Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 90 91 92 93 94 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5,916 do 5,980 z 7,263 ]

5,916

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
jjbp napisał/a:

A to Ci mężczyźni je mają te prostytutki? Bo myślałam że tylko korzystają smile cienkie porównanie szczerze powiem.


Oczywiście że mają prostytutki, tak jak ty masz samochód, tylko tyle że ty masz samochód na stałe, a prostytutkę to tylko na 1 godzinę, ewentualnie na całą noc.


jjbp napisał/a:

Ja myślę że to jak najbardziej analogiczne, jeśli ktoś może "pozwolić sobie" na cytuję "gorszy sort człowieka" to chyba na logikę nie świadczy to o tym, że sam jest z wysokiej półki prawda? smile


Z tego co tutaj opisujesz, to ludzie z lepszego sortu funkcjonują jedynie w obrębie ludzi lepszego sortu, więc jak milioner czyli lepszy sort, pomaga charytatywnie bezdomnym, to ci bezdomni również muszą być milionerami lepszego sortu, bo niby jak inaczej?



moonlight88 napisał/a:

Ale co Ci da taki seks?


A co daje oglądanie w telewizji filmów? seriali?

moonlight88 napisał/a:

Poza tym nie można czegoś ukrywać przed drugą osobą, jeśli chce się zbudować wartościowy związek. Prędzej czy później ukrywane fakty wyjdą na jaw.


Ja od 7 lat chodze do agencji, a i tak sporo ludzi naśmiewa się ze mnie że jestem jeszcze prawiczkiem.
Więc widzisz że nie wszystko wychodzi na jaw.



moonlight88 napisał/a:

No ja do rozwodników nic nie mam. A Ty do panien z dzieckiem, która przyjaźni się z byłym big_smile? To już ciężej zaakceptować nie?


Taka sytuacja jest nie do zaakceptowania, bo jeśli jest przyjaźń między twoją żoną a jej wcześniejszym partnerem, to albo zaczną romansować, albo żona odejdzie z powrotem do byłego partnera.

A nawet jakbym miał szukać sobie jakiejś dziewczyny, to na pewno nie z dziećmi, bo z jakiej przyczyny mam wychowywać i utrzymywać cudze dzieci? gdzie w tym sens?

No, widzisz a ja przyjaźnię się ze swoim byłym i wiem, że nie wrócimy do siebie. Mamy razem dziecko, więc fajnie, że mamy dobry kontakt. Poza tym przyjaźniliśmy się sporo lat przed byciem razem.

Co do utrzymywania cudzych dzieci, to nie zawsze tak to musi wyglądać. Z resztą nie po to jestem z moim obecnym facetem. To, że coś jej kupi na urodziny albo po prostu, bo chce ciężko nazwać utrzymywaniem. A robi to, bo chce a nie, że ktoś mu karze. Cieszę się, że nie wszyscy mają takie egoistyczne podejście do sprawy, ale masz do tego prawo. Twoja sprawa.

Zobacz podobne tematy :

5,917 Ostatnio edytowany przez kwiatyŁąki (2018-11-05 09:08:22)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasku, naprawdę podoba ci się to że kobieta uprawia seks daje się dotykać różnym facetom,  w ciągu dnia ma 3-10 róznych facetów.
Prostytuki muszą być dobrymi aktorkami, inaczej nie wyjdą na swoim.Są to osoby bardzooo materialistyczne.
Zrozum to że ty ją nie podniecasz, chodz może tak grać, a  to wręcz wskazane dla dobra biznesu, żeby dała ci odczuć że ty ja pociągasz podniecasz.

Nie wolisz kobiety którą ty pociągasz, a nie tylko twoja kasa, i nie ma cię gdzieś? interesujesz ją, zależy jej na tobie?martwi się o ciebie?
Nie lubisz seksu naturalnego, nie takiego jak na produkcji gdzieidzie następny i następny...

5,918

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kwiatyŁąki napisał/a:

Nie wolisz kobiety którą ty pociągasz, a nie tylko twoja kasa, i nie ma cię gdzieś? interesujesz ją, zależy jej na tobie?martwi się o ciebie?
Nie lubisz seksu naturalnego, nie takiego jak na produkcji gdzieidzie następny i następny...

Brzydasek wybrał świadomie droge na "łatwiznę"
Z drugiej strony nie musi spotykać się z roczarowaniem, czy to czyją osobowością czy urodą, czy problemami wynikającymi z takimi znajomościami.

Ja to lubię porównywać do restauracji - skoro nie  możesz mieć w domu to czego chcesz skonsumować to idziesz do baru/restauracji w zależności od zasobności portfela. Tak długo jak jest syty...

5,919

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tak dla porządku:

Jak się ma:

kwiatyŁąki napisał/a:

Nie wolisz kobiety którą ty pociągasz, a nie tylko twoja kasa, i nie ma cię gdzieś? interesujesz ją, zależy jej na tobie?martwi się o ciebie?

do:

kwiatyŁąki napisał/a:

Prostytutki są potrzebne, szczególnie biednym mężczyznom którzy nie potrafią sobie kobiety znalezć, bądz niezbyt go chcą, .

Gość "X" może sobie "chcieć" żeby jakaś się "o niego martwiła". Czyżbyś się sama zaorała?
Bo raczej nie uwzględniamy zaburzonych/dda/ddd/innych z problemami, bo takie "chętne" to by się może i znalazły...

5,920 Ostatnio edytowany przez kwiatyŁąki (2018-11-05 16:19:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Znerx napisał/a:

Tak dla porządku:

Jak się ma:

kwiatyŁąki napisał/a:

Nie wolisz kobiety którą ty pociągasz, a nie tylko twoja kasa, i nie ma cię gdzieś? interesujesz ją, zależy jej na tobie?martwi się o ciebie?

do:

kwiatyŁąki napisał/a:

Prostytutki są potrzebne, szczególnie biednym mężczyznom którzy nie potrafią sobie kobiety znalezć, bądz niezbyt go chcą, .

Gość "X" może sobie "chcieć" żeby jakaś się "o niego martwiła". Czyżbyś się sama zaorała?
Bo raczej nie uwzględniamy zaburzonych/dda/ddd/innych z problemami, bo takie "chętne" to by się może i znalazły...

Ale mu sie nawet nie chce próbować zbudować normalną relacje, poszukać zainwestować w normalną kobietę,
No bo po co mu jak są prostytutki, takie jego myślenie.Słabe to bez ambicji.Zachowuję się jak taki przegryw któremu tylko prostytuki zostały/tylko one go chcą, a raczej jego kase, a nie jego...Ale on woli nadal się oszukiwać.

A niech frajerka prostytuki wydoją z kasy!Jak taki głupi.

O miłość uczucia związek  trzeba dbać, o dzieci również, jak sie nie dba to miłóść uczucie zwiednie jak niepodlewany kwiatek...

5,921

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:
kwiatyŁąki napisał/a:

Nie wolisz kobiety którą ty pociągasz, a nie tylko twoja kasa, i nie ma cię gdzieś? interesujesz ją, zależy jej na tobie?martwi się o ciebie?
Nie lubisz seksu naturalnego, nie takiego jak na produkcji gdzieidzie następny i następny...

Brzydasek wybrał świadomie droge na "łatwiznę"
Z drugiej strony nie musi spotykać się z roczarowaniem, czy to czyją osobowością czy urodą, czy problemami wynikającymi z takimi znajomościami.

Ja to lubię porównywać do restauracji - skoro nie  możesz mieć w domu to czego chcesz skonsumować to idziesz do baru/restauracji w zależności od zasobności portfela. Tak długo jak jest syty...

Jak można porównywać człowieka/kobietę do auta, restauracji...

5,922 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2018-11-05 16:18:53)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kwiatyŁąki napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
kwiatyŁąki napisał/a:

Nie wolisz kobiety którą ty pociągasz, a nie tylko twoja kasa, i nie ma cię gdzieś? interesujesz ją, zależy jej na tobie?martwi się o ciebie?
Nie lubisz seksu naturalnego, nie takiego jak na produkcji gdzieidzie następny i następny...

Brzydasek wybrał świadomie droge na "łatwiznę"
Z drugiej strony nie musi spotykać się z roczarowaniem, czy to czyją osobowością czy urodą, czy problemami wynikającymi z takimi znajomościami.

Ja to lubię porównywać do restauracji - skoro nie  możesz mieć w domu to czego chcesz skonsumować to idziesz do baru/restauracji w zależności od zasobności portfela. Tak długo jak jest syty...

Jak można porównywać człowieka/kobietę do auta, restauracji...


Nie osobę tylko usługę.

5,923

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:
kwiatyŁąki napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Brzydasek wybrał świadomie droge na "łatwiznę"
Z drugiej strony nie musi spotykać się z roczarowaniem, czy to czyją osobowością czy urodą, czy problemami wynikającymi z takimi znajomościami.

Ja to lubię porównywać do restauracji - skoro nie  możesz mieć w domu to czego chcesz skonsumować to idziesz do baru/restauracji w zależności od zasobności portfela. Tak długo jak jest syty...

