Bo rzeczywiście jakos tu dzisiaj pustawo...
Mróz jak diabli, tylko u mnie sniegu w ogóle nie ma, a u Was?
U mnie w Wielkiej Polsce jak kot napłakał.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Strony Poprzednia 1 … 340 341 342 343 344 … 1 324 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Bo rzeczywiście jakos tu dzisiaj pustawo...
Mróz jak diabli, tylko u mnie sniegu w ogóle nie ma, a u Was?
U mnie w Wielkiej Polsce jak kot napłakał.
Podobne tematy
Mróz jak diabli, tylko u mnie sniegu w ogóle nie ma, a u Was?
a u nas po gościach!!!
hurra!
z dziadkami jest fajnie
;)
o ósmej chcą byc juz w domku..
:D
śniegu tyż ni ma ![]()
drinka piję, podzielę się z wami..
;) 
wszak jeszcze jutro ja nie musieć isć do pracy!
z dziadkami jest fajnie
;)
o ósmej chcą byc juz w domku..:D
hhihihihi Wiesław Michnikowski - Wesołe jest życie staruszka
http://youtu.be/jiOU7AwS-s4
wifa, mój ojciec kropka w kropkę jak Michnikowski
łysy od 25-tego roku zycia
dowcipny i wesoły jak diabli...
:D
nawet troche podobny ![]()
fajne to, co napisałaś o facetach
to pewnie dlatego czasami mówi się do nich "Kotku"...
:D
(jak się chce np. szmal... albo postawic na swoim....
)
U nas na Dolnym Śląsku w nocy napadało trochę. Rano zrobiłam telefonem fotkę z okna sypialni, zaraz ją wrzucę i ocenicie same.
jestem pod wrażeniem.... zobaczcie same
:)
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=V8zZXyYjpk0#!
z tym trzeba sie urodzić..
;)
nie wiem dlaczego nie wchodzi mi link między tagi youtube??
chciałam dać wam gotowy obraz ![]()
ale sie nie da
albo coś pokiełbasiłam
:(
U mnie tak to wygląda!

Ale cudny tancerz!!
U nas na Dolnym Śląsku w nocy napadało trochę. Rano zrobiłam telefonem fotkę z okna sypialni, zaraz ją wrzucę i ocenicie same.
Betty to u nas sa czarne place. Ładny widok.
Tancerz super - faktycznie
A link czasem nie wchodzi chodz dobry i wcale nie musialas nic pokielbasic ![]()
Betty u mnie tyle samo napadalo ![]()
Chciałam spróbowac innym sposobem ściągnąć tancerza do nas,
ale niestety chyba jest zakodowany
betty45 napisał/a:U nas na Dolnym Śląsku w nocy napadało trochę. Rano zrobiłam telefonem fotkę z okna sypialni, zaraz ją wrzucę i ocenicie same.
Betty to u nas sa czarne place. Ładny widok.
Kiedyś to był ładny, jak w tle zamiast Reala rosły ogromne topole, a tera tylko ten blaszak w oddali...
Kiedyś to był ładny, jak w tle zamiast Reala rosły ogromne topole, a tera tylko ten blaszak w oddali...
Tak sie dzieje we wszystkich miastach, ważny kesz, a nie przyroda.
Dziewczyny dobranoc. Miłych snów.
Chciałam spróbowac innym sposobem ściągnąć tancerza do nas,
ale niestety chyba jest zakodowany
tobie tez się nie udało?
szkoda.. ![]()
trudno, musicie pooglądać za linkiem
tak, te markety...
moje małe miasteczko dzielnie sie broniło
największy na dziś jest Kaufland
teraz budują jakiś mały pasaż
wszyscy sie zastanawiają, co tam bedzie
:P
a ja i tak robie zakupy najczęściej w moim małym wiejskim sklepiku
:)
Bez sensu dzień...Siedzę od południa w necie, nic mądrego nie zrobiłam...
Masakra.
Ojej, czy człowiek zawsze musi robić tylko mądre rzeczy?
