Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 420 ]

131

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Koliber napisał/a:

Nie rozumiem trochę tego oburzenia na Znawcę84,
moze dlatego że miałam kiedyś partnera o identycznych pogladach,
ogólnie fajny meżczyzna,wartosciowy, wiedział czego chciał
i ja wiedziałam to ze moja wartosć w jego oczach wzrosła 100% jak dowiedział sie ze jestem dziewicą i ja wiedziałam o tym że w innym przypadku szans bym nie miała
a nie był młodzieniaszkiem miał 25 lat

Wtedy bylas dziewica i mialas z nim szanse (nie wiem czy teraz jestes czy nie i mnie to malo obchodzi jesli nic zlego nikomu nie robisz) ale nie wiem czy byloby ci tak fajnie gdybys zostala oceniona jako towar z drugiej reki tylko dlatego ze ucierpiala twoja ordynarnie mowiac blona. Widzisz ja nie dyskredytuje prawiczka ani doswiadczonego jesli stanie na mojej drodze bo nie jest to najwazniejszy aspekt w zwiazku i zycie nie sprowadza sie do pochwy i penisa. Ale czytajac "znawce" ma sie wrazenie ze on tylko dziewice bo reszta nie jest go warta. I z tym ja mam problem nie z tym ze on sobie obiecal czekac do slubu.
No i jest tez kwestia homoseksualistow z ktora kompletnie sie nie zgadzam ale to nie jest odpowiedni temat do tej rozmowy.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

nie nie jestem dziewica, ale nie poczułam sie zdyskryminowana czy nieposzanowana przez to co napisał znawca84

133

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

to dobrze dla ciebie smile

134

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Przyglądam się tej dyskusji, a konkretnie części, w której niektórzy piszą jak ważne dla nich jest, aby partner nie miał żadnej przeszłości seksualnej i muszę przyznać, że o ile rozumiem, że w czyichś oczach dyskredytuje drugą osobę lekkie potraktowanie seksu i cielesnej bliskości, o tyle nasuwa mi się pytanie - co z tymi, którzy pierwsze doświadczenia zdobywali z kimś, co do kogo byli przekonani, że to ten jedyny/jedyna i na całe życie? Coś z nimi nie tak??? Życie układa nam się przecież bardzo różnie, czasem ktoś dotkliwie zawiedzie i wówczas lepiej się rozstać, ale przeszłości już nie cofniemy. Czy przypadkiem nie jest oznaką niedojrzałości odrzucanie kogoś wyłącznie dlatego, że w pewnym momencie swojego życia niewłaściwie ulokował własne uczucia? W czym lepsi są ci, którzy nigdy nie kochali, nie pragnęli bliskości drugiego człowieka i nigdy jej nie spróbowali? Czy przypadkiem nie chodzi tu głównie o dziwnie pojęte poczucie własności, dumę z posiadania kogoś na wyłączność?

135

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Koliber napisał/a:

nie nie jestem dziewica, ale nie poczułam sie zdyskryminowana czy nieposzanowana przez to co napisał znawca84

Znawca zdyskryminował prawie wszystkich, uważa za godnych szacunku jedynie hetero, którzy nawet nigdy nikogo nie pocałowali.
Czekałam, za zapedzi sie jeszcze dalej i zbiczuje nas za fanatazje seksulane i mastrubacje (bo to grzech) smile

136 Ostatnio edytowany przez dayzi (2011-11-03 20:55:23)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Znawco, co w takim razie z wdowami/cami? Kochali aż po grób i nie są już prawiczkami...a jednak przykładni katolicy.

137

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Bardzo dobry przykład, Dayzi, ciekawe tylko czy ktoś nam na te pytania odpowie smile.

138

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Olinka napisał/a:

W czym lepsi są ci, którzy nigdy nie kochali, nie pragnęli bliskości drugiego człowieka i nigdy jej nie spróbowali? Czy przypadkiem nie chodzi tu głównie o dziwnie pojęte poczucie własności, dumę z posiadania kogoś na wyłączność?

wyłacznosć, poczucie własnosci w pewnym sensie masz racje
mężczyźni to dumne i waleczne osobniki nie lubia sie dzielić
a i wielu sie do tego nie przyzna

139

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Koliber - popsuty jest JĘZYK. Gdy się myśli tak, jak się mówi, że kobieta, z którą się uprawiało seks jest "moja", albo że kobietą "się dzielę", dochodzi do absurdów. Jest grupa ludzi (nie musi być dwoje), chcą uprawiać seks, uprawiają ten seks. Z jakich powodów - ich sprawa. Ale nie dzielą się sobą jakby jedni byli własnością innych. Dzielić się można swoją kanapką. Gdy uprawiają seks, każdy daje, co chce dać i bierze to, co ktoś chce dać jemu. I już. Nie ma tam własności. Język wpływa na myślenie. To nienowa i dowiedziona teza. Można używać dawnego języka, byle rozumieć, że to nie jest język dosłowny, ale lepiej w ogóle zmienić sposób mówienia, by nie było sugestii, że ktoś do kogoś należy, ktoś z kimś o kogoś rywalizuje (tu też nagroda w rywalizacji jest uprzedmiotowiona), ktoś jest przez kogoś zhańbiony (jakby hańba dotyczyła ofiary, nie sprawcy!), ktoś może się kimś dzielić (uprzedmiotowienie).

Poza tym może i męska psychika - ale spróbuj mężczyźnie wyjaśnić, że jest bezmyślne bydlę i nie zwraca uwagi na wpływ języka na myśli. smile Ja to mówię wielu, ale mało który przyjął. smile

140

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

heathcliff i rozumiem(chyba hmm) i nie rozumiem o czym piszesz.
ja napisałam najprosciej jak to widze
ja wiem ze w życiu czy pozyciu nie ma czegos takiego jak własnosć, dziele sie

ale jest cos takiego we mnie jako kobiecie ze odczuwam igiełkę zazdrosci gdy sie czegoś dowiem o przeszłosći seksualnej czy w ogóle o byłe mojego partnera, jeśli sie zapytam oczywiście,(bo jak sie nie pytam to nie wiem i jest sprawa prosta)ale to jest odbierane w sposób bardziej emocjonalny o ze np.mogla mu sie bardziej podobac fizycznie,ze w czyms mogła być lepsza

a jeśli chodzi o meżczyzn to rozumiem tę igiełkę zazdrości w ten sposób ze meżczyzna ma w pewnym sensie naturę zdobywcy i jak zaczyna obserwowac kobietę i zaczyna dostrzegac w niej tą wartosciową osobę i gdzieś ja tam zaczyna widzieć jako stałą partnerke a nawet matke dzieci to i włacza sie to swiatełko w glowie pt."hmm...ja powinieniem być jej pierwszym"
no i ja tu pisze w dużym uogólnieniu żeby nie było ze każdemu meżczyźnie rodzi sie dosłownie taka mysl ale gdiześ tam bliskie podobnemu wink

oczywiście jeśli spotkaja sie dwie osoby które chca być ze soba to takie coś nie jest przeszoda do miłosci

141

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Ale co to w ogóle za myśl "ja powinienem być jej pierwszym"? Jeśli ludzie poznają się w jakimś wieku to przecież oczywiste jest, że każde z nich ma jakąś przeszłość. Wielbiciele dziewictwa mogą co najwyżej pomyśleć "dlaczego nie spotkałem jej 10 lat wcześniej? ". Jakie znaczenie ma to, czy się jest pierwszym, piątym czy dziesiątym danej kobiety (mężczyzn też dotyczy)? To jakieś takie sztuczne wynoszenie sfery seksualności ponad inne sfery. Kiedy kogoś poznaję - ten ktoś liczy się dla mnie jako człowiek - jego osobowość, poglądy, zachowanie. Co mnie obchodzi ile panienek przez łóżko mu przeszło? Ile by ich nie było - liczy się tylko ich wpływ na aktualną osobowość osoby, która mnie interesuje. A całokształt osobowości poznaję poprzez rozmowę na każdy temat i obserwację, a nie pytania: ile, kiedy, jak (chociaż te pytania też lubię, ale one dla mnie są na tym samym poziomie poznawczym co "lubisz góry?" lub "jaka jest twoja ulubiona potrawa?").

