Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Strony Poprzednia 1 … 15 16 17 18 19 … 44 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1,041 do 1,105 z 2,850 ]

1,041

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:
Nania napisał/a:
Betinka napisał/a:

Naniu wysłałam Ci na priv przepisy:)))))))))))))

nie no kobieto!!! Ty jesteś wielka!!! kiedyś ktoś mi powiedział "jesteś doskonała żebyś tylko gotować umiała tak jak Twoja mama..." no teraz może bede umiała hheheheeee bo ja jestem antytalent kulinarny wrrrrr...dzieki Skarbeczku kochany!!!!buziole!!

Mam to niejako w genach,brak mi talentów w innych dziedzinach, ale  już się z tym pogodziłam
No, wiesz nie można posiadać wszystkich talentów. W końcu nie ma ludzi idealnych....hahaha
Jeśli będziesz miała gotować dla kogoś takiego, któremu nawet przypalona woda nie będzie przeszkadzać, bo będzie Cię uwielbiał za to, że jesteś i akceptował Cię ze wszystkimi wadami i zaletami, to sama nie będziesz wiedziała kiedy a zaczniesz wspaniale gotować.

dzięki kochana!!!

ale nie zgadzam sie z tym ze nie masz innych talentów!!!!!!!!!pięknie piszesz wszystko jest przemyślane i takie mądre dające nadzieje i motywujące do działania! jesteś dobrym duszkiem! jesteś idealna!

Zobacz podobne tematy :

1,042

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
katia72 napisał/a:
Nania napisał/a:

kurde to jakas dziwna prawidłowość ja też usłyszałam o kremie na zmarszki...wtedy pomyślałam no idiota od nikogo nie usłyszałam ze mam zmarszczki pod oczmi tylko od niego od kogos przy kim powinnam czuć się piękna...ło boże co za zakompleksine kutafony bleeeeeeeeeeee

hehe...dziewczyny...to wygląda tak, że oni są strasznie schematyczni jednak:)...zaraz opracujemy tu modele ich postępowań i bedziemy czytac w nich jak w otwartej książce:)

tak Katia to bardzo prosty i przewidywalny gatunek szkoda tylko ze tak uzależniający wrrrrrrrrrr

1,043

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

betinko, ja wiem ze to tylko teatr i to tania brazylijska telenowela, to nie on jest problemem tylko moj pieprzony nalog, chec bycia kochana, akceptowana i posiadania normalnej rodziny, za to bym sie oddala jak widac wyzej pieprzonemu psychopacie na experymenty jak komus zniszczyc zycie i psyche

Kochana, a dlaczego Ty cały czas utwierdzasz siebie, że to nałóg. Dlaczego, cały czas widzisz siebie tylko z nim. Nie patrz na niego, na to, co przedstawia jako osoba lecz na to kim jest i czym nie jest w środku.
Rozumiem Twoje pragnienia, ale otwórz się na świat, na życie. Są inni faceci. Zdarzają się też normalni.

1,044

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:

Kochana, a dlaczego Ty cały czas utwierdzasz siebie, że to nałóg. Dlaczego, cały czas widzisz siebie tylko z nim. Nie patrz na niego, na to, co przedstawia jako osoba lecz na to kim jest i czym nie jest w środku.
Rozumiem Twoje pragnienia, ale otwórz się na świat, na życie. Są inni faceci. Zdarzają się też normalni.

święte słowa. Rzeczywiście mnie się też to nasuneło na myśl. Myway wie juz dokładnie jaki on jest, a jednocześnie jakby gdzieś wewnątrz siebie wierzyła, że on się jednak zmieni i będzie tylko "jej", bo "jej" jest przeznaczony.

1,045 Ostatnio edytowany przez Betinka (2011-07-30 17:50:22)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Nania napisał/a:
Betinka napisał/a:
Nania napisał/a:

nie no kobieto!!! Ty jesteś wielka!!! kiedyś ktoś mi powiedział "jesteś doskonała żebyś tylko gotować umiała tak jak Twoja mama..." no teraz może bede umiała hheheheeee bo ja jestem antytalent kulinarny wrrrrr...dzieki Skarbeczku kochany!!!!buziole!!

Mam to niejako w genach,brak mi talentów w innych dziedzinach, ale  już się z tym pogodziłam
No, wiesz nie można posiadać wszystkich talentów. W końcu nie ma ludzi idealnych....hahaha
Jeśli będziesz miała gotować dla kogoś takiego, któremu nawet przypalona woda nie będzie przeszkadzać, bo będzie Cię uwielbiał za to, że jesteś i akceptował Cię ze wszystkimi wadami i zaletami, to sama nie będziesz wiedziała kiedy a zaczniesz wspaniale gotować.

dzięki kochana!!!

ale nie zgadzam sie z tym ze nie masz innych talentów!!!!!!!!!pięknie piszesz wszystko jest przemyślane i takie mądre dające nadzieje i motywujące do działania! jesteś dobrym duszkiem! jesteś idealna!

No aż taka skromna to nie jestem. Mam jeszcze troszkę tych talentów, ale nie wszystkich możliwych na tym świecie i to mnie boli....hahaha
Dobry duszek ok, ale nie oszukujmy się ideałów nie ma.

1,046

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

betinko , gdybym wiedziala??? wiem ,ze sa poznalam takich , co by mi gwiazdke z nieba dali,ale nie umialam sie zakochac, byli dla mnie za nudni!!! dlatego twierdze, ze to nalog, wiesz, ze alkoholik nie wymieni wodki, na wode, nawet zrodlana

1,047

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

wlasnie !!! katia trafilas w sedno, gdzies w moim mozgu siedzi to ,ze jestesmy sobie przeznaczeni, ja chcialam z nim zerwac juz na poczaatku i to mial byc taki pozegnalny seks, a zaszlam w ciaze z guma i pigulka, i wszyscy mi wmawiali ze bog tak chcial, zebysmy byli razem

1,048

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

wlasnie !!! katia trafilas w sedno, gdzies w moim mozgu siedzi to ,ze jestesmy sobie przeznaczeni, ja chcialam z nim zerwac juz na poczaatku i to mial byc taki pozegnalny seks, a zaszlam w ciaze z guma i pigulka, i wszyscy mi wmawiali ze bog tak chcial, zebysmy byli razem

Podejdź do tego tak: może tak miało być, bo ma w jakims sensie dobre geny (sama pisałaś ponadprzeciętnie inteligentny i przystojny)..Tylko gdzieś tam po drodze mu się psychika zryła. Ja bym tu upatrywała wine w domu rodzinnym.
Sorry, że jak tak dziś bezceremonialnie piszę..ale taki mam jakiś dzień..że wszystko na chłodno..może przez ta bolącą szyje.

