Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 87 88 89 90 91 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5,721 do 5,785 z 7,263 ]

5,721 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-14 16:56:57)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

a ja wczoraj kupiłam spódnicę za ponad 3000 PLN

Czyli 15 seksów po 200zł. Wybieram seks.
Czasem sobie myślę, że Trump taki bogaty, a pewnie nie może chodzić do prostytutek i w chwilach słabości dopuścił się skandali obyczajowych.


V napisał/a:

w ogóle to trzeba skonczyc z mitem "oddawania się" kobiety
kobieta sie nie oddaje - ona sie kocha, pieprzy, rucha, uprawia seks.

A jak ona nic nie robi, tylko grzecznie się oddaje? Kochaniem tego nie nazwę...
Jeśli kotka już nie ucieka, tylko kot ją pieprzy, to jak nazwiesz działanie kotki?

Co do dziewczyn na dyskotekach, sponsorowanych -- Pamela Anders, prostytutka tutaj na forum -- kiedyś wyłożyła jasno i klarownie, że jeśli dziewczyna jest mądra to po prostu idzie w stronę prostytucji, bo zamiast dawać seks za darmo, prawie za darmo to będzie miała pieniądze. Wiele dziewczyn przechodzi tę drogę właśnie -- seks, seks, przygodny... potem sponsor, który nie daje kasy, albo rezygnuje, potem kilku klientów, a potem już idą na całość nie przebierając w klientach.

Zobacz podobne tematy :

5,722

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

to sie nie oddaje, tylko lezy tongue

5,723

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Z chęcią bym wprowadził zmianę terminologii, ale jednak "dawanie d..." najbardziej pasuje, najlepiej opisuje co się dzieje, więc w formie dokonanej byłoby oddana, czyli oddała się.

5,724 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-14 18:15:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Co do dziewczyn na dyskotekach, sponsorowanych -- Pamela Anders, prostytutka tutaj na forum -- kiedyś wyłożyła jasno i klarownie, że jeśli dziewczyna jest mądra to po prostu idzie w stronę prostytucji, bo zamiast dawać seks za darmo, prawie za darmo to będzie miała pieniądze. Wiele dziewczyn przechodzi tę drogę właśnie -- seks, seks, przygodny... potem sponsor, który nie daje kasy, albo rezygnuje, potem kilku klientów, a potem już idą na całość nie przebierając w klientach.

Nic mnie tak nie rozbawiło jak to. Naprawdę? Mądre dziewczyny idą w stronę prostytucji? big_smile I co my chcemy osiągnąć tym twierdzeniem?
Jestem dziewczyną mądrą życiowo, bo o to tutaj chyba chodzi. Seks stanowi dla mnie tylko i wyłącznie przyjemność. Czystą przyjemność, bo także na moich zasadach - wtedy kiedy ja chcę i z tym, z którym ja chcę tongue Pieniądze chętnego mężczyzny mają być wyznacznikiem mojej życiowej mądrości? big_smile Bez przesady. wink

5,725

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
SonyXperia napisał/a:
Gary napisał/a:

Co do dziewczyn na dyskotekach, sponsorowanych -- Pamela Anders, prostytutka tutaj na forum -- kiedyś wyłożyła jasno i klarownie, że jeśli dziewczyna jest mądra to po prostu idzie w stronę prostytucji, bo zamiast dawać seks za darmo, prawie za darmo to będzie miała pieniądze. Wiele dziewczyn przechodzi tę drogę właśnie -- seks, seks, przygodny... potem sponsor, który nie daje kasy, albo rezygnuje, potem kilku klientów, a potem już idą na całość nie przebierając w klientach.

Nic mnie tak nie rozbawiło jak to. Naprawdę? Mądre dziewczyny idą w stronę prostytucji? big_smile I co my chcemy osiągnąć tym twierdzeniem?
Jestem dziewczyną mądrą życiowo, bo o to tutaj chyba chodzi. Seks stanowi dla mnie tylko i wyłącznie przyjemność. Czystą przyjemność, bo także na moich zasadach - wtedy kiedy ja chcę i z tym, z którym ja chcę tongue Pieniądze chętnego mężczyzny mają być wyznacznikiem mojej życiowej mądrości? big_smile Bez przesady. wink

Wiadać jakie podejscie maja faceci wink wiecznie im cos nie tak woecznie czegos brak ...

5,726 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-14 18:52:39)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
SonyXperia napisał/a:
Gary napisał/a:

Co do dziewczyn na dyskotekach, sponsorowanych -- Pamela Anders, prostytutka tutaj na forum -- kiedyś wyłożyła jasno i klarownie, że jeśli dziewczyna jest mądra to po prostu idzie w stronę prostytucji, bo zamiast dawać seks za darmo, prawie za darmo to będzie miała pieniądze. Wiele dziewczyn przechodzi tę drogę właśnie -- seks, seks, przygodny... potem sponsor, który nie daje kasy, albo rezygnuje, potem kilku klientów, a potem już idą na całość nie przebierając w klientach.

Nic mnie tak nie rozbawiło jak to. Naprawdę? Mądre dziewczyny idą w stronę prostytucji? big_smile I co my chcemy osiągnąć tym twierdzeniem?
Jestem dziewczyną mądrą życiowo, bo o to tutaj chyba chodzi. Seks stanowi dla mnie tylko i wyłącznie przyjemność. Czystą przyjemność, bo także na moich zasadach - wtedy kiedy ja chcę i z tym, z którym ja chcę tongue Pieniądze chętnego mężczyzny mają być wyznacznikiem mojej życiowej mądrości? big_smile Bez przesady. wink

Wybacz Sony. Chodziło o to, że jeśli już się puszcza z byle kim to niech coś z tego ma. Wybacz, wybacz.
Chociaż w sumie ograniczyłem wypowiedź do tych "na dyskotekach" (się puszczających) oraz sponsorowanych.

5,727

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Na motor faktycznie dobrze się przelicza. Lepiej mieć seks niż motor.

Zdajesz sobie sprawę, że jest wielu mężczyzn którzy jednak wybierają motor.
I w sumie to nawet dobrze, bo jeśli absolutnie każdy by wolał prostytutki, to by było naprawdę nieciekawie, tutaj tych prostytutek też jest ograniczona ilość, i przy tak dużym popycie to ceny by poszły bardzo w góre, może by nawet było 1500zł za godzine!

Swanen napisał/a:

Gdzie w tym wszystkim sens i ile wart (monetarnie), jest człowiek?

Pamiętam że kiedyś trafiłem na jakąś stronę, gdzie można było sobie za ileś tam tysięcy, sprowadzić Rosjanke.

Swanen napisał/a:
X77 napisał/a:

150zł?
Podobno w klubach/na imprezach/dyskotekach wystarczy kilka drinków/piw. Ba... tu nawet łatwiej o takie atrakcje jak seks bez prezerwatywy. smile

Ja nie wiem dlaczego brzydasek i facet76  jęczą cały czas na forum, że dziewczyny do seksu nie mogą sobie znaleźć. O tu proszę, forumowy maczo posiada wiedzę gdzie i co, zgłoście się panowie do niego.

Te drinki, hotel i kilka prezerwatyw( mej złej techniki te prezerwatywy nie wytrzymują smile ) to wszystko kosztuje, więc i tak w sumie czy w agenci czy w klubie, wychodzi z grubsza na to samo.

Gary napisał/a:

Czyli 15 seksów po 200zł. Wybieram seks.
Czasem sobie myślę, że Trump taki bogaty, a pewnie nie może chodzić do prostytutek i w chwilach słabości dopuścił się skandali obyczajowych.

Ja też często wszystko przeliczam na te prostytutki smile

SonyXperia napisał/a:

Jestem dziewczyną mądrą życiowo, bo o to tutaj chyba chodzi. Seks stanowi dla mnie tylko i wyłącznie przyjemność. Czystą przyjemność, bo także na moich zasadach - wtedy kiedy ja chcę i z tym, z którym ja chcę tongue Pieniądze chętnego mężczyzny mają być wyznacznikiem mojej życiowej mądrości? big_smile Bez przesady. wink

Gdybyś była bezdomna od kilku lat, to twoja mądrość życiowa by ci zapewne, podpowiadała zupełnie co innego.

