Witacie po przerwie:)
Musze sie usprawiedliwic, nie bylo mnie, bo mialam cezki okres w pracy. Chodzi o ten nowy oddzial, wlasciwie odrebna firme, jaka zakladamy w Polsce. Otoz ja tym wszstkim od poczatku sie zajelam, z racji tej, ze znam jezyk tubylcow i tambylcow. Moj CEO tylko po finsku a znow we Wroclawiu malo kogo z bieglym skandynawskim trafisz.
OK, roboty przy zakladaniu nowej firmy huk ale jakos pre do przodu, przekopuje sie przez kruczki prawne, prawnikow milych poznaje (i przystojnych!!!), firmy rekrutacyjne nachodze, agencje wynajmu nierucomosci tez spokoju nie maja.
A tu nagle dowiaduje sie w poniedzialek i wczoraj, ze nasz CEO i caly tutejszy Zarzad obmysla, kogo by tu Derektorem Glownym tego gospodarstwa w PL uczynic. Bo taki musi byc w strukturze Spolki zoo. Mysleli, mysleli i wymyslili, ze jakiegos podstarzalego finskiego goryla do tego zoo wsadza na stolek, bo on niby Polske zna (10 lat mieszkal i "cindopry" napisac umie) i cos tam kiedys w jakiejs firmie dzialal. Lata swietlne temu bo to starszy jegomosc.
Powiem, ze mi szczeka opadla, jeszcze jak sie dowiedzialam za jakie uposazenie ten pan zgodzil sie poki co udzielac nam "porad i konsultacji" (poki co poprosil o wszystkie moje materialy).
No, coz mysle sobie, olali mnie calkiem, bo jaka moja sytuacja bedzie jako eksport managera na Polske, jak tam jakis inny gatunek zacznie rzadzic. Przetrawilam ten afront, powkur..lam sie, wypilam z Miskiem ze 4 flaszki wina od weekendu i dzis juz machnelam na caloksztalt reka. Pomyslalam, ze czas odswiezyc swoje CV.
I sluchajcie: pol godziny temu dostalam maila od CEO, ze po glebszej i dluzszej naradzie ONI (bo jacys sie tam wczoraj naradzali) zdecydowali, ze to JA mam byc dyrektorem czy Prezesem Zarzadu tej nowej spolki.
Wiecej narazie nie napisze, bo jestem w szoku i ide na wodke. A co? Derektorowi wolno:) Poprosze sekretarke, to skoczy po koniaczek i bede miec zawsze pod reka w gabinecie na takie okazje;)
Pa pa, buzki z mroznej juz polnocy:)
PS. Ciacho niezle ale mam lepsze w domu;) I tez kudlate ale nie az tak. A lezanka..obrzydlistwo!