netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

86 115 odpowiedzi5 233 615 wyświetleńzałożony przez aloeska, 25.02.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Strony Poprzednia 1 … 286 287 288 289 290 … 1 325 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 656 do 18 720 z 86 116 ]

18 656

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

dzieki Katbe:) jak mam czas i wene to lubie tak sobie poskrobac co nieco:) Ty za to sypiesz tymi kawalami jak z rekawa;)

Weeken letni byl i sie zmyl, to samo z dzisiejszym porannym slonkiem. Od poludnia chmury i zaczelo padac. Guzik z moich wykopkow wiec moze na basen pojdziemy.

zrobie zdjecie moim swiecom i slonecznikom i moze uda sie je jakos wtracic w nastepnym poscie:)) teraz zmykam, pa:)

18 657

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej, hej...:)

Jak tam poniedziałek?? U mnie szewski...:(

18 658

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej, hej wszystkim, ile tu kwiatów.....aż się w głowie kręci

Koma jaki szewski , co się takiego stało????

A gdzie reszta, ostatnio mało kto się tu pokazuje, wszystkie takie zapracowane sad sad sad

18 659 Ostatnio edytowany przez maugosha (2011-09-12 19:20:42)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witajcie  wieczorkiem ...

Mussuka te  zolte  chryzantemy  wygladaja jakby ktos lampe przed  domem zapalil ..... super big_smile w przyszlym roku kupie sobie takie wysokie gonice ze  stali i tez sobie zaltwie bombe  chyzantem wink big_smile

wik  podobal ci sie film ?

Koma  poniedzialki czasem sa ..szewskie Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A u nas  byla  wyjatkowo ladna pogoda, od dwuch dni zapowiadali deszcz i jak zwykle sie pomylili wink big_smile no i licze ze w weekend bedzie ladny  bo jade  do Polski big_smile i nie do Szczecina a do Swinoujscia - ja  jedyna polka a najmniej wiem gdzie jade ... no coz ... dowiem sie jak na miejscu  bede wink smile wyjezdzamy w  czwartek przed poludniem i juz sie doczekac nie moge  big_smile big_smile big_smile  troche zmiany  mi potrzeba zwlaszcza ze przez caly urlop moj sie przeprowadzalam a pogoda  byla pod psem ...
A w polsce mamy palny na  masaze i maseczki na  nasze zmarszczki  tudziez odwiedzic  rynek i pokupowac troche rzeczy big_smile   no i na zabawe z wieczorka tez licze wink big_smile big_smile

Faktycznie Ancze45 - jakis nie wielku tu ruch i zeby nie Mussuka nie pisala i Katbe  kawalami nie sypala to by nie bylo co poczytac sad  ale licze  na to ze to chwilowy przestoj i ze nie dlugo wroca i dziewczyny  i dyskusje do tej kafejki big_smile

18 660

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

moja instruktorka jogi wróciła wczoraj z jakiegoś szkolenia i dziś nam tak dała do wiwatu, że pot się lał wszędzie.... big_smile:D ... wygięcia do przodu na linach, do tyłu, stanie na rękach, na głowie....
wszystko mnie boli...

siedzę teraz w kuchni i pilnuję malin w sokowniku..
zrobię trochę soczków na zimę...

Małgosha, ale ci zazdroszczę tego SPA!
Jak będę jeszcze dziś miała siły wejść na piętro to poleżę chociaż w wannie....
na razie się cieszę, że mogę siedzieć... przy herbatce

18 661

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

podobał mi się  POLECAM

18 662 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-09-12 21:32:01)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

aleś się rozpisała Wik... big_smile:D
jaki, o czym....

to takie "Szczęki"?

sok gotowy, wyszły 4 butelki...
herbatka z malinkami dla wszystkich... Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 663

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Katbe chodzisz na joge? Ja tez chce smile u mnie wlasnie wczoraj wystartowal kurs jogi ale wczoraj pracowalam wiec nie moglam i nie zaczne w przyszla tez wink bo wracam z Pl wieczorem ... A wogole to znalazlam "prezent" ktory dostalam na urodziny (w kwietniu) znaczy zplacony masaz o ktory zupelnie zapomnialam i tetaz musze zadzwonic i zabukowac termin bo o maly wlos by mi przepadlo wink

18 664 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-09-12 23:32:26)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ej , Wy wszystkie macie tarasy!!!!

A ja tu jedna blokowa???? I jakaś nie działkowa w dodatku, w przeciwieństwie do mojego męża... On lubi sobie w ziemi pogrzebać!!!

Ja miałam tragiczny weekend - bolała mnie strasznie głowa- dopiero dziś koło południa zaczęło odpuszczać.... Nic nie zrobiłam przez weekend - w sensie podciągniecia papierów, a także sprzątania, gotowania itp... W związku z czym muszę się teraz bardzo sprężać...

Dziś dostałam dwa nowe plany pracy do napisania, ale jeszcze ich nie tknęłam... bo najpierw muszę do końca zrobić to, co miałam wcześniej- dziś zrobiłam dwa!!! Właśnie wysłałam sobie na maila- jutro do druku:) UFF- ale końca nie widać!!!

Jutro też cały dzień zajęty , bo idę do córki na zebranie, pojutrze mam u siebie- normalnie całe dnie zajęte- nie pamiętam,żeby były jakieś wakacje yikes

I przetwory robicie i soczki szczególnie Katbe tu się ostatnio uaktywnia, a ja owszem piję akurat herbatkę z sokiem malinowym marki Paola czy jak jej tam... Nie chce mi się iść do kuchni sprawdzać

18 665

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dobranoc!!!

18 666 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2011-09-13 08:22:16)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czesc malinki:)

Tez lubie taki soczek ale tu maliny na wage zlota wiec z Polski od mamy przywoze, do herbatki zima jak znalazl:) Babcia to jeszcze cos tam z czarnego bzu nam parzyla na ew. przeziebienia ale ja sie na tym nie znam i jeszcze bym jakiegos swinstwa narwala. Z Polski zawsze duzo ziol, herbatek i innych cymesow przywoze:) Teraz i maugosia sobie pouzywa:)

Swinoujscie pamietam z czasow wizyt u cioci (wujek byl wowczas komandorem w marynarce wojennej, ach co za mundur mial!:) oraz...spacerow deptakiem do NRD:) po buty i inne "zachodnie" towary. Ale glownie buty, bo byly ladne i wiecej modeli niz u nas Radoskor produkowal. Ja dzieciakiem jeszcze wtedy bylam, ale pamietam, ze szlo sie przez taki miejski lasek az do granicy z NRD, i dalej tez laskiem az do miasteczka Albeck (czy cos takiego). No i poniewaz nie wolno bylo kupic i wniesc wiecej niz 1 czy 2 pary butow ze soba to szlo sie do zachodnich sasiadow w najgorszych starych rozpadajacych sie kamaszach, kupowalo nowe, zakladalo na nogi a stare sru do lasku. Caly lasek upstrzony byl obuwiem mesko-damsko-dzieciecym:))

To tyle historii przemytnictwa z czasow PRL-u. Jakos trzeba bylo sobie radzic. Buty z NRD a bizuterie z Jablonexu;)

Pozostajac w temacie to zaczelam czytac ostatnio Kalicinskiej "Fikolki na trzepaku" i tak mi sie rzewnie na duszy i sercu porobilo jak sobie nasze trudne a latwe przy tym lata dziecinstwa i mlodosci przypomnialam:) Jakos tak swojsko sie zylo, biednie ale godnie.Teraz mam wrazenie, ze pieniadze zadza nie tyle swiatem co duszami ludzkimi. Moje dzieci moga jezdzic po swiecie, jesc rozne frykasy, bawic sie zabawkami, do ktorych ja czesto potrzebuje 2 strony instrukcji obslugi zanim je uruchomie, ubrania markowe wywalaja im sie z szaf, telewizja oferuje pranie mozgu z kazdej strony swiata i wiecie co..jacys tacy ciagle zblazowani, znudzeni, malkontentni mi sie wydaja. To ja musze wymyslac im rozrywki, wyjscia w nature, przygody i ciekawe zajecia. Inaczej pozasypialiby z pilotem w reku. Jakis brak inicjatywy i pomyslow na zycie. Najlepiej to polazic po centrach handlowych, posiedziec przed komputerem, telewizorem albo pospac do poludnia. Niestety, ja na to nie pozwalam i ruszam towarzystwo czy chca czy nie. Jak juz rusza to potem jakos idzie, najgorszy jest ten "rozruch":)

Jak im opowiadam czasem jak to u babci latem na wsi szalelismy na wozach z sianem, ksiedzu podprowadzalismy papierowki z sadu, bydlo rogate i nierogacizne oporzadzalismy z zachwytem, spalismy w stodole i zywilismy sie tym, co w lapy wpadlo (na zmiane z chlebem ze smietana i cukrem), to az dziwia sie, ze tak fajnie moglo byc i prawie za darmo, bez biletow wstepu do lunaparku czy symulatora. My, czyli ja, moi kuzyni i okoliczna dzieciarnia. Nie bylo biednych i bogatych, tych ze wsi i miastowych, wszyscy tak samo znikalismy z chalup o swicie i wracalismy obdarci i brudni jak zombie pod wieczor, czasem wpadalismy uzupelnic blyskawicznie braki w zoladku w porze obiadowej ale nie na dluzej. Kada polna czy lesna sciezka, kazdy staw rybny albo potok, kazda mniej strzezona plantacja porzeczek i wisni byla nam znana w tej i okolicznych wsiach:) A ile to przyjazni powstalo na takich wakacjach..Troche mi tego zal..ale coz, kijem Wisly nie zawrocisz, trzeba isc z duchem postepu. Tylko dokad on nas, ten duch zaprowadzi, albo nasze potomstwo???:) Ile to dzieci krowiego placka w zyciu nie widzialo a ponoc niektore wierza, ze krowa jest fioletowa i ma Milka wytatuowane na zadzie! I pewnie danonkami sadzi, a kury kinder niespodzianki znosza..co to sie porobilo:)

Zuziu, ja tez przez ponad 20 lat "cieszylam sie" balkonem u rodzicow na Zoliborzu, wielkosci znaczka pocztowego i zawsze marzylam o wlasnym ogrodku (dlatego tak lubilam jezdzic na wies do rodziny). Teraz mam i lubie spedzac w nim czas  pielegnujac go i odpoczywajac. Zadne tam hektary, bo to jednak miasto i domek szeregowy, ale lezaczek, nawet dwa i komplet mebli ogrodowych jakos sie mieszcza. Nawet miejsca na badmington starcza;)

A co do robot w ogrodku to wczoraj kopalismy dalsza czesc trawnika i nawet deszcze niespokojne nas nie powstrzymaly:) Juz prawie wszystko, to co zaplanowane, zostalo zryte (pozbawione poprzedniego trawnika), wiec do weekendu powinno sie udac i zaorac i zagrabic i posiac i uwalkowac badz udeptac ..a potem niech juz sobie rosnie. Byle do wiosny:)

Popisalam troszke, ku uciesze Katbe a teraz popracuje:)

Za oknem szaro, buro, zimno, deszczowo i wietrznie. Mam nadzieje, ze sie w Krakowie od poniedzialku wygrzeje nieco.

18 667

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Mussuka nie  zawodzi  - jest  co poczytac  smile smile smile smile  ja tak narawde to nigdzy nie bylam w Swinujsciu  ( wylaczajac terminl promowy - dawno temu wink smile ) ale moi znajomi bardzo lubia tam jezdzic zaprzyjaznili sie z szefem hotelu  i wlasnie mowili mi ze tam blisko do niemiec  ale ja tylko przytakuje i udaje ze wiem o co chodzi bo mi wstyd ze tam malo wiem - mogla sbie zadac trud i zobaczc na mapie ja to wyglada ale ja jesteem  leniuch i mi sie nie chcialo - teraz to osobiscie obadam wink smile smile
A co do pieniadza  Musssuka to masz racje - rzadzi  swiatem - wszedzie niestety a im kraj biednijszy  tym bardziej  ludzie jacys tacy  "wywrotni" i za pieniadze  zrobia wszystko .... zreszta i ci co maja  duzo  chca jeszcze wiecej - biednemu nie  do  bo mysli z  bedzi zyl wiecznie  ... Pieniadz od szatana pochodzi wink ... ale niestety to  rzecz niezbedna w tym spoleczenstwie ktorym zyjemy ....

Zuzia balkon nie jest zly, ja w przeciwienstwie do Mussuka nigdzy nie chcialam miec ogrodka, zastanawwimiam sie czasem czy teraz chce wink big_smile ogrodek to nie tylko przyjemnosc  a jak rzucam okiem na wysoka trawe za oknem  to az mi sie rzygac  chce - jesli nie  zacznie padac do popoludnia  to rusze dupsko i obetne - ale  normalnie niemalze licze na deszcze a potam nakaze synowi wink big_smile big_smile big_smile no i zima nie jest fajna tez  - te dwie ostatnie byly sniezne i dogarnianie  do ulicy  nalezy do mnie ( na szczescie  ulica nie wink smile )  Kiedys kupie mieszkanie z balkonem  a sprzedem to - ale chce mieszkania w "odpowiedniej" dzielnicy a teraz jak chcialm kupic to nie bylo albo nie bylo takiem mieszkania jakbi by mi odpowiadalo ... ale kiedys napewno dostane to co chce a na wies to ja do mamy na dzilke bede jezdzic big_smile big_smile big_smile

Pzez ten deszcz zniszczyly mi sie  troche memble  bambusowe ( no nie tylo bo ma je pare lat)  ale pomyslam ze moze je pomaluje na bialo ? myslicie ze sie da  ten lakierowany i obleziony z lakieu w niektorych miejscach bambus pomalowac ? jak nie  to wywale i kupie nowe  ...

a u nas wieje .. kurna wlasnie dostalam sms od kolezenki z ktora jade  do swinoujcisa  " ale  wiej  - licze na to ze  nie bedzie tak wiac w czwartek"  - odpisalam jej ze postafen i whisky i nie ma problemy z wichurami wink big_smile big_smile

Kurcze ide moze cos porobie - musze  posprzatac ten pierdolnik ( sorry) w moim schowku  ale tak mi sie nie che  za to wziasc  a  przeciez kiedys musze  to gdzies upchnac  bo caly czas na kartonach zyc nie bede ...

18 668

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

maugosiu, spytaj w jakimkolwiek sklepie z lakierami i opisz swoje meble, na pewno jakis srodek maja, moze bedziesz musiala najpierw jakos "zmyc" ten stary laier zanim polozysz nowa farbe ale niekoniecznie.

jesli bedzie wam wialo podczas rejsu to szczerze wspolczue, ja pare razy wybujalam sie tak, ze niestety i do Rygi pojechalam:( a alkohol chyba moze pogorszyc sytuacje..przynajmniej w moim przypadku nie jest to kuracja zalecana na chorobe morska:) trzymam kciuki za pomyslne, slabe wiatry, 1 w skali Beauforta!:)

18 669

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Ja  to  mam w nosie  wiatr,  mnie nie rusza niemniej dziekuje za zyczenia bo jedzie nas osmioro a wiem napewno ze polowa boi sie hustawki na morzu wink big_smile  ja jeszcze niebylo samolotu z Malmö to jedzilam promami  corka i maz byli troche  chorzy  ja i syn nigdy big_smile big_smile  moze  dlatego syncio wybral zawod marynarza wink big_smile big_smile
A co do mebli to masz racje  pojde sie zapytac ...nawet nie wiecie jak przez dwa deszczowe miesiace  doprawilo te meble yikes niby przedtem staly na balkonie i na nie nie padalo wiec niszczyly sie mniej ale  teraz po tych deszczach szlag ich trafia w oka mgniniu smile

a tutaj wieje w dalszym ciagu - resztki orkanu tropikalnego katrina  niby nam cieplo wieje ( a przynajmniej n ie tak zimno jak to moze  byc gdzy wieje z polnocy wink )ale i tak nie przyjemnie  bo  musze psiocha wyprowadzic na dluzszy spacer   - niech ma  jak jaestm wolna  bo jak prauje to robimy tylko male spacerki smile

18 670 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-09-13 15:15:33)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

cześć kobitki... smile:)

Mussuka, święta racja z tym światem, który zmierza dziś nie wiadomo gdzie...
Moje dzieciaki miały jeszcze prawdziwe dzieciństwo, prawie takie o jakim piszesz
Rano wybywały, potem z całą bandą meldowały się w którymś domu na żarełko
Zawsze ktoś u kogoś spał... smile:)
Czasami miałam dom pełen dzieci
Moje chowały się w kupie...

u nas nie leje, ani nie wieje
Jest fajnie, dość ciepło

Nigdy nie mieszkałam w bloku, ani nikt z mojej rodziny...
wiem jedynie od znajomych, że nie da sie tego porównać do mieszkania choćby w takim małym domku jak mój
też mam dom w zabudowie szeregowej, ale z tarasem i kawałkiem ogródka...

maugosha napisał/a:

Katbe chodzisz na joge? Ja tez chce smile

Gosiu, chodzę na jogę od stycznia... smile:)
polecam ci, ja jestem zadowolona

i koniecznie wykorzystaj swój prezent!
Ja wykorzystałam w maju dwugodzinny zabieg na ciało z maseczką czekoladową i masażem relaksacyjnym....
Tego nigdy dość.. big_smile:D

Pani od języka polskiego pyta Jasia:
- Jeżeli powiem jestem piękna, to jaki to będzie czas?
- Z całą pewnością przeszły.

... big_smile:D ... no same widzicie

Zuzia, mały balkon tez może fajnie wyglądać... wystarczy jedna donica, iglaki, trochę dodatków....
przypadkiem natknęłam się na to zdjęcie, od razu pomyślałam o tobie.. smile:)

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 671

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Fajnie piszesz o dzieciństwie wolnym - swobodnym, Mussuka...

Coś dodam...Znalazłam to w sieci kiedyś i tak mi sie spodobało, że sobie zapisałam. To o moim dzieciństwie jest   smile

1. Ja, moje rodzeństwo i reszta mojej ulicy spędzaliśmy dzieciństwo na obrzeżach małego miasteczka. BYliśmy wychowywani w sposób, którypsychologom śni sie zazwyczaj w koszmarach zawodowych - czyli patologiczny. Na szczęście nasi starzy nie wiedzieli, że są patologicznymi rodzicami. My nie wiedzieliśmy, że jesteśmy patologicznymi dziećmi. W tej słodkiej niewiedzy przyszło nam spędzić nasz wiek dziecięcy.

2. Wszyscy należeliśmy do bandy osiedlowej i mogliśmy bawić się na licznych w naszej okolicy budowach i podwórkach. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka go wyciągała i odkażała ranę fioletem. Nastepnego dnia znowu szliśmy się bawić na budowę. Matka nie drżała ze strachu, czy sie nie pozabijamy. Wiedziała, że pasek uczy...

3. Nie chodziliśmy do przedszkola. Rodzice nie martwili suię, że będziemy opóźnieni w rozwoju. Uznawali, że wystarczy, jeżeli zaczniemy się uczyc od pierwszej klasy.

4. Nikt nie latał za nami z czapką i szalikiem. Nie sprawdzał, czy sie spociliśmy.

5. Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z grypa słuzył czosnek i sok malinowy, herbata ze spirytusem i pierzyna. Dzięki temu nigdy nie stwierdzono u nas zapalenia płuc. Zresztą lekarz u nas nie bywał, więc nie miał okazji nic stwierdzić. Stwierdzała zawsze babcia. Dodam, że nikt nie wsadził babci do pierdla za raczenie dzieci spirytusem.

6. Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochote. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Mama nie bała się, że zarazimy sie wścieklizną albo zgioniemy. Skoro tam poszliśmy, to i wrócimy. Oczywiście na czas. Powrót po bajce był nagradzany paskiem.

7. Znalismy wszystkie sady w okolicy. Gdy sasiad złapała nas na kradzieży jabłek, sam wymierzał nam karę. Sąsiad nie obrażał sie o kradzione jabłka, a ojciec o zastapienie go w obowiązkach wychowawczych. Ojciec z sasiadem wypili wieczorem piwo - jak zwykle.

8 Nikt nie pomagał nam odrabiac lekcji. Rodzice stwierdzili, że skoro skończyli juz szkołę, to nie musza do niej wracać.

9. Latem jeździliśmy rowerami nad rzekę. Dorosli nas nie pilnowali. Nikt nie utonął. Wszyscy umieli pływać i nikt nie potrzebował specjalnych lekcji na basenie, by sioe tej sztuki nauczyć.

10. Zimą ojciec urządzał nam kulig starym fiatem. Zawsze przyspieszał na zakretach. Czasami sanki zahaczały o drzewo lubpłot. Wtedy spadaliśmy. Nikt nie płakał, chociaz wszyscy sie troche baliśmy. Dorośli nie wiedzieli, do czego służą kaski i ochraniacze na kolana.

11. Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powdu do psychologa rodzinnego.

12. Nikt nas nie poinformował, jaki wybrac numer na policję, aby zakablować na rodziców. Oczywiście, chętnie skorzystalibyśmy z tej wiedzy. Niestety, pasek był wtedy pomocą wychowawcvzą, a policja zajmowała sie dorosłymi.

13. Swoje sprawy załatwialiśmy regilarna bijatyka w lasku. Rodzice trzymali sie od tego z daleka. Nikt z tego powodu nie trafił do poprawczaka.



Na razie tyle...Jeżeli chcecie, mogę wkleić dalsze punkty...:)

18 672

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A wiesz koma ze ja  znam ten tekst ..ale  wiem tez ze tak sielsko anielsko nie bylo ... ale nie bede sie rozpisywac  bo znowy  wpadniemy w  nieodpowiednia dyskusje wink  z drugiej strony teraz naprawde ldzie glupieja na punkcie  dzieci ... juz sam nie wiem co gorsze wink big_smile big_smile big_smile  ale  tak wole zeby moje dzieci mialay to co maja ... niz to co ja mialam wink

Katbe na zdjeciu ta skrzyneczka z wrzosami to shaby chic albo vintage  styl -  to ten styl co ja zamierzam wprowadzic w moim domu - zaczynajac od kuchni wink smile

18 673

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maugosha napisał/a:

znowy  wpadniemy w  nieodpowiednia dyskusje wink

Nie ma nieodpowiednich dyskusji.
Należy rozmawiać, skoro są sprawy tego wymagające.
Przecież to jasne, że nasze poglądy nie są spolaryzowane.
Mamy różne doświadczenia i różny ogląd świata - jak to w życiu.

Każdą z nas mogą poruszać różne sprawy.

Mnie dziś od rana poruszyło na maxa coś, co stało sie jakby symbolem dzisiejszych biednych, niepewnych, niesprawiedliwych czasów. Paradoks wolnej... wywalczonej...pełnej sloganów i zakłamań...

"Macie ją! Przeciez tego chcieliście! Teraz my posiedzimy przy korycie, klepiąc brednie przedwyborcze, a wy, głupki..."

Zaproszono nas do akcji: ZBIERAMY ŚRODKI CZYSTOŚCI DLA DZIECI Z FUNDACJI "NADZIEJA"

Sorry, że wrzeszczę - ale gdybyśmy tak zaczęli wrzeszczeć wszyscy??

Bo mnie właśnie chce się wrzeszczeć!

18 674

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Koma, tekst o naszym dzieciństwie świetny... i jakiż prawdziwy!
Super to były czasy.... bo były autorytety
Rodziców święte było słowo i już.. nie było dyskusji jak dziś
Każdy z nas miał wyznaczone granice...

koma5 napisał/a:

Zaproszono nas do akcji: ZBIERAMY ŚRODKI CZYSTOŚCI DLA DZIECI Z FUNDACJI "NADZIEJA"

Sorry, że wrzeszczę - ale gdybyśmy tak zaczęli wrzeszczeć wszyscy??

Bo mnie właśnie chce się wrzeszczeć!

ale dlaczego chce ci się wrzeszczeć?
przez zaproszenie do akcji?
przez samą akcję?
trochę nie rozumiem... sad:(
podrzucić ci jakieś mydło w płynie?.... big_smile:D

Też uważam, że nie ma nieodpowiednich dyskusji... trza dyskutować.....
Ja lubię dyskutować... big_smile:D
ale o polityce?
nie będzie nudno?

Małgosiu, mnie bardzo sie podobają takie nowe-stare przedmioty... smile:)

18 675

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Koma sorry wybacz ignorantowi - co to za fundacja?
a z drugiej strony to moze dla wielu sie nic nie zmienilo - wszystko jedno czy komunistyczy ucisk czy wolna Polska?

Kurcze cos jeszcze "madrego" chcialam napisac ale mi ucieklo bo forumuje i ogladam idola w TV jednoczesnie .... Powiedzcie mi skad w tej malej ludnosciowo szewcji jest tyle ludzi bez samokrytyki i sluchu juz pare ladnych lat odkat (jak sie to pisze?) robia u nas idola?

18 676

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kobitki, Witajcie wieczornie smile

Jak tak sobie Was czytam i ile napisałyscie to dochodzę do wniosku, ze cierpię na cyroniczny brak czasu. Pracuje do 17-tej a w domu jestem około 17.30. I jeśli nie mam jakiegoś terminu to rzucam się zaraz do domowej roboty. Po drodze jeszcze rozmawim przez telefon z rodzinka i koleżankami jednocześnie pisze odpowiedzi na maile, rozmawiam przez skypa z mężem i rozwiązuje problemy moje i moich córek. Itd.

Jak to zrobić, żeby mieć wiecej czasu?

Malgosiu czytam, ze wybierasz się do Świnoujścia? Byłam tam latem na urlopie. Jest bardzo ładnie. Szkoda tylko, ze lato się skończyło, bo moglabys jeszcze skorzystać z pięknej płazy.

Sukienkę na imprezę już mam. Wstawie jurto fotkę, bo teraz pisze z komórki.
Termin u fryzjera man tego samego dnia; będę piękna smile

18 677

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Jana - ja też cierpię na chroniczny brak czasu...
3 dni w tygodniu kończę lekcje o16 a raz o 17 razem z godzinami karcianymi.
Piątek mam luźniejszy,bo do 10.30 . Mam 7 okienek - w dwa wejdzie nauczanie indywidualne, a reszta??? To dalej całe 5!!!!
Szczerze to jestem trochę przerażona całym rokiem- do tego stosy papierów i ciągle dochodzi coś nowego , za chwilę dojdą klasówki itp....

Dopiero dopadłam komputera, bo byłam jeszcze na zebraniu u córki + musiałam ogarnąć się w domu... Jutro mam zebranie u siebie - znowu do wieczora od rana bez powrotu do domu ,bo mi się nie opłaca sad

Katbe- jakbym postawiła tyle na balkonie , ile jest natym zdjęciu - już bym na niego nie mogła wejść, ale dzięki za pomysł... Kusicie, kusicie- może coś tam sobie wymyślę ładnego

Na razie żegnam, bo ledwo żyję!!!

18 678 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2011-09-14 09:12:48)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Czesc w wietrzny, i to JAK, poranek:)

Juz wczoraj wyczytalam w jakims tabloidzie, ze bedzie dzis u nas wialo wiec przezornie pozdejmowalam wszystkie wiszace kwiaty z tarasu i dobrze, bo w nocy wichura byla jak halny. Kwiaty pewnie wyladowalyby na parkingu albo u sasiada w ogrodku:)

Efekt tego wiania to caly trawnik upstrzony zoledziami z debu, swintuch naplul tyle, ze bedziemy dzis grabic i grabic i chyba spizarnie dla wiewiorek stworzymy. Oprocz grabienia nadszedl czas sadzenia. Krokusow, zonkili i innych cebulastych. Znowu troche kasy w sklepie ogrodniczym zostawie ale co tam..na wiosne jak to rozkwitnie to az milo popatrzec:))

Koma, ja do tych punktow z dziecinstwa moglabym sie spokojnie podczepic jako przyklad dziecka chowanego "patologicznie". Z ta roznica, ze kuligi urzadzal nam wujek i saniami po polach i rowach, bo tata swojego wypieszczonego Wartburga w zycu by nie poswiecil na takie harce:)

Ale ten stary fiat z punktu 10-tego przypomnial mi jak pojechalam z kolezanka z klasy, jej siostra i rodzicami (razem sztuk 5) fiatem 126P z Warszawy do Leby na camping:)) To byla jazda, jakies pol godziny trzeba sie bylo rozprostowywac po wyjsciu z auta:) prawdziwa czarna magia, wepchnac 5 doroslych osob do skrzynki na kolach, tak zeby kilka godzin przezyly:)

Oh, jeszcze te wariackie wyprawy pod namiot przypomnialy mi sie, tez niezly ubaw byl za kazdym razem.

Ja naprawde strasznie milo wspominam te czasy, stan polityczny naszego kraju w zasadzie nie interesowal mnie i moich kolegow, bo za gowniarze bylismy i najbardziej obchodzila nas zabawa, randki, prywatki czy wypady na biwaki. No tak calkiem ignorowac sie nie dalo, w koncu czolgi czy ZOMO i my widzielismy i nieraz z dyskoteki po godzinie policyjnej trzeba bylo zaulkami smigac do domu. Raz mnie i kolezanki nawet "uprzejmi" panowie w mundurach radiowozem do domu podwiezli, zebysmy sie nie szwendaly po nocy:). Ile bylo tlumaczenia w domu, ze nigdzie nie narozrabialam.

Z pewnoscia gorzej bylo rodzicom, bo to oni musieli dwoic sie i troic, zeby nam, w miare mozliwosci oraz przyznanych racji kartkowych, niczego nie zabraklo i zebysmy jakos nie odczuli ciezkich czasow.
Pamietam wyprawy do rodziny na wies po swiniaka, worek kartofli, kosze jablek i sliwek oraz choinke na swieta, to byla normalka:) A jak pomarancze smakowaly na Boze Narodzenie..te wystane w godzinnej kolejce na mrozie, dzis sa czy nie..wszystko mi jedno.

Sukienki mama szyla z Burdy i jakos za moda nadazalam, a swetry na drutach to juz pozniej sama robilam z kolezankami na wyscigi, ktora ladniejszy i szybciej wydzierga. I jakie dziela sztuki nam tak powstawaly:)) Cepelia niech sie schowa;)

Mam u siebie w pracy na takiej tablicy nad biurkiem przyczepione pocztowki z obrazkami starej Warszawy, takie a'la fotografie czarno-biale. Lata 60-te, wiec ja z nich nic nie pamietam, ale bardzo lubie na nie patrzec, bo ludzie sa na nich jacys usmiechnieci, spokojni i bardzo ladnie, elegancko poubierani. Nowym Swiatem pomykaja jedynie Warszawy czy Wolgi i inne cuda techniki bloku wschodniego a autobusy takie beczkowate ..to chyba ten model, gdzie mozna bylo obok kierowcy na obudowie silnika sie przysiasc:) Pamietacie jeszcze te stare pekaesy? Uwielbialam nimi trzasc sie, tak samo jak pociagami dalekobieznymi:)

Ale jak czlowiek mlody to mu wszystko pasi, zwinie sie obok kibelka w przejsciu i tez w gory szczesliwy dojedzie. Dzis juz takiej akrobacji nie podolalabym:)

No to koniec moich reminiscencji, teraz czas na kome:)

Koma, daj reszte tych punktow..powspominamy dziecinstwo i mlodosc nasza:)

A ja do roboty, plan trzeba wykonac;)

18 679 Ostatnio edytowany przez katbe (2011-09-14 13:40:59)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hej, hej... smile:)
Ja tylko na chwilę, bo za godzinę w pracy druga runda... narada sad

Mussuka, fajnie cie czytać... smile:) ... jak powieść w odcinkach

Zuzia z Warszawy napisał/a:

Katbe- jakbym postawiła tyle na balkonie , ile jest natym zdjęciu - już bym na niego nie mogła wejść, ale dzięki za pomysł... Kusicie, kusicie- może coś tam sobie wymyślę ładnego

Zuzia, mnie tam rybka co ty masz na swoim balkonie...
Możesz tam mieć stare meble, wiadra, bajzel, 2 rowery i dziada z babą... big_smile:D
gdybym jednak ja miała chociaż metr świeżego powietrza, to byłaby to na 100 % ładnie zorganizowana przestrzeń... smile
skoro jest wąsko, to postawienie donicy z roślinami, optycznie poprawi proporcje
tamto zdjęcie było piękną inspiracją, z pomysłem na otoczenie się ładnymi przedmiotami...
a tu masz "zwyczajny balkon", ale też coś cieszy oko
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Jana, będziesz piękna na bank!
Gdzie fota sukienki?

No i kawał, coby Komie nerwy zeszły.. big_smile ... bo sie biedna przejmuje

Do przedszkola dla dzieci upośledzonych przyjeżdża z gospodarską wizytą polityk znany z pierwszych stron gazet (domyślcie się który). Pani pyta dzieci, kto to jest. Niestety, nikt nie wie. W końcu Jasio nieśmiało podnosi
rękę. Nauczycielka zachęca go:
- No, Jasiu, śmiało, śmiało, kto to jest?
- Nowy?

... big_smile:D ... miłego dnia

18 680

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
katbe napisał/a:
Zuzia z Warszawy napisał/a:

Katbe- jakbym postawiła tyle na balkonie , ile jest natym zdjęciu - już bym na niego nie mogła wejść, ale dzięki za pomysł... Kusicie, kusicie- może coś tam sobie wymyślę ładnego

Zuzia, mnie tam rybka co ty masz na swoim balkonie...
Możesz tam mieć stare meble, wiadra, bajzel, 2 rowery i dziada z babą... big_smile:D

to tym bardziej sie nie zmiesci:)) zwlaszcza jak baba i chlop przy tuszy beda:)

A za komplement literacki dzieki Katbe:), wczoraj moja psiapsiola, ta co sie gniewala ale odgniewala:)) napisala, ze czytala mojego maila powakacyjnego z opisem suwalszczyzny jak "Nad Niemnem" albo "Dom nad rozlewiskiem", bo sporo tam bylo tez przekasek zimnych i goracych oraz wodeczki:) Mile ale zaraz tam Orzeszkowa. Lubie pisac i z polaka mialam zawsze dobre oceny, co wykorzystywalam handlujac rozprawkami i esejami w zamian za zadania z matmy i fizyki. Bo mnie do mat-fizu rodzice wyslali, skaranie boskie.

A wracajac do balkonu Zuzi, ja tez dzis szukalam inspiracji w Internecie na maly balkon:) Chyba jej nie odpuscimy tego kwadracika swiezego powietrza:)

18 681

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej dziewczyny!

Katbe sukienkę wstawię pózniej, bo teraz jestem w pracy na przerwie obiadowej i piszę z komórki.

Z tym Zuzi balkonem to trzeba coś zrobić. A może by tak jakieś zwisające na zewnątrz
Korytka a w nich np bluszcz po bokach a w środku wrzosy. Tez miałam kiedyś mały balkon i tak własnie zrobiłam, bo potrzebowałem miejsce na krzesła balkonowe i stół; raczej stolik. Miałam więc moja oazę.

Idę dzisiaj z córcią na pianino a potem idziemy obie do greckiej restauracji. Zajrze więc dopiero późnym wieczorem.

18 682

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Jana napisał/a:

Idę dzisiaj z córcią na pianino a potem idziemy obie do greckiej restauracji. Zajrze więc dopiero późnym wieczorem.

REWELACJA:) Jak ja lubie grecczyzne:) tylko mussaki nie zjedz calej;) I jeszcze z corka, fajnie, szkoda, ze moja za mala...na hamburgery tylko by poszla ale to nie to. Milej zabawy!

18 683

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

no to ja też dziewczyny powspominam- moje dziecinstwo też fajne , cała banda pod blokiem zabawy w piwnicy, po klatkach razem robiliśmy pikniki i  nikt sie  nie  zabijał tylko wesoło bawił. Najbardziej fajowa byłą zabawa w błocie po deszczu kiedy wszyscy na bosaka łązilismy i zbieralismy takie strasznie długie  robale ale fajno było..... jak ktoś głodny to darła sie do rodziców  i matka zrzucała przez okno chleb z masłem i cukrem. A teraz cóz dzieciaki komputery, nie czytają ksiązek wszystko mają  i ciagle muchy w nosie,  a dzis myślałam że padne jak usłyszałam w pracy ze  dziecko jest uczulone........... uwaga  NA CENTRALNE OGRZEWANIE   no to na temat mojego dziecinstwa, połaziłam dzis po sklepach  fajny długi cieplutki sweterek sobie kupiłam  robie obiad bo młody zaraz wraca  a wieczorkiem zebranie w szkole

18 684

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

koma film afajny typu oszukac przeznaczenie, droga bez powrotu mi sie podobał bo bardzo lubię takie filmy.

18 685

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

dziewczyny fajne te wasze kwiaty przed domami, na balkonach

18 686

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

A wiecie czytajac mussuke przypominam sobie moje dziecinstwo to az mi ciarki przechodza wink pewnie vawilismu sie bez komputerow i tym podobnych aparatow i mielismy wesolo jak to dzieciaki ale wypadki sie zdarzaly czesto ( cud ze nie gorsze) wstrzas  mozg byl na porzadku dzienny jak sie pieprznelo z hustawki ba asfald - zima jako mieszkania byly nie duze a mysmy nie mieli gdzie sie spotkac to siedzialo na klatce schodowej - przy glosniejszej rozmowie czy wybuchu smiechu przepedzali nas z pietra na pietro ... Pewnie ze mialam wesolo jak to czlowiek w mlodym wieku ale z perspektywy czasu to jakos smutne 
Jeszcze w podstawowce pamietam szukalismy w bloku jakiegos lokum na "klub" bez skutku - biegalismy samopas bez kontroli i opieki ( rodzice pracowali a mysmy musieli sie soba zajac)- nawet opuszczona budowa byla po drugiej stronie ulicy wink ale po co tam biegalismy ? Po to zeby palic papierosy ktore w wieku 12 lat kupowalismy bez problemu - w siudmej klasie juz chodzilam na fajka w kazda przerwe sad na budowie widzialo sie rozne typy - narkotykow moze nie bylo ale zamulone modry niektorych pijaczkow i starszej mlodzierzy wachajacej klej .... Ale wesolo bylo smile czy chcialabym to dla moich dzieci - stanowczo nie wink
Juz jako panienka wspominam cudne czasy "Stodoly" i paru innych dyskotek radosc z zycia i pierwsze milosci ibrak mozliwosci na zakup zwyczajnych rajstop... Zimowych butow czy jakis ciuchow w miare modnych ale nie z rembertowa (bazar dla bogatych)
I ta przewrotnosc w umyslach ktora powstawala ze jak sie nie kombinuje to sie nie zyje ... Co zasadniczo bylo racja w tamtych czasach ...
Ja to i tak malam wesolo bo i mloda bylam a mlodosc i radosc zycia rekompensuje wszystko ale jak z matka moja rozmawiam to mi jej okropnie zal a przeciez ona nie byla jedyna w tych czasach kiedy miala dzieci dla ktorych nic nie mogla kupic w normalnym sklepie - nawet z tych podstawowych rzeczy jak juniorki(obowiazkowe w szkole)  a na bazary ja stac nie bylo - zarcie mielismy na szczescie bo w zakladsch miesnych pracowala bo inni to wystawali w kolejkach i po to smile
Mimo to wspominam te czasy z rozrzewnieniem - bo moje i innej mozliwosci nie bylo robilo sie tak zeby nie tylko przezyc ale bardzo wesolo przezyc wink big_smile
Ale nawet jak nie wszystko lubie teraz i mam wiele rzeczy ktore mnie w strach wprowadzaja to jednak nie chcialabym cofnac czasu i zeby moje dzieci zyly jak ja kiedys smile

To tak wspomnieniowo smile ja jeszcze w pracy ale niedlugo do domu ide bo sie bede pakowac big_smile jutro przed poludniem wyjezdzam big_smile "zarabiac" na nowe wspomnienia wink

Zuziu duzy mssz ten balkon ?mozna wstawic tam jaki mebelek do siedzenia ?

Jana lubisz grecka kuchnie? Ja nie przepadam ale moze dlatego tez i. A duzo jedzenia greckiego nie probowalam wink
No dobra ide popracowac - wpadne tu moze jeszcze wieczorkiem smile

18 687

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

... i wrocilam z kraju muzyki i wszelkiej duchowej przyjemnosci. Kocham muzyke i ludzi, ktorzy ja kochaja ...

Bylam tez z corka u greka i podjadlysmy sobie niezle. Bylo milo i pysznie. Pogawedzilysmy sobie i tym i owym i jestem b. zadowolona. Lubie wypady na neutralny teren z moja mlodsza, bo wtedy ona jest troche luzniejsza i bez wypytywania opowiada mi o sobie. Ma ciekawe zapatrywania na swoja przyszlosc i raczej moge byc spokojna, ze jest na dobrej drodze.

A to sobie podjadlysmy.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 688

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

o Jana.. tzatziki.... mniam... smile:)
uwielbiam.... najpyszniejsze oczywiście jadłam na Krecie
jak dobrze pójdzie, to zaliczę początkiem października kuchnię grecką..... big_smile:D

a ja wpadłam do lodówki, zrobiłam generalne porządki, upichciłam leczo z cukinią
teraz siedzę nad papierzyskami i popijam winko, którym mnie małż poi... smile:)

dziś rano z małżem mym umawialiśmy się na wieczór... świtem, po obudzeniu....
wrócił po 18.00 (bez kwiatów ale z winem... big_smile:D)
do 19.30 zamieszanie z jednym dzieckiem... poszła na siłownię
o 20.30 odmeldował się Starszy
no to my hurra!
nie minęło 15 minut.... Młodsza z koleżankami wróciła... big_smile:D
i to by było na tyle.... z randki staruszków
ale cośmy się uśmiali to nasze....

Małż stwierdził, że trza się było do hotelu wybrać..... big_smile:D

ale winko dobre... smile:)

18 689

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Katbe jak zaliczysz kuchnie grecka? A winko napewno dobre - checi narobilas ide sobie kielonek rose wziasc - wkoncu wszystko juz zrobilam i moge sie rozluznic wink big_smile

Jana a co to za muzyka? Napisalas ze idziesz z corka na pianino - z lekcjami mi sie skojarzylo nie koniecznie piekna muzyka wink to jakis koncercik zaliczylas? Corki?
Muzyke i ja lubie zdecydowanie bardziej niz kuchnie grecka wink big_smile

Troche zmeczona jestem, zaraz ide wypoczac przed jutrzejszym wyjazdem bo po dziewiatej po mnie przyjada - a to dosc wczesnie jak dla mnie wink

18 690

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam! I od razu nie mogę ... Ubawiłyscie mnie ! Normalnie będziecie mi balkon urządzały.....:) Super strasznie się cieszę, jak Wam się uda wepchnąć tam stolik i coś do siedzenia, oraz jakieś stojące donice , tak żeby dało radę tam jeszcze noge postawić- to słowo daję,że na wiosnę zrealizuję Wasze projekty, Ogrodniczki moje kochane... smile
Zaznaczam,że w ciepłe dni jak jestem w domu- wystawiam tam psu budę, bo uwielbia się wylegiwac na słońcu ( kladzie sie na budzie) oraz musi sie jeszcze zmieścić stojąca suszarka...

18 691 Ostatnio edytowany przez Jana (2011-09-14 22:52:06)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Malgosiu moja corka gra od wielu lat na pianinie i to z duzym powodzeniem.  Przygotowuje sie do koncertu mlodziezowego. Dostala sie na wyzszy stopien i narzeka, bo musi wiecej pracowac nad nowymi zadaniami. Ale taka to kolej rzeczy. Siedzialam wiec sobie i sluchalam jak grupa mlodych ludzi siedziala skupiona nad swoja muzyka i podziwialam ich zapal i ich cierpliwosc. Dla mnie to piekny obraz i efekt muzyczny tym bardziej. Lubie etiudy Czajkowskiego i walce Szopena, lubie Schumana i Bergmana. Lubie mlodych ludzi, ktorzy nie tylko lataja po ulicach ale maja jeszcze ten swoj swiat, ktoremu poswiecaja swoj czas i bardzo duzo pracuja nad tym, zeby to co robia bylo dobre. Zeby wszyscy tacy byli, swiat bylby piekny.

Teraz zalacze Wam sukienke, ktora ubiore na te imprezke. Pisze imprezke , bo nie jest w restauracji z bialymi obrusami lecz w salce, raczej skromnej z czesciowo wlasnorecznym jedzeniem. Stwierdzilam, ze sukienka mala czarna to troche przesada i wskocze w to:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Rajstopy beda brazowe i wysokie buty. Nie wiem czy Wam sie spodoba ale raczej nie mam juz wyboru, bo z braku czasu nie gonilam juz za niczym innym.
Sklada sie z dwoch czesci. Pod spodem jest halka z brazowego i polyskujacego jedwabiu a na wierzchu przezroczysta bluzo-sukienka z paskiem, ktory ja zaloze troche nizej. he he

No i ja blondynka. Wlosy troche krotsze i wiek troche starszy wink

18 692 Ostatnio edytowany przez Zuzia z Warszawy (2011-09-14 22:27:39)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

To proszę, mieszkam w takim pięknym bloku i jaki mam balkonik widać mniej więcej.... smile

                       [img] http://imageshack.us/photo/my-images/193/defaultvs.jpg/

18 693

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Zuziu ten Twój balkon to rzeczywiście mikrusik, więc ta moja wersja z korytkami na zewnątrz raczej najlepsza, bo tu  nic się nie zmieści. Jak jeszcze masz tam suszarke to już nawet na jedno krzesło nie ma miejsca a gdzie tu mowa o donicach. A jak maja na balkonach inni ludzie w tym bloku?

18 694

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hejka:)
Wróciłam umordowana, ale z głową pełną pomysłów na pewną akcje, którą powoli rozkrecamy - ale op tym potem, jak zacznie wypalać.

Katbe mądrze prawi - ja tez mam nadzieje nacieszyć sie greckim żarełkiem, a zacznę od ulubionego mojego wina z wędzonych winorośli. No i oczywiście zaraz zamówię  kalmary "na żaru", a potem kwiat cukinii faszerowany fetą. Do tego koniecznie ouzo, bardzo zmrożone. Poprawie oliwkami z migdałem, a potem jeszcze kilka metax. smile)

Skoro podobały sie wspomnienia sprzed lat, to daję ciąg dalszy.

14. W sobotę wieczorem zostawalismy sami w domu, bo rodzice szli do kina. Nie potrzebowalismy opiekunki z agencji niań. Po całym dniu spędzonym na dworze i tak szlismy grzecznie spać.

15. Pies łaził z nami - bez smyczy i kagańca. Srał gdzie chciał, nikt nie zwracał nam uwagi i nie kazał zbierać tego do woreczków.

16. Mogliśmy dotykac innych zwierząt. Nikt nie wiedział, co to sa choroby odzwierzęce.

16. Sikaliśmy na dworze. Zimą trzeba było sikać tyłem do wiatru, żeby sie nie obsikać lub "tam" nie zaziębic. Każdy dzieciak to wiedzial. Oczywiście nikt nie mył po tej czynnosci rąk.

17. Stara sasiadka, którą nazywaliśmy wiedźmą, goniła nas z laską. Ciągle chodziła na nas skarżyć. Rodzice nadal kazali jej sie kłaniać, mówić dzień dobry i nosić zakupy. Wszystkim starym wiedźmom musielismy mówić 'dzień dobry', a kazdy dorosły miał prawo na nas to 'dzień dobry' wymusić.

18. Dziadek pozwalał nam zaciągnąć się swoja fajką. Potem sie głosno smiał, gdy powykrzywiały nam sie gęby. Trzymaliśmy sie więc z dala od fajki dziadka.

19. Skakaliśmy z balkonu na odległość. Łomot spuscił nam sasiad. Ojciec postawil mu piwo.

20. Do szkoły chodziliśmy półtora kilometra piechotą. Ojcie twierdził, żę mieszkamy blisko szkoły - on chodził pięć kilometrów. Nikt nas nie odprowadzał. Kazdy wiedział, że nalezy iść lewą strona ulicy i nie wpaść pod samochód, bo bedzie kłopot.

21. Współczuliśmy koledze z naprzeciwka. On codziennie musiał chodsic na lekcje pianina. Miał pięc lat. Rodzice byli oburzeni maltretowaniem dziecka w tym wieku. My równiez.

22. czasami mogliśmy jeździec w bagażniku starego fiata, zwłaszcza gdy bylismy zbyt umorusani, by siedzieć wewnątrz.

23. Gotowaliśmy sobie obiady z deszczówki, piasku, trawy i sarnich bobków. Czasami próbowalismy to jeść.

24. Żarliśmy placek drożdżowy babki do nieprzytomności. Nikt nam nie liczył kalorii.

25. Żuliśmy wszyscy jedną gumę, na zmanę, przez tydzień. Nikt sie nie brzydził.

26. Jedliśmy niemyte owoce prosto z drzewa i popijaliśmy wodą ze strugi. Nikt nie umarł.

27. Nikt nam nie mówił, że jestesmy slicznymi aniołkami. Dorośli wiedzieli, że dla nas to wstyd.

28. Musieliśmy całować w reke starą ciotkę na powitanie - bez beczenia i wycierania ust rekawem.

29. Nikt się nie bawił z babcią, opiekunką lub mamą. Od zabawy mielismy siebie nawzajem.

30. Nikt nas nie chronił przed złym swiatem. Idąc na podwórko, musieliśmy sobie dawać radę sami.

31. Wychowywali nas sasiedzi, stare wiedźmy, przypadkowi przechodnie i koledzy ze starszej klasy. Rodzice chętnie przyjmowali pomoc przypadkowych wychowawców.

32. Wszyscy przeżyliśmy, nikt nie trafił do więzienia. Nie wszyscy skończyli studia, ale każdy z nas zdobył zawód, a potem musiał iść do roboty. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. Nie odważyli sie zostać patologicznymi rodzicami. Chyba nie chcą mieć szczęśliwych dzieciaków.

33. My, dzieci z naszego podwórka, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli, jak nalezy nas dopbrze wychować. To dzieki nim spędzilismy dzieciństwo bez ADHD, bakterii, psychologów, opiekunek, żłobków, zamkniętych placów zabaw, dyslekscji i lekcji baletu. A nam sie wydawało wtedy, że wszystkiego nam zabraniają.

18 695

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

koma, dzieki:)) od rana poprawilas mi humor;) choc i tak nie narzekam..jest pochmurno i wietrznie a wiadomo, ze przy takiej pogodzie spi sie jak zabity. Wiec wreszcie porzadnie do samiuskiego rana, bez lunatykowania o 2-giej rano na siusiu, krecenia wokol osi wlasnej pod koldra i otwierania okna, bo duszno..wyspalalm sie az do 7-mej rano:)

A z tych punktow "patologicznego" dziecinstwa najbardziej spodobaly mi sie 3 ostatnie: 31, 32 i 33. Bardzo duzo w nich prawdy, np. o tym jak kazdy mial prawo a nawet obowiazek zwrocic uwage niegrzecznemu dziecku czy nastolatkowi, ktory naruszyl zasady dobrego zachowania. Siedzenie w autobusie czy tramwaju to byl luksus zarezerwowany dla matek z dziecmi na reku, starszych osob, inwalidow, pan z siatami. Reszta dyndala na poreczach czy innych trzymaniach. A jak ktos sie osmielil rozsiasc i zignorowac biedna wiedzmowata staruszke to zaraz mu ktos zyczliwy przypomnial ile ma lat i co powinien w takiej sytuacji czynic.

Sprobujcie dziasiaj zwrocic uwage jakiejs panience badz chlopaczkowi lat..tak przykladowo 14...zeby nie pluli na przystanku, nie palili i rzucali petow pod nogi innych, to samo z puszka po piwie, zeby nie okraszali swego dialogu z kumplem przecinkami typu k.., ch..i podobnymi w ilosciach hurtowych...sprobujcie choc jedno slowo takiemu delikwentowi powiedziec. Zaraz sie dowiecie co mozecie sobie albo ze soba zrobic, kim to jestescie (wasza matka tez), co w takim zgrzybialym wieku powinnyscie robic zamiast czepiac sie wolnych ludzi w wolnym kraju. To jest cena dzisiejszej wolnosci, pogoni za pieniadzem (rodzicow i opiekunow) i bezstresowego chowania wedlug wzorcow zachodnich. A slyszala ktoras z Was w swoich szkolnych czasach o jakiejs fali czy ublizaniu nauczycielom, gangach okradajacych i bijacych mlodszych kolegow (rowniez zenskich!!!!), fotografowaniu kolegow komorka i rozpowszechnianiu tego celem zastraszenia ofiary?. Chyba w zadnym najdzikszym horrorze nikt tego wowczas nie pokazalby. O przepraszam, byly gangi..np.Tolka Banana, jakis Pan Samochodzik z grupa rozwydrzonych chlopakow, ucieczka z domu dwoch kuzynow autostopem przez Polske i takie podobne wzory zachowan karygodnych. Pierwsza lobuzeria jaka ja pamietam to byly czasu punkow..wtedy to zaczelo sie dziac! A skad ten trend przyszedl?

Kiedy uczylam se w Dewulocie (Zosia i maugosia pewnie skojarza), to mowilo sie, ze ten zaparkowany przed szkola samolot (bo liceum bylo im. Ludowego Lotnictwa Polskiego:) odleci jak szkole opusci jakas dziewica:) Taki zart, bo choc samolot dekady tam stal, to przez caly czas mojej nauki i wstecz nie zdarzyl sie tam ani jeden przypadek uczennicy w ciazy. Byloby na pewno glosno, bo to byl ewenement na skale trzesienia ziemii w tamtych czasach. A to byly czasy, kiedy nauki Kosciola raczej traktowano lekcewazaco badz wrogo, wiec swobody seksualnej nikt szczegolnie nie tepil na zebraniach partyjnych. Ale mielismy swoje jakies zasady, autorytety, hamulce, bo ja wiem co?
Jasne zesmy sie calowali i obsciskiwali na prywatkach, w koncu nastolatkom zawsze hormony szalaly, ale tego co dzis sie obserwuje wsrod nastolatkow..chyba jednak nie doswiadczylismy..przynajmniej do pelnoletnosci:) Czytalam niedawno o "sloneczku" i az mi wlosy deba stanely:( Czy to w ogole jest mozliwe?

Maugosiu...ja mam zdjecia z LO moich juz wasatych kolegow, bo to ostatnia klasa byla:) jak pala fajki w meskim WC i rzna w karty. Zdjecie robil kolega, nie ja:)) Musieli robic to tam i to szybko, zanim wozny wyczul dymek, bo w zadnej ze szkol, nawet srednich, nie wolno bylo palic. Za palenie dyrektor wywalal z budy i wzywal rodzicow. Konsekwencje mozna bylo odczuc na siedzeniu przez pare dobrych godzin albo i dnia nastepnego;) Moje pierwsze papierosy, wlasciwie jeden czy dwa, bo prawie sie shaftowalam po tej probie doroslosci, to byly radzieckie Kosmosy, ktore kolezanka (lat 15) podprowadzila swojemu ojcu i na spacerze zimowym mnie poczestowala. Zapalilam, zakrecilo sie w glowie, zrobilam sie zielona i do tematu pzez nastepne dwa, trzy lata nie wrocilam. Jak na palenie to my bylysmy gowniary, dopiero jakos tak 16-17 lat to byl odpowiedni wiek na uzywki, wczesnie nikt takiej gowniarzerii nigdzie na balangi nie zapraszal wiec gdzie mialysmy palic?:) Na ulicy nie dalo rady kazdy dorosly zbesztalby nas jak diabli a w piwnicy czy za smietnikiem..co to za frajda jak nikt nie widzi "doroslosci"?
Teraz legalnie nie wolno sprzedac papierosow mlodziezy a pali jej ponoc coraz wiecej, podobnie z alkoholem. Tez kombinuja i radza sobie:) Makijaz do szkoly? Hah, wychowawczyni miala prawo odeslac pannice do domu i kazac wrocic jako uczennicy. O tym tez rodzice dowiadywali sie.

Ale jakby tak podsumowac te i tamte czasy, to wszedzie cos dobrego i cos zlego sie znajdzie. Pewnie, ze obecnie zyje sie w pewnym sensie latwiej, jest wiecej towarow i wiecej swobody (z kasa to roznie..moim zdaniem poglebily sie roznice klasowe, sa bogacze i sa niezmiernie biedni ludzie, ja bezdomnych z dziecinstwa nie pamietam) ale czy prosciej i lepiej? Wcale nie jestem za powrotem komunizmu, bron Boze, ale zal mi troche tych utraconych autorytetow, w jakich my mlodzi dorastalismy. Nie partii komunistycznej i sekretarzy tylko naszych profesorow, rodzicow, dziadkow, pisarzy czy poetow..teraz autorytetem mlodej dziewczyny moze byc Doda a dla chlopaka Pudzian (z calym szacunkiem dla wymienionych osob).
Tak jak w punkcie 32 komy, wszyscy moi licealni koledzy, ktorych odnalazlam na nk pokonczyli cos tam wyzszego i poszli w swiat nie staczajac sie, pomimo siermieznych czasow. A ile obecnie mlodych ludzi konczy albo na macierzynskim w wieku, kiedy my studia zaczynalysmy albo w zakladach karnych albo na kozetce u psychoterapeuty? Dobra, troche dramatyzuje ale niestety..ostatnie statystyki mowia, ze zauwaza sie coraz wiecej oznak depresji..u dzieci w wieku szkolnym. Moze po prostu wiecej ich sie bada i analizuje ale ...ja depresji u zadnego swego kolegi czy kolezanki ze szkoly czy podworka nie zauwazylam.

wik - ja bardzo chcialaby zobaczyc jak leci ta kanapka z maslem i cukrem z okna na dol:)) musial glodomor wykazac sie niezlym refleksem przy lapaniu;)

18 696

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wpadam na chwile przed odjazem wink
Przeczytalam Mussuko ale nie mam czasu dokladnie odpowiedziec wink
Napisze tylko ze mnie i moim kolezanka z zawodowki nie zwrocila bys uwagi na ulicy  "bezkarnie" wink a gangi byly Mussuks i nie tylko tolka banana z tych gangow potem porobily sie "mafie" ktore teraz mam nadzieje juz sa porozbijane - caly proszkow mlody i piekny przebywal w centrum Waway
Ja wdalszym ciagu pamientam jak wpadlam w zlosc bo mi jedna baba w autobusie siatka porwala rajstopy - wypatrzone i wystane w dlugiej kolejce i ten zal pozniej ze juz nie jestem taka "elegancka" wink
Ja bym chetnie chciala zeby moja mlodosc sie wrocila ale nieczasy w ktorych mloda bylam wink
A dyskusje doglebna poprowadzimy dalej jak wroce bo mi juz trabia pod domem ... Do zobaczenie dziewczyny

18 697

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
maugosha napisał/a:

A dyskusje doglebna poprowadzimy dalej jak wroce bo mi juz trabia pod domem ... Do zobaczenie dziewczyny

No to spokojnych wiatrow:) i milego odpoczynku:)

18 698

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

jestem w domku wieje i zimno czytam Was

18 699

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wik, u mnie piękna pogoda.... prawie letnia!

no to po kolei:

Zuzia z Warszawy napisał/a:

Witam! I od razu nie mogę ... Ubawiłyscie mnie ! Normalnie będziecie mi balkon urządzały..... smile

Zuzia, nie mówiłaś, że masz wywietrznik do pościeli, a nie balkon... smile:)
Gdybyś od razu napisała, że nie masz balkonu, to nie byłoby tematu...
Swoją drogą ci współczuję.. sad:(

Koma, święta prawda....
ale same wiecie, że wtedy świat też był inny...
rośliny rosły bez chemii, ludzie szanowali sie nawzajem,
dla dzieci były jasno postawione granice...

Co to za akcja? Pochwal sie pomysłem...

Mussuka, jak zwykle nie zawiodła.. smile:)

Jana, fajna ta sukienka.... tunika...
fajnie, że twoja córcia gra

Gosiu, wypocznij, zrelaksuj się, zalicz zakupy i wracaj szybko do nas... smile:)

Ja na chwilę w domu, bo dziś w pracy znowu druga zmiana... zebranie z rodzicami

ale dowcip mam w temacie .. big_smile:D

Wracają dwie staruszki z kościoła...
Jedna mówi - Pani, jaka ta młodzież teraz niewychowana, a jakie fryzury noszą, jakie ubrania...
Druga na to - Pani to jeszcze nic... wsiadam ostatnio do windy a do drugiej wsiada taka młoda para... jeszcze się drzwi nie zamknęły a ona do niego - "jak wykręcisz żarówkę to wezmę do buzi"...
Pani szkło żrą szkło!

... big_smile:D .... fajnego dnia, przesyłam wam słoneczko

18 700

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

dziekuje Katbe, oparskalam sobie klawiature:)

18 701

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Dziewczyny, jaka u Was pogoda? Nosicie juz kozaczki? U mnie widze na ulicy wszystko na raz. Kozaczki, polbuty i sandalki. Ja jeszcze dzielnie w balerinkach i to bez ponczoch tylko mam takie malutkie skarpetki, ktorych nie widac z butow. Oby jeszcze bylo tak cieplutko. 16-20 stopni u mnie. Ciepelko ...

Rozwinelyscie temat dawnej i obecnej mlodziezy, do ktorego tylko dodaje jedno: to swieta prawda. Kiedys bylo jednak troche lepiej. A kawal Katbe mowi sam za siebie.
Mysle, ze duzo uczynil internet. Na pewno pomaga w pracy i ja ulepsza. Czasy maszyn do pisania i liczydel juz dawno za nami. Jednak naszym dzieciom nie robi dobrze taki bezposredni kontakt z otwartym na wszystko swiatem. Wchodza strony, ktorych nie powinni wcale ogladac. I najgorsze jest to, ze dla nich to normalne. A wine maja dorosli, bo rozne swinstwa wprowadzaja do internetu i nawet sie nie zastanawiaja nad tam co czynia. Ja nie mowie tu tylko o pornolach. Mowie o Youtube. Zobaczcie sobie jacy kretyni wstawiaja kretynstwa o sobie i to ma byc smieszne. Takie minutowki sa otwierane na calym swiecie niekiedy kilkadziesiattysiecy razy. Za kazdym otwarciem, pruja mozgi kazdemu, kto je zobaczy. Masakra.

Malgosiu, jestes juz w Swinoujsciu? Pozdrowienia dla tego ladnego chlopaka, ktory przy przedostatnim wejsciu na plaze (zaraz przed piachem) sprzedaje kawke w takiej malenkiej budce. Kawka pychota a chlopak b. mily. smile

Ostatnio nie widze tutaj Ewy; chyba bardzo zapracowana z dzieciakami. Iwkaa i Maria tez sie nie odzywaja. Ala zapomniala o nas calkiem. Pewnie poszly na inne strony. Pewnie przniosly sie do innych kafejek.

18 702 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2011-09-16 09:10:41)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam ze slonecznej polnocy:)

Jana jakie kozaczki???? Nawet u nas w Laponii jeszcze troche do pierwszego sniegu zostalo;) Chyba, ze kozaczki jako element wykonczeniowy do jakiegos tam stylu..np. kowbojskiego;). Podziwiam panie, ktore zakladaja te wysokie kozaki juz w sierpniu, takie stylowe pewnie chca byc, eleganckie jak Wloszki;)..ja niestety nie moge, mnie by sie stopy i lydki uprazyly w takim nieprzewiewnym obuwiu jak kukurydza w Wietnamie. Najchetniej latalabym w sandalach przez okragly rok, ale sie nie da. Dzis pomimo +11 rano mam na sobie takie pol czolenka, znaczy obudowane palce, odkryta pieta. Zawsze jakas wentylacja jest:)

No wlasnie Internet...przeklenstwo dzisiejszych czasow. To troche tak jak z alkoholem, moze byc i niech bedzie ale dla ludzi madrych, umiejacych korzystac z niego z umiarem i madrze. Bo, ze nam swiat zawezil do rozmiarow globusa to fakt i wielka jego zasluga. Zawezil i niestety zasmiecil:)
Bo skad dzieciaki maja wiedziec co madre a co glupie jak coraz niej czasu dla nich mamy, zeby im to wytlumaczyc? A i oni w ciaglym wyscigu za czyms.
Mnie osobiscie smuci  tez nieco inne pojecia tego co "piekne" w dzisiejszych czasach. Oczywiscie, ze kanony piekna zmieniaja sie z biegiem czasow ale nie o sam fason chodzi a o sposob przekazu. Wydaje mi sie, ze kiedys piekno mialo pobudzic jakies glebsze zmysly w czlowieku, pobudzic jego wyobraznie i dac przyjemnosc obcowania z tym pieknem. Dzis piekno jako takie ma sie przede wszystkim sprzedac i to jak najlepiej. I wtedy przestaje byc piekne. Przykladem niech bedzie architektura przedwojenna i ta powojenna. Dzisiejsze piekno porownalabym do blokow mieszkalnych stawianych w czasach socrealizmu..mialo byc duzo i szybko, estetyke porzucono. Dawne piekno to bylyby te piekne kamienice jakie jeszcze na szczescie zdobia nasze miasta.
Kiedy mysle o dzisiejszym "zmienionym pojeciu" piekna, mam na mysli glownie sztuke ale tez i jej wplyw na zycie codzienne. Przykladem niech bedzie muzyka, literatura, malarstwo czy film. Mamy tego coraz wiecej, coraz kolorowiej, glosniej i dostepniej. Tylko czy jakosc wzgledem ilosci poprawila sie czy raczej odwrotnie? Panuje powszechny ekshibicjonizm, im wiecej pokazesz tym lepiej..a czy to prawda? Przeciez wtedy wyobrazni nie pozostaje juz nic do roboty, wiec i piekno traci.
Lat temu 20-30 cialo ludzkie, erotyka, milosc, zblizenia, strach, nienawisc...wszystko bylo jakos delikatniej ukazane czy opiewane, teraz nie ma zadnego owijania w bawelne, ani producent filmowy, ani muzyk, ani malarz ani grafik, ani agencja reklamowa, wydawnictwo magazynu nie ma czasu na woalowanie tego co chca pokazac. Nie ma czasu czekac az sie ktos bedzie domyslal "co autor mial na mysli". Czas to pieniadz, wiec trzeba towar (juz nie sztuke) sprzedac szybko i duzo. Stad tez taki zalew totalnego badziewia i w Internecie i wszedzie dookola. A kto najszybciej reaguje na nowinki? Mlodzi. Oni sa atakiem reklam, Internetowego chlamu, agresywnych promocji, prania mozgow, narzuconych kanonow myslenia, zycia, piekna. Oni tez, niestety, czesto wzoruja sie na tych pokazanych im "idealach" i przenosza to do swojej codziennosci.
Nam starym nikt juz nie bedzie wciskal, tego zeby zyc szybciej, mocniej, wygladac na 20 lat mlodziej majac lat maksymalnie 30 i pedzic przed siebie jak krolik na Duracellu. Nam serwuje sie przekazy..dajcie szanse mlodym, wy sobie odpocznijcie, zazyjcie jakies preparaty badz herbatke Liptona zaparzcie, wezcie sobie lek na wzdecie i cieszcie sie nowo powstalym fundszem emerytalnym. I wara od swiata konsumpcji, gdzie rzadzi pieniadz, czas i mlodosc.

Tylko to co martwi, to to, ze przy takim tempie zycia i wymaganiach jakie stawia sie dzis mlodym ludziom, ich "amortyzacja" czy inaczej "wypalenie" nastapi 2 razy szybciej niz w naszych durnych spowolnionych czasach mlodosci. No i wzrosnie lczba gabinetow psychologicznych, poradni rodzinnych, terapi leczacych bezsennosc, stres, wrzody, zaburzenia zywieniowe i inne choroby 21 wieku.

Ale zeby tak smutno nie konczyc, bo to piatek jakby nie patrzyl, sa na szczescie takie madre mamy jak my i swoje dzieci przed Godzilla z Internetu obronimy:))

ciekawa jestem jaki kawal Katbe do tego watku wynajdzie?:))

18 703

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
Jana napisał/a:

Malgosiu, jestes juz w Swinoujsciu? Pozdrowienia dla tego ladnego chlopaka, ktory przy przedostatnim wejsciu na plaze (zaraz przed piachem) sprzedaje kawke w takiej malenkiej budce. Kawka pychota a chlopak b. mily. smile

Pewnie do tej pory uleglby juz hibernacji:)) albo korzenie zapuscil;) ale musial niezly byc, skoro tak Janie w pamieci utkwil;)

18 704

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Wyjeżdżam sobie na ostatni letni weekend.
Do niedzieli, pa.

18 705

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witajcie... smile:)

wczoraj do wpół do pierwszej pisałam jeszcze papierzyska, bo do dzis był termin na dokumentację
potem sie obudziłam o czwartej nad ranem z bólem żołądka czy ki pieron
nie muszę wam mówic jaka jestem szczęśliwa, że juz weekend... smile:)

Macie rację w 100%, że świat w porównaniu z tym, w którym wyrośliśmy.. zwariował po prostu
ale gdyby nie internet... to byśmy się nie poznały.... big_smile:D
trza robić swoje i widzieć pozytywy

Jana, u mnie koniec lata.. ja jeszcze biegam do pracy w klapkach...
rano jest chłodno... ale teraz prima!

Mussuka napisał/a:

ciekawa jestem jaki kawal Katbe do tego watku wynajdzie?:))

no właśnie.. ciekawe

Mała dziewczynka stoi na ulicy i płacze. Ludzie ją pytają:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo się zgubiłam!
- A jak się nazywasz?
- Nie wiem...
- A znasz swój adres?
- Tak: wu-wu-wu-kropka-basia-kropka-pe-el

... big_smile:D ... takie czasy

Koma, miłego odpoczywania...
Ja dziś idę na otwarcie knajpy, która jutro się otwiera... smile:)
Moje dziecko wczoraj spało ostatni raz w swoim pokoju...
dziś wyprowadzka

18 706

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce
katbe napisał/a:

Mała dziewczynka stoi na ulicy i płacze. Ludzie ją pytają:
- Dlaczego płaczesz?
- Bo się zgubiłam!
- A jak się nazywasz?
- Nie wiem...
- A znasz swój adres?
- Tak: wu-wu-wu-kropka-basia-kropka-pe-el

... big_smile:D ... takie czasy

Koma, miłego odpoczywania...
Ja dziś idę na otwarcie knajpy, która jutro się otwiera... smile:)
Moje dziecko wczoraj spało ostatni raz w swoim pokoju...
dziś wyprowadzka

mogla jeszcze podac adres z ew. malpa:) do ZOO by ja odstawili;)

Biedne dziecko:( od dzis juz na siebie znane...ale na obiadek pewnie czasem wpadnie do mamy, co?)

prapremiera knajpy to musi byc niezla impreza. Pamietaj wracajac by od czasu do czasu krzyknac "Ziemia STOP!". Ponoc pomaga dojsc do domu;)

A ja jeszcze pare minutek i weekendzik a od poniedzialku Krakow:)) ciekawe jaka  tam pogoda.

18 707

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Kraków właśnie rozpoczął weekend,

planuję wyjechać jeszcze gdzieś w góry bo podobno to już ostatni ciepły weekend,

od poniedziałku zmiana pogody, sad:( ma być chłodno i deszczowo a od środy 8,10 stopni

podobno ten zimny front ma przejść przez całą Europę.....ale Mussuka w polskiej telewizji często się mylą , więc

bądź dobrej myśli  smile

18 708

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

a ja zero planów na weekendzik

18 709 Ostatnio edytowany przez Jana (2011-09-16 21:47:48)

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Hej babeczki,

zaraz bede sama w domu, bo corka wybiera sie na tance. W tej chwili upieksza sie z kolezankami i zaraz fruna do autobusu.
Czyli: mam nocke. Tzn. musze je potem odebrac, bo nie beda jezdzily zadne srodki komunikacji publicznej. Niestety.

Tak mniej wiecej wygladaja:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

18 710

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

wszystkie jesteście "wyjechane" na weekend?

niesamowite!

ale macie rację, trzeba jeszcze korzystać z ostatnich, letnich smile dni

wypoczywajcie.. smile:)

Jana, u mnie wczoraj było odwrotnie...
Młodsza odbierała rodziców z imprezy.... big_smile:D

18 711

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Cześć późnym wieczorkiem smile
U mnie Katbe było odwrotnie to ja z córką byłam na imprezie smile
Pojechałyśmy na dysko z koleżankami z pracy było bardzo wesoło my z córcią bez alkoholowo bo ja jako kierowca a młoda za mało latek.
Po za tym praca ,szkoła ,dom i mnóstwo zajęć a mało czasu .Pobudka 4.3 a sen jak padnie to o albo po północy.Zajęcia mam 4 razy w tygodniu wiec o 20 .30 jestem w domu ,lekcje z najmłodsza odrobić potem swoje czas leci i potem spać jak mam wolne od pracy to rano z najmłodsza do szkoły porządki w domku szybko obiad po młodą do szkoły i na zajęcia ale daję rade tyle że znów trochę schudłam i to mnie raczej martwi niż cieszy .
Dobra nie przynudzam spadam spać jutro do pracy więc wstaję 0 4.30 miłego wieczorku wszystkim Pa

18 712

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

miłego niedzielowania  ja jak zwykle rowerek a pózniej do znajomych za miasto

18 713

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witajcie wieczorkiem,

ja juz po imperezie! Bylo sredniawo, bo towarzystwo jakies takie niemrawe. Ja tez bylam bez partnera, bo malzonek w rozjazdach i tak jakos nie moglam sie rozkrecic.

Atmosfera kiepska, muzyka slaba i przez to niewiele tanczacych. Na domiar zlego rozjezdzaly mi sie nogi na parkiecie, bo byl tak nazmarowany, ze o obcasach nie bylo mowy. Ja mialam na szczescie balerinki i je ubralam a obcasy poszly do kata. Inne panie lataly na bosaka lub w ponczochach. Zal mi bylo solenizantki, bo bardzo sie starala ale nie mogla sie przebic. Wszystko co miala zaplanowane diabli wzieli, bo gdzies zawieruszyl sie mikrofon i nie bylo jej slychac.
Co bylo piekne to wystep jej siostry, ktora chodzi od wielu lat na tance orientalne. Dala bardzo ladny i interesujacy pokaz w ciekawych strojach.

Teraz wrocilam z poprawin domowych i nozki do gory, bo trzeba troche odpoczac smile


Jedzonko bylo pyszne! Palce lizac. Chyba przytylo mi sie zdeczko.

18 714

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

hej, hej.. smile:)
no i po niedzieli

U mnie dziś było lajtowo...
Przeczytałam książkę, skorzystałam z pieknej pogody
odpoczywałam na leniucha... big_smile:D

Anula, ty to jesteś niesamowita
A ja czasami narzekam, że nie mam czasu...

Jana, wiekszośc takich imprez jest fajna ze względu na żarełko... big_smile:D

18 715

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Powoli myśle, żeby położyć się spać. Jeszcze trochę poczytam i do łóżka. Jurto poniedziałek, wiec znowu wszystko od początku.
Od czwartku będę zaglądała tutaj nawet w ciagu dnia, bo zaczyna się druga faza zębowa, czyli następny duży zabieg stomatologiczny. Mam pietra, bo wiem już jak to jest. Chciałabym, żeby już przynajmniej był piątek, bo miałabym to już za sobą.
E co tam; dam radę.

Po tej wczorajszej imprezie jestem happy, że moje urodziny robię w domu. Będę miała szwedzki bufet i ciasta. Porozmawiam z moim kolegą kucharzem i on coś wymyśli a do drobnych spraw kuchennych poproszę mojego kolegę od serca, który zawsze jest u mojego boku jak go potrzebuje  i nigdy nie zawodzi. Obiecał, że pokroi sałatki. Tylko z ciastami mam problem. Chyba poproszę moje kumpelki, żeby zamiast kwiatów ofiarowaly mi ciasta smile

Do jutra dziewczyny i śpijcie dobrze. Pa

18 716

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam miłym wieczorkiem smile

Dziś miło spędziłam niedziele rano w pracy niektórych klientów mam niesamowitych a i nowi tez rozśmieszyli mnie do łez big_smile big_smile
A po pracy biegusiem do domku dokończyć obiadek a po obiadku nie do wyrka no nie ale na karuzele big_smile
Obiecałam najmłodszej że pojedziemy i pojechaliśmy potem spacerek po rynku i parku moja najmłodsza wzbudzała sensacje peruką smile
Nie było kobitki która by się za nią nie obróciła big_smile big_smile big_smile
Po powrocie milutki telefon wink

Katbe nie jestem niesamowita ja po prostu tak żyje w ciągłym biegu i nie wyobrażam sobie innego modelu życia .
Na jedno tylko nie mam czasu na to aby kogoś poszukać do pary a latka lecą big_smile
I dzieciaki zaczynają mnie wkurzać ględząc na ten temat ale wiem że się o mnie martwią bo ile można być pracoholikiem i pędziwiatrem .
Uważają że to się leczy smile
Pracoholizm oczywiście:D
Jutro wolne od pracy ale ...........mam załatwienia i pobudka w południe czyli 6.30 ,młoda do szkoły potem po zaświadczenie o zarobkach potrzebne do urzędu ,obiadek ugotować powtórzyć między czasie coś z angielskiego bo noga jestem totalna po młodą do szkoły ,trochę ogarnąć w domku i na zajęcia do 20 a potem to okaże się w praniu co trzeba zrobić i tak mija kolejny dzionek.
Nie mam czasu na nudę .
Dziś wypoczęłam aktywnie wiec mam siły na następny tydzień w tym 2 nocki w pracy smile
Miłej nocki kobitki smile

18 717

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam  poniedziałkowym porankiem,szaro buro i ponuro ale tak podobno tylko do jutra

Ja weekendzik spędziłam aktywnie, byłam w Szczawnicy gdzie poszalałam na rowerku, ta trasa po stronie słowackiej jest bardzo fajna, polecam
a w niedziele wycieczka na Stare Wierchy, młody oczywiście na rowerze a ja na nogach

pozdrawiam cieplutko i życzę udanego tygodnia

18 718

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

u nas tez buro szaro i ponuro

18 719

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

witajcie poniedziałkowo... smile:)
U mnie mżawka...

Jana napisał/a:

Tylko z ciastami mam problem. Chyba poproszę moje kumpelki, żeby zamiast kwiatów ofiarowaly mi ciasta smile

Super pomysł!
Mądra kobitka zawsze cos wymyśli... big_smile:D

Anula, życie w takim ciągłym biegu też ma swoje zalety, ale od czasu do czasu warto sie zatrzymać...
Dzieci dobrze ci radzą....

Ancze, miałaś super pogodę, podobno za tydzień też taki piękny weekend

Wypiłam poobiednią kawę, trza zabrać się za prasowanie... sad:(
Dam sobie jeszcze chwilkę... smile

Żona do męża
- Kochanie, ta dziewczyna, którą przyprowadziłeś jest naprawdę bardzo miła i grzeczna, dużo pomaga mi w pracach domowych,
  ale gdy mówiłam, żebyś poszedł po osiemnastkę, to miałam na myśli śmietanę

... big_smile:D ... miłego dnia

18 720

Odp: Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Witam wszystkie Panie!Na początek chciała bym abyście przyjęły mnie do swojego grona.Muszę z kimś porozmawiać zwierzyć się i porozmawiać.Pozdrawiam serdecznie!!!Proszę o odp.

Posty [ 18 656 do 18 720 z 86 116 ]

Strony Poprzednia 1 … 286 287 288 289 290 … 1 325 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 40+ ... czyli dla dziewczyn po czterdziestce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026