Co u was słychać?
Whitelady co masz na myśli z tymi doświadczeniami? W jakiej "dziedzinie" życia?
4,226 2011-05-24 16:42:12
4,227 2011-05-25 21:02:30
Nie chcę powiedzieć ze w każdej,bo było by to grzechem to co przeżyłam narazie zachowam dla siebie ..mam zamiar wylać swoje żale ale muszę jeszcze trochę oswoić się z tym forum.. muszę po prostu dodać sobie odwagi .. tyle lat dążyłam sama żeby się z tym wszystkim pogodzić że boje się że to wróci, I jak to się mówi zawszę trzeba mieć swoje tajemnice.. tylko w moim przypadku są niestety przykre..
A teraz pozytywniej
u mnie super, szczęśliwa na potęgę, borykam się teraz tylko ze znalezieniem pracy ciężko jest ale z drugiej strony prawie nic nie robię w tym kierunku..;/ jaa to już tak mam jakoś wierze ze spadnie mi z nieba hehehe
a u was jak?
4,228 2011-05-27 12:37:16
Cześć
uu widzę coś tu sie trochę zaczęło dziać nie wchodziłam ze dwa miesiące a tu takie rzeczy hihi;)
Dziewczyny czy któraś z Was jest może ze świętokrzyskiego? okolice Kielc i takie tam inne;) ??
4,229 2011-05-28 12:29:53
Ratujcie mam problem nie wiem co robic!!!!za 3 miesiace wychodze za maz jestem z moim narzeczonym 6 lat chociaz 2 lata temu poznalam innego i jakos zaiskrzylo przez rok mieszkalismy razem na stancji bylam w klasie maturalnej bylam z nim bardzo szczesliwa chociaz nie ukrywam ze bywalo tak ze mnie bardzo skrzywdzil moja rodzina go nie akceptuje minal rok odkad wyjechalam wiem ze nadal mnie kocha obecnie jestem za granica ale za tydzien lece do polski zalatwic pare spraw zwiazanych ze slubem on wie ze przyjade od 3 dni do mnie pisze a nie odzywal sie juz bardzo dlugo mielismy zakonczyc te znajomosc ale ciagle o nim mysle nie wiem czemu przeciez jestem szczesliwa z narzeczonym jak sie do siebie nie odzywamy to nie jeste az tak zle bo czasem o nim wspomne ale jak juz mam z nim kontakt to wszystko powraca mysle o nim bez przerwy i przez to kloce sie z narzeczonym nie wiem co robic
4,230 2011-05-29 12:11:44
Kasia! Ile masz lat? (jeśli nick dobrze sugeruje, tzn ze 21). Jeśli w tym wieku masz wątpliwości, czy wychodzić za mąż, to ja się dziwie skąd w ogóle ten pomysł... To jest decyzja na całe życie... Nie wiem co ci napisać, bo poprostu nie wyobrażam sobie wychodzić za mąż kiedy nie jestem pewna na 100 %.
A co u reszty? Coś cicho się tu zrobiło ![]()
4,231 2011-05-29 13:21:41
czesc mam wileki problem.
Mam chlopaka jestesmy razem rok,
jego rodzice sa zamozni ale nie ukazjua tego lecz jego tata ma problemy o wszytko do mego chlopaka za to ze sie czesto widujemy ze nic w domu nie robi a to wcale tak nie jest, jak cos zrobi to jest nie tak, a ostatnio sie dowiedzialam ze ze duzo ze mna przebywa i tak nie moze byc. Ma juz 20 lat a musi wracac ode mnie o 22 w tygodniu bo tak nie moze byc zeby dlugo przesiadywal u dziewczyny nie moze u mnie spac bo jego ojciec stwierdzil ze to u niego mieszka i on go karmi same problemy powiem wam
i nie wiem co mam zrobic bo jezeli on przez moja osobe ma byc upokazany wyzywany to ja nie chce tak, prosze o pomoc.
