Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Strony Poprzednia 1 … 14 15 16 17 18 … 44 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 976 do 1,040 z 2,850 ]

976 Ostatnio edytowany przez hm... (2011-07-30 10:23:37)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Moniu, tak jest na początku że widzisz tylko swoje potencjalne winy, powtarzam potencjalne. Tak ci się gdzieś tam zakodowało i nie potrafisz tego zobaczyć inaczej. Myślę, że podstawą jest konieczność odizolowania, wyłączenia się. Jeśli ci to pomoże weź kartkę i wypisz sobie przejrzyście jaki był dla Ciebie on. Jakie krzywdy ci zrobił i ile razy przyjdą Ci do głowy te nierealne wyobrażenia czytaj kartkę. Musisz swój umysł atakować kontrą. Jeśli twój zdrowy rozsądek chce się uwolnić, a środek nie chce to taki plan powinien zdziałać. Bo nałóg i uzależnienie to walka z samym sobą, jedno chce a drugie wie, że to jest niedobre, krzywdzące, że to boli.
Nianiu, myślę, że Tobie to też powinno pomóc. Taki rachunek jego sumienia wobec Was.

Ja nie pisałam tego, bo wszystkie rzeczy mi przeglądał, ale miałam zakodowane w podświadomości i kiedy przychodził czas otwierałam tą "szufladę z apteczką".

Bo on powinien poczuć, że jest Wam do niczego nie potrzebny, niech wie, że o nim nie myślicie (a czy myślicie to Wasza wewnętrzna sprawa).

A jeśli chodzi o sny to są emocje zakorzenione w naszej podświadomości, umysł je wyrzuca, oczyszcza się, nie każdy sen coś znaczy. Według teorii Freuda wszelkie podłużne rzeczy jakie śnimy typu np. kije, parasole symbolizują narządy płciowe męskie, a rzeczy typu skrzynie, szafki pudła damskie. We śnie nie ma cenzury, mięśnie inaczej pracują, nic nas nie lokuje. A o do emocji musimy je odreagowywać, bo nie ma nic gorszego niż tłumione emocje, pewne jest, że po kumulacji wybuchną. Ale to nie znaczy, że jak emocje wyrzucimy to nie będziemy śnić. Sny to ciekawe rzeczy są i nikt nie może wiedzieć co któryś znaczy, to tylko przypuszczenia. Sny można kontrolować, jak sobie zaplanujemy, żeby coś wyśnić to potrafi się czasem udać. Mnie się udało przynajmniej.

Zobacz podobne tematy :

977

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
hm... napisał/a:

Moniu, tak jest na początku że widzisz tylko swoje potencjalne winy, powtarzam potencjalne. Tak ci się gdzieś tam zakodowało i nie potrafisz tego zobaczyć inaczej. Myślę, że podstawą jest konieczność odizolowania, wyłączenia się. Jeśli ci to pomoże weź kartkę i wypisz sobie przejrzyście jaki był dla Ciebie on. Jakie krzywdy ci zrobił i ile razy przyjdą Ci do głowy te nierealne wyobrażenia czytaj kartkę. Musisz swój umysł atakować kontrą. Jeśli twój zdrowy rozsądek chce się uwolnić, a środek nie chce to taki plan powinien zdziałać. Bo nałóg i uzależnienie to walka z samym sobą, jedno chce a drugie wie, że to jest niedobre, krzywdzące, że to boli.
Nianiu, myślę, że Tobie to też powinno pomóc. Taki rachunek jego sumienia wobec Was.

Ja nie pisałam tego, bo wszystkie rzeczy mi przeglądał, ale miałam zakodowane w podświadomości i kiedy przychodził czas otwierałam tą "szufladę z apteczką".

Hm..mam spisaną taką kartkę i wracam do niej w kazdej najgorszej chwili , ale są takie chwile gorsze ciut lepsze niz te najgorsze i wydaje mi sie ze jestem juz na tyle silna i juz od niego nieuzależniona ze w zasadzie jeden niezobowiązujący sms by nie zaszkodził...ale wiem ze to idiotycznie głupie ...bo ja wciąz jestem chora!!! WCIAZ...

978

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

spakowalam Malutkiego  i juz mi jest potwornie smutno!!! Why? przez takiego potwora musze tesknic nawet za wlasnym dzieckiem, najgorsze , ze oni bez problemu wchodza w kolejne zwiazki, bo si enie boja tak jak my, nikt ich nie oszukal , nie zdradzil i nie porzucil , nie wykorzystal i sie nad nimi nie znecal!!!

979

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Ludzie "kochajacy za bardzo" popelniaja blad w zalozeniu - chca obiekt swojej "milosci" zmienic - tzn jego zachowania, stosunek do nas itp bo jak sie zmieni to wszystko bedzie jak w raju i oczywiscie nigdy nas nie zrani.
A nie da sie zmienic drugiego czlowieka - on sam musi tego chciec.
Mysle, ze wlasnie tutaj trzeba popracowac nad owym przymusem zmiany partnera w takiego, jakiego go sobie wymarzylysmy.

Tak, to jest w nas od dziecinstwa - ale mamy moc swiadomosci. I mozemy nad tym popracowac. Nikt nie obiecuje efektow piorunujacych i natychmiastowych - ale nawet najmniejszy postep to juz sukces.
We mnie tez siedzi jeszcze wiele z dziecinstwa, ale staram sie na ile swiadomosc pozwala - analizowac, jesli nie jestem w stanie zareagowac odmiennie od schematu. I pilnowac sie w podobnych sytuacjach zeby "wykoleic" owo myslenie czy zachowanie. I ustawic na innych, zdrowszych dla mnie, torach.

980

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

spakowalam Malutkiego  i juz mi jest potwornie smutno!!! Why? przez takiego potwora musze tesknic nawet za wlasnym dzieckiem, najgorsze , ze oni bez problemu wchodza w kolejne zwiazki, bo si enie boja tak jak my, nikt ich nie oszukal , nie zdradzil i nie porzucil , nie wykorzystal i sie nad nimi nie znecal!!!

Myway

przytulam Cię mocno!!!

przeciez nie zawsze u nas bedzie tak jak jest...
wczoraj przyjaciółka mojej mamy mi powiedziała "przyjdziesz czas ze bedziesz szczesliwa zobaczysz jestem tego pewna, ale nie wykluczone ze bedziesz musiałą jeszce na to poczekac moze nawet z 5 lat ale przyjdzie czas ze bedziesz szzcesliwa"

Myway Ty tez bedziesz!!!!

