Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Strony Poprzednia 1 … 153 154 155 156 157 … 163 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10,011 do 10,075 z 10,560 ]

10,011

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
renesma napisał/a:

.A on odp że jeśli będę naciskać to będzie odwrotny efekt od jakiego bym chciała i zebym trochę więcej cierpliwości miała.

Jakby mu na tobie zależało to by nie musiał nic przemyslać, moze mu troche ciebie szkoda, i dlatego tak jest, albo to zwykly pies ogrodnika, mami cie, chodz cie nie chce... To gnojek jest ...

Zobacz podobne tematy :

10,012

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
renesma napisał/a:

Spodobało mi się to co napisałaś.Muszę się wziąć w garść tylko nie bardzo wiem co teraz ze sobą począć,w którą stronę iść...
A skoro jesteśmy przy temacie to w takim razie o co mu biega?On niby siedzi i myśli,ale w sumie nad czym tu myśleć

Hm, jak co począć? Olać głupka i brnąć cały czas przed siebie, zająć się sobą i nie myśleć o nim smile Zgadzam się z określeniem go jako pies ogrodnika, sam nie chce, ale nikomu też nie da.

10,013

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Chyba czas zamknąć ten temat:)pierwszy krok to muszę zmienić otoczenie:)

10,014

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Witam mam mały problem od 48 dni biorę tabletki Naraya . Na samym początku nie przeczytałam dokładnie ulotki i nie zrobiłam żadnej 7 dniowej przerwy ... Wiecie może jakie są tego skutki i co może się przez to stać ???

10,015

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
renesma napisał/a:

Chyba czas zamknąć ten temat:)pierwszy krok to muszę zmienić otoczenie:)

Prawidłowo! smile

10,016

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
sinnerssmile napisał/a:
renesma napisał/a:

Chyba czas zamknąć ten temat:)pierwszy krok to muszę zmienić otoczenie:)

Prawidłowo! smile

Za pół roku śladu po tym nie będzie,oby...:)dzięki Wam za wsparcie:*

10,017

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Spoko żaden problem wink


WRONIACZ ja nie uzywam tabletek, nie mam pojęcia.

10,018

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Wydaje mi się,że powinnaś skonsultować się z lekarzem co do tych tabletek i zrobić w końcu tą przerwę.

10,019

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Renesma, powiem Ci, ze wlasnie jestem po definitywnym rozstaniu z eksem i w miedzyczasie, kiedy bylismy razem zdarzylo mu sie powiedziec 'Sluchaj, powinnismy zrobic sobie przerwe, chce to przemyslec ale to nie o Ciebie chodzi'. Fakt faktem, wrocilismy do siebie (oby to raz big_smile) ale NIGDY juz nie bylo tak samo no i w koncu nie jestesmy razem wink Uwazam, jak kolezanka wyzej, ze nie warto czekac, wracac, zmieniac sie a tym bardziej pokazywac chlopakowi 'jak bardzo nam zalezy'. Mysle, ze biega mu o to, ze wie, ze Cie ma smile i ze czekac bedziesz.

Olej go, zacznij zyc nowym zyciem i badz szczesliwa smile malymi kroczkami a nim sie obejrzysz, znow bedziesz szczesliwa (byc moze z kims nowym smile)

10,020

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
teczapoburzy napisał/a:

Renesma, powiem Ci, ze wlasnie jestem po definitywnym rozstaniu z eksem i w miedzyczasie, kiedy bylismy razem zdarzylo mu sie powiedziec 'Sluchaj, powinnismy zrobic sobie przerwe, chce to przemyslec ale to nie o Ciebie chodzi'. Fakt faktem, wrocilismy do siebie (oby to raz big_smile) ale NIGDY juz nie bylo tak samo no i w koncu nie jestesmy razem wink Uwazam, jak kolezanka wyzej, ze nie warto czekac, wracac, zmieniac sie a tym bardziej pokazywac chlopakowi 'jak bardzo nam zalezy'. Mysle, ze biega mu o to, ze wie, ze Cie ma smile i ze czekac bedziesz.

Olej go, zacznij zyc nowym zyciem i badz szczesliwa smile malymi kroczkami a nim sie obejrzysz, znow bedziesz szczesliwa (byc moze z kims nowym smile)

Wiesz sama już doszłam do tego żeby go olać:)Wcześniej mu napisałam,że daje mu 2tygodnie na przemyslenie wszystkiego bo nie bede czekac dluzej.Ale po kilku dniach doszlam do wniosku,ze musze zaczac zyc bez niego,jakby go nie bylo.Jesli po tych 2tyg sie odezwie i bedzie chcial wrocic czy nie bedzie chcial to zawsze bedzie jakas odpowiedz.Ale jesli sam z siebie nic nie napisze to i tak jestem na to przygotowana.Dlatego sie nie odzywam i olalam go.Jutro wybieram sie na impreze ze znajomym,bo w niedziele mam imnieny i nie zamierzam stracic kolejnego weekendu na zamartwianie sie:)
Tylko własnie szukam wyjaśnień dla tej kwestii co mu w tej blond glowie siedzi.Chyba nic,bo jak cos by siedziało to chociaz mialabym konkretna odpowiedz.