5,728 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-14 19:56:30)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Jestem dziewczyną mądrą życiowo, bo o to tutaj chyba chodzi. Seks stanowi dla mnie tylko i wyłącznie przyjemność. Czystą przyjemność, bo także na moich zasadach - wtedy kiedy ja chcę i z tym, z którym ja chcę tongue Pieniądze chętnego mężczyzny mają być wyznacznikiem mojej życiowej mądrości? big_smile Bez przesady. wink

Gdybyś była bezdomna od kilku lat, to twoja mądrość życiowa by ci zapewne, podpowiadała zupełnie co innego.

Rozwiesiłabym ogłoszenia po śmietnikach. Na pewno miałabym całą masę dzianych klientów. W końcu byłabym szalenie atrakcyjna jako bezdomna. Może by sie któryś skusił przy okazji wyrzucania śmieci.
Z całym zrozumieniem dla problemu bezdomności. Nie jest mi on do śmiechu.

Masz jeszcze więcej tych przemyśleń? big_smile

5,729

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_v_ napisał/a:

no przykro mi smile
mam kolezanke autystyczna, która sie rucha - nie czuje potrzeby przytulania, dotyk ją denerwuje - liczy sie włóż-wyjmij - to jej najbardziej odpowiada
wiec niektórzy się też ruchaja wink

Nie chodzi mi o sam seks bez uczuć czy czułości, chodzi mi o słowo 'ruchać' - jest prostackie. Czemu nie zastąpić tak miłym słowem 'pieprzyć'?

5,730

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Czyli 15 seksów po 200zł. Wybieram seks.
Czasem sobie myślę, że Trump taki bogaty, a pewnie nie może chodzić do prostytutek i w chwilach słabości dopuścił się skandali obyczajowych.

Co do dziewczyn na dyskotekach, sponsorowanych -- Pamela Anders, prostytutka tutaj na forum -- kiedyś wyłożyła jasno i klarownie, że jeśli dziewczyna jest mądra to po prostu idzie w stronę prostytucji, bo zamiast dawać seks za darmo, prawie za darmo to będzie miała pieniądze. Wiele dziewczyn przechodzi tę drogę właśnie -- seks, seks, przygodny... potem sponsor, który nie daje kasy, albo rezygnuje, potem kilku klientów, a potem już idą na całość nie przebierając w klientach.

Już ci to kiedyś napisałam ale ci się nie spodobało - budujesz sobie matrix Gary, by ci się to wszystko zgadzało. Może tylko tak z lekka prowokujesz a może rzeczywiście twoje drugie życie przejmuje nad tobą kontrolę i tracisz kontakt z rzeczywistością. W normalnym świecie to nie prostytutki określają co jest mądre a co nie i to nie prostytutki są ekspertkami od seksu czy związków. Mogę zrozumieć prostytutki, że tak mówią - jakbym była kurwą też być może poprawiałabym sobie samopoczucie, ale dlaczego ty takie bzdety opowiadasz?

5,731 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-14 22:09:35)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Cieszę się Swanen że nasza dyskusja jest rzeczowa smile smile.  W świecie prostytucji jest logika, choć to inny świat.

Mój "matrix", to moje "tajne hobby", racja. Oprócz tego mam całkiem normalne satysfakcjonujące życie, gdzie jestem spełniony.

Prostytutki nie określają świata, ani tego co jest mądre a co nie jest... ale określają co jest mądre w seksie w zamian za korzyści materialne... Przeszły jakąś drogę, stoi za tym doświadczenie.

5,732 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-14 22:18:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Gary napisał/a:

Co do dziewczyn na dyskotekach, sponsorowanych -- Pamela Anders, prostytutka tutaj na forum -- kiedyś wyłożyła jasno i klarownie, że jeśli dziewczyna jest mądra to po prostu idzie w stronę prostytucji, bo zamiast dawać seks za darmo, prawie za darmo to będzie miała pieniądze. Wiele dziewczyn przechodzi tę drogę właśnie -- seks, seks, przygodny... potem sponsor, który nie daje kasy, albo rezygnuje, potem kilku klientów, a potem już idą na całość nie przebierając w klientach.

Nic mnie tak nie rozbawiło jak to. Naprawdę? Mądre dziewczyny idą w stronę prostytucji? big_smile I co my chcemy osiągnąć tym twierdzeniem?
Jestem dziewczyną mądrą życiowo, bo o to tutaj chyba chodzi. Seks stanowi dla mnie tylko i wyłącznie przyjemność. Czystą przyjemność, bo także na moich zasadach - wtedy kiedy ja chcę i z tym, z którym ja chcę tongue Pieniądze chętnego mężczyzny mają być wyznacznikiem mojej życiowej mądrości? big_smile Bez przesady. wink

Wybacz Sony. Chodziło o to, że jeśli już się puszcza z byle kim to niech coś z tego ma. Wybacz, wybacz.
Chociaż w sumie ograniczyłem wypowiedź do tych "na dyskotekach" (się puszczających) oraz sponsorowanych.

Ależ ja się na Ciebie nie gniewam. Ale podobno "najlepsza na świecie jest miłość w klozecie".  Przyznam szczerze, nie próbowałam. wink


Gary napisał/a:

Prostytutki nie określają świata, ani tego co jest mądre a co nie jest... ale określają co jest mądre w seksie w zamian za korzyści materialne... Przeszły jakąś drogę, stoi za tym doświadczenie.

Gary, odnoszę wrażenie, że w jakiś sposób usiłujesz te dziewczyny tłumaczyć. Racjonalizować ich sposób życia, "uczłowieczać".  Wyjąć spoza nawiasu społecznego, poza którym dla znakomitej większości społeczeństwa pozostają.

5,733 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-14 22:21:16)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja tez nie próbowałem... ani w przebieralni... smile

Ostatnio byłem u pięknej pani, gdyby była obca to onieśmielająco seksownej, która na imprezach rodzinnych dba o to, aby wyglądać odpowiednio skromnie, aby obcy mężowie nie czuli skrępowania, a ich żony zazdrości. Sama ma męża, dzieci dorosłe, pracuje, a po godzinach tak dorabia. Mąż o niczym nie wie, rzadko można się z nią umówić. Nie akceptuje romansów, bo to zdrada. Uznaje, że my ze sobą nie zdradzamy. Ściąłem się z nią, bo mówiła, że jak mężczyzna uprawia seks z młodymi dziewczynami to jest to nienormalne. Tłumaczyłem, że to kobiety czują się źle jak mają seks z młodziutkim chłopcem, a mężczyźni tak nie mają oraz młode dziewczyny wolą starszych.     To fakty, nie matrix. Ona była człowiekiem. Naprawdę.

5,734 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-14 22:17:37)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Ja tez nie próbowałem... ani w przebieralni... smile

To ja mam takie pytanie. Zakładając,że rzeczywiście jesteś stałym bywalcem agencji towarzyskich tudzież masażu - masz jakieś ulubione dziewczyny, chodzisz do jednych i tych samych, nie wiem jednej, dwóch lub trzech na zmianę, czy za każdym razem jest to inna?

5,735 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-14 22:25:34)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
SonyXperia napisał/a:
Gary napisał/a:

Ja tez nie próbowałem... ani w przebieralni... smile

To ja mam takie pytanie. Zakładając,że rzeczywiście jesteś stałym bywalcem agencji towarzyskich tudzież masażu - masz jakieś ulubione dziewczyny, chodzisz do jednych i tych samych, nie wiem jednej, dwóch lub trzech na zmianę, czy za każdym razem jest to inna?

Dopisałem wyżej -- zobacz. To jedna z nich. Wracam do niej ciągle i ciągle... w między czasie są inne do których wracam... i w między czasie są całkiem nowe. Tłumaczyłem w moim wątku jak to działa. Efekt Coolidge'a ale taki zapętlony.

W agencji nigdy nie byłem (raz, ale wyszedłem). Na masaże nigdy nie chodzę (raz, ale bez sensu, nie powtórzę). Interesuje mnie tylko konkretna kobieta i seks z nią.

Mogłabyś poczytać conieco bloga "Święta Ladacznica Blog"? Ma on trochę wyrazu, taki przekaz  z tego niby-marginesu-społecznego.

5,736 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-14 22:25:20)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
Gary napisał/a:

Ja tez nie próbowałem... ani w przebieralni... smile

To ja mam takie pytanie. Zakładając,że rzeczywiście jesteś stałym bywalcem agencji towarzyskich tudzież masażu - masz jakieś ulubione dziewczyny, chodzisz do jednych i tych samych, nie wiem jednej, dwóch lub trzech na zmianę, czy za każdym razem jest to inna?