981

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Moniu, brawo, przyznałaś, co faktycznie czujesz i czego się boisz. Teraz tylko pytanie, co z tym zrobisz...? Nie rób niczego wbrew sobie.

hmm... niewiadomy niepokój ogarnia mnie często, chyba każdy tak ma. Ważne tylko aby nic z tego nie wynikło.

Katiu, a pan się nie odezwał? Na skurcze szyi , może masaż, a pewnie trzeba przeczekać...
A jeszcze w temacie snów. Wiem, że one są odzwierciedlenie naszych przeżyć. Interpretację pozostawiam zawsze sobie.
W moim senniku na temat psów w skrócie napisano tak:
Jest opiekuńczy jak matka. Jest wiernym przyjacielem. Dzięki swojemu węchowi może przewidzieć intuicyjnie teraźniejszość i przyszłość. Staje się sojusznikiem istoty ludzkiej i jej rozsądku. Czasami symbolizuje instynkt drzemiący w nas.
Luksusowy pies zapowiada bardzo przyjemne życie.
Maleńkie rasowe szczeniaki: początek wielkiej miłości.
Piękny rasowy pies: wartościowy przyjaciel jest wobec ciebie szczery i darzy cię przywiązaniem
Kundel średniej wielkości: zawsze bardzo szczęśliwy znak, nieodmiennie oznacza wierność, która ci towarzyszy.
Biały pies: idealnie szczęśliwy związek
Czarny pies: jesteś zdradzany. Jeśli czarny pies stale powraca w twoich snach, symbolizuje twoje niepowodzenia.
Pies rudy lub jasnobrązowy:bardzo dobra wróżba w związkach uczuciowych.
Jeśli pies przyjaciela dotknie twojego policzka, może zapowiadać zdradę.
Jeśli ściga cię pies agresywny lub smutny: to zapowiedź samotności przez ciebie zawinionej; wolisz okazywać chłód i sztuczność, chociaż przyjaciel cię potrzebuje.
Pies, który szczeka i gryzie, zapowiada, że przyjaciel może przerodzić się w nieprzyjaciela. Należy spodziewać się ataku.
Martwy pies: zagrożenie zdrowia
Maltretowanie psa: nieodpowiedzialne zachowanie naraża twoje życie na niebezpieczeństwo
Jeśli łąsi się do ciebie i liże cię nieznany pies: zapowiedź zdrady, jeszcze gorzej kiedy gryzie
Liczne psy na ulicy: znka konfliktu, trwają narady, pogaduszki (w zależności od liczby psów może to być także pomyślny sen)

Wyłuskaj to, co dla Ciebie, Katiu najlepsze, czego, chcesz dla siebie

Naniu, lubię przebywać w kuchni, ale poddaję się to mają być wczasy. Chociaż nie odmówię sobie przyjemności i coś tam upichcę.

Myway, czyżby konfrontacji nadszedł czas...?

982

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

spakowalam Malutkiego  i juz mi jest potwornie smutno!!! Why? przez takiego potwora musze tesknic nawet za wlasnym dzieckiem, najgorsze , ze oni bez problemu wchodza w kolejne zwiazki, bo si enie boja tak jak my, nikt ich nie oszukal , nie zdradzil i nie porzucil , nie wykorzystal i sie nad nimi nie znecal!!!

myway..uwierz mi, bardzo szybko zleci ten czas i znów bedziesz mieć małego przy sobie..Musisz ten smutek jakos sprobować "oswoić". Postaraj sie przede wszystkim nie myśleć za dużo o tym.
Tak..faceci wchodzą bez problemu w kolejne związki. Potrafią pewne rzeczy rozdzielić. Bardzo często te kolejne związki to takie płytkie relacje.

983

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

najgorsze , ze oni bez problemu wchodza w kolejne zwiazki, bo si enie boja tak jak my, nikt ich nie oszukal , nie zdradzil i nie porzucil , nie wykorzystal i sie nad nimi nie znecal!!!

Jakiej "jakosci" sa te zwiazki to sama wiesz, on innego zwiazku niz Wasz nie stworzy, moze na poczatku to bedzie cud miod malina ale potem pokaze swoja prawdziwa twarz toksyka a jego ofiara - podobnie zaburzona, bedzie przez jakis czas znosic jego wyskoki az wreszcie odejdzie - a on znajdzie nowa itp itd i tak w kolo Macieju wink
I nad czym tu ubolewac?
Niech idzie truc gdzie indziej.
A ze jest ojcem to ma prawo widywac sie z dzieckiem. Dziecku tez nie mozna ograniczac dostepu do ojca, chocby nie wiem jakim toksykiem byl - jesli nie ma postanowienia sadowego o ograniczeniu wladzy czy kontaktow.
Wiem, wiem - emocje swoje a logika swoje.

984

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

@myway - wykorzystaj ten czas na odpoczynek od obowiazkow bo to sie tez nam nalezy. Staraj sie dostrzec ze szklanka jest w polowie pelna big_smile

985

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Myway, przytulanki dla Ciebie.

Naniu, mądre te słowa, w kwestii szczęśliwości...


Niestety, ale opuszczam Was. Obowiązki domowe czekają.

Odezwę się później..

Papapa...

986

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Betinko ale ja wcale nie chciałam Cie zagonić do kuchni....nawet mi to do głowy nie przyszło.. przeciez to wakacje...ja tylko przepisy chciałam spisac..

987

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:

Myway, przytulanki dla Ciebie.

Naniu, mądre te słowa, w kwestii szczęśliwości...


Niestety, ale opuszczam Was. Obowiązki domowe czekają.

Odezwę się później..

Papapa...

ja tez na razie musze do obowiazkow ale bede wpadac w kazdej wolnej chwili do poppłudnia i wieczorka:-)))

milego dzionka wszystkim!!!

988

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Nania napisał/a:

Betinko ale ja wcale nie chciałam Cie zagonić do kuchni....nawet mi to do głowy nie przyszło.. przeciez to wakacje...ja tylko przepisy chciałam spisac..

Kochana, przecież wiem. Gdy nie będę chciała, nawet wołami mnie nie zaciągniesz do kuchni. Przepisy będziesz miała, słowo harcerki.

989

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:

Katiu, a pan się nie odezwał? Na skurcze szyi , może masaż, a pewnie trzeba przeczekać...

nie..nie odezwał się:(. "Wcieło" faceta zupełnie..najprawdopodobniej nie było go nawet przy komp. na necie. Powinnam się martwić i czarne wizje w głowie tworzyć...ale jak znam życie to powód jest inny niż to, że porwali go kosmici.
Szyję rozgrzewam...suszarka z gorącym nawiewem. Troszeczke lepiej. Diabli nadali! muszę zaraz wsiąść w auto, przejechać 15 km i przytargać 3kg karmy dla zwierzaków. sad


Betinka napisał/a:

Luksusowy pies zapowiada bardzo przyjemne życie.
Maleńkie rasowe szczeniaki: początek wielkiej miłości.
Piękny rasowy pies: wartościowy przyjaciel jest wobec ciebie szczery i darzy cię przywiązaniem
Biały pies: idealnie szczęśliwy związek
Czarny pies: jesteś zdradzany.
Pies rudy lub jasnobrązowy:bardzo dobra wróżba w związkach uczuciowych.

