a ja zjadlam na sniadanie udko z kurczaka z grilla ![]()
3,511 2009-07-04 10:53:08
3,512 2009-07-04 13:48:08
A ja jajeczniczkę;)
3,513 2009-07-04 17:27:33
Znów muszę się uczyć;( Nic mi się nie chce, a w dodatku Rafał połamał nogę w kolanie (jak w Polsce byliśmy) i siedzi teraz całymi dniami w domu: podaj, przynieś, zrób... jakby rąk nie miał. Ale nic nie powiem, bo się zaraz wkurzy (a jego i tak się nie przegada... przynajmniej na początku trzeba potakiwać, a w końcu może dojdzie do tego że coś zrozumie... może
ale taki już jego urok:P) Najgorsze jest to, że ciąąąągle narzeka
I za co ja go tak kocham? :* hehe
3,514 2009-07-08 09:58:12
hej hej ![]()
impresja
tak to jest z facetami
ja po weselu, po poprawinach i po poprawinach poprawin ![]()
mam siniaki, otarcia i zakwasy
ale było super
mój mąż o godzinie 18 był do "umycia"...... no ale potem szwagier wziął go pod swoje skrzydło i doszedł do siebie ![]()
a takie mam pytanko macie może namiary na noclegi na Mazurach? okolice Olsztyna i Ostródy????
3,515 2009-07-08 12:29:22
nie. nigdy nie byłam na mazurach, to daleko ode mnie... ja dziś wieczorem jadę do rokitek ![]()
3,516 2009-07-08 18:25:30
a jedna Iława i Jeziorak ![]()
3,517 2009-07-08 20:04:45
Cookie, do rokitek? to pewnie niedaleko do siebie mamy, bo ja, zanim przeprowadziłam się do Wrocławia, miałam do rokitek jakieś 20 km:)
3,518 2009-07-08 22:06:03
Ej wiecie co? Ja to jakaś zacofana jestem. Dopiero dziś się dowiedziałam, że Michael Jackson umarł...
Ja mieszkam baardzo blisko Mazur- na podlasiu (Białystok)
Tzn. mieszkałam... teraz tylko pomieszkuję jak mam wakacje (ale wrócę tam prędzej czy później:))
3,519 2009-07-09 13:20:55
Ej Kochane- a gdzie was wszystkie wywiało??? Czyżby wakacje ??? ![]()
3,520 2009-07-09 17:02:46
hejka
ja biegam za szkrabem moim i za chwilkę zawożę go do narzeczonej...to już poważna sprawa
a wakacje....chciałoby się, ale dopiero we wrześniu.
3,521 2009-07-09 17:37:50
dru_ ja mieszkam w Legnicy
Na pewno wiesz gdzie to jest.
3,522 2009-07-09 19:34:11
Kolorowa jak Diabli no no... narzeczona- nie pogadasz:D Pierwsza poważna miłość pewnie ![]()
3,523 2009-07-10 14:11:51
I znów nikogo nie ma
Co tu się dzieje ? ![]()
3,524 2009-07-10 21:37:04
wakaaacje...
3,525 2009-07-11 18:01:15
No, tak właśnie myślałam ![]()
3,526 2009-07-12 23:58:11
impresja
no pierwsza poważna...a on jeszcze 2 lat nie ma
ja w sobotę grillowałam, dziś grillowałam...a jutro praca...bu
3,527 2009-07-13 02:55:43
Nie mam siły. Gdzieś się muszę wyżalić, bo jestem już bliska załamaniu.
Wróciłam dziś (wczoraj tak właściwie) wieczorem z urlopu. Co zastaję w domu?
Zacznę od najmniej dramatycznej pustej lodówki. Było do przewidzenia, więc nie wywołało wielkiej paniki.
Kosz z praniem, które przywiozłam z wyjazdu oraz z tym, którego nie zdążyłam wyprać, zanim spakowałam manatki.
Książki, których termin zwrotu minął.
Pająka w wannie, z którym to absolutnie nie planowałam upojnych chwil w wodzie.