1,049 Ostatnio edytowany przez Betinka (2011-07-30 18:08:30)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

betinko , gdybym wiedziala??? wiem ,ze sa poznalam takich , co by mi gwiazdke z nieba dali,ale nie umialam sie zakochac, byli dla mnie za nudni!!! dlatego twierdze, ze to nalog, wiesz, ze alkoholik nie wymieni wodki, na wode, nawet zrodlana

Byli za nudni? Czy Ty ich takimi widziałaś a raczej chciałaś widzieć , bo patrzyłaś i cały czas patrzysz przez pryzmat ex? Czy zaraz musisz się zakochiwać? Nie mamy już niestety, po naście lat, gdzie wystarczyło spojrzenie, muśnięcie ręki i już motylki i już kocham.

Tak rzeczywiście u Ciebie to totalny nałóg. Z tego, co napisałaś dla mnie wynika, że nie chcesz wymienić ex na inny model i tyle. Nie, nie możesz, nie chcesz, nie chcesz, nie chcesz...

myway napisał/a:

wlasnie !!! katia trafilas w sedno, gdzies w moim mozgu siedzi to ,ze jestesmy sobie przeznaczeni, ja chcialam z nim zerwac juz na poczaatku i to mial byc taki pozegnalny seks, a zaszlam w ciaze z guma i pigulka, i wszyscy mi wmawiali ze bog tak chcial, zebysmy byli razem

Wszyscy Wam wmawiali? że Bóg tak chciał? żebyście byli razem? i co Ty bez zastrzeżeń uwierzyłaś? i nadal w to wierzysz? chciałaś zerwać, więc miałaś wątpliwości i co zniknęły? bo zaszłaś w ciążę? O, nie Kochana, wiem jestem w tym momencie brutalna, ale nie wierzę. Zrób ćwiczenie z lusterkiem. Powiedz to wszystko do siebie samej i przekonaj się, czy wierzysz w to co inni wmawiali?

1,050

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
katia72 napisał/a:

Sorry, że jak tak dziś bezceremonialnie piszę..ale taki mam jakiś dzień..że wszystko na chłodno..może przez ta bolącą szyje.

Nie piszesz bezceremonialnie ani chłodno. Piszesz mądrze i rzeczowo.Nie przepraszaj, bo nie ma za co.
Nie zwalaj, na bolącą szyję. Jesteś wkurzona, bo nie zadzwonił, nie przyjechał, nie odezwał się...

1,051

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:

Byli za nudni? Czy Ty ich takimi widziałaś a raczej chciałaś widzieć , bo patrzyłaś i cały czas patrzysz przez pryzmat ex? Czy zaraz musisz się zakochiwać? Nie mamy już niestety, po naście lat, gdzie wystarczyło spojrzenie, muśnięcie ręki i już motylki i już kocham.

a ja ją troszkę rozumiem..Pewnie chodzi o to, że niczym jakoś nie imponowali, byli zbyt przecietni, nijacy. Takiego za x lat widzi sie marudzącego przed tv, w kapciach..itd.

1,052

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:

Nie piszesz bezceremonialnie ani chłodno. Piszesz mądrze i rzeczowo.Nie przepraszaj, bo nie ma za co.
Nie zwalaj, na bolącą szyję. Jesteś wkurzona, bo nie zadzwonił, nie przyjechał, nie odezwał się...

Teraz zastanawiam się na chłodno czy w ogole zadzwoni..ale z takim podejściem jak zastanawiam się gdzie padnie wygrana w totka, w którego ja osobiscie nie zagrałam. Czyli niejako poza mna to jest. Ale drugi raz tak szybko kogokolwiek do swojej chałupy nie wpuszcze!!...my home is my castle..jak mawiają anglicy.

1,053

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
katia72 napisał/a:

Teraz zastanawiam się na chłodno czy w ogole zadzwoni..ale z takim podejściem jak zastanawiam się gdzie padnie wygrana w totka, w którego ja osobiscie nie zagrałam. Czyli niejako poza mna to jest. Ale drugi raz tak szybko kogokolwiek do swojej chałupy nie wpuszcze!!...my home is my castle..jak mawiają anglicy.

Teraz pewnie nie zadzwoni. Zrobi to, gdy będzie chciał czegoś od Ciebie. Ciekawe czy w ogóle pamięta, że prosiłaś go o pomoc.
Że jest to niejako poza Tobą wierzę. Wypierasz to ze swojej świadomości. Na zasadzie nie chcę, ale muszę.

1,054

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

wszystko co piszecie jest prawda, nie che was oszukiwac !!! tak byli tacy przecietni, bo nie byli nienormalni, a wmowilam sobie wszytsko ja!!! juz to przerabialam na terapii, i robie mimo wszystko pomimo, chorych mysli , na przekor sobie ... mowilam , ze w moim przypadku to chyba by pomoglo wymienienie mozgu, nie robie glupich akcji, nie pisze do niego , nie dzwonie, rozwiodlam sie, nie bralam jego propozycji powrotow, ale mimo wszystko w mojej glowie jest ten wielki guz!!! tak jak by nas bylo dwie!!! jedna rozsadna, ktora pilnuje tej glupiej zakochanej w nim ciagle, zeby sie nie stoczyla na dno!!!

1,055 Ostatnio edytowany przez katia72 (2011-07-30 18:24:34)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:

Teraz pewnie nie zadzwoni. Zrobi to, gdy będzie chciał czegoś od Ciebie. Ciekawe czy w ogóle pamięta, że prosiłaś go o pomoc.
Że jest to niejako poza Tobą wierzę. Wypierasz to ze swojej świadomości. Na zasadzie nie chcę, ale muszę.

jak ładnie to ujełaś...czegoś:). Fakt masz racje..Tak może być..faceci dziwnym trafem wracają do mnie jak bumerangi za każdym razem. Tylko jeśli ja wyjdę z tego psychicznie to juz nie wracam.
Może nie pamietać..teraz tak sobie myśle, że to ogólnie jakiś rozlazły typ..telefon w wodzie utopi, albo mu ukradną, albo mu benzyny zabraknie 30m do stacji.

acha..on ma dzisiaj urodziny..ale nawet do glowy mi nie przyjdzie wyslac smsa z zyczeniami.

1,056

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

nie dzwonie, rozwiodlam sie, nie bralam jego propozycji powrotow, ale mimo wszystko w mojej glowie jest ten wielki guz!!! tak jak by nas bylo dwie!!! jedna rozsadna, ktora pilnuje tej glupiej zakochanej w nim ciagle, zeby sie nie stoczyla na dno!!!

ale mnie się wydaje, że coraz mniejszy jest ten guz..
Chciałabyś taką jego kopie ale z normalną psychiką....