10,021

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

ja była w prawie 2 letnim związku, i to zakończyłam ... bo mój były takiego przekonania że jak zdobył to będzie miał i już, że starać się nie trzeba. Jestem dość rozrywkową i energiczną osobą i długo nie potrafie usiedzieć w miejscu, ciągle bym próbowała czegoś nowego , a on jedynia by siedział i oglądał filmy... spoko rozumiem dzień do dupy np. deszcz czy coś, wieczorkiem ok, ale nie codziennie ;/ a najgorsze w tym wszystkim było to że mówił że mi ufa, i nawet jak gdzieś wychodziłam ani żadnego sms, a ni nic jak by się w ogóle nie martwił... ponadto pisał z innymi dziewczynami i umawiał się z nii na kawe, piwo itp.... wiec obecnie jestem sama, więc w sprawie związków dużo sie niewypowiem ;/

10,022

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Malinann2 napisał/a:

ja była w prawie 2 letnim związku, i to zakończyłam ... bo mój były takiego przekonania że jak zdobył to będzie miał i już, że starać się nie trzeba. Jestem dość rozrywkową i energiczną osobą i długo nie potrafie usiedzieć w miejscu, ciągle bym próbowała czegoś nowego , a on jedynia by siedział i oglądał filmy... spoko rozumiem dzień do dupy np. deszcz czy coś, wieczorkiem ok, ale nie codziennie ;/ a najgorsze w tym wszystkim było to że mówił że mi ufa, i nawet jak gdzieś wychodziłam ani żadnego sms, a ni nic jak by się w ogóle nie martwił... ponadto pisał z innymi dziewczynami i umawiał się z nii na kawe, piwo itp.... wiec obecnie jestem sama, więc w sprawie związków dużo sie niewypowiem ;/

Każdy związek jest inny tak jak każdy człowiek jest inny.A ile jesteś już sama?U mnie to świeża rana dlatego tak bardzo przeżywam.

10,023

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
renesma napisał/a:
Malinann2 napisał/a:

ja była w prawie 2 letnim związku, i to zakończyłam ... bo mój były takiego przekonania że jak zdobył to będzie miał i już, że starać się nie trzeba. Jestem dość rozrywkową i energiczną osobą i długo nie potrafie usiedzieć w miejscu, ciągle bym próbowała czegoś nowego , a on jedynia by siedział i oglądał filmy... spoko rozumiem dzień do dupy np. deszcz czy coś, wieczorkiem ok, ale nie codziennie ;/ a najgorsze w tym wszystkim było to że mówił że mi ufa, i nawet jak gdzieś wychodziłam ani żadnego sms, a ni nic jak by się w ogóle nie martwił... ponadto pisał z innymi dziewczynami i umawiał się z nii na kawe, piwo itp.... wiec obecnie jestem sama, więc w sprawie związków dużo sie niewypowiem ;/

Każdy związek jest inny tak jak każdy człowiek jest inny.A ile jesteś już sama?U mnie to świeża rana dlatego tak bardzo przeżywam.

też u mnie jest to świeże, bo dwa tygodnie nie mineły... nie wiem co mam ze sobą robić... czegoś mi jednak brakuje ;/

10,024

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Malinann2 napisał/a:
renesma napisał/a:
Malinann2 napisał/a:

ja była w prawie 2 letnim związku, i to zakończyłam ... bo mój były takiego przekonania że jak zdobył to będzie miał i już, że starać się nie trzeba. Jestem dość rozrywkową i energiczną osobą i długo nie potrafie usiedzieć w miejscu, ciągle bym próbowała czegoś nowego , a on jedynia by siedział i oglądał filmy... spoko rozumiem dzień do dupy np. deszcz czy coś, wieczorkiem ok, ale nie codziennie ;/ a najgorsze w tym wszystkim było to że mówił że mi ufa, i nawet jak gdzieś wychodziłam ani żadnego sms, a ni nic jak by się w ogóle nie martwił... ponadto pisał z innymi dziewczynami i umawiał się z nii na kawe, piwo itp.... wiec obecnie jestem sama, więc w sprawie związków dużo sie niewypowiem ;/

Każdy związek jest inny tak jak każdy człowiek jest inny.A ile jesteś już sama?U mnie to świeża rana dlatego tak bardzo przeżywam.

też u mnie jest to świeże, bo dwa tygodnie nie mineły... nie wiem co mam ze sobą robić... czegoś mi jednak brakuje ;/

To u mnie też mineło nie całe dwa tyg;////Doskonale rozumiem czego Ci brakuje....

10,025

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
renesma napisał/a:
Malinann2 napisał/a:
renesma napisał/a:

Każdy związek jest inny tak jak każdy człowiek jest inny.A ile jesteś już sama?U mnie to świeża rana dlatego tak bardzo przeżywam.

też u mnie jest to świeże, bo dwa tygodnie nie mineły... nie wiem co mam ze sobą robić... czegoś mi jednak brakuje ;/

To u mnie też mineło nie całe dwa tyg;////Doskonale rozumiem czego Ci brakuje....

ale wiesz co Ci powiem ? ciężko jest, ale teraz doceniam to że odeszłam od niego... czasami wracają wspomnienie itp gdy przypadkiem znajdę nasze zdjęcie lub coś. W pewnym sensie mam też wyrzuty sumienia, że go zraniłam. Ale nie czuła się doceniona przez te dwa lata w związku, ani razu...;/ byłam bo kochałam, kochałam aż za bardzo ... teraz już o tym tak nie myslę i nie przejmuję się, dobrze jest mi z tym że jestem sama, przynajmniej narazie. A Ty jak się trzymasz ?

