Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 88 89 90 91 92 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5,786 do 5,850 z 7,263 ]

5,786

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie chce mi się czytać całego wątku bo naprodukowanych tych stron, że hohoho. Powiem tylko tyle. Gdybym była facetem, lat dwadzieściapare i czuła bym, że nie mam szans na standardowy związek to poszła bym do prostytutki. A w sumie to zamówiła bym ją sobie do domu żeby było mi bardziej komfortowo. Taką ładna i miłą panią co by mi pokazała co i jak. Nie raz nawet. Prostytutki to też ludzie, pogadać można i poprzytulać pewnie też, a potem barabara. Czego więcej chcieć jeżeli nie ma się szansy na wejście w stały związek? Tak samo mniej więcej jest w przelotnych romansach  czy w FWB tyle tylko, że trzeba zapłacić.

Zobacz podobne tematy :

5,787 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-10-24 23:23:58)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:
nimfa_błotna napisał/a:

Miłość to nie emocja, a uczucie (i nie będę tu tłumaczyć różnicy).

Czytałem gdzieś, że miłość to nie emocje ani uczucia tylko postawa wobec drugiego człowieka.
Osobiście wiem, że zakochanie się miłością nie jest, tylko nieszczęściem.
Pomijając fakt, że emocja od uczucia różnią się tylko i jedynie nazwą.

nimfa_błotna napisał/a:

Nigdzie nie napisałam, że ktoś ma czekać z inicjacją seksualną, niech idzie zainicjować do prostytutki, niech chodzi sobie na divy, why not? Niech się uczy jak najwięcej i jak najszybciej, jeśli nie ma innej możliwości/chce tak. Voila!
Ale jeśli uważasz, że nie warto podrywać dziewczyn i rezygnujesz z tego, to świadomie pozbawiasz się miłości/szansy na miłość.
Przecież można uprawiać seks z prostytutkami i jednocześnie nie zamykać się na "normalne" dziewczyny. Próbować. Ale to wymaga wysiłku i pracy nad sobą, prawda?

Ogromna większość kobiet(nie tylko na tym forum) jasno sugeruje, bądź nawet pisze wprost), że:

- jeśli ktoś nie ma możliwości seksu z "normalną" kobietą, to powinien pozostać już prawiczkiem(nawet do 50-60tki bądź do końca życia) niż iść do prostytutki.

- jeśli ktoś już był u prostytutki(zwłaszcza przeżył z nią inicjację) to może już z góry darować sobie ten "wysiłek i całą pracę nad sobą", chyba że "zamierza budować swój związek na kłamstwie". Że powinien już się zamknąć na inne kobiety i trzymać się od nich z daleka a nie "próbować".

Poczytaj pierwsze kilka-naście stron tego wątku, a zobaczysz jak to wygląda.

nimfa_błotna napisał/a:

Co do żałowania czegoś na łożu śmierci, to nic nie muszę zakładać, ja to wiem. Kilka lat temu przez dłuższą chwilę miałam do czynienia ze śmiercią i umierającymi ludźmi. I właśnie braku/niedostatku miłości ci ludzie najbardziej żałowali umierając.

A pytałaś każdego z nich czy którykolwiek z nich był prawiczkiem/dziewicą?
Widziałaś umierającego prawiczka który mówił to, co opisałaś?
Inna sprawa to to, że najczęściej w parze z miłością idzie właśnie bliskość i seks.

Ale nikt normalny raczej nie będzie żałował nieszczęśliwej miłości.

Od razu widać, że niewielkie masz doświadczenie jeśli chodzi o miłość, bliskość, związki i kobiety. Szczerze współczuję.
I nie obchodzi mnie "większość kobiet", mam swoje zdanie i Ty też miej swoje. Co się tak przejmujesz opiniami innych ludzi?
To Twoje życie. Rób swoje, miej wyj...ane na opinie innych, a poczujesz się dużo szczęśliwszy smile

5,788

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
nimfa_błotna napisał/a:

Co do żałowania czegoś na łożu śmierci, to nic nie muszę zakładać, ja to wiem. Kilka lat temu przez dłuższą chwilę miałam do czynienia ze śmiercią i umierającymi ludźmi. I właśnie braku/niedostatku miłości ci ludzie najbardziej żałowali umierając.

Według tego co tutaj przedstawiasz, to "Facet79" przed swoją śmiercią będzie żałował tego, że nikt go nigdy nie chciał.

5,789

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jeśli mogę wtrącić pytanie, bo bardzo mnie to nurtuje - jak w ogóle rozpoczyna się przystępowanie prostytutki do pracy. Przeważnie nie ma chyba miziania, całowania i z tego, co słyszałam z opowieści wszystko się dzieje raczej mechanicznie i w pośpiechu, więc czy jest jakaś standardowa formuła rozpoczynająca - oral, ręka? Jak to jest?

5,790

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak to naprawdę jest możesz poczytać na Garsonierze. U prostytutek to jest dobre, że zawsze bierze się na początku prysznic. Jest to jednocześnie złe, bo jesteśmy wtedy tacy sterylni. Klient i prostytutka. Dbają o to bardzo, bardzo. Daje się jej pieniądze, ona je bierze. I wtedy mamy dwoje ludzi -- klient, który chce seksu, oraz prostytutka, która chce go zadowolić. Jak się zaczyna? Zależy od dziewczyny... jedna zacznie mizianki, inna będzie całować (raczej nie usta, tylko szyja, klatka piersiowa), albo handjob, guma, seks. Jedne się spieszą, inne nie spieszą. U jednych jest usługa byle do orgazmu klienta, u innych nie ma różnicy w stosunku do wolnego seksu i może sobie wyobrazić, że to to seks z córką sąsiadki z mieszkania w bloku którą się czasem widuje, mamą koleżanki która patrzy z błyskiem w oku, "solara" z dyskoteki, seksowna 30-tka z pracy.

Cały ten seks za pieniądze jest mocno demonizowany przez media. Pieniądze zmieniają tylko to, że ona chce... bardziej lub mniej ale chce. Czasami się trafia na oszustkę, co wzięła kasę i nie chce... ale kto nie próbuje ten błędów nie zalicza.

5,791 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-10-26 23:37:50)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dokładnie. Równie dobrze można pytać o tzw "normalny seks" z własną dziewczyną :

Też dziewczyny chcą przecież by najpierw wziąć prysznic.

Też nie wiadomo na jaki humor danego dnia u własnej dziewczyny się trafi.

Też bywa mechanicznie.

Też można pytać jak zaczyna się taki normalny seks : oral ? ręka ?

No dziewczyny w agencji też mają piersi, też mają ręce, nogi. To pewnie tak samo jak w "normalnym seksie" całuje się te części ciała.  Itd.

Kasa zmienia to, że jest pewność, że jest seks. Nie ma oczywiście uczuć, ale nigdy się nie wie co ktoś ma w głowie, nawet własna dziewczyna. Tak samo może już kochac kogoś innego a z nami już tylko udawać.

Jak ktoś kiedyś powiedział i co moim zdaniem najtrafniej podsumowuje seks w agencji : płaci się tam nie tyle nawet za sam seks co za to, że można bez słowa jak chcę wyjśc i nigdy nie wracać. Bez tłumaczenia. Płaci się więc za pozostanie wolnym bez zobowiązań i bez wyrzutów, że kogoś się wykorzystało.

Czyli najważniejsze różnice są przed (nie trzeba się upraszać o seks) i po (można wyjść bez tłumaczenia się) a nie w samym seksie.

5,792

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
maniola napisał/a:

Jeśli mogę wtrącić pytanie, bo bardzo mnie to nurtuje - jak w ogóle rozpoczyna się przystępowanie prostytutki do pracy. Przeważnie nie ma chyba miziania, całowania i z tego, co słyszałam z opowieści wszystko się dzieje raczej mechanicznie i w pośpiechu, więc czy jest jakaś standardowa formuła rozpoczynająca - oral, ręka? Jak to jest?


Z tym różnie bywa, w końcu każda prostytutka robi to wszystko trochę inaczej, jedna musi sobie wypalić najpierw papierosa, a ja ją wtedy obmacuje smile , a druga od razu mówi żeby się rozbierać.
I też zauważyłem że nie ma możliwości żeby ona się najpierw rozebrała, a ja bym został jeszcze w ubraniu, tutaj chcą żeby się rozbierać w tym samym momencie, i ciekawe dlaczego tak jest?
Bo do tej pory to spotkałem się tylko z jednym przypadkiem, że dziewczyna się rozebrała wcześniej niż ja, więc to też wszystko jest trochę takie ciekawe smile

5,793

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek strasznie przezywasz te spotkania z prostytutkami, jakbys tylko tym zyl smile Moze zajmij sie czyms w zyciu przyszlosciowym?

