SzaraMyszka, z facetem już OK
my tak zawsze hehe najpierw sie pokryzysujemy, a za chwile jest OK i w sumie mnie to bardzo cieszy, bo gorzej jabysmy warczeli na siebie przez kilka dni, a tak to chwila i jest spokoj., Cieszy mnie to, bo moj ma anielska cierpliwosc do mnie, a ja tez jestem niezle ziolko 
I wczoraj mielismy ogien w szopie
i wracajac do tematu dziecka o ktorym wspomniala Sheep, to wczoraj chlopak sie troche zapedzil i skonczyk troszke we mnie, ale pozniej sie skapnal i szybko wyszedl
ale i tak to bylky moje dni plodne
a zreszta pewnie i tak nic nie bedzie i tak, a nawet jak to bede szczesliwa, a on tez na bank by sie cieszyl, bo sam powiedzial, ze wpadka to nie taka tragedia i cieszylby sie, ale poki co woli losu nie kusic i poczekac jeszcze 
SzaraMyszka, a wy o o sie poklociliscie? 
madz, przynajmniej masz gdzie dupe grzac i gdzie sie udac w razie spadku temperatury
a to taki przyjaciel, czy "przyjaciel"?
bo niektorzy nie wierza w taka przyjazn, choc ja wierze, bo sama do niedawna tak mialam 
Jolcia, to Ty dobra jestes! ja bym tak nie mogla kurde, tzn nie zaamietalabym za hamilaje takiej ilosci materialu, no chyba ze byloby to napisane polskim jezykiem, a nie naukowym 
I dostalam 4,5 z ostatniego egz!!!! 
A chlopak polazl wlasnie po prezent dla mnie na urodziny, ciekawe co wyczaruje 