Czytalam kiedys o takim badaniu - pary gejowskie uprawiaja seks najczesciej, hetero -srednio, natomiast lesbijskie - najrzadziej, wiec moze cos w tym jest ![]()
5,331 2017-09-20 19:34:28 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-09-20 19:35:18)
5,332 2017-09-20 20:29:53
Czytalam kiedys o takim badaniu - pary gejowskie uprawiaja seks najczesciej, hetero -srednio, natomiast lesbijskie - najrzadziej, wiec moze cos w tym jest
Pary gejowskie
Czyżbyś chłopakom coś sugerowała subtelnie? ![]()
5,333 2017-09-20 20:35:45
za to w parach lesbijskich kobiety najczesciej koncza seks orgazmem
w parach hetero - średnio na jeza ![]()
5,334 2017-09-20 22:58:37
Facet79 napisał/a:Przez pustynię przedzierał się całymi tygodniami facet. Dotarł wreszcie do oazy gdzie stało wiadro pomyj. Wypił do dna.
No jak on tak mógł bez zastawy ? Bez obrusu ? Dziwiła się patrząca na to z boku kobieta.
Smutne ale...
Sam się ostatnio zastanawiam. Perspektyw na udane pożycie nie mam, ba, na jakiekolwiek. Seksu nie uprawiałem od dawna. Może to czas? Tylko że nigdy nie chciałem by do tego doszło.
Ja też nie chciałem żeby do tego doszło.
No i swego czasu udało mi się dzięki temu zostać 27 letnim prawiczkiem ![]()
Pewnie te męskie sierotki "co to nie mają szans na normalny związek" mierzą tylko w laski 10/10, a sami są 5/10..a potem lament, że kobiety ich nie chcą.
Panowie trochę samokrytycyzmu, jeśli nie jesteście piękni to nie oczekujcie, że będziecie mieli "piękne i rozebrane" w łóżku (bez płacenia).
Jak na te brzydsze nie chcecie patrzeć (brzydsze=na waszym poziomie) to o czym tu gadać....można jedynie przytoczyć to słynne przysłowie: "kto wybrzydza, ten nie r..cha" albo płaci za seks..
To jak ja jestem 0/10, to też mam szukać dziewczyny która jest 0/10?
No i jeśli byłbyś taki łaskawy, to daj zdjęcie takiej dziewczyny która ma urodę 0/10, bo wtedy będę wiedział czego dokładanie szukać.
To się nazywa spaczony obraz kobiety.. Czy dla ciebie kobiecość kojarzy się tylko z czułością i macierzyństwem? Natomiast sferę seksualności można tylko w agencji realizować?
Od takich kolesi się ucieka, a wiesz dlaczego? Bo kobiety lubią seks i nie lubią facetów, którzy widzą w nich tylko matki, czułe opiekunki, a nie dostrzegają kochanki.
Skoro od niego uciekają, to zostaje mu jedynie agencja towarzyska.
Problem nie leży w kobietach tylko w panach, więc żeby w ogóle ugryźć ten temat panowie powinni zacząć od pracy nad sobą. Jednak wolicie latać do agencji zamiast wybrać się do psychoterapeuty.
To wszystko za dużo kosztuje.
"Jak ktoś kiedyś mądrze powiedział, w agencji nie płaci się za sam seks ale raczej za to, że można po prostu po nim bez słowa wyjśc i nie musieć wracać jak się nie ma ochoty." => (twój wybór, jedni mają dobry seks, a wy macie McSeks)
On sobie tego nie wybrał.
To go zwyczajnie spotkało.
Jednych spotyka to że mają jedynie 150cm wzrostu, a innych że wyłysieją
tutaj nie ma się na takie rzeczy wpływu.
I w dalszym ciągu uważam, że pójście do agencji to pójście na łatwiznę. Taka namiastka prawdziwego życia jak w porno i w simsach. Perspektywa odrzucenia zerowa.
No i dobrze że jest zerowa perspektywa ![]()
Wiele razy miałem taką sytuacje że nawet jeśli była wcześniej umówiona z prostytutką wizyta na 1godzine, a jak mnie zobaczyła to mówi że możliwe jest tylko 30min, to przecież w tej sytuacji to żadnego odrzucenia nie ma, w końcu te 30min przecież było.
Ale jakby prostytutki na mój widok mówiły że nawet te 30min nie da rady
to by była dopiero faza ![]()
Pobiłbym wszelkie rekordy.
Co do agencji, zastanawiam się, gdzie ów klient musi się napracować? Ostatecznie może położyć się wygodnie na plecach i poprosić o pełną obsługę, bez kiwnięcia jednym palcem.
Tyle razy już byłem w agencji towarzyskiej, a jeszcze nigdy nie było sytuacji żebym miał pełną obsługę.
Może to kwestia tego że trzeba znaleźć leprze droższe prostytutki? takie po 500 może 1000zł za godzine?
5,335 2017-09-20 23:01:31 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-09-20 23:03:22)
Jeszcze tak apropo tego odrzucania przez kobiety facetów którzy choć raz byli w agencji. Jak facet osiągnie odpowiednio wysoki majątek i pozycję społeczną to oczywiście te uwagi znikają i nikt takiego faceta już nie pyta o przeszłość. Kobietom zaczyna być obojętne kiedy i z kim w przeszłości. Trzeba więc po prostu tylko zarobić na tyle by wznieść się ponad poziom gdy jest to dla kobiet ważne.
I tak oto - paradoksalnie - wiele z kobiet które tak stanowczo są przeciw oddawaniu się za pieniądze odda się swojemu facetowi za jego majątek.
5,336 2017-09-21 00:40:03
Zabawne, że ciągle pokutują przekonania, że kobieta seksu potrzebuje raz w tygodniu/raz w miesiącu i nic się nie dzieje, kiedy go nie ma.
Przez to kobiety, które seksu chcą i potrzebują częściej czują się faktycznie jak puszczalskie i długo nie mogą do siebie dopuścić myśli, że taka potrzeba jest po prostu normalna.Ja np. mam potrzebę seksu jak mam możliwość to nawet codziennie. I to, że nie mam faceta nie zmienia tego, że czuję, że potrzebuję. Jakbym była mniej religijnie wychowana to pewnie bym tą potrzebę zaspokajała na różna sposoby, ale nie jestem i ciągle mam skrupuły.
Myslę, że nawet bezludna wyspa nic by tutaj nie zmieniła.
I myślę, że sporo kobiet ma tak samo jak ja, tylko trafia na durnych facetów, którzy im wmawiają, że jak mają swoje potrzeby to są dziwkami.I ja całkowicie świadomie mogę powiedzieć, że nie, nie mogłabym żyć bez seksu.
I w dalszym ciągu uważam, że pójście do agencji to pójście na łatwiznę. Taka namiastka prawdziwego życia jak w porno i w simsach. Perspektywa odrzucenia zerowa.
Piszesz że nie masz nikogo. Więc możesz żyć bez seksu. Może bez myśli i popędu.
5,337 2017-09-21 00:57:27 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-09-21 01:38:05)
santapietruszka napisał/a:nimfa_błotna napisał/a:Nie jesteś kobietą, to się nie wypowiadaj w ich imieniu, bo g.... wiesz co czują i jak działają kobiety
![]()
Doszłam właśnie do wniosku, że nie dość, że nie jestem dziewicą, to na dodatek według badań nie jestem kobietą. Któraś też tak ma?
no ja na przyklad
![]()
bzykam sie az milo z kilkoma kochankami, a jakoś milosci do nich nie czujeno i mam sporo znajomych kobiet, które tez sie bzykaja az milo i milosc nie ma tam nic do rzeczy
![]()
Facet sie zatrzymal ze swoja wiedza o kobietach w XIX w. chyba
swiat poszedl do przodu - kobiety juz od dawna wiedza, ze nie musza uprawiac seksu z milosci (jak im to caly czas probuja wmowic inni) i z tego korzystaja
![]()
i dzieki bogom
A wiesz że jesteś gorsza niż prostytutka ?:) Bo ona pracuje i zarabia pieniądze, trzeba jej zapłacić.
5,338 2017-09-21 01:03:15 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-09-21 01:40:21)
bezkres napisał/a:Jeśli kobieta ma przeszłość seksualną X (coś co uznaje za swoją normę) to ma prawo szukać mężczyzny o przeszłości X (o zbliżonej normie) i odrzucać takich co mają Y (czyli na koncie min. chodzenie do agencji na dziwki). Nie widzę w tym nic zdrożnego, zwłaszcza kiedy mówimy o szukaniu stałego partnera, bo związek to zgranie i porozumienie na wielu płaszczyznach.
To samo mogę powiedzieć o poglądach na te bądź podobne sprawy. Jeśli facet ma taki a nie inny pogląd na daną sprawę to ma prawo szukać kobiety o poglądach podobnych i odrzucać(w każdym sensie) takie, co mają inne poglądy na ważne dla niego tematy bądź kwestie. Zwłaszcza kiedy mówimy o szukaniu stałego partnera, bo jak wspomniałaś, związek to zgranie i porozumienie na wielu płaszczyznach.
Czyli np. jeśli kobieta uważa, że facet nie mający powodzenia u płci przeciwnej i szczęścia w życiu emocjonalnym, powinien w związku z tym do końca życia pozostać starym prawiczkiem ze złamanym sercem bądź ew. czekać do 50tki na równolatkę aż ta zwróci na niego uwagę(po tym jak całą swoją młodość i najlepsze lata życia oddała innemu/innym) to dla mnie(i nie tylko) taka kobieta nie nadaje się nawet na koleżankę. Zwłaszcza jak sama "święta" nie była.
bezkres napisał/a:Kobiety wiedzą, że nigdy to nie jest przypadkowy facet tylko taki, który się szalenie podoba wink
Nie - po prostu szalenie podobać może się przypadkowy facet. Co nie zmienia faktu że dalej jest przypadkowym facetem, zwłaszcza gdy mówimy tu o zdarzeniu mającego miejsce w tym samym dniu kiedy pierwszy raz widziało się go na oczy
bezkres napisał/a:Czy panowie, którzy często chadzają do takich przybytków badają się? Chociażby dla samego siebie, jeśli zdrowie partnerki/przyszłej partnerki ich nic nie obchodzi?
Nie wiem jak inni, ale ja nie miałbym z tym problemu, pod warunkiem że na takie badanie poszlibyśmy we dwoje. W sumie uważam że wspólnie badać się powinno nawet przy każdej zmianie partnera seksualnego z czym bardzo wielu takich którzy nigdy nie byli w agencji/nie były prostytutkami, ma z tym poważny problem.
Akurat prostytutki oraz ci, którzy u nich bywają mają tę świadomość że mogą coś złapać, w przeciwieństwie do większości bywalców klubów/dyskotek oraz wolnych związków bez zobowiązań, którzy myślą że "ich to przecież nie dotyczy" i wolą nawet nie dopuszczać takiej myśli, że mogą być na coś narażeni. Nawet w obecnych czasach, niejednokrotnie propozycja wspólnego wybrania się na badania spotyka się z wielkim oburzeniem, niechęcią i podejrzewanie drugiej osoby o najgorsze. Często staje się to początkiem końca dobrze zapowiadającej się relacji.
bezkres napisał/a:Operujesz skrajnościami.. to są złe podstawy dla konstruktywnej rozmowy.
Ależ przeciwnie - to są najlepsze argumenty do wytknięcia komuś hipokryzji. Nie raz widziałem na forach kobiety, które właśnie stygmatyzowały zarówno facetów którzy byli w agencji jak i tych, którzy po 30 roku życia byli "nietknięci", jak i też takie, które uważają, że ich przeszłość seksualna to ich sprawa, która powinna być zaakceptowana natomiast ktoś kto po X roku życia jej nie ma, powinien zostać odrzucony i że coś jest z nim nie tak.
Takie zjawiska w sumie nie różnią się od przypadków facetów, którzy uważają za normalne/korzystne mieć bujną przeszłość seksualną zaś ich przyszłe żony muszą być czystymi jak łza dziewicami.bezkres napisał/a:Przykro mi, że masz takie smutne doświadczenia. (...) Już mi nie przykro, że masz takie doświadczenia. Skoro się tak odzywasz do kobiet to znaczy, że sam mocno zapracowałeś na sytuację, w której jesteś.
Jak g... wiesz o mojej sytuacji. Co druga to lepsza.....
Gdyby tak było to żaden badboy nie miałby powodzenia u kobiet, nie byłoby tych jęków, płaczów i żali kobiet(tak naprawdę na własne życzenie) kobiet na forach internetowych a ilość samotnych matek ograniczałaby się tylko do przypadków w których dany biologiczny ojciec jej dziecka stracił życie z jakiegoś powodu. Nie urodziłem się wczoraj by wiedzieć, że bycie porządnym, uczciwym, dobrym, grzecznym itp. to nie są to cechy, które powodują iż kobiety mają mokro w kroczu i są chętne by wskoczyć nowo poznanemu facetowi do łóżka. Więc twój/wasz argument jest totalnym inwalidą.Dziwi mnie to, że domyślając się jakie mam doświadczenia, oczekujesz że będę wam wchodził w tyłek. Doprawdy, jeszcze musiałbym ci ufać....
bezkres napisał/a:Plus dla ciebie, że nie marzysz o czystej jak łza dziewicy wink
Skoro to plus, to tym bardziej nie chciałbym mieć z tobą nic wspólnego w realu. Zwłaszcza biorąc pod uwagę powód, dlaczego zrezygnowałem z marzeń o byciu w szczęśliwym związku.
bezkres napisał/a:W ogóle jak się odczuwa rozbicie emocjonalne to się idzie na terapię, a nie do burdelu.