5,794

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Loto napisał/a:

Brzydasek strasznie przezywasz te spotkania z prostytutkami, jakbys tylko tym zyl smile Moze zajmij sie czyms w zyciu przyszlosciowym?

No bo tylko tym żyje cool no i co mi mówisz że w tej prostytucji nie ma przyszłości, w końcu sam ze sobą seksu nie będę uprawiał, więc te prostytutki są potrzebne, i dzięki nim mam przyszłościową gwarancie na to że ten seks będzie.
W końcu to jedynie kwestia pieniędzy.

5,795 Ostatnio edytowany przez eszylak1 (2018-01-25 14:50:20)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Panowie według mnie to nie ma co w ogóle porównywać zwykłych dziewczyn do prostytutek

Znacie w ogóle jakieś prostytutki z agencji bądź cichodajki, które wcale mniejszych przebiegów od tych z agencji nie mają na tyle , że są powiedzmy waszymi koleżankami, a nie na tyle co je widzicie przez godzinę co jakiś czas?

dajmy przykład prostytutki która ma 35 lat i jest 15 lat w branży , a zwykłej kobiety, która jest wyzwolona seksualnie i tez miała sporo partnerów plus takiej normalnej co miała kilku

-prostytutka 15 lat w branży licząc średnio 3 klientów dziennie i powiedzmy ,że pracuję 20 dni w miesiącu to macie 60 w miesiącu czyli 720 rocznie razy 15 lat to macie 10 800 ( a jeszcze często po dwa spusty każdy) plus do tego dochodzą przypadkowe osoby przez te lata , którym dają za darmo i często też bez gumy, a oralny to większość robi bez gumy każdemu , a i trzeba jeszcze brać pod uwagę, że klienci , którzy przychodzą do danej prostytutki bądź cichodajki chodzą też do innych prostytutek , które mają taki sam przebieg, więc mają ryzyko zarażenia się od kolejnych tysięcy osób chodząc nawet tylko do jednej regularnie i to są i tak wyliczenia zaniżone

- zwykła dziewczyna wyzwolona seksualnie niech ma w miesiącu 2 partnerów to rocznie wychodzi 24 razy 15 lat to wychodzi 360 , a większość ich partnerów seksualnych nie chodzi do prostytutek plus jeszcze przez te 15 lat mają stałe związki czasem paro letnie , gdzie współżyją tylko z jednym partnerem więc wyjdzie dużo mniej niż 360

- normalna dziewczyna wyjdzie kilku bądź kilkunastu w 15 lat i to maksymalnie już licząć

i wy twierdzicie , że ryzyko zarażenia się jest większe od normalnej dziewczyny niż od prostytutki....... no litości ludzie

5,796

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ilość seksu bez gumy przez 15 lat:

-- prostytutka -- zero
-- dziewczyna z disco -- dziesięć

Ilość kontaktu skóra-skóra przez 15 lat:

-- prezydent -- milion
-- zjadacz chleba -- 500

Wniosek? Prezydent powinien mieć wszystkie możliwe choroby skóry.

5,797 Ostatnio edytowany przez eszylak1 (2018-01-25 15:39:49)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

seksu bez gumy zero to chyba nie znasz prostytutek , już pomijając oralny co większość robi każdemu bez gumy to one mają w życiu masę przypadkowych typów co dają im za darmo i często bez gumy,a i nie którym klientom też potrafią jakimś stałym , bądź co jej więcej zapłaci itp to Ci wyjdzie o wiele więcej facetów i i wiele większa liczba stosunków bez gumy

nie które prostytutki po kilka razy w życiu usuwają ciąże

większość chorób skóry nie jest zaraźliwa przez podanie ręki, ale już np przez seks jak najbardziej


Gary wysłałem Ci wiadomość odezwij się jak możesz bo mam sprawę

5,798 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-01-25 18:29:49)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kobiety na ogol nie widza najlepiej mezczyzny ktory korzystal z takich uslug, ale ciekawi mnie czy z drugiej strony tez jest tak samo. Wiem ze przypadki kobiet odwiedzajacych meskie prostytutki bardzo rzadko sie zdarzaja, ale wyobrazcie sobie ze znacie jakas dziewczyne/kobiete ktora interesuje was jako potencjalna partnerka, i tutaj pytanie: czy zraziloby was gdyby przyznala sie ze placila kiedys jakiemus mezczyznie za seks? big_smile
Pytanie zadane z czystej ciekawosci.

5,799

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mi wszystko jedno czy płaciła czy za darmo, ale nie wierzę w równouprawnienie w temacie. Facet idzie spuścić z krzyża. Zazwyczaj nie angażuje się emocjonalnie w takich sytuacjach. Wpływ na psychikę jest inny. W całym swoim życiu trafiłem na jedną kobietę, która korzystała i to było w Internecie, więc zjawisko marginalne.

5,800 Ostatnio edytowany przez Buniaa (2018-01-27 05:42:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No niestety niektorym tylko prostytutki pozostaja, moze i nawet do konca ich dni.Smutne to.

Ale okropne musi byc uczucie jak kobieta/prostytutka uprawia seks, ssa facetowi ktory nie jest w jej typie, a sadze ze 90% klientow
to nie sa ci faceci z marzen.

5,801

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
lilly25 napisał/a:

Kobiety na ogol nie widza najlepiej mezczyzny ktory korzystal z takich uslug, ale ciekawi mnie czy z drugiej strony tez jest tak samo. Wiem ze przypadki kobiet odwiedzajacych meskie prostytutki bardzo rzadko sie zdarzaja, ale wyobrazcie sobie ze znacie jakas dziewczyne/kobiete ktora interesuje was jako potencjalna partnerka, i tutaj pytanie: czy zraziloby was gdyby przyznala sie ze placila kiedys jakiemus mezczyznie za seks? big_smile
Pytanie zadane z czystej ciekawosci.

Nie zraziło.

5,802 Ostatnio edytowany przez wpanek4 (2018-01-29 20:17:48)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

a ja przyznam się korzystam z agencji towarzyskich i nie wstydzę się tego choć powiem że znajomym swoim się nie przyznaję ja chodzę dlatego bo jestem w umiarkowanym stopniu niepełnosprawny mam lekooporną padaczkę z każdą kobietą co się spotykałem jakiś czas po pewnym czasie powiedziałem o mojej chorobie i na tym kończy się nasza znajomość nigdy nie miałem dłuższych relacji z kobietami ze względu na moją chorobę  mimo że to jest padaczka w umiarkowanym stopniu ataków nie ma bo zażywam leki pracuję mam stałą pracę mam 44 lata

jestem mężczyzną i jak każdy facet ma swoje potrzeby w sprawach seksualnych i dlatego za godzinę zapłaciłem i byłem i będę chodził

5,803

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Buniaa napisał/a:

No niestety niektorym tylko prostytutki pozostaja, moze i nawet do konca ich dni.Smutne to.

Do pewnego wieku to jest bardzo wygodne smile

Buniaa napisał/a:

Ale okropne musi byc uczucie jak kobieta/prostytutka uprawia seks, ssa facetowi ktory nie jest w jej typie, a sadze ze 90% klientow
to nie sa ci faceci z marzen.

Jasne, że nie są w jej typie co nie znaczy, że są starzy, grubi, obleśni, śmierdzący i chamscy. Rzeczywistość jest bardzo daleko od stereotypów. One robią to dobrowolnie, dostają za to pieniądze nieosiągalne w innej branży, więc nie ma powodu, żeby się nad tym rozczulać szczególnie, że w tych czasach ludzie nie umierają na ulicach, są zasiłki na dzieci i można żyć. Jak się chce żyć na wysokim poziomie to trzeba ruszyć głową albo d%$^ wink Swoją drogą to co raz więcej cichodajek i rasowe prostytutki muszą ostro walczyć o klienta.

5,804

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Dokładnie. Równie dobrze można pytać o tzw "normalny seks" z własną dziewczyną :

Też dziewczyny chcą przecież by najpierw wziąć prysznic.

Też nie wiadomo na jaki humor danego dnia u własnej dziewczyny się trafi.

Też bywa mechanicznie.

