netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Wrak człowieka w fotelu...

168 odpowiedzi15 161 wyświetleńzałożony przez sammmy, 07.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wrak człowieka w fotelu...

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 169 ]

1 Ostatnio edytowany przez samobojca (2011-08-07 13:49:48)

Temat: Wrak człowieka w fotelu...

Mam już swoje lata i wiem co piszę...
Sam się czasami zastanawiam, jak mogło do tego dojść,że facet taki jak ja, zawsze pełen humoru, radości i optymizmu jest teraz cieniem samego siebie?
Nie,nie jestem cieniem.... po prostu mnie już nie ma - nie istnieję.
Codziennie spoglądam w lustro i widzę,że jest mnie coraz mniej,mniej i mniej....Wyglądam jak widmo ale już niedługo...
Na własne życzenie zniszczyłem największą miłość mojego życia, a teraz gdy jest juz za późno...uswiadomiłem sobie,że nie potrafie bez niej żyć.
Siedzę w tym fotelu już tak prawie drugi miesiąc a poczucie winy,wyrzuty sumienia i myślenie o tym co mogło być i czego nie zrobiłem, wręcz mnie zabijają.
Nie jem i nie śpię (co to jest sen??). Jeśli mi się to uda to tylko na 2-3 godziny ale przebudzenie jest przepełnione lękiem,strachem i rozpaczą,że czeka mnie kolejny dzień.
Czy kiedyś bym przypuszczał,że miłość dająca taką chęć do życia może mieć tak niszczącą moc?
Ostatnie dni spedzam juz wyłącznie na krajowych i zagranicznych forach... poswięconych samobójstwom. Czytam o udanych i nieudanych próbach.
Tabletki są nieskuteczne, skok z wysokości grozi kalectwem.... Pozostaje broń palna, to najpewniejszy sposób.
Z dnia na dzień czuję,że musze to zrobić - obojetnie ile to by nie kosztowało... 10-15 tysięcy. Dłużej juz nie moge cierpieć....
Dbajcie o swoją miłość bo gdy jej zabraknie`.... człowiek staje sie nikim...
Napoleon miał rację....od wielkości do śmieszności to tylko jeden krok... Myslę,że dokładnie wiem co czuł po przegranej bitwie pod Waterloo...

2

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

To forum przywraca chęć do życia, mam nadzieję, że z Tobą też tak się stanie.

Są tu osoby, które próbowały popełnić samobójstwo, lecz im się na szczęście nie udało, a dziś są innymi ludźmi, uczą się kochać siebie, potrafią się uśmiechać, patrzą w przyszłość, a przeszłość traktują jako lekcję, z której czerpią naukę. Popatrz na tych ludzi i odzyskaj nadzieję. Oni, jak Ty teraz, byli w czarnej doopie, a jednak udało im się z niej wydostać, wstać z kolan i iść dalej. Tobie też się uda. Wierzę w to i tego Ci życzę.

Nie opuszczaj tego forum, natomiast przestań odwiedzać fora dla samobójców.

Życzę Ci dużo siły i pozdrawiam serdecznie.

3

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Moze opowiedz nam swoją historię! Podziel się z nami swoim doświadczeniem, niech nie pójdzie na marne! Wszedłeś na to forum, pisz!!!!!

4

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Hmmm.... no będę Cię głaskać po główce.
Zbyt wiele tragedii nawet, tu na tym forum się nasłuchałam. Sama też oberwałam porządnie, ale jakoś prę do przodu.
Wiesz... każdemu z nas jest ciężko, czasami tak, że wydaje się, że już gorzej być nie może.

Opisz swoją historię, wywal to z siebie. Zobaczysz, że będzie Ci lżej.

5

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
samobojca napisał/a:

... ale już niedługo...

Miło by było gdybyś więcej przykładów brał z Napoleona. Walczył do końca - jak on - pomimo choroby nerek ...
Nie wierzę, że przez 47 lat nie słyszałeś, że samobójstwo to najłatwiejsza droga ucieczki od problemu ... Charakteryzuje tchórzy, ludzi słabych, i wybacz - idiotów.
Przeczytałem tu historię wielu wdów, gdy piszą o swoich osieroconych dzieciach. Przeczytałem tu o nieuleczalnych chorobach. które wyniszczają z dna na dzień promieniejące szczęście. Co oni mają powiedzieć patrząc w lustro ? Odpowiesz ?
Spróbuj sam poczytać te wątki ... i pokaż że doświadczenie, którego nabrałeś za życia, jeszcze do czegoś może się przydać.

W tajemnicy powiem Ci, że sam odwiedzałem wirtualne cmentarze, pomimo przesądów które towarzyszą tym stronom. Miałem takie momenty w życiu. Ale zawsze jest nadzieja, że ten następny dzień będzie piękniejszy.

Kopnij się w tyłek samobójco, i zobacz ile jeszcze przyjemnych dni może być przed Tobą - a może lepiej ile koszmarnych .... Może zrób rachunek sumienia ... może za Twoj błąd trzeba zapłacić i po prostu z tym życ, myśląc o tym codziennie. Masz rację - ukarz się z swój błąd, zrób to dotkliwie, zacisnij zęby i sadystycznym zacięciem pozwól sobie żyć aż do śmierci. Nie patrz w lustro. To właśnie niech Twoi znajomi patrzą i ona ... jak cierpisz.