Jak można porównywać człowieka/kobietę do auta, restauracji...


Nie osobę tylko usługę.

Prostytutka to człowiek, nie rzecz...

5,924

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kwiatyŁąki napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:
kwiatyŁąki napisał/a:

Jak można porównywać człowieka/kobietę do auta, restauracji...


Nie osobę tylko usługę.

Prostytutka to człowiek, nie rzecz...

Ale pełni usługę, którą można porównać do każdej innej usługi.
Nie porównałem prostututki od rzeczy, co pójsćie do niej w celu zaspokojenia popędu, tak samo jak wyjście do restauracji w celu zaspokojenia głodu

5,925

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kwiatyŁąki napisał/a:

zainwestować w normalną kobietę

Coś jak w Amber Gold? lol

5,926

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wypowiem się i ja w tym temacie,

Przedewszystkim dlaczego mężczyzni chodzą do Prostytutek, Agencji ?

proste bo prawdopodobnie ich kobiety (dziewczyny / żony) nie spełniają ich fantazji erotycznych i są PRUDERYJNE w łóżku

(oczywiście nie u wszystkich par tak jest, ale Polacy są Pruderyjni i nie potrafią mówić o seksie - aczkolwiek znaczna część społeczeństwa, w porównaniu z krajami Zachodniej Europy-przyczyna wpływ Kościoła, brak edukacji seksualnej w szkołach, pruderia i konserwatyzm obyczajowy)

przyczyn jest wiele, osobiście NIE POTĘPIAM Mężczyzn i kobiet co korzystają z usług seksualnych, jak łatwo nam potępiać takie osoby a co my wiemy o tych ludziach i ich problemach ....nic,

jeżeli ktoś jest samotny i z pewnych przyczyn jest mu ciężko znalezć partnera życiowego - to co do końca życia ma sam się masturbować, onanizować, nie - po prostu idzie do Agencji lub do osoby świadczącej takie usługi .

Oczywiście jeżeli ktoś żyje w ''zwiazku zamkniętym - małżeństwo - tradycyjne '' i na boku ZDRADZA swoją kobietę to jest to jak dla mnie NIE w PORZĄDKU i jest to zwykłe draństwo, powinno się rozmawiać ze swoim partnerem o problemach w tym seksualnych, a jeżeli faktycznie uważacie że NIE PASUJECIE DO SIEBIE pod wzgledem psychicznym i seksualnym to niestety trzeba się ROZEJŚĆ, a nie się ZDRADZAĆ poza plecami bo dla mnie to niepoważne jest że dorośli ludzie takie ''cyrki'' odprawiają, a cierpią na tym np - dzieci .

Ale jeżeli są ludzie samotni - w tym samotni faceci co nie mają szcześcia do poznania kobiety - przyczyn jest wiele, to uważam nawet za PRZEJAW ZDROWIA że pójdzie i rozładuje to napięcie seksualne z kobietą do towarzystwa, bo wiadomo że z braku seksu - człowiekowi odbija, robi sie zgryzliwy, popada w depresje, jest agresywny itp, etc .

Dlatego skończmy z tą Dulszczyzna i Pruderią Obyczajową rodem z epoki Wiktoriańskiej i nie potępiajmy mężczyzn i kobiet korzystających z usług seksualnych .

  Sam czasem chodzę na Masaże Erotyczne - TANTRA SEKSUALNA, MASAŻ TAO TAO, Masaż Lingamu-Penisa - Seks inspirowany praktykami KAMASUTRY i nie widzę w tym nic złego, jestem samotny, nikogo nie zdradzam, a lubię Erotykę i Seks na poziomie i wcale też nie znaczy że nie szanuję tej kobiety do towarzystwa, ja kupuję u tej kobiety usługę - masaż np erotyczny, ale nie kupuje tej kobiety i nie podchodzę do tej kobiety przedmiotowo, nie jest ona dla mnie ''ku....wą'' ani dziwką .

Mam szacunek do niej jako do człowieka, traktuję ją jak Japończycy traktują GEJSZE i Luksusowe CALL-GIRLS .

  Wogóle jak sympatyk Religii BUDDYJSKIEJ moja religia naucza żebym SZANOWAŁ WSZYSTKIE CZUJĄCE ISTOTY w tym KURTYZANY - PROSTYTUTKI też bo tą są ludzie, a że czasem ten zawód - zajęcie jest niewdzięczne to już inna historia .

pozdr

5,927

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Alex400 napisał/a:

Przedewszystkim dlaczego mężczyzni chodzą do Prostytutek, Agencji ?
proste bo prawdopodobnie ich kobiety (dziewczyny / żony) nie spełniają ich fantazji erotycznych i są PRUDERYJNE w łóżku

Nie zgadzam się z tym twierdzeniem, ale kto chce niech wierzy w takie bezpieczne mity.
Ja chodzę na płatny seks dla kobiety i seksu. Nie mam innej filozofii.



Oczywiście jeżeli ktoś żyje w ''zwiazku zamkniętym - małżeństwo - tradycyjne '' i na boku ZDRADZA swoją kobietę to jest to jak dla mnie NIE w PORZĄDKU i jest to zwykłe draństwo,

Jestem "zwykłym draniem" w takim razie. smile smile



powinno się rozmawiać ze swoim partnerem o problemach w tym seksualnych, a jeżeli faktycznie uważacie że NIE PASUJECIE DO SIEBIE pod wzgledem psychicznym i seksualnym to niestety trzeba się ROZEJŚĆ, a nie się ZDRADZAĆ

Brzmi jak wypowiedź małego chłopca:     "Na wojnie żołnierze powinni strzelać aby pokonać wroga, a jak widzą, że nie pokonają, to powinni się wycofać.".
A rzeczywistość nie jest taka prosta.

Załóż rodzinę, żyj razem wiele lat. Zobacz jak jest.



Sam czasem chodzę na Masaże Erotyczne -... i nie widzę w tym nic złego,....  ja kupuję u tej kobiety usługę - masaż np erotyczny, ale nie kupuje tej kobiety i nie podchodzę do tej kobiety przedmiotowo, nie jest ona dla mnie ''ku....wą'' ani dziwką .

Bardzo dobrze. Dlaczego się tak ograniczasz? Nie chcesz z nią seksu?



Mam szacunek do niej jako do człowieka, traktuję ją jak Japończycy traktują GEJSZE i Luksusowe CALL-GIRLS .

Hoho! Bardzo ładnie. A nieluksusowe? Takie zwykłe?



Wogóle jak sympatyk Religii BUDDYJSKIEJ moja religia naucza żebym SZANOWAŁ WSZYSTKIE CZUJĄCE ISTOTY w tym KURTYZANY - PROSTYTUTKI też bo tą są ludzie, a że czasem ten zawód - zajęcie jest niewdzięczne to już inna historia .

Spieszmy się kochać divy... tak szybko odchodzą. smile

5,928 Ostatnio edytowany przez Alex400 (2018-11-08 21:20:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Gary

napisałeś

Jestem "zwykłym draniem" w takim razie.

Tak jeżeli masz żonę a ją zdradzasz to dla mnie jesteś osobą nie w porządku i oszukujesz i krzywdzisz tę kobietę, nie wyobrażam sobie być w związku z kobietą żoną i przychodzić do domu po seksie z Prostytutką jak gbyby nic się nie stało , ale to twoje życie nie moje na szczęście
   

napisałeś

Bardzo dobrze. Dlaczego się tak ograniczasz? Nie chcesz z nią seksu?

Przecież ja napisałem o Tantrze Jodze o ile wogóle masz pojęcie czym to jest Tantra Seksualna, zjednoczenie z Bogiem Siłą Kosmosu poprzez seks

Wszystkie kobiety do towarzystwa szanuję jako ludzi - niezależnie czy jest luksusową czy nie luksusową Gary

  natomiast wiem że część mężczyzn gardzi prostytutkami tymi nie-luksusowymi


  napisałeś

Brzmi jak wypowiedź małego chłopca:     "Na wojnie żołnierze powinni strzelać aby pokonać wroga, a jak widzą, że nie pokonają, to powinni się wycofać.".
A rzeczywistość nie jest taka prosta.

Załóż rodzinę, żyj razem wiele lat. Zobacz jak jest.

porównanie nie adekwatne z tymi żołnierzami, a wymówka że założyłem rodzine, że żyje się wiele lat i takie tam ble ble ble samousprawiedliwianie się, to trzeba było nie zakładać rodzinki i od razu na początku się dopasować seksualnie, sprawdzić czy z tym partnerem będzie mi dobrze, ja nie wyobrażam sobie być z kobietą pruderyjną lub oziębłą seksualnie lub z jakimś blokadami seksualnymi, potem właśnie tak jest ludzie są zauroczeni, potem dzieci i stwierdzają pózniej że do siebie nie pasują i zamiast porozmawiać ze sobą - lepiej pózno niż wcale to skakają na BOKI i się zdradzają, ja nie mam takich problemów - POCO TWORZYĆ SOBIE W ŻYCIU NEGATYWNĄ KARMĘ ŻYCIOWĄ, zresztą ja i tak w tym kraju nie chce zakładać rodziny - mam już te 48 lat przeżyłem trochę też, i świadomie NIE CHCĘ , owszem zwiazek stały z kobietą TAK - ALE WARUNEK - BEZ DZIECI, i żeby nie była ''nawiedzona religijnie - żadna katoliczka, protestantka, muzułmanka nie wchodzi w grę ''

Ale to tak na marginesie .