Wyłuskaj to, co dla Ciebie, Katiu najlepsze, czego, chcesz dla siebie

Masz jakiś dobry sennnik Betinko:)..bo na tak dokładną interpretację nie trafiłam:)
W moim śnie były 3 rasowe psy.
-Najbardziej wyrazisty był biały-łasił się, wręcz nie mogłam się od niego opędzić, bardzo przyjazny świetny po prostu.
-Czarny przewinał sie przez moment - po prostu sobie siedział (ale też przyjazny).
-Na końcu był rudy szczeniak..spał, a ja go głaskałam.
Poplątane to wszystko:)

990

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
katia72 napisał/a:

Ja w takim przypadku jak Twój..czyli niemożności poradzenia sobie z własnymi emocjami używałam często jakiegoś pretekstu. Najczęściej prosiłam o jakąś drobną pomoc, albo z pytaniem dotyczącym czegoś na czym facet się zna. Tylko to musi brzmieć wiarygodnie i zero jakiejkolwiek rzewności w głosie i schodzenia z tematu. Dawało mi to pole manewru, że mnie nie "odrzuci", a nawet jeśli będzie sarkazm to mniej zaboli, zachowasz "twarz" i stwierdzisz co najwyżej, ze pan ma muchy w nosie.:)

nie wiem czy byłabym w stanie jakiś podstęp wymyślić... No bo niby co...? W sprawie zakupionego auta?

Hm... Dzięki za radę,taka kartkę już mam napisana,ale za nic w świecie mi nie pomaga sad gubie się w moich uczuciach,emocjach,a myślach...

991 Ostatnio edytowany przez hm... (2011-07-30 11:02:43)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

spakowalam Malutkiego  i juz mi jest potwornie smutno!!! Why? przez takiego potwora musze tesknic nawet za wlasnym dzieckiem, najgorsze , ze oni bez problemu wchodza w kolejne zwiazki, bo si enie boja tak jak my, nikt ich nie oszukal , nie zdradzil i nie porzucil , nie wykorzystal i sie nad nimi nie znecal!!!

Nigdy nie mówić nigdy, może znajdzie się tka co go puści w trąbę, może ta teraz-


Nianiu, dopisz do kartki każdy wysłany sms mówi, że Ja czegoś od niego mogę chcieć.

Betinko nic z tego nie wynika, nic a nic :-)

Katiu ja jak mnie w szyi rypnie to masuję ją sobie dość mocno tak jak skurcz w łydce, jeśli to mięsień tak jakoś poraziło.

992

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
monia_3103 napisał/a:

nie wiem czy byłabym w stanie jakiś podstęp wymyślić... No bo niby co...? W sprawie zakupionego auta?

Dziewczyny radzą detox a ja Cię tu do "złego" namawiam:)..jak diablica jakaś:)
Przede wszystkim to się uśmiechnij chociaż trochę i postaraj się nie dołować.
a jak on stoi w tematach motoryzacyjnych?
Nowo zakupione auto wymaga chociażby wymiany oleju, filtrów itd. Trzeba to wszystko wybrać..rodzaj oleju dostosować do przebiegu itd. smile
a masz już to autko? odebrałaś?:)

993

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
hm... napisał/a:

Katiu ja jak mnie w szyi rypnie to masuję ją sobie dość mocno tak jak skurcz w łydce, jeśli to mięsień tak jakoś poraziło.

rzeczywiście masz rację:)..pougniatałam trochę i już zaczynam mieć jakikolwiek zakres kręcenia szyją:). Mam nadzieję, że do wieczora to zejdzie zupełnie.

994 Ostatnio edytowany przez hm... (2011-07-30 11:18:13)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

A jak ona jest skonstruowana tak kartka, jeśli można zapytać?

A jeśli chodzi o auto to ja bym pojechała do jakiegoś godnego polecenia, sprawdzonego mechanika żeby zerknął.

Olej można jeśli nie ma 100% pewności, że nie był wymieniany. Najlepiej byłoby wiedzieć jaki olej był lany, bo jeśli silnik jest w dobrym stanie to pewnie był lany jakiś rzadki syntetyk to szkoda byłoby lać jakiś inny. Olej można dobrać do starego silnika, wtedy nie ma znaczenia, nawet można wymieszać z innym.
Filtry przyda się wymienić.
Poza tym trzeba zerknąć na pasek rozrządu jak to chodzi, żeby ci się nie przydarzyło.
Trzeba też sprawdzić zawieszenie (przód, tył), gałki mam na myśli. No i wszystkie płyny typu chłodnica, bo spryskiwać to chyba sama dasz radę, no nie?
No i hamulce oczywiście.
Jechałaś nim już, nie znosiło Cię?

995

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
katia72 napisał/a:

Dziewczyny radzą detox a ja Cię tu do "złego" namawiam:)..jak diablica jakaś:)
Przede wszystkim to się uśmiechnij chociaż trochę i postaraj się nie dołować.
a jak on stoi w tematach motoryzacyjnych?
Nowo zakupione auto wymaga chociażby wymiany oleju, filtrów itd. Trzeba to wszystko wybrać..rodzaj oleju dostosować do przebiegu itd. smile
a masz już to autko? odebrałaś?:)

tak auto od wczoraj wieczór smile stoi na moim podwórku,takie czerwone diablo tongue
R zna się bardzo dobrze na autach,więc zawsze mogłabym się go poradzić... Ale czy to głupio nie wyjdzie... Dzwonię do niego w sprawie auta? Ech sama nie wiem hmm

996

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Monia patrz wyżej...

Katia fajnie, że pomogło. Pewnie w czasie snu coś się tego.

997

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
monia_3103 napisał/a:

tak auto od wczoraj wieczór smile stoi na moim podwórku,takie czerwone diablo tongue

SUPER!!! smile:)

monia_3103 napisał/a:

R zna się bardzo dobrze na autach,więc zawsze mogłabym się go poradzić... Ale czy to głupio nie wyjdzie... Dzwonię do niego w sprawie auta? Ech sama nie wiem hmm

a radziłaś sie go kiedykolwiek w takich technicznych sprawach? był pomocny? chciał się wykazać?