Też można pytać jak zaczyna się taki normalny seks : oral ? ręka ?

No dziewczyny w agencji też mają piersi, też mają ręce, nogi. To pewnie tak samo jak w "normalnym seksie" całuje się te części ciała.  Itd.

Kasa zmienia to, że jest pewność, że jest seks. Nie ma oczywiście uczuć, ale nigdy się nie wie co ktoś ma w głowie, nawet własna dziewczyna. Tak samo może już kochac kogoś innego a z nami już tylko udawać.

Jak ktoś kiedyś powiedział i co moim zdaniem najtrafniej podsumowuje seks w agencji : płaci się tam nie tyle nawet za sam seks co za to, że można bez słowa jak chcę wyjśc i nigdy nie wracać. Bez tłumaczenia. Płaci się więc za pozostanie wolnym bez zobowiązań i bez wyrzutów, że kogoś się wykorzystało.

Czyli najważniejsze różnice są przed (nie trzeba się upraszać o seks) i po (można wyjść bez tłumaczenia się) a nie w samym seksie.

Nigdy nie wymagałam prysznica od partnera przed seksem, nie zawsze humor w ciągu dnia na przełożenie na seks i absolutnie nie wyobrażam sobie seksu bez całowania. Z rozmów z koleżankami wynika podobnie. A jeśli uwodzenie się wzajemnie na seks nazywasz upraszaniem...to nie dziwne,że nie masz dziewczyny. Z takim przedmiotowym podejściem.

5,805

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

i jednak przychodzi się na seks, który jest pewny i opłacony, dochodzi do pewnej transakcji bez właśnie uwodzenia, przytulania, no i pożądania ze strony prosytutki... ona to jednak robi za pieniądze, a nie dla własnej przyjemności. i też trudno mi sobie wyobrazić jakąkolwiek intymną atmosferę i naturalność, dlatego tak zapytałam o to, jak się taka inicjacja zaczyna, bo wyobrażam to sobie trochę jako takie - no dobra, to przystępujemy do pracy, teraz możesz mnie obmacać, ale tu nie dotykaj, tam nie wkładaj itd. a za całusa dopłata

5,806

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
statystyczna_polka napisał/a:

A jeśli uwodzenie się wzajemnie na seks nazywasz upraszaniem...to nie dziwne,że nie masz dziewczyny. Z takim przedmiotowym podejściem.

Zapewniam, że można przedmiotowo postrzegać a nawet traktować kobiety i mieć przy tym ogromne powodzenie. Ilość tematów/wypowiedzi porzuconych/zdradzonych kobiet, zwłaszcza samotnych matek, na samym tylko tym forum mówi sama za siebie.

lilly25 napisał/a:

Kobiety na ogol nie widza najlepiej mezczyzny ktory korzystal z takich uslug,

Najlepsze jest to, że te kobiety same nieraz mają za sobą seksualne przygody, więc nie są lepsze, a już na pewno nie warto pod takie dostosowywać swojego życia.

Z drugiej strony, to te same kobiety nie widzę najlepiej mężczyzny, który ma ponad X lat a jest jeszcze "nietknięty" więc dla takiego faceta zdecydowanie bardziej opłaca się iść do "profesjonalistki" niż przeżyć całą swoją młodość w celibacie.

lilly25 napisał/a:

Wiem ze przypadki kobiet odwiedzajacych meskie prostytutki bardzo rzadko sie zdarzaja, ale wyobrazcie sobie ze znacie jakas dziewczyne/kobiete ktora interesuje was jako potencjalna partnerka, i tutaj pytanie: czy zraziloby was gdyby przyznala sie ze placila kiedys jakiemus mezczyznie za seks?

Raczej już nie. Ale żeby taka była zmuszona pójść do żigolaka, to musiała by naprawdę być odrażająco brzydka i paskudna, ew. poważnie okaleczona w wypadku i ja do tego nic nie mam.
Zresztą, sporo kobiet którym lata już uciekają a jakoś nie wychodzi z facetami to nawet idą gdzieś na imprezę/gdziekolwiek i uprawiają seks z kimś zupełnie nieznajomym, bo jak to jedna gdzieś napisała "szkoda najlepszych lat życia, a młodość ma się tylko jedną".

Poza tym odnoście "płacenia za seks" to powtórzę to, co nie raz powtarzałem: Za seks się zawsze w jakikolwiek sposób płaci. Nie ma, czegoś takiego, jak seks za darmo. Zawsze trzeba spełnić jakiś warunek bądź warunki żeby do niego doszło. I to dotyczy obu płci, chociaż z wyraźnym zaznaczeniem, że kobiety mają tu o wiele łatwiej - bez porównania.

5,807

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
maniola napisał/a:

i jednak przychodzi się na seks, który jest pewny i opłacony, dochodzi do pewnej transakcji bez właśnie uwodzenia, przytulania, no i pożądania ze strony prosytutki... ona to jednak robi za pieniądze, a nie dla własnej przyjemności. i też trudno mi sobie wyobrazić jakąkolwiek intymną atmosferę i naturalność, dlatego tak zapytałam o to, jak się taka inicjacja zaczyna, bo wyobrażam to sobie trochę jako takie - no dobra, to przystępujemy do pracy, teraz możesz mnie obmacać, ale tu nie dotykaj, tam nie wkładaj itd. a za całusa dopłata

a każda kobieta w związku Twoim zdaniem robi to dla własnej przyjemności? : ) Nie, robi to, by:

- manipulować partnerem
- by wymóc pieniądze i zgodę na konkretny zakup
- by się odczepił i przestał nagabywać

itp, itd : ))

5,808

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Z przyjemności też tongue
Powiedziałabym, że w większości dla przyjemności.

5,809

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Unreal napisał/a:

a każda kobieta w związku Twoim zdaniem robi to dla własnej przyjemności? : ) Nie, robi to, by:

- manipulować partnerem
- by wymóc pieniądze i zgodę na konkretny zakup
- by się odczepił i przestał nagabywać

itp, itd : ))

O ja p.... yikes
Jakie trzeba mieć doświadczenia, żeby tak z przekonaniem pisać.
Nie twierdzę, że tak nie bywa.

Z drugiej strony szkoda tych kobiet kupczących seksem, bo nigdy nie spotkały mężczyzny, który potrafiłby rozbudzić je seksualnie.

5,810

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
summerka88 napisał/a:
Unreal napisał/a:

a każda kobieta w związku Twoim zdaniem robi to dla własnej przyjemności? : ) Nie, robi to, by:

- manipulować partnerem
- by wymóc pieniądze i zgodę na konkretny zakup
- by się odczepił i przestał nagabywać

itp, itd : ))

O ja p.... yikes
Jakie trzeba mieć doświadczenia, żeby tak z przekonaniem pisać.
Nie twierdzę, że tak nie bywa.

Z drugiej strony szkoda tych kobiet kupczących seksem, bo nigdy nie spotkały mężczyzny, który potrafiłby rozbudzić je seksualnie.

Aaa, to facetów wina, że ktoś ma deficyty przyzwoitości i moralności?  : D Piękna logika.

5,811 Ostatnio edytowany przez summerka88 (2018-02-02 17:50:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Unreal napisał/a:
summerka88 napisał/a:
Unreal napisał/a:

a każda kobieta w związku Twoim zdaniem robi to dla własnej przyjemności? : ) Nie, robi to, by:

- manipulować partnerem
- by wymóc pieniądze i zgodę na konkretny zakup
- by się odczepił i przestał nagabywać

itp, itd : ))

O ja p.... yikes
Jakie trzeba mieć doświadczenia, żeby tak z przekonaniem pisać.
Nie twierdzę, że tak nie bywa.

Z drugiej strony szkoda tych kobiet kupczących seksem, bo nigdy nie spotkały mężczyzny, który potrafiłby rozbudzić je seksualnie.

Aaa, to facetów wina, że ktoś ma deficyty przyzwoitości i moralności?  : D Piękna logika.


Predzej smutna refleksja.
Jasne, że kupczenie seksem jest kupczeniem seksem. BTW: współczuję tobie doświadczeń.
Zdałam sobie tylko sprawę, że najprawdopodobniej te kobiety nie spotkały na swojej drodze faceta, który umiałby dać im przyjemność. Zamiast tego jest udostępnianie i branie.

