netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Wrak człowieka w fotelu...

168 odpowiedzi15 163 wyświetleniazałożony przez sammmy, 07.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wrak człowieka w fotelu...

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 169 z 169 ]

131

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Przeczytałem tą całą historię... i na swój sposób rozumiem autora tego wątku.
Przezywam cos zupełnie podobnego (brak nadziei, samotność) poza myślami samobójczymi...
Chociaz też cierpię to tak daleko jeszcze nie dotarłem, chociaż mam takie dni podobne do niego, kiedy człowieka ogarnia zupełna beznadziejność..

132 Ostatnio edytowany przez Anula70 (2011-08-19 16:25:33)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Dunkis nie jeździj po Sammmym jak po łysej kobyle nie wiesz co Ciebie może w życiu spotkać.

Życie to nie bajeczka zdarzają się momenty załamania każdy jest inny i inaczej reaguje na stres lub sytuację podbramkowe.

Potrzebował wyrzucić to co go w dołku gniecie raczej nie potrzebował współczucia myślę ale mogę się mylić że chciał odreagować rozczarowanie i porozmawiać z całkiem obcymi osobami nie zawsze rodzina i przyjaciele są miarodajni w swoich opiniach czasem obce osoby mogą lepiej zanalizować sytuację bo nie znają obu stron i z żadną z tych osób nie łączy nas postronnych żadna relacja.

Po za tym łatwiej jest obdzielić kogoś dobrymi radami niż poradzić samemu sobie .

133

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Anula ma rację.
Poczytaj sobie wszystkie posty Sammiego... Ten facet musi byc w tej chwili totalnie zdruzgotany...
Kiedys był, powiedzmy - na szczycie, teraz jest na samym dnie. Znam to z autopsji...
Ja staram się mimo wszystko podnieść... on nie może. Mam go teraz skopac za to jak psa?
Nie wiem co siedzi mu w głowie...
Poczytaj mój post - ja jednak nie miałem takich mysli jak on.
Moim zdaniem,ten człowiek stoi na skraju przepaści... byc albo nie być - tak to widzę.
Ja tez cierpię ale widzę,że on dotarł chyba na sam koniec tej opadającej krzywej...

134 Ostatnio edytowany przez martyrs (2011-08-19 19:17:07)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Ta znam to z autopsji, byłem na szczycie: uczuciowym, finansowym i po 3 mc z kawałkiem wyszedłem z tego co prawda niezupełnie, bo nadal kocham, przeszłośc ,moja zone, nadal tesknie za nia ale jej juz nie ma , za tą inną i powie mwam że jest k ciężko bo jak na poczatku czlowie kmial jescze w sobie walke , nadzieje ze moze cos ale coz jak tutaj jedne forumowicz napisal czas zabija milosc zwiazek, za kilkanascie dni wracam do Wroclawia najbardziej sie obawiam zebym nie zrobil czegos glupiego i nie pojechal do niej do "naszego sklepu", ciężk ozaczynac od zera w wieku 37 lat, niedość że straciłem uczucie tak ze stabilnosc finansowa ehhh masakra tak wiec trzymaj sie Sammy ja mam gorzej od Ciebie heheh i głowa do góry

135

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
Dunkis napisał/a:

Masz racje zofia, on nie ma jaj. Kobiety nie lubia facetów bez jaj.  I nie dla tego jesteś bez jaj, że przechodzisz załamanie psychiczne - jesli tak wolisz to nazywać, po rozstaniu - tylko dla tego, że nic z tym nie robisz, ponad użalanie się nad sobą. Kobiety to czują z daleka. Autor stał się bohaterem losu poprzez bycie ofiarą, na którą się kształtuje wedle sewgo upodobania, przyciąga zainteresowanie, i nic prócz tego. Ktoś to, kiedyś ładnie ujął:

Robert Beauvais
Kobiety nie lubią bohaterów, lubią zwycięzców.

Moja podpowiedź, żadna z tych kobiet, które tu pisze, i z takim zaangażowanim okazuje współczucie, nie wybrałaby Cię na swojego partnera życiowego. Jesli tak będzie dalej będziesz stał ciągle w miejcu - a wiesz co to oznacza - o ile się nie pogrążysz, będziesz się cofał.

Ja się z tym zgadzam. Z facetami bez jaj spędziłam prawie całe życie - najpierw szanowny tatuś, potem szanowny jeszczemąż. GUPIA byłam, ale zmądrzałam. Teraz wyczuwam ich na odległość i obchodzę szerokim łukiem. Nie rokują na przyszłość.