998

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
hm... napisał/a:

No i hamulce oczywiście.
Jechałaś nim już, nie znosiło Cię?

o qrde...hm..jestem pod wrażeniem.
Dziewczyny! mamy mechanika na forum:)

999

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

E tam...

1,000

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Dziewczyny auto kupione i sprawdzone. Jedynie amortyzatory tylnie są do wymiany,ale to na tygodniu wujek mechanik mi wymieni...

Płacze... Kur** nie daje rady! Tak chciałabym się moc do niego przytulić,żeby mnie on uspokoił tak jak potrafi... Nie daje rady,czuje się coraz słabsza... Ja chce do niego... Cholera wzięło mnie jak nie wiem co! Czemu to tak boli? Czemu to po miesiącu przyszło z powrotem!? Pragnę go... Jak głupia resztkami sił staram się powstrzymać przed zadzwoniemiem do niego!

1,001

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Kurna, bo się przemocą powstrzymam.

1,002

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
monia_3103 napisał/a:

Płacze... Kur** nie daje rady! Tak chciałabym się moc do niego przytulić,żeby mnie on uspokoił tak jak potrafi... Nie daje rady,czuje się coraz słabsza... Ja chce do niego... Cholera wzięło mnie jak nie wiem co! Czemu to tak boli? Czemu to po miesiącu przyszło z powrotem!? Pragnę go... Jak głupia resztkami sił staram się powstrzymać przed zadzwoniemiem do niego!

znam dobrze taki stan, ale sama nie wiem co Ci poradzić. Masz jakiś "słabszy" czas w tej chwili. Masz jakąś przyjaciółke do której mogłabyś zadzwonic i sie wygadać? To pomoga...
Wiem na pewno, że za kilka dni..może już jutro będzie lepiej. Bo to tak działa...te emocje są jak sinusoida.
Ja nie jestem silna..w takich stanach jak Ty teraz jesteś..nie dawalam rady..odzywałam sie. I różnie to bywało. Czasem sie polepszało, a czasem działało to jak wiadro wody na łeb i myślałam sobie: jaka ja durna,
Naprawde Ci współczuję:(...i pamiętaj, że jesteśmy tu z Tobą! Koniecznie pisz na bieżąco co sie dzieje!

1,003

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Ja nie jestem silna Katiu... Gdybym była nie pozwoliłabym lzom płynąć z oczu,gdyż uznałabym że on nie jest ich wart... Och jaka pomyłka sad wiecie nigdy nie sądziłam że będę tak rozpacząc po facecie... A tu proszę,ledwo na nogach się trzymam,a muszę dom wysprzatac,a tu sił brak... Najchętniej to bym spala sad

1,004

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

moniu , jak teraz sie schtachniesz nim ponownie, to obiecuje ci , ze za jakis czas bedzie jeszcze gorzej!!! znam te stany, jedyne co moge poradzic to to przeczekac...

1,005

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
monia_3103 napisał/a:

A tu proszę,ledwo na nogach się trzymam,a muszę dom wysprzatac,a tu sił brak... Najchętniej to bym spala sad

zostaw to sprzątanie. Sen bywa zbawienny..jeśli jestes w stanie spac w ciągu dnia to naprawdę powinnaś chociaż z godzinke się przespać.

1,006 Ostatnio edytowany przez hm... (2011-07-30 12:42:29)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Monia, nie dajmy się zwariować.

Życzę udanego weekendu. Pojawię się w poniedziałek, o nie będzie wcześniej sposobności.

Myway daj znać jak poszło.
Katia wracaj do formy

Ściskam wszystkie ciepłe duszyczki.

1,007

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Och dziewczyny ja nie wiem ile w Was siły aby wytrzymać ze mną i moimi smutkami. Przepraszam że jestem tak beznadziejna,że ukazałam Wam fałszywy obraz mojej osoby...

1,008

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

nic falszywego w tobie nie widze, natomiast widze to co sama mam, uzaleznienie, ktore probuje zawladnac twoja psychika, oszukac ciebie , by byc zaspokojone, i uwierz  mi tej chorobie nie zalezy na tobie , zalezy natomiast na toksynie. nie daj sie kochanie!!!

1,009 Ostatnio edytowany przez katia72 (2011-07-30 13:54:01)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

ech..monia..I to jest własnie to! nie pisz prosze, że jestes beznadziejna, czy "fałszywie" ukazujesz swój obraz, bo to dokładnie świadczy, że czujesz się w jakiś sposób "winna" - czyli sama wiesz...stawiasz się gdzieś niżej a to zupełnie niepotrzebne!
Pamiętaj, że tutaj każda z nas jest po to aby pomóc..zarówno sobie jak i innym. Wspierać się zwyczajnie!.
I nie pisz, że nie możemy wytrzymać czy coś. Bo naprawdę się tu mylisz. Zobacz na moje posty...ostatnio nic innego nie robię tylko "jęcze" (na jakieś forum dla paralityków chyba sie powinnam przenieść).



a teraz katia pojęczy...

Zauważyłam ze zmienił mi się opis z boku w profilu na "woman in red"..powinno być raczej: "woman in pain".
Szyja boli mnie masakrycznie. Zrobiłam wyprawę do miasta...przytargałam karmę i jakieś drobne zakupy dla siebie. Byłoby dziś nawet ok gdyby nie ta szyja - wybralam taką drogę i skrzyżowania żeby uniknąć kręcenia głową..ale i tak nie do końca się dało.
Będąc w kuchni usłyszałam dźwięk wiadomosci na gg. Myślę sobie: ooo..czyżby się odnalazł ten co mnie olewa? Ale nie lecę od razu do komp., skończyłam to co miałam zrobić, zerkam na wiadmość. A skąd! to nie on. To jedynie moje "milion dolarów" ze Skandynawii z pytaniem jak sie czuje..Ale potem sie do niego odezwę..na razie nie mam siły.

Jadąc dzisiaj autem (i cierpiąc) pomyślalam, że to naprawdę jest przegięcie, że ten "mój" "zostawił" akurat w tym momencie gdy jestem w takim stanie!!!. No powiedzcie czy histeryzuje czy mam racje?
Szlag by to wszystko trafił!

1,010

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
monia_3103 napisał/a:

Och dziewczyny ja nie wiem ile w Was siły aby wytrzymać ze mną i moimi smutkami. Przepraszam że jestem tak beznadziejna,że ukazałam Wam fałszywy obraz mojej osoby...

