Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 85 86 87 88 89 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5,591 do 5,655 z 7,263 ]

5,591 Ostatnio edytowany przez X77 (2017-10-09 15:09:47)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Gary, zamiast pisać o prostytutkach to zastanów się jak to jest, że facet mający powodzenie u kobiet, który zdradza swoje partnerki, miał partnerki seksualne... i który nawet chodzi/chodził do prostytutki, traktowany jest jak oszust, ktoś kto zdradza itp....

... zaś natomiast facet nie mający żadnego powodzenia u płci przeciwnej, gdy tylko - zbliżając się do 30tki albo ją przekraczając - poszedł do takiej kobiety za kasę aby zaznać seksu i przestać być prawiczkiem(tym bardziej, że to była jego jedyna szansa na to) jest traktowany przez forumowe kobiety jak zwyrodnialec, który brutalnie zgwałcił 6 letnią dziewczynkę po czym ją zamordował.

Bo właśnie takie nieraz odnoszę wrażenie czytając wypowiedzi kobiet(nie wszystkich) i to nie tylko na tym forum.

Zobacz podobne tematy :

5,592

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

X77... Ja zdradzam i mogą mówić że oszukuję, co rozumiem. Pozostałych twoich odczuć nie podzielam... Można chodzić na płatny seks i jest to dobre dla obu stron. Nie mam z tym problemu.

5,593 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-10-09 17:15:28)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Patologia. Krzywda dzieci. Przemoc, dramat, na całe życie. DDA...

Niewątpliwie istnieją. Od zarania dziejów. Pytanie co można zrobić, żeby tego było jak najmniej.
Przy czym idealistką nie jestem. Każdy ma pewien zakres oddziaływania na rzeczywistość. "W realu" robię co mogę. Ale ... no właśnie.




X77 napisał/a:

... zaś natomiast facet nie mający żadnego powodzenia u płci przeciwnej, gdy tylko - zbliżając się do 30tki albo ją przekraczając - poszedł do takiej kobiety za kasę aby zaznać seksu i przestać być prawiczkiem(tym bardziej, że to była jego jedyna szansa na to) jest traktowany przez forumowe kobiety jak zwyrodnialec, który brutalnie zgwałcił 6 letnią dziewczynkę po czym ją zamordował.

NIE PRZESADZAJ. Jedyną szansę na swój pierwszy raz z prostytutką sam sobie stworzyłeś.

5,594

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
I_see_beyond napisał/a:

Jednak chyba wszystkie trzy filmy wcześniej wspomnianych tutaj "elit" nie pokazują.

A TAKIE OBLICZE prostytucji też jest. sad

Bo te filmy obrzydzają ludziom prostytucje.
Trzeba tutaj popatrzeć kto robi te filmy, a robią je osoby które nie mają zbyt dużego związku z prostytucją, i zazwyczaj kojarzą prostytucje z marginesem i przestępczością.

X77 napisał/a:

Gary, zamiast pisać o prostytutkach to zastanów się jak to jest, że facet mający powodzenie u kobiet, który zdradza swoje partnerki, miał partnerki seksualne... i który nawet chodzi/chodził do prostytutki, traktowany jest jak oszust, ktoś kto zdradza itp....

... zaś natomiast facet nie mający żadnego powodzenia u płci przeciwnej, gdy tylko - zbliżając się do 30tki albo ją przekraczając - poszedł do takiej kobiety za kasę aby zaznać seksu i przestać być prawiczkiem(tym bardziej, że to była jego jedyna szansa na to) jest traktowany przez forumowe kobiety jak zwyrodnialec, który brutalnie zgwałcił 6 letnią dziewczynkę po czym ją zamordował.

Bo właśnie takie nieraz odnoszę wrażenie czytając wypowiedzi kobiet(nie wszystkich) i to nie tylko na tym forum.

Moim zdaniem takie zachowanie u kobiet to jest podświadomy odruch czysto biologiczny.
W końcu taki 30 letni prawiczek ma jakąś wade, więc dla dobra gatunku lepiej go usunąć, więc w tej sytuacji negatywne nastawienie do takich osób jest czymś wyjątkowo naturalnym.
Bo przecież kobiety nie będą atakować samców alfa, bo niby po co? w końcu z takim samcem trzeba się rozmnażać, a nie atakować.

5,595 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-10-09 17:56:26)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

Jednak chyba wszystkie trzy filmy wcześniej wspomnianych tutaj "elit" nie pokazują.

A TAKIE OBLICZE prostytucji też jest. sad

Bo te filmy obrzydzają ludziom prostytucje.
Trzeba tutaj popatrzeć kto robi te filmy, a robią je osoby które nie mają zbyt dużego związku z prostytucją, i zazwyczaj kojarzą prostytucje z marginesem i przestępczością.

X77 napisał/a:

Gary, zamiast pisać o prostytutkach to zastanów się jak to jest, że facet mający powodzenie u kobiet, który zdradza swoje partnerki, miał partnerki seksualne... i który nawet chodzi/chodził do prostytutki, traktowany jest jak oszust, ktoś kto zdradza itp....

... zaś natomiast facet nie mający żadnego powodzenia u płci przeciwnej, gdy tylko - zbliżając się do 30tki albo ją przekraczając - poszedł do takiej kobiety za kasę aby zaznać seksu i przestać być prawiczkiem(tym bardziej, że to była jego jedyna szansa na to) jest traktowany przez forumowe kobiety jak zwyrodnialec, który brutalnie zgwałcił 6 letnią dziewczynkę po czym ją zamordował.

Bo właśnie takie nieraz odnoszę wrażenie czytając wypowiedzi kobiet(nie wszystkich) i to nie tylko na tym forum.

Moim zdaniem takie zachowanie u kobiet to jest podświadomy odruch czysto biologiczny.
W końcu taki 30 letni prawiczek ma jakąś wade, więc dla dobra gatunku lepiej go usunąć, więc w tej sytuacji negatywne nastawienie do takich osób jest czymś wyjątkowo naturalnym.
Bo przecież kobiety nie będą atakować samców alfa, bo niby po co? w końcu z takim samcem trzeba się rozmnażać, a nie atakować.

Samiec alfa big_smile    A kto to taki? Podaj definicję to znajdziemy Ci na forum dziesiatki przykładów takich osobników niestrawnych dla forumowiczek.
Mylisz się, ale szukaj dalej wink

5,596

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
I_see_beyond napisał/a:
Gary napisał/a:

Patologia. Krzywda ...

Niewątpliwie istnieją. Od zarania dziejów. Pytanie co można zrobić, żeby tego było jak najmniej.
Przy czym idealistką nie jestem. Każdy ma pewien zakres oddziaływania na rzeczywistość. "W realu" robię co mogę. Ale ... no właśnie.

No porszę... i doszliśmy do konsensusu. smile smile

Jak piję wino to nie wspieram alkoholizmu. Jak korzystam z Roksy, to nie wspieram handlu ludźmi. Takie mam odczucie na podstawie tego co wiem i widzę.
Może gdyby nikt nie pił alkoholu, to nie byłoby alkoholizmu, bo fabryki win i wódek by upadły. Może gdyby nie kupować seksu, to nei byłoby handlu ludźmi.
Może.

5,597

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Priscilla napisał/a:
CatLady napisał/a:

chociaż w sumie obaj zbanowani za nic - Ozzy za wyrażanie poglądów, bo nawet nie przeklinał, a Wuwuś, to w ogóle nie wiem, za co.

Na pewno za nic???
Tak szczerze, to mniej mnie rażą stosowane z umiarem wulgaryzmy, zwłaszcza będące wzmocnieniami, niż chamskie, prostackie teksty, które mają przede wszystkim upuścić trochę złości i obrazić rozmówczynie. Wystarczy wejść w konto Ozzy'ego, prześledzić choć część postów, aby wiedzieć, że nie dla niego jest kobiece forum. Uwadze polecam choćby tę wypowiedź:

Ozzy Da Frog napisał/a:
Swanen napisał/a:

Ozzy - czego ty szukasz na forum kobiecym?

Cóż, trafiłem tu kiedyś przypadkiem szukając informacji o psychopatii - nie, nie dokonałem autodiagnozy tongue Ale sporo innych tematów tu poruszanych wydawało mi się bardzo ciekawą i pouczającą lekturą tongue Sporo można się dowiedzieć o poglądach i zwyczajach "współczesnych kobiet" big_smile A jakie tony hipokryzji tu zalegają zasługuje nie na osobny wątek, ale na cały dział na jakimś męskim forum tongue Nawet pobieżne przejrzenie co niektórych wątków pozwala skutecznie na kilka tygodni oduczyć się wszelkiej sympatii i szacunku do kobiet tongue Więc jak mnie co jakiś czas nachodzi nastrój na znalezienie "właściwej kobiety" czy tam "prawdziwej miłości" to zaglądam tu żeby przywołać się do porządku smile

Myślę, że Ozzy postanowił nie szukać już więcej miłości, przynajmniej nie na tym forum wink

5,598

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Ela210 napisał/a:

Samiec alfa big_smile    A kto to taki? Podaj definicję to znajdziemy Ci na forum dziesiatki przykładów takich osobników niestrawnych dla forumowiczek.
Mylisz się, ale szukaj dalej wink

Samiec alfa to taki co ma żone dzieci, i harem kochanek smile
No i większości dziewczyn taki ktoś się podoba, bo to doskonały reproduktor z którym można się rozmnażać.

5,599 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-09 23:25:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Samiec alfa to taki co ma żone dzieci, i harem kochanek smile
No i większości dziewczyn taki ktoś się podoba, bo to doskonały reproduktor z którym można się rozmnażać.

Faktycznie, zdecydowana większość kobiet chce być jedną z haremu i rozmnożyć się z żonatym, który ma już dzieci big_smile
Pewnie dlatego, że ciężko trochę rozmnożyć się z prawiczkiem tongue

Różne interesujące teorie w tym wątku już padały, ale takiej to jeszcze nie było big_smile

5,600 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-10-09 23:29:31)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Samiec alfa big_smile    A kto to taki? Podaj definicję to znajdziemy Ci na forum dziesiatki przykładów takich osobników niestrawnych dla forumowiczek.
Mylisz się, ale szukaj dalej wink

Samiec alfa to taki co ma żone dzieci, i harem kochanek smile
No i większości dziewczyn taki ktoś się podoba, bo to doskonały reproduktor z którym można się rozmnażać.