Dopisałem wyżej -- zobacz. To jedna z nich. Wracam do niej ciągle i ciągle... w między czasie są inne do których wracam... i w między czasie są całkiem nowe. Tłumaczyłem w moim wątku jak to działa. Efekt Coolidge'a ale taki zapętlony.

W agencji nigdy nie byłem (raz, ale wyszedłem). Na masaże nigdy nie chodzę (raz, ale bez sensu, nie powtórzę). Interesuje mnie tylko konkretna kobieta i seks z nią.

To ile masz tych stałych, do których zawsze wracasz?

5,737

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ile stałych? Nie liczyłem... kilka wymarzonych gwiazd, potem jeszcze więcej mniej wymarzonych... nie wiem ile... strzeliłbym że dziesięć. Czy to ma znaczenie? Chyba nie...

5,738

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czy byłbyś w stanie przez jakiś czas powstrzymać się od tych kontaktów? Co byś zrobił gdyby nagle np. przestało Cię być stać na to "hobby"?

5,739 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-14 22:41:41)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak wpadam w kłopoty to automatycznie mi się odechciewa takiego seksu -- czy w domu problemy albo w firmie. Na wczasach nie mam pociągu do prostytutek, nie marzę o tym. Nie czuję się nałogowcem, jeśli do tego zmierzają twoje pytania.

W zakresie uczłowieczenia...

Jedna młoda, mówi w domu, że jedzie sprzątać do pracy. Ma swoje mieszkanie z koleżanką. Nie ma chłopaka, jest sama. Mądra, pracowita, uczciwa.

Druga ma dwójkę dzieci, po rozwodzie. Zatrudnia opiekunkę, pracuje w hotelu lub motelu, 2 tygodnie, potem znika. Opiekunka bierze w tym czasie 10zł/godz i nawet z dziećmi śpi.

40+, ma syna już na studiach, po rozwodzie. Męża szlag chciał trafić, bo po rozwodzie ją podrywał na seks, a ona go odtrąciła. Lubi swoją pracę. Edukuje młodych klientów, uczy ich seksu, pracuje nad nieśmiałymi.

Młoda, z wielodzietnej rodziny. Ostatnio była z 4 siostrami i matką na wczasach za granicą. Spokojna, pracowita, uczciwa, ale całkiem niekomunikatywna. Cześć-cześć, miło Cię widzieć, dziękuję. Tyle tylko rozmowy.

Młoda, ma dziecko i męża. Mąż o tym wie. Zawsze bardzo dużo zarabiała, a teraz rozkręca firmę.

Pani, która na co dzień wycenia budynki. Kiedyś pojechała do koleżanki, ta ją namówiła na pierwsze spotkanie, bo jej seksu się chciało. Tak się jej spodobało, że czasem daje ogłoszenie, choć rzadko.

Inna pracowała z mężem, teściowa rozbiła związek. Koleżanka namówiła ją na taką pracę. Teraz wynajęła mieszkanie, wymalowała, przygotowała. Niestety choć ciało piękne, to brak jej uroku.

5,740

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Liczysz się z tym, że żona się dowie i ci pogoni kota? Byłby to dla ciebie problem?

5,741 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-14 23:16:16)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tak! To byłby mega problem. Cała rodzina rozwalona, wszyscy nieszczęśliwi. Ale jak to mi tutaj radzono -- wtedy będzie szansa, aby każdy sobie życie od nowa ułożył. Ja nie będę chciał być wierny, a żona będzie tego wymagała. Zawsze jest coś za coś, a najczęściej spośród wielu złych rozwiązań wybieramy najmniej złe. Osoby z zewnątrz widzą wybór złego rozwiązania i twierdzą, że to złe rozwiązanie. Wiem, że złe. Tak wybrałem.

5,742

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
SonyXperia napisał/a:

Rozwiesiłabym ogłoszenia po śmietnikach. Na pewno miałabym całą masę dzianych klientów. W końcu byłabym szalenie atrakcyjna jako bezdomna. Może by sie któryś skusił przy okazji wyrzucania śmieci.
Z całym zrozumieniem dla problemu bezdomności. Nie jest mi on do śmiechu.

A na co ci śmietniki? poszłabyś pracować do agencji towarzyskiej, tam jest rekrutacja non-sto.
W sumie to jest jeden z niewielu zawodów, do których nie potrzeba jakiś dużych kwalifikacji.
Oczywiście "Gary" to pewnie korzysta z naprawdę fajnych dziewczyn które mają swój urok osobisty, i umieją robić tak żeby mu się podobało.
No ale nie każda prostytutka jest taka fajna jak mogłoby się zdawać smile bo nawet byłem u takiej co miała jedynie w ofercie opcje wkładania i wyjmowania, i nic ponadto, a trzeba pamiętać że 40 lat to już spokojnie miała.
Wtedy pomyślałem że trzeba zrezygnować z agencji i bardziej przejść na Rokse, choć też pamiętam jak byłem pierwszy raz w agencji(jechałem na koncert Shakiry smile i tak zajrzałem tam po drodze) to mi się trafiła całkiem fajna Ukrainka z której później trochę korzystałem, i powiem ci że ona była warta tych pieniędzy, natomiast u tej co byłem ostatnim razem w agencji, to jakoś nie bardzo.
Więc jak sama widzisz, bez jakiś wielkich umiejętności, można w tym biznesie normalnie funkcjonować.

5,743 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-14 23:49:37)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Rozwiesiłabym ogłoszenia po śmietnikach. Na pewno miałabym całą masę dzianych klientów. W końcu byłabym szalenie atrakcyjna jako bezdomna. Może by sie któryś skusił przy okazji wyrzucania śmieci.
Z całym zrozumieniem dla problemu bezdomności. Nie jest mi on do śmiechu.

A na co ci śmietniki? poszłabyś pracować do agencji towarzyskiej, tam jest rekrutacja non-sto.
W sumie to jest jeden z niewielu zawodów, do których nie potrzeba jakiś dużych kwalifikacji.
Oczywiście "Gary" to pewnie korzysta z naprawdę fajnych dziewczyn które mają swój urok osobisty, i umieją robić tak żeby mu się podobało.
No ale nie każda prostytutka jest taka fajna jak mogłoby się zdawać smile bo nawet byłem u takiej co miała jedynie w ofercie opcje wkładania i wyjmowania, i nic ponadto, a trzeba pamiętać że 40 lat to już spokojnie miała.
Wtedy pomyślałem że trzeba zrezygnować z agencji i bardziej przejść na Rokse, choć też pamiętam jak byłem pierwszy raz w agencji(jechałem na koncert Shakiry smile i tak zajrzałem tam po drodze) to mi się trafiła całkiem fajna Ukrainka z której później trochę korzystałem, i powiem ci że ona była warta tych pieniędzy, natomiast u tej co byłem ostatnim razem w agencji, to jakoś nie bardzo.
Więc jak sama widzisz, bez jakiś wielkich umiejętności, można w tym biznesie normalnie funkcjonować.

Idź Ty może po rozum do głowy zanim coś kolejnego napiszesz, zamiast do agencji.  Widać, że Ciebie nawet jakby sarkazm w dupę ugryzł, to byś i tak nie poczuł.

5,744 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-14 23:45:51)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kobiety są różne. W małych miejscowościach trudno znaleźć jakąś wyjątkową. Dlatego dziwię się że stać Cię na bilet na koncert, a nie stać na godzinę jazdy do dużego miasta.

Poza tym musisz być zadbany, miły, zdrowy, dobrze ją traktować, bo dwie osoby są odpowiedzialne za to jak im będzie razem.

5,745

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Swanen napisał/a:
_v_ napisał/a:

no przykro mi smile
mam kolezanke autystyczna, która sie rucha - nie czuje potrzeby przytulania, dotyk ją denerwuje - liczy sie włóż-wyjmij - to jej najbardziej odpowiada
wiec niektórzy się też ruchaja wink

Nie chodzi mi o sam seks bez uczuć czy czułości, chodzi mi o słowo 'ruchać' - jest prostackie. Czemu nie zastąpić tak miłym słowem 'pieprzyć'?

bo ona tak to określa smile nie będę jej poprawiac - chyba sama dobrze wie, co robi - jest autystyczna, a nie głupia wink

5,746 Ostatnio edytowany przez X77 (2017-10-15 18:51:45)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Już 152 stron dyskusji, wątek jest aktywny ponad 6 lat, ilość postów nawet nie będę liczył.....
... a jeszcze nigdzie w żadnej wypowiedzi jak dotąd nie znalazłem racjonalnego argumentu który miałby przekonać faceta nie mającego powodzenia u kobiet, żeby nie szedł do "pani za kasę", tylko dalej pozostał 30-60 letnim prawiczkiem i ewentualnie zaliczał kolejne porażki/upokorzenia przy próbie nawiązania kontaktów z płcią przeciwną. 

