Delta- w stolycy może byc ktoś spod Dworca Centralnego. Nie ma różnicy.
noelle- ja w czyms takim chodzę spac, więc nie nabijaj się
Tylko wbijaj w ten strój ![]()
3,966 2010-08-09 17:02:35
3,967 2010-08-09 17:37:09
fajne wdzianko ! ![]()
jak spod dworca moze byc ktos, to luz, to zaczynam !
3,968 2010-08-09 17:43:10
hmm impreza się przeniosła do innej netkafejki ? ![]()
3,969 2010-08-09 18:10:07
toczy sie w obu ![]()
3,970 2010-08-09 18:16:06
dobrze wiedzieć, ale tutaj hmm jak dla mnie 160 str do nadrobienia może ktoś mi streści
?
3,971 2010-08-09 21:21:00
160 ? u mnie raptem 53
idz na zywiol, nie nadrabiaj. to ze Ansja to perwers, to juz wiesz, uwazaj co jej robisz - ta podstawowa wiedza wystarczy ![]()
3,972 2010-08-10 10:00:42
dobra kobietki to znowu ja:))))
troszkę zdołowana, ale życie toczy się dalej... Czas leczy rany, ale nie szczędzi nam blizn...
Ale do rzeczy.
Ansja
Saszę poznałam w Poznaniu na pętli autobusowej. Tutaj jest dużo ludzi z Rosji i Ukrainy. Pozałam ich kilku:P Ale Sasza wpadł mi w oko.
Co byś zrobiła na moim miejscu, no powiedz, chcę wiedzieć:)) Głupio mi się przyznać, ale sama zrobiłam coś innego, niż zamierzałam........:D
A z moim A. się rozstajemy.... chyba. Ja już sama nie wiem.
A Woria czy Boria:D heheh chyba takich imion nie ma... Jest Wołodja, Sjergiej, Boria... chyba też:P etc..
Ogłaszam wszem i wobec, że ta kafejka będzie jednak żyła:)
Reanimacja udana. Teraz tylko trochę "witaminek" czyli polskich dziewczynek:)))
pozdrawiam
3,973 2010-08-11 15:01:01 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-08-11 15:02:17)
Cześc Pipy Grochowe!! (czekam na Ciastka, bo Ona jest największą
)
Dziękuję Delta za kilka słów prawdy o mnie. Lubię jak mówicie mi po imieniu. Czuję się jak w domu
I jak znalazłaś jakiegoś piętaszka?
Lena- ciągle podajemy kroplówkę tej kafejce, może powróci do żywych
Racja, nie nadrabiaj. My tu żywioły lubimy ![]()
Sasza- może by i jakiś męski twór o imieniu Sasza
Oby tors był.
Co zrobiłaś? Gawarij prędkoj!
Jak to zrobisz, to dopiero ja Ci powiem, co uczyniłabym by moje sumienie miała się nad czym pastwic
Kto wie, skoro obie mamy rudo pod kopułą, to może zrobiłaś to, o czym myślę ![]()
A ja dziś mam muchy w nosie i watę w majtkach. Niech żyje czerwony sierpień.
3,974 2010-08-11 15:59:09
Ansja
po pierwsze nastrajasz mnie cholernie optymistycznie:D przesyłam wirtualnego buziaka;) masz dobre teksty, lekkie pióro:P heheh
co zrobiłam, otóż jeśli chodzi o seks to był, owszem, namiętny i wymarzony... dopiero teraz chyba wiem co to jest seks:)
swoją drogą...mam tajemnicę, ale nie wiem czy chcę się nią dzielić... tzn chcę, ale nie wiem czy to bezpieczne. Ale mniejsza o to. A. już wie o wszystkim. Szukam pokoju, chcę się jak najszybciej wynosić. Nie wiem jak ja wytrzymam jeszcze pół miesiąca to wszystko. Ale jest jeszcze Sasz. Wspiera mnie:) I mówi, że kocha:P Nawet poprosił mnie o rękę:D heh...
No to teraz mów co Ty byś zrobiła. Pewnie to samo? ![]()
Gawari bystro jak już:P
A jak chcesz to spytam Saszy czy ma jeszcze takich przystojnych kolegów z Rasijii dla Ansji:P
heheh
niech żyje wskrzeszona kafejka +20
no i The Boogie Town "Emily":P
3,975 2010-08-11 16:12:10
Łał!
Z tego Twojego Lowelasa to "Pędzący z wilkami" czy jak? Już o rękę Cię prosił? Już kocha? Ej, wszyscy śliczni- zagraniczni mają takie parcie ?
