dziekuje Pe
wroce z Polski kolo 28 marca ale ze znajomymi na wycieczke do Hiszpani wiec do sheffield wroce kolo kwietnia wiec moze jakos dam rade...
Podobne tematy
nie chce brac tabletek bo mozna sie uzaleznic
zreszta zobaczymy jak bedzie po wizycie w szpitalu
ahhh:(
Hiszpania......ahhhhhhh......cudownie!!!!!!! Jej jej jej...jak się cieszę!!
![]()
Wycieczka moich marzeń w takim razie.....:)
W końcu myślisz....o sobie!!!!!
Widzisz jakie to fajne ???? ![]()
ps. Aniu....Ty pewnie właśnie wstałaś
(tak sobie żartuję....ale Ty wiesz:) a ja zmykam już bo oczy kleją się już poważnie....
Spokojnych snów.....ściskam ![]()
nie chce brac tabletek bo mozna sie uzaleznic
zreszta zobaczymy jak bedzie po wizycie w szpitalu
ahhh:(
Moim zdaniem...skoro przeszłaś przez najgorsze i ich nie brałaś....to wydaje mi się że poradzisz sobie bez nich. Ale....wszystko jest dla ludzi. Tak jak napisałaś...byle się nie uzależniać ![]()
Rany!
Układasz plany na życie!
Brawo! Gratuluję!
anna0804 napisał/a:nie chce brac tabletek bo mozna sie uzaleznic
zreszta zobaczymy jak bedzie po wizycie w szpitalu
ahhh:(Moim zdaniem...skoro przeszłaś przez najgorsze i ich nie brałaś....to wydaje mi się że poradzisz sobie bez nich. Ale....wszystko jest dla ludzi. Tak jak napisałaś...byle się nie uzależniać
Chce troszke odpoczac poza tym w marcu nie jest drogo
chce troszke sie odstresowac ....
Boje sie Pe uwierz mi
boje sie czy jeszcze kiedys bede mama ziemska nie tylko Aniolkowa....
Dzis wstalam calkiem wczesnie choc malo spie niemoge chyba stres ma na to wplywa...
Rany!
Układasz plany na życie!
Brawo! Gratuluję!
Wielokropku staram sie tylko jakos zyc....
Slodkich snow PE
Rany!
Układasz plany na życie!
Brawo! Gratuluję!
Rany!
Układasz plany na życie!
Brawo! Gratuluję!
Aniu,
klaszcze razem z Wielokropkiem.
Jedziesz do Polski,potem do Hiszpanii.
Zyjesz.
Sciskam Cie serdecznie i zycze milego pobytu w ojczyznie i leniuchowania na plazy w Hiszpanii.
Potrzebujesz odskoczni i to bardzo.
Mam nadzieje,ze ten wyjazd Ci to zapewni.
Bedziemy na Ciebie czekaly...
No pewnie że będziemy czekały
Ale to chyba jeszcze troche czasu minie zanim przyjdzie czas na zasłużone piękne przedwakacyjne wojarze
Aniu....powiem Ci raz jeszcze że bardzo cieszę się z tej decyzji. Zmiana otoczenia na pewno wpłynie na Ciebie pozytywnie.
Aniu....domyślam się że myślisz intensywinie nad badaniami i zamartwiasz. Nie bój się! Muszą sprawdzić Twój stan zdrowia. Ja też musiałam się zgłosić do ginekologa w swoim czasie.
Na pewno tez poznasz przyczynę i dzięki temu będziesz wiedziała co poszło nie tak.
A tego że będziesz mamusią nie tylko Aniołkową jestem pewna jak to się mówi....na bank!!!!
Przecież to Twoje marzenie!!! A marzenia są po to by je spełniać ![]()
No pewnie że będziemy czekały
Ale to chyba jeszcze troche czasu minie zanim przyjdzie czas na zasłużone piękne przedwakacyjne wojarze
![]()
Aniu....powiem Ci raz jeszcze że bardzo cieszę się z tej decyzji. Zmiana otoczenia na pewno wpłynie na Ciebie pozytywnie.
Aniu....domyślam się że myślisz intensywinie nad badaniami i zamartwiasz. Nie bój się! Muszą sprawdzić Twój stan zdrowia. Ja też musiałam się zgłosić do ginekologa w swoim czasie.
Na pewno tez poznasz przyczynę i dzięki temu będziesz wiedziała co poszło nie tak.
