Ale facet to zdaje się jeszcze niestary więc stypy nad nim jeszcze nie urządzajcie, że to niby życie przegrał.
5,461 2017-10-03 00:13:31
5,462 2017-10-03 06:42:31
Lepiej kochać i przegrać niż nie kochać nigdy. Dlatego Facet dużo w życiu stracił.
A co? Wolałbyś podczas jazdy uleć wypadkowi i zostać okaleczonym, niż dojechać bez wypadku cały i zdrowy?
Wolisz mieć np. nowotwór, czy go jednak nie mieć?
Pytam, bo tak samo idiotycznie wygląda powiedzenie typu "Lepiej zakochać się nieszczęśliwie niż wcale".
Wiesz co w tym przypadku autor w życiu "stracił" że się nigdy nie zakochał bez wzajemności? Złudne nadzieje, rozczarowania, dół/ból emocjonalny, uczucie żalu, zazdrości, być może depresja.... mam wymieniać dalej?
Nasz petent przynajmniej od tego jest wolny. Co prawda na braku zakochania się niczego nie zyskał, ale też i nie stracił.
Naprawdę, w życiu z dwojga sytuacji w której nie da się niczego zyska, to lepiej jednak wyjść na zero, niż stracić.
5,463 2017-10-03 06:50:32
popieram
miłość to tylko jedna z wielu fajnych rzeczy w życiu i wcale nie musi byc najważniejsza
a nieszczęśliwa wcale nie jest taka fajna
5,464 2017-10-03 14:17:28
Lepiej kochać i przegrać niż nie kochać nigdy. Dlatego Facet dużo w życiu stracił.
Zależy jeszcze w jaki sposób przegrać.
Sam to przerabiam już od 10 lat.
Ja kocham i nie potrafię się odkochać, natomiast nigdy nie doświadczyłem co to znaczy być kochanym.
I właśnie przegrałem............. życie, bo nie potrafię i nie wierzę że mogę poznać kobietę która by chciała ze mną być.
Z kolei uważam, że lepiej "przegrać" w sensie mieć kogoś i się rozstać niż nigdy nikogo nie mieć. Myślę, że jak się kiedyś kogoś miało i się z nim rozstanie to zawsze jest nadzieja, że się pozna kogoś innego. Natomiast w przypadku kiedy nigdy się nikogo nie miało i osiąga się pewien wiek, to już niestety nie ma nadziei...... I tak nieszczęśliwym się wykańcza......
5,465 2017-10-03 16:03:30
Jak się nigdy nikogo nie miało, to znaczy że się ma problem. I ten problem trzeba rozwiązać. A dlaczego się nie rozwiązało? Bo się nie znalazło rozwiązań. Bo każde rozwiązanie jest złe. Zatem może by ktoś pomógł? Ktoś by dał rozwiązanie? Pewnie tak, ale to rozwiązanie będzie zakwalifikowane do tych złych. Zatem problem jest nierozwiązywalny.
Wniosek? Pomagam tym, którzy pomagają sobie sami. Reszta niech siedzi w błędnym kole.
5,466 2017-10-03 21:05:02
Jak się nigdy nikogo nie miało, to znaczy że się ma problem.
Zwłaszcza, jeśli ktoś taki zbliża się do 40-stki.
miłość to tylko jedna z wielu fajnych rzeczy w życiu i wcale nie musi byc najważniejsza
Po raz pierwszy się z Tobą nie zgodzę
Miłość jest najważniejsza w życiu, i chociaż wiele osób nie chce tego przyznać, to według mnie tak właśnie jest.
Tylko miłość może uratować nas przed nami samymi, naszym cynizmem, chłodem i wypaleniem. Seks bez miłości może być fajny, ale seks plus miłość to niepowtarzalne i magiczne połączenie. Kto tego nigdy nie zaznał, musi być naprawdę nieszczęśliwy.
5,467 2017-10-03 21:27:03
Gary napisał/a:Jak się nigdy nikogo nie miało, to znaczy że się ma problem.
Zwłaszcza, jeśli ktoś taki zbliża się do 40-stki.
_v_ napisał/a:miłość to tylko jedna z wielu fajnych rzeczy w życiu i wcale nie musi byc najważniejsza
Po raz pierwszy się z Tobą nie zgodzę
Miłość jest najważniejsza w życiu, i chociaż wiele osób nie chce tego przyznać, to według mnie tak właśnie jest.
Tylko miłość może uratować nas przed nami samymi, naszym cynizmem, chłodem i wypaleniem. Seks bez miłości może być fajny, ale seks plus miłość to niepowtarzalne i magiczne połączenie. Kto tego nigdy nie zaznał, musi być naprawdę nieszczęśliwy.
milosc moze byc najważniejsza dla Ciebie
i z Bogiem wtedy
dla mnie nie jest
bo jest jeszcze przyjaźń
jest satysfakcja z dobrze wykonywanej pracy
jest spelnianie marzen
i naprawde mnostwo innych rzeczy
seks bez milosci moze byc dokładnie taki jakseks z miloscia - i dobry, i kiepski
po raz kolejny odwolam sie do watkow tutaj
ile jest osob,które narzekaja na kiepski seks choc kochaja
a z drugiej strony np ja która ma ostatnio tak boski i czuly seks bez milosci jakiego nie mialam w zadnym związku z miloscia
jedyne co jest pewne to to, ze NIE MA REGULY i ze LUDZIE SA ROZNI I MAJĄ ROZNE PRAGNIENIA
5,468 2017-10-03 21:35:06
Te parę krzykliwych prostytutek robiących teraz dużo szumu w internecie narzucają taką narrację, że pogardza nimi ten, kto nie przyjmuje ich argumentacji. Krzyczą o dekryminalizacji czy legalizacji. Jeszcze raz napisze, prostytucja nie jest nielegalna w Polsce. Nielegalne jest jedynie czerpanie korzyści z niej przez osoby trzecie, czy alfonsy tak, że postulat dekrymininalizacji czy legalizacji tak naprawdę oznacza legalizację wyzysku prostytutek przez alfonsów.
Jak ktoś chce może uważać, że prostytucja to praca jak każda inna, jednak prostytutki wcale nie palą się do płacenia normalnych składek czy podatków, do wystawiania rachunków każdemu klientowi (czy klienci zgodzili by się na rachunek to inna sprawa), do rejestrowania się jako prostytutki w urzędach, etc. więc niby jak to jest normalna praca?
Dorosła kobieta ma prawo decydować jak chce życ, może zdecydować, że chce być prostytutką. Uznanie jej prawa do wyboru nie oznacza automatycznie akceptacji zjawiska.
Dlatego ja jestem za tym by zgłaszać noranie to jako dizałalność gospodarczą, choć nie jestem za ściganiem, bo dla mnie szara strefa to jednak głwnie ludzie, którzy próbują sobie radizć w życou zamiast biegac po zasiłki, żebrać, kraść.
5,469 2017-10-03 22:06:47
nimfa_błotna napisał/a:Gary napisał/a:Jak się nigdy nikogo nie miało, to znaczy że się ma problem.
Zwłaszcza, jeśli ktoś taki zbliża się do 40-stki.
_v_ napisał/a:miłość to tylko jedna z wielu fajnych rzeczy w życiu i wcale nie musi byc najważniejsza
Po raz pierwszy się z Tobą nie zgodzę
Miłość jest najważniejsza w życiu, i chociaż wiele osób nie chce tego przyznać, to według mnie tak właśnie jest.
Tylko miłość może uratować nas przed nami samymi, naszym cynizmem, chłodem i wypaleniem. Seks bez miłości może być fajny, ale seks plus miłość to niepowtarzalne i magiczne połączenie. Kto tego nigdy nie zaznał, musi być naprawdę nieszczęśliwy.milosc moze byc najważniejsza dla Ciebie
![]()
i z Bogiem wtedy (...)
seks bez milosci moze byc dokładnie taki jakseks z miloscia - i dobry, i kiepski
po raz kolejny odwolam sie do watkow tutaj
ile jest osob,które narzekaja na kiepski seks choc kochaja
a z drugiej strony np ja która ma ostatnio tak boski i czuly seks bez milosci jakiego nie mialam w zadnym związku z milosciajedyne co jest pewne to to, ze NIE MA REGULY i ze LUDZIE SA ROZNI I MAJĄ ROZNE PRAGNIENIA
Przecież napisałam, że "według mnie"
I notabene nie znam żadnego boga ![]()
Nigdzie nie napisałam, że miłość jest gwarantem udanego seksu. Nigdy i z nikim nie ma gwarancji udanego seksu.
Ale uważam, że seks plus miłość nadaje temu seksowi pełnię, szczególne znaczenie. Seks bez miłości to tylko zaspokojenie potrzeb. Poznałam obie wersje i zdecydowanie wolę seks połączony z miłością.
A że seks powinien być udany, to chyba oczywiste? ![]()
Co do pragnień, to sama poznałam wielu "twardzieli" i "twardzielek" twierdzących, że ich miłość w ogóle nie interesuje, a potem okazywało się jednak co innego. Myślę, że każdy, nawet podświadomie, pragnie odwzajemnionej miłości. Choć wielu/wiele nigdy się do tego nie przyzna ![]()
5,470 2017-10-03 22:22:50 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-03 22:24:55)
Seks bez pożądania jest dość techniczny.
Seks z pożądaniem jest piękny i emocjonalny.
Seks z pożądaniem i zauroczeniem jest nie do opisania.
Jak widać miłość i pieniądze nie są tutaj wymienione. Znam seks z miłością, ale też seks bez miłości. Satysfakcja z seksu jest wg mnie z miłością nie związana. Liczy się pożądanie, czyli fizyczny pociąg. A zakochanie, zauroczenie jest totalnym dopalaczem, jakby wrzucić beczkę benzyny do ogniska.