Co do seksu i rozstania. Nie myliłam się. Rude to rude. Nie tylko wredne, ale i napalone
Niegrzeczne Dziewczę z Ciebie i dobrze. Szybciej się w piekle spotkamy
Spytaj, spytaj! Najlepiej jak będzie jakiś bogatszy. Marzy mi się jakieś futro i złoty wisior
Mówisz, że Cię nastrajam?
Juupiii! Lekkie piórko to ja mam, ale w główce ![]()
3,976 2010-08-11 19:49:57
Ansja Ty to rzeczywiście perwers jesteś i 100 myśli na sekundę chyba masz, aaaa... i przyznam że piórko leciuchne ![]()
3,977 2010-08-12 10:48:00 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-08-12 10:49:52)
Lena- ja swojego perwersa nie pokazuję, bo się wstydzę
On też się wstydzi, bo ma trzy dziurki.. w nosie
Moje piórko ma kolor zielony, więc wszystko jasne. Chyba. Podobno.
Sasza! Łer ar Ju?! Pewnie najpierw Ty chcesz przymierzyc zloty wisior z zawiechą " $ "
Ciekawe jak tam Delta i noelle i ich zmagania o pracę.
3,978 2010-08-12 11:19:39
Ansja ty ruda kozo, napisalabys czasami w 18+ ! ![]()
3,979 2010-08-12 11:31:11
Wiem, że jestem unikatowa, w końcu kto widział rudą kozę, ale ogarnąc tego, co jest na 18+ , to nawet ja nie jestem w stanie
Ale spoko, przyjdzie czas i na taki cud ![]()
3,980 2010-08-12 16:19:00
delta pracy nie ma - dziś też nie zadzwonili....ech.
a! i pietaszka nie znalazlam. kij tam z jędrynymi pośladami - zamiast się męczyć moge popatrzeć na Twoje
uwielbiam gapić się na pupy - nieważne czy faceta czy dziewczyny ![]()
3,981 2010-08-13 09:49:52 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-08-13 09:50:18)
Delta- głowa do góry, na pewno zgubili Twój numer w niewyjaśnionych okolicznościach ![]()
Co do pupy, to patrz
Od tego też mi poślady "jędrnieją"
Ja także lubię spoglądać na ów obiekt, coś ma w sobie.. porówającego ![]()
3,982 2010-08-13 11:01:30
patrze patrze
) mmmmmm
jeszcze na nogi lubie patrzec ![]()
ostatnio zostawilam u rodzicow moje okulary przeciwsloneczne (zza ktorych nie widac moich oczu -i bardzo to fajne) i teraz chodze w różowych których używam tylko na rower - chronią raczej tylko przed muszkami bo przed słońcem nie za bardzo.... i zapominam że w tych okluarach doskonale widać jak zawieszam na kims wzrok ![]()
3,983 2010-08-13 11:54:45
Ja też mam takie. Widać każde moje spojrzenie i dobrze
Wiadomo co mnie interesuje
Ale rozlazły dzień. Czy tylko mnie się nic nie chce?
3,984 2010-08-13 12:26:05
mnie tez sie nie chce
ale sie zmusilam do wysylania cv bo ostatnio to w pon wysylalam... hańba
ja się sama peszę jak się łapię że na kogoś się zapatrzyłam, bo nie lubię jak ktoś na mnie się gapi ![]()
3,985 2010-08-13 14:46:26
chłopak pyta mnie czy chcę się z nim zabawic....ciekawi mnie to ale trochę się boję....pomóżcie...wasze przeżycia?
3,986 2010-08-13 16:19:42
Delta- oj tam, niech patrzą! I ślinę wycierają
anita- zapytaj wujka google ![]()
3,987 2010-08-16 13:24:48
hej mam problem chciałabym pogadać....
3,988 2010-08-16 13:26:03
Hej raisa!
Jaki problem? Możesz na poczatek napisz coś o sobie:)
3,989 2010-08-16 13:31:13
Witam ma 22 lata i męża i dziecko i to jest ten mój problem...nie dziecko ponieważ jest moje i zawsze bedzie....ale moj mąż...jestem z tego co slyszałam fajna dupa a w sumie nigdy nie zaszalałam bo mojego teraz juz meża znam 7 lat. ostatnio doszłam do wniosku ze to chyba juz nie miłosć tylko przyzwyczajenie jestem taka mloda.....chciałabym poczuć jeszcze otyle w brzuchu
3,990 2010-08-16 13:41:31
nie wiem co robić w końcu mamy dziecko mieszkanie to wszystko wspolne....