Sammmy - wytłuściłam w cytacie Dunkisa to, co moim zdaniem najważniejsze. O to własnie chodzi. I od zmiany tego powinieneś zacząć.
Wiesz, kiedy wpełzłam na to forum - byłam na skraju przepaści. Pisząc pierwszego posta - wylewałam nagromadzony ból, frustrację, strach, poniżenie. Nie było w nim miejsca na brazyliadę, którą Ty uprawiasz... To wali po oczach, wiesz? Pachnie, a właściwie śmierdzi sztucznością. Taki emocjonalny tombak. Co bardziej doświadczeni - dostrzegają to.
Może to Twój sposób na radzenie sobie z bólem, może inaczej nie umiesz zwrócić na siebie uwagi? Nie wiem.
Przypomnij sobie proszę, co odpisałam Ci na pierwszy Twój list na prive. Pomimo, iż nie miałam żadnych informacji - wszystko to, co napisałam jest aktualne. I bardziej podobało mi się to, co mi odpisałeś, niż to miauczenie na forum.

136 Ostatnio edytowany przez marinero68 (2011-08-19 19:03:28)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

A Niekochana... to sprawia mi wrażenie takiej, za przeproszeniem... nie czułej juz na nic baby.
Tak zlodowaciałaś? Nic Cie nie rusza ani nie ruszy?
Miłość,tęsknota,potrzeba bliskości... gratuluję!
Na pewno fajnie Ci z tym... co tam zagunieni faceci, prawda? Licza sie tylko odrodzone kobiety...
Może ten LOGIN ma swoje odzwierciedlenie w życiu codziennym?
Znam takie twardo-kobiety....

137 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-08-19 20:14:54)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
marinero68 napisał/a:

A Niekochana... to sprawia mi wrażenie takiej, za przeproszeniem... nie czułej juz na nic baby.
Tak zlodowaciałaś? Nic Cie nie rusza ani nie ruszy?
Miłość,tęsknota,potrzeba bliskości... gratuluję!
Na pewno fajnie Ci z tym... co tam zagunieni faceci, prawda? Licza sie tylko odrodzone kobiety...
Może ten LOGIN ma swoje odzwierciedlenie w życiu codziennym?
Znam takie twardo-kobiety....

Tak - rozgryzłeś mnie każdą literką. Rozłożyłeś na czynniki pierwsze. WOW.
No pewnie, ze login ma odzwierciedlenie - przecież odrodzoną kobietą jestem, więc tez świadomą.
I nie wątpię, ze znasz... z widzenia.

P.S. To "za przeproszeniem" było zbyteczne - ja lubię jasny komunikat. Jak każda oświecona kobieta. Ale baba - to już słabe. Ale jestem w stanie zrozumieć, że ktoś inaczej nie umie. Tolerancyjna jestem.

Przepraszam Panów bardzo, że nie podtrzymuję dyskusji na MÓJ temat, ale dostałam ostrzeżenie od szanownej moderacji, że grozi mi BAN. Tak więc przykro mi, ale nie mogę. sad 
PANIE tez przepraszam i pozdrawiam

138

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

No comment..........

139

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Nikt nie wie, co siedzi w autorze wątku. Mozemy analizować jedynie to, o czym sammy raczył nas poinformowć.
Niesprawiedliwe jest ocenianie . A jeżeli jest w rzeczywistości tak, jak sammy opisuje ? Jeżeli rzeczywiście, ma tak totalnego doła, że nie potrafi sobie poradzić, czy w takiej sytuacji pisanie haseł w stylu " facet bez jaj " nie pogrąży go jeszcze bardziej ?

140

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Cóz niekochana jak nawet jej nick wskazuje, troszke rozgoryczona kobieta, z niską samooceną, swoje przezyłai niestety wszystkich nas mezczyzn porownuje do swojego męża, no niestety niekochana, każdy  z nas jest inny i kazdy z nas ma inna osobowosc i inny bagaż zycia

141 Ostatnio edytowany przez Anula70 (2011-08-19 19:59:52)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Nie Niekochana nikogo nie porównuje do ex ma wysokie poczucie wartości .

Dostała po dupie pozbierała jak większość kobiet na tym forum jest dosadna ale ma tez poczucie humoru .
Pisze to co myśli i nie owija niczego w bawełnę.

Niestety my kobiety po przejściach inaczej reagujemy w trakcie trwania traumy a inaczej jak wychodzimy na prostą .