4,232 2011-05-29 19:39:02
Może postaraj się jakoś do tego przywyknąć...wiem, że to słaba rada, ale hmmm...sama mam czasem problem, uwierz, że można wytrzymać. Myślę, że to nie przez Ciebie Jego tata jest na Niego zły. Moim zdaniem raczej cieszy się, że jego syn ma dziewczynę, po prostu może jest "ciepialski" i tego się już raczej zmienić nie da. Najważniejsze to robić swoje i się nie przejmować...przecież Wy wiecie jak jest i to się liczy ;***
4,233 2011-05-30 20:45:42
a ja mam dzisiaj gorszy dzień;/
4,234 2011-05-30 21:19:59
Minia, co się dzieje? Mnie też jakaś zamuła zaczęła brać...
Zalamana - "taki problem to nie problem" - jak to się mówi
On będzie starszy, ty będziesz starsza, rodzice będą mieć inne podejście, przyzwyczają się, ty przywykniesz... a jeśli nie, to będą musieli najzwyczajniej w świecie zaakceptować cię:)
4,235 2011-06-03 12:52:42 Ostatnio edytowany przez marzena_89 (2011-06-03 12:58:35)
Witam wszystkich:) Jak widac jestem nowa..weszlam na wasze forum zaczelam czytac i wsiaklam:) podoba mi sie;) pozdrowionka
A teraz co do problemu dziewczyny wyzej...sluchaj..ja tez mam podobny problem ze sowim chlopakiem..jego matce nie podoba sie ze przesiaduje u mnie ..kiedy siedzimy sobie w weekend dzwoni perfidnie co chwile i pyta kiedy wroci..jak mamy jakies plany we dwojke ciagle probuje je krzyzowac...ale wiesz co ja sie tym nie przejmuje..i ty tez nie powinnas..skoro sie kochacie to nikt wam nie moze tego zabronic i wtrancac sie w wasze zycie. Moze poprostu porozmawiaj z jego rodzicami, powiedz co myslisz na ten temat ..moze wtedy cos do nich dotrze. A moze Twoj chlopak jest jedynakiem i dlatego jego rodzice nie pozwalaja mu na wiele rzeczy ??
4,236 2011-06-03 12:55:32
ja też wsiąknęłam ![]()
4,237 2011-06-05 20:28:26
Czesc dziewczyny ![]()
Pytanie do kobitek które zmagają sie z alergią wiosenną: czy Was też piecze tak strasznie okropnie nos od smarkania?:d moja alegria zaczela sie dwa dni temu i juz nie mam sily ...
![]()
4,238 2011-06-06 08:37:34
Toczka ja typowej alergii nie mam, ale zawsze na początku wiosny strasznie łzawią mi oczy - ale to jest przełom końca zimy/początku wiosny, więc już dawno mam z tym spokój ![]()
wspołczuje, to strasznie utrudnia normalne funkcjonowanie, gdy co chwile łzawią oczy, kicha sie i smarka...
4,239 2011-06-10 14:34:45 Ostatnio edytowany przez mamafilipka (2011-06-10 14:36:41)
Ja w takiej sytuacji (jak wyżej) wyprowadziłam się z domu i założyłam własną rodzinę... a pretensje "rodziców i opiekunów" minęły z czasem. No niestety miłość nie wybiera...
A z innej beczki to od rana siedzę w domu i się nudzę...
Chyba faktycznie kawę sobie zrobię i wypije przed monitorem.
p.s mam nadzieje, że szybko się wkręcę:)
4,240 2011-06-10 19:40:16
Witam Panie:)
nawiązując do ostatniego posta to ja też wyprowadziłam się rok temu od rodziców, chociaż było ciężko bo moi rodzice prawie nie znają mojego partnera a w dodatku wyprowadziłam się 300 km od miejsca zamieszkania także tymbardziej nie było łatwo.
Bałam się na początku że sobie z tym nie poradzę (w sensie z tęsknotą itd.) ale już mieszkamy razem roczek i daje rade:)
Pozdrawiam ![]()
4,241 2011-06-10 20:46:36
Ja jeszcze mieszkam z rodzicami i jeszcze jakis czas tak zostanie. Od pazdziernika zaczynam magisterke zaocznie i raczej nie bedzie mnie stac na utrzymanie siebie, mieszkania i szkoly... ale chcialabym zamieszkac juz ze swoim facetem. Jestesmy razem prawie dwa lata i chcialabym juz sprawdzic nasze dopasowanie mieszkajac z nim. Ale to wszystko przed nami ![]()
4,242 2011-06-10 21:23:20
dopasowywac bedziecie sie cale zycie i cale mieszkanie ze soba...wiem jak to jest.:) pozdrawiam
4,243 2011-06-10 22:24:03
gosia22 racja... My mieszkamy już 5 lat razem.. ile to poświecenia i 'dogadania' by jakoś sie udawało... Czasem warto być upartym w miłosci.
