Ja po wyprowadzce od ex meza upadłam na kolana! bezpłatny, urlop wychowawczy dwojka małych dzieci, bez dachu nad głową w ciągu roku rozwidłąm się, kupiłąm mieszkanie NOWE, urządził mi je przyjaciel architekt, kupiłam auto i wydawałoby się ze wszystko cudnie i cudownie ale toksyna nr2 ktora pojawiła sie w trakcie rozwodu i wydawało mi sie ze pana Boga za nogi złapałam sprawiła ze nic ale to nic mnie nie cieszy nawet moje piekne mieszkanie, na widok ktorego kazda osoba któta do niego wchodzi mowi WOW!
Nania - Ty jestes WIELKA bo dalas rady i patrz, ile zdobylas wlasnymi srodkami, sama z dziecmi! Podziwiam takie silaczki, naprawde! Ale to tylko dowod na to, ze toksyk nas ogranicza, tlamsi potencjal.
Na topiku z kafeterii, o ktorym tu wspominalam - wszystkie kobiety, ktore uwolnily sie od tyrana wyszly na swoje. A zanim zwiazek sie rozpadl baly sie ze sobie nie poradza, bo tak im toksycy mozg prali. I moze to tez wynioslysmy z dziecinstwa?
Moi rodzice powtarzali mi do znudzenia ze jestem niezaradna, bez nich zgine - i uwierzylam w to! Wierzylam przez wiele lat mimo ewidentnych dowodow mojego dzialnia i zaradnosci! I potem lada dupek mogl mi powiedziec ze sobie bez niego nie dam rady a ja sie juz zaczynalam bac ![]()
Co sie stalo, ze stracilas swa radosc i satysfakcje z osiagnietego celu. Przeciez tak wiele zrobilas!
Nie pozwol toksykowi tego zatruc! On to wlasnie robi po to, bys tak sie dolowato czula! Nie daj sie Dziewczyno! Jestes SuperBabeczka i pamietaj o tym!
Niech zagrywki toksyka nie przyslonia Ci dumy z wlasnych osiagniec!