Domowe nalewki :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 103 z 103 ]

66

Odp: Domowe nalewki :)

Wkłada się do słoja ze spirytusem gazę, tak żeby nie dotykała płynu. Na gazie pomarańczę i zakręca sie słój.

Przepis na wódkę z cytrusów, prosty. I od razu na większą ilość, niech sobie stoi w spożarni.
Grejpfrutówka szczecińska.
-skórka i sok z jednego grejpfruta
-skórka z 1 pomarańczy
-40 dkg cukru
-kawałek laski wanilii lub cukier waniliowy
-1 l spirytusu
-1 l wódki
-3 l niegazowanej wody mineralnej

Cytrusy umyć i sparzyć. Skórkę skroić bez białej warstwy, przełożyc do słoja, dodać sok, cukier rozpuszczony w wodzie i wanilię. Zalać alkoholem i szczelnie zamknąć. Odstawić na tydzień w ciepłe miejsce. Po tygodniu przefiltrować przez filtr do kawy i rozlać do butelek. Do picia nadaje się juz po tygodniu.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Domowe nalewki :)
marena7 napisał/a:

Wkłada się do słoja ze spirytusem gazę, tak żeby nie dotykała płynu. Na gazie pomarańczę i zakręca sie słój.

Przepis na wódkę z cytrusów, prosty. I od razu na większą ilość, niech sobie stoi w spożarni.
Grejpfrutówka szczecińska.
-skórka i sok z jednego grejpfruta
-skórka z 1 pomarańczy
-40 dkg cukru
-kawałek laski wanilii lub cukier waniliowy
-1 l spirytusu
-1 l wódki
-3 l niegazowanej wody mineralnej

Cytrusy umyć i sparzyć. Skórkę skroić bez białej warstwy, przełożyc do słoja, dodać sok, cukier rozpuszczony w wodzie i wanilię. Zalać alkoholem i szczelnie zamknąć. Odstawić na tydzień w ciepłe miejsce. Po tygodniu przefiltrować przez filtr do kawy i rozlać do butelek. Do picia nadaje się juz po tygodniu.

Dzięki za przepis. Robiłaś już może? Chodzi mi o to, czy nie jest za mocna. I jeszcze jedna kwestia "techniczna". Rozumiem, że w tym przepisie chodzi o spirytus 96%. Ostatnio widziałam w sklepie spirytus do nalewek 60%, czy mogę takiego użyć?

68

Odp: Domowe nalewki :)
Anastazja napisał/a:

Na święta idealna jest podobno z pomarańczy i kawy.

No to mi narobiłaś smaku. Czekam na przepis smile

69

Odp: Domowe nalewki :)
marena7 napisał/a:

Wkłada się do słoja ze spirytusem gazę, tak żeby nie dotykała płynu. Na gazie pomarańczę i zakręca sie słój.

A czy ktoś potrafi wyjaśnić sens tego zabiegu? O co chodzi?

70

Odp: Domowe nalewki :)

Ja nie robię nalewek ale często robię mężowi przepalankę, smakuje "podobnie" do whisky i jest banalnie prosta i szybka. Przepalam na teflonowej patelni pół szklanki cukru, jak się zrobi karmel to zalewam gorącą wodą, jak ostygnie to mieszam ze spirytusem w proporcji 1/2 lub 1/3 spirytusu a reszta wody z karmelem. Dodaję też troszkę miodu i cytryny do smaku, potem dwa-trzy dni w lodówce i gotowe big_smile

71

Odp: Domowe nalewki :)

Sam spirytus pomarańczowy będzie za mocny. Potem dolewa się tyle samo wody źródlanej i rozpuszczony w niej cukier i odstawia na tydzień.
Robiłam kiedyś coś takiego, z ciekawości, ale nie smakowało mi. Zwykła wódka o zapachu pomarańczy.
Jaki jest sens tego zabiegu? Chyba taki, że spirytus parując zabiera smak i zapach pomarańczy.

