Lady Loka
Bardzo cieszę się, że postanowiłaś sama sprawdzić jak wyglądają tego typu eksperymenty.
Oczywiście Tinder też powinien się wliczać do tego ponieważ również jest aplikacją służącą do umawiania się.
Mój znajomy miał na Tinder ponad setkę par, z których wybrał sobie kilka kobiet po czym zaowocowało mu to fajnymi związkami, ja miałem dosłownie kilka par z czego chyba nawet ani jedna dziewczyna mi nie odpisała na wiadomość.
Były również eksperymenty na Tinder gdzie naprawdę faceci typu model dostawali znacznie mniej dopasowań od zwykłych przeciętnych kobiet.
Zdaję sobie sprawę, że jest masa facetów, którzy ,,wymiękają" podczas realnej propozycji przeniesienia znajomości do rzeczywistości.
Lecz mi chodziło o to, że na samym starcie w takich eksperymentach kobiety dostawały znacznie większe szanse na seks z facetem niż facet z kobietą a to jak się sprawy dalej potoczyły to już inna statystyka.
Jak facet spytał się 200 kobiet i dosłownie 0 zgodziło się na seks to ile seksu uprawiał z nimi? równe zero
Jak laska spytała się 100 facetów gdzie 1/3 zastanawiała się a 1/5 zgadzała się z bomby typu: ,,ok idziemy teraz?" no to wiadomo, że miała znacznie większe prawdopodobieństwo na przygodę niż tamten facet.
Mi chodziło po prostu o statystykę i prawdopodobieństwo, że kobiecie jest znacznie łatwiej na tym rynku matrymonialnym.
rossanka
Niemowy także są w związkach ale takiemu człowiekowi jest x100 trudniej znalezc kobietę niż zwykłemu facetowi.
A mi chodziło co jak ktoś nie ma w ogóle szans na związek (zero) to czy ma iść do agencji czy być wiecznym prawiczkiem? pytam o to któryś raz i nikt nie ma odwagi odpowiedzieć mi na to pytanie.
Lucyfer666
Najlepsze jest to, że ja też słyszałem trochę historii o tym gdzie to klient zakochał się w prostytutce po czym wzięli ślub i założyli rodzinę, dzieci itp
Tak więc może nie jest jednak to takie złe i trzeba pochodzić, może faktycznie trafi mi się jakaś żona 
Olinka
Psycholog uzdrowi myślenie w naszej głowie ale nie uzdrowi np. naszej atrakcyjności dla innych kobiet bo to co tam sobie psycholog pogada to nie oznacza nagle, że kobiety będą się na ulicy oglądały.
Zresztą niepełnosprawność niepełnosprawności nie równa. Brak ręki czy jakieś inne tego typu sprawy nie są jeszcze tragiczne. Ktoś bez kończyny czy na wózku może jak najbardziej założyć rodzinę, mieć żonę i dzieci itp.
Co jak ktoś ma naprawdę poważną niepełnosprawność typu mocne upośledzenie umysłowe albo jest jakoś nietypowo sparaliżowany gdzie nie może normalnie funkcjonować albo jest tak chory ma jakąś schizofrenię gdzie po prostu nie jest w stanie mieć dziewczyny i stworzyć związku? może Ty mi odpowiesz czy taka osoba powinna pójść do agencji by się przekonać jak wygląda ten cały seks czy może ma być prawiczkiem do końca swoich dni?
Bo to co Wy przedstawiacie to są w miarę akceptowalne niepełnosprawności (np. brak ręki, niemowa itp.) lecz ja mówię o konkretnych przypadkach.
Gary
Czasami też mi się wydaje, że seks płatny może być jedną z najlepszych opcji.
Mam tutaj na myśli panów, którzy nie są zbytnio urodziwi a nie piszę o modelach, którzy to są sami podrywani przez kobiety wszędzie gdzie się da.
Jak mamy takiego modela, przystojniaka to on nawet nie musi się zbytnio starać, zawsze jakaś koleżanka zacznie się do niego ładniej uśmiechać a on tylko sobie wybiera, która bardziej mu podpasuje.
Mam na myśli tutaj takich brzydkich nieatrakcyjnych mężczyzn, która to żadna nie chce (dużo jest takich) po co taki facet ma latać latami za jedną kobietą, która tylko robi mu złudne nadzieje a trzyma go przy sobie w razie jakby już nikogo innego nie było.
Czy taki facet ma latać przez 10 lat za kobietami, starać się tylko po to aby na samym końcu ponieść sromotną porażkę i pisać w internecie, że ma 40 lat i nigdy nie miał kobiety? czy nie lepiej aby od razu szedł do prostytutki zapłacił, miał święty spokój i czas, który przeznaczałby na randkowanie i latanie za kobietami skierował na coś bardziej kreatywnego i rozwojowego?
X77
Bardzo mocny post, ja od siebie tylko dodam jedno.
Zauważyliście kto najbardziej nienawidzi 40 letnich facetów-prawiczków chcących mieć swój pierwszy raz prostytutką?
- Przeważnie są to kobiety w związkach albo kobiety, które już trochę tych związków w swoim życiu doświadczyły, dziewczyny mające swoje drugie połówki, facetów. Kobiety w szczęśliwych związkach małżeńskich posiadających dzieci - ciekawe, no nie? 
Dzieje się to tak dlatego, że kobieta (np. 30 letnia) spełniona społecznie (doświadczenia z chłopakami, stały związek, większość fantazji seksualnych zrealizowana, mężatka, dzieci itp.) nigdy, ale to nigdy w życiu nie zrozumie co czuje facet np. 40 letni, który jest prawiczkiem i do tego nawet nigdy nie złapał kobiety za rękę, nigdy się z nią nie całował, nawet nigdy nie miał koleżanki, nigdy się nie tulił itp.
Taka kobieta po prostu nie jest w stanie zrozumieć co czuje taki gościu dlatego piana ich bierze jak w ogóle myśli o tym żeby pójść do agencji.
Zobaczcie jest taka 40 letnia mężatka z 2 dzieci, gdzie jest życiowo spełniona i ona nie rozumie tego jakim cudem np. wieczny prawiczek chce iść do prostytutki, no bo jakim cudem może tak w ogóle myśleć 
Co do tych badań to też się zgadzam. Gdybym ja miał np. spłodzić potomka to kategorycznie kazałbym swojej kobiecie zrobić wszelkie badania na choroby weneryczne (również sam bym zrobił) bo w dzisiejszych czasach nie jedna prostytutka może być czystsza od nie jednej dziewczyny.
Kiedyś poznałem dziewczynę co jak mi opowiadała o swojej przeszłości seksualnej to bałem się z nią tulić na pożegnanie bo myślałem, że złapię jakiegoś syfa albo nie wiadomo co.
nudny.trudny
Powtarzałem to do bólu i jeszcze raz powtórzę 
Prawiczkiem u prostytutki nie ma niczego zmieniać, tu nie chodzi o to żeby prostytutka nagle wyleczyła jego problemy.
Miałem na myśli tylko i wyłącznie to aby taki mężczyzna dowiedział się jak ten cały seks wygląda. Chodziło mi tylko o świadomość. Jak jest 40 letni prawiczek to czy ma pójść do prostytutki aby dowiedzieć się jak ten cały seks wygląda czy może ma umrzeć jako prawiczek?