Po wygraniu wojny z dużą, włochatą kreaturą, wykombinowania prowizorycznej kolacji, rozpakowaniu ogromnej walizy, wtaszczenia jej tam, gdzie nie będzie mi choć chwilowo przeszkadzać zamarzyłam o kąpieli.
I co?
I okazało się, że zawór, który 3 tygodnie temu zakręcałam, co by w razie awarii nie zalać sąsiadów skruszył mi się w ręce.
Spędziłam długie nocne godziny kombinując, jak odkręcić wodę, co udało się w stopniu, który nie zapali przeklętego Junkersa, choćbym pod nim stała pół nocy.
W połowie tego kombinowania, polowania na pająki, chrzanienia się z zaworem, dłubania w szufladzie z narzędziami doszłam do wniosku, że mnie to dziś zwyczajnie przerasta. Nie powinnam tego w ogóle ruszać. Powinnam mieć faceta, który jak prawdziwy Tarzan będzie dzidą zabijał nieprzyjaciół, a hydraulikę łazienki będzie miał w małym palcu, że już nie wspomnę o naprawianiu wadliwej z tymże palcem w odbycie.
Kończę swój przydługi wywód jedyną refleksją, z jaką dzisiaj zasypiam: ŻYCIE JEST PIĘKNE.
3,528 2009-07-13 10:12:08
jezuuu... masakra
koszmar.. ja bym od razu poszła spać...
3,529 2009-07-13 10:23:19
Hehe, ale widzę Yvette, że miałaś jeszcze na tyle poczucia humoru, żeby to humorystycznie opisać, więc nie jest aż tak źle ![]()
3,530 2009-07-13 11:14:31
CookieBitch, kiedyś stosowałam Twoją metodę i jak coś się chrzaniło, zostawiałam to z nadzieją, że "samo przejdzie". Niestety, jeśli mieszkasz sama, bo zawsze sprawdzają się dwie złote zasady:
1. Nie możesz powiedzieć, że nabałaganił/zepsuł/posprząta ktoś inny.
2. Jeśli TY czegoś nie zrobiłaś - nie będzie zrobione.
Tak więc w samo południe jestem umówiona na randkę z hydraulikiem i mam nadzieję, że rachunek mnie nie dobije. Poranny sukces? Nie wiem, jak to zrobiłam, ale przynajmniej leci tyle wody, żeby Junkers zaczął ją ogrzewać. Mogłam wziąć prysznic! I nie wiecie nawet, ile radości to wniosło w moje życie po wczorajszej kilkunastogodzinnej podróży.
Zamówiłam też w internecie środek zabijający pająki, a pod koniec tygodnia mam zamiar spryskać każdy centrymetr kwadratowy mieszkania, na którym nie kładę jedzenia, a gdzie kiedykolwiek w historii widziałam to szkaradztwo.
S u k c e s!
Tylko gdzie Tarzan, kiedy biała kobieta jest w potrzebie?
3,531 2009-07-13 23:09:59
yvette jesteś dzielna i poradzisz sobie narazie bez Tarzana (tymczasowo oczywiście). Może akurat był zajęty i nie zauważył, że "biała kobieta jest w potrzebie"
Ale w końcu trafi i do Ciebie
Buźki Kochane, mykam spać, bo mi mój Rafcio czółko wessie już całkiem:)*
Papa:*
3,532 2009-07-16 23:20:28 Ostatnio edytowany przez wczesajka (2010-12-13 13:06:35)
...
3,533 2009-07-16 23:25:45
Wczesa! jak miło że wróciłaś!! brakowało tu Ciebie!!
co słychać? ![]()
3,534 2009-07-16 23:28:48 Ostatnio edytowany przez wczesajka (2010-12-13 13:06:44)
...
3,535 2009-07-16 23:32:59
Oooooo
Kto to się pojawił ;] A myślałam dzisiaj o Tobie babsztylu wstrętny. Ładnie to tak nas zostawiać? ;> ![]()
3,536 2009-07-16 23:35:50
no miałam pytać jak tam psina cudna się miewa:D
u mnie spoko-już tytuł licencjata mam
teraz wakacje, błogie lenistwo, a za 3 tyg mam nadzieję już być w Leeds z moim R ![]()
3,537 2009-07-16 23:37:07
Wczesa!!! witaj!!!!! milo Cie widziec ![]()
3,538 2009-07-16 23:38:06 Ostatnio edytowany przez wczesajka (2010-12-13 13:06:11)
...