No i jest big_smile
http://img3.hungertv.com/wp-content/uploads/2015/01/1153449-woody-allen-588x712.jpg

5,601

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:

Zła/fałszywa interpretacja zasad też szkodzi. Ten punkt regulaminu wcale nie oznacza przyzwolenie dla kobiet na brak kultury, zaniżanie poziomu, używanie wulgaryzmów, wprowadzanie złej atmosfery, chaosu, chamstwa itp. Tam jest tylko wyszczególnienie na facetów, co prawidłowo nie powinno oznaczać tolerancji wobec kobiet na takie zachowania. Zresztą, nic tam nie ma o tym, że zasady poszanowania i kultury nie obowiązują kobiet. Co do przywilejów i praw(m.in zawartych w ostatnim zdaniu) to mogę się zgodzić, ale wobec "prawa karnego" wszyscy powinni być równi i tak samo karani za te same przewinienia z taką samą wagą. I to powinno obowiązywać na wszystkich forach, niezależnie czy damskich, czy męskich.
Tu jest napisane, że faceci mają się dostosować do zasad tu panujących a nie że obowiązują one tylko ich.

I wcale nie chodzi o wyciąganiu takich facetów z dołku, tylko o powstrzymanie się od sadystycznych zapędów "kopalnia leżącego", bo to jest różnica.
Sam fakt i zapis o tym, że faceci są tu gośćmi, jak widać jest tu bardzo nadużywany przez niektóre kobiety.

Ależ ja się z Tobą zgadzam, że przyzwolenia na brak kultury nie może być dla żadnej ze stron, ale zauważ, że odniosłam się do tej części dyskusji, gdzie rozmawialiśmy o Was, gościach na tym forum (m. in. Ozzy'm), którzy zamiast dostosować się do panujących zasad, usiłują narzucać własne. To forum nie zostało stworzone w celu pomocy facetom, tymczasem Wy tu przychodzicie, skupiacie na sobie uwagę, wylewacie frustracje i żale albo nas obrażacie, a jeśli nie, to jęczycie, jakie jesteśmy złe i jacy jesteście przez nas nieszczęśliwi. Prawda jest jednak taka (gdzieś czytałam, ale zabij mnie - nie pamiętam gdzie), że uczestnictwo w dyskusjach umożliwiono Wam nie po to, abyście rozwiązywali swoje problemy, ale abyście swoim męskim spojrzeniem pomagali w rozwiązywaniu naszych. Tak więc jeśli już tu jesteście, to przynajmniej nas nie obrażajcie i weźcie pod uwagę, że spora część przebywających tutaj pań szuka spokoju i sama potrzebuje wsparcia, bo w realnym życiu od popapranych facetów muszą się odciąć, aby nie zwariować. 

Podsumowując - szanujmy się nawzajem, wtedy będziemy fajną, zgraną społecznością, a płeć nie będzie mieć najmniejszego znaczenia. Przynajmniej ja tak to widzę wink.

Raz jeszcze sorry za off top i obiecuję, że więcej się to nie powtórzy.

5,602 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-09 23:53:26)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
I_see_beyond napisał/a:
Brzydasek napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

Ten fragment pokazuje, jak wygląda CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM przez niektórych użytkowników forum.
Na niektóre posty przestałam odpowiadać.
Bynajmniej nie z braku argumentów.
To się po prostu mija z celem.

Nie wiem o co ci tutaj chodziło, ale ja jestem negatywnie nastawiony do wszelakich filmów przedstawiających prostytutki, w końcu na tych amerykańskich filmach widać zupełnie inną prostytucje niż to co znajduje w mojej prowincjonalnej agencji towarzyskiej.

Zorientowałam się.

Tak, w "Dziewczynach z przemytu" jest pokazane nieco inne oblicze prostytucji - bardzo fajnie pokazane jest dlaczego NIEKTÓRE dziewczyny lądują w burdelach i DLACZEGO nie jest łatwo rzucić to i zacząć od nowa.

Nie zamierzam klientów agencji towarzyskich przekonywać do obejrzenia w/w filmu. [...]

Pewnie i tak żadnemu z nich nie przyjdzie do głowy refleksja, że dziewczyna, która go obsługuje może być zniewolona i robić to w obawie o własne życie. Wszak takie rzeczy, to tylko na filmach.  wink

5,603 Ostatnio edytowany przez lifeless29 (2017-10-10 00:44:11)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wracając do głównego wątku tematu..

Seks jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka (piramida masłowa) i podobnie jak w przypadku pozostałych potrzeb podstawowych, człowiek będzie próbował zaspokoić je na wszystkie możliwe/dostępne sposoby.
Choć wielu ludzi stawia człowieka ponad wszystkim, to prawda jest taka że jesteśmy tylko zwierzętami i wciąż rządzą nami pierwotne instynkty, gdyby było inaczej seks służyłby tylko do prokreacji. Podobnie jak w przypadku wielu innych gatunków ewolucja tak zaprogramowała podział płciowy by męskie, najbardziej dominujące osobniki miały jak najwięcej potomstwa - tym samym zapładniały jak największą pulę samic, te zaś za cel mają mieć potomstwo z jak najlepiej genetycznie przystosowanym samcem (przeważnie dominującym), w tym samym czasie zapewniając jak najlepsze warunki przeżycia dla swojego potomstwa - tutaj wkracza prostytucja w formie "alpha fucks beta bucks", która w świecie zwierząt jest czymś nagminnym jeśli zasoby potraktuje się jako formę pieniądza.
Jakiś czas temu przeprowadzono eksperyment z małpkami, które nauczono wartości pieniądza, za każda wykonaną pracę małpki otrzymywały nagrodę w formie pieniądza za który następnie mogły kupować od naukowców przysmaki, zgadnijcie co ze swoją 'wypłatą' robiła męska część towarzystwa big_smile i kto i za co dostawał pieniądze smile, nie bez przyczyny prostytucję nazywa się najstarszym zawodem świata, tak, zawodem, bo w/w doskonale wpisuje się w definicji zawodu.

Nie będę teoretyzował jakie są konkretne motywy facetów korzystających z usług prostytutek, bo moim zdaniem ile ludzi tyle motywów, więc napiszę z własnego doświadczenia…

Mam już ponad 30 lat na liczniku i gdyby nie prostytutki to prawdopodobnie nadal byłbym prawiczkiem. W wieku 28 lat (w głębokiej depresji) pomyślałem że chciałbym jeszcze przed śmiercią zobaczyć jak to jest "być" z drugą osobą, a że od dłuższego czasu nękały mnie myśli samobójcze i naprawdę nie byłem pewny czy nie targnę się na swoje życie, zdecydowałem że nie ma sensu dłużej zwlekać i skorzystam z usług prostytutki.

Bez zagłębiania się w szczegóły, znalazłem dziewczynę, umówiłem się na spotkanie, tragedii nie było ale fajerwerków tym bardziej jako że "jechałem" w tym czasie na antydepresantach. Ogólnie po wszystkim było mi raczej smutno i miałem ambiwalentne odczucia do całej sytuacji, z jednej strony było mi smutno że do pierwszego razu doszło w taki sposób, sam seks był kiepski jeśli chodzi o odczucia, nie czułem podniecenia ani intymnej atmosfery, z drugiej strony widok nagiej kobiety - coś pięknego, nie do opisania, poza tym w pewnym stopniu było mi lżej że mam już to za sobą.

Minęło 2,5 roku walki z depresją i nerwicą, zacząłem powoli wychodzić z depresji, tym samym coraz większym problemem stawała się frustracja seksualna, jako że już od dłuższego czasu nie brałem leków i libido wzrosło.
W skrócie moim problemem w kontaktach z kobietami jest nieśmiałość i niska samoocena, a tym samym totalny brak pewności siebie, nerwica też nie ułatwia poznawania potencjalnych partnerek. Moje mierne próby poznania kogokolwiek nie dawały żadnych rezultatów, więc po ciężkich bojach z własnymi myślami zdecydowałem się skorzystać z usług prostytutki jeszcze raz.

Poszukałem dziewczyny z najrozsądniejszym opisem, sprawdziłem opnie na cytowanym tutaj wcześniej forum smile, umówiłem się na spotkanie i powiem wam że ostatecznie miałem zupełnie inne odczucia niż za pierwszym razem. Przede wszystkim atmosfera samego spotkania jak z koleżanką jednocześnie bez żadnego grania, dziewczyna inteligenta z którą dało się fajnie pogadać i pożartować, a do tego wydawała się być szczera.
Wyszło tak, że sam seks właściwie był dodatkiem, podsumowaniem spotkania, niż samym celem w sobie.
Nigdy wcześniej nie pomyślałem że wizyty u prostytutki mogą wyglądać w taki sposób, szczerze gdybym wiedział sam bym sobie doradził skorzystanie tak w wieku 22-23 lat, może nawet pomogło by mi to uniknąć problemów związanych z abstynencją.
Zaskakujące dla mnie jest to jak te spotkania na mnie wpłynęły, dodały ‘luzu’, zdeprecjonowały codzienne problemy, dodały energii i motywacji do pracy nad sobą, dla mnie są w jakimś małym promilu namiastką damsko-męskich relacji które były przez tyle lat dla mnie niedostępne. Szczerze mówiąc więcej zyskałem na tych spotkaniach niż na półrocznej psychoterapii, która właściwie nie dała rezultatów (kiepski lekarz? tongue).

Jak można się domyślić przez następne kilka miesięcy byłem klientem w/w panny, w pewnym stopniu zmieniło to mój obraz prostytucji (głównie rozmowy z nią ten temat), oczywiście nie mam tu na myśli ogółu zjawiska, a jakiś konkretny odłam.

Kilka mitów:

SonyXperia napisał/a:

Bez zciągania majtek, lubrykantów żeby było lżej i połykania co godzinę tongue wink

- Każda prostytutka zrobi wszystko dla kasy czego tylko zażyczy sobie klient - bujda, każda sam ustala co i w jakim stopniu chce robić a po części w zależności od tego ile chce zarobić, w/w sama często powtarzała że bardziej zależy jej na swojej ‘higienie psychicznej’ niż na tym by iść w ilość klientów i takie miała zasady. Więc moje drogie panie, “połyk co godzinę” nie jest konieczny wink ba, wiele innych rzeczy może być ‘haram’.

I_see_beyond napisał/a:

W każdym razie ja wszystkich oceniam jednakowo – jako wykorzystujących te kobiety PRZEDMIOTOWO. Za ich zgodą czy nie, ale jednak to jest to, co ich wszystkich łączy.