5,812

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:

Poza tym odnoście "płacenia za seks" to powtórzę to, co nie raz powtarzałem: Za seks się zawsze w jakikolwiek sposób płaci. Nie ma, czegoś takiego, jak seks za darmo. Zawsze trzeba spełnić jakiś warunek bądź warunki żeby do niego doszło. I to dotyczy obu płci, chociaż z wyraźnym zaznaczeniem, że kobiety mają tu o wiele łatwiej - bez porównania.

Do agencji towarzyskich chodzi wielu mężczyzn w związkach, którzy seks za darmo mają na codzień. Czasem idzie się dla umiejętności, urody albo możliwości spełnienia fantazji np.: trójkąta, Murzynki czy seksu z otyłą. Kiedyś w TV był reportaż gdzie pokazali klienta zakłutego profilaktycznie w kajdanki z obrączką na palcu i to nie jest odosobniony przypadek.

5,813

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
summerka88 napisał/a:

Zdałam sobie tylko sprawę, że najprawdopodobniej te kobiety nie spotkały na swojej drodze faceta, który umiałby dać im przyjemność. Zamiast tego jest udostępnianie i branie.

Skąd masz takie dane? rozmawiałaś z jakąś prostytutką? z jakimś klientem?
Pewnie i sa takie przypadki, nie przeczę, ale większość (nie pisze o zmuszanych) robi to z własnej nieprzymuszonej woli i chęci zysku i w ich odczuciu łatwego zarobku, ktoś lubi pracę w biurze 8 godzin, albo przynajmniej bardzo nie cierpi w takiej pracy, a niektórzy wolą udostępniać swoje ciało napaleńcom. Ich wybór. Zresztą prostytutki, albo cichodajki spotykają się z innymi ludźmi, chodzą na imprezy i wyobraź sobie, że uprawiają też seks nie za kasę, a dla przyjemności z kimś kto im się podoba. Zresztą przy niektórych klientach też dochodzą. Prostytutki nie mają wagin z azbestu i nie sa obrzezane, żeby nic nie czuć wink Zatem przyjemności to one mają, no i też kazda z nich pisze na co się godzi, a jakich usług nie oferuje. Uwierz mi prostytutki to nie niewinne, skrzywdzone przez złych mężczyzn kobiety, które nigdy w życiu nie zaznaly miłości, czy przyjemności wink Po prostu w pewnym momencie swojego życia wybrały tak, a nie inaczej, zazwyczaj z powodów materialnych.

5,814

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Unreal napisał/a:
maniola napisał/a:

i jednak przychodzi się na seks, który jest pewny i opłacony, dochodzi do pewnej transakcji bez właśnie uwodzenia, przytulania, no i pożądania ze strony prosytutki... ona to jednak robi za pieniądze, a nie dla własnej przyjemności. i też trudno mi sobie wyobrazić jakąkolwiek intymną atmosferę i naturalność, dlatego tak zapytałam o to, jak się taka inicjacja zaczyna, bo wyobrażam to sobie trochę jako takie - no dobra, to przystępujemy do pracy, teraz możesz mnie obmacać, ale tu nie dotykaj, tam nie wkładaj itd. a za całusa dopłata

a każda kobieta w związku Twoim zdaniem robi to dla własnej przyjemności? : ) Nie, robi to, by:

- manipulować partnerem
- by wymóc pieniądze i zgodę na konkretny zakup
- by się odczepił i przestał nagabywać

itp, itd : ))

O Chrystusie, są takie kobiety? Przecież teraz więcej kobiet jest nie ezaleznych finansowo i nawet mężczyzna powinien dążyć do tego, przynajmniej ma pewność,że nie jest skarbonką. Z mężem kocham się jak mamy nastrój i ochotę, a wydatki i inne decyzję podejmujemy podczas rozmów.

5,815

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:
lilly25 napisał/a:

Wiem ze przypadki kobiet odwiedzajacych meskie prostytutki bardzo rzadko sie zdarzaja, ale wyobrazcie sobie ze znacie jakas dziewczyne/kobiete ktora interesuje was jako potencjalna partnerka, i tutaj pytanie: czy zraziloby was gdyby przyznala sie ze placila kiedys jakiemus mezczyznie za seks?

Raczej już nie. Ale żeby taka była zmuszona pójść do żigolaka, to musiała by naprawdę być odrażająco brzydka i paskudna, ew. poważnie okaleczona w wypadku i ja do tego nic nie mam.

Niekoniecznie, moglo by byc np. tak ze zrobienie tego z platnym mezczyzna wydalo by sie jakiejs kobiecie bezpieczniejsze, oczywiscie dla jej psychiki a nie ciala. Juz tlumacze o co chodzi: czasami zdarza sie ze facet nie jest zbyt delikatny, potrafi wysmiac reakcje ciala, zachowanie, czy wyglad narzadow plciowych kobiety, a jak sie komus placi to sie zazwyczaj oczekuje ze bedzie umial zachowac sie kulturalnie. Jeszcze inne: moze preferowalaby mezczyzn o jakichs okreslonych cechach, ktore nie sa na tyle powszechne zeby znalezc posiadajacego je ot tak, ale to oczywiscie tylko przyklady.

5,816

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak ktoś wyśmiewa wygląd kobiecych narządów płciowych to jest na poziomie ameby i nigdy nie powinien dojść do etapu posiadania nagiej kobiety w odległości mniejszej niż 5 metrów od siebie.
Zapłata, nie gwarantuje niczego.

5,817

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Nirvanka87 napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Zdałam sobie tylko sprawę, że najprawdopodobniej te kobiety nie spotkały na swojej drodze faceta, który umiałby dać im przyjemność. Zamiast tego jest udostępnianie i branie.

Skąd masz takie dane? rozmawiałaś z jakąś prostytutką? z jakimś klientem?
Pewnie i sa takie przypadki, nie przeczę, ale większość (nie pisze o zmuszanych) robi to z własnej nieprzymuszonej woli i chęci zysku i w ich odczuciu łatwego zarobku, ktoś lubi pracę w biurze 8 godzin, albo przynajmniej bardzo nie cierpi w takiej pracy, a niektórzy wolą udostępniać swoje ciało napaleńcom. Ich wybór. Zresztą prostytutki, albo cichodajki spotykają się z innymi ludźmi, chodzą na imprezy i wyobraź sobie, że uprawiają też seks nie za kasę, a dla przyjemności z kimś kto im się podoba. Zresztą przy niektórych klientach też dochodzą. Prostytutki nie mają wagin z azbestu i nie sa obrzezane, żeby nic nie czuć wink Zatem przyjemności to one mają, no i też kazda z nich pisze na co się godzi, a jakich usług nie oferuje. Uwierz mi prostytutki to nie niewinne, skrzywdzone przez złych mężczyzn kobiety, które nigdy w życiu nie zaznaly miłości, czy przyjemności wink Po prostu w pewnym momencie swojego życia wybrały tak, a nie inaczej, zazwyczaj z powodów materialnych.

to chyba było odnośnie kobiet, które używają seksu, jako karty przetargowej i do manipulacji, nie o prostytutkach smile

5,818 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2018-02-03 22:34:57)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lady Loka napisał/a:

Jak ktoś wyśmiewa wygląd kobiecych narządów płciowych to jest na poziomie ameby i nigdy nie powinien dojść do etapu posiadania nagiej kobiety w odległości mniejszej niż 5 metrów od siebie.
Zapłata, nie gwarantuje niczego.

Zgadzam sie ze to jest niedojrzale zachowanie, ale wiadomo ze sie zdarza.
Zaplata nie gwarantuje kulturalnego traktowania, ale nieco zwieksza jego prawdopodobienstwo bo to troche tak jak z wizyta u lekarza prywatnie.

5,819

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Prostytutka to normalna kobieta, miewa orgazmy. Prawdziwe cytaty dziewczyn:

-- "od niektórych klientów otrzymuję więcej czułości niż od mojego męża".
-- "większość mężczyzn z którymi się spotykam nie podobają mi się wizualnie"
-- "celem są pieniądze, ale poza tym jak kogoś lubię, to mamy normalny seks i też chcę trochę przyjemności dla siebie"

5,820

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
maniola napisał/a:
Nirvanka87 napisał/a:
summerka88 napisał/a:

Zdałam sobie tylko sprawę, że najprawdopodobniej te kobiety nie spotkały na swojej drodze faceta, który umiałby dać im przyjemność. Zamiast tego jest udostępnianie i branie.

