czesc
jestem nowa ![]()
chcialam sie przywitac ![]()
4,161 2011-01-27 21:45:46
4,162 2011-01-27 22:14:47 Ostatnio edytowany przez gothka (2011-01-28 00:40:56)
Witamy Cię aniula902
Napisz nam coś więcej o sobie ![]()
Mój egzamin poszedł na 4. Nie jest źle, ale jak pomyśle, że co niektórzy ode mnie w myśl ,,głupi ma szczęście" dostały 5 to mnie aż ... Wrr...
Jednak najważniejsze, że do przodu ![]()
4,163 2011-01-30 12:32:59
Ależ cisza... Gdzie Was wyniosło, piękne 20-latki? ![]()
4,164 2011-01-30 21:50:26
Po prostu wszystkim głupio się odezwać po Twoim 'piękne'
Ja mam jutro ostatni, najgorszy egzamin. Powinnam powtarzać a mam to już zupełnie gdzieś bo jest tyle materiału, że nawet nie zdążylam wszystkiego przejrzec a co dopiero się nauczyć.
Heh, mam czasem podobne odczucia po wynikach egzaminu jak ty. ![]()
Ale ta sesja idzie mi podejrzanie dobrze... I boje się, że na tym ostatnim zakręcie mi się noga powinie.
Ale zobaczymy jutro.
4,165 2011-01-30 21:53:26
Ja w czwartek mam masakrycznie ciężki egzamin a nawet nie ruszyłam do niego materiałów
sama wizja egzaminu mnie przeraża tak bardzo, że nie mam siły wziąść notatek do ręki.
Więc rozumiem Cię allegra_90 i trzymam kciuki jutro! Koniecznie daj znać jak poszło
.P.S. Po czym się ludziom moim głupio odezwać? ![]()
4,166 2011-01-30 22:26:13
Pytałaś gdzie wyniosło piękne 20-latki, o tym 'piękne' mówię. ![]()
Napisze napisze, ale że bądź co bądź ferie mi się jutro zaczynają to raczej za szybko do domciu nie wrócę ![]()
4,167 2011-01-30 22:29:46
Oj tam
każda kobieta jest piękna
a już w szczególności jak ma 20 lat i serce przepełnione miłością ![]()
4,168 2011-02-01 12:48:38
A więc egzamin był trudny. Same pytania otwarte, tak jak pan prof. zapowiedział. Wyniki dopiero w przyszłym tygodniu, ale mam nadzieje na zaliczenie ![]()
Wczoraj jak wróciłam tak mnie głowa rozbolała jak dawno nie, wiec poszłam spać i niedawno wstałam.
I mam ferie ![]()
4,169 2011-02-01 13:06:38
Więc gratuluje ferii
Może też się doczekam jak tą cholerną przyrodę zalicze... ![]()
4,170 2011-02-01 13:09:37
Zaliczysz zaliczysz ![]()
Mnie mysl ferii trzymała na nogach, polecam taka perspektywę.
4,171 2011-02-06 11:13:48
Poszło tak sobie ale być może zaliczę
Poprawki zapowiedzianej nie mamy więc FERIE ![]()
4,172 2011-02-07 19:55:43
hej ja tez mialam problem z matura ustna , tez balam sie ze sie zatne
czy cos ale oprocz zwykłego mówienia puściłam fragment filmu , prezentacje cytowalam z kartki cytaty
i dostalam maxa wiec nie stresuj sie matura ustna z polskiego nie jest taka straszna
życze powodzenia :*
4,173 2011-02-07 21:16:15
Heeej
jestem nowicjuszką jeżeli chodzi o forum i nie tylko to, ale jakiekolwiek. Jednak stwierdziłam, że czas w końcu poznać innych ludzi, niż tylko tych ograniczonych z mojego małego światka. Szczerze się przyznam, że przygnała mnie tu narastająca we mnie panika. Jestem w związku, mieszkam z Nim już od pół roku. Układa nam się dobrze. Kocham tego człowieka i czuję się kochana. Jednak od jakiegoś czasu (dokładniej od momentu, kiedy wyrzucono mnie z zespołu, z którym spędziłam 5 lat- i nie, nie żałuję tego, ba! nawet jestem im wdzięczna, bo ja nie odeszłabym nigdy!) nie czuję satysfakcji ze swojego życia... Nie należę do osób ambitnych i , szczerze mówiąc, zrobiłam się po prostu strasznie leniwa! Nie mogę się wyrwać z tego stanu! Na dodatek, dobija mnie to ciągłe wysyłanie CV i chodzenie za pracodawcami, błaganie ich choćby o to, żeby sprzątnąć im okruszki spod śniadaniowej kanapki, czy ten "przymilny" uśmieszek i te pocące się dłonie! Czuję się jakbym straciła gdzieś siebie... Nie wiem co mam robić.