142 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-04 00:37:00)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

No jasne, dlatego dla mnie nie byłoby problemem, gdyby partner miał jakies partnerki seksualne kiedyś. Chyba. że horrendalnie dużo i miało to by wpływ na Jego osobowość jak pisała vinnga.
Faktycznie, w pewnym wieku to trochę głupie liczyć na to, że jest się pierwszym, bo jednak bądźmy realistami.
No, ale absurdem już w ogóle jest to, że facet jak było w innym wątku zdradza partnerkę, bo Ona jest Jego pierwszą, a Ona za to miała już innych w łóżku. Głupie to jak nie wiem. Jakies nabijanie licznika, by tylko nie być "gorszym". A przecież, no właśnie, przede wszystkim liczy się to jaki człowiek jest smile.

143

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

taka to juz rozmowa z katolikami. smile JAk przychodzi co do czego to te ich przekonania zupelnie nijak maja sie do rzeczywistosci smile No ale coz jetesmy nieczyste baby i zgrzezniemy w piekle. big_smile

144

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Przeszłość seksualna ma znaczenie, zwłaszcza dla kobiet. Gdy facet nie ma doświadczenia lub ma bardzo małe, to jest gorsze niż duża liczba partnerek seksualnych.

145 Ostatnio edytowany przez Koliber (2011-11-04 12:16:51)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
vinnga napisał/a:

A całokształt osobowości poznaję poprzez rozmowę na każdy temat i obserwację, a nie pytania: ile, kiedy, jak (chociaż te pytania też lubię, ale one dla mnie są na tym samym poziomie poznawczym co "lubisz góry?" lub "jaka jest twoja ulubiona potrawa?").

o to ja jestem bardziej perwersyjna w tym temacie i właśnie pytam wprost ile, kiedy,jak

truskaweczka19 napisał/a:

No jasne, dlatego dla mnie nie byłoby problemem, gdyby partner miał jakies partnerki seksualne kiedyś. Chyba. że horrendalnie dużo i miało to by wpływ na Jego osobowość jak pisała vinnga.

no własnie niby nie ma znaczenia a jednak ma
ale tak jak pisałam wyzej jak sie osoby kochają to takie rzeczy to mały pryszcz...chociaz sie zastanowiłam czy korzystanie przez mojego partnera z usług prostytutek by mi sie podobało...
na pewno by mi sie nie spodobało

146

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

mathey
jako kobieta popieram w 100%

147 Ostatnio edytowany przez NiobeXXX (2011-11-05 18:40:23)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Ciągle piszemy  to samo , czy ilość partnerów ma znaczenie, czy wiele znaczy źle czy dobrze, czy dziewica, czy prawiczek i  ciagle piszemy o hetero, a co jesli nasz partner jest biseksualny, jak wtedy poradzić sobie z jego przeszłością, ktróa wydaje mi sie bardziej urozmaicona niz mężczyzny mającego kilkanaście kochanek?

148

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

dla mnie w pewien sposób ma znaczenie. jestem prawiczkiem i nie chciałbym uprawiać swojego pierwszego seksu z kobietą, która już to robiła. czułbym się dziwnie mając świadomość, że nie jestem tym pierwszym. ale gdybym ja również miał to za sobą, to chyba już by mi to nie przeszkadzało.

149

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Maciekanonim -Ale u Ciebie to tylko trema a nie filozofia życiowa wink

150

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
NiobeXXX napisał/a:

Ciągle piszemy  to samo , czy ilość partnerów ma znaczenie, czy wiele znaczy źle czy dobrze, czy dziewica, czy prawiczek i  ciagle piszemy o hetero, a co jesli nasz partner jest biseksualny, jak wtedy poradzić sobie z jego przeszłością, ktróa wydaje mi sie bardziej urozmaicona niz mężczyzny mającego kilkanaście kochanek?

W tym przypadku ciężko by mi było. I wcale nie ze względu na różnorodność doświadczeń. Myślę, że trudno byłoby mi uwierzyć w to, że, jako kobieta, wystarczę biseksualnemu partnerowi. Obawiałabym się, że w związku z kobietą będzie mu brakowało kontaktów z mężczyznami. Ale to raczej nie jest odpowiedź na pytanie "czy przeszłość ma znaczenie" tylko "czy orientacja ma znaczenie" smile Aczkolwiek biorę pod uwagę, że każdy człowiek jest inny, więc możliwe, że przekonałby mnie do zaufania.

151

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
NiobeXXX napisał/a:

Ciągle piszemy  to samo , czy ilość partnerów ma znaczenie, czy wiele znaczy źle czy dobrze, czy dziewica, czy prawiczek i  ciagle piszemy o hetero, a co jesli nasz partner jest biseksualny, jak wtedy poradzić sobie z jego przeszłością, ktróa wydaje mi sie bardziej urozmaicona niz mężczyzny mającego kilkanaście kochanek?

albo biorę tak jak jest albo nie,
i po co mi ktoś żeby sobie z nim radzić...hmm
ja w ogóle nie rozumiem tego bi czy homo jakieś single i lansowanie na siłe czy to moda taka nastała czy faktycznie tacy ludzie sie czują tym kim sa...nie wiem
dla mnie na 100% coś takiego nie wchodzi w grę.

152 Ostatnio edytowany przez NiobeXXX (2011-11-06 12:46:32)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Koliber napisał/a:
NiobeXXX napisał/a:

Ciągle piszemy  to samo , czy ilość partnerów ma znaczenie, czy wiele znaczy źle czy dobrze, czy dziewica, czy prawiczek i  ciagle piszemy o hetero, a co jesli nasz partner jest biseksualny, jak wtedy poradzić sobie z jego przeszłością, ktróa wydaje mi sie bardziej urozmaicona niz mężczyzny mającego kilkanaście kochanek?

albo biorę tak jak jest albo nie,
i po co mi ktoś żeby sobie z nim radzić...hmm
ja w ogóle nie rozumiem tego bi czy homo jakieś single i lansowanie na siłe czy to moda taka nastała czy faktycznie tacy ludzie sie czują tym kim sa...nie wiem
dla mnie na 100% coś takiego nie wchodzi w grę.

No właśnie, bo ja jakiś czas temu poznałam takiego chłopaka, ogólnie było fajnie, chłopak przystojny w moim typie, wspólne tematy, podobne poczucie humoru. Dużo czasu spedzaliśmy na rozmowach i kiedych na gg wyznał, że jest bi (moze tak było mu łatwiej, nie wiem), powiedział, ze był z mężczyzami i kobietami a mnie coś zablokowało....i nie umiałam, przerosło mnie to, nie poradziłam sobie.
Tak, jak napisała Vinnga, bałam sie, że bedzie mu barkowało kontaków z meżczyznami, może bardziej preferuje mężczyzn w takim przypadku nasuwa sie wiele pytan.
Dla mnie to było za dużo ale wdzieczna mu jestem, ze powiedział to nim tak na serio zaangazowałam sie w to i nim zaczeliśmy współżyć seksualnie- zachował sie ok i absolutnie nie mam do niego żadnych pretensji ani żali, nadal utrzymujemy kontakt ale głównie przez gg (teraz jest moim kolegą:) i nadal fajnie nam sie rozmawia ).
Chciałam poznać wasze zdanie w tej sprawie, bo długo po jego wyznaniu myślałam, że coś ze mna  nie tak-zwykła mała bigotka jestem smile.

153

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

jak masz z nim dobry kontakt to przeciez nic z toba nie tak,
nie musicie byc od razu parą a pewne rzeczy klarują sie z czasem,
a to ze bedzie brakowało mu kontaktów z meżczyznami to moim zdaniem żadnen konkret bo patrząc z perspektywy czasu jakbyś mu nie odpowiadała(i jakby był hetero) to tez zaczął by sie ogladać za innymi kobietam...tu sie nigdy nie ma pewnosci 100%wej
czasami dobrze jest poddac takie znajomosci próbie codziennosci,
czyli jak jest dobrze to dobrze i nic na siłe...