Po za ty mój ex wiecznie płacze ale nic nie robi w kierunku poprawy swojej sytuacji ale to że mi powodzi się lepiej bez niego no w końcu doszło !

Tez jak Smmmy byłam w 10 letnim związku on na swoim ja na swoim niestety Pan Niezdecydowany nie docenił tego faktu że poświęciłam mu te 10 lat a w tym czasie mogłam ułożyć sobie życie inaczej z kim innym ale egoistycznie trzymał mnie przy sobie tak zwana miłością
w końcu 3 miesiące temu powiedziałam dość i nie żałuje  nie mam myśli samobójczych i nie szlocham nikomu na kołnierz .

Czyli jestem kobieta bez serca ?

142

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Ja mam inne odczucie, ale każdy czuje na swój sposób pozdrawiam anulle heheh

143 Ostatnio edytowany przez Volver (2011-08-19 20:02:05)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
martyrs napisał/a:

Cóz niekochana jak nawet jej nick wskazuje, troszke rozgoryczona kobieta, z niską samooceną, swoje przezyłai niestety wszystkich nas mezczyzn porownuje do swojego męża...

martyrs... po Twojej wypowiedzi, odnoszę wrażenie, że  nie posiadasz umiejetność czytania ze zrozumieniem... A może, przemawia przez Ciebie zwykła zazdrość, bo niekochana72 ma większe jaja od Twoich ?

144

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
Anula70 napisał/a:

Nie Niekochana nikogo nie porównuje do ex ma wysokie poczucie wartości .

.

Osoby mające wysokie poczucie własnej wartości , moim zdaniem nie zaglądają na fora tego typu. Nie czarujmy się, każdy z nas jest tutaj, gdyż przytrafiło się w życiu coś, co jest przyczyną rozterek . Te z kolei są przyczyną spadku wartości naszego ego . Szukamy pomocy. Mając i znając swoją wartość, machnęlibyśmy ręką i wyszli z tego , powiedzmy bez uszczerbku.
Nie wierzę, że niekochana72 jest tak silną kobietą, że nie ma dni, gdy sobie popłacze i zatęskni, jest normalnym człowiekiem i  tak,  jak wszyscy potrzebuje uczuć .
Jest osobą po przejściach, ma niewątpliwie doświadczenie i może, aczkolwiek nie zawsze musi dobrze doradzać.

145 Ostatnio edytowany przez Anula70 (2011-08-19 20:11:56)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Szansa nie pamiętam kiedy ostatnio płakałam użalając się na swój parszywy los .
Było minęło a życie toczy się dalej .

Każdą rade trzeba przemyśleć i wtedy dopiero skorzystać jak coś wnoszą.
Po co mi rada która nijak ma się do mojej sytuacji ?!

146

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
szansa napisał/a:
Anula70 napisał/a:

Nie Niekochana nikogo nie porównuje do ex ma wysokie poczucie wartości .

.

Osoby mające wysokie poczucie własnej wartości , moim zdaniem nie zaglądają na fora tego typu. Nie czarujmy się, każdy z nas jest tutaj, gdyż przytrafiło się w życiu coś, co jest przyczyną rozterek . Te z kolei są przyczyną spadku wartości naszego ego . Szukamy pomocy. Mając i znając swoją wartość, machnęlibyśmy ręką i wyszli z tego , powiedzmy bez uszczerbku.
Nie wierzę, że niekochana72 jest tak silną kobietą, że nie ma dni, gdy sobie popłacze i zatęskni, jest normalnym człowiekiem i  tak,  jak wszyscy potrzebuje uczuć .
Jest osobą po przejściach, ma niewątpliwie doświadczenie i może, aczkolwiek nie zawsze musi dobrze doradzać.

Ale po traumie można się podnieść otrzepać i iść dalej w życie z podniesioną głową.
Niekochana pisała, że wchodząc na forum była na dnie rozpaczy i tego nie kryje. To, że ma radykalne poglądy i jest silna nie świadczy o tym, ze brak jej wrażliwości. To, że po załatwieniu swojego problemu nie odeszła z forum to kwestia jej wyboru a nie braku poczucia własnej wartości.
Niekochana w swoisty dla siebie sposób nazywa rzeczy po imieniu - zdrada to zdrada, słabość to słabość i nie owija "g..." w złoty papierek, nie kadzi, nie podlizuje się innym forumowiczom.
A w ogóle to nie watek o Niekochanej - ona ma swój własny "15 lat w kłamstwie", więc zejdźmy z niej, bo zrobi się dziewczynie duszno smile
Przepraszam za OT.