Nie używałam jeszcze tego spirytusu do nalewek, ale jak najbardziej można go używać. Cała sprawa polega na odpowiednich proporcjach.  W przepisach, które posiadam są proporcje dla spirytusu 96% i odpowiednie do tego ilości owoców i wody. Tak, żeby produkt końcowy miał te swoje 40-43% mocy. Jak do spirytusu do nalewek (60%) doda się objętosciowo tyle samo wody lub soku z owoców, wyjdzie nalewka 30%. Trzeba dać mniej, jeśli chce się mieć mocną nalewkę.

72

Odp: Domowe nalewki :)
marena7 napisał/a:

Sam spirytus pomarańczowy będzie za mocny. Potem dolewa się tyle samo wody źródlanej i rozpuszczony w niej cukier i odstawia na tydzień.
Robiłam kiedyś coś takiego, z ciekawości, ale nie smakowało mi. Zwykła wódka o zapachu pomarańczy.
Jaki jest sens tego zabiegu? Chyba taki, że spirytus parując zabiera smak i zapach pomarańczy.

Nie używałam jeszcze tego spirytusu do nalewek, ale jak najbardziej można go używać. Cała sprawa polega na odpowiednich proporcjach.  W przepisach, które posiadam są proporcje dla spirytusu 96% i odpowiednie do tego ilości owoców i wody. Tak, żeby produkt końcowy miał te swoje 40-43% mocy. Jak do spirytusu do nalewek (60%) doda się objętosciowo tyle samo wody lub soku z owoców, wyjdzie nalewka 30%. Trzeba dać mniej, jeśli chce się mieć mocną nalewkę.

Oj, to chyba źle Cię zrozumiałam, bo chodziło mi o typową nalewkę. Wódka o zapachu pomarańczy raczej nie dla mnie smile

73

Odp: Domowe nalewki :)

cherry_cake, to zależy od ilości cukru, który dodasz.  Jak wogóle cukru nie dasz, to wychodzi zwykła, gorzka wódka o zapachu i posmaku pomarańczy. I ja taką zrobiłam. Panowie ją wypili i nie narzekali. Im wiecej cukru, tym słodsza nalewka. A jak bardzo dużo, to likier.

74

Odp: Domowe nalewki :)

Ja znam głównie przepisy gdzie pomarańcze zasypuje się cukrem (pomarańcze w całości, tylko gdzieniegdzie ponacinana). Do pomarańczy wtyka się ziarna kawy, a później postępuje się jak ze zwykłą nalewką. Zalewa się spirytusem (do tego gotowego 60% chyba już nie powinno dodawać się wody) i czeka, odsącza i odlewa.

75

Odp: Domowe nalewki :)

Dzięki za wszystkie wskazówki. Tak sobie myślę, że ściągnę trochę z jednego i drugiego przepisu smile tzn. będzie pomarańcza z kawą i wanilią plus gdzieś tam wyczytałam, że można dodać kardamon smile Zaleję to gotowym spirytusem do nalewek, żeby już nie kombinować z rozcieńczaniem. Zobaczymy, jak wyjdzie. A jak macie jeszcze jakieś fajne przepisy, to piszcie. Mam parę słoi miodu. Może coś w tym temacie poradzicie wink

76

Odp: Domowe nalewki :)

Miodu chyba można używać zamiast cukru.. Ale nie jestem pewna czy tak samo dobrze owoce puszczą sok. Musiałabym więcej poczytać smile.

77

Odp: Domowe nalewki :)

Czy na wszystkie nalewki trzeba tak dlugo czekac? Istnieje jakas, ktora moglabym np. zrobic w tym tygodniu, a pic juz na Boze Narodzenie? tongue

78

Odp: Domowe nalewki :)

Tak naprawdę, to każdą nalewkę można pić niemal od razu. Do Bożego Narodzenia jeszcze trzy miesiące, więc nalewka teraz zrobiona, już się "przegryzie". Niemniej jednak, im nalewka dłużej dojrzewa, tym jest lepsza, tym jej bukiet bardziej wyraźny.

