katia72 napisał/a:Betinka napisał/a:Nie jest mi aż tak ciężko. Mam tak wszystko ustawione, że jest ok. Bywa czasami gorzej, ale to wtedy, gdy w barze za dużo piw wypije i zbiera mu się na wynurzenia. Ostatnio jednak jakby przyhamował. Kiedyś bałam się być w domu, jak dzieci nie było. Jednak teraz, wiem, ze gdyby mnie dotknął, tak jak sobie tego nie życzę, to wezwę policję. I wszystko w temacie. On się mnie chyba trochę boi, bo taki jakiś spotulniały chodzi.
wlasnie..przyznam się, że ja też troszkę drapałam się w głowę jak Ty dajesz radę..i jak to wygląda tak naprawdę u Ciebie. Ale patrzę przez pryzmat swojej sytuacji ..jak to u mnie było. Pisać szczegółów Wam chyba nie chce...
myway napisał/a:poza tym naprawde mnie interesuje co u ciebie!!! a co wlasciwie za typ z tego twojego jeszcze meza??? ze tak sie pozwole zapytac
Jak u mnie jest pisałam w jednym z początkowych postów, więc nie będę się powtarzać. Sytuacji, jakich pewnie wiele, a może i nie, ale nie umiem, nie chcę i nie potrafię żyć w takim związku, gdzie nie ma uczucia, gdzie jest obojętność, mnóstwo żalu , pretensji itd.
Ależ pytaj Myway. Jeszczemąż: zapatrzony w siebie, w telewizor i potrzeby kolegów, uwielbiający prasowanie kanapy, słuchający mamusi w najprostszych sprawach (chociaż muszę przyznać, ze mniej aniżeli zaraz na początku małżeństwa), mrukliwy, czynności domowe wykonujący byle jak, z wielkim zniechęceniem, bo przecież trzeba kanapę i telewizor opuścić, nie interesujący się problemami ani sukcesami dzieci, seks uważający za zasr...y obowiązek żony( oczywiście ze mną nie seksuje, przynajmniej od ponad pół roku), czy rachunki zapłacone nie ważne byle na piwo i paliwo do motoru było...to tak w skrócie.
Kiedyś właśnie ja byłam taka spotulniała. Tak, nawet bałam się go, ale dokonałam takiej przemiany w sobie, że teraz jest jak jest. Najlepsze, że dobrze mi samej ze sobą, tak teraźniejszą, tamtą z przeszłości niezbyt mile wspominam.
Katiu, jeśli najdzie Cię ochota napisz proszę, co tam było u Ciebie. Może chciałabyś wylać to z siebie, bez potrzeby komentowania, wówczas na końcu napisz : Proszę nie komentować.