4,244 2011-06-10 22:55:34
Coraz bardziej lubie ten portal
Mamo Filipka dziekuje za poparcie,ale tak rzeczywiście jest.Ludzie docierają się całe życie...
4,245 2011-06-11 09:28:11 Ostatnio edytowany przez mamafilipka (2011-06-11 09:30:17)
tak a najfajniejsze jest to gdy po 5 latach jeszcze dowiaduje się "nowych" rzeczy o swoim partnerze i jest to wielkim zaskoczeniem.. ha ha Ale dodając te docieranie się może być jeszcze spowodowane tym, że z biegiem lat troszeczkę się zmieniamy. I to chyba z tego powodu musimy się "docierać" cały czas.
ach a co do wkręcania się w ten portal to przyznaje jest mi trudno się "wbić' w tematy. Niektóre działy są tak zamknięte dla innych, ze nie mam szans na wpisanie czegokolwiek... Zobaczymy jak to wyjdzie.
4,246 2011-06-11 14:41:14
Ja chyba nie potrafiłabym zamieszkać z chłopakiem, bo byłoby mi szkoda "wolności"
. Wiecie, o co chodzi... No ale narazie takiego problemu nie mam.
Ja wstałam w południe, pije kawe i nie robie nic... Cięzko się za cokolwiek zabrać...
4,247 2011-06-12 19:33:35
Ratujcie mam problem nie wiem co robic!!!!za 3 miesiace wychodze za maz jestem z moim narzeczonym 6 lat chociaz 2 lata temu poznalam innego i jakos zaiskrzylo przez rok mieszkalismy razem na stancji bylam w klasie maturalnej bylam z nim bardzo szczesliwa chociaz nie ukrywam ze bywalo tak ze mnie bardzo skrzywdzil moja rodzina go nie akceptuje minal rok odkad wyjechalam wiem ze nadal mnie kocha obecnie jestem za granica ale za tydzien lece do polski zalatwic pare spraw zwiazanych ze slubem on wie ze przyjade od 3 dni do mnie pisze a nie odzywal sie juz bardzo dlugo mielismy zakonczyc te znajomosc ale ciagle o nim mysle nie wiem czemu przeciez jestem szczesliwa z narzeczonym jak sie do siebie nie odzywamy to nie jeste az tak zle bo czasem o nim wspomne ale jak juz mam z nim kontakt to wszystko powraca mysle o nim bez przerwy i przez to kloce sie z narzeczonym nie wiem co robic
Witam. Chciałam nawiązać do tego posta i coś Ci Kasiu doradzić, a przynajmniej spróbować. Tak się składa,że ja wychodzę za mąż w sierpniu. Co prawda ma to być ślub cywilny jak narazie no ale... Z moim byłym byłam 4 lata. Bardzo mocno go kochałam, i pewnie nic w tej kwestii by się nie zmieniło gdyby nie fakt,że sama podjęłam decyzję o rozstaniu. Miałam przez pewien czas wyrzuty sumienia że postępuje zle, niewłaściwie rozstając się z nim, ale życie z nim właśnie nie było łatwe. o slubie nawet nie było mowy, caly czas trzymal sie spódnicy mamusi. Bał się jej dlatego nigdy sam nie podjął żadnej decyzji. a ja nie mogłam dalej tak żyć... Pisze to dlatego że jak wynika z twojego posta, może i zaiskrzyło między wami, no ale skoro stało się tak,że dziś nie jesteście ze sobą, a z obecnym narzeczonym bierzecie ślub no to nie ukrywając coś musi w tym być. Jeżeli ten facet cie skrzywdził, coć nie wiem w jaki sposób, to nie zawaha sie zrobić tego jeszcze raz, tacy ludzie z reguły sie nie zmieniają. I jeżeli twoja rodzina go nie akceptuję to może nie warto pchać sie w taki związek wbrew wszystkim, a przede wszystkim wbrew samej sobie. I nie wiem czy nie jest już za późno, ale na twoim miejscu nie spotykała bym się z nim. Po co? żeby odżyły wspomnienia? żebyś miała wątpliwości co do ślubu? skrzywdzisz narzeczonego i siebie samą... ja tak to widzę, pozdrawiam.