Miłość i przyjaźń to szalenie ważne elementy życia. Ale luźno łączą się z seksem. Można uprawiać seks z przyjaciółką, a można nie uprawiać. Można mieć seks z osobą którą się kocha, a można kochać kogoś z kim nie mamy seksu. Ale nie wyobrażam sobie bycia naprawdę blisko z kobietą, a nie uprawiać z nią seksu.
5,471 2017-10-03 22:38:09
Seks bez pożądania jest dość techniczny.
Seks z pożądaniem jest piękny i emocjonalny.
Seks z pożądaniem i zauroczeniem jest nie do opisania.Jak widać miłość i pieniądze nie są tutaj wymienione.
Miłość niewymieniona, bo wg Ciebie z seksem ma niewiele wspólnego? Miłość luźno łączy się z seksem? Może dla Ciebie, Gary
Mniemam, że piszesz powyżej o swoich i tylko wyłącznie swoich wnioskach.
To ja od siebie dodam:
Udany seks z pożądaniem i miłością jest tym, co według mnie każdy chciałby mieć, ale wstydzi się przyznać. ![]()
5,472 2017-10-04 00:17:03
Prawdziwie nieszczęśliwy jest ten, kto zaznał w życiu jedynie samą nieszczęśliwą miłość bez seksu. Dlatego lepiej być usatysfakcjonowanym "dziwkarzem" niż starszym prawiczkiem ze złamanym sercem.
Nieodwzajemniona miłość jest tyle warta co malaria, bądź wirus grypy.
Wracając do tematu, to gratulacje dla lilly25, która na stronie 142(nie wiem czy świadomie czy nie) w piękny sposób obnażyła zidiocenie niektórych zadufanych i próżnych kobiet ![]()
Fakt, że nikt dotąd nie odniósł się do jej wypowiedzi, mówi bardzo wiele ![]()
Doprawdy, na wielu forach widać wręcz jadowitą zazdrość kobiet o to, że wreszcie ktoś z prawiczków zaznał seksu, nawet "gorszego" niż ten co one mają na co dzień "za darmo".
Niektórym jak widać żal dupę ściska, że ktoś, kto nie miał i nie będzie miał powodzenia wreszcie przeszedł inicjację seksualną zamiast być 40 letnim prawiczkiem... który i tak byłby pogardzany przez większość tych "skazanych na sukces" damulek ![]()
Jestem pewien, że gdyby odwrócić życiowe sytuację na świecie kobiet i mężczyzn co do łatwości i dostępności seksu to wiele zadeklarowanych obrończyń moralności(czyt. relatywizmu moralnego
) będących w podobnych sytuacjach co "nieudacznicy", prędzej by poszły odpłatnie do żigolaka niż zostałyby 25-30-40-50+ letnimi dziewicami ![]()
5,473 2017-10-04 11:12:49
Doprawdy, na wielu forach widać wręcz jadowitą zazdrość kobiet o to, że wreszcie ktoś z prawiczków zaznał seksu, nawet "gorszego" niż ten co one mają na co dzień "za darmo".
Niektórym jak widać żal dupę ściska, że ktoś, kto nie miał i nie będzie miał powodzenia wreszcie przeszedł inicjację seksualną zamiast być 40 letnim prawiczkiem... który i tak byłby pogardzany przez większość tych "skazanych na sukces" damulek
Kobiety zazdroszczą prawiczkom gorszego seksu z prostytutkami niż ten, które same mają na co dzień za darmo? Poza tym żal ściska im dupę, bo facet, który ich nie interesuje poszedł do prostytutki i wreszcie za pieniądze przestał być prawiczkiem? Logiczne ![]()
Interesująca teoria. Wskazuje raczej na twoja frustrację i chęć odegrania się generalnie na kobietach za swój brak powodzenia u nich.
5,474 2017-10-04 14:32:22
X77 napisał/a:Doprawdy, na wielu forach widać wręcz jadowitą zazdrość kobiet o to, że wreszcie ktoś z prawiczków zaznał seksu, nawet "gorszego" niż ten co one mają na co dzień "za darmo".
Niektórym jak widać żal dupę ściska, że ktoś, kto nie miał i nie będzie miał powodzenia wreszcie przeszedł inicjację seksualną zamiast być 40 letnim prawiczkiem... który i tak byłby pogardzany przez większość tych "skazanych na sukces" damulekKobiety zazdroszczą prawiczkom gorszego seksu z prostytutkami niż ten, które same mają na co dzień za darmo? Poza tym żal ściska im dupę, bo facet, który ich nie interesuje poszedł do prostytutki i wreszcie za pieniądze przestał być prawiczkiem? Logiczne
Interesująca teoria. Wskazuje raczej na twoja frustrację i chęć odegrania się generalnie na kobietach za swój brak powodzenia u nich.
Myślę że X77 chodziło raczej o to że mało atrakcyjny delikwent musiałby się mocno naprodukować i wykosztować zanim jakaś babka dopuściłaby go wreszcie do swojej drogocennej pochwy, którą atrakcyjniejszym od niego lovelasom i samcom alfa ochoczo udostępnia za darmo
A panie prostytutki nikogo nie dyskryminują, cena i zakres usług są wiadome z góry i równe dla wszystkich.
A babkom właśnie przez to żal de ściska, bo każdy facet który przerzucił się na seks z paniami prostytutkami to facet który już nie ma potrzeby się produkować i pompować ego jakiejś pindzie, która owszem - chętnie zje kolację na jego koszt, ale wszystko co mu zaoferuje to buzi w policzek ![]()
5,475 2017-10-04 15:26:16
Przyjmując, że twoja interpretacja jest słuszna, pasuje tam raczej 'kobiety są złe/rozczarowane', etc. ale na pewno nie 'jadowicie zazdrosne'.
5,476 2017-10-04 15:41:51
A babkom właśnie przez to żal de ściska, bo każdy facet który przerzucił się na seks z paniami prostytutkami to facet który już nie ma potrzeby się produkować i pompować ego jakiejś pindzie, która owszem - chętnie zje kolację na jego koszt, ale wszystko co mu zaoferuje to buzi w policzek
To straszne oferować kolację za seks. Co innego gdyby powiedziała "zaproś mnie na kolację, do teatru, potem do super hotelu i będzie seks".
5,477 2017-10-04 15:51:04
Ozzy Da Frog napisał/a:A babkom właśnie przez to żal de ściska, bo każdy facet który przerzucił się na seks z paniami prostytutkami to facet który już nie ma potrzeby się produkować i pompować ego jakiejś pindzie, która owszem - chętnie zje kolację na jego koszt, ale wszystko co mu zaoferuje to buzi w policzek
To straszne oferować kolację za seks. Co innego gdyby powiedziała "zaproś mnie na kolację, do teatru, potem do super hotelu i będzie seks".
Jak sama kolacja, to IMO dosyć tanio, więc inwestycja z dobrą stopą zwrotu : ) Szkoda, że relacje M+K nie są tak proste, jak w biznesie. I chyba przestaje się powoli dziwić tym moim znajomym, którzy na divy jeżdżą regularnie (albo robili to regularnie, nawet zapraszali), bo wychodziło im to taniej, niż fochy kolejnej Pani.
5,478 2017-10-04 15:56:57 Ostatnio edytowany przez Ozzy Da Frog (2017-10-04 16:04:59)
Ozzy Da Frog napisał/a:A babkom właśnie przez to żal de ściska, bo każdy facet który przerzucił się na seks z paniami prostytutkami to facet który już nie ma potrzeby się produkować i pompować ego jakiejś pindzie, która owszem - chętnie zje kolację na jego koszt, ale wszystko co mu zaoferuje to buzi w policzek
To straszne oferować kolację za seks. Co innego gdyby powiedziała "zaproś mnie na kolację, do teatru, potem do super hotelu i będzie seks".
Oj Gary, Gary.... "Damie" tak nie wypada
Poza tym po tych wszystkich cymeliach "dama" może stwierdzić że nie jest do niczego zobowiązana, tudzież oburzyć się że "zrobił to wszystko żeby ją przelecieć, a nie dlatego że kocha"
Swoją drogą; zabranie "porządnej" kobiety gdziekolwiek to koszt i zero gwarancji czegokolwiek, a pani prostytutka to pewna inwestycja
Ilu normalnych ludzi w innych sprawach zawarłoby umowę "daję x pieniedzy i dosctaję COŚ albo NIC" A tak właśnie wygląda zabranie babki na randkę ![]()
Jak sama kolacja, to IMO dosyć tanio, więc inwestycja z dobrą stopą zwrotu : ) Szkoda, że relacje M+K nie są tak proste, jak w biznesie. I chyba przestaje się powoli dziwić tym moim znajomym, którzy na divy jeżdżą regularnie (albo robili to regularnie, nawet zapraszali), bo wychodziło im to taniej, niż fochy kolejnej Pani.
No dokładnie, obecnie nie warto zawracać sobie de zabieraniem babek gdziekolwiek - są wyzwolone seksualnie więc jak jesteś w jej typie to i tak da, jeśli nie to skorzysta z Twoich funduszy a potem da innemu. Od kiedy pierwszy raz "zaliczyłem" nowo poznaną laskę nigdy nie wydałem na kobietę więcej niż kilka złotych na piwo czy kawę - czyli w sumie tyle ile można wydać na znajomego ze studiów czy pracy w ramach drobnej uprzejmości. Wydawanie więcej to frajerzenie się ![]()
5,479 2017-10-04 16:24:08 Ostatnio edytowany przez jjbp (2017-10-04 16:27:00)
Czytając przeróżne wątki tu na forach zastanawia mnie na ile te żmije łase na pieniądze wspominane tu przez facetów na każdym kroku naprawdę istnieją i czyhają za rogiem, a na ile jest to stereotyp typu "facet to świnia".