10,026

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
sinnerssmile napisał/a:

To prawda, byłam w półrocznym związku- najgorszy mój związek, traktował mnie jak swoją własność, aj jaka głupia byłam, po rozstaniu po 5 miesiącach poznałam niesamowitego chłopaka, ale nam nie wyszło, więc wiem, że warto czekać, jestem młoda, mądra i piękna i tak mówię sobie każdego poranka big_smile

Kurczeee zazdroszczę takiego nastawienia wink i podziwiam Cie naprawdę ! smile
tez bym chciała tak codziennie wierzyc w siebie itp, ale jakos nie mogę...
zawsze znajdzie się jakiś problem , bo za dużo myślę. Może duże znaczenie ma tez to że jestem bardzooo wrażliwa. Jeśli usłyszę coś nie miłego na swój temat, chodźby nie wiem jaka to była rzecz, siedzi mi w głowie nie wiadomo ile ...

10,027

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Malinann2 napisał/a:
sinnerssmile napisał/a:

To prawda, byłam w półrocznym związku- najgorszy mój związek, traktował mnie jak swoją własność, aj jaka głupia byłam, po rozstaniu po 5 miesiącach poznałam niesamowitego chłopaka, ale nam nie wyszło, więc wiem, że warto czekać, jestem młoda, mądra i piękna i tak mówię sobie każdego poranka big_smile

Kurczeee zazdroszczę takiego nastawienia wink i podziwiam Cie naprawdę ! smile
tez bym chciała tak codziennie wierzyc w siebie itp, ale jakos nie mogę...
zawsze znajdzie się jakiś problem , bo za dużo myślę. Może duże znaczenie ma tez to że jestem bardzooo wrażliwa. Jeśli usłyszę coś nie miłego na swój temat, chodźby nie wiem jaka to była rzecz, siedzi mi w głowie nie wiadomo ile ...

Mam tak samo.A najgorsze jest to,że zmagam sie z tym,że za nic nie mogę przytyć i przez to czuję się nieatrakcyjna.Trzymam sie srednio,wiesz pare razy dziennie nachodza mnie mysli zeby sie odezwac albo cos,ale potem mija.Damy sobie rade:)prawda?Nie mozna za duzo myslec-ostatnio tak usłyszałam od cioci.I stwierdziłam,że najlepsza na brak myślenia jest "robota":)dziś miałam kilka zajęć i dopiero uzmysłowiłam sobie,że podczas nich w góle nie myslalam na ten dręczący temat.

10,028

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Chętnie dołączę do Waszej społeczności +20 smile

10,029

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Ech ja mam tak pol na pol, zalezy od pory roku, zima czuje sie strasznie ze soba, a latem? Calkiem inne podejscie ...

Kurcze jak ja bym chciala byc singielka ;( jestem jakas popiep**ona ;( Mam narzeczonego, ale caly czas chcialabym byc sama, raz jestem tak bardzo z nim szczesliwa, a pozniej nie moge na niego patrzec, mam ochote zerwac z nim, wyprowadzic sie, ech mam wrazenie za ta cala piep**ona codziennosc zabily moje uczucia, w ogole on mnie nie pociaga ;( Jestem podła sad

10,030

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Bella919 napisał/a:

Ech ja mam tak pol na pol, zalezy od pory roku, zima czuje sie strasznie ze soba, a latem? Calkiem inne podejscie ...

Kurcze jak ja bym chciala byc singielka ;( jestem jakas popiep**ona ;( Mam narzeczonego, ale caly czas chcialabym byc sama, raz jestem tak bardzo z nim szczesliwa, a pozniej nie moge na niego patrzec, mam ochote zerwac z nim, wyprowadzic sie, ech mam wrazenie za ta cala piep**ona codziennosc zabily moje uczucia, w ogole on mnie nie pociaga ;( Jestem podła sad

Moze lepiej z nim zerwij skoro tak czujesz...potem bedzie tylko gorzej...znam pare która rozstala sie 2 miesiace przed slubem po 10 latach zwiazku.I oboje sa szczesliwi z kim innym.

10,031

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Ale ja nie potrafie ;( Strasznie by go to zranilo, a ja nie potrafie ;( Nie jestem pewna swoich uczuc, ale niechce go zranic ;( To trudne ;(

10,032

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Zechija witaj smile

Bella919 napisał/a:

Kurcze jak ja bym chciala byc singielka ;( jestem jakas popiep**ona ;( Mam narzeczonego, ale caly czas chcialabym byc sama, raz jestem tak bardzo z nim szczesliwa, a pozniej nie moge na niego patrzec, mam ochote zerwac z nim, wyprowadzic sie, ech mam wrazenie za ta cala piep**ona codziennosc zabily moje uczucia, w ogole on mnie nie pociaga ;( Jestem podła.

Koniecznie z nim zerwij, może będzie cierpieć przez chwile, ale pomyśl jak będzie się czul jak się dowie, ze go cały czas oszukujesz? Skoro zależy Ci na tym, żeby go nie ranić to zerwij z nim, bo takim zachowaniem go właśnie ranisz..

renesma napisał/a:

Mam tak samo.A najgorsze jest to,że zmagam sie z tym,że za nic nie mogę przytyć i przez to czuję się nieatrakcyjna.Trzymam sie srednio,wiesz pare razy dziennie nachodza mnie mysli zeby sie odezwac albo cos,ale potem mija.Damy sobie rade:)prawda?Nie mozna za duzo myslec-ostatnio tak usłyszałam od cioci.I stwierdziłam,że najlepsza na brak myślenia jest "robota":)dziś miałam kilka zajęć i dopiero uzmysłowiłam sobie,że podczas nich w góle nie myslalam na ten dręczący temat.

