci......nie patrze na lodowke.
I juz po Swietach.Choinka swieci, swieczki zapalone.........leniwie sie zrobilo.Jeszcze tylko Sylwester i witaj Nowy Roku.
Bea. zabagad-witajcie.Mozna, mozna, a nawet trzeba do nas dolaczyc.W kupie sila!
Ide na spacerniak z ogonem, czas na spalanie zarelka.
Do kiedys, pa
28 798 2012-12-26 21:07:22
Tak coś mi sie wydaje , że po świętach zrobi się tutaj bardzo gwarno a na razie każdy zbiera siły na dalsze działania w kierunku Sylwestra
))
28 799 2012-12-26 23:02:43
Własnie mała zasnęła.Miałam mieć miły wieczór z mężem,a tu zadzwonili po Niego do pracy i bańka prysnęła.
28 800 2012-12-27 13:50:02
Witajcie, ja tu nowa:) mogę dołączyć? wiekowe wymagania spełniam:)
28 801 2012-12-27 14:30:51
Święta , święta i po świętach ![]()
Witam wszystkie nowe panie i stara gwardie też. Nareszcie mogę odpocząć,na szczęście mam urlop (wymuszony ale jest). To chodzenie od stołu do stołu to masakra dlatego przestaje się dziwić ludyzmom ze wyjedzaja. Bulinka ja chyba tez muszę zrobić sobie takie samo postanowienie noworoczne jeśli chodzi o odchudzanie ! Cos mi się klawiatura buntuje.Przed świętami myszka teraz klawiatura. U mnie niestety mikołaja nie było, chociaż starałam się być grzeczna .
28 802 2012-12-28 12:20:33
Tak jak mówisz Marzenna : Święta,święta i po świętach.
Ja dzisiaj pierwszy raz w pracy.No i zaczyna się nuda tzn. zero klientów.Teraz tak pewnie do dziesiątego.Poczytam sobie książki.Właśnie kończę trzecią część "Domu nad rozlewiskiem"-polecam.
Oczywiście,żeby nie było tak błogo po świętach,to dziś pierwsze kroki z małą Glizdą do lekarza i znów antybiotyk. ![]()
28 803 2012-12-28 12:21:06
Witam Wszystkie Panie. Jestem tu nowa i chciała bym się wkręcić w wasze towarzystwo. Jestem w potrzebie nie mam z kim pogadać moja przyjaciółka poważnie zachorowała i nie chcę zawracać jej głowy moimi problemami a muszę się wygadać. Plis
28 804 2012-12-28 12:26:38
Witam!Mam czas więc chętnie wysłucham.
28 805 2012-12-28 14:54:42
Hej, ja też chętnie posłucham zwierzeń, doradzę, jeżeli będę umiała coś mądrego powiedzieć. Czasami mi się udaje, choć w domu mówią na mnie Żaba - a jak wiadomo płazy nie mają rozumku.
28 806 2012-12-28 22:29:23
Zgłaszam chęć wysłuchania, może coś dorzucę od siebie? mądrego?? ![]()
28 807 2012-12-28 23:46:28
Dobra, napiszę co mi na wątrobie leży. Zarejestrowałam się tu w święta, to już znaczy, że coś nie tak. Powinnam być perfekcyjną, uśmiechnięta panią domu, mam przecież męża i dzieci, a było mi smutno i brakowało osoby, z która mogę pogadać...
Czarę goryczy przelał fakt, że choć mam tego męża i dwie dorosłe panny + 9-letni synek, to nie otrzymałam od nich żadnego upominku, a ja jednak się postarałam i znaleźli swój drobiazg po choinką. Szkoda słów ... Byłam niegrzeczna? czy im brakuje wyczucia?
28 808 2012-12-29 00:54:59
Witajcie. Potrzebuje dobrego slowa na przetrwanie. mam 41 lat
28 809 2012-12-29 01:17:35
no i znowu mi nie wyszło napisałam pól strony była krótka przerwa na łączach i moje zwierzenia poszły się.............
28 810 2012-12-29 01:30:10 Ostatnio edytowany przez Mamulka40++ (2012-12-29 01:31:42)
to dla wszystkich Pań:Wielu miodowych dni, radości bez trosk,spełnienia wymarzonych chwil i oby sprzyjał Wam los
28 811 2012-12-29 13:30:31
Ojej, ile nowych osób ![]()
Ja już tu kiedys byłam, może wrócę, chociaż z osób, z którymi pisałam nie ma już nikogo ![]()
Zauważyłam ,że co parę miesięcy jest wymiana w kafejce ![]()
Pozdrawiam już sylwestrowo i noworocznie ![]()
28 812 2012-12-29 16:31:27
Zabagad - pewnie niektórzy powiedzą "co to za problem" ale wiem, że to boli może nie tyle boli co sprawia że jest Ci przykro, ale niestety ludzie nie mają wyczucia, znam to z własnego życia, przez wiele lat nie dostawałam żadnego prezentu od męża, ani na imieniny, urodziny nie wspomnę o rocznicach ślubu, z czasem się nauczył, nie powiem, ale takie momenty jak Gwiazdka zawsze sprawiały przykrość ... a wystarczyłby drobiazg... zapomnij, za rok następna Gwiazdka, uszy do góry będzie lepiej:)
28 813 2012-12-29 20:20:25
Zabagad jestem z Tobą.Nie wiem czy przyniesie Ci to ulgę,ale chyba najlepiej Cię rozumiem,bo u mnie było to samo.Moja młodzież dostała kieszonkowe przed świętami,ale dla mamusi na prezent nikt nie miał.Mąż oczywiście też nic mi nie sprawił.Ja miałam prezenty dla wszystkich. ...a wszyscy wiedzą,ze ja nigdy nie marudzę i każdy prezent jest dla mnie wartościowy.Cieszyłabym się nawet z ciepłych skarpetek.