Bez sensu dzień...Siedzę od południa w necie, nic mądrego nie zrobiłam...
Masakra.
może nic mądrego ![]()
ale co się dowiedziałaś???
:O .. to twoje
:D
ja siedziałam cały dzień w kuchni
i kto miał lepiej??
:P
ja siedziałam cały dzień w kuchni
i kto miał lepiej??
:P
No...nie zaprzeczam;)
Ojej, czy człowiek zawsze musi robić tylko mądre rzeczy?
Koma, Betty ma rację.
Życie tak szybko przemija, że trzeba mieć czas na przyjemności,
albo głupotki.
no widzisz ![]()
zawsze jest tak, że ktoś ma gorzej...
:D
nie narzekać mi tu!
Kasia, ponarzekać też czasem trzeba, byle nie za dużo, bo jak wejdzie w krew to...
jasne, ponarzekać...
:P
Koma nie z takich ![]()
znam ją
fajnie, ze miała absolutnie wolny, leniwy dzień
od jutra dostanie w doopę, a za tydzień będzie labować
:D
Betty, a ty?
kosisz studentów?
mój Starszy broni się w przyszłym tygodniu..
:P
jakis taki zachowawczy był dzisiaj
że niby, jak coś to za miesiąc...
to moje dziecko jakieś takie mało przebojowe ostatnio... ![]()
a mówią, że genów nie wydłubiesz.... ![]()
Wpadam jeszcze na chwile, zeby powiedziec dobranoc.
Jestem padnieta po tej wizycie w Berlinie i gotowaniu na nastepne dni.
Jutro do pracy. Budzik juz nastawiony i ja tez juz psychicznie przy robocie.
No wiem, to nie zajac - nie ucieknie. Ale w poniedzialki mam zawsze trudna nocke polikendowa. Kurcze ale slowo mi wyszlo. Czy to jeszcze polszczyzna czy juz wymyslanie.
Oj, dostanę w tym tygodniu w tyłek - na szczęście to, co najgorsze, mam juz z głowy: wszystkie oceny wystawione, a i jedynek jak na mnie nie tak dużo;)
Sprawozdanie klasyfikacyjne, rada, wywiadówka, pozostałe sprawozdania...No i trzeba na zakończenie semestru iść w fajnym gronie na jakieś ciepłe piwo. Grzane - znaczy się, a nie ciepłe.
Jana, Koma.... dacie radę..
:D
ja jeszcze będę się lenić
:P
Koma, a musiałaś te jedynki??
(tak zawsze mówi do mnie małż, jak sprawdziany poprawiam...
:D )
Betty, a ty?
kosisz studentów?
Dzisiaj nawet się za to nie zabieram, bo miałam zbyt dobry dzień, żeby czytać te niektóre wypociny. A folgować kałamarzom nie zamierzam. Ja jestem "stara data", nie produkuję magistrów masowo, jak to jest teraz w modzie.
Ja jestem "stara data", nie produkuję magistrów masowo, jak to jest teraz w modzie.
i tak trzymać!!
kto, jak nie my??
:D
Dobranoc Kobitki. Słodkich snów i dobrego tygodnia!

Żyję, czytam, ale nie mam weny do pisania....
Może jutro!!!
- Maugosha , zrobiłam chili con carne- mąż i koleżanka zachwyceni, dziecko nie tknęło- ale dodałam za mało pomidorów....
-Koma, powodzenia, nie uwierzysz nasza rada podsumowująca trwała sześć godzin ![]()
- Katbe, chce mi się drinka, ale nie piję....
- Magnolia, ćwiczeń nie zaczęłam..., linei też nie....:( Może jutro .... ![]()
-dobrze,że jutro mam 3 godziny tylko, to mnie trzyma przy życiu ![]()
-śniegu prawie nie ma- stwierdziłam ,że pogodowo wygraliśmy ferie, bo nie wyobrażam sobie przy -20 st spędzać 5 godzin na stoku...