Z moją wagą jest na odwrót, nie mogę schudnąć.. Ale nie czuję się nieatrakcyjna smile Mam mnóstwo innych zalet, jestem bardzo mądra, stanowcza i wiem, czego chce smile A waga jest rzeczą, której przy głębszym spięciu można zmienić, ale to co mamy w głowie zostaje na zawsze smile

10,033

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Bella919 napisał/a:

Ech ja mam tak pol na pol, zalezy od pory roku, zima czuje sie strasznie ze soba, a latem? Calkiem inne podejscie ...

Kurcze jak ja bym chciala byc singielka ;( jestem jakas popiep**ona ;( Mam narzeczonego, ale caly czas chcialabym byc sama, raz jestem tak bardzo z nim szczesliwa, a pozniej nie moge na niego patrzec, mam ochote zerwac z nim, wyprowadzic sie, ech mam wrazenie za ta cala piep**ona codziennosc zabily moje uczucia, w ogole on mnie nie pociaga ;( Jestem podła sad

Odwróć role. Pomyśl, że ona boryka się z takimi myślami. Wolałabyś żeby cię zostawił czy żeby cię oszukiwał i zostawił za kilka lat...

10,034

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

To nie jest tak ze ja go nie kocham sad zawsze gdy mnie zdenerwuje to tak myślę, ale gdy próbuje z nim rozmawiac to ciągle powtarzam ze go kocham. Gdy patrzę w jego oczy to kocham go sad z jeden strony nie wyobrażam sobie życia bez niego, z drugiej czasami z nim... Zawsze takie krytyczne okresy nachodza mnie przed @. Łatwo powiedzieć zerwij z nim. Ja się nie odkochalam z dnia na dzień... Nie jesteśmy małżeństwem. Mieszkamy razem z jego rodzicami. Przejął gospodarstwo po nich. Dom duży. I oni olali to wszystko. I nagle całkowity brak kasy aby to wszystko ogarnąć. Ciągle długi. W domu wszystko się wali. Trzeba wszystko wymienić sad( ja już jestem tak tym zmęczona ;( nie ma chwili dla nas bo nie ma za co sad jest strasznie ciężko ... Co każdy mężczyzna z którym później się zwiąże i będziemy w dołku to co najprościej będzie zerwać? Teraz takie coś mnie nachodzi ponieważ wyjeżdżam na 5 tygodni. Do pracy i idę na studia do.warszawy zaocznie.... I dlatego takie myśli mnie nachodza. Ze samej będzie mi lepiej. Będę żyła w mieście gdzie.wszystko jest a nie tu na wsi gdzie.nic nie ma a wszystko trzeba robić ...

10,035

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Bella919 napisał/a:

To nie jest tak ze ja go nie kocham sad zawsze gdy mnie zdenerwuje to tak myślę, ale gdy próbuje z nim rozmawiac to ciągle powtarzam ze go kocham. Gdy patrzę w jego oczy to kocham go sad z jeden strony nie wyobrażam sobie życia bez niego, z drugiej czasami z nim... Zawsze takie krytyczne okresy nachodza mnie przed @. Łatwo powiedzieć zerwij z nim. Ja się nie odkochalam z dnia na dzień... Nie jesteśmy małżeństwem. Mieszkamy razem z jego rodzicami. Przejął gospodarstwo po nich. Dom duży. I oni olali to wszystko. I nagle całkowity brak kasy aby to wszystko ogarnąć. Ciągle długi. W domu wszystko się wali. Trzeba wszystko wymienić sad( ja już jestem tak tym zmęczona ;( nie ma chwili dla nas bo nie ma za co sad jest strasznie ciężko ... Co każdy mężczyzna z którym później się zwiąże i będziemy w dołku to co najprościej będzie zerwać? Teraz takie coś mnie nachodzi ponieważ wyjeżdżam na 5 tygodni. Do pracy i idę na studia do.warszawy zaocznie.... I dlatego takie myśli mnie nachodza. Ze samej będzie mi lepiej. Będę żyła w mieście gdzie.wszystko jest a nie tu na wsi gdzie.nic nie ma a wszystko trzeba robić ...

Z Twojego wcześniejszego posta wywnioskowałam, że po prostu masz dość bycia z nim. To co napisałaś teraz zmienia całkowicie obraz sytuacji. Nic dziwnego, że kołaczą ci się takie myśli skoro masz 21 lat a zbyt wiele jest na Twojej głowie. Jeśli tę sytuację przetrwacie, to wzmocni wasz związek. Może dobrze, że wyjedziesz na te 5 tygodni. Wcale życie w mieście nie jest tak kolorowe, jeśli nie masz przy sobie bliskich osób. Może to dobra lekcja żebyś doceniła to co masz! A masz wiele!