Sammmy - zrobiłeś 1 kroczek na przód, myślisz o drugim. Zrób go.
Możesz wzorować się na silnych lub dalej tkwić w miejscu, zdecyduj co będzie dla Ciebie lepsze smile

147

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
martyrs napisał/a:

Cóz niekochana jak nawet jej nick wskazuje, troszke rozgoryczona kobieta, z niską samooceną, swoje przezyłai niestety wszystkich nas mezczyzn porownuje do swojego męża, no niestety niekochana, każdy  z nas jest inny i kazdy z nas ma inna osobowosc i inny bagaż zycia

Martyrs, a co Ty możesz wiedzieć o samoocenie Niekochanej, ciekawe?
Takie odkrycie poczyniłeś chyba nie na podstawie jej postów na tym forum. Pomyliło Ci się użycie czasów, w sensie gramatyka szwankuje.
Owszem, miała niską samoocenę żyjąc przez XX lat z facetem, który bardzo się postarał, żeby wklepać w glebę jej samoocenę, ale jak tylko otrzepała sukienusię, podciągnęla podkolanówki i poprawiła kucyki, to i samoocena się znalazła taka jak trzeba.
A to co robisz Ty nazywa się PROJEKCJĄ - czyli przeniesieniem swoich cech (zachowań) na interlokutora w celu jego zdyskredytowania. Masz problemy z samooceną, Martyrs?
Wiedziałeś, że projekcja to jedna z form słownej agresji? Pewnie nie. A Niekochana o tym się dowiedziała odbudowując swoją samoocenę w celu wygrzebania się spod dominacji werbalnego agresora właśnie.

W skład tego pakietu również wchodzi słowo "baba", dla informacji niektórych.

148

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Moja droga Tarantello, ja mam inne zdanie i myślę ze cały czas ma niską samoocene i nie zamierzam sie z Tobą kłocić kto z nas ma racje , bo Jesteś moja ukachana Tarantella i masz prawie zawsze racje . buziaki maleńka

149 Ostatnio edytowany przez Median (2011-08-19 21:59:24)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Tarantello, wspolczuje Ci. Jeden psychofag w realu, a drugi na forum...

150

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
martyrs napisał/a:

Moja droga Tarantello, ja mam inne zdanie i myślę ze cały czas ma niską samoocene i nie zamierzam sie z Tobą kłocić kto z nas ma racje , bo Jesteś moja ukachana Tarantella i masz prawie zawsze racje . buziaki maleńka

Infantylizacja interlokutora i protekcjonalizm również są formami słownej agresji.

151

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
Median napisał/a:

Tarantello, wspolczuje Ci. Jeden psychofag w realu, a drugi na forum...

Mówiłam Ci - ja coś takiego wydzielam, że ... no jak te misie do miodu.

152

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Też straciłem miłość swojego życia sad
Nie widziałem świata poza Nią, zbyt późno zrozumiałem, że byłem zwykłym dupkiem i największym osłem na świecie.
Potem huśtawka - raz dobrze, nadzieja, by potem kolejny cios. Potrafiła zapisać nas na terapię małżeńską bym po 3 dniach odkrył kolejnego palanta w Jej życiu. Góra-dół, euforia-dno, piękny świat-życie bez sensu. Przemęczyłem się tak parę miesięcy. Mijając każdy wypadek na obwodnicy przyspieszałem licząc, że w końcu to wszystko się skończy.
Jadąc do pracy mijam gałąź, na której rok temu powiesił się facet z powodu żony sad Zawsze palą się tam znicze, widocznie ktoś o nim pamięta. Niedawno chciałem zatrzymać się, pomodlić, ktoś jednak kręcił się wokół więc pojechałem dalej. Gdy przejeżdżam zastanawiam się, dlaczego ten ktoś był tak zdesperowany? Co takiego wydarzyło się w jego życiu?

