@Olinka -- podasz linka do tego tematu z badaniami częstotliwości seksu? Jestem ciekaw...
5,266 2017-08-17 19:00:47
5,267 2017-08-17 19:07:05
@Olinka -- podasz linka do tego tematu z badaniami częstotliwości seksu? Jestem ciekaw...
Proszę bardzo: http://www.netkobiety.pl/t104402.html
Niestety szczegółowych wyników badań tam nie ma i zwróć też, proszę, uwagę, że dotyczą one Amerykanów. To co prawda może nie mieć znaczenia, ale równie dobrze może wcale nie przekładać się na nasze społeczeństwo, do czego zresztą w założeniu mieliśmy dojść w wyniku dyskusji.
5,268 2017-08-19 20:49:45
Ja też uważam, że brzydasek ogłasza co i jak... czytam jego posta, szukam wkładu do dyskusji, a na końcu okazuje się, że ten post jest relacją z wizyty, czyli nic do wątku nie wnosi. Powinien pisać opinie na Garsonierze, bo tam pomoże innym klientom.
Ja tutaj zajmuje się głównie opisywaniem, tych moich wizyt w agencjach towarzyskich (bo w końcu niby wizyta u dziewczyny z roksy to jeszcze nie jest agencja towarzyska, no ale w agencji często jest dostępna tylko jedna dziewczyna, więc w sumie to i tak na jedno wychodzi) bo w końcu tak jest główny wątek
natomiast jaki jest tutaj aktualny temat dyskusji, to już jest zupełnie inna sprawa.
I też na Garsonierze udzielać się nie będę, bo te moje wizyty to nie są zbyt często, a ta dziewiętnastka u której byłem to już jej na roskie nie ma, może wróciła do Lublina, albo jest gdzieś w jakim innym mieście tego to już nie wiem, zresztą ja tym dziewczyną za specjalnie dobrych opinii bym nie wystawiał, bo prawie zawsze było tak, że jak zapłaciłem za godzinę to mnie wyganiają już po 30 może 40 minutach ![]()
5,269 2017-08-19 22:19:34 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-08-19 22:26:08)
Seks daje tak ogromny power i relaks, że warto wydać te 200 zł nawet raz na tydzień. Ale nawet raz na miesiąc daje wiele. To z jak z pobytem w pięknych górach , tego też chce sie jak najczesciej ale nawet raz na miesiąc daje zaspokojenie i wspomnienia na długo.
Kasa na seks w agencji się po prostu zwraca, nawet wydana raz na tydzien. Seks daje duzo zdrowia i przyjemnosci, ma sie wiecej sił i ochoty w pracy. Czyli brak seksu kosztowac moze wiecej niz kasa w agencji.
5,270 2017-08-23 16:15:34
statystyczna_polka, ale pomiedzy w ogole, a raz w miesiacu jest ogromna roznica.
Poza tym ludzie bedacy w zwiazku ze soba dluzej niz 2 lata tez robia to zazwyczaj nie czesciej niz raz na tydzien, wiec od 1-2 razy w miesiacu u prostytutki, a 3-4 razy z dziewczyna nie ma odczuwalnej roznicy.
Jestem z mężem 3,5 roku, mamy malutkie dziecko i przy 1 razie na miesiąc chyba bym oszalała. Różnica pomiędzy 1 a 4 razy w miesiącu jest ogromna.. kolosalna wręcz. Ty masz taki temperament, że dla ciebie może i tyle to za dużo,a ja bym mogła codziennie,gdyby nie zmęczenie
5,271 2017-09-03 23:05:14
Seks daje tak ogromny power i relaks, że warto wydać te 200 zł nawet raz na tydzień. Ale nawet raz na miesiąc daje wiele. To z jak z pobytem w pięknych górach , tego też chce sie jak najczesciej ale nawet raz na miesiąc daje zaspokojenie i wspomnienia na długo.
Kasa na seks w agencji się po prostu zwraca, nawet wydana raz na tydzien. Seks daje duzo zdrowia i przyjemnosci, ma sie wiecej sił i ochoty w pracy. Czyli brak seksu kosztowac moze wiecej niz kasa w agencji.
Z tym "sex to zdrowie " z laskami z agencji to bym się bardzo zastanowiła
....
5,272 2017-09-03 23:29:59
Facet79 napisał/a:Seks daje tak ogromny power i relaks, że warto wydać te 200 zł nawet raz na tydzień. Ale nawet raz na miesiąc daje wiele. To z jak z pobytem w pięknych górach , tego też chce sie jak najczesciej ale nawet raz na miesiąc daje zaspokojenie i wspomnienia na długo.
Kasa na seks w agencji się po prostu zwraca, nawet wydana raz na tydzien. Seks daje duzo zdrowia i przyjemnosci, ma sie wiecej sił i ochoty w pracy. Czyli brak seksu kosztowac moze wiecej niz kasa w agencji.
Z tym "sex to zdrowie " z laskami z agencji to bym się bardzo zastanowiła
....
Ja to w tym przypadku miałbym wątpliwości co do każdego seksu z nowym partnerem/partnerką bez uprzedniego wspólnego przebadania się na HIV, i inne choroby.
5,273 2017-09-07 21:55:37 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-09-07 22:06:26)
Ryzyko jest wkalkulowane. Jak w wiele przyjemności. Np. jazda na rowerze też jest niebezpieczna, można mieć wypadek. Wdycha się spaliny.
No i jak napisał poprzednik żadna dziewczyna nie gwarantuje zdrowia.
Poza tym do agencji nie zawsze chodzi się na seks. Super przyjemne i zdrowie i relaksujące jest już samo podziwianie pięknej rozebranej kobiety, pomacanie jej wspaniałych piersi. Masaż. Delektowanie się dotykaniem jej. No i ten komfort, że dziewczynie nie odbije jakiś zły humor czy temat rozmowy - po prostu czysty relaks. Już sam ten nastrój jest jak terapia.
Można się rozładować dzięki czemu nie ma się jakiś zboczonych myśli o koleżankach w pracy; nie zaczepia się też na seks dziewczyn na ulicach. Można się skupić lepiej na pracy itd.
Po prostu moim zdaniem każdy zasługuje by mieć seks i niech go zdobywa tak jak umie.
5,274 2017-09-12 20:15:20
Do mieszkania w apartamentowcu w centrum Warszawy wprowadziła się firma księgowa. Księgowe były bardzo młode, dużo siedziały na balkonie i cały czas wietrzyły na zewnątrz, tandetną, spraną do szarości pościel. Zaczęły się protesty mieszkańców, bo niby luksusowe apartamenty, dużo cudzoziemców i takie coś. Potem zauważono, że klientami firmy księgowej byli sami mężczyźni i to czasami bardzo znani. Ja z kolei zawsze myślałam, że to studentki siedzą uczą się na tym balkonie, bo to były takie zwykłe młode dziewczyny i często coś czytały. Sprawa się rypła kiedy poskarżono się administratorowi i ten zajął się sprawą. Niczego nieświadoma właścicielka mieszkania, zresztą Hiszpanka niemieszkająca w Polsce, o mało nie zemdlała kiedy się dowiedziała, że w jej mieszkaniu urządziła się agencja towarzyska, a ja już po wsze czasy na hasło agencja towarzyska mam przed oczami tę obrzydliwą pościel wietrzoną między klientami. I tego nie pojmuje, jak ktoś, choćby nie wiem jak wyposzczony, mógł się położyć w tej pościeli, a jak już pisałam, klientami byli tam i tacy, których wszyscy znamy. To taka moja refleksja o prostytucji, bo tak poza tym to mnie ani ziębi, ani grzeje ale ta pościel.......ohyda.
5,275 2017-09-12 21:24:17
Przez pustynię przedzierał się całymi tygodniami facet. Dotarł wreszcie do oazy gdzie stało wiadro pomyj. Wypił do dna.
No jak on tak mógł bez zastawy ? Bez obrusu ? Dziwiła się patrząca na to z boku kobieta.
5,276 2017-09-12 22:41:09
Przez pustynię przedzierał się całymi tygodniami facet. Dotarł wreszcie do oazy gdzie stało wiadro pomyj. Wypił do dna.
No jak on tak mógł bez zastawy ? Bez obrusu ? Dziwiła się patrząca na to z boku kobieta.
Smutne ale...
Sam się ostatnio zastanawiam. Perspektyw na udane pożycie nie mam, ba, na jakiekolwiek. Seksu nie uprawiałem od dawna. Może to czas? Tylko że nigdy nie chciałem by do tego doszło.
5,277 2017-09-12 23:23:08
Przez pustynię przedzierał się całymi tygodniami facet. Dotarł wreszcie do oazy gdzie stało wiadro pomyj. Wypił do dna.
No jak on tak mógł bez zastawy ? Bez obrusu ? Dziwiła się patrząca na to z boku kobieta.
Ano można jak świnia w gnojowniku albo trochę jednak eleganciej.
5,278 2017-09-13 21:41:27
Facet79 napisał/a:Przez pustynię przedzierał się całymi tygodniami facet. Dotarł wreszcie do oazy gdzie stało wiadro pomyj. Wypił do dna.
No jak on tak mógł bez zastawy ? Bez obrusu ? Dziwiła się patrząca na to z boku kobieta.
Ano można jak świnia w gnojowniku albo trochę jednak eleganciej.
Jak elegancniej?
Ręką jest bardziej elegancka niż seks z prostytutką, czy co sugerujesz? Bo wiedz, że byli, są i będą faceci którzy w inny sposób nie zaznają seksu.
5,279 2017-09-13 23:28:56
Nie chodzi, że z prostytutką tylko o okoliczności przyrody, tj, w oślizgłej pościeli niepranej od kilku facetów.
5,280 2017-09-14 08:45:15 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-14 08:49:49)
A Ty jak masz pościel w domu, i twoja skóra w niej się gromadzi i tę skórę zjadają roztocza i robią kupy, a potem wdychasz ten pył -- to jak często pierzesz pościel? Codziennie? A prostytutki jak często piorą?
Po drugie jeśli jesteś w autobusie, to czy uważasz, aby nie dotknąć głową zagłówka? A ręką nie dotykasz poręczy?