Serio się zastanawiam bo ja takich kobiet w realu nie znam. Takich kolacja, prezenty w zamian za buzi w policzek jak to ktoś napisał.
Nie próbuję tym samym zanegować, że faktycznie gdzieś takowe istnieją, nie jestem zwolenniczką podejścia "ja czegoś nie widziałam to na pewno to nie istnieje", zastanawia mnie tylko na ile to jest jakieś generalizowanie i przesadzanie ze strony facetów że z bardzo wielu z nas to takie fe materialistki, a na ile może to ja mam niesłychanego farta i po prostu się na takie dziewczyny nie natknęłam? ![]()
5,480 2017-10-04 16:29:54
@jjbp a z iloma dziewczynami byłaś na randce? W ilu się zadurzyłaś? Ile dziewczyn wrzuciło Cię do friendzone?
No właśnie
Z Twojej perspektywy może nie dostrzegasz jak okropne jesteście ![]()
5,481 2017-10-04 17:20:34 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-04 17:26:50)
Powiem tak... jeśli zapraszam kobietę, którą bardzo lubię na kolację, przyjaciółkę wręcz, i spędzam z nią miło czas, to celem jest kolacja i miłe spędzenie z nią czasu. To jest fair, okej. Wprawdzie szkoda, że nie chce iść na seks, ale nie seks jest celem spotkania. FAIR
Jeśli idę do prostytutki i dokładam się jej do budżetu 200zł, a potem się bzykamy, to też jest fair. Po godzinie zabawy dwoje ludzi jest zadowolonych -- ona ma więcej pieniędzy, a ja wyładowałem się seksualnie. Nierzadko jest to również godzina spędzona z wspaniałą koleżanką. FAIR
Jeśli rodzina pochłania masę pieniędzy, to jest fair, bo przecież po to pracuję, aby im było dobrze. Fajnie by było gdyby żona chciała seks w każdej chwili kiedy mi się zachce i aby dawała d..py, tylko w takim celu aby mi było dobrze, ale jeśli tego nie robi, to nie mam do niej o to żalu. Bo to jest rodzina, życie razem. FAIR
Jeśli idę na kolację z męzatką z Sympatii, a w mojej głowie jest chęć seksu z nią, to NIE JEST FAIR -- moim celem jest seks, a ja udaję że jestem nią zainteresowany. To oszustwo raczej. Już lepiej gdyby ona też szukała tylko seksu (są takie kobiety, ale mają tysiąc propozycji i nie będę się przepychał przez ten tłumek anonimowych panów, bo każdy to Xiński).
Jeśli stawiam koleżance koncert, piwo, kolację, kino.. w domyśle chcę seksu, a nie jestem nią do końca zainteresowany, to NIE JEST FAIR. Rozbieżność celów znajomości.
Wniosek? Jak stawiam kolację, to chcę kolację. Jak kupuję seks, to mam seks. Jak uprawiam wolny seks, to oboje tego chcemy. Nie ma namawiania, nakłaniania. Prosty świat.
Wprost nienawidzę, jak przelicza się pieniądze na kobietę, aby mieć z nią seks. Czyli stawianie kolacji, kina, piwa... aby mieć seks. Nienawidzę jak ktoś mówi, że u prostytutki taniej wychodzi, bo wtedy od razu ciśnie się na język "No to idź kur... tam gdzie taniej". Uważam, że tacy faceci po prostu boją się iść do prostytutki. Jeśli uważają, że wolny seks jest lepszy niż u prostytutki, to nie wiedzą, że jak zaliczą 50 prostytutek, to kilka z nich będzie super-fajnych i ten seks też będzie super fajny. One nie będą zbyt wiele się różnić, od kobiety wyłapanej gdzieś na portalu.
Oczywiście super byłoby gdyby koleżanka poszła na kolację i potem do hotelu. Super byłoby, aby przyjaciółka buchała pożądaniem przy każdym kotakcie. I też super, gdyby żona się oddawała zawsze i wszędzie. I super, aby prostytutka była najlepszą kochanką na świecie. Ale tak nie jest... zawsze jest coś źle. Jak to w życiu.
Jeśli dziewczyna mówi, że "facet to świnia", bo chciał ją przelecieć, to jest po prostu głupia, bo powinna się cieszyć, że ją ktoś pożąda. Każda brzydula odpychająca by się z nią zamieniła, i każda pani 60+ by wróciła do młodych lat, aby tak było.
Jeśli facet narzeka, że wykosztował się, a potem dziewczyna nie poszła do łóżka, to mówię "Bo żeś chłopie stawiał te wszystkie rzeczy, a seks bierze się z pożądania, a pożądania się nie kupuje tylko wzbudza. Kupić możesz seks u prostytutki. Zatem sam zrobiłeś masakryczny błąd. Dlaczego nie poszedłeś do prostytutki? Bo się boisz... "
Adept Szabelski miał dziesiątki kobiet w łóżku, a nie wydał na to fortuny.
5,482 2017-10-04 18:00:31
Jeśli rodzina pochłania masę pieniędzy, to jest fair, bo przecież po to pracuję, aby im było dobrze. Fajnie by było gdyby żona chciała seks w każdej chwili kiedy mi się zachce i aby dawała d..py, tylko w takim celu aby mi było dobrze, ale jeśli tego nie robi, to nie mam do niej o to żalu. Bo to jest rodzina, życie razem. FAIR
To nie jest FAIR i tylko skończony pantoflarz może tak twierdzić
Ja pierdziele - niedawno widziałem jakiś program w którym prowadząca gadała o tym że "gra wstępna zaczyna się rano od podania żonie śniadania" i tym podobne pierdoły czemu potakiwali jacyś jegomoście widać już dostatecznie "urobieni"
No karwia rzygać się chce - żebrać o seks od baby którą trzyma się pod własnym dachem. Dlatego zresztą serdecznie odradzam każdemu małżeństwo; żonka może nałożyć szlaban na seks i nie można nawet wywalić jej z domu bo ma prawo mieszkać z mężem....
idę na kolację z męzatką z Sympatii, a w mojej głowie jest chęć seksu z nią, to NIE JEST FAIR -- moim celem jest seks, a ja udaję że jestem nią zainteresowany. To oszustwo raczej. Już lepiej gdyby ona też szukała tylko seksu (są takie kobiety, ale mają tysiąc propozycji i nie będę się przepychał przez ten tłumek anonimowych panów, bo każdy to Xiński).
Patrz wyżej - zamiast uprawiać seks z mężem dzisiejsze mężatki przesiadują na sympatiach, tinderach itd. szukając przygodnych bad boyów
Wprost nienawidzę, jak przelicza się pieniądze na kobietę, aby mieć z nią seks. Czyli stawianie kolacji, kina, piwa... aby mieć seks. Nienawidzę jak ktoś mówi, że u prostytutki taniej wychodzi, bo wtedy od razu ciśnie się na język "No to idź kur... tam gdzie taniej". Uważam, że tacy faceci po prostu boją się iść do prostytutki. Jeśli uważają, że wolny seks jest lepszy niż u prostytutki, to nie wiedzą, że jak zaliczą 50 prostytutek, to kilka z nich będzie super-fajnych i ten seks też będzie super fajny. One nie będą zbyt wiele się różnić, od kobiety wyłapanej gdzieś na portalu.
Bo babki to w ogóle nie przeliczają facetów na pieniądze
W ogóle. Liczy się "piękne wnętrze"
Połknij kiedyś złoty pierścionek z diamentem i daj lasce skalpel, zobaczysz o jakie wnętrze się rozchodzi ![]()
Adept Szabelski miał dziesiątki kobiet w łóżku, a nie wydał na to fortuny.
Gość Ci płaci za kryptoreklamę, czy naprawdę wierzysz w te głupoty, że wystarczy odbyć szkolenie PUA i nawet łysy grubas może sobie wyhaczać modelki na prawo i lewo ![]()
5,483 2017-10-04 18:11:12
Jeśli rodzina pochłania masę pieniędzy, to jest fair, bo przecież po to pracuję, aby im było dobrze. Fajnie by było gdyby żona chciała seks w każdej chwili kiedy mi się zachce i aby dawała d..py, tylko w takim celu aby mi było dobrze, ale jeśli tego nie robi, to nie mam do niej o to żalu. Bo to jest rodzina, życie razem. FAIR
Nie, Gary, to nie jest fair : ) Gdyby popatrzeć na to zimno, to frajerstwo. Bliskie sytuacji "Alpha fucks, Beta bucks"...
5,484 2017-10-04 18:12:49
Czytając przeróżne wątki tu na forach zastanawia mnie na ile te żmije łase na pieniądze wspominane tu przez facetów na każdym kroku naprawdę istnieją i czyhają za rogiem, a na ile jest to stereotyp typu "facet to świnia".
Serio się zastanawiam bo ja takich kobiet w realu nie znam. Takich kolacja, prezenty w zamian za buzi w policzek jak to ktoś napisał.
Nie próbuję tym samym zanegować, że faktycznie gdzieś takowe istnieją, nie jestem zwolenniczką podejścia "ja czegoś nie widziałam to na pewno to nie istnieje", zastanawia mnie tylko na ile to jest jakieś generalizowanie i przesadzanie ze strony facetów że z bardzo wielu z nas to takie fe materialistki, a na ile może to ja mam niesłychanego farta i po prostu się na takie dziewczyny nie natknęłam?
Łatwiej jest powiedzieć, ze dziewczyny to materialistki i naciągaczki, oczywiście w domyśle to jest powód dlaczego mnie biednego misia nie chcą, niż powiedzieć nie mam powodzenia, bo jestem nieatrakcyjny (w szerokim rozumieniu tego słowa), pozbawiony uroku, nudny, etc.