Brakuje mi jego odwagi... ale też znalazłem cel. Całkiem przypadkiem, w zwykły dzień który nie zapowiadał nic szczególnego. Pojawiła się ONA, z cudownym uśmiechem, zawsze wesoła, potrafiąca mówić godzinami, przejechać całe 3miasto bo mam właśnie doła i proszę o 15 minut rozmowy. Kobieta-ideał, z jedną wadą... mężatka sad
Do czego zmierzam? Istnieje inne życie, lepsze, normalne, takie o którym marzysz. To może spotkać każdego, nie wiadomo jak i kiedy.
Dla NIEJ jechałem do Olsztyna... by móc pospacerować chwilę po parku, dla NIEJ przestałem zastanawiać się czy rozbić o to czy o tamto drzewo. Zwiedziłem z NIĄ wystawę Kieślowskiego i to była najpiękniejsza godzina z ostatniego miesiąca mojego życia.
Związek (jeśli tę znajomość można tak nazwać) bez perspektyw... ale żyję, marzę, dni mają sens, a ja śmieję się i w końcu odzyskałem dawną radość.

Tak jak po bessie nadchodzi hossa, tak życie potrafi zmienić bieg... i stanie się to nagle, któregoś zwykłego dnia smile

153 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2011-08-19 23:12:45)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
Tarantella napisał/a:

Owszem, miała niską samoocenę żyjąc przez XX lat z facetem, który bardzo się postarał, żeby wklepać w glebę jej samoocenę, ale jak tylko otrzepała sukienusię, podciągnęla podkolanówki i poprawiła kucyki, to i samoocena się znalazła taka jak trzeba.
.

Tarantello wytłumacz mi dlaczego uważasz, że po wklepaniu w glebę samooceny dorosłej kobiety podnosi się  samoocena dziewczynki  i jeszcze piszesz, że jest taka jak trzeba ( no ta samoocena oczywiście).

154

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
zofia282 napisał/a:
Tarantella napisał/a:

Owszem, miała niską samoocenę żyjąc przez XX lat z facetem, który bardzo się postarał, żeby wklepać w glebę jej samoocenę, ale jak tylko otrzepała sukienusię, podciągnęla podkolanówki i poprawiła kucyki, to i samoocena się znalazła taka jak trzeba.
.

Tarantello wytłumacz mi dlaczego uważasz, że po wklepaniu w glebę samooceny dorosłej kobiety podnosi się  samoocena dziewczynki  i jeszcze piszesz, że jest taka jak trzeba ( no ta samoocena oczywiście).

Bo szukamy w sobie dziecka, Zofio. Nie kobiety - walca, nie strong women, tylko dziecka, bo się zagubiło przy wdeptywaniu w ziemię. Nie niedojrzałości dziecka, ale radości życia, cieszenia się chwilą, potrzeby, żeby ktoś się zaopiekował czasami.
Szukamy dziewczynki o świeżym, nieskażonym przeszłością spojrzeniu na świat. I właściwej samoocenie.

155 Ostatnio edytowany przez zofia282 (2011-08-20 01:15:51)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
marynarka napisał/a:

Bo szukamy w sobie dziecka, Zofio. Nie kobiety - walca, nie strong women, tylko dziecka, bo się zagubiło przy wdeptywaniu w ziemię. Nie niedojrzałości dziecka, ale radości życia, cieszenia się chwilą, potrzeby, żeby ktoś się zaopiekował czasami.
Szukamy dziewczynki o świeżym, nieskażonym przeszłością spojrzeniu na świat. I właściwej samoocenie.

Ja nie szukam w sobie dziecka ja szukam w sobie siły. Być silną kobietą to nic złego. No właśnie......powinnyśmy podnosić się jako dorosłe i mądrzejsze o przeżycia, przemyślenia. Myślę, że to nieszczęście być radosnym, czekającym na opiekę dzieckiem w wieku od 30-tki w górę. Czy dorosła kobieta nie może być szczęśliwa, radosna?! To my dorosłe kobiety powinnyśmy opiekować się, bo mamy dzieci, które potrzebują tej opieki a nie czekać aż ktoś nami się zaopiekuje. Wydaje mi sie, że silna kobieta to właśnie ta która nie potrzebuje opieki.
Moje podnoszenie zaczęło się od chwili w której zdałam sobie sprawę, że zamiast dawać wsparcie swoim dzieciom to ja potrzebuję tego wsparcia .......przepłakałam kilka godzin........ bezsilność, niemoc, bezradność.....no właśnie.... jak dziecko.Od tamtej chwili minęło już trochę czasu i na pewno jestem silniejsza ale nadal nieradząca sobie....... .  Tak zaczynam to widzieć , że podniosłam się poprawiłam sukienusię, podkolanówki i kucyki i nie radzę sobie z życiem, z emocjami. Dziecko nie umie rozwiązać swojego problemu więc siada " w fotelu" i płacze.
   Dlaczego szukamy w sobie dziecka - dzieci są bezradne ......