154

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Koliber napisał/a:

jak masz z nim dobry kontakt to przeciez nic z toba nie tak,
nie musicie byc od razu parą a pewne rzeczy klarują sie z czasem,
a to ze bedzie brakowało mu kontaktów z meżczyznami to moim zdaniem żadnen konkret bo patrząc z perspektywy czasu jakbyś mu nie odpowiadała(i jakby był hetero) to tez zaczął by sie ogladać za innymi kobietam...tu sie nigdy nie ma pewnosci 100%wej
czasami dobrze jest poddac takie znajomosci próbie codziennosci,
czyli jak jest dobrze to dobrze i nic na siłe...

Jako kolega (bo przyjaciel to za  dużo powiedziane) jest super, ale jako kochanek...w takim zwiazku  nie byłabym jego taka pewna, tym bardziej ze nasza znajomosc trwa juz jakis czas i nieraz rozmwaimy o seksie..a on lubi urozmaicenia  i chyba bardziej podnieca go seks z mężczyną (czesciej mi o tym opowiada), miał zdecydowanie wiecej kontaktów z meżczyzami niz z kobietami- czasem podejrzewam ze jest zakamuflowanym gejem.

155

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Mój chłopak, z którym jestem 2 lata przede mną nie był w żadnym poważnym związku, spotykał się z wieloma dziewczynami, z którymi od razu szedł do łóżka i chyba głownie po to one mu były jednak zabierał je do najdroższych hoteli, na wypady w góry na narty itd( mnie zabrał do kwatery za 30 zł, za którą sobie sama zapłaciłam) do tego chodził też do agencji towarzyskich. Kiedy zaczęłam się z nim spotykać nie zależało mi bardzo na nim bo byłam po rozwodzie( mąż znęcał się nade mną psychicznie, stosował przemoc) chciałam tylko zapomnieć o tym co przeszłam, jednak szybko okazało się, że jestem w ciąży i tak już zostaliśmy razem. Mój partner chętnie opowiadał o byłych dziewczynach jak sam je określał były to blachary i szmaty, jednak z niektórymi wciąż ma kontakt i nie potrafi się od nich odciąć. Ja nie umiem sobie przetłumaczyć że to jego przeszłość i nie powinnam do tego wracać. Jestem okropnie zazdrosna wyzywam go od kurwiarza, nie pojmuję jak można mieć tyle dziewczyn i z każdą uprawiać sex. Ja byłam tylko z byłym mężem. Czuję się od nich gorsza bo na mnie nie wydawał fortuny, w dodatku po ciąży nie wyglądam dobrze, partner mi dokucza z tego powodu mówi, że jestem kiepska w łóżku. Nie chce się ze mną ożenić. Boję się, że jestem kolejnym numerkiem na jego liście panienek, boję się, że mnie zdradzi, zostawi, wyrzuci z jego domu. Z małym dzieckiem sama bez pracy sobie nie poradzę. Czy powinnam być o jego byłe zazdrosna, dlaczego nie mogę przetrawić, że je tak samo całował, pieścił, tak samo się kochał. Czemu czuję się zagrożona, gorsza od nich. W głębi serca czuję, że tego nie zaakceptuje dlatego oddalam się od niego poniekąd trochę się go brzydzę i nie chcę chyba z nim być a;e z drugiej jestem z nim dla dziecka i tak codziennie pełnię obowiązki kury domowej, którą ze mnie zrobił, a wieczorami sama w pokoju płaczę. Co mam robić?

156

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
busiu napisał/a:

...jeśli tak, to wolelibyście partnera bardziej czy mniej doświadczonego od siebie?

Czy jest coś, czego nie potrafilibyście zaakceptować z przeszłości partnera (np. trójkąt, seks grupowy, prostytucja, zbyt duża ilość jednonocnych przygód, seks bez miłości, no co tam Wam przyjdzie do głowy)?

Ja do tej pory byłam zwolenniczką seksu tylko z miłości, długo utrzymywałam celibat wbrew pożądaniu, "nie rozmieniałam się na drobne", a teraz mam wątpliwości, czy to w ogóle miało sens. Może trzeba było szaleć, próbować, wyszumieć się? Mój chłopak wcale nie ucieszył się z tego, że tak dbałam o swoją cnotę, wręcz przeciwnie- stwierdził, że to nie ma dla niego znaczenia czy miałam przed nim kogoś, czy nie.

Jak to jest z Wami?

Nie ma to dla mnie znaczenia, dopóki Partnerka nie była gwiazdą porno. Przeszlość przecież nie musi mieć wpływu na teraźniejszość. Cnotka może stać się niewyżytą nimfomanką, dziewczyna która co weekend się puszczała w klubie, może stać się aseksualna.

157

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

No to może z TV.   Była kiedyś taka audycja.  Prostytutka, która miała dość tego i postanowiła założyć rodzinę.  Kto może powiedzieć,  że taka osoba się kiedyś udzielała publicznie???
Podobno one są dobrymi żonami wg. seksuologa.
No i jest kwesja lasu i tego wilka co go tam ciągnie. 
Czy facet pozna raz od korkoawną? wątpię a ona się nie przyzna.

158

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Czy ma znaczenie? I tak i nie...
Tzn kazdy z nas ma swoja przeszlosc w chwili '' zwiazku'' i chcialabym o niej wiedziec i sama tez nie ukrywam tego w zwiazku.
Sex jest dla mnie wazny( ale nie najwazniejszy podkreslam) ale bardzo wiele par przez niego sie rozstalo.
Nigdy bym nie zwiazala sie z tzw babiarzem , ktory zmienial co tydzien kobiety do sexu jak rekawiczki i traktuje sex tak lekko zeby go uprawiac ''jako nic nieznaczacy'' oraz z facetem ktory uprawial sex z drugim facetem.

159

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Zwiazek dwojga ludzi , ludzi nie skalanych zlymi doswiadczeniami w domu, nie molestowanych przez sasiada, wychowanych przez dwoje rodzicow, bez alkocholizmu i przemocy domowej, ludzi ktorzy jako dzieci i dorastajace nastolatki mieli wlasciwy przyklad to zwiazek partnerski. Pelen zrozumienia, wzajemnego wyczucia potrzeb, czasem klotni ale takich ktore wiecej wnosza niz niszcza, to zwiazek bez wstydu i zwiazek szczery, bez patologicznej zazdrosci i strachu o postrzeganie nas przez partnera.

tyle o zwiazku dwojga ludzi o szczesliwym dziecinstwie, ludzi inteligentnych emocjonalnie.

rzeczywistosc wyglada niestety czesto inaczej, wynosimy z domu zle wzorce, spotykamy na swojej drodze kogos kto wyniosl zle wzorce, spotykamy towarzystwo ktore nasiaknelo zlymi wzorcami itp. czlowiek jest jak pies, ktory dobrze wychowany nie rzuca sie na inne psy tylko panuje nad soba, wychowany przez osobe nie konsekwentna i majaca problemy ze soba bedzie nerwowy, agresywny. To dosc grube porownanie to tylko przyklad jak ksztaltuje nas dziecinstwo i nasze otoczenie.

Znam wiele osob ktore maja tzw. szczescie w milosci i takie ktore tego szczescia nie maja. Sam tego szczescia nie mam i zaraz wam powiem dlaczego.
Pierwsza grupa osob z reguly pochodzi z domu gdzie wszystko spelnialo kryteria dobrego domu, sa tez wyjatki ale z tego co obserwuje mialy to szczescie i trafily na wspanialych ludzi ktorzy swoja osoba uzupelnily pewne deficyty, choc i tutaj uwazam, ze ryzyko rozpadu jest wieksze.