Tylko zastraszania takich tym, że oto "już do końca życia zamykają szansę na szczęśliwy związek w przyszłości" - ta jasne, bo jakoś do tej pory byli rozchwytywani przez dziewczyny... że aż został 30 letnim prawiczkiem.

Jednak nadal w tych czasach bardziej opłaca się takiemu pójść do kurtyzany aby mieć "to" za sobą, niż dalsze trwonienie najlepszych lat życia/młodości w celibacie i pogłębiającej się desperacji, "ciśnienia na seks" i kompleksów spowodowanymi późnym dziewictwem, strachem przed nieznanym i brakiem doświadczenia na tym polu w ogóle. Co ciekawsze, niektóre mądrzejsze od reszty przedstawicielek płci piękniej, kobiety nawet przyznały rację.

Zresztą... kobiety, które deklarują niechęć do prawiczków, same ich popychają w ramiona takich prostytutek.

Ten temat naprawdę nic tu w tej sprawie nie zmieni, a już na pewno nikogo nie przekona do bycia starym prawiczkiem.

A kobieta, która ma bujną przeszłość seksualną , ma dziecko z innym, i/lub jest w zaawansowanym wieku to sobie może odrzucać faceta, który był u prostytutki, tylko że w moim przypadku to ja akurat nie będę żałował, a wręcz pokażę jej drzwi wyjściowe. smile

Skoro tak walczycie z wizytami facetów u prostytutek, to może lepiej skupcie się na zjawiskach polegających na zdradzaniu swoich żon/partnerek z prostytutkami(sorry Gary)?

5,747 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-10-16 17:00:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To piszecie, że jak ? Wystarczy pójść do pubu lub na disco, stawiam drinka i mam seks ? Aż spróbuję..

To musi być jakiś konkretny drink ? Jakis rodzaj szczególnie seksualnie pobudza kobiety ? Czy moze chodzi o to by był odpowiednio drogi ? Jak postąpić by zwiekszyć szanse na seks za drinka ?

I takie pytanko : widział ktoś na wlasne oczy tę legendarną akcję z podrywem na drinka i seksem ? Ale nie z opowieści znajomych tylko na własne oczy ?

5,748

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

I takie pytanko : widział ktoś na wlasne oczy tę legendarną akcję z podrywem na drinka i seksem ? Ale nie z opowieści znajomych tylko na własne oczy ?

Tak. widziałem całą akcję do momentu "opuszczenia lokalu". Oczywiście, nie byłem materacem, ale usłyszałem relację o ONS-ie "post factum". Od faceta, który nigdy nie zawiódł mego zaufania i nie mam powodu, by mu nie wierzyć. Więc jak najbardziej to realne.

5,749 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-10-16 18:10:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Hm. Zazdroszczę więv facetom którym się to choć raz udało. Dla mnie to coś trudniejszego niż wejście na Mt. Everest.

5,750

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Hm. Zazdroszczę więv facetom którym się to choć raz udało. Dla mnie to coś trudniejszego niż wejście na Mt. Everest.

A nawet jakby ci się to udało, to co to ci daje?
Przecież skoro to jest kwestia jakiegoś drinka, to w sumie tak jak automaty z napojami, wrzucasz monete i już wyskakuje ci puszka pepsi smile
A przecież taki automat jest bardziej przeorany niż nie jedna kobita pracująca w jakimś tam sklepie, w końcu jeśli to wszystko jest tak proste, to również bardzo wielu z tego korzysta.
Więc to może u takich dziewczyn być większy przemiał niż u sporej części prostytutek, i tu przy czymś takim to wychodzi na jedno, a różnica jest tylko taka, że takie rzeczy inaczej sie nazywa.

Gary napisał/a:

Kobiety są różne. W małych miejscowościach trudno znaleźć jakąś wyjątkową. Dlatego dziwię się że stać Cię na bilet na koncert, a nie stać na godzinę jazdy do dużego miasta.

To ja mam jeszcze szukać! smile
Bilet plus koszty dojazdu, to już 1700zł, to niby sporo, ale przecież mam w cenie biletu możliwość spotkania się i zrobienia zdjęcia ze światowej sławy piosenkarką, która z bliska wygląda troszke inaczej niż w telewizji, no ale i tak ładna jest, więc są fajne wspomnienia bo niby musiałem na tą gwiazde czekać niemal do północy, bo wielka dama musi sobie przed zdjęciami odpocząć smile no a później niby takie wielkie miasto, a o tej 1 w nocy w Łodzi to już wszyscy śpią, puste ulice i sobie pędziłem swoim przerdzewiałym matizem cool
Fajna impreza:) fajne czasy dla mnie wtedy były, w końcu zapłaciłem i już mam spokój, więc tutaj jest lepiej niż jechać gdzieś i kogoś tam szukać i szukać.

5,751

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasku, zdałeś do liceum ? Masz już nową gimbazę ? Mama nie blokuje ci jeszcze Internetu ?

5,752

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

To ja mam jeszcze szukać! smile

Oczywiście, że szukać złotych syrenek w morzu przeciętności. Zadbać o siebie, być miłym i kulturalnym. Jak na randce.


Bilet plus koszty dojazdu, to już 1700zł, to niby sporo,

Naprawdę? Tyle wydałeś na koncert a nie stać Cię jechać do dużego miasta na seks? Narzekasz, że panie nie do końca takie jak byś chciał, a nie pojedziesz dalej.

5,753

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Swanen napisał/a:
_v_ napisał/a:

w ogóle to trzeba skonczyc z mitem "oddawania się" kobiety
kobieta sie nie oddaje - ona sie kocha, pieprzy, rucha, uprawia seks.

'Oddawanie się' działa na mnie w równym stopniu co 'rucha' jak płachta na byka. Nie znoszę wulgarności w seksie.

A ja uwielbiam i uważam, że właśnie to jest piękne w seksie. Że mogę być zarówno ukochaną żoną, ale też ruchającą się suką.

5,754

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Brzydasku, zdałeś do liceum ? Masz już nową gimbazę ? Mama nie blokuje ci jeszcze Internetu ?

Chyba już musisz zmienić płytę bo jak 3 czy może już będzie 4 lata temu gadałeś że jestem gimbaza,  i to trochę gadasz jak moja matka, bo dla niej do śmierci będę miał cały czas 5 lat.

Gary napisał/a:

Naprawdę? Tyle wydałeś na koncert a nie stać Cię jechać do dużego miasta na seks? Narzekasz, że panie nie do końca takie jak byś chciał, a nie pojedziesz dalej.

Bilet był drogi, ale warto w końcu zdjęcie z Rihanną  to zawsze jest jakaś fajna pamiątka.
No i w Piotrkowie mogę znaleźć jakieś fajne dziewczyn, i zbytnio nie narzekam, bo jeśli chodzi o te agencje towarzyską, to w Piotrkowie ostatnio dość słabo, ale na roksie zawsze coś tam fajnego się znajdzie smile

5,755 Ostatnio edytowany przez Pirx (2017-10-16 22:09:53)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cyngli napisał/a:
Swanen napisał/a:
_v_ napisał/a:

w ogóle to trzeba skonczyc z mitem "oddawania się" kobiety
kobieta sie nie oddaje - ona sie kocha, pieprzy, rucha, uprawia seks.

'Oddawanie się' działa na mnie w równym stopniu co 'rucha' jak płachta na byka. Nie znoszę wulgarności w seksie.

A ja uwielbiam i uważam, że właśnie to jest piękne w seksie. Że mogę być zarówno ukochaną żoną, ale też ruchającą się suką.