5,485 2017-10-04 18:18:57
Łatwiej jest powiedzieć, ze dziewczyny to materialistki i naciągaczki, oczywiście w domyśle to jest powód dlaczego mnie biednego misia nie chcą, niż powiedzieć nie mam powodzenia, bo jestem nieatrakcyjny (w szerokim rozumieniu tego słowa), pozbawiony uroku, nudny, etc.
Skill swojej atrakcyjności również można na zimno potraktować w kontekście zadania do wykonania czy innego projektu
Wypisać swoje braki (rzeczywiste czy wydumane) i do przodu. Czego ci brakuje: pieniędzy, wyglądu? Jak pierwszego, to wytrwałość i dobry pomysł. Jak drugiego, to również wytrwałość, ciuchy, stylista, dieta Dukana czy inne modelowanie sylwetki na orbitreku. Ale i tak gwarancji sukcesu nie ma (z pierwszym IMO większa, ale drugiego też bym nie lekceważył).
5,486 2017-10-04 18:19:30 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2017-10-04 18:24:44)
@jjbp a z iloma dziewczynami byłaś na randce? W ilu się zadurzyłaś? Ile dziewczyn wrzuciło Cię do friendzone?
No właśnie
Z Twojej perspektywy może nie dostrzegasz jak okropne jesteście
Nie no, jasne, Ty na pewno taki super hiper jesteś, tylko baby się nie znają
.
A może warto byłoby, żeby ktoś patrzący z boku ocenił dlaczego tak Cię te dziewczyny traktują? Naprawdę uważasz, że to jest regułą? To skąd tylu facetów w związkach, skąd tylu, którzy mają seks i na jego niedostatek nie narzekają? Myślisz, że kobietom jest wszystko jedno z kim idą do łóżka? Wystarczy poczytać kilka Twoich postów, żeby zauważyć jaki jest Twój stosunek do nas - naprawdę cud, miód i malina. Uważasz, że tego się na randce nie wyczuwa? Zapewniam, że to friendzone i odrzucanie nie bierze sie znikąd, kobiety też chcą seksu i też chcą być w związkach, ale o ile nie są desperatkami, to przecież mają jakieś swoje oczekiwania. To, że Ty czegoś chcesz, to za mało, żeby chcieć Ciebie.
5,487 2017-10-04 18:28:55
Zapewniam, że to friendzone i odrzucanie nie bierze sie znikąd.
To ciekawa kwestia, bo wiele moich dawnych randek kończyło się po pierwszym spotkaniu. Było to dobrych kilkanaście lat temu, ale do dziś to pamiętam, bo mocno to wtedy przeżywałem. Cholera wie, dlaczego. Zawsze było miło, sympatycznie, a kontakt urywała druga strona. I dupa zbita
Chyba do dziś nie rozgryzłem przyczyny. Fakt, byłem wtedy inny niż teraz, ale nie byłem milczkiem, mrukiem itd. Może to faktycznie moja gęba. Pamiętam, jedna mi kiedyś, dawno temu powiedziała że jestem brzydki. Rany boskie, jaka to była trauma, parę nocy z rzędu spać nie mogłem : ) Stary koń, 19,20+ Wiele lat potem taka sytuacja. Jedziemy z żoną gdzieś autem, staję na światłach przy jednej uczelni wyższej. Przez pasy idą wylaszczone młode cziki i widzę wyraźnie obcinkę wzrokiem i uśmiechy. Pewnie mojego samochodu, chociaż kierowcę też było widać. To się do nich szeroko uśmiecham, bo tak już mam, że uśmiecham się do pozytywnych ludzi. Żona patrzy, nic nie mówi. I chyba pierwszy raz wtedy pomyślałem, jaki ja byłem za młodu głupi.
5,488 2017-10-04 18:43:51
Skill swojej atrakcyjności również można na zimno potraktować w kontekście zadania do wykonania czy innego projektu
Wypisać swoje braki (rzeczywiste czy wydumane) i do przodu. Czego ci brakuje: pieniędzy, wyglądu? Jak pierwszego, to wytrwałość i dobry pomysł. Jak drugiego, to również wytrwałość, ciuchy, stylista, dieta Dukana czy inne modelowanie sylwetki na orbitreku. Ale i tak gwarancji sukcesu nie ma (z pierwszym IMO większa, ale drugiego też bym nie lekceważył).
Tak, można poprawić atrakcyjnośc, czasem bez wielkich nakładów ale atrakcyjność to też to coś, co trudno określić. Styl, osobowość, siła charakteru, wiele czynników.
Każda na tym forum mogłaby wiele opowiadać o absztyfikantach, końskich zalotach, śmierdzielach, skąpcach, itp. itd. Niewykluczone, że oni też rozpisują się na forach o babach materialistkach.
5,489 2017-10-04 19:00:03 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-10-04 19:13:45)
Gary napisał/a:Jeśli rodzina pochłania masę pieniędzy, to jest fair, bo przecież po to pracuję, aby im było dobrze.
To nie jest FAIR i tylko skończony pantoflarz może tak twierdzić
Oj nieeeee... mam rodzinę, dzieci, żonę. Pracuję na nich i jest mi dobrze. Moja praca to moje hobby... no oprócz chodzenia na divy.
Ja pierdziele - niedawno widziałem jakiś program w którym prowadząca gadała o tym że "gra wstępna zaczyna się rano od podania żonie śniadania" i tym podobne pierdoły czemu potakiwali jacyś jegomoście widać już dostatecznie "urobieni"
Jendak lubię poderwać żonę na seks. Nie robię śniadań, ani sie nie płaszczę. Ale jak ona nie chce, nie ma ochoty, to idę do innej.
No karwia rzygać się chce - żebrać o seks od baby którą trzyma się pod własnym dachem.
Nie żebrzę o seks
. Nie trzymam pod własnym dachem, tylko razem żyjemy, mamy dzieci. Nie mam samotnych wieczorów.
Gary napisał/a:idę na kolację z męzatką z Sympatii, a w mojej głowie jest chęć seksu z nią, to NIE JEST FAIR -- moim celem jest seks, a ja udaję że jestem nią zainteresowany. To oszustwo raczej. Już lepiej gdyby ona też szukała tylko seksu (są takie kobiety, ale mają tysiąc propozycji i nie będę się przepychał przez ten tłumek anonimowych panów, bo każdy to Xiński).
Patrz wyżej - zamiast uprawiać seks z mężem dzisiejsze mężatki przesiadują na sympatiach, tinderach itd. szukając przygodnych bad boyów
Jak mąż ją dotyka jak konia, to tak się dzieje...
Gary napisał/a:Wprost nienawidzę, jak przelicza się pieniądze na kobietę, aby mieć z nią seks....
Bo babki to w ogóle nie przeliczają facetów na pieniądze
W ogóle. Liczy się "piękne wnętrze"
Połknij kiedyś złoty pierścionek z diamentem i daj lasce skalpel, zobaczysz o jakie wnętrze się rozchodzi
Jestem wdzięczny każdej z którą miałem piękne seksualne uniesienia. Jakoś nie było w tym pieniędzy, choć głupio iść do dziewczyny do mieszkania, ona się stroi w stringi i szpilki, robi rzęsy, włosy przedłuża, cały czas siedzi pod telefonem i nie zostaiwć 150 czy 200zł...
Gary napisał/a:Adept Szabelski miał dziesiątki kobiet w łóżku, a nie wydał na to fortuny.
Gość Ci płaci za kryptoreklamę, czy naprawdę wierzysz w te głupoty, że wystarczy odbyć szkolenie PUA i nawet łysy grubas może sobie wyhaczać modelki na prawo i lewo
Tak, bardzo go lubię. Bo rozumie zabawę.
Nie, Gary, to nie jest fair : ) Gdyby popatrzeć na to zimno, to frajerstwo. Bliskie sytuacji "Alpha fucks, Beta bucks"...
Wcale nie frajerstwo. Mam rodzinę i dzieci i to jest super. "Alpha fucks" -- też cały czas podkreślam że ważne jest mieć dużo seksu z różnymi kobietami. Alfa to nie ten który dużo krzyczy, ale ten co jest uśmiechnięty.
Skill swojej atrakcyjności również można na zimno potraktować w kontekście zadania do wykonania czy innego projektu
Wypisać swoje braki (rzeczywiste czy wydumane) i do przodu. Czego ci brakuje: pieniędzy, wyglądu? Jak pierwszego, to wytrwałość i dobry pomysł. Jak drugiego, to również wytrwałość, ciuchy, stylista, dieta Dukana czy inne modelowanie sylwetki na orbitreku. Ale i tak gwarancji sukcesu nie ma (z pierwszym IMO większa, ale drugiego też bym nie lekceważył).
Kurczę... nie jestem kobietą, ale się raczej się pogrążasz. Kobiety idą na seks ze względu na emocje. Same pieniądze emocji w nich nie wzbudzają -- ale mężczyzna, który potrafi zarobić owszem. Tak samo z ubiorem -- sam ubiór nie działa, ale jak w tym ubiorze jest mężczyzna, który działa na emocje, to wtedy na niego lecą.
To ciekawa kwestia, bo wiele moich dawnych randek kończyło się po pierwszym spotkaniu. Było to dobrych kilkanaście lat temu, ale do dziś to pamiętam, bo mocno to wtedy przeżywałem. Cholera wie, dlaczego. Zawsze było miło, sympatycznie, a kontakt urywała druga strona. I dupa zbita
Chyba do dziś nie rozgryzłem przyczyny.
Brak emocji w jej głowie. Pewnie unikałeś tematu seksu, aby ona nie myślała, że chcesz z nią mieć seks.