3,991 2010-08-16 19:06:54 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-08-16 19:07:21)
raisa - to co napisałas jest bardzo ogólnikowe i cięzko cokolwiek na to odpowiedziec. Może opisz swoją sytuację bardziej szcegółowo, o ile oczywiście chcesz.
3,992 2010-08-22 15:00:59
Witam. Mam na imię Marysia. jeżeli macie jakieś pytania lub problemy z którymi nie mozecie sobie poradzić to piszcie. Spróbuje wam pomóc pozdrawiam
3,993 2010-08-23 21:05:33
Ooo ja tu wracam z upalnej Chorwacji, a kafejka 20+ tętni ostrym życiem...Nie no bajka po prostu ![]()
Jak tam dziewczęta minął weekend? Śmiem gdybać, że gorąco było-po wcześniejszych wypowiedziach koleżanek ![]()
P.S. Sama idę zajadać się pizzą i pomarzyć o swoim mężczyźnie ![]()
3,994 2010-08-25 17:02:49
No cześć dziewczęta:)
My już z Saszą razem mieszkamy.
Ansja - narazie nas nie stać na złote wisiory, ale może wstąpie do mafii, wtedy będę miała za co żyć... a tak... z pracy mnie wyje**** i t d... etc
No to żegnam was dziewczyny, ja już się nie odezwę. Chyba, że kiedyś sobie komputer kupię (wątpliwa sprawa). Fajnie było was poznać;)
Trzymajcie się (nie puszczajcie się):P
hehhe no to daswidanija:)
3,995 2010-08-27 22:15:14
witam wszystkie panie i pozdrawiam
3,996 2010-08-30 22:28:45
widzę, że jak Saszka się nie stara to kafejka 20+ znów podupada!!!!
Dziewczyny!!!! Wracac!!!! Ja miałam się już nie odzywać i już się żegnałam, ale chiwlowo jednak jestem. Ukradłam laptopa mojemu byłemu:D hahahh jednak rude są nie tylko wredne, napalone ale i nieuczciwe:P hahah
sama nie wiem czy mu go oddam... oddam jak nie będzie się nic działo w tej kafejce... ileż to ona reanimacji przeżyła, miejcie więc litość!!!
Ansja
Where are you??? Pewnie marzysz o bogatym, prześlicznym rosjaninie który podaruje ci drogie futra i złote łańcuchy:P?
A wiecie? Sasza jest piękny. To najpiękniejszy mężczyzna jakiego znałam i jakiego miałam:D Bożyszcze. Ubóstwiam go.
A dzieci będziemy mieli taaaakie śliczne. Takie piękne... ![]()
Pozdro
3,997 2010-08-31 14:55:43
Hihi Oj Sasza, ale ten Twój mężczyzna zawrócił Ci w głowie-hihi może wszystkim samotnym koleżaknom załatwisz też rosjaninów ;p...Nie no, a tak poważnie to kochana szczęścia! i tych ślicznych dzieci życzę ;D
A, że RUDE są wredne, napalone i nieuczciwe wiadomo było od dawna, hahaha-zacznę utozsamiać się z tą definicją...Szczególnie teraz, gdy przeżywam kryzys światopoglądowy, dotyczący w szczególności mężczyzn...
3,998 2010-09-09 20:32:07
Witajcie Kobiety Najdroższe ![]()
Jestem tutaj całkiem nowa. Jak to mówią, finkiel nówka nieśmigana...
Czytałam tak Wasze posty i miałam niezły ubaw. Wariatki jesteście normalnie ![]()
Ale spoko, lubię takie szalone osobyyy ![]()
Bardzo by mi było miło, gdybyście mnie do swojego babskiego grona przyjęły.
Ale żeby było fajniej i w ogóle mogę napisać cos o sobie (no chyba, że nie chcecie tego czytać to krzyczcie
)
Jestem Magda (kocham kiedy mówi się do mnie Meg... takie mam zboczenie
). Mam 23 lata, ale to w profilu widac raczej ![]()
Aktualnie w moim życiu problem goni problem (szczególnie ostatnimi czasy), ale kiedy tutaj wchodzę wszystko pęka jak bańka mydlana
Wyznaję zasadę, że co nas nie zabije to nas wzmocni, i tego będę się trzymać
Ale jest nadzieja na poprawę, bo śniła mi się dzisiaj ciężarna kobieta (dokładniej żona mojego kolegi z pracy). Sprawdzałam w senniku i jest szansa na światełko w tunelu (mam nadzieję, że to nie pociąg...:)) na poprawę mojej sytuacji.
