netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

955 odpowiedzi84 875 wyświetleńzałożony przez anna0804, 03.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 391 do 455 z 956 ]

391

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

ja też uważam , że to nie prawda.... sad wiele ludzi żyje w taki sposób i wcale nie żałują i przede wszystkim nikt ich palcami nie wytyka. Onie pochodzą ze wsi i mają jeszcze inną mentalność. Bo co ludzie powiedzą....
Tylko teraz niech sobie zadają pytanie co ludzie powiedzą na to, że ja zostałam sama, bo on okazał sie nie dojrzały do bycia ojcem i musi zostac przy mamusi... sad ale szczerze mówiąc próbowałam zrozumieć 'teściową' i jego. całe swoje życie był tylko przy mamie... ale teraz już chyba nie na to czas... czas stać sie głową rodziny, ojcem i partnerem. a zreszta... co ja tu mogę mówić co trzeba co nie trzeba. I tak mnie nie chce bo woli swoją rodzine niż nas (mnie i dzieciątka które się urodzi) sad
najzwyczajniej w świecie nie mogę sobie z tym poradzić sad

392

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu jak sie masz? jak sie czujesz? co u Was? odezwij sie do nas smile

393

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Witajcie
prosze nie zadawajcie rzadnych pytan...
Viktorki serduszko przestalo bic w piatek...u mnie w brzuszku...
moj Aniolek jest juz w niebie....mamusia zawsze ja bedzie kochac choc nie mam Viktoriki przy sobie nosze ja w serduszku...moj Aniolek odszedl ode mnie do nieba....

394

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...
anna0804 napisał/a:

Witajcie
prosze nie zadawajcie rzadnych pytan...
Viktorki serduszko przestalo bic w piatek...u mnie w brzuszku...
moj Aniolek jest juz w niebie....mamusia zawsze ja bedzie kochac choc nie mam Viktoriki przy sobie nosze ja w serduszku...moj Aniolek odszedl ode mnie do nieba....

sad sad sad

395 Ostatnio edytowany przez bałałajka (2011-12-14 13:39:53)

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

sad sad sad
Aniu strasznie mi przykro, nawet nie wiesz jak bardzo...łacze sie z Toba w bolu...przytulam cie mocno, bardzo mocno...
;(

396

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Mocno Cię przytulam.

397

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Tak mi przykro Aniu sad sad sad  ściskam Cie bardzo mocno

398

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Nie wiem co napisać... Przytulam bardzo mocno !!! Wszyscy tu jesteśmy myślami z Tobą !!!!!

399

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...
anna0804 napisał/a:

Witajcie
prosze nie zadawajcie rzadnych pytan...
Viktorki serduszko przestalo bic w piatek...u mnie w brzuszku...
moj Aniolek jest juz w niebie....mamusia zawsze ja bedzie kochac choc nie mam Viktoriki przy sobie nosze ja w serduszku...moj Aniolek odszedl ode mnie do nieba....

Mocno Cie przytulam!!!

400

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu brak mi slow ,by wyrazic co czuje!!1

401

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

czuje sie jakby zycie skonczylo sie dla mnie:(

Czy wiecie jak moge poprosic o usuniecie mojego postu
nie chce czytac tego co pisalam:(

402

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...
anna0804 napisał/a:

czuje sie jakby zycie skonczylo sie dla mnie:(

Tylko tak nie myśl. sad

anna0804 napisał/a:

Czy wiecie jak moge poprosic o usuniecie mojego postu
nie chce czytac tego co pisalam:(

To chyba niemożliwe. Ale poproś o pomoc moderatorkę, albo administrację.

Szkoda byłoby usuwać Twoją historię.

Pisz dalej. smile

403

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu,
śledziłam Twoją historię...
jestem w szoku...przecież wszystko było dobrze...
najmocniej, z całego serca i całą sobą tulę Cię w ramionach.

404

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Anulciu tule Cię mpocno:((((((((((

405

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu
przytulam Cię bardzo mocno

406

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Wspolczuje Ci Aniu i przytulam z calych sil...

407

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

To straszne... Bardzo mocno Cię przytulam

408

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu na samym dole strony jest kontakt z administracją. Nie wiem czy w taki sposób uda się usunąć wątek ale napisać można. Jeżeli to ma sprawić że choć trochę poczujesz się lepiej to zrób to. Pamiętaj też że jesteśmy!!! Możesz na nas liczyć !!! Nie zostawimy Cię tu samej jeżeli tylko będziesz chciała zostać...
Przytulam mocno!!!!

409

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu....nawet nie wiem jakich słów mam użyć

410

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

To takie trudne, smutne, bolesne, ehhh życie jest do doopy. Anno, jestem gdyby co ....