Jeśli idziesz do kawiarni, to masz filiżankę i łyżeczkę jednorazową? A może jendak nie do końca zmywarka je dezynfekuje?
Czy twój dentysta na wiertarce do zębów ma tak długą część wymienną, że nie dotyka ona wielu osób w kącikach ust?
W końcu... idzie sobie super seks bomba ulicą... marzą o niej panowie... pojawiają się fantazje... Ale co by było gdyby ona powiedziała "Okej! To pójdę z Tobą na seks..." -- to co byś zrobił? Czy ona jest czysta? Nie ma choroby? A jej pościel będzie tylko dla Ciebie? A jeśli ona tak powie jednego dnia wielu mężczyznom? A jeśli powie tylko jednemu, ale za pieniądze?
A co jeśli dziewczyna poznana w dyskotece ma gronkowca w gardlle i ją pocałujesz?
I skąd ludzie mają opryszczki, którzy nie zdradzają? Chyba że wszyscy zdradzają co mają opryszczki?
Hmmm... a może lepiej po prostu zadbać o swoją odporność... w końcu mamy w sobie pewnie parę kilo bakteriii..
I zagadka... dawniej nie było ubikacji... gdzie Król i Królowa się załatwiali? A ich goście? Po co na stole było kowadełko złote i młoteczek?
5,281 2017-09-14 09:09:02
Pościel mam ładną, bo lubię. Zmieniam najczęściej co 5 dni, w lecie może być częściej. Po praniu niosę do magla.
Naprawdę nie ma różnicy w spaniu we własnej pościeli kilka dni, choćby nieładnej i niemaglowanej, w dotykaniu klamek, zagłówków i wszystkiego w przestrzeni publicznej a uprawianiu seksu w publicznej pościeli ze śladami spermy poprzedników? Wow.
5,282 2017-09-14 09:10:43
70% ludzi ma gronkowca, ludziom o normalnej odporności nic on nie robi ;'p
5,283 2017-09-14 10:30:38
Koczek napisał/a:Wiele kobiet może też nie chciec "dziwkarza" i tyle. Jak ty masz prawo sobie na dziwki chodzic i uważac, ze to OK, tak one mają prawo nie chciec z kimś takim być i uważac, ze to nie OK.
Ależ jak to w pełni rozumiem. Faceta chodzącego do agencji zresztą zdanie kobiet w tej sprawie raczej nie interesuje : przecież i tak nie ma szans u kobiet więc nic nie traci. Gdyby miał dziewczynę to by nie chodził na dziwki. Chodzi bo nie ma. Więc bez różnicy mu czy i jak traci szanse u kobiet bo poszedł.
Koczek ma 100% rację, że żadna normalna kobieta nie chciałaby "dziwkarza" na męża/partnera czy tylko kochanka.
Facet nawet nie musi przyznawać się do bycia klientem takich przybytków, bo jak on już tymi dziwkami przesiąknie to kobieca intuicja wskaże normalnym paniom, aby omijać takich osobników jak oni.
Poza tym do agencji nie zawsze chodzi się na seks. Super przyjemne i zdrowie i relaksujące jest już samo podziwianie pięknej rozebranej kobiety, pomacanie jej wspaniałych piersi.
Pewnie te męskie sierotki "co to nie mają szans na normalny związek" mierzą tylko w laski 10/10, a sami są 5/10..a potem lament, że kobiety ich nie chcą.
Panowie trochę samokrytycyzmu, jeśli nie jesteście piękni to nie oczekujcie, że będziecie mieli "piękne i rozebrane" w łóżku (bez płacenia).
Jak na te brzydsze nie chcecie patrzeć (brzydsze=na waszym poziomie) to o czym tu gadać..
..można jedynie przytoczyć to słynne przysłowie: "kto wybrzydza, ten nie r..cha" albo płaci za seks..
5,284 2017-09-14 12:28:11 Ostatnio edytowany przez EeeTam (2017-09-14 12:46:28)
Gdyby miał dziewczynę to by nie chodził na dziwki.
Teraz mnie rozbawiłeś ![]()
Wg badań z płatnego seksu korzystają najczęściej:
1. Nastolatki (15-19 lat).
2. Mężczyźni związani z jakąś kobietą, ale spędzający wiele czasu poza domem (praca w delegacji, za granicą, kierowcy).
3. Ciekawscy, chcący zobaczyć jak to jest.
4. Samotni.
5. Tacy, których potrzeby seksualne nie są zaspokajane przez partnerki.
Z kolei wśród samotnych wyróżniono trzy grupy:
- Ci, którzy nie potrafią wyrwać laski.
- Ci, którzy doszli do wniosku, że seks z prostytutką jest tańszy i łatwiejszy, a po co się przemęczać.
- Ci, którzy wyszli z jakiegoś związku i jeszcze nie weszli w nowy.
Wg grup zawodowych najczęściej z płatnego seksu korzystają uczniowie i studenci. Na drugim miejscu są przedsiębiorcy.
5,285 2017-09-14 20:15:26 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-09-14 20:20:42)
Facet79 napisał/a:Koczek napisał/a:Wiele kobiet może też nie chciec "dziwkarza" i tyle. Jak ty masz prawo sobie na dziwki chodzic i uważac, ze to OK, tak one mają prawo nie chciec z kimś takim być i uważac, ze to nie OK.
Ależ jak to w pełni rozumiem. Faceta chodzącego do agencji zresztą zdanie kobiet w tej sprawie raczej nie interesuje : przecież i tak nie ma szans u kobiet więc nic nie traci. Gdyby miał dziewczynę to by nie chodził na dziwki. Chodzi bo nie ma. Więc bez różnicy mu czy i jak traci szanse u kobiet bo poszedł.
Koczek ma 100% rację, że żadna normalna kobieta nie chciałaby "dziwkarza" na męża/partnera czy tylko kochanka.
Facet nawet nie musi przyznawać się do bycia klientem takich przybytków, bo jak on już tymi dziwkami przesiąknie to kobieca intuicja wskaże normalnym paniom, aby omijać takich osobników jak oni.Facet79 napisał/a:Poza tym do agencji nie zawsze chodzi się na seks. Super przyjemne i zdrowie i relaksujące jest już samo podziwianie pięknej rozebranej kobiety, pomacanie jej wspaniałych piersi.
Pewnie te męskie sierotki "co to nie mają szans na normalny związek" mierzą tylko w laski 10/10, a sami są 5/10..a potem lament, że kobiety ich nie chcą.
Panowie trochę samokrytycyzmu, jeśli nie jesteście piękni to nie oczekujcie, że będziecie mieli "piękne i rozebrane" w łóżku (bez płacenia).
Jak na te brzydsze nie chcecie patrzeć (brzydsze=na waszym poziomie) to o czym tu gadać....można jedynie przytoczyć to słynne przysłowie: "kto wybrzydza, ten nie r..cha" albo płaci za seks..
No to dlatego tyle panów woli zapłacić za seks z atrakcyjną kobietą która może spełnić ich wyszukane zachcianki(która notabene ich nie kocha, w sumie kto teraz tak naprawdę kogoś kocha, niewiele takich przypadków, związki opierają się na układach). Taka smutna prawda. A druga sprawa co to za wartościowanie ludzi w jakiejś skali. Nie słyszałaś/eś że dla każdego ta skala może być inna ? Kobiety mało atrakcyjne też mają często zawyżone wymagania i nie spojrzały by na przeciętniaka. Co to za głupie [wulgaryzm]. Prostytucja to najstarszy zawód świata dzięki któremu nieurodziwi, kalecy itp mężczyźni mogli przynajmniej poznać namiastkę obcowania z kobietą niż walić sobie konia.
5,286 2017-09-14 21:56:40
Prostytucja to najstarszy zawód świata dzięki któremu nieurodziwi, kalecy itp mężczyźni mogli przynajmniej poznać namiastkę obcowania z kobietą niż walić sobie konia.
Ciekawe, co ze stulejarzami i tymi, co się nie myją.
5,287 2017-09-14 22:42:23
Revenn napisał/a:Prostytucja to najstarszy zawód świata dzięki któremu nieurodziwi, kalecy itp mężczyźni mogli przynajmniej poznać namiastkę obcowania z kobietą niż walić sobie konia.
Ciekawe, co ze stulejarzami i tymi, co się nie myją.
Druga osoba popełnia błąd nazywając kogoś kto cierpi na stulejke stulejarzem. Wiesz co to znaczy? W porządnych miejscach przed wizytą u takiej pani trzeba się dobrze umyć i jest to przez nią wymagane.
5,288 2017-09-14 22:59:41
Jak się nie myje albo chory to nie ma spotkania. Dziewczyna podziękuje i powie, że spotkania nie będzie.
5,289 2017-09-15 10:55:59 Ostatnio edytowany przez bezkres (2017-09-15 11:07:50)
No to dlatego tyle panów woli zapłacić za seks z atrakcyjną kobietą która może spełnić ich wyszukane zachcianki(która notabene ich nie kocha, w sumie kto teraz tak naprawdę kogoś kocha, niewiele takich przypadków, związki opierają się na układach). Taka smutna prawda.
Wyszukane zachcianki.. kurde no tak bo facet to tylko główką jest w stanie myśleć, a głową już nie.
Oczekujesz wyrozumiałości dla takich leniwych, wygodnickich, zakompleksionych, ponurych, nic nie mających do zaoferowania facetów?
"Związki opierają się na układach", cóż nadal lepsze te "interesowne" związki niż jakiś "przegryw" penetrujący dziwkę i jęczący, że kobiety są złe itd.
Jaka smutna prawda? Chyba twoja smutna prawda.
A druga sprawa co to za wartościowanie ludzi w jakiejś skali. Nie słyszałaś/eś że dla każdego ta skala może być inna ?
Ta skala została użyta tylko na potrzeby szybkiego, konkretnego porównania
Btw temat jest o "dziwkarzach", więc zamiast tej skali oczekiwałeś jakiegoś poetyckiego opisu? ![]()
Kobiety mało atrakcyjne też mają często zawyżone wymagania i nie spojrzały by na przeciętniaka. Co to za głupie [wulgaryzm].