No dobra, koniec tego bajdurzenia
Dajcie proszę znak sygnał, że żyjecie i że przeczytałyście to, co tutaj dla Was nasmarowałam ![]()
Ja tu jeszcze wrócę i mam nadzieję, że będzie tutaj jakieś życie ![]()
Ściskam serdecznie Was wszystkie, ale też każdą z osobna :*
Buziaczki, Moje Kochane ![]()
3,999 2010-09-09 21:24:32
Przeczytałam o tym forum w gazecie. Mam 20 lat nie bardzo mam z kim pogadać, ponieważ przez chłopaka nie mam kontaktu z żadną koleżanka. Chciałam opowiedzieć moją historie poznałam chłopaka dwa lata temu jest ode mnie starszy o 9 lat wynajmowaliśmy mieszkanie i układało się nam super. lecz po jakimś czasie zaczęliśmy myśleć o nas trochę poważniej. A że wynajmowane mieszkania są drogie zdecydowaliśmy się przeprowadzić do jego rodziców są po 70 więc pomoc im się przyda pomyślałam....Ale nic teraz nie jest piękne czuje się jak bym nie żyła z nim! Tylko z nim i jego matka!!! Ojciec wiecznie w pracy a matka prawie wcale nie wychodzi kiedy chłopak jest w domu jest miła ale kiedy go nie ma jest złośliwa nie wiem co mam robić. rozmawiałam z nim ale delikatnie bo to jest jego matka ale on nie widzi problemu mówi że sobie roje... a ja potrzebuje wsparcia.... dlatego nie wiem kim dla niego jestem? chciałam tylko żyć własnym życiem... czy aż taka jestem wymagająca za dużo chce? codziennie zadaje sobie pytanie co teraz? co robi? zostawić go.... ale nie umiem na nie odpowiedzieć
4,000 2010-09-10 00:45:51
Megi, witałam Cię w 18+ ![]()
Wymagająca, po pierwsze - w jakiej gazecie przeczytałaś o tym forum?
:)
Po drugie, pomijając sytuację z jego matką, nie uważasz, że niepokojące jest to co napisałaś "rzez chłopaka nie mam kontaktu z żadną koleżanka"? Co to znaczy?
4,001 2010-09-10 13:30:40
Mój były chciał mie zabić. Nikt o tym nie wie. Mam lęki w nocy.
4,002 2010-09-10 13:38:31
Goska a dlaczego? Pisz więcej a napewno postaramy się jakoś pomóc.
4,003 2010-09-10 18:42:51
po prostu za daleko mieszkamy od moich znajomych bo przeprowadziliśmy się do jego rodziców.... i tak naprawdę jestem teraz z tym wszystkim sama.... a na artykuł o waszym forum natchnęłam się w Naj...
4,004 2010-09-10 21:31:42
Wymagająca, jeśli czujesz się samotna, pisz do nas częściej
Będzie nam bardzo miło ![]()
Napisz coś o sobie. Pracujesz? Uczysz się? Jakieś zainteresowania? Kilka słów o sobie nam skrobnij ![]()
4,005 2010-09-10 21:43:52
pracuje i uczę się zaocznie...jestem z Katowic. Lubie czytać to mnie uspokaja nie bardzo wiem co mam napisać jestem trochę nieśmiała aż sama się dziwie że do was napisałam jestem zdania że jeśli masz problem to Ty go masz i musisz sama sobie z nim radzić ale od wczoraj zmieniam pomału zdanie..... czasem tylko kobieta zrozumie drugą kobietę a może dlatego tak jest że jesteśmy nadopiekuńcze zawsze o wszystkich się martwimy i potrafimy rozmawiać całuje dzięki za choć trochę wsparcia
4,006 2010-09-10 22:37:48
Wymagająca, napisz co robisz na codzień? Co studiujesz? Jakiego rodzaju książki lubisz czytać? Poza czytaniem, co jeszcze lubisz robic?
Jakieś zainteresowania?