Monia przestań!!!!!
pokazujesz siebie taką jaką właśnie jesteś!!!! piszesz szczerze to co w danej chwili czujesz!! jestes prawdziwa do jasnej anielki!!! to sie właśnie w ludziach ceni najbardziej!
popatrz na mnie od wzlotow do upadków, dzis jest ok. dochodze do siebie zdrowieje a za chwile tesknie za nim...i rozpamietuje ostatnie smsy ostatnie słowa propozycje wspólnych wakacji po co to robie??? nie wiem chyba po to zeby jeszcze bardziej sie pogrązyć...

a najlepsze jest to ze ja to dopiero jestem swietną aktorką w parcy nikt ale to nikt nie uwierzyłby pzrez co teraz przechodze zadne znajome kolezanki nawet rodzina...gram najlepiej jak umiem pracuje na Oscara hehehe...czasem mysle ze jestem zakłamana przed samą sobą...nie pozwalam sobie na zadne chwile słabości wiem ze mam byc silna ale ta swiadomosc tez mnie przygnebia...bo nie moge byc sobą....

1,011

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
katia72 napisał/a:

ech..monia..I to jest własnie to! nie pisz prosze, że jestes beznadziejna, czy "fałszywie" ukazujesz swój obraz, bo to dokładnie świadczy, że czujesz się w jakiś sposób "winna" - czyli sama wiesz...stawiasz się gdzieś niżej a to zupełnie niepotrzebne!
Pamiętaj, że tutaj każda z nas jest po to aby pomóc..zarówno sobie jak i innym. Wspierać się zwyczajnie!.
I nie pisz, że nie możemy wytrzymać czy coś. Bo naprawdę się tu mylisz. Zobacz na moje posty...ostatnio nic innego nie robię tylko "jęcze" (na jakieś forum dla paralityków chyba sie powinnam przenieść).



a teraz katia pojęczy...

Zauważyłam ze zmienił mi się opis z boku w profilu na "woman in red"..powinno być raczej: "woman in pain".
Szyja boli mnie masakrycznie. Zrobiłam wyprawę do miasta...przytargałam karmę i jakieś drobne zakupy dla siebie. Byłoby dziś nawet ok gdyby nie ta szyja - wybralam taką drogę i skrzyżowania żeby uniknąć kręcenia głową..ale i tak nie do końca się dało.
Będąc w kuchni usłyszałam dźwięk wiadomosci na gg. Myślę sobie: ooo..czyżby się odnalazł ten co mnie olewa? Ale nie lecę od razu do komp., skończyłam to co miałam zrobić, zerkam na wiadmość. A skąd! to nie on. To jedynie moje "milion dolarów" ze Skandynawii z pytaniem jak sie czuje..Ale potem sie do niego odezwę..na razie nie mam siły.

Jadąc dzisiaj autem (i cierpiąc) pomyślalam, że to naprawdę jest przegięcie, że ten "mój" "zostawił" akurat w tym momencie gdy jestem w takim stanie!!!. No powiedzcie czy histeryzuje czy mam racje?
Szlag by to wszystko trafił!

Katia nie histeryzujesz kawał ...wiadomo czego...myślę ze obcy człowiek zachowałby się lepiej...smutne to...
p.s. martwie sie Twoim zdrowiem bo jak tak dalej pojdzie to nas nie dojedziesz:-((((a my byśmy bardzo chcialy...

1,012

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Dzięki kochane :*:*
Katiu jeśli boli szyja czy coś innego proponuje wykupić w aptece maśc Bengay (czytaj bengaj). Wyciąga ból,jest dobra. W momencie leczenia czuć pieczenie-więc wiesz że działa wink

co do mnie... Martwi mnie to,że wcześniej pokazałam Wam się ze strony silnej i mądrej dziewczyny a dziś... Całkiem coś innego sad

Katiu to pozalmy się razem tongue a co do Ciebie,to hmm w niektórych momentach bym powiedziała,że problem przezwyciężyl druga osoba,ale w tym przypadku to ewidentnie pokazuje,że on nie chce być na Twoje zawołanie-ale Ty na jego! Gdyby on pisał i prosił o pomoc byś pomogła,a tak... Palcem nie chciał ruszyć,bo gdybym mu zależało to by przyjechał itp

1,013

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

u mnie godzina zero o 16, tatus ponoc stoi w korku,ale mi sie wydaje,ze zapozno wyjechal ... z wiadomych powodow!!!
Wszystkie tu mamy jazdy bez trzymanki,ale wazne jest zebysmy byly do bolu szczere i niczego tu nie udawaly, bo tylko tak mozemy sobie jakos pomoc.
Monia ty bylas silna kiedy ja wylam, aja bede kiedy ty bedziesz wyc!!!
na tym to polega

1,014

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Nania napisał/a:

popatrz na mnie od wzlotow do upadków, dzis jest ok. dochodze do siebie zdrowieje a za chwile tesknie za nim...i rozpamietuje ostatnie smsy ostatnie słowa propozycje wspólnych wakacji po co to robie??? nie wiem chyba po to zeby jeszcze bardziej sie pogrązyć...

dobrze zrozumiałam Nania? wspólne wakacje miały być? oj..kochana..ja to prawie cały świat "zwiedziłam" w takich obietnicach:)..Przepraszam, że się uśmiecham - ale to z ironii do swojej sytuacji - w tym roku mialy być jachty w Chorwacji:)

1,015

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

im blizej do konfrontacji tym wiekszy gul mi rosnie, ja mam juz na niego ataki paniki, czuje to

1,016

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Nania napisał/a:

Katia nie histeryzujesz kawał ...wiadomo czego...myślę ze obcy człowiek zachowałby się lepiej...smutne to...
p.s. martwie sie Twoim zdrowiem bo jak tak dalej pojdzie to nas nie dojedziesz:-((((a my byśmy bardzo chcialy...

Bardzo bym chciała do Was wpaść ...nawet na jakąs chwilkę..jeszcze troszkę czasu jest. Pocieszam się, że zlego diabli nie wezmą.
a z tym moim...nie wiem...dziwne. Nawet jakby poszedł w tango z jakąś panią to odnowił by aukcje na allegro, bo mu wygasły..a tu raczej ruch powinien być ciągły. Na tyle nie odpowiedzialny by chyba nie był? ..a facet wział i zniknał. W srode wysłał mi wiad. na gg, że jedzie zapłacić za tel. i jak mu włączą to zadzwoni. I tyle...
Czarnych wizji w swojej głowie nie produkuje, bo jak znam życie i tego typu sutuacje to on gdzieś tam sobie jest, czymś tam się zajmuje a mnie w tym momencie ma w "głebokim poważaniu".