Staram się jednak nie myśleć o tym,bo dla mnie najważniejsze są dzieci.
Ciekawa jestem tylko,czy pomyślą o moich urodzinach:3 styczeń.
28 814 2012-12-29 21:13:28
Dzięki, dziewczyny, za dobre słowo. Widzę, że nie jestem sama z moimi świątecznymi przykrościami, choć wolałabym aby grono tych "zapomnianych" kobiet było jak najmniejsze. W końcu to my trzymamy te nasze rodziny do kupy, my dajemy te kieszonkowe, szykujemy potrawy, sprzątamy, itp.
Dzisiaj kupiłam sobie sama prezent - pojechałam do PESTKI (to jest CH w Poznaniu) i w KappAhlu kupiłam sukienkę na wyprzedaży. Całkiem fajna i tylko za 40 zł. To tak na pociechę ...
iwoneczka71 - ja Cię obdaruję dobrym słowem na przetrwanie - jestem pewna, że z Ciebie równa babka! I tylko tak masz o sobie myśleć!
28 815 2012-12-29 21:14:27
Widze, ze takie problemy z prezentami , ma duzo dziewczyn. U mnie niby poprawnie, bo dziad dal mi pieniadze- niewielkie, i kup sobie cos, powiedzial, jak zawsze na wszystkie okazje. I niestety co roku jest mi przykro, bo za te, albo mniejsze pieniadze wolalabym miec niespodzianke... Ale cóż... Taki lajf ![]()
28 816 2012-12-29 21:18:39
Zabagad, bulinka.......wiem, jak to jest.Przykro......czujesz sie wtedy jak gorszy gatunek.To znaczy, ja sie tak czulam swojego czasu.Ilez bylo takich Swiat.Zawsze, pomimo trudnosci finansowych, staralam sie, zeby po choinka moj chlop cos znalazl, drobiazg, cos nawet slodyczowego, ale zeby wiedzial, ze myslalam.Dla Mlodej Szkraba zawsze bylo, dla mnie bywalo NIC.Uczucie okropne.A chyba najbardziej dobijaly mnie maslane slepia.........oj..........zapomnialem, nie pomyslalem.....ku.........a!!!W miare upywu lat, kiedy Szkarab zaczal ''kumac baze'' prezenty zaczely sie pojawiac.Do dnia dzisiejszego jest tak, ze Mloda wymysla, chlopie ''wywala'' kase.
Pamietam taka Wigilie,daaaawno temu.Kupilam zegarek, taki na reke, nie tani, nie drogi, nie brzydki i nie cudny...nie oczekiwalam okrzykow radosci, bo moja polowa niespecjalnie potrafi sie cieszyc.Oj, jakies na przyklad-dziekuje-byloby mile.Rozpakowal, obejrzal i mu sie wyrwalo.....ale pasek to ma (doslownie) fajansiarski.........Dziewczyny, nie macie pojecia, jak ja ryczalam.Nie moglam sie opanowac.Doslownie sie zanosilam.Mloda zrobila mu wyklad(miala moze z 10 lat), glupio mu bylo, przepraszal.Im wiecej przepraszal i prztulal, tym bardziej mi pekalo serce.Bo myslalam-tak, teraz przepraszasz, bo Ci dziecko nagadalo, klamiesz, ze wcale ten pasek nie jest zly, wcale tak nie myslisz.To ja odkladalam, chcialam, zebys mial porzadny, a Ty nawet nie potrafisz docenic.....nie moglam sie uspokoic.Chlop byl przerazony(serio) moim wybuchem.A mi bylo tylko tak niesamowicie przykro...Jak zobaczylam swoja twarz dlugo potem w lusterku-tak bylam zapuchnieta, ze oczu prawie nie bylo widac....stare dzieje, a pamietam, jakby to bylo kilka dni temu.I jak pomysle, to dalej mnie boli.
Urodziny mowisz bulinka........chlopie ma zawsze moje urodziny zapisane w kalendarzu.No nie pamieta i juz.Ktoregos urodzinowego dnia.......nie zadzwonil(ja bylam w domu, ona juz za Odra), nastepnego tez nie.Najnormalniej w swiecie zapomnial.Przypomniala mu Mloda.Zadzwonil........tak mi sie zrobilo, ze nie chcialam z nim gadac.Nie, nie bylam obrazona.Tylko...rozumiem rok, dwa-no mozna zapomniec, jak sie jest z kims krotko.Ale nie lata cale!!!Wiecie jak sie wytlumaczyl?Bo wlasciwie to moja wina.Bo jak mu dalam nowy kalendarz, to nie zapisalam......opadlo mi wszystko, co bylo mozliwe do opadniecia.
Ide na spacernik z ogoniastym.
Witam serdecznie wszystkie nowe kolezanki.