W ogóle, jak się odczuwa rozbicie emocjonalne to się idzie na terapię a nie przypadkowemu facetowi do łóżka.
bezkres napisał/a:Uważam, że tutaj wszystko rozbija się o strach przed oceną, porównaniem.. kompleksy jednym słowem.
Dla faceta co się boi już najmniejsze doświadczenie seksualne kobiety (np. jeden partner) jest równoznaczne z tym, że "szalała całe życie", więc taki delikwent ucieka.
Może warto przełamać strach? Może będzie fajnie, a może totalna katastrofa, ale kto nie miał chociaż jednej porażki na tym polu?Akurat facet będący w "późnym" wieku prawiczkiem to już nie będzie nawet miał okazji do przełamywania czegokolwiek: Znajomość/relacja z daną kobietą często się kończy wraz z wyznaniem że ma się już XY lat i wciąż nigdy nie miał żadnej kobiety.
Do tego ciągle słyszę rady kierowane nawet do starszych facetów że zamiast iść do agencji to powinien podrywać, starać się zdobyć kobietę itp.
Ta, jasne....
Człowiek, a w tym przypadku facet ma potrzeby seksualne i do tego widząc że wszyscy wokół mają doświadczenie seksualne a sam jeszcze nie ma za sobą nawet inicjacji seksualnej i jednocześnie widząc iż lata młodości uciekają a jemu jedynie udaje się dostawać od kobiet propozycje bycia "przyjaciółką z penisem", z czasem siłą rzeczy popada w coraz większe kompleksy, oraz staje się coraz bardziej zdesperowany, mając coraz większe ciśnienie na seks z kobietą. Już widzę jak się jakaś dziewczyna takim zainteresuje....I teraz najlepsze, bo aż nie mogłem się powstrzymać:
bezkres napisał/a:Czy kobieta musi być dziewicą ("chce seksu po ślubie"), żeby oczekiwać partnera, który nie chodził do burdelu?
TAK, musi!
Chyba nie sądzisz że kobieta może mieć na sumieniu różne grzechy, zaś facet który nie ma jak "zgrzeszyć" ma pokutować za to czego nie zrobił. Zresztą wszelkie argumenty wyjaśniające różnice pomiędzy pójściem do agencji, a wskakiwaniem do łóżka z facetem którego dopiero co z tym samym dniu się poznało, to dla mnie żenująca próba wybielenia się będąca cwaną zagrywką, mającą także na celu dokopania drugiej stronie która nie miała takiego szczęścia w życiu by zaznać seksu w inny sposób jak u agentki.A na końcu, nie musisz ze mną dyskutować, skoro mamy aż tak diametralnie różne poglądy, gdyż prędzej może zakończyć to się wojną jak sadzę. Ja ze swoich nie zrezygnuję tak łatwo.
Nie ma sensu się denerwować. Szkoda zdrowia na jakieś anonimowe osoby z forum.
Jednych spotyka to że mają jedynie 150cm wzrostu, a innych że wyłysieją smile tutaj nie ma się na takie rzeczy wpływu.
Akurat z tym łysieniem to przesadziłeś, większość mężczyzn słowiańskiej urody szybciej czy później łysieje, to normalne. Ale to nie temat na tą rozmowe ![]()
5,339 2017-09-21 03:20:50 Ostatnio edytowany przez _v_ (2017-09-21 03:25:02)
_v_ napisał/a:santapietruszka napisał/a:Doszłam właśnie do wniosku, że nie dość, że nie jestem dziewicą, to na dodatek według badań nie jestem kobietą. Któraś też tak ma?
no ja na przyklad
![]()
bzykam sie az milo z kilkoma kochankami, a jakoś milosci do nich nie czujeno i mam sporo znajomych kobiet, które tez sie bzykaja az milo i milosc nie ma tam nic do rzeczy
![]()
Facet sie zatrzymal ze swoja wiedza o kobietach w XIX w. chyba
swiat poszedl do przodu - kobiety juz od dawna wiedza, ze nie musza uprawiac seksu z milosci (jak im to caly czas probuja wmowic inni) i z tego korzystaja
![]()
i dzieki bogom
A wiesz że jesteś gorsza niż prostytutka ?:) Bo ona pracuje i zarabia pieniądze, trzeba jej zapłacić.
a wiesz, że mam gdzieś, co o mnie myślisz? ![]()
edit: ogłaszam wszem i wobec, że jest coś gorszego niż kurwa (przepraszam sexworkerki) za pieniądze!
to kobieta uprawiającą seks dla swojej własnej przyjemności
tru story ![]()
normalnie i tak źle, i tak niedobrze. ani nie można być dziwką, ani nie można lubić seksu - a to wszystko podsumowal prawiczek ![]()
5,340 2017-09-21 09:00:55 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-21 09:04:13)
o _V_:
A wiesz że jesteś gorsza niż prostytutka ?:) Bo ona pracuje i zarabia pieniądze, trzeba jej zapłacić.
A właśnie że nie jest. Takie otwarte kobiety są cudowne. Nie robią z seksu wielkiego tabu, problemu, same wybierają co chcą. Każdy by chciał takie spotykać. Przyjdą czasy, kiedy to kobiety będą "rozdawać karty", kiedy będzie widać, że one mają więcej seksu niż przeciętny mężczyzna, nie będą się musiały tego wstydzić, ukrywać. Gdy to się stanie, to prawiczki będą jeszcze bardziej napiętnowani... oj biada, biada... trzeba się będzie starać, a argument o świętym seksie po ślubie już nie uratuje.
edit: ogłaszam wszem i wobec, że jest coś gorszego niż kurwa (przepraszam sexworkerki) za pieniądze!
A nie może być po porstu nazwana "prostytutką"?
5,341 2017-09-21 15:40:15
Revenn napisał/a:_v_ napisał/a:no ja na przyklad
![]()
bzykam sie az milo z kilkoma kochankami, a jakoś milosci do nich nie czujeno i mam sporo znajomych kobiet, które tez sie bzykaja az milo i milosc nie ma tam nic do rzeczy
![]()
Facet sie zatrzymal ze swoja wiedza o kobietach w XIX w. chyba
swiat poszedl do przodu - kobiety juz od dawna wiedza, ze nie musza uprawiac seksu z milosci (jak im to caly czas probuja wmowic inni) i z tego korzystaja
![]()
i dzieki bogom
A wiesz że jesteś gorsza niż prostytutka ?:) Bo ona pracuje i zarabia pieniądze, trzeba jej zapłacić.
a wiesz, że mam gdzieś, co o mnie myślisz?
edit: ogłaszam wszem i wobec, że jest coś gorszego niż kurwa (przepraszam sexworkerki) za pieniądze!
to kobieta uprawiającą seks dla swojej własnej przyjemności
tru story
normalnie i tak źle, i tak niedobrze. ani nie można być dziwką, ani nie można lubić seksu - a to wszystko podsumowal prawiczek
To dobrze że sobie zdajesz z tego sprawe. I dobrze siebie nazwałaś, bo nie chciałem używać tutaj wulgaryzmów, zrobiłaś to za mnie.
5,342 2017-09-21 15:48:16
_v_ napisał/a:edit: ogłaszam wszem i wobec, że jest coś gorszego niż kurwa (przepraszam sexworkerki) za pieniądze!
to kobieta uprawiającą seks dla swojej własnej przyjemności
tru story
normalnie i tak źle, i tak niedobrze. ani nie można być dziwką, ani nie można lubić seksu - a to wszystko podsumowal prawiczekTo dobrze że sobie zdajesz z tego sprawe. I dobrze siebie nazwałaś, bo nie chciałem używać tutaj wulgaryzmów, zrobiłaś to za mnie.
A to "kobieta uprawiającą seks dla swojej własnej przyjemności" to jest wulgaryzm? No, wow.
5,343 2017-09-21 15:48:27
A właśnie że nie jest. Takie otwarte kobiety są cudowne. Nie robią z seksu wielkiego tabu, problemu, same wybierają co chcą. Każdy by chciał takie spotykać. Przyjdą czasy, kiedy to kobiety będą "rozdawać karty", kiedy będzie widać, że one mają więcej seksu niż przeciętny mężczyzna, nie będą się musiały tego wstydzić, ukrywać. Gdy to się stanie, to prawiczki będą jeszcze bardziej napiętnowani... oj biada, biada... trzeba się będzie starać, a argument o świętym seksie po ślubie już nie uratuje.
Nie każdy oj nie każdy. Może takie osoby jak ty, zdegenerowane co zdradzają własną żone. A to że kobiety mają więcej okazji do seksu to jest fakt i on już jest. Poza tym prorokiem nie jesteś, nie wiesz co się tak naprawde zmieni za 10 czy 50 lat. Możliwe że będzie zupełnie inaczej od twoich mokrych fantazji.
5,344 2017-09-21 15:50:49
Revenn napisał/a:_v_ napisał/a:edit: ogłaszam wszem i wobec, że jest coś gorszego niż kurwa (przepraszam sexworkerki) za pieniądze!
to kobieta uprawiającą seks dla swojej własnej przyjemności
tru story
normalnie i tak źle, i tak niedobrze. ani nie można być dziwką, ani nie można lubić seksu - a to wszystko podsumowal prawiczekTo dobrze że sobie zdajesz z tego sprawe. I dobrze siebie nazwałaś, bo nie chciałem używać tutaj wulgaryzmów, zrobiłaś to za mnie.
A to "kobieta uprawiającą seks dla swojej własnej przyjemności" to jest wulgaryzm? No, wow.
Przeczytaj jeszcze raz o jakie słowo mi chodziło na określenie tej osoby.
5,345 2017-09-21 15:53:30 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-09-21 15:53:58)
santapietruszka napisał/a:Revenn napisał/a:To dobrze że sobie zdajesz z tego sprawe. I dobrze siebie nazwałaś, bo nie chciałem używać tutaj wulgaryzmów, zrobiłaś to za mnie.
A to "kobieta uprawiającą seks dla swojej własnej przyjemności" to jest wulgaryzm? No, wow.
Przeczytaj jeszcze raz o jakie słowo mi chodziło na określenie tej osoby.
Ty przeczytaj. Jeszcze raz i jeszcze raz. i może jeszcze raz. A potem zastanów się nad sobą - może jakbyś przestał obrażać kobiety, to przestałbyś też być prawiczkiem?
Tak się zacietrzewiłeś, że zgubiłeś sens tego, co V napisała.
5,346 2017-09-21 16:12:13 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-09-21 16:14:33)
Jeżeli kobieta jest w stałym związku i uprawia seks dla przyjemności to super. Ale jeżeli swinguje i ma 3 kochanków w tym samym momencie wtedy dla mnie jest tym czym się sama nazwała. I nie tylko dla mnie ale większości facetów, tych doświadczonych i nie.
5,347 2017-09-21 16:16:16
Jeżeli kobieta jest w stałym związku i uprawia seks dla przyjemności to super. Ale jeżeli swinguje i ma 3 kochanków w tym samym momencie wtedy dla mnie jest tym czym się sama nazwała. I nie tylko dla mnie ale większości facetów, tych doświadczonych i nie.
Nazwała się "kobietą, która lubi uprawiać seks". Coś jeszcze?
5,348 2017-09-21 16:46:49
Revenn, nie dość, że trzech panów, to jeszcze dwie pary w perspektywie, czyli trójkąty ![]()
5,349 2017-09-21 18:21:35
Wreszcie go zbanowali, marudę...
Przyszedł prawiczek nauczać na forum o seksie...
5,350 2017-09-21 19:48:41 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-09-21 20:43:11)
Jak facet osiągnie odpowiednio wysoki majątek i pozycję społeczną to oczywiście te uwagi znikają i nikt takiego faceta już nie pyta o przeszłość. Kobietom zaczyna być obojętne kiedy i z kim w przeszłości. Trzeba więc po prostu tylko zarobić na tyle by wznieść się ponad poziom gdy jest to dla kobiet ważne.
Sam traktujesz kobiety instrumentalnie, więc nie oczekuj, że one będą traktować Cię inaczej. Kobieta to wyczuwa, kiedy jest w ten sposób traktowana, tego też nie wiedziałeś?
Ostatnio w tym wątku wypowiadają się sami teoretycy (z wyjątkiem Garego), a tyle mają do powiedzenia ![]()
I jeszcze jedno - jeśli to wg Ciebie takie proste i oczywiste, to osiągnij ten wg Ciebie "odpowiednio wysoki majątek" i nie będziesz się mógł od kobiet opędzić (jeśli jest prawdą to, co napisałeś) ![]()
I myślę, że prawdziwy przegrywem nie jest ten, co korzysta z usług prostytutek, ale ten, co obraża kobiety (czasami nie wprost) na kobiecym forum po to, żeby podpompować sobie ego.