10,036

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Zechija napisał/a:
Bella919 napisał/a:

To nie jest tak ze ja go nie kocham sad zawsze gdy mnie zdenerwuje to tak myślę, ale gdy próbuje z nim rozmawiac to ciągle powtarzam ze go kocham. Gdy patrzę w jego oczy to kocham go sad z jeden strony nie wyobrażam sobie życia bez niego, z drugiej czasami z nim... Zawsze takie krytyczne okresy nachodza mnie przed @. Łatwo powiedzieć zerwij z nim. Ja się nie odkochalam z dnia na dzień... Nie jesteśmy małżeństwem. Mieszkamy razem z jego rodzicami. Przejął gospodarstwo po nich. Dom duży. I oni olali to wszystko. I nagle całkowity brak kasy aby to wszystko ogarnąć. Ciągle długi. W domu wszystko się wali. Trzeba wszystko wymienić sad( ja już jestem tak tym zmęczona ;( nie ma chwili dla nas bo nie ma za co sad jest strasznie ciężko ... Co każdy mężczyzna z którym później się zwiąże i będziemy w dołku to co najprościej będzie zerwać? Teraz takie coś mnie nachodzi ponieważ wyjeżdżam na 5 tygodni. Do pracy i idę na studia do.warszawy zaocznie.... I dlatego takie myśli mnie nachodza. Ze samej będzie mi lepiej. Będę żyła w mieście gdzie.wszystko jest a nie tu na wsi gdzie.nic nie ma a wszystko trzeba robić ...

Z Twojego wcześniejszego posta wywnioskowałam, że po prostu masz dość bycia z nim. To co napisałaś teraz zmienia całkowicie obraz sytuacji. Nic dziwnego, że kołaczą ci się takie myśli skoro masz 21 lat a zbyt wiele jest na Twojej głowie. Jeśli tę sytuację przetrwacie, to wzmocni wasz związek. Może dobrze, że wyjedziesz na te 5 tygodni. Wcale życie w mieście nie jest tak kolorowe, jeśli nie masz przy sobie bliskich osób. Może to dobra lekcja żebyś doceniła to co masz! A masz wiele!

Całkowicie sie zgadzam!Masz bardzo wiele!

10,037

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Wcale tak bardzo wiele nie mam... Co Dom po ślubie odziedzicze po jego rodzicach? Kurcze to jest strasznie skomplikowane, i moj wyjazd to chyba naprawde roztrzygnie, z jednej strony jest bardzo kochany, a z drugiej to dziecko... Sam nic nie zrobi, jak nie ma pieniedzy to rachunku nie oplaci, na piwko zawsze sie znajdzie ... Tak dużo bym chciala powiedzieć... Ale jest kochany... Ale co z tego ... Po co mi sie oświadczal? Bo taki kaprys? Po co wziąl to cale gospodarstwo skoro to tylko dla nas kula u nogi, wiecej kosztów niz przychodów, na wszystko trzeba pieniedzy i na nic nie ma ;( To jest po prostu przytłaczające... ;(

10,038

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Bella919 napisał/a:

Wcale tak bardzo wiele nie mam... Co Dom po ślubie odziedzicze po jego rodzicach? Kurcze to jest strasznie skomplikowane, i moj wyjazd to chyba naprawde roztrzygnie, z jednej strony jest bardzo kochany, a z drugiej to dziecko... Sam nic nie zrobi, jak nie ma pieniedzy to rachunku nie oplaci, na piwko zawsze sie znajdzie ... Tak dużo bym chciala powiedzieć... Ale jest kochany... Ale co z tego ... Po co mi sie oświadczal? Bo taki kaprys? Po co wziąl to cale gospodarstwo skoro to tylko dla nas kula u nogi, wiecej kosztów niz przychodów, na wszystko trzeba pieniedzy i na nic nie ma ;( To jest po prostu przytłaczające... ;(

Możliwe,że ten wyjazd wszystko rozstrzygnie.Nie załamuj się i badz cierpliwa.Bardzo Cię podziwam,bo wiem jak wygląda utrzymanie gospodarstwa,bo sama jestem ze wsi.A Ty w tak młodym wieku masz na głowie tyle rzeczy,że aż mi jest za siebie wstyd,że ja sie przejmuję praktycznie głupotami.

10,039

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Bella919 napisał/a:

Ale ja nie potrafie ;( Strasznie by go to zranilo, a ja nie potrafie ;( Nie jestem pewna swoich uczuc, ale niechce go zranic ;( To trudne ;(

ja po dwóch latach związku właśnie tak miałam... raz było super, a raz wszystko mnie w nim denerwowało... aż doszło do tego że denerwowało mnie każde jego słowo...opinia na jakiś temat .... i zerwałam dla swojego dobra, i jego. Bo czułam że coś między nami się kończy, że we mnie ta miłość umiera, bo skoro nie akceptuje drobnych rzeczy to co pomyśleć o daleszej przyszłości?
nie wiem co mam odpowiedzieć na to co napisałaś.... Ktoś wyżej pisząc zostaw go źle Ci radzi.... wiesz to od Cb wyłącznie zależy. Siądź i spokojnie zastanów się co jest w waszym związku nie tak że masz takie myśli... żebyś nie żałowała decyzji.

10,040

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Bella919 napisał/a:

Wcale tak bardzo wiele nie mam... Co Dom po ślubie odziedzicze po jego rodzicach? Kurcze to jest strasznie skomplikowane, i moj wyjazd to chyba naprawde roztrzygnie, z jednej strony jest bardzo kochany, a z drugiej to dziecko... Sam nic nie zrobi, jak nie ma pieniedzy to rachunku nie oplaci, na piwko zawsze sie znajdzie ... Tak dużo bym chciala powiedzieć... Ale jest kochany... Ale co z tego ... Po co mi sie oświadczal? Bo taki kaprys? Po co wziąl to cale gospodarstwo skoro to tylko dla nas kula u nogi, wiecej kosztów niz przychodów, na wszystko trzeba pieniedzy i na nic nie ma ;( To jest po prostu przytłaczające... ;(

Miałam raczej na myśli kwestie pozamaterialne. Masz miłość, której nie da się kupić...