Mogę wypowiadać się tutaj tylko za siebie, prostytutkę z która się spotykałem traktowałem przede wszystkim jak drugiego człowieka, każdą inną kobietę, to czym się zajmuje i jak to jest postrzegane przez większość społeczeństwa nie ma dla mnie żadnego znaczenia, dla mnie bardziej liczy się to jakim ktoś jest człowiekiem i tak samo traktuje ludzi w innych zawodach, nie ma dla mnie znaczenia czy ktoś jest śmieciarzem, kasjerką, lekarzem czy prawnikiem, wszyscy przede wszystkim są ludźmi, a jeśli chodzi o szacunek to mam go do osób które wykonują swój zawód/usługi rzetelnie.
Tak jak pisałem, dziewczyna z która się spotykałem jest szczera i dość szybko dogadaliśmy co lubi a czego nie, a i ja jako klient czuje się z takim układem dużo lepiej psychicznie, bo doskonale zdaje sobie z tego sprawę że nie wszystko jest okej, staram się dbać o atmosferę i pamiętać że każdy jest tylko człowiekiem, może mieć lepsze gorsze dni, szczególnie w zawodzie w którym tak blisko pracuje się z ludźmi. Mogę sobie wyobrazić śmiech "szwagrów" w tym miejscu, ale na dzień kobiet, walentynki czy inne okazje są kwiaty/czekoladki lub przynajmniej sms itp, a z tego co wiem/widziałem nie tylko ja podchodziłem do tego w taki sposób tongue

- Seks z prostytutką jest czysto mechaniczny - nie jest jeśli obie strony się o to postarają i nadają na podobnych falach, oczywiście nie można oczekiwać że przyjdzie się do panny pierwszy raz a ona będzie oddana jak własna dziewczyna, tak samo jak nie można oczekiwać że fryzjerka przy każdym kliencie będzie się tak samo starać, tutaj też jak wszędzie występują relacje międzyludzkie i od tego jak podchodzimy do danej osoby może zależeć co dostaniemy w zamian. Na własnym doświadczeniu przekonałem się że im bardziej ja się staram o jakość takiego spotkania, tym więcej dostaję w zamian.

- prostytutka nie ma żadnej przyjemności z seksu z  klientem - tutaj tylko powtórzę to co usłyszałem, ponoć ta moja miała kilku klientów z którymi spotkania sprawiały jej przyjemność pod względem seksu, tego nie będę komentował bo nie wiem na ile to jest możliwe o ile nie jest się nimfomanką ;F, nawet mi wydaje się to jakoś..  mało prawdopodobne.


I_see_beyond napisał/a:

Osobiście dla mnie prostytucja jest zjawiskiem SMUTNYM. Dla obu stron biorących udział w tej wymianie.

Uważam identycznie. Niestety daleko temu światu do idealnego...

I_see_beyond napisał/a:

Oczywiście WSZYSTKO jest kwestią WYBORU, rodzaj i jakość życia seksualnego też.

Nie zgadzam się, na wiele rzeczy w życiu nie mamy wpływu, na to jakie geny dostaliśmy, gdzie się wychowaliśmy i to jaki to miało wpływy na nas, na zdarzenia losowe i działanie innych osób, preferencje seksualne (w tym orientacje), choroby, niepełnosprawność itp, kwestią wyboru jest to w jaki sposób odpowiemy/zadziałamy na sytuację w jakiej przyszło nam egzystować.

CatLady napisał/a:
MysteryP napisał/a:
_v_ napisał/a:

praca jak praca
czy lepsza jest praca adwokata,ktory broni przestepcow bo takie jest prawo?
albo komornika?
albo policjanta, którym wszyscy pogardzaja bo to pies?
albo nauczyciela z kublem na glowie?
albo molestowanej pracownicy urzedu,która nie moze sie zwolnić albo zglosic sprawcy, bo straci jedyne źródło zarobku?
albo pani na kasie w biedronce, ktora przez caly dzien nic nie pije, zeby nie musieć wychodzić do toalety?
albo pomocy salowej która sprząta gówna pacjentów?

ile z tych osób powyżej sprzedaje siebie, swoje marzenia, swoja godnosc, swój honor za pare groszy?

a jednak pogarsza się pracownikami seksualnymi

Profesje, które wymieniłaś można rzucić w każdej chwili i zacząć wszystko od nowa.
W przypadku prostytucji tak nie jest, kobieta sprzedaje swoją przyszłość, szanse na założenie szczęśliwej rodziny, to się będzie ciągnęło za nią do końca życia.

No właśnie niekoniecznie da się tak od razu rzucić. Każdy ma jakieś zobowiązania. Jak pracujesz w urzędzie albo ponad siły w Lidlu, czy innej Biedronce, masz w domu trójkę dzieci i żadnych oszczędności, bo skąd, to tak z dnia na dzień nie rzucisz. Zresztą, prostytucję też można rzucić. W dzisiejszych czasach rynsztok to jest tylko jakaś część tego. Powiedziałabym że tzw tirówki to rynsztok, ale młode studentki sprzedające się w ładnych mieszkaniach rynsztokiem nie jest. Nikt ich nie zmusza do tego, co najwyżej ich własna chciwość i chęć zarobienia szybko dużych pieniędzy. Bardziej mi jest żal tej przysłowiowej pani z kasy, która haruje za marne grosze, mieszka w mieszkaniu nie remontowanym od 10 lat i musi liczyć każdy grosz. Też sprzedaje swój honor i godność - tyle, że o wiele taniej. Jaką taka kobiecina ma przyszłość? Świetlaną karierę na bazarze? Głodową emeryturę? Prostytutka zarobi dobrze, odłoży trochę, zawsze może wyjechać i zacząć wszystko od nowa.

This.

MysteryP napisał/a:
CatLady napisał/a:

Prostytutka zarobi dobrze, odłoży trochę, zawsze może wyjechać i zacząć wszystko od nowa.

Chyba kpisz, za dużo oglądałaś "pretty women" ? Nic nie zacznie odnowa, mężczyźni nie chcą się żenić z byłymi prostytutkami bo to jest dla nich upokarzające. Tylko kaleka taką weźmie, więc zostaje jej życie w kłamstwie o ile zbyt szybko się nie wyda.

Dla mnie przeszłość seksualna kobiety (ilość byłych partnerów) nie ma znaczenia, ani nawet to jeśli kobieta była kiedyś prostytutką, ale znając ludzi po tym poście zostanę nazwanym kompletnym frajerem/zjebem więc moja opinia w ogóle się nie liczy w kontekście całego męskiego grona. smile


Mama Emigrantka napisał/a:

To, co sama kiedys od paru kolegow uslyszalam w bardzo szczerych rozmowach:

Ida do innej, za pieniadze, nawet nie agencji, tylko znajduja pania do sponsorowania i sie spotykaja co jakis czas. Po co? Procz seksu, czyli zaspokojenia zwierzcego popedu po prostu musza sie przytulic, pogadac, odpoczac od trajkotania, klotni w domu..... Standard. Powody, dla ktorych faceci korzystaja z platnego seksu nie zmienily sie od lat, jak widac.

Oczywiscie byloby lepiej, gdyby rozmawiali z partnerkami w celu poprawy wlasnych zwiazkow. Ale sa tez tacy, co wola raz na jakis czas zaplacic, pogadac i miec spokoj i zadnego zwiazku- widzialam to wokol mnie nieraz. Bo siedza na ciezarowce tygodniami, prowadza autobus, czy maja jakokolwiek inna prace czyniaca zalozenie rodziny trudnym. A poty sa kobiety, ktore sa gotowe umilic czas takim facetom, to ten rynek bedzie istnial.

Dokładnie. Nie zawsze chodzi o sam seks.


SonyXperia napisał/a:

Nie mogę się z tobą zgodzić. Praca w zawodach, które wymieniłaś wymaga wysiłku merytorycznego przygotowania -  w przypadku adwokata długich lat nauki, czy w przypadku policjanta niejednokrotnie dużej odporności psychicznej, w przypadku nauczyciela - zaangażowania, w przypadku salowej - poświęcenia, cierpliwości. Zawody te, jeżeli nie są szanowane, to zazwyczaj dlatego, że poszczególne jednostki nie wykonują ich w sposób godny poszanowania. Do wykonywania tych zawodów nie wystarczy po prostu być,nie wystarczy po prostu chcieć, dać ogłoszenie i już być "w zawodzie".

Pisałam już - prostytutka to nie zawód, to sposób na życie.  Łatwy, prosty, banalny. Twierdzenie że prostytutka wykonuje zawód i pracuje to błąd w założeniu dyskusji.

Identycznie w pracy prostytutki potrzebne są umiejętności, seks to nie tylko wypięcie dupy i dostęp do 'dziury', to wymaga takiego samego zastawu umiejętności jak np masażysta. Poza samym seksem ważna jest jeszcze umiejętność nawiązywania kontaktów, podejście do klienta i psychologia, na prawdę nie różni się to niczym od innych zawodów. Uważasz że policjant wymaga dużej odporności psychicznej, a prostytutka nie? tak samo zaangażowania?
Gdyby bycie prostytutką było takie łatwe proste i banalne, to było by ich znacznie więcej a i same usługi byłyby dużo tańsze, prawo popytu/podaży.

Niestety w Polsce traktuje się często ludzi z pogarda/szacunkiem właśnie ze względu na wykonywany zawód, ze względu na to jak wymagający jest próg wejścia.
Jak dla mnie, tak jak pisałem wcześniej liczy się bardziej to jak bardzo ktoś przykłada się do swojej pracy niż sam status zawodowy/społeczny.

lilly25 napisał/a:

Post z 142 strony.

Podpisuję się pod tym.


Teraz możecie po mnie jechać big_smile <popcorn>

5,604

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
lifeless29 napisał/a:

- prostytutka nie ma żadnej przyjemności z seksu z  klientem - tutaj tylko powtórzę to co usłyszałem, ponoć ta moja miała kilku klientów z którymi spotkania sprawiały jej przyjemność pod względem seksu, tego nie będę komentował bo nie wiem na ile to jest możliwe o ile nie jest się nimfomanką ;F, nawet mi wydaje się to jakoś..  mało prawdopodobne.

Jak się dwoje ludzi dobierze w seksie to mają z tego przyjemność. Koniec, kropka. Prawdę dziewczyna mówiła.

5,605

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:
lifeless29 napisał/a:

- prostytutka nie ma żadnej przyjemności z seksu z  klientem - tutaj tylko powtórzę to co usłyszałem, ponoć ta moja miała kilku klientów z którymi spotkania sprawiały jej przyjemność pod względem seksu, tego nie będę komentował bo nie wiem na ile to jest możliwe o ile nie jest się nimfomanką ;F, nawet mi wydaje się to jakoś..  mało prawdopodobne.

Jak się dwoje ludzi dobierze w seksie to mają z tego przyjemność. Koniec, kropka. Prawdę dziewczyna mówiła.

Oglądałem ostatni na Netflixie taką serię Tabu Poland, jeden odcinek poświęcony był prostytucji. Bohaterka odcinka potwierdziła ww. stwierdzenie. W sumie dlaczego tak miałoby nie być? Nigdy nie byłem klientem ale sądzę, że prawdopodobieństwo przyjemności kobiety płynące z takiego kontaktu zależy od podejścia klienta i tego, czego oczekuje, jak podchodzi etc. Zależy to również od prostytutki i jej podejścia do tego właśnie stosunku. Dlaczego taki klient nie może jej się po prostu spodobać?