Mam w swej spiżarni nalewki zrobione 5 lat temu (wtedy zaczęłam je robić) i czasem porównuję smaki tych starych z tymi nowszymi. I te starsze są lepsze (nie jest to tylko moje zdanie). Tej cierpliwości nauczyłam się z czasem, ale pamiętam swe pierwsze kroki - też niecierpliwiłam się bardzo i nie czekałam dłużej niż 2 m-ce na delektowanie się nimi. Ale nawet porterówka jest smaczniejsza po latach. smile

79 Ostatnio edytowany przez marena7 (2012-10-09 11:34:04)

Odp: Domowe nalewki :)

Dla posiadaczek miodu.


Miodówka konstancińska

-1 kg miodu
-250 ml niegazowanej wody mineralnej
-1 l spirytusu (95%)
-1 l czystej wódki (45%)
-10 goździków
-kawałek kory cynamonowej
-pół laski wanilii
-ususzona skórka cienko skrojona z połowy pomarańczy

Miód przełozyc do rondelka z nierdzewnej stali, dolac wodę i zagotować na małym ogniu. Zszumować. Dodac przyprawy i jeszcze 4 razy, mieszając doprowadzic do wrzenia. Miód przelać do słoja, dodac spirytus i wódkę, dobrze wymieszac i ostudzić. Zamknąć oczywiście, żeby procenty nie uleciały. Potem przelac przez bibułkowy filtr do kawy do butelek. Nadaje sie do picia juz po paru dniach, ale oczywiscie jak trochę postoi, jest jeszcze lepsza.
W przypadku spirytusu 60% trochę zmienić proporcje, żeby nalewka miała moc. Ja bym dała 0,7 wódki i 1 l i 300 ml spirytusu. Tak na oko.

I jeszcze drugi przepis z miodem.

Miodówka szatańska

-80 dkg miodu
-250ml rumu
-250ml mocnej kawy (espresso)
-1 l spirytusu (95%)
-250ml niegazowanej wody mineralnej

Miód podgrzewać, mieszając na małym ogniu w rondelku ze stali nierdzewnej. Kiedy się lekko zrumieni, zdjąć z ognia, dodać wode i zagotować. Wlac do słoja, dodac kawę, rum i spirytus. Zamknąć i odstawić na 2 miesiące, co kilka dni potrzasając. Przefiltrować i rozlac do butelek. Nadaje się juz do spożycia. Akurat wyjdzie dobry na Boże Narodzenie. Jesli jednak postoi dłużej, zyska jeszcze na smaku.
I tutaj też w przypadku spirytusu 60% dałabym go trochę więcej niz 1 l, żeby moc nalewki była przyzwoita.

Wielokropek, potwierdzam, że nalewki im starsze, tym lepsze. Ale zauważyłam też, że niektóre z nich niekoniecznie.
Wyciągnęłam w niedzielę cassis (likier z czarnej porzeczki) z 2009 roku i nie był już taki esencjonalny i gęsty jak parę tygodni po zrobieniu. Dotyczyło to też wiśniówki i nalewki aptekarskiej (mleko, cytryny, spirytus i cukier), które stały w piwniczce dwa lata. Owszem, smak dobry, ale konsystencja inna. Może to tak ma być, ale ja lubię takie gęstawe owocowe likiery.
Nalewki bardziej wytrawne, te w których są przyprawy takie jak cynamon, kardamon, gożdziki, wanilia itp. rzeczywiście są lepsze, gdy długo stoją. No i miód też lepszy, gdy postoi.
Trzymałam dwie butelki parę lat z przeznaczeniem na duże okazje. Jedna to pigwówka z miodem, a druga różana (owoce dzikiej róży) z miodem. Otworzyłam na zaręczyny naszej córki i było niebo w gębie, coś wspaniałego.

80

Odp: Domowe nalewki :)
Ramonna napisał/a:

Miodu chyba można używać zamiast cukru.. Ale nie jestem pewna czy tak samo dobrze owoce puszczą sok. Musiałabym więcej poczytać smile.

Też postaram zagłębić się w temat. Może spróbować pół na pół, tzn. trochę cukru, trochę miodu.

81

Odp: Domowe nalewki :)
marena7 napisał/a:

Dla posiadaczek miodu.