156

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Anula70, nikomu nie życzę cierpienia. Sam od mojej miłości dostałem w dupę. Kiedyś gdy rozstałem się z miłością swojego życia, zakupiłem arsenał wszelakiego alkoholu, by się upić. Stało przez trzy miesiące nietknięte, a potem rozeszło się od okazji do okazji, przez rok. Sammy, no cóż, wolałabyś żebym po nim nie jeżdził...... Kiedy żona powiedziała, że odchodzi, bo ma kogoś, walczyłem.... i sie udało. Nie chodzi że mnie się akurat udało, choć było beznadziejnie, chcę napisać tylko, że życie toczy się dalej. Stanie to cofanie się, a to stanie w miejsu. Jeżdziłem tylko po nim, bo od początku widać było, że taki z niego samobójca jak z koziej dupy trąba. Ale kręcił się wokół tego i zbierał waszą litość do swojego koszyczka. Żal mi było tych osób, które go karmiły swoimi tekstami. To, że chciali mu pomagać i pomagali - chwała im za to, ale to, że wykorzystał by Was zwabić tego iż myśli o trgnięciu się na swoje życie, do czego ewidentnie nie jest zdolny, to zupełnie co innego.

157

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
marinero68 napisał/a:

Anula ma rację.
Poczytaj sobie wszystkie posty Sammiego... Ten facet musi byc w tej chwili totalnie zdruzgotany...
Kiedys był, powiedzmy - na szczycie, teraz jest na samym dnie. Znam to z autopsji...
Ja staram się mimo wszystko podnieść... on nie może. Mam go teraz skopac za to jak psa?
Nie wiem co siedzi mu w głowie...
Poczytaj mój post - ja jednak nie miałem takich mysli jak on.
Moim zdaniem,ten człowiek stoi na skraju przepaści... byc albo nie być - tak to widzę.
Ja tez cierpię ale widzę,że on dotarł chyba na sam koniec tej opadającej krzywej...

Podobnie jak Ty, nie wiem co mu siedzi w głowie i nie robię nic ponad To co Wy robicie. Opisuje i komentuje to o czym On pisze. Tyle, że wy wydzicie tylko jedną strone medalu. O przepraszam, Kriss, się poznała wcześniej na nim.

158 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2011-08-23 09:03:47)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
martyrs napisał/a:

Ta znam to z autopsji, byłem na szczycie: uczuciowym, finansowym i po 3 mc z kawałkiem wyszedłem z tego co prawda niezupełnie, bo nadal kocham, przeszłośc ,moja zone, nadal tesknie za nia ale jej juz nie ma , za tą inną i powie mwam że jest k ciężko bo jak na poczatku czlowie kmial jescze w sobie walke , nadzieje ze moze cos ale coz jak tutaj jedne forumowicz napisal czas zabija milosc zwiazek, za kilkanascie dni wracam do Wroclawia najbardziej sie obawiam zebym nie zrobil czegos glupiego i nie pojechal do niej do "naszego sklepu", ciężk ozaczynac od zera w wieku 37 lat, niedość że straciłem uczucie tak ze stabilnosc finansowa ehhh masakra tak wiec trzymaj sie Sammy ja mam gorzej od Ciebie heheh i głowa do góry

I to jestes to - martyrs - prawdziwy gość. dostał po dupie, ale wie , że można chce mu się ... widzicie co napisała .... trzymaj się S. mam gorzej od Ciebie HEHEHE i głowa do góry. - Takim gościem zainteresuja się kobiety. A wiecie jak to jest. jeśli sie szuka chęci do życia, zawsze się ją znajdzie, nawet mająć ostatni oddech na ustach, jeśli wciąz szuka się umartwiania, to można przeżyć tak całe życie.

marinero68 napisał/a:

A Niekochana... to sprawia mi wrażenie takiej, za przeproszeniem... nie czułej juz na nic baby.
Tak zlodowaciałaś? Nic Cie nie rusza ani nie ruszy?
Miłość,tęsknota,potrzeba bliskości... gratuluję!
Na pewno fajnie Ci z tym... co tam zagunieni faceci, prawda? Licza sie tylko odrodzone kobiety...
Może ten LOGIN ma swoje odzwierciedlenie w życiu codziennym?
Znam takie twardo-kobiety....

To się nazywa życie mój drogi - życie i doświadczenie, a nie brak czułości.
Wiesz dlaczego tak łatwo zdeptać kobietę? Niekochanej się to juz nie powtórzy - i to cała moja odpowiedź, inne będą za to ryczeć po kątach. Ty wolałbyś być po której stronie.