- naczytałam się o tej Madzi , co zginęła.... i nie mogę od dwóch dni spać w nocy , bo mi sie to śni
![]()
-Betty, a gdzie Ty mieszkasz, bo śniegu macie dużo???
- Wifa, nie dałaś zdjęcia z sypialni.... ![]()
- No i coś tam nabazgrałam...
Dobranoc!!!!
Witajcie pozna pora.
To juz chyba rutyna,ze PIGWA nas budzi i podaje pyszna kawe,a ja pisze po nocy.
Caffee czynne 24 h.
Jak ty wyrabiasz potem cały dzień, jak siedzisz tak długo w nocy??
Isaac,w przeciwienstwie do Aarona,jest bardzo "ulozony"On sypia po lunchu,a ja z nim.
Zdarza nam sie przymknac oko na dwie,albo trzy godziny.
Aaron byl zupelnie inny,zero spania i zero przytulanek.
Z mlodszym jest o tyle fajniej,ze on sie we mnie wtula.
A same wiecie,ze tak jak pachna nasze dzieci,nie pachnie nic innego.
KOMA i GOSIA,dzieki za dobre slowo.
ZUZIA,.
co sie odwlecze,to nie uciecze.
KATBE,
podziwiam.
I po niedzieli.
Tak z innej dzialki-chcialam zacytowac KOME,doszlam do Jej postu,chcialam dodac do tego,co napiasalam i wszystko polecialo w kosmos...
Taak,starosc nie radosc
Dobrej nocy Kobiety i do uslyszenia jutro
PS,
az sie dziwie,jak mi dobrze w Waszym towarzystwie.
Nigy w zyciu tyle nie "gadalam"
Oooo, dzisiaj pierwsza Was witam. Miłego dnia, spokojnego tygodnia i mniej zimna (u mnie dzisiaj aż -25 i to rekord, a miało być ponoć już cieplej).
ZUZIA ja mieszkam na D. Śląsku, pisałam już o tym wcześniej.

Miłego dnia, spokojnego tygodnia i mniej zimna (u mnie dzisiaj aż -25 i to rekord, a miało być ponoć już cieplej).
Oho ho, to fakt zimno. U nas na poludniowej riwierze finskiej tylko -5 - normalnie jak wiosna;) Ale wczoraj rano bylo - 29 i oba auta nam nie zastartowaly:) W zwiazku z czym leniuchowalismy przed Tv i w kuchni caly dzien..czasem tak tez jest milo;)
Milego dnia rowniez zycze.
Zuzia, ja cwicze od jakichs 10 dni ale codziennie, meczace ale skuteczne. Grunt to zaczac i nie odpuscic ani na krok;)
- Wifa, nie dałaś zdjęcia z sypialni....
Dobranoc!!!!
Doberek dziewczyny.
Zuziu, zdjęcia z mojej sypialni nie ma, bo mieszkam w kibziku
:
To juz chyba rutyna,ze PIGWA nas budzi i podaje pyszna kawe,a ja pisze po nocy.
właśnie!
gdzie jest PIGWA z kawą?
czy ktoś wie?
pisz, pisz Magnolia..
:)
fajnie rano poczytać
On sypia po lunchu,a ja z nim.
Zdarza nam sie przymknac oko na dwie,albo trzy godziny.
nieźle to sobie wykombinowałaś..
:D
no tak, to można funkcjonować
już się bałam, że snujesz się w dzień po domu z niewyspania
a tu cię ratuje mała przytulanka ![]()
Zuzia, mieliście szczęście z tą pogodą.. faktycznie
naszym natura funduje krioterapię
:D
Wifa, co to jest kibzik?
Mussuka, ćwiczysz oponki?
napisz jak...
:P
Wifa, co to jest kibzik?
hihihihi, wiedziłam , ze zapytacie.
Jest to pomieszczenie około 12 m2 na pół pietrze, gdzie trzymamy rzeczy,
które w danej chwili nie sa potrzebne. Jak np. odkurzacz, frytkownica itd.
aaaaaaaa..
to taka graciarnia ![]()
ja mam to wszystko w piwnicy
Zuziu, zdjęcia z mojej sypialni nie ma, bo mieszkam w kibziku
:
śpisz tam, jak jesteś nie do użytku??