A tego że będziesz mamusią nie tylko Aniołkową jestem pewna jak to się mówi....na bank!!!!Przecież to Twoje marzenie!!! A marzenia są po to by je spełniać
Dziekuje wam jestescie Kochani...
tak bardzo chcialabym byc szczesliwa mam nadzieje ze kiedys slonce dla mnie zaswieci....
Wiem ze musze wrocic do szpitala choc bardzo sie tego boje tych emocji tego wszystkiego:(
tak bardzo chcialabym byc szczesliwa mam nadzieje ze kiedys slonce dla mnie zaswieci....
ANIU,
zaswieci,zaswieci i to z taka moca,ze bedziesz na bezdechu.
Jestes fantastyczna kobieta,silna,rozumna i zaslugujaca na wszystko,co najlepsze.
I to najlepsze do Ciebie dotrze - kwestia czasu.
Spij dobrze
ania napisał/a:tak bardzo chcialabym byc szczesliwa mam nadzieje ze kiedys slonce dla mnie zaswieci....
ANIU,
zaswieci,zaswieci i to z taka moca,ze bedziesz na bezdechu.
Jestes fantastyczna kobieta,silna,rozumna i zaslugujaca na wszystko,co najlepsze.
I to najlepsze do Ciebie dotrze - kwestia czasu.Spij dobrze
Dziekuje
ale ja sie tak bardzo boje:((
tak bardzo tesknie za Niunia Wikusia zawsze dawala mi sile a teraz jej juz nie ma:(
Aniu...to naturalne że się boisz. Wracasz do miejsca które kojarzy sie z bolesnymi przeżyciami. Mam tylko nadzieję że jednak będzie to inny oddział i że unikniesz spotkania z kobietami w ciąży. Boisz się też wyników badań. Spokojnie!!! Nie pobudzaj wyobraźni !!!!
Napisz jak sobie radzisz.
przytulam!!!
Witaj PE
wydaje mi sie ze chyba ok. Choc czasami mam wrazenie ze sama przed soba udaje...:(
udaje ze jest wszystko ok a tak naprawde moje serduszko cierpi:(
A co u Ciebie?Jak Twoj maluszek?
to jest tak że jak nam jest bardzo ciężko to sami przed sobą gramy, udajemy, wmawiamy sobie....to też mój sposób i wiem że bardzo skuteczny.
Ja Aniu codziennie jak mantrę powtarzam sobie że będzie dobrze, że dam radę i wtedy jakoś tych sił jest więcej by walczyć o lepsze jutro ![]()
Huśtawka = raz lepiej raz gorzej. Ale z czasem jakby to gorzej jest lżejsze!
Aniu....odzywaj się czasem ![]()
Ściskam mocno!
Witam
Przepraszam ze nic nie pisalam kilka dni....
Oczywiscie Pe ze dajesz rade jestes bardzo silna kobieta:) Wychowujesz sama Swojego Synka dbasz i jeszcze mi pomagasz jestes bardzo silna kobieta i napewno dasz rade....
Mam nadzieje ze wszystko u was dobrze sciskam maluszka:)
Ja chyba za duzo przed soba udaje , udaje ze wszystko jest ok ale przeciez tak nie jest:(
tak bardzo tesknie tak bardzo mi Niuni brakuje:( oszukuje sama siebie ze wszystko jest w porzadku ale przeciez tak nie jest i nigdy nie bedzie....
staram sie zyc normalnie ale czy tak naprawde jest
(
ahhh ciezko mi ![]()
Kochana,
może dość już tego udawania? Udawania, na które nikt, łącznie z Twoją mamą, się nie nabiera. Udawanie zabiera mnóstwo siły. Za dużo jej masz?
Smuć się, gdy jesteś smutna, ciesz się, gdy coś Cię rozbawi, złość się, gdy jesteś wściekła.
Staram sie ale nie chce ranic ludzi otaczajacych mnie...
Aniu...tym że jesteś smutna nie ranisz nikogo ...jeżeli nie pozwalasz sobie na wylewanie tego co w tobie siedzi ranisz tylko siebie. Czym innym jest afirmacja i wmawianie sobie: dam radę, jestem świetna, będę szczęśliwa! Ale to nie oszukiwanie siebie i innych przy okazji. Nie kumuluj smutku bo on kiedyś wybuchnie bo sie nagromadzi.
Tak czy inaczej niesamowicie sobie radzisz!!!!