5,606 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-10-10 07:25:40)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

lifeless29, mylisz się. Ludzie zawsze mają WYBÓR, o ile nie są ubezwłasnowolnieni. O tym piszę. A na pewno podejmują decyzje w kwestii swojego życia seksualnego.

Zgodzę się, że nie ma się wpływu na to, jak Matka Natura rozda nam geny, bo to JEST loteria. Ale potem to już zależy od nas, co zrobimy ze swoim życiem.

Korzystanie z usług prostytutek najpierw wpędziło cię w depresję, potem cię wyciągnęło... Ech!

Wiecie jaką mam refleksję po lekturze ostatnich postów tutaj? Że mężczyźni z filmów o prostytucji zdecydowanie najwięcej naoglądali się "Pretty Woman"! Ale żaden WPROST się nie przyzna! lol

EDIT

Trudno mi stwierdzić jak z tymi prostytutkami, które mają przyjemność ze stosunków seksualnych z klientami, jest. Może CZĘŚĆ kobiet ma tak jak tu piszecie, nie twierdzę, że nie. Jednak patrząc na wypowiedzi NIEKTÓRYCH użytkowników tego forum i jednocześnie klientów agentur, mam wątpliwości, że tak jest.

5,607

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

a ja po lekturze wiekszosci postow (zwlaszcza osob,które z tematem nie maja nic wspolnego), moge tylko sie śmiać smile

5,608

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

_v_, ależ śmiej się do rozpuku.

Z tematem mam do czynienia tyle co każdy inny forumowicz.
Jeśli Ty masz większy kontakt ze światem prostytucji, możesz reagować jak chcesz.

Nic o Tobie nie wiem.

5,609

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
I_see_beyond napisał/a:

_v_

Z tematem mam do czynienia tyle co każdy inny forumowicz.

czyli tyle co 99% osób tutaj - NIC
może warto najpierw poznać temat przed wypowiadaniem się?
poczytać? posłuchać wypowiedzi pracownic seksualnych?
tak, oni mają nawet swoje stowarzyszenia i kongresy, również międzynarodowe
a nie tylko bazować na stereotypach, plotkach i tym nieśmiertelnym - każda prostytutka jest niewolnicą i pochodzi z handlu ludźmi

5,610

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
lifeless29 napisał/a:

Wracając do głównego wątku tematu..

Seks jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka (piramida masłowa) i podobnie jak w przypadku pozostałych potrzeb podstawowych, człowiek będzie próbował zaspokoić je na wszystkie możliwe/dostępne sposoby.
Choć wielu ludzi stawia człowieka ponad wszystkim, to prawda jest taka że jesteśmy tylko zwierzętami i wciąż rządzą nami pierwotne instynkty, gdyby było inaczej seks służyłby tylko do prokreacji. Podobnie jak w przypadku wielu innych gatunków ewolucja tak zaprogramowała podział płciowy by męskie, najbardziej dominujące osobniki miały jak najwięcej potomstwa - tym samym zapładniały jak największą pulę samic, te zaś za cel mają mieć potomstwo z jak najlepiej genetycznie przystosowanym samcem (przeważnie dominującym), w tym samym czasie zapewniając jak najlepsze warunki przeżycia dla swojego potomstwa - tutaj wkracza prostytucja w formie "alpha fucks beta bucks", która w świecie zwierząt jest czymś nagminnym jeśli zasoby potraktuje się jako formę pieniądza.
Jakiś czas temu przeprowadzono eksperyment z małpkami, które nauczono wartości pieniądza, za każda wykonaną pracę małpki otrzymywały nagrodę w formie pieniądza za który następnie mogły kupować od naukowców przysmaki, zgadnijcie co ze swoją 'wypłatą' robiła męska część towarzystwa big_smile i kto i za co dostawał pieniądze smile, nie bez przyczyny prostytucję nazywa się najstarszym zawodem świata, tak, zawodem, bo w/w doskonale wpisuje się w definicji zawodu.

Nie będę teoretyzował jakie są konkretne motywy facetów korzystających z usług prostytutek, bo moim zdaniem ile ludzi tyle motywów, więc napiszę z własnego doświadczenia…

Teraz możecie po mnie jechać big_smile <popcorn>

Fajnie to wszystko opisałeś. Też miałem od zawsze problemy w relacjach z kobietami. Żałuję, że nie starczyło mi odwagi, żeby kiedyś dawno temu zrobić to samo co Ty. Może mnie też by to pomogło.

5,611 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-10 10:20:42)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_v_ napisał/a:

a ja po lekturze wiekszosci postow (zwlaszcza osob,które z tematem nie maja nic wspolnego), moge tylko sie śmiać smile

Zaintrygowałaś mnie _v_ Jesteś jedną z nich? wink  Skąd takie wnioski, że nikt nie mial do czynienia z tym półświatkiem?


lifeless29 napisał/a:

Identycznie w pracy prostytutki potrzebne są umiejętności, seks to nie tylko wypięcie dupy i dostęp do 'dziury', to wymaga takiego samego zastawu umiejętności jak np masażysta. Poza samym seksem ważna jest jeszcze umiejętność nawiązywania kontaktów, podejście do klienta i psychologia, na prawdę nie różni się to niczym od innych zawodów. Uważasz że policjant wymaga dużej odporności psychicznej, a prostytutka nie? tak samo zaangażowania

Widzisz, ten argument nie powala mnie na kolana, bo mam już ileś tam lat i nie jest dla mnie tajemnicą w ogóle czego pragnie w seksie meżczyzna oraz to jak z nim postępować. A więc żaden to argument, że prostytutka to ktoś z niebywałymi  kompetencjami big_smile  Dajcie już z tym spokój.
To nie kompetencje, to "nadawanie się" do tego. Dlatego nie każda kobieta nią zostanie, chociaż niejedna byłaby może i pod każdym względem lepsza.
Bo niestety ale cokolwiek by tu nie napisać, jakkolwiek by te dziewczyny nie były wykształcone, inteligentne, mądre, oczytane, potrafiły prowadzić elokwentą rozmowę, rozumiały w lot wszystkie problemy i były najlepszym psychologiem pod słońcem  - wizyta zmierza do jednego - do tego żeby w końcu dała d*py. Sprzedała swoją d*pę. No sorry big_smile

Może dla kogoś to jest terapią. Może ktoś nie zna innego seksu. Może komuś wystarcza tylko tyle - udawanie za pieniądze.
Niczego to nie zmienia, że żadne to hallo ten cały "zawód".

5,612

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_v_ napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

_v_

Z tematem mam do czynienia tyle co każdy inny forumowicz.

czyli tyle co 99% osób tutaj - NIC
może warto najpierw poznać temat przed wypowiadaniem się?
poczytać?

Robię to m.in. na tym wątku, _v_. Wcześniej czytałam RÓŻNE publikacje, książki, wywiady, oglądałam programy w TV, filmy (!)*... Bezpośredniego kontaktu z półświatkiem nie miałam, ale rozmowa z jedną czy dwiema prostytutkami nie da mi przecież PEŁNEGO obrazu prostytucji, prawda?

Uważasz, że moja wiedza na ten temat to zaledwie 1%?... Kolejny słaby argument w TEJ dyskusji, _v_. wink

I przykro mi to stwierdzić, ale nie przeczytałaś uważnie moich wcześniejszych postów tutaj. Zdarza się, a ja tego już nie oczekuję od wszystkich.

* A "Dziewczyny z przemytu" to po prostu dobry film. Wcale nie science-fiction.

5,613

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kilka dni temu zadałam pytanie dlaczego niektóre piękne, inteligentne kobiety z kompetencjami zostają prostytutkami, a inne nie.

Dopiero teraz pojawiła się pierwsza odpowiedź:

SonyXperia napisał/a:

To nie kompetencje, to "nadawanie się" do tego. Dlatego nie każda kobieta nią zostanie

Zgadzam się. Z pewnością dotyczy to kobiet, które z WYBORU prostytutkami zostają.

Ale co ja tam wiem! lol

5,614

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

no i nikt nie neguje, ze zdarza się łamanie prawa i handel ludzmi
przecież kazdy srednio rozgarnięty orangutan to wie

tak samo, jak w branzy budowlanej zdarzają się przypadki łamania prawa, zatrudniania na czarno, czy trzymania ludzi w barakach zamykanych, żeby nie uciekli, tylko pracowali
zdarza to się w kazdej branży
no i są dziewczyny z przemytu - trzeba wiec robic wszystko, żeby do takich sytuacji dochodziło jak najrzadziej



a jeśli jestem jedną z NICH, to co? wyrosną mi rogi? woda święcona będzie mnie parzyć? czy po prostu Ty bedziesz na mnie od tej pory patrzeć z góry?
widzę, ze jak się nie ma innych argumentów, to się używa tego, licząc, ze dana osoba sie stropi, zawstydzi i automatycznie zacznie zaprzeczać - no cóż, nie ze mną te numery, Bruner. 

I_see jeśli chcesz naprawdę coś na ten temat wiedzieć, to polecam np. profil na FB Sex Work Polska - odsyła do ciekawych materiałów, również zagranicznych, nie do kronik policyjnych, ale przede wszystkim do tego co mówią sami pracownicy seksualni, czego chcą, jak wygląda ich praca itd itp
nawet najlepiej przygotowany dziennikarz nie opisze problemu lepiej niż sami zaiteresowani
fajnie, ze ich głos w koncu zaczyna być słyszalny
i próbuje się odmitologizować ten zawód
bo to tylko zawód

jeden używa w pracy rąk, mózgu, nosa, inny cipki, penisa, ust

5,615

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

fajnie, ze ich głos w koncu zaczyna być słyszalny
i próbuje się odmitologizować ten zawód

Słusznie. Uważam, że blog "święta ladacznica blog" jest świetny. Portal "sex work info" również. Tutaj na forum była prostutka http://www.netkobiety.pl/profile.php?id=190331  . Lektura Garsoniery, książka Czarodziejki.

Seks z klientami to praca, faktycznie. Seks z klientami to nie przyjemność, ale też nie dramat. Porównałbym to do masażu leczniczego lub relaksującego -- masażysta musi się namęczyć aby klient był zadowolony. Różnica jest taka, że seks nie jest męczący, a jak z klientem się dobrze zgra, to może być przyjemnie... dla obu stron... "Och... ale mi dobrze zrobiłaś... Dzięki.."   "Hmm... kto komu dobrze... smile".