Smierć nie rozwiązuje problemu, przyjdą na pogrzeb, powzdychają i kilka dni później nikt nie będzie już pamiętał że taki był ...

6

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Napisz...co Ci szkodzi...

7

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Napisz ... i tak tchórzysz już wystarczająco ... wiec jeśli zdobyłeś się na odwage by tu napisać, to pozwól byśmy powiedzieli Ci kim jesteś.
I mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że to jej będziemy współczuć i nie wysłuchasz od nas dobrego słowa. Skoro sam zauważyłeś swoją winę to i my ją dostrzeżemy ....

8

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
The_devil napisał/a:

wiec jeśli zdobyłeś się na odwage by tu napisać, to pozwól byśmy powiedzieli Ci kim jesteś.

Przeczytałam te kilka postów, które napisałeś - no przecież dokładnie wiesz....
Sam napisałeś, że kiedyś byłeś po drugiej stronie. Więc wiesz tez, że życie się na tym nie kończy.
Dalej - wywal żale.

9

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

To naprawdę wielki gest samobójco, że w przeddzień śmierci martwisz sie o jedynki koleżanki z innego wątku ...
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=706085#p706085
Widzisz ... jaki możesz być dobry i szlachetny smile smile smile ?

10

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Mogę.... i staram się pomóc innym radą i swoim doświadczeniem. W moim przypadku nikt i nic juz mi nie pomoże... sprawa zakończona. Na rózne sposoby staram sie nie myslec o tym co stanowi dla mnie zagrożenie.... niestety statystyka w skali doby to 21/24

11

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
samobojca napisał/a:

Mogę.... i staram się pomóc innym radą i swoim doświadczeniem. W moim przypadku nikt i nic juz mi nie pomoże... sprawa zakończona. Na rózne sposoby staram sie nie myslec o tym co stanowi dla mnie zagrożenie.... niestety statystyka w skali doby to 21/24

Coś mało śpisz jak na mój gust ... może tu jest problem ...

12

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Najlepszym sposobem na pogodzenie się z życiem, jest wygadanie się i zrozumienie swoich błędów, tak by nie popełniać ich w przyszłości:)
Na pewno jest Ci ciężko, bo wiesz co straciłeś, ale życie jest piękne, tylko trzeba z niego mądrze korzystać.

13

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

CO takiego zrobiłeś że nie chce ci się żyć? Napisz koniecznie to moze ci pomozemy. Mi też nie chce sie zyć ale to wina mojego meża.

14

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

A ja nie będe miła...
Miałam tak samo jak Ty- wszystko zniszczyłam- byłam wielką idiotką!
Chciałam zrobić to co Ty, owszem przeglądałam też te drastyczne fotki z tych głupich for, trafiłam też tu.
Tylko ja się nie poddałam a walczyłam bo KOCHAM. Walcze do tej pory i wiesz co? Wiem że zrobiłabym najgłupszą rzecz bo tamte błędy to były pikuś!
Kochasz? To kur.. walcz a nie siedzisz w tym fotelu i jęczysz nad swoim losem. Masz o kogo? Pomyśl.
Ja byłam upierdliwa aż do bólu chodz każdy inaczej radził a ja nie potrafiłam dać mu czas bo kiedy mu dawałam go to było jeszcze gorzej. A teraz jestem szczęśliwa ale nie dlatego że udało się a dlatego że wiem co robiłam źle i to naprawiłam.

15

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

...napisz nam, co sie wydarzylo wtedy bedziemy mogly cos napisac....Co do mysli samobojczych - to uwierz mi nie warto! Spojrz na ludzi, ktorzy sa np. smiertelnie chorzy, a pragneli by zyc, na kalekich itp....Zyj dla siebie, a jesli nie umiesz, to wyjdz do ludzi, poznawaj ich, szukaj. Zycie nie konczy sie na jednej milosci/jednej osobie... zycie jest ciekawe, ma wiele odcieni, zycie to nie tylko milosc...

Niedawno spotkalam czlowieka - bylego alkoholika, starszego od Ciebie, ktory wszystko zniszczyl - swoje malzenstwo (rozwiodl sie),nie ma dzieci, zyje sam, ale powiezial mi ze - teraz cieszy sie kazdym nowym dniem...

16

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Niedawno spotkalam czlowieka - bylego alkoholika, starszego od Ciebie, ktory wszystko zniszczyl - swoje malzenstwo (rozwiodl sie),nie ma dzieci, zyje sam, ale powiezial mi ze - teraz cieszy sie kazdym nowym dniem...


Ja poznałam również alkoholika który skutecznie mi alkohol wybił z głowy po usłyszeniu jego historii a teraz co? Ma dziecko, żonę a kiedyś mieszkał na dworcu.

Są ludzie którzy walczą i tędy droga a nie uciekaniem. Zrobiłeś coś złego ale możesz to zmienić tylko powiedz sobie- będe silny, nie poddam się i zawalczę. Przecież nie masz niczego do stracenia więc WALCZ bo przecież kochasz!

