Jak tyle facetów sprawiło ci przykrość, to weź ich olej.
I spróbuj z kobietą ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Strony Poprzednia 1 … 116 117 118 119 120 … 163 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Jak tyle facetów sprawiło ci przykrość, to weź ich olej.
I spróbuj z kobietą ![]()
Widać pisane jest mi żyć w samotności. A kobiety raczej mnie nie kręcą.
oj tam w samotności...
ktoś się jeszcze znajdzie. i to nie byle kto ![]()
na pewno
Nic nie poradzę że tak bardzo chce mieć dziecko.
Oglądałam sobie mecz na kompie i prąd wyłączyli. Dobrze że mam internet w komórce i mogę z niego korzystać gdzie tylko chce.
Ewa a skąd jesteś jeżeli mogę spytać, bo "znam" dobrych ortopedów w woj. mazowieckim, może jak gdzieś niedaleko Ciebie to skorzystasz z ich pomocy. Chodzę do nich ze swoją córką, bo nastapił błąd lekarski i teraz moja córcia musi chodzić w szelkach Pavlika ![]()
P.S cukierki anyżowe - OKROPIEŃSTWO!!!
Ja jestem ze śląska a dokładniej z Raciborza niedaleko Czech.
A... to daleko , bardzo daleko, w Otwocku jest specjalna klinika ortopedyczna.
Monika ostatnio pytałaś się o tradycyjny sposób kontaktu przez pisanie listów i ostatnio ciągle się nad tym zastanawiam. Jeśli jest to nadal aktualne to ja chętnie mogę pisać listy. A cukierki anżykowe ja lubię.
ok, to która zaczyna? ![]()
Dla mnie to obojętne. Jeśli chcesz to możesz ty pierwsza.
ok o czekam na dane w mailu ![]()
wysłałam.
I co tam babeczki?? jak weekend minal?? ![]()
ja wczoraj bylam na grillu pietro nizej i popilismy z leksza:) a dzis bylam na zakupach i kupilam sobie w koncu niebieskie spodnie!!! i kurewskie lakiery do paznokci, jak sibie obiecalam ![]()
Ja jestem u rodziców w lesie hehe. Spaceruję sobie itp... ale dzisiaj dostałam okres i się fatalnie czuję i do wszystkich warczę dookoła...
tez mam okres.... niestety
takze lacze sie z Toba w bolu ![]()
Kobietki maja swoje humorki przwd i w trakcie okresu, masakra, ze mna to troche wytrzymac nie idzie, ale chlop daj rade ![]()
Mój mówi, że on wyczuwa kiedy mi się okres zbliża
A mi się zawsze wydaje, że ja jestem taka bezproblemowa i się na nikim nie wyżywam... Ale... w ciąży podobno byłam mega okrutna!! Tego też nie zauważyłam...
Hej wam. Mi to dzisiaj nogi odpadną. Jestem po 3 godzinach chodzenia po mieście. Kupiłam sobie nowe korki. Zostało mi jeszcze ugotować obiad i powiesić pranie.
ja balowałam
prawie ![]()
bo byłam kierowcą ![]()
a co was miłego dzisiaj spotkało?:)
mnie dzisiaj nic ilego nie spotkalo
chociaz.... faceta poprosilam, zeby mi wlosy obcial, a raczej koncowki bo mam zniszczone, a on mi opitolil pol wlosow!!!! i mam takie ciut ciut za ramiona, a ze mi sie kreca dodatkowo i z leksza pusza wlosy, to w ogole juz sa krotki i wygladam jak pajac jakis
nawkurzylam sie na niego, ze masakra, ale juz mi przeszlo, bo szkoda mi sie go zrobilo
chcial dobrze, no a wyszlo jak wyszlo! dobrze, ze szybko mi wlosy rosna!