Jeśli dążysz do tego, że takie kobiety bym po główce głaskała, a tutaj facetom pocisnęłam to pudło. Jak kobieta gruba i nic z tym nie robi, a marzy jej się książę to użyłabym tego przykładu ze skalą. Jednak to temat o "dziwkarzach" i skoncentrujmy się na tym.
Prostytucja to najstarszy zawód świata dzięki któremu nieurodziwi, kalecy itp mężczyźni mogli przynajmniej poznać namiastkę obcowania z kobietą niż walić sobie konia.
Pisałam już o tym w poprzednim poście.. "Nieurodziwi" mogą obcować z kobietami, problem jest taki, że oni chcą laski 10/10 obracać, a na kobiety nieurodziwe (czyli na ich poziomie) nawet nie spojrzą. Może czas zejść na ziemię, spojrzeć w lustro i się zastanowić ile punktów ma się w tej skali i uderzać do kobiet z taką samą ilością punktów?
Jeśli jednak facet woli na dziwki dalej chodzić to niech chodzi, tylko najlepiej by było jakby nie szukał już związku (albo zakończył jeśli w takim jest), bo tylko zepsuje jakiejś porządnej kobiecie życie.
5,290 2017-09-16 22:56:42 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-09-16 22:57:28)
Revenn napisał/a:No to dlatego tyle panów woli zapłacić za seks z atrakcyjną kobietą która może spełnić ich wyszukane zachcianki(która notabene ich nie kocha, w sumie kto teraz tak naprawdę kogoś kocha, niewiele takich przypadków, związki opierają się na układach). Taka smutna prawda.
Wyszukane zachcianki.. kurde no tak bo facet to tylko główką jest w stanie myśleć, a głową już nie.
Oczekujesz wyrozumiałości dla takich leniwych, wygodnickich, zakompleksionych, ponurych, nic nie mających do zaoferowania facetów?"Związki opierają się na układach", cóż nadal lepsze te "interesowne" związki niż jakiś "przegryw" penetrujący dziwkę i jęczący, że kobiety są złe itd.
Jaka smutna prawda? Chyba twoja smutna prawda.
Revenn napisał/a:A druga sprawa co to za wartościowanie ludzi w jakiejś skali. Nie słyszałaś/eś że dla każdego ta skala może być inna ?
Ta skala została użyta tylko na potrzeby szybkiego, konkretnego porównania
Btw temat jest o "dziwkarzach", więc zamiast tej skali oczekiwałeś jakiegoś poetyckiego opisu?
Revenn napisał/a:Kobiety mało atrakcyjne też mają często zawyżone wymagania i nie spojrzały by na przeciętniaka. Co to za głupie [wulgaryzm].
Jeśli dążysz do tego, że takie kobiety bym po główce głaskała, a tutaj facetom pocisnęłam to pudło. Jak kobieta gruba i nic z tym nie robi, a marzy jej się książę to użyłabym tego przykładu ze skalą. Jednak to temat o "dziwkarzach" i skoncentrujmy się na tym.
Revenn napisał/a:Prostytucja to najstarszy zawód świata dzięki któremu nieurodziwi, kalecy itp mężczyźni mogli przynajmniej poznać namiastkę obcowania z kobietą niż walić sobie konia.
Pisałam już o tym w poprzednim poście.. "Nieurodziwi" mogą obcować z kobietami, problem jest taki, że oni chcą laski 10/10 obracać, a na kobiety nieurodziwe (czyli na ich poziomie) nawet nie spojrzą. Może czas zejść na ziemię, spojrzeć w lustro i się zastanowić ile punktów ma się w tej skali i uderzać do kobiet z taką samą ilością punktów?
Jeśli jednak facet woli na dziwki dalej chodzić to niech chodzi, tylko najlepiej by było jakby nie szukał już związku (albo zakończył jeśli w takim jest), bo tylko zepsuje jakiejś porządnej kobiecie życie.
Przykro mi ale raczej nigdy większość Panów się do tego nie przyzna, tak jak kobiety wiele rzeczy zatajają przed partnerami. Jeżeli ktoś jest "brzydki" i nie chce wiązać się z brzydką kobieta a ma kasę to ma wybór. I bardzo dobrze że jest taka opcja. Myślę że większym "przegrywem" jest ten kto jest w "interesownym" związku z przeciętą kobietą która go nawet nie kocha niż ten kto od czasu do czasu wyskoczy sobie na ekskluzywną panią do towarzystwa.
5,291 2017-09-16 23:32:47
Jeśli jednak facet woli na dziwki dalej chodzić to niech chodzi, tylko najlepiej by było jakby nie szukał już związku (albo zakończył jeśli w takim jest), bo tylko zepsuje jakiejś porządnej kobiecie życie.
Nawet takiej, co zdarzało się wskakiwać do łóżka za młodu przypadkowemu kolesiowi?
Czy może takiej co tydzień po rozstaniu spała z nowym gachem?
Facet wtedy ma też mówić, że taka kobieta psuje mu życie, bo była w jego mniemaniu młodą ladacznicą?
5,292 2017-09-17 13:04:53
Jeśli jednak facet woli na dziwki dalej chodzić to niech chodzi, tylko najlepiej by było jakby nie szukał już związku (albo zakończył jeśli w takim jest), bo tylko zepsuje jakiejś porządnej kobiecie życie.
Nawet takiej, co zdarzało się wskakiwać do łóżka za młodu przypadkowemu kolesiowi?
Czy może takiej co tydzień po rozstaniu spała z nowym gachem?Facet wtedy ma też mówić, że taka kobieta psuje mu życie, bo była w jego mniemaniu młodą ladacznicą?
Najważniejsze, to żeby facet zrozumiał, że to nie jest jego sprawa z kim kobieta spała za młodu i z kim po rozstaniu z nim. To jest jej prywatna sprawa i nie jest twoja rolą oceniać jej moralność. Zajmij się swoją.
5,293 2017-09-17 14:23:26
Nawet takiej, co zdarzało się wskakiwać do łóżka za młodu przypadkowemu kolesiowi?
Prawie każdy kiedyś wskoczył "komuś przypadkowemu" do łóżka.. poryw emocji, otarcie łez po związku, zwykła chęć przespania się z kimś pociągającym lub po prostu błąd. I co z tego?
Czy może takiej co tydzień po rozstaniu spała z nowym gachem?
Ważne, że była po rozstaniu, więc żadnemu facetowi nie przyprawiła rogów.
Facet wtedy ma też mówić, że taka kobieta psuje mu życie, bo była w jego mniemaniu młodą ladacznicą?
Jeśli facet szuka dziewicy, bo nie uniesie (ewentualnego) ciężaru porównania do byłych to już jego problem.
5,294 2017-09-17 14:23:50
Moim zdaniem w sytuacji gdy facet ma ciśnienie uczciwiej jest pójść do agencji towarzyskiej niż oszukiwać kobiety szukające związki i porzucanie ich natychmiast po "zaliczeniu". Ja osobiście jako facet wizyty w takim miejscu sobie nie wyobrażam, natomiast generalnie nie uważam aby było w tym cokolwiek złego czy moralnie nagannego. To samo tyczy się kobiet, które puszczają się za pieniądze, Ich ciało, ich wybór, dopóki nikogo nie krzywdzą to po co w to ingerować.
5,295 2017-09-17 14:45:38
Moim zdaniem w sytuacji gdy facet ma ciśnienie uczciwiej jest pójść do agencji towarzyskiej niż oszukiwać kobiety szukające związki i porzucanie ich natychmiast po "zaliczeniu". Ja osobiście jako facet wizyty w takim miejscu sobie nie wyobrażam, natomiast generalnie nie uważam aby było w tym cokolwiek złego czy moralnie nagannego. To samo tyczy się kobiet, które puszczają się za pieniądze, Ich ciało, ich wybór, dopóki nikogo nie krzywdzą to po co w to ingerować.
Niby tak. Załóżmy jednak, że tacy panowie chcieliby wejść w związek. Odwróćmy dodatkowo strony, czyli panów z przeszłością (chodzenie na dziwki) zamieńmy na panie.
Pomyśl, że kobieta, z którą się związałeś mogłaby mieć tzw. przeszłość, czyli puszczała się za pieniądze.
To co Revenn napisał o panach, tak samo pasuje do tych pań "Przykro mi ale raczej nigdy większość Panów (Pań) się do tego nie przyzna", poza tym "uczciwiej" jej tak zarabiać niż kraść, więc w sumie kandydatka na żonę jak każda inna..
Nie oczekuję, że zmienisz zdanie w tej kwestii, ale specjalnie odwróciłam przypadek, żebyś zrozumiał czemu kobietom mogłaby przeszkadzać taka przeszłość partnera.
Sprzedawanie ciała/chodzenie do pań, które ciało sprzedają to są już naprawdę skrajności i chyba każdy normalny, szukający jakości w związku człowiek chciałby czegoś więcej niż partner, który wybrał kiedyś taką "skrajną drogę na skróty".
To, że ludzie potrafią się ukrywać z takimi rzeczami to inna sprawa.. jest już tutaj temat rzeka o pewnym mężu i jego pokrętnej teorii ![]()
5,296 2017-09-17 14:52:53
ale filozujecie
sexworking to praca po prostu i tyle
a wy dorabiacie ideologie i moralnosc
dopoki nikt nikomu krzywdy nie robi, to niech robi co chce, z kim chce i jak chce
5,297 2017-09-17 16:27:05
Niby tak. Załóżmy jednak, że tacy panowie chcieliby wejść w związek. Odwróćmy dodatkowo strony, czyli panów z przeszłością (chodzenie na dziwki) zamieńmy na panie.
Pomyśl, że kobieta, z którą się związałeś mogłaby mieć tzw. przeszłość, czyli puszczała się za pieniądze.
To co Revenn napisał o panach, tak samo pasuje do tych pań "Przykro mi ale raczej nigdy większość Panów (Pań) się do tego nie przyzna", poza tym "uczciwiej" jej tak zarabiać niż kraść, więc w sumie kandydatka na żonę jak każda inna..Nie oczekuję, że zmienisz zdanie w tej kwestii, ale specjalnie odwróciłam przypadek, żebyś zrozumiał czemu kobietom mogłaby przeszkadzać taka przeszłość partnera.