Przez pasy idą wylaszczone młode cziki i widzę wyraźnie obcinkę wzrokiem i uśmiechy. Pewnie mojego samochodu, chociaż kierowcę też było widać. To się do nich szeroko uśmiecham, bo tak już mam, że uśmiecham się do pozytywnych ludzi. Żona patrzy, nic nie mówi.
Ciczki.. .samochód... uśmiech... żona widzi... masakra.
5,490 2017-10-04 19:48:32
Nie no, jasne, Ty na pewno taki super hiper jesteś, tylko baby się nie znają
.
A może warto byłoby, żeby ktoś patrzący z boku ocenił dlaczego tak Cię te dziewczyny traktują? Naprawdę uważasz, że to jest regułą? To skąd tylu facetów w związkach, skąd tylu, którzy mają seks i na jego niedostatek nie narzekają? Myślisz, że kobietom jest wszystko jedno z kim idą do łóżka? Wystarczy poczytać kilka Twoich postów, żeby zauważyć jaki jest Twój stosunek do nas - naprawdę cud, miód i malina. Uważasz, że tego się na randce nie wyczuwa? Zapewniam, że to friendzone i odrzucanie nie bierze sie znikąd, kobiety też chcą seksu i też chcą być w związkach, ale o ile nie są desperatkami, to przecież mają jakieś swoje oczekiwania. To, że Ty czegoś chcesz, to za mało, żeby chcieć Ciebie.
Nie no, babki są cukier, lukier i w ogóle wspaniałe, tylko ja się nie znam
Co mi jeszcze spróbujesz wmówić - że coś jest nie tak z moją psychiką i "przyciągam" tylko materialistki (jak widzę jak niektóre z Was piszą coś o "przyciąganiu" to mi się krew w żyłach ścina - jak w ogóle można wierzyć w takie głupoty
)
A sprawa "friendzonowania" jest dziecinnie prosta; nie jesteś wystarczająco przystojny żeby babka cię chciała w młodości, ale wystarczająco ogarnięty że rokujesz na męża jak już "dojrzeje do poważnego związku" - czytaj; będzie za stara żeby naprawdę fajni z wyglądu goście chcieli z nią sypiać/ tudzież może nawet byłaby zainteresowana, ale być może nie jesteś najlepszy możliwy - lądujesz we friendzone
Wielka mi karwia tajemnica
Wezwij na pomoc Pana Samochodzika... W dupie macie uczucia mężczyzn, liczy się tylko to czy w danej chwili jest przydatny czy zbędny ![]()
I stąd też bierze mój raczej pogardliwy stosunek do płci zwanej nie wiadomo dlaczego piękną - patrząc na to ile kobiety wydają na kosmetyczki, solaria, makijaż, fryzjerki, pasy wyszczuplające macie naprawdę dużo defektów które musicie cały czas maskować. Facet nie musi się przygotowywać przez pięć godzin przed wyjściem żeby dało się na niego patrzeć ![]()
5,491 2017-10-04 20:09:19
W dupie macie uczucia mężczyzn, liczy się tylko to czy w danej chwili jest przydatny czy zbędny
Oczywiście są tacy faceci (mężczyznami ich nie nazwę), których uczucia mamy w dupie, bo nie wiem dlaczego nie miałbyśmy mieć - to są prostacy, buraki, mizogini, frustraci i ci wszyscy, którzy uważają się za lepszych niż są w rzeczywistości. Jeśli mnie ktoś nie szanuje, to nie widzę powodu, dlaczego ja miałabym go szanować i z pełnym zrozumieniem podchodzić do jego uczuć. Masochistką ani Matką Teresą nie jestem
.
5,492 2017-10-04 20:21:45 Ostatnio edytowany przez Ozzy Da Frog (2017-10-04 20:28:23)
Ozzy Da Frog napisał/a:W dupie macie uczucia mężczyzn, liczy się tylko to czy w danej chwili jest przydatny czy zbędny
Oczywiście są tacy faceci (mężczyznami ich nie nazwę), których uczucia mamy w dupie, bo nie wiem dlaczego nie miałbyśmy mieć - to są prostacy, buraki, mizogini, frustraci i ci wszyscy, którzy uważają się za lepszych niż są w rzeczywistości. Jeśli mnie ktoś nie szanuje, to nie widzę powodu, dlaczego ja miałabym go szanować i z pełnym zrozumieniem podchodzić do jego uczuć. Masochistką ani Matką Teresą nie jestem
.
Nie rozumiesz widzę w ogóle - to że traktujecie mężczyzn czysto użytkowo, jak przedmioty do zaspokajania zachcianek jest faktem, i to dowiedzionym naukowo - nazywa się to Prawo Briffault'a. Żadna kobieta na świecie nie jest w stanie kochać faceta bardziej niż jest w stanie kochać np. fajny nowy samochód
Tak jak "kocha się" dobrego wujka który zawsze sypnie groszem i prezentami ![]()
EDIT. W ścisłym związku z tematem, cytacik z Hłaski
"– Boisz się żyć z k#rwą – powiedziała – bo ci się zdaje, że możesz kiedyś mieć coś lepszego. Ale to nieprawda. Nie będziesz miał innej. Wszystkie są k#rwami i wy wszyscy jesteście klientami. To jest miłość. Ale ty nie będziesz klientem. Będziesz alfonsem. A zresztą co ci za różnica."
5,493 2017-10-04 20:25:39
to dowiedzionym naukowo - nazywa się to Prawo Briffault'a. Żadna kobieta na świecie nie jest w stanie kochać faceta bardziej niż jest w stanie kochać np. fajny nowy samochód.
Wiedza zaczerpnięta z serwisu braciasamcy . pl?
Czytam dalej: Manipulacje kobiet i obrona przed nimi. ![]()
5,494 2017-10-04 20:28:29
nazywa się to Prawo Briffault'a. Żadna kobieta na świecie nie jest w stanie kochać faceta bardziej niż jest w stanie kochać np. fajny nowy samochód
Coś w tym jest. Ja nie kocham żadnego nowego samochodu i chwilowo żadnego faceta, to jakby się zgadzało
![]()
5,495 2017-10-04 20:32:03
Ozzy Da Frog napisał/a:to dowiedzionym naukowo - nazywa się to Prawo Briffault'a. Żadna kobieta na świecie nie jest w stanie kochać faceta bardziej niż jest w stanie kochać np. fajny nowy samochód.
Wiedza zaczerpnięta z serwisu braciasamcy . pl?
Czytam dalej: Manipulacje kobiet i obrona przed nimi.
Jezzuuu - to np. analiza matematyczna jest niewiarygodna bo dyskutuje się o niej czasem na studiach w McDonaldzie? Babska logika.... ;]
5,496 2017-10-04 20:34:25
Żadna kobieta na świecie nie jest w stanie kochać faceta bardziej niż jest w stanie kochać np. fajny nowy samochód.
Skąd Ty takie mondrości bierzesz?
Wiedza zaczerpnięta z serwisu braciasamcy . pl?
Czytam dalej: Manipulacje kobiet i obrona przed nimi.
Jeśli tak, to już mnie te poglądy przestają dziwić, trochę mi tylko żal tych biedaków, którzy nie zauważają, jakie pranie mózgów im tam robią
.
5,497 2017-10-04 20:36:56
Jezzuuu - to np. analiza matematyczna jest niewiarygodna bo dyskutuje się o niej czasem na studiach w McDonaldzie? Babska logika.... ;]
Nigdzie tego nie napisałam.
A pochodzenie danych i teorii z poprzedniego twojego posta po prostu sprawdziłam.
Znalazłam ciekawe źródło informacji, BTW o męskiej logice.
Priscilla, to już wiesz, że ważny jest dobór lektur. On kształtuje czytającego. ![]()
5,498 2017-10-04 20:40:56
Ozzy Da Frog napisał/a:Jezzuuu - to np. analiza matematyczna jest niewiarygodna bo dyskutuje się o niej czasem na studiach w McDonaldzie? Babska logika.... ;]
Nigdzie tego nie napisałam.
A pochodzenie danych i teorii z poprzedniego twojego posta po prostu sprawdziłam.
Znalazłam ciekawe źródło informacji, BTW o męskiej logice.Priscilla, to już wiesz, że ważny jest dobór lektur. On kształtuje czytającego.
Tylko że ta teoria nie "pochodzi" z posta na forum tylko została opracowana przez francuskiego naukowca kilkadziesiąt lat temu co łatwo można sobie sprawdzić
Widzę że pojęcia nie masz co to jest "źródło"
Serio - jeśli ktoś dał Ci kiedyś maturę powinien wylecieć na zbity pysk z roboty ![]()
5,499 2017-10-04 20:42:34
Jesu, co za porażka
5,500 2017-10-04 20:46:28
Swanen, byłam w trakcie pisania posta, ale ... Twój komentarz nie pozostawia już nic do dodania. ![]()
5,501 2017-10-05 00:33:28
Ozzy - czego ty szukasz na forum kobiecym?
5,502 2017-10-05 00:52:44
Ozzy - czego ty szukasz na forum kobiecym?
Dla mnie to jest dosyć jasne - upuścić trochę powietrza. Co prawda braciasamcy lepiej by Ozzy'ego zrozumieli i takie sfrustowane duszyczki przyjmują z otwartymi ramionami, ale duszyczki i tak ciągnie do bab
.
Tak, to jest prawdziwy fenomen tego miejsca.
5,503 2017-10-05 00:59:28 Ostatnio edytowany przez Swanen (2017-10-05 00:59:55)
Kombinuję tak samo ale ciekawa jestem co sam Ozzy na powie.... ![]()
5,504 2017-10-05 01:09:28
X77 napisał/a:Doprawdy, na wielu forach widać wręcz jadowitą zazdrość kobiet o to, że wreszcie ktoś z prawiczków zaznał seksu, nawet "gorszego" niż ten co one mają na co dzień "za darmo".