To tak jak mi kiedyś luby zrobił pranie bielizny... moje bielutkie staniki wrzucił do pralki ze swoimi jeansami i skarpetami... A ja bieliznę tego typu w rękach piorę...Oj wkurzyłam się wtedy ![]()
U mnie tez takie akcje byly, ale to to tam kij, bo pod bluzka to nie widac
rozowy recznik wypral mi z majtkami, wszystkie majtki z bialych staly sie rozowe
dobrze, ze w gacie nikt mi nie zaglada oprocz niego, to nie przejelam sie tak tym haha ale z tymi wlosami, to porazka:/ juz mi sie napuszyly i pokrecily, jak idiotka wygladam:/
a ja bym chciała mieć kręcone włosy....
a mnie miłe rzeczy dopiero spotkają ![]()
mój dziś zadzwoni
i już się nie mogę doczekać
:)
Prostownica w ruch...:)
O nie, mam dosc prostownicy, bo mi tak zniszczyla wlosy, ze szkoda gadac
co prawda zawsze milam krecone i bardziej puszyste wlosy, no ale przyjaralam je sobie kiedys porzadnie codziennym prawie ze prostowaniem i pasemkami!! ojj dlugo odbudowywalam te wlosy, ale i tak widac ze sa zniszczone :] no trudno, jakos bede musiala sie pogodzic z taka fryzura, jak bedzie trzeba to i wypristuje, bo co
chwala Bogu szybko rosna wlosy ![]()
Jola, to pozdrowka dla Twojego ![]()
Mój dzisiaj raczej nie wróci do domu. Poszedł topić smutki bo mu nie wierzę że był zrobić badania. Mam go już dosyć. Napisałam mu że zdecydował o przyszłości naszego związku i że do końca tygodnia przyjdę po swoje rzeczy.
Jola, to pozdrowka dla Twojego
przekaże, bo wciąż czekam ![]()
Ewa, wg mnie dobrze robisz, że się od niego chcesz uwolnić... niech przyjdzie z wynikami w ręce to wtedy możecie pogadać. takie moje zdanie
Dzwoniła od mojego mama i się pytała czy on jest u mnie. Więc teraz wiem że napewno na noc nie wróci. Byłam u niego w sobotę na noc i do niczego nie doszło a on był taki napalony. W sobotę jego mama mu mówiła że takiej dziewczyny jak ja nigdy nie znajdzie i powinien mnie szanować. Męczy mnie te pragnienie dziecka i czasem nie panuje nad tym.
a ja myślałam, że wy się nie widujecie w tym czasie...
Szczerze mówiąc zrobiłam błąd że poszłam do niego. Ale chciałam zobaczyć swojego psa i chomika. Poza tym byłam żeby wziąć kilka płyt z danymi potrzebnymi do szkoły a on by mi tego nie przyniósł.
przynajmneij jesteś tego świadoma ![]()
Teraz napewno tak szybko się u niego nie pokaże. Może jutro jak będę jechać na trening to podjade do niego i wezmę płyty oraz dvd. Przynajmniej będę mogła sobie pooglądać w domu filmy na dvd.
rozmawiałam z moim, ale coś mi nie pasuje... chyba strzelił focha, choć twierdzi, że nie... podejrzewam powód, ale on twierdzi, że nie i idzie w zaparte... nie jestem zadowolona z tej rozmowy, w ogóle. choć nie, na początku było ok. później jakoś się drętwo zrobiło... coś wisi w powietrzu... niedobrze ;/
i za krótko ta rozmowa trwała... może jakieś pół godzinki... z tym, że w pewnym momencie stwierdził, że idzie spać, no to wymieniliśmy papa, ale się nie rozłączył... myślę, że cały czas słuchał... ale się nie odezwał... więc powiedziałam mu co miałam do powiedzenia w kwestii, o której myślę, że była decydująco o tym fochu. potem wysłałam mu jeszcze sms'a, w którym dopisałam to, czego nie powiedziałam. teraz będę czekać czy zrobi jakiś krok, czy co...
ja się będę do niego normalnie odzywać. skoro podobno nic się nie stało i wszystko jest w porządku...
a tak się cieszyłam na ten telefon, a mam tylko kolejny powód do myślenia...