28 817 2012-12-29 21:37:06
Zabagad, bulinka.......wiem, jak to jest.Przykro......czujesz sie wtedy jak gorszy gatunek.To znaczy, ja sie tak czulam swojego czasu.Ilez bylo takich Swiat.Zawsze, pomimo trudnosci finansowych, staralam sie, zeby po choinka moj chlop cos znalazl, drobiazg, cos nawet slodyczowego, ale zeby wiedzial, ze myslalam.Dla Mlodej Szkraba zawsze bylo, dla mnie bywalo NIC.Uczucie okropne.A chyba najbardziej dobijaly mnie maslane slepia.........oj..........zapomnialem, nie pomyslalem.....ku.........a!!!W miare upywu lat, kiedy Szkarab zaczal ''kumac baze'' prezenty zaczely sie pojawiac.Do dnia dzisiejszego jest tak, ze Mloda wymysla, chlopie ''wywala'' kase.
Pamietam taka Wigilie,daaaawno temu.Kupilam zegarek, taki na reke, nie tani, nie drogi, nie brzydki i nie cudny...nie oczekiwalam okrzykow radosci, bo moja polowa niespecjalnie potrafi sie cieszyc.Oj, jakies na przyklad-dziekuje-byloby mile.Rozpakowal, obejrzal i mu sie wyrwalo.....ale pasek to ma (doslownie) fajansiarski.........Dziewczyny, nie macie pojecia, jak ja ryczalam.Nie moglam sie opanowac.Doslownie sie zanosilam.Mloda zrobila mu wyklad(miala moze z 10 lat), glupio mu bylo, przepraszal.Im wiecej przepraszal i prztulal, tym bardziej mi pekalo serce.Bo myslalam-tak, teraz przepraszasz, bo Ci dziecko nagadalo, klamiesz, ze wcale ten pasek nie jest zly, wcale tak nie myslisz.To ja odkladalam, chcialam, zebys mial porzadny, a Ty nawet nie potrafisz docenic.....nie moglam sie uspokoic.Chlop byl przerazony(serio) moim wybuchem.A mi bylo tylko tak niesamowicie przykro...Jak zobaczylam swoja twarz dlugo potem w lusterku-tak bylam zapuchnieta, ze oczu prawie nie bylo widac....stare dzieje, a pamietam, jakby to bylo kilka dni temu.I jak pomysle, to dalej mnie boli.
Urodziny mowisz bulinka........chlopie ma zawsze moje urodziny zapisane w kalendarzu.No nie pamieta i juz.Ktoregos urodzinowego dnia.......nie zadzwonil(ja bylam w domu, ona juz za Odra), nastepnego tez nie.Najnormalniej w swiecie zapomnial.Przypomniala mu Mloda.Zadzwonil........tak mi sie zrobilo, ze nie chcialam z nim gadac.Nie, nie bylam obrazona.Tylko...rozumiem rok, dwa-no mozna zapomniec, jak sie jest z kims krotko.Ale nie lata cale!!!Wiecie jak sie wytlumaczyl?Bo wlasciwie to moja wina.Bo jak mu dalam nowy kalendarz, to nie zapisalam......opadlo mi wszystko, co bylo mozliwe do opadniecia.Ide na spacernik z ogoniastym.
Witam serdecznie wszystkie nowe kolezanki.
Jak ja ciebie rozumiem, u mnie niby pamieta, ale zawszetu masz pieniadze, kup sobie cos, tez to mnie boli...
28 818 2012-12-29 21:51:03
Jej, z tymi prezentami to ja chyba jakaś niewrażliwa jestem... Nie trawię nietrafionych prezentów- mój sie boi mi cokolwiek kupić ( albo mu tak wygodnie!!!,) Bo jak się słucha drugiej osoby to sie wie ,co jej sie podoba... ja kupuję sobie, on sobie, czasem tylko płacimy wzajemnie za swoje prezenty- jakoś nie stwarzam problemu... Bardziej boli mnie to,że to ja muszę zadbać i zapłacić za prezent dla córki ... bo on niezaiteresowałby się do ostatniej chwili albo i też w ogóle... Nie wiem , nie sprawdzałam .... Pamiętam tylko raz - jak to ja nie znalazłam prezentu pod poduszką, a byłam juz całkiem duża- mama zapomniała, nie przygotowała rano- i było mi strasznie przykro.... Czułam się jakbym już jej nie obchodziła....
28 819 2012-12-29 22:11:47
Jej, z tymi prezentami to ja chyba jakaś niewrażliwa jestem... Nie trawię nietrafionych prezentów- mój sie boi mi cokolwiek kupić ( albo mu tak wygodnie!!!,) Bo jak się słucha drugiej osoby to sie wie ,co jej sie podoba... ja kupuję sobie, on sobie, czasem tylko płacimy wzajemnie za swoje prezenty- jakoś nie stwarzam problemu... Bardziej boli mnie to,że to ja muszę zadbać i zapłacić za prezent dla córki ... bo on niezaiteresowałby się do ostatniej chwili albo i też w ogóle... Nie wiem , nie sprawdzałam .... Pamiętam tylko raz - jak to ja nie znalazłam prezentu pod poduszką, a byłam juz całkiem duża- mama zapomniała, nie przygotowała rano- i było mi strasznie przykro.... Czułam się jakbym już jej nie obchodziła....
Niestety, u mnie tez tak, ze dzieciaki dostaja prezenty ode mnie, a on czasami cos im da na urodziny, moze..., ale to moj obowiazek
28 820 2012-12-29 23:40:24 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2012-12-29 23:41:30)
Ja jak byłam dzieckiem,to nie dostawałam kieszonkowego.Czasem były to takie drobne na oranżadę,albo bułkę.Nie miałam za co kupić mamie prezentu.Starałam się więc Jej coś zrobić.Jednak gdy to otrzymywała,nie cieszyła się z tego,tylko wynajdywała wady tego podarunku.Ja,gdy dostałam coś od moich obecnych nastolatków jak byli mali cieszyłam się jak głupia.
