katia72 napisał/a:"zjedziecie" mnie..
Doszłam do wniosku, że to nie tęsknota za tym facetem, ale niejasność sytuacji mnie najbardziej dobija. Coś się zmieniło a ja nie wiem o co chodzi i dlaczego????!!!
Nie tylko Ty tak masz kochana. Wiele z nas dotyka frustracja dotycząca niedokończonych rozmów, czy nie zakończonych spraw - ja tak samo mam - nie przejmuj się
To normalne... Ważne że zauważyłaś w czym tak naprawdę przejawia się Twój problem - nie w tęsknocie a w niedokończonych spraw...
katia72 napisał/a:Napisałam, a właściwie spytałam..czy jest w Z.(nazwa miasta) czy pojechał jednak do rodziny na drugi koniec polski. Normalne zwykłe, luźne zapytanie. Zero odpowiedzi, a po 15 min. zniknął z online. Napisałam: ok..rozumiem, już nie będe więcej nic zagadywała. I naprawdę nie mialam zamiaru. Koniec! nie będę się faceta czepiać i prosić. Po kolejnych 15 minutach dostaje jednak wiadomość, jak gdyby nigdy nic: "hej jestem..co znowu jakiegoś focha masz?". On zupełnie nie załapał mojego stanu!!. Zupełnie wyluzowany tłumaczy, że na laptopie pokazywał zdjęcia rodzinie i nie wypada mu klepac jednocześnie w klawiaturę i że dziękuje za moją wyrozumiałość. ???!!!
Wyszłam na histeryczną idiotkę??? coś mi sie wydaje, że tak.
Muszę sie chyba jakoś wyciszyć:(...nie dla tej znajomości, dla tego faceta..ale dla siebie samej:(
BRAWO mądra myśl na sam koniec - to mi się podoba. Jednakże nie będę ukrywała, że nie potrzebnie się odzywałaś... Widzisz, niezależnie co napiszesz i jak napiszesz on zawsze będzie uważał, ze się czepiasz, masz fochy itp. Nie będzie umiał się postawić w Twojej sytuacji. Słowa jakie wobec Ciebie zastosował to typowe słowa agresji - czytałam o tym, więc jestem na bierząco...
Ale nie, najważniejsze, ze chcesz coś zrobić dla samej siebie. Przykro mi, że masz takie uczuci, jednakże ostrzegałam mówiąc "znasz ten scenariusz"... Tak jakbym przeczuła, że on nie zrozumie Twojej chęci porozmawiania, wymiany kilku zdań... Głąb z niego?! 
Nania napisał/a:Gość oprócz wyglądu nie mógł mi niczym zaimponować...zaczęłam go przerastać coraz bardziej i coraz bardziej ostatnie spotkania to juz było takie dobijanie się. nie otrzymywałam od niego NIC totalnie nic...z wyjątkiem sexu..
Heh tacy są najgorsi...Nam się na początku wydaje, że skoro przystojny to ma w zanadrzu jeszcze kilka innych atrybutów, a tu klapa... I wtedy ukazują się nasze umiejętności, że my potrafimy dać wiele a oni nic...
Betinko Tobie należą się WIELKIE PODZIĘKOWNIA!! Kochana to jak ubrałaś w słowa "problemy z odcięciem się od ex" jest bombowe... Wydrukuje sobie i będę miała zawsze przy sobie... Będę chciała zadzwonić - zajrzę do kalendarza, a tam CYK słowa Betinki :* Kochana :*:*
Myway możliwe, ze gdy podczas rozmowy zdaja sobie sprawę, iż mają do czynienia z mądrzejszą robi im się głupio... I prawidłowo... My nie szukamy NARCYZÓW czy GENIUSZY, a normalnych facetów, którzy szanują, wspierają, kochają, dbają i są szczerzy...
Pozdrawiam Was w ten deszczowy (jak u mnie) sobotni dzień... Co z tego że pada, mnie humor nie odpuszcza - weekendowego dołu mieć nie będę 