Skąd masz takie dane? rozmawiałaś z jakąś prostytutką? z jakimś klientem?
Pewnie i sa takie przypadki, nie przeczę, ale większość (nie pisze o zmuszanych) robi to z własnej nieprzymuszonej woli i chęci zysku i w ich odczuciu łatwego zarobku, ktoś lubi pracę w biurze 8 godzin, albo przynajmniej bardzo nie cierpi w takiej pracy, a niektórzy wolą udostępniać swoje ciało napaleńcom. Ich wybór. Zresztą prostytutki, albo cichodajki spotykają się z innymi ludźmi, chodzą na imprezy i wyobraź sobie, że uprawiają też seks nie za kasę, a dla przyjemności z kimś kto im się podoba. Zresztą przy niektórych klientach też dochodzą. Prostytutki nie mają wagin z azbestu i nie sa obrzezane, żeby nic nie czuć wink Zatem przyjemności to one mają, no i też kazda z nich pisze na co się godzi, a jakich usług nie oferuje. Uwierz mi prostytutki to nie niewinne, skrzywdzone przez złych mężczyzn kobiety, które nigdy w życiu nie zaznaly miłości, czy przyjemności wink Po prostu w pewnym momencie swojego życia wybrały tak, a nie inaczej, zazwyczaj z powodów materialnych.

to chyba było odnośnie kobiet, które używają seksu, jako karty przetargowej i do manipulacji, nie o prostytutkach smile

a to zwracam honor

5,821

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
eszylak1 napisał/a:

seksu bez gumy zero to chyba nie znasz prostytutek , już pomijając oralny co większość robi każdemu bez gumy to one mają w życiu masę przypadkowych typów co dają im za darmo i często bez gumy,a i nie którym klientom też potrafią jakimś stałym , bądź co jej więcej zapłaci itp to Ci wyjdzie o wiele więcej facetów i i wiele większa liczba stosunków bez gumy

Widać że z ciebie znawca prostytutek smile bo ja już o kilku lat z tego korzystam, i jakoś żadna nie miała ochoty na seks bez prezerwatywy.

lilly25 napisał/a:

Kobiety na ogol nie widza najlepiej mezczyzny ktory korzystal z takich uslug, ale ciekawi mnie czy z drugiej strony tez jest tak samo. Wiem ze przypadki kobiet odwiedzajacych meskie prostytutki bardzo rzadko sie zdarzaja, ale wyobrazcie sobie ze znacie jakas dziewczyne/kobiete ktora interesuje was jako potencjalna partnerka, i tutaj pytanie: czy zraziloby was gdyby przyznala sie ze placila kiedys jakiemus mezczyznie za seks? big_smile
Pytanie zadane z czystej ciekawosci.


Mi tam bez różnicy.

Buniaa napisał/a:

No niestety niektorym tylko prostytutki pozostaja, moze i nawet do konca ich dni.Smutne to.

Ale okropne musi byc uczucie jak kobieta/prostytutka uprawia seks, ssa facetowi ktory nie jest w jej typie, a sadze ze 90% klientow
to nie sa ci faceci z marzen.


Czasami tak bywa, i  mamy tutaj sytuacje że facet nikomu się nie podoba, i wtedy idzie do prostytutki.


maniola napisał/a:

no dobra, to przystępujemy do pracy, teraz możesz mnie obmacać, ale tu nie dotykaj, tam nie wkładaj itd. a za całusa dopłata

To by było za dużo gadania smile po kilku wizytach już wiedziałem jakie są procedury, więc nie było sensu żeby mi to kolejny raz tłumaczyć, chociaż oczywiście po seksie przychodzi często czas na różnego rodzaju rozmowy, w których mogę się choćby spytać, czy ona uprawia czasami seks z ochroniarzem który pracuje w tej agencji.

5,822

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
lilly25 napisał/a:

Kobiety na ogol nie widza najlepiej mezczyzny ktory korzystal z takich uslug, ale ciekawi mnie czy z drugiej strony tez jest tak samo. Wiem ze przypadki kobiet odwiedzajacych meskie prostytutki bardzo rzadko sie zdarzaja, ale wyobrazcie sobie ze znacie jakas dziewczyne/kobiete ktora interesuje was jako potencjalna partnerka, i tutaj pytanie: czy zraziloby was gdyby przyznala sie ze placila kiedys jakiemus mezczyznie za seks? big_smile
Pytanie zadane z czystej ciekawosci.

Mi tam bez różnicy.

Mnie też big_smile

5,823

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Sytuacja kropka w kropkę podobna jak przed rokiem, w końcu dobre schematy lubią się powtarzać big_smile
Co prawda jeden z użytkowników tego forum, sam ze sobą ustalił że jestem w gimnazjum, inny mówił żeby być prawiczkiem do 60 roku życia, jeszcze brakowało propozycji kastracji i obrzezania, i wtedy byłby już komplet big_smile

Ale ja zbuntowany gimnazjalista jestem, i jak co roku jade na przegląd mojego z lekka przerdzewiałego matiza, który jak zwykle wymaga przeglądu, który się odbędzie za kilka dni.

No i oczywiście skocze do agencji towarzyskiej cool i umówiłem się już na 10 rano z jedną Ukrainką.
I tutaj pojawia się problem,bo ja się umówiłem z Viktorią, która kiedyś mi się podobała, to była najładniejsza prostytutka w tej agencji, więc chętnie ją odwiedzałem.
Niestety okazało się że wróciła na Ukrainke, i ma jakiegoś męża i dziecko urodziła.

To wszystko się działo kilka lat temu, może już 3 lata albo i więcej, nie mam do tego pamięci big_smile ale pół roku temu pojawiła się jej oferta na Roksie z jej starymi zdjęciami z przed kilku lat, więc wpadłem na pomysł żeby do niej jechać, w końcu była dosyć fajna, więc można coś z nią spróbować.

Dzisiaj do niej zadzwoniłem, i coś mi tutaj nie pasuje, bo z tego co pamiętam, to ona miała jakiś inny głoś, tak jakby to nie była ona!

Bo w tej agencji, jest jeszcze jedna Ukrainka, która mi kompletnie nie pasuje, i w życiu bym ponownie na nią nie chciał trafić, a być może to właśnie ona ukrywa się pod tym ogłoszeniem, więc już sam nie wiem co tutaj zrobić?
Chyba nie będę ryzykował, i skorzystam z oferty jakiejś innej dziewczyny.
Dam znać co z tego wyszło, w końcu to jest cała prawda o wizytach w agencjach towarzyskich cool

5,824

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ty serio matizem jeździsz?

Ło k*rwa hmm

5,825

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Harvey napisał/a:

Ty serio matizem jeździsz?

Ło k*rwa hmm

Życie jest ciężkie!!!
Nie na wszystko starczy kasy, więc musze wybrać, albo drogi samochód albo ładne prostytutki cool

5,826

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Już po wszystkim cool

Ten adres który mi podała ta dziewczyna z roksy, wydał mi się nieco znajomy, i dopiero pod blokiem, jak kolejny raz zadzwoniłem i podała mi numer mieszkania, to zdałem sobie sprawę że już kiedyś tutaj byłem big_smile chyba 3 lata temu czy jakoś tak.
I znowu po schodach 10 pięter w górę big_smile, i znowu złapałem zadyszke.
Ale tym razem było trochę inaczej niż wtedy, bo te 3 lata temu to byłem u takie 20 czy tam 19 letniej dziewczyny, i było całkiem sympatycznie, no a teraz to już jakaś bardziej wiekowa była! może nawet ponad 30 lat miała.
I tam jeszcze w innych pokojach było kilka dziewczyn ze swoimi klientkami, i te drzwi gdzie były szyby, no ale przez te szyby praktycznie nic nie widać więc powinno być w sumie ok, no ale jakoś nie specjalnie.
Bo jak już po prysznicu poszedłem do tego pokoju, i wtedy ja już jestem w trakcie tego seksu, ona zaczęła coś tam jęczeć, a obok widziałem przez te szybe w drzwiach że ktoś tam korytarzem przechodzi! i jakoś nie jest to zbytnio komfortowe, nawet powiedziałbym że jakoś nie specjalnie.

I na samym początku powiedziała że ma czas jedynie na pół godziny za 100zł, więc szału nie było.
A po wszystkim pytam się o to co było napisane w ogłoszeniu na roksie, odnośnie tego że można użyć wibratora.