Przegrywem jest dla mnie również ten, co nie potrafi kochać i ten, co nie potrafi uwodzić kobiet.
Tyle w Was jadu i wręcz zazdrości, że inni mają seks (niektórzy/niektóre dużo seksu bez ograniczeń). Bo to nic innego jak zazdrość.
5,351 2017-09-21 20:41:54
Wreszcie go zbanowali, marudę...
Przyszedł prawiczek nauczać na forum o seksie...
W końcu zaliczył... bana ![]()
Sorry, nie mogłem się powstrzymać ![]()
Kontynuujcie ![]()
5,352 2017-09-21 20:44:39
CatLady napisał/a:Wreszcie go zbanowali, marudę...
Przyszedł prawiczek nauczać na forum o seksie...
W końcu zaliczył... bana
Sorry, nie mogłem się powstrzymać
Kontynuujcie
Jak widać, prawictwo to stan umysłu ![]()
A może już nawet styl życia....
5,353 2017-09-21 21:00:58
Nooo... ja zazdroszczę wolnego seksu, takiej swobody i podrywania, i spotykania, bo normalnie jestem schowany w swojej skorupie i to trochę sztuczne, że z jakąś dziewczyną rozmawiam, ona się ponad-standardowo promieniście uśmiecha, ja do niej, ale musimy trzymać dystans. To jest smutne, ale taki koszt życia w warunkach obecnej moralności społecznej. Nie mam fantazji erotycznych, ani ochoty na swingi, kluby, gangbangi, tylko interesuje mnie w danej chwili ta jedna konkretna kobieta z którą coś tam zaiskrzyło... nawet jeśli to był tylko ułamek sekundy, jak przeskok iskry. Z drugiej strony zakładam, że gdybym miał taką wolność, to być może z tego całego podrywu nic by nie wyniknęło bo mężczyźni nie mają wielu kobiet. Taki dysonans w określeniu się czego bym chciał.
5,354 2017-09-21 22:31:24
Nooo... ja zazdroszczę wolnego seksu, takiej swobody i podrywania, i spotykania, bo normalnie jestem schowany w swojej skorupie i to trochę sztuczne, że z jakąś dziewczyną rozmawiam, ona się ponad-standardowo promieniście uśmiecha, ja do niej, ale musimy trzymać dystans. To jest smutne, ale taki koszt życia w warunkach obecnej moralności społecznej. Nie mam fantazji erotycznych, ani ochoty na swingi, kluby, gangbangi, tylko interesuje mnie w danej chwili ta jedna konkretna kobieta z którą coś tam zaiskrzyło... nawet jeśli to był tylko ułamek sekundy, jak przeskok iskry. Z drugiej strony zakładam, że gdybym miał taką wolność, to być może z tego całego podrywu nic by nie wyniknęło bo mężczyźni nie mają wielu kobiet. Taki dysonans w określeniu się czego bym chciał.
To sie rozwiedź i podrywaj. Kto Ci broni?
Aha... Żona.
![]()
5,355 2017-09-21 22:37:26
Tyle w Was jadu i wręcz zazdrości, że inni mają seks (niektórzy/niektóre dużo seksu bez ograniczeń). Bo to nic innego jak zazdrość.
Ja to widze w nieco odwrotny sposób.
Bo przecież jest na tym forum dość dużo wątków w których 30 letni prawiczek chce iść do agencji towarzyskiej, no ale niestety spora część forumowiczów mu to odradza.
Więc to jest bardziej na zasadzie, ja uprawiam seks no ale ty nie powinieneś, bo w końcu z ciebie jest 30 letni prawiczek ![]()
5,356 2017-09-21 22:40:16
Nooo... ja zazdroszczę wolnego seksu, takiej swobody i podrywania, i spotykania, bo normalnie jestem schowany w swojej skorupie i to trochę sztuczne, że z jakąś dziewczyną rozmawiam, ona się ponad-standardowo promieniście uśmiecha, ja do niej, ale musimy trzymać dystans. To jest smutne, ale taki koszt życia w warunkach obecnej moralności społecznej. Nie mam fantazji erotycznych, ani ochoty na swingi, kluby, gangbangi, tylko interesuje mnie w danej chwili ta jedna konkretna kobieta z którą coś tam zaiskrzyło... nawet jeśli to był tylko ułamek sekundy, jak przeskok iskry. Z drugiej strony zakładam, że gdybym miał taką wolność, to być może z tego całego podrywu nic by nie wyniknęło bo mężczyźni nie mają wielu kobiet. Taki dysonans w określeniu się czego bym chciał.
O rany, Gary, Ty już całą filozofię dla swojego postępowania ułożyłeś... chyba faktycznie czas na
oczyszczenie=uproszczenie
postawy czyli wolność i swoboda po opuszczeniu więzów małżeńskich ![]()
5,357 2017-09-21 22:41:35
ojej, nie było mnie parę godzin i co to się porobiło ![]()
5,358 2017-09-21 22:43:05
nimfa_błotna napisał/a:Tyle w Was jadu i wręcz zazdrości, że inni mają seks (niektórzy/niektóre dużo seksu bez ograniczeń). Bo to nic innego jak zazdrość.
Ja to widze w nieco odwrotny sposób.
Bo przecież jest na tym forum dość dużo wątków w których 30 letni prawiczek chce iść do agencji towarzyskiej, no ale niestety spora część forumowiczów mu to odradza.
Więc to jest bardziej na zasadzie, ja uprawiam seks no ale ty nie powinieneś, bo w końcu z ciebie jest 30 letni prawiczek
Jak przez 30 lat mu sie nie udalo to niech idzie i sobie ulzy...
To nie lot na ksiezyc by pierwszemu flage wbijac ![]()
5,359 2017-09-21 23:07:06
Bo przecież jest na tym forum dość dużo wątków w których 30 letni prawiczek chce iść do agencji towarzyskiej, no ale niestety spora część forumowiczów mu to odradza.
Jak przez 30 lat mu sie nie udalo to niech idzie i sobie ulzy...
Ja też nie wiem, w czym problem.....Niech idzie gdzie chce i z kim chce. A tak w ogóle to powinien jakieś 10 lat wcześniej iść ![]()
Żeby nie być 30-letnim prawiczkiem właśnie ![]()
5,360 2017-09-21 23:12:10 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-09-21 23:14:06)
Gdzie zatem są ci panowie, którzy tam chadzają i jakie motywy im towarzyszą? Czy rzeczywiście w agencjach aż roi się od klientów, skoro tych klientów nigdzie nie można spotkać i nikt się do tego oficjalnie nie przyznaje? Co ich skłania do tych wizyt? Czy można przyjąć, że jest to seks i tylko seks, łączący się wyłącznie/głównie z zaspokojeniem naturalnych, ludzkich potrzeb? Czy może wpadają tam desperaci, którzy nie potrafią sobą zainteresować żadnej kobiety lub tacy, którym zwyczajnie nie chce się postarać o stałą partnerkę - tak jest przecież szybciej, łatwiej, nie wymaga zaangażowania czasu i uwagi, można zapłacić i po sprawie, bez zobowiązań albo czyichś nadziei. Być może są to również tacy mężczyźni, którzy potrzebują mocnych wrażeń, a z własną, stałą partnerką nawet nie spróbują porozmawiać, nie dając jej w ten sposób szansy.
Też byłam kiedyś ciekawa. I przebrnęłam przez lekturę jednego z forum poświęconego pewnej prywatnej agencji towarzyskiej /mieszkanie w bloku, kontakt przez stronę internetową agencji/. Z oczywistych względów podanie linku odpada
Z relacji klientów wymieniających się wrażeniami po pobycie w tej agencji wynikało, że konkretne dziewczyny mają bardzo dużo klientów, jeden narzekał,że kiedy przychodzi w godzinach późno popołudniowych ona jest zmęczona, już nie ma tyle werwy i siły itp. Traktowanie czysto przedmiotowe. Z opisu relacji byli to faceci, którzy z pewnością wiedzieli czego oczekują i życzyli sobie to otrzymać.
Wizyta schematyczna. Nie wiem czy prawiczek by się w tym odnalazł. ![]()
5,361 2017-09-21 23:23:32
Też byłam kiedyś ciekawa. I przebrnęłam przez lekturę jednego z forum poświęconego pewnej prywatnej agencji towarzyskiej /mieszkanie w bloku, kontakt przez stronę internetową agencji/. Z oczywistych względów podanie linku odpada
Z relacji klientów wymieniających się wrażeniami po pobycie w tej agencji wynikało, że konkretne dziewczyny mają bardzo dużo klientów, jeden narzekał,że kiedy przychodzi w godzinach późno popołudniowych ona jest zmęczona, już nie ma tyle werwy i siły itp. Traktowanie czysto przedmiotowe. Z opisu relacji byli to faceci, którzy z pewnością wiedzieli czego oczekują i życzyli sobie to otrzymać.
Wizyta schematyczna. Nie wiem czy prawiczek by się w tym odnalazł.
Najpierw niech spróbuje, a potem mówi, czy się odnalazł czy nie.
5,362 2017-09-21 23:48:32
Ja też nie wiem, w czym problem.....Niech idzie gdzie chce i z kim chce. A tak w ogóle to powinien jakieś 10 lat wcześniej iść
Żeby nie być 30-letnim prawiczkiem właśnie
Teraz mówisz w ten sposób.
No ale wcześniej kto inny gadał zupełnie co innego, w końcu przez kilka lat przebywania na tym forum, można było usłyszeć że trzeba czekać, trzeba się zmienić, trzeba szukać normalnych dziewczyn i tak dalej...
Też byłam kiedyś ciekawa. I przebrnęłam przez lekturę jednego z forum poświęconego pewnej prywatnej agencji towarzyskiej /mieszkanie w bloku, kontakt przez stronę internetową agencji/. Z oczywistych względów podanie linku odpada
Z relacji klientów wymieniających się wrażeniami po pobycie w tej agencji wynikało, że konkretne dziewczyny mają bardzo dużo klientów, jeden narzekał,że kiedy przychodzi w godzinach późno popołudniowych ona jest zmęczona, już nie ma tyle werwy i siły itp. Traktowanie czysto przedmiotowe. Z opisu relacji byli to faceci, którzy z pewnością wiedzieli czego oczekują i życzyli sobie to otrzymać.
Wizyta schematyczna. Nie wiem czy prawiczek by się w tym odnalazł.
To zależy na kogo się trafi.
Bo najlepiej zadzwonić do agencji czy tam jakiej Roksy i umówić się z jakąś fajną dwudziestką ![]()
Co prawda jak mówi że ma 20 to może mieć nawet 25 lub więcej, no ale to i tak jest nienajgorzej w końcu taka co się ogłasza to nieraz mówi że ma 30 a na serio jest już z 45 lat.
Ale faktycznie tutaj może być z tym prawdziwy problem, bo można niechcący trafić w agencji na jaki 50 letni pasztet i co wtedy? bo to na serio może być poważny problem, bo w końcu przez ten pasztet to można się nabawić negatywnego nastawienia do seksu.
5,363 2017-09-21 23:58:30 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-09-21 23:59:37)
nimfa_błotna napisał/a:Ja też nie wiem, w czym problem.....Niech idzie gdzie chce i z kim chce. A tak w ogóle to powinien jakieś 10 lat wcześniej iść
Żeby nie być 30-letnim prawiczkiem właśnieTeraz mówisz w ten sposób.
No ale wcześniej kto inny gadał zupełnie co innego, w końcu przez kilka lat przebywania na tym forum, można było usłyszeć że trzeba czekać, trzeba się zmienić, trzeba szukać normalnych dziewczyn i tak dalej...SonyXperia napisał/a:Też byłam kiedyś ciekawa. I przebrnęłam przez lekturę jednego z forum poświęconego pewnej prywatnej agencji towarzyskiej /mieszkanie w bloku, kontakt przez stronę internetową agencji/. Z oczywistych względów podanie linku odpada
Z relacji klientów wymieniających się wrażeniami po pobycie w tej agencji wynikało, że konkretne dziewczyny mają bardzo dużo klientów, jeden narzekał,że kiedy przychodzi w godzinach późno popołudniowych ona jest zmęczona, już nie ma tyle werwy i siły itp. Traktowanie czysto przedmiotowe. Z opisu relacji byli to faceci, którzy z pewnością wiedzieli czego oczekują i życzyli sobie to otrzymać.
Wizyta schematyczna. Nie wiem czy prawiczek by się w tym odnalazł.
To zależy na kogo się trafi.
Bo najlepiej zadzwonić do agencji czy tam jakiej Roksy i umówić się z jakąś fajną dwudziestką
Co prawda jak mówi że ma 20 to może mieć nawet 25 lub więcej, no ale to i tak jest nienajgorzej w końcu taka co się ogłasza to nieraz mówi że ma 30 a na serio jest już z 45 lat.
Ale faktycznie tutaj może być z tym prawdziwy problem, bo można niechcący trafić w agencji na jaki 50 letni pasztet i co wtedy? bo to na serio może być poważny problem, bo w końcu przez ten pasztet to można się nabawić negatywnego nastawienia do seksu.