17

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

No właśnie samobójco. Poczytaj wątek Sylwi. Leżała już na dnie i wszyscy postawiliśmy krzyżyk. Łącznie ze mną.

Sylwio, dobrze że z nami zostałaś. To forum ma moc ....

18

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

To fakt to forum ma moc i dodaje siły:) trzeba sobie tylko zdać sprawę że MOGĘ i CHCĘ a Ty chcesz prawda? Ja wierzę w Ciebie- naprawdę.
Przeczytaj moją historie- może dużo Ci dać do myślenia. Ale ja jestem upartą osobą- może Tobie brakuje tej upartości? Może wiary? Zadaj sobie pytanie- czego chce od życia? Jak chce żeby wyglądało i dąż do tego. Przecież życie to walka o wszystko.
Będe tu zaglądać bo w jakimś sensie jesteś dla mnie bliski poprzez odczucia które ja miałam

19

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Wiecie.. czytając niektóre historie, wasze problemy większe bądź mniejsze.. wiem że w ludziach jest moc. Wiele razy takie historie zakończyłyby się tragicznie, a jednak pisane i wsparcie innych pomaga. Dlatego myślę że dobrze że są takie osoby jak psychologowie.. Choć chyba najlepszymi psychologami jesteśmy my zwykli ludzie mający takie same problemy bądź podobne. Staramy się je jakoś rozwiązać. Przynajmniej próbujemy. Ucieczka nie jest dobra, tak naprawdę niczego nie rozwiązuje. Na tym forum wparcie jest niesamowicie ogromne!! To jest piękne smile Uwielbiam tu siedzieć. Powodzenia smile

20

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
sammmy napisał/a:

Mogę.... i staram się pomóc innym radą i swoim doświadczeniem. W moim przypadku nikt i nic juz mi nie pomoże... sprawa zakończona. Na rózne sposoby staram sie nie myslec o tym co stanowi dla mnie zagrożenie.... niestety statystyka w skali doby to 21/24

Zatem - jeżeli MOŻESZ i CHCESZ pomóc innym radą i doświadczeniem - czemu nie POMÓC SOBIE SAMEMU?
Że nikt inny tego za Ciebie nie zrobi, to fakt, ale TY potrafisz... bo to robisz dla innych. Zrób TEŻ dla siebie smile
Bywa, że jakiś etap w życiu się zamyka, lecz skąd wiadomo, że za rogiem nie czeka coś niespodziewanego, ciekawego i nowego, czego w zaślepieniu cierpieniem nie byłbyś w stanie przewidzieć?
Życie pisze czasem dziwne scenariusze - jeden etap się zamyka aby drugi mógł się otworzyć smile
Jak nie dasz sobie szansy, to nigdy się nie dowiesz co takiego jeszcze Cię czeka smile

21

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

A ja Ci jeszcze sammmy powtórzę sygnaturkę niekochanej72, z Twojego wątku ... np.: post#8
Tak przyszło mi do głowy, że często skupiając sie na treści - można nie zauważyc .... :

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek. Louis L'Amour

22

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Sammy, nic nie jest warte odebrania sobie życia. WALCZ! W końcu jesteś mężczyzną. A może jutro słońce wzejdzie i dla Ciebie. Naprawdę warto!

23 Ostatnio edytowany przez Liren25 (2011-08-08 14:50:11)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
sammmy napisał/a:

Mam już swoje lata i wiem co piszę...
Sam się czasami zastanawiam, jak mogło do tego dojść,że facet taki jak ja, zawsze pełen humoru, radości i optymizmu jest teraz cieniem samego siebie?
Nie,nie jestem cieniem.... po prostu mnie już nie ma - nie istnieję.
Codziennie spoglądam w lustro i widzę,że jest mnie coraz mniej,mniej i mniej....Wyglądam jak widmo ale już niedługo...
Na własne życzenie zniszczyłem największą miłość mojego życia, a teraz gdy jest juz za późno...uswiadomiłem sobie,że nie potrafie bez niej żyć.
Siedzę w tym fotelu już tak prawie drugi miesiąc a poczucie winy,wyrzuty sumienia i myślenie o tym co mogło być i czego nie zrobiłem, wręcz mnie zabijają.
Nie jem i nie śpię (co to jest sen??). Jeśli mi się to uda to tylko na 2-3 godziny ale przebudzenie jest przepełnione lękiem,strachem i rozpaczą,że czeka mnie kolejny dzień.
Czy kiedyś bym przypuszczał,że miłość dająca taką chęć do życia może mieć tak niszczącą moc?
Ostatnie dni spedzam juz wyłącznie na krajowych i zagranicznych forach... poswięconych samobójstwom. Czytam o udanych i nieudanych próbach.
Tabletki są nieskuteczne, skok z wysokości grozi kalectwem.... Pozostaje broń palna, to najpewniejszy sposób.
Z dnia na dzień czuję,że musze to zrobić - obojetnie ile to by nie kosztowało... 10-15 tysięcy. Dłużej juz nie moge cierpieć....
Dbajcie o swoją miłość bo gdy jej zabraknie`.... człowiek staje sie nikim...
Napoleon miał rację....od wielkości do śmieszności to tylko jeden krok... Myslę,że dokładnie wiem co czuł po przegranej bitwie pod Waterloo...