1,017

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
monia_3103 napisał/a:

Dzięki kochane :*:*
Katiu jeśli boli szyja czy coś innego proponuje wykupić w aptece maśc Bengay (czytaj bengaj). Wyciąga ból,jest dobra. W momencie leczenia czuć pieczenie-więc wiesz że działa wink

qrcze..byłam w aptece ale nie pomysłałam..Mam traumeel..ale nie pomaga. Może jutro podjade. Dziś powtorna jazda autem mnie przerasta:(


monia_3103 napisał/a:

Katiu to pozalmy się razem tongue a co do Ciebie,to hmm w niektórych momentach bym powiedziała,że problem przezwyciężyl druga osoba,ale w tym przypadku to ewidentnie pokazuje,że on nie chce być na Twoje zawołanie-ale Ty na jego! Gdyby on pisał i prosił o pomoc byś pomogła,a tak... Palcem nie chciał ruszyć,bo gdybym mu zależało to by przyjechał itp

no to niech spada na drzewo:(:(...dramat jakiś z tymi facetami. Ale masz racje...

1,018

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Myway, jak wypadła konfrontacja...?

monia_3103 napisał/a:

Och dziewczyny ja nie wiem ile w Was siły aby wytrzymać ze mną i moimi smutkami. Przepraszam że jestem tak beznadziejna,że ukazałam Wam fałszywy obraz mojej osoby...

Głuptasek, jesteś. Nie pokazałaś fałszywego obrazu siebie, nic a nic. Smutki, rozterki, wahania nastrojów, walkę sama z sobą i toksynami ma tu każda z nas. Czasami chęć pokazania siebie, taką jaką się nie jest, jest silniejsza. Mamy wówczas wrażenie, że już jesteśmy silne i odważne. A wtedy odzywa się mała dziewczynka i woła: O, nie, nie dam rady sama. Po to jest to forum, aby wyżalić się, udzielać rad i je otrzymywać. Ty beznadziejna, no teraz to już totalna przesada. A Twoja rozmowa z R. - rozsądna, wyważona i bardzo, bardzo mądra. Wydaje mi się, że to właśnie ona oraz sytuacja Twojej kuzynki spowodowały w Tobie jakieś wątpliwości.

katia72 napisał/a:

Jadąc dzisiaj autem (i cierpiąc) pomyślalam, że to naprawdę jest przegięcie, że ten "mój" "zostawił" akurat w tym momencie gdy jestem w takim stanie!!!. No powiedzcie czy histeryzuje czy mam racje?
Szlag by to wszystko trafił!

Nie histeryzujesz. To ewidentne przegięcie z jego strony i mówi wszystko o nim. U niego to były obiecanki cacanki na całego. Mówi się, że najlepszych przyjaciół poznaje się w biedzie, ale nie można nazwać kolegą, znajomym, a tym bardziej przyjacielem kogoś, kto bardzo tego potrzebuje.

1,019

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Myway jak się masz?

Ja osobiście ledwo co się trzymam,żołądek mnie skręca z nerwow,ręce się poca... Cholera wie dlaczego... Smutno mi... Radziłyscię zadzwonić do przyjaciółki i co usłysze "a nie mówiłam że tak będzie,dawno miałas dać sobie z nim spokój,a nie teraz wymyślasz". Dla mojej bliskiej kumpeli to się wydaje że jak uzna TO KONIEC to tak będzie... Nie bierze pod uwagę tego iż jestem bardziej emocjonalna i wrażliwa niż ona. Jak powiedziałam o uzależnieniu i toksycznym związku to mnie wyśmiała mówiąc "wymyśliłas sobie"... Więc wolę nikomu nic nie mówić... Bo jeszcze będę na językach...

1,020 Ostatnio edytowany przez myway (2011-07-30 16:52:44)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

no i pojechali!!! Pan sie odstawil , wyperfumowal, probowal z emna flirtowac, caly czas mnie objezdzal wzrokiem od gory do dolu, potem jeszcze powiedzial, ze jedno miejsce w aucie jest wolne kochanie, moglbym nie brac swojej gitary!!! nic sie nie odzywalam, choc cisnely mi sie na usta epitety!!! oczywiscie ma problem, gdyz poraz setny mu sie rozwalilo kolano!!! ja to tylko skwitowalam, ze widocznie sie juz sypie! no nic przezylam, ale latwo nie jest

1,021

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
monia_3103 napisał/a:

Myway jak się masz?

Ja osobiście ledwo co się trzymam,żołądek mnie skręca z nerwow,ręce się poca... Cholera wie dlaczego... Smutno mi... Radziłyscię zadzwonić do przyjaciółki i co usłysze "a nie mówiłam że tak będzie,dawno miałas dać sobie z nim spokój,a nie teraz wymyślasz". Dla mojej bliskiej kumpeli to się wydaje że jak uzna TO KONIEC to tak będzie... Nie bierze pod uwagę tego iż jestem bardziej emocjonalna i wrażliwa niż ona. Jak powiedziałam o uzależnieniu i toksycznym związku to mnie wyśmiała mówiąc "wymyśliłas sobie"... Więc wolę nikomu nic nie mówić... Bo jeszcze będę na językach...

Moniu pisz więc tutaj...ja też mam dzis gorszy dzień, mam ochote odpowiedźiec na jednego smsa mam wielką ochote ale wiem ze obojętność jest gorsza niz pisanie czegokolwiek...moze kiedyś przyjdzie czas ze bede potrafiła podejsc do tego mniej emocjonalnie...albo w ogole bez emocji...chciałabym przespac ten czas i obudzis sie silna gotowa na konfrontacje, bo tak naprawde uciekłam jak tchórz, ale wolałam to niż usłuszec od niego znów to co usłyszec bym chciała...

1,022

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Nania napisał/a:
monia_3103 napisał/a:

Myway jak się masz?

Ja osobiście ledwo co się trzymam,żołądek mnie skręca z nerwow,ręce się poca... Cholera wie dlaczego... Smutno mi... Radziłyscię zadzwonić do przyjaciółki i co usłysze "a nie mówiłam że tak będzie,dawno miałas dać sobie z nim spokój,a nie teraz wymyślasz". Dla mojej bliskiej kumpeli to się wydaje że jak uzna TO KONIEC to tak będzie... Nie bierze pod uwagę tego iż jestem bardziej emocjonalna i wrażliwa niż ona. Jak powiedziałam o uzależnieniu i toksycznym związku to mnie wyśmiała mówiąc "wymyśliłas sobie"... Więc wolę nikomu nic nie mówić... Bo jeszcze będę na językach...

Moniu pisz więc tutaj...ja też mam dzis gorszy dzień, mam ochote odpowiedźiec na jednego smsa mam wielką ochote ale wiem ze obojętność jest gorsza niz pisanie czegokolwiek...moze kiedyś przyjdzie czas ze bede potrafiła podejsc do tego mniej emocjonalnie...albo w ogole bez emocji...chciałabym przespac ten czas i obudzis sie silna gotowa na konfrontacje, bo tak naprawde uciekłam jak tchórz, ale wolałam to niż usłuszec od niego znów to co usłyszec bym chciała...