:D
no pięknie!
Mussuka, ćwiczysz oponki?
napisz jak...:P
aaa to taki wlasny zestaw cwiczonek, nic wielkiego ale daje efekty.
Po kolei:
1. bach na podloge, nozki od pasa w gore jak do swiecy ale z dupskiem na podlozu, rece na kark i tak 100 razy zgiecia do kolan
2. pozycja ta sama tylko teraz skrety przeciwpoloznego lokcia do kolana (prawy do ewego, lewy do prawego...jak spiewa Kayah), rowniez tych samych lokci co i kolan - cwicza miesnie skosne brzuszka - po 50 sztuk - summa sumarrum 200 wyjdzie
3. dla oddechu 20 sztuk opuszczen prostych i sztywnych jak druty nog tak do 5 cm nad ziemia, odczekac i w gore
4. dla relaksu kolejnych 50 sztuk zgiec jak w punkcie 1.
5. znowu opuszczenia 20 szt.
6. ostatnich 50 zgiec jw.
7. opuszczenia 20szt
8. moje ulubione na nogi i pupe: pozycja lezakujaca, rece wzdluz tulowia, dupsko na ugietych do kata prostego nogach w gore, nogi rozstawione i zaczynamy laczenie i rozchylanie kolan w tej pozycji. 100 razy.
Moj partner lubi ogladac to cwiczenie a mala drze sie, mama co ty robisz? przeciez chuda jestes:).
9. ostatnie 20 ouszczen
10. zgiecia w siadzie do przodu - celem rozluznienia miesni
I tyle, latwe, proste i przyjemne, zajmuje ok. 15-20 minut ale robione codziennie wzmacnia brzuch niezle;)
1.100 razy zgiecia do kolan
2. po 50 sztuk - summa sumarrum 200 wyjdzie
3. dla oddechu 20 sztuk opuszczen
4. dla relaksu kolejnych 50 sztuk zgiec jak w punkcie 1.
5. znowu opuszczenia 20 szt.
6. ostatnich 50 zgiec jw.
7. opuszczenia 20szt
8. laczenie i rozchylanie kolan w tej pozycji. 100 razy.
9. ostatnie 20 ouszczen
10. zgiecia w siadzie do przodu - celem rozluznienia miesniI tyle, latwe, proste i przyjemne, zajmuje ok. 15-20 minut ale robione codziennie wzmacnia brzuch niezle;)
ja pierdzielę!
jestem pod wrażeniem!!
ale łatwe, proste i przyjemne to nie jest
:P
kondycji ci zazdroszczę
ale katbe, osobiscie dla mnie to jest mniejsza mordega niz ubieranie sie, bieganie gdzies na aerobic, wracanie spoconym do domu.
Niestety mankament tych cwiczen to to, ze cwicza jedynie brzuch a na sali mozna wprawic w ruch jeszcze inne czesci ciala.
No coz, niedlugo wiosna i znowu przesiadam sie na rower:)
A brzuch mam wycwiczony, fakt ale i tak oponka sie zdaza jak sobie podjem;)
a slyszalyscie wczoraj w Wiadomosciach, ze na obecna pore roku dietetycy zalecaja jesc tlusto i syto?:) Dieta jak dla mnie:))
aaaaaaaa..
to taka graciarnia
ja mam to wszystko w piwnicy
Katbe, widziałaś pyrę, żeby gdzieś była graciarnia, bo ja nie.
My to mamy jeszcze od zaboru pruskiego naleciałości.
Ja nie mam piwnicy, bo to jest nowy dom ,
gdzie już nie buduje się tych pomieszczeń.
Katbe, widziałaś pyrę, żeby gdzieś była graciarnia, bo ja nie.
My to mamy jeszcze od zaboru pruskiego naleciałości.
pisząc graciarnia miałam na myśli miejsce na niepotrzebne graty..