A tak Gary jestem WOLNY nikogo nie zdradzam, chodzę sobie na masaże erotyczne , nikt przeze mnie nie płaczę, ....ciekawe jaka reakcja by była twojej żony, jeżeli by się dowiedziała że chodzisz na Divy ?

pozdr

PS - w tradycji buddyjskiej jest takie wskazanie

  Ślubuję nie stwarzać świadomie CIERPIENIA czującym istotom

    Dlatego ja Gary postępuje wg tego wskazania, dla mnie ZDRADZANIE PARTNERA POZA JEGO PLECAMI jest stwarzaniem NEGATYWNEJ KARMY I CIERPIENIA na poziomie mentalnym, fizycznym, psychicznym .

   Nie zdradzam dlatego że jakiś tam BÓG się na mnie pogniewa, ale DLATEGO BYM NIE ZDRADZIŁ SWOJEJ KOBIETY BO MAM DLA TEJ ISTOTY SZACUNEK - Respect

   jeżeli ktoś zdradza swoją żonę i chodzi na Divy to jej nie - szanuje i nie kocha kapujesz stary, a mówienie że ja lubię seks i dlatego chodzę na Divy choć mam żonę to dla mnie jest brak - szacunku dla tej kobiety twojej żony, o ile tak jest oczywiście w twoim życiu .

Ja do wszystkiego co robię w życiu staram się tak podchodzić żeby nie RANIĆ drugich osób , i jeżeli już chodzę na Divy lub masaże erotyczne, to przynajmniej robię to jako SINGIEL - jako samotny człowiek i nikogo nie krzywdzę kapujesz , bo kogo ja skrzywdzę skoro żyje SAM, natomiast nie do przyjęcia jest dla mnie sytuacja bycie w związku małżeńskim z kobietą i na boku ją zdradzać , chyba że tworzymy ZWIĄZEK OTWARTY i zgadzamy się na Trójkąty, Czworoąkąty i takie zabawy erotyczne - ale to też musi od tych ludzi musi być wymagana Dojrzałość, Szacunek, ZERO ZAZDROŚCI o partnera, ale jeżeli żyje się w ZWIĄZKU ZAMKNIĘTYM to Zdradzanie jest jak dla mnie nie do przyjecia, owszem ja rozumiem że po 30-tu latach małżeństwa powiedzieć żonie bye bye nie pasujemy do siebie to byłby Dramat i wogóle rozwód, ale z drugiej strony brnąć w zdrady dalej to ślepa uliczka jak dla mnie .

TY MOŻE POTRAFISZ TAK ŻYĆ , jak bym tak nie potrafił, lubię EROTYKĘ, SEKS - ALE MAM PRZY TYM ZASADY ETYCZNE, a nie zachowuje się jak niedojrzały szczeniak, bo mi się chce , bo żonka mi nie daje to od razu lecę na Divy - tj niedojrzałe wg mnie, trzeba usiąść i rozmawiać, lub pójść do seksuologa sam lub z żoną, a jeżeli wszystkie środki zawiodły, to trudno czeka mnie SAMOTNOŚĆ I ROZWÓD, ale może to być też początek czegoś pięknego - Nowego, bo może na drodze swojego życia taki człowiek spotka nową partnerkę życiową o odpowiednim temperamencie seksualnym itp, etc .

Z drugiej strony napisałem że nie dziwie się że mężczyzni chodzą na Divy, lub do Agencji Tow - samotnych mężczyzn rozumiem, lub po rozwodach, lub którzy żyją z oziębłymi pruderyjnymi kobietami bo i takie kobiety też się zdarzają [tak jak i meżczyzni], ale i tak powini prędzej czy pózniej porozmawiać i ...albo w LEWO ALBO w PRAWO .
Jest to skomplikowany temat na pewno, SEKS to POTĘŻNA ENERGIA i można poprzez seks dać dużo Radości i Szczęścia, ale można też i SKRZYWDZIĆ drugiego człowieka .
tyle w temacie, nie wiem czy jesteś żonaty, lub nie, ale jeżeli jesteś a chodzisz Gary na Divy to jednak moim zdaniem z drugiej strony jest to CHORE jak dla mnie .

5,929

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Alex400 napisał/a:

Przecież ja napisałem o Tantrze Jodze o ile wogóle masz pojęcie czym to jest Tantra Seksualna, zjednoczenie z Bogiem Siłą Kosmosu poprzez seks

Nie wiem co to jest. I raczej nigdy nie sprawdzę. To raczej dla zauroczonych w sobie.



Wszystkie kobiety do towarzystwa szanuję jako ludzi - niezależnie czy jest luksusową czy nie luksusową Gary
  natomiast wiem że część mężczyzn gardzi prostytutkami tymi nie-luksusowymi

A czym różni się luksusowa od nieluksusowej?



porównanie nie adekwatne z tymi żołnierzami, a wymówka że założyłem rodzine, że żyje się wiele lat i takie tam ble ble ble samousprawiedliwianie się, to trzeba było nie zakładać rodzinki i od razu na początku się dopasować seksualnie, sprawdzić czy z tym partnerem będzie mi dobrze, ja nie wyobrażam sobie być z kobietą pruderyjną lub oziębłą seksualnie lub z jakimś blokadami seksualnymi, potem właśnie tak jest ludzie są zauroczeni, potem dzieci i stwierdzają pózniej że do siebie nie pasują i zamiast porozmawiać ze sobą - lepiej pózno niż wcale to skakają na BOKI i się zdradzają, ja nie mam takich problemów - POCO TWORZYĆ SOBIE W ŻYCIU NEGATYWNĄ KARMĘ ŻYCIOWĄ, zresztą ja i tak w tym kraju nie chce zakładać rodziny - mam już te 48 lat przeżyłem trochę też, i świadomie NIE CHCĘ , owszem zwiazek stały z kobietą TAK - ALE WARUNEK - BEZ DZIECI, i żeby nie była ''nawiedzona religijnie - żadna katoliczka, protestantka, muzułmanka nie wchodzi w grę ''

Dżizas... Jaki Ty jesteś nieszczęśliwy. Nie ma dla Ciebie ratunku. Jesteś kolejny teoretykiem.




A tak Gary jestem WOLNY nikogo nie zdradzam, chodzę sobie na masaże erotyczne , nikt przeze mnie nie płaczę, ....ciekawe jaka reakcja by była twojej żony, jeżeli by się dowiedziała że chodzisz na Divy ?

A ja nie jestem wolny, zdradzam, nie chodzę masaże tylko na super-hiper-odlotowy-boski-mokry-gładki-seksualny-nerwoaktywny seks, nikt przeze mnie nie płacze, i lepiej nich się żona nie dowiaduje, bo i tak się nie zrozumiemy.

5,930 Ostatnio edytowany przez Alex400 (2018-11-08 21:55:29)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Faktycznie Gary się nie zrozumiemy, nie mam szacunku dla takich zachowań jak zdrady .

Ale to twoje życie nie moje na szczęście i skąd ci przyszło do głowy koleś że ja tylko teoretyzuje, co ty mozesz wiedzieć o moim libidio i jaki mam seks z masażystakmi i Divami do których czasem chodzę  .

Ale podsumowując faktycznie nie zrozumiemy się, żyjemy w innych ''kosmosach'' i mamy odmienne inne wartości życiowe, choć jak ty to dla mnie nie masz żadnych wartości - etyki, bo co to za etyka który zdradza swoją żonę - jak dla mnie bez obrazy bez wartości jest taki człowiek

i swego zdania nie zmienie, przy całym szacunku dla twej osoby .

5,931

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Alex400 napisał/a:

Faktycznie Gary się nie zrozumiemy, nie mam szacunku dla takich zachowań jak zdrady .

Ale to twoje życie nie moje na szczęście i skąd ci przyszło do głowy koleś że ja tylko teoretyzuje, co ty mozesz wiedzieć o moim libidio i jaki mam seks z masażystakmi i Divami do których czasem chodzę  .

Ale podsumowując faktycznie nie zrozumiemy się, żyjemy w innych ''kosmosach'' i mamy odmienne inne wartości życiowe, choć jak ty to dla mnie nie masz żadnych wartości - etyki, bo co to za etyka który zdradza swoją żonę - jak dla mnie bez obrazy bez wartości jest taki człowiek

i swego zdania nie zmienie, przy całym szacunku dla twej osoby .

naucz się cytować, proszę.

5,932 Ostatnio edytowany przez Alex400 (2018-11-08 23:11:33)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Lady Loka

Odpowiedz nie na temat - ja o zdradzie i braku szacunku a ty o jakiś cytatach ...

5,933

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Alex400 napisał/a:

Lady Loka

Odpowiedz nie na temat - ja o zdradzie i braku szacunku a ty o jakiś cytatach ...