Mój mąż nie był nauczony dawać prezenty i składać życzenia.Do dzisiejszego dnia nie złoży swojej matce życzeń nawet na Dzień matki,ani na imieniny,czy urodziny.Zawsze idę ja i wysyłam dzieci.Na pierwszy dzień kobiet po naszych zaręczynach dostałam wiaderko i mopa,bo mi się przyda.Później było zazwyczaj kup sobie coś bo nie mam kasy,ale na swoje hobby zawsze kasa była.Kiedy dzieci zaczęły kumać,dostawały kieszonkowe i składały się zawsze na prezent dla mamy i wołały od ojca,żeby się dołożył.Tak było do ostatniego razu.Teraz przed świętami jak już wspomniałam dzieci pieniądze miały.Wiedziały też,że prezent ojcu kupiłam.Nie dostałam nic,ani od męża,ani od dzieci.
Powiedzcie gdzie popełniłam błąd? Nie chodzi o sam fakt,że prezentu nie dostałam,bo srać ten prezent.Tylko starałam się wychować dobrze swoje dzieci,tak,żeby dostrzegały innych.Zawsze uczyłam ich się dzielić.Moja mała czteroletnia Glizda w tej chwili bardzo się cieszy,gdy coś dostanie i może to podzielić i dać też rodzeństwu,mamie i tacie.Tak też były wychowane moje starsze dzieci.Niestety te święta zmazały moją pewność z tego,że dobrze wychowałam moje dzieci.
Prezenty dzieciom też tylko ja kupuje.
28 821 2012-12-30 00:02:15
Prezenty dzieciom też TYLKO ja kupuję, ale uważam że to lepiej. Mąż kupiłby byle co, aby było, a dziecko ma się cieszyć. A ja kupuję to, co wiem, że sprawi radość. Przed świętami podsłuchuję o czym córy rozmawiają, a to kosmetyczka się zniszczyła, a to ulubione grube rajstopy się porwały, a to wyszła jakaś książka... - i potem mam prezent trafiony. Ale trzeba się zaangażować, pomyśleć, a chłopy wolą iść na łatwiznę.
Kawashake - tak, dzieci potrafią działać na ojców wychowawczo i wzbudzać w nich wstyd. Ale co zrobić jak moje córy są już dorosłe (18 i 20 lat) i takie ślepe? Chyba to mój błąd wychowawczy...
28 822 2012-12-30 00:09:51 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2012-12-30 00:11:58)
hmmm... może faceci już tak mają z tymi prezentami.....
Ale poza tym wkurza mnie ,że jak córka potrzebuje na coś kasę- typu 15 zł - na jakies wyjście czy składkę szkolną- to przychodzi do mnie a nie do taty... Kiedyś odesłałam ją do tatusia - bo zwyczajnie nie miałam gotówki - to dał....łaskawie po moim huknięciu , ile sie jeszcze ma prosić - może tydzień...
Ja juz poniekąd przyzwyczaiłam się do takiego stanu rzeczy... wydatki i opłaty mamy rozłożone tak ,że jest ok- w miarę ok myślę ,bo szczerze to nigdy nie obliczałam , kto wydaje wiecej....
Cieszę się,ze nie muszę żyć z ołówkiem w ręku , kupuję to co chcę ( w granicah rozsądku) i nie martwię się ,że braknie do pierwszego.... raz pójdzie mniej kasy, raz więcej, zawsze da się coś zaoszczędzić na wakacje i extra wydatki... i na czarną godzinę też mam coś uciułane - mam nadzieję ,że ona nie nadejdzie ![]()
Dobra spadam, bo uczę się do egzaminu - i to jest dopiero tragikomedia.... W tym wieku.... O LUDZIE!!!! W dodatku mam trochę w czubie...:)
28 823 2012-12-30 00:24:57
Hej,po świetach...
Jak wszystko,były-minęły...
Ja dostałam prezenty,od dzieci,od rodziców i od iksa....W sumie-jak zwykle...
Chciałabym tylko,żeby czasem mnie ktos zaskoczył,żeby wszystko nie było takie przewidywalne...
Dzieciaki zadowolone,dostały ,co chciały a nawet więcej,zapomniałam o rózgach,ale w przyszłym roku zaopatrzę sie w nie profilaktycznie wcześniej....
Niby wszystko dobrze,niby teoretycznie mam wszystko,a się czepiam...Może mi sie w d...poprzewracało,ale jakos nie moge oprzeć się wrażeniu,że cos jest nie tak.Tak mnie cos w środku trzyma...
Czego bym jeszcze chciała?
Może odrobiny szaleństwa,trochę życia na wariata...
Spontaniczności...
Ze mna dopiero jest problem,bo ja sobie ostatnio problemy sama tworzę.
Tylko takie poukładane zycie,pod kreseczkę,z kalendarzem,perfekcjonizmem juz miałam...
Zgłupiałam chyba.
Marzenia?
Tak-wyzdrowieć...Sprzedać dom,zmienić miejsce życia i pracę...
Bo w te święta,patrząc na bliskich,w wigilię,zaczęłam się zastanawiać czego jeszcze od życia chcę..
Cześc wszystkim nowym,miło Was widzieć.
28 824 2012-12-30 00:27:45
Witajcie. Potrzebuje dobrego slowa na przetrwanie. mam 41 lat
Ty nie szukaj iluzji, bo później będziesz miała kaca.
A to niedobre zjawisko, oj niedobre, no i historia lubi się powtarzać.
