indyjkaa napisał/a:pati31 napisał/a:Czyli niema kkzb sa tylko slabie kobiety ,ktore nie potrafia zyc wlasnym zyciem ,chlopak matko Boska , co dopiero bedzie jak bedzie maz?
Mowie to bo okres narzeczenstwa to proba ,jesli sie nie sprawdza to trzeba szukac dalej
Wiecej samorozwoju, chceci zycia ,a naprawde bedzie dobrze
Pati,cóz za piekne hasła...
Wiem jak to brzmi ,sama sporo przezylam z panteflonem ,bylym .
Naprawde jedyne na co mamy wplyw to na siebie i na wlasne zycie ,nigdy nie wiemy do konca co mysli druga osoba i jakie decyzje podejmie ,partner ,partnerka maja wlasna wole zgodna do swojej osobowosci i wartosci ,ktore wyznaja.
Jedyne co mozemy zmieniac i o co walczyc o siebie .
Ten kto nie daje sobie prawa do kleski ,bledow zlych wyborow ,przezywa rozczarowanie zyciem .
Tak naprawde to popelniane bledy ,zle ulokowane ,uczucia - sa doswiadczeniami zyciowymi ,ktore sa nie odzowna czescia zycia i budowania szczescia .
Przezywac zycie ,jako samo przezycie ,ze wszystkimi dobrymi chwilami i zlymi .
Wiem ze napoczatku drogi zawsze jest trudno ,ale warto zawalczyc o siebie i swoje szczescie .
Wypisac sobie na kartce za co sie kocha swojego chlopaka ?
I czego sie oczekuje od zwiazku i przyszlego meza.
Potem porownac jaki wychodzi wynik.
Mlodosc jest piekna szkoda tracic czas , na nieodpowiednich ludzi .
Wiem rowniez ,ze czasami trzeba mocnego kopa dostac ,by sie obudzic i obudzic chceci do zycia szczesliwego .
To nie mezczyzni okreslaja nasza wartosc ,ale my same .Nie trzeba miec faceta zeby byc kims wyjatkowym .
Jesli w dziecinstwie nie bylo sie dostatecznie kochanym ,to teraz same sie musicie o siebie zatroszczyc .
Kazdy z nas ma swoja cchmure ,przez ktora trzeba przejsc .
Zeby sie narodzic wewnetrznie ,trzeba umrzec .Doswiadczenia ucza ,ale trzeba brac niepowodzenia ,porazki jako doswiadczenie.
Powodzenia dziewczyny
ps: polecam ksiazke Katrzyny Miller ( jest to swietna psycholog) pt:Nie boj sie zycia .