Miodówka konstancińska

-1 kg miodu
-250 ml niegazowanej wody mineralnej
-1 l spirytusu (95%)
-1 l czystej wódki (45%)
-10 goździków
-kawałek kory cynamonowej
-pół laski wanilii
-ususzona skórka cienko skrojona z połowy pomarańczy

Miód przełozyc do rondelka z nierdzewnej stali, dolac wodę i zagotować na małym ogniu. Zszumować. Dodac przyprawy i jeszcze 4 razy, mieszając doprowadzic do wrzenia. Miód przelać do słoja, dodac spirytus i wódkę, dobrze wymieszac i ostudzić. Zamknąć oczywiście, żeby procenty nie uleciały. Potem przelac przez bibułkowy filtr do kawy do butelek. Nadaje sie do picia juz po paru dniach, ale oczywiscie jak trochę postoi, jest jeszcze lepsza.
W przypadku spirytusu 60% trochę zmienić proporcje, żeby nalewka miała moc. Ja bym dała 0,7 wódki i 1 l i 300 ml spirytusu. Tak na oko.

I jeszcze drugi przepis z miodem.

Miodówka szatańska

-80 dkg miodu
-250ml rumu
-250ml mocnej kawy (espresso)
-1 l spirytusu (95%)
-250ml niegazowanej wody mineralnej

Miód podgrzewać, mieszając na małym ogniu w rondelku ze stali nierdzewnej. Kiedy się lekko zrumieni, zdjąć z ognia, dodać wode i zagotować. Wlac do słoja, dodac kawę, rum i spirytus. Zamknąć i odstawić na 2 miesiące, co kilka dni potrzasając. Przefiltrować i rozlac do butelek. Nadaje się juz do spożycia. Akurat wyjdzie dobry na Boże Narodzenie. Jesli jednak postoi dłużej, zyska jeszcze na smaku.
I tutaj też w przypadku spirytusu 60% dałabym go trochę więcej niz 1 l, żeby moc nalewki była przyzwoita.

Wielokropek, potwierdzam, że nalewki im starsze, tym lepsze. Ale zauważyłam też, że niektóre z nich niekoniecznie.
Wyciągnęłam w niedzielę cassis (likier z czarnej porzeczki) z 2009 roku i nie był już taki esencjonalny i gęsty jak parę tygodni po zrobieniu. Dotyczyło to też wiśniówki i nalewki aptekarskiej (mleko, cytryny, spirytus i cukier), które stały w piwniczce dwa lata. Owszem, smak dobry, ale konsystencja inna. Może to tak ma być, ale ja lubię takie gęstawe owocowe likiery.
Nalewki bardziej wytrawne, te w których są przyprawy takie jak cynamon, kardamon, gożdziki, wanilia itp. rzeczywiście są lepsze, gdy długo stoją. No i miód też lepszy, gdy postoi.
Trzymałam dwie butelki parę lat z przeznaczeniem na duże okazje. Jedna to pigwówka z miodem, a druga różana (owoce dzikiej róży) z miodem. Otworzyłam na zaręczyny naszej córki i było niebo w gębie, coś wspaniałego.

Oba przepisy godne uwagi. Dzięki. Chyba dokupię spirytusu nalewkowego i będę działać. Ale narobiłaś mi smaku wink

82

Odp: Domowe nalewki :)

Dziewczyny moje niektóre nalewki stoją już ponad dwa miesiące. Mam tylko pewien problem. Chyba źle je przefiltrowałam bo na dnie butelek (a właściwie mniej więcej od połowy, szczególnie w tych malinowych) nalewka nie jest klarowna tylko mętna. Czy mogę ją w tej chwili jeszcze raz przefiltrować? Odkręcać butelki?

83

Odp: Domowe nalewki :)

Anastazjo,
możesz odkręcić butelki i ponownie przefiltrować nalewkę.