411

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Jestem zalamana bol napelnia moje serce...Tak bardzo mi brakuje mojego Aniolka...

412 Ostatnio edytowany przez amarek (2011-12-21 19:46:06)

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...
anna0804 napisał/a:

Jestem zalamana bol napelnia moje serce...Tak bardzo mi brakuje mojego Aniolka...

Dobry wieczór Aniu.:)

Dobrze, że piszesz. Jak sobie radzisz? Co ze świętami? Wracasz do kraju?
Przede wszystkim, czy jest ktoś przy Tobie.
Nie napiszę że wiem co czujesz, bo nie wiem.:(

Pisz. Pozdrawiam.:)

413

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Jest moja mama ze mna.
Musze czekac na wszystkie badania i wyniki
Chce poleciec do Polski na kilka tygodniu w lutym
nie wiem czy wroce do kraju na stale czy wroce do Anglii.Serce mi krwawi caly dzien siedze w domu boje sie wychodzic do ludzi.

414 Ostatnio edytowany przez Dżoja (2011-12-21 23:21:59)

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Anuś,
mam nadzieję, że mój mail dotarł do Ciebie słonko. smile

415

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...
anna0804 napisał/a:

Jest moja mama ze mna.
Musze czekac na wszystkie badania i wyniki
Chce poleciec do Polski na kilka tygodniu w lutym
nie wiem czy wroce do kraju na stale czy wroce do Anglii.Serce mi krwawi caly dzien siedze w domu boje sie wychodzic do ludzi.

To świetnie, że Mama jest z Tobą.
Nie bój się ludzi. Pisz.
Pozdrowienia dla Was obu.

416

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...
Dżoja napisał/a:

Anuś,
mam nadzieję, e mój mail dotarł do Ciebie słonko. smile

Tak dziekuje

417

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu nie musisz wychodzić, nie musisz nic !!!
To co potrzebujesz to świętego spokoju...żeby ochłonąć, wypłakać się, chociaż odrobinę dojść do siebie. Na to wszystko potrzebny jest czas!!! DUŻO CZASUUUU !!!!!
Tak bardzo mi przykro....to co przeszłaś i przechodzisz...aż serce się kraja....

Może powrót do Polski, oderwanie się od miejsc które się kojarzą, otoczenie opięką rodziny....może chociaż to w jakimś stopniu choć trochę ukoi ból....

Przytulam mocno!!!!!!!!!!!!

418

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Dziekuje Pe

419

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu chce zeby wiedziala ze nie ma dnia abym nie pomyslala o Tobie...zadne slowa napisane przeze mnie nie zmiejsza twojego bolu, moge sobie tylko wyobrazic jak jest Ci ciezko sad 3maj sie Aniu i wiedz ze wirtulanie jestem z Toba.

Przutulam mocno.

420

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Hey Aniu, ciesze sie, ze sie odezwalas...przytulam Cie z calych sil...

421

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu ja też codziennie o Tobie myślę!!! Pamiętaj że jesteśmy i pisz zawsze kiedy tylko poczujesz że potrzebujesz.....
Dziś też Cię przytulam!!!

422

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

To prawda co pisza dziewczyny Aniu,odkąd przeczywalam Twoj temat nie spałam całą noc i nie ma dnia bym nie myslala o Tobie mimo,że nie wypowiadalam sie w Twoim temacie.
Mysle, że jest nas tu wiele, tych co mają Cie w sercu , myslach i modlitwie, nikt obok Ciebie nie przejdzie obojetnie, po prostu tu brak słów.
Kochana Aniu, wprawdzie nie jestes w stanie wyjść do ludzi, ale pamiętaj ,że masz tu nas i każdy jest z Tobą calym sercem.
Również się cieszę,że się odezwałaś
Przytulam.

423

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Moja propozycja jest taka - że skoro autorka nie chce czytać co napisała, być może na maila przychodzi jej subskrypcja wątku, a redakcja z jakichś przyczyn nie może usunąć wątku - nie piszmy już, by nie musiała bardziej cierpieć i przypominać sobie o tym wątku...