To już lepiej rozważ czy warto kopać się z koniem, czy może od razu uruchomić plan "B".
Wszedłem tu wprawdzie bez pytania ale w celach szlachetnych.
Witam i zmykam.
28 825 2012-12-30 00:51:27
Przyłącze się. Ja nie lubię prezentów a to chyba dlatego ,że sama mam problemy z kupieniem czegokolwiek dla siebie.Począwszy od kremu a skończywszy na ciuchach. Ale nie zapomnę jak mój maz uraczył mnie kiedyś garsonka. A byłam w 9 miesiącu ciąży czyli 22 lata temu.czułam się jak słoń i tak samo wyglądałam. Nasi przyjaciele postanowili się pobrać więc dylemat był. I tak mój maz wyskoczył z niespodzianką w kolorze ostry pink nakrapiana jeszcze błyszczącymi cetkami z bistoru. Rękawy kimono nie modne kilka lat. Ze stojka przechodząca w dwa szale .a wymieklam jak pokazywał mi ,ze można go fantazyjnie wywiązać a dla końcowego efektu dodana była druciana broszka w kształcie owalu z nanizanymi na drut koralikami. Najpierw się wscieklam ale potem ryczalam ze śmiechu. Wyblagalam aby mi nic więcej nie kupował.niestety czasem robi mi niespodzianki i przeważnie krew mi zamiera. Pamięta za to wszystkie daty nie to że przykłada do nich wagę ale już ma taką pamięć. Także co kobieta to historia. Na koniec mam prośbę przyjmijcie mnie do swojego grona. Pozdrawiam
28 826 2012-12-30 01:03:00
Gdyby to byla iluzja wystarczyłoby pstryknąć. Czasem pogadac chciałam o niczym konkretnym .
28 827 2012-12-30 11:29:17
Przyłącze się. Ja nie lubię prezentów a to chyba dlatego ,że sama mam problemy z kupieniem czegokolwiek dla siebie.Począwszy od kremu a skończywszy na ciuchach. Ale nie zapomnę jak mój maz uraczył mnie kiedyś garsonka. A byłam w 9 miesiącu ciąży czyli 22 lata temu.czułam się jak słoń i tak samo wyglądałam. Nasi przyjaciele postanowili się pobrać więc dylemat był. I tak mój maz wyskoczył z niespodzianką w kolorze ostry pink nakrapiana jeszcze błyszczącymi cetkami z bistoru. Rękawy kimono nie modne kilka lat. Ze stojka przechodząca w dwa szale .a wymieklam jak pokazywał mi ,ze można go fantazyjnie wywiązać a dla końcowego efektu dodana była druciana broszka w kształcie owalu z nanizanymi na drut koralikami. Najpierw się wscieklam ale potem ryczalam ze śmiechu. Wyblagalam aby mi nic więcej nie kupował.niestety czasem robi mi niespodzianki i przeważnie krew mi zamiera. Pamięta za to wszystkie daty nie to że przykłada do nich wagę ale już ma taką pamięć. Także co kobieta to historia. Na koniec mam prośbę przyjmijcie mnie do swojego grona. Pozdrawiam
Wesoły z pomysłami i potrafi wzbudzić emocje ale lepszy taki niz ponurak przed tv.z pilotem wrośniętym w ręce ..
))
28 828 2012-12-30 12:59:43
MIKA123 - mam wrażenie, że dobrze Cię rozumiem, bo sama czuję się jak bym była w zawieszeniu. Niby wszystko mam: dzieciaki, mąż, dom, praca, życie ułożone i przewidywalne do bólu, ale szare, szare i tylko szare. Czuję cię nieraz tak, jak bym wciąż na coś czekała, lata płyną, a ja wciąż czekam. Marzenia kiedyś miałam, teraz to nieraz marzę tylko o tym, żeby się wyspać, żeby mi nikt nie chrapał przez pół nocy do ucha i nie dzwonił budzik wtedy, gdy śni mi się coś fajnego.
iwoneczka71 - ten ściekły róż??? no, no, ma facet fantazję a ty stalowe nerwy!
pozdrawiam
28 829 2012-12-30 15:19:39
Kurcze,nigdy nie dostałam od faceta nietrafionego prezentu,nie mam sie czym pochwalić...
Niestety dostaje przewidywalne,zawsze wcześniej jestem wypytywana co bym chciała,jak nie powiem --i tak dostaję cos ,co mi sie podoba,albo bardziej czego sie spodziewam.
Nie chcę perfum,bizuterii,bonów do Solara na kilka setek.
Chcę bilety na Dziadka do Orzechów na Mazurach,chce zobaczyć MP4 w Warszawie,chcę dostać kiedyś w końcu coś,co mnie zaskoczy.
Przewidywalne prezenty dostawałam od eksa i teraz od Iksa.
Tylko dzieciaki mnie co roku zaskakują,czymś co zawsze wywołuje odrobine rozczulenia..
Myślałam w święta czego chce od życia.BO mam wiele,inni moga zazdrościć,jestem szczęsliwa...
Wiem tylko czego nie chcę,nie chcę poukładanego ,pod kreseczkę życia,nie chcę siedzenia w domu,oglądania filmów (nawet tych trudnuch do zdobycia ,które mi sie podobają),nie chcę rutyny,nie chcę być juz idealną kobietą.
Chcę miec prawo do popełniania błędów,prawo do złych humorów,do płaczu,do śmiechu bez powodu.Chcę być sobą sprzed lat,a nie kobietą w roli,w którą osadziło mnie zycie z Eksem i w której tkwię nadal.