4,248 2011-06-13 17:16:38
Mi z boku raczej trudno być 'rzetelnym" doradcą ale dobrze, że jest forum bo są też inne poglądy, które mogą byc dobre:)
4,249 2011-06-14 21:41:21
Oczywiście, że dobrze, że jest forum
Można być obiektywnym, ale czasami pojawia się problem, bo ciężko jest wyczaić sytuację jaka jest naprawdę... W kwestiach kocham - nie kocham mało mogę niestety poradzić...
pozdrawiam:)
4,250 2011-06-15 08:12:53
a ja od rana przed kompem i to jeszcze na forum... Robię wszystko by tylko odwlec naukę na egzamin... jestem okropna.
4,251 2011-06-15 09:37:09
Ja to samo! Ale postanowałam, że odwiedze parę stron, rozbudzę się i biorę się za naukę, bo egzamin za 3 godziny... O kurcze, strach mnie obleciał...
Udanego dnia ![]()
4,252 2011-06-15 16:18:38
ja odwlekam pisanie magisterki:)
4,253 2011-06-15 16:21:44
hello a ja właśnie po egzaminie ![]()
4,254 2011-06-15 16:23:36
zresztą! od miesiąca, od 6 do 19 jestem torturowana dźwiękami wiercenia, młotów, robotników, szlifowania z budowy oraz dzieci drących się w niebogłosy na pobliskim podwórku pobliskiego przedszkola. nie żebym była nerwowa, ale co za dużo to niezdrowo!
4,255 2011-06-15 16:25:00
i jak
?
4,256 2011-06-15 16:25:49
u mnie też się dzieciaki drą
najlepiej jakbym się przeniosła w jakieś ciche miejsce
saszeńka a co studiujesz? ![]()
4,257 2011-06-15 16:33:45
germanistykę i hiszpański, licencjat, a teraz w berlinie literaturę staroniemiecką
brzmi nudno, ale jest niezłe:) no a teraz męczę się nad magisterką. tzn, trudne to to nie jest, ale zabiera mnóstwo czasu!
4,258 2011-06-15 17:30:58
Saszeńka podziwiam, bo jak dla mnie to są mega trudne kierunki! w ogóle języki obce wrrr...
Ja już praktycznie wielkimi krokami zbliżam się do końca sesji ![]()
4,259 2011-06-15 22:35:21
saszeńka ty to masz głowę wow! ja dopiero zaczynam naukę licencjat robię... Heh a niby człowiek i tak umiera głupi.
Z innej beczki to takie małe dziecko mi dzis padło na łóżku po całym dniu. A ile mi "kosmicznych niespodzianek " zostwiło. .. A to dmuchany zamek rozwalił, potem cały rządek sałaty rozwalił, sok zalał piaskiem z piaskownicy... Oj co za dziecko...kolorowo dziś miałam. A jak wam zleciał dzionek?
4,260 2011-06-15 23:12:14
dzięki dziewczyny! zaraz mam chęć dalej pisać te moją pracę. dzisiaj jakoś mi nie szło. Mamo Filipka, a ty co studiujesz? I równocześnie dzieciaczek na głowie? Ja to nie wiem czy dałabym sobie rady ;-)!! Nemezys, a Tobie życzę jak najbardziej udanej sesji:)!!
4,261 2011-06-16 09:34:35
pedagogika kochane... Studiuje bo muszę taka sytuacja "rodzinna", niestety zaocznie:( Ale na głowie to mam! Szkoła, praktyki, dziecko, kot, pies, własny dom, rachunki ha ha zakręcona.