O Twoich. Bo nie używasz opcji cytuj. Zacznij. Bo inaczej nie da się czytać.

Zdradzający nie mają jaj. Gdyby mieli, rzuciliby ciepłe gniazdko u żony i poszliby w świat.

Ale to nie znaczy że wolno ich obrażać.

5,934 Ostatnio edytowany przez Alex400 (2018-11-08 23:29:52)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Lady Loka

Ani razu nikogo nie obraziłem, czytaj dokładnie co napisałem o wartościach tradycji buddyjskiej i co buddyzm i ja myślę o zdradzie, nikogo nie wyzwałem, nie rzucam wulgaryzmami, więc uwaga niestety zwrócona nie w moją stronę o obrażaniu .

Mam inne postrzeganie rzeczywistości, więc też spróbuj to zaakceptować, wszystko zależy od Karmy i subtelnych energii, lub napisz co myslisz o takich miejscach jak Agencje Towarzyskie, Kobiety do Towarzystwa, co myślisz o mężczyznach [kobietach bo i takie są] którzy korzystają z takich usług, wtedy konstruktywne podyskutujemy, bo tak jak ty piszesz to nie jest dla mnie BUDUJĄCA dyskusja tylko jakieś pretensje i czepianie się niuansów, napisz konkretną odpowiedz w temacie - rozwiń ją to porozmawiamy i buduj konstruktywnie pełne zdania bo piszesz takimi półsłuwkami ''grypasami'' że trzeba się domyślać co chcesz powiedzieć ...bez obrazy Lady Loka .

5,935

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Alex400 napisał/a:

Ale to twoje życie nie moje na szczęście i skąd ci przyszło do głowy koleś że ja tylko teoretyzuje, co ty mozesz wiedzieć o moim libidio i jaki mam seks z masażystakmi i Divami do których czasem chodzę  .

"koleś" to obraźliwe słowo? I jaka z tego rodzi się karma dla Ciebie?
W karmie jest jedna rzecz piękna -- ona działa niezależnie czy znasz prawo czy nie znasz prawa... Zupełnie jak fizyka. Możesz mieć swoje teorie, a zasady Newtona i tak Cię dotyczą. Możesz im zaprzeczać to też Cię dotyczą.



ty to dla mnie nie masz żadnych wartości - etyki, bo co to za etyka który zdradza swoją żonę - jak dla mnie bez obrazy bez wartości jest taki człowiek

Ooo... i to jest już dobrze powiedziane, bo to są twoje opinie, które masz prawo wyrażać.



i swego zdania nie zmienie, przy całym szacunku dla twej osoby .

No widzisz... a moja krystalicznie czysta karma dopuszcza do mojej głowy tyle światła, że wcale nie namawiam Ciebie na zmianę zdania. Czy to nie piękny komfort?

5,936 Ostatnio edytowany przez Alex400 (2018-11-09 00:47:54)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Gary

koleś - to zdrobnienie od KOLEGO obrazliwe to by było gdbym napisał Ch...u K....wo to jest obrazliwe,

w kulturze np HIP HOP powiedzenie do kogoś ''brachu'' '' ale fajny koleś'' nie jest niczym obrazliwym,

  podobnie jest w subkulturze PUNKS, MODS, BLITZ KIDS ,

   nawet u Religijnych RASTAFARI  zawołanie do kogoś ''koleś '' nie jest niczym obrazliwym to jest po prostu 'SLANG '

   Ale Ok niech tobie będzie jak ciebie obraziłem niechcąco to Sorrki nie takie były moje intencje , to zamiast ''koleś '' niech bedzie KOLEGO i chyba wszystko jest OK, trochę za dużo się poruszałem w subkulturach HIP HOP i PUNKS i tak mi zostało czasem się mi wymknie takie określenie .

To jak ciebie obraziłem bracie to przepraszam za tego ''kolesia ''

   POSITIV VIBRATION Pozytywne Wibracje niech będą między nami jak śpiewał Wielki Niezwyciężony Lew Brat Rasta BOB MARLEY (nie ukrywam mój ulubiony artysta muzyczny)

    pozdr

5,937

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ok! smile Racja.


La, la, la - zaśpiewał w barze ktoś:
To Czarny Ziutek pije gin -
Celiny koleś, twardy gość...
Pije cztery dni, wychylił setną ćwierć,
Powietrze zaraz wyszło z niego - w kliniczną popadł śmierć...
Liczko pobladło mu jak wosk -
Ziutek pozbył się swych od Celiny trosk...

Zapamiętajcie sobie radę,
Którą dziś wam wszystkim dam:
Możecie liczyć na przyjaciół - pomogą wam...
Ziutkowi minął kac - kolesie w kocioł wzięli go:
Szukaj Celiny, lamusie! Gdzie adapter, chata, szkło?
Ziutek nie płakał - twardy jest:
Godzinę ze wściekłości wył jak pies...

5,938

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Hej. Mam pytanie jak odnosicie się do takiej sytuacji: Kilka lat po ślubie i urodzeniu 1/2/3 dzieci Pani stwierdza, że seksu już jej wystarczy do końca życia i przechodzi w tryb celibatu. Pan nie ma nic do powiedzenia. Jak tu odejść od celibatowej zony, jeśli dzieci są, a on jest kochającym tatusiem i pewnie wciąż jest kochającym mężem? Dodam, że obserwuję kilka takich sytuacji wokół siebie dotyczących Pań i Panów, gdzie druga "połówka" po kilku latach traci zainteresowanie seksem.

5,939

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Cytat od prostytutki:     "Niech mężowie nie dręczą swoich żon, bo od zabawy to jesteśmy my ... smile ".

5,940

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kwiatyŁąki napisał/a:

Brzydasku, naprawdę podoba ci się to że kobieta uprawia seks daje się dotykać różnym facetom,  w ciągu dnia ma 3-10 róznych facetów.



Przecież w restauracji ludzie mają w ustach widelec który wcześniej miały w ustach tysiące a może i dziesiątki tysięcy ludzi, i jakoś nikt nie robi problemu.


kwiatyŁąki napisał/a:

Prostytuki muszą być dobrymi aktorkami, inaczej nie wyjdą na swoim.


Zależy która.

Gdybym był stałym klientem jakiejś prostytutki, to może i by zaczęła udawać, chcą w ten sposób zachęcić do tego żebym do niej często zaglądał.

Ale ja dość rzadko tam bywam, więc nie mają potrzeby niczego udawać.


kwiatyŁąki napisał/a:

Zrozum to że ty ją nie podniecasz, chodz może tak grać, a  to wręcz wskazane dla dobra biznesu, żeby dała ci odczuć że ty ja pociągasz podniecasz.


A co to za różnica, czy ją podniecam? czy też nie podniecam?


kwiatyŁąki napisał/a:

Nie wolisz kobiety którą ty pociągasz, a nie tylko twoja kasa, i nie ma cię gdzieś? interesujesz ją, zależy jej na tobie?martwi się o ciebie?
Nie lubisz seksu naturalnego, nie takiego jak na produkcji gdzieidzie następny i następny...


A skąd ja ci wezmę naturalny seks?
No i prostytutkę to sobie wybieram taką która ma 18 do 22 lat, i oczywiście musi być ładna smile a gdzie ja ci znajdę ładną dziewczyne chętną na seks, w tak młodym wieku? jak na co dzień to najmłodsza wolna dziewczyna którą znam ma w okolicy 65 lat.




kwiatyŁąki napisał/a:

A niech frajerka prostytuki wydoją z kasy!Jak taki głupi.


A to jakbym miał dziewczyne, to by mnie to nic nie kosztowało? jakaś rodzina którą bym zakładał, to by się sama utrzymywała, nie musiałbym nic dokładać?



Marata napisał/a:

Hej. Mam pytanie jak odnosicie się do takiej sytuacji: Kilka lat po ślubie i urodzeniu 1/2/3 dzieci Pani stwierdza, że seksu już jej wystarczy do końca życia i przechodzi w tryb celibatu. Pan nie ma nic do powiedzenia. Jak tu odejść od celibatowej zony, jeśli dzieci są, a on jest kochającym tatusiem i pewnie wciąż jest kochającym mężem? Dodam, że obserwuję kilka takich sytuacji wokół siebie dotyczących Pań i Panów, gdzie druga "połówka" po kilku latach traci zainteresowanie seksem.


Jak żona przechodzi na celibat, to mąż musi być wyjątkowo brzydki!!!

5,941

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"Widziały gały, co brały". I na co się decydowały.
O! Czyli celibat u żony to wina męża - bo brzydki. Czyli znowu wychodzi na to, że wina chłopa. big_smile

5,942

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marata napisał/a:

"Widziały gały, co brały". I na co się decydowały.
O! Czyli celibat u żony to wina męża - bo brzydki. Czyli znowu wychodzi na to, że wina chłopa. big_smile


Jeżeli już z tej perspektywy patrzeć, to wina jest bardziej po stronie żony, bo skoro facet aż taki brzydki, to trzeba było się z nim nie żenić.