424

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

http://wiktoriamojaniolek.pamietajmy.com.pl/


Kochana mamo
Wiem, że mnie nie widzisz, nie słyszysz i nie możesz dotknąć.
Ale ja jestem...istnieję ... W Twoim życiu, snach,w Twoim sercu...Istnieję.
Kidy byłem tam na dole ,w Twoim ciepłym brzuchu godzinami zastanawiałem się,
jak to będzie kiedy będę już przy Tobie, w tym miejscu, o którym opowiadałaś
gładząc się po brzuchu wieczorami kiedy chyba nie mogłaś zasnąć.
Ja wsłuchany w Twoje opowieści i kojący głos chłonąłem każde słowo ,każdą
informację, a potem cichutko, że by Cię nie obudzić, kiedy wreszcie zasypiałaś...marzyłem. Wyobrażałem sobie te wszystkie cudowne
miejsca i Ciebie jak wyglądasz...
Patrzyłem na swoje dziwne nóżki i rączki u których nie wiem czemu było po
dziesięć palców i zastanawiałem się czy jestem do Ciebie podobny.
Chyba nie ? myślałem ? bo Ty pewnie jesteś piękna, a ja taki dziwny.. pomarszczony...
no i po co mi te dziesięć palców?
A potem się wszystko jednego dnia zmieniło.
Płakałaś głośno głaszcząc brzuch i już nie było opowieści. "To nie może być prawda" -mówiłaś godzinami.
Słuchałem teraz jak płaczesz, krzyczysz,
prosisz ibłagasz..
A ja nie wiedziałem o co i dlaczego?
Chciałem Cię bardzo pocieszyć więc wywracałem fikołki, żebyś poczuła, że ja tu
jestem i Cię kocham.Ale wtedy ty płakałaś jeszcze bardziej.
A potem nadszedł tez straszny dzień.
Zobaczyłem, że ktoś świeci mi
po oczach,
straszne światło wpadło w głąb Ciebie.
I nagłe wszystko zrobiło się czarne.
A mnie coś wyciągnęło. I zrobiło się cicho.
Ktoś trzymał mnie na rękach, ale to
nie byłaś Ty. A potem usnąłem i kiedy otworzyłem oczy, wszystko wokoło mnie
zalewał błękit we wszystkich odcieniach.
Byłem ten sam, mały pomarszczony, z
dziesięcioma palcami u rąk.
Ale Ciebie nigdzie nie było.
Obok mnie siedział mały rudy chłopczyk.
Witaj ? powiedział i uśmiechnął się do
mnie.
Gdzie moja mama? - zapytałem?
On wtedy opowiedział mi wszystko,że
nie każde dziecko trafia do swoich rodziców.
Że to nie ma związku z tym jak
bardzo mnie chcieli i kochali, że teraz tu jest moje miejsce, pośród innych
małych Aniołków.
Będzie mi teraz Ciebie Mamo, brakowało, ale musimy oboje nauczyć
się żyć bez siebie.
I musiałem nauczyć się tak żyć.
Nie, nie było mi łatwo.Płakałem tak jak Ty.
I cierpiałem tak jak Ty.
Ale jest mi tu naprawdę dobrze. Mam tu wielu przyjaciół, wiele
zabawy i radości. Ale nie szalejemy całymi dniami na łące, mamo.
Pomagamy starszym ludziom przeprowadzić ich na spotkanie tu w niebie.
Znajdujemy ich rodziny,
mężów, dzieci, żeby mogli się spotkać tu w niebie. Możesz być ze mnie dumna,mamo.
Jestem grzecznym Aniołkiem, naprawdę.
No...czasami tylko robimy sobie psikusy i troszkę rozrabiamy..
Wiesz kiedy się tu znalazłem jeden Aniołek ,mój Przyjaciel wytłumaczył mi że
nie mogę się skontaktować z Tobą osobiście. Czasem tylko wolno mi pojawić się
w Twoich snach ...nic więcej.
Ostatnio jednak zacząłem się robić przeźroczysty. I skrzydełka mi nie działają tak jak kiedyś.
Mój Przyjaciel popatrzył na mnie smutny i...zabrał
mnie na ziemię.
Usiedliśmy na białym krzyżu i nagle Cię zobaczyłem.
Wiedziałem że to Ty. Poznałem Twój głos. Stałaś tam w deszczu i płakałaś. Powtarzałaś ze bardzo
cierpisz...tęsknisz... Przyjaciel popatrzył na moje skrzydełka i powiedział że
musimy coś z tym zrobić, bo nie możesz tak dalej cierpieć.
Musisz żyć, bo
wobec Ciebie jest jeszcze wiele planów. Bo są gdzieś dzieci którym musisz
pomóc przejść przez życie i otoczyć je miłością tak wielką, jak tą która
powoduje teraz Twój wielki ból. Więc piszę, mamo ten list. Pierwszy i ostatni.
Musisz wziąć się w garść, uśmiechać ,żyć.
Ja Cię bardzo mocno kocham i wiem że
to z mojego powodu płaczesz ale tak nie można. Każda Twoja łza powoduje, że
moje skrzydełka znikają. Kiedy Ty się poddasz, ja też zniknę. Tu na górze
istnieję dzięki tobie i Twoim myślom o mnie. Ale tylko tym dobrym myślom.
Mamo uśmiechaj się częściej. Każdy Twój uśmiech to dla mnie radosna chwila. Dzięki
Tobie mogę jeszcze zrobić tyle dobrego.
Proszę, mamo, żyj dalej. Nie jesteś sama ...pamiętaj o tym.
Nie smuć się bo smutek powoduje, że znikam. Pamiętaj, że ja jestem cały czas przy Tobie.
Kocham Cię mamo...