10,041

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Milosc ;( Ciężko mi z nią jest, wydaje mi sie że za dużo ona już udźwigneła... Za dużo razy sie na nim zawiodłam, Ale wybaczalam, i ponownie mu ufalam... sad
Mam dosyć tej patowej sytuacji, zerwać z nim to takie proste, a teraz nauczyć sie żyć bez niego? Jak? Z jednej strony go Kocham, a z drugiej, mam dosyć tego tutaj ;( To patowa sytuacja ;( Nie wyobrażam sobie że nie mogłabym z nim porozmawiać ;( Chcemy wybrać sie do psychologa, ale widac bardzo nam nie zalezy, bo to tylko slowa a nic sie w zwiazku z tym nie dzieje, zreszta nawet nie mamy kasy na wizyte ;(

10,042

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Myślę, że psycholog to świetna sprawa! Jeśli obojgu wam zależy, żeby naprawić ten związek to możecie nawet pożyczyć od kogoś. Chociaż może i by się obeszło bez wizyty, siądźcie wieczorem przy herbacie i poważnie porozmawiajcie, ale nie tak, że Ty coś powiesz a ten machnie ręką i pójdzie, będziesz musiała pójść po niego drugi raz i go posadzić, jak z dzieckiem, aż w końcu zaczniecie mówić sobie o swoich oczekiwaniach względem siebie, planach na przyszłość, jak to wszystko postrzegacie, powiedz mu wprost, że sobie z tym wszystkim nie radzisz, niech ta rozmowa trwa i 5 godzin, ale takie katharsis dobrze wam zrobi, obyście doszli do jakiegoś porozumienia, życzę wam tego!

10,043

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

zeby ta rozmowa trwala 5 h to musielibysmy sie razem nacpac, on powie ze sie stara, ze tego nie widze, ze sie zmienil, to prawda, Ale ciagle za malo, go trzeba prowadzic jak dziecko za reke ... ;(

10,044

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Tak ciągle wymieniasz jego wady i wady tego związku.. Zastanawiam się po co w ogóle się ze sobą męczycie?

10,045

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
sinnerssmile napisał/a:

Tak ciągle wymieniasz jego wady i wady tego związku.. Zastanawiam się po co w ogóle się ze sobą męczycie?

Dlatego właśnie potrzebna bedzie im przerwa,dzieki niej wyjasni sie czy moga bez siebie zyc,czy za soba tesknia.A jesli okaze sie ze sie wzajemnie potrzebuja to dojdzie do rozmowy i powinni isc na jakis kompromis:)a zreszta niech robia co czuja.

10,046

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Bo to nie jest takie proste, Raz jest taki czas ze wszystko jest super, normalnie, pozniej nachodza takie momenty ze braknie mi sil... Moje wady tez sie licza, On sie nie męczy, to ja mam ciagle jakies ale, On nie dostrzega tego ze cos jest nie tak, a ja to widze... I dąze zeby sie to prostowalo, a on tego nie widzi, pozniej nachodzi czas na wyrzucenie sobie nieporozumien... Ale mi nie chodzi o to aby cos zalatwic na chwile... Trzeba wypracowac cos na stale... ;(

10,047

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Witam, można dołączyć? Bella, ze swojej strony powiem tyle, że po tej kilkutygodniowej rozlace zrozumiesz co dalej robić. Może sie okazać że nie czujesz potrzeby rozmowy z nim, jego dotyku, bliskości... Albo ze jest wręcz odwrotnie:)  mam nadzieje, ze nie przekadza ci, ze "swieżak" ci rad udziela:).

10,048 Ostatnio edytowany przez Bella919 (2013-05-27 21:22:55)

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Jaki świeżak, Gee nie bądź nie mądra ;P Dobrze ze w ogole chce ktos mi odpowiadac wink mi sie wydaje ze ta rozlaka pomoze mi zatesknic, zawsze o wszystkim co czuje mowie jemu, nie powiem napewno jest mu przykro, ale kocha mnie, zawsze pozniej duzo rozmawiamy przez smsy, jakos tak latwiej nam, a pozniej w miare wszystko sie prostuje ...

10,049

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

On cię kocha, a ty jego? A gdyby tak poprosić go o to, żeby podczas tej rozlaki ty odezwała się pierwsza? Miałabys szansę porządnie zatesknić i uświadomić dobie czy to miłość czy przyzwyczajenie big_smile.

10,050

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Ja jego Tez, to juz nie jest taka namiętna miłość jak byla na początku, ale zawsze powtarzalam sobie ze jak bedzie źle, to nie będe kolejną ktora jest przy mezu/chlopaku bo cos tam, strasznie mnie to irytuje. Dlatego tez czasami latwo sie poddaje, za kazdym razem sie ucze czegos nowego, co nie zmienia faktu ze chcialabym aby on bardziej sie poczuwal, zeby bylo widac jak sie stara ;( Doceniam to, ale mam dosyc tego zastoju ... ;(

10,051

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Średnio ciekawa sytuacja skoro nie widać żeby on się starał... Rozmawiałaś z nim o tym? Wie o twoich odczuciach? Jedne co przychodzi mi do głowy jako rada to wykorzystać w pełni te kilka tygodni, spojrzeć na związek chłodno a potem przeprowadzić rozmowę z chłopakiem o zmianach. Dobrze pamietam, ze pisałas coś o wybraniu sie razem do psychologa?