1,057

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Myway a więc teraz czas dla siebie smile choć będziesz tęsknić za pociecha wykorzystaj ten czas dla siebie-fryzjer może kosmetyczka? Jestem z Tobą... A Twoja postawa jak najbardziej udana-po co miałabys rzucać w niego epitetami-szkoda czasu,on połowę jak nie większość by nie zrozumiał tongue (heh żarty się mnie trzymają) masz rację oni czekają tylko aż się potknięmy i upadniemy jak długie,po to aby jeszcze mocniej nas w ziemię zdeptac!!

Nania też gdzieś słyszałam że obojętność jest lepsza niż jakąkolwiek reakcja smile jestem z Tobą w ten nasz gorszy dzień

dobra przyznam się-wymknełam się z domu do autka-sprawdziłam jakie płyty czyta (mp3 w cd) trzeba coś nagrać wink  do tego kilka fotek zrobiłam by wysłać Kati mailem bo prosiła (kochana dziś wieczorem wyśle) humor w ocenie "2-" w skali 1-5... Ale już niedługo koniec dnia!!

1,058

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
monia_3103 napisał/a:

dobra przyznam się-wymknełam się z domu do autka-sprawdziłam jakie płyty czyta (mp3 w cd) trzeba coś nagrać wink  do tego kilka fotek zrobiłam by wysłać Kati mailem bo prosiła (kochana dziś wieczorem wyśle) humor w ocenie "2-" w skali 1-5... Ale już niedługo koniec dnia!!

wow!..wow!..super..czekam z niecierpliwością:)
To Twoje pierwsze autko?

1,059

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

u mnie jest tak, ze ja jestem swiadoma , ze moje mysli sa chore, co nie oznacza ,ze ich nie ma .tak probuje od kilku lat przeprogramowac moj mozg, samoobserwacja, afirmacjami, technikami medytacyjnymi, klinami, itd... a te mysli i tak wciaz sa, nie  ma fizycznych reakcji, na pieprzenie mojej glowy, mozna to sobie wyobrazic...

od 4 lat niepijacy alkoholik, ktory dzien w dzien ma obraz wodki we lbie!!!

1,060

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

wszystko co piszecie jest prawda, nie che was oszukiwac !!! tak byli tacy przecietni, bo nie byli nienormalni, a wmowilam sobie wszytsko ja!!! juz to przerabialam na terapii, i robie mimo wszystko pomimo, chorych mysli , na przekor sobie ... mowilam , ze w moim przypadku to chyba by pomoglo wymienienie mozgu, nie robie glupich akcji, nie pisze do niego , nie dzwonie, rozwiodlam sie, nie bralam jego propozycji powrotow, ale mimo wszystko w mojej glowie jest ten wielki guz!!! tak jak by nas bylo dwie!!! jedna rozsadna, ktora pilnuje tej glupiej zakochanej w nim ciagle, zeby sie nie stoczyla na dno!!!

Kurczę, Dziewczyno ile w Tobie świadomości samej siebie. Żebyś jeszcze bardziej świadomie działała. Może rzeczywiście wymiana mózgu by się przydała, bo kop w Twoim przypadku nie wystarczy.
Katia, ma rację szukasz kopii swego ex, przynajmniej zewnętrznie i tego czarującego podejścia, ale z inną psychiką.

katia72 napisał/a:

Może nie pamietać..teraz tak sobie myśle, że to ogólnie jakiś rozlazły typ..telefon w wodzie utopi, albo mu ukradną, albo mu benzyny zabraknie 30m do stacji.

Dobre.....

A gdybyś pokazała klasę i złożyła mu życzonka. Ciekawe, czy pamięć by mu wróciła? Zrób jak sama uważasz, lepiej go znasz, a może nie znasz...

1,061

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:

Dobre.....

A gdybyś pokazała klasę i złożyła mu życzonka. Ciekawe, czy pamięć by mu wróciła? Zrób jak sama uważasz, lepiej go znasz, a może nie znasz...

uwierz mi, że nie mam na to najmniejszej ochoty..Jeżeli robi to wszystko celowo jakoś, żeby mnie od siebie odsunąć (wiesz..takie wyjście "po angielsku") to potraktuje ten sms jak uciążliwą muche która lata koło głowy. Miałam urodziny tydzień temu - zero życzeń z jego strony.
Ale jeśli coś rzeczywiście się stało to będzie mi potem "łyso".

1,062

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Tak Katiu moje pierwsze auto smile jestem z niego mega happy... Może jakieś propozycje do płytki macie-TAK TO ZADANIE DLA WAS (aby na chwilę oderwać się od myśli) PROSZĘ O LISTĘ PIOSENEK NA DOBRA TRASĘ-propozycje możecie składać tu bądź na maila... OSTRZEŻENIE-PIOSENKI ŻYWE A NIE SMUTNE!!

wiesz Myway wydaje mi się,że nie ma żadnego sposobu aby usunąć z naszych mózgów pewne obrazy,z którymi byłyśmy związane kilka dobrych tygodni/miesięcy/lat... Żadne lekarstwo,żadna terapia w tym nie pomoże. Owszem możemy skrzętnie schować,ale na pewno nie wymazać...
A szkoda sad

1,063

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:

Kurczę, Dziewczyno ile w Tobie świadomości samej siebie. Żebyś jeszcze bardziej świadomie działała. Może rzeczywiście wymiana mózgu by się przydała, bo kop w Twoim przypadku nie wystarczy.
Katia, ma rację szukasz kopii swego ex, przynajmniej zewnętrznie i tego czarującego podejścia, ale z inną psychiką.

ja myśle, że jej to przejdzie. Mnie zajeło to kiedyś maksymalnie długo - 8 lat. Historia z dawnych lat, facet tak mocno utkwił mi w głowie, że NIKT przez te lata nie mógł mu "dorównać". Fakt, że nie miałam w ogóle kontaktu ale to nawet gorzej, bo w myślach go idealizowałam i tylko to co fajne wspominałam.
Przeszło jak ręka odjął. W tej chwili męzczyźni w JEGO typie nawet w ogole mnie nie pociągają ani nie interesują. Coś się zmieniło po prostu we mnie..Nie jesteśmy takie same przez całe życie.

1,064

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
katia72 napisał/a:
Betinka napisał/a:

Dobre.....