Zawsze możesz taką "przed" wylegitymować
Grunt żebyś zapłacił. I nie marnował jej cennego czasu. Bo następny czeka na umówioną godzinę. W końcu w pracy nie nalezy się obijać ![]()
5,364 2017-09-22 02:00:18 Ostatnio edytowany przez Lonley Crusader (2017-09-22 02:00:48)
Wreszcie go zbanowali, marudę...
Przyszedł prawiczek nauczać na forum o seksie...
Co ty nie powiesz
Jak będę chciał to SAM opuszczę te jakże zacne grono. A tak mogę nawet tysiąc kont porobić, bo jest na to łatwy sposób, tak że ten...
Pozdrawiam
5,365 2017-09-22 06:12:40
mam nadzieję, ze Revenn już w zadnej postaci sie tu nie pojawi - nie czuje potrzeby rozmawiania z dziecmi tutaj ![]()
5,366 2017-09-22 12:56:28
Gdzie zatem są ci panowie, którzy tam chadzają i jakie motywy im towarzyszą? Czy rzeczywiście w agencjach aż roi się od klientów, skoro tych klientów nigdzie nie można spotkać i nikt się do tego oficjalnie nie przyznaje? Co ich skłania do tych wizyt? Czy można przyjąć, że jest to seks i tylko seks, łączący się wyłącznie/głównie z zaspokojeniem naturalnych, ludzkich potrzeb? Czy może wpadają tam desperaci, którzy nie potrafią sobą zainteresować żadnej kobiety lub tacy, którym zwyczajnie nie chce się postarać o stałą partnerkę - tak jest przecież szybciej, łatwiej, nie wymaga zaangażowania czasu i uwagi, można zapłacić i po sprawie, bez zobowiązań albo czyichś nadziei. Być może są to również tacy mężczyźni, którzy potrzebują mocnych wrażeń, a z własną, stałą partnerką nawet nie spróbują porozmawiać, nie dając jej w ten sposób szansy.
Klienci prostytutek są i jest ich całkiem sporo, skoro tyle agencji jest w stanie utrzymać się na rynku, a że się panowie nie chwalą? Ano nie chwalą się, bo obraz samca alfa zakłada trup niewieści padający sam pokotem u stóp takowegoż i błagający o parę chwil uniesień a nie kogoś, kto za seks musi płacić. i to jest główny powód, że otwarcie się nie przyznają.
Natomiast z moich doświadczeń z 'biurem księgowym' u mnie to mogę powiedzieć, że są to i mężowie ponad 20 lat starsi od swoich żon, i bardzo wiekowi i bardzo 'konserwatywni' politycy walczący o odnowę moralną społeczeństwa drogą uchwalania prokościelnych ustaw, i celebryci, i biznesmeni, słowem wszystko żywe.
5,367 2017-09-22 14:00:47
Ja w realu się nigdy nie przyznam. Dlaczego? Aby nie być stygmatyzowanym.
5,368 2017-09-22 16:20:58
Ja w realu się nigdy nie przyznam. Dlaczego? Aby nie być stygmatyzowanym.
A to gdzie ty korzystasz?
Masz jakąś ulubioną agencje towarzyską? znasz jakieś fajne tanie dziewczyny?
Płacisz za godzinę 200zł? czy może korzystasz z tych droższych dziewczyn po 400 czy tam 500zł?
No a te oferty 1500zł za całą noc, to korzystałeś kiedykolwiek z tego?
5,369 2017-09-22 18:13:14 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-22 18:15:26)
Gary napisał/a:Ja w realu się nigdy nie przyznam. Dlaczego? Aby nie być stygmatyzowanym.
A to gdzie ty korzystasz?
Masz jakąś ulubioną agencje towarzyską? znasz jakieś fajne tanie dziewczyny?
Chyba nie zrozumieliśmy się... W towarzystwie, nawet tylko męskim nigdy się nie przyznam. Jedynym wyjątkiem jest przyjaciółka, która nie chodzi ze mną na seks.
Offtop...
Gdzie korzystam -- standardowo z Roksy. Do klubu jakiegoś trafiłem raz, ale jak usłyszałem, że chce drinka, to uciekłem szybciej niż przyszedłem. Dziewczyny fajne znam, pewnie
. Jak się wiele razy u jakiejś było to już jest koleżanką.
Płacisz za godzinę 200zł? czy może korzystasz z tych droższych dziewczyn po 400 czy tam 500zł?
Te droższe to oszustki i nigdy nie byłem u takiej. Te tanie to też oszustki. Nie sprawdzasz Garsoniery? Ciekaw jestem kto płaci 500zł za godzinę zabawy... Chyba jacyś laicy? Niezorientowani? Obcokrajowcy?
No a te oferty 1500zł za całą noc, to korzystałeś kiedykolwiek z tego?
To jakiś bezsens wg mnie... Po co miałbym z nią siedzieć całą noc? Pierwszy orgazm okej, drugi z rozpędu... trzeci na siłę... a potem to już zastanawiać się będziesz "Co ja tutaj robię...". Owszem, możesz z takiego skorzystać, bo nie masz żony czy dziewczyny i nie wiesz może jak to jest spać razem... Poza tym za 1500zł będziesz miał trzy laski -- jedna wieczorem, druga w nocy, trzecia rano z taksówką i na 2 godz. Albo np. 8 seksów w miesiącu. Co innego gdybyś się jakiejś spodobał, czyli byś ją lubiał, a ona Ciebie i byś chciał z nią dużo czasu spędzić -- wtedy miałoby to sens, to nie chodzi o seks, tylko o nią. Generalnie nie czaję tych ogłoszeń na całą noc. A jak Ci odbije, to możesz za 300zł kupić bilet samolotem tam i z powrotem na koniec Polski aby iść do laski, którą wszyscy lubią i chwalą. Wszystko jednak jak widzisz sprowadza się do problemu gdzie ktoś chce wyrzucić kupę pieniędzy i mieć godzinę radości.
5,370 2017-09-22 20:47:41
Chyba nie zrozumieliśmy się... W towarzystwie, nawet tylko męskim nigdy się nie przyznam. Jedynym wyjątkiem jest przyjaciółka, która nie chodzi ze mną na seks.
Z czego to wynika że się nie przyznajesz?
Bo u mnie to moi koledzy czasami mówią że bywają u tych dziewczyn z roksy, i jakoś dla nich nie jest to problemem żeby się do tego przyznać, natomiast jak się mnie o to pytają to zawsze mówie że religia mi zabrania ![]()
Gdzie korzystam -- standardowo z Roksy. Do klubu jakiegoś trafiłem raz, ale jak usłyszałem, że chce drinka, to uciekłem szybciej niż przyszedłem. Dziewczyny fajne znam, pewnie
![]()
. Jak się wiele razy u jakiejś było to już jest koleżanką.
Z jakiego miasta?
Są u ciebie agencje towarzyskie? jest tam jakiś większy wybór? bo u mnie to jak było kiedyś maksymalnie 5 dziewczyn do wyboru, a tak zwykle to góra są dwie.
Raz nawet tak było, że jak przyszedłem do agencji to jakaś kobita myła okna, a ten alfons mówi mi że dzisiaj jest tylko jedna, i żebym od razu szedł do pokoju i ona do mnie przyjdzie, i wtedy ja jej powiem, czy ona mi pasuje, czy jednak nie.
Więc jak sami widzisz wybór nie jest zbyt duży ![]()
Te droższe to oszustki i nigdy nie byłem u takiej. Te tanie to też oszustki. Nie sprawdzasz Garsoniery? Ciekaw jestem kto płaci 500zł za godzinę zabawy... Chyba jacyś laicy? Niezorientowani? Obcokrajowcy?
Na garsonierze dziewczyn z Opoczna to raczej nie ma, a przynajmniej nie znalazłem takiej, a może nie umiem szukać?
To jakiś bezsens wg mnie... Po co miałbym z nią siedzieć całą noc? Pierwszy orgazm okej, drugi z rozpędu... trzeci na siłę... a potem to już zastanawiać się będziesz "Co ja tutaj robię...". Owszem, możesz z takiego skorzystać, bo nie masz żony czy dziewczyny i nie wiesz może jak to jest spać razem... Poza tym za 1500zł będziesz miał trzy laski -- jedna wieczorem, druga w nocy, trzecia rano z taksówką i na 2 godz. Albo np. 8 seksów w miesiącu. Co innego gdybyś się jakiejś spodobał, czyli byś ją lubiał, a ona Ciebie i byś chciał z nią dużo czasu spędzić -- wtedy miałoby to sens, to nie chodzi o seks, tylko o nią. Generalnie nie czaję tych ogłoszeń na całą noc. A jak Ci odbije, to możesz za 300zł kupić bilet samolotem tam i z powrotem na koniec Polski aby iść do laski, którą wszyscy lubią i chwalą. Wszystko jednak jak widzisz sprowadza się do problemu gdzie ktoś chce wyrzucić kupę pieniędzy i mieć godzinę radości.
Tak mnie ciekawi bo ja dość późno chodze spać
i mógłbym spokojnie użytkować to dziewczynę do 2 w nocy, tyle tylko czy jakakolwiek by tyle godzin obmacywania wytrzymała ![]()
5,371 2017-09-22 21:31:57 Ostatnio edytowany przez CatLady (2017-09-22 21:47:59)
A o jaką garsonierę chodzi, bo w google znalazłam dwie com.pl i pl. Właśnie przeglądam ![]()
PS. Sprawdziłam rodzinne miasto na Roksie, ale tam nie pokazują twarzy, więc nikt znajomy, ale zaskoczona jestem tym, że są babki w różnym wieku. Myślałam, że same młode dziewuszki, a to niespodzianka! ![]()
5,372 2017-09-22 23:44:13 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-22 23:53:25)
A o jaką garsonierę chodzi, bo w google znalazłam dwie com.pl i pl. Właśnie przeglądam
PS. Sprawdziłam rodzinne miasto na Roksie, ale tam nie pokazują twarzy, więc nikt znajomy, ale zaskoczona jestem tym, że są babki w różnym wieku. Myślałam, że same młode dziewuszki, a to niespodzianka!
com.pl -- bezpłatne forum płatnej miłości; tam się pisze o prostytutkach u których się było i dzięki temu nie chodzi się do oszustek. Tak -- są stare i młode, grube i chude, ładne i brzydkie, mądre i głupie. Ten wykład "Someone you love could be a sex worker". Wiem, że korzystanie z prostytucji jest piętnowane społecznie, ale abstrahując od seksu, to spotykanie różnych kobiet jest dość ciekawym doświadczeniem, bo to jest rozmawianie z kimś bez barier, czyli nie jest się w swojej skorupie, czy za własnym polem siłowym, tylko bezpośrednio otwartym. Jak dzieci w piaskownicy -- nie trzeba się martwić co wypada, a co nie. W codziennych kontaktach z kobietami seks to jest taki gigantyczny mur, którego lepiej nie ruszać. Natomiast u prostytutki to się staje takie proste, szokująco proste, wręcz niewiarygodne. Jak pierwszy raz poszedłem, to pamiętam jak się zastanawiałem jak to było możliwe... i dlaczego jest tak łatwo dostępne.
@Brzydasek... co za różnica jakie miasto? Kraków... Agencje? Co masz na myśli? Raczej to są mieszkania, a nie agencje -- nigdy nie byłem w "agencji". Umawiasz się z dziewczyną, a nie idziesz do agencji. Poczytaj sobie "szlakiem kurtyzan blog". Fajna lektura. Jeśli zbywa Ci pieniędzy, to jedź do dużego miasta i umów się z różnymi dziewczynami. Rozmawiałem z taką dziewczyną która pracowała w agencji/burdelu/klubie, czy jak to sobie tam nazywasz, i ona mówiła, że tam prawie nic się nie robi, tylko klientów nacina, a jak się pracuje w mieszkaniu i umawia bezpośrednio, to już nie można tak oszukiwać, bo za chwilę nikt nie przyjdzie. I ta pani w wywiadzie "someone..." też to fajnie ujęła -- że to normalna praca, gdzie liczy się coś, co ona mężczyznom oferuje i musi bazować na jakości...
A jak jesteś brzydasek, albo masz chorą skórę to zainwestuj w swój wygląd, bo sorki -- one nie są automatami, tylko kobietami, więc jak jesteś odpychający typ, to mogą Cię źle traktować. Jak to jedna ujęła "większość panów którzy do mnie przychodzą nie jest atrakcyjna wizualnie".
![]()
5,373 2017-09-23 03:45:40 Ostatnio edytowany przez X77 (2017-09-23 04:18:42)
Ja w realu się nigdy nie przyznam. Dlaczego? Aby nie być stygmatyzowanym.
No właśnie taka to jest większość kobiet: potępiają innych jak najgorszych zbrodniarzy na miarę Trynkiewicza zupełnie jakby same były święte, zaś same domagają się tolerancji/akceptacji dla swoich poczynań, twierdząc że to jest ich sprawa co wcześniej robiły i że to nie nam oceniać itp.