Nie myśl o samobójstwie  i nie odwiedzaj takich for obiecaj mi że będziesz ŻYŁ uwierz mi że, samobójcy tam też gdzie są nie mają wcale dobrze wiem bo mój młodszy brat to zrobił i cierpi.

24 Ostatnio edytowany przez sammmy (2011-08-09 20:18:02)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Widzę,że zmieniono mi automatycznie login. Widać tamten był za bardzo drastyczny.
Dziekuje za posty i odpowiedzi..... Opowiem Wam moja historię z tym,że muszę troche do siebie dojść...
Nie wiem... osiągnąłem chyba punkt krytyczny... Każda czynność sprawia mi ogromna trudność...
Mam do wypełnienia kwestionariusz, ale nie mogę pisać....Zauważyłem dziś,że nagle mam niesamowite kłopoty z motoryką i chodzeniem...
Cały dzień trzęsę się jak galareta... papieros w ręku drży mi jakby wiał potężny wiatr.
Spoglądam na swoją rękę i nie dowierzam... to jak choroba Parkinsona!
Czy ja juz naprawdę zwariowałem?
Mysle tylko i wyłącznie o niej... nie potrafię odgonić tych mysli od siebie. Po minucie wracają jak bumerang...
Mam już k....a tego dość !!!!!!! Nienawidzę się....

25

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Wyjrzyj za okno, może zachód słońca, może deszcz , może wiatr - zawsze gdzieś można odnaleźć jakąś radość.
Jest tylu ludzi , którzy mimo wszystko chcieliby żyć, a choroba, starość nie pozwala ...
Jest tylu ludzi, którzy być może czekają na ciebie - wolontariat, np. pomoc niepełnosprawnym...
Zwierzęta. Może idź człowieku do schroniska i spójrz w te smutne oczy, wrzuć coś dobrego do miski (nawet na stronie www.pustamiska.pl
Pomyśl jak możesz pomóc. Komukolwiek. Skoncentrowałeś się tylko na sobie. Egoizm ? Pokaż że stać cię na ludzkie zachowania.
Idź na spacer i świeże powietrze, nawet gdy pada.
Idź do sklepu , kup coś do jedzenia, coś czego jeszcze nigdy nie jadłeś.

Kaźdemu z nas przydarzają się w życiu tragedie.
Może wizyta u psychiatry ? Przecież to żaden wstyd.

26

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

sammmy ... nic dzisiaj nie napisałeś ... a ja ciągle wierzę, że już ustaliłeś sobie program pokuty. Jeśli nie to może spróbujmy razem ... Co ty na to ?

27

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Odezwij się do nas sammmy czekamy na Ciebie:)

28

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

sammmy dawaj! jesteś dziś na dnie a skoro już tam siedzisz, to masz się od czego odbić! nie musisz nic robić, tylko pisz do nas, wrócisz do "żywych" zanim ich opuścisz, obiecujemy, Twoje decyzja

29 Ostatnio edytowany przez sammmy (2011-08-11 17:22:06)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Nie jestem jeszcze gotów... Te wszystkie mysli powoli stają sie moja obsesją...
Nie potrafię o niczym innym mysleć!
W skali depresji Becka osiągnąłem 56 punktów. To chyba rekord
Ledwo co i z trudem zwlokłem się z łóżka bo po raz pierwszy od miesiaca ide dzisiaj do pracy.
Ale nie wiem jak przeżyję tam ten dzień.... Czy ja w ogóle będe obecny i cokolwiek będzie do mnie docierało?
Do mnie dociera tylko to, że starciłem ja juz na zawsze. Na zawsze! I nie ma od tego odwrotu...

30

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Fajnie, że jednak z nami jesteś:)
Przeżyjesz ten dzień i następne:)

31

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Mówią że praca pomaga żeby nie myśleć:) U mnie było przeciwnie bo myślałam non stop i wszystko robiłam mechanicznie. Myślałam że zamiast tu siedzieć mogłabym walczyć i tak w kółko. Chodziłam i ryczałam i jak na złość wszędzie widziałam całujące się pary a myślałam że ja już tak nie będe miała:( i co?
Zaczełam walczyć, myśleć pozytywnie i są tegowyniki. Przestań się użalać bo jeszcze duzo możesz naprawić. Wstań z tego fotela i leć do niej, powiedz co czujesz.

32

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

sammmy, jak minął dzisiejszy dzień w pracy ?
Czy chociaż przez chwilę udało Ci się skoncentrować na obowiązkach i nie myśleć o utraconej kobiecie ?

33

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Podobno co nas nie zabije to nas wzmocni.
Możesz teraz zacząć życie od nowa , lepiej/inaczej do niego podchodząc bogatszy o nowe życiowe doświadczenia (wszak człowiek uczy się na błędach, szkoda, że własnych).
Dobrze, że wróciłeś do pracy - dziś pracę trzeba szanować, łatwiej stracić niż dostać.
Po powrocie z pracy zrób zakupy (same dobre rzeczy!), ugotuj coś dobrego, albo upiecz ciastka (może pierwszy raz w życiu ?) - przepisy znajdziesz choćby w necie... - to taka moja mała rada na dziś, ew. najbliższy wekend (a, możesz też pomalować mieszkanie, może nie całe, ale jakąś ścianę na kolor którego nie ma w domu nikt z twoich znajomych/rodziny ... wytęż pamięć... jakiego koloru nie mają  w mieszkaniach , w których bywasz ? Moi nie  maja turkusowego -ja tak właśnie pomaluję mój pokój!