Mika mój dziękuje za pozdrowienia ![]()
dobranoc
Dzwonił mój i stwierdził że jesteśmy już 4 lata razem i że już dawno powinniśmy mieć dziecko i że to moja wina że nie możemy mieć dziecka. Zdenerwował mnie tym bardzo. Normalnie aż mam ochotę strzelić go w twarz i jak go tylko spotkam to tak zrobię. Dupek normalnie najpierw ukrywał że ma stulejkę aż go postawiłam pod ścianą i nie miał wyjścia i poddał się zabiegowi a teraz nawet głupiego badania nasienia nie potrafi zrobić bo przecież on jest na 1000% pewny że on może mieć dzieci a boi się badanie zrobić.
ewcia, palant jakich malo!!! jak on moze tak gadac? najpierw Cie oklamuje, a potem gada Ci takie rzeczy i wine zwala na Ciebie:/ rece, nogi i cycki opadaja! kochana wez Ty sie w garsc i OLEJ GO, sama widzisz co sie dzieje i ze on wine cala zwala na Ciebie. Chzesz miec alkoholika, jako przyszlego meza?? nie chcesz miec dzieci?? bo dobrze o tym wiesz, ze on NIE pojdzie na te badania i dopoki NIE POSTAWISZ go przed faktem dokonanym i nie powiesz - albo ja i rodzina, albo alkohol i wypier*** - ja bym tak powiedziala, doslownie. I dopoki nie zrobisz tego, co teraz napisalam to uwierz mi, ze nie masz na co liczyc, na zadna, nawet najmniejsza szanse tego, ze on wroci do normalnosci. Kocahana, takie osoby potrzebuja leczenia, ale do tego same musza chciec tego i TYLKO wlasnie w taki spsoob moga sie na nie zdecydowac - no albo woz albo przewoz. Sama mialam ojca alkoholika (pil i awanturowal sie pzez 35 lat malzenstwa, ma stos niebieskich kart, wyrok w zawieszeniu o znecanie sie nade mna i mama i dopiero kiedy mama dala pozew o rozwod bidulek sie wystraszyl i poszedl na leczenie... efekt? nie pije od 8 lat i jest zajebistym ojcem i mezem, no mozna tak powiedziec :] ). Takze kochana mowie Ci postaw mu ultimatum i nie odzywaj sie do niego, to co on zrobi to juz jego sprawa i to od niego tylko bedzie zalezalo to, czy do siebie wrocice i stworzycie normalna kochajaca sie rodzine bez nalogow. Przeciez dziewczyno zycie sobie marnujesz, juz teraz 4 lata sobie zmarnowalas, chcesz da;lej w to brnac?? no pomysl... jestes mloda i cale zycie przed Toba, malo tego on Ci nie da dzieci ktorych tak pragniesz, bo duren nie pojdzie na badania... i kazda z nas Ci tu to napisze. To co tutaj piszesz, to az szczeka opada i dziwie sie, ze jeszcze z nim jestes i ze jeszcze do niego jezdzisz... w tym momencie jestes nawina, bardzo naiwna.
Uff, a ja mam zamiar dzisiaj sie uczyc, i ciekawe co z tego wyniknie ![]()
Ewa ja się zgadzam w 1000% z Miką nie wiem co mogłabym dodać jeszcze do tego.
A u mnie weekend fajnie minął był grill w niedziele, ja tak spokojnie piłam
Lecz poniedziałek to już masakra:/ eh lodówka mi się zepsuła, drugi raz w tym miesiącu i naprawić się jej nie da. A gdzie ja dzisiaj kupie lodówkę jak wszystko zamknietę. szczerze mówiąc nie mam też tak dużego wolnego kapitału na zasraną lodówkę.
Oraz samochód mi się wczoraj zepsuł w połowie drogi do domu, mojemu padła bateria kumple pojechali na mecz. I nie miał kto mi nawet pomóc.
Jakbym nie miała psa ze sobą i 12 cm obcasów to bym się na nogach wybrała te 6 km.
I tak spędziłąm 1,5h w samochodzie w wielkim słońcu, bez wody czekając na pomoc.Ale kolega mnie uratował. ![]()
Wczoraj byłam bardzo wściekła o to wszytko, a dzisiaj na to patrząc to jest śmieszne:P
HEHee taksówkę sobie przecież mogłam zamówić, a ja debil nie pomyślałam.
Dzisiaj ide sadzić kwiatki na mojego skalniaka:)
Napisałam mu że ma czas do 7 maja żeby mi przynieś wyniki badań, zacząć chodzić na aa, przestać pić i palić. Poza tym ma znaleźć pracę. Napisałam mu też że jak znajdzie się fajny facet to nie będę na niego czekać tylko będę z tym poznanym facetem.
tesia, to sie wszystko naraz posypalo
z ta lodowka, to nie jest smiesznie, bo w takie upaly, to picie tylo z lodowki
hmm a na raty jakbys wziela jutro? chyba sklepy beda czynne, powinny byc przynajmniej
niestety bez lodowki ani rusz.