4,262 2011-06-16 16:11:10
Ale dobrze, że studiujesz zaocznie... Bo kurcze bez sensu jak młody człowiek nie idzie na studia tylko siedzi w domu, nawet w sytuacji, gdy masz dziecko (dobrze mowie?), to warto jakis papierek sobie zrobić... ![]()
4,263 2011-06-16 20:41:09
No fakt.. Młode kobiety muszą sobie jakoś radzić.. A moim zdaniem szkoła to podstawa! Mnie ostatnio nakręciło na kwiaty. nazbierałam ich całą masę!!!!!
4,264 2011-06-16 21:13:54 Ostatnio edytowany przez Ansja (2011-06-16 21:14:36)
Ooo... Jak fajnie, że ktoś rozruszał to miejsce. Ja próbowałam kilka razy, ale samej się nie dało
Pisałam tu od początku i trochę żal było patrzeć jak to miejsce zostało "uśpione".
mamafilipka- witam w gronie pedagogów
Jeśli dobrze pójdzie, to ja w lipcu będę już mgr
Po 5 latach wreszcie finiszuję ![]()
EDIT:
Gdzie moje maniery...
Nie przywitałam się, więc... Hej Kobietki
Ansja się kłania ![]()
4,265 2011-06-16 21:31:20
hmm... a ja mam na głowie mężą, dziecko, budowę domu, licencjata z pedagogiki za sobą, rok przerwy i teraz myślę o kontynuacji czegoś zaocznie, ale chyba na magisterkę mnie nie stać i myślę o czymś podyplomowym...
wogóle to dziś okropnie nerwowy dzień..
4,266 2011-06-16 21:37:06
Ansja fajnie, że ktoś nsa tu "widzi" ha ha sprawiłaś mi radość tą wiadomością. Wyczesajka fajną kafejkę stworzyła właśnie dla tych co szukają miejsca na forum:)
minia23 co do szkoły to chyba głównym ograniczeniem są pieniądze. Niestety sporo to kosztuje! Takie czasy.
Ale mi dzionek zleciał.... pokosiłam kawał podwórka, zrobiłam porządek w kwiatach, zrobiłam przepyszny obiadek.. mniam! I zmykam zaraz lulu
4,267 2011-06-16 22:08:24
mamafilipka... no właśnie przede wszystkim chodzi mi o pieniądze, bo zaczęliśmy budowę domu, a tylko mąż pracuje..
4,268 2011-06-17 11:14:45
Ansja również się z tobą witam ![]()
Widzę, że dużo z was pedagogike studiuje ![]()
Minia w naukę warto inwestować, więc może zrób podyplomowe tańsze, a później magisterskie ![]()
4,269 2011-06-17 14:06:04
ja wprawdzie pedagogiki dosłownie nie studiowałam, ale na akademii pedagogicznej i mnie 2 lata nie ominęło ;-) dzisiaj kolejny dzień walki z magisterką! tym razem w bibliotece
no i muszę powiedzieć, że tyle problemów w tym moim chłopakiem miałam, ale czuję, że będzie dobrze:-)!! jest nawet ze mną i pisze swoją pracę:) i baaardzo się stara. więc i humorek lepszy:) a jak tam u was dziewczyny?
4,270 2011-06-17 14:28:58
... ach opadam z sił.. Lenistwo totalne a jutro 3 egzaminy... Co ja wyprawiam brak mi zielonego pojecia! Chyba pogoda taka jakas bo dopiero nauczyła się połowy... A dzień mi leci między palcami. Kursuje komputer-lodówka-komputer. Chyba sobie zaraz kawcie zrobię.
4,271 2011-06-17 15:08:45
Rób kawe, wypij red bulla jeśli trzeba będzie i dasz rade! Najgorzej sie zabrac za to... wyłącz wszystkie strony internetowe niepotrzebne - to podstawa ![]()
U mnie sie zbiera na burze... zawsze, ale to ZAWSZE kiedy przyjezdzam do domu i mam zamiar się opalać, to nie ma słońca. A gdy siedze w bloku, że nie ma gdzie nawet nogi do słonca wystawić, to upały... wrrr...