A gdybyś pokazała klasę i złożyła mu życzonka. Ciekawe, czy pamięć by mu wróciła? Zrób jak sama uważasz, lepiej go znasz, a może nie znasz...

uwierz mi, że nie mam na to najmniejszej ochoty..Jeżeli robi to wszystko celowo jakoś, żeby mnie od siebie odsunąć (wiesz..takie wyjście "po angielsku") to potraktuje ten sms jak uciążliwą muche która lata koło głowy. Miałam urodziny tydzień temu - zero życzeń z jego strony.
Ale jeśli coś rzeczywiście się stało to będzie mi potem "łyso".

W takim układzie, masz całkowitą rację. Nie pisz.
A wiesz, też tak wnioskuję, że on "po angielsku" chce Ciebie od siebie odsunąć. Może ma amnezję...
Nawiedzają Cię myśli, "jeśli coś rzeczywiście się stało..." - czyżbyś zaczynała etap tłumaczenia go samej przed sobą...?
Nie warto, nie potrzebne Ci to, po co, na co....

1,065 Ostatnio edytowany przez Betinka (2011-07-30 18:52:32)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
monia_3103 napisał/a:

Tak Katiu moje pierwsze auto smile jestem z niego mega happy... Może jakieś propozycje do płytki macie-TAK TO ZADANIE DLA WAS (aby na chwilę oderwać się od myśli) PROSZĘ O LISTĘ PIOSENEK NA DOBRA TRASĘ-propozycje możecie składać tu bądź na maila... OSTRZEŻENIE-PIOSENKI ŻYWE A NIE SMUTNE!!

W ogóle Ci się nie dziwię, że jesteś mega happy w kwestii auta. Z mojego pierwszego "maluszka" też tak się cieszyłam.
W kwestii muzyki na trasę, chyba nie będę dobrym doradcą. W aucie słucham radia.
Ostrzeżenie słuszne i wymowne. Kto będzie Moni przesyłał listę piosenek, niech ściśle tego przestrzega.
Nie będę oryginalna, ale lubię "Konika na biegunach", no, co, nie wolno...?hahaha

1,066

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:

A wiesz, też tak wnioskuję, że on "po angielsku" chce Ciebie od siebie odsunąć. Może ma amnezję...

świnia i tyle!. Niech sobie szuka lepszej..albo grzecznie do żony wraca i separacje odwiesi. Może to kryzys wieku średniego. On też nie jest jakims niewiadomo kim. Lata świetności to już mu sie z lekka kończą.


Betinka napisał/a:

Nawiedzają Cię myśli, "jeśli coś rzeczywiście się stało..." - czyżbyś zaczynała etap tłumaczenia go samej przed sobą...?
Nie warto, nie potrzebne Ci to, po co, na co....

nawiedzają..ale logicznie myślę..dziwne to dla mnie trochę, aukcje na allegro powinny być wystawione (te co wygasły) on wystawia towar za grubą kasę - każdy dzien bez aukcji to może być duża strata.

1,067

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
katia72 napisał/a:

świnia i tyle!. Niech sobie szuka lepszej..albo grzecznie do żony wraca i separacje odwiesi. Może to kryzys wieku średniego. On też nie jest jakims niewiadomo kim. Lata świetności to już mu sie z lekka kończą.

A w takim razie świnia!!!t ylko z ogonkiem z przodu....


katia72 napisał/a:
Betinka napisał/a:

Nawiedzają Cię myśli, "jeśli coś rzeczywiście się stało..." - czyżbyś zaczynała etap tłumaczenia go samej przed sobą...?
Nie warto, nie potrzebne Ci to, po co, na co....

nawiedzają..ale logicznie myślę..dziwne to dla mnie trochę, aukcje na allegro powinny być wystawione (te co wygasły) on wystawia towar za grubą kasę - każdy dzien bez aukcji to może być duża strata.

W sumie to niepokój, o kogoś kogo się zna i to też jest zrozumiałe. Masz ludzkie podejście.

1,068

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:
monia_3103 napisał/a:

Tak Katiu moje pierwsze auto smile jestem z niego mega happy... Może jakieś propozycje do płytki macie-TAK TO ZADANIE DLA WAS (aby na chwilę oderwać się od myśli) PROSZĘ O LISTĘ PIOSENEK NA DOBRA TRASĘ-propozycje możecie składać tu bądź na maila... OSTRZEŻENIE-PIOSENKI ŻYWE A NIE SMUTNE!!

W ogóle Ci się nie dziwię, że jesteś mega happy w kwestii auta. Z mojego pierwszego "maluszka" też tak się cieszyłam.
W kwestii muzyki na trasę, chyba nie będę dobrym doradcą. W aucie słucham radia.
Ostrzeżenie słuszne i wymowne. Kto będzie Moni przesyłał listę piosenek, niech ściśle tego przestrzega.
Nie będę oryginalna, ale lubię "Konika na biegunach", no, co, nie wolno...?hahaha

alez wolno wolno smile nie no ja poszukuje piosenek-na wsi trudno o dobry zasięg radia,a tak wrzuce płytę i gra muzyka wink już jedną mam nagrana-teraz czekam na Wasze kobieciunie propozycje...
A auto kupione za ciężko odłożone pieniądze-odmówiłam sobie sylwestra,wakacje za granicą-ale mam własne 4kółka wink

1,069

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
monia_3103 napisał/a:

A auto kupione za ciężko odłożone pieniądze-odmówiłam sobie sylwestra,wakacje za granicą-ale mam własne 4kółka wink

Więc tym bardziej cieszy i raduje. A jeszcze jaką swobodę umożliwia. No, utrzymanie też kosztuje, ale coś za coś.

1,070

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:

W sumie to niepokój, o kogoś kogo się zna i to też jest zrozumiałe. Masz ludzkie podejście.

no wiem..ale moja osoba jednak tu niewiele wniesie w tym momencie..On ma rodzine (siostre, matke..o żonie już nie chce tu wspominać). Dlatego mimo (lekkiego!) niepokoju bedę jednak siedzieć cicho.
Ja mam nieco inaczej..jestem naprawdę sama, gdyby klika dni temu było gorzej, nie mogłabym chodzić nawet po domu miałabym naprawdę duży problem.