Jedno jest pewne to my musimy nad soba panowac, a nie oni!!! oni czekaja tylko na mala sytuacje  zeby znow nas wykorzystac!!!

1,023

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
monia_3103 napisał/a:

Myway jak się masz?

Ja osobiście ledwo co się trzymam,żołądek mnie skręca z nerwow,ręce się poca... Cholera wie dlaczego... Smutno mi... Radziłyscię zadzwonić do przyjaciółki i co usłysze "a nie mówiłam że tak będzie,dawno miałas dać sobie z nim spokój,a nie teraz wymyślasz". Dla mojej bliskiej kumpeli to się wydaje że jak uzna TO KONIEC to tak będzie... Nie bierze pod uwagę tego iż jestem bardziej emocjonalna i wrażliwa niż ona. Jak powiedziałam o uzależnieniu i toksycznym związku to mnie wyśmiała mówiąc "wymyśliłas sobie"... Więc wolę nikomu nic nie mówić... Bo jeszcze będę na językach...

Moniu pisz więc tutaj...ja też mam dzis gorszy dzień, mam ochote odpowiedźiec na jednego smsa mam wielką ochote ale wiem ze obojętność jest gorsza niz pisanie czegokolwiek...moze kiedyś przyjdzie czas ze bede potrafiła podejsc do tego mniej emocjonalnie...albo w ogole bez emocji...chciałabym przespac ten czas i obudzis sie silna gotowa na konfrontacje, bo tak naprawde uciekłam jak tchórz, ale wolałam to niż usłuszec od niego znów to co usłyszec bym chciała...

1,024 Ostatnio edytowany przez Nania (2011-07-30 17:01:36)

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

no i pojechali!!! Pan sie odstawil , wyperfumowal, probowal z emna flirtowac, caly czas mnie objezdzal wzrokiem od gory do dolu, potem jeszcze powiedzial, ze jedno miejsce w aucie jest wolne kochanie, moglbym nie brac swojej gitary!!! nic sie nie odzywalam, choc cisnely mi sie na usta epitety!!! oczywiscie ma problem, gdyz poraz setny mu sie rozwalilo kolano!!! ja to tylko skwitowalam, ze widocznie sie juz sypie! no nic przezylam, ale latwo nie jest

kurcze szczerze powiem ze nie wyobrazam sobie jak ja bym sie zachowała w takiej sytuacji, czy umiałabym się powstrzymać od złośliwości...
moj mieszka w inny mieście więc nie musze go w ogole oglądać...

1,025

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

moj w innym kraju , ale co zrobic , robie to dla synka, musze sie opancerzyc, zeby jego slowa przestaly mnie ranic... kurde jak go widze to mam taka ochote wtulic sie w niego i wszystlo zapomniec, pieprzony nalog

1,026

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

no i pojechali!!! Pan sie odstawil , wyperfumowal, probowal z emna flirtowac, caly czas mnie objezdzal wzrokiem od gory do dolu, potem jeszcze powiedzial, ze jedno miejsce w aucie jest wolne kochanie, moglbym nie brac swojej gitary!!! nic sie nie odzywalam, choc cisnely mi sie na usta epitety!!!

Przepraszam myway..może nie powinnam..ale...co za narcyzowaty dupek!...Gitare to się powinno z jego tyłka zrobić.
a zapytał chociaż co u Ciebie? tak normalnie po ludzku? czy tylko te szczeniackie tekściki?

1,027

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Naniu wysłałam Ci na priv przepisy:)))))))))))))

1,028

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

nie nie zapytal, dostalam natomiast gutschein do drogerii na urodziny za 30 euro z tekstem  to na krem na zmarszczki, przyda sie!!!

on jest najgorszego sortu,  psychopata o tak ujmujacej aparycji, ze kazda z kobiety ma go za aniola, naprawde kazda, nawet jego pani psycholog zlapala sie na ten jego kit i mizdrzenie i uwaga pokazal mi kiedys smsa od niej!!! Nie moge byc twoja terapeutka, gdyz mysle ze powoli budza sie we mnie uczucia!!! myslalam , ze rzygne!!!
a terapie robil, zeby mi udowodnic, ze on jest normalny;)

1,029

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

moj w innym kraju , ale co zrobic , robie to dla synka, musze sie opancerzyc, zeby jego slowa przestaly mnie ranic... kurde jak go widze to mam taka ochote wtulic sie w niego i wszystlo zapomniec, pieprzony nalog

hahahaha skąd ja to znam wtulić się w niego i zapomnieć no identycznie...az mnie to przeraza...i gdyby tu teraz stanął w moich drzwiach i chciał ze mną pogadac tak szczerze jak nigdy dotąd to kto wie czy bym go nie zaprosiła do środka ... na sczescie to tchórz nie miałby odwagi na takie przedsięwzięcie to by go przerosło i dobrze...

1,030

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Myway, nie wierzę, że dajesz się łapać na tanie chwyty twego ex. Jemu przecież chodzi tylko o to, aby podnieść swoje własne ego. Żeby on choć trochę myślał o Tobie, z tego ile Ty myślisz o nim - to może byłby wart Twoich myśli. Jednak nie jest i nie będzie. Ty posiadasz inteligencję wrodzoną a on tylko nabytą, więc nawet do pięt Ci nie dorasta.

1,031

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Nania napisał/a:
myway napisał/a:

moj w innym kraju , ale co zrobic , robie to dla synka, musze sie opancerzyc, zeby jego slowa przestaly mnie ranic... kurde jak go widze to mam taka ochote wtulic sie w niego i wszystlo zapomniec, pieprzony nalog

hahahaha skąd ja to znam wtulić się w niego i zapomnieć no identycznie...az mnie to przeraza...i gdyby tu teraz stanął w moich drzwiach i chciał ze mną pogadac tak szczerze jak nigdy dotąd to kto wie czy bym go nie zaprosiła do środka ... na sczescie to tchórz nie miałby odwagi na takie przedsięwzięcie to by go przerosło i dobrze...

a ja takie akcje musze nianius znosic za kazdym razem i za kazdym razem slysze gdyby cos tam costam to moglibysmy jeszcze byc razem .... wykancza mnie pieprzony psychol jak moze

1,032

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:

Naniu wysłałam Ci na priv przepisy:)))))))))))))

nie no kobieto!!! Ty jesteś wielka!!! kiedyś ktoś mi powiedział "jesteś doskonała żebyś tylko gotować umiała tak jak Twoja mama..." no teraz może bede umiała hheheheeee bo ja jestem antytalent kulinarny wrrrrr...dzieki Skarbeczku kochany!!!!buziole!!