Poza tym zobacz: Korzystanie z prostytucji jest w społeczeństwie(dokładniej przez żeńską jego cześć) piętnowane. Natomiast robienie komuś fałszywych nadziei w celu wykorzystania go oraz późniejszego olewania już NIE jest. Co więcej - każdy, który próbuje to piętnować prędzej spotka się z negatywnymi określeniami typu "kolejny żałosny frustrat, którego żadna nie chciała" itp.
To jest m.in relatywizm moralny, hipokryzja i faryzeizm. Bo społeczeństwo w większości ma to do tego, że uwielbia moralność, gdy ta jest głoszona, pisana publicznie, natomiast na co dzień woli jednak wygodę, co widać nawet na 2-3 ostatnich stronach tego wątku.
Dlatego właśnie dlaczego m.in korzystanie z prostytucji(jak i nie raz same prostytutki) jest potępiane zaś np. krzywdzenie emocjonalne kogoś dla własnych korzyści już tak łatwo nie jest.
Poza tym gdzieś było tu wspomniane o przegrywach. Doprawdy, największym przegrywem jest właśnie ci faceci, który tkwiąc w FriendZone dają się wykorzystywać kobietom. Ale prawie żadna kobieta nie powie wprost, z wiadomego powodu.
No i po raz kolejny muszę obalić jeden z największych mitów mówiący o tym, że tylko korzystający z prostytutek płaci za seks.
No ale to tylko mit i zawsze nim było i będzie. Jeszcze nigdy nie widziałem ani nie słyszałem o kobiecie, która ot tak bezinteresownie poszła z facetem do łóżka - zwłaszcza takim, który jej się nie podobał i nie odpowiadał. W przyrodzie nic nie ginie, tylko zmienia swojego właściciela. Zawsze od zarania dziejów na tym świecie było "coś za coś", nie inaczej jest w przypadku seksu.
W tym przypadku zawsze to facet musiał się starać, czyli wysilać się, żeby zaimponować jakiejś kobiecie, a to już jest coś. Za seks się zawsze płaci, tylko nie zawsze kasą.
Zresztą, jakby już się przyczepić do samej formy płatności, to pomyślmy: kto jest większym przegrywem - facet który poszedł do prostytutki, czy facet, który jest w związku z kobietą(nie rzadko z bujną przeszłością), która ta jest z nim tylko dla pieniędzy? Na to pytanie chyba każdy facet zna odpowiedź ![]()
Dlatego ja już zaczynam mieć w d... zdanie kobiet które to próbują stygmatyzować, bo wiem, że żadna z nich(ani w ogóle z ludzi) nie zwróci mi straconych lat młodości ani tym bardziej życia za mnie nie przeżyje. Dla mnie jest już najważniejsze to, aby mi było dobrze.
------
Jeszcze odnośnie zazdrości.... tą jeszcze każdy, kto posiada empatię, zdoła zrozumieć.
A jest od niej coś znacznie gorszego od niej, choć bardzo podobna do niej - a mianowicie ZAWIŚĆ.
Tą zaś widać niemalże w każdej wypowiedzi kobiet potępiających nie mających powodzenia facetów, którzy zdecydowali się pójść do prostytutki mimo iż same mają nieraz bujną przeszłość seksualną.
To tak, jakby pewnego bardzo bogatego kupca krew zalała na wiadomość o tym, że pewien ubogi rzemieślnik wygrał na loterii bądź znalazł kilka złotych monet - mimo iż i tak nie stanowiły one nawet 1% całego majątku tego kupca. To jest dopiero patologia!
5,374 2017-09-23 12:07:26 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-09-23 12:12:46)
Ostatnio w tym wątku wypowiadają się sami teoretycy (z wyjątkiem Garego), a tyle mają do powiedzenia
Oni wypowiadaja sie jako teoretycy o zwiazkach, a inni ludzie wypowiadaja sie jako teoretycy o wizytach u prostytutek. Remis. Ty z kolei wypowiadasz sie np. nt tego czemu zony odmawiaja seksu mezom sugerujac z 'kpiacym usmieszkiem' ze one klamia, a przeciez wiedziec tego NIE mozesz, bo w nich nie siedzisz (ale tak na zdrowy rozum: wiele z nich pewnie naprawde cos boli, nie zawsze jest to glowa, ale np. rana psychiczna).
Tyle w Was jadu i wręcz zazdrości, że inni mają seks (niektórzy/niektóre dużo seksu bez ograniczeń). Bo to nic innego jak zazdrość.
Wydaje mi sie ze ten 'jad' jak to okreslilas powstaje w nich bardziej dlatego ze ci (a raczej te, bo chodzi o kobiety ogolnie jako plec) majac seks na wyciagniecie reki z racji tego ze sa kobietami jednoczesnie potepiaja mezczyzn ktorzy z racji tego ze sa mezczyznami musza sie o niego bardzo starac, a jesli im sie to nie uda to zostaja potepieni za skorzystanie z uslug platnej pani. Bo chyba, hmm, nie uwazasz ze trudnosc w przypadku kobiet i mezczyzn jesli chodzi o zdobycie seksu jest taka sama?
Mamy dwie osoby - jedna ma za zadanie zlapac zolwia, a druga psa. Ktora bedzie miala latwiej/ktora trudniej? Analogiem sytuacji kobiety ktora chce poderwac mezczyzne jest zlapanie zolwia, natomiast mezczyzny ktory chce poderwac kobiete - zlapanie psa. Poderwanie mezczyzny (jakiegokolwiek, nie konkretnego) na sam seks (nie do zwiazku) czesto sprowadza sie jedynie do zadania odpowiedniego pytania + kilku komplementow znajdujac sie w odpowiednim miejscu (klub/strona internetowa do tego przeznaczona) natomiast kobiety w wiekszosci przypadkow wymaga dosc zmudnych (a moze bardziej skomplikowanych niz zmudnych) staran bo kobiece potrzeby w tym zakresie sa znacznie bardziej wyrafinowane. I tutaj wlasnie rodzi sie przyczyna tego jadu meskiego (a przynajmniej tak mi sie wydaje): niektore kobiety pomimo tego ze moga zdobyc seks bez problemu 'smia' nazywac mezczyzn ktorym nigdy sie to nie udalo nieudacznikami, albo potepiac tych ktorzy po dluzszych zmaganiach uznali ze jednak pojda do prostytutki.
Wyobrazmy sobie ze mamy nauczycielke i klase: jedna czesc klasy dostaje zeszyty, ksiazki, i wszelkie przybory od rodzicow, a druga musi zarobic na nie po lekcjach. Czy nalezy oceniac tak samo ostro obie strony w przypadku gdyby pewnego dnia uczniowie przyjda bez potrzebnej rzeczy? Albo jeszcze inaczej: mamy grupe biegaczy-dzieci, jednym podano srodek pobudzajacy, a drugim usypiajacy. Tym na usypiajacym bedzie trudniej, ale pewna grupa ludzi urosci sobie prawo do potepiania dzieci na srodku usypiajacym ktorym poszlo nieco gorzej nazywajac im nieudacznikami. Tak mniej wiecej przedstawia sie sytuacja.
WAZNE: tutaj akurat bronie osobnikow plci meskiej, ale to tylko dlatego ze w tej kwestii imo obrony potrzebuja, tam gdzie potrzebuja jej kobiety bronie/bronilabym kobiet (nie bede przeciez piszac o sytuacji mezczyzn wspominac na kazdym kroku o sytuacji kobiet, bo post zrobil by sie tak dlugi ze nikt by go nie przeczytal).
Podsumowanie: kazdy moze wymagac kogo chce (niezdrowo jest obnizac, czy zaginac takie rzeczy), ale warto zdac sobie sprawe z pewnych rzeczy.
Pisałam już o tym w poprzednim poście.. "Nieurodziwi" mogą obcować z kobietami, problem jest taki, że oni chcą laski 10/10 obracać, a na kobiety nieurodziwe (czyli na ich poziomie) nawet nie spojrzą. Może czas zejść na ziemię, spojrzeć w lustro i się zastanowić ile punktów ma się w tej skali i uderzać do kobiet z taką samą ilością punktów?
Powinno sie raczej uderzac do tych ktore z jakiegos powodu uwaza sie za fajne, wybieranie innej osoby tylko dlatego bo uwaza sie ze ma sie u niej szanse jest troche nie w porzadku, nie sadzisz? A co jak bedac juz w zwiazku ta laska zapytalaby sie tego kolesia czy sie jemu podoba?
Lepiej byc samemu, albo isc do prostytutki niz tworzyc takie z lekka patologiczne relacje. Oczywiscie pisze tutaj tylko i wylacznie o przypadkach gdy wyglad jest dla kogos wazny, gdy nie jest wazny - nie ma problemu.
Punkciki w tej skali sa oczywiscie tylko umowne, bo chodzi po prostu o to co dana osoba uwaza za ladne.
..można jedynie przytoczyć to słynne przysłowie: "kto wybrzydza, ten nie r..cha" albo płaci za seks..
I dobrze, bo lepiej nie r....c niz r....c kogos kto wzbudza wstret. Sypianie z kims wywolujacym w nas odraze nie tylko tworzy konflikty wewnetrzne, potrafi uszkodzic psychike danej osoby, ale tez mozna powiedziec ze jest w pewnym sensie brakiem szacunku do tej drugiej osoby (oczywiscie rozsadzenie czy w kazdej sytuacji bedzie to szkodliwe nie jest latwe, bo istnieja osoby u ktorych takie ukaranie siebie moze podzialac jak balsam dla duszy np. kojac jej wyrzuty sumienia).
5,375 2017-09-23 12:07:51
Ojojoj, ale poziom frustracji......
5,376 2017-09-23 12:29:03 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-23 12:35:08)
@X77...
Nie wiem czy miałeś seks czy nie miałeś, ale widzę u Ciebie żal do kobiet. Ja tak nie patrzę, ja uwielbiam kobiety.
Stygmatyzowanie nie polega na tym, że ludzie wokół potępiają prostytucję. Nie o to chodzi. Ja się z tym nie obnoszę że chodzę do prostytutek, aby ich chronić przed złymi uczuciami. A nuż ktoś zechce być rycerzem moralności i ratować moją żonę? A nuż którąś strasznie to zaboli i będzie chciała mnie uratować? Albo ją zaboli i przestanie ze mną się normalnie komunikować, bo ma stereotypy w głowie.
Ostatnia rzecz... Wyobraźmy sobie, że mam koleżankę w pracy. Taką niezbyt piękną, standardową, ale jak seksu brakuje, to patrzę na nią przez różowe okulary... nie chciałbym z nią żyć, a też nie epatuje seksem. Rozmawiałem z nią o seksie, że mi czasem brakuje, a ona na "No to chodź do mnie, to Ci zrobię dobrze". Zgodziłem się na to, mówię "To rezerwuję hotel..." a ona "Nie, nie -- nie musisz, ja jadę teraz do domu, przygotuję się, przyjedź o 16-tej". Trochę się głupio czułem, że ona tak wyskakuje i chce mi zrobić dobrze, ucieszyłem się jednak że mam nagraną randkę. Myślę "Pojadę na seks, a potem co? Powiem dzięki i pa? Wyjdę?". Zatem pojechałem do sklepu, kupiłem jej super bieliznę za 150, potem jeszcze najlepszy likier jaki znam. Udałem się do niej. Otworzyła w szpilkach, stringach i luźnym podkoszulku bez biustonosza. Zaczęliśmy się kochać, była oddana, ona mi loda, ja jej minetkę, potem seks klasycznie na misjonarza, od tyłu, na końcu od tyłu na stojąco, miałem orgazm. Wtedy ona zachowała się dziwnie... ja proponuję, aby się położyła i ją popieszczę do orgazmu, a ona na to "nie, nie -- idę Ci zrobić kawy". No i przyszła w szafroku niosąc kawę. Myślę sobie "O fuck! O co chodzi? "... Usiadłą na łóżku, dała mi tę kawę, uśmiechnęła się i pyta czy mi było dobrze. Pogdaliśmy jeszcze trochę, na końcu daję jej biezliznę i alkohol, bo wcześniej przegapiłem, mówię "Ooo... widzisz -- tak mnie rozkojarzyłaś, że zapomniałem Ci tego dać na początku... mam nadzieję, że nie za ciasną bieliznę kupiłem...". Ona się zaśmiała... i mówi "Dzięki, dzięki... mam tej bielizny w cholerę i trochę, alkoholu nie piję, aby nie grubnąć, ... więc następnym razem po prostu zostaw mi dwie stówy i dołożysz się do mieszkania -- widzisz... nie musiałeś na hotel wydawać, a ja nie chcę być poszkodowana, więc dołóż mi do życia i będzie super. Taki niedomyślny z Ciebie chłopak. Ja sobie tak dorabiam -- nie zaczaiłeś? ".
I tak właśnie jest u dobrej prostytutki... jak u koleżanki, która nawet nie musi mieć orgazmu, choć zdarza się, że ona ma ochotę na orgazm i wtedy oboje do tego dążymy. Są takie co idą do zwykłej pracy w tygodniu, w weekend prostytucja. Albo rano na kasę do biedronki, wieczorem panowie na seks. Są studentki, rozwódki full etat prostytkami.