1,071

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:
monia_3103 napisał/a:

A auto kupione za ciężko odłożone pieniądze-odmówiłam sobie sylwestra,wakacje za granicą-ale mam własne 4kółka wink

Więc tym bardziej cieszy i raduje. A jeszcze jaką swobodę umożliwia. No, utrzymanie też kosztuje, ale coś za coś.

ale oszczędza czas:)..a czas to pieniądz:). Zresztą pewne radości trzeba sobie w życiu sprawiać, bo jest ono zbyt krótkie..nawet jeśli te radości ciutke kosztują:)
Betinko..moje pierwsze autko to też był maluszek:)...dawne czasy:)

1,072

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
katia72 napisał/a:
Betinka napisał/a:

W sumie to niepokój, o kogoś kogo się zna i to też jest zrozumiałe. Masz ludzkie podejście.

no wiem..ale moja osoba jednak tu niewiele wniesie w tym momencie..On ma rodzine (siostre, matke..o żonie już nie chce tu wspominać). Dlatego mimo (lekkiego!) niepokoju bedę jednak siedzieć cicho.
Ja mam nieco inaczej..jestem naprawdę sama, gdyby klika dni temu było gorzej, nie mogłabym chodzić nawet po domu miałabym naprawdę duży problem.

Twoje położenie rzeczywiście nie jest proste ani łatwe. Całe szczęście, że zdrówko poprawia się. Myślę, że uda Ci wyruszyć na nadmorskie spotkanie. Będziemy czekać:)))))))))))))))

1,073

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

betinko ,musisz koniecznie nawizac jakies kontakty socjalne tam gdzie jestes , nawet z sasiadami, ktorzy sa daleko, mimo wszystko to nie koniec swiata, to tak w ramach troszczenia sie o siebie i milosci wlasnej, mi sie to udalo, choc robilam na sile wbrew sobie, mam tu teraz kilka oddanch przyjaciolek

1,074

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
katia72 napisał/a:

ale oszczędza czas:)..a czas to pieniądz:). Zresztą pewne radości trzeba sobie w życiu sprawiać, bo jest ono zbyt krótkie..nawet jeśli te radości ciutke kosztują:)
Betinko..moje pierwsze autko to też był maluszek:)...dawne czasy:)

Co racja to racja, w kontekście czasu i pieniędzy. Życie to jak przejście z pomieszczenia do pomieszczenia , otworzenie i zamknięcie drzwi...
Oj dawne to czasy, dawne...

1,075

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

betinko ,musisz koniecznie nawizac jakies kontakty socjalne tam gdzie jestes , nawet z sasiadami, ktorzy sa daleko, mimo wszystko to nie koniec swiata, to tak w ramach troszczenia sie o siebie i milosci wlasnej, mi sie to udalo, choc robilam na sile wbrew sobie, mam tu teraz kilka oddanch przyjaciolek

Kochana troszkę się pogubiłam... możesz przybliżyć temat...?

1,076

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

sorry becia, ale to bylo do katji;)

1,077

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

sorry becia, ale to bylo do katji;)

Spoko, tak myślałam, że to było do Katii.

1,078

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:
myway napisał/a:

sorry becia, ale to bylo do katji;)

Spoko, tak myślałam, że to było do Katii.

ok..to odpowiadam. Jakies kontakty z sąsiadami jak najbardziej mam. Zresztą bardzo ok ludzie. Tylko to w wiekszości sa rodziny, które mają wlasne sprawy.

1,079

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Nania, a ty przepisy czytasz? Czy już coś tam pichcisz?

1,080 Ostatnio edytowany przez myway (2011-07-30 20:22:30)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

objawy uzaleznienia!!! Mam je wszystkie!!!!

Wikłamy    się w kontakty seksualne i związki uczuciowe z ludźmi bez wcześniejszego ich poznania
Zatracamy zupełnie zdrowe granice albo budujemy własne służące uzależnieniu
Bojąc się porzucenia i samotności stale wracamy do bolesnych i destrukcyjnych związków
Ukrywamy przed sobą i innymi nasze nałogowe potrzeby
Popadamy w izolację i wyobcowanie od przyjaciół, bliskich, od siebie samych i od Boga
Komunikujemy się z ludźmi za pomocą atrakcyjności fizycznej, litości, potrzeby wybawiania kogoś lub bycia wybawianym
Stany    namiętności, seksualnego uniesienia, zauroczenia, a także odrzucenia, cierpienia i poniżenia nazywamy miłością
Czujemy się puści i niekompletni, kiedy jesteśmy sami, żyjemy w lęku, ale mimo to stale poszukujemy związków lub seksualnych kontaktów
Seksualizujemy stres, winę, samotność, gniew, wstyd, obawę, zazdrość i zawiść
Używamy emocjonalnej zależności jako substytutu troski, opieki i wsparcia
Używamy gry uczuciowej do manipulowania i kontrolowania innych

Stajemy się unieruchomieni lub bardzo roztargnieni z powodu uczuciowo-seksualnych obsesji i fantazji
Unikamy    odpowiedzialności za siebie wchodząc w związki z ludźmi emocjonalnie niedostępnymi
Stajemy    się zniewoleni z powodu emocjonalnej zależności, uczuciowych intryg, lub kompulsywnej, seksualnej aktywności
Boimy się zostać zranieni przez co unikamy związków zapowiadających prawdziwą intymną więź i bliskość
Przypisujemy innym magiczne właściwości, idealizujemy ich i gonimy za nimi, a następnie winimy za to, że nie spełniają naszych oczekiwań i fantazji

1,081

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

objawy zdrowienia
Przestajemy trzymać się kurczowo własnych przekonań i nabieramy zaufania do Siły Wyższej
Stopniowo odchodzi od nas przymus kierowania i kontrolowania, a zaoszczędzoną w ten sposób energię możemy wykorzystać do dalszego zdrowienia
Każdego    dnia, w każdym momencie, mimo bólu, żalu i rozterek, rezygnujemy z chwilowej ulgi, jaką możemy uzyskać pogrążając się w chorobie
Staramy    się unikać ludzi, miejsc i sytuacji zagrażających naszemu zdrowieniu
Zaczynamy    dawać sobie prawo do przeżywania trudnych dla nas uczuć: żalu, smutku, rozpaczy, cierpienia, bólu, zazdrości, wstydu, gniewu
Uczymy się przebywać samemu, w samotności
Zaczynamy zauważać i zaspokajać swoje autentyczne potrzeby życiowe
W sprawach, które nas przerastają zwracamy się o pomoc do ludzi i do Boga
Przestajemy znieczulać ból opuszczenia, zranienia, krzywdy, pozwalamy sobie na przeżywanie pustki
Godzimy się ze swoją niedoskonałością, z tym, że jesteśmy omylni i robimy błędy
Jesteśmy szczerzy, nie musimy już nosić tajemnic, przyznajemy się do wpadek i potknięć
Uwalniamy się od zachowań seksualnych i związku z drugą osobą jako warunku naszego istnienia

1,082 Ostatnio edytowany przez Betinka (2011-07-30 20:33:30)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Kochana Myway, a ile masz objawów zdrowienia? Kilka zauważyłam, ale wolałabym abyś sama je wyłuskała.