Jak widzisz, życie weryfikuje nasze poglądy. Czasem warto otworzyć się na innych. Wykazać trochę empatii. Jakby nie było, działa to w obie strony. Samej borykać się z problemami ciężko. Zawsze lżej się wyżalić, bo przypadkiem ktoś może jakąś mądrą radę podrzucić, jakiś pomysł, który nam pomoże. Wtedy przynajmniej możemy byc komuś wdzięczni, że zainteresował się naszym problemem i przez przypadek pomógł
Jeśli masz problem, pisz ![]()
Ech... Idę chyba się położyć, bo moje łóżko bardzo głośno mnie woła
Jutro zajrzę, możecie być pewne ![]()
Trzymajcie się Kobietki. Dobrej nocki :*
4,007 2010-09-10 22:44:57
Z wyżalaniem się jest też taka sprawa, że robi nam się lżej, bo mamy wtedy wrażenie, że ktoś przejmuje od nas część naszego problemu
. Więc polecamy siebie na przyszłość ![]()
Wymagająca, jesteś z Katowic - tzn mieszkałaś tam wcześniej czy dopiero po przeprowadzce do swojego mężczyzny?
4,008 2010-09-11 11:05:23
Cześć dziewczyny no więc również jestem tu całkiem nowa
generalnie rzecz biorąc to nie mam tu blisko siebie osoby z którą mogłabym pogadać wyżalić się czy w ogóle pogadać o jakichś głupotach;) mimo że nie jestem sama od półtora roku jestem mężatką i od 9 miesięcy mamuśką
ale jakoś mi tak samotnie niestety
chyba zbyt dużo problemów gdzieś krąży dookoła Mnie ale cóż jak to mówią - życie ![]()
4,009 2010-09-11 17:05:51
Witaj Sunset ![]()
Miło nam Cię gościć w naszych skromnych progach
Jesteś tu nowa? Nie przejmuj się, ja też, ale jak na razie świetnie się tu odnajduję
Dokładnie z tego samego powodu napisałam tutaj, Także nie mam nikogo takiego bliskiego i normalnego do pogadania. W moim świecie są w sumie sami mężczyźni, bo tylko z nimi pracuję. A ponieważ pracuję bardzo dużo, to nie mam kiedy znaleźć jakiejś koleżanki od serca. Mam taka jedną, bliższą no ale to jest raczej toksyczna znajomość, w którą niezbyt się wczuwam.
Jeśli Ci smutno, jeśli Ci źle to pisz oczywiście ![]()
Piszesz, że jesteś już mamą. Świetnie
Napisz, syn? Córka? Jak ma na imię? Bo to, że ma 9 miesięcy to już wiemy ![]()
Napisz też coś o sobie. Pewnie się nie uczysz ani nie pracujesz, no bo pewnie dziecko pochłania cały Twój wolny czas. Ale pewnie masz jakieś zainteresowania, którymi chciałabyś się pochwalić. Pisz śmiało ![]()
Czuj się jak u siebie ![]()
4,010 2010-09-11 17:12:37
Witajcie Meg, wymagająca20, sunset i kotoko! ![]()
Takie rozmowy, jak tutaj prowadzimy na pewno w jakimś stopniu podnoszą na duchu, a i czasem wspólnie uda się rozwiązać jakiś problem-więc korzystajmy z tego ![]()
Oj Sunset a co się takiego dzieje u Ciebie, że czujesz się samotna?
Meg, jak przeczytałam Twoją pierwszą wypowiedź tutaj, nieźle się uśmiałam-mam nadzieję, że znajdziemy wspólny kontakt ;D
Wymagająca20-od zawsze było wiadomo, że mieszkanie z teściami to katorga, więc nie wiem czemu się na to zgodziłaś, tym bardziej, że ślubu nie macie-według mnie ta sytuacja działa na Waszą niekorzyść, a Ty niedługo zaczniesz funkcjonować przez nich jak staruszka-zmień to natychmiast!
4,011 2010-09-11 17:27:23
syn -Czaruś
mały łobuz którego wszędzie pełno hihi
uczyłam się tylko niestety w czasie przeszłym musiałam zrezygnować ze studiów byłam pare razy w szpitali jak jeszcze bylam w ciąży i się uzbierało zaległości i pożegnaliśmy się ze studiami kiedy dotarłam do sesji. no a teraz to się zapisałam do policealnej 2 letniej szkoły co by nie izolować się całkowicie od nauki
nie pracuje ale wytrwale szukam niestety póki co bez skutecznie.