Druga grupa to ludzie z pewnymi deficytami, kompleksami, potrzeba milosci a jednoczesnie lekiem przed bliskoscia, ludzie nie posiadajacy umiejetnosci odpowiedzenia sobie na pytanie czego chca w danym momencie. Czesto ludzie ci sa inteligentni, towarzyscy jednak czegos im w zyciu brakuje.

pierwsza grupe pomijam gdyz z reguly ludzie ci nie wiaza sie z byle kim tylko po to aby z kims byc, nie traca czasu na milostki i nie wchodza w seksualne relacje z nieznajomymi a nawet jesli zrobia ktores z powyzszych to po jednej, dwuch takich przygodach madrzeja i nigdy wiecej tego nie powtarzaja. W imie wlasnego szczescia i szanowania swojego czasu i energii oraz co najwazniejsze szanowania swojej psychiki.

druga grupa, czesto okreslajaca siebie jako swiadoma siebie, dojrzala, doswiadczona itp to ludzie ktorzy nie widza swojej przyszlosci, ulegaja instynkta i szamocza sie w swoim zyciu tu i teraz czesto cierpiac, nie rzadko przezywajac chwile ekstremalnego uniesienia choc na koncu prawie zawsze spadajac z wielkim hukiem na samo dno wlasnego ja.

Skupie sie na drugiej grupie gdyz wlasnie ona lezy mi na sercu i nawiaze do tematu calego watku, czy przeszlosc ma znaczenie ( dla was czyli dla waszej psychiki jak i fizycznie dla was jako osoby, waszego szczescia i przyszlosci )
Wspomne jeszcze o pierwszej grupie gdzie dziewczyna czy chlopak maja na koncie kilku partnerow i jest to calkowicie normalne. Jesli czlowiek jest sam w sobie inteligentmy to takie doswiadczenia moga mu w zyciu pomoc, mowie tutaj o sytuacji gdy osoba ma pierwszego partnera w wieku powiedzmy 17 czy 20 czy wiecej lat, w tamtym momencie swiata nie widzi poza ta osoba, po kilku latach okazuje sie ze to uczucie nie wytrzymuje proby czasu. w wieku np. 20 lat na studiach poznaje kolejna osobe, tworzy sie miedzy nimi milosc, sa ze soba np rok czy dwa jako para, znow sie nie udaje. Osoba taka ma pozniej jedna- dwie przygody ktore dobitnie osobie tej pokazuja ze nie tedy droga. Moze osoba ta spotyka jeszcze kogos na swojej drodze, znow okazuje sie ze to nie to. Wtedy dochodzi do niej ze niektore zwiazki rozpadaja sie bo tak naprawde nigdy nie powinny powstac. Z cala swoja madroscia zyciowa spotyka kogos wlasciwego, tworzy sie milosc i zyja dlugo i szczesliwie.

Kazdy ma prawo do bledow, doswiadczen jednak trzeba umiec wyciagnac z nich wnioski. i uwazam ze srednio inteligentna osoba nie potrzebuje 25 partnerow aby ta madrosc zdobyc ale tez nie przekreslam jak ktos mial ich kilku i madrosc wkoncu zdobyl.


Co do drugiej grupy to osoby takie latwo wchodza w tzw. zwiazki, szybko jest w nich sex, moze od tego sie zaczynaja, osoby takie lubia ekscytacje i swoje uczucie zauroczenia. Jednak kazda kolejna przygoda powoduje ze coraz bardziej oddalaja sie od swojego czlowieczenstwa (  sam pamietam jak na impreze szedlem z prezerwatywami bo celem imprezy byl sex ). Moga poznawac ludzi ktorych wydaje im sie kochaja jednak po jakims czasie okazuje sie ze cos ciagle nie pasuje. Nie moga sie w pelni oddac drugiej osobie bo sa zazdrosne o przeszlosc, obawiaja sie o przyszlosc, porownuja do bylych w sprawach zyciowych jak i seksualnych itp.
Kazde doswiadczenie pozostaje w naszej glowie i kazde doswiadczenie pokazuje nam jak latwo o jeszcze kolejne. Zmierzam do tego ze osoby ktore maja na koncie wiele kontaktow bez milosci, przypadkowych, czy krotkich pseudozwiazkow sa bardziej narazone na niestabilnosc ich nawet najbardziej wysnionych zwiazkow. Kazdy problem przeciez mozna rozwiazac rozstaniem czy zdrada bo to takie proste, zawsze przeciez mozna znalezc kogos lepszego.

Byc moze wypowiedz ta stala sie zbyt wielowatkowa i powoli gubie glowna mysl wiec pozwole sobie na podsumowanie i zakonczenie.

Wielu partnerow seksualnych ( 4 dlugie zwiazki na koncie i przygoda po pijaku w wieku 26 lat to nie wielu partnerow,  pod warunkiem ze ma sie swiadomosc ze nie tedy droga i szczescie to nie sex co tydzien z kims innym tylko inwestowanie w milosc dla jednej osoby, nie wazne czy cycki jej oklapna czy jemu wypadna wlosy, pomijam oczywiscie skrajne zaniedbanie i obrzydzenie tym wywolane ) czlowieka swiadczy o jego niedojrzalosci, braku stabilnosci emocjonalnej i nikt mi nie wmowi ze jest inaczej i ktos kto mial 25 partnerow na koncie jest wielce uksztaltowany.  Sex to nasza najwieksza intymnosc i powinna byc konsumowana z kims nam najblizszym. Ciezko przekonac do tych uniwersalnych prawd kogos kto mysli inaczej, musi do tego dojrzec.



Ze swojego doswiadczenia powiem tylko, ze wiele partnerek seksualnych na moim koncie a bylo ich 12 z czego 2 z milosci to skaza ktora poznstanie na zawsze, to pewnosc ze zawsze znajdzie sie kogos na sex i mniejsza stalosc w zwiazku, wieksza sklonnosc do zdrady i klamstwa. Wieksza zazdrosc o partnera wywolana naszymi wyczynami, wieksza sklonnosc do obrazania i absurdalnych oskarzen, sklonnosc do obrazania sie o przeszlosc.

oraz na koncu najwazniejsza sklonnosc to WCHODZENIE W ZWIAZKI KTORE  NIGDY NIE POWINNY SIE ROZPOCZAC BO Z GORY SA SKAZANE NA NIEPOWODZENIE

tyle w temacie, wasz partner z 20 na koncie moze wam nie przeszkadzac albo tak sie wam wydaje ale prawda jest taka, ze prawdopodobienstwo przetrwania tego zwiazku przez lata jest nikle.

160

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

W sumie jest cos w tym co napisal moj poprzednik.
Coz ja nie mam zbyt duzego doswiadczenia, bo tylko dwoch partnerow seksualnych a mam 24 lata. Ale po prostu nie ineteresowaly mnie przygody lozkowe chociaz musze przyznac mam bardzo duzy temperament, ale seks przygody nigdy mnie nie krecily wrecz przeciwnie sa dla mnie w ogole nie atrakcyjne.
Moj aktualny chlopak nie mial nikogo przede mna i w lozku dogadujemy sie bardzo dobrze, bo ufamy sobie i potrafimy byc ze soba na milion roznych razy i nie jest nudno:). Ale coz ja jestem dosc konserwatywna jesli chodzi o przygodny seks, ale gdy chodzi o ta bliskosc z osoba ktora kocham to jest wrecz szalenie.
A co do pytania w temacie niepotrafilabym byc z kims kto mial wiele partnerek. Zreszta takie lowelasy zawsze mnie odrzucaly. Zreszta za piekna to nie jestem wiec mam od takich typkow spokoj:).
No ale tez istnieja osoby, ktore po prostu nie potrafia byc w zwiazku, zawsze beda zdradzac albo zrywac, bo jak naisal to poprzednik tak jest najlatwiej. Nie brac konsekwencji i uciekac, bo lepiej zaczac od nowa niz cos odbudowac. Tylko takie osoby sa strasznie samotne i zawsze beda uciekac przed soba. Ale nie mnie ich osadzac, kazdy jest inny.
Coz ja naleze do osob nie modnych, bo nie puszczalam sie i w sumie dobrze mi z tym, bo teraz poznaje swoja intymnosc z kims kogo kocham i przed kim nie musze sie ukrywac ze swoimi pragnieniami.

161 Ostatnio edytowany przez Herugaa (2014-08-14 19:26:08)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Odpowiadając na pytanie - nie ma znaczenia.

Znaczenie ma to, żeby był przebadany i zdrowy...

I żeby dobrze spędzało mi się z nim czas.

I żeby miał doświadczenie/potencjał/otwartość na mnie - zwał, jak zwał wink

Wyżej wymienione warunki + zgoda dotycząca kształtu relacji to w sumie przepis na udane partnerstwo.