Jak to wygląda z Waszej perspektywy? Wiem, że nie da się za wiele powiedzieć o obcej osobie, ale nie widzę na razie nikogo, kto umiałby mi pomóc.
Pozdrawiam i życzę udanej sesji!
4,174 2011-02-08 10:55:43 Ostatnio edytowany przez allegra90 (2011-02-08 10:56:11)
Witamy w takim razie ![]()
Hm, ja na Twoim miejscu pomyslałabym o dokształceniu, żeby pracodawcy patrzyli bardziej przychylnym okiem. Jakieś szkolenia, może podszlifowanie języka, studia itp.
Skoro byłaś w zespole masz zapewne jakis muzyczny talent. W tym kierunku też szukasz pracy? ![]()
Czasem człowiek sie rozleniwia i na krótka mete to jest ok, ale lepiej nie popadać w marazm.
Trzymaj się ![]()
4,175 2011-02-08 12:00:16
Able ja w zasadzie mam to samo. Jestem bardzo nieśmiała i nieufna w stosunku do ludzi i to dodatkowo utrudnia mi poszukiwania pracy. Mam 21 lat i nigdy nie pracowałam, nawet dorywczo... Przeraża mnie nie sama praca, ale to, że mogę zrobić coś źle, co (odpukać) może skończyć się tragicznie dla mnie lub kogoś innego, potem konsekwencje, może nawet więzienie... To bardzo wybujałe myśli ale boję się tego aż tak, że nigdy nawet nie próbowałam dostać jakiejkolwiek pracy.
Najważniejsze to chyba uświadomić sobie niedorzeczność takiego myślenia. A Twoim przypadku zrobić coś dla siebie i pomyśleć, że skoro były przyjemności to i czas na obowiązki
Dorosłość ma to do siebie, że trzeba być odpowiedzialnym za swoje życie...
4,176 2011-02-08 17:05:27
Macie rację. Muszę się najnormalniej w świecie- wziąć w garść! Teraz tylko przejść do praktyki...
A branży muzycznej mam już dosyć. Te 5 lat mnie przerosło chyba. Śpiewam, ale moim zdaniem nie najlepiej, więc nie wiążę z tym jakichś większych planów. Myślałam, żeby robić coś bardziej w kierunku sportu... Może fitness? Zawsze mnie to fascynowało. Ta energia, której teraz mi brak, ruch, uśmiech i zadowolenie z siebie i wykonanej pracy, w której myślę, że bym się odnalazła.
Gothka, chyba masz racje, ta dorosłość jest przerażająca, ale i nieunikniona. Muszę tylko jakoś wydostać się z tego doła i spojrzeć trochę optymistyczniej w przyszłość.
Allegra90, dzięki za rady. Tylko w przypadku dokształcania, to "marnę sząnse", gdyż z tym wiążą się wydatki, na które nie mogę sobie pozwolić, choćby z tej prostej przyczyny, że nie posiadam żadnych dochodów... Jak widać,to wszystko nie jest takie proste na jakie wygląda...
4,177 2011-02-08 17:07:44
Zapomniałam dodać, że już studiuję, dziennie
Więc i czasu mało, żeby robić coś poza uczeniem się, a między czasie szukaniem pracy...
4,178 2011-02-09 12:28:21
Niemniej jednak powodzenia we wszystkich postanowieniach i przedsięwzięciach ![]()
4,179 2011-02-09 14:53:01
Nie dziękuję- nie będę zapeszać ![]()
4,180 2011-02-09 15:46:57
Sport to dobry pomysł ![]()
Skoro studiujesz to wszystko przed Tobą, możesz też popatrzec na ogłoszenia pracy dla studentów jesli sa u Ciebie na uczelni ( u mnie np. są). Mają wtedy elastyczne godziny pracy itp.