Przyznam szczerze, że jednym z największych zaskoczeń tego świata dla mnie jest, że on wygląda bardziej fair i bardziej normalnie niż sobie to wyobrażałem. Ta prostota relacji, brak barier jest uderzający. One są kobietami, ludźmi, czują i widzą, i rozmawiają -- klient aby być dobrze traktowanym to też powinien być zadbany, na poziomie, starać się.
5,377 2017-09-23 13:00:46
Poza tym gdzieś było tu wspomniane o przegrywach. Doprawdy, największym przegrywem jest właśnie ci faceci, który tkwiąc w FriendZone dają się wykorzystywać kobietom. Ale prawie żadna kobieta nie powie wprost, z wiadomego powodu.
Dają się - słowo-klucz. Żaden szanujący się facet nie da się wykorzystywać w ten sposób. Tak robią zakompleksieni - zamiast powiedzieć: chcę z Tobą związku, nie chcę przyjaźni. Skoro Ty nie chcesz związku, to zegnam i odejść, to oni łażą za tymi kobietami, licząc, że wychodzą, a to tak nie działa. Natomiast te kobiety korzystają, co może nie jest w porządku, ale nie doszłoby do tego, gdyby faceci im nie pozwalali. Tak samo jest w drugą stronę - gdyby facet traktował mnie jak lalę do seksu, a ja bym marudziła, że dlaczego on tak robi, a wystarczyłoby powiedzieć mu: słuchaj, nie interesuje mnie to, sajonara. Wystarczy na to nie pozwolić.
Jeszcze nigdy nie widziałem ani nie słyszałem o kobiecie, która ot tak bezinteresownie poszła z facetem do łóżka - zwłaszcza takim, który jej się nie podobał i nie odpowiadał.
No teraz to wymyśliłeś...
powiedz mi, dlaczego, jako kobieta miałabym iść do łóżka z facetem, który mi nie odpowiada ani mi się nie podoba? Mam się poświęcić dla jego dobra? Jakaś łóżkowa martyrologia? Zamknąć oczy, zacisnąć zęby i wytrzymać??? Po kiego czorta miałabym to robić?
Jak idę z facetem do łóżka to albo dlatego, że jestem zakochana, albo dlatego, że on mi się podoba, działa na mnie. Czy Ty byś poszedł charytatywnie do łóżka z jakimś pasztetem po to by jej przykro nie było? Wątpię, bo nawet w sensie "technicznym" nie byłbyś w stanie. Tak samo nie oczekuj tego od kobiet.
W tym przypadku zawsze to facet musiał się starać, czyli wysilać się, żeby zaimponować jakiejś kobiecie, a to już jest coś. Za seks się zawsze płaci, tylko nie zawsze kasą.
Zresztą, jakby już się przyczepić do samej formy płatności, to pomyślmy: kto jest większym przegrywem - facet który poszedł do prostytutki, czy facet, który jest w związku z kobietą(nie rzadko z bujną przeszłością), która ta jest z nim tylko dla pieniędzy?
Często takie związki, to jasne układy - ona jest z nim za kasę, ale on za tę kasę kupuje sobie atrakcyjną, piękną, seksowną kobietę - bo facet z kasą brzyduli sięnie chwyci. I mało takiego bogacza obchodzi osobowość tej dziewczyny, jej marzenia, aspiracje, czy IQ, on kupuje tzw trophy wife.
Tą zaś widać niemalże w każdej wypowiedzi kobiet potępiających nie mających powodzenia facetów, którzy zdecydowali się pójść do prostytutki mimo iż same mają nieraz bujną przeszłość seksualną.
Osobiście mam przeszłość seksualną, ale nie jest ona bujna, jest przeciętna. Mam prawo nie chcieć za partnera faceta, który notorycznie chodził na divy. Gdyby to było raz czy dwa, z ciekawości, to jeszcze.... ale nie stałego klienta takich pań.
Chociaż rozumiem, co mówisz - już nie ma monopolu na seks, nie ma możliwości manipulacji seksem, bo jak żona odmawia mężowi chcąc tym coś wymusić, to mąż może iść do divy i za to zapłacić i to wytrąca żonie broń z ręki - stąd złość.
5,378 2017-09-23 13:36:58
Ty Gary usilnie stwarzasz sobie w głowie bardzo pozytywny obraz świata prostytucji, tyle że on niekoniecznie taki jest. Możesz chcieć myśleć, że prostytutka to kobieta zawsze z opcja decyzji i wyboru z kim chce a z kim nie, ale w rzeczywistości zdecydowana większość z nich tego luksusu nie ma. Także te z lepszych agencji zalezą od alfonsów. Możesz mówić, że prostytutka dba o czystość i nie pójdzie też z brudasem, ale jak się to ma do dziewczyny stojącej przy drodze i za higienę mająca butelkę wody do umycia po kliencie?
To, że chodzisz do prostytutek to twoja i ewentualnie twojej żony sprawa więc po co tak wiele wysiłku wkładasz w uzasadnianie tego?
5,379 2017-09-23 14:40:55
Stoi przy drodze i myje się z butelki? To nie mój problem, nie mój świat...
5,380 2017-09-23 14:58:41
Ty Gary usilnie stwarzasz sobie w głowie bardzo pozytywny obraz świata prostytucji, tyle że on niekoniecznie taki jest. Możesz chcieć myśleć, że prostytutka to kobieta zawsze z opcja decyzji i wyboru z kim chce a z kim nie, ale w rzeczywistości zdecydowana większość z nich tego luksusu nie ma. Także te z lepszych agencji zalezą od alfonsów. Możesz mówić, że prostytutka dba o czystość i nie pójdzie też z brudasem, ale jak się to ma do dziewczyny stojącej przy drodze i za higienę mająca butelkę wody do umycia po kliencie?
Są takie, co stoją przy drodze i są takie, które są zwykłymi zepsutymi pannicami, które wykorzystują swoją urodę, by dobrze zarobić i krzywda im się nie dzieje. Przeglądałam wczoraj tą Roksę i najtańsza w moim mieście, nieco już starsza brała 70 zł/ h, reszta 100-150 zł - za godzinę. To jest kupa kasy! Krzywda im się nie dzieje.
5,381 2017-09-23 16:36:34
Ty Gary usilnie stwarzasz sobie w głowie bardzo pozytywny obraz świata prostytucji, tyle że on niekoniecznie taki jest. Możesz chcieć myśleć, że prostytutka to kobieta zawsze z opcja decyzji i wyboru z kim chce a z kim nie, ale w rzeczywistości zdecydowana większość z nich tego luksusu nie ma. Także te z lepszych agencji zalezą od alfonsów. Możesz mówić, że prostytutka dba o czystość i nie pójdzie też z brudasem, ale jak się to ma do dziewczyny stojącej przy drodze i za higienę mająca butelkę wody do umycia po kliencie?
W każdym zawodzie zdarzają się patologie, więc taka kelnerka jak źle trafi, to również są u niej różnego rodzaju molestowania.
No i tutaj można powiedzieć że w tej sytuacji taka dziewczyna może zmienić prace, i znaleźć sobie jakąś normalną restauracje w której panują dużo leprze warunki zatrudnienia, no ale z prostytucją jest przecież tak samo, bo tutaj również można zacząć pracować w tym miejscu, gdzie będzie się można sprzedawać w dużo lepszych warunkach.
Przeglądałam wczoraj tą Roksę i najtańsza w moim mieście, nieco już starsza brała 70 zł/ h, reszta 100-150 zł - za godzinę. To jest kupa kasy! Krzywda im się nie dzieje.
Skąd u ciebie zainteresowanie dziewczynami z Roksy?
No i te 150zł to jest kupa kasy jeśli ma się 30 klientów dziennie.
Bo jeśli mieć 1 klienta na dzień, to przecież i tak połowa kasy pewnie pójdzie do alfonsa, no i trzeba odliczyć 10zł na prezerwatywę, no i koszty utrzymania lokalu również jakieś są.
5,382 2017-09-23 17:21:58 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-23 17:28:22)
Dziewczyny w Krakowie do których chodzę mają stawki 150-200zł. I spotykają się od rana do wieczora, czyli pewnie zaliczają 3-5 klientów dziennie. To kupa kasy, są szczęśliwe i zadowolone. Poczytajcie co one piszą na Garsonierze, o klientach, o warunkach pracy, o przemocy która jest tak durna jak danie numeru na inne ogłoszenie z tanim samochodem aby blokować telefon, albo ktoś je zastrasza jak wejdą w nie swoje miasto. Dwie dziewczyny za 300zł kiedyś miałem, nie żałuję, seksbomby. Nigdy za mniej niż 150 nie poszedłem, bo to oszustwo. Czyli uważam, że poniżej 150 oraz powyżej 300 to niebezpieczeńśtwo.
Oczywiście są kobiety przy drodze... są uprowadzone do burdeli ubezwłasnowolnione. Ale to patologia, sprawa dla policji. Może one nawet mniej cierpią niż żony pijaków, niż dzieci oprawców emocjonalnych. A nawet w moim otoczeniu ludzie światli cały czas okaleczają swoje dzieci emocjonalnie... to przykre.
Są takie dziewczyny co mają swoje mieszkania i płacą za "ochronę", są takie co nie płacą, policja chodzi i sprawdza umowy najmu lokali z dowodami osobistymi.
I zachęcam do wysłuchania "someone you love may be a sexworker".
Poczytajcie Ewa Egejska CZarodziejki -- mam w PDF-ie. Jedna z dziewczyn mówiłą, że tam to jest opisane jakby sama swoje życie opisała.
Muszę jeszcze sprawdzić jedną rzecz... mianowicie jeśli dziewczyna płacić musi za każdego klienta część pieniędzy to jest to niesprawiedliwe. Ale jeśli płaci 1000zł za ochronę miesięcznie to jest wg mnie okej. Byle było moralnie i sprawiedliwie. Byle to była prawdziwa ochrona. Ostatnio mi mówiła, że "teraz współpracuję ze wspaniałymi ludźmi, o nic się nie martwię - ręczniki, lokal, warunki mam super" -- czyli ona tylko pracuje, a cała logistykę kto inny ogarnia.
5,383 2017-09-23 17:41:45
CatLady napisał/a:Przeglądałam wczoraj tą Roksę i najtańsza w moim mieście, nieco już starsza brała 70 zł/ h, reszta 100-150 zł - za godzinę. To jest kupa kasy! Krzywda im się nie dzieje.
Skąd u ciebie zainteresowanie dziewczynami z Roksy?
No i te 150zł to jest kupa kasy jeśli ma się 30 klientów dziennie.
Bo jeśli mieć 1 klienta na dzień, to przecież i tak połowa kasy pewnie pójdzie do alfonsa, no i trzeba odliczyć 10zł na prezerwatywę, no i koszty utrzymania lokalu również jakieś są.
Aaa zainteresowałam sie, bo co jakis czas pada ta nazwa i postanowiłam zrobić research
byłam ciekawa, kto daje w moim mieście
ale nie widać twarzy, często same zdjecia wypiętego tyłka ![]()
Te laski z Roksy też mają alfonsów? Czy one jako freelancerki-cichodajki? Wydaje mi się, że niektóre to zwykłe babki, któe chcą sobie dorobić, nie żadne tam zawodowe prostytutki z alfonsami. Kto kupuje prezerwatywę - pani czy klient?
Nawet jakby miała 1/dzień za 150zł to po 10 dniach jest 1500, po 20 - 3000zł. To nie jest zły zarobek, a pewnie ma więcej niż jednego na dzień.
5,384 2017-09-23 18:38:26
Oczywiście są kobiety przy drodze... są uprowadzone do burdeli ubezwłasnowolnione. Ale to patologia, sprawa dla policji. Może one nawet mniej cierpią niż żony pijaków, niż dzieci oprawców emocjonalnych.
To trochę brzmi jak usprawiedliwianie się. Kim jesteś, żeby porównywać kto ma gorzej? I jedną i drugą trzeba ratować.
5,385 2017-09-23 18:58:38 Ostatnio edytowany przez Swanen (2017-09-23 19:01:34)
Tyle, że to mnie jest specjalne moralne, bo dziewczyny z tej 'ochrony' nie mogą zrezygnować. Są uzależnione od alfonsów, którzy z nich żyją. Nawet jak dziewczyny zaczynają jako niezależne freelancerki, to i tak wcześniej czy później namierzają ich panowie z karkami z propozycją ochrony nie do odrzucenia.
5,386 2017-09-23 21:06:15
Te laski z Roksy też mają alfonsów? Czy one jako freelancerki-cichodajki?
Nawet jakbym się o to spytał to nie ma żadnej gwarancji że powiedzą prawde, no ale chyba ktoś je tam w jakiś sposób pilnuje, w końcu przy tylu klientach którzy się tam pojawiają, wcześniej czy później z kimś musi być problem.
No i skąd one niby mają te mieszkania w których przyjmują klientów?