34 Ostatnio edytowany przez sammmy (2011-08-12 15:28:48)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Volver - nie.. Nie dałem rady....Myślałem o niej przez cały dzień... tego nie da się ot,tak wyrzucić...
A pamięć?... najgorsze właśnie,że istnieje,,,,,
Błagam Boga aby mi ja odebrał, ale nie da się...
Byłem wicemistrzem Torunia w szachach, 4-tą parą brydżową w tym mieście. w scrabble...nie pamiętam kto ze mną wygrał....
Wlasnie ta pier,,,,,na pamięć! Gdyby jej nie było,wszystko moze byłoby prostsze...
Zadzwoniłem dzisiaj do niej w sprawie moich nowych okularów,,, Odebrał on.... Tak kpiącym tonem,że nie mogłem tego znieść...
Ma ją... co dzień, co noc....
Jak śpiewał niezapomniany Mirek Breguła z zaspołu Universe - Mijam jak deszcz.....
Wszystkim polecam to nagranie....
http://ajusek.wrzuta.pl/audio/2TicWu6ask4/universe_-_mijam_jak_deszcz
A Sylwias1987 radzi,żebym walczył???? O co? Karty rostały rozdane....przegrałem

35

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Czekamy na Ciebie sammmy:)
Twoje Życie jest dla nas wszystkich Bardzo Ważne!!!
Zobacz ile osób interesuje się co się z Tobą dzieje:)

36

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Co dziwne, głos tego obcego faceta chyba mi pomógł...
Nie ma już w mojej głowie,tego przerażającego i charakterystycznego bólu głowy
NIe wiem... może do tej pory żyłem jeszcze nadzieją,że wszystko się odwóci...?

37

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
sammmy napisał/a:

Byłem wicemistrzem Torunia w szachach, 4-tą parą brydżową w tym mieście. w scrabble...nie pamiętam kto ze mną wygrał....

sammmy ... to ty jestes wybitny. I takie życie chciałeś narazić ... No przestań facet .... Skup sie. Moze znajdziesz sobie nową gierkę która Cie zajmie ... szachiści słyną z tęgich umysłów. Albo poszukaj sobie tu partnera i wyskoczcie na kurnik.pl. Ale nam nie umieraj ...

38

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Nie jestem nikim wybitnym...zwyczajny,normalny facet,,,teraz przegrany.
A wszystko to było po prostu...kiedyś

39

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Miałeś sukcesy sammmy ... Wiec nie było to takie zwykłe życie pasożyta ... Były w nim piękne chwile, którymi trzeba sie cieszyc ...
Tak jak na przestrzeni czasu zapomniałeś o swoich sukcesach, tak teraz zapomnisz o tym, że przegrałes ... Może to trwać długo ... ale warto ...

40

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
sammmy napisał/a:

Nie jestem nikim wybitnym...zwyczajny,normalny facet,,,teraz przegrany.
A wszystko to było po prostu...kiedyś

Hmmm... chyba coś ustaliliśmy? Jesteś nam winny opowieść. Bez tego - jak mówiłam - trudno pomóc.
Dalej - Twój ruch.

41

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

sammmy... w tych "okolicznościach przyrody", zabrzmi to, pewnie kiepsko... ale nic, nie trwa wiecznie. Ten ból, też kiedyś minie smile Wielu z nas, ma za sobą różne dramaty i większość z perspektywy czasu, jest skłonna twierdzić, że w życiu, nic nie dzieje się przypadkiem. Każda łza, doświadczenie, upadek mają nas czegoś nauczyć. Widocznie aktualnie powinieneś pobyć sam ze sobą. Może musisz lepiej siebie poznać, może "oswoić" swoje lęki... Mam nadzieję, że kiedyś nam opiszesz, jak koniec jednej historii, stał sie początkiem innej, lepszej... smile

42

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Wybaczcie... ale to wszystko warte jest kuli w łeb...
Daje tyle pieniedzy a...nikt tego nie ma!!!
Jaki jest sens takiego życia-istnienia??

43

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
sammmy napisał/a:

Wybaczcie... ale to wszystko warte jest kuli w łeb...
Daje tyle pieniedzy a...nikt tego nie ma!!!
Jaki jest sens takiego życia-istnienia??

A wiesz ile moich pieniędzy poszło do piachu ?
Zapewniam Cie, że nie tylko ty masz takie odczucia ....

44

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Sammy tak naprawde nie ma i nie bedzie nigdy takiej osoby, z powodu której warto byłoby "strzelac sobie w łeb", także skup się na sobie. Twoje życie i Ty jesteś najwazniejszy. A Milosc jesli ma się Tobie jeszcze zdarzyć to się zdarzy, najpewniej w najbardziej zaskakujacym momencie.