I ona mówi mi że faktycznie jest taka możliwość, ale tylko w jedną strone, znaczy ona mi nie, tylko ja jej.
Więc w sumie dobrze wiedzieć, jak tam będę następnym razem to można skorzystać, w sumie to jak na to patrzę, to już nie jest jakaś jedna dziewczyna która na roksie się ogłasza, to jest prawdziwa agencja towarzyska, z wieloma dziewczynami big_smile

5,827

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

[
Życie jest ciężkie!!!
Nie na wszystko starczy kasy, więc musze wybrać, albo drogi samochód albo ładne prostytutki cool

Błąd wodzu. lol
ładny wóz = skuteczny podryw. Nawet bez gadki.

Odkładaj na lambo wink

5,828

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:

Nigdy żaden mężczyzna nie przyznał mi się wprost, że był klientem agencji towarzyskiej czy skorzystał z usług prostytutki, a już na pewno nie opowiadał jakie były tego powody. Pozostaje mi więc wyłącznie domyślać się tych przyczyn. Wiele razy jednak słyszałam, że wizyty w agencjach są na porządku dziennym, a same "przybytki rozkoszy" pękają w szwach, mało tego, mężczyźni twierdzą, że koledzy nie robią z tego specjalnej tajemnicy, sami jednak za nic się do tego nie przyznają. Dlaczego? Podobno to nie wstyd i jest to zupełnie naturalna męska potrzeba, więc dlaczego przyznanie się do tego przed kobietą jest wstydem i wywołuje tak silny opór? Osobiście widzę tu sprzeczność i spore zakłamanie. 

Gdzie zatem są ci panowie, którzy tam chadzają i jakie motywy im towarzyszą? Czy rzeczywiście w agencjach aż roi się od klientów, skoro tych klientów nigdzie nie można spotkać i nikt się do tego oficjalnie nie przyznaje? Co ich skłania do tych wizyt? Czy można przyjąć, że jest to seks i tylko seks, łączący się wyłącznie/głównie z zaspokojeniem naturalnych, ludzkich potrzeb? Czy może wpadają tam desperaci, którzy nie potrafią sobą zainteresować żadnej kobiety lub tacy, którym zwyczajnie nie chce się postarać o stałą partnerkę - tak jest przecież szybciej, łatwiej, nie wymaga zaangażowania czasu i uwagi, można zapłacić i po sprawie, bez zobowiązań albo czyichś nadziei. Być może są to również tacy mężczyźni, którzy potrzebują mocnych wrażeń, a z własną, stałą partnerką nawet nie spróbują porozmawiać, nie dając jej w ten sposób szansy.   

A Wy, drogie Netkobietki, co o tym sądzicie? Który typ jest najbliższy prawdy? A może jakiś mężczyzna odważy się nam o tym opowiedzieć?
Zapraszam do dyskusji smile.

Nie ma czegoś takiego jak typ klienta agencji towarzyskiej. Tak samo do restauracji przychodzą różni ludzie i nie świadczy to o ich zdolnościach kulinarnych, ani motywach skąd i po co przyszli wink Ot branża jak każda inna.

5,829

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Znerx napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

[
Życie jest ciężkie!!!
Nie na wszystko starczy kasy, więc musze wybrać, albo drogi samochód albo ładne prostytutki cool

Błąd wodzu. lol
ładny wóz = skuteczny podryw. Nawet bez gadki.

Odkładaj na lambo wink

Przy moich zarobkach, to bym musiał ze sto lat odkładać.

5,830

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Znerx napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

[
Życie jest ciężkie!!!
Nie na wszystko starczy kasy, więc musze wybrać, albo drogi samochód albo ładne prostytutki cool

Błąd wodzu. lol
ładny wóz = skuteczny podryw. Nawet bez gadki.

Gówno prawda.
Dobra gadka = skuteczny podryw.
Ładny wóz to tylko miły dodatek do atrakcyjnego (nie tylko fizycznie) mężczyzny.

5,831

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No to z tego by wynikało, że wszyscy klienci agencji nie mają dobrej gadki ? I prostytucja istnieje ponieważ są faceci którzy nie mają dobrej gadki ?

No ale..... co z żonatymi facetami którzy zdradzają w agencji ? Z jednej strony powinni mieć dobrą gadkę bo poderwali skutecznie żonę. Na dobrą gadkę. No ale zdradzają w agencji czyli nie umieją poderwać kochanki. No to mają dobrą gadkę czy nie ?

5,832

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie można twierdzić że prostytutka jest kobietą, która ma takie lub inne cechy... wyglądu czy charakteru. Prostytutki są różne. To może nie taka młoda pani co mieszka piętro wyżej i niezbyt ładnie się ubiera... albo może być niezbyt ładna chłopczyca, która studiuje język polski na uniwerku. Wylaszczona super-laska spod dyskoteki niekoniecznie jest prostytutką. Po prostu nie ma reguły.

To samo dotyczy klientów. Nie ma zbioru cech wspólnych. Są różni. Studenci na porno wychowani, biznesmeni, księża, nauczyciele, single i żonaci, rozwiedzeni, zyjący w dobrych i żyjący w złych małżeństwach, ładni, brzydcy, inteligentni, głupi, grubi, chudzi, starzy, młodzi...

5,833

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Robert2 napisał/a:

No ale..... co z żonatymi facetami którzy zdradzają w agencji ? Z jednej strony powinni mieć dobrą gadkę bo poderwali skutecznie żonę. Na dobrą gadkę. No ale zdradzają w agencji czyli nie umieją poderwać kochanki. No to mają dobrą gadkę czy nie ?


Ktoś by chciał mieć co tydzień, nową młodą ładną kochankę, i tutaj żadna dobra gadka(a przynajmniej tak mi się wydaje smile ) nie jest w stanie ci czegoś takiego zapewnić, więc jedyne co zostaje to prostytutki z agencji.

No i nie bardzo widze powodu żeby ktoś kto ma żonę, nie mógł korzystać z prostytutek, bo to tak jakby mówić że jak ktoś ma na własność samochód, to nie może korzystać z autobusów czy tam pociągów.



I skoro już jestem tutaj w tym temacie, to powiem że już 25 października kolejna wizyta w agencji, i jak zwykle wszystko wam o tym opowiem, w końcu to jest temat o wizytach w agencji smile bo ktoś kiedyś na tym forum mi mówił żeby rezygnować z seksu, i do 60 roku życia być prawiczkiem, albo jeszcze jeden opowiadał że pomimo wieku trzydziestu kilku lat, cały czas jestem w gimnazjum, więc to jest za wcześnie na prostytutki, jeszcze trzeba było mi proponować obrzezanie kastracje, amputacje prącia!!! no ale mniejsza o to, w końcu tak już w życiu jest, że co byś nie robił, to zawsze wszystko źle! więc w sumie nie ma co się tak tym gadaniem przejmować.

5,834

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dżizas! Brzydasek -- naprawdę myślisz, że ludzi obchodzi kiedy chodzisz do agencji? Jeśli jesteś taki chojrak i chcesz się pochwalić, to napisz to na Garsonierze. Naprawdę. Tam tego oczekują.

5,835

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

- Dżizas! Brzydasek -- naprawdę myślisz, że ludzi obchodzi kiedy chodzisz do agencji?
haha xd jako ciekawostka przyrodnicza jak to santapietruszka gdzieś określiła:P zaskakujące że są osoby które naprawdę chodzą w takie miejsca xd

5,836

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Dżizas! Brzydasek -- naprawdę myślisz, że ludzi obchodzi kiedy chodzisz do agencji? Jeśli jesteś taki chojrak i chcesz się pochwalić, to napisz to na Garsonierze. Naprawdę. Tam tego oczekują.

Czyżbym się wypowiadał nie na temat? bo to o wizytach w agencjach towarzyskich? no chyba że pomyliłem wątki smile
No ale do rzeczy, przełożyłem sobie wizytę na poniedziałek, bo akurat wtedy byłem u fryzjera więc i można było skoczyć do agencji.
I niby to dziewczyna z roksy, ale w tym mieszkaniu w którym przyjmuje, jest również trochę inny dziewczyn, więc można to uznać za agencję towarzyską, i akurat jak teraz byłem, to chyba nikogo nie było, a przynajmniej nic żem nie zauważył.
Też trafiłem tam bez jakiś problemów, bo to już 3 wizyta w tej agencji, więc znałem drogę smile i jak już byłem w środku to pytam się o ten wibrator który był u tej dziewczyny w ofercie, no i ona mi mówi, że normalnie 100zł, a jak chce dodatkowo wibrator to 30zł, nie miałem drobnych więc dałem 150, miała mi przynieś 20zł, a przyniosła tylko 10zł!, to też nie pierwszy przypadek gdzie ciężko się doprosić o to by mi wydała reszte, no ale trudno o 10zł nie będę się kłócił smile a jeśli chodzi o wibrator to też ktoś mógłby powiedzieć że to jest nienaturalne i nie ma związku z seksem, a to niby całowanie w usta ma ze seksem związek? I powiem że nawet ta wizyta nie była aż taka zła cool w sumie dało się wytrzymać, w końcu jak zabawa to na całego smile

5,837 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-10-24 21:20:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek, ale serio, nikogo to tu nie nie obchodzi. Jak potrzebujesz się podrajcować po wizycie, to znajdź inny portal albo sobie bloga załóż.