Niektórym jak widać żal dupę ściska, że ktoś, kto nie miał i nie będzie miał powodzenia wreszcie przeszedł inicjację seksualną zamiast być 40 letnim prawiczkiem... który i tak byłby pogardzany przez większość tych "skazanych na sukces" damulekKobiety zazdroszczą prawiczkom gorszego seksu z prostytutkami niż ten, które same mają na co dzień za darmo? Poza tym żal ściska im dupę, bo facet, który ich nie interesuje poszedł do prostytutki i wreszcie za pieniądze przestał być prawiczkiem? Logiczne
Interesująca teoria. Wskazuje raczej na twoja frustrację i chęć odegrania się generalnie na kobietach za swój brak powodzenia u nich.
No właśnie - NIE LOGICZNE. A pochodzi to jednak od kobiet, co jest niejednokrotnie zawarte w ich postach.
Więc (niestety) to nie tylko teoria.
To, jak i to co teraz napisałaś dobitnie wskazuje na trafność tego, co napisałem w poprzednim poście ![]()
5,505 2017-10-05 09:34:48
Swanen napisał/a:Ozzy - czego ty szukasz na forum kobiecym?
Dla mnie to jest dosyć jasne - upuścić trochę powietrza. Co prawda braciasamcy lepiej by Ozzy'ego zrozumieli i takie sfrustowane duszyczki przyjmują z otwartymi ramionami, ale duszyczki i tak ciągnie do bab
.
Tak, to jest prawdziwy fenomen tego miejsca.
To proste - brakuje mu miłości. I pragnie jej bardzo, bo każdy pragnie odwzajemnionej, wielkiej miłości, tylko wielu/wiele nigdy się do tego nie przyzna ![]()
5,506 2017-10-05 09:47:55
To proste - brakuje mu miłości. I pragnie jej bardzo, bo każdy pragnie odwzajemnionej, wielkiej miłości, tylko wielu/wiele nigdy się do tego nie przyzna
- widzę, masz idee fix
5,507 2017-10-05 09:50:20
No właśnie - NIE LOGICZNE. A pochodzi to jednak od kobiet, co jest niejednokrotnie zawarte w ich postach.
Więc (niestety) to nie tylko teoria.To, jak i to co teraz napisałaś dobitnie wskazuje na trafność tego, co napisałem w poprzednim poście
Jasne, stawiasz tezę, jak ktoś wskazuje na brak w niej logiki, to potwierdza to twoja tezę. W ten oto sposób zawsze masz rację. Sprytne.
5,508 2017-10-05 17:38:41 Ostatnio edytowany przez Ozzy Da Frog (2017-10-05 17:39:03)
Ozzy - czego ty szukasz na forum kobiecym?
Cóż, trafiłem tu kiedyś przypadkiem szukając informacji o psychopatii - nie, nie dokonałem autodiagnozy
Ale sporo innych tematów tu poruszanych wydawało mi się bardzo ciekawą i pouczającą lekturą
Sporo można się dowiedzieć o poglądach i zwyczajach "współczesnych kobiet"
A jakie tony hipokryzji tu zalegają zasługuje nie na osobny wątek, ale na cały dział na jakimś męskim forum
Nawet pobieżne przejrzenie co niektórych wątków pozwala skutecznie na kilka tygodni oduczyć się wszelkiej sympatii i szacunku do kobiet
Więc jak mnie co jakiś czas nachodzi nastrój na znalezienie "właściwej kobiety" czy tam "prawdziwej miłości" to zaglądam tu żeby przywołać się do porządku ![]()
5,509 2017-10-05 18:20:56
Sporo można się dowiedzieć o poglądach i zwyczajach "współczesnych kobiet"
A jakie tony hipokryzji tu zalegają
pozwala skutecznie na kilka tygodni oduczyć się wszelkiej sympatii i szacunku do kobietWięc jak mnie co jakiś czas nachodzi nastrój na znalezienie "właściwej kobiety" czy tam "prawdziwej miłości" to zaglądam tu żeby przywołać się do porządku
Jesteś i już będziesz samotny - skoro WSZYSTKIE takie złe hipokrytki.
Ale jak wolisz.
Każdy jest kowalem własnego losu.
suit yourself
5,510 2017-10-05 19:16:53
@CatLady a jakąż alternatywę ma taki beta-miś, czy raczej beta-żabol w dzisiejszych czasach
Który raczej zawsze lądował w gronie "przyjaciół"
Wziąć se za narzeczoną jakąś "przyjaciółkę" z dawnych lat która doznała cudownego oświecenia że jestem "naprawdę fajnym facetem" i "byłbym fajnym ojcem"
Czy szukać wśród zupełnych nieznajomych, ryzykując że stanę się pośmiewiskiem, bo laska naopowiada mi że ona to "zawsze była tylko w poważnych związkach", a po latach okaże się że jako małolatę mieli ją wszyscy okoliczni Sebixe i inni bywalcy remizy
Sorry, ale w porównaniu z tym co ma dzisiaj na rynku matrymonialnym do wyboru trzydziestoletni facet to prostytutki naprawdę dają radę - przynajmniej nie ściemniają że chodzi im o coś innego niż kasę. To znaczy się, chciałem powiedzieć... stabilizację ![]()
5,511 2017-10-05 20:37:25
![]()
![]()
- widzę, masz idee fix
hihih... fajne sformułowanie... che e una idea fix? hehehe... ![]()
5,512 2017-10-05 20:47:50
@CatLady a jakąż alternatywę ma taki beta-miś, czy raczej beta-żabol w dzisiejszych czasach
Który raczej zawsze lądował w gronie "przyjaciół"
Wziąć se za narzeczoną jakąś "przyjaciółkę" z dawnych lat która doznała cudownego oświecenia że jestem "naprawdę fajnym facetem" i "byłbym fajnym ojcem"
Czy szukać wśród zupełnych nieznajomych, ryzykując że stanę się pośmiewiskiem, bo laska naopowiada mi że ona to "zawsze była tylko w poważnych związkach", a po latach okaże się że jako małolatę mieli ją wszyscy okoliczni Sebixe i inni bywalcy remizy
![]()
Sorry, ale w porównaniu z tym co ma dzisiaj na rynku matrymonialnym do wyboru trzydziestoletni facet to prostytutki naprawdę dają radę - przynajmniej nie ściemniają że chodzi im o coś innego niż kasę. To znaczy się, chciałem powiedzieć... stabilizację
Taka beta żabka powinna wreszcie popracowac nad sobą, by wiedzieć dlaczego wybiera ciagle ten sam typ kobiet z uporem maniaka..
5,513 2017-10-05 21:31:23
@Ela - to niech Ci przytoczę pewne ciekawe dane liczbowe; mianowicie firma która ma którąś z apek randkowych zrobiła badanie w którym chciano ustalić jak płcie się nawzajem oceniają pod względem atrakcyjności. I wiesz co wyszło? Otóż
-przeciętny mężczyzna ocenił około 50% kobiet jako 'przeciętna lub wyżej
-przeciętna kobieta oceniła 20% mężczyzn jako 'przeciętny lub wyżej
Oznacza to ni mniej ni więcej tylko to, że przeciętny facet byłby potencjalnie zainteresowany co drugą dziewczyną, natomiast przeciętna babka tylko co piątym facetem... może
I ma to zjawisko racjonalne wytłumaczenie w nauce - nazywa się to hipergamia; babki chcą się parzyć wyłącznie z gościami którzy mają lepszy materiał genetyczny niż one same, słowem; są bardziej przystojni niż one są ładne
Więc jakieś 20% facetów w młodych latach zgarnia całą pulę młodych babek
A później, kiedy te "dojrzewają do poważniejszego związku" reszcie pozostają ochłapy i samotne matki. Tja - "alpha fucks, beta bucks" jak ktoś tu już słusznie zauważył
Więc jak mam już "buckać" to wolę to robić z nastoletnimi prostytutkami na wczasach w Tajlandii niż jakąś rodzimą karyną 30+
5,514 2017-10-05 21:56:03
Statystyka statystyka... a życie swoje. Mniej cyferek, a będzie dobrze.:)
5,515 2017-10-07 12:26:44 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-10-07 12:46:51)
Osobiście dla mnie prostytucja jest zjawiskiem SMUTNYM. Dla obu stron biorących udział w tej wymianie.
Dla mnie facet regularnie korzystający z usług prostytutek to albo życiowy „przegryw”, który nie potrafi sobie stworzyć normalnych relacji z kobietą w realu i korzystać z seksu, który jest naturalną konsekwencją w związku.
Czy na pewno seks jest naturalną konsekwencją związku ? Przecież tu, na tym forum jest wiele wątków gdzie niby jest związek, Miłość, a seksu brak lub jest bardzo zły. I że się wypala już po 2-3 latach. Czy związki i Miłośc nie są przereklamowane jako gwaranty seksu ? Nic nie gwarantuje seksu, można mieć dziewczynę o którą się ktoś starał kilka lat, a po ślubie ona nagle mówi nie i co jej zrobisz. Bywa tak. Czy facet może wówczas wymagać od kobiety seksu jako naturalnej konsekwencji związku ? No przecież wtedy dostaje teksty, że bez seksu można życ i nie powinien być zwierzęciem.