:P
broń boże nieporządek...
:)
wyobrażam ją sobie jako takie miejsce z regałami, pudłami...
a swoją drogą nie znam żadnej "pyry" prócz ciebie teraz
ale chyba Wik jest też z Poznania
mówiąc o pruskich naleciałościach masz na myśli "pruski dryl"? ![]()
jakie jesteście Poznanianki?
Mussuka, racja z tymi ćwiczeniami
ale w grupie weselej
w domu mi trudno się zmotywować
:P
Rany, Mussuka ze tobie sie chce
ja sie ogolnie nie ruszam ale jakby co to wolalavym tez w grupie - sama siebie nie bede meczyc ale czasem socjalnie moge sie wysilic
A co do diety tlustej to u nas jest LCHF - tlusto i proteinowo trzeba wylaczyc cukry nawet wiekrzosc warzyw a owocow wogole i nagle dieta ta jest potwornie nudna - zupelnie jak Dukan
A u mnie sniezek lezy i mnie wnerwia ale zato nam gorke na narty otworzyli i corunia byla i jest zadowolona .. Tyle dobrego z tego ...
Rany, Mussuka ze tobie sie chce
ja sie ogolnie nie ruszam ale jakby co to wolalavym tez w grupie - sama siebie nie bede meczyc ale czasem socjalnie moge sie wysilic
![]()
![]()
A co do diety tlustej to u nas jest LCHF - tlusto i proteinowo trzeba wylaczyc cukry nawet wiekrzosc warzyw a owocow wogole i nagle dieta ta jest potwornie nudna - zupelnie jak Dukan
A u mnie sniezek lezy i mnie wnerwia ale zato nam gorke na narty otworzyli i corunia byla i jest zadowolona .. Tyle dobrego z tego ...
Nie chce mi sie az tak bardzo ale w zasadzie ja to robie tak jakos odruchowo..nie mam nic do roboty to pac na dywan i wyginam smialo cialo. W grupie to moze i razniej ale mnie meczy cala ta otoczka..dojazd, powrot, specjalny stroj, takie tam.
W domu jak sie pomecze, to moge albo zlec zaraz na sofie z herbatka ziolowa albo isc pod prysznic, tudzierz do sauny a nie pakowac sie w pojazd i w ten mroz spocona wracac do domu.
Co do diet bez warzyw - nie uznaje takich. Nie wyklucze witamin ze swojego jadlospisu zeby nie wiem co:)
Mam obecnie dwa wielkie brokuly w lodowce - musze cos z nimi wymyslec. Ma ktos pomysly?
Mam obecnie dwa wielkie brokuly w lodowce - musze cos z nimi wymyslec. Ma ktos pomysly?
jasne..
:)
jeden z makaronem, boczkiem i sosem serowym
drugi z fetą i z migdałami (podawałam ci chyba kiedyś przepis)
to moje dwa ulubione dania z brokułami
:)
a ja mam jeszcze od wczoraj szaszłyki i sałatki i nie muszę dziś nic gotować
:P
fajnie mam
lenię się ![]()
jeden z makaronem, boczkiem i sosem serowym
drugi z fetą i z migdałami (podawałam ci chyba kiedyś przepis)
tak, tak:) ten drugi mam i jest super. A ja z tym pierwszym, tak po prostu ugotowac, podziobac, dodac makaronu i usmazonego boczku i juz?
a ja mam jeszcze od wczoraj szaszłyki i sałatki i nie muszę dziś nic gotować
:P
fajnie mam
lenię się
ja lubie gotowac:) dla mnie to niesamowity relaks takie wymyslanie czegos z niczego;)
ok, znalazlam przepis i mam wszystkie skladniki bo akurat dokupilam serkow topionych w weekend. Boczku tez, na jajecznice ale zostal:)
ja lubie gotowac:) dla mnie to niesamowity relaks takie wymyslanie czegos z niczego;)
ja też, ja też
:)
tego boczku nie za dużo
tylko tak dla smaczku.. ![]()
powinno wam smakować
Mussuka napisał/a:ja lubie gotowac:) dla mnie to niesamowity relaks takie wymyslanie czegos z niczego;)
ja też, ja też
:)
tego boczku nie za dużo
tylko tak dla smaczku..powinno wam smakować
to taki sos a'la beszamel?