159 Ostatnio edytowany przez marinero68 (2011-08-23 09:09:25)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

A może widzisz to tylko z perspektywy człowieka,któremu udało się odzyskać wydawałoby się, straconą miłość?
Ale nie wszystkim się to udaje...

160

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
marinero68 napisał/a:

A może widzisz to tylko z perspektywy człowieka,któremu udało się odzyskać wydawałoby się, stracona miłość?
Ale nie wszystkim się to udaje...

Marinero, spodziewając się dokładnie takiego komentarza, żeby go uniknąć, na wszelki wypadek w swoim poście, 8:49,  napisałem o dwóch rzeczach:

- przeżyłem sytuacjię, po której mi się nie udało uratować związku - a był poważny, bo nie widziałem świata poza tą kobietą, rozstanie przypłaciłem zawaleniem studiów,
- przeżyłem sytuację, po której udało mi się uratować małżeństwo.

Mało tego dodałem "Nie chodzi że mnie się akurat udało, choć było beznadziejnie, chcę napisać tylko, że życie toczy się dalej." Więc zdaj sobie sprawę z tego, że jeżeli coś pisze, to wiem co piszę.
I jeszcze jedno. Co nieco ktoś sobie pojechal po Niekochanej. Wiecie dlaczego mężczyźni  - słabi mężczyźni, nie takich silnych kobiet, bo z łatwością moga zdominować większość z nich, pokazać, że są lepsze więcej potrafią i lepiej sobie radzą. Ale ważniejsz jest to, że potrafią obnażyć ich słabe strony. Jedynie silny mężczynza będzie taką kobiete potrafil docenić, potraktować jak partnera i cieszyć się tym, że wczymś jest lepsza - dodając jej skrzydeł, tak jak ona dodawać ich będzie swoją energią. Kobiety się ich boją, bo tarktują bo traktują je jak nieuczciwa konkurencję, bo one wiedząc czego chcą, łatwo sabzch mcyzyn, będą wyciągały ich męczyzn spod ich skrzydeł - między innymi właśnie w ten sposób pokazując słabość tych mężczyzn, a one jedyne co mogą zrobić to patrzeć. Na szczęście większość tych kobiet zna swoją wartość i cenę i właśnie takie kobiety nie będą zajmowały się takimi drobnostkami.

161

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
Dunkis napisał/a:

jeszcze jedno. Co nieco ktoś sobie pojechal po Niekochanej. Wiecie dlaczego mężczyźni  - słabi mężczyźni, nie takich silnych kobiet, bo z łatwością moga zdominować większość z nich, pokazać, że są lepsze więcej potrafią i lepiej sobie radzą. Ale ważniejsz jest to, że potrafią obnażyć ich słabe strony. Jedynie silny mężczynza będzie taką kobiete potrafil docenić, potraktować jak partnera i cieszyć się tym, że wczymś jest lepsza - dodając jej skrzydeł, tak jak ona dodawać ich będzie swoją energią. Kobiety się ich boją, bo tarktują bo traktują je jak nieuczciwa konkurencję, bo one wiedząc czego chcą, łatwo sabzch mcyzyn, będą wyciągały ich męczyzn spod ich skrzydeł - między innymi właśnie w ten sposób pokazując słabość tych mężczyzn, a one jedyne co mogą zrobić to patrzeć. Na szczęście większość tych kobiet zna swoją wartość i cenę i właśnie takie kobiety nie będą zajmowały się takimi drobnostkami.

No to pojechałeś Dunkis. Sama prawda. Aby być partnerem silnej kobiety trzeba być wyzbytym kompleksów - tych "per płeć macho sracho", mieć dystans do siebie, niewymuszony luz i klasę. I ja mam nosa Dunkis - uwaga, polecę komplimentem - że Ty do takiej wąskiej i elitarnej grupy facetów się zaliczasz. Po prostu.

162

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Dunkis nie pisałam o życzeniu komuś cierpienia jedno zdanie nie świadczy o całości .

Ale z ta silną kobieta przyznam Ci racje mężczyźni boją się takich kobiet..:)

a Sammmy chyba wstał ze swojego fotela ?