Bo to jest dobre połączenie.
Jedni są swiątobliwi a inni łączą jedno i drugie.
Mnie się gusta dawno zmieniły i jak mam 'miziać' 'głaskać' a potem na misjonarza, to już mi opada.
Albo idziemy na full, albo kapcie na stopy i przed telewizor.

ps. własnie prowadzę 'bitwę' ze znajomą z liceum która zarzeka się że fajna ukochana żona i 'd...a' w jednym bardzo rzadko występuje w parze.

5,756 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-10-16 22:32:22)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:

jeszcze nigdzie w żadnej wypowiedzi jak dotąd nie znalazłem racjonalnego argumentu który miałby przekonać faceta nie mającego powodzenia u kobiet, żeby nie szedł do "pani za kasę", tylko dalej pozostał 30-60 letnim prawiczkiem i ewentualnie zaliczał kolejne porażki/upokorzenia przy próbie nawiązania kontaktów z płcią przeciwną. 

Tylko zastraszania takich tym, że oto "już do końca życia zamykają szansę na szczęśliwy związek w przyszłości" - ta jasne, bo jakoś do tej pory byli rozchwytywani przez dziewczyny... że aż został 30 letnim prawiczkiem.

Jednak nadal w tych czasach bardziej opłaca się takiemu pójść do kurtyzany aby mieć "to" za sobą, niż dalsze trwonienie najlepszych lat życia/młodości w celibacie i pogłębiającej się desperacji, "ciśnienia na seks" i kompleksów spowodowanymi późnym dziewictwem, strachem przed nieznanym i brakiem doświadczenia na tym polu w ogóle. Co ciekawsze, niektóre mądrzejsze od reszty przedstawicielek płci piękniej, kobiety nawet przyznały rację.

Ten temat naprawdę nic tu w tej sprawie nie zmieni, a już na pewno nikogo nie przekona do bycia starym prawiczkiem.

Już to pisałam X stron temu, żebyście nie żyli w celibacie i poszli do prostytutki już po 20-stce w przypadku braku w tym wieku "normalnego" seksu. Kto Ciebie zmusza do zostania 60-letnim prawiczkiem?
Rozumiem, że to przez to forum i piszące tu kobiety jeszcze do prostytutki nie poszliście i dlatego tu marudzicie? big_smile big_smile

5,757

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Brzydasku, zdałeś do liceum ? Masz już nową gimbazę ? Mama nie blokuje ci jeszcze Internetu ?

Chyba już musisz zmienić płytę bo jak 3 czy może już będzie 4 lata temu gadałeś że jestem gimbaza,  i to trochę gadasz jak moja matka, bo dla niej do śmierci będę miał cały czas 5 lat.

Ależ nie brzydasku, bo twój poziom intelektualny przez te lata nic a nic nie urósł. Z czego prosty wniosek, że nie zdawałeś z klasy do klasy nie skończyłeś gimnazjum. Zapewne nawet pierwszej klasy. Brzydasku jakbyś sam czytał to co piszesz, to byś zrozumiał.

5,758

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Pirx napisał/a:

Mnie się gusta dawno zmieniły i jak mam 'miziać' 'głaskać' a potem na misjonarza, to już mi opada.
Albo idziemy na full, albo kapcie na stopy i przed telewizor.
ps. własnie prowadzę 'bitwę' ze znajomą z liceum która zarzeka się że fajna ukochana żona i 'd...a' w jednym bardzo rzadko występuje w parze.

A znajoma z liceum co sądzi o mizianiu, głaskaniu i na misjonarza?

5,759

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
nimfa_błotna napisał/a:
X77 napisał/a:

jeszcze nigdzie w żadnej wypowiedzi jak dotąd nie znalazłem racjonalnego argumentu który miałby przekonać faceta nie mającego powodzenia u kobiet, żeby nie szedł do "pani za kasę", tylko dalej pozostał 30-60 letnim prawiczkiem i ewentualnie zaliczał kolejne porażki/upokorzenia przy próbie nawiązania kontaktów z płcią przeciwną. 

Tylko zastraszania takich tym, że oto "już do końca życia zamykają szansę na szczęśliwy związek w przyszłości" - ta jasne, bo jakoś do tej pory byli rozchwytywani przez dziewczyny... że aż został 30 letnim prawiczkiem.

Jednak nadal w tych czasach bardziej opłaca się takiemu pójść do kurtyzany aby mieć "to" za sobą, niż dalsze trwonienie najlepszych lat życia/młodości w celibacie i pogłębiającej się desperacji, "ciśnienia na seks" i kompleksów spowodowanymi późnym dziewictwem, strachem przed nieznanym i brakiem doświadczenia na tym polu w ogóle. Co ciekawsze, niektóre mądrzejsze od reszty przedstawicielek płci piękniej, kobiety nawet przyznały rację.

Ten temat naprawdę nic tu w tej sprawie nie zmieni, a już na pewno nikogo nie przekona do bycia starym prawiczkiem.

Już to pisałam X stron temu, żebyście nie żyli w celibacie i poszli do prostytutki już po 20-stce w przypadku braku w tym wieku "normalnego" seksu. Kto Ciebie zmusza do zostania 60-letnim prawiczkiem?
Rozumiem, że to przez to forum i piszące tu kobiety jeszcze do prostytutki nie poszliście i dlatego tu marudzicie? big_smile big_smile

Może dlatego że cały czas się łudzą na normalny związek i że jest cień szansy że na kogoś jeszcze trafią ? na pewno takie tematy jak i opinie niektórych pań zniechęcają żeby podjąć decyzje. Zresztą pisanie dlaczego tego nie robili mając 20 lat jest głupie. Dlatego że a) byli nieśmiali lub zakompleksieni, B) mieli nerwice, depresje itp, c) byli nieatrakcyjni i ta można jeszcze sporo punktów wymienić. A z wiekiem parcie żeby w końcu to zrobić jest coraz większę dlatego takie osoby w późniejszym wieku się nad zastanawiają. Tylko że tutaj X77 przesadza bo tego 30 latek czy 40 nie ma wypisane na głowie, fakt może jego zachowanie zdradzić ale watpię żeby ktoś na pierwszej czy drugiej randce był pewny czy ta osoba współżyła czy nie, może przy pierwszym razie ale wtedy to wiesz, nie ma znaczenia czy ciebie zostawi czy nie, będziesz miał już problem z głowy.

5,760

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:
Pirx napisał/a:

Mnie się gusta dawno zmieniły i jak mam 'miziać' 'głaskać' a potem na misjonarza, to już mi opada.
Albo idziemy na full, albo kapcie na stopy i przed telewizor.
ps. własnie prowadzę 'bitwę' ze znajomą z liceum która zarzeka się że fajna ukochana żona i 'd...a' w jednym bardzo rzadko występuje w parze.

A znajoma z liceum co sądzi o mizianiu, głaskaniu i na misjonarza?

Jest na etapie samego misjonarza.Odrobić pańszczyznę.
I zarzeka się że teraz to już 90% kobiet tak ma.Ręce opadają.

5,761

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cyngli napisał/a:

A ja uwielbiam i uważam, że właśnie to jest piękne w seksie. Że mogę być zarówno ukochaną żoną, ale też ruchającą się suką.

Niewykluczone, że inaczej definiujemy w tym przypadku słowo 'wulgarność'.

5,762

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Swanen napisał/a:
Cyngli napisał/a:

A ja uwielbiam i uważam, że właśnie to jest piękne w seksie. Że mogę być zarówno ukochaną żoną, ale też ruchającą się suką.

Niewykluczone, że inaczej definiujemy w tym przypadku słowo 'wulgarność'.

Możliwe.

5,763

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

w Krytyce Politycznej będzie pod koniec października seminarium na temat sytuacji pracowników seksualnych w Polsce smile

5,764

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

_V_ widzę że mocno angażujesz się w temat smile smile
Wychodzę z założenia, żeby zdekryminalizować prostytucję a reszta się ułoży.

5,765

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

ogólnie mnie interesuje temat seksualności człowieka.
stąd czytam też artykuły czy materiały dotyczące sex workingu, porodów i na jeszcze inne tematy związane z powyższym.

5,766

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Porodów? Poród jest raczej fizyczną sprawą, a seks duchową bardziej, emocje się liczą... co się w głowie dzieje...? Święta Ladacznica często przytacza "Krytykę Polityczną" -- ale nie czytam takich ogólnych artykułów, bo dużo czasu minie zanim społeczeństwo inaczej będzie postrzegać prostytucję. DZiwne, że dziennikarze robią taki ferment, zamiast po prostu z prostytutkami porozmawiać.