45

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

posłuchaj sammy - wartościowego człowieka nie można tak łatwo złamać, uwierz mi. Osiągniesz dno i odbijesz się od tego dna i bedziesz szedł jak burza do góry, Twoje poczucie wartości będzie rosło. wszystko w zyciu jest po coś... bedziesz po tym silniejszy i madrzejszy.

chetnie zagram z toba w scrabble

46

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Sammmy musisz stanąć na nogi, masz dla kogo żyć, więc porzuć w końcu te niemądre myśli.

47

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Witaj,

Życie jest ciężkie. Urodziłeś się , za chwilę umrzesz . Jesteś cząstką wszechświata . Masz wyznaczony jakiś cel .
Ludzie za wszelką cenę chcą pozostać przy życiu - chorzy chcą zdrowia , niewidomi chcą widzieć , sparaliżowani chcieliby móc być sprawnymi.
Czy odebranie życia spowoduje , że będziesz z siebie bardziej dumny? Nie sądzę. Rodzina zrobi pogrzeb, może ktoś zapłacze i za chwilę już nikt pamiętać o Tobie nie będzie . Ty masz pokazać światu i sobie, jakim wartościowym jesteś człowiekiem, pokazać masz człowieka, który pomimo trudności życiowych chodzi z podniesioną głową, masz być dumny z tego, że pokonałeś przeciwności losu .
Nie ma ludzi, którzy nie mają problemów. Żaden jednak problem , nie powinien być przyczyną , doprowadzającą do odebrania sobie życia. Musisz przeżyć życie . Taki Twój los, a nie inny . Powinieneś to zaakceptować. Gdy już będziesz pogodzony sam ze sobą, odczujesz ulgę wewnętrzną i spokój.
Przeżyłam bardzo wiele, w bardzo krótkim czasie . Wszystko ma swój czas . Jest czas smutku, ale także i radości.
Nie wiesz, co życie Ci przyniesie, może Cię zaskoczy . Pozwól dać sobie czas .

48

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Jakoś juz sobie tego nie wyobrażam...
Miłość którą utraciłem juz na zawsze była mi niezbędna do życia...
Teraz nic nie ma dla mnie sensu... Nie pamietam już kiedy się uśmiechnąłem
Przeraża mnie,że tak ma wyglądać teraz moje życie?
Z dnia na dzień czuję,że staję się nikim....
Nikt mnie już nigdy nie pokocha, do końca zostanę sam jak palec na tym świecie

49 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2011-08-15 12:01:19)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
sammmy napisał/a:

Jakoś juz sobie tego nie wyobrażam...
(...)
Nikt mnie już nigdy nie pokocha, do końca zostanę sam jak palec na tym świecie

Tatarata - jesteś wyjątkowy i twoja miłość była wyjątkowa - oczywiście... tylko, że życie toczy się dalej... sad
Wejdź na wątki: http://www.netkobiety.pl/t17705.html, http://www.netkobiety.pl/t13339.html i inne podobne, poczytaj
zobaczysz ile wyjątkowych osób przeżywa to co i Ty. Trzeba żyć POMIMO, bo masz tylko 1 życie i to jest najwyższa wartość jaką każdy z nas ma

Niekochana ma takie mądre słowa w przypisie (podpisie?) : "Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek. Louis L'Amour"

50

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
sammmy napisał/a:

Miłość którą utraciłem juz na zawsze była mi niezbędna do życia...
Teraz nic nie ma dla mnie sensu... Nie pamietam już kiedy się uśmiechnąłem
Przeraża mnie,że tak ma wyglądać teraz moje życie?
Z dnia na dzień czuję,że staję się nikim....
Nikt mnie już nigdy nie pokocha, do końca zostanę sam jak palec na tym świecie

No, to  pojechałeś "po bandzie" sammmy... przepraszam ale, aż się wierzyć nie chce, że masz tyle lat ile podajesz...
U dojrzałego człowieka, poczucie wewnętrznego szczęścia i spełnienia,  nie powinno być związane z obecnością innej osoby. Chyba najwyższy czas nauczyć się, być szczęśliwym z samym sobą i  przestać rozpaczliwie gonić za drugą osobą, jako ucieleśnieniem utraconego szczęścia... Pomyśl proszę o wizycie u pychologa smile

51

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
Volver napisał/a:

No, to  pojechałeś "po bandzie" sammmy... przepraszam ale, aż się wierzyć nie chce, że masz tyle lat ile podajesz...
U dojrzałego człowieka, poczucie wewnętrznego szczęścia i spełnienia,  nie powinno być związane z obecnością innej osoby.

Zapewniam Cię Volver, że, choć nie powinno, to jednak może.

52

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
Tarantella napisał/a:
Volver napisał/a:

No, to  pojechałeś "po bandzie" sammmy... przepraszam ale, aż się wierzyć nie chce, że masz tyle lat ile podajesz...
U dojrzałego człowieka, poczucie wewnętrznego szczęścia i spełnienia,  nie powinno być związane z obecnością innej osoby.

Zapewniam Cię Volver, że, choć nie powinno, to jednak może.

Ale to nie jest definitywne.
Można nad sobą zacząć pracować i małymi, malutkimi kroczkami zacząć posuwać się do przodu. A potem się rozpędzić i od nowa zacząć zdobywać świat. Trzeba tylko zechcieć dać sobie szansę i zrozumieć własnie to co napisała Volver.