http://www.wielkiezarcie.com/recipe39695.html
troche roboty tu jest ale jak sie chce smacznie to trzeba popracowac;) boczku to mam wlasnie tak do ozdoby w sam raz:)
jej, za tydzien lece do Wroclawia i az sie boje tych mrozow. Czy u was juz troche zelzalo?
to taki sos a'la beszamel?
ja robię zwykły serowy
rozpuszczam serek topiony w gorącej wodzie
potem daję trochę śmietany i doprawiam (możesz dać trochę czosnku jak lubicie)
makaron mieszam z brokułami i boczkiem i na talerzu polewam sosem
nie mieszam tego z sosem przed podaniem
co do temperatur... hm
teraz u mnie jest -10
do południa prószył śnieg
ale w nocy masakra (do -25)
co sie odwlecze,to nie uciecze.
No właśnie obawiam się ,że moze uciec ![]()
Wifa, jak to nie śpisz w sypialni???
Przecież sama mówiłaś????
Mussuka, Boże - jestem pod wrażeniem... Ja jestem na etapie poszukiwania odpowiedniego zestawu ćwiczeń...
Na razie jestem na etapie marszu szybkim krokiem ok 3 km dziennie...
U nas teraz -15 st
Katbe, Mussuka, straszne kucharki jesteście, aż mi się zaczyna udzielać... ![]()
Na razie jestem na etapie marszu szybkim krokiem ok 3 km dziennie...
to i tak jesteś dobra
;)
mnie sie nawet nie chce iść szybkim krokiem do sklepu ![]()
wsiadam w auto i wioooo
strasznie się rozleniwiłam
ale mam tak tylko w zimie na szczęście
kucharki są fajne
:);)
w myśl zasady 
A ja nie lubię gotować...
Może gdyby mój kolega-małżonek był niejadkiem, chudzielcem, to starałabym sie mu dogodzić kulinarnie. Tymczasem...Katbe wie...starać sie nie muszę, chociaż sama tez jestem łasuchem i lubię dobre potrawy.
Dziś miałam na obiad zabielany barszcz czerwony z dobrym makaronem (ze sklepu, ale mamy taki jeden sprawdzony, który smakuje jak własnej produkcji. Niemiecki, w Aldim jest) oraz jajko w koszulce.
Wystarczy!
Drugiego nie ma. Oszczędzamy, bo wyjazd nas czeka (no nie, Kaśka??)
Tyle mam z przystanku do pracy i z pracy na przystanek. Mogłabym podjechać bliżej, ale z przesiadką, ale ja wolę nie kombinować i wmawiam sobie ,że trochę ruchu nie zaszkodzi....
Autem nie jeżdżę ....
Co do żarcia- to mój też nie jest wybredny.... Dziś będzie jadł 3 dzień chili co carne ( bo zrobiłam trochę dużo
) i ogórkową świeżą...
Za to córeczka wybrzydza....
![]()
A ja jadam w szkole
Dziś żurek -pychotka, spagetti i banan oraz herbatka miętowa ![]()
A Wy znowu na rejs się szykujecie????
Dobra, biorę się za jakąś robotę... Czy ktoś kiedyś powiedział,że internet to pożeracz czasu??????????? Czy mi sie zdaje?????
Aha, dostałam zezwolenie na przedstawienie po angielsku... w ramach promocji szkoły
Tylko ma być z tłumaczeniem... Myślę ,że to tłumaczenie zaniży poziom....
o barszcz!
mniammm... robię go z ziemniakami gniecionymi z masłem i gotowanym na twardo jajkiem
z makaronem nie lubię
chyba, że tortellini ![]()
a chili con carne... też mniammmm
:D
nie Zuzia, nie na rejs.... ale na balety się wybieramy;P;P
oszczędzać trzeba??