Brzydasek napisał/a:

I skoro już jestem tutaj w tym temacie, to powiem że już 25 października kolejna wizyta w agencji, i jak zwykle wszystko wam o tym opowiem, w końcu to jest temat o wizytach w agencji smile

Generalnie w ogóle idź się rajcować gdzie indziej big_smile Chyba że ci termin przełożyli big_smile Bo najwyraźniej rajcujesz się przed big_smile

5,838

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Dżizas! Brzydasek -- naprawdę myślisz, że ludzi obchodzi kiedy chodzisz do agencji?

Uwierz mi, bardzo wiele ich obchodzi, skoro na każdą perspektywę takiej wizyty spora większość kobiet dostaje furii. W tym jak innych tego typu wątkach, na tym jak i innych forach, czy portalach aż roi się od wypowiedzi typu: "Dla mnie facet który korzystał z ogłoszeń towarzyskich/miał pierwszy raz z prostytutką jest skreślony", "żadna normalna kobieta nigdy nie zaakceptuje choćby jednego razu z prostytutką nawet jeśli to było dawno temu", jak i wiele innych wypowiedzi dożywotnio stygmatyzujących i złorzeczących na każdego takiego faceta, nie zależnie od sytuacji która nakłoniła/zmusiła go do takiego kroku. A może nawet im mniejsze szansę miał facet na seks z inną kobietą niż prostytutka, tym większy i bardziej agresywny hejt się na niego wylewa i to od "wyzwolonych" seksualnie kobiet.
Nie brak też manipulacji mające na celu wywoływania poczucie winy, polegające na wmawianiu że każda trudniąca się prostytucją kobieta jest do tego siłą zmuszana i obcowanie płciowe z jakąkolwiek jest wpieraniem organizacji handlu ludźmi i przestępców porywających do tego celu dziewczyny.
A już najlepsze to stawianie znaku równości pomiędzy skorzystaniem z ogłoszenia towarzyskiego a napaścią w nocy w parku na dziewczynę i jej zgwałceniem.

Nie od wczoraj też zauważyłem, że mimo powszechności głoszenia, to najbardziej ulubioną grupą facetów do których takie wypowiedzi są kierowany przez kobiety to ta grupa, która ma najmniejsza powodzenie u płci przeciwnej, którzy są już długo prawiczkami itp.

Można by na ten temat wiele napisać, ale na razie wystarczy.

5,839

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:

"żadna normalna kobieta nigdy nie zaakceptuje choćby jednego razu z prostytutką nawet jeśli to było dawno temu"


A to skąd taka niechęć do tych prostytutek?
Bo czy seks w agencji czy na jakiej imprezie, to i tak w sumie na jedno wychodzi, więc po co robić o coś takiego problemy?

5,840

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
X77 napisał/a:

"żadna normalna kobieta nigdy nie zaakceptuje choćby jednego razu z prostytutką nawet jeśli to było dawno temu"


A to skąd taka niechęć do tych prostytutek?
Bo czy seks w agencji czy na jakiej imprezie, to i tak w sumie na jedno wychodzi, więc po co robić o coś takiego problemy?

Raczej niechęć do idei płacenia za seks.
Randomowej lasce na imprezie nie zapłacisz za numerek, do prostytutki idziesz właśnie w tym celu, podupczyć i zapłacić.
Nie umiem tego do końca wytłumaczyć, ale to właśnie mnie brzydzi w prostytucji. Kupczenie własnym ciałem, nie fakt spania z wieloma facetami.

Ale to moja subiektywna opinia.

5,841

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cyngli napisał/a:

Raczej niechęć do idei płacenia za seks.
Randomowej lasce na imprezie nie zapłacisz za numerek, do prostytutki idziesz właśnie w tym celu, podupczyć i zapłacić.
Nie umiem tego do końca wytłumaczyć, ale to właśnie mnie brzydzi w prostytucji. Kupczenie własnym ciałem, nie fakt spania z wieloma facetami.

Ale to moja subiektywna opinia.

Za seks się ZAWSZE PŁACI w jakikolwiek sposób! ZAWSZE.
Nigdy nie było nie ma i nie będzie czegoś takiego jak "seks za darmo". Zawsze facet musi COŚ od siebie dać.
W przypadku randomowej laski na imprezie m.in postawić jej drinka itp.
Nawet małżeństwo jest wręcz pewnym rodzajem transakcji. Nie mówiąc już o sponsoringach, galeriankach, czy związkach/małżeństwach dla pieniędzy. 

Żeby móc od kobiety otrzymać możliwość uprawiania z nią seksu, zawsze trzeba spełnić jakieś jej warunki, odpowiadać jej pod każdym względem, zasłużyć na to.

Gdyby istniał seks całkowicie za darmo, to na świecie nie byłoby prawiczków po 18 roku życia - może za wyjątkiem tych aseksualnych.


Brzydasek napisał/a:
X77 napisał/a:

"żadna normalna kobieta nigdy nie zaakceptuje choćby jednego razu z prostytutką nawet jeśli to było dawno temu"

A to skąd taka niechęć do tych prostytutek?
Bo czy seks w agencji czy na jakiej imprezie, to i tak w sumie na jedno wychodzi, więc po co robić o coś takiego problemy?

Niechęć do prostytutek i facetów mających z nimi kontakt bierze się tak naprawdę głównie z 3 powodów:

- Kobiety zawsze lubiły rządzić facetami przy pomocy seksu. Przy pomocy odmowy bądź obietnicy seksu zawsze można było coś wymusić na facetach bądź do czegoś nakłonić.
Prostytutki bardzo im to psują przez zapewnianie im alternatywy dzięki której nie muszą się godzić na warunki innych kobiet.

- Większość kobiet zawsze lubiła mieć wokół siebie niedoświadczonych, naiwnych frajerów, najlepiej jeszcze zakochanych w nich prawiczków.
A wiadomo, że facet, który wreszcie uruchomi swoje życie seksualne - choćby z prostytutkami, przestaje być taki naiwny, zakompleksiony, dociera do niego, że nie musi latać za kobietą, usługiwać jej, ani robić za jej pieska grzecznie starającego się o atencję swojej pani. Dociera też do jego podświadomości to, że na jednej kobiecie świat się nie kończy. Przestaje być podatny na manipulacje kobiet.
Dlatego wiele kobiet tak zaciekle walczy o to, żeby żaden prawiczek mający problemy z powodzeniem u płci przeciwnej nie odkrył i nie doświadczył jak najdłużej seksu, najlepiej wcale.
A przez prostytutki ilość takich "friendzonowych piesków" skłonnych do dowartościowywania i uszczęśliwiania kobiet swoim kosztem naturalnie się kurczy smile

- Kobiety tak naprawdę gardzą nieatrakcyjnymi i "słabymi" wg. nich facetami, więc naturalnie pragną i wręcz dążą do wyeliminowania ich ze sfery seksu. Prostytutki oczywiście zaburzają ten ich "naturalny porządek" smile

Cała reszta co tu piszą, to tylko zwykłe manipulacje i przykrywki.

5,842 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-10-28 10:01:41)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Raczej niechęć do idei płacenia za seks.
Randomowej lasce na imprezie nie zapłacisz za numerek, do prostytutki idziesz właśnie w tym celu, podupczyć i zapłacić.
Nie umiem tego do końca wytłumaczyć, ale to właśnie mnie brzydzi w prostytucji. Kupczenie własnym ciałem, nie fakt spania z wieloma facetami.

Ale to moja subiektywna opinia.

Żeby móc od kobiety otrzymać możliwość uprawiania z nią seksu, zawsze trzeba spełnić jakieś jej warunki, odpowiadać jej pod każdym względem, zasłużyć na to.