Sama zdiagnozowałaś te objawy, jedne i drugie?

1,083

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Czy próbowałeś kiedykolwiek kontrolować uprawianie seksu bądź częstotliwość spotkań z drugą osobą?
Czy nie potrafisz zaprzestać widywania określonej osoby lub osób, nawet jeśli wiesz,
że te spotkania są dla Ciebie destrukcyjne?
Czy nie chcesz, aby ktokolwiek dowiedział się o Twojej  uczuciowej aktywności?
Czy dostajesz "haju" od miłosnych uniesień?
Czy określasz sobie zasady postępowania dotyczące Twoich  uczuciowych zachowań
lub składasz obietnice, których następnie nie potrafisz dotrzymać?
Czy wierzysz związek uczuciowy odmieni Twoje życie na lepsze?
Czy łatwo wpadasz w miłosną obsesję na czyimś punkcie?
Czy odczuwasz rozpacz lub niepokój kiedy jesteś z dala od swojego kochanka ?
Czy bywasz owładnięty obsesyjną potrzebą kochanka lub znalezienia życiowego partnera?
Czy podejrzewasz, że istnieje w Tobie wzór powtarzania podobnych związków?
Czy czujesz, że jedyną (lub główną) wartością w związkach jest Twoja zdolność emocjonalnego
zaspokajania partnera?
Czy masz poczucie "że umierasz", jeżeli nie jesteś z Twoim  uczuciowym partnerem?
Czy trwasz (lub trwałeś) w związku, którego nie jesteś (lub nie byłeś) w stanie porzucić?
Czy naraziłeś kiedyś swoją równowagę finansową lub pozycję społeczną wskutek pogoni za kochankiem ?
Czy przypuszczasz, że problemy w Twoim "życiu miłosnym" wynikają z trwania w związku z niewłaściwą osobą?
Czy sądzisz, że życie bez związków miłosnych nie miałoby sensu?
Czy zdarza Ci się stwierdzić, że flirtujesz z kimś lub seksualizujesz kogoś nawet jeśli nie miałeś takiego zamiaru?
Czy Twoje seksualne lub miłosne zachowania naruszają Twoją reputację?
Czy angażujesz się w  uczuciowe związki, by uciec przed życiowymi problemami lub, żeby sobie z nimi poradzić?
Czy potrzebujesz  uczucia zakochania, by poczuć się "jak prawdziwy mężczyzna"/ "prawdziwa kobieta"?
Czy masz wrażenie, że Twoje  emocjonalne podboje sprawiają, że kręcisz się w kółko?
Czy z powodu myśli i uczuć, jakie masz w związku z drugą osobą , nie potrafisz skupić się na sprawach
z innych dziedzin życia?
Czy zadręczasz się myślami na temat jednej, szczególnej osoby  mimo
że te myśli przynoszą Ci cierpienie i ogólny dyskomfort?
Czy kiedykolwiek pragnąłeś, aby choć na pewien czas zaprzestać swoich  emocjonalnych zachowań?
Czy stwierdzasz, że ból w twoim życiu narasta bez względu na to co robisz ?
Czy czujesz się jakbyś nie posiadał godności i integralności?
Czy odnosisz wrażenie, że Twoja aktywność  uczuciowa wpływa negatywnie na Twoje życie duchowe?
Czy czujesz, że przestałeś kierować swoim życiem i masz coraz mniejszy wpływ na to, co się wydarzy w związku
z Twoimi  uczuciowymi zachowaniami?
Czy przychodzi Ci na myśl, że gdyby nie Twój pościg za  uczuciami, osiągnąłbyś w życiu o wiele więcej?

1,084

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Czy to jakiś test?

1,085

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

no wlasnie betinko, mam objawy zdrowienia ale z nawrotami!!!

chcialm wam uzmyslowic co oznacza dla mnie nalog!!! moze tkwie w nim o wiele silniej niz przedtem myslalam, na powyzsze pytania odpowiedzialam w 100 procentach tak!!!

Nie wiem czy ta walka nie jest ponad moje sily,ale sie nie poddam never ever, nawet jakby miala zrobic transplantacje czachy

1,086

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

http://loveaddicts.org/

jest tu opisany program 12 krokow po angielsku, dla ludzi uzaleznionych od milosci... warto poczytac

1,087

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

no wlasnie betinko, mam objawy zdrowienia ale z nawrotami!!!

chcialm wam uzmyslowic co oznacza dla mnie nalog!!! moze tkwie w nim o wiele silniej niz przedtem myslalam, na powyzsze pytania odpowiedzialam w 100 procentach tak!!!

Nie wiem czy ta walka nie jest ponad moje sily,ale sie nie poddam never ever, nawet jakby miala zrobic transplantacje czachy

Duszyczko, stwierdziłaś, że objawy uzależnienia masz wszystkiego, a moje pytanie, dotyczyło konkretnej liczby objawów zdrowienia, bo to jest istotne.
Ok, odpowiedziałaś w 100% tak i co z tego? Według mnie diagnozę postawiłaś, w sumie znasz ją od dawna. Leczenie odwykowe czas zacząć. Rzeczywiście tkwisz w tym głębiej niż Ci się wydawało. Chyba ta dzisiejsze konfrontacja znowu Ci namieszała, oj namieszała.

Bardzo, bardzo chcesz podjąć tę walkę o siebie, ale chyba boisz się co będzie potem. Czuję się źle, bo nie wiem, jak Ci pomóc. W sumie najlepsze byłoby całkowite odcięcie od ex, ale jak wiemy jest to niemożliwe ze względu na synka i prawo, więc, co pozostaje...?
Znajomość z innym facetem  byłaby też jakimś rozwiązaniem, ale to Twoje nastawienie...?
Dziewczyny, pomóżmy Myway!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Chyba staję się bezsilna, ręce i gacie opadają...

Wiem, myśl genialna nadmorski urlop z syrenkami stanie się pierwszą witaminką!!!

1,088

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

ja przez to wszystko czuje sie ulomna , w sumie mi wstyd i najlepiej bym znow uciekla w swoja nore, boze nie wiem czy dam rade

1,089

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Przestajemy trzymać się kurczowo własnych przekonań i nabieramy zaufania do Siły Wyższej

to  mam , sila wyzsza mam WAS!!!

Stopniowo odchodzi od nas przymus kierowania i kontrolowania, a zaoszczędzoną w ten sposób energię możemy wykorzystać do dalszego zdrowienia

to nie mam, przymus mam ale nie kontroluje, to moze mam?

