Koma -A u was w szkole jutro bedziecie sobie świetowac czy w piątek tak bylo?? u moje w piątek sobie robili taki luz dzien i nie bylo spiny,za to poniedzialek juz normalka, kartkowki,odpywtywania
Ja tam lata edukacyjne wspominam swobodnie bez traumy,oczywiscie zdarzaly sie wyjątki,że na widok jakiegos nauczyciela sme nogi sie uginaly, ale systematyczne przyswajanie wiedzy dobrze robiło i zaleglosci nie było
Pomine ksiedza zboczenca co wcale nie kryl sie ze swoimi zapedami w postaci lepkich łapek, no teraz stardard,jak slyszymy o takich paskudztwach w czarnych kickach
Wczoraj mloda przed wrocila prawie przed 20 jak sie spodziewalam przemarznieta na kostke,przemoczona bo po kaluzach jezdzila, i teraz 25 razy w ciągu godziny lata do kibla bo ją cisnie na pecherz i oprocz kilu kropelek nic wiecej.
Jestem prorokiem,znowu bedzie ćpac furagine i urinal,wlasciwie od dzisiaj zaczela (a ćpać do dobre slowo bo nie ma miesiąca by nie wpieprzala je jak tiktaki)
Jutro mam do pracy na 15 wiec naszczescie o ciemnej porze "dnia" nie trzeba oka otwierac, jak bywa to ranem,a ten jesienny ranek o 4:30 godz wygląda jak srodek nocy ![]()