5,616 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-10 11:02:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_v_ napisał/a:

no i nikt nie neguje, ze zdarza się łamanie prawa i handel ludzmi
przecież kazdy srednio rozgarnięty orangutan to wie

tak samo, jak w branzy budowlanej zdarzają się przypadki łamania prawa, zatrudniania na czarno, czy trzymania ludzi w barakach zamykanych, żeby nie uciekli, tylko pracowali
zdarza to się w kazdej branży
no i są dziewczyny z przemytu - trzeba wiec robic wszystko, żeby do takich sytuacji dochodziło jak najrzadziej



a jeśli jestem jedną z NICH, to co? wyrosną mi rogi? woda święcona będzie mnie parzyć? czy po prostu Ty bedziesz na mnie od tej pory patrzeć z góry?
widzę, ze jak się nie ma innych argumentów, to się używa tego, licząc, ze dana osoba sie stropi, zawstydzi i automatycznie zacznie zaprzeczać - no cóż, nie ze mną te numery, Bruner.

Nie _v_. Mnie nie interesuje sposób, w jaki ktoś zarabia na życie. Zasadniczo, nie oceniam też przez ten pryzmat ludzi, co nie znaczy że nie mogę miec zdania o tym czym sie zajmują, poddawać tego krytycznej ocenie. Aczkolwiek są zajęcia, które skreślają u mnie innych,patrz: osoby życjące z kradzieży.

Moją intencją była tylko ciekawość kierowana tonem Twojej wypowiedzi, a nie zapędzenie Cię w kozi róg, zawstydzenie czy ubliżanie Twojej osobie bądź patrzenie na Ciebie z góry, aczkolwiek przyznaję, znam swoją wartość i w pewnych kierunkach (chodzi o wybory życiowe) nawet nie patrzę. wink

5,617

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
lifeless29 napisał/a:

Niestety w Polsce traktuje się często ludzi z pogarda/szacunkiem właśnie ze względu na wykonywany zawód, ze względu na to jak wymagający jest próg wejścia.

Tu uderzyłeś w samo sedno. Wystarczy popracować trochę w mniej prestiżowych zawodach, by się przekonać, pogadać z osobami, które pracują jako sprzedawcy, kelnerzy, sprzątaczki, czy przysłowiowi śmieciarze - a dowiecie się jakim cieszą się szacunkiem. Każdy na forum mówi "ja tam szanuję nawet śmieciarza", ale to jest forum, proszę faktycznie spytać śmieciarza czy sprzątaczkę, z jakim traktowaniem się spotykają. Piszę też z własnego punktu widzenia, z pierwszej ręki doswiadczenie - pracowałam w gastronomii i takim błotem jakim mnie obrzucano w pracy, to nie byłam obrzucana nigdzie i w żadnych innych okolicznosciach. Na ulicy, nie znając mnie ci ludzie nigdy nie ośmieliliby się tak odezwać, tak kogoś potraktować, ale widząc, że to tylko kasjerka/barista/obsługa, od razu uważali sie za lepszych.

Zawód często decyduje o pozycji i szacunku w społeczeństwie - i jest to zazwyczaj zawód, w którym dużo się zarabia.Zastanawiam się, czy osoby, które tak tu potępiają prostytutki, gdyby poznały jakąś dziewczynę, np na imprezie, pogadały, pomyślałyby sobie "o, fajna laska, zabawna, inteligentna, miło się z nią gada", a potem dowiedziały się, że to prostytutka, zaczęłyby ją traktować inaczej? Większość pewnie tak. Przestałoby się liczyć, ze opowiada fajne dowcipy, a zaczęłyby się oceny oparte tylko i wyłącznie na wykonywanym zawodzie. I ja, pracując w gastronomii doświadczyłam tego samego - a to teoretycznie "uczciwa" praca. Nieważne, że tez jestem człowiekiem, jakim jestem człowiekiem, ważne, że pracowałam w chu**wej pracy za niewiele ponad minimum i można było się na mnie wyładować, obrazić itd. Dlatego nie uważam, że kasjerka to jest lepszy bądź gorszy zawód od prostytutki, czy że prostytutka jest gorsza bądź lepsza. Wiele osób, nie wiedząc,czym dane osoby się zajmują, traktowałoby ową prostytutkę z większym szacunkiem niż kasjerkę, osądzając choćby po elegantszym, droższym ubiorze, zadbanym wyglądzie. Cała opinia często tylko na kasie/wyglądzie/zawodzie się opiera.

5,618 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-10 11:29:40)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
CatLady napisał/a:
lifeless29 napisał/a:

Niestety w Polsce traktuje się często ludzi z pogarda/szacunkiem właśnie ze względu na wykonywany zawód, ze względu na to jak wymagający jest próg wejścia.

Tu uderzyłeś w samo sedno. Wystarczy popracować trochę w mniej prestiżowych zawodach, by się przekonać, pogadać z osobami, które pracują jako sprzedawcy, kelnerzy, sprzątaczki, czy przysłowiowi śmieciarze - a dowiecie się jakim cieszą się szacunkiem. Każdy na forum mówi "ja tam szanuję nawet śmieciarza", ale to jest forum, proszę faktycznie spytać śmieciarza czy sprzątaczkę, z jakim traktowaniem się spotykają. Piszę też z własnego punktu widzenia, z pierwszej ręki doswiadczenie - pracowałam w gastronomii i takim błotem jakim mnie obrzucano w pracy, to nie byłam obrzucana nigdzie i w żadnych innych okolicznosciach. Na ulicy, nie znając mnie ci ludzie nigdy nie ośmieliliby się tak odezwać, tak kogoś potraktować, ale widząc, że to tylko kasjerka/barista/obsługa, od razu uważali sie za lepszych.

Zawód często decyduje o pozycji i szacunku w społeczeństwie - i jest to zazwyczaj zawód, w którym dużo się zarabia.Zastanawiam się, czy osoby, które tak tu potępiają prostytutki, gdyby poznały jakąś dziewczynę, np na imprezie, pogadały, pomyślałyby sobie "o, fajna laska, zabawna, inteligentna, miło się z nią gada", a potem dowiedziały się, że to prostytutka, zaczęłyby ją traktować inaczej? Większość pewnie tak. Przestałoby się liczyć, ze opowiada fajne dowcipy, a zaczęłyby się oceny oparte tylko i wyłącznie na wykonywanym zawodzie. I ja, pracując w gastronomii doświadczyłam tego samego - a to teoretycznie "uczciwa" praca. Nieważne, że tez jestem człowiekiem, jakim jestem człowiekiem, ważne, że pracowałam w chu**wej pracy za niewiele ponad minimum i można było się na mnie wyładować, obrazić itd. Dlatego nie uważam, że kasjerka to jest lepszy bądź gorszy zawód od prostytutki, czy że prostytutka jest gorsza bądź lepsza. Wiele osób, nie wiedząc,czym dane osoby się zajmują, traktowałoby ową prostytutkę z większym szacunkiem niż kasjerkę, osądzając choćby po elegantszym, droższym ubiorze, zadbanym wyglądzie. Cała opinia często tylko na kasie/wyglądzie/zawodzie się opiera.

Pracowałam w gastronomii, dokladnie w barze sałatkowym. Na zmywaku, ścierałam stoliki, zbierałam brudne talerze po klientach, obsługiwałam za barem. Nie czuję się przez to w życiu gorsza. I wcale tego nie ukrywam, ani się tego nie wstydzę. Bo niby czego? Bar istnieje do dziś, ale tam nie chodzę, bo wiem jak to wyglądało 'od kuchni'.;)

Co do "śmieciarzy", samej nazwy tego zajęcia. Pozwolę sobie zauwazyć, że "śmieciarzami" jesteśmy my, społeczeństwo, które produkuje śmieci w swoich gospodarstwach domowych. Natomiast Ci, którzy po nas te śmierdzące odpady brudy zbierają i wywożą na składowiska są pracownikami przedsiębiorstw oczyszczania.
Jeżeli ktoś nie ma do nich szacunku, to zapraszam do mojego zsypu. Ciężko wrzucić tam odpaki żeby żółądek nie podszedł do góry. Wystarczy sobie wyobrazić ich warunki pracy.

Wracając do tematu, dla mnie prostytucja to po prostu pójście w życiu na łatwiznę. Przecież nie musiałam zapieprzać na tym zmywaku jako młoda dziewczyna, prawda?

5,619 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-10 13:04:57)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
CatLady napisał/a:

Zastanawiam się, czy osoby, które tak tu potępiają prostytutki, gdyby poznały jakąś dziewczynę, np na imprezie, pogadały, pomyślałyby sobie "o, fajna laska, zabawna, inteligentna, miło się z nią gada", a potem dowiedziały się, że to prostytutka, zaczęłyby ją traktować inaczej? Większość pewnie tak. Przestałoby się liczyć, ze opowiada fajne dowcipy, a zaczęłyby się oceny oparte tylko i wyłącznie na wykonywanym zawodzie.

Teraz Ty trafiłaś w samo sedno. To jest właśnie stygmatyzacja.

Super kobieta, wspaniała zyciowa, podrywana przez mężczyzn, chcieli by mieć taką żonę... do czasu gdy dowiedzieli się, że prostytutka. Wtedy już nie jest wspaniała, tylko staje się czarną damą z marginesu, która sprzedaje swoje ciało, na pewno jest chora, ma kiłę, rzeżączkę, HPV, aids, sprawdzają czy nie ma gdzieś pryszcza, a nie daj boże dotknie tego samego ręcznika -- pasowałoby go spalić po jej wyjściu.

Jeszcze taki ciekawy temat... mianowicie prostytutka mówiła mi, że ubiera się skromnie, ale kiedyś szła po ulicy w leginsach, bluzeczce, włosy czarne długie rozpuszczone (tak, tak... doczepiane), więc zwracała na siebie uwagę. Faceci się na nią patrzyli i podrywali. Ciekawe co by oni zrobili jakby im powiedziała "jestem dostępna za 200zł w godzinach od 10 do 18-tej"... uciekliby? Obrzydzili się nią? Stchórzyli? Albo jak ten kolega Unreal z wątku obok, jak się śmiał do studentek przechodzących przed autem -- co by zrobił, gdyby one podeszły do niego i tak powiedziały? Albo pani w sklepie podrywana dałaby telefon służbowy z ogłoszenia Roksa? Albo co by zrobił taki podrywacz, gdybym mu otworzył ogłoszenie z Roksy z identyczną panią i powiedział "Tutaj dzwoń, będziesz miał seks za pół godziny...".

...SonyXperia smile napisał/a:

Wracając do tematu, dla mnie prostytucja to po prostu pójście w życiu na łatwiznę. Przecież nie musiałam zapieprzać na tym zmywaku jako młoda dziewczyna, prawda?

Zgadzam się z tym. To jedno z nasuwających się prostych rozwiązań.

5,620 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-10 13:13:35)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Wracając do tematu, dla mnie prostytucja to po prostu pójście w życiu na łatwiznę. Przecież nie musiałam zapieprzać na tym zmywaku jako młoda dziewczyna, prawda?