Każdego    dnia, w każdym momencie, mimo bólu, żalu i rozterek, rezygnujemy z chwilowej ulgi, jaką możemy uzyskać pogrążając się w chorobie

staram sie to walka z moim mozgiem  ,nieustajaca, w dzien i w nocy

Staramy    się unikać ludzi, miejsc i sytuacji zagrażających naszemu zdrowieniu

staram sie , ale jak widac wyzej!!!

Zaczynamy    dawać sobie prawo do przeżywania trudnych dla nas uczuć: żalu, smutku, rozpaczy, cierpienia, bólu, zazdrości, wstydu, gniewu

to mam

Uczymy się przebywać samemu, w samotności

to mam na 100 procent

Zaczynamy zauważać i zaspokajać swoje autentyczne potrzeby życiowe

ciezko idzie
W sprawach, które nas przerastają zwracamy się o pomoc do ludzi i do Boga

probuje
Przestajemy znieczulać ból opuszczenia, zranienia, krzywdy, pozwalamy sobie na przeżywanie pustki

mam to np.teraz
Godzimy się ze swoją niedoskonałością, z tym, że jesteśmy omylni i robimy błędy
to mam
Jesteśmy szczerzy, nie musimy już nosić tajemnic, przyznajemy się do wpadek i potknięć

mam
Uwalniamy się od zachowań seksualnych i związku z drugą osobą jako warunku naszego istnienia

no wlasnie, uwalniam sie???

1,090

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Katia wysłałam Ci maila

A do Was zaraz dołącze wink

1,091 Ostatnio edytowany przez Betinka (2011-07-30 21:08:23)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

ja przez to wszystko czuje sie ulomna , w sumie mi wstyd i najlepiej bym znow uciekla w swoja nore, boze nie wiem czy dam rade

Tak się zdenerwowałam, ze skasowałam cały post, ale nic napiszę jeszcze raz

Ułomna? Bo co? Bo ktoś tak wpłynął na Twoje myślenie, na Twoje poglądy, że straciłaś w tym sama siebie? Bo straciłaś wiarę w siebie? Bo ktoś tak wpłynął do Twoje poczucie własnej wartości, że teraz nie wiesz kim jesteś?
Wstyd to kraść -już kiedyś to pisałam. Wstydem nie jest uświadomienie sobie choroby duszy. Wstydem jest nic z tym nie robić. Tobie jakoś trudno to wychodzi, ale bardzo, bardzo chcesz, więc dasz radę. Teraz widzę, że nie będzie to droga ani prosta ani krótka. Masz wsparcie w forum, pisałaś, że masz koleżankę, jeśli będziesz miała taką potrzebę pisz do mnie na priv - wywalaj wszystkie wątpliwości i rozterki.

Może elementem leczenia będziesz też nadmorski pobyt.........?

1,092

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

dzieki betinko,

wiesz czemu mi wstyd, bo ja jestem prawdziwym expertem, chyba sama moglabym byc juz terapeuta, widze wszystkie swoje nalogowe zachowania, nie reaguje na nie!!! poznalam tyle metod , moze nawet wiekszosc poradzenia sobie z tym!!! i zadnej nie opuscilam, czego dowodem jest ta podgrupa, ja walcze o swoje zycie i przeciwko tej drugiej JA co je sabotuje!!! ogladals film Piekny umysl??? starasznie na nim ryczalam , bo kompletnie jakby byl o mnie!!!tylko, on nauczyl sie zyc z Rozdwojeniem jazni,  a ja zyje ze swoim nalogiem!!!  nie pozwalam mu mna zawladnac, walcze,ale ta walka trwa juz tak dlugo , jestem juz poprostu tym zmeczona...

bardzo bardzo zmeczona

1,093

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

dzieki betinko,

wiesz czemu mi wstyd, bo ja jestem prawdziwym expertem, chyba sama moglabym byc juz terapeuta, widze wszystkie swoje nalogowe zachowania, nie reaguje na nie!!! poznalam tyle metod , moze nawet wiekszosc poradzenia sobie z tym!!! i zadnej nie opuscilam, czego dowodem jest ta podgrupa, ja walcze o swoje zycie i przeciwko tej drugiej JA co je sabotuje!!! ogladals film Piekny umysl??? starasznie na nim ryczalam , bo kompletnie jakby byl o mnie!!!tylko, on nauczyl sie zyc z Rozdwojeniem jazni,  a ja zyje ze swoim nalogiem!!!  nie pozwalam mu mna zawladnac, walcze,ale ta walka trwa juz tak dlugo , jestem juz poprostu tym zmeczona...

bardzo bardzo zmeczona

Moja Droga, sama stwierdzasz, ze jesteś ekspertem, więc zacznij działać. Nie tkwij w jednym, martwym punkcie. Zobacz, do czego do zmierzasz, do własnej destrukcji, do samounicestwienia. Gdzie w tym wszystkim jesteś Ty? A myślisz o synku? Mam wrażenie, że napędzasz się taką właśnie rozdwojoną jaźnią, z dwiema duszami w jednym ciele. Cały czas powtarzasz nałóg, ok zwał, jak zwał, ale może pomyśl, nie nałóg, a problem. Każdy ma prawo być zmęczony, wręcz wykończony, załamany, ale czy warto? Życie jest tak krótkie.
Walka o siebie nie jest ani łatwa ani krótka. Moja trwała 6 lat i w sumie trwa nadal. Doszłam do takiego etapu, że czasami boję się sama siebie, ale z drugiej strony dobrze mi z tym, a to chyba ważne.

Dasz radę. Musisz. Masz dla kogo. Nie łam się. Wiem, w tej chwili dla Ciebie to tylko słowa, ale tak myślę, wiem, że tak będzie, bo bardzo chcesz. Nie będzie łatwo, to na pewno.Nie, pozwól abyś tę walkę przegrała, zrób to jeśli nie dla siebie, to dla Twojego Kochanego Małego Chłopczyka.

Buziaki i uściski

1,094

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

tak mysle o synku!!! przede wszystkim o nim!!! bo to naprawde kochany chlopiec!!! dzieki za slowa otuchy!!!