1,033

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Dziewczyny, też brakuje mi przytulańska, ale wolę wziąć sobie wielkiego misia mojej córki niż miałabym wtulić się do J. mimo, że mieszkamy niestety razem. Można, Kochane pokonać każdy nałóg.

1,034

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

betinko, ja wiem ze to tylko teatr i to tania brazylijska telenowela, to nie on jest problemem tylko moj pieprzony nalog, chec bycia kochana, akceptowana i posiadania normalnej rodziny, za to bym sie oddala jak widac wyzej pieprzonemu psychopacie na experymenty jak komus zniszczyc zycie i psyche

1,035

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
myway napisał/a:

nie nie zapytal, dostalam natomiast gutschein do drogerii na urodziny za 30 euro z tekstem  to na krem na zmarszczki, przyda sie!!!

uuuu..kompleksiki jakieś ukryte ma szanowny pan..a może cos dotarło do mózgownicy, że coś nie teges zrobił ze swoim zyciem. Macie wspolne dziecko ale tak naprawdę zaliczył porażke..Człowiek znający swoją wartość i "zdrowy" psychicznie nie będzie walił takimi tekstami. O kremach na zmarszczki wspominal tez moj mąż jak juz wiedzial ze malzenstwo przejdzie do historii. Dopiekał mi w ten sposób równo...sam mega-zakompleksiony.

myway napisał/a:

on jest najgorszego sortu,  psychopata o tak ujmujacej aparycji, ze kazda z kobiety ma go za aniola, naprawde kazda, nawet jego pani psycholog zlapala sie na ten jego kit i mizdrzenie i uwaga pokazal mi kiedys smsa od niej!!! Nie moge byc twoja terapeutka, gdyz mysle ze powoli budza sie we mnie uczucia!!! myslalam , ze rzygne!!!
a terapie robil, zeby mi udowodnic, ze on jest normalny;)

dokladnie taki był/jest mój ex, za ktorym biegałam 8 m-cy..to jest szok jak on potrafi zakręcic kobietami. Ja już jednak bym się na takie coś nie złapała.

1,036

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Betinka napisał/a:

Dziewczyny, też brakuje mi przytulańska, ale wolę wziąć sobie wielkiego misia mojej córki niż miałabym wtulić się do J. mimo, że mieszkamy niestety razem. Można, Kochane pokonać każdy nałóg.

Betinko..mogę podesłac Ci jednego z moich psow..ona ciagle chce sie przytulac..Ja mam osobiscie dosyć tego futra!!
smile:)

1,037

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Nania napisał/a:
Betinka napisał/a:

Naniu wysłałam Ci na priv przepisy:)))))))))))))

nie no kobieto!!! Ty jesteś wielka!!! kiedyś ktoś mi powiedział "jesteś doskonała żebyś tylko gotować umiała tak jak Twoja mama..." no teraz może bede umiała hheheheeee bo ja jestem antytalent kulinarny wrrrrr...dzieki Skarbeczku kochany!!!!buziole!!

Mam to niejako w genach,brak mi talentów w innych dziedzinach, ale  już się z tym pogodziłam
No, wiesz nie można posiadać wszystkich talentów. W końcu nie ma ludzi idealnych....hahaha
Jeśli będziesz miała gotować dla kogoś takiego, któremu nawet przypalona woda nie będzie przeszkadzać, bo będzie Cię uwielbiał za to, że jesteś i akceptował Cię ze wszystkimi wadami i zaletami, to sama nie będziesz wiedziała kiedy a zaczniesz wspaniale gotować.

1,038

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
katia72 napisał/a:
myway napisał/a:

nie nie zapytal, dostalam natomiast gutschein do drogerii na urodziny za 30 euro z tekstem  to na krem na zmarszczki, przyda sie!!!

uuuu..kompleksiki jakieś ukryte ma szanowny pan..a może cos dotarło do mózgownicy, że coś nie teges zrobił ze swoim zyciem. Macie wspolne dziecko ale tak naprawdę zaliczył porażke..Człowiek znający swoją wartość i "zdrowy" psychicznie nie będzie walił takimi tekstami. O kremach na zmarszczki wspominal tez moj mąż jak juz wiedzial ze malzenstwo przejdzie do historii. Dopiekał mi w ten sposób równo...sam mega-zakompleksiony.

myway napisał/a:

on jest najgorszego sortu,  psychopata o tak ujmujacej aparycji, ze kazda z kobiety ma go za aniola, naprawde kazda, nawet jego pani psycholog zlapala sie na ten jego kit i mizdrzenie i uwaga pokazal mi kiedys smsa od niej!!! Nie moge byc twoja terapeutka, gdyz mysle ze powoli budza sie we mnie uczucia!!! myslalam , ze rzygne!!!
a terapie robil, zeby mi udowodnic, ze on jest normalny;)

dokladnie taki był/jest mój ex, za ktorym biegałam 8 m-cy..to jest szok jak on potrafi zakręcic kobietami. Ja już jednak bym się na takie coś nie złapała.

kurde to jakas dziwna prawidłowość ja też usłyszałam o kremie na zmarszki...wtedy pomyślałam no idiota od nikogo nie usłyszałam ze mam zmarszczki pod oczmi tylko od niego od kogos przy kim powinnam czuć się piękna...ło boże co za zakompleksine kutafony bleeeeeeeeeeee

1,039

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
katia72 napisał/a:
Betinka napisał/a:

Dziewczyny, też brakuje mi przytulańska, ale wolę wziąć sobie wielkiego misia mojej córki niż miałabym wtulić się do J. mimo, że mieszkamy niestety razem. Można, Kochane pokonać każdy nałóg.

Betinko..mogę podesłac Ci jednego z moich psow..ona ciagle chce sie przytulac..Ja mam osobiscie dosyć tego futra!!
smile:)

Lubię zwierzaki, ale ...
Na chwilkę ok, ale ...nie... bardzo dziękuję za propozycję

1,040

Odp: Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II
Nania napisał/a:

kurde to jakas dziwna prawidłowość ja też usłyszałam o kremie na zmarszki...wtedy pomyślałam no idiota od nikogo nie usłyszałam ze mam zmarszczki pod oczmi tylko od niego od kogos przy kim powinnam czuć się piękna...ło boże co za zakompleksine kutafony bleeeeeeeeeeee

hehe...dziewczyny...to wygląda tak, że oni są strasznie schematyczni jednak:)...zaraz opracujemy tu modele ich postępowań i bedziemy czytac w nich jak w otwartej książce:)

Posty [ 976 do 1,040 z 2,850 ]

Strony Poprzednia 1 … 14 15 16 17 18 … 44 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Kochamy za bardzo Grupa wsparcia II

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024