Sprzedawanie ciała/chodzenie do pań, które ciało sprzedają to są już naprawdę skrajności i chyba każdy normalny, szukający jakości w związku człowiek chciałby czegoś więcej niż partner, który wybrał kiedyś taką "skrajną drogę na skróty".
To, że ludzie potrafią się ukrywać z takimi rzeczami to inna sprawa.. jest już tutaj temat rzeka o pewnym mężu i jego pokrętnej teorii
Tylko że tu w ogóle nie ma analogii ![]()
Kobieta pracująca jako prostytutka ma powiedzmy 50 facetów w ciągu miesiąca. Nie za bardzo można to zestawić z facetem, który raz na jakiś czas z usług takiej kobiety skorzysta.
O analogii można mówić na przykładzie np. kobiet sukcesu mających 30, 40 czy 50 lat, które nie mają rodziny a chcą zaszaleć i opłacają młodych kochanków. Bądź to z agencji bądź łapią ich na prezenty. Też takie osoby stygmatyzujesz? ![]()
5,298 2017-09-17 19:54:44 Ostatnio edytowany przez X77 (2017-09-17 20:07:19)
marianoitaliano22 napisał/a:Jeśli jednak facet woli na dziwki dalej chodzić to niech chodzi, tylko najlepiej by było jakby nie szukał już związku (albo zakończył jeśli w takim jest), bo tylko zepsuje jakiejś porządnej kobiecie życie.
Nawet takiej, co zdarzało się wskakiwać do łóżka za młodu przypadkowemu kolesiowi?
Czy może takiej co tydzień po rozstaniu spała z nowym gachem?Facet wtedy ma też mówić, że taka kobieta psuje mu życie, bo była w jego mniemaniu młodą ladacznicą?
Najważniejsze, to żeby facet zrozumiał, że to nie jest jego sprawa z kim kobieta spała za młodu i z kim po rozstaniu z nim. To jest jej prywatna sprawa i nie jest twoja rolą oceniać jej moralność. Zajmij się swoją.
Najważniejsze to, żeby kobieta zrozumiała, że to nie jest jej sprawa, z kim facet spał za młodu i z kim uprawiał seks w ogóle. To jest jego prywatna sprawa i nie jest to twoja/wasza rola oceniać jego moralność. Zajmijcie się swoją.
No dobra, nie dotyczy to ewentualnego zdrowia, ale odnosi się też do kobiet wskakujących przypadkowym kolesiom do łózka.
-----------------------
bezkres, ja natomiast bym wolał już kobietę która była w przeszłości prostytutką, niż jakąś zadufaną w sobie kretynkę, która jednocześnie:
- wskakiwała do łóżka przypadkowym facetom, i jednocześnie kpiła się z tych, którzy nie mieli i nie mają powodzenia jednocześnie gnojąc ich
- skreśla i stygmatyzuje facetów którzy byli u prostytutki, jednocześnie skreśla facetów, którzy mają więcej niż XX lat a nie mają jeszcze doświadczenia z kobietami np. 30 letni prawiczek.
- W swojej zuchwałości wykazują się hipokryzją najróżniejszego rodzaju.
- W ogóle takiej, co do której mając miękkie serce, trzeba mieć twardą d....
Dla faceta też zdarza się pójść do agentki z powodu rozbicia/doła emocjonalnego. Nie znasz sytuacji to się lepiej zamknij.
5,299 2017-09-17 20:01:56 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-09-17 20:06:49)
marianoitaliano22 napisał/a:Jeśli jednak facet woli na dziwki dalej chodzić to niech chodzi, tylko najlepiej by było jakby nie szukał już związku (albo zakończył jeśli w takim jest), bo tylko zepsuje jakiejś porządnej kobiecie życie.
Nawet takiej, co zdarzało się wskakiwać do łóżka za młodu przypadkowemu kolesiowi?
Czy może takiej co tydzień po rozstaniu spała z nowym gachem?Facet wtedy ma też mówić, że taka kobieta psuje mu życie, bo była w jego mniemaniu młodą ladacznicą?
Najważniejsze, to żeby facet zrozumiał, że to nie jest jego sprawa z kim kobieta spała za młodu i z kim po rozstaniu z nim. To jest jej prywatna sprawa i nie jest twoja rolą oceniać jej moralność. Zajmij się swoją.
Nie zgadzam się z tym po tysiącokroć. Jeżeli sam powiedzmy czeka z tym na kogoś wyjątkowego to jak najbardziej ma prawo tego oczekiwać od drugiej osoby. Zależy od człowieka co jest dla niego do przyjęcia a co nie. Dla jednych jest nie do przyjęcia że facet chodził na prostytutki, dla innych że jest rozwodnikiem a dla jeszcze innych że ktoś nie jest dziewicą a dla jeszcze innych że uprawiała seks oralny.
5,300 2017-09-17 20:11:10 Ostatnio edytowany przez Revenn (2017-09-17 20:12:08)
Swanen napisał/a:marianoitaliano22 napisał/a:Nawet takiej, co zdarzało się wskakiwać do łóżka za młodu przypadkowemu kolesiowi?
Czy może takiej co tydzień po rozstaniu spała z nowym gachem?Facet wtedy ma też mówić, że taka kobieta psuje mu życie, bo była w jego mniemaniu młodą ladacznicą?
Najważniejsze, to żeby facet zrozumiał, że to nie jest jego sprawa z kim kobieta spała za młodu i z kim po rozstaniu z nim. To jest jej prywatna sprawa i nie jest twoja rolą oceniać jej moralność. Zajmij się swoją.
Najważniejsze to, żeby kobieta zrozumiała, że to nie jest jej sprawa, z kim facet spał za młodu i z kim uprawiał seks w ogóle. To jest jego prywatna sprawa i nie jest to twoja/wasza rola oceniać jego moralność. Zajmijcie się swoją.
No dobra, nie dotyczy to ewentualnego zdrowia, ale odnosi się też do kobiet wskakujących przypadkowym kolesiom do łózka.
-----------------------
bezkres, ja natomiast bym wolał już kobietę która była w przeszłości prostytutką, niż jakąś zadufaną w sobie kretynkę, która jednocześnie:
- wskakiwała do łóżka przypadkowym facetom, i jednocześnie kpiła się z tych, którzy nie mieli i nie mają powodzenia jednocześnie gnojąc ich
- skreśla i stygmatyzuje facetów którzy byli u prostytutki, jednocześnie skreśla facetów, którzy mają więcej niż XX lat a nie mają jeszcze doświadczenia z kobietami np. 30 letni prawiczek.
- W swojej zuchwałości wykazują się hipokryzją najróżniejszego rodzaju.
- W ogóle takiej, co do której mając miękkie serce, trzeba mieć twardą d....Dla faceta też zdarza się pójść do agentki z powodu rozbicia/doła emocjonalnego. Nie znasz sytuacji to się lepiej zamknij.
Zgadzam się z tobą. Może niektórzy chodzą po to żeby się wprawić i nie zostać 30 letnimy prawiczkami których jakaś kobieta która szalała całe życie wyśmieje. I tu nie chodzi o jakąś skale, brzydki do brzydkiej ładny do ładnej. Owszem jeżeli taka osoba która chodzi o prostytutki spotkała by porządną kobiete, która np po ślubie chce seksu to wtedy jak najbardziej powinien powiedzieć.
5,301 2017-09-17 23:44:41
a ja z innej beczki - sa moze tutaj na forum kobiety, ktorym cos odbilo i chcialy z ciekawosci skorzystac z uslug agencji (z mezczyzna lub kobieta, bez znaczenia)? Szczerze mowiac korci mnie to juz jakis czas. Taka swiadomosc, ze ktos robi to z toba dla pieniedzy,p Nie wiem czy by mnie to rzeczywiscie rajcowalo, ale chcialabym sprobowac kiedys (z facetem). probowalyscie?
5,302 2017-09-18 00:58:07 Ostatnio edytowany przez marianoitaliano22 (2017-09-18 00:58:22)
Ahaaaa
Czyli facet nie ma prawa się czepiać przeszłości kobiety, a kobieta może mu robić jazdy bo poszedł do prostytutki.
żałosny ten bezkres, bezkres głupoty i hipokryzji raczej.
5,303 2017-09-19 08:30:55 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-09-19 08:48:31)
Facet79 napisał/a:Poza tym do agencji nie zawsze chodzi się na seks. Super przyjemne i zdrowie i relaksujące jest już samo podziwianie pięknej rozebranej kobiety, pomacanie jej wspaniałych piersi.
Pewnie te męskie sierotki "co to nie mają szans na normalny związek" mierzą tylko w laski 10/10, a sami są 5/10..a potem lament, że kobiety ich nie chcą.
Panowie trochę samokrytycyzmu, jeśli nie jesteście piękni to nie oczekujcie, że będziecie mieli "piękne i rozebrane" w łóżku (bez płacenia).
Jak na te brzydsze nie chcecie patrzeć (brzydsze=na waszym poziomie) to o czym tu gadać....można jedynie przytoczyć to słynne przysłowie: "kto wybrzydza, ten nie r..cha" albo płaci za seks..
Ten wątek jest bardzo długi i miał wiele fragemntów i tematów. Gdy to pytałem było akurat o tym ile zdrowia i relaksu daje seks. I o tym pisałem. A nie o jakimkolwiek seksie.
Czyli tak samo jak jedzie się od czasu do czasu na piękną wycieczkę na przykład w piękne góry podziwiać widoki i delektować się. Ale to nie znaczy, że chce się tam na stałe zamieszkać. Albo że można i powinno się podróżować tylko tam gdzie mam możliwość na stałe zamieszkać. Dla mnie to pełna analogia.