Nie postrzegam tego w ten sposób.
Nigdy nie musiałam na seks zasłużyć, moi partnerzy też nie. Seks był, bo obie strony miały na niego ochotę. Nagrodą była przyjemność z niego płynąca.
Bardzo współczuję każdemu, komu wydaje się, że na bliskość tego typu trzeba ZASŁUŻYĆ...

5,843

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cyngli napisał/a:

Raczej niechęć do idei płacenia za seks.
Randomowej lasce na imprezie nie zapłacisz za numerek, do prostytutki idziesz właśnie w tym celu, podupczyć i zapłacić.
Nie umiem tego do końca wytłumaczyć, ale to właśnie mnie brzydzi w prostytucji. Kupczenie własnym ciałem, nie fakt spania z wieloma facetami.

Ale to moja subiektywna opinia.


Jaki ide do restauracji, to również musze za to jedzenie zapłacić, w końcu wszystko opiera się na pieniądzach, więc dlaczego z prostytucją ma być inaczej.

Cyngli napisał/a:


Nie postrzegam tego w ten sposób.
Nigdy nie musiałam na seks zasłużyć, moi partnerzy też nie. Seks był, bo obie strony miały na niego ochotę. Nagrodą była przyjemność z niego płynąca.
Bardzo współczuję każdemu, komu wydaje się, że na bliskość tego typu trzeba ZASŁUŻYĆ...


W sytuacji gdzie obie strony "mają na to ochotę" to dojdzie do tego seksu, ale zauważ że do zaistnienia takiej sytuacji jest konieczne żeby nie tylko mężczyzna "miał na to ochotę" ale również kobieta "miała na to ochotę" i tutaj pojawia się problem, bo żeby kobieta "miała na to ochotę" to facet(pod względem wyglądu czy też charakteru)musi się tej kobiecie spodobać.
Więc facet zasłużył na seks, bo zwyczajnie się spodobał, więc nie ma tutaj seksu za darmo jest za spodobanie smile

5,844

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cyngli napisał/a:

Nigdy nie musiałam na seks zasłużyć,

Jesteś kobietą. Chętni będą zawsze.

Seks był, bo obie strony miały na niego ochotę. Nagrodą była przyjemność z niego płynąca.
Bardzo współczuję każdemu, komu wydaje się, że na bliskość tego typu trzeba ZASŁUŻYĆ...

Gdzieś tu, na forum nie w tym dziale, był temat o 30 letnim gościu który "nigdy nie miał dziewczyny". Zresztą to dość popularne narzekanie w "internetach".
No i...?
Parę kontrolnych pytań i masz obraz  w rodzaju: nieśmiały, niski, kiepska praca itd... = brak dziewczyny
czyli jednak sobie "nie zasłużył". Całokształt był "za kiepski".
Na wszystko trzeba sobie zapracować. W ten czy inne sposób.

5,845 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-10-28 12:47:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Raczej niechęć do idei płacenia za seks.
Randomowej lasce na imprezie nie zapłacisz za numerek, do prostytutki idziesz właśnie w tym celu, podupczyć i zapłacić.
Nie umiem tego do końca wytłumaczyć, ale to właśnie mnie brzydzi w prostytucji. Kupczenie własnym ciałem, nie fakt spania z wieloma facetami.

Ale to moja subiektywna opinia.


Jaki ide do restauracji, to również musze za to jedzenie zapłacić, w końcu wszystko opiera się na pieniądzach, więc dlaczego z prostytucją ma być inaczej.

Tak, ale nie dostajesz obiadu ''po kimś''...
Do reszty nie odniosę się, bo musiałabym pisać w kółko to samo. Widzę to kompletnie inaczej, niż Wy.

Żeby nie było, nie uważam prostytutek za gorszy sort. Mają prawo robić, co chcą, ich klienci również. Ale nie związałabym się z facetem, który korzystał z ich usług, po prostu brzydzi mnie płacenie za cielesność, seks. Uważam, że seks powinien odbywać się bez żadnych walut, to nie jest sfera materialna.

5,846

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cyngli napisał/a:

Ale nie związałabym się z facetem, który korzystał z ich usług, po prostu brzydzi mnie płacenie za cielesność, seks. Uważam, że seks powinien odbywać się bez żadnych walut, to nie jest sfera materialna.

Przyznaję, że tego akurat to nie rozumiem. Miliony ludzi codziennie sprzedają się bez skrupułów w dużo gorszy sposób niż cielesny i najczęściej nikomu nie przychodzi do głowy podchodzić do tego ze wstrętem czy obrzydzeniem. Ba, oni są często wyznacznikiem sukcesu i wzorem do naśladowania...

5,847

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cyngli napisał/a:

Tak, ale nie dostajesz obiadu ''po kimś''...


Za to talerze i sztućce te same. Wkładasz do ust widelec, który godzinę temu miał gruźlik : )


x77 napisał/a:

- Kobiety zawsze lubiły rządzić facetami przy pomocy seksu. Przy pomocy odmowy bądź obietnicy seksu zawsze można było coś wymusić na facetach bądź do czegoś nakłonić.
Prostytutki bardzo im to psują przez zapewnianie im alternatywy dzięki której nie muszą się godzić na warunki innych kobiet.

Więc właśnie. To samo z masturbacją. Mało tematów "łolaboga, mąż się masturbuje do porno, świnia mnie zdradza w ten sposób, a ostatnio się kochaliśmy za prezydentury Wałęsy!"?
Oczywiście to jest efekt wychodzenia za niepodniecających mężczyzn. Bo jak mężczyzna podnieca, to seks taki, że wióry lecą.

5,848

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Snake napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Ale nie związałabym się z facetem, który korzystał z ich usług, po prostu brzydzi mnie płacenie za cielesność, seks. Uważam, że seks powinien odbywać się bez żadnych walut, to nie jest sfera materialna.

Przyznaję, że tego akurat to nie rozumiem. Miliony ludzi codziennie sprzedają się bez skrupułów w dużo gorszy sposób niż cielesny i najczęściej nikomu nie przychodzi do głowy podchodzić do tego ze wstrętem czy obrzydzeniem. Ba, oni są często wyznacznikiem sukcesu i wzorem do naśladowania...

Możliwe, że to moja wina, gdyż nie do końca potrafię to dobrze wytłumaczyć, ale tak już mam. Podkreślam, że to mój subiektywny punkt widzenia.

5,849

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cyngli napisał/a:

Tak, ale nie dostajesz obiadu ''po kimś''...


Tutaj to trochę niezbyt trafne, bo mówisz że ta prostytutka miała już wcześniej klientów, więc w tej sytuacji jem dokładnie ten sam obiad który wcześniej jadły setki albo i tysiące klientów, i tutaj przyznaje ci racje.

Ale jak poznam jakąś normalną dziewczynę, to przecież uprawiała już wcześniej seks, więc to też jest sytuacja w której jem obiad który wcześniej już ktoś jadł, no chyba że znajde sobie jakąś dziewice, tyle że będzie ciężko bo trudno komuś kto ma 34 lata, znaleźć sobie do seksu dziewice.

Cyngli napisał/a:

Do reszty nie odniosę się, bo musiałabym pisać w kółko to samo. Widzę to kompletnie inaczej, niż Wy.


Widzisz wszystko inaczej, bo emocje zaślepiają zdolność myślenia.

5,850

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Tak, ale nie dostajesz obiadu ''po kimś''...


Tutaj to trochę niezbyt trafne, bo mówisz że ta prostytutka miała już wcześniej klientów, więc w tej sytuacji jem dokładnie ten sam obiad który wcześniej jadły setki albo i tysiące klientów, i tutaj przyznaje ci racje.

Ale jak poznam jakąś normalną dziewczynę, to przecież uprawiała już wcześniej seks, więc to też jest sytuacja w której jem obiad który wcześniej już ktoś jadł, no chyba że znajde sobie jakąś dziewice, tyle że będzie ciężko bo trudno komuś kto ma 34 lata, znaleźć sobie do seksu dziewice.

Cyngli napisał/a:

Do reszty nie odniosę się, bo musiałabym pisać w kółko to samo. Widzę to kompletnie inaczej, niż Wy.


Widzisz wszystko inaczej, bo emocje zaślepiają zdolność myślenia.

Emocje? Nie, w ogóle nie jestem rozemocjonowana tym tematem.
Po prostu nie podzielam Twojego entuzjazmu, to wszystko.

Posty [ 5,786 do 5,850 z 7,263 ]

Strony Poprzednia 1 88 89 90 91 92 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024