4,272 2011-06-17 15:32:59
Nemezys, czas się wybrać gdzieś nad wodę! ja się za to ubrałam dzisiaj jak na plażę, tylko zapomniałam, ze w bibliotece jest taka klimatyzacja, że mi zaraz nos odmrozi
) pisanie też nie idzie. też spać! chyba też przyniosę sobie kawusi:)
4,273 2011-06-17 15:47:27
Można pić kawę w bibliotece?
Ja nie lubię wody... ale na tych wakacjach chyba się przemogę. Ostatnio strój kąpielowy miałam na sobie... hm... 7 lat temu... a w krótkich spodenkach odważyłam się wyjść dopiero miesiąc temu, także postępy są ![]()
4,274 2011-06-17 17:20:45
nemezys.. napewno podejmę jakieś studia i chyba będą to te tańsze, podyplomowe:/
4,275 2011-06-17 18:02:36
Hej, hej!
Wczesa to moja kumpela ze studiów, ale nie odwiedza już forum
Ja dziś oddałam swoją magisterkę, ależ ulgaaaaa .... Teraz tylko czekam na obronę.
Dzień szalony, masa załatwiania i jak to przeważnie bywa, złośliwość rzeczy martwych bywa aż niewiarygodna.. Wszystko się psuło, zawieszało, przestawiało itp. Ale koniec końców- the end. ![]()
4,276 2011-06-17 19:00:43
Ansja! Gratuluję!! Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo czekam na ten dzień :-) Na razie mam dopiero połowę mojej pracy, także jeszcze z miesiąc przede mną. Napisałabym to pewnie szybciej, ale muszę pisać po niemiecku i czasem kręćka dostaję jak coś co sobie pięknie po polsku sformułuję co za nic nie chce być takie piękne po niemiecku ;p!! Kiedy masz obronę?
Nemezys! Skąd ta niechęć do wody? Ja to bym najchętniej teraz nad morzem siedziała:)!!! Aczkolwiek uwielbiam nasze Tatry i łazić po nich. A wy też? Ostatnio wybrałam się z moim chłopakiem, który nigdy takich gór nie widział, na czarny staw, i był zachwycony ![]()
4,277 2011-06-17 20:10:44
szaszeńka - to kiedy się bronisz, że masz jeszcze miesiąc? Ja zawsze podziwiałam osoby, które uczą się języków i piszą pracę po niemiecku czy angielsku... Moja obrano to 4 lipca. A pracę pisałam w ogromnymi przerwami. Jednak dochodzę do wniosku, że wystarczyłyby ze 2 tygodnie intensywnych poszukiwań bibliografii i pisania, żeby to ogarnąć ![]()
Co do gór, to ja jestem z tych, co wolą na nie patrzeć, niż je zdobywać ![]()
4,278 2011-06-17 21:03:54
A ja właśnie zrobiłam sobie drinka i zapijam złości:)
4,279 2011-06-17 21:41:50
A jakież to złości, minia? ![]()
4,280 2011-06-17 22:05:51
ohhh. ja też chcę drinka! najlepiej zimne pyszne mojito! jakoś mam zły humor i sama nie wiem dlaczego. na zdrowie!
Ansja! to będę trzymała kciuki 4ego;-)! ja jeszcze nie zarejestrowałam pracy. w tym tygodniu będę. natomiast obronę będę chciała jak najszybciej, może w sierpniu, albo może jeszcze w lipcu! mam nadzieję, że się uda! jak profs nie wyjadą na wakacje. masz rację, że jak się człowiek zbierze to raz dwa taką pracę można napisać. ja mam tyle do kitu, ze pisanie po niemiecku zabiera mi mnóstwo czasu, mimo, że język znam perfekt.
4,281 2011-06-17 22:25:41
Też chce drinka... i zapalić papierosa, nie wiem co mi się dzieje... taki mnie dół złapał nagle! ![]()
Wiecie, ja góry kocham - i oglądać i zdobywać. Dlatego tak sie cieszyłam na jutrzejsza wycieczke w Tatry (chociaż osobiście bardziej kocham Bieszczady). A okazało się, że oprócz gór jedziemy też nad wode!