Tak jak jeśli nawet jestem facetem na 1/10 to mam prawo zapłacić za seks z dziewczyną 10/10. Bo nawet godzina towarzystwa da mi więcej radości niż cały stały związek z dziewczyną 1/10 czy 5/10. Seks musi dawać radość, jest pewna granica urody dziewczyny od której już tego nie daje. Nie wystarczy by dziewczyna była zdolna rozchylić nogi i sie rozebrać. Czyli nawet faceci 1/10 nie szukają jakiegolowiek seksu, szukają seksu który daje im przyjemność. Czyli już wole pójśc do agencji nawet raz na miesiąc do dziewczyny 10/10 na godzinę niż byc w stałym zwiążku z dziewczyną np. 3/10; gdzie w zwiążku i tam pewnie seks miałbym z raz na miesiąc.
Tak poza tym to krytykom chodzenia do agencji zadam pytanie : co więc mają zrobić faceci którym chodzi po prostu tylko o seks ? Czy samo już to pragnienie, że chcą bez Miłości i uczuć jest złe i do potępienia ? Albo po porstu Ci których nikt nie pokochał ? Jeśli zgodzimy się, że mogą pragnąć samego seksu to zadajmy następne pytanie : jak najuczciwiej go zdobyć ? Przecież dziewczyna 1/10 tak samo jak ta 10/10 raczej nie przepada za znajomością na sam seks. Nie podejdę do dziewczyny która jest nawet tylko 1/10 i nie powiem "cześć. Mam ochotę na seks". Ona, nawet jeśli nie ma szans na seks z nikim innym odmówi.
Po prostu fundamentalna kwestia jest taka, czy ktoś ma ochotę na seks; czy też na zwiazek i dalej na rodzinę. Jeśli ktoś chce tylko seksu to nie widzę sensu szukania związku w takim celu by sobie tylko zamoczyć.
Dziwi mnie też tak łatwe przechodzenie, że by miec seks wystarczy znaleźć rzekomo dziewczynę, nawet i taką 5/10. Przecież to, że ma się dziewczynę wcale nie rozwiązuje problemu. Jest na tym forum wiele wątków gdzie pary niby są ze sobą a seksu brak. Nic nie daje gwarancji seksu. Jedyny pewny seks ma się właśnie w agencji.
Jest i inny aspekt, związany z tym większym poczuciem relaksu w agencji. Nie ma tam emocjonalnego obciążenia codziennymi problemami, awanturami. Nie ma tego ryzyko, że jak coś emocjonalnie było nie tak między parą to wpłynie to na to co robią w łózku lub czy w ogóle jest seks. Jak ktoś kiedyś mądrze powiedział, w agencji nie płaci się za sam seks ale raczej za to, że można po prostu po nim bez słowa wyjśc i nie musieć wracać jak się nie ma ochoty.
Facet79 napisał/a:Gdyby miał dziewczynę to by nie chodził na dziwki.
2. Mężczyźni związani z jakąś kobietą, ale spędzający wiele czasu poza domem (praca w delegacji, za granicą, kierowcy).
5. Tacy, których potrzeby seksualne nie są zaspokajane przez partnerki.
Swoją drogą to samo w sobie jest pasjonujące : no jak to ? Mają stałe związki a idą do agencji ? No przecież na wielu wątkach w tym forum można przeczytać, że seks w związku jest 1000x lepszy od tego pustego seksu w agencji bez uczuć. No to jak to ? Ma facet związek, czyli powinien mieć stały seks. Pewnie gorąca kobieta czeka tylko w łóżku aby to właśnie ją zadowolił.... a mimo to facet idzie do agencji.... No coś tu nie gra.
Jak to ich potrzeby nie są zaspokajane ? W związku ? Gdy jest Miłość ? Przecież się kochają.
To jak to jest ? Czyli w takim razie nawet zdobycie dziewczyny może nie zmienić sytuacji, że chodzi się do agencji ?
I jeszcze jedno :
Czy facet chodzący do agencji jest przegrywem ? No ale przecież seks i kobiety to tylko jedna z setek obszarów życia. Czemu ma służyć do oceny kogoś ? Zwłaszcza, że akurat pociąg seksualny to coś co nie jest obiektywne ale zależy od czyjejś oceny. Ode mnie zalezy ile zarabiam, co umiem - mogę się tego sam nauczyć. 2+2 zawsze równa się 4. Mogę opanować naukę, umiejętności. Ale to czy pociągam seksualnie kobietę ? Nie mam tego "czegoś" i już. Ktoś może nie ma jakiś feromonów. Nie jest tak, że dostatecznie dobrze się ktoś ubierze i na pewno wyrwie jakąś laskę, choćby 1/10. Tu wchodzą emocje, czyjeś widzi misie. TO nie są obiektywne wybory. Czyli nie można nikomu robić zarzutu jakie ma powodzenie.
5,304 2017-09-19 11:32:03
Jeżeli kochasz to nawet laska 3/10 jest dla Ciebie jak 10/10. Nie rozumiem, jak można tak instrumentalnie pisać o człowieku jak Ty wyżej.
Znam ogrom kobiet, którym nie przeszkadzałaby znajomość tylko na seks albo jednorazowy seks. Ale trzeba umieć taką dziewczynę poderwać. Pójście do agencji jest pójściem na łatwiznę, bo praktycznie nie trzeba się starać. Kobieta po prostu jest, bo się jej płaci i już. Można sobie do tego dorabiać ideologie, ale tak to wygląda.
5,305 2017-09-19 12:24:27
Znam ogrom kobiet, którym nie przeszkadzałaby znajomość tylko na seks albo jednorazowy seks. Ale trzeba umieć taką dziewczynę poderwać.
Zdanie klucz. "Umieć poderwać".
W agencji nie musisz nic umieć, wyciągasz pieniądze z portfela i koniec. Właśnie o to chodzi. To jest całe sedno problemu. Są tacy którym się nie chce podrywać, są tacy którzy tego nie potrafią robić, są tacy którzy choćby nie wiem jak się starali, wypadają w podrywie słabo i prędzej poderwą płytę chodnikową, niż kobietę. W agencji nic nie trzeba. Ot i tyle.
Pójście do agencji jest pójściem na łatwiznę, bo praktycznie nie trzeba się starać. Kobieta po prostu jest, bo się jej płaci i już. Można sobie do tego dorabiać ideologie, ale tak to wygląda.
Właśnie o tą łatwiznę chodzi. Właśnie o to chodzi, żeby się nie starać. Właśnie o to chodzi, żeby była kobieta, która za umówioną kwotę pójdzie z klientem do łóżka. Po co tutaj dorabiać jakąś ideologię?
Wyjście do prostytutki jest podobne do wyjścia na piwo lub wino do baru. Są ludzie, którzy sami wytwarzają mocniejsze trunki u siebie w domu. Inni wolą pójść na łatwiznę, zapłacić i wypić bez żadnego innego zaangażowania, kasa za towar i do widzenia.
Tutaj podobnie. Kasa za usługę i do widzenia.
Jest to przedmiotowe traktowanie człowieka? No jest, jak cholera. I co z tego?
5,306 2017-09-19 16:48:11 Ostatnio edytowany przez bezkres (2017-09-19 22:52:09)
Najważniejsze to, żeby kobieta zrozumiała, że to nie jest jej sprawa, z kim facet spał za młodu i z kim uprawiał seks w ogóle. To jest jego prywatna sprawa i nie jest to twoja/wasza rola oceniać jego moralność. Zajmijcie się swoją.
Jeśli kobieta ma przeszłość seksualną X (coś co uznaje za swoją normę) to ma prawo szukać mężczyzny o przeszłości X (o zbliżonej normie) i odrzucać takich co mają Y (czyli na koncie min. chodzenie do agencji na dziwki). Nie widzę w tym nic zdrożnego, zwłaszcza kiedy mówimy o szukaniu stałego partnera, bo związek to zgranie i porozumienie na wielu płaszczyznach.
No dobra, nie dotyczy to ewentualnego zdrowia, ale odnosi się też do kobiet wskakujących przypadkowym kolesiom do łózka.
Czy panowie, którzy często chadzają do takich przybytków badają się? Chociażby dla samego siebie, jeśli zdrowie partnerki/przyszłej partnerki ich nic nie obchodzi?
bezkres, ja natomiast bym wolał już kobietę która była w przeszłości prostytutką, niż jakąś zadufaną w sobie kretynkę, która jednocześnie:
Plus dla ciebie, że nie marzysz o czystej jak łza dziewicy ![]()
- wskakiwała do łóżka przypadkowym facetom, i jednocześnie kpiła się z tych, którzy nie mieli i nie mają powodzenia jednocześnie gnojąc ich
Kobiety wiedzą, że nigdy to nie jest przypadkowy facet tylko taki, który się szalenie podoba ![]()
- skreśla i stygmatyzuje facetów którzy byli u prostytutki, jednocześnie skreśla facetów, którzy mają więcej niż XX lat a nie mają jeszcze doświadczenia z kobietami np. 30 letni prawiczek.
Operujesz skrajnościami.. to są złe podstawy dla konstruktywnej rozmowy.
- W swojej zuchwałości wykazują się hipokryzją najróżniejszego rodzaju.
Przykro mi, że masz takie smutne doświadczenia.
- W ogóle takiej, co do której mając miękkie serce, trzeba mieć twardą d....
Przykro mi, że masz takie smutne doświadczenia.
Dla faceta też zdarza się pójść do agentki z powodu rozbicia/doła emocjonalnego. Nie znasz sytuacji to się lepiej zamknij.
Już mi nie przykro, że masz takie doświadczenia. Skoro się tak odzywasz do kobiet to znaczy, że sam mocno zapracowałeś na sytuację, w której jesteś.
Jak się odczuwa rozbicie emocjonalne to się idzie na terapię, a nie do burdelu.
Zgadzam się z tobą. Może niektórzy chodzą po to żeby się wprawić i nie zostać 30 letnimy prawiczkami których jakaś kobieta która szalała całe życie wyśmieje.
Uważam, że tutaj wszystko rozbija się o strach przed oceną, porównaniem.. kompleksy jednym słowem.
Dla faceta co się boi już najmniejsze doświadczenie seksualne kobiety (np. jeden partner) jest równoznaczne z tym, że "szalała całe życie", więc taki delikwent ucieka.
Może warto przełamać strach? Może będzie fajnie, a może totalna katastrofa, ale kto nie miał chociaż jednej porażki na tym polu?