Dorosłość jest trudna, ale ja tam nie chciałabym być znowu dzieckiem, znów kończyć te wszystkie szkoły, mieć nadmierną kontrolę rodziców na karku, ooooo nie ![]()
4,181 2011-02-09 16:32:14
Owszem dorosłość czasami jest straszna! Ale są również i dobre strony tej dorosłości
A dzieciństwo? Beztroska, brak świadomości o realiach życia, brak odpowiedzialności za kogoś... To jest to. Szkoda, że tego nie można ze sobą połączyć. Tej beztroski, chęci życia dziecka, radości z małych rzeczy - dać trochę osobie dorosłej.
4,182 2011-02-09 20:01:11
Tej beztroski, chęci życia dziecka, radości z małych rzeczy - dać trochę osobie dorosłej.
Otóż to... Tęsknię za tym...
4,183 2011-02-10 16:43:15
Mnie najbardziej przeraża, że człowiek dorosły tylko goni i goni za pieniędzmi, karierą... Że nie korzysta należycie z życia... ![]()
4,184 2011-02-10 17:18:28
Chcę swojemu chłopakowi powiedzieć w Walentynki, że jestem już gotowa na dziecko, nasze wspólne dziecko. Trzymajcie za mnie kciuki:)
4,185 2011-02-10 18:22:08
gwarekoskwarek po ile macie lat?
4,186 2011-02-10 18:39:34
nie wystarczy tylko chcieć. Długo jesteście razem? - znacie się dobrze? Będziecie mieli jak (i czym) zagwarantować dziecku dobry byt?
4,187 2011-02-10 21:03:32
Powitanie z grubej rury ![]()
Ja bym się zastanowiła na Twoim miejscu.
4,188 2011-02-16 12:39:55
Czołem dziewczyny. Jestem tu młoda, ale do końca nie zagubiona. czytałam to forum już długo, ale teraz czas przemówić:)
4,189 2011-02-16 15:37:10
chciałabym prosić o radę. gdzie tu mogłabym poruszyć i opisać konkretny problem. pierwszy raz korzystam z tego typu portali a bardzo bardzo potrzebuję rady...
4,190 2011-02-16 15:58:28
Ptysiu, wyszukaj odpowiedni dział na stronie głównej i tam u góry jest ikonka "dodaj nowy wątek". Na przykład, jeśli masz problem ze zdrowiem to wejdź na dział "zdrowie kobiety", gdy masz problem w związku to wejdź na dział "Opisz swój problem a napewno uzyskasz pomoc ![]()
4,191 2011-02-16 16:06:50
dzięki! coraz bardziej mi się tu podoba
4,192 2011-02-20 11:10:07
witam wszystkich mam problem rozpada mi sie zwiazek ponad 3 letni nie bardzo wiem co mam robic zadne rozmowy nie pomagaja tlumaczenia prozby grozby nic .problem polega na tym ze moj facet jest egoistom mysli tylko o sobie i o tym zeby sobie ulzyc bez wzgledu na to czy ja mam ochote czy nie a jesli sobie nie ulzy no to sie zaczyna jazda bez trzymanki o wszystko sie czepia we wszystkim ma problem i nic mu nie pasuje ja nie mam prawa byc zmeczona i odpoczac musze byc jak maszyna praca sprzatanie naon stop i seks w kazdej chwili nie mamjuz sily ale chce ratowac ten zwiazek prosze o zlota rade pozdrawiam
4,193 2011-02-21 08:26:56
I z wami się witam z rana:)
4,194 2011-02-21 13:36:11
również witam ![]()
4,195 2011-02-21 18:06:06
Bardzo mi przykro kiki. A uważasz, że Wasz związek ma sens?
4,196 2011-02-21 22:13:46
Kiki według mnie to raczej nie ma sensu. Sama widzisz jak on Cie przedmiotowo traktuje. Ile tak wytrzymasZ?