3,539 2009-07-16 23:46:59
no mam nadzieję że jednak nam napiszesz co u Ciebie-z tego co pamiętam uciekłaś nam bez pożegnania..
więc teraz nam się coś należy!
jak znajdziesz chwilę to chętnie poczytamy ![]()
a co u Ansji? już lepiej-pamietam że miała jakieś problemy, pozdrów ją serdecznie, możesz przekazać że też strasznie tu tęskno za nią ![]()
3,540 2009-07-16 23:52:12 Ostatnio edytowany przez wczesajka (2010-12-13 13:05:59)
,..
3,541 2009-07-17 21:37:54
hej hej ![]()
u mnie upał straszniejszy niż straszny...jak to możliwe...kupiliśmy młodemu basen..taki żeby i moje 4 litery się zmieściły ![]()
a i małż dał mi wybór mazury albo góry......albo się wybyczyć, albo połazić,,,ponarzekać...podziwiać widoki..ponarzekać...
Do tego teścia nie chcą przyjąć do szpitala, ma zaniki świadomości, a lekarze powiedzieli ze jest w stanie terminalnym
czyli koniec jest bliski..tylko się meczy....
3,542 2009-07-18 09:12:47
noelle87 wspaniały awatar ! ![]()
wczesajka welcome back
. Widzę, że wakacje udane
Dobrze, dobrze... Jeszcze więcej zabawy życzę. No i pozdrów pisia ![]()
Kolorowa jak Diabli ja bym wybrała góry bo i tam można znaleźć takie miejsce z jeziorem i można połączyć kąpiele z pięknymi widokami (choć i na mazurach są piękne widoki) ale ja mieszkam w Białymstoku, nieopodal Mazur (tzn. mieszkałam i kiedyś będę mieszkać
) więc może temu ciągnie mnie do gór
Co nie wybierzesz- będzie fajnie ![]()
3,543 2009-07-18 09:37:10
Mazury? Ponoc sam las,woda i kosmiczne ceny;)Sama nie bylam,ale chetnie sie kiedys wybiore.
3,544 2009-07-18 10:37:34
Impresjo dziękuję
też mi się podoba-zwłaszcza optymizm tego avatara ![]()
a co do wyjazdu.. chętnie wybrałabym się na mazury.. też nigdy nie byłam.. marzy mi sie taki wypad nad jezioro.. spokój.. las.. cisza... hmm trzeba będzie kiedyś o tym pomyśleć ![]()
3,545 2009-07-18 10:53:57
Chwilowo morza mam dość, mieszkałam w Gdańsku od października do czerwca, więc wybrałabym góry. Tak, jak pisze Impresja, zawsze się jakieś jeziorko znajdzie, żeby popływać. Ale za to jakie widoki mmmmm :] Mogłam jechać gdzieś w góry na studia
Zakopane hehe?
3,546 2009-07-19 09:49:45
Wiecie co laski, ja tak sobie pomyślałam, że najchętniej to pojechałabym sobie z moim Rafałem na bezludną wyspę. Tak, aby nikogo tam nie było. Przynajmniej na tydzień jakiś. No i oczywiście beż komputera, TV itp. Tylko my, namiot i morze
No ale nie wiem co z jedzeniem bym zrobiła... może by spuszczali nam na spadochronie
Ps. Jak już wrócę do Polski, albo jak pojadę na dłuższe wakacje to mogę was zaprosić do Białegostoku, a stamtąd na mazury już tylko rzut beretem
Tylko...........................kiedy to będzie ![]()
3,547 2009-07-19 09:57:01
Witam kobietki ![]()
Ja w tym roku wybieram sie na mazury, nie bedzie to mój pierwszy raz ale pierwszy raz na jachcie przez ok tydzień
Jak wróce to wam opowiem jak było ![]()
pozdrawiam
3,548 2009-07-19 17:33:01
ooo miłej zabawy i udanych wariacji (wakacji
) hehe.