162 Ostatnio edytowany przez gothka (2014-08-16 16:47:07)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Kiedyś doświadczenie seksualne potencjalnego partnera (a raczej jego brak) miało dla mnie bardzo duże znaczenie. Uważałam, że skoro seks, to tylko będący dopełnieniem uczuć, miłości, jej ukoronowaniem. Na pewno nie z byle kim i nie byle jak.
Dziewictwo straciłam w wieku 19 lat, ze swoim obecnym partnerem. Był (jest wink) starszy o rok ode mnie. Dla niego również był to pierwszy raz. Doszło do niego po trzech tygodniach związku. Uczucia owszem- były, ale była też i ciekawość, jak to z tym całym seksem jest... wink Dlatego z moich początkowych planów, że zaczekam z ,,tym" minimum pół roku, nic nie wyszło tongue

Życie tak się poukładało, że trafiliśmy na siebie i razem uczyliśmy się sztuki kochania. Dla mnie to piękne, że nasz seks wynika z łączącej nas więzi i zmienia się wraz z nią, z upływającym czasem. Pewne rzeczy zyskują na swojej wartości a inne zupełnie przestają mieć znaczenie.

Dziś nie uważam już, że aby było pięknie, seks musi być idealny od pierwszego razu i do końca życia z tą samą osobą wink Nigdy nie żałowałam braku doświadczenia ani mojego, ani partnera. Myślę też, że spotykając go obecnie, byłabym w stanie zaakceptować jego 2-3 wcześniejsze, seksualne partnerki.
Wszystko zależy od wieku, w jakim dwoje ludzi się poznaje. Trudno wymagać od 30-latka tego samego, co od 18-latka. Jeśli jednak liczba wcześniejszych partnerek nieco by mnie przerażała, zaczęłabym się zastanawiać, z czego to wynika. Czy facet akceptuje seks bez zobowiązań z przygodnie poznaną osobą i nie uważa go za nic złego nawet będąc w stałym związku, czy też może ma problemy z budowaniem relacji, boi się wejść w ,,coś poważniejszego" i z góry poprzestaje na samym seksie?

163

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Dla mnie przeszłość seksualna nie miała znaczenia, dopóki... nie trafiłam na to forum. big_smile Teraz ma... ale nie partnera, tylko moja. tongue

No bo, o zgrozo!, dziewicą nie jestem, lat mam 22, a czytając wiele wątków widzę, że panowie to by sobie chcieli dziewicy. Zawsze i wszędzie. I że później się taki pan dowiaduje, że panna nie dziewica i tragedyja! Trzeba na forum opisać, że jak to tak, że mu przeszkadza, że sobie nie radzi, że jak ona mogła przed poznaniem go pomyśleć o seksie z kimś innym... Powinna czekać, mając nadzieję, że taki cud, jak tenże pan, w jej życiu się pojawi i to jemu kwiat swego dziewictwa, najcenniejszy dar oddać.

Tak więc mi nie robi różnicy to, czy facet spał z kimś przede mną, czy nie. Dotąd w sumie wyznawałam zasadę, że fajnie by było szczerze o tym pogadać, w końcu żadnego powodu do robienia z tego tajemnicy nie ma. Teraz, po przeczytaniu sterty wątków na ten temat, nie jestem pewna, czy przyznałabym tak ochoczo partnerowi, że nie będzie moim pierwszym.

164 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-18 19:21:47)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Eileen napisał/a:

Teraz, po przeczytaniu sterty wątków na ten temat, nie jestem pewna, czy przyznałabym tak ochoczo partnerowi, że nie będzie moim pierwszym.

A po co zatajać? Reakcja mężczyzny na takie informacje pokaże kim naprawde jest. Trzeba dać mu sie zmierzyć z prawdą. Od razu bys wiedziała, ze cos pewnie zakompleksiony, niedojrzały.

Problem na pewno jest wtedy, gdy kobieta porównuje, wspomina, wypomina. Wtedy tak.

165

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

No nie wiem gdzie te tematy są bo nie śledze aż tak, ale z tego co zaobserwowałem to większe oburzenie wywołuje tu przeszłość seksualna faceta, który korzystał z pewnych usług i to taki facet jest skreślony z marszu niż jakieś nałogowe wspomniane szukanie dziewic. Może z jeden czy dwa takie tematy widziałem. Swoją drogą co w tym złego, że ktoś chce dziewice? Chce i już, tak jak dziewczyna niechce np. "zaliczacza" czy coś.

166

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
thepass napisał/a:
Eileen napisał/a:

Teraz, po przeczytaniu sterty wątków na ten temat, nie jestem pewna, czy przyznałabym tak ochoczo partnerowi, że nie będzie moim pierwszym.

A po co zatajać? Reakcja mężczyzny na takie informacje pokaże kim naprawde jest. Trzeba dać mu sie zmierzyć z prawdą. Od razu bys wiedziała, ze cos pewnie zakompleksiony, niedojrzały.

Problem na pewno jest wtedy, gdy kobieta porównuje, wspomina, wypomina. Wtedy tak.

Nie, nie zatajać. Ale raczej nie zaczynałabym ochoczo tematu. Jak zapyta, to odpowiem. Proste. Natomiast chyba niektóre wątki wybiły mi z głowy rojenia o szczerej rozmowie (bez oceniania, porównywania czy komentarzy, jak było pod względem doznań, zawsze myślałam o rozmowie o suchych faktach - bo mnie by tam istnienie jego partnerek, ilość i inne takie nie ruszała, nie chciałabym natomiast znać zbyt wielu szczegółów dotyczących samego aktu).

167

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Mój facet uważa, że dobrze, że miałam bogate życie seksualne przed nim, wiem czego chcę, znam się na rzeczy i nie przychodzą mi do głowy głupoty (typu, jak to jest być z kims innym).

To samo podejście z mojej strony, dopóki nie widzę, nie wiem jak wyglądają i ile ich w rzeczywistości było. Po prostu były, sprawa zamknięta. Chociaż czasem jak się zagalopuje w szczerości, słuchanie o tym jak za starych czasów się obudził w nocy pijany i zobaczył na sobie 20 lat starszą kobietę i że sprawy zakończyły się pomyślnie - trochę przeraża.

Trójkąty, czy inne kombinacje w ogóle nie wchodzą w grę. Umarłabym z zazdrości i rozszarpała na strzępy.
Może to i śmieszne, ale śnilo mi się, że mój facet lezał w moim łóżku z byłą dziewczyną. Nie odzywałam się do niego pół dnia ciagle mając tą scenę przed oczami. Nie mogłam się pozbyć złości i żalu.

168

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

dla mnie to nie ma znaczenia. znaczenie ma czy jest zdrowy. a co i z kim robił przede mną mnie niezbyt interesuje. mogę wiedzieć, ale równie dobrze mogę też nie wiedzieć ile było przede mną. skoro spotyka się dwójka dorosłych osób to chyba logicznym jest, że każde z nich ma jakąś przeszłość, dziwnym i niepokojącym by było, gdyby żadnej przeszłości seksualnej nie mieli. dodatkowo, zważywszy na fakt, że zawsze spotykałam się raczej ze starszymi ode mnie facetami tym bardziej oczywistym było dla mnie, że kobiet przede mną była jakaś tam liczba.
nie wyobrażam sobie również, że facet wypytywałby mnie o moją przeszłość i za nią oceniał. mogę otwarcie mówić o swoich doświadczeniach, ale nie życzę sobie, by ktoś je wartościował.
na szczęście nie spotkałam się z czymś takim nigdy, chyba intuicyjnie jednak dobieram sobie partnerów, którzy mają do seksu i przeszłości z nim związanej staosunek taki jak ja.

169

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
branka napisał/a:

Mój facet uważa, że dobrze, że miałam bogate życie seksualne przed nim, wiem czego chcę, znam się na rzeczy i nie przychodzą mi do głowy głupoty (typu, jak to jest być z kims innym).

Tego sie nigdy nie wyprze, jak ktos ma charakter jaki ma. Moze miec 100 i znajdzie sie ten 101 z ktorym nie wiadomo jakby było, a sie za bardzo rozmarzyło.