1,095

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

no wlasnie betinko, mam objawy zdrowienia ale z nawrotami!!!

chcialm wam uzmyslowic co oznacza dla mnie nalog!!! moze tkwie w nim o wiele silniej niz przedtem myslalam, na powyzsze pytania odpowiedzialam w 100 procentach tak!!!

myway...owszem masz objawy zdrowienia, bo nie afirmujesz już tak do końca swojego "obiektu". Tylko..ja Cię chcę widzieć taką samą jak dziś też jutro i pojutrze. Wiesz jakie to są chwiejne stany...raz jest tak, minie dzień i jest siak.
Przede wszystkim ciągle Twoje myśli krążą wokół słowa: nałóg, nałóg, nałóg. Czy jesteś w stanie się odprężyć i chociaż trochę uspokoic myśli? Dziś miałaś taki trochę pokręcony dzień..ale może jutro? Bo dziś odbieram Cię jako lekko poddenerwowaną, taką z lekka na adrenalinie. Mam rację?

1,096

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
monia_3103 napisał/a:

Katia wysłałam Ci maila

A do Was zaraz dołącze wink

już zerkam i zaraz Ci odpowiadam w mailu:)

1,097

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

katiu , nie jestem poddenerwowana ale oslabiona... tez bym chciala zeby nie bylo hustawek!!! w sumie nie sa to takie stany sinusoidalne, tzn, zmniejsza sie intensywnosc... nie bede uzywala tego slowa, bo sie w to wkrece masz w tym duzo racji, dziekuje ci za to, podejde do tego jako do wyzwania;)

1,098

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Dziękuję Katiu, już nie daję rady z tą naszą Myway. Wszystko wie, a robi zupełnie na opak. Słusznie zauważyłaś, ze nie koncentruje się tak bardzo na obiekcie, ale to Jej nałóg, nałóg, nałóg - osobiście mnie powala.

1,099

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

SORRY!!! dziewczyny jak was zameczam, napiszcie co u was??? koniec na ten temat;)

1,100 Ostatnio edytowany przez Betinka (2011-07-30 21:54:57)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

SORRY!!! dziewczyny jak was zameczam, napiszcie co u was??? koniec na ten temat;)

No, no no, żadne SORRY!!! A tym bardziej zamęczanie. Tak ma być. Problem  (nałóg)- naprowadzenie-diagnoza - porada-leczenie.
Mam jeszcze takie spostrzeżenie, że Ty chyba wiesz co i jak, ale nie wiesz od czego zacząć. Może tu jest pies pogrzebany? Chciałabyś wszystko od razy zmienić, naprawić, a tak się nie da. Spróbuj może ustalić sobie priorytety i stopniowo przechodź do następnych etapów.
Pewnie też już to przerabiałaś...?
Może być, że na dziś koniec, ale tak łatwo Ci nie odpuszczę.

U mnie dziś spokój. Dzieci wyjechały. W nocy jadę odebrać syna. Jak zdecyduje się na powrót zadzwoni. Egzamin zdał, ale prawka jeszcze nie ma. W piątek pojawiła się informacja, że wniosek w czasie realizacji.
Jeszczemąż po pobycie w barze z kolegami, zacieśnia znajomość z telewizorem (czytaj zdrady z pilotem i telewizorem ciąg dalszy)
Sama dziś zwykłe babskie czynności - pranie, sprzątanie, gotowanie, a teraz uzależniania od forum ciąg dalszy trwa. Książka, ale coś lżejszego, jakaś saga rodzinna z XIX wieku.

1,101

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

wlasnie sobie probuje ulozyc beciu jakis fajny plan, na nasz pobyt, co by bylo odjazdowo i zakupilam nam wszystkim zeszyciki do pisania afirmacji... obowiazkowo rano i wieczorem, afirmacje tez mam:) Kochanie ja tu nawal zrobilam o sobie , a wiem jak tobie musi byc ciezko z tym tam Panem pod tym samym dachem... ojojoj nie rozowo!!! mam nadzieje ze jemu juz nie pierzesz??? niech sobi zamowi pranie przez tv

1,102

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:

Dziękuję Katiu, już nie daję rady z tą naszą Myway. Wszystko wie, a robi zupełnie na opak. Słusznie zauważyłaś, ze nie koncentruje się tak bardzo na obiekcie, ale to Jej nałóg, nałóg, nałóg - osobiście mnie powala.

Betinko..ale to nie dziwne..Odkąd ja tu z Wami piszę to kilka razy miałam tak, że mną szarpało..Rano wydawało mi sie, że jest ok a wieczorem totalny zjazd. Dobrze że nie pisałam tu rok wcześniej bo miałbyście prawdziwy meksyk i zapewne zadzwoniłybyscie  zeby mnie zamknęli w zakładzie zamkniętym bez klamek:)

1,103 Ostatnio edytowany przez katia72 (2011-07-30 22:05:33)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

SORRY!!! dziewczyny jak was zameczam, napiszcie co u was??? koniec na ten temat;)

no przestań myway..pisz po prostu.

przepraszam Cię myway...bo wygląda na to, że Cię jakoś "zjechałam" (teraz to do mnie dotarło)..Taka mądrala jestem bo sama "koncentruje" się na bólu szyi i na gg ze Skandynawem...na watku oczywiście też.
Jeszcze raz przepraszam..kochana...

1,104

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

dzieki katia,ale na dzis to sie juz napisalam , ze hej

1,105

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

wlasnie sobie probuje ulozyc beciu jakis fajny plan, na nasz pobyt, co by bylo odjazdowo i zakupilam nam wszystkim zeszyciki do pisania afirmacji... obowiazkowo rano i wieczorem, afirmacje tez mam:) Kochanie ja tu nawal zrobilam o sobie , a wiem jak tobie musi byc ciezko z tym tam Panem pod tym samym dachem... ojojoj nie rozowo!!! mam nadzieje ze jemu juz nie pierzesz??? niech sobi zamowi pranie przez tv

Czarujesz, czarujesz chcesz przenieść uwagę z siebie. Oj, nieładnie, bo nie uwierzę, że tak momentalnie odcięłaś się od nałogu.

Planów to za dużo nie czyń, bo jak coś nie wyjdzie będziesz miała żal do siebie. Afirmacje mogą być. Resztę pozostaw losowi, pogodzie, spontanowi, naszym zachciankom itp.

Nie jest mi aż tak ciężko. Mam tak wszystko ustawione, że jest ok. Bywa czasami gorzej, ale to wtedy, gdy w barze za dużo piw wypije i zbiera mu się na wynurzenia. Ostatnio jednak jakby przyhamował. Kiedyś bałam się być w domu, jak dzieci nie było. Jednak teraz, wiem, ze gdyby mnie dotknął, tak jak sobie tego nie życzę, to wezwę policję. I wszystko w temacie. On się mnie chyba trochę boi, bo taki jakiś spotulniały chodzi.

Posty [ 1,041 do 1,105 z 2,850 ]

Strony Poprzednia 1 … 15 16 17 18 19 … 44 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024