Moja metoda filtrowania wymaga czasu, ale jest skuteczna. Do lejka władam 2-3 kompresy z włókniny (nie z gazy), na to warstwę zmoczonej i odciśniętej waty (taka wata nie wchłonie już dużej ilości nalewki) i na nią jeszcze 1-2 kompresy z włókniny.
Oprócz tych rzeczy potrzebna jest duża dawka cierpliwości. Ale opłaca się. smile

84

Odp: Domowe nalewki :)

Jasne, ze można przefiltrować jeszcze raz. U mnie się sprawdzają papierowe filtry do kawy. Niektóre nalewki wymagają niesamowitej cierpliwości, ponieważ skapuje po kropelce i wymaga to bardzo częstej wymiany filtra. Ostatnio filtrowałam aroniówkę i trzy półlitrowe butelki wymagały trzech dni sączenia kropli po kropli.

Dużo cierpliwości wymagają nalewki z miękkich owoców i tych z zawartością miodu, a także mleka.
Dzisiaj filtruję pigwówkę. To twarde owoce i nalewka przelatuje przez filtr szybciutko. Zaczęłam po obiedzie i jest już szósta półlitrówka!

85

Odp: Domowe nalewki :)

A robiłyście może nalewki z zamrożonych owoców? smile

86

Odp: Domowe nalewki :)

Ja robiłam z zamrożonych wiśni, zimą.
Wiśniówka wychodzi niezła, choć oczywiście nic nie przebije wiśniówki ze świeżych owoców.

87

Odp: Domowe nalewki :)

Bardzo wam dziękuję!! Mam nadzieję, że jutro uda mi się coś już z tym zrobić.

A pigwówki szczerze zazdroszczę! Marena7 Nie miałabyś ochoty przypadkiem odsprzedać buteleczki? smile

88

Odp: Domowe nalewki :)

Anastazja, nie sprzedaję swoich wyrobów, ale w drodze wyjątku chętnie Ci podaruję butelkę. Napisz maila na mój adres.

Pigwa to bardzo interesujący i wydajny owoc.
Ja zasypuję pokrojone drobno owoce pigwy cukrem i odstawiam na slońce. Bardzo szybko puszczają dużą ilość soku. Zlewam sok, mierzę jego objętość i dodaje taką samą ilość spirytusu. Gdy postoi jeszcze tydzień, filtruję prosto do butelek.
Owoców nie wyrzucam tylko zalewam tym razem wódką, tak aby je przykryć. Dodaję kilka goździków i słoiczek miodu. Stoi to 2-3 tygodnie i filtruję do butelek.
I powtarzam to jeszcze raz z dwukrotnie większą ilością miodu i goździkami.
Owoce sa wykorzystywane trzykrotnie.
Pigwa jest tak aromatyczna, że wyciskam z niej wszystko co się da.
Pierwsza nalewka jest pigwowa, druga pigwowo-miodowa, trzecia miodowo-pigwowa. Każda pyszna.
Jest wiele przepisów na pigwówkę, a ten mój wypracowany został metodą prób i eksperymentów.

89

Odp: Domowe nalewki :)
marena7 napisał/a:

Anastazja, nie sprzedaję swoich wyrobów, ale w drodze wyjątku chętnie Ci podaruję butelkę. Napisz maila na mój adres.

Pigwa to bardzo interesujący i wydajny owoc.
Ja zasypuję pokrojone drobno owoce pigwy cukrem i odstawiam na slońce. Bardzo szybko puszczają dużą ilość soku. Zlewam sok, mierzę jego objętość i dodaje taką samą ilość spirytusu. Gdy postoi jeszcze tydzień, filtruję prosto do butelek.
Owoców nie wyrzucam tylko zalewam tym razem wódką, tak aby je przykryć. Dodaję kilka goździków i słoiczek miodu. Stoi to 2-3 tygodnie i filtruję do butelek.
I powtarzam to jeszcze raz z dwukrotnie większą ilością miodu i goździkami.
Owoce sa wykorzystywane trzykrotnie.
Pigwa jest tak aromatyczna, że wyciskam z niej wszystko co się da.
Pierwsza nalewka jest pigwowa, druga pigwowo-miodowa, trzecia miodowo-pigwowa. Każda pyszna.
Jest wiele przepisów na pigwówkę, a ten mój wypracowany został metodą prób i eksperymentów.