53 Ostatnio edytowany przez motylek79 (2011-08-15 13:08:48)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Sammy, po to bylo ro rozstanie z tamtą kobietą, żebys mógl zacząc coś na nowo - być może z kims innym (i może być to ktoś kto będzie lepszy i właściwszy niż tamta kobieta), albo samemu (dlaczego tak rozpaczasz?, wielu ludzi zyje samych, to nie jest żadna tragedia, wielu też ludzi zyje w udawanych zwiazkach z pozoru - to tez przeciez samotnosc). O prawdziwą milosc jest trudno, szkoda czasu by rozpaczać, lepiej żyć kolejnym dniem, a czy Milosc przyjdzie czy nie - okaże się. Wszystko co bedzie - bedzie dobrze - powiedz sobie tak. Wyjdz na długi spacer i popatrz na przyrode, wycisz się i nie przejmuj, bo nie warto :-)

54

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

A ja powiem przewrotnie: kochane forumowiczki i forumowicze - WSTRZYMAĆ KONIE!

Nie znamy historii naszego autora - a już co po niektórzy pochylają nad nim głowę...
A może to mistrz autopromocji? A może krzywdził strasznie ta kobietę i słusznie zrobiła, że od niego uciekła...

Ja czuję się MANIPULOWANA.

Chcesz naszej pomocy lub opinii - WYWAL PRAWDĘ.

Wszyscy  tu tak robimy. NIE JESTEŚ LEPSZY....

55

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Napisałeś:

sammmy napisał/a:

(...)
Miłość którą utraciłem juz na zawsze była mi niezbędna do życia...(...)

A teraz nie żyjesz?
Nawet jeśli napisałeś prawdę, to byleś bluszczem w męskim wydaniu. W przyrodzie Twoim odpowiednikiem jest np. jemioła, która nie może żyć nie żywiąc się sokami swego żywiciela.

I dalej:

sammmy napisał/a:

(...)Teraz nic nie ma dla mnie sensu... Nie pamietam już kiedy się uśmiechnąłem
Przeraża mnie,że tak ma wyglądać teraz moje życie?(...)

Jeśli to prawda, to szybko umawiaj się do psychiatry. Depresję się leczy.

Dalej:

sammmy napisał/a:

(...)Z dnia na dzień czuję,że staję się nikim....(...)

Nie ma takiego uczucia. To myślenie. Możesz, jeśli chcesz, zmienić swój sposób myślenia.

I ostatnie zdanie:

sammmy napisał/a:

(...)Nikt mnie już nigdy nie pokocha, do końca zostanę sam jak palec na tym świecie

Być może masz rację, wróżką nie jestem. Być może jest to samosprawdzająca się myśl. Bycie singlem nie jest równoznaczne z byciem osobą samotną.

56

Odp: Wrak człowieka w fotelu...
Tarantella napisał/a:

Zapewniam Cię Volver, że, choć nie powinno, to jednak może.

Wiem, że może. Sama wciąż  pracuje nad tym tematem smile
U mnie też jak bumerang, wraca niezaspokojona potrzeba przynależności... ale staram się, nie uzależniać od tego, poczucia własnej wartości i sensu życia. Wiąż uczę się szukać szczęścia w sobie, nie na zewnątrz. Nie twierdzę, że to miła i łatwa nauka... wink

57

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

o taaak... Wy sie gimnastykujecie, a łaskawca od czasu do czasu uraczy Was paroma nic nie znaczacymi zdaniami. Dla mnie to prowokacja.

58

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Też jestem ciekawa historii Autora.
Dużo grafomanii, mało konkretów - dawaj Sammmy - bądź dużym chłopcem w długich portkach, a nie takie pierdu pierdu rozmemłane. Wyrzuć z siebie ten wyciskacz łez.

59

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

No właśnie, gdzie Twoja historia?
Dawaj sammmy nie ociągaj się, wyłóż karty na stół, bo czekamy:)

60

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Była taka sztuka Herberta Rossa "Zagraj to jeszcze raz Sam"... o trójkącie małżeńskim.
Kiedyś wystawiał ją Żebrowski na deskach swojego teatru. Nawet kupiłam bilety dla siebie i pewnego pana. Nie dojechał. Miał ważniejsze sprawy (takie trójkątne), bilety przepadły.  A może to i lepiej.

Zagraj to jeszcze raz Sammy. Widzisz? Wszyscy umierają z niecierpliwości.

61

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

A Sammmy se lata po innych wątkach, doradza na temat wypadniętej jedynki - a nas trzyma w niepewności. O losie!
Ja tam empatyczna sztuka jestem. Bardzo. Chętnie pomogę jakby co. Naprawdę.

Tarantella jak ja Ci zazdroszczę tych teatrów. Boszsz. Żeśmy się nie skumały wcześniej. Osobiście bym z Tobą Duszko poszła do teatru, a Tyś przez jakiegoś poteflona bilety zmarnowała. Ale z drugiej strony - patrz jak Ci to na dobre wyszło. Kwitniesz Laska!