3,549 2009-07-21 01:26:04 Ostatnio edytowany przez misiabe (2009-07-21 02:00:29)
ide spać bo cisza nastała- czas przeszły, chyba sobie kawe zrobie bo nie zasne już.
3,550 2009-07-21 02:40:32
halooo jest tu kto?? cisza przed burzą
3,551 2009-07-21 02:54:11
ja jestem ![]()
3,552 2009-07-21 03:00:51
Łe, Misiabe, tak się nie bawię.... ja tu lecę Ci na ratunek, a Ty zmykasz ![]()
3,553 2009-07-21 09:15:41
musiałam sie położyc ![]()
3,554 2009-07-21 15:50:33
Chciałam tylko napisać, że koszmarnie mi się nudzi dzisiaj w pracy
I nie mogę się doczekać wieczoru bo postanowiłam, z racji nieobecności do conajmniej 24 mojego paskuda, urządzić sobie samotny babski wieczór - maseczki, ogórki na oczach i komedia romantyczna...
Ja już chcę stąd wyjść aaaaaaa.....
3,555 2009-07-21 18:40:03
jak tam dziewczęta ?:D dostałyście się gdzieś na jakieś studia?
Ktoś jest na UŚ na fizyce ?:D
3,556 2009-07-21 19:10:37
widzę że kolezanka przeszczęsliwa
ja już swoja kariere studencka zakonczyłam, po 6 latach studiowania mam trzy kierunki skonczone i szukanie pracy przede mna ![]()
3,557 2009-07-22 13:33:43
cześć dziewczyny ![]()
co do wakacji to wybraliśmy góry-Tatry, a nasz główny cel to Rysy....tak, właśnie :)mam nadzieje ze dam rade ![]()
a wody to dużo tam jest...Czarny Staw, MOKO
jezioro nie ucieknie, w zasadzie jak Góry
ale jakos aktywny wypoczynek do mnie bardzie przemawia.
Jedziemy 14 września-wstępnie miało być 7 września...przynajmniej tak duzo ludzi na szlaku nie będzie.
3,558 2009-07-23 14:30:18
hej hej
3,559 2009-07-23 21:31:17
witam
jako kolejna 20+
![]()
3,560 2009-07-24 10:07:52
Witamy:) trochę pustowato tutaj teraz ale w końcu... Wakacje:)
3,561 2009-07-24 13:09:09
cześć dziewczyny
Mój bobasek właśnie zasnął-ile dzieci mają energii...szok!!!
I czeka mnie wizyta w szpitalu-trzeba oddać krew, żeby teściowi zrobili transfuzję i go przyjęli.
A z dobrych wiadomości-znowu dzień mniej do wakacji ![]()
3,562 2009-07-25 21:26:20
Hej
Widzę,że narzekacie że mało osób pisze,więc pomyślałam że może mogłabym do Was dołączyć,bo ja nie wyjezdzam a dużo czasu spędzam na tym forum,także jeśli mnie przyjmiecie to będziecie miały z kim popisać
Pozdrawiam serdecznie
3,563 2009-07-26 16:52:57
cześć Miranda ![]()
Chyba na każdym forum w okresie letnim/wakacyjnym jest posucha.
ja wczoraj oddałam krew dla teścia-mam dwa wielkie siniaki, ale ciesze się, że przynajmniej tak mogłam pomóc. Jak już będę mogła oddać kolejny raz krew to zrobię to na pewno, pół litra mniej, a komuś życie uratuje ![]()
3,564 2009-07-27 20:12:28
oj pusto tu ![]()
zapisałam się dziś do szkoły
3 październik pierwszy zjazd ![]()
3,565 2009-07-27 22:50:39
OOoo gratulacje! W końcu
Pewnie się cieszysz co? No co ja w ogóle gadam... hehe. Korzystaj więc z wakacji dopóki możesz ![]()
3,566 2009-07-28 11:38:09
no pewnie ze tak
w końcu jakaś odskocznia od monotonii dnia codziennego ![]()
3,567 2009-07-28 13:27:56
Wiesz ja Ci powiem, że jak nie studiowałam to ciągle miałam takie uczucie, że nie wszystko jest kompletne w moim życiu (zaczęłam w tym roku). No a jak zaczęłam to czułam się lepiej, spełniona i takie uczucie, że robię coś dla siebie, coś pożytecznego...