W ogóle to bardzo smutne kiedy facet decyduje się zdobywać doświadczenie seksualne w taki sposób..
I tu nie chodzi o jakąś skale, brzydki do brzydkiej ładny do ładnej. Owszem jeżeli taka osoba która chodzi o prostytutki spotkała by porządną kobiete, która np po ślubie chce seksu to wtedy jak najbardziej powinien powiedzieć.
Czy kobieta musi być dziewicą ("chce seksu po ślubie"), żeby oczekiwać partnera, który nie chodził do burdelu? Jak miała 2 partnerów seksualnych to już ma przyjąć takiego "bywalca" z otwartymi rękami?
5,307 2017-09-19 22:48:26 Ostatnio edytowany przez X77 (2017-09-19 22:50:30)
Jeśli kobieta ma przeszłość seksualną X (coś co uznaje za swoją normę) to ma prawo szukać mężczyzny o przeszłości X (o zbliżonej normie) i odrzucać takich co mają Y (czyli na koncie min. chodzenie do agencji na dziwki). Nie widzę w tym nic zdrożnego, zwłaszcza kiedy mówimy o szukaniu stałego partnera, bo związek to zgranie i porozumienie na wielu płaszczyznach.
To samo mogę powiedzieć o poglądach na te bądź podobne sprawy. Jeśli facet ma taki a nie inny pogląd na daną sprawę to ma prawo szukać kobiety o poglądach podobnych i odrzucać(w każdym sensie) takie, co mają inne poglądy na ważne dla niego tematy bądź kwestie. Zwłaszcza kiedy mówimy o szukaniu stałego partnera, bo jak wspomniałaś, związek to zgranie i porozumienie na wielu płaszczyznach.
Czyli np. jeśli kobieta uważa, że facet nie mający powodzenia u płci przeciwnej i szczęścia w życiu emocjonalnym, powinien w związku z tym do końca życia pozostać starym prawiczkiem ze złamanym sercem bądź ew. czekać do 50tki na równolatkę aż ta zwróci na niego uwagę(po tym jak całą swoją młodość i najlepsze lata życia oddała innemu/innym) to dla mnie(i nie tylko) taka kobieta nie nadaje się nawet na koleżankę. Zwłaszcza jak sama "święta" nie była.
Kobiety wiedzą, że nigdy to nie jest przypadkowy facet tylko taki, który się szalenie podoba wink
Nie - po prostu szalenie podobać może się przypadkowy facet. Co nie zmienia faktu że dalej jest przypadkowym facetem, zwłaszcza gdy mówimy tu o zdarzeniu mającego miejsce w tym samym dniu kiedy pierwszy raz widziało się go na oczy ![]()
Czy panowie, którzy często chadzają do takich przybytków badają się? Chociażby dla samego siebie, jeśli zdrowie partnerki/przyszłej partnerki ich nic nie obchodzi?
Nie wiem jak inni, ale ja nie miałbym z tym problemu, pod warunkiem że na takie badanie poszlibyśmy we dwoje. W sumie uważam że wspólnie badać się powinno nawet przy każdej zmianie partnera seksualnego z czym bardzo wielu takich którzy nigdy nie byli w agencji/nie były prostytutkami, ma z tym poważny problem.
Akurat prostytutki oraz ci, którzy u nich bywają mają tę świadomość że mogą coś złapać, w przeciwieństwie do większości bywalców klubów/dyskotek oraz wolnych związków bez zobowiązań, którzy myślą że "ich to przecież nie dotyczy" i wolą nawet nie dopuszczać takiej myśli, że mogą być na coś narażeni. Nawet w obecnych czasach, niejednokrotnie propozycja wspólnego wybrania się na badania spotyka się z wielkim oburzeniem, niechęcią i podejrzewanie drugiej osoby o najgorsze. Często staje się to początkiem końca dobrze zapowiadającej się relacji.
Operujesz skrajnościami.. to są złe podstawy dla konstruktywnej rozmowy.
Ależ przeciwnie - to są najlepsze argumenty do wytknięcia komuś hipokryzji. Nie raz widziałem na forach kobiety, które właśnie stygmatyzowały zarówno facetów którzy byli w agencji jak i tych, którzy po 30 roku życia byli "nietknięci", jak i też takie, które uważają, że ich przeszłość seksualna to ich sprawa, która powinna być zaakceptowana natomiast ktoś kto po X roku życia jej nie ma, powinien zostać odrzucony i że coś jest z nim nie tak.
Takie zjawiska w sumie nie różnią się od przypadków facetów, którzy uważają za normalne/korzystne mieć bujną przeszłość seksualną zaś ich przyszłe żony muszą być czystymi jak łza dziewicami.
Przykro mi, że masz takie smutne doświadczenia. (...) Już mi nie przykro, że masz takie doświadczenia. Skoro się tak odzywasz do kobiet to znaczy, że sam mocno zapracowałeś na sytuację, w której jesteś.
Jak g... wiesz o mojej sytuacji. Co druga to lepsza.....
Gdyby tak było to żaden badboy nie miałby powodzenia u kobiet, nie byłoby tych jęków, płaczów i żali kobiet(tak naprawdę na własne życzenie) kobiet na forach internetowych a ilość samotnych matek ograniczałaby się tylko do przypadków w których dany biologiczny ojciec jej dziecka stracił życie z jakiegoś powodu. Nie urodziłem się wczoraj by wiedzieć, że bycie porządnym, uczciwym, dobrym, grzecznym itp. to nie są to cechy, które powodują iż kobiety mają mokro w kroczu i są chętne by wskoczyć nowo poznanemu facetowi do łóżka. Więc twój/wasz argument jest totalnym inwalidą.
Dziwi mnie to, że domyślając się jakie mam doświadczenia, oczekujesz że będę wam wchodził w tyłek. Doprawdy, jeszcze musiałbym ci ufać....
Plus dla ciebie, że nie marzysz o czystej jak łza dziewicy wink
Skoro to plus, to tym bardziej nie chciałbym mieć z tobą nic wspólnego w realu. Zwłaszcza biorąc pod uwagę powód, dlaczego zrezygnowałem z marzeń o byciu w szczęśliwym związku.
W ogóle jak się odczuwa rozbicie emocjonalne to się idzie na terapię, a nie do burdelu.
W ogóle, jak się odczuwa rozbicie emocjonalne to się idzie na terapię a nie przypadkowemu facetowi do łóżka.
Uważam, że tutaj wszystko rozbija się o strach przed oceną, porównaniem.. kompleksy jednym słowem.
Dla faceta co się boi już najmniejsze doświadczenie seksualne kobiety (np. jeden partner) jest równoznaczne z tym, że "szalała całe życie", więc taki delikwent ucieka.
Może warto przełamać strach? Może będzie fajnie, a może totalna katastrofa, ale kto nie miał chociaż jednej porażki na tym polu?
Akurat facet będący w "późnym" wieku prawiczkiem to już nie będzie nawet miał okazji do przełamywania czegokolwiek: Znajomość/relacja z daną kobietą często się kończy wraz z wyznaniem że ma się już XY lat i wciąż nigdy nie miał żadnej kobiety.
Do tego ciągle słyszę rady kierowane nawet do starszych facetów że zamiast iść do agencji to powinien podrywać, starać się zdobyć kobietę itp.
Ta, jasne....
Człowiek, a w tym przypadku facet ma potrzeby seksualne i do tego widząc że wszyscy wokół mają doświadczenie seksualne a sam jeszcze nie ma za sobą nawet inicjacji seksualnej i jednocześnie widząc iż lata młodości uciekają a jemu jedynie udaje się dostawać od kobiet propozycje bycia "przyjaciółką z penisem", z czasem siłą rzeczy popada w coraz większe kompleksy, oraz staje się coraz bardziej zdesperowany, mając coraz większe ciśnienie na seks z kobietą. Już widzę jak się jakaś dziewczyna takim zainteresuje....
I teraz najlepsze, bo aż nie mogłem się powstrzymać:
Czy kobieta musi być dziewicą ("chce seksu po ślubie"), żeby oczekiwać partnera, który nie chodził do burdelu?
TAK, musi!
Chyba nie sądzisz że kobieta może mieć na sumieniu różne grzechy, zaś facet który nie ma jak "zgrzeszyć" ma pokutować za to czego nie zrobił. Zresztą wszelkie argumenty wyjaśniające różnice pomiędzy pójściem do agencji, a wskakiwaniem do łóżka z facetem którego dopiero co z tym samym dniu się poznało, to dla mnie żenująca próba wybielenia się będąca cwaną zagrywką, mającą także na celu dokopania drugiej stronie która nie miała takiego szczęścia w życiu by zaznać seksu w inny sposób jak u agentki.
A na końcu, nie musisz ze mną dyskutować, skoro mamy aż tak diametralnie różne poglądy, gdyż prędzej może zakończyć to się wojną jak sadzę. Ja ze swoich nie zrezygnuję tak łatwo.
5,308 2017-09-19 22:58:26
zawsze mnie rozwala argument, ze panowie mają potrzeby seksualne i muszą je zaspokajac
tak jakby panie nie mialy
a teraz sytuacja hipotetyczna: pan korzystajacy z agencji poznaje pania, która bzyka się z mężczyznami, bo lubi i potrzebuje czesto
zgadnijcie, kto do kogo i o co bedzie mial pretensje ![]()
5,309 2017-09-19 23:00:12 Ostatnio edytowany przez bezkres (2017-09-19 23:03:23)
@X77 ile złości, frustracji, żółci w tobie.. jeśli ten mityczny bad-boy, o którym tak międlisz w swoich postach istnieje to pewnie ma tylko jedną, jedyną nad tobą przewagę.. pewnie jest uprzejmy i ujmujący, a to że "bad" to dla kobiety sprawa drugorzędna, bo nie ma tej goryczy w sobie co ty.
5,310 2017-09-19 23:04:06 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-09-19 23:04:24)
Poczytałam trochę i doszłam do wniosku, że super, że nie jestem już dziewicą i mam z głowy zainteresowanie mną niektórych panów. Masakra.
5,311 2017-09-19 23:10:14
bezkres napisał/a:Czy kobieta musi być dziewicą ("chce seksu po ślubie"), żeby oczekiwać partnera, który nie chodził do burdelu?