5,767

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Porodów? Poród jest raczej fizyczną sprawą, a seks duchową bardziej, emocje się liczą... co się w głowie dzieje...? Święta Ladacznica często przytacza "Krytykę Polityczną" -- ale nie czytam takich ogólnych artykułów, bo dużo czasu minie zanim społeczeństwo inaczej będzie postrzegać prostytucję. DZiwne, że dziennikarze robią taki ferment, zamiast po prostu z prostytutkami porozmawiać.

poród, ciąża - to również część ludzkiej seksualności
trudno interesować się tylko pozycjami wink
mnie interesuje wszystko co się z tym wiąże - dlatego sporo czytam

5,768

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

_V_ widzę że mocno angażujesz się w temat smile smile
Wychodzę z założenia, żeby zdekryminalizować prostytucję a reszta się ułoży.

Prostytucja nie jest penalizowana, za wyjątkiem alfonsów. Prawa nie pisze się pod dziwkarzy.

5,769 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-17 14:08:29)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Swanen napisał/a:
Gary napisał/a:

_V_ widzę że mocno angażujesz się w temat smile smile
Wychodzę z założenia, żeby zdekryminalizować prostytucję a reszta się ułoży.

Prostytucja nie jest penalizowana, za wyjątkiem alfonsów. Prawa nie pisze się pod dziwkarzy.

A osoba wynajmująca mieszkanie prostytutce jest alfonsem?'


_v_ napisał/a:
Gary napisał/a:

Porodów? Poród jest raczej fizyczną sprawą, a seks duchową bardziej, emocje się liczą... co się w głowie dzieje...? Święta Ladacznica często przytacza "Krytykę Polityczną" -- ale nie czytam takich ogólnych artykułów, bo dużo czasu minie zanim społeczeństwo inaczej będzie postrzegać prostytucję. DZiwne, że dziennikarze robią taki ferment, zamiast po prostu z prostytutkami porozmawiać.

poród, ciąża - to również część ludzkiej seksualności
trudno interesować się tylko pozycjami wink
mnie interesuje wszystko co się z tym wiąże - dlatego sporo czytam

No to mnie zaskoczyłaś, powodzenia, ciekawie rozszerzona dziedzina zainteresowań.   "interesować tylko pozycjami" -- niedelikatnie powiedziane, ale mam nadzieję, że żartobliwie smile.

5,770

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

A osoba wynajmująca mieszkanie prostytutce jest alfonsem?'

Jeżeli ktoś wynajmuje mieszkanie akurat prostytutce za normalny czynsz to nie jest alfonsem. Nie organizuje jej interesu, nie nagania klientów, nie pobiera stawki od klienta tylko robi z nią swój własny biznes. Nie relatywizuj wszystkiego.

5,771

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Porodów? Poród jest raczej fizyczną sprawą, a seks duchową bardziej, emocje się liczą....

A to w trakcie porodu nie ma u dziewczyny żadnych emocji?
Skąd u ciebie pomysł żeby tutaj robić jakieś podziały? w końcu można uznać że to są zwykłe potrzeby fizjologiczne jak jedzenie czy spanie.

5,772

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Swanen napisał/a:
Gary napisał/a:

A osoba wynajmująca mieszkanie prostytutce jest alfonsem?'

Jeżeli ktoś wynajmuje mieszkanie akurat prostytutce za normalny czynsz to nie jest alfonsem. Nie organizuje jej interesu, nie nagania klientów, nie pobiera stawki od klienta tylko robi z nią swój własny biznes.

A jeśli ktoś wynajmuje mieszkanie akurat prostytutce i w czynszu jest wliczony prąd i media, czyli w ramach odstępnego (czynszu) prostytutka ma też media?
A jeśli ktoś oprócz mediów zapewnia czyste ręczniki i sprzątanie?
...
...
... <tutaj cała lista wyskalowanych pytań... a na końcu>
...
A jeśli ktoś pobiera od prostytutki stałą opłatę za to, aby mogła tylko pracować?



Nie relatywizuj wszystkiego.

Sorki, ale wpuściłaś się w kanał. Przełkniesz tę żabę? Naprawdę mam skończyć? Dasz rady się przyznać, ze pomyliłaś się? Może dla twojego dobrego samopoczucia powiem, że to ja się pomyliłem?

5,773 Ostatnio edytowany przez Swanen (2017-10-17 17:39:35)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie widzę gdzie niby wpuściłam się w kanał. Prawo mówi wyraźnie: "Kto czerpie korzyści z nierządu..". Jeśli mam mieszkanie i wynajmuje je, zdarzyło się, prostytutce jak każdemu innemu, to jest to normalny deal biznesowy. Nie czerpię dochodów z nierządu, mój dochód pochodzi z wynajmu mojej  własności Jeślibym wynajmowała mieszkanie prostytutce za 10000 PLN mieszkanie, za które normalny czynsz wynosi 2000 PLN, to owszem, ryzykuje, że wpadnę pod ten paragraf, bo jasne jest, że coś tu nie gra i może zachodzić podejrzenie, że świadomie wynajmuję na burdel. Sąd posiłkuje się w takich sprawach wartością rynkową.

Nie wiem co mają media do tego. Opłata mediów jest stałą częścią umów wynajmu, różnica jest tylko w tym czy wynajmujący sam opłaca czy jest to już ryczałtem w cenie wynajmu. Za uwzględnienie mediów czy nawet ręczników (sprzątanie, ręczniki to jest standard w mieszkaniach wynajmowanych na dni - to jest teraz w Polsce popularne w atrakcyjnych turystycznie miejscowościach bądź w miastach jak Kraków czy Warszawa), nie pójdziesz pod sąd za czerpanie korzyści z nierządu, nie bój się.

5,774

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Swanen napisał/a:

Nie widzę gdzie niby wpuściłam się w kanał. Prawo mówi wyraźnie: "Kto czerpie korzyści z nierządu..". Jeśli mam mieszkanie i wynajmuje je, zdarzyło się, prostytutce jak każdemu innemu, to jest to normalny deal biznesowy. Nie czerpię dochodów z nierządu, mój dochód pochodzi z wynajmu mojej  własności Jeślibym wynajmowała mieszkanie prostytutce za 10000 PLN mieszkanie, za które normalny czynsz wynosi 2000 PLN, to owszem, ryzykuje, że wpadnę pod ten paragraf, bo jasne jest, że coś tu nie gra i może zachodzić podejrzenie, że świadomie wynajmuję na burdel. Sąd posiłkuje się w takich sprawach wartością rynkową.

Nie wiem co mają media do tego. Opłata mediów jest stałą częścią umów wynajmu, różnica jest tylko w tym czy wynajmujący sam opłaca czy jest to już ryczałtem w cenie wynajmu. Za uwzględnienie mediów czy nawet ręczników (sprzątanie, ręczniki to jest standard w mieszkaniach wynajmowanych na dni - to jest teraz w Polsce popularne w atrakcyjnych turystycznie miejscowościach bądź w miastach jak Kraków czy Warszawa), nie pójdziesz pod sąd za czerpanie korzyści z nierządu, nie bój się.

To i tak powiedzą że wynajmowanie mieszkania, to jest ułatwianie uprawiania prostytucji, i wtedy za to jest kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
W końcu te policyjne naloty na agencie towarzyskie muszą mieć jakąś podstawe prawną.

5,775

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Swanen napisał/a:
Gary napisał/a:

A osoba wynajmująca mieszkanie prostytutce jest alfonsem?'

Jeżeli ktoś wynajmuje mieszkanie akurat prostytutce za normalny czynsz to nie jest alfonsem. Nie organizuje jej interesu, nie nagania klientów, nie pobiera stawki od klienta tylko robi z nią swój własny biznes. Nie relatywizuj wszystkiego.

Brzydasek napisał/a:
Swanen napisał/a:

Nie widzę gdzie niby wpuściłam się w kanał. Prawo mówi wyraźnie: "Kto czerpie korzyści z nierządu..". Jeśli mam mieszkanie i wynajmuje je, zdarzyło się, prostytutce jak każdemu innemu, to jest to normalny deal biznesowy. Nie czerpię dochodów z nierządu, mój dochód pochodzi z wynajmu mojej  własności Jeślibym wynajmowała mieszkanie prostytutce za 10000 PLN mieszkanie, za które normalny czynsz wynosi 2000 PLN, to owszem, ryzykuje, że wpadnę pod ten paragraf, bo jasne jest, że coś tu nie gra i może zachodzić podejrzenie, że świadomie wynajmuję na burdel. Sąd posiłkuje się w takich sprawach wartością rynkową.