Zgadzam się z tym. To jedno z nasuwających się prostych rozwiązań.

Miło mi, że się ze mną zgadzasz, ale czuję się zazdrosna, że to koleżanka chodzi Ci po głowie tongue wink

5,621 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-10-10 12:48:10)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Prostytucja to biznes. Specyficzny, bo wymagąjacy oddzielenia w głowie intymności od seksu
Przy tym biznesie, jak to w innych biznesach- najważniejsze są pieniadze.
Otarłam sie o temat gdy za czasów studenckich pracowałam w babskim środowisku i 2 Panie planowały ten biznes na przerwach..
żadnych emocji tam nie było- pieniądze.
Dziewczynom które "do tego się nadają" wydaje sie on łatwy, bo to potrafią- sex, więc w to wchodzą
Jak w biznesie w szarej strefie- są nielegalni pracownicy, wykorzystywanie i nawet niewolnicy.
Branza trochę przypomina handel podróbkami- klient zwykle wie co kupuje, ale nie każdy- niektórzy myślą, ze kupują Pradę, albo wygodnie im to sobie wmawiać- cena okazyjna.. bez cięzkiej pracy nad zwiazkiem.
Nie potepiam poza przypadkami czyjejś krzywdy- bo jeżeli niektórych nie stać będzie na markowa torebkę i z tej okazji  ukradną ( zgwałcą) to niestety nie mogę do końca potepić, bo może niedoszły klient wybrałby mnie na ofiarę.
Jeżeli  facet szukający seksu zapłaci za to, nic nam do tego.- ale niech sobie nie wmawia, ze kupuje tam duchowy kontakt z kobietą.
Dadzą Wam za darmo te przyjaciółki gdybyście wpadli bez portfela za wielka potrzebą?Tak, z sympatii i pokrewieństwa dusz?
Szkoda mi dziewczyn, które robią to z powodu długów u swoich alfonsów.
Taką byłabym w stanie zaakceptować w rodzinie, gdyby sie z tego podniosła.
Ale studentki, córki bogatych rodziców, która w ten sposób ułatwia sobie życie - nie.

V. nasz rację- ale to klienci prostytutek mitologizują ten zawód- nie inne kobiety.
Jak słyszę, ze niektóre z nich nazywają się psychologami, to ogarnia mnie śmiech.. Gdyby klienci płacili za to, by uważały się za treserki tygrysów- byłyby nimi. To biznes- klient nasz Pan.

5,622

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Albo jak ten kolega Unreal z wątku obok, jak się śmiał do studentek przechodzących przed autem -- co by zrobił, gdyby one podeszły do niego i tak powiedziały?

Uktwił Ci ten mój "one off" mocno w głowie, jak widzę : ) Co bym powiedział? Hmm, może to, że mój czas kosztuje z reguły sporo więcej niż 200 za godzinę, więc je na mnie nie stać?

5,623 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-10 13:04:26)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
SonyXperia napisał/a:
Gary napisał/a:
---SonyXperia napisał/a:

Wracając do tematu, dla mnie prostytucja to po prostu pójście w życiu na łatwiznę. Przecież nie musiałam zapieprzać na tym zmywaku jako młoda dziewczyna, prawda?

Zgadzam się z tym. To jedno z nasuwających się prostych rozwiązań.

Miło mi, że się ze mną zgadzasz, ale czuję się zazdrosna, że to koleżanka chodzi Ci po głowie tongue wink

O w mordę! Bardzo Cię przepraszam za tę gafę smile smile Spłonąłem buraka, a jestem w pracy... Ufff... Wybaczysz? Co mam zrobić w ramach przeprosin? Może przymknę oko na czyjś błąd w przyszłości... I pamiętaj że Cię bardzo lubię, do tego te oczy zielone hihihi.. smile


Jeżeli  facet szukający seksu zapłaci za to, nic nam do tego.- ale niech sobie nie wmawia, ze kupuje tam duchowy kontakt z kobietą.
Dadzą Wam za darmo te przyjaciółki gdybyście wpadli bez portfela za wielka potrzebą?Tak, z sympatii i pokrewieństwa dusz?

Nie ma duchowego kontaktu z kobietą, chyba że taki duchowy kontakt się narodzi. Lubisz swoją fryzjerkę? Pewnie tak, bo do niej chodzisz. Ona robi usługi, za pieniądze. Czy ostrzyże Cię za darmo? Pewnie nie.


Szkoda mi dziewczyn, które robią to z powodu długów u swoich alfonsów.

Mi ich nie szkoda. A wiesz dlaczego? Bo to kwestia wyboru. Czyli wybrania krótkiej drogi do większych pieniędzy.


@Unreal -- ten twój przykład to taka "klasyka gatunku". A co byś pomyślał o ulubionej koleżance z pracy, gdybyś zaczął ją podrywać, a ona powiedziała, że jest dostępna w weekend w ogłoszeniu "Słodka kicia"?

5,624

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Gary, POPEŁNIŁEŚ BŁĄD w cytowaniu wypowiedzi. Chodzi o post nr 5619.

Przypisałeś mi wypowiedź, która nie jest moja posługując się zdrobnieniem od nicka, którego używam w netkafejkach.

Ta wypowiedź została zacytowana dalej. hmm

Ja wiem, co piszę i chcę być kojarzona wyłącznie ze swoimi wypowiedziami.

Popraw to, proszę.

5,625

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Poprawione, przepraszam.
smile

5,626

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie wiem do kogo były skierowane Twoje słowa, _v_, ale odpowiem

_v_ napisał/a:

a jeśli jestem jedną z NICH, to co? wyrosną mi rogi? woda święcona będzie mnie parzyć? czy po prostu Ty bedziesz na mnie od tej pory patrzeć z góry?

4 razy "nie".

Niewątpliwie warto poznać środowisko z relacji z "pierwszej ręki". To jest również uzupełnienie PEŁNEGO obrazu danego zjawiska czy sytuacji. Prostytucja jest tu tylko przykładem. Dziękuję za polecenie źródła. Na FB rzadko bywam wprawdzie, ale może w wolnej chwili zajrzę w ramach poszerzania wiedzy ogólnej o świecie.

5,627 Ostatnio edytowany przez _v_ (2017-10-10 13:19:39)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Ela210 napisał/a:

Prostytucja to biznes. Specyficzny, bo wymagąjacy oddzielenia w głowie intymności od seksu
Przy tym biznesie, jak to w innych biznesach- najważniejsze są pieniadze.
Otarłam sie o temat gdy za czasów studenckich pracowałam w babskim środowisku i 2 Panie planowały ten biznes na przerwach..
żadnych emocji tam nie było- pieniądze.
Dziewczynom które "do tego się nadają" wydaje sie on łatwy, bo to potrafią- sex, więc w to wchodzą
Jak w biznesie w szarej strefie- są nielegalni pracownicy, wykorzystywanie i nawet niewolnicy.
Branza trochę przypomina handel podróbkami- klient zwykle wie co kupuje, ale nie każdy- niektórzy myślą, ze kupują Pradę, albo wygodnie im to sobie wmawiać- cena okazyjna.. bez cięzkiej pracy nad zwiazkiem.
Nie potepiam poza przypadkami czyjejś krzywdy- bo jeżeli niektórych nie stać będzie na markowa torebkę i z tej okazji  ukradną ( zgwałcą) to niestety nie mogę do końca potepić, bo może niedoszły klient wybrałby mnie na ofiarę.
Jeżeli  facet szukający seksu zapłaci za to, nic nam do tego.- ale niech sobie nie wmawia, ze kupuje tam duchowy kontakt z kobietą.
Dadzą Wam za darmo te przyjaciółki gdybyście wpadli bez portfela za wielka potrzebą?Tak, z sympatii i pokrewieństwa dusz?
Szkoda mi dziewczyn, które robią to z powodu długów u swoich alfonsów.
Taką byłabym w stanie zaakceptować w rodzinie, gdyby sie z tego podniosła.
Ale studentki, córki bogatych rodziców, która w ten sposób ułatwia sobie życie - nie.

V. nasz rację- ale to klienci prostytutek mitologizują ten zawód- nie inne kobiety.
Jak słyszę, ze niektóre z nich nazywają się psychologami, to ogarnia mnie śmiech.. Gdyby klienci płacili za to, by uważały się za treserki tygrysów- byłyby nimi. To biznes- klient nasz Pan.

Może Cię rozczaruję, ale każdy zawód, w którym pracujesz z człowiekiem wymaga znajomości choćby podstaw psychologii. Nawet jak nie pracujesz w szeroko pojętej obsłudze klienta, to i tak masz pracowników na przykład, z którymi trzeba wiedzieć jak postepować.
Owszem, niektórzy mają talent do tego, ale zdecydowana większość ludzi musi się nauczyć takich rzeczy. Ci najlepsi potrafią porywać tłumy, właśnie dlatego, ze się na tym znają - wiedzą jak uspokoić człowieka, jak go zmotywować, jak odmówić, jak poprosić o coś, zeby prośba była spełniona, jak wywierać wpływ, jak negocjować.
Więc tak, najlepsze sexworkerki też to wiedzą, szczególnie to widać u osób, które zajmują się płatną dominacją (bdsm) - tutaj już znajomość ludzkiej psychiki jest wręcz niezbędna. czy np. musisz prowadzić rozmowę z klientem, który nie przeczytał dokładnie ogłoszenia, a ty mu musisz powiedzieć, że tego i tego nie zrobisz. Większość ludzi nawet nie potrafi asertywnie odmówić, wiec o czym my tu mówimy?
Owszem, są pewnie takie panie, którym to zwisa i wolą się wypiąć, aby ktoś skorzystał. ale te panie będą opłacane adekwatnie do tego, jakie zaoferują usługi.
taka jest prawda.
talent to jedno, ale kompetencje to zupełnie co innego i wielu rzeczy naprawdę można się nauczyć. jeśli nam zalezy na rozwoju.
poza tym takie osoby, które idą po linii najmniejszego oporu są wszędzie - nie chce im się dokształcać, zdobywać doświadczenia, odbębniają tylko to, co mają zrobić.
a potem się jeszcze dziwią, że mało zarabiają wink

edit: mało kto naprawdę potrafi uprawiać seks - większości tylko się wydaje, ze potrafią smile

5,628

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Poprawione, przepraszam.
smile

W porządku. Dziękuję. smile

5,629 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-10 13:24:36)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_v_ napisał/a:

edit: mało kto naprawdę potrafi uprawiać seks - większości tylko się wydaje, ze potrafią smile

big_smile
Ta dyskusja zaczyna być więcej jak kuriozalna.