Przecież ta 19 która może miała nawet ze 22 lata, to przecież przyjechała z Lublina do Piotrkowa, a po kilku miesiącach pojechała dalej w kolejne miasto, no i jakoś wątpie że to wszystko robiła absolutnie sama, bo nawet ponad wejściowymi drzwiami jest kamera, a mieszkanie dość dobrze zadbane, kabina od prysznica dużo ładniejsza i fajniejsza od tej z agencji towarzyskiej ![]()
Wydaje mi się, że niektóre to zwykłe babki, któe chcą sobie dorobić, nie żadne tam zawodowe prostytutki z alfonsami. Kto kupuje prezerwatywę - pani czy klient?
Prezerwatywy to oczywiście mają i zakładają prostytutki, nawet są specjalne techniki zakładania tych prezerwatyw, więc widać że chyba ktoś je szkolił w tej kwestii
No i nie wiem czy to są zwykłe babki, bo mam wrażenie że każda z którą już współżyłem miała co najmniej z tysiąc klientów na koncie, a to raczej zwykłe babki tylu kochanków, nie mają.
To trochę brzmi jak usprawiedliwianie się. Kim jesteś, żeby porównywać kto ma gorzej? I jedną i drugą trzeba ratować.
Gorzej mają dziewczyny które pracują w gorszych warunkach.
No i jak "Gary" te wszystkie dziewczyn od tej prostytucji by odratował, to po dziś dzień bym był prawiczkiem.
Bo niby z kim miałbym ten seks uprawiać?
5,387 2017-09-23 21:28:21 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-23 22:24:26)
Gary napisał/a:Oczywiście są kobiety przy drodze... są uprowadzone do burdeli ubezwłasnowolnione. Ale to patologia, sprawa dla policji. Może one nawet mniej cierpią niż żony pijaków, niż dzieci oprawców emocjonalnych.
To trochę brzmi jak usprawiedliwianie się. Kim jesteś, żeby porównywać kto ma gorzej? I jedną i drugą trzeba ratować.
Właśnie to chciałem powiedzieć, że to kategoria ludzi, którym trzeba pomóc. Pozostała część prostytucji działa dobrze, moralnie, i tam nie trzeba pomóc. Wśród prostytutek i tego całego ruchu aby problem jakoś załatwić funkcjonuje powedzenie "Save us from saviors" -- czyli zbawcie nas od zabwicieli -- więcej szkodzą niż pomagają. Tam gdzie prostytucja jest kryminalizowana (czy to prostytutka, czy klient), to tam dzieje się źle, bo dziewczyny albo klienci stają przestępcami, a to prowadzi do patologii. Niemcy u siebie zrobili porządek, ostatnio Australia. Natomiast gdzie w Skandynawii zrobili przeciwny ruch i dzieje się tam źle.
Tyle, że to mnie jest specjalne moralne, bo dziewczyny z tej 'ochrony' nie mogą zrezygnować. Są uzależnione od alfonsów, którzy z nich żyją. Nawet jak dziewczyny zaczynają jako niezależne freelancerki, to i tak wcześniej czy później namierzają ich panowie z karkami z propozycją ochrony nie do odrzucenia.
Pomińmy na razie patologie typu stoi na drodze i zarządza nią mafia, albo jest uprowadzona do burdelu.
Pierwszy przypadek... goście (może mafia, ale słyszałem razej o właścicielach klubów gogo), którzy mają zorganizowane mieszkania dają ogłoszenie, gdzie dziewczyny zgłaszają się do pracy. Po każdym seksie ona daje pieniądze właścicielowi, a część jest dla niej. To jest układ fair i dziewczyny mówią nieraz "miałam propozycję... ale wolę pracować na siebie". Jak one tam pójdą to im jest o tyle łatwiej, że nie muszą prać, dawać ogłoszeń. Tylko seks za pieniądze.
Drugi przypadek -- dziewczyna wynajęła mieszkanie, pracuje na siebie. Jeśli wtedy przyjdą grube karki i ją zastraszają, to jest patologia. Ale to wina społeczeństwa, że ona nie ma możliwości pracować bezpiecznie, bo prostytucja jest nieuregulowana. Ale rozumiem to, bo są może inne ważniejsze sprawy niż prostytutki. Jeśli ona tym karkom płaci tysiąc zł i ma święty spokój to wg mnie jest moralne -- równie dobrze mogłaby wpłacać do agencji ochorony albo do państwa polskiego w ramach abonamentu za nadzór policyjny. Natomiast jeśli karki wymagają od niej odprowadzania określonej kwoty od każdego klienta, to jest wyzysk, ninewolnictwo, bardzo niemorlane.
Pojawienie się grubych karków nie do końca jest prawdą... W niektórych miastach są, w niektórych ich nie ma.
Podsumowując -- dziewczyna musi mieć wolność wyboru i musi się czuć bezpiecznie nawet gdyby miała za to zapłacić tysiąc zł. Jeśli zaś ktoś bierze kasę od każdego klienta to jest niemoralne, chyba że ten ktoś oferuje usługę od każdego klienta -- np. zapewnienie lokum + ręczniki.
Skąd u ciebie zainteresowanie dziewczynami z Roksy?
No i te 150zł to jest kupa kasy jeśli ma się 30 klientów dziennie.
Oszalałaś? Dziewczyny tyle nie mają. One są ludźmi. Może jakaś ma 8 regularnie, ale ja mam w głowie 5 albo mniej. Czyli najlepsze mają powiedzmy tysiąc dziennie, czyli pewnie 15 tysięcy miesięcznie, bo jeszcze miesiączka.
Bo jeśli mieć 1 klienta na dzień, to przecież i tak połowa kasy pewnie pójdzie do alfonsa, no i trzeba odliczyć 10zł na prezerwatywę, no i koszty utrzymania lokalu również jakieś są.
Nie bierz do tego alfonsa. To tak nie działa.
Te laski z Roksy też mają alfonsów? Czy one jako freelancerki-cichodajki? Wydaje mi się, że niektóre to zwykłe babki, któe chcą sobie dorobić, nie żadne tam zawodowe prostytutki z alfonsami.
Wg mojego rozeznania raczej freelancerki, ale pewnie opłacają komuś za bezpieczeństwo. Jeśłi opłata stała, to wg mnie to jest okej.
Kto kupuje prezerwatywę - pani czy klient?
Nie zgadzają się na gumy klienta, bo goście kombinują, oszukują. One dbają o siebie bardzo, bardzo.
Wiele dziewczyn NIE potrafi dobrze założyć gumy. Szok (!). W seksie "dobre" są tylko niektóre -- to jak z pisaniem -- ktoś się nauczy stawiać litery, ale wiersza nigdy nie napisze.
5,388 2017-09-24 12:56:41
CatLady napisał/a:No i te 150zł to jest kupa kasy jeśli ma się 30 klientów dziennie.
Oszalałaś? Dziewczyny tyle nie mają. One są ludźmi. Może jakaś ma 8 regularnie, ale ja mam w głowie 5 albo mniej. Czyli najlepsze mają powiedzmy tysiąc dziennie, czyli pewnie 15 tysięcy miesięcznie, bo jeszcze miesiączka.
O matko! Napisałam 30 dziennie a miałam na myśli miesięcznie!!!
doba ma ledwie 24h, gdzie by byiedaczka zmieściła wszystkich w jeden dzień ?:P
Dzięki za odpowiedź, teraz już wszystko wiem ![]()
5,389 2017-09-24 13:51:10
Ty Gary rozkminiasz, jak płaci miesięczny ryczałt za 'ochronę' to jest moralne a jak część od każdego klienta to niemoralne. Niemoralne to jest generalnie jak alfonsy ściągają pieniądze od kobiet, bez względu na to czy ryczałtem czy stawką od klienta.
Prostytucja w Polsce nie jest karalna, ani dla prostytutki, ani dla klienta. Karalne jest czerpanie korzyści przez osoby 3-cie z tego tak więc mówienie o legalizacji prostytucji w Polsce jest tak naprawdę dążeniem do legalizacji alfonsów. To dokładnie stało się w Niemczech, na które tak chętnie się powołujesz. Alfonsi stali się z przestępców biznesmenami a sytuacja prostytutek wcale się nie poprawiła. Przede wszystkim spadły znacznie ich zarobki, wzrosło ich uprzedmiotowienie - burdele oferują usługi typu 'szwedzki stół' już od 60 EUR za wieczór. Nie zniknęła przestępczość i handel kobietami, bo zapotrzebowanie na prostytutki przewyższa podaż. Ponadto kobiety nie chcą się rejestrować jako prostytutki, bo przytłaczająca większość z nich traktuje to zajęcie jako tymczasowe i nie chcą mieć tego w papierach.
W Szwecji natomiast nie dzieje się źle, no chyba, że masz na myśli to, że tam byłbyś przestępcą, bo to klient, nie prostytutka jest tam karany.
5,390 2017-09-24 14:34:23 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-24 15:00:03)
Ty Gary rozkminiasz, jak płaci miesięczny ryczałt za 'ochronę' to jest moralne a jak część od każdego klienta to niemoralne. Niemoralne to jest generalnie jak alfonsy ściągają pieniądze od kobiet, bez względu na to czy ryczałtem czy stawką od klienta.
No to zapewnij jej ochronę przed alfonsami. Musi mieć ochoronę i pewnie za to płaci. Ale nie zaczaisz różnicy pomiędzy czerpaniem z każdego klienta a ryczałtem miesięcznym.
Prostytucja w Polsce nie jest karalna, ani dla prostytutki, ani dla klienta. Karalne jest czerpanie korzyści przez osoby 3-cie z tego tak więc mówienie o legalizacji prostytucji w Polsce jest tak naprawdę dążeniem do legalizacji alfonsów.
Co za bzdury. Ponownie Ci powiem -- daj im bezpieczeństwo jeśli jesteś taki macher.
To dokładnie stało się w Niemczech, na które tak chętnie się powołujesz. Alfonsi stali się z przestępców biznesmenami a sytuacja prostytutek wcale się nie poprawiła. Przede wszystkim spadły znacznie ich zarobki, wzrosło ich uprzedmiotowienie - burdele oferują usługi typu 'szwedzki stół' już od 60 EUR za wieczór. Nie zniknęła przestępczość i handel kobietami, bo zapotrzebowanie na prostytutki przewyższa podaż. Ponadto kobiety nie chcą się rejestrować jako prostytutki, bo przytłaczająca większość z nich traktuje to zajęcie jako tymczasowe i nie chcą mieć tego w papierach.
W Szwecji natomiast nie dzieje się źle, no chyba, że masz na myśli to, że tam byłbyś przestępcą, bo to klient, nie prostytutka jest tam karany.
A jak zrobili w Australii czy Nowej Zelandii? I dlaczego prostytutki uważają, że tam jest dobrze?
W Niemczech przyznaję, że jest źle skoro trzeba się rejestrować. Brak wolności.
Uprzedmiotowienie? A czegóż się spodziewać po obcej kobiecie? Ona obca, ja obcy.
Przestępczość? Od czego jest policja? Brak kasy na policję? To z nierządu trzeba większą składkę, którą teraz biorą alfonsi nielegalnie.
W Szwecji jest źle z innego powodu -- one muszą kryć swoich klientów, zabepewniać bezpieczeństwo klientom, czyli tak naprawdę dawać ochrone przestępcom, którzy zrobią im krzywdę.
5,391 2017-09-24 15:24:45
Dają się - słowo-klucz. Żaden szanujący się facet nie da się wykorzystywać w ten sposób. Tak robią zakompleksieni - zamiast powiedzieć: chcę z Tobą związku, nie chcę przyjaźni. Skoro Ty nie chcesz związku, to zegnam i odejść, to oni łażą za tymi kobietami, licząc, że wychodzą, a to tak nie działa. Natomiast te kobiety korzystają, co może nie jest w porządku, ale nie doszłoby do tego, gdyby faceci im nie pozwalali. Tak samo jest w drugą stronę - gdyby facet traktował mnie jak lalę do seksu, a ja bym marudziła, że dlaczego on tak robi, a wystarczyłoby powiedzieć mu: słuchaj, nie interesuje mnie to, sajonara. Wystarczy na to nie pozwolić.
Oczywiście, masz rację, ale tutaj jesteś mniejszością kobiet która by tak odpowiedziała. Wiele kobiet wręcz celowo tego nie odpowie, bo nie jedna lubi mieć frajera-satelitę. Widziałem też nieraz wielkie oburzenie kobiet, w przypadku gdy facet w takiej sytuacji zrywał kontakt, zamiast posłusznie wejść do FZ. Jeśli chodzi o seks to szuka się innej chętnej, albo w ostateczności idzie się do "profesjonalistki" w przypadku jeśli nie ma innego sposobu na jego zaznanie i pozbycia się prawictwa.
Gorzej jest, jeśli taki facet po prostu się w takiej kobiecie zakochał. Ale gdzieś już pisałem o tym, dlaczego zakochanie się w kimś jest złe samo w sobie.
A facet, który się zgadza na FZ, jest totalną pizdą - ale o tym jakoś bardzo mało się mówi.