62

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Wieczorem wszystko Wam opiszę...
To nie żadna prowokacja czy manipulacja... raczej... z zycia wżięte.
Bardzo ciężko mi o tym pisać...cholernie to boli....ale zbiore sie w sobie gdy tylko wrócę do domu....

63 Ostatnio edytowany przez Tarantella (2011-08-15 20:49:05)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

.

64 Ostatnio edytowany przez sammmy (2011-08-15 22:06:42)

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Zastanawiam się już dosyć długą chwilę jakby tu zacząć swoja opowieść...
Dla Was to jest groteska, śledzicie moje posty... Nikomu nie wpadło do głowy,że człowiek chce czasami odreagować by nie dopuszczać do siebie tych myśli,które i tak wracają?
To forum ponoć ma polegać na szczerości... Sprzyja temu tez anonimowość... doskonale rozumiem te zasady.
Być może Wam wszystko tak łatwo sie udaje... mi nie. Jestem dokładnie w tym samym punkcie, gdy zakładalem ten wątek...
Gdyby ten rusek czy białorusin mieli tego "guna" juz z pewnoscia by mnie nie było. I nie pisze tego aby wzbudzic w kims litość.... Od tego jestem bardzo daleki... nigdy nie pozwoliłbym sobie,aby ktoś się nade mna litował!
Więc co mnie tak zrzuciło z piedestału w dół...? Miłość...
Niestety, z jej utratą nie mogę sobie dac rady. Teraz, z perspektywy czasu postrzegam ją jako wiatr dla okrętu na pełnym oceanie.... Gdy go nie ma, stoisz w miejscu i dryfujesz w nieznaną i niechcianą stronę...
Ta miłość była kiedys wręcz idealna.... Trwała równe 10 lat do stycznia tego roku...kiedy to ja zamknałem za soba drzwi...
Kiedyś... wystarczało nam 20 złotych na cały weekend by wieczorem płakać ze szczęścia,że mamy siebie... Trochę słodyczy, lodów do łóżka i nic nam wiecej nie było potrzebne.
Z wielu względów nie mogliśmy ze soba zamieszkać razem... Po 9 latach tego związku w końcu sie na to zdecydowaliśmy i... okazało się to największą katastrofą. Zamieszkaliśmy u niej i NA JEJ WARUNKACH... Pierwszy miesiąc był wręcz idyllą, potem zaczęły się pojawiać zgrzyty....
Oddawałem jej co do grosza całą swoją pensję ale...zauważyłem nagle,że zaczyna cos kręcić. Zawsze jakieś dodatkowe opłaty, kary, niezapłacone rachunki, odsetki...itd. Podczas jednej wymiany zdań, gdy poprosiłem ja aby pokazała mi te rachunki wykrzyczała,że nigdy nie zobaczę w tym domu żadnego rachunku! Więc jakie to miało byc partnerstwo...? Jeden ukrywa cos przed drugim? Oczywiście dodała,że jakby co to moge sie spakować i nie widzi w tym żadnego problemu...
Powoli....zacząłem sie czuc nieswojo w tym domu. Czasami nie mogłem tam sobie znaleźć miejsca...
Apogeum tego wszystkiego nastapiło w grudniu przed świętami...Kupiła...usmiejecie się...nowiutką lodówkę Beko.
Ucieszyłem się,że MAMY taką fajną lodówkę na co usłyszałem,że to JEJ lodówka a moje pieniadze poszły na jedzenie. W trakcie kłótni usłyszałem jeszcze,że mam zapamietać "iż, nigdy i nic nie bedzie w tym domu mojego"...
Pamiętam jak sie wtedy poczułem...
Cały styczeń to juz tylko dogorywanie tego związku... Kłotnie,sprzeczki, coraz ostrzejsze wymiany zdań....
30-go stycznia gdy sie wyprowadzałem, zarówno ona jak i ja byliśmy szczęśliwi,że to juz koniec tego koszmaru
Dlaczego tak cierpię...? Bo cały czas ja tak samo kocham....teraz te głupie pieniadze bez niej sa niczym nie znaczącymi papierkami....
Wyrzucam sobie co dzień,że odzywała sie do mnie potem trzy razy... w swojej urażonej dumie nigdy jej nawet nie odpisałem.
A gdy w końcu w maju, tak naprawde za nia zatęskniłem... było juz za późno!
Poznała kogos nowego... zauroczyła sie i zakochała w nim. Nagle zdałem sobie sprawę,że wszystko przepadło i straciłem ją naprawde na zawsze... To straszne ale dopiero teraz zdałem sobie sprawę,że bez względu na wszystko...nie potrafię bez niej żyć.
Z dnia na dzień usycham z tęsknoty i żalu...
Setki razy przypominam sobie tę scenę gdy wychodziłem i zamykałem za soba drzwi...
Gdybym wtedy zawrócił na swój sposób nadal byłbym szczęśliwy,,,, byłbym blisko niej

65

Odp: Wrak człowieka w fotelu...

Ponawiam to, co napisałam kilka godzin temu.
Jeśli po tak długim czasie od rozstania, tak funkcjonujesz - idź do psychiatry i psychologa. Same wizyty na forum nie pomogą.

Powodzenia. smile

Posty [ 1 do 65 z 169 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Wrak człowieka w fotelu...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026