163

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
Dunkis napisał/a:

I jeszcze jedno. Co nieco ktoś sobie pojechal po Niekochanej. Wiecie dlaczego mężczyźni  - słabi mężczyźni, nie takich silnych kobiet, bo z łatwością moga zdominować większość z nich, pokazać, że są lepsze więcej potrafią i lepiej sobie radzą. Ale ważniejsz jest to, że potrafią obnażyć ich słabe strony. Jedynie silny mężczynza będzie taką kobiete potrafil docenić, potraktować jak partnera i cieszyć się tym, że wczymś jest lepsza - dodając jej skrzydeł, tak jak ona dodawać ich będzie swoją energią. Kobiety się ich boją, bo tarktują bo traktują je jak nieuczciwa konkurencję, bo one wiedząc czego chcą, łatwo sabzch mcyzyn, będą wyciągały ich męczyzn spod ich skrzydeł - między innymi właśnie w ten sposób pokazując słabość tych mężczyzn, a one jedyne co mogą zrobić to patrzeć. Na szczęście większość tych kobiet zna swoją wartość i cenę i właśnie takie kobiety nie będą zajmowały się takimi drobnostkami.

Cóż mogę napisać poza tym, że silna kobieta dziękuje silnemu mężczyźnie...
Nie masz Dunkis pojęcia jak ciężko znaleźć mężczyznę, który dodaje skrzydeł, zamiast ciągnąć do ziemi... Ale ja jestem uparta - nie ustaję w poszukiwaniach.

164

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Sammmy wstał .... niekochana72 nie ustaję w poszukiwaniach .... i świat się kręci dalej smile

165 Ostatnio edytowany przez kasian833 (2011-08-23 21:36:52)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Sammmy przeczytaj sobie blog młodej dziewczyny ktorej już nie ma wśród nas ... umarła w męczarniach na raka ... przejrzyj je i zastanów się zanim znowu będziesz mówił o samobójstwie, zacytuje tutaj Julię, gdy jeszcze walczyła w chorobą:

"Teraz siedze przy komputerze i jestem wsciekla na wszystkich.
Chodze sobie po roznych blogach i czytam jak to sa nieszczesliwi i niechca zyc.
Kurwa!
Zamienie sie z Wami!"


link do bloga - http://kiedy-umre.blog.pl/

i widzisz ? warto tak szastać życiem ? gdy inny zamienili by się z Tobą ? gdy inni z większymi prolbemami walczą o siebie dla siebie?

weż się w garśc chłopie i nie bluźnij więcej, masz 2 ręce, 2 nogi, głowe, mózg ? masz !!! i nie Ty jeden cieprisz z miłości, całe forum jest pełne takich cierpiętników, ale żeby od razu sie zabijac? naprawdę warto?

weź swój krzyż i idż pod górę, a gdy juz na nią wejdziesz powiedz sam sobie: wyrgałem ! zejdz na dół i zacznij życ od nowa ! bo warto !!!!!

i spróbuj sie jeszcze raz nad soba użalać jak nastolatek w trakcie buntu gdy świat go nie rozumie, to pojade i skopię CI tyłek !!!

166

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Nie da się wskrzesić tego co już umarło


oczywiście, że sie nie da, ale można sie odrodzic jak feniks z popiołu i być naprawde wspaniałym człowiekiem sammmy

167

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Własnie uwierzyłem,ze juz sie odradzam... Niewazne co robiłem by zabic czas...
Przestałem juz nawet mysleć o tej głupiej spluwie. I tak jej nie dostanę
Przestały mi sie nawet trząść ręce z nerwów
Do dzis.........
Śniła mi sie dzisiaj w nocy tak realna i rzeczywista,że gdy się obudziłem rano... wszystko wróciło jeszcze ze zdwojona siłą.
Ta......nie mam słów... rozpacz!
Ten lęk, strach, skrajny pesemizm. Wszystko jakby sie skumulowało w jeden punkt - mój mózg.
Głowa mi dosłownie pęka. Juz nie jestem normalnym człowiekiem...

168

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Sammmy jesteś normalny i nie wmawiaj sobie ułomności.
Na wszystko potrzeba czasu daj go sobie .
Z czasem zaczniesz myśleć inaczej tylko przestań analizować w kółko cała sytuacje bo własnie to powoduje załamania.
Wiem jak to jest jak myśli się w kółko co zrobiło się źle co można było zmienić jak odzyskać stracony czas.
Myśl lata jak natarczywa natarczywa mucha.

Wszystko przejdzie nie za dzień dwa na to nie licz ale wspomnienia zaczną blaknąć a życie nabierać innego koloru.

Posty [ 131 do 169 z 169 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wrak człowieka w fotelu...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026