Chcę w środku miasta w deszczu zdjąć buty i iśc na boso,krzyczeć na meczu głośno,uśmiechac sie,kiedy mam ochotę a nie zawsze,chce pozbyc się maski,która mam od lat,chce od czasu do czasu,bez dzieci,z moja przyjaciółka pic wino i gadac do rana.
Mówiłąm Wam,że wymysłam sobie problemy--albo zwariowałąm
28 830 2012-12-30 15:28:46
No no , dziewczyny z tego co przeczytałam to oprócz prezentów wkradł nam się chyba kryzys wieku "średniego" . Bez obrazy! Dzieci w miarę odchowane w małżeństwie czasami już rutyna i nagle czujemy się niepotrzebne, takie "w zawieszeniu". I faktycznie przydałoby się wtedy jakieś szaleństwo, tylko trzeba mieć z kim i odwagę wyrwania się z swojego stereotypu życia i myślenia.
Jeśli chodzi o prezenty to jak już wcześniej pisałam tez nie dostałam. Zresztą umawialiśmy się że w tym roku bez podarków bo trochę finansowo słabo , ale ja bliżej świat pomyślałam sobie "no jak to tak bez niczego pod choinką , to nie święta " i głupia zaczęłam latać po sklepach. Same wiecie co można kupić przed świętami w sklepach , wszystko przebrane i raczej już z wyższej półki.Mój oświadczył ze on prezentu nie chce , bo nie ma kupić kiedy i nie umie (? ) a pyzatym to cały czas w trasach. No ok to boli i ja przy każdej okazji mówię że takie święta czy imieniny maja stałe daty (to nie Wielkanoc
)i można coś wcześniej kupić, tylko trzeba chcieć. W te święta wszyscy mieli prezenty oprócz mnie i wszyscy byli zadowoleni....
Hm, chyba trochę namieszałam ale mam nadzieje że ogarniecie mój bałagan ![]()
28 831 2012-12-30 17:48:38
A! Dziewczyny po 40-tce - powiedzcie jak spędzacie Sylwestra !!!????
W co zamierzacie się jutro ubrać??? To tak zmieniając temat!!!
28 832 2012-12-30 20:00:34 Ostatnio edytowany przez kicz (2012-12-30 20:06:16)
Biała sala to dobre rozwiazanie .. <chyba>
ale jak to sie mowi: jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma ![]()
28 833 2012-12-30 20:34:06
Dziewczyny !
jutro sylwester a widze ze juz dzisiaj taki spokoj czyby loki juz sie robiły ?:))
28 834 2012-12-30 20:40:10
hej hej jak spedzicie sylwestra?
28 835 2012-12-30 20:55:04
WITAM.
Ja sylwestra spędzę w domu z bardzo doborowym towarzystwie- mój wnusio Kubuś i córka.Syn wyjechał do dziewczyny na pomorze.Ale za nim to nastąpi to jeszcze muszę wpaść do pracy.Mamy trochę porządków na koniec roku no i przed urlopem.A potem od 02 stycznia urlop.Wyjerzdzam na wczasy zdrowotne do Wisły.Mam nadzieję że wypocznę .Jestem już zmęczona.W tym roku to mój jedyny urlop.Latem nie mogłam .
TO tyle moje panie.Życzę wam udanego sylwstra i szmpańskiej zabawy.A w nowym roku 2013 samych sukcesów, zdrowia i tego czego pragniecie.
Jeszcze jedno pytanie.Czy jesteście przesądne? I jak wam się widzi owy rok 2013.
Pozdrawiam .DO miłego zobaczenia.PA....
28 836 2012-12-30 20:56:40
hej hej jak spedzicie sylwestra?
nie ma takiej potrzeby sam zejdzie ..:))
to taki zart
)))))
sylwek jak widać w przygotowaniach bo żywej duszy ![]()
28 837 2012-12-30 21:06:15
no ja to biała sala;p
28 838 2012-12-30 21:16:58
Sylwester....
JA W DOMU,będzie kilku przyjaciół i dwoje dziesięciolatków nazwanych przez córkę KOszmarnymi Koszmarkami.
Rok temu byłam z przyjaciółmi w górach,puszczałam lampion szczęscia,poleciał najwyżej,powiedziałam marzenie,spelniło się...
Chciałabym tego sylwestra spędzić na szaleńczym balu,tańcząc na boso...
Mówię,że mi odbija;(
W Nowym Roku życze wszystkim,żeby był lepszy od mijającego
28 839 2012-12-30 21:20:43 Ostatnio edytowany przez kicz (2012-12-30 21:32:20)
Sylwester....
JA W DOMU,będzie kilku przyjaciół i dwoje dziesięciolatków nazwanych przez córkę KOszmarnymi Koszmarkami.
Rok temu byłam z przyjaciółmi w górach,puszczałam lampion szczęscia,poleciał najwyżej,powiedziałam marzenie,spelniło się...
Chciałabym tego sylwestra spędzić na szaleńczym balu,tańcząc na boso...
Mówię,że mi odbija;(
W Nowym Roku życze wszystkim,żeby był lepszy od mijającego
nie tylko Tobie w pozytywnym tego słowa znaczeniu ale niestety rzeczywistość jest inna ![]()
no ja to biała sala;p
nie bedzie tak zle jak piszesz w necie tez mozna sie dobrze bawic .. mimo ze tylko wirtualnie .. ale nie czuj sie az tak samotnosci
daj spokoj nos do gory:)
28 840 2012-12-30 21:33:22
JUak najszybciej się upić;D,nie no jakoś to będzie
28 841 2012-12-30 21:36:53
ale jak to sie mowi: jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma
Praktyczniej jest na tą melodię:
Jak się nie ma co się lubi, to się lubi tego co ma......o.