4,197 2011-03-08 01:06:47
hej.. mam problem.. poznalam chlopaka.. na samym poczatku jak zaczal do mnie pisac nie chcialam zie z nim spotykac ani nic.. ale pisal coraz czesciej i czesciej.. wkoncu zgodzilam sie na spotkanie... powiedzialam mu ze nie chce sie wiazac bo boje sie kolejnego rozczarowania.. pawel( bo tak ma na imie) twierdzil ze to rozumie... ciagle mnie przekonywal ze on jest inny.. byl bardzo delikatny i na nic nie nalegal.. wkoncu zaczelam mu ulegac.. i zblizalam sie coraz bardziej do niego.. kiedys calowalismy sie i prawie doszlo do stosunku jednak zahamowalam sie nie moglam dalej,, spytal dlaczego a ja powiedzial mu ze jesli to zrobimy czuje ze sie nie odezwie.. zdenerwowal sie starsznie i powiedzial ze traktuje go jak gowniarza ( ma on 27 lat)... przeprosilam go.. po 3 miesiacach znajomosci poszlam z nim do lozka... bylo cudownie... ale potem cos zaczelo sie psuc... zaczal mnie olewac.. potem widzialam go jak jechal autem z moja kolezanka.. zaczal klamac... umawial sie ze przyjedzie a nie przyjezdzal... ciagle cos obiecywal i nie dotrzymywal slowa i ciagle przepraszal.. ktoregos dnia przyjechal i powiedzial ze jedzie do niemiec na 2 miesiace... kazal mi przemyslec czy bede na niego czekala/... mial przyjechac i mielismy porozmawiac o tym to bylo w zeszly czwartek.. od tamtej pory sie nie odzywa... co robic??? odpuscic???
4,198 2011-03-08 16:45:35
Sylwia wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem będzie sobie odpuścić. Po co masz się męczyć? Stresować i cierpieć? Skoro już się tak zachowuje to nic dobrego z tego nie wyniknie.
4,199 2011-03-13 17:48:26
Dla mnie też najlepiej odpuścić, chociaż to z pewnością bolesne rozwiązanie. Ale facet nie jest wart takiej kobiety, jak Ty... Nie ma sensu przez niego cierpieć.
4,200 2011-03-13 17:53:22
Sylwia
A ile Ty masz lat?
Najpierw zastanów się czy Ty faktycznie chcesz na niego czekać.
Czy ci na nim zależy i czy jest wart twojego czasu i uczuć, jeżeli zachowuje się, tak jak opisujesz.
A potem szczerze porozmawiajcie. Jak dojrzali, dorośli ludzie. Spytaj czego on oczekuje i co czuje do ciebie, czy mu zależy.
Jeśli widzisz z tym mężczyzną jakąs swoją przyszłość, to walcz o ten związek. Jeśli nie - to odpuść. Najpierw przemyśl, czego ty dokładnie chcesz.
4,201 2011-03-16 19:42:06
Kiki, współczuję Ci takiego partnera. Tego typu męskie zachowanie jest dla mnie niedopuszczalne. Niestety, wciąż zdarzają się partnerzy, którzy liczą się tylko z własnymi potrzebami...
4,202 2011-03-17 14:44:59
Pewnie że odpuścić. Nie można pozwolić sobie na takie traktowanie, Ty będziesz na niego czekała, będziesz w porządku, a on w tym czasie będzie spotykał się z kimś innym i jeszcze pewnie kłamał...
4,203 2011-03-19 16:25:49
hej ![]()
4,204 2011-03-19 22:28:52
hejka ![]()
A co do Sylwii, również jak koleżanka wyżej uważam, żebyś to Ty przemyślała sprawę czy chcesz wiązać się z kimś kto już Cie oszukuje, kręci coś
to Ty teraz "rozdawaj karty" a nie czekaj, że on będzie kierował Twoim życiem
przemyśl czy jesteś gotować być z człowiekiem który jest już dorosły a chyba nie koniecznie tak się zachowuje
wydaje mi się że stawianie takiego pytania "czy będziesz czekać czy nie" nie jest chyba do końca fair...sama jestem w związku, że mojego L. ciagle nie ma widujemy sie co tyg lub 2 tyg na 2-3dni i nikt nikogo nie zapytał się czy będzie czekać...
to miłość podejmuje takie decyzje
4,205 2011-03-22 10:29:13
Witam i ja;) coraz bardziej zagłębiam się w tajniki tego forum i dzisiaj trafiłam tutaj.
Miłego dzionka dziewczyny.
4,206 2011-03-23 12:28:57
W życiu jak w tańcu,kazdy krok ma znaczenie...
I nikt nam nie powiedział,że życie nie bedzie proste!
4,207 2011-03-23 17:36:09
hej nie wiem cy tak mozna ale zadalam wazne pytanie dla mnie w predziale pielegnacja wlosow le niestety nikt tam mnie nie odwiedzial i nie napisal ![]()
4,208 2011-03-24 20:14:38
cześć mam pytanie, czy wie może któraś z was kiedy matka dziecka może również starać się o alimenty również dla siebie od ojca dziecka?