A co o auta i taxi, to uwierz mi, ze tez bym nie wpadla na ten pomysl takze sama nie jestes ![]()
Milego sadzenia kwiatkow ![]()
Ewa, i bardzo dobrze tylko nie przeciagaj mu terminow. Do 7 maja i koniec! jesli nie to wypad i szukaj szczescia gdzie indziej, bo na pewno jestes wartosciowa, swietna dziewczyna i szkoda zycia, by sie marnowac przy takim facecie, przy ktorym tak naprawe nigdy nie bedziesz szczesliwa, bo beziesz sie ciagle zastawiania, czy aby na pewno nie przyjdzie do domu pijany. O dzieciach nie wspomne, bo dla kazdej kobiety, no dobra prawie kazdej (
)dziecko jest jednym z pierwszych marzen. Daj mu ten czas do 7 maja i zobaczysz. I powiedz mu tez, ze nie wrocisz do niego dopoki nie zobaczysz jakiejkolwiek zmiany, bo to ze on pojdzie na leczenie czy badania, nie oznacza, ze od razu bedzie idealny.
Ja sie troche pouczylam, ale juz nie mam weny :]
nie mam zamiaru przeciągać terminów. jeśli będę musiała to skończę ten związek.
głowa mnie coś boli a jeszcze mam do napisania ręcznie referat z anatomii i jechać na trening.
I dobrze, nic nie przeciagaj, bo to nie ma sensu. W nieskonczosc bedziesz dawala mu szanse, a on i tak sie nie zmieni. Moze jak zobaczy, ze nie zartujesz, to wezmie sie w koncu w garsc.
Recznie? to ja wspolczuje, u nas wiekszosc, to na kompie
ale sa tez wykladowcy ktorzy zycza sobie tego, by studenci recznie pisali referaty.
Ja pozniej chyba poskladam w kupe, ta swoja prace mgr i jeszcze raz przypomne sobie to, czego sie nauczylam na koło i moze doucze sie czegos nowego, choc nie chce mi sie
lenistwo totalne ![]()
Wezmę na raty lodówkę bo nic innego mi nie zostaje, tylko mam nadzieję że kupie taką żeby mi już pasowała do nowej kuchni- której jeszcze nie mam:P
Ale już mi się nie chce chodzić za lodówka i słuchać jak zachwalają każdą byle sprzedać. Lecz mnie nie zagną bo już douczyłam się trochę w sprawie lodówek i wiem co i jak:P
Ewa bardzo dobrze, weź nim się nie przejmuj masz swoje życie i dość problemów. A on Cię wspiera w ogóle?? chyba nie. Daj mu kosza i tyle. Niech sobie żyje z piwem jak tak je lubi.
Współczuje wam tej nauki, na taką pogodę to by mi się nie chciało:P
On nawet nie wie o wielu moich problemach. Nie wie o propozycji mojego wujka. Nie wie o wszystkim co się ostatnio wydarzyło u chrześnicy.
Mogłabym napisać na komputerze ten referat ale bym miała za to ocenę niżej.
Ewcia, a to rzeczywiscie lepiej napisac recznie ![]()
tesia, a jaka planujesz nowa kuchnie? z lodowkami jest problemem. Sami teraz wybieramy sprzet agd, bo remontujemy ten dom i juz wszystko idzie ku koncowi, z miesiac jeszcze i bedziemy miec wlasne M.