170

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Jeśli by się przyznał, że korzystał z usług prostytutek, chociażby raz, byłby skreślony. Wg mnie do burdeli chodzą nieudacznicy, faceci bez zasad moralnych i leniwi (po co z żoną porozmawiać, skoro można zapłacić i mieć to bez marudzenia). To samo z jednorazowymi przygodami.
Natomiast duża liczba partnerów seksualnych, no to jest sprawa indywidualna. Nie zawsze się układa życie tak jak chcemy. Myślę, że do układów typu FF też bym nic nie miała.

171

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
thepass napisał/a:
branka napisał/a:

Mój facet uważa, że dobrze, że miałam bogate życie seksualne przed nim, wiem czego chcę, znam się na rzeczy i nie przychodzą mi do głowy głupoty (typu, jak to jest być z kims innym).

Tego sie nigdy nie wyprze, jak ktos ma charakter jaki ma. Moze miec 100 i znajdzie sie ten 101 z ktorym nie wiadomo jakby było, a sie za bardzo rozmarzyło.

Chodzi bardziej o ciekawość, eksperymentowanie. Sama pamiętam jak miałam 17 lat, pierwszego faceta, po spróbowaniu smaku rozkoszy nachodziły mnie myśli, jakie to jest uczucie być z kimś innym.

Czy moją przyjaciółkę, której po 6 latach związku prawie od podstawówki, coś strzeliło do głowy i chciała zostawić swojego faceta między innymi z powyższego powodu. Zawsze K. nigdy nie była na randce z nikim innym, nigdy nie kokietowała nikogo, nigdy nie była z nikim w łóżku. Czuła się jakby straciła młodość.

Kiedy masz jakieś tam doświadczenia w poważnych lub mniej związkach, spotykasz jedną właściwą osobę, jakieś wydumane pragnienia nie powodują przyćmienia mózgu.

172

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
mała199002 napisał/a:

Jeśli by się przyznał, że korzystał z usług prostytutek, chociażby raz, byłby skreślony.

No i właśnie o tym pisałem.

173

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

znow czytam, ze przeszlosc nie ma znaczenia i ze kolejne zwiazki itp.

skoro czlowiek jest raczej monogamista i prawidlowo uksztaltowany dazy do stabilizacji i posiadania potomstwa itp. to nie powinien tracic czasu na zwiazki z ktorych nic nie wyjdzie i sam nie wie czy kocha. Po co obciazac swoja pamiec kims kto do naszego zycia nie wnosi nic.

sami sobie odpowiedzcie zwolennicy tezy, ze przeszlosc sie nie liczy jakie mieliscie dziecinstwo i jakie byly wasze zwiazki. ja kochalem 2 razy, partnerek seksualnych mialem jak mowilem lacznie 12 i poza tymi 2 ktore dazylem uczuciem do zadnej nie czulem nic poza moze sympatia.

to nie byly zwiazki, mialem sex za darmo kiedy chcialem, nie poswiecalem im czasu, mialem je szeroko i gleboko w dupie, czesc z nich sie wkoncu zakochala czego juz zrozumiec nie moglem, przynajmniej w tamtym momencie.

teraz juz rozumiem, te kobiety to byly nieuksztaltowane psychicznie, czesto z obciazeniem w wychowaniu osoby. albo rodzice rozwiedzeni, albo w separacji albo nigdy nie znaly ojca.  bezmyslnie wchodzily w relacje ktore nic im nie dawaly, szybciutko bo w sumie na pierwszym spotkaniu oferowaly swoje ciala, potem jak byl sex to byly tez emocje a jako ze nie jestem brzydki i potrafie byc mily to zaczynalo im sie wydawac ze mnie kochaja.

po mnie poznawaly kolejnych i kolejnych i szczesliwego zakonczenia ja przynajmniej nie widze.  No bo niby jakim cudem osoba ktora rzucala sie na kazdego w poszukiwaniu akceptacji, zrozumienia czy moze nawet milosci moze stwozyc stabilny zwiazek.

jej aktualna milosc nie rozni sie od poprzednich, tylko byc moze teraz jest odwzajemniona. I co dalej gdy minie rok,dwa, trzy. Okazuje sie ze nie ma juz zakochania, milosci a moze milosci nigdy nie bylo. trzeba szukac dalej.  a co nie daj boze jak sa dzieci czy wzielo sie slub, trzeba sie wtedy meczyc co dzien udajac ze jest dobrze.

nadchodzi wkoncu moment po 5,10,15 latach ze osoba taka mowi dosc, dociera do niej ze stracila zycie i zdradza, odchodzi , dalej tapla sie w tym blocie zycia.

a nie rposciej choc troche ruszyc swoim mozgiem i selekcjonowac znajomosci ?
poznac osobe zanim decydujemy sie na sex, naprawde nie wiecie ze sex bardzo zmienia postrzeganie partnera ?

zamiast odejsc mowimy, ze jeszcze nie teraz, ze nie mozna go krzywdzic, on mysli to samo i tak tracicie swoj czas.

liczba partnerow ma znaczenia bo swiadczy o osobie, jesli osoba ma 20 lat i 10 partnerow to znaczy ze cos jest z nia nie tak i raczej z rownowaga psychiczna nie ma za wiele wspolnego, gdy ma 30 lat i 20 partnerow to moge powiedziec o niej to samo.

ludzie wg biologicznego zegaru i kulturowych uwarunkowan okolo 30 staja sie wpelni samodzielni, samowystarczalni, dobrze zarabiaja i gotowi sa na posiadanie rodziny. jaka rodzine zalozy osoba ktora dajmy na to od 20 do 30 roku zycia srednio co pol roku miala 1 partnera ( srednio bo mogly to byc 2 zwiazki po 2 lata, 3 po rok a reszta to przypadki z klubu )

nawet jak kogos pozna i na poczatku bedzie jak w bajce to daje sobie pindola obciac ze w 80 procentach przypadkow wszystko sie za kilka lat rozsypie.

Z prostej przyczyny, Ludzie ci nie wiedza czego chca i to zycie nimi kieruje a nie oni zyciem.

174

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

człowiek z natury nie jest monogamistą. stety niestety ale tak jest. monogamia to wymóg kulturowy.

uważasz, że osoba która miałam iluś tam partnerów ma jakiś problem i coś z nią nie tak. otóż nie do końca tak musi być. wszystko zależy od tego jak traktuje seks. jeśli seks łączy z miłością i twierdzi, że nie da się tego rozerwać to tu się zgadzam. ktoś kto mówi, że kochał 10, 20 razy jest niestabilny emocjonalnie. jeśli jednak osoba umie rozgraniczyć te dwa aspekty to sytuacja wygląda już znacznie inaczej. można mieć wielu partnerów, a nie kochać nigdy, po prostu lubić seks i niekoniecznie łączyć go z ogromnymi uczuciami. wtedy nie uważam, żeby taka osoba była niestabilna, to wręcz stabilność uczuć ponad miarę

175

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Jaki znowu wymog kulturowy. Ludzie w milosci nie chcą sie dzielic. Uczucia "każą" byc monogamicznymi, by tych uczuc nie stracic i zeby traktowac sie wyjątkowo.

176

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

no nie jest to naturalne tylko wytworzone przez społeczeństwo. wciąż istnieją przecież kultury poligamiczne, gdzie też są uczucia i nikt się nie obraża. a społeczności pierwotne to już w ogóle były zupełnie poligamiczne. antropologia kulturowa to bardzo ciekawy temat, szczególnie w kontekście zwyczajów seksualnych.