425

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...
anna0804 napisał/a:

http://wiktoriamojaniolek.pamietajmy.com.pl/

Aniu, byłem i widziałem. Nie znam hasła.:(

426

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu...
tylko kamień by się nie zwruszył...
opowieśc przeszyła mnie na wskroś...
to daje zaledwie namiastkę tego, co czujesz i jak potwornie cieżko jest oddychac...

427

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

zapalcie w swoich sercach swiatelko dla mojego Aniolka Wiktorki

428

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...
anna0804 napisał/a:

zapalcie w swoich sercach swiatelko dla mojego Aniolka Wiktorki

Już pali się.:)

429

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

dziekuje

430

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu, będę pamiętała i zapalam światełko w sercu .....

431

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

...nie jestem w stanie nic napisac, brak mi slow...niemilosiernie sie wzruszylam...

[*]

...i bede miec Twojego Aniolka zawsze w pamieci.

432

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Dla Twojego najpiękniejszego Aniołka
[*][*]

433

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Dla Twego Aniołeczka
[*)

434

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu My już zawsze będziemy pamiętać!!!!
Też zapalam światełko  w serduszku   [*]

435

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

[*]  [*]  [*]

436

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Kochani jutro ostanio droga Mojej Niuni
Boze jak ja to wytrzymam....

437

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Wytrzymasz.

Przytulam Cię mocno.

438

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Dasz radę. Będę pamiętał Aniu.

439

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu bede z Toba myslami...sciskam cie mocno Kochana.

440

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Serce mnie sciska:((

441

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Kochana,
myślami jestem z Tobą. Przytulam mocno.

442

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu weszłam na Twój wątek aby przeczytać co u ciebie słychać.
Straszna tragedia ,nie wiem co napisać sad
Myślami jestem z Tobą .
To moje światełko dla małego aniołeczka
[*]
Przytulam Cię bardzo mocno.

443

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

...i ja tez przytulam cie mocno!

444

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Moj Aniolek jest juz w niebie...
Prosze nie zapominajcie o Wiktorce i jej mamusi...

445

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Pisz, gdy tylko będziesz miała taka potrzebę i ochotę. Jestem często na forum.

Przytulam Cię.

446

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Dziekuje x

447

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...
anna0804 napisał/a:

Moj Aniolek jest juz w niebie...
Prosze nie zapominajcie o Wiktorce i jej mamusi...

Nie zapomnę. Proszę odzywaj się.:)

448

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Mała Wiktorka i jej mamusia jest w moim sercu. Niech Bóg da Ci siłę i zaopiekuje sie Twoim Aniolkiem.
Aniu jesteśmy z Tobą.

449

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu zobacz!!!! My jesteśmy!!!Może trochę wirtualnie ...ale przy każdym komputerze siedzi ktoś kto mocno przejmuje się tym przez co przechodzisz.
Nie zostawimy Cię!!! Pamiętaj że jak tylko będziesz chciała "wyrzucić z siebie", popłakać, posmucić się.... to jesteśmy!!!
Mogę tylko domyślać się jak bardzo musi być Ci ciężko...ale powiem Ci że jesteś niesamowicie dzielna! Podziwiam Cię całą sobą!

przytulam mocno!!!

450

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Dziekuje Kochani
Byl dzis ciezki dzien dla mnie
serce peka mi z bolu...Gdy musialam sie pozegnac z Wiktoria...
Tak bardzo tesknie tak bardzo mi jej brakuje...
Ale wiem ze kiedys sie spotkamy i bede juz zawsze przy Mym Aniolku...

451

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Przytulam Cię serdecznie.

452

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu Wiktoria jest przy Tobie i już zawsze będzie !!! W Twoim serduszku ...głęboko!!!
Tulę Cię z całych sił !!!!!

453

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Aniu tulę z calych sił...

454

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Dziekuje

455

Odp: Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...
anna0804 napisał/a:

Dziekuje

Nawet nie wiem co powiedziec,to straszne..bardzo mi przykro Aniu bardzo.........

Posty [ 391 do 455 z 956 ]

Strony Poprzednia 1 … 5 6 7 8 9 … 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Maz porzucil mnie w ciazy a tak bardzo sie cieszyl z tego dziecka...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026