5,943

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Akurat tak się trafiło, że mąż mojej siostry jechał dzisiaj do szpitala ze swoim ciężko chorym synem, na jakieś tam badania, i akurat ten szpital był bardzo blisko bloku w którym znajduje się agencja towarzyska smile więc  musiałem wykorzystać sytuacje, zresztą i tam było ustalone że się z nimi zabiorę ponieważ miałem jeszcze w banku coś tam pozałatwiać, więc powiedziałem do męża siostry, że ide do banku, a później się zdzwonimy, ale na serio to ja najpierw poszedłem do agencji smile

I skorzystałem z usług tej samej dziewczyny, u której byłem wcześniej, no i przez telefon to mnie nie poznała, ale jak już mnie zobaczyła, to skojarzyła, i to wyszło mi na korzyść, bo zaczęła się zachowywać dużo lepiej niż poprzednim razem, a teraz powiedziała że może ze mną nawet godzinę, i tyle akurat zapłaciłem 150zł za godzinę, no i dodatkowo 20 zł za wibrator, a wszystkie czynności około seksualne trwały dużo dłużej niż zwykle, widać zaczęła się starać, z nadzieją na to że będę zaglądał do niej częściej, również w trakcie tego seksu, trochę jęczała, i było słychać jak do agencji wchodzi kolejny klient, więc pewnie to jęczenie słyszał! to też trochę takie dziwne w sumie, no ale co poradzisz smile

Po stosunku seksualnym jak już się ubierałem, to mówię do niej że już we wtorek 18 grudnia mam spowiedź, i będzie się z czego spowiadać, na to ona się pyta czy mówię księdzu o tych wizytach w agencji, na to ja odpowiadam że mówie, i nawet ksiądz zadaje jedno pytanie, "tirówki czy agencja" na to dostałem odpowiedź że do niej również przychodzi ksiądz, kiedyś na początku to jeszcze w normalnym zwyczajnym ubraniu przychodził, a teraz to nawet się nie przebiera, i przychodzi tutaj w klasycznym ubraniu w jakim księża chodzą, więc widać jaka u tych księży patologia się wyprawia! żeby takie rzeczy robić!!!
No i żeśmy sobie tak gadali między sobą, i to była dość dobra wizyta, nawet w miarę się udała.

5,944

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Akurat tak się trafiło, że mąż mojej siostry jechał dzisiaj do szpitala ze swoim ciężko chorym synem, na jakieś tam badania, i akurat ten szpital był bardzo blisko bloku w którym znajduje się agencja towarzyska smile więc  musiałem wykorzystać sytuacje, zresztą i tam było ustalone że się z nimi zabiorę ponieważ miałem jeszcze w banku coś tam pozałatwiać, więc powiedziałem do męża siostry, że ide do banku, a później się zdzwonimy, ale na serio to ja najpierw poszedłem do agencji smile

Litości! Syn męża Twojej siostry to siostrzeniec, teoretycznie bliska Ci osoba, dziecko jest ciężko chore, a jedyne co przychodzi Ci do głowy, to że przy okazji badań możesz się z nimi zabrać i sobie ulżyć. Albo nie masz w sobie za grosz empatii, albo nieźle z nami pogrywasz.

5,945

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:

Litości! Syn męża Twojej siostry to siostrzeniec, teoretycznie bliska Ci osoba, dziecko jest ciężko chore, a jedyne co przychodzi Ci do głowy, to że przy okazji badań możesz się z nimi zabrać i sobie ulżyć. Albo nie masz w sobie za grosz empatii, albo nieźle z nami pogrywasz.


U nas panują inne zwyczaje niż gdzie indziej, my mamy swoje zasady, i w moim przypadku rodzina to żona i dzieci, skoro jednak jestem kawalerem, to nie mam rodziny, a moja siostra to już są krewni.
Może kogoś szokować to co mówie, ale takie u nas są zwyczaje, więc krewnymi przejmować się nie będę, co najwyżej bym się rodziną przejmował, gdybym ją oczywiście posiadał.
No i brak empatii bardzo sobie cenie, w końcu mój wujek przeznacza 120% swojej emerytury na wsparcie dzieci z południowej Ameryki, które mają utrudniony dostęp do wody pitnej.
I te 120% to dla wujka spory problem, ponieważ zadłużył się i ma ogromne problemy finansowe, więc jak sama widzisz empatia może doprowadzić do ruiny.
No i o jakim przejmowaniu tutaj mówisz? bo jak ktoś się rozchoruje to mam rezygnować z prostytutek?
A ta wizyta naprawdę się udała, widać że jak dziewczyna się spodziewa, że będę dalej korzystał z jej usług, to bardziej się stara, i to trzeba docenić smile

5,946 Ostatnio edytowany przez Klomifen (2019-03-02 23:19:28)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Natrafiłem kiedyś na ten temat, później o nim zapomniałem, później znowu na niego natrafiłem i zacząłem czytać. Otóż przebrnąłem przez całe 157 stron, łatwo nie było, trochę to zajęło, bo tylko w jakiejś dłuższej wolnej chwili sobie przeglądałem posty. Temat nosi tytuł ''cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich'' ale ogólnie sprowadza się po prostu do rozmowy o zjawisku korzystania z usług prostytutek, czy to w agencji czy w prywatnych mieszkaniach, jakkolwiek.
Jako, że sam korzystam z tego typu usług, pomyślałem, że może też się wypowiem, nawet konto założyłem w tym celu.
Z usług prostytutek zacząłem korzystać niedługo po 18tych urodzinach. Oczywiście byłem wtedy prawiczkiem (szczerze mówiąc, to gdyby nie prostytutki byłbym nim do dzisiaj). Nigdy nie miałem powodzenia u dziewczyn, nawet najmniejszego (tu powiem, że moim zdaniem to trochę dziwne, nie miałem wtedy i nie mam również dzisiaj kompleksów na punkcie wyglądu, uważałem, że wyglądam dobrze, podobałem i podobam się sam sobie, dzisiaj wyglądam nawet lepiej). Nie zmieniało to faktu, że potrzeby jednak były mimo to (i oczywiście są nadal), więc postanowiłem, że skoro nie mam seksu tak, to dostanę go w inny sposób. Czytałem o pierwszym razie z prostytutką w internecie, wtedy też właśnie trafiłem na ten temat po raz pierwszy - w różnych miejscach ludzie pisali, że to zły pomysł, nie wiedziałem, co myśleć, ale chęć poznania seksu była znacznie silniejsza, więc poszedłem. Gniotło mnie, że praktycznie wszyscy mogą uprawiać seks, tylko nie ja, no ale głównie chciałem doświadczyć czegoś nowego i zobaczyć, o co tyle zachodu, przecież tyle się o tym mówi. Nie bardzo wiedziałem, czego się spodziewać, nigdy wcześniej nawet nie trzymałem dziewczyny za rękę, ale w momencie, kiedy wybierałem numer divy, wiedziałem już, że idę. Swój pierwszy raz pamiętam doskonale, byłem bardzo zadowolony, a spodziewałem się rozczarowania, że będzie raczej średnio. Wspominam to z pewnym sentymentem, bo na końcu spotkania stało się coś, co później się już nie powtórzyło ani razu, a i prostytutki raczej rzadko to robią z klientami z tego co wiem.
Nie wystąpiło żadne uczucie żenady czy wstydu, jakiekolwiek negatywne, o czym pisali ludzie w necie - poczułem się za to zajebiście po prostu, jakbym właśnie bez mydła wydymał w dupę rzeczywistość, w której nie mogłem mieć seksu, a przecież wyszło na moje. Jakkolwiek dziwnie to nie brzmi, czułem satysfakcję bo tak jakby oszukałem system. Domyślnie w ogóle seks nie był dla mnie, a co dopiero z tak atrakcyjną kobietą - ale ja go sobie jednak wziąłem (kupiłem). Albo inaczej, znalazłem sposób, żeby go uzyskać. Szczerze mówiąc, to do dzisiaj czasami, choć już rzadko, towarzyszy mi to uczucie po udanej wizycie u prostytutki.
Obecnie mam 21 lat, powodzenie zerowe tak jak było, ale jakoś tak odkąd mogę mieć seks kiedy sobie życzę, przestałem to zauważać, przejmować się tym i w ogóle o tym myśleć. Nie korzystam z tych usług jakoś bardzo często, ale w miarę regularnie, z raz w miesiącu przynajmniej.
Wcześniej jeszcze chciałem mieć dziewczynę, albo chociaż spotykać się z jakimiś na randki, na dzień dzisiejszy już nawet nie chcę, wystarczy mi to, że mogę kiedy chcę, jak chcę i wybrać sobie jaką panią chcę. A że bez uczuć? Nigdy ich nie poznałem (w kontekście damsko-męskim oczywiście), więc co to za różnica? Nawet lepiej dla mnie myślę, oszczędziłem sobie chyba sporo nerwów. Poza tym seks to seks. Patrząc na to czysto technicznie, to mało kto będzie miał w seksie takie umiejętności jak osoba, która zajmuje się tym zawodowo, ma z tego chleb - bo musi, inaczej klienci nie przyjdą, albo będzie ich dużo mniej.
A że ja jej nie pociągam? Co z tego, dlaczego to, co ona myśli na mój temat miałoby mieć znaczenie? To usługa jak każda inna, chyba nikt nie zastanawia się, co pomyśli o nim np. fryzjerka czy pani na poczcie. Nie po to się tam idzie.
Nie widzę większej różnicy, czy ona idzie ze mną na seks dlatego, że mam ładne oczy, czy dlatego, że mam ze sobą trzy zielone papierki. Finalnie i tak i tak sprowadza się to do jednego - włożenia jednego kawałka mięsa w drugi, co daje chwilę przyjemności. To wszystko. Nie uważam też, żebym miał się pozbawiać seksu, odmawiać go sobie, tylko dlatego, że dla kobiet najwidoczniej nie jestem atrakcyjny. Gdyby na tego posta natrafił kiedyś jakiś prawiczek, który zastanawiałby się, czy iść do prostytutki - odpowiem zdecydowanie, nawet się nie zastanawiać.