5,630 Ostatnio edytowany przez _v_ (2017-10-10 13:27:09)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
SonyXperia napisał/a:
_v_ napisał/a:

edit: mało kto naprawdę potrafi uprawiać seks - większości tylko się wydaje, ze potrafią smile

big_smile
Ta dyskusja zaczyna być więcej jak kuriozalna.

serio mówię
wystarczy poczytać wyniki badań - chociażby to, na jakim znikomym poziomie jest wiedza Polaków o seksie
seks to nie tylko włóż-wyjmij
to również asertywność, choroby płciowe, płodność, znajomość cyklu i różnych zaburzeń
znajomość technik, anatomii, zasad higieny seksualnej (a nie takiej rodem z porno, gdzie jest ass to mouth lub wkładanie penisa z pupy do pochwy) i jeszcze pewnie kilku innych rzeczy

5,631 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-10 13:38:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
_v_ napisał/a:
SonyXperia napisał/a:
_v_ napisał/a:

edit: mało kto naprawdę potrafi uprawiać seks - większości tylko się wydaje, ze potrafią smile

big_smile
Ta dyskusja zaczyna być więcej jak kuriozalna.

serio mówię
wystarczy poczytać wyniki badań - chociażby to, na jakim znikomym poziomie jest wiedza Polaków o seksie
seks to nie tylko włóż-wyjmij
to również asertywność, choroby płciowe, płodność, znajomość cyklu i różnych zaburzeń
znajomość technik, anatomii, zasad higieny seksualnej (a nie takiej rodem z porno, gdzie jest ass to mouth lub wkładanie penisa z pupy do pochwy) i jeszcze pewnie kilku innych rzeczy

Oczywiście. Seks u dziewczyny z agencji to pokrewieństwo ciał i dusz. Klient się martwi czy dziewczyna nie ma dni płodnych oraz czy ma ochotę. Płaci i zamiast brać i dostać, to za co zapłacił, dopytuje o poziom hormonów, oraz czy ma tak naprawdę na niego ochotę czy nie, bo jest mu to emocjonalnie potrzebne big_smile Jeszcze niech kwiaty przyniesie. Może czekoladki. Ach, jak miło będzie. Głęboko w oczy popatrzy. big_smile I bedzie się starał żeby jej było dobrze. wink I tak każdy kolejny.

5,632 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-10-10 13:49:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

V- to banał ze kontakt z klientem wymaga znajomości podstaw psychologii. Ale to, ze ktoś umie opatrzyć ranę nie czyni z niego lekarza, a Panie z agencji niektóre próbują w różnych wywiadach przekonać czytelnika, ze wykazanie zrozumienia dla drugiego człowieka czyni z nich psychologa.
O tym mówię.
O technikach seksualnych się nie wypowiadam, bo to oczywiste, ze jak płacisz, to wymagasz, albo zwrot pieniędzy.
Nie wiem czy w tej branży zwrot lub wymiana towaru jest możliwa.
Ale skoro piszesz o życiu seksualnym, to przecież nie tylko z fizycznej strony się składa- i jeżeli odczuwamy niedosyt, to przecież, zwłaszcza jako kobiety nie dlatego, ze trudno o kochanka- (bo łatwo zaskakujaco łatwo..), który zaspokoi nas fizycznie- bo nie o tylko takie zaspokojenie chodzi.

5,633 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-10 14:37:41)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Oczywiście, że istnieją, zawsze istniały, prostytutki ekskluzywne, kobiety wykształcone, znające języki obce, mające klientów np. tylko wśród zagranicznych turystów, biznesmenów i innej elity, którą na nie stać itp., takie które nie idą z byle kim, byle gdzie, byle jak, za byle jaką forsę. Takie, o których w branży można powiedzieć 'nie dla psa kiełbasa'. I co je odróznia od tych, które pracują w agencjach, od tych, które dają prywatne ogłoszenia, od dorabiających studentek, i wreszcie od tych pospolitych 'jagodzianek' przy drodze? Nic. "Praca" każdej z nich, to na czym zarabiają sprowadza się do jednego mianownika.

5,634

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

A co byś pomyślał o ulubionej koleżance z pracy, gdybyś zaczął ją podrywać, a ona powiedziała, że jest dostępna w weekend w ogłoszeniu "Słodka kicia"?

W takim przypadku chyba bym odpuścił. Świat to nie Pretty Woman smile (jaki to był ładny film, swoją drogą..). Podrywając ją i słysząc takie dictum, raczej nie miałbym co marzyć o emocjonalno - seksualnej wyłączności w takim kontekście. Jeżeli zatem miałbym płacić, wolałbym wiedzieć o tym z góry.

5,635 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-10 15:20:52)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Prostytutki są tak różne jak różne są kobiety. Trudnią się prostytucją -- to je łączy.
Sekretarki też są różne. Pracują jako sekretarki -- to je łączy.

Charakteryzowanie pracy sekretarki na poziomie ogólnym jest jałowe -- można powiedzieć, że każda odbiera pocztę i robi kawę. A prostytutka uprawia seks z klientem. Ale co dalej mówić? Że musi umieć z ludźmi rozmawiać? Pewnie musi... Znać języki? Może tak, a może niekoniecznie... Ładnie wyglądać? Może tak, może nie... Czy sekretarka jest lepszą partnerką do załatwiania spraw od żony? Zależy od żony... A prostytutka lepszą partnerką do seksu niż żona? Zależy jaka ta żona jest. Bez sensu są takie porównania, bo charakterystyka jest zbyt ogólna.


Podrywając ją i słysząc takie dictum, raczej nie miałbym co marzyć o emocjonalno - seksualnej wyłączności w takim kontekście

Czyli byś ją podrywał aby mieć emocjonalny związek z nią? A może tyko seksualny? Tutaj się różnimy... Ja nie potrzebuję związków emocjonalnych jeśli chcę tylko seksu. Ona ma swój świat, ja mam swój, a chwila spędzona razem to tylko taki punkt styczny. Nawet bym się ucieszył, że jest prostytutką i świat staje się prostszy. Tak samo jak te małolaty sprzed samochodu by podeszły do mnie to bym wziął namiary na ogłoszenia. W końcu liczy się tylko seks...

5,636

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
SonyXperia napisał/a:

Pracowałam w gastronomii, dokladnie w barze sałatkowym. Na zmywaku, ścierałam stoliki, zbierałam brudne talerze po klientach, obsługiwałam za barem. Nie czuję się przez to w życiu gorsza. I wcale tego nie ukrywam, ani się tego nie wstydzę. Bo niby czego? Bar istnieje do dziś, ale tam nie chodzę, bo wiem jak to wyglądało 'od kuchni'.;)

Ale ja się nie czułam gorsza - ja mówię, że to inni ludzie czuli się lepsi moim kosztem. I to by było na tyle, jeśli chodzi o opinie typu "szanuję ludzi, którzy ciężko, uczciwie pracują". Każda z osób, które dały mi popalić, pewnie wygłosiłaby taką opinię, a jak przyjdzie co do czego, to rzeczywistość jest inna.

Co do "śmieciarzy", samej nazwy tego zajęcia. Pozwolę sobie zauwazyć, że "śmieciarzami" jesteśmy my, społeczeństwo, które produkuje śmieci w swoich gospodarstwach domowych. Natomiast Ci, którzy po nas te śmierdzące odpady brudy zbierają i wywożą na składowiska są pracownikami przedsiębiorstw oczyszczania.

Zgadzam się. Użyłam tu błędnie skrótu myślowego. Nigdy natomiast nie odezwałabym się niegrzecznie, bądź wyśmiała kogoś, kto wykonuje ten zawód.

Wracając do tematu, dla mnie prostytucja to po prostu pójście w życiu na łatwiznę. Przecież nie musiałam zapieprzać na tym zmywaku jako młoda dziewczyna, prawda?

Nawet jeśli jest to pójście na łatwiznę, to co z tego? Czy przez to, że ktos poszedł na łatwiznę, to nie należy mu się szacunek? Prostytutka krzywdy nikomu nie robi, nie kradnie - to by było pójście na łatwiznę godne krytyki. Jeśli ktoś pracuje zgodnie ze swoimi umiejętnościami, pasją, dla kogoś praca jest przyjemnością, to od razu należy się krytyka, bo nie zapieprza spocony, po łokcie w brudzie? Bo praca idzie mu łatwo i sprawia przyjemność? Tak samo jest z prostytutką - ładna dziewczyna, która wykorzystuje swoje atuty, talenty i zdolności smile Popracuje sobie póki młoda, zarobi... Całe życie i tak tego robić nie będzie.

Zapieprzając w gastronomii też sprzedajemy ciało - wracamy zmęczone, plecy bolą, nogi bolą - za o wiele mniej kasy.

5,637 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-10 17:53:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
CatLady napisał/a:

Nawet jeśli jest to pójście na łatwiznę, to co z tego? Czy przez to, że ktos poszedł na łatwiznę, to nie należy mu się szacunek?

Mój nie.
Na pewno, co do sposobu jego postępowania.

CatLady napisał/a:

Prostytutka krzywdy nikomu nie robi, nie kradnie - to by było pójście na łatwiznę godne krytyki. Jeśli ktoś pracuje zgodnie ze swoimi umiejętnościami, pasją, dla kogoś praca jest przyjemnością, to od razu należy się krytyka, bo nie zapieprza spocony, po łokcie w brudzie? Bo praca idzie mu łatwo i sprawia przyjemność? Tak samo jest z prostytutką - ładna dziewczyna, która wykorzystuje swoje atuty, talenty i zdolności smile Popracuje sobie póki młoda, zarobi... Całe życie i tak tego robić nie będzie.

Widzę, że słowo 'kompetencje' zostało zastąpione 'umiejętnościami' big_smile

CatLady napisał/a:

Zapieprzając w gastronomii też sprzedajemy ciało - wracamy zmęczone, plecy bolą, nogi bolą - za o wiele mniej kasy.

Równie dobrze mogłabyś mnie teraz uderzyć w twarz albo skopać. Nie prównuj, proszę, pracy w gastronomii, przynajmniej mojej, do ściągania majtek za pieniądze przed obcymi facetami. Zakładam, ze chciałaś, przy tym całym zaklinaniu rzeczywistości, napisać coś oryginalnego.
Mojego ciała nigdy nikomu nie sprzedawałam i sprzedawać nie będę.

5,638

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak bym był kobietą i miał poroblemy finansowe i nie miał dostępu do wysokiej pensji, to na pewno pierwszą myślą byłoby zostanie prostytutką. To łatwa droga do większych pieniędzy. Nie są to gigantyczne pieniądze, nie jest to prosta praca, moralnie wątpliwa, ale ja bym tą drogą poszedł.

5,639

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak ktoś idzie na łatwiznę w życiu to jego sprawa ale niech nie oczekuje szacunku od ludzi.

Z niektórych wypowiedzi tutaj wynika, że umiejętności w seksie to szczyt rozwoju człowieczego i  można na tym budować swoja samoocenę oraz  status społeczny.