To ja chętnie podaruję Ci jakąś swoją butelkę smile mam nalewki z wiśni i malin, do tego robiłam też swoje dżemy wiśniowe. No i robi się już z pomarańczy i kawy wiec gdybyś była chętna to też się mogę podzielić smile Już do Ciebie piszę smile

90

Odp: Domowe nalewki :)

Ja również mogę sie pochwalić nalewką wiśniową,tylko popełniliśmy błąd dodając za dużo cukry,w  efekcie jest naprawdę bardzo słodka,ale jak najbardziej do wypicia:) Na drugi raz uważniej z cukrem.

91

Odp: Domowe nalewki :)

Mam prośbę do tutejszych bimbrowniczek - poszukuję pilnie sprawdzonej receptury na nalewkę z żurawiny. Jeśli, któraś z Was pędziła takową to z chęcią zapoznam się z recepturą.

92

Odp: Domowe nalewki :)

marena7, dziękuję! Nalewka dotarła!! smile) Bardzo się cieszę! Ja swoją też już wysłałam więc powinna dotrzeć w poniedziałek.

Od razu uprzedzam, że moja jest słabsza i dużo słodsza smile mam nadzieję, że będzie Ci odpowiadać. W smaku jest bardzo intensywna więc myślę, że spokojnie możesz dolać do niej jeszcze spirytusu.

Tak się właśnie zastanawiałam jaki będzie efekt korzystania z tego spirytusu Soplicy, ale dla mnie jest w sam raz. Wolę jednak trochę słabszą. Teraz i tak za bardzo nie posmakuje bo jestem w ciąży, ale chociaż mały naparstek na rozgrzanie w Świąteczny wieczór smile

Twoja rozgrzewa wyśmienicie i ma fajny kwaskowy posmak. Nie mogłam się oprzeć żeby nie spróbować smile

93

Odp: Domowe nalewki :)
Bullitt napisał/a:

Mam prośbę do tutejszych bimbrowniczek - poszukuję pilnie sprawdzonej receptury na nalewkę z żurawiny. Jeśli, któraś z Was pędziła takową to z chęcią zapoznam się z recepturą.

2 szkl. przemarzniętej, zmiksowanej żurawiny
1-2 szkl. cukru (według uznania)
2 szkl. czystej wódki lub spirytusu 60%

Żurawinę odmrozić i zmiksować, wlać do słoja, zasypać 2 szklankami cukru i zalać 2 szklankami alkoholu. Odstawić na 21 dni. Od czasu do czasu wstrząsnąć słojem. Następnie przelać przez gazę i można konsumować.
Można dodać kilka suszonych śliwek lub moreli lub trochę miodu dla smaku.
Sama nie robiłam, ale kosztowałam. Smakuje smile

94

Odp: Domowe nalewki :)

A z suszonej żurawiny da się zrobić?

95

Odp: Domowe nalewki :)

Anastazjo, cieszę się, że przesyłka dotarła w całości.

Dam Ci znać, gdy dotrze Twoja.

Ta pigwówka, którą masz pochodzi z drugiego nalewu i jest z miodem. Można go dodać więcej albo mniej (można też dosypać cukru do owoców pozostałych po pierwszym nalewie) i tym samym zrobić albo wódkę pigwowo- miodową, albo likier pigwowy.
Pigwówka z pierwszego nalewu, ze spirytusem musi postać parę miesięcy, żeby się przegryzła.



Przepis na żurawinówkę.

-1/2 l wódki
-20 dkg zurawin
-20 dkg cukru
-ewentualnie cukier waniliowy
Żurawiny zmiksować z cukrem, zalać wódką i dobrze wymieszać. Odstawić na 3 dni w ciepłe miejsce, codziennie potrząsając słojem. Przefiltrować przez filtr do kawy, przelać do butelek i odstawić na miesiąc w chłodne miejsce.