5,947

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To dopiero wariacik,żeby 157 stron czytać i napisać swoje przeżycia. Treści żadnej i wątpliwe,że kogokolwiek ciekawi ta historia.

Straciłeś tylko czas kolego,więc nie rób więcej głupot przynajmniej w tym miesiącu.

5,948

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
morena19 napisał/a:

To dopiero wariacik,żeby 157 stron czytać i napisać swoje przeżycia. Treści żadnej i wątpliwe,że kogokolwiek ciekawi ta historia.

Straciłeś tylko czas kolego,więc nie rób więcej głupot przynajmniej w tym miesiącu.

Na pewno lepiej zagospodarował czas, niż ci, którzy przez cały czas służalczo pieskowali kobietom we FriendZone'ach. To jest dopiero głupota!

5,949

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Heh znowu ten stary dobry friendzone smile coraz częściej mam wrażenie że to miejsce stworzone przez mężczyzn dla mężczyzn

5,950

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:
morena19 napisał/a:

To dopiero wariacik,żeby 157 stron czytać i napisać swoje przeżycia. Treści żadnej i wątpliwe,że kogokolwiek ciekawi ta historia.

Straciłeś tylko czas kolego,więc nie rób więcej głupot przynajmniej w tym miesiącu.

Na pewno lepiej zagospodarował czas, niż ci, którzy przez cały czas służalczo pieskowali kobietom we FriendZone'ach. To jest dopiero głupota!

Nie sap tyle,bo się spocisz. A tego byśmy nie chcieli.

5,951 Ostatnio edytowany przez Klaudiusz1 (2019-03-04 23:35:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Cała prawda Klomifen smile


"Na pewno lepiej zagospodarował czas, niż ci, którzy przez cały czas służalczo pieskowali kobietom we FriendZone'ach. To jest dopiero głupota!"

Świetne podsumowanie X77 smile

5,952

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

[treść zdecydowanie poniżej poziomu forum]

5,953

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Rozumiem, że temat i podejście do pewnych zagadnień może budzić kontrowersje, a nawet czyjś sprzeciw, mimo wszystko proszę o zachowanie kultury wypowiedzi i powstrzymanie się od treści jednoznacznie wskazujących na próby obrażania.
Z pozdrowieniami, Olinka

5,954 Ostatnio edytowany przez Olinka (2019-03-06 02:41:41)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

[treść sprzeczna z obowiązującymi na forum zasadami]

5,955

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Klomifen napisał/a:

Patrząc na to czysto technicznie, to mało kto będzie miał w seksie takie umiejętności jak osoba, która zajmuje się tym zawodowo, ma z tego chleb - bo musi, inaczej klienci nie przyjdą, albo będzie ich dużo mniej.



To nie jest takie proste, bo co prawda jeśli jesteś stałym klientem, to zazwyczaj będzie się starać, żebyś był zadowolony, w końcu ma nadzieje że przyjdziesz do niej kolejny raz, ale jeżeli będzie taka sytuacja, że będziesz zaglądał do nie góra raz na pół roku, to możesz być potraktowany dużo gorzej, w końcu nie opłaca się starać, bo i tak nie będzie z ciebie jakiś większych pieniędzy.

I tutaj też musze powiedzieć, że nie zawsze to się sprawdza, bo kiedyś miałem taką sytuacje że jedna z Ukrainek wracała już na stałe z powrotem do domu, a ja specjalnie za często w tej agencji nie bywałem, więc to na pewno był nasz ostatni raz, i powiem że dość dobrze się starała, a przecież to nie było do niczego jej potrzebne, w końcu już więcej się nie spotkamy, więc to trochę dziwne.

5,956

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czas na kolejną wizytę u dziewczyny.
Ktoś mi tutaj mówił że przegrałem, bo lepiej jest być do śmierci prawiczkiem, niż korzystać z prostytutek, więc pora na kolejną porażkę! tym razem ktoś nowy i to z bliższej okolicy, więc nawet lepiej, w końcu mniej jeżdżenia samochodem, to zawsze lepiej, pamiętam jak rozum mi odebrało i jechałem do agencji(bo byłem już umówiony)bez sprawnych hamulców w samochodzie, trochę mnie to przeraża, no ale już o tym mówiłem, więc nie będę się powtarzał, i po wizycie za kilka dni opowiem, co tam się stało, w końcu to jest temat odnośnie agencji towarzyskich.

5,957 Ostatnio edytowany przez Klaudiusz1 (2019-03-17 23:41:21)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek powiedz czy gdybyś słuchał rad dziewczyn z tego forum dalej po dzień dzisieszy był byś prawiczkiem czy może  udało ci się poderwać jakąś dziewczynę w "normalnych okolicznościach"??

5,958

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Klaudiusz1 napisał/a:

Brzydasek powiedz czy gdybyś słuchał rad dziewczyn z tego forum dalej po dzień dzisieszy był byś prawiczkiem czy może  udało ci się poderwać jakąś dziewczynę w "normalnych okolicznościach"??




Po dziś dzień bym był prawiczkiem, i to nie z tej przyczyny, że te rady były złe, bo te dziewczyny dobrze mówiły, tylko że te rady dotyczyły tego żeby coś zrobić, podjąć jakieś działania, a wszystko kosztuje, przy moich zarobkach które wynoszą ułamek minimalnej pensji, ja nie mam możliwości finansowych żeby tutaj cokolwiek zdziałać.
Przecież mogę wyprowadzić się do dużego miasta, bywać na imprezach, zadbać o wygląd, tylko skąd na to brać pieniądze?

5,959

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasku, przecież wizyty u dziewczynek kosztują. I to sporo.

5,960

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marata napisał/a:

Brzydasku, przecież wizyty u dziewczynek kosztują. I to sporo.

Każdy ma swoje priorytety inwestycyjne big_smile

5,961

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marata napisał/a:

Brzydasku, przecież wizyty u dziewczynek kosztują. I to sporo.

Na dłuższą metę jest to inwestycja dużo tańsza niż kobieta na stałe.

5,962

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Mathas napisał/a:
Marata napisał/a:

Brzydasku, przecież wizyty u dziewczynek kosztują. I to sporo.

Na dłuższą metę jest to inwestycja dużo tańsza niż kobieta na stałe.

No jeśli masz na myśli utrzymanke to się zgodzę smile

5,963 Ostatnio edytowany przez Burzowy (2019-03-18 12:45:06)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Raczej bez względu na charakter związku wychodzi taniej mieć Panie typu 100zl za numerek, co nie znaczy, ze lepiej.

5,964

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie zgodzę się że taniej. W związku gdzie oboje partnerów zarabia wcale nie musi być nierówności względem kto na kogo więcej wydaje. U mnie np takiej nierówności nie ma, mogę śmiało powiedzieć że finansowo kosztuje mojego faceta tyle co nic smile

5,965

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Policz sobie wszelkie wyjścia. Knajpa, kino i te sprawy. Raz, ze facet sam rzadko wychodzi, to dwa ze przeważnie on placi za dwie osoby. Samo wspolne mieszkanie pochłania sporą ilość pieniędzy, bo choćby nagle trzeba zacząć poważniej gotować, bo Panie są bardziej wybredne. No i ile papieru toaletowego zuzywacie...:). Tu nie ma tak, ze we dwójkę to taniej, nie dla faceta tongue. A takich malych kosztow jeszcze masa jest. Nie wiem ile takich wizyt bywalcy zaliczają, ale pewnie max 4 w miesiącu. Czyli jakaś 1/3 no moze czasem 1/2 tego co musieliby wydać na związek. Seks moze rzadziej, ale wygląda na to, ze wystarczy.

5,966 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2019-03-18 13:09:09)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja np. sama sobie kupuję papier toaletowy, niepotrzebny mi do tego facet tongue

Ale widocznie w innych środowiskach się obracamy big_smile

5,967

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Burzowy napisał/a:

Nie wiem ile takich wizyt bywalcy zaliczają, ale pewnie max 4 w miesiącu. Czyli jakaś 1/3 no moze czasem 1/2 tego co musieliby wydać na związek. Seks moze rzadziej, ale wygląda na to, ze wystarczy.