Ściskam mooooocno!!!!
Nigdy nie myslalam ze spotka mnie cos takiego w zyciu:(
czasami mam dosc:( zastanawiam dlaczego mnie cos takiego spotkalo:(
Witaj Aniu!
Czasem w życiu zdarzają się rzeczy które cięzko wytłumaczyć. Pytasz dlaczego....i wiesz że nie ma na to odpowiedzi.
Na pewno nie zasłużyłaś sobie na to cierpienie...
Myślę Aniu...że teraz może być już tylko lepiej. Myślę że....czas może nie leczy ran...ale na pewno łagodzi ból.
Jestem dziś marnym pocieszaczem.....:/
Pozdrawiam Cię ciepło i ściskam już tradycyjnie
ps. wiem że jeszcze 3 dni do 10. myślę że mogę napisać to nie tylko w swoim imieniu...ale wiedz że oprócz mamy i koleżanki...będziemy tam z Tobą.
Nigdy nie myslalam ze spotka mnie cos takiego w zyciu:(
czasami mam dosc:( zastanawiam dlaczego mnie cos takiego spotkalo:(
Wiesz dobrze, że n i k t na to pytanie nie zna odpowiedzi. szkoda Twego czasu na takie myślenie. Energii również.
Witaj Aniu!
Czasem w życiu zdarzają się rzeczy które cięzko wytłumaczyć. Pytasz dlaczego....i wiesz że nie ma na to odpowiedzi.
Na pewno nie zasłużyłaś sobie na to cierpienie...
Myślę Aniu...że teraz może być już tylko lepiej. Myślę że....czas może nie leczy ran...ale na pewno łagodzi ból.Jestem dziś marnym pocieszaczem.....:/
Pozdrawiam Cię ciepło i ściskam już tradycyjnie
ps. wiem że jeszcze 3 dni do 10. myślę że mogę napisać to nie tylko w swoim imieniu...ale wiedz że oprócz mamy i koleżanki...będziemy tam z Tobą.
Jestes Kochana Pe kazde slowa dodaja mi sily....
Bardzo sie boje nie wiem jak to wszystko przezyje:(
Kochana,
przeżyjesz i nie będziesz tam sama. 10 u lekarza będzie nas niezła gromada.
Tylko się nas tam nie przestrasz, bo my będziemy tam duchem.
873 2012-02-08 02:25:51 Ostatnio edytowany przez magnolia6868 (2012-02-08 02:27:21)
Kochana,
przeżyjesz i nie będziesz tam sama. 10 u lekarza będzie nas niezła gromada.
Dokladnie tak ANIU.
Jestesmy z Toba.
Dasz rade i TY o tym wiesz.
Chociaz wirualnie,ale uwierz mi,jestes bardzo blisko mojego serca.
Aniu, wiele osob z Toba bedzie. Ja rowniez.
Nie mysl teraz tyle o tym
Kochana,
przeżyjesz i nie będziesz tam sama. 10 u lekarza będzie nas niezła gromada.Tylko się nas tam nie przestrasz, bo my będziemy tam duchem.
Dziekuje jestescie Kochani....
Wielokropek napisał/a:Kochana,
przeżyjesz i nie będziesz tam sama. 10 u lekarza będzie nas niezła gromada.Dokladnie tak ANIU.
Jestesmy z Toba.
Dasz rade i TY o tym wiesz.Chociaz wirualnie,ale uwierz mi,jestes bardzo blisko mojego serca.
Dziekuje tak wiele sily dajecie mi
moge sie tutaj wygadac wyplakac nie musze przed wami udawac...jestescie sluchacie i dajecie tak wiele sily dziekuje z calego serdukszka
877 2012-02-08 14:40:38 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-02-08 14:40:57)
Podziękowania przyjęte. ![]()
Podziękuj też, przy okazji, sobie. ![]()
Gdybyś taką nie była, jaką jesteś, my (wybacz pluralis majestaticus) nie bylibyśmy kochani. ![]()
Podziękowania przyjęte.
Podziękuj też, przy okazji, sobie.
Gdybyś taką nie była, jaką jesteś, my (wybacz pluralis majestaticus) nie bylibyśmy kochani.
Wielokropku jestes Kochana:)
Jeszcze tylko 2 dni i wszystko sie okaze co i jak boje sie ale musze wiedziec
To już jutro Aniu! Jutro o tej porze będziesz to miała za sobą.