Kluczowe słowo które mnie tu zadziwiło to "sobie". Czyli wszystko zależy od tego jak facet "sobie" ułożyc relacje czyli zależy od niego ? A co jeśli po prostu nie ma tego czegoś co seksualnie pociąga kobiety ? Czy facet który jest profesorem a nie pociąga kobiet jest przegrywem ? Czemu tak często się łączy pojęcie bycia przegrywem z powodzeniem u kobiet ? Można sobie fantastycznie radzić w życiu, zrobić kairerę, być bogatym, szczęścliwym, mieć wiele pasji, ciekawie spędzać czas a dla kobiet być nikim. Po prostu zupełnie seksualnie nie pociągać. I co taki facet ma zrobić ? Nie umiał sobie stworzyć tej "normalnej relacji" ? A co jeśli każda dziewczyna uciakała gdy tylko chciał jakąś choćby złapać za rękę ? Bo chyba nie będziemy tu szerzyć mitu, jakoby bycie miłym, rozmownym, czystym, kulturalnym i zadbanym wysatrczy by tę "normalną relację" stworzyć ?
Zresztą czy seks ze związkiem, Miłością musi byc lepszy ? To czemu ludzie w związku narzekają też na seks ? To nie jest więc jakaś brama do raju.
Dla mnie kluczowe jest - co już wiele razy pisałem - czy facet chce tylko seksu czy czegoś więcej. Jeśli chce tylko seksu to po co ma poznawać dziewczynę ? Która prawie zawsze chce czegoś więcej ? Mam szukać dziewczyny tylko dlatego, że chcę czasem nacieszyć się fajnym ciałem i kobiecymi wdziękami ? Mam ją podrywać, obiecywać uczucia gdy myśle tylko o jej ciele ? Wizyta w agencji jest uczciwa : mówię po co przyszedłem, mogę powiedzieć 100% prawdy i nikt nie jest zaskoczony. Podrywając kobietę muszę kłamać. Nie mogę podrywając powiedzieć żadnej dziewczynie, że np. podobają mi się jej piersi. Uzna mnie za zboka i cześć. Kobiety w ogóle nie lubią jeśli seks jest głównym motywem zapoznania się. Poznając dziewczynę nie moge powiedzieć "Cześc, podobasz mi się, mam ochotę na Ciebie i planuję seks z Tobą w ciągu np. 3 miesięcy".
Czemu mam tworzyć związek jeśli się w kimś nie zakochałem ? Jak spotkam kogoś w kim się zakocham to będę adorował, wyznawał uczucia, zdobywał, budował Miłość. Ale póki co często po prostu mam ogromną ochotę na seks.
W każdym razie ja wszystkich oceniam jednakowo – jako wykorzystujących te kobiety PRZEDMIOTOWO. Za ich zgodą czy nie, ale jednak to jest to, co ich wszystkich łączy.
Owszem. Wizyta u prostytutki to nie seks z emocjami. To jak przedstawienie seksualne. Jak w teatrze. Rozrywka. Po prostu ktoś kogo akurat nikt nie kocha ani nie pociąga kobiet na tyle by mieć seks za darmo też ma potrzeby seksualne.
Wielu ludzi często traktuje się przedmiotowo. Oglądając pokaz mody trakttuję modelki przedmiotowo, jak wieszaki na ubrania. Podobnie aktorów w teatrze traktuję przedmiotowo jako dosatrczycieli rozrywki dla mnie. W filmie w kinie też. Korzystam z czyichś usług w zamian za pieniądze.
Kto ustalił które usługi można kupować a które powinny być związane z emocjami i są już niemoralne ? Kiedyś jadano tylko to co samemu wychodowano. Pewnie sam handel czymkolwiek był kiedyś niemoralny. Ktoś sprzedaje starą złotą rodzinną pamiętkę ważną dla przodków - czy to też jest moralne ? Ktoś powie, że granica jest czy to handel ludźmi czy przedmiotami. A dla pracodawcy to kim jestem ? Też tylko przedmiotem wykonującym usługi. Niezależnie od pracy. Mój pracodawca wynajmnuje mnie innemu. Tu nie ma niewolnictwa ? No kiedyś miałem podpisaną taką umowę, że musiałem iść tam gdzie posłał mnie pracodawca pod grożbą kar. Mimo, że też w pracy mogłem tam czuć się źle. Czy to też nie jest handel ludźmi ?
Ogólnie to polecam film „Dziewczyny z przemytu”. Produkcja amerykańsko-kanadyjska z 2005. Myślę, że po obejrzeniu tego filmu wiele radykalnie wypowiadających się o prostytucji jej zwolenników nie tyle zmieni zdanie, co może zastanowi się nad tym zjawiskiem. Ale to już zostawiam w gestii ZAINTERESOWANYCH. Żaden moralizatorski, religijny film, ani NIE przerysowany. Gatunek to: dramat i kryminał.
No dobrze, ale otacza nas dużo przemocy.
Jadasz mięso ? Wiele zwierząt wychodowano w zamknięciu i uśmiercono by ktoś mógł położyć sobie plaster szyneczki na chlebek. Mimo to ludzie jedzą mięso.
Nosisz bluzkę ? Czy nie została wyprodukowana za jednego dolara rękami dzieci w Bangladeszu które potem zginęły w zawalonej fabryce ?
Nigdy nie wiesz czy i jak korzystasz z przemocy wobec innych. Idąc do agencji kupuje usługe. Wystarczy mi, że nie osobiście nie stosuję przemocy. Tak samo jak w sklepie nie wnikam jaki towar spożywczy czy włókienniczy powstał dzięki jakiej przemocy. Interesuje mnie, że ja nie kradnę i nie gwałcę.
5,516 2017-10-07 13:21:23
Czy na pewno seks jest naturalną konsekwencją związku ? Przecież tu, na tym forum jest wiele wątków gdzie niby jest związek, Miłość, a seksu brak lub jest bardzo zły. I że się wypala już po 2-3 latach. Czy związki i Miłośc nie są przereklamowane jako gwaranty seksu ? Nic nie gwarantuje seksu, można mieć dziewczynę o którą się ktoś starał kilka lat, a po ślubie ona nagle mówi nie i co jej zrobisz. Bywa tak. Czy facet może wówczas wymagać od kobiety seksu jako naturalnej konsekwencji związku ? No przecież wtedy dostaje teksty, że bez seksu można życ i nie powinien być zwierzęciem.
Zgadzam się. Przywodzi mi to na myśl to, co gdzieś pisał Gary. Uczciwiej jest pójść do prostytutki zamiast żebrać o seks albo go wymuszać - bo to już byłoby paskudne. Jeśli żona/partnerka jest na nie - mimo rozmów, prób itd., to co ten facet ma zrobić? Ma się rozwieść, zostawić dzieci i rodzinę, by mógł sobie uczciwie po**chać?
Która prawie zawsze chce czegoś więcej ? Mam szukać dziewczyny tylko dlatego, że chcę czasem nacieszyć się fajnym ciałem i kobiecymi wdziękami ? Mam ją podrywać, obiecywać uczucia gdy myśle tylko o jej ciele ? Wizyta w agencji jest uczciwa : mówię po co przyszedłem, mogę powiedzieć 100% prawdy i nikt nie jest zaskoczony.
To by było jeszcze gorsze - oczekując tylko seksu, obiecywać miłość i złote góry po to, by ten seks dostać. Już lepiej pójść do prostytutki. Wtedy sprawa jest jasna, ona nie będzie się domagała uczuć i zainteresowania, ona bierze kasę i jest zadowolona, facet zadowolony.
Wiem, że istnieje handel ludźmi itp, ale z takich prostytutek można nie korzystać, można się domyślić, że jak widzimy np Rosjankę lub Ukrainkę, to może tak być, ze ona jest tam wbrew swej woli, ale jak idziemy do ładnego mieszkanka i jest tam zadowolona, uśmiechnięta dziewczyna, to raczej robi to ze swoich własnych powodów i krzywda jej się nie dzieje.
5,517 2017-10-07 17:38:43
Facet79 napisał/a:Czy na pewno seks jest naturalną konsekwencją związku ? Przecież tu, na tym forum jest wiele wątków gdzie niby jest związek, Miłość, a seksu brak lub jest bardzo zły. I że się wypala już po 2-3 latach. Czy związki i Miłośc nie są przereklamowane jako gwaranty seksu ? Nic nie gwarantuje seksu, można mieć dziewczynę o którą się ktoś starał kilka lat, a po ślubie ona nagle mówi nie i co jej zrobisz. Bywa tak. Czy facet może wówczas wymagać od kobiety seksu jako naturalnej konsekwencji związku ? No przecież wtedy dostaje teksty, że bez seksu można życ i nie powinien być zwierzęciem.
Zgadzam się. Przywodzi mi to na myśl to, co gdzieś pisał Gary. Uczciwiej jest pójść do prostytutki zamiast żebrać o seks albo go wymuszać - bo to już byłoby paskudne. Jeśli żona/partnerka jest na nie - mimo rozmów, prób itd., to co ten facet ma zrobić? Ma się rozwieść, zostawić dzieci i rodzinę, by mógł sobie uczciwie po**chać?
Facet79 napisał/a:Która prawie zawsze chce czegoś więcej ? Mam szukać dziewczyny tylko dlatego, że chcę czasem nacieszyć się fajnym ciałem i kobiecymi wdziękami ? Mam ją podrywać, obiecywać uczucia gdy myśle tylko o jej ciele ? Wizyta w agencji jest uczciwa : mówię po co przyszedłem, mogę powiedzieć 100% prawdy i nikt nie jest zaskoczony.
To by było jeszcze gorsze - oczekując tylko seksu, obiecywać miłość i złote góry po to, by ten seks dostać. Już lepiej pójść do prostytutki. Wtedy sprawa jest jasna, ona nie będzie się domagała uczuć i zainteresowania, ona bierze kasę i jest zadowolona, facet zadowolony.