większość dziewczyn gdzieś tam po wyjeżdżała po Warszawach Wrocławiach i takich tam a ja tu zostałam. Mąż jest zdania że kobieta powinna zajmować się dzieckiem więc średnio mi pomaga
tak więc faktycznie Czarek pochłania mój cały czas
4,012 2010-09-11 20:39:05
Sunset - bez obrazy, ale Twój mąż wyznaje trochę dziwne zasady... To jak pomoże kobiecie przy dziecku to coś się stanie? No kurcze, przecież nie żyjemy w czasach średniowiecza. Kobieta nie rodzi dziecka tylko dla siebie. Nie sama wchodzi w małżeństwo i nie sama zajmuje się dzieckiem. Z takim podejściem to już bym wolała nie zakładać rodziny... No ale ja nikogo nie oceniam
Szkoda tylko Ciebie, bo mąż ewidentnie powinien Ci pomagać. Ba, nawet teraz w modzie jest pomaganie żonie przy dziecku. Także popracuj trochę nad mężem, niech zmieni podejście
Nie jesteś niczyim niewolnikiem, Kochana
I oczywiście mam nadzieję, że Cię nie uraziłam, bo wcale nie miałam takiego zamiaru ![]()
Hehe, mówisz, że Czaruś??? Oj, no to w życiu panienki będzie Czarował. Ciocia Meg mu to mówi ![]()
Mia - Witaj, Kochana
masz nadzieje, że znajdziemy wspólny kontakt? No cóż, mam ich w domu dużo, więc nawet nie musimy się za bardzo starać, żeby jakiś znaleźć
A tak na poważnie, otwarta jestem na nowe znajomości
Jak jestem w formie można się ze mną (i ze mnie też) posmiać ![]()
Patrzę właśnie na Mam talent... Ale mam ubaw...
hahaha ![]()
4,013 2010-09-12 14:29:14
Meg słuchaj ja to akurat doskonale wiem że jego zasady są totalnie głupie i nie mam co do tego żadnych wątpliwości ale wiesz co u niego w domu tak jest że ojciec kompletnie nic nie robi tylko matka jak służąca zasuwa przynieś podaj zrób to zrób tamto ;/ trochę go próbuje resocjalizować
może się uda hihi na razie to trudne bo mieszkamy oddzielnie
dzięki mojej wspaniałej teściowej......... za bardzo się chciała wtrącać w nasze życie w wychowanie dziecka, po kryjomu kiedy wychodziliśmy dawała mu smoczek a wiedziała że jestem tego chyba największym przeciwnikiem
i w ogóle wielce chciała mi na siłe pomagać to kiedyś przebrała się miarka wzięłam spakowałam się i wyprowadziłam się stamtąd. z resztą nie wiem czy ktoś normalny by tam wytrzymał. jeszcze my w trojkę w malutkim pokoiku ani się ruszyć każdy tam papierochy palił to już w ogóle Mnie to wkurzało więc zrobiłam tak jak zrobiłam ale chyba już bardzo niedługo spowrotem zamieszkamy razem
w naszym mieszkanku bez zadnych teściów i takich tam ![]()
4,014 2010-09-12 14:46:37
Sunset, nie wiem czy dobrze zrozumiałam, nie mieszkasz teraz z mężem? A nie możecie we trójkę na razie zamieszkać np z Twoimi rodzicami, skoro teściowa tak się wtrącała? ![]()
4,015 2010-09-12 15:00:48
aa to nie jest takie proste...najpierw wynajęliśmy sami mieszkanko za raz po ślubie mieszkaliśmy tam tylko 2 i pól miesiąca i stwierdziliśmy że skoro u mnie jest dom i jest miejsce to przeprowadzimy się tam a zaoszczędzimy na płaceniu czynszu bo wiadomo będzie dziecko tom każde pieniądze sie przydadzą. tak więc zrobiliśmy we wrześniu w zeszłym roku wprowadziliśmy się do Mnie. ale niestety mój mąż jest osobą dość trudną, to znaczy nie zbyt szanuję wszystko dookoła jest po prostu straszna psują nie umie docenić że ktoś na cos zapracował i teraz jemu pozwala z tego korzystać. u mnie w domu nikt nie pali a on nie potrafił zrozumieć żeby nie palić w domu papierochów bo wiadomo że nie palacym przeszkadza. jak sie przeprowadziliśmy do mnie to tak mniej wiecej po miesiącu zaczął sobie zw swoimi koleżkami imprezować wracał po nocach itd. nikomu u mnie to sie nie podobało bo każdy widział że zamiast zajmować się żona która jest w ciązy to on baluje
nie chodził przez ten czas do pracy bo mu się nie chciało w ogóle zachowywał się beznadziejnie. więc pewnego dnia mój dziadek bo to jego dom a nie moich rodziców powiedział mu żeby się stad wyprowadził bo on na to nie może patrzec po prostu. więc jak i on to i ja poszłam razem z nim bo wiadomo -mąż.. ale u teściów wytrzymałam z połtora miesiąca i pod koniec marca byłam już tu u siebie...