28 842 2012-12-30 21:46:17 Ostatnio edytowany przez szwagier (2012-12-30 21:47:30)
Chciałabym tego sylwestra spędzić na szaleńczym balu,tańcząc na boso...
Mówię,że mi odbija;(
Ten numer Ci nie przejdzie, bo to byłaby kradzież twórczości intelektualnej Kopciuszka.
Popracuj nad innym wynalazkiem, może jakoś uda Ci się zostać księżniczką.......
........i nie zapominaj o właściwej ilości drinków.
28 843 2012-12-30 21:49:15
JUak najszybciej się upić;D,nie no jakoś to będzie
jesli uwazasz ze alkohol to dobry sposb na problemy to nie bede Cie z tego wyprowadzac ... ale nie zapomni o lusterku bo nie smakuje w samotnosci zaden trunek ![]()
28 844 2012-12-30 22:02:26
Bardzo Samotny napisał/a:JUak najszybciej się upić;D,nie no jakoś to będzie
jesli uwazasz ze alkohol to dobry sposb na problemy to nie bede Cie z tego wyprowadzac ... ale nie zapomni o lusterku bo nie smakuje w samotnosci zaden trunek
Alkohol powoduje, że świat staje się baśniowy.
No i mamy później pojęcie jak wygląda zmartwychwstanie.
28 845 2012-12-30 22:03:35
przecież to był taki żart;)
28 846 2012-12-30 22:22:16
I tak trzymaj ![]()
.... narka czas na mnie ![]()
28 847 2012-12-30 22:26:16
przecież to był taki żart;)
Alkohol ma jakąś tajemniczą moc.
Gadają - "pij mleko, będziesz wielki."
No to wypij 3 szklanki mleka i rusz ścianę.
I co? - nic.
A wypij 3 szklanki wódki - ściana sama się rusza.
28 848 2012-12-30 22:33:46
Bardzo Samotny napisał/a:przecież to był taki żart;)
Alkohol ma jakąś tajemniczą moc.
Gadają - "pij mleko, będziesz wielki."No to wypij 3 szklanki mleka i rusz ścianę.
I co? - nic.
A wypij 3 szklanki wódki - ściana sama się rusza.
Niczym jak Alicja w krainie czarów .. ![]()
28 849 2012-12-31 00:13:11
Cuda na kiju!
Maske mam.Na pysku,Mloda kazali nalozyc.To tak ku Sylwestrowi, ze niby bede gladkolica.Pysk mi sie sciagnal, mam wrazenie, ze zastyglam z wywalonymi zebami.No ale dooobra, sie poswiece.
Sylwester u zony przyjaciela mojego chlopa(przyjaciel, niestety, odszedl po przegranej walce z nowotworem),w Motelu.......pisalam, ze nie chce mi sie jak nie wiem co.Dalej mi sie nie chce.Ot tak, jakos.Jutro rozmowa, kto jest driver.Ja bylam kierowiec w ubieglym roku.Mloda zaoferowala sie, ze nas podwiezie, zaczyna swoje balety pozniej, wiec zaden problem.Problem to bedzie z powrotem ,bo impreza dobrze za miastem.Przegadamy temat z rana.
Wiecie, tez tak mam-na pierwszy rzut oka wsio O.K.Jakos sie zyje, problemy w porownaniu do innych smieszne, w miare poukladane.........ale gdzies czasami mysle, ze cos mi tu w tej zyciowej ukladance nie pasuje.Czegos mi brak, za czyms tesknie.......im wiecej mysle, tym bardziej wychodzi na to, ze nie wiem o co sie czepiam do zycia.Przestaje myslec, ale to wrazenie siedzi gleboko.Kryzys?Wieku sredniego?To chyba dosyc wczesnie weszlam w owy wiek, bo mam tak juz bardzo dlugo.
Ide myc pysk.
Jeszcze nie wyskakuje z zyczeniami szampanskiej zabawy.Ta druga, co we mnie siedzi, szepcze:a moze bysmy sie tak na przyklad rozchorowaly na jutro?Ale na co-pytam?Zeby mi sie tak chcialo, jak mi sie nie chce........
28 850 2012-12-31 02:48:10
Ja niestety w tym roku też w domu, ale już drugi wieczór świętuje z znajomymi z którymi niestety w tym roku nam sie nie uda być razem.
Wczoraj z jednymi a dzisiaj z drugimi
. Wprawa czyni MISTRZA !
28 851 2013-01-02 01:25:21
Witajcie.na dobry początek moc życzeń. Chciałam złożyć wcześniej ale dopiero doszłam do siebie. Niestety miałam imprezkę w domu. O ironio pół nocy spędziłam w łazience a zaszkodziła mi ......drożdżówka. Być może i dwie. Kupiłam w sklepie,glodna jak wilk zezarlam jedna a druga juz skubalam i w połowie okazało się ze mi się ciągnie ciasto o zgrozo surowe. W domu szybkie szykowanie sylwestra lampka wina potem druga .z gośćmi pol kieliszka czystej i po imprezce. Goscie zdrgustowani prawie pouciekali ,maz sam musial dzielnie stawic czolo obowiazkom gospodyni domu. Co kwadrans odwiedzal mnie i coraz to bardziej kontrolowanym glosem mowil ,ze juz nie jestem taka zielona jak przed chwila.na dol zwabila mnie abba ,znaj ,ze moj maz kaze wszystkim spiewac chorki do swoich solowek .przegapić tez nie chcialam ,mialo nastapic rytualne darcie szat ,wlasne interpretacje tekstu itp. A gwiazdor potrzebowal tez muzy wiec ziolka i trzeba bylo stawic czolo szalenstwu.Drozdzowke schowalam bezpiecznie w lodówce . jutro prześle dumnym producentom polskich wyrobów list dziękczynny.a co , niech mają też udany początek.