Człowieku, 400-600 zł miesięcznie, to tyle ile przeciętny palacz wydaje miesięcznie na swój nałóg. Żaden pieniądz, a cały boży miesiąc cisza, spokój, nikt ci papierów na biurku uparcie nie przesuwa z rogu w róg, nie stęka, że jakiś kwiatek by ci się przydał w mieszkaniu i nie pyta kiedy prałeś firanki...

5,968

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Właśnie muszę wyprać firanki.

5,969

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Snake napisał/a:
Burzowy napisał/a:

Nie wiem ile takich wizyt bywalcy zaliczają, ale pewnie max 4 w miesiącu. Czyli jakaś 1/3 no moze czasem 1/2 tego co musieliby wydać na związek. Seks moze rzadziej, ale wygląda na to, ze wystarczy.

Człowieku, 400-600 zł miesięcznie, to tyle ile przeciętny palacz wydaje miesięcznie na swój nałóg. Żaden pieniądz, a cały boży miesiąc cisza, spokój, nikt ci papierów na biurku uparcie nie przesuwa z rogu w róg, nie stęka, że jakiś kwiatek by ci się przydał w mieszkaniu i nie pyta kiedy prałeś firanki...

Zawsze może poprosić o naliczanie sekundowe...
"Dzień dobry, zajmę pani co najwyżej minutkę"

Swoją drogą od kiedy relacja jest przeliczana na pieniądze?

5,970

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:

Swoją drogą od kiedy relacja jest przeliczana na pieniądze?

Odkąd Burzowy zraził się do kobiet.

5,971 Ostatnio edytowany przez Nie_samica (2019-03-18 14:56:07)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Oo to się może wypowiem, bo mam wiedzę, że tak powiem od środka xD

Po pierwsze blisko połowa klientów jest zajęta, więc chwalić się no kiepski pomysł.
Po drugie to żaden wyczyn zapłacić, wielu z nich samym prostytutką się tłumaczy dlaczego przychodzą.
Ale jednak nie mają aż takiego uczucia jak same prostytutki, często nimi gardzą. Są tacy, którzy specjalnie po to przychodzą, bo nie mają problemów z normalnymi relacjami. Są też uzależni od tego, za każdym razem z inną.

Ale korzystanie paradoksalnie nie wiąże się z takim ostracyzmem jak oferowanie. Co jest nielogiczne. Jej chcą płacić, a on płacić musi, bo żadna za darmo go nie chce. Moim zdaniem to drugie jest dużo bardziej upokarzające.

A co do pytania czy agencje pękają w szwach - tak. Naprawdę jest naprawdę duży popyt nawet wśród kobiet nie szczególnie atrakcyjnych przynajmniej obiektywnie. Ale faceci chcą próbować z różnymi. Kobiety są towarem na rynku po prostu.

Ale jestem zaskoczona niektórymi komentarzami, że kobiety aż tak nie akceptują tego. Ja niby taka mizoandryczka, a nie miałabym z tym jakiegoś problemu jeśli to zamknięty rozdział i się zbadał.

Ale cieszę się, że się wstydzą. Moim zdaniem taki sam wstyd powinien być za oferowanie jak i korzystanie, a może to drugie nawet bardziej z powodu wymienionego wyżej.
To jak z wróżką. Nie śmieją się z nich, że doją frajerów, ale z naiwnej klienteli.

Z ostatnich dyskusji wynika, że jednak mam rację. Ze w relacji z kobietą chodzi tylko o seks xD I fakt mają rację, to się bardziej opłaca smile I przynajmniej płacą i jest jasna sprawa czego od niej chce..

5,972

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
santapietruszka napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Swoją drogą od kiedy relacja jest przeliczana na pieniądze?

Odkąd Burzowy zraził się do kobiet.

No to chyba patologicznym osobnikiem jestem big_smile

5,973

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nie_samica napisał/a:

Z ostatnich dyskusji wynika, że jednak mam rację. Ze w relacji z kobietą chodzi tylko o seks xD I fakt mają rację, to się bardziej opłaca smile I przynajmniej płacą i jest jasna sprawa czego od niej chce..

Może o seksie to ty coś wiesz ale o relacjach, to nie bardzo. Tak faceci często myślą o seksie. Tak lubią się gapić na każdy cycek wokół siebie. Tak, tego się nie zmieni chyba, że zaczniesz już nastolatków traktować prądem na każdą myśl i spojrzenie. Tylko to nie zmiana tylko warunkowanie. W relacji jeśli seks jest to facet specjalnie o nim nie myśli. Nie ma dziś, to będzie jutro, jaka różnica? Frustraci w związkach pojawiają się wtedy, gdy napotykają się na kobiece rozgrywki za pomocą seksu zwane także kupczeniem. To akurat jest z pewnością wielki wynalazek kobiet.

5,974

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Snake napisał/a:

Może o seksie to ty coś wiesz ale o relacjach, to nie bardzo. Tak faceci często myślą o seksie. Tak lubią się gapić na każdy cycek wokół siebie. Tak, tego się nie zmieni chyba, że zaczniesz już nastolatków traktować prądem na każdą myśl i spojrzenie. Tylko to nie zmiana tylko warunkowanie. W relacji jeśli seks jest to facet specjalnie o nim nie myśli. Nie ma dziś, to będzie jutro, jaka różnica? Frustraci w związkach pojawiają się wtedy, gdy napotykają się na kobiece rozgrywki za pomocą seksu zwane także kupczeniem. To akurat jest z pewnością wielki wynalazek kobiet.

Za myślenie nie, prądem też nie. Ale ostentacyjne gapienie się kobietom w biustu to rodzaj molestowania. I tego też się powinno uczyć na zajęciach edukacji seksualnej. Ze dla kobiet to niezręczne i przejaw braku szacunku do nich.

A co do kupczenia...Skoro kobieta wie, że tylko to na niego działa to co ma zrobić? Zresztą na seks z kimś kto nie szanuje Twoich potrzeb i próśb nie ma się ochoty.

Z jednej strony to broń kobiet, z drugiej jakie to upokarząjące, że niby ukochanej osoby nie możesz przekonać prośbą, a musisz dupą...

5,975

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nie_samica napisał/a:

Ze w relacji z kobietą chodzi tylko o seks

Reklamacje proszę składać do Pana Boga/Karola Darwina (zależnie od wyznawanych przekonań).

5,976

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Znerx napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

Ze w relacji z kobietą chodzi tylko o seks

Reklamacje proszę składać do Pana Boga/Karola Darwina (zależnie od wyznawanych przekonań).

Z tego co wiem reklamacja nie obejmuje wymyślnych problemów

5,977

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Znerx napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

Ze w relacji z kobietą chodzi tylko o seks

Reklamacje proszę składać do Pana Boga/Karola Darwina (zależnie od wyznawanych przekonań).

To chociaż, nie mówcie, ze mówię nieprawdę i, że jesteście zdolni do uczuć wyższych. I naprawdę podziwiam kobiety, które wiedząc to wchodzą w związki jak się jesteś alternatywą dla prostytutki.

5,978

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nie_samica napisał/a:

Oo to się może wypowiem, bo mam wiedzę, że tak powiem od środka xD

Po pierwsze blisko połowa klientów jest zajęta, więc chwalić się no kiepski pomysł.
Po drugie to żaden wyczyn zapłacić, wielu z nich samym prostytutką się tłumaczy dlaczego przychodzą.
Ale jednak nie mają aż takiego uczucia jak same prostytutki, często nimi gardzą. Są tacy, którzy specjalnie po to przychodzą, bo nie mają problemów z normalnymi relacjami. Są też uzależni od tego, za każdym razem z inną.

Ale korzystanie paradoksalnie nie wiąże się z takim ostracyzmem jak oferowanie. Co jest nielogiczne. Jej chcą płacić, a on płacić musi, bo żadna za darmo go nie chce. Moim zdaniem to drugie jest dużo bardziej upokarzające.

A co do pytania czy agencje pękają w szwach - tak. Naprawdę jest naprawdę duży popyt nawet wśród kobiet nie szczególnie atrakcyjnych przynajmniej obiektywnie. Ale faceci chcą próbować z różnymi. Kobiety są towarem na rynku po prostu.

Ale jestem zaskoczona niektórymi komentarzami, że kobiety aż tak nie akceptują tego. Ja niby taka mizoandryczka, a nie miałabym z tym jakiegoś problemu jeśli to zamknięty rozdział i się zbadał.

Ale cieszę się, że się wstydzą. Moim zdaniem taki sam wstyd powinien być za oferowanie jak i korzystanie, a może to drugie nawet bardziej z powodu wymienionego wyżej.
To jak z wróżką. Nie śmieją się z nich, że doją frajerów, ale z naiwnej klienteli.

Z ostatnich dyskusji wynika, że jednak mam rację. Ze w relacji z kobietą chodzi tylko o seks xD I fakt mają rację, to się bardziej opłaca smile I przynajmniej płacą i jest jasna sprawa czego od niej chce..