4,209 2011-03-24 20:18:51
W Internecie jest mnóstwo informacji na ten temat:
Zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym (art. 60) małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego. Z powyższego wynika, iż odpowiedź na zadane pytanie jest twierdząca. Mało tego, § 2 tego artykułu stanowi, iż jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.
4,210 2011-03-29 15:13:40
Cześć
właśnie odkryłam tą kafejkę i postanowiłam się tu zagościć i troszkę z Wami poznać:P
I może Wy mi powiedziecie- jak zapomnieć? ![]()
4,211 2011-04-04 19:14:45

Hejka ![]()
4,212 2011-04-05 15:17:30
Maya o nieszczęśliwej miłości...?
4,213 2011-04-11 16:44:06 Ostatnio edytowany przez minia23 (2011-04-11 16:51:08)
Potrzebuję rozmowy:(
Jestem tu nowa, ale bardzo chciałabym porozmawiać, popisać z osobą, która ma podobny problem jak ja.. czyli nadwagę;(
4,214 2011-04-13 22:26:12
Miniu, wprawdzie nie mam tego problemu, ale ściskam Cię gorąco i serdecznie, na pewno na forum uzyskasz wsparcie.
Postanowiłam się trochę uaktywnić z racji wolnego czasu i przyjemnego nastroju
. Dziś jak mrówka pracowałam w bibliotece, żeby na seminarium pokazać jakikolwiek stopień zaangażowania w pracę magisterską ,a tu się raptem okazało, że zajęcia odwołane... No to teraz popijam zieloną herbatkę i leniuchuję w najlepsze. Tak sobie pomyślałam, czy są na forum jakieś polonistki?
Pozdrawiam ciepło.
4,215 2011-04-14 16:54:12
Minia ja jestem osobą mocno przy kości ![]()
4,216 2011-04-14 17:00:28
No ja niestety też... i nie czuję się z tym najlepiej;/
4,217 2011-04-17 21:39:14
witam! wiem ze duzo napislam ale prosze przeczytajcie. nigdy nie korzystalam z zadnych forum, ale teraz postanowilam sie kogos poradzic. moj problem polega na tym iz moj obecny chlopak jest bardzo zazdrosny o sex z bylym. sprawa wyglada tak...
z obecnym partneremjestm od paru miesiacy ale bardzo go kocham i wiem ze on mnie tez i mowi ze to na mnie czekal cale życie, i wierze mu. wszytko sie ukladalo bylo idealnie az do momentu gdy zaczelismy rozmawiac o bylych, pytaql o sex jaki rodzaj uprawialm z bymylm a wspomne ze bylam tylko z dwom facetami w lozku przed nim. z tym ostatnim bylym 5 lat i zwiazek sie rozpadl no coz zycie, wiec on pytal o rodzaje sexu gdy powiedzialm ze sex oralny, analny i hszpanski nie jest mi obcy wywolala sie wojna. mowi ze nic dla niego nie zostawilalm ze zadna z jego kolezaneki bylych tak nie robila jak ja i tym moga pochwalic sie jedynie kurwy... on mial 8 partnerek i z kazda pobozemu.
kocham go i chce byc ale serce mi peka gdy on mi to ciagle wypomina w chamski sposob, mowi zego to boli ze tak robilam i ze moje cialonie jest czyste juz,,,
mowi ze chce ze mna wziasc slub ale ja nie moge sobie pozwalac na takie ublizanie a chce byc z nim odtego gdy mu powiedzialmminely dpoiero 2 dni nie wiem moze mu przejdzie? poradzci bo juz jestem psychicznie zmeczona tymi jego wyrzutami
ona25
4,218 2011-04-20 15:03:23
Witam. Jestem na tym forum po raz pierwszy, szczerze mówiąc nie sądziłam że tutaj pokieruje mnie moje życie, a raczej praca którą niedawno rozpoczęłam. Pracuję jako kucharka, a tak prawdę mówiąc szefowa kuchni. Jestem na umowie na zastępstwo, a osoba którą zastępuję wiecznie siedzi w kuchni dyrygując wszystkimi pracownikami i pokazując że wszystko wie najlepiej. Dla objaśnienia powiem że pracuję w hospicjum prowadzonym przez zakonnice, osobiście nic do nich nie mam ale jedna z nich, czyli ta którą zastępuję jest okropna (no bo kto niby powiedział,że zakonnice są święte...). Na początku było fajnie, ale teraz