177

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
LovesOfABlonde napisał/a:

człowiek z natury nie jest monogamistą. stety niestety ale tak jest. monogamia to wymóg kulturowy.

uważasz, że osoba która miałam iluś tam partnerów ma jakiś problem i coś z nią nie tak. otóż nie do końca tak musi być. wszystko zależy od tego jak traktuje seks. jeśli seks łączy z miłością i twierdzi, że nie da się tego rozerwać to tu się zgadzam. ktoś kto mówi, że kochał 10, 20 razy jest niestabilny emocjonalnie. jeśli jednak osoba umie rozgraniczyć te dwa aspekty to sytuacja wygląda już znacznie inaczej. można mieć wielu partnerów, a nie kochać nigdy, po prostu lubić seks i niekoniecznie łączyć go z ogromnymi uczuciami. wtedy nie uważam, żeby taka osoba była niestabilna, to wręcz stabilność uczuć ponad miarę

i tutaj sie zgadzam w 100 % jesli kogos droga polega na zyciu dla siebie. Jest tylko jedno ale, musi wiazac sie z osobami ktore mysla tak samo i nie dawac komus poczucia zwiazku jesli sie kogos nie kocha.

w teorii piekne ale w zyciu juz nie az tak, kazdy nawet osoba pozbawiona uczuc przywiazuje sie w jakis sposob i jest szansa, ze przy kims zostanie na dluzej.  tylko wtedy nie posiadajac uczucia do drugiej osoby i majac swiadomosc ze za jakis czas bedziemy nasz czas dzielic z kims innym krzywdzimy osobe z ktora jestesmy aktualnie.

Wiec moze powiem w ten sposob, ilosc partnerow seksualnych ma kolosalne znaczenie jesli patrzymy na perspektywe szczescia dwojga ludzi, ich milosci i jakosci zwiazku a co za tym idzie stabilnosci. Ktos kto zakochiwal sie wiele razy i mial wielu partnerow ( i tych w ktorych byl zauroczony i tych jednorazowych ) jest niestabilny i nie wytrzyma sytuacji gdy cos sie zacznie psuc lub ktos bedzie mu cos kazal, wtedy bedzie nieszczesliwy, obrazony i bedzie swojego szczescia szukal gdzie indziej, osoba taka jak dla mnie nie powinna sie wiazac tylko dalej prowadzic zycie w dawny sposob.

ilosc partnerow nie ma znaczenia jesli kogos nie kochamy i twozymy tzw. zwiazek aby miec sex i aby moc milo spedzic czas. tylko dajmy na to taka osoba w jakims tam wieku zechce stabilizacji i pozna fajnego kandydata na meza / zone, srednio bedzie ta osobe kochac ale coz, rozsadek wezmie gore i zacumuje przy takiej osobie na dobre lata.

beda dzieci, wspolne zycie i po jakims czasie tatalna frustracja i w konsekwencji rozstanie , nie bez krzywdy dla dzieci oraz osoby z ktora sie zwiazalismy.

178

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

dla mnie kluczem do sukcesu jest otwarte wyrażanie swoich oczekiwań wobec relacji, które nawiazujemy. szczerość wobec partnera to sprawa fundamentalna dla zdrowia psychicznego obu stron. jeśli chcę się z kimś spotykać dla wyłacznie dla seksu, musze mieć odwagę to powiedziec. nie ma gorszego skurwysyństwa niż obiecywanie gruszek na wierzbie po to, by ściągnąć kogoś do łóżka.
jeśli obie strony godzą się na układ, bez oczekiwań zwiazku - ok. jeśli któraś strona się zakocha - przykro mi, ale nie jest to krzywdzenie.

no i troche nie rozumiem, czemu ktos kto ma układy bez zobowiazań ma niby potem średnio kochać męża/żonę. być moze każdy w końcu trafi na kogoś, dla kogo straci głowę.

179

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

juz ci przedstawiam moj punkt widzenia, mysle ze dosc logiczny i uniwersalny wzgledem zachowan ludzkich.

jesli kogos poznajesz i jest miedzy wami to cos to mozna powiedziec ze sie zakochujecie, swiata poza ta osoba sie nie widzi, sex jest wspanialy i bardzo czesty, mozna nic nie robic byle byc w towarzystwie tej osoby a jest to ciekawsze niz wyprawa na K2, pozniej przychodzi otrzezwienie.
Hej ta osoba ma tez wady, denerwuje mnie to, to , to i to. Ona mi cos chce narzucac, chce troche wiecej siebie, wolnosci a w sumie to nie wiem po co jestem z ta osoba. Koniec zwiazku, a przeciez stracilismy glowe dla tej osoby, przezylismy chwile ktore bedziemy pamietac do konca zycia, to co poszlo nie tak.

Wiec czlowiek jest dosc delikatnym stworzeniem, gwalt w dziecinstwie niszczy komus zycie, rozwod rodzicow, smierc bliskiego, utrata nogi itp.
Nasza psychika, wrazliwosc ma moim zdaniem swoj limit i z czasem w wyniku doswiadczenia zbyt wielu bodzcow zwyczajnie sie tepi.

Mowia ze pierwsza milosc jest najsilniejsza, z reguly pamietamy pierwszy raz, pocalunek, jazde samochodem czy pierwszy lyk alkocholu. Narkomani mowia wrecz ze liczy sie tylko pierwszy strzal, pozniejsze to tylko proba pogoni za tym co bylo pierwszy raz. Abys mnie zle nie zrozumiala, nie gloryfikuje pierwszej milosci tylko uwazam ze majac wielu partnerow po pierwsze pokazujemy to ze jestesmy zagubieni i nie wiemy czego chcemy a po drugie gdy juz nawet wydaje nam sie ze to znalezlismy to jest to nie trwale bo nasza wrazliwosc jest nie taka jak gdy bylismy niewinni.

Gdy mielismy wielu partnerow duzo latwiej odejsc od aktualnego bo przeciez latwo znajdziemy kogos innego. tak mozna zmieniac cale zycie, finalnie w wieku 60 lat palnac sobie w glowe z zalu ze zmarnowalismy zycie.

180

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Uczucie takie jak miłość jest egoistyczne, bo chce się partnera tylko i wyłącznie dla siebie. To zupełnie normalna sprawa i nie idzie często w parze z emocjami seksualnymi.
Niemniej mając do wyboru partnerkę która miała 20stu a partnerkę która miała 2 to bezpieczniej i mądrzej wybrać partnerkę z mniejszą ilością seksualnych eskapad na koncie. To zupełnie logiczne.
Partner uzupełnia, z partnerem układa się plany, są emocje, jest uczucie. Nadmierna ilość partnerów seksualnych budzi tylko problem.
Niemniej to kwestia spojrzenia na seks - dla jednych jest czymś wyjątkowym, wartością, dla innych niczym, jak zjedzenie bułki. Osobiście to stawiam na wartościowość, na jakość a nie ilość wink

181

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Co to są "układy typu FF"?

182

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

fucking friends. seks bez zobowiązań, ale jednak będący jakąś relacją między osobami, które się lubią ale niekoniecznie chcą jednak ze sobą być.

183

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

FF istnieje ale w 99 % przypadkow tylko dla jednej strony.

czy tego chca zwolennicy dojrzalosci emocjonalnej i teorii " ilosc sie nie liczy "  sex zawsze zbliza ludzi w jakis sposob, inaczej sie patrzy na taka osobe i czasem pojawiaja sie glupie mysli. moze to cos wiecej niz FF  ?

kazda absolutnie kazda dziewczyna z ktora mialem do czynienia wiecej niz raz po kilku razach przejawiala cechy zakochania, dwie najbardziej oporne nie chcialy tego pokazac ale i tak wkoncu pekly.

Bogate zycie seksualne zabiera nasza wrazliwosc i realnie zmniejsza szanse na szczescie w przyszlosci, ale co to ma za znaczenie gdy sie ma 25 lat, przeciez wolno, moje cialo, moje emocje itp bzdety.

z moich rozmow z osobami po rozwodach wynikalo ze co najmniej jedna ze stron miala wielu partnerow i najczesciej problemy w dziecinstwie.

184 Ostatnio edytowany przez LovesOfABlonde (2014-08-22 13:20:37)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

natoiast brak życia seksualnego przyczynia się do frustracji i niezadowolenia. co więc począć, szczególnie kiedy w związku się nie jest, a na seks ma się ochote?

no i skąd wziąłeś to 99%. sam jakieś badania prowadziłeś?