TAK, musi!
Chyba nie sądzisz że kobieta może mieć na sumieniu różne grzechy, zaś facet który nie ma jak "zgrzeszyć" ma pokutować za to czego nie zrobił. Zresztą wszelkie argumenty wyjaśniające różnice pomiędzy pójściem do agencji, a wskakiwaniem do łóżka z facetem którego dopiero co z tym samym dniu się poznało, to dla mnie żenująca próba wybielenia się będąca cwaną zagrywką, mającą także na celu dokopania drugiej stronie która nie miała takiego szczęścia w życiu by zaznać seksu w inny sposób jak u agentki.
Nie mogłam się powstrzymać przed opluciem monitora.
O nie, miałam faceta przed ślubem, zostali mi tylko tacy, którzy chodzili do burdelu. O ja biedna, smutna. Problem w tym, że jak chcę iść z kimś do łóżka to idę dlatego, bo chcę. A nie dlatego, że ktoś płaci za wykorzystanie mojego ciała. Więc jednak jest to różnica znaczna nawet w podejściu. Ale widzę, że tutaj pokutuje myślenie o tym, że kobieta nie może chcieć seksu po prostu dla przyjemności.
5,312 2017-09-20 00:40:46 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2017-09-20 00:41:26)
X77 napisał/a:bezkres napisał/a:Czy kobieta musi być dziewicą ("chce seksu po ślubie"), żeby oczekiwać partnera, który nie chodził do burdelu?
TAK, musi!
Chyba nie sądzisz że kobieta może mieć na sumieniu różne grzechy, zaś facet który nie ma jak "zgrzeszyć" ma pokutować za to czego nie zrobił. Zresztą wszelkie argumenty wyjaśniające różnice pomiędzy pójściem do agencji, a wskakiwaniem do łóżka z facetem którego dopiero co z tym samym dniu się poznało, to dla mnie żenująca próba wybielenia się będąca cwaną zagrywką, mającą także na celu dokopania drugiej stronie która nie miała takiego szczęścia w życiu by zaznać seksu w inny sposób jak u agentki.Nie mogłam się powstrzymać przed opluciem monitora.
Haha, no nie? ![]()
No cóż, jak widać na załączonym obrazku niektórym wyraźnie się wydaje, że brak dziewictwa można zrównać z oddawaniem się uciechom w burdelach, a to tak NIE działa. Warto po prostu zauważyć, że pomiędzy "wskakiwaniem do łóżka z facetem, którego dopiero się poznało" a byciem nieskalaną dziewicą jest jeszcze mnóstwo stanów pośrednich.
Pewnie zaraz pojawi się oburzenie u niektórych panów, ale choć nie potrafię tego racjonalnie wyjaśnić, to o ile nie przeszkadza mi świadomość intensywnej przeszłości mężczyzny, o tyle jeśli w tej przeszłości są wizyty w agencjach, to taki facet przestaje mnie interesować. I mam do tego prawo. I tak jak facet, który twierdzi, że pomimo uprawiania seksu z panienkami z agencji zasługuje na wyjątkową (w pełni pozytywnym tego słowa znaczeniu), tak ja twierdzę, że zasługuję na kogoś, kto się szanuje.
5,313 2017-09-20 07:50:57 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-09-20 08:30:33)
zawsze mnie rozwala argument, ze panowie mają potrzeby seksualne i muszą je zaspokajac
![]()
tak jakby panie nie mialy
To bardzo częsty argument "kobiety przecież też uwielbiają seks". Ma być takim nokautującym ostatecznym ciosem przeciw argumentom facetów chodzących do agencji. To przyjrzyjmy mu się dokładnie.
Sęk w tym, że pisząc "seks" a zwłaszcza o jego potrzebie kobiety i faceci maja jednak trochę co innego na myśli. Weźmy dwie osoby które powiedzą, że uwielbiają pływać. Albo uwielbiają podróże na Bałkany. Ale jedna pragnie tego tak, że musi codziennie rano wstać i chodzić na basen bo bez tego nie wyobraża sobie życia. Drugą ktoś wrzuci do basenu raz na rok i jak już w wodzie to rzeczywiście jest dla niej przyjemne gdy pływa. Ale wychodzi z wody i przez rok czy więcej nie czuje wręcz żadnego braku pływania. Albo może i czuje, ale absolutnie nie na tyle, by coś zrobić w celu realizacji pragnienia. To jest tylko dopuszczenie możliwości i że jak już się będzie działa to jest super przyjemnie. Albo wspomniane Bałkany - ktoś bywa tam co tydzień a ktoś bywa raz na 3 lata na doczepkę i obie powiedzą "uwielbiam Bałkany".
Podobnie jest z seksem. Tak, kobiety też uwielbiają. Ale bardzo często na zasadzie, że jak już się trafi ten jedyny facet który ma w sobie to coś, który rozbudzi jakieś emocje to seks z nim będzie czymś fantastycznym. Nie jest to na zasadzie, że żądza rozpala tak, że niemal codziennie kobiety muszą zasuwać do klubów wieczorami na podryw i czują się niespełnione bez poderwania faceta. Kobieta na bezludnej wyspie gdy dookoła nie ma żadnego faceta raczej nie będzie czuła braku seksu bardzo długo. Natomiast wielu facetów ma tak właśnie mocne seksualne pragnienie, że nawet bez kobiety obok.
Jeżeli kochasz to nawet laska 3/10 jest dla Ciebie jak 10/10. Nie rozumiem, jak można tak instrumentalnie pisać o człowieku jak Ty wyżej.
No właśnie ... jeśli kochasz.
Z tym powiązaniem seks - kochanie jest podobnie jak pisałem powyżej. Faceci zdecydowanie bardziej to rozróżniają niż kobiety. No właśnie podstawowa różnica jest taka, że u faceta nawet jak nie kocha czy nie czuje nawet żadnych emocji do kobiety do ochotę na seks może mieć ogromną. I tak, ma się ochotę nawet na instrumentalny seks.
Znów pewnie argument "przecież bez seksu można żyć". No ale tu trzeba dokonać pewnej podmiany, zamieńmy słowo "seks" na tak bliskie kobietom "macierzyństwo". Bez macierzyństwa też można żyć. Bez dziecka. No to czemu często w pewnym wieku wiele kobiet łapie tak ogromna chęć posiadania dziecka ?
Znam ogrom kobiet, którym nie przeszkadzałaby znajomość tylko na seks albo jednorazowy seks. Ale trzeba umieć taką dziewczynę poderwać. Pójście do agencji jest pójściem na łatwiznę, bo praktycznie nie trzeba się starać. Kobieta po prostu jest, bo się jej płaci i już. Można sobie do tego dorabiać ideologie, ale tak to wygląda.
Kolejny mit - lenistwo facetów chodzących do agencji.
Jeśli idzie o to co się robi w łóżku to marzę by nawet całymi godzinami zaspokajać kobietę i dopiero pomyśleć o sobie. Facetowi o orgazm przecież bardzo łatwo, ma go w 99% przypadków, ma wręcz pewny. Nie jest więc tak, że do agencji chodzi by się dla łatwości tylko spuścić i nie musieć nic robić.
Jeśli idzie natomiast o starania się o kobietę to skąd wniosek, że tacy faceci nie podrywali ? Ja np. próbowałem z 10 lat zanim nie poszedłem pierwszy raz do agencji koło 30-tki. Znaczy się co, ktoś się rodzi już z takim planem, że mu się nie będzie chciało i wybiera agencje ? Czy jednak raczej porażki jakich doznał, gdy dziesiątki dziewczyn potrakowały go tak samo i nie dały się złapać za rękę ? Nie mylmy kolejności zdarzeń : facet idzie często do agencji bo mu nie szło a nie odwrotnie. To kiedy facet ma się poddać w tym zakresie ? Dopiero po tym ak podszedł do każdej kobiety na tym świecie i rzeczywiście wszystkie mu odmówią ? Czas ucieka.
To nie jest tak, że takiego faceta otacza stado w miarę choćby chętnych mu dziewczyn a on wybiera lenistwo i agencje. Są tacy co nie mają powodzenia. Nawet u dziewczyn 3/10. Trafiają do friendzone. Są kolegami. Dobrymi na kawę i rozmowę ale nic więcej nie uzyskują. To ile mają czekać ?
Jeśli kobieta ma przeszłość seksualną X (coś co uznaje za swoją normę) to ma prawo szukać mężczyzny o przeszłości X (o zbliżonej normie) i odrzucać takich co mają Y (czyli na koncie min. chodzenie do agencji na dziwki). Nie widzę w tym nic zdrożnego, zwłaszcza kiedy mówimy o szukaniu stałego partnera, bo związek to zgranie i porozumienie na wielu płaszczyznach.
Tak. Ale znamienna rzecz , zamieńmy tu słowo "seks" na "macierzyństwo, dziecko". I teraz jak to jest, że jeśli facet który nie ma jeszcze dziecka jest rozczarowany gdy kobieta którą poznaje wyznaje mu, że jest samotną matką to facet oświadczyłby właśnie "mam prawo oczekiwać, że mój partner nie ma dzieci" .I wtedy często kobiety się oburzają : no jak tak można, jesteś taki niedorosły, no jak dziecko może przeszkadzać itd.
Po prostu moim zdaniem sporo instynktów, popędów które u faceta idą w stronę seksu i to tej mechanicznej jego części to u kobiet idzie w czułość i macierzyństwo. I obie strony się wzzajemnie nie zrozumieją.
Inna analogia, gdy kobieta mówi " nie wiem czy chcę z Tobą seksu, to poważna sprawa, nie chcę z przypadkowym facetem". OK. No ale jak facet powie dziewczynie "nie wiem czy chcę jeszcze z Tobą dziecka, to poważna sprwa, nie chce z kimś przypadkowym" - oj to jest szok, że no jak nie chcesz facecie czegoś tak wspaniałego jak dziecko, no jak mogę nie być tą najlepszą wybranką itd.