Po pierwsze, od zawsze uważałem i uważam, że nie ma czegoś takiego, jak seks za darmo. Za seks się zawsze, w jakikolwiek sposób trzeba płacić, tylko nie zawsze w takiej formię czy czasie jak u prostytutki.
Na to zawsze trzeba zasłużyć, coś od siebie oferować, spełniać pewne warunki - czyli coś za coś. Np. facet nie zaimponuje kobiecie, to nie ma seksu.


Po drugie, to całkiem logiczne, że facet, który nie ma szans za normalną relację(choćby nawet przygodnią) z kobietą, w końcu tracąc cierpliwość, decyduje się iść do "córy Koryntu".
Co prawda, być może to nie to samo co z ukochaną osobą, ale lepsze to, niż nic.

Poza tym bycie prawiczkiem do końca życia, bądź przeżywanie pierwszych doświadczeń i kontaktów intymnych w wieku np. 45-50+ lat z równlolatką(bądź starszą) chyba nie jest marzeniem żadnego faceta.
Podejrzewam, że w przypadku kobiet jest podobnie, tyle że o tyle macie lepiej, że wy łatwiej znajdziecie kogoś chętnego na seks.

Po trzecie, tak się tutaj powtarza, jakie upokarzające jest bycie u prostytutki, ale prawie nikt nie pisze(zwłaszcza kobiety), że tak naprawdę nie ma nic bardziej upokarzającego dla faceta, co wręcz torpeduje jego godność i pewność siebie, jak tkwienie we FriendZone(nie mylić z przyjaźnią).
Na temat tego co to jest FZ nie będę się już po raz setny rozpisywał, skoro jest w internecie tyle opisów na temat tego zjawiska. Podam tylko jeden z przykładów....

Kobieta podejrzewa, bądź wie, że ów jej "przyjaciel" jest w niej po prostu zakochany po uszy i zrobiłby wszystko, żeby być jej chłopkiem, a mimo to ona zwierza/żali się mu nt. swojego obecnego faceta i jej problemów(bądź "problemów") z nim, nie oszczędzając przy tym szczegółów nt. ich wspólnego pożycia. Często też go wykorzystuje, bo wie, "że na niego zawsze może liczyć".

Dla mnie taka dziewczyna która tak robi jest albo skrajnie głupia, albo skrajnie podła, natomiast facet będący i godzący się na taki układ jest po prostu totalną pi....ą. Chyba żaden facet, który ma choć odrobinę szacunku do siebie, nie pozwoli się tak traktować.
Ale jednak zauroczenie/zakochanie się, to uczucie wręcz silnie toksyczne i uzależniające jak narkomania.

5,979

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:
Nie_samica napisał/a:

Oo to się może wypowiem, bo mam wiedzę, że tak powiem od środka xD

Po pierwsze blisko połowa klientów jest zajęta, więc chwalić się no kiepski pomysł.
Po drugie to żaden wyczyn zapłacić, wielu z nich samym prostytutką się tłumaczy dlaczego przychodzą.
Ale jednak nie mają aż takiego uczucia jak same prostytutki, często nimi gardzą. Są tacy, którzy specjalnie po to przychodzą, bo nie mają problemów z normalnymi relacjami. Są też uzależni od tego, za każdym razem z inną.

Ale korzystanie paradoksalnie nie wiąże się z takim ostracyzmem jak oferowanie. Co jest nielogiczne. Jej chcą płacić, a on płacić musi, bo żadna za darmo go nie chce. Moim zdaniem to drugie jest dużo bardziej upokarzające.

A co do pytania czy agencje pękają w szwach - tak. Naprawdę jest naprawdę duży popyt nawet wśród kobiet nie szczególnie atrakcyjnych przynajmniej obiektywnie. Ale faceci chcą próbować z różnymi. Kobiety są towarem na rynku po prostu.

Ale jestem zaskoczona niektórymi komentarzami, że kobiety aż tak nie akceptują tego. Ja niby taka mizoandryczka, a nie miałabym z tym jakiegoś problemu jeśli to zamknięty rozdział i się zbadał.

Ale cieszę się, że się wstydzą. Moim zdaniem taki sam wstyd powinien być za oferowanie jak i korzystanie, a może to drugie nawet bardziej z powodu wymienionego wyżej.
To jak z wróżką. Nie śmieją się z nich, że doją frajerów, ale z naiwnej klienteli.

Z ostatnich dyskusji wynika, że jednak mam rację. Ze w relacji z kobietą chodzi tylko o seks xD I fakt mają rację, to się bardziej opłaca smile I przynajmniej płacą i jest jasna sprawa czego od niej chce..

Po pierwsze, od zawsze uważałem i uważam, że nie ma czegoś takiego, jak seks za darmo. Za seks się zawsze, w jakikolwiek sposób trzeba płacić, tylko nie zawsze w takiej formię czy czasie jak u prostytutki.
Na to zawsze trzeba zasłużyć, coś od siebie oferować, spełniać pewne warunki - czyli coś za coś. Np. facet nie zaimponuje kobiecie, to nie ma seksu.


Po drugie, to całkiem logiczne, że facet, który nie ma szans za normalną relację(choćby nawet przygodnią) z kobietą, w końcu tracąc cierpliwość, decyduje się iść do "córy Koryntu".
Co prawda, być może to nie to samo co z ukochaną osobą, ale lepsze to, niż nic.

Poza tym bycie prawiczkiem do końca życia, bądź przeżywanie pierwszych doświadczeń i kontaktów intymnych w wieku np. 45-50+ lat z równlolatką(bądź starszą) chyba nie jest marzeniem żadnego faceta.
Podejrzewam, że w przypadku kobiet jest podobnie, tyle że o tyle macie lepiej, że wy łatwiej znajdziecie kogoś chętnego na seks.

Po trzecie, tak się tutaj powtarza, jakie upokarzające jest bycie u prostytutki, ale prawie nikt nie pisze(zwłaszcza kobiety), że tak naprawdę nie ma nic bardziej upokarzającego dla faceta, co wręcz torpeduje jego godność i pewność siebie, jak tkwienie we FriendZone(nie mylić z przyjaźnią).
Na temat tego co to jest FZ nie będę się już po raz setny rozpisywał, skoro jest w internecie tyle opisów na temat tego zjawiska. Podam tylko jeden z przykładów....

Kobieta podejrzewa, bądź wie, że ów jej "przyjaciel" jest w niej po prostu zakochany po uszy i zrobiłby wszystko, żeby być jej chłopkiem, a mimo to ona zwierza/żali się mu nt. swojego obecnego faceta i jej problemów(bądź "problemów") z nim, nie oszczędzając przy tym szczegółów nt. ich wspólnego pożycia. Często też go wykorzystuje, bo wie, "że na niego zawsze może liczyć".

Dla mnie taka dziewczyna która tak robi jest albo skrajnie głupia, albo skrajnie podła, natomiast facet będący i godzący się na taki układ jest po prostu totalną pi....ą. Chyba żaden facet, który ma choć odrobinę szacunku do siebie, nie pozwoli się tak traktować.
Ale jednak zauroczenie/zakochanie się, to uczucie wręcz silnie toksyczne i uzależniające jak narkomania.

Wiesz co sie nazywa pi....ą? Kobiece narządy płciowe, więc teraz po prostu obrażasz kobiety.

Seks powinien być z miłości jako wzmocnienie więzi, a nie kalkulacja, co mam zrobić by seks zdobyć. Wszystko w życiu temu podporządkowujecie? Skąd kobieta ma wiedzieć czy on ją kocha czy związał się dla seksu?
I w ogóle jak można milość związek, uczucia dawane ukochanej osobie traktować jak zapłatę za seks? Naprawdę jak to czytam to mi niedobrze.

Korzystanie z takich usług powinno być związane z ostracyzmem i plamą na męskim honorze. Lepiej nie bzykać w ogóle niż robić to z kimś, z kim wiesz, że przed chwilą robiło innych 5 i że robi to tylko dla seksu. Nie lepiej nad sobą popracować, coś sobą reprezentować by móc zbudować fajny związek i przy okazji mieć seks z kobietą, która Cię pożąda?

5,980

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marata napisał/a:

Brzydasku, przecież wizyty u dziewczynek kosztują. I to sporo.



No tak, zamiast wydać 150zł na prostytutkę, zaszaleje i kupie sobie za tą kase mieszkanie w dużym mieście, będę za te 150zł chodził na imprezy, kupie sobie nowy drogi samochód.



Nie_samica napisał/a:

Ale korzystanie paradoksalnie nie wiąże się z takim ostracyzmem jak oferowanie. Co jest nielogiczne. Jej chcą płacić, a on płacić musi, bo żadna za darmo go nie chce. Moim zdaniem to drugie jest dużo bardziej upokarzające.


To jak czegoś nie potrafię zrobić, i musze za to zapłacić, to jest wtedy upokarzające?
To ja nie wiedziałem, że jak zapłacę za borowanie zęba(bo sam tego nie potrafię)to wtedy takie coś, powoduje że się upokorzyłem.

Posty [ 5,916 do 5,980 z 7,263 ]

Strony Poprzednia 1 90 91 92 93 94 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024