3,568 2009-07-29 16:35:33
Wczoraj wieczorem zmarł mój teść. Miał transfuzję krwi, wszystko poszło dobrze, ale niestety
Impresja masz całkowitą rację-nie studiowałam i czułam, ze czegoś mi brak, wszystkie koleżanki w koło wciąż rozmawiały o studiach, egzaminach, pracach magisterskich, a ja nie miałam się czym pochwalić...w końcu "dorosłam" do tego, żeby iść na studia
Jakiś czas temu-tata był w szpitalu- powiedziałam mu że chce iść na studia , a on powiedział "Idź, idź i się ucz. Ja chciałam, ale mi nie pozwolili, ale Ty idź".
I tak mi to w pamięci utkwiło.....
3,569 2009-07-31 10:20:01
Współczuję.
Wiesz podobna sytuacja nas spotkała dwa lata temu dziadziuś mojego męża zaczął chorować,trafił do szpitala okazało się że ma mocz we krwi,wozili go do innego szpitala na to przefiltrowanie krwi bardzo daleko bo oni nie mogli wbić się w żyłę,było lato strasznie męczyło go to wożenie.W trakcie jednego takiego zabiegu zmarł
Wszyscy lekarze byli zdziwieni,bo miało być dobrze.No ale miał osiemdziesiąt kilka lat.Ale i tak szkoda,biedny chciał do końca swoich dnii być w domu,prosił by go tam zawiezć że chce wszystkich jeszcze zobaczyć,posiedzieć pod swoim drzewem...
3,570 2009-08-01 09:12:38
Oj Kolorowa przykro mi- trzymajcie się jakoś :*
3,571 2009-08-01 19:18:56
baby.. po tej calej nawalnicy zalalo mi modem a dzis spalil komputer. dlatego mnie nie ma. korzystam z netu kochanego .
jutro karpacz a pozniej praca, praca...
3,572 2009-08-01 19:20:13
oj Cookie, to niezlego mialas pecha! wspolczuje!
trzymaj sie ![]()
3,573 2009-08-01 19:26:58 Ostatnio edytowany przez impresja (2009-08-01 19:27:15)
No Cookie udanego wyjazdu i... wracaj do nas jak wrócisz:)
3,574 2009-08-01 23:06:03
hej
My po pogrzebie...smutno było ![]()
a potem wylądowaliśmy z młodym w szpitalu ... biegł do kota i przywalił z całej pary w kant metalowej obręczy...siniak wielki, guz, krwiak, ale nie pękł...była ciocia , która jest lekarzem w tym szpitalu i poradziła żeby jechać-uraz głowy- na wszelki wypadek.
na szczęście nic nie pęknięte, ale we wtorek idziemy do okulisty, neurologa i chirurga-tak kazała pani doktor...
mało tego później męża bratanica katapultowała się z naszego fotela obrotowego i też nabiła guza ...
3,575 2009-08-02 13:56:38
Oj Kolorowa to jakiegoś pecha macie ostatnio co... ale nie martw się na pewno będzie ok. W końcu musi być wreszcie lepiej.
Kiedyś też tak miałam, że w 1 miesiącu najpierw zdechł mój ukochany pies (wiem, że to bez porównania, ale wtedy to przeżyłam), później zmarł mój najdroższy dziadek, który był dla mnie jak ojciec, a później miałam straszne problemy w szkole, rzucił mnie chłopak, mój kolega się powiesił a koleżanka zginęła ze swoim chłopakiem w wypadku samochodowym. Normalnie masakra jakaś ![]()
To był rok 1999...
Ale skończyło się i już od tam tego czasu nic już takiego mi sie nie przytrafiło, więc... zawsze trzeba wiedzieć że będzie lepiej... w końcu