4,016 2010-09-12 15:04:04
Racja, to skomplikowana sytuacja... A teraz nie wiesz jak się zachowuje? Tzn. kiedy mieszka z rodzicami też imprezuje, nie chce pracować itd..?
4,017 2010-09-12 15:11:35 Ostatnio edytowany przez sunset (2010-09-12 15:19:30)
no tak było przez pewien czas.. w końcu stwierdzil ze mnie nie docenial ze ma mnie blisko itd.iteraz to zobaczył. ogarnął sie pracuję już dał sobie spokój z kolegami
4,018 2010-09-12 15:22:41
o, to dobrze ![]()
i co teraz, jakiegoś mieszkanka szukacie? ![]()
4,019 2010-09-13 07:34:55
prawdopodobnie juz bardzo niedługo sie wyprowadzimy
na co oczywiscie strasznie sie ciesze ale mam pewne obawy...ze wszystko będę musiała robić sama że sama się bede musiała dzieckiem zajmować po prostu że w niczym mi nie będzie chciał pomóc
4,020 2010-09-14 14:47:23
przynudziłam i dziewczyny ucichły ... ![]()
4,021 2010-09-14 20:15:19
Sunset, no co Ty
żadne przynudzanie ![]()
Kurcze, trudno mi dawać rady, kiedy komuś się w związku nie układa, albo ma taki problem, jak Twój ![]()
Ja mam niestety z facetami urwanie głowy, ale zdecydowałam, że na razie nie będe się z nikim wiązać na stałe. Teraz chcę trochę na wolności pożyć. Myślę o stałym związku gdzieś tak koło 30tki.
Jeżeli chodzi o dzieci... też nie wiem, czy chcę je mieć. Nie wiem, czy dałabym radę wychować dziecko na porządnego człowieka. Bo np gdyby się okazało, że wychowałam potwora, który staje się kryminalistką albo córkę, która mnie nie szanuje, to by była chyba największa porażka mojego życia.
Dlatego czekam, może dorzeję do poważnych decyzji życiowych ![]()
Teściami się nie przejmuj. Wierzę w to, że dacie sobie radę. Wyprowadzicie się, pójdziecie na swoje. Może mąż się ogarnie i zacznie być człowiekiem? Kto wie, może samodzielne mieszkanie przyniesie Wam wiele dobrego ![]()
Czego Wam oczywiście życzę ![]()
4,022 2010-09-17 15:52:34
Witam wszystkich:) Chcialabym was prosic o rade w pewnej sprawie. Mieszkam z siostra przybrana i i wkurza mnie u niej rozmowa ze mna. Jak mam inne zdanie niz ona i jej to mowie to uwaza ze glupio mysle a ja uwazam wlasnie ze dobrze mysle .Ona nie przyjmuje ze moge mniec inne zdanie od niej. chcialaby zebym robila to co ona uwaza. Chcialabym zyc po swojemu a myslac o tym ze ona zle o mnie mysli to mi nie daje spokoju. Powiedzcie mi jak mam sie zachowac.
4,023 2010-09-17 18:06:24
Dusia - masz prawo mieć własne zdanie, choćby było odmienne od tego, jakie ma siostra.
Niekoniecznie Twoje inne zdanie na jakiś temat musi oznaczać, że głupio myślisz.
Nie daj sobie nic narzucać. Jesteś wolnym człowiekiem i masz prawo do swojego zdania, życia itd.
Powiedz jej to przy najbliższej okazji i rób swoje ![]()
Nie jesteś już dzieckiem. Tupnij nogą i postaw się.
Pozdrawiam.
4,024 2010-09-18 10:00:49
kurcze ale to chyba normalne że każdy ma swoje zdanie
z resztą ja ze swoją siostrą w każdym a to każdym temacie mam inne zdanie i prawie nigdy się nie zgadzamy ze sobą
bo ona zawsze wie lepiej mimo że to młodsza siostra, tak że jak dla Mnie to nie ma się czym przejmować
4,025 2010-09-23 14:30:56 Ostatnio edytowany przez sunset (2010-09-23 20:06:49)
-
4,026 2010-09-29 19:46:19
Ale nudy!!