Nie wiem co mają media do tego. Opłata mediów jest stałą częścią umów wynajmu, różnica jest tylko w tym czy wynajmujący sam opłaca czy jest to już ryczałtem w cenie wynajmu. Za uwzględnienie mediów czy nawet ręczników (sprzątanie, ręczniki to jest standard w mieszkaniach wynajmowanych na dni - to jest teraz w Polsce popularne w atrakcyjnych turystycznie miejscowościach bądź w miastach jak Kraków czy Warszawa), nie pójdziesz pod sąd za czerpanie korzyści z nierządu, nie bój się.

To i tak powiedzą że wynajmowanie mieszkania, to jest ułatwianie uprawiania prostytucji, i wtedy za to jest kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
W końcu te policyjne naloty na agencie towarzyskie muszą mieć jakąś podstawe prawną.

Cytat z Gazety Prawnej z artykułu "Kuplerstwo, czyli ułatwianie prostytucji podlega karze":
"Udostępnianie mieszkania innym osobom w celu uprawiania prostytucji należy do zachowań określanych razem jako kuplerstwo. Kuplerstwo to ułatwianie innej osobie uprawiania prostytucji, najczęściej poprzez właśnie udostępnianie lokalu, ułatwianie kontaktu prostytutek z klientami, doprowadzanie klientów, wskazywanie im adresu. Jeżeli te działania prowadzone są dla osiągnięcia korzyści majątkowej, są one w Polsce przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od roku do lat trzech. Karą od roku do lat dziesięciu zagrożone jest kuplerstwo, jeśli osoba uprawiająca prostytucję jest małoletnia lub uprowadzono ją za granicę."

5,776

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_v_ napisał/a:

w Krytyce Politycznej będzie pod koniec października seminarium na temat sytuacji pracowników seksualnych w Polsce smile

I co, wybierasz się?

5,777

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Hm. Ja też odnoszę korzyści materialne z prostutucji. Dzięki nim oszczędzam bowiem nie wydając aż tyle na podrywanie i ogólnie na utrzymanie kobiety. Czy podlegam także karze ?

5,778 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-10-17 23:01:26)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Swanen napisał/a:

Jeśli mam mieszkanie i wynajmuje je, zdarzyło się, prostytutce jak każdemu innemu, to jest to normalny deal biznesowy. Nie czerpię dochodów z nierządu, mój dochód pochodzi z wynajmu mojej  własności. Jeślibym wynajmowała mieszkanie prostytutce za 10000 PLN mieszkanie, za które normalny czynsz wynosi 2000 PLN, to owszem, ryzykuje, że wpadnę pod ten paragraf, bo jasne jest, że coś tu nie gra i może zachodzić podejrzenie, że świadomie wynajmuję na burdel. Sąd posiłkuje się w takich sprawach wartością rynkową.

Bardzo się mylisz. Bo jeśli akurat "zdarzy się" tak, że ta prostytutka zarabia w Twoim mieszkaniu właśnie, bo tam przyjmuje klientów, to Ty (jako wynajmujący lokal prostytutce) ułatwiasz prostytucję poprzez udostępnianie lokalu i czerpiesz dochód z nierządu.
I nie udowodnisz przez sądem, że nie wiedziałaś.

5,779 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-10-18 01:18:45)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

odnoszę korzyści materialne z prostutucji. Dzięki nim oszczędzam bowiem nie wydając aż tyle na podrywanie i ogólnie na utrzymanie kobiety.

Oszczędzasz, ale tylko pieniądze. A tracisz o wiele więcej niż pieniądze, bo tracisz szansę na miłość. A może nawet miłość.
Myślę, że na łożu śmierci na pewno będziesz żałował, że nie zaoszczędziłeś więcej pieniędzy big_smile big_smile

5,780 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-10-18 08:34:41)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
nimfa_błotna napisał/a:

Oszczędzasz, ale tylko pieniądze. A tracisz o wiele więcej niż pieniądze, bo tracisz szansę na miłość. A może nawet miłość.

No ale tu jest błąd w rozumowaniu. Właśnie dlatego faceci chodzą do agencji, że minęło ileś tam lat np. 10, 15; gdy właśnie nie mieli dziewczyny, Miłosci, seksu. I tym im chcesz powiedzieć tak : >> no poczekajcie jeszcze ten rok, dwa, może więcej. Milość Wam się trafi. Będziecie żałować. <<. Czy tak ? No ale jakie są szanse ? Jak ktoś nie poznał np. do 30-tki dziewczyny która dała się choćby złapać za rękę czy umówić więcej niż raz to jakie są szanse ? Młodość ucieka.

Nie można stracić czegoś czego i tak się nie ma i nie miało.

A brak seksu także jest dotkliwą stratą.

Zresztą czy Miłośc nie jest przereklamowana ? Popularny szybki pogląd : Miłość jest wspaniała, to sól życia, da szczęście i to do śmierci. No to skąd tutaj, na tym forum, tyle wątków jak to Miłość się wypaliła, jak to jest nawet przemoc w związkach które się kochają, jak są zdrady małżeńskie ? No to może jednak Miłość wcale nie jest czymś takim co jak się spotka to daje szczęście i wiąże ludzi ? Zwłaszcza do śmierci ? Czemu zakładasz, że na łożu śmierci można żałowąć braku Miłości ? A rozwody ? Co jeśli nawet znajdę Miłość i się ożenię ale żona zostawi mnie po 5 czy 10 latach ? I czyż właśnie Miłości bym wówczas nie żałował, że w ogóle spotkałem tę kobietę która przyniosła więcej nieszczęść ? To loteria. Miłośc nie gwarantuje szcżęścia nawet jeśli jedna strona się bardzo stara. Ktoś może się odkochać z dnia na dzień. Osobiście niebardzo ufam emocjom. Czy Miłośc to nie jest tylko stan eoforii trwający te 2-5 lat ?

5,781

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jedzenie jest ważne.
Nad tym poczucie bezpieczeńśtwa jest ważne.
Nad tym seks jest ważny.
Nad tym przyjaźń, miłość też jest ważna.

5,782

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Waleczny Pielgrzym napisał/a:


Może dlatego że cały czas się łudzą na normalny związek i że jest cień szansy że na kogoś jeszcze trafią ? na pewno takie tematy jak i opinie niektórych pań zniechęcają żeby podjąć decyzje. Zresztą pisanie dlaczego tego nie robili mając 20 lat jest głupie. Dlatego że a) byli nieśmiali lub zakompleksieni, B) mieli nerwice, depresje itp, c) byli nieatrakcyjni i ta można jeszcze sporo punktów wymienić. A z wiekiem parcie żeby w końcu to zrobić jest coraz większę dlatego takie osoby w późniejszym wieku się nad zastanawiają. Tylko że tutaj X77 przesadza bo tego 30 latek czy 40 nie ma wypisane na głowie, fakt może jego zachowanie zdradzić ale watpię żeby ktoś na pierwszej czy drugiej randce był pewny czy ta osoba współżyła czy nie, może przy pierwszym razie ale wtedy to wiesz, nie ma znaczenia czy ciebie zostawi czy nie, będziesz miał już problem z głowy.

Jak miałem 20 lat(a to było w 2004 roku) to jeszcze nie miałem Internetu, więc nie było gdzie tych prostytutek szukać, i nawet nie wiem czy wtedy była już roksa?
Pamiętam że wtedy w tym 2004 roku wracając ze szkoły, przejeżdżałem koło tej agencji towarzyskiej, i nawet miałem w głowie żeby tam wtedy zajrzeć smile ale jednak nie zdecydowałem na coś takiego.
Bo z jednej strony wydawało mi się że w środku tej agencji, jest mnóstwo ludzi, a ja będę musiał podchodzić do będących tam dziewczyn i pytać się czy są prostytutkami smile i proponować im całe te seksy.
Ogólnie spodziewałem się że to jest tam w środku mało przyjaźnie, bo jakbym wiedział jak to faktycznie tam wygląda, to może bym się i zdecydował.
Też trochę się spodziewałem że to wszystko jakoś inaczej będzie, więc w wieku 20 lat, jeszcze trochę z tym czekałem.

nimfa_błotna napisał/a:
Facet79 napisał/a:

odnoszę korzyści materialne z prostutucji. Dzięki nim oszczędzam bowiem nie wydając aż tyle na podrywanie i ogólnie na utrzymanie kobiety.