Wiem że się martwisz i boisz....ale sama wiesz że to dobrze że poznasz przyczynę.
Zgodnie z obietnicą oprócz twojej mamy i koleżanki będzie tam z Tobą jeszcze parę osób
Jeżeli tylko będziesz chciała się potem wygadać to oczywoście będziemy. Jeżeli nie będziesz chciała oczywiście zrozumiemy i uszanujemy.
Wysyłam mnóstwo ciepłych myśli w Twoją stronę i śpij możliwie najspokojniej!
To już jutro Aniu! Jutro o tej porze będziesz to miała za sobą.
Wiem że się martwisz i boisz....ale sama wiesz że to dobrze że poznasz przyczynę.
Zgodnie z obietnicą oprócz twojej mamy i koleżanki będzie tam z Tobą jeszcze parę osób![]()
Jeżeli tylko będziesz chciała się potem wygadać to oczywoście będziemy. Jeżeli nie będziesz chciała oczywiście zrozumiemy i uszanujemy.
Wysyłam mnóstwo ciepłych myśli w Twoją stronę i śpij możliwie najspokojniej!
Dziekuje Pe
napewno napisz
bardzo sie boje ale staram sie nie myslec o tym
Dziekuje wam ze jestescie sciskam mocno
Prosze trzymajcie za mnie kciuki....tak bardzo sie boje:((((
Kochana,
już nic gorszego Cię nie spotka.
Teraz idziesz tylko po informację, po wyjaśnienie przyczyn Twej tragedii. To wszystko.
Przytulam Cię bardzo mocno.
Będę tam z Tobą duchem. ![]()
No pewnie że będziemy!!! Całym tłumem wpadniemy do szpitala i nikt nas nie wyprosi
Trzymaj się mocno!!!!
Moje lozysko przestalo pracowac i nikt nie wie dlaczego wszystkie wyniki moje i Wiktorii byl w normach:((
czyli mam odpowiedz ale i nie mam:(
ja mam teraz z tym zyc:(
nie za bardzo rozumiem....poszukam w necie wiecej informacji. czy to mozliwe ze to błąd lekarzy ze nie zbadali cię dokładniej i nie zauwazyli problemu?
Aniu....ale to oznacza że nie przeciwskazań jezeli chodzi o kolejne zajscie w ciąże. to znaczy ze jestes zdrową kobietą. to dobra wiadomosc
nie znaja rzadnych przyczyn dlaczego lozysko przestalo pracowac ze mna wszystko jest w normie nie byla to moja wina bo zelazo bylo w normie nie mialam cukrzycy rzadnych inny kobiecych chorob nic ![]()
to jeszcze bardziej boli:(
poprostu tak mialo byc:(
nie wiem Pe:(
Wiktoria byla duza wiec ahhh czuje sie zle dzisiaj:(
Aniu,
nie jestem lekarzem, więc nie zinterpretuję wyniku. Według mnie jest to, wbrew pozorom, dobra wiadomość.
Możesz zajść w ciążę.
Możesz urodzić dziecko.
Musisz tylko podczas ciąży być pod wzmożoną opieką lekarską.
Pozdrawiam serdecznie.
Aniu piszesz że przyczyna dlaczego łożysko przestało pracować jest nieznana.
Piszesz że to że nie wiadomo dlaczego sprawia że jest Ci ciężko.
Ale ....Aniuuuuu raz jeszcze powtarzam to dobra wiadomość!!!!
Bałaś się przeciez że lekarze powiedzą Ci że nie będziesz mogła mieć dzieci, że cos jest nie tak z Twoim organizmem.
A tu okazało się że nie ma żadnych przeciwskazań!!!!
Coś poszło nie tak....ale to nie było zależne od Ciebie, od lekarzy, od nikogo.
MOŻESZ I BĘDZIESZ MIAŁA DZIECI!!!!!!! i to jest najważniejsze!!!!!
Aniu....to że jest Ci ciężko jest zrozumiałe. Ta wizyta w miejscu które Ci się kojarzy. Rozmowy o tym, badania.
Ale najgorsze masz już za sobą....wiesz o tym!!!
Boisz się....To zupełnie normalne. Każdy boi się przyszłości, nieznanego, samotności, tego co będzie.
Ale w życiu jest jakaś równowaga...ja w nią mocno wierzę.
Teraz to co Cię czeka...to samo zasłużone dobro!!! Od ludzi i od świata.