4,027 2010-10-03 17:18:14 Ostatnio edytowany przez masażystka4989 (2010-10-03 17:18:46)
co taka cisza?
co tam u was? jak mija weekend? ![]()
4,028 2010-10-03 23:28:55
Hej! Mam takie zapytanie: czy uważacie, że wyjazd zagraniczny w cieplejsze kraje dla wciąż jeszcze bardzo krzepkich dziadków z okazji 50-lecia ślubu to dobry pomysł? Będziemy niedługo mieć taką imprezę w rodzinie i moi rodzice wpadli na pomysł wysłania dziadków do Egiptu, tyle, że nie mają pojęcia, jak się organizuje takie wycieczki
. Najgorszy problem jest z biurem podróży - mój ojczulek przyniósł ostatnio do chaty katalog niejakiego biura Exim Tours i i nie chce porównywać z żadnym innym. Ja się jeszcze w temat nie wgłębiałam, ale wydaje mi się, że tak wszystko na jedną kartę postawić to trochę ryzykowne. Mój tatuś kiepsko radzi sobie w necie i pewnie dlatego nie chce szukać dalej - może ktoś mógłby służyć radą? - zarówno w kwestii tego Exim Tours jak i może jakichś innych biur?
4,029 2010-10-05 20:13:04
Ojoj naprawdę cichutko dość tutaj-Kobietki czas się reaktywować ;-)
Kawka-co do Twojego zapytania-pomysł jak najbardziej interesujący, dziadkom wypad na pewno by się podobał-ale pod warunkiem, że wszystko mieli by tam już zagwarantowane, tzn. nie tylko noclegi-ale też i wyżywienie, jakieś atrakcje itp...Bo wiadomo starszym ludziom znacznie trudniej odnaleźć się w takich innych warunkach...Co do biur podróży niestety nic nie doradzę, bo nigdy z żadnego nie korzystałam...zawsze wszystko było organizowane przez tatę-dyplomatę, który wszystko wyszukał i zatwierdził tylko i wyłącznie przez internet ![]()
Masażystko-ojj, kiedy to weekend był, już praktycznie zapomniałam, że odpoczywałam...Jak dla mnie bardzo udany, jeśli idzie o kupno ciuchów...A teraz tydzień poświęcony od nowa studiom;) A Ty jak tam? Jak reszta kobietek?
Pozdrowionka ;*
4,030 2010-10-08 07:02:49
Hej Dziewczyny!
Opowiem Wam przy porannej kawusi co mnie wczoraj spotkało, bo czuję, że muszę to komuś opowiedzieć ![]()
Otóż, wczoraj po godz.23, szliśmy z chłopakiem na spacer z naszym pieskiem i tak sobie spacerowaliśmy, aż do naszego kundelka podbiegł kotek. Biegł za naszym Rudkiem aż do domu! Głośno miauczał, więc domyśliłam się, że jest mu zimno, a przede wszystkim, że jest głodny. Nie mogliśmy go tak zostawić i wzięliśmy go do siebie, żeby go nakarmić. Niestety, kotek nic nie zjadł, ani nawet nie wypił. Pomiauczał trochę i ułożył się na fotelu do spania. No i co mieliśmy zrobić? Nie mieliśmy serca wynieść go z powrotem na dwór na 5 stopni ciepła, albo raczej zimna.
Kotek jest oswojony, nie boi się ludzi i jak widać lubi psy
Niestety nie mieliśmy w planach zaadoptować kota, ponieważ naszym marzeniem jest kupić dużego rasowego psa i mamy zamiar je zrealizować w nie dalekiej przyszłości. Oczywiście teoretycznie pies od małego nauczył by się żyć z kotem, ale w grę wchodzą też koszty utrzymania kotka, szczepienia, jakaś sterylizacja (na razie nie mam pojęcia czy to kotka czy kocur). Trzy zwierzaczki to dla nas za dużo...a poza tym mój psiór jest teraz strasznie zestresowany obecnością nowego współlokatora.
Na razie napiszę ogłoszenie i porozklejam po osiedlu. Ale prawda jest taka, że prawdopodobieństwo iż znajdzie się właściciel jest małe. Kotek mógł przywędrować z daleka, lub mógł być bezpański, ale takie koty zwykle uciekają od ludzi, a nie łaszą się do obcych, a już na pewno nie chcą bawić się z psami. Wydaje mi się, że mógł mieszkać z psem w domu i to dlatego.
I oto nadchodzi moment w którym musicie mi doradzić
Jeśli nikt się nie zgłosi bo niego, to czy oddać go schroniska? Kocham wszystkie zwierzątka i jak dla mnie to rozwiązanie jest straszne. Może popytam znajomych czy ktoś nie chce kotka...
A może któraś z Was chciałaby przygarnąć małego przybłędę, jeśli nie znajdzie się właściciel? Dodam, że jestem z woj. Śląskiego.
Przede wszystkim teraz mam nadzieję, że zacznie coś jeść, bo jak nie to wiem co zrobię ![]()