Oszczędzasz, ale tylko pieniądze. A tracisz o wiele więcej niż pieniądze, bo tracisz szansę na miłość. A może nawet miłość.
Myślę, że na łożu śmierci na pewno będziesz żałował, że nie zaoszczędziłeś więcej pieniędzy big_smile big_smile

Wydaje mi się że z "Facet79" może być odwrotnie, i on będzie żałował że za te prostytutki, wziął się zbyt późno.

5,783 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-10-18 21:45:16)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasku, ty na łożu śmierci będziesz żałować, że nie ukończyłeś gimnazjum. Już straciłeś swoją szansę.

Brzydasku, gimbazo, 20 lat to ty dopiero będziesz miał.

5,784 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-10-23 19:30:36)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
nimfa_błotna napisał/a:
Facet79 napisał/a:

odnoszę korzyści materialne z prostutucji. Dzięki nim oszczędzam bowiem nie wydając aż tyle na podrywanie i ogólnie na utrzymanie kobiety.

Oszczędzasz, ale tylko pieniądze. A tracisz o wiele więcej niż pieniądze, bo tracisz szansę na miłość. A może nawet miłość.
Myślę, że na łożu śmierci na pewno będziesz żałował, że nie zaoszczędziłeś więcej pieniędzy big_smile big_smile

Wydaje mi się że z "Facet79" może być odwrotnie, i on będzie żałował że za te prostytutki, wziął się zbyt późno.

Nie odwrotnie, tylko i tego, i tego będzie żałował big_smile

Facet79 napisał/a:

No ale tu jest błąd w rozumowaniu. Właśnie dlatego faceci chodzą do agencji, że minęło ileś tam lat np. 10, 15; gdy właśnie nie mieli dziewczyny, Miłosci, seksu. I tym im chcesz powiedzieć tak : >> no poczekajcie jeszcze ten rok, dwa, może więcej. Milość Wam się trafi. Będziecie żałować. <<. Czy tak ? No ale jakie są szanse ? Jak ktoś nie poznał np. do 30-tki dziewczyny która dała się choćby złapać za rękę czy umówić więcej niż raz to jakie są szanse ? Młodość ucieka.

Oczywiście nie zrozumiałeś tego, co napisałam. To Ty popełniasz błąd w rozumowaniu. Ograniczony masz pogląd na tę sprawę, to i w sposób ograniczony odczytujesz moje wypowiedzi. Dostrzegasz w nich tylko to, co chcesz dostrzegać. To, co Ci pasuje i co się wpasowuje w Twoje poglądy.
Nigdzie nie napisałam, że ktoś ma czekać z inicjacją seksualną, niech idzie zainicjować do prostytutki, niech chodzi sobie na divy, why not? Niech się uczy jak najwięcej i jak najszybciej, jeśli nie ma innej możliwości/chce tak. Voila!
Ale jeśli uważasz, że nie warto podrywać dziewczyn i rezygnujesz z tego, to świadomie pozbawiasz się miłości/szansy na miłość.
Przecież można uprawiać seks z prostytutkami i jednocześnie nie zamykać się na "normalne" dziewczyny. Próbować. Ale to wymaga wysiłku i pracy nad sobą, prawda? Odniosłam się do tego fragmentu Twojej wypowiedzi:

Facet79 napisał/a:

odnoszę korzyści materialne z prostutucji. Dzięki nim oszczędzam bowiem nie wydając aż tyle na podrywanie

Facet79 napisał/a:

Zresztą czy Miłośc nie jest przereklamowana ? Popularny szybki pogląd : Miłość jest wspaniała, to sól życia, da szczęście i to do śmierci. No to skąd tutaj, na tym forum, tyle wątków jak to Miłość się wypaliła, jak to jest nawet przemoc w związkach które się kochają, jak są zdrady małżeńskie ? No to może jednak Miłość wcale nie jest czymś takim co jak się spotka to daje szczęście i wiąże ludzi ? Zwłaszcza do śmierci ?Czemu zakładasz, że na łożu śmierci można żałowąć braku Miłości ? A rozwody ? Co jeśli nawet znajdę Miłość i się ożenię ale żona zostawi mnie po 5 czy 10 latach ? I czyż właśnie Miłości bym wówczas nie żałował, że w ogóle spotkałem tę kobietę która przyniosła więcej nieszczęść ? To loteria. Miłośc nie gwarantuje szcżęścia nawet jeśli jedna strona się bardzo stara. Ktoś może się odkochać z dnia na dzień. Osobiście niebardzo ufam emocjom. Czy Miłośc to nie jest tylko stan eoforii trwający te 2-5 lat ?

I znowu popełniasz błędy w rozumowaniu.
Miłość nie ma nic wspólnego ze zdradą, z przemocą, rozwodami. Miłość to nie emocja, a uczucie (i nie będę tu tłumaczyć różnicy).
Miłość z małżeństwem również niewiele ma wg mnie wspólnego.
Poza tym zawsze można się odkochać. Nigdy nie ma gwarancji szczęścia. To jest ryzyko, a kto nie ryzykuje, nic nie zyskuje.

Co do żałowania czegoś na łożu śmierci, to nic nie muszę zakładać, ja to wiem. Kilka lat temu przez dłuższą chwilę miałam do czynienia ze śmiercią i umierającymi ludźmi. I właśnie braku/niedostatku miłości ci ludzie najbardziej żałowali umierając.

5,785 Ostatnio edytowany przez X77 (2017-10-24 12:39:40)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
nimfa_błotna napisał/a:

Miłość to nie emocja, a uczucie (i nie będę tu tłumaczyć różnicy).

Czytałem gdzieś, że miłość to nie emocje ani uczucia tylko postawa wobec drugiego człowieka.
Osobiście wiem, że zakochanie się miłością nie jest, tylko nieszczęściem.
Pomijając fakt, że emocja od uczucia różnią się tylko i jedynie nazwą.

nimfa_błotna napisał/a:

Nigdzie nie napisałam, że ktoś ma czekać z inicjacją seksualną, niech idzie zainicjować do prostytutki, niech chodzi sobie na divy, why not? Niech się uczy jak najwięcej i jak najszybciej, jeśli nie ma innej możliwości/chce tak. Voila!
Ale jeśli uważasz, że nie warto podrywać dziewczyn i rezygnujesz z tego, to świadomie pozbawiasz się miłości/szansy na miłość.
Przecież można uprawiać seks z prostytutkami i jednocześnie nie zamykać się na "normalne" dziewczyny. Próbować. Ale to wymaga wysiłku i pracy nad sobą, prawda?

Ogromna większość kobiet(nie tylko na tym forum) jasno sugeruje, bądź nawet pisze wprost), że:

- jeśli ktoś nie ma możliwości seksu z "normalną" kobietą, to powinien pozostać już prawiczkiem(nawet do 50-60tki bądź do końca życia) niż iść do prostytutki.

- jeśli ktoś już był u prostytutki(zwłaszcza przeżył z nią inicjację) to może już z góry darować sobie ten "wysiłek i całą pracę nad sobą", chyba że "zamierza budować swój związek na kłamstwie". Że powinien już się zamknąć na inne kobiety i trzymać się od nich z daleka a nie "próbować".

Poczytaj pierwsze kilka-naście stron tego wątku, a zobaczysz jak to wygląda.

nimfa_błotna napisał/a:

Co do żałowania czegoś na łożu śmierci, to nic nie muszę zakładać, ja to wiem. Kilka lat temu przez dłuższą chwilę miałam do czynienia ze śmiercią i umierającymi ludźmi. I właśnie braku/niedostatku miłości ci ludzie najbardziej żałowali umierając.

A pytałaś każdego z nich czy którykolwiek z nich był prawiczkiem/dziewicą?
Widziałaś umierającego prawiczka który mówił to, co opisałaś?
Inna sprawa to to, że najczęściej w parze z miłością idzie właśnie bliskość i seks.

Ale nikt normalny raczej nie będzie żałował nieszczęśliwej miłości.

Posty [ 5,721 do 5,785 z 7,263 ]

Strony Poprzednia 1 87 88 89 90 91 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024