takze patrzylismy sie na rozne lodowki i chyba wezniemy INDESIT, najlepsza sie taka wydaje i ta duza ok 2metrow, bo u nas zawsze pelna lodowka, chocby moich jogurtow ![]()
Pouczylam sie troche i poopalalam
facet wystawil mi lezak na balkonie na pietrze i troche mnie wzielo nawet ![]()
Ewa, wiesz, mam koleżankę na roku, która też była długo z facetem, który pił i palił nałogowo. Nagle coś mu odwaliło i zaczął czytać Biblię... Rzucił palenie, picie i tą moją koleżankę, mówiąc, że ma teraz inne priorytety. Oczywiście nawrócenie na sto procent - chodzenie na msze św, codzienne czytanie Biblii... Dla mnie to trochę śmieszne, bo ja uważam, że na łeb mu siadło od tego chlania. A co do Twojej sprawy, to zastanów się z kim chcesz spędzić resztę swojego życia, bo raczej piekło będziesz miała niż skrawek nieba...Zastanów się nad tym czy podźwigniesz ten alkohol czy nie. A jeżeli chodzi o dzieci, to on się boi, że okaże się, że nie jest pełnowartościowym facetem, bo nie potrafi zapłodnić. Niestety to pewnie dla niego wielka ujma dlatego woli nie robić badań i łudzić się nadzieją, że to Twoja wina.
a ja chciałabym kuchnie czerwoną mojemu też sie taka podoba tylko do tego potrzeba kapitału.A nawet płytek w kuchni nie mamy. A my nie chcemy na kredyt.
A co do lodówek nie polecają beko i amica podobno najgorzej chłodzą.
Ewa Monika bardzo mądrze mówi.
Ale jak on nie wie o twoich problemach to może sie nazywać twoim facetem?/;
tesia, my tez chcemy czerwona kuchnie, a pokoj juz taki mqamy
ogolnie to chcemy cale mieszkanie w trzech takich stonowanych kolorach - czerwien, szary i wiadomo cos pod biały
pokoj mamy wlasnie szaro - czerwony, gdzie 3 sciany sa szare, a jedna sciana jest z tynku taka wiesz jak są te kamienie niekiedy na scianie i wisi telewizor na niej i ten tynk zajmuje tak pol sciany a reszta polowa jest na czerwono i zajebiscie to wyglada
kuchnie tez chcemy cos pod czerwien i jasne meble do tego i plytki jasne
tez slyszalam o tej beko i amice. Moi rodzice maja amice, a tyl razy im sie popsula ze szok
ogolnie cale agd bierzemy z samsunga, ale lodowki nam sie nie podobaja z tej firmy dlatego bierzemy indesita.
Właśnie wróciłam z treningu. Nie brałam środków przeciwbólowych. I nie boli mnie noga. Do 15 chodziłam w domu w piżamie. Miałam lenia normalnie.
Nowe korki są idealne.
Mój napisał mi że w piątek idzie podpisywać umowę o pracę. Ale on może sobie tak mówić. Nie uwierze dopóki nie zobaczę na własne oczy umowę.
Ewa, a co trenujesz? Piłkę nożną?
Tak piłkę nożną. Od 5 roku życia gram w piłkę a w klubie gram już 4 lata. Szczerze mówiąc rodzice uważali że to jest moje widzi mi się żeby grać w klubie i że szybko się skończy. Mam ponad 10 km na treningi i czasem chodzę piechotą.
HEj dziewczynki co tam:)?mi dzionek minąl całkiem fajnie bo na lenistwie hehemam wolne az do poniedzialku wiec jest super..blogie lenistwo:)
Ewa podziwiam poświęcenie! Ale w sumie na pewno pozbywasz się złych emocji na treningu. Ja kiedyś trenowałam jazdę konną, ale jak poszłam na studia to zaprzestałam... ale ciągle o tym myślę, ciągle chcę wrócić do tego sportu.
Ekoola89, Tobie lenistwo na pewno nie zaszkodzi w stanie błogosławionym
Mi dzień też leniwie zleciał. W sumie niczego nie zrobiłam dla siebie. W sumie nic nie zrobiłam ;D
msmonika no tak jakos wyszlo:)nie mam jakos co robic poki co:)za kilka msc pewnie nie bede miala czasu nawet tu wejsc hehe:)
Boisz się porodu i ogólnie wychowywania dzieci? (bo chyba będą bliźniaki??)
msmonika no pewnie , że się boję tym bardziej , że zostałam sama ze wszytskim ,ale mam nadzieje ze z pomocą rodziny jakos dam rade....na pewno bd bardzo cięzko ale musze dac rade!!!:)
a ja nie miałam dziś praktycznie czasu żeby w ogóle usiąść...
brat zaczął budowę. najpierw piwnicę, a z rodziny bratowej przyjechali pomóc i praktycznie cały dzień z bratową w kuchni. zrobiłyśmy śniadanie, posprzątałyśmy i trzeba było się brać za obiad... i z kolacją to samo... masakra.