Właśnie skonczyłam filtrowanie. Nalewka ma piękny kolor i słodko-kwaskowy smak, z nutą goryczki gdzieś na dnie. Próbowałam przy filtrowaniu i myślę, że po miesiącu leżakowania będzie wyśmienita.

I inny przepis z wykorzystaniem żurawiny.

- 1 l wódki
- garść suszonych żurawin
- jeden mały korzeń chrzanu

Żurawiny wrzucić do słoja, zalać wódką i odstawić na 3 miesiace. Po tym czasie włożyć do słoja przekrojony wzdłuż mały korzeń chrzanu i odstawić na 3-4 dni (nie dłużej). Przefiltrować. Do picia nadaje sie od razu. Ważne, żeby nie przetrzymać w nalewce chrzanu ponad te 4 dni, bo zepsuje smak wódki.

Ta nalewka nazywa się Budrysówka. Robiłam ją, jest wytrawna, bo nie ma w niej cukru. Mocno rozgrzewa i jest dobra na przeziębienie. Jej smak mnie nie zachwyca, w przeciwieństwie do tej z pierwszego przepisu. Panowie natomiast "poradzili" sobie z nią bez grymaszenia, bo raczej mężczyźni wolą wytrawne niz słodkie.

96

Odp: Domowe nalewki :)

ja w tym roku nastawiłam malinówkę - już nie mogę się doczekać jak ją otworzę przy kominku i książce wieczorem smile

97

Odp: Domowe nalewki :)
cherry_cake napisał/a:

2 szkl. przemarzniętej, zmiksowanej żurawiny
1-2 szkl. cukru (według uznania)
2 szkl. czystej wódki lub spirytusu 60%

Żurawinę odmrozić i zmiksować, wlać do słoja, zasypać 2 szklankami cukru i zalać 2 szklankami alkoholu. Odstawić na 21 dni. Od czasu do czasu wstrząsnąć słojem. Następnie przelać przez gazę i można konsumować.
Można dodać kilka suszonych śliwek lub moreli lub trochę miodu dla smaku.
Sama nie robiłam, ale kosztowałam. Smakuje smile

THX, rozpocząłem proces destylacji tongue

98

Odp: Domowe nalewki :)

Anastazjo, malinówka dotarła, dziękuję. Zapach - marzenie. Smak - również. Dolałam do niej trochę spirytusu, żeby zwiekszyć moc, ale naprawdę niewiele.
Bedzie wspaniałe remedium na przeziebienie!

99

Odp: Domowe nalewki :)

Bardzo się cieszę smile)) tym bardziej, że to moja pierwsza, stąd też pewne problemy z alkoholem smile Przy przecedzaniu wydawała mi się za mocna, czułam tylko alkohol nieświadoma, że nalewka musi dojrzeć.

100

Odp: Domowe nalewki :)

A robicie nalewki z cukierków? Podobno jak się zaleje trufle spirytusem, to wychodzi pyszna czekoladówka. Niestety nie znalazłam proporcji, jak ktoś zna i robił coś takiego, to proszę o wskazówki.

101

Odp: Domowe nalewki :)

Ale masz na myśli takie prawdziwe trufle czy te truflowe cukierki? Skoro piszesz o czekoladzie to pewnie o te cukierki ale wolę się upewnić wink. Bardzo popularne są nalewki/likiery w kukułek czy z tych  alpenliebe.

102

Odp: Domowe nalewki :)

Kukułkówka.

-10 dkg cukierków
-1/2 litra źródlanej wody
-1/2 l spirytusu (95%)

Do słoja włożyć cukierki, zalać spirytusem i pozostawić do momentu, aż się rozpuszczą. Ja zwykle miażdżę kukułki,bo czasem bywają zbyt twarde i nie chcą się rozpuścić.
Słojem należy często potrząsać. Gdy powstanie gęsty, brazowy syrop, zlać płyn znad osadu i wymieszać z przegotowaną wodą. Odstawić na miesiąc. Potem przefiltrować do butelek. Im dłużej postoi, tym lepsza.
Można też wykorzystać landrynki, miętowe cukierki i różne inne.

Posty [ 66 do 103 z 103 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024