10,052

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Tak chcemy sie razem wybrac, u niego zachodza w "nim" bardzo duze zmiany, odkad mieszkamy razem musial dorosnac, wczesniej rodzice wszystko za niego zalatwiali, io dlatego ja go tez teraz musze prowadzic za reke ... Stara sie chlopak no ale co zrobic jak jest jak jest ;(

10,053

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Czyli "matkujesz" mu tez trochę... Psycholog byłby dobrym rozwiązaniem smile
Myślisz, ze to okres przejściowy? Ze "sie naprawi"? Ale z drugiej strony możliwe żeby sie samo naprawilo bez pracy was obojga?

10,054

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

samemu sie naprawi jak oboje to olejemy a problem wroci za 2 miesiace, Matkowac to az tak bardzo mu nie matkuje, ale jak cieknie kran a on nie moze go nprawic bo PRZECIEZ TRZEBABY BYLO KUC SCIANE to tak nie mozna, albo pomalowac dach, wymienic okna, jak sie nie powie to sie nie domysli, dlatego to mnie tak wszystko tu przytlacza, bo jego rodzice tacy sami sa, wszystko maja w dupie, nic nie robia jakby sie cos mialo samo naprawic, chyba ze sytuacja jest awaryjna, ale u nich rzadko sie to zdaza, ciekl u nich kran, to zamiast go dokrecic dobrze, wyniec uszczelke 2 ms byl owiniety szmatka...?! I dlatego ja musze go prostowac, i mowic, A mnie to meczy, bo ciagle jestemy w plecy, nie ma chwili dla nas, ciagle jestesmy zadluzeni, on pracuje dniami i nocami, i ciagle jestesmy do tylu a wszystko trzeba robic ;(((

10,055

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

O kurcze... To jest serio nieciekawe. Dlaczego oni maja wszystko gdzieś? Bez przesady, naprawa cieknacego kranu to nie jest aż taki wysiłek:/ nie wiem czy miałabym sile ciągnąć taki związek jeśli nic by sie nie zmieniło. Szara rzeczywistość może skutecznie zabić miłość:/ współczuje ci ale nie wiem co poradzić...

10,056

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Własnie tya szara rzeczywistosc, moj narzeczony sie stara, nie ma tego wpojonego ale rozumie, a oni starzy ludzie, swoja wiedze maja, nie prawdziwa ale nie przegadasz ich. A my ciagle czekamy az wyjdziemy z tego cholernego dolka finansowego, i wtedy tez sie duzo okaze ...

10,057

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Jakieś perspektywy na przyszłość żeby wyjść z dołka? Może być tak ze po prostu masz za dużo na głowie, za dużo stresów i dlatego łatwo sie irytujesz na faceta. Z rodzicami mieszkać będziecie już ciagle? Z tego co widziałam tu na forum to często kończy sie zle...

10,058

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

wiem o tym, ale mamy duży dom i będziemy oddzieleni, my na gorze oni na dole, dom jest mojego narzeczonego. Zeby wyjsc z dolka, przedewszystkim ja zaczne pracowac i bede miala staly dochod, narazie to tyle co tato albo moja mama da, to tak na poczatek, wyjdziemy z tych dlugow, i za kilka lat posadzone krzaczki beda w pelni owocowac wiec zawsze sezonowo wiecej grosza nam wpadnie.

10,059

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Nie brzmi tragicznie... Zwłaszcza jeśli teściowie oddzieleni lol big_smile

10,060

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Nie gdyby nie byli oddzielnie to bym sie nawet nie szykowala do mieszkania z nimi, teraz mnie szlak trafia, fu nie moglabym miec z nimi jednej kuchni ! masakra, ale narazie jestem tu gosciem, najgorsze jest to ze tesciowa i tak coraz bardziej nadgorliwa sie robi i upierdliwa ;( Nawet jak sie oddzielimy to bedzie sie wpiep**ala razem z tesciem... ;(

10,061

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

O jezu... To jedna z najgorszych rzeczy... No bo. W sumie co powiedzieć? Wywalić z domu? Odważna jesteś:P co twój chłopak na to?

10,062

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Co jak sie wpierdzielaja to opierdziela ich wiadomo wink Ja juz fakt tak bardzo sie nie wstydze i mowie co mi nie opasuje, wszystko oczywiscie grzecznie, ale ludzie tez nie sa zli, wporzadku, zawsze mozna sobie pozartowac, ale wiadomo, rodzice i musza sie wcinac ... jedni bardziej drudzy mniej , jesZCze tragedii nie ma.

Bee skąd jesteś? możesz powiedzieć coś o sobie? wink

Dobranoc wink

10,063

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

To jeszcze nie jest tak złe, może sie ułoży w przyszłości jak zasady wypracujecie czy coś. smile ja ogólnie jestem z lubuskiego ale mieszkam w Anglii, mam faceta Brytyjczyka i dość mocno mi sie dzisiaj nudzi lol big_smile poglądam seriale czy coś.

