pietka64 napisał/a:No nieeeee dzieczyny ,co z wami ? straz to tylko ja trzymam , Maugosiu wlasnie nic sie nie kreci, zapracowane,,,,,, ,nooooo moze ?pieke pyszne rogaliczki ZAPRASZAM,,,,,,,chyba zapach sie rozchodzi .
............maaaasz racje, nic sie nie kreci
No normalnie nic... Mam poprostu omany wzrokowe i widze posty ktorych niema...
Pozdrow 50-tki i trzymaj sie cieplo, kobieto 
Maugos - A tu widze popijawa sie szykuje przy pelnym stole. No ladnie, ladnie.... To tak w ramach "nie krecenia" pewnie
Normalna nuda przy pelnym stole
Ale zarelko! Raki! ....mmmmmmmm!
Pigwa - skad wiesz, ze sa "ochyda", skoro nie kosztowalas!!?? No skad?
Mortischia - ja mam tylko co drugi weekend wolny - co robic, musze pracowac. Jakos mojemu stanu konta bankowego nie wystarcza ze leze i ladnie pachne. I to sa akurat te dni, kiedy moja sasiadka MUSI kosic trawe. Ca. 4 cholerne godziny, cholerna kosiarka spalinowa, wielka jak sredni kon.
Nie moze poczekac tydzien i kosic te cholerna trawe, o dlugosci ca. 3 cm (nie ma szansy wiecej urosnac), gdy ja pracuje i mam w glebokim powazaniu co sie dzieje pod moimi oknami, bo mnie poprostu za tymi oknami nie ma. Pragne tylko dodac, ze ta pani reprezentuje szczegolnie dumna grupa pan zwanych Hausfrau czyli zajmujacych sie wylacznie domem i wspomniana, bogu ducha winna, trawa, ktora zostala przezemnie skleta w zywy kamien.
Bylam dzis w pracy i jutro bede... i to wystarczy. Widac po moim "slodkim" wpisie, co?