Ściskam mocno Aniu!!!!!!
Wiem ze to jednak dobra jakos wiadomosc ale z drugiej strony i zla bo wszystko bylo w porzadku z Niunia i pewnie byla bym zdrowym maluszkiem....
Nie wiem co napisać żeby Cię jakoś pocieszyć...
Przytulam mocno!
witaj ania
czytalam i forum lil, lib , pe i teraz twoj
od 9 strony do ostatniego wpisu czytalam wszystko jednym tchem
bardzo ale to bardzo ci wspolczuje tego co przeszlas i tego co przechodzisz...plakalam razem z toba jak tylko przeczytalam ze serduszko nie bije:(((
sama jestem w ciazy i facet mnie zostawil, ale tak jak ktos napisal wczesnej =czytajacy twoja historie zaczynaja doceniac to co maja, i ja to wlasnie zrobilam, dzieki tobie, z calego serca ci wspolczuje ale teraz ex przestal byc juz wazny i to co sie dzieje. Przepraszam jesli cie urazam tym ze pisze o ciazy, ale naprawde uczucia jakie ciebie dosiegly i mnie przy czytaniu tego zmienily moje podjescie do sprawy ex i zycia.
Bardzo cie dziekuje, choc niewiem czy powinno sie dziekowac za takie cos. Twoj bol i twoj los sprawil ze docenilam co mam.
Calym swym sercem wspolczuje ci tego bolu, i wierze ze ten zly los co cie spotkal niedlugo cie opusci, wierze ze bedziesz jeszcze szczesliwa, ze bedziesz szczesliwa mama.
Wiesz, moja kuzynka w 5miesiacu ciazy rowniez stracila dziecko, ciezko mi samej bylo z tym co sie stalo i moge sobie tylko wyobrazic jak ty sie czujesz. Bylo to 5 lat temu, teraz ma 2 chlopcow rozrabiakow, dopiero w czwartek jak byla u mnie dowiedzialam sie jak to wszytsko bylo, bo wczesniej nie pytalam bo nie chcialam jej sprawic bolu.
Aniu dzieki tobie wiem ze nie jest wazne juz to, ze mnie boli to ze ex mnie zostawil, ale to aby donosic szczeslwiie ciaze..przepraszam jesli to jest dla ciebie smutne co pisze, no ale chce napisac naprawde co czuje bo twoja historia zmienila moj punkt widzenia.
Jestes bardzo silna kobieta, podziwiam cie i bede czytac kazdy twoj wpis, i razem z toba postaram sie byc przy tobie, choc moze nie bede komentowac, ale sie postaram.
Pe jestes kochana, kobieta skarb, jak czytam was i widze ta jednosc z jaka dajecie sobie nawzajem to az pragne miec takich przyjaciol, nawet i wirtualnych.
U ciebie Pe w watku twoim wypowiedzialam sie i opislaam sytuacje mniej wiecej swoja, i dziekuje ci za odpowiedz.
Aniu to co cie spotkalo to cos strasznego, smierc zawsze jest najgorsza, a w dodatku to smierc dziecka, wierze ze znajdziesz w sobie sily i od nowa zaczniesz zyc...Wiktoria juz zawsze bedzie z toba i juz zawsze bedziesz o niej pamietac, czy jak spotkasz kobiete w ciazy czy jak malutkie dziecko, Ona juz zawsze bedzie z toba, i kocha cie napewno calym swym sercem, wkoncu jestes jej mamusia i to ciebie Pan Bog obdarowal tym darem i doswiadczeniem jakim bylo noszeniem jej pod serduszkiem...tak sobie mysle ze Pan Bog moze wie co robi, ze tak mialo byc, bo w inny sposob ciezko wytlumaczyc taka tragedie...Aniu przyjdzie czas kiedy na twej buzi pojazi sie znow usmiech, przyjdzie czas gdy bedziesz wspaniala zona, doceniona przez meza, i gdy pod twoim sercem zrodzi sie zycie....zycze ci jaknajszczerzej aby kazdy dzien zblizal cie do dani w ktorych znow sie usmiechniesz
nie dus w sobie zlosci, smutku bo kiedys wybuchniesz...rozmawiaj z mama, ja tez pewnie to boli, pomoze ci to w jakims stopniu, ciesze sie ze masz kolezanke ktora zawsze jest przy tobie i ze masz mame przy sobie. Psycholog mysle ze tez ci duzo pomoze, bo bardzo duzo negatywnych rezczy spadlo ci na glowe, ale wierze ze dasz rade...