a teraz jeszcze muszę skończyć referat na ten weekend... ![]()
Piłka pozwala mi zazwyczaj zapomnieć na chwilę o problemach. Zależy mi na grze w piłkę i dlatego też plany związane z dzieckiem przez piłkę schodzą na dalszy plan.
wybaczcie, że przerwę temat ![]()
może mi któraś z Was wytłumaczyć o co chodzi w umowie zlecenia? bo studentom z reguły tylko taką proponują...
skoro jestem zarejestrowana w Biurze Pracy i tam jestem aktualnie ubezpieczona to jeśli poszłabym do pracy na taką właśnie umowę to jak jest z ubezpieczeniem?
bo nie wiem czy sama wtedy nie musiałabym się ubezpieczać... i jak tak to ile mniej więcej by to kosztowało...?
orientuje się ktoś? ![]()
Jola, ja prawie za kazdym razem robilam na umowe zlecenie i tam juz jestes uzbezpieczona w ramach tej umowy, bo i tak odciagaja Ci skladki i tak, nie dostajesz calej kasy, bo jest brutto i netto, to Ty masz ta netto, i z tej roznicy wlasnie odciagaja
jedynie na umowie o prace masz dodatkowo oplacany ZUS i skladki na emeryture juz Ci sie licza, a na umowie zlecenie tego nie ma
przynajmniej ja to tak rozumiem, bo zawsze robilam na umowe zlecenie i tak mialam, raz mi sie zdarzyla umowa o prace ![]()
Umowa zlecenie jest umową cywilno-prawną i kodeks pracy jej nie obowiązuje.
Jakaś wysypka zaczęła mi się robić na dłoniach.
moze alergia??
Ja mam takie wysypki tyle ze pod pacham i niekiedy na szyi, na szczescie na rekach juz nie, bo tez mialam i mam alergie. Dostalam masci na sterydach i mi przeszlo. Teraz znow sie pojawia, wiec znow smaruje ![]()
Tak jak powiedziała Ewa, na zleceniu nie obowiązuje kodeks pracy czyli jest gorzej dla Ciebie. To są tak zwane umowy śmieciowe, pracodawca nie odprowadza składek, nie liczy Ci się to też do lat pracy, jedyny + dla Ciebie to że dostajesz trochę więcej kasy bo nie ma tych wszystkich składek, ale w ostatecznym rozrachunku to się nie opłaca dla pracownika.
Jak masz jakieś pytania jeszcze to mów, trochę siedzę w tym temacie
Odpowiem jak by co wieczorem, bo teraz do pracy uciekam.
A tak w ogolę to jeszcze żyję ;p Praca mgr, hmmm... jeszcze z 10-15 stron do końca zostało, praca pochłania cały mój wolny czas, na zajęciach pojawiam się bardzo rzadko, eh... takie życie, ale już niedługo pierwsza wypłata ![]()
Ekoola89, może pomyśl o cesarskim cięciu skoro boisz się porodu... Przykro mi, że zostałaś ze wszystkim sama, bo chłop jednak się przydaje podczas ciąży i porodu, chociażby po to, żeby na niego pokrzyczeć ![]()
dzięki za szybką reakcję
:*
czyli nawet gdybym poszła do pracy na umowę zlecenie to sama składek żadnych nie płacę? nawet jeśli nie płacę ubezpieczenia NNW na uczelni?
to, że do emerytury się nie liczy to wiem...
Robaczku ubezpieczenie masz z uczelni, dlatego nie masz składek, ale jest to tzw. okres bezskładkowy. Tobie w sumie nawet się opłaca być na zleceniu. Teraz tak pomyślałam, patrząc na Twój wiek
Bo z tego co pamiętam to nie masz jeszcze wyższego wykształcenia? (po licencjacie już jest wyższe) Jeśli nie masz to po skończeniu studiów i otrzymaniu wyższego wykształcenia, będziesz miała 8 lat bezskładkowych, bo lat nie można liczyć podwójnie, więc to w sumie nic nie daje.
Strony Poprzednia 1 … 116 117 118 119 120 … 163 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Netkafejka 20 + ... czyli netkafejka wczesajki ...
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024