5,640

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zawsze mnie to zastanawiało czemu najdłuższe i najbardziej zaciekłe dyskusje są o dupie?

5,641

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Swanen napisał/a:

Jak ktoś idzie na łatwiznę w życiu to jego sprawa ale niech nie oczekuje szacunku od ludzi.

Z niektórych wypowiedzi tutaj wynika, że umiejętności w seksie to szczyt rozwoju człowieczego i  można na tym budować swoja samoocenę oraz  status społeczny.


serio???
czyli w zyciu chodzi o to, zeby je sobie maksymalnie utrudniać i przechodzić gehenne?

wtedy sie zasluguje na szacunek?

chcesz mi powiedziec ze Ty postepujesz zgodnie z tym sposobem myślenia? utrudniasz sobie zycie? wybierasz najgorsze i n
sprawiające najwieksze trudnosci rozwiazania?
do pracy idziesz najtrudniejsza droga? na przelaj przez bloto, rzeke? na piechote? w mega szpilkach? zeby nie bylo za latwo?

5,642 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-10 18:40:37)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ambicja.
Zdrowa ambicja.
Wystarczy choć odrobina zdrowej ambicji.

5,643 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-10 18:43:09)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Swanen napisał/a:

Jak ktoś idzie na łatwiznę w życiu to jego sprawa ale niech nie oczekuje szacunku od ludzi.

Zawsze wybieram najprostsze rozwiązania. To szlachetne... smile Tak należy działać.


Z niektórych wypowiedzi tutaj wynika, że umiejętności w seksie to szczyt rozwoju człowieczego i  można na tym budować swoja samoocenę oraz  status społeczny.

Co znaczy "umiejętności w seksie"? Nie rozumiem tego...

Ponownie zwrócę uwagę, że prostytutki raczej nie mają większych umiejętności w seksie niż przeciętna kobieta.


SonyXperia napisał/a:

Ambicja.
Zdrowa ambicja.
Wystarczy choć odrobina zdrowej ambicji.

Byłbym najlepszą prostytutką w mieście. Uczciwą, pracowitą, zaangażowaną, asertywną, zadbaną, punktualną, za przystępną cenę... np. 300zł/godz, 4 klientów dziennie.

5,644 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-10-10 19:03:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:
Swanen napisał/a:

Jak ktoś idzie na łatwiznę w życiu to jego sprawa ale niech nie oczekuje szacunku od ludzi.

Zawsze wybieram najprostsze rozwiązania. To szlachetne... smile Tak należy działać.


Z niektórych wypowiedzi tutaj wynika, że umiejętności w seksie to szczyt rozwoju człowieczego i  można na tym budować swoja samoocenę oraz  status społeczny.

Co znaczy "umiejętności w seksie"? Nie rozumiem tego...

Ponownie zwrócę uwagę, że prostytutki raczej nie mają większych umiejętności w seksie niż przeciętna kobieta.


SonyXperia napisał/a:

Ambicja.
Zdrowa ambicja.
Wystarczy choć odrobina zdrowej ambicji.

Byłbym najlepszą prostytutką w mieście. Uczciwą, pracowitą, zaangażowaną, asertywną, zadbaną, punktualną, za przystępną cenę... np. 300zł/godz, 4 klientów dziennie.

Skoro tak lubisz seks, to czemu na nim jeszcze nie zarabiasz, tylko za niego płacisz? Połączyłbyś w końcu przyjemne z pożytecznym. Nie dość, że miałbyś bzykanko z kilkanaście razy dziennie, to jeszcze dobrą kasę byś na tym zrobił. wink

5,645

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Snake napisał/a:

Zawsze mnie to zastanawiało czemu najdłuższe i najbardziej zaciekłe dyskusje są o dupie?

Bo "racja" jest jak dupa, każdy ma swoją wink

Da bum tsst big_smile

5,646

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Gary, a teraz co ci w tym przeszkadza, płeć to nie przeszkoda, wiec zarobki większe niż 300/godz?

5,647

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Swanen napisał/a:

Jak ktoś idzie na łatwiznę w życiu to jego sprawa ale niech nie oczekuje szacunku od ludzi.

Z niektórych wypowiedzi tutaj wynika, że umiejętności w seksie to szczyt rozwoju człowieczego i  można na tym budować swoja samoocenę oraz  status społeczny.

Najlepszym rozwiązaniem jest, jak się idzie po najmniejszej linii oporu, natomiast utrudnianie sobie życia uznaje za przejaw głupoty.
A z wypowiedzi co niektórych forumowiczów wynika, że taka głupota jest godna szacunku.

nimfa_błotna napisał/a:

No i jest big_smile
http://img3.hungertv.com/wp-content/uploads/2015/01/1153449-woody-allen-588x712.jpg

Mam rozumieć, że ten gość to ma żone dzieci, oraz harem kochanek?

I_see_beyond napisał/a:

Trudno mi stwierdzić jak z tymi prostytutkami, które mają przyjemność ze stosunków seksualnych z klientami, jest. Może CZĘŚĆ kobiet ma tak jak tu piszecie, nie twierdzę, że nie. Jednak patrząc na wypowiedzi NIEKTÓRYCH użytkowników tego forum i jednocześnie klientów agentur, mam wątpliwości, że tak jest.

Na jakiej podstawie masz wątpliwości?

lifeless29 napisał/a:

Mam już ponad 30 lat na liczniku i gdyby nie prostytutki to prawdopodobnie nadal byłbym prawiczkiem. W wieku 28 lat (w głębokiej depresji) pomyślałem że chciałbym jeszcze przed śmiercią zobaczyć jak to jest "być" z drugą osobą, a że od dłuższego czasu nękały mnie myśli samobójcze i naprawdę nie byłem pewny czy nie targnę się na swoje życie, zdecydowałem że nie ma sensu dłużej zwlekać i skorzystam z usług prostytutki.

A jak miałeś 20 lat, to co wtedy myślałeś?


SonyXperia napisał/a:

Pewnie i tak żadnemu z nich nie przyjdzie do głowy refleksja, że dziewczyna, która go obsługuje może być zniewolona i robić to w obawie o własne życie. Wszak takie rzeczy, to tylko na filmach.  wink

Nikt nie interweniuje w tej kwestii że ktoś jest 30 letnim prawiczkiem, tak samo trudno w drugą strone spodziewać się jakiejś reakcji.
Tak to już jest w życiu, że z jednej strony 30 letni prawiczek a z drugiej strony dziewczyna zmuszana do prostytucji, tutaj każdy ma swoje problemy z którymi musi sobie samemu poradzić.

5,648

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Płeć jest przeszkodą. Poza tym mam swoje życie, swoją pensję. Nie muszę za kasą prostytuować się, a kredytów nie zaciągam, ani żyrantem ryzykantów nie będę, nie jestem DDA, miałem dobrych rodziców, uczyłem się. Idę inną drogą.

5,649 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-10 19:22:07)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
nimfa_błotna napisał/a:

No i jest big_smile
http://img3.hungertv.com/wp-content/uploads/2015/01/1153449-woody-allen-588x712.jpg

Mam rozumieć, że ten gość to ma żone dzieci, oraz harem kochanek?

Mamy rozumieć, że nie wiesz, kim  jest ten gość? big_smile
Stąd problemy w pozbyciu się prawictwa... żeby poderwać kobietę, to trzeba mieć o czym z nią rozmawiać...

5,650

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Snake napisał/a:

Zawsze mnie to zastanawiało czemu najdłuższe i najbardziej zaciekłe dyskusje są o dupie?

Jakby brakowało jedzenia, to by ludzie o jedzeniu mówili.

5,651

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Pewnie i tak żadnemu z nich nie przyjdzie do głowy refleksja, że dziewczyna, która go obsługuje może być zniewolona i robić to w obawie o własne życie. Wszak takie rzeczy, to tylko na filmach.  wink

Nikt nie interweniuje w tej kwestii że ktoś jest 30 letnim prawiczkiem, tak samo trudno w drugą strone spodziewać się jakiejś reakcji.
Tak to już jest w życiu, że z jednej strony 30 letni prawiczek a z drugiej strony dziewczyna zmuszana do prostytucji, tutaj każdy ma swoje problemy z którymi musi sobie samemu poradzić.

Tych wypocin, to się nawet nie da komentować.

5,652 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-10-10 19:45:32)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Nikt nie interweniuje w tej kwestii że ktoś jest 30 letnim prawiczkiem, tak samo trudno w drugą strone spodziewać się jakiejś reakcji.
Tak to już jest w życiu, że z jednej strony 30 letni prawiczek a z drugiej strony dziewczyna zmuszana do prostytucji, tutaj każdy ma swoje problemy z którymi musi sobie samemu poradzić.

Do tej pory myślałam, ze on tylko udaje głupiego. Ale on nie udaje, on naprawdę jest.........

santapietruszka napisał/a:
Brzydasek napisał/a:
nimfa_błotna napisał/a:

No i jest big_smile
http://img3.hungertv.com/wp-content/uploads/2015/01/1153449-woody-allen-588x712.jpg

Mam rozumieć, że ten gość to ma żone dzieci, oraz harem kochanek?

Mamy rozumieć, że nie wiesz, kim  jest ten gość? big_smile
Stąd problemy w pozbyciu się prawictwa... żeby poderwać kobietę, to trzeba mieć o czym z nią rozmawiać...

Pięknie podsumowane big_smile big_smile
Oni być w czarnej d...pie bardziej niż my sądzić big_smile big_smile

5,653

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Płeć jest przeszkodą. Poza tym mam swoje życie, swoją pensję. Nie muszę za kasą prostytuować się, a kredytów nie zaciągam, ani żyrantem ryzykantów nie będę, nie jestem DDA, miałem dobrych rodziców, uczyłem się. Idę inną drogą.

Bingo, 'nie musisz za kasę się prostytuować'. I to by było na tyle jeśli chodzi o twoje gadanie o prostytucji jako o zwykłym zawodzie. Jak widać , jednak nie takim samym jak inne.

5,654

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No ale operatorem młota pneumatycznego też pewnie. Babcią klozetową też nie. Kopaczem rowów też. Jest dużo zawodów których by się nie wzięło.

5,655

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Co znaczy "umiejętności w seksie"? Nie rozumiem tego...

Ponownie zwrócę uwagę, że prostytutki raczej nie mają większych umiejętności w seksie niż przeciętna kobieta.

Odnoszę się do wyrażanych tu opinii, wg. których prostytutki to skarbnice wiedzy o seksie i w ogóle o życiu a poza tym mądre, bystre, dowcipne, itp. więc nie łap mnie za słowa.

Posty [ 5,591 do 5,655 z 7,263 ]

Strony Poprzednia 1 85 86 87 88 89 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024