super ze wyjezdzasz do hiszpani, jakos odreagujesz na to wszytsko, choc ciezko i tak bedzie ale przynajmniej prubujesz i sie starasz
wierze w ciebie, dasz rade przejsc przez ten ciezki okres w twoim zyciu
...a co do meza to brak slow, naprawde szkoda gadac, jak czlowiek moze byc obojetny na taka tragedie, los ci pokazal jakim jest czlowiekiem..
badz silna, wierz w lepsze jutro oraz w ludzi bo nie wszyscy sa zli
sciskam cie bardzo mocno
Nie wiem co napisać żeby Cię jakoś pocieszyć...
Przytulam mocno!
Dziekuje to ze jestes znaczy wiele....
witaj Life-is-life
ciesze ze chociaz troszke moglam pomoc, ze moja historia pomaga wielu kobietom.Ciezko mi nie wiem co juz mam sama ze sobo robic wydaje mi sie ze jest lepiej ale jednak nie:(
Uciekam juz spac bo bardzo zmeczona jestem napisze jutro
Dziekuje Kochani ze jestescie jestes cudowni!!
896 2012-02-13 02:10:09 Ostatnio edytowany przez magnolia6868 (2012-02-13 02:11:05)
(
Uciekam juz spac bo bardzo zmeczona jestem napisze jutro
ANIU,prosze nie odbierz tego zle,ale TY jestes permamentnie zmeczona od dosc dlugiedo czasu.
To,z czym przyszlo Ci sie zmierzyc jast(.............)Ale przeszlas ten test.
Wiesz,ze jestes silna,wiesz,ze po tym co sie stalo,tak naprawde,niewiele jest Cie w stanie zlamac.
I wiesz juz,ze bedziesz mogla byc mama ponownie.
Prosze,tak od czasu do czasu(na poczatek),pomysl o sobie.
Postaraj sie "stanac "obok i zobacz TA ANIE.TA DZELNA ANIE.
Ale zobacz tez ta ANIE,ktora trzeba przytulic i prosze - zrob TO.
Jestes swoja najlepsza przyjaciolka.
Uwierz mi.
Sciskam CIE
anna0804 napisał/a:(
Uciekam juz spac bo bardzo zmeczona jestem napisze jutroANIU,prosze nie odbierz tego zle,ale TY jestes permamentnie zmeczona od dosc dlugiedo czasu.
To,z czym przyszlo Ci sie zmierzyc jast(.............)Ale przeszlas ten test.
Wiesz,ze jestes silna,wiesz,ze po tym co sie stalo,tak naprawde,niewiele jest Cie w stanie zlamac.
I wiesz juz,ze bedziesz mogla byc mama ponownie.
Prosze,tak od czasu do czasu(na poczatek),pomysl o sobie.
Postaraj sie "stanac "obok i zobacz TA ANIE.TA DZELNA ANIE.
Ale zobacz tez ta ANIE,ktora trzeba przytulic i prosze - zrob TO.
Jestes swoja najlepsza przyjaciolka.
Uwierz mi.
Sciskam CIE
Dziekuje
wiesz czasami mam wrazenie ze siebie katuje:( ze przezyc ten bol jak najmocniej:(
mam nadzieje ze kiedys sie tak naprawde usmiechne poczuje ciepelko na serduszku i bede choc troszke szczesliwa...
musisz byc szcześliwa ... zasługujesz na to ... a jak ktoś ci zrobi krzywdę ... to ...
...
musisz byc szcześliwa ... zasługujesz na to ... a jak ktoś ci zrobi krzywdę ... to ...
...
nie marze o niczym wiecej jak tylko byc szczesliwa...
Witaj Aniu!
Napisz w wolnej chwili co słychać, jak się czujesz.
Nie długo wyjazd do Hiszpanii
!!! Gdzie dokładnie się wybierasz? ![]()
Witaj Pe
u mnie tak sobie raz lepiej raz gorzej:(
mialam spotkanie z psychologiem ale czy cos mi pomoglo chyba nie bardzo ![]()
lecimy na Malage ![]()
co u Ciebie jak maluszek?