185

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

z moich doswiadczen oraz rozmow z kolegami i kolezankami, zawsze jesli relacja taka trwala jakis czas jedna ze stron ( prawie zawsze kobieta ) roila sobie wizje na wielki zwiazek

186

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Dokladnie tak, kobiety seks wiaza z uczuciami, potem jest placz i lament ze wykorzystal i porzucil.

187

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

kobiety to, mężczyźni tamto.... no nie do końca tak jest. jedni i drudzy są różni. mam doświadczenie w takich relacjach i jeśli ktoś się zakochiwał i oczekiwał czegoś więcej to nie byłam to ja. także nie zawsze to kobiety muszą z wielkij miłości, a faceci z potrzeby. nie generalizujmy

188

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
LovesOfABlonde napisał/a:

kobiety to, mężczyźni tamto.... no nie do końca tak jest. jedni i drudzy są różni. mam doświadczenie w takich relacjach i jeśli ktoś się zakochiwał i oczekiwał czegoś więcej to nie byłam to ja. także nie zawsze to kobiety muszą z wielkij miłości, a faceci z potrzeby. nie generalizujmy

wybacz za brutalnosc ale pewnie dlatego jestes sama i nie do konca szczesliwa, ide o zaklad ze rodzice byli po rozwodzie albo wychowalas sie bez ojca.

i to nie jest atak, bardziej ciekawosc

189 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-08-23 17:36:59)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Nie do konca. Znam "męską" kobiete, która po prostu nie czerpała przykładu z matki i była wychowywana tylko przez ojca. Dzis jest bardzo silna, zaradna, no i grzmoci sie na potęge bez uczuć wyższych smile Matka zawsze była tą "w kącie" w jej rodzinie. No i ta kobieta oczywiscie nigdy nie moze stworzyc zdrowego, trwałego związku.
Aczkolwiek czesto sie sprawdza, ze te zimne kobiety to raczej kwestia jakis problemow, tak jak zbyt ciepli mezczyzni hetero - np ktorzy nie mieli przykładu u ojca. Człowiek jest dosc plastyczny i zaczyna krakać jak te wrony w które wszedł, więc jesli przebywa od początku tylko z typowo babskim towarzystwie to tez mu sie nawyki zmieniaja. I tez zauwazylem, ze kobiety ktore oddzielaja uczucia od seksu wolą męskie towarzystwo, tak ogólnie. Wiadomo, nie tyczy sie to wszystkiego i wszystkich, ale coś tam w zyciu obserwowałem kiedyś i mozna to potwierdzic kilkoma historiami tutaj.

190 Ostatnio edytowany przez kammiś (2014-08-24 02:54:36)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Mhm... a my o tym wlasciwie nie rozmawiamy. mialam wczesniej 2 zwiazki, 2 stalychych partnerow. raz zdarzylo mi sie miec ltotsza znajomosc ktora opirrala sie prawie tylko i wylacznie na seksie.
wiem, ze on jest bardziej doswiadczony bo mial. wiecje zwiazkow.
Co by mi przeszkadzalo?
Wiele partnerek -nie
przygody na jedna noc - mysle ze nie , w czasach studenckich chlopacy robia rpzne glupie rzeczy
seks z prostytutka - jakis tam dyskomfort moze by byl, ale nie rzucilabym go z tego powodu, wazne zeby teraz tego nie robil
mialabym watpliwosci gdybym wiedziala ze dopuscil sie zdrady - ale jezeli mial przygody koedy byl wolny, to ok
Wazniejsza jest dla mnie wlasnie ta wiernosc i lojalnosc niz przygody za czasow nycia singlem.
ja w sumie nawet nie wiem jak taka rozmowa mialaby wygladac."kotus, bylam w 2 zwiazkach w ktorych byl seks, w jednym facetem 6 razy spalam bez zwiazku, a ty z kim sypiales?"... no nie wiem, wypytywanie o takie rzeczy niezreczne by dla mnie bylo. o ile sama nawet chetnie bym mu powiedziala (bo nie chce miec przed nim tajemnic) to wupytywac byloby mi glupio i szczerze mowiac nie ma dla mnie znaczenia ktora jestem wazne zebysmy teraz byli sobie wierni

191

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
pawelnowak napisał/a:
LovesOfABlonde napisał/a:

kobiety to, mężczyźni tamto.... no nie do końca tak jest. jedni i drudzy są różni. mam doświadczenie w takich relacjach i jeśli ktoś się zakochiwał i oczekiwał czegoś więcej to nie byłam to ja. także nie zawsze to kobiety muszą z wielkij miłości, a faceci z potrzeby. nie generalizujmy

wybacz za brutalnosc ale pewnie dlatego jestes sama i nie do konca szczesliwa, ide o zaklad ze rodzice byli po rozwodzie albo wychowalas sie bez ojca.

i to nie jest atak, bardziej ciekawosc

Ale skąd to założenie? Bo napisała, że kobiety nie zawsze oczekują wielkiej miłości i wchodzą w relacje z miłości? Przecież to jest oczywista oczywistość.
Moi rodzice bardzo się kochali (nie zawsze było między nimi różowo, potrafili się kłócić, ale kochali się bardziej niż większość znanych mi par z kilkudziesięcioletnim stażem), tata mnie też bardzo kochał, nigdy mnie nie uderzył a krzyknął na mnie raz w życiu, a też nie każdy związek miałam z miłości wielkiej. Zresztą trudno, żeby było inaczej, bo ja do miłości bardzo poważnie podchodzę i żeby dojść do tego, czy kocham, czy nie, to potrzebuję rok-dwa lata. tongue

Dla mnie osoby, które mówią o wielkiej miłości po miesiącu znajomości są nie do końca poważne i dojrzałe.

192

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
pawelnowak napisał/a:
LovesOfABlonde napisał/a:

kobiety to, mężczyźni tamto.... no nie do końca tak jest. jedni i drudzy są różni. mam doświadczenie w takich relacjach i jeśli ktoś się zakochiwał i oczekiwał czegoś więcej to nie byłam to ja. także nie zawsze to kobiety muszą z wielkij miłości, a faceci z potrzeby. nie generalizujmy

wybacz za brutalnosc ale pewnie dlatego jestes sama i nie do konca szczesliwa, ide o zaklad ze rodzice byli po rozwodzie albo wychowalas sie bez ojca.

i to nie jest atak, bardziej ciekawosc

to byś przegrał ten zakład. moi rodzice są najszczęśliwyszym zwiazkiem, jaki widziałam. wychowywali mnie wspólnie, a mój ojciec był i jest bardzo obecny w moim życiu. także słabo ci idą te analizy psychologiczne.
nie szukam w życiu wielkiej miłości (sama też mnie nie znalazła), ale to nie powód bym nie wchodziła w żadne relacje przecież. nie jestem kochliwa i nie mam z tym problemu.
proponuję zatem zająć się czymś innym niż analizowanie psychiki kobiet.

193

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Nie ma znaczenia.

194

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Nie znam żadnego faceta, dla którego nie ma znaczenia ilość seksualnych partnerów kobiety swej, jak również nie znam kobiety, która by nie pytała o ilość partnerek przed nią. Czysta ciekawość choćby to powoduje, umiejętności seksualne, to wszystko nie bierze się z kosmosu.

Uważam, że im mniej partnerów seksualnych było tym lepiej dla związku. To coś w stylu - zjadłam 20 rodzaji czekolad, były pewne co smakowały idealnie, super, ale ciekawe jak będą smakować te których nie znam jeszcze? Takie poszukiwanie ideału, którego nie ma...

195

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Remi napisał/a:

Nie znam żadnego faceta, dla którego nie ma znaczenia ilość seksualnych partnerów kobiety swej, jak również nie znam kobiety, która by nie pytała o ilość partnerek przed nią. Czysta ciekawość choćby to powoduje, umiejętności seksualne, to wszystko nie bierze się z kosmosu.

Jasne, że zapyta się z ciekawości - ale to, że ta kwestia ciekawi, nie znaczy, że ma faktyczne znaczenie. Ja np. informację na temat ilości partnerek traktuję raczej jako fakt - ot, jak każdy inny, np. imię matki czy wakacje w Egipcie. Inne rzeczy są dla mnie ważne w związku i na inne zwracam uwagę.

Posty [ 131 do 195 z 420 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024