Dobranoc smile

10,064

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Bella919 napisał/a:

jak cieknie kran a on nie moze go nprawic bo PRZECIEZ TRZEBABY BYLO KUC SCIANE to tak nie mozna, albo pomalowac dach, wymienic okna, jak sie nie powie to sie nie domysli

A on jest jakimś hydraulikiem czy kimś takim? Może zwyczajnie nie umie i nie chce się przyznać? Jeden z moich bardzo byłych to kompletnie nic nie umiał z takich rzeczy, ja prędzej coś naprawiłam metodą "zobaczymy co się stanie jak rozkręcę, obejrzę i skręcę z powrotem" niż on. Meble z Ikei skręcaliśmy tak, że ja dopasowywałam, co gdzie a on użyczał siły fizycznej jak było trzeba. tongue Za to fajnie gotował. Ufajdał prawie całą kuchnię, ale było smaczne, ładnie podane i w ogóle - jak w restauracji big_smile Dodam, że był 100% męski.

Może Twój facet też odnajdzie się w czymś innym, a do kranów, dachów i okien wzywajcie specjalistów? smile

10,065

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Ale On sie na tym wszystkim bardzo dobrze zna, fakt na kranach to sie przyznal, ale wie co do czego dlaczego i kiedy, to btaka moja zlota raczka, Kran to jest zart, jego brat jest HYDRAULIKIEM ze tam powiem, a pozatym czy jezeli on sie nie zna to znaczy ze to ma lezec i sie zaniedbywac? Dachy umie malowac, okna to wiadomo moze firma wymienic, nie kaze mu samemu tego robic bez przesady ;p

10,066

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Eh za dużo myslisz i za dużo sie martwisz...powinnas odpocząc i przemyslec wszystko w samotnosci.

10,067 Ostatnio edytowany przez sinnerssmile (2013-05-28 17:21:22)

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Vian napisał/a:
Bella919 napisał/a:

jak cieknie kran a on nie moze go nprawic bo PRZECIEZ TRZEBABY BYLO KUC SCIANE to tak nie mozna, albo pomalowac dach, wymienic okna, jak sie nie powie to sie nie domysli

A on jest jakimś hydraulikiem czy kimś takim? Może zwyczajnie nie umie i nie chce się przyznać? Jeden z moich bardzo byłych to kompletnie nic nie umiał z takich rzeczy, ja prędzej coś naprawiłam metodą "zobaczymy co się stanie jak rozkręcę, obejrzę i skręcę z powrotem" niż on. Meble z Ikei skręcaliśmy tak, że ja dopasowywałam, co gdzie a on użyczał siły fizycznej jak było trzeba. tongue Za to fajnie gotował. Ufajdał prawie całą kuchnię, ale było smaczne, ładnie podane i w ogóle - jak w restauracji big_smile Dodam, że był 100% męski.

Może Twój facet też odnajdzie się w czymś innym, a do kranów, dachów i okien wzywajcie specjalistów? smile

Miałam taki sam przypadek, podam nawet przykład, że kiedyś ciekł nam kran, mocno ciekł, dzień i nocą, mówię mu: "idź napraw rurę w łazience, bo cieknie kran", ten wchodzi do niej i się rozgląda i nie wiedział o którą rurę mi chodzi, mimo, że od kranu odchodzi jedna big_smile więc trzeba było wezwać specjalistę smile

Myślę, że trochę przesadzasz z tymi pracami dla niego smile

10,068

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Faceci najlepiej pracują jak im na czymś zależy, taka mała nagroda i od razu śmigają smile

10,069

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

O, racja, racja. Ale jak się o czymś nie ma zielonego pojęcia to i nawet najszczersze chęci nie pomogą smile

10,070

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Ale On ma brata hydraulika, kurcze i sam potrafi, ja od niego nie wymagam mega nadzwyczajnych rzeczy, jak cos chce zrobi to w ciagu godziny, a jak nie chce to 3 miesiace bedzie chodzil i mowil ze nie umie, dopoki go nie opierdziele i co? Cudowne naplyniecie nauki, nagle potrafi ...

10,071

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

ja powiem że tak nie jest . Czeba pracować żeby mieć za co zaprosić dziewczynę na kolacje. i na utszymanie

10,072

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

To chyba kwestia indywidualna, bo mojego brata do czegoś zagonić, to tylko sposobem, a znów mój tata przez całe życie był bardzo pracowity i jakoś nigdy moja mama nie musiała przymuszać, czy zachęcać go żeby coś zrobił.


Już po północy a ja siedzę nad wzorami....od 18 do północy rozwiązywałyśmy zadania, a i tak mam wrażenie, że nie nic nie wiem....Trzymajcie jutro kciuki od 9-11 bo mam dwa bardzo ważne zaliczenia!

Czas na sen, bo za 6 godzin trzeba będzie wstać....

10,073

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Powodzenia wink kurcze jak bardzo bym chciała wracać już z belgii. Bardzo bym chciała. I znaleźć tutaj dobrze płatna pracę i być już na moich ukochanych studiach wink

10,074

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Przez weekend wyniki, ale chyba zdać zdałam. Od tych wszystkich wzorów dostałam oczopląsu, ale mam nadzieję, że raz dwa się uporam z sesją.


A długo już mieszkasz w Belgii?

10,075

Odp: Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Ja tam dopiero wyjeżdzam wink I dlatego bym chciała już wracać wink 20 czerwca jade ... a strasznie mi sie nie chce ;( Jade do pracy ... ;(

A co studiujesz?

Posty [ 10,011 do 10,075 z 10,560 ]

Strony Poprzednia 1 … 153 154 155 156 157 … 163 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024