28 852 2013-01-02 11:40:11
Hej, ja spędzałam sylwka w domu, z najbliższymi. O północy puszczaliśmy mnóstwo petard, oczywiście osobiście je odpalał synek w asyście męża. Wypiliśmy szampana, obejrzeliśmy "Legalną blondynkę" i nie miałam na drugi dzień ani kaca, ani sprzątania, ani też szczególnych wspomnień.
Życzę wszystkim Paniom udanego roku, wytrwałości, cierpliwości i uśmiechu!
28 853 2013-01-02 21:13:32
Witam! ![]()
Pierwszy dzień pracy w tym roku mam już za sobą. Bardzo ciężko było wstać po tak długim lenistwie
, ale dałam radę
. Sylwek w domu kameralnie. Nie mogę narzekać , po raz pierwszy TYLKO we dwoje (miłe doświadczenie ). Szkoda że wczoraj była awaria na łączach bo trochę postów poleciało w powietrze. Jakie to szczęście że niedługo weekend ![]()
28 854 2013-01-02 23:13:15
No tak właśnie widzę,że coś mi tu brak.... ![]()
Mój dzień dzisiaj,to proszę niech się więcej nie powtórzy:
Pobudka o 5.Mąż do pracy najstarsza córka /jeszcze niepełna osiemnastka/,pojechała w kolejkę do dermatologa.Ja o ósmej z glizdą do kontroli.Wynik:jeszcze nie pełne ozdrowienie.Starsza dermatologa udało się,że załatwiła bez mamusi.Jednak o 10 godz.chirurg już nie był tak łaskawy.Mamusia musiała być./Córce w święta chłopak złamał w drzwiach palec.Na pogotowiu źle ustawili.Chirurg dziś więc ustawiał Go inaczej-biedna
Teraz cierpi.Na dodatek dowiedziałam się,że złamanie paskudne i mogą być problemy.Za tydzień zmiana ustawienia./Wróciłam do domu i pędem z małą glizdą na rehabilitację na 15.Teraz 10 dni z rzędu.
Znalazłam w tym pięknym dniu jeszcze czas,żeby przedłużyć umowę w plusie i mam w domu piękny niebieski smartfonik LUMIA800.
28 855 2013-01-03 21:54:10
Witam ,ja też w domu witałam Nowy Rok i mam pytanie czy macie postanowienia noworoczne? Bo ja oczywiście mam ......trochę słabo z ich realizacją u mnie bywa ale myślę że tym razem mam szansę .Otóż postanowiłam sobie popracować nad swoim pozytywnym nastawieniem do świata,końcówka roku obfitowała raczej w dołujące wydarzenia więc dawka optymizmu i motywacji dobrze mi zrobi. Mam nadzieje że moje nastawienie przyciągnie same pozytywy w 2013 i poukłada się wreszcie w moim życiu zawodowym i nie tylko. Życzę Wam dużo uśmiechu i spełnienia waszych postanowień
28 856 2013-01-03 23:38:23
Byłam pewna,że mąż i dzieci tak jak w święta zapomną dziś o moich urodzinach.Jakież było moje zdziwienie,gdy okazało się,że się pomyliłam.Młodzież zrobiła ściepę i dostałam sweterek,a od męża bombonierka. Dzięku Bogu pozostała w nich odrobina wdzięczności dla trudu macierzyństwa.:D
28 857 2013-01-04 16:20:08
Bulinka-spoznione, ale szczere-najserdeczniejsze zyczenia urodzinowe.
Wszyscy wokol zasmarkani, ja oczywiscie tez.W ruch poszedl Tabcin, Fervex i dupa blada,jak smarkalam, tak smarkam.
Urlop ma sie ku koncowi.Urlop tylko z nazwy oczywiscie.Nie odpoczelam wcale, ale co w domu, to w domu.Jutro ostatnie zakupy i spadamy.Szkoooooooooooda..........
28 858 2013-01-04 22:35:31 Ostatnio edytowany przez Marzenna (2013-01-04 22:40:04)
Bulinka wszystkiego NAJ............!
Kawashake niestety wszystko co fajne szybko się kończy , ale przecież masz NAS ![]()
28 859 2013-01-04 22:40:01
Byłam pewna,że mąż i dzieci tak jak w święta zapomną dziś o moich urodzinach.Jakież było moje zdziwienie,gdy okazało się,że się pomyliłam.Młodzież zrobiła ściepę i dostałam sweterek,a od męża bombonierka. Dzięku Bogu pozostała w nich odrobina wdzięczności dla trudu macierzyństwa.:D
Bulinka , wszystkiego naj naj , buziaki
28 860 2013-01-04 22:45:28
Fiolet i tak trzymaj !
Ja na razie mam urwanie głowy , cały czas gdzieś gnam ale jutro mój pańcio wyjeżdża w trasę to nareszcie będę miała chwileczkę dla siebie i też poważnie się zastanowię nad postawieniami noworocznymi chociaż tan rok trwa już 4 dni :0 .