Akurat facet będący w "późnym" wieku prawiczkiem to już nie będzie nawet miał okazji do przełamywania czegokolwiek: Znajomość/relacja z daną kobietą często się kończy wraz z wyznaniem że ma się już XY lat i wciąż nigdy nie miał żadnej kobiety.
Dokładnie. Zgadzam się. Uważam nawet, że już w dość młodym wieku, nawet przed 20-tką określa się którzy faceci mają to "coś" i powodzenia i mają dziewczyny i seks, a którzy.... powiedzmy, że muszą realizować się w innych dziedzinach życia.
Prawo do seksu ma każdy, nawet z dziewczynami 10/10. Sporo kobiet nie może się pogodzić, że faceci mają alternatywę. I zamiast ciągle dopraszać się o seks i robić dla kobiet wiele by go zdobyć po prostu zadziałały tu prawa rynku, nie ma monopolu. Jak coś kosztuje już zbyt wiele to kupuje się to w innym miejscu.
Może warto przełamać strach? Może będzie fajnie, a może totalna katastrofa, ale kto nie miał chociaż jednej porażki na tym polu?
No ale skad założenie, że ktoś nie przełamał i nie próbował ? Może nawet ze 100 razy ? No i nie wyszło.
W ogóle to bardzo smutne kiedy facet decyduje się zdobywać doświadczenie seksualne w taki sposób..
Tak, smutne, no ale co zrobić. Przecież nikogo się nie weźmie na litość. Znasz taką dziewczynę której facet się nie podoba ale skusiłoby ją uchronienie go od takiej przykrości ? Raczej nie.
a teraz sytuacja hipotetyczna: pan korzystajacy z agencji poznaje pania, która bzyka się z mężczyznami, bo lubi i potrzebuje czesto
zgadnijcie, kto do kogo i o co bedzie mial pretensje
Tylko kolejna fundamentalna sprawa : ja tolerują korzystanie z agencji tylko przez singli. I nie intersuje mnie przeszłość partnera. No to zakłada sie, że jak ktoś zaczyna związek to kończy z tym "bzykaniem się" z innymi.
Zresztą akurat dla mnie doświadczenie dziewczyny byłoby cenne - przynajmniej rośnie szansa, że nie byłaby jak leżąca kłoda tylko coś w tym łózku robiła.
5,314 2017-09-20 08:09:31 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-09-20 08:10:10)
Kobieta na bezludnej wyspie gdy dookoła nie ma żadnego faceta raczej nie będzie czuła braku seksu bardzo długo.
podstawowa różnica jest taka, że u faceta nawet jak nie kocha czy nie czuje nawet żadnych emocji do kobiety do ochotę na seks może mieć ogromną.
Nie jesteś kobietą, to się nie wypowiadaj w ich imieniu, bo g.... wiesz co czują i jak działają kobiety
![]()
5,315 2017-09-20 08:12:55 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-09-20 08:13:24)
Nie jesteś kobietą, to się nie wypowiadaj w ich imieniu, bo g.... wiesz co czują i jak działają kobiety
![]()
Jeśli nie jesteś facetem to się nie wypowiadaj o facetach bo g.. wiesz co czują i jak działają faceci.
No ale mam podać linki do wyników badań o porównaniach potrzeb seksualnych facetów i kobiet ? Czy jak je akurat robili faceci to też je odrzucisz ? Co, nie znasz ankiet np. jak faceci a jak kobiety odpowiadali na propozycje seksualne ? I ile która płeć może wytrzymać ? Co, to tylko moje widzi mi się ?
Poziom twoich "argumentów" świadczy tylko o tobie.
5,316 2017-09-20 08:29:43 Ostatnio edytowany przez nimfa_błotna (2017-09-20 08:32:51)
nimfa_błotna napisał/a:Nie jesteś kobietą, to się nie wypowiadaj w ich imieniu, bo g.... wiesz co czują i jak działają kobiety
![]()
Jeśli nie jesteś facetem to się nie wypowiadaj o facetach bo g.. wiesz co czują i jak działają faceci.
No ale mam podać linki do wyników badań o porównaniach potrzeb seksualnych facetów i kobiet ? Czy jak je akurat robili faceci to też je odrzucisz ? Co, nie znasz ankiet np. jak faceci a jak kobiety odpowiadali na propozycje seksualne ? I ile która płeć może wytrzymać ? Co, to tylko moje widzi mi się ?
Poziom twoich "argumentów" świadczy tylko o tobie.
Dla faceta też zdarza się pójść do agentki z powodu rozbicia/doła emocjonalnego. Nie znasz sytuacji to się lepiej zamknij.
Jak g... wiesz o mojej sytuacji. Co druga to lepsza......
Dostosowałam się do poziomu argumentów występującym w tym wątku
![]()
Jeśli te 77 i 79 w nickach to wasze roczniki, nie dziwię się że jesteście do tej pory sami. Bo nic o kobietach nie wiecie. Ani o ich potrzebach.
5,317 2017-09-20 08:32:03 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-09-20 08:33:59)
Dostosowałam się do poziomu argumentów występującym w tym wątku
![]()
Nie, raczej stale trzymasz swój poziom. Podobny do poprzednich twoich wpisów w stylu - cytuję np. - "Gówno zawsze wypłynie, prędzej czy później.".
No i rozróżniaj komu odpisujesz bo ja nic o "g*wnie" nie pisałem.
5,318 2017-09-20 08:39:32
Facet79 napisał/a:Kobieta na bezludnej wyspie gdy dookoła nie ma żadnego faceta raczej nie będzie czuła braku seksu bardzo długo.
Facet79 napisał/a:podstawowa różnica jest taka, że u faceta nawet jak nie kocha czy nie czuje nawet żadnych emocji do kobiety do ochotę na seks może mieć ogromną.
Nie jesteś kobietą, to się nie wypowiadaj w ich imieniu, bo g.... wiesz co czują i jak działają kobiety
![]()
Doszłam właśnie do wniosku, że nie dość, że nie jestem dziewicą, to na dodatek według badań nie jestem kobietą. Któraś też tak ma?
5,319 2017-09-20 08:43:28
nimfa_błotna napisał/a:Facet79 napisał/a:Kobieta na bezludnej wyspie gdy dookoła nie ma żadnego faceta raczej nie będzie czuła braku seksu bardzo długo.
Facet79 napisał/a:podstawowa różnica jest taka, że u faceta nawet jak nie kocha czy nie czuje nawet żadnych emocji do kobiety do ochotę na seks może mieć ogromną.
Nie jesteś kobietą, to się nie wypowiadaj w ich imieniu, bo g.... wiesz co czują i jak działają kobiety
![]()
Doszłam właśnie do wniosku, że nie dość, że nie jestem dziewicą, to na dodatek według badań nie jestem kobietą. Któraś też tak ma?
no ja na przyklad
bzykam sie az milo z kilkoma kochankami, a jakoś milosci do nich nie czuje ![]()
no i mam sporo znajomych kobiet, które tez sie bzykaja az milo i milosc nie ma tam nic do rzeczy
Facet sie zatrzymal ze swoja wiedza o kobietach w XIX w. chyba
swiat poszedl do przodu - kobiety juz od dawna wiedza, ze nie musza uprawiac seksu z milosci (jak im to caly czas probuja wmowic inni) i z tego korzystaja
i dzieki bogom ![]()
5,320 2017-09-20 09:21:49 Ostatnio edytowany przez bezkres (2017-09-20 09:42:22)
Tak. Ale znamienna rzecz , zamieńmy tu słowo "seks" na "macierzyństwo, dziecko". I teraz jak to jest, że jeśli facet który nie ma jeszcze dziecka jest rozczarowany gdy kobieta którą poznaje wyznaje mu, że jest samotną matką to facet oświadczyłby właśnie "mam prawo oczekiwać, że mój partner nie ma dzieci" .I wtedy często kobiety się oburzają : no jak tak można, jesteś taki niedorosły, no jak dziecko może przeszkadzać itd..
Nie oburzysz mnie takim argumentem, bo ja nie chciałabym być z dzieciatym facetem ![]()
Odpowiem tobie tak, jeśli facet, którym byłabym zainteresowana powiedziałby mi np. że woli wysokie, długonogie blondynki z obfitym biustem to mój świat by się nie zawalił. Wiesz dlaczego? Bo nie mam kompleksów na tym punkcie to po pierwsze. Po drugie szacun dla takiego kolesia za szczerość (co prawda dość trudną do przełknięcia, pomimo że nie mam kompleksów), bo takie postawienie sprawy bardzo czas oszczędza.
Po prostu moim zdaniem sporo instynktów, popędów które u faceta idą w stronę seksu i to tej mechanicznej jego części to u kobiet idzie w czułość i macierzyństwo. I obie strony się wzzajemnie nie zrozumieją.
To się nazywa spaczony obraz kobiety.. Czy dla ciebie kobiecość kojarzy się tylko z czułością i macierzyństwem? Natomiast sferę seksualności można tylko w agencji realizować?
Od takich kolesi się ucieka, a wiesz dlaczego? Bo kobiety lubią seks i nie lubią facetów, którzy widzą w nich tylko matki, czułe opiekunki, a nie dostrzegają kochanki.
Inna analogia, gdy kobieta mówi " nie wiem czy chcę z Tobą seksu, to poważna sprawa, nie chcę z przypadkowym facetem". OK. No ale jak facet powie dziewczynie "nie wiem czy chcę jeszcze z Tobą dziecka, to poważna sprwa, nie chce z kimś przypadkowym" - oj to jest szok, że no jak nie chcesz facecie czegoś tak wspaniałego jak dziecko, no jak mogę nie być tą najlepszą wybranką itd..
Jaka analogia?? Widzisz różnicę między seksem tylko, a powołaniem na świat nowego życia?
Jak laska nie chce seksu z facetem to on sobie tylko może nie chcieć mieć z nią dziecka, bo do tanga trzeba dwojga
No ale skad założenie, że ktoś nie przełamał i nie próbował ? Może nawet ze 100 razy ? No i nie wyszło..
Po przeczytaniu postów kilku facetów tutaj. To są teoretycy, którzy tylko żalą się na forum. Jeśli faktycznie próbowali, ale się poddali to złożenie broni to ich świadomy wybór.
Tak, smutne, no ale co zrobