Misti myślisz, że w Biedronce,gdzie dźwigasz towar, układasz na połkach jest lżejsza praca? Nie sądzę. Tam musisz siedem godzin robić. Ja tutaj jak już naprawdę nie mogę,to usiądę, albo pojadę wcześniej do domu i nadrobię w inny dzień. Prawda jest taka, że nie nadaję się do biegania.
Co do renty córki,to Ona prawdopodobnie się wyprowadzić po maturze, także no ...
Szczerze,to żałuję już, że to napisałam.
85 411 2026-09-04 10:59:24
Podobne tematy
85 412 2026-09-04 11:05:16 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-09-04 23:52:12)
Witajcie dziś jest nasz ostatni dzień pobytu w Turcji, żal mi będzie odjeżdżać, bo tutejszy klimat bardzo mi odpowiada ![]()
Dzisiaj mamy w planach kilka miejsc do zwiedzenia, m.in tutejszy meczet i mamy jechać na wzgórze z wielkim napisem Alanya.
No i trzeba bedzie zacząć się pakować ![]()
Bulinko myślę podobnie jak Mysti, rzuć tą pracę w diabły, to jest chore, żeby tak się zarzynać, z głodu przecież nie umrzesz, córki Ci na to nie pozwolą ![]()
Co do świadczenia wspierającego, to tam, żeby cokolwiek dostać, trzeba być naprawdę niesamodzielnym i schorowanym, nie wiem czy masz jakąkolwiek szansę, ale życzę Ci jak najlepiej ![]()
Pozdrawiam ![]()
Straszne,popołudniu ani jedna osoba tu nie napisała, żadnego posta ![]()
No to ja tylko dopiszę, że jesteśmy już spakowane i mogłabym się zdrzemnąć, ale emocje związane z powrotem do domu, na to nie pozwalają.
Żal odjeżdżać z tego pięknego kraju, z cudownym ciepłym klimatem, serdecznymi ludzmi i pięknymi widokami.
Dziewczyny, które chciały, mogły oglądać fotki na moich relacjach na fb, codziennie po kilka wrzucałam ![]()
Chciałabym tu jeszcze wrócić, ale jest to mało realne, więc tym bardziej mi żal ![]()
Dobranoc ![]()
85 413 2026-09-05 07:25:43
HEYka DZIEWUSZKI
Markadia pewnie będziesz zbierać na następne wakacje w Turcji
Musi być tam fajnie - bo mam taką znajomą co jest 3-4 razy w roku w Turcji
Druga koleżanka lata znowu do Egiptu co 2 miesiące - inne kraje już zwiedziła
Bulinka daj Ci Boże ,żebyś dostała to świadczenie wspierające
Kamoa hi hi dobre z tą galaretką na blacie
Asterka Danielle Steel - to była na czasie 30 lat temu
przez te lata natrzaskała nowych tytułów
Mam przyniesione to będę czytać ...
Taja - Misty - Czytka - Klaudyna- Mamuśka bużka _
U mnie deszczowo
85 414 2026-09-05 07:33:11
Dzień dobry
Zapraszam na kawę.

Ależ duży wiatr na dworze.
Kupiłam już pieczywo.
Dałam jeść kurczaczkom, bo kura wysiedziała 2 kurczaki.
Teraz czas na kawę.
Świadczenie wspierające teraz ciężko dostać.
Bardzo zaostrzyli kryteria i mało punktów przyznają.
Oni nie patrzą na choroby pacjenta tylko jak on funkcjonuje.
Czy sam zje, umyje się, czy wychodzi na dwór, czy chodzi,
czy sam leki weżmie itp
Ty Bulinko powinnaś składać papiery o rentę.
W tym przypadku choroby mają znaczenie.
Asterko zauważyłam już od dłuższego czasu, że ty zawsze do każdej kilka miłych słów napiszesz.
To takie miłe, dziękuję.
Marka dzisiaj już będziesz w domu.
Przywita cię inna pogoda.
Pozdrawiam wszystkie serdecznie
85 415 2026-09-05 07:34:20
O!!! Witaj Baśku ![]()
85 416 2026-09-05 07:39:46
Czołem Babeczki
Czołem BaChasiu, dosiadam z kawką.
To prawda, Turcja ma coś takiego w sobie, że przyciąga. Też mam znajomą, która od kilku lat, co roku wraca do Turcji.
Wiosną leci w inne, nowe miejsca, a potem tam.
Ja też pewnie znów tam pojadę, jeszcze nie widziałam wszystkiego.
Szkoda, Marka, że Twoje zdrowie nie pozwoliło Ci na dalsze wycieczki w głąb tego kraju, ale wrażeń i tak masz moc ![]()
Bulinko-- przepraszam, jeśli Cię uraziłam.
85 417 2026-09-05 07:40:35
Część dziewczyny! Jestem tego zdania, że jak złożę i nie dostanę,to nic nie tracę. Znam osobę, która jest dużo sprawniejsza ode mnie i ma świadczenie.
Dobra ...koniec o mnie. Za oknem pochmurno i wietrznie.
85 418 2026-09-05 08:49:44
Dosiadam do pięknej kawy, cześć ![]()
Nie idzie nam praca tak jak poplanowaliśmy, wszystko się ślimaczy..heh, już nie te siły co kiedyś..
Mam teraz jeszcze cztery dni wolne I potem do końca września maraton w pracy
Październik wypada, bo większość miesiąca będę w Szczecinie na części praktycznej doszkalania, w poniedziałek muszę oprócz wyjazdu z dokumentami z Pawłem, jeszcze i to uzgodnić telefonicznie, by w dalszej kolejności prosić w pracy o wolne na ten okres.
Bulinko
otulam ciepłym, wirtualnym kocem..czasem i taki czas..trudniejszy przychodzi, jeszcze kilka lat wstecz poradzilibyśmy sobie i parli jak tarany do przodu..a teraz łamie nas i przygniata..przygnębienie dokłada swoje..
No nic
Dobrego Dziewczyny
trzeba podgryzać po kawałku ten dzień.
85 419 2026-09-05 09:09:31
Mamuśka dzięki! Masz rację,wszystko się ślimaczy, bo nie te siły. Zresztą z tyłu głowy, że chciałoby się już odpocząć i korzystać z życia, że czas na to, a tu ciągle coś.
85 420 2026-09-05 09:34:01
Witam w sobotni poranek
U mnie też pochmurnie i wiatr spory wieje, w nocy popadało.
Ale to na pólnocy kraju była najgorsza pogoda, u nas spokojnie.
Marka witamy w kraju!!! Wiem, że trudno bedzie Ci się przestawić na codzienność ale takie jest życie. Nic na to nie poradzimy.
Bachasiu, Czytko dziękuję za poranną kawę i dobre słowo.
Potrzebujemy takiego miejsca gdzie możemy liczyć na zrozumienie, poradę i dobre słowo.
Mamuśka duże wyzwania przed Tobą. Trzymaj się!
Bulinka znajoma jest po drugiej komisji w sprawie świadczenia (odwoływała się). Czeka na decyzję.
Też jest ciekawa jaka będzie. Z tego co zaobserwowałam to prawdziwy toto-lotek. Niczego nie można być pewnym.
Dziewczyny, dobrego dnia. A u mnie zaświeciło słońce i od razu zrobiło się radośniej.
85 421 2026-09-05 10:09:24 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-09-05 10:13:13)
Cześć dziewczyny,
Basiu cytat przy kawce w sam raz o mnie ![]()
Z wczorajszej parapetówki nici, wnuczek w przedszkolu złamał nogę, nóżka, piszczel na samym spodzie przy stawie, nie może wogóle nastapić na nogę by nie nastąpiło przemieszczenie, jest w szynie, trzeba go nosić, impreza odwołana. Dopiero co się wprowadzili do PL, jeszcze nie zaaklimatyzowani... eh..życie, "do wesela się zagoi"
Bulinko ile lat Ci brakuje do emerytury ?
85 422 2026-09-05 12:31:56
Asterka całe nasze życie to ruletka. Wszystko zależy od tego kogo spotkasz na drodze. Jestem ostatnio częstym gościem u lekarza rodzinnego. Niedawno mówiłam, że mam takie chwilowe bóle głowy. Odpowiedź lekarza,to są nerwobóle. Teraz byłam w środę i tłumaczę, że pojawiają mi się takie bóle poniżej kolana,ale w różnym miejscu. Ból jest silny i się utrzymuje jakiś czas. Odpowiedź lekarza,to nerwobóle.Żadnych badań, normalnie rentgen w oczach.
Kamoa jeszcze 2 i pół roku do emerytury.
85 423 2026-09-05 13:47:20 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2026-09-05 13:47:46)
HEY
U mnie pogoda japońska "jakotaka" w większości świeci słonko - chmury granatowe też są ale w miarę ciepełko
Bulinka - Czytka dobrze pisze składaj na rentę - o to świadczenie też
nikt Ci nie zabroni
Kamoa ojjj współczuję wnukowi
Bużka dla pozostałych ![]()
85 424 2026-09-05 15:42:38
Witajcie.
Dziś odwołano zajęcia z przyczyny nauczycielki więc mamy wolne. Niespodziewanie, bo już miałam wychodzić na autobus. Dzięki temu zjadłam normalny obiad w domu.
Niestety sprawa ze szkołą się bardziej skomplikowała. Otóż zajęcia odbywają się od środy do niedzieli. To mnie jeszcze bardziej ogranicza co do pracy, bo mogę podjąć tylko taką, gdzie godziny pracy będą 8-12. Toteż muszę odmówić spotkanie w poniedziałek rano, a już się coś klarowało... wprawdzie na zlecenie, ale jednak. Ponadto obawiam się, że będę musiała zrezygnować z fundacji, o której wcześniej pisałam. Ponieważ szkoła ma status szkoły dziennej, pomimo prowadzenia zajęć w weekendy. A to z kolei wyklucza rejestracje w UP, staże, pomoce fundacji itp.
Mąż strzelił focha, bo nie będzie mnie w domu od środy, a nie od piątku jak mi na infolinii mówili
Zły, bo musi siedzieć sam, bo musi robić coś w domu, chodzić na zakupy. No i najważniejsze... co z obiadkami ciepłymi domowymi stawianymi pod nos gdy wraca z pracy
Ciężkie chwile do mnie przychodzą... eh.
Bulinko> zmień lekarza-koniecznie.
Pozdrawiam serdecznie Was wszystkie.
85 425 2026-09-05 16:18:46
Witajcie już z Polski ![]()
Jestem już w domu, ale nie jestem z tego powodu zbyt szczęśliwa, najchętniej wróciłabym tam do tego ciepełka, kolorów i uśmiechniętych ludzi, bo to co tu zastałam, to tylko zimny wiatr, chmurzyska i szaro-bure otoczenie ![]()
Nie rozpisuję się, bo jestem bardzo zmeczona i niewyspana, bo wyjazd z hotelu mieliśmy już o 4.50 rano ![]()
Muszę się chwilkę zdrzemnąć, potem jeszcze tu wpadnę, bo teraz na oczy prawie nie widzę ;/
Pozdrawiam Was serdecznie, paaa
85 426 2026-09-06 07:36:07
Czołem Babeczki
Za oknem na razie pochmurno, ale prognozy są optymistyczne ![]()
Dziś robię "śląski" obiad- rolady wołowe, kluski i czerwona kapusta- życzenie Helgi
Akurat mięso na rolady było w promocji.
Powiem Wam, że tak dobrego gatunkowo mięsa wołowego, jak w Niemczech, rzadko można trafić.
Mam znajome, które wożą stąd wołowinę do Polski ![]()
Czytko-- co powiedział lekarz mamie na temat tego guzka w piersi?
Stawiam kawkę

85 427 2026-09-06 08:13:08
Witam w niedzielny poranek
Mysti dzięki za poranną kawę. Ja właśnie też przysiadam ze swoją.
Jak zwykle w niedzielne poranki rozkoszuję się ciszą i pięknymi widokami za oknem.
Marka Witaj w kraju!!! Cieszę się, że jesteś zadowolona z wyjazdu i wróciłyście zdrowe do domu.
A że szybko minęło!? ....zwykle tak bywa, że to co piękne szybko mija ale dobrze jeśli potrafimy zachować te chwile w pamięci.
Tajka to zmiany w rozkładzie zajęć w szkole skomplikowały Ci życie.
Też nie lubię takich niespodzianek. Może jakoś to ogarniesz.
Kamoa oj, to się narobiło! Miała być radosna parapetówka a są łzy maluszka, ból, utrudnienia...
Byle zrastało się bez komplikacji.
U mnie pochmurnie i może się rozpada.
Dziewczyny, wszystkim dobrego dnia życzę.
85 428 2026-09-06 08:40:52 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-09-06 08:51:30)
Cześć dziewczyny,
Też już buszuję po domu, dzięki za kawkę,
Mysti dziś na bogato, ful wypas u Helgi ![]()
Marka witaj z powrotem na naszej ziemi ![]()
Tajemko nie chcę Cię urazić, ale chłopa to sobie sama tak wychowałaś, ale dobrze lepiej póżno niż wcale zacząć go wychowywać
ależ pokićkały się terminy, aj..
Asterko masz astry u siebie ? wczoraj zauważyłam u siostry na ogrodzie, szaleństwo kolorów
Bulinko 2,5 roku niby nie dużo ale jednak jeszcze troszkę, a gdybyś zrezygnowała z jednego bloku tego gorszego, to ile byś miała wtedy dochodu ? dużo mniej ? wiesz, bo tak się zastanawiam czy nie dało by rady, jeśli masz rentę rodzinną + dochód z jednego bloku ? a dom jest w połowie w opłatach z córką, odchodzi jakiś koszt, policz.
85 429 2026-09-06 09:09:14
Dosiadam z kawą ![]()
Asterko
dziękuję
Dzisiaj jajka na śniadanie, dawno nie gotowałam ![]()
Dobrej niedzieli Dziewczyny ![]()
85 430 2026-09-06 09:12:17 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2026-09-06 09:17:45)
Taja ciekawe jest to, że jedna nauczycielka i cały dzień nauki odwołany. W jeden dzień macie jeden przedmiot?
Mąż jak to mąż. Trzeba nim wstrząsnąć i powiedzieć, że On nie jest od pomocy, bo jest równouprawnienie.
Markadia niestety powrót do rzeczywistości jest brutalny heh...
Misti chciałabym się wbić do kogoś na taki obiad.
Asterka spędzamy poranku weekendowe tak samo. Kocham ciszę.
Kamoa liczyłam,ale wydatki są duże.
Mamuśka u mnie też jajka w postaci jajecznicy.
Wczoraj wręczyłyśmy pierwsze zaproszenia niespodziewanym gościom. Dziś mamy jechać do rodziny w Koninie z zaproszeniami i pozbierać adresy od kuzynostwa młodej ze strony męża. Ja muszę dzwonić do sióstr, bo w dobie internetu nie znam Ich adresów.
85 431 2026-09-06 09:15:31
HEYka DZIEWUSZKI
Misty senks za kawkę
A to masz racje z tą wołowiną - ostatnie rolady jak i wcześniej robiłam przecież jak zwykle - niby mięso skruszało ale było bez smaku rolady wrrr
Więcej kupować nie będę - już sobie to przyrzekłam
Kamoa - Asterka witajcie niedzielnie
Taja no to Ci się pokićkało z tą szkołą
Bużka dla pozostałych MYCH
85 432 2026-09-06 10:10:57 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-09-06 10:11:36)
Witajcie niedzielnie ![]()
U mnie pochmurno, dość mocno wieje i zimno, bo tylko 16 stopni.
A przecież wciąż mamy jeszcze lato, szybko się ono skończyło w tym roku ![]()
A ja to szczególnie teraz odczuwam, bo przez tydzien byłam w upalnym klimacie, a tu nagle tak zimno ![]()
Taja pamiętam, jak pisałaś, że po powrocie do domu z wczasów w górach, gdzie było cudownie, wróciły Ci objawy menopauzy.
Natomiast u mnie, po przekroczeniu progu domu, wróciły objawy nerwicy ![]()
Czy to nie świadczy o tym, że w naszych domach nie jest tak, jak być powinno, no bo dlaczego odczuwam znowu stałe napięcie, czego nie czułam na wyjeździe, mimo, że bylam w obcym kraju, wsród obcych ludzi, nie znalam języka?
Coś chyba jest nie tak, bo we własnym domu powinno czuć sie dobrze i swobodnie, a jest inaczej, dlaczego tak jest ![]()
Co do Twojej szkoły, to współczuję tych zmian, ale mam nadzieję, że to ogarniesz, bo kto jak nie Ty ![]()
Bulinko no niestety rzeczywistość u mnie jest brutalna, tak jak piszesz.
Dosyć, że pogoda diametralnie inna, to jeszcze już dzisiaj czeka mnie gotowanie obiadu, sprzątanie, po bałaganie, który narobił mój mąż, bo poprzestawial mi wszystko w domu, jedynie co to o kwiatki balkonowe mi zadbał, za co go pochwaliłam.
A z tą pracą, to ja uważam, że pieniądze nie są rzeczą najważniejszą, ja też mogłabym poszukać pracy, żeby mieć więcej pieniadzy, ale wiem, że fizycznie byłoby mi ciężko, więc jest , jak jest, z glodu nie przymieram.
Ty też przecież masz jakis dochód, a dom macie z córką na utrzymaniu na pół.
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego dnia ![]()
85 433 2026-09-06 10:16:36
Witajcie.
Na szybkiego odpowiadam wszystkim łącznie.
Tak, takiego chłopa sobie wybrałam. Bo wyszłam z domu rodzinnego z zerowym poczuciem wartości, bez wiary w siebie i wtenczas wydawał mi się najlepszym rozwiązaniem. Z dzisiejszą samoświadomością i samorozwojem nie wybrałabym go sobie na męża. Nie wychowam go już, niestety za późno. Mogę sama się przeorganizować i bardziej uodpornić na jego zrzędzenie.
Teraz muszę zacisnąć poślady i działać. Skoro taką drogę wybrałam, to nie chce powtórzyć błędu sprzed lat i zrezygnować, tak jak to było w przypadku nauki jazdy.
Mamy całą sobotę z jednym nauczycielem i całą niedzielę z jednym. A także cały czwartek wszystkie przedmioty z jedną panią.
Skoro po powrocie wróciły Markadii objawy nerwicy to znaczy, że żyjemy nie tak jak trzeba, nie w tym miejscu, nie z tymi ludźmi, nie w tych warunkach. Będąc przy tym temacie dodam, że odkąd rzuciłam pracę zniknęły straszliwe bóle barków. Przypadek? Nie sądzę
Bowiem nasz organizm stale nam przypomina, że nie dbamy o siebie tak jak należy, że trzeba coś zmienić.
Udanej niedzieli życzę i do poklikania jutro ![]()
85 434 2026-09-06 11:35:07
Dziewczyny z biegiem miesięcy wiem, że napięcie jest też przez to z kim żyjemy, co od nas wymaga i jak na nas reaguje. Też żyłam w domu w ciągłym napięciu.
Dziewczyny ,czy Wy naprawdę uważacie, że można zrezygnować z dochodów wiedząc, że nie starczy na jedzenie,albo rachunki? Dopóki mam siłę,nie będę ciężarem dla moich dzieci. Tu nie chodzi o luksusy,ale o podstawowe sprawy. Córka ma swoje rachunki,ja mam swoje. Mam Jej zanieść swój rachunek, żeby mi opłaciła? No bez przesady. Wspólne mamy tylko ogrzewanie. Nie wierzę Markadia, że jakby wisiało widmo wyłączenia światła, wody, czy byś nie poszukała pracy.
85 435 2026-09-06 11:35:47 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-09-06 11:42:31)
Skoro po powrocie wróciły Markadii objawy nerwicy to znaczy, że żyjemy nie tak jak trzeba, nie w tym miejscu, nie z tymi ludźmi, nie w tych warunkach. Będąc przy tym temacie dodam, że odkąd rzuciłam pracę zniknęły straszliwe bóle barków. Przypadek? Nie sądzę
Bowiem nasz organizm stale nam przypomina, że nie dbamy o siebie tak jak należy, że trzeba coś zmienić.
Czyli zgadzasz się ze mną, nasze otoczenie, w którym żyjemy, powoduje, że czujemy się tak, a nie inaczej.
Ja od wczoraj jestem w ciągłym napięciu, jakbym czekałam, że wydarzy sie coś przykrego, jakaś złośliwość ze strony męża, Jego zrzędzenie, bo zrzędzić to On lubi, oj lubi.
Ja dzisiaj o niczym innym nie słyszę, tylko o polityce, aż uszy więdną ![]()
Najchętniej wyszłabym z domu, ale gdzie, przecież obiad musze ugotować, no bo skoro już wróciłam, to On umywa rączki, gosposia przecież z urlopu wróciła ![]()
Twój ból barków, świadczył o ciągłym napięciu mięśni, teraz popuściło, bo czynnik, który to powodował, wyeliminowałaś.
Tylko, że to nie jest takie proste, wyeliminować wszystko co u nas powoduje różne dolegliwości, musiałabym się chyba wyprowadzić, bo męża już nie zmienię.
Ech życie ![]()
Bulinko a to nie wiedziałam, że aż tak cieżko byłoby Ci finansowo,
Tak, wiem co to znaczy nie zaplacic rachunku za prąd, czy gaz, bo doświadczałam tego, w czasie pierwszego małżeństwa.
85 436 2026-09-06 12:10:06
Dziewczyny Taja,Markadia rozumiem Wasze samopoczucie domowe dokładnie i nie będę doradzać, bo byłam w tej sytuacji. Dziś wiem, że tylko uwolnienie od tego dało mi spokój.
Cieszę się, że i Ty Markadia mnie zrozumiałaś.
Idę obiad wstawić i jadymy z tymi zaproszeniami. Po imprezie oddychnę.
85 437 2026-09-06 14:26:30
Dzień dobry , witajcie Neteczki !
Poczytałam co napisałyście i odnośnie problemów z mężami wiem że zmienić się nie dadzą bo starsze lata to nie czas na zmiany a te gorsze cechy charakteru bardziej z czasem się uwidaczniają. Marka i Bulinka jedyną radę jaką mogę Wam dać to nosić słuchawki w uszach z muzyką którą lubicie to nie będziecie słyszały marudzenia chłopa . Najważniejsze jest nie poddawać się stresowi i nerwom bo od tego są wszystkie choroby .
Bulinko pytasz się czy można zrezygnować z dochodów wiedząc ze nie wystarczy kasy na rachunki i opłaty? uważam że nie można , niby pieniądze nie są najważniejsze ale bez nich nie da się prosperować , tak mogą mówić ci co pieniądze mają i są odklejeni od życia. To minimum powinno być zapewnione bo na każdym kroku musimy płacić opłaty , jedzenie i po prostu życie kosztuje. Więc składaj papiery na rentę i obojętnie ile dostaniesz to resztę sobie dorobisz .
Kamcia piszesz że same chłopów sobie wychowujemy ale tak to już jest ze co kilka lat każdemu człowiekowi zmienia się charakter , niektórzy piszą ze co 7 lat a na to wpływ ma wiele czynników. Chłopa nie da się wychować ale trzeba traktować go sposobem i jak dziecko , popychać w dobrą stronę i głaskać po głowie ale jednocześnie i wtedy jest szansa na lepsze jutro . Ale to tylko moje zdanie bo byłam 40 lat mężatką i jakoś przeżyłam
.
Taja a dla Ciebie mam tylko jedną radę , muzykę w uszy i będziesz miała lepszy humor i nastrój. Naprawdę nie ma co brać na poważnie humorów chłopa bo zdrowie masz tylko jedno i trzeba dbać o nie .
Ojej, kończę te dobre rady bo i tak wszystko sprowadza się tylko do jednego - dbajmy o siebie bo na innych trdno liczyć a życie mamy tylko jedno. ![]()
Serdecznie Wszystkie pozdrawiam i życzę fajnej niedzieli !
85 438 2026-09-06 17:16:25 Ostatnio edytowany przez czytelniczka51 (2026-09-06 17:18:14)
Witajcie w niedzielę
Marka Jeszcze lato nie powiedziało ostatniego słowa.
Pogodynka mówiła, że w tym tygodniu wróci.
Taju plan w szkole utrudnia ci znalezienie pracy.
Trochę komplikuje się wszystko.
Mysti na twój obiad ślinka mi cieknie.
Już odpowiadam na temat mamy.
Lekarz dał skierowanie na usg. Jakimś cudem udało się zrobić to badanie
tego samego dnia.
Lekarz , który robił to badanie mówił, że to raczej wygląda na guzek podskórny.
Może to być stan zapalny.
Ale...zalecił biopsję żeby być pewnym.
Z tym badaniem jeszcze raz poszłam do ginekologa i ten wydał mi skierowanie na biopsję.
Termin : 16 pażdziernik.
Muszę przyznać, że gdzie byłam z mamą to mamę traktowali nadzwyczaj troskliwie.
Czy to lekarz, czy pielęgniarki byli bardzo przyjemni.
Ginekolog ze swoją sekretarką to powiedzieli mi tak : przyjeżdża pani z mamą kiedy chce, my zawsze ją przyjmiemy,
pani mama ma taki wiek, że już nie musi czekać, czy stać w kolejkach.
I teraz czekamy na termin biopsji.
Dziękuję, że zapytałaś.
Bulinko to tylko tak się mówi, że pieniądze nie są najważniejsze.
Bez pieniędzy nic nie kupisz, nic nie opłacisz.
Zdrowie bardzo ważne, ale by się leczyć trzeba mieć pieniądze.
I kółko się zamyka.
Nie ma takiego dnia bez zakupów czy opłat.
Przy własnym domu wciąż coś trzeba zrobić.
Klaudynko dałaś dziewczynom konkretne rady.
Ja nic im nie proponuję, bo każda osoba najlepiej wie co ma robić.
U mnie role są jakby podzielone ze względu na charakter pracy.
Do mnie należy praca w domu, do męża praca maszynami i wszystko co dotyczy pola i maszyn.
Asterka Kama Basia Mamuśka pozdrawiam was serdecznie
Wczoraj wieczorem byłam u koleżanki w szpitalu.
Posiedziałam z nią 2 godziny.
Dzisiaj z córką byłyśmy na grzybach.
Nawet sporo nazbierałyśmy.
85 439 2026-09-06 18:46:19
Czytka no właśnie byłyśmy dziś u chrzestnego młodej i mówił, że pełno grzybów w lesie. Byli chwilę i uzbierali pół wiaderka.
Tak wogóle zauważyłam, że Wy chyba jesteście bardzo zgodnym małżeństwem .
Klaudynko długo byłaś ze swoim mężem,ale widzisz my może żyliśmy w przeświadczeniu, że męża trzeba po główce głaskać. Właściwie to taki wzorzec pokazali nam nasi rodzice, ale od nas już zaczęły się związki partnerskie,a teraz to już to jest na porządku dziennym
85 440 2026-09-06 19:42:45
Bulinko u mnie problemem jest nie tyle podział obowiązków, co te Jego dogadywanie, krytykowanie, wiecznie jest niezadowolony i wszystko zawsze wie najlepiej ![]()
A na to raczej nic już nie poradzę.
Tak jak Klaudynka napisała, ludzie się zmieniają i On się zmienił właśnie wtedy, kiedy przestał pracować.
Klaudynko nie mogę przecież chodzić cały dzień w słuchawkach na uszach ![]()
Zresztą ja nie lubię słuchawek, nigdy nie słuchałam w ten sposób muzyki.
Czytko oby prognozy się sprawdziły, bo w tym roku mało było tego lata w lecie ![]()
85 441 2026-09-07 07:12:20
Witajcie w poniedziałek
Zapraszam na kawę.

Rozbudzę się i potem wpadnę do kafejki.
85 442 2026-09-07 07:53:40
Czołem Babeczki
Zaczynamy nowy tydzień ![]()
Wczoraj była piękna pogoda, można było posiedzieć na tarasie. Dziś ma być do 30 stopni, a od jutra lekkie ochłodzenie.
nasze otoczenie, w którym żyjemy, powoduje, że czujemy się tak, a nie inaczej.
Oczywiście, przecież nasz organizm to system, w którym wszystko jest powiązane, nie tylko ciało, ale i psychika.
Wszelkie dyskomforty psychiczne wywołują realne odczucia fizyczne.
Ileż razy przed jakimś stresującym zdarzeniem mamy ból brzucha, nawet biegunkę. Także objawy menopauzy, czy nerwicy mogą się nasilać.
Ja np., będąc na tym zleceniu nad jeziorem, też nie czułam się całkowicie wyluzowana. Wtedy moje uderzenia gorąca były non stop.
Najlepiej, gdy zdaje się z tego sprawę i można tę sytuację zmienić. Gorzej, gdy jest to niemożliwe ![]()
Bulinko-- moje ostatnie zdanie w Twojej sprawie, bo chyba zostałam źle zrozumiana.
To, co pisałam, o pomocy finansowej ( i nie tylko) od córek, miałam na myśli kwestię przeczekania krótkiego czasu, nie pozostawania na ich utrzymaniu.
Ja też wiem, jak to jest, gdy brak kasy na podstawowe opłaty. Nie tylko, gdy wisi widmo odcięcia prądu, bo ja przeżyłam (nieraz) dosłownie odcięcie prądu, czy gazu, mając małe dzieci.
Pamiętam upokorzenie, gdy pożyczałam pieniądze na chleb od rodziców, czy znajomych.
Ech...dużo mogłabym pisać.....
I świetnie Cię rozumiem, że chcesz tego uniknąć, cały czas pracując.
Miałam na myśli nie rezygnację z pracy, tylko zmianę na lżejszą.
I to już koniec w tym temacie. Nie gniewaj się
Dobra, koniec smutnych tematów.
Na poprawę humoru i osłodę poniedziałku, zapraszam na śniadaniowego naleśniczka ![]()

85 443 2026-09-07 07:57:37
Hej.
Czytko> dziękuję za kawencję
Trochę skomplikowało, bo miałam dziś spotkanie i muszę odmówić. Trudno... będę szukać dalej uparcie. Dziś odnowie swoje ogłoszenia o pracę w necie.
Markadia> tak zgadzam się. Ja powinnam żyć jak królowa
nic nie robić, tylko odpoczywać, żeby mi usługiwali
Wtedy nic by mi nie dolegało, ani rzs ani meno
Klaudynko> tak robię, siadam do laptopa, zakładam słuchawki i słucham muzyki lub oglądam coś w necie, ale wiesz dobrze, że to ukojenie na chwilę
Jak w piosence "w życiu piękne są tylko chwile" ![]()
Bulinko> dokładnie jest tak jak mówisz z tymi mężami. Dobrze, że dziś kobiety patrzą inaczej na związek.
Relacja ze szkoły
Pan z anatomii wydaje się fajny, ciekawie tłumaczy, niby nie będzie surowy, bo bardziej magluje masażystów, ale i tak będzie 300 pytań, na które trzeba się nauczyć. Łooo matko, mnie cyfra 300 przeraża, ale zobaczymy. Wszystkie kobity wydawały się przerażone
Facet nas wypuścił wczoraj sporo wcześniej, dzięki temu miałam chociaż niedzielny wieczór w domu.
Pozdrowionka dla każdej z osobna i udanego tygodnia.
85 444 2026-09-07 08:13:28
HEYka DZIEWUSZKI
Kawa jest - naleśniki śniadaniowe są - no to rozpoczynamy nowy tydzień
Taja będziemy wiedzę wkuwać razem z Tobą
co to jest 300 pytań ?? drobnostka
Zostawiam buźki dla WSZYSTKICH ![]()
85 445 2026-09-07 10:16:27 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-09-07 10:23:25)
Witajcie w nowym tygodniu ![]()
U mnie nadal jesienna aura, teraz jest 14stopni i więcej chmur niż słońca ![]()
A muszę zrobic pranie, poprać te rzeczy z wyjazdu, a lubię pranie suszyć na balkonie, nie w domu, ale dzisiaj to raczej niemożliwe.
Taja nie chodzi o to, żeby żyć jak królowa i nic nie robić, bo to też nie jest dobre ![]()
Kiedy ja byłam po operacjach endoprotezy biodra, tak właśnie koło mnie skakano, posiłki miałam podawane pod nos, co tylko sobie zażyczyłam to miałam.
Wtedy mówili mi, że mam się fajnie, bo nic nie musze robić, ale to wcale nie było fajne ![]()
Ja nie oczekuję tego, żeby we wszystkim mnie wręczano, bo dopiero bym się zanudziła
Ale oczekuję większego szacunku, traktowania mnie jak równorzędnego partnera, a nie wiecznego pouczania, zrzędzenia i narzekania ![]()
Co do anatomii, to miałam ten przedmiot w medyku, ciekawy przedmiot, aczkolwiek niezbyt łatwy, duźo pamięciowej nauki.
Edit: Twój jeden kamyczek znaleziono w górach, a potem ponownie znaleziono go w Gdańsku, wejdź sobie na grupę ![]()
Mysti znam to z autopsji, odcięcia prądu i gazu przy małych dzieciach ![]()
Też pożyczylam pieniądze na życie, bo do lombardu już nie było czego zanosić ![]()
To był ciężki czas, na szczęście już się skończył i moje życie obecnie wygląda zupelnie inaczej.
Tylko jeszcze, żeby mąż mnie nie dołował, byłoby idealnie.
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę pogodnego dzionka ![]()
85 446 2026-09-07 10:18:23
Witam serdecznie!
Ależ piękny dziś dzień.
Wpadłam tylko się przywitać i umykam z kafejki aby wykorzystać ten ten piękny czas.
85 447 2026-09-07 10:37:54 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-09-07 10:38:43)
Cześć dziewczyny,
Której potrzeba dobrego słowa i przytulenia to daję ![]()
U mnie przepiękna słoneczna pogoda, rankiem już mnie siostra z łóżka wyciągnęła, kawkowałyśmy, plotkowały, i teraz muszę się ogarnąć, popołudniu następna przyjedzie kawkować ![]()
Basiu mnie już nie chce się wkuwać, będę kibicować ![]()
Dziewczyny strasznych tych mężów miałyście, współczuję.
85 448 2026-09-07 11:27:13
Witam!
Ja też nadaję się tylko do kibicowania. Uczyć to raczej już mi się nie chce i głowa nie ta.
Ściskam Was wszystkie i dziękuję za wsparcie.
85 449 2026-09-07 11:54:08
Markadia> z tą królową to była przenośnia albo półżartem
Chodziło mi o to, że gdy byłam w górach nie musiałam gotować, sprzątać, zakupy robił mąż bo jeździł autem do sklepu, nie miałam na głowie obowiązków, opłat. Tylko odpoczynek, zero presji. To życie prawie jak królowa. Nie ma porównania do tego co przeżyłaś po operacji, ale było naprawdę przyjemnie... wręcz cudownie
I o takie życie mi chodzi... tak mogłabym i chyba powinnam żyć, bo tylko wtedy mój organizm się nie buntował
Dzięki za cynk o kamyczku, wrócił w rodzinne strony ![]()
85 450 2026-09-07 14:42:11
Taja no to tak wlasnie czułam się teraz na wyjeździe w Turcji, chociaż czuję się dobrze na każdym wakacyjnym wyjeździe.
W Turcji jednak bardzo odpowiadal mi tamtejszy, cieply klimat i nie musialam wogole martwic się o pogodę, no i o jedzenie, tylko nakładałam na talerz to na co mialam ochotę.
W Polsce zawsze mamy wyżywienie we własnym zakresie, chociaż na pokoju jemy tylko śniadania.
No i przede wszystkim nie ma ze mną męża, nikt mi nie marudzi, nie dogaduje, nie ma tego stresu z tym związanego.
I o dziwo spałam tam o wiele lepiej, niż w domu, doskonale się wysypiałam, było bardzo wygodne łóżko, pokój klimatyzowany i zero stresu, więc sen był taki jak się należy ![]()
W domu, po każdej nocy, budzę się zmęczona i bez humoru, potrzebuję trochę czasu, żeby dojść do siebie.
Co do kamyczka, też się śmiałam, że przewędrował całą Polskę, żeby wrócić w to samo miejsce ![]()
Ja tak mialam z pewnym kamykiem, którego znalazłam swoim mieście, dałam go córce, która zabrała go do Tunezji, a w Tunezji ktoś go znalazł i przywiozł do Żor, miasta sąsiadującego z moim miastem.
Zatoczył więc koło ![]()
85 451 2026-09-07 16:40:21
Taja chyba urodziłaś się nie w tej epoce.
Tak na poważnie, to ja też spałam długo na tym wyjeździe, a w domu nie potrafię.
85 452 2026-09-07 20:14:33
U nas była ładna pogoda cały dzień.
Miałam wnuczki na kilka godzin, smażyłam im naleśniki.
Zrobiłam smażonkę z grzybów, ale tylko dla dorosłych.
Bulinka my jesteśmy zgodnym małżeństwem.
Czasami też są sprzeczki.
Ja nie wymagam od męża żeby gotował czy sprzątał w domu.
On ma inne prace na podwórku, przy maszynach i na polu.
Marka u mnie jest inaczej, bez męża nigdzie bym nie wyjechała.
Przy nim czuję się bezpiecznie , nie czuję nerwowego napięcia.
Nie mamy możliwości by wyjechać razem, bo mama.
Ona ma na moim punkcie obsesję.
Muszę być w pobliżu i nikt mnie nie zastąpi.
Piesek chyba przejął te cechy od mamy, bo szaleje gdy mnie nie ma.
Kama ile masz sióstr ? Mieszkają blisko ciebie ?
Ja nawet kawy nie mam z kim wypić.
Często piłyśmy z tą koleżanką, która jest w szpitalu.
Teraz to niemożliwe i prędko nie będzie.
Jak twój wnuczek się czuje ?
Pozdrawiam serdecznie każdą .
85 453 2026-09-08 00:53:29
Przy wieczornej herbacie ![]()
U nas również sporo grzybów
, głównie suszymy, ale Paweł dzisiaj zrobił jeszcze sosik, a jutro zjemy sobie siedzunia na masełku.
Dobrej nocy. ![]()
85 454 2026-09-08 07:26:42
Dzień dobry
Zapraszam na kawę.

Dzisiaj będzie ładny i ciepły dzień.
Kupiłam już pieczywo i zjadłam śniadanie.
Dzisiaj jest święto kościelne, więc my nie pracujemy.
85 455 2026-09-08 07:27:43 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2026-09-08 07:29:24)
HEYka DZIEWUSZKI

Markadia rzeczywistość jest brutalna - takie gderanie mena jest okropne
Czytka nie ma małżeństwa bez kłótni - to normalka
Moja Jolka z Bogusiem są super małżeństwem
i mam w realu parę takich par
Ciekawe te kamyczki
Wszystkie ale to WSZYSTKIE pozdrawiam i buźkę zostawiam ![]()
edit: Hey Czytka
jakie dziś święto ??? ![]()
85 456 2026-09-08 08:08:22
Baśku dzisiaj Matki Boskiej Siewnej
85 457 2026-09-08 08:16:01 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-09-08 08:17:38)
Cześć dziewczyny,
O ! kawencje są, dziękuję ![]()
Im bliżej jesieni tym lepiej się śpi, obudziło mnie pikanie telefonu, echo po całym domu, syn przesyłał foty, ale to nie jedną jak człowiek, tylko tasiemca, a na koniec napisał, "nie ma spania wstawaj"
W moim rejonie nie ma jeszcze grzybów, mamy za sucho, brat sprawdzał, ja uwielbiam chodzić po lasach, nawet jak nie ma grzybów, a im głębiej w las tym tajemniczej.
Czytko mam jedną młodszą siostrę i czworo braci, a kilka przyjaciółek to też jak siostry, wpadają jak do siebie.
Wnuczek lepiej się czuje ale przeszkadza mu gips, najgorzej jest gdy inne dzieciaki są u nich, a on jest usidlony w wózku, biedulek tylko może patrzeć jak szaleją.
Dziewczyny, w domu człowiek jest często spięty i gorzej śpi, ponieważ mózg podświadomie kojarzy dom z obowiązkami, rutyną i stresem dnia codziennego, nawet gdy odpoczywamy na kanapie, nasz mózg widzi te rzeczy i jest ciągle trybie gotowości, przestaje traktować dom jako bezpieczną oazę. Wyjazd na wakacje drastycznie zmienia otoczenie, nie mamy żadnych obowiązków domowych, nie trzeba sprzątać, naprawiać ani organizować życia, brak presji czasu, ruch i światło, a wiecie że słońce reguluje nasz rytm dobowy, produkcję melatoniny, co bardzo poprawia jakość snu, urlopowanie to właśnie ten czas restartowania organizmu od razu, aż nie wrócimy do domu ![]()
85 458 2026-09-08 09:02:33
Heyka
Kolejny piekny dzień przed nami.
Wczoraj sporo czasu spędziłam na zewnątrz, na spotkaniach ze znajomymi....to jest to co lubię.
Były miłe rozmowy, takie podtrzymywanie przyjaznych relacji.
Cieszę się, że spotkałam się też ze znajomą, która z uwagi na duże problemy z poruszaniem prawie nie opuszcza mieszkania a mieszka na drugim piętrze i to bez balkonu i bez windy oczywiście.
Ale wczoraj umówiła się ze znajomym, który pomógł jej wyjść i mogłyśmy się spotkać.
Przyznała, że to było jej pierwsze posiedzenie na skwerku tego lata.
Kamoa pytałaś o astry; niestety w tym roku nie mam.
W temacie relacji małżeńskich już dużo zostało powiedziane, nie będę się wymądrzać i nic nie dopowiem bo to bardzo skomplikowane sprawy.
Ja od kilku lat jestem wdową i doszłam do wniosku, że taka sytuacja ma wiele zalet.
Właśnie taka niezależność jest tym co cenię bardzo.
Oczywiście dobre relacje rodzinne i koleżeńskie są ważne ale lubię też mieć czas tylko dla siebie.
Serdeczności dla wszystkich. Dobrego dnia!
85 459 2026-09-08 09:53:14
Witajcie ![]()
U mnie nareszcie ciepło i słonecznie, niestety tylko do jutra tak ma być.
Też mi powrót lata, na dwa dni ![]()
Co do grzybów, to nie wiem jak jest w lasach, ale wczoraj w naszym zieleniaku widzialam sporo podgrzybkìw i kurek, a to świadczy o tym, że skoro są w sprzedaży, pewnie są w lasach.
A jeśli chodzi o męża, to właśnie dzisiaj w nocy się nie wyspalam, przez męża, bo strasznie się kręcił, wstawał kilka razy, co mnie wybudzało co chwilę.
No ale o to akurat nie mogę mieć pretensji, bo czasem czlowiek ma gorszą noc, mi też się to zdarza.
Jednak lepiej śpi mi się samej, już nieraz się o tym przekonałam.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego wtorku ![]()
85 460 2026-09-08 14:44:27
Hej, hej.
Bulinko> ja raczej obstawiam, że w poprzednich wcieleniach byłam jakąś księżną, królową, królewną
Już kiedyś pisałam, że uwielbiam zamki i dobrze się czuje w takich starych zamkowych murach. A tu jeszcze dobrze się czuję gdy mnie obsługują, obskakują itp i mogłabym nie pracować
Markadia> ja tez mogłabym spać osobno
Nie dziwię się moim przodkom, że spali w osobnych łóżkach (pradziadkowie, dziadkowie, a potem od 35 r.ż moi rodzice)
Byłam dziś w tej fundacji co pomaga niepełnosprawnym znaleźć pracę. Na szczęście nie koliduje ona ze statusem mojej szkoły, więc mogłyśmy działać dalej. W tym tygodniu dostanę poprawione wg najnowszych norm CV. Miałam spotkanie z doradcą zawodowym i z panią, która robiła prelekcje n.t. pracy. Wiecie, że w ciągu roku w naszym województwie bezrobocie wzrosło aż o 51%? Szok!
Teraz podzwonię po ogłoszeniach o pracę, ugotuję obiad i mam wolne. Pozdrowionka dla wszystkich bez wyjątku!!!
85 461 2026-09-08 15:03:00 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-09-08 15:03:43)
Taja ja też mogłabym spać osobno, bo całkiem sama w łóżku, najlepiej się wysypiam.
Po tych moich operacjach, przez pierwszy miesiąc spałam właśnie sama, bo tak było najwygodniej, ale głupio tak było powiedzieć mężowi, że mogłoby już tak zostać.
On wtedy spał w salonie.
Moi rodzice jednak, kiedy siostra się wyprowadziła, rozdzielili dobie sypialnie, każde z nich miało swój pokój, ze swoim łóżkiem, swoją szafą, swoim stoliczkiem i swoimi bibelotami ![]()
O dziwo byli do samego końca bardzo zgodnym małżeństwem, a ta oddzielnie sypialnia jeszcze to umocniła, bo tato mógł sobie chrapac do woli, a mam się wysypiała i nikt do nikogo nie miał pretensji ![]()
Co do poprzedniego wcielenia, to ja też myslę, że mogłam być kimś, kto nie musiał pracować, bo mam niechęć do dużego wysiłku, zawsze tak miałam i raczej nidy nie chciałabym pracować fizycznie.
No i na bank żyłam gdzieś w ciepłych krajach, zawsze mówię, że pewnie w poprzednim wcieleniu żyłam w Afryce, bo dobrze znoszę upały, natomiast źle znoszę zimno.
Poniżej 24 stopni jest mi juz chłodno, serio.
Dzisiaj jest dla mnie pogoda super, a w tej Turcji było mi wręcz idealnie ![]()
85 462 2026-09-08 16:29:28
Witam!
To ja w poprzednim wcieleniu byłam Waszą służącą. Lubię pracę fizyczną,tylko ogranicza mnie teraz bardzo ból i przez to mało mogę się spełniać.
85 463 2026-09-08 17:20:01 Ostatnio edytowany przez Markadia (2026-09-08 17:20:28)
Bulinko a Ty wiesz, że ja, kiedy byłam jeszcze dzieckiem i nie chciało mi się sprzątać, zawsze mówiłam, że jak dorosnę, będę miała służącą, czym rozbawiałam całą rodzinkę ![]()
Oczywiście nigdy służącej się nie drobiłam, ale nadal mi się taka marzy ![]()
85 464 2026-09-08 18:24:19
Ja to raczej kobieta pracująca jestem i niezależność życiowa i finansowa jest dla mnie ważna.
Często żartem mówiłam o sobie, że jestem jak te związki zawodowe; samorządna, niezależna, samofinansująca się.
A dziś rano dopadła mnie nowa bieda; wypadł mi ząb (jedynka).
Jestem umówiona do zębologa w czwartek. Mam nadzieję, że coś zaradzi bo taka szczerbata to byle jak się czuję.
85 465 2026-09-09 07:14:25 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2026-09-09 07:14:47)
Czołem Babeczki
niezależność życiowa i finansowa jest dla mnie ważna.
Często żartem mówiłam o sobie, że jestem jak te związki zawodowe; samorządna, niezależna, samofinansująca się.
Podpisuję się pod tym obiema rękami ![]()
Jak to wypadła Ci jedynka? Tak po prostu, czy uderzyłaś czymś?
Mam nadzieję, że lekarz szybko i skutecznie zaradzi.
Oj, współczuję.
Zapraszam na kawkę i lody ![]()

85 466 2026-09-09 07:31:46
HEYka DZIEWUSZKI
Misty witaj z kawką i lodami
Markadia - Taja - Bulinka dobre z tymi Waszymi wcieleniami
Asterka ząb w protezce czy własny ??
Wczoraj była upalna letnia pogoda - dzisiaj ma być podobnie
Czytka - Kamoa - Mamuśka - Klaudyna buźka ![]()
85 467 2026-09-09 08:33:54 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2026-09-09 08:40:43)
Cześć ![]()
Prawie dwa tyg. diety redukcyjnej i gatki już luźne, Mysti słonko ja za lody podziękuję, chyba że postawisz bez cukrowe i wysoko białkowe ![]()
Asterko o kurczę ! jedynka, jak samej od siebie, chciało jej się wypaść ?
Dziewczyny ja wiem kim byłam w poprzednim w cieleniu, osoba odsłaniająca mi poprzednie wcielenie, nie umiała określić czy byłam aktorką, ale widziała mnie w teatrze, jeżdżącą dorożkami, mającą amantów, byłam b.wredna, nie liczyłam się z ludzi niższej klasy, z biednymi, byłam zdufana, zawsze miałam pieniądze, a płynęły od tych amantów, jeden obsesyjnie mnie kochał, ale był żonaty, mieliśmy romans. W obecnym życiu od zawsze lubię brukowane ścieżki, alejki, dźwięk końskich kopyt, i wiecie co ? jak płytkowaliśmy podwórek to obowiązkowo część mam z bruku, w moim gronie i poza nim liczą się z moim słowem, jestem pierwszą decyzyjną, czasami mają respekt, nie narzekam na dochód, amantów kilku też jest, ale nie moja bajka, tylko jeszcze romansu nie miałam
chyba coś w tym jest
85 468 2026-09-09 09:38:47
Witajcie w środku tygodnia ![]()
U mnie też piękna, słoneczna pogoda, może przejedziemy się na cmentarz do mamy, dzisiaj jest 13 miesięcy od kiedy Jej nie ma wśród nas ![]()
Mysti dziękuję za lody, na taki ciepły dzionek są w sam raz ![]()
Kamoa no to ciekawe miałaś to wcielenie ![]()
BaChasiu a Ty kim byłaś w poprzednim życiu ![]()
Asterko u mnie obecnie jest tak, że to ja trzymam cały budżet domowy w garści, więc nie musze się prosić o pieniądze i nie muszę też tłumaczyć się z wydatków ![]()
Wręcz przeciwnie, to mąż, kiedy chce iść do sklepu, prosi mnie o karte albo pieniądze ![]()
Pozdrawiam wszystkie Netki i życzę miłego dnia ![]()
85 469 2026-09-09 09:57:05
Witam środowo z zza kosiarki od wczoraj.
85 470 2026-09-09 12:55:24
Cześć.
Kamoa> ja czytałam kiedyś obszerne artykuły oraz książki na tematy wcieleń i numerologii. Dziś mnie to już nie kręci, ale wiedza pozostała
Wiele w naszym życiu ciągotek (że tak to nazwę) jest odbiciem poprzednich wcieleń. Np. to, że ja mam zamiłowania artystyczne... prawdo podobnie byłam artystą w jakimś życiu. To, że wspaniale czuję się w górach... może świadczyć, że kiedyś tam mieszkałam. Ale też negatywne sprawy typu lęk wysokości, klaustrofobia i inne lęki, to prawdopodobnie wydźwięk naszych wcieleń, a najczęściej chwili śmierci. Np. ktoś kto się utopił - dziś panicznie boi się wody. Kto spadł z wysokości - dziś ma lęk wysokości. Czy nawet znamiona na ciele... temat rzeka
W każdym razie ja dawno dawno temu ponoć też byłam niezłym gagatkiem
Tyle, że ja mam wrażenie, że odpokutowuję dziś za to
Korzystam z dnia wolnego i maluję kamyki.
Za tydzień wyjeżdżamy z mężem na 4 dni na Mazury. Mąż robi taki prezent na 25 rocznicę ślubu. Mieliśmy jechać za granicę, ale szkoła wszystko pokrzyżowała
Ja z kolei w ramach prezentu wynajęłam studio fotograficzne na sesję rocznicową.
Jutro do szkoły
Cały dzień będą przedmioty typowo terapeutyczne, a więc jestem podekscytowana.
Pozdrowionka dla każdej z osobna.
85 471 2026-09-09 14:11:46
Taja zazdroszczę takiego męża, który pomyślał o rocznicy i zabiera Cię na 4 dni na Mazury.
Też bym tak chciała, bo z moim pierwszym wogóle nie obchodziliśmy rocznic, nawet na to kasy nie było, a z drugim tylko pierwszą rocznicę uczciliśmy obiadem w restauracj, o wspólnym wyjeździe gdziekolwiek nawet mowy nie ma ![]()
Co do reinkarnacji, to dziwie się troche, że interesował Cię ten temat i dopuszczasz istnienie różnych wcieleń, podczas gdy jesteś wierzącą katoliczką, a chrześcijanizm kategorycznie odrzuca możliwość reinkarnacji, a wręcz jest jej przeciwny.
Ja nie wierzę w istnienie bogów, ale dopuszczam myśl, o reinkarnacji, wierzę też we wpływ kosmosu, czyli księżyca i innych planet na nasze życie.
Kosmos namacalnie istnieje i naukowo jest też udowodniony jego wpływ na przyrodę i życie na ziemii, a co ciekawe, często nawet święta w kk są podporządkowane różnym przemianom w przyrodzie.
Bulinko Ty jak zwykle króciutko ![]()
Co tam u Ciebie, nadal szukasz pracy, jak Młodej powrót do szkoly, w której teraz jest klasie?
85 472 2026-09-09 14:51:01 Ostatnio edytowany przez czytelniczka51 (2026-09-09 14:51:57)
Witajcie
U nas jest upalnie.
Uprałam już w pralce kołdrę pod którą śpi mąż, a poduszka się pierze.
Myślę, że dzisiaj na tym słońcu to wyschnie.
Potem kolej na moją kołdrę i podusię.
Wczoraj urwaliśmy z mężem dwa wiaderka węgierek.
Zachciało mi się robić z nich dżemy.
Roboty przy tym bardzo dużo.
Słoików dużo, ale nie robię już więcej.
Tych węgierek jest jeszcze bardzo dużo.
W żadne wcielenia nie wierzę.
Byłam Baśką, jestem i będę.
Tak jak Marka mówi : jestem katoliczką i wierzę w Boga.
Coś musiało bardzo wystraszyć nasze kury, bo tak bardzo się boją, że żadnej nie
widać na wybiegu.
Może to był jastrząb, tak podejrzewamy z mężem.
Dzisiaj rano je liczyłam i są wszystkie.
Mam jednego koguta, jest wielkim obrońcą kur.
Pewnie bronił kury , bo bardzo jest wylękniony.
A może lis po dachu się przedostał i przestraszył się koguta.
Obok mamy (my nie mamy tylko sąsiedzi) mały lasek i tam były lisy.
Czy teraz są ? Trudno powiedzieć.
Skłaniałabym się bardziej do jastrzębia.
Ten potrafi wybrać wszystkie kury.
85 473 2026-09-09 15:29:38
Czytka,a ja podchodzę do tych wcieleń humorystycznie. Też w to nie wierzę i w sumie się uśmiałam pisząc, że byłam Waszą służącą.
Taja to czekamy na relację z lekcji, a męża masz fajnego, że taki prezent wymyślił.
Markadia ja tak króciutko, bo byłam w pracy.Usiadłamntylko na szybką kawę i żeby nogi odpoczęły.
Córka teraz w klasie maturalnej. Także już się uczy.
85 474 2026-09-09 16:05:36
Czytko reinkarnacja jest w wierze buddyjskiej i jej odłamie hinduiźmie, w chrześcijaństwie jest odrzucana.
Ja nie do końca w nią wierzę, ale dopuszczam możliwość jej istnienia.
Ale póki co traktuje to w luźny sposób, podobnie jak Bulinka ![]()
Co do dżemów z węgierek, robiłam je jakieś 2 tugodnie temu i nie wydawało mi sie, że to dużo roboty.
W pestkowaniu pomógł mi mąż, potem do gara z cukrem, na jakis 2 godziny, mieszać, żeby nie przywarło i na koniec żelfix i ja jeszcze je miksowałam, żeby nie było tych skórek i potem dopiero do słoików.
Ale ja lubię robicć przetwory, sprawia mi to przyjemność ![]()
Bulinko czyli masz maturzystkę w domu ![]()
A na po maturze ma już jakieś plany?
Mój siostrzeniec zdawal w tym roku maturę i dostał się na studia prawnicze do Łodzi.
Będę miała prawnika w rodzinie, może kiedyś się przydać ![]()
85 475 2026-09-09 16:10:58
Witam serdecznie
Ależ dzisiaj piękny dzień!!! aż żal było wracać do domu.
Dziewczyny, z tym moim zębem to długa historia.
On przeszedł już prawie wszystko, to był martwy ząb i dawno już temu był spiłowany przy dziąśle i był nadbudowany.
Ale po kilku (?) latach coś się tam pewnie wypłukało i ta nadbudowa wypadła.
Miałam to jeszcze ponownie osadzone, scementowane ale najwidoczniej nic nie jest trwałe...
Nie wiem co tym razem lekarz zadecyduje.
Dla mnie również reinkarnacje jest czymś zupełnie obcym; jestem chrześcijanką i moja wiara oparta jest o biblijne zasady.
Pochwalę się niespodzianką z mojego balkonowego ogródka; zauważyłam niedawno, że doniczce z dipladenią wyrósł bratek, samosiejka.
Pierwszy raz coś takiego mi się przytrafiło. Nie miał tam zbyt dobrych warunków do wzrostu ale już nawet zakwitł na żółto.
Piękny jest! Dziś go przesadziłam do większej doniczki.
A dipladenia nadal nie kwitnie. Oporna jakaś....
Czytko też lubię bardzo śliwki węgierki.
Kiedyś robiłam powidła z węgierek. Teraz kupiłam węgierek i mam zamiar zrobić knedle ze śliwkami.
To moje ulubione, jesienne danie.
Szczęście, że wszystkie kury są całe i zdrowe ale faktycznie nie tylko na nas czyhają pułapki.
Na ptactwo domowe również.
Tajka pięknego wyjazdu na Mazury życzę!
Pogoda niech Wam dopisuje bo to ważne.
Podoba mi się, że podjęłaś tak odważną decyzję o szkole.
Sukcesów w zdobywaniu wiedzy!
Spokojnego popołudnia życzę!