902 2012-02-16 13:24:49 Ostatnio edytowany przez pe (2012-02-16 13:27:04)
Witaj Pe
u mnie tak sobie raz lepiej raz gorzej:(
Huśtawka to normalna sprawa...ja też się jeszcze huśtam ![]()
mialam spotkanie z psychologiem ale czy cos mi pomoglo chyba nie bardzo
Kochana to dobra wiadomość że postanowiłaś pochodzić
Strasznie się z tego cieszę! Pamiętaj że to terapia wymaga czasu i że nie od razu są efekty. Psycholog powinien też odpowiadać Ci jako człowiek. Zawsze możesz go zmienić!
lecimy na Malage
ehhhh......zawsze chciałam tam polecieć
To podobno wyspa gdzie przez cały rok jest wiosna
))))
No i jest możliwość pochodzenia/pojeżdżenia po górach no i odpoczywania na plaży....
Fantastyczna sprawa ![]()
co u Ciebie jak maluszek?
oj różnie.....trochę teraz choruję ale mam nadzieję że wyliżę się szybko....
No i nastrój huśtawkowy ![]()
Ściskam mooocno!!!
Witam wszystkich
Po spotkaniu u psychologa bylo tak sobie sobaczymy jak bedzie po kolejnych.
We wtorek lece do Polski zobaczymy jak bede sie czula tak bardzo sie boje:(
Witam wszystkich
Po spotkaniu u psychologa bylo tak sobie sobaczymy jak bedzie po kolejnych.
We wtorek lece do Polski zobaczymy jak bede sie czula tak bardzo sie boje:(
Aniu terapia wymaga czasu. Jeżeli trafiłaś do dobrego specjalisty to pomoże. Wyjście na prostą po tym wszystkim co przeszłaś wymaga wiele pracy, cierpliwości nie tylko od twoich najbliższych ale też od Ciebie samej.
Jestem jednak pewna że wszystko w Twoim życiu się poukłada!!!
Jeżeli chodzi o odwiedziny rodziny w Polsce...Czego się boisz?
Przecież będą przy Tobie osoby które życzą Ci jak najlepiej! Niczym się nie martw! ![]()
Boje sie tych wszystkich emocji placzu tego jak wszyscy zareaguja na mnie:(
Mam nadzieje ze Psycholg mi pomoze.
Dzis przepakowywalam ubranka Niuni wszystko poukladalam i wszystko wrocila ta radosc ja kupowalam ahhh to takie niesprawiedliwe:( az mi sie serce kraja....
W srode spotkalam sie z kolezankami z pracy ktore byly ze mna w szpitalu dostalam od nich cudowny prezent serduszko na lancuszku gdzie mozna wlozyc male zdjecie a na odwrocie wygrawerowane imie i data urodzenia Niuni az mi sie w oczach lzy zakrecily...
Nie bój się wizyty u rodziny. Ich reakcje są przewidywalne. Na pewno wiedzą że Ci ciężko, na pewno będą dbali byś czuła się dobrze i komfortowo. Mogą przytulać, pocieszać, mówić że im bardzo przykro itd. Wyjazd i zmiana otoczenia na pewno dobrze Ci zrobi. Pamiętaj tylko o zabraniu ciepłej kurtki, czapki i rękawiczek bo w Polsce zzzziiiiiima ![]()
Ubranka, rzeczy....wszystko co się kojarzy....sama nie wiedziałabym co zrobić. Boli....na pewno...
A prezent....przecudowny!!!! Masz kochaną koleżankę ![]()
Ściskam mocno!!!
Jak u Ciebie Aniu? Jak się trzymasz?
pozdrawiam ciepło:)
Jak u Ciebie Aniu? Jak się trzymasz?
pozdrawiam ciepło:)
Witaj Pe
czuje sie tak sobie boje sie tego wszystkiego co jest przede mna:(
jak to wszystko przezyje:(
Aniu Kochana...ale to co najgorsze jest juz za Tobą!!!
Teraz może byc już tylko lepiej. To że boisz się nieznanego jest zupełnie normalne. Połowa nas tu na forum czuje strach przed tym jak to będzie. Dlatego postaraj się nie wybiegać za daleko myślami w przyszłość. Małymi kroczkami i do przodu ![]()
Teraz czeka Cię wyjazd do rodziny potem Madera. Nabierzesz sił i spokoju. Potem wszystko sobie ułożysz. Bez pośpiechu, bez nacisków. Na spokojnie.
Ściskam!!!
witam was
juz w Polsce jakos czas leci lzy smutek
ale nie jest az tak zle jak myslalam...