:O
...
:D ... trzeba, trzeba
kawał mi się przypomniał
Przychodzi pracownik do dyrektora:
- Jestem zmuszony prosić pana o podwyżkę, ponieważ interesują się mną trzy firmy!
- A mogę wiedzieć, jakie to firmy? ? pyta dyrektor
- Elektrownia, gazownia i wodociągi miejskie.
Aha, dostałam zezwolenie na przedstawienie po angielsku... w ramach promocji szkoły
Tylko ma być z tłumaczeniem... Myślę ,że to tłumaczenie zaniży poziom....
ale miałaś taki fajny pomysł, żeby tłumaczenie zrobić w formie prezentacji, na slajdach
Dzis poniedziałek...mam korki...:(
ale miałaś taki fajny pomysł, żeby tłumaczenie zrobić w formie prezentacji, na slajdach
Świetny pomysł! Zrób tak.
Nie popsujesz sobie spektaklu, a gamonie i tak zrozumieją;)
No i chyba ta prezentacja zostanie- jutro wcisnę uczniom ( tym lepszym z języka) tekst , dam tydzień i niech zrobią tłumaczenie w wersji elektronicznej oczywiście....
Potem wystawię szóstki ( mam nadzieję ,że się nie mylę), trochę popoprawiam.... podzielę na części ( slajdy) i wcisnę (tym lepszym z komputerów), żeby zrobili prezentację... po czym znowu wystawię szóstki , mam nadzieję.... Czy idealizuję???
W sumie mam sporo czasu na całość , bo ponad miesiąc....
W międzyczasie oczywiście próby, próby, próby- ale w tym akurat jestem zaprawiona.... ![]()
Jutro wtorek- mam korki
Bleee
Jakoś dużo roboty mi sie narobiło... po drodze jeszcze slalom między konkursami.... jeden artystyczny, drugi intelektualny...
Ha , zgapiłam się z tym przedstawieniem- bo mogłam je już przygotować na konkurs... a tak to tylko wokalny pójdzie...
Zuzia, nie obrazisz się jak coś Ci szczerze palnę na temat planu Twoich przygotowań - tłumaczenia i robienia prezentacji?
No słucham, Betty ?
Dlaczego wszystkie ambitne obowiązki powierzasz tym lepszym- z tłumaczenia, z komputerów? A co z tymi mniej lepszymi?
Betty, ależ proszę bardzo, mogę teksty rozdać wszystkim, tonera i papieru o dziwo u nas dostatek- dam wszystkim chętnym-
tylko co z tego wyniknie???
Uwierz- zadaję dziesiątki prac dodatkowych i mało co dostaję spowrotem ... wiem jaki mam "materiał", więc nie oszukujmy
się...
Idea Twoja super... ale niestety realia ją zweryfikują...
A Ty myślałaś,że ja dam tylko wybranym...???? Ja zamierzam się zapytać, kto chciałby zrobić, ale jeśli nie będzie chętnych, bo i tak może być- "wcisnę" "lepszym" ![]()
Wiem Zuzia, widzę to samo wśród studentów, ale "kropla drąży skałę" i może się zdarzyć, że przy takich nadprogramowych zajęciach, zabłyśnie Ci jakaś gwiazdka, a zwłaszcza jeżeli chodzi o robienie prezentacji. Myślę, że jak wszystkim zadasz tak samo to może kogoś najpierw skusi robiebienie prezentacji, a żeby ją zrobić, zmobilizuje się do tłumaczenia. Tylko nie szarżuj z tymi 6, bo faktycznie idealizujesz.
No to przemyślę, to jeszcze, jak to zrobić...
Tylko widzisz - ja to muszę mieć zrobione super... a mam naprawdę co robić oprócz tego, więc egoistycznie mówiąc , nie chce mi się rozdrabniać....
Strony Poprzednia 1 … 340 341 342 343 344 … 1 324 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026