już nie... mam nawet ochotę zrezygnować z tej pracy, no ale skąd w tedy wezmę pieniądze, dziś o pracę nie jest łatwo... Rano jak wstaję to aż boję się pomyśleć co przyniesie kolejny dzień. Ta zakonnica pokazuje mi że mnie nie znosi, a ja tylko się stresuję. Poza tym wiem że jestem obgadywana za plecami a wszystko co źle zrobię (już teraz wiem że to przez ten stres) od razu jest przekierowywane do niej. Próbuję się jakoś zaklimatyzować, ale nie potrafię, nie wiem nawet co powiedzieć żeby nie dostać jakiejś odpowiedzi rzuconej od niechcenia. Niby reszta pracownic udaje że jest ok, ale wiem że nie jest.. ciężko tak pracować... czasem nawet siebie obarczam winom za to że tak jest, może za mało się odzywam, ale teraz to tylko dlatego że nie wiem nawet jak tam z nimi wszystkimi rozmawiać. Ostatnio przypadkiem usłyszałam, jak jedna pracownica z tą zakonnicom mówiły między sobą,że to ja pracuję na drugą zmianę, i że nic ze mną nie przygotuje na święta... to tak jakby zaniżała moje kompetencje. Może i jestem po szkole zawodowej, ale zawsze kochałam to co robię, gotowanie to moja pasja, pieczenie ciast też, ale nikt tam nie daje mi pokazać tych możliwości, tylko tam sprzątam i czuje się wogóle nie potrzebna, tak jakby takim zachowaniem chciała mi pokazać, to że nie chce bym tam dłużej pracowała... czy to mobbing? gdzie mogę szukać pomocy?
4,219 2011-04-20 20:58:10
Przeczytałam posta powyżej mojego i mam pewne sugestie. Słuchaj, to tylko moje zdanie, ale jeżeli facet który Cię kocha, który obiecuje Ci że chce spędzić z Tobą całe życie, wypomina Ci seks z byłym no to coś jest chyba nie tak... może to urażona ambicja, ale hmm... przecież skąd mogłaś wiedzieć,że twój były nie będzie tym jedynym? Że po nim pojawi się Twój obecny partner? no przecież takich rzeczy nie da się przewidzieć. Poza tym zachowuje się wobec Ciebie bezczelnie, porównując (bo inaczej tego określić nie można) do panienek z "pod latarni". Pomyśl co będzie po ślubie, o ile do niego dojdzie, będzie wypominał ci wszystko, bo tacy faceci z reguły się nie zmieniają. Wiem że go kochasz ale może ostre cięcie teraz jest lepsze niż martwienie się co będzie potem, ta męka... zastanów się na tym, pozdrawiam i ściskam cię mocno. życzę słusznych decyzji ![]()
4,220 2011-04-20 22:02:06
do jurri ja masz calkowita racje w tym co napislas i tak sie zastanawiam, spotkam sie z nim bo odtego sie nie widzielismy i zobacze jak bedzie jesli dalej to samo to nie mam zamiaru sie meczyc
dzieki za rade buzka
4,221 2011-04-23 14:01:24
Napisz co postanowiłaś i jak potoczyła się ta sprawa, pozdrawiam ![]()
4,222 2011-05-02 21:19:57
Napisz co postanowiłaś i jak potoczyła się ta sprawa, pozdrawiam
czesc:) powiem ci ze nie wiedzilam jak to bedzie, denerwowalam sie przed spotkaniem znim ,ale jakos bylo spotalismy sie bylo troche dziwnie ale potem chyba zrozumial spedzilismy razem swieta i bylo cudownie. i wcale jzu nie nawiazujemy do tego co bylo. mysle ze moze musial sobie sam poukladac w glowie. narazie jest dobrze i mam nadzieje ze tak zostanie. pozdrawiam buzka
4,223 2011-05-05 19:18:43
cieszę się,żę tak to wszystko się potoczyło. życzę wam duuużo szczęścia, pozdrawiam was buźka
4,224 2011-05-16 15:28:27
Witam was wszystkich serdecznie, mam nadzieję, że miejsce w tej netkafejce się znajdzie ![]()
4,225 2011-05-18 02:30:15
Witam, koleżanki
jestem szczęśliwą 20-stką. Chętnie doradzę bo "niestety" mam duży bagaż doświadczeń, sama mam problemy, ale wydaje mi się ze wynikają tylko z mojej głupoty.. -> "najpierw robię pozniej myślę"
Pozdrawiam ![]()