Wiem, że istnieje handel ludźmi itp, ale z takich prostytutek można nie korzystać, można się domyślić, że jak widzimy np Rosjankę lub Ukrainkę, to może tak być, ze ona jest tam wbrew swej woli, ale jak idziemy do ładnego mieszkanka i jest tam zadowolona, uśmiechnięta dziewczyna, to raczej robi to ze swoich własnych powodów i krzywda jej się nie dzieje.
Tak, masz rację. Ale znowu powiem to samo: Ty jesteś raczej w mniejszości kobiet. Większość z nich nadal lepiej patrzy na faceta co oszukiwał kobiety(obiecując złote góry by dostać seks) niż poszedł do prostytutki. Dla nich ważne jest to, że ten facet miał seks "za darmo", a że oszukał dziewczynę - pewnie był "sprytny" a ta dziewczyna naiwna, albo że to było "mniejszym złem" - ważne że nie dał jej do ręki banknotów. Tak nawet stwierdziła któraś z tych kobiet na pewnym innym forum.
Do do Twojego ostatniej części zdania - to tak, też masz rację, ale nie brak takich kobiet, które uważają iż takie kobiety które robią to z własnej woli w mieszkaniach itp NIE ISTNIEJĄ - że każda co do jednej na świecie, która się tym zajmuje pochodzi z mafijnego handlu ludźmi. Są też takie, które stawiają na równi pójście do prostytutki, ze zgwałceniem dziewczyny w parku.
Tak czy owak to wiele kobiet uważa, że facet nie mający żadnego powodzenia powinien zostać 30-60 letnim prawiczkiem niż iść do kobiety za kasę.
5,518 2017-10-07 20:32:09
To by było jeszcze gorsze - oczekując tylko seksu, obiecywać miłość i złote góry po to, by ten seks dostać. Już lepiej pójść do prostytutki. Wtedy sprawa jest jasna, ona nie będzie się domagała uczuć i zainteresowania, ona bierze kasę i jest zadowolona, facet zadowolony.
Hem... A czy w takim razie kobieta która szuka tzw. "stabilizacji" zamiast szukać sobie jakiegoś dobrego misia nie powinna po prostu zatrudnić się w agencji, albo założyć sobie prywatną praktykę w mieszkaniu? Zamiast ściemniać jakiegoś nieboraka jak to ona go nie lofcia?
BTW ciekawe że wg. wielu kobiet facet który ściemnia że lofcia żeby dostać seks jest podły, okrutny, w ogóle najgorszy, ale babka która ściemnia że lofcia żeby mieć z tego jakieś fanty jest ok - to facet jest sam sobie winny że dał się omamić jakiejś harpii
Frajer jeden, coś z nim jest nie tak bo taką wybrał
Bo przecież "nie wszystkie kobiety takie są" ![]()
5,519 2017-10-07 20:35:35
Zmiencie towarzystwo. Obracacie się wokół kobiet o wątpliwuch zasadach moralnych i czego tu oczekiwać?
Obracacje się wśród kobiet ze zdrowym podejściem do życia i takich co posiadają kręgosłup moralny, to i efekt będziecie mieli inny.
5,520 2017-10-07 20:40:30
Zmiencie towarzystwo. Obracacie się wokół kobiet o wątpliwuch zasadach moralnych i czego tu oczekiwać?
Obracacje się wśród kobiet ze zdrowym podejściem do życia i takich co posiadają kręgosłup moralny, to i efekt będziecie mieli inny.
"Dziwka to nie zawód. To moralność. Nie zakamuflowana dziwka to najwyższa moralność, jaką może dziś osiągnąć kobieta." Hłasko ![]()
5,521 2017-10-07 21:52:33 Ostatnio edytowany przez Swanen (2017-10-07 21:53:10)
rossanka napisał/a:Zmiencie towarzystwo. Obracacie się wokół kobiet o wątpliwuch zasadach moralnych i czego tu oczekiwać?
Obracacje się wśród kobiet ze zdrowym podejściem do życia i takich co posiadają kręgosłup moralny, to i efekt będziecie mieli inny."Dziwka to nie zawód. To moralność. Nie zakamuflowana dziwka to najwyższa moralność, jaką może dziś osiągnąć kobieta." Hłasko
Niewykłuczone, że Hłasko sam dawał d.... Iwaszkiewiczowi, który trząsł wtedy światem literackim i mógł pomóc w karierze więc może tak sobie podnosił samoocenę.
5,522 2017-10-07 21:57:13
rossanka napisał/a:Zmiencie towarzystwo. Obracacie się wokół kobiet o wątpliwuch zasadach moralnych i czego tu oczekiwać?
Obracacje się wśród kobiet ze zdrowym podejściem do życia i takich co posiadają kręgosłup moralny, to i efekt będziecie mieli inny."Dziwka to nie zawód. To moralność. Nie zakamuflowana dziwka to najwyższa moralność, jaką może dziś osiągnąć kobieta." Hłasko
Ale Ty nie jesteś Hlasko. Ty jesteś Ozzy. Nie masz własnego zdania?
5,523 2017-10-07 22:19:45
CatLady napisał/a:To by było jeszcze gorsze - oczekując tylko seksu, obiecywać miłość i złote góry po to, by ten seks dostać. Już lepiej pójść do prostytutki. Wtedy sprawa jest jasna, ona nie będzie się domagała uczuć i zainteresowania, ona bierze kasę i jest zadowolona, facet zadowolony.
Hem... A czy w takim razie kobieta która szuka tzw. "stabilizacji" zamiast szukać sobie jakiegoś dobrego misia nie powinna po prostu zatrudnić się w agencji, albo założyć sobie prywatną praktykę w mieszkaniu? Zamiast ściemniać jakiegoś nieboraka jak to ona go nie lofcia?
![]()
BTW ciekawe że wg. wielu kobiet facet który ściemnia że lofcia żeby dostać seks jest podły, okrutny, w ogóle najgorszy, ale babka która ściemnia że lofcia żeby mieć z tego jakieś fanty jest ok - to facet jest sam sobie winny że dał się omamić jakiejś harpii
Frajer jeden, coś z nim jest nie tak bo taką wybrał
Bo przecież "nie wszystkie kobiety takie są"
Eno, nie... Jak szuka stabilizacji, to pracując jako prostytutka jej nie znajdzie - ten zawód jest daleki od stabilizacji, każdy dzień jest inny
ba! każda godzina nawet!
Babka może i ściemnia, by mieć fanty, ale facet cośz takiego układu też dostaje - np obiad na czas i wyprane gacie, też dostaje tzw stabilizacje. To nie jest tak, że tylko kobiety chcą stabilizacji, a wszyscy faceci to wolne ptaki, które dają się łapać wyrachowanym kobietom. Są też faceci, którzy cenią stabilizację. Kiedyś czytałam opinię, że wielu meżczyzn żeni się właśnie z praktycznego punktu widzenia, żeby przejść spod garnuszka mamusi pod garnuszek żonki.
Z Tobą ciężko się rozmawia, bo mam wrażenie, że kłócisz się byle się kłócić, dla zasady. Jak Ci się powie, że to źle, jak facet idzie do prostytutki, to się wykłocasz, ze nieprawda, jak się powie, że są okoliczności, w których jest ok skorzystać z takich usług, to kłócisz się, że to źle. I stale ten sam tekst, ta sama śpiewka - jakie to wszystkie kobiety są wyrachowane harpie. Gdybyś nie był taki wkurzający, to by mi było Ciebie żal, ale jak Cię czytam, to się serio przestaję dziwić, że nikogo nie masz - w końcu wszystkie są złe, żadna nie jest ciebie warta. Tylko w takim razie nie wiem, czemu przesiadujesz na babskim forum - może brakuje Ci normalnej rozmowy z kobietami, bo w realu chyba za bardzo nie masz okazji pogadać.
Powiedz mi - masz jakieś relacje z kobietami? Randkujesz, próbujesz wyrwać kogoś na jedną noc, czy płacisz divom, czy w ogóle relacji z kobietami nie utrzymujesz żadnych? Bardzo mnie to ciekawi.
5,524 2017-10-07 22:25:58
Niewykłuczone, że Hłasko sam dawał d.... Iwaszkiewiczowi, który trząsł wtedy światem literackim i mógł pomóc w karierze więc może tak sobie podnosił samoocenę.
Hem... dlatego właśnie tak popularne są takie rozwijające programy jak np. trudne sprawy - bo Janusz może sobie podnieść samoocenę kosztem Dariusza
Każdy intuicyjnie szuka kogoś na kogo może spojrzeć z góry, żeby sam ustalić swoją pozycję w hierarchii stada. Oto przykład
:
Ulicznice patrzą z góry na cichodajki, bo te nie biorą ani grosza. Babki z agencji patrzą z góry na ulicznice, bo te łażą po deszczu jak akwizytorki zamiast przyjmować petentów u siebie. Tak zwane panie zajmujące się escortem patrzą z góry na panie z agencji bo jeżdżą sobie po hotelach i mają klientelę z wyższej półki. Babki ze sponsorem patrzą z góry na callgirls, bo one to mają stałego gościa - no prawie jak związek. Mężatki z "misiem" który zapewnia byt i inne komforty patrzą z góry na wszystkie uprzednio wymienione, bo są żoną a nie jakaś dziwką. A cichodajki patrzą z góry na mężatki - bo tkwią w małżeństwie spętane przez okowy patriarchatu, zamiast być "wyzwolone"
I wszystkie zgodnie twierdzą że "one takie nie są" ![]()
A ja powiadam że wszystkie TAKIE są ![]()
@Rossanka mieć zdanie jak ktoś inny to nie to samo co nie mieś własnego zdania. Można niezależnie dojść do tych samych wniosków ![]()
5,525 2017-10-07 22:29:50
Ozzy, dużo piszesz i filozofujesz a tak w skrócie, to kogo Ty szukasz?Czego oczekujesz od życia?