No teraz to wymyśliłeś... tongue powiedz mi, dlaczego, jako kobieta miałabym iść do łóżka z facetem, który mi nie odpowiada ani mi się nie podoba? Mam się poświęcić dla jego dobra? Jakaś łóżkowa martyrologia? Zamknąć oczy, zacisnąć zęby i wytrzymać??? Po kiego czorta miałabym to robić? yikes Jak idę z facetem do łóżka to albo dlatego, że jestem zakochana, albo dlatego, że on mi się podoba, działa na mnie. Czy Ty byś poszedł charytatywnie do łóżka z jakimś pasztetem po to by jej przykro nie było? Wątpię, bo nawet w sensie "technicznym" nie byłbyś w stanie. Tak samo nie oczekuj tego od kobiet.
Nie wymyśliłem, tylko tak jest, a Ty tylko po raz kolejny potwierdziłaś, że jest tak jak napisałem. Tak, zgadzam się tym, co napisałaś, ale nic nie zmienia w tym co napisałem wcześniej: Zawsze jest coś za coś i w tym przypadku nic to nie zmienia. Dlatego śmieszą mnie osoby które wypowiadają się jakoby "istniał seks za darmo". Nie, nigdy nie istniał, nie istnieje i nie będzie istniał.
I pewnie się zdziwisz jeszcze bardziej jak powiem, że nie ma czegoś takiego, jak bezinteresowna miłość. Bo nawet ta domaga się choćby ODWZAJEMNIENIA. Nie ma nic za darmo - zawsze na wszystko trzeba jakoś zasłużyć, bądź coś dać od siebie.
Często takie związki, to jasne układy - ona jest z nim za kasę, ale on za tę kasę kupuje sobie atrakcyjną, piękną, seksowną kobietę - bo facet z kasą brzyduli sięnie chwyci. I mało takiego bogacza obchodzi osobowość tej dziewczyny, jej marzenia, aspiracje, czy IQ, on kupuje tzw trophy wife.
Jeśli to jasne układy, to masz rację. Gorzej, jeśli taki układ nie jest jasny, bo facet myśli że ona go kocha, jest z nim z uczucia itp. zaś ona jest z nim tylko dla kasy, choć jemu się do tego nie przyznaje, jak i do tego, że go tak naprawdę nie kocha.
Osobiście mam przeszłość seksualną, ale nie jest ona bujna, jest przeciętna. Mam prawo nie chcieć za partnera faceta, który notorycznie chodził na divy. Gdyby to było raz czy dwa, z ciekawości, to jeszcze.... ale nie stałego klienta takich pań.
No mi do stałego klienta jeszcze daleko, ale musicie zrozumieć, że żaden heteroseksualny facet, który nie ma powodzenia u kobiet, nie będzie 30-50 letnim prawiczkiem, tylko dlatego, że kobiety(które mają tego seksu pod dostatkiem) na jakimś forum tego tak sobie chcą, próbując jeszcze go wpędzać w poczucie winy i wyzywając go od nieudaczników. Zwłaszcza, jeśli głoszą że prawiczek po XY roku życia nie nadaje się do jakiejkolwiek znajomości(poza FZ) i powinno się od takiego uciekać. Prędzej to przyniesie efekt odwrotny.
Chociaż rozumiem, co mówisz - już nie ma monopolu na seks, nie ma możliwości manipulacji seksem, bo jak żona odmawia mężowi chcąc tym coś wymusić, to mąż może iść do divy i za to zapłacić i to wytrąca żonie broń z ręki - stąd złość.
Tak, to też, ale chodzi tu jeszcze o to, że taki, który co już pójdzie do kurtyzany, już raczej podatny na wrzucanie do FZ już nie będzie. ![]()
5,392 2017-09-24 16:27:15 Ostatnio edytowany przez Swanen (2017-09-24 18:02:30)
To nie są żadne bzdury - takie jest prawo w Polsce. Ty cały czas usilnie forsujesz tezę, że alfons chroni prostytutkę i za to jest opłacany. To fikcja, alfonsy żerują na prostytutkach.
W Niemczech nie trzeba się rejestrować- pisałam, że babki tego nie robią, bo nie chcą mieć tego w papierach. Chodzi mi o to, że bardzo wielu, klepiąc bez zastanowienia o legalizacji prostytucji, nie rozumie co to w praktyce oznacza. Otóż oznacza to, że prostytutka musi być jako takowa zajestrowana w US, ZUS, etc. Musi płacić podatki składki w związku z tym, że wypełnia swoje zobowiązania wobec państwa, korzysta z ochrony prawnej - Kodeksu Pracy na ten przykład.
Nie wiem jak jest w Australii czy Nowej Zelandii ale ty przed chwilą pisałeś, że w Niemczech jest tak dobrze, więc może w Australii jest tak samo 'dobrze' jak w Niemczech, a z tą Szwecją to już na siłę wymyślasz.
5,393 2017-09-24 17:53:06 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2017-09-24 17:56:46)
Pozwole sobie na niesmiale wtracenie odnoscie bad boy'ow i samotnych mam - to ze jakis mezczyzna zostawia kobieta z dzieckiem nie oznacza w kazdym przypadku ze byl to bad boy. Sa rozne sytuacje w zyciu, nieraz wlasnie dlatego mezczyzna zostawia kobiete bo jest nieodpornym wrazliwcem ktorego niespodziewanie zmogla ciezka choroba (fizyczna/psychiczna), czesto tez facet odchodzi bo zakochuje sie w innej kobiecie, ale to nie jest tak ze wczesniej (gdy sie poznawali) on latal z kwiatka na kwiatek wiec kobieta z ktora ma dziecko miala szanse sie zorientowac, bo nie miala (sprawial wrazenie stalego w uczuciach).
Nie podoba mi sie ze robi sie z 'samotna mama' zastepowalnik -'gustujaca w bad boyach', albo - 'gorsza kobieta'.
5,394 2017-09-24 18:58:23 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-24 18:59:00)
To nie są żadne bzdury - takie jest prawo w Polsce. Ty cały czas usilnie forsujesz tezę, że alfons chroni prostytutkę i za to jest opłacany. To fikcja, alfonsy żerują na prostytutkach.
Wiem jakie jest prawo i wiem, że od niektórych dziewczyn wyciągają pieniądze. Ale jak już dziewczyna płaci, to jest bezpieczna. Nie do końca jest to fair, ale tak niedomaga państwo Polskie.
W Niemczech nie trzeba się rejestrować- pisałam,
Pisałam... aaaa... to teraz wiem, że jestes kobietą...
No to fajnie.
... że babki tego nie robią, bo nie chcą mieć tego w papierach.
No wiem, wiem...
Chodzi mi o to, że bardzo wielu, klepiąc bez zastanowienia o legalizacji prostytucji, nie rozumie co to w praktyce oznacza. Otóż oznacza to, że prostytutka musi być jako takowa zajestrowana w US, ZUS, etc. Musi płacić podatki składki w związku z tym, że wypełnia swoje zobowiązania wobec państwa, korzysta z ochrony prawnej - Kodeksu Pracy na ten przykład.
Nie wiem jak jest w Australii czy Nowej Zelandii ale ty przed chwilą pisałeś, że w Niemczech jest tak dobrze, więc może w Australii jest tak samo 'dobrze' jak w Niemczech, a z tą Szwecją to już na siłę wymyślasz.
Masz rację, nie jestem ekspertem. Słyszałem tylko wywiad, gdzie chwalono rozwiązania w Australii.
5,395 2017-09-24 19:41:09
Oczywiście, masz rację, ale tutaj jesteś mniejszością kobiet która by tak odpowiedziała. Wiele kobiet wręcz celowo tego nie odpowie, bo nie jedna lubi mieć frajera-satelitę. Widziałem też nieraz wielkie oburzenie kobiet, w przypadku gdy facet w takiej sytuacji zrywał kontakt, zamiast posłusznie wejść do FZ.
A facet, który się zgadza na FZ, jest totalną pizdą - ale o tym jakoś bardzo mało się mówi.
Ale niech sięwielce burzą, że facet odchodzi - skoro odszedł, to ich oburzenie go już nie dotyczy. Piszesz trochę tak, jakby od faceta nic nie zależało, bo on sięzakochał itd., a tak nie jest - to od niego zależy, czy pozwoli się tak traktować, czy bedzie krążył jak satelita wokól kobiety, która go nie chce - bo po czasie ta jej niecheć jest oczywista. Ona może lubić mieć frajera-satelitę, ale on nie musi się godzić na bycie tym frajerem.
No teraz to wymyśliłeś... tongue powiedz mi, dlaczego, jako kobieta miałabym iść do łóżka z facetem, który mi nie odpowiada ani mi się nie podoba? Mam się poświęcić dla jego dobra? Jakaś łóżkowa martyrologia? Zamknąć oczy, zacisnąć zęby i wytrzymać??? Po kiego czorta miałabym to robić? yikes Jak idę z facetem do łóżka to albo dlatego, że jestem zakochana, albo dlatego, że on mi się podoba, działa na mnie. Czy Ty byś poszedł charytatywnie do łóżka z jakimś pasztetem po to by jej przykro nie było? Wątpię, bo nawet w sensie "technicznym" nie byłbyś w stanie. Tak samo nie oczekuj tego od kobiet.
Tak, zgadzam się tym, co napisałaś, ale nic nie zmienia w tym co napisałem wcześniej: Zawsze jest coś za coś i w tym przypadku nic to nie zmienia. Dlatego śmieszą mnie osoby które wypowiadają się jakoby "istniał seks za darmo". Nie, nigdy nie istniał, nie istnieje i nie będzie istniał.
I pewnie się zdziwisz jeszcze bardziej jak powiem, że nie ma czegoś takiego, jak bezinteresowna miłość. Bo nawet ta domaga się choćby ODWZAJEMNIENIA. Nie ma nic za darmo - zawsze na wszystko trzeba jakoś zasłużyć, bądź coś dać od siebie.
Masz dziwne widzenie świata. Oczywiście, że nie ma czegoś takiego jak bezinteresowana miłość i że miłość żąda odwzajemnienia. Gdyby tego odwzajemnienie nie było, to mamy friendzone, którego tak nienawidzisz. On kocha, ona nie. Czyli jeśli miłość nie miałaby prawa domagać się odwzajemnienia, to on nie miałby prawa mieć do niej pretensji o to, że jest we friendzone, powinien się cieszyć, że kocha bezinteresowną miłością, takie to szlachetne...
I czymś innym jest bezinteresowna miłość i czymś innym seks za darmo. Wyżej pisałeś, że żadna kobieta nie pójdzie do łóżka z facetem, który jej nie odpowiada, a ja Cię zapytałam, dlaczego miałaby to robić? I w sumie nie odpowiedziałeś. PRzecież nawet w seksie na jeden raz jest coś za coś - ona podoba się Tobie, a Ty jej. Dlaczego miałoby to być jednostronne, nieodwzajemnione?
Co Cię tak dziwi? bulwersuje? w tym, że trzeba coś dać od siebie? A co, chciałbyś wszystko za darmo? Nic nie dać, niczego nie zaoferować, ale za to mieć związek, seks? Jak wchodzę w związek, to coś od siebie daję i oczekuję, że mój partner też będzie coś dawał, coś wnosił, że jeśli ja go kocham, to on ma tę miłość odwzajemnić - na tym polega związek. Jaki sens by to miało inaczej?
Często takie związki, to jasne układy - ona jest z nim za kasę, ale on za tę kasę kupuje sobie atrakcyjną, piękną, seksowną kobietę - bo facet z kasą brzyduli sięnie chwyci. I mało takiego bogacza obchodzi osobowość tej dziewczyny, jej marzenia, aspiracje, czy IQ, on kupuje tzw trophy wife.
Jeśli to jasne układy, to masz rację. Gorzej, jeśli taki układ nie jest jasny, bo facet myśli że ona go kocha, jest z nim z uczucia itp. zaś ona jest z nim tylko dla kasy, choć jemu się do tego nie przyznaje, jak i do tego, że go tak naprawdę nie kocha.
Akurat wczoraj czytałam o Annie Nicole Smith, która w wieku 26 lat wyszła za 89-letniego faceta, małżeństwo trwało 14 m-cy, po czym młody żonkoś zmarł nic jej w spadku nie zostawiając. Ale on chyba nie myślał, że ona za niego wyszła z miłości. ![]()
To musiałby być jakiś niekumaty facet, by się nie zorientować na czym stoi i z kim ma do czynienia.
No mi do stałego klienta jeszcze daleko, ale musicie zrozumieć, że żaden heteroseksualny facet, który nie ma powodzenia u kobiet, nie będzie 30-50 letnim prawiczkiem, tylko dlatego, że kobiety(które mają tego seksu pod dostatkiem) na jakimś forum tego tak sobie chcą, próbując jeszcze go wpędzać w poczucie winy i wyzywając go od nieudaczników. Zwłaszcza, jeśli głoszą że prawiczek po XY roku życia nie nadaje się do jakiejkolwiek znajomości(poza FZ) i powinno się od takiego uciekać. Prędzej to przyniesie efekt odwrotny.
Fakt... w pewnym wieku lepiej iść do kurtyzany i mieć to za sobą. To pozwoli takiemu facetowi trochę odczarować seks i kobiety.
taki, który co już pójdzie do kurtyzany, już raczej podatny na wrzucanie do FZ już nie będzie.
Dokładnie i jw.