To mi popsuło cala radosc z wycieczki. Moj ostatni stroj kapielowy z podstawowki, to raczej nie bedzie
Nie lubie wody, juz nawet nie chodzi o to, ze słońce doprowadza mnie do udaru po 5 minutach, że nie lubię bezczynnie leżec na plaży, że boję się utopić... Ale wstydze sie pokazywać w stroju kapielowym i chyba zanim się przełamie, to troche minie...
4,282 2011-06-17 22:35:06
Nemezys! Przesyłam uściski! aczkolwiek... może jak sobie jakiś fajny strój kąpielowy kupisz to zaraz Cię ochota najdzie ;-) nie zapomnij o parasolce przeciwsłonecznej, kremie, chyba wszystko:) ja to bym wszystko oddała za jakąkolwiek wycieczkę. a już w tatry... ohhhhhh:)
4,283 2011-06-17 22:36:56
a w ogóle. Nemezys, dlaczego wstydzisz się pokazywać w stroju kąpielowym jeśli mogę zapytać?
4,284 2011-06-17 22:50:50
Przez kompleksy... jeszcze na jakieś spodenkowaty dół stroju bym się odważyła, ale góra absolutnie nie... może rozglądne się za jakims jednoczęsciowym strojem... ;/ ale to napewno nie jutro... jutro jak trzeba będzie, to wejde do wody w spodenkach i koszulce... aaaj, dobra już nie przezywam ![]()
4,285 2011-06-17 22:54:54
hej, wiesz co, nie masz się co przejmować. coś ci powiem. ja jestem strasznie szczupła i wysoka, ale za to mam tzw. "lejkowatą klatkę piersiową". obeczałam się przez to mnóstwo. nie warto. teraz z podniesioną głową idę na basen czy na plażę. a niech się gapią!
4,286 2011-06-17 22:57:08
A co to znaczy lejkowata klatka? Pierwsze slysze takie okreslenie
Ja zawsze bede twierdzic, ze jestem gruba i juz... a moje uda nie widzialy slonca od wieków, wiem ze jak się raz nie odwaze, to nie będzie...
4,287 2011-06-17 23:35:41
oh.. wpisz w googlach, tam na pewno wyskoczy Ci mnóstwo wyników. nie przejmuj się, serio. kup jednoczęściowy strój kąpielowy i już:) a próbowałaś zrzucić zbędne kilogramy? basen jest świetny, no i spróbuj na początek pobiegać, 3 razy w tyg przez msc i zobaczysz różnicę ;-)! naprawdę ważniejsze jest to co mamy w sercu, ja w to wierzę!!
4,288 2011-06-17 23:37:27
saszeńka - dziękuję i ja za Ciebie też będę trzymać kciuki
Oby szybko poszło Ci dalsze pisanie ![]()
Nemezys - ja też mam jakieś takie obiekcje przed rozbieraniem się w miejscach publicznych. Tylko że u mnie sprawa wygląda tak: mam figurę "klepsydry" , czyli obfity biust, węższą talię i szersze biodra. I kiedy pomyślę o stroju kąpielowym, to..yyy... odsuwam to od siebie ![]()
Ale saszeńka ma rację, może jednoczęściowy i dopasowany do Twojej figury byłby ok? Tyle jest teraz tych trików, że z XL można się w M zmienić za pomocą odpowiedniego kroju
(wiem, wiem - gadam, a na mnie samą to nie działa
)
4,289 2011-06-18 04:23:46
Odchudzam się od paru lat, zresztą to długa historia... też mam duży biust i to jest największą przeszkodą... Saszenka napewno ta klatka nie wygląda tak źle, z tego co patrze na zdjęciach, to jest ok... nawet lepiej niż taki duży biust!
Ok, muszę lecieć, udanego weekendu ;*
4,290 2011-06-18 10:45:03
Nemezys - każdy ma jakąś swoją, długą historię
Ja mam podobnie
Jednak dzięki bliskim osobom zaczynam akceptować siebie i swój wygląd
Bo jednak kiedy się słyszy, że komuś podobam się taka, jaka jestem, to to działa jak środek przeciwbólowy
- z tym, że działa nieinwazyjnie i dłużej ![]()
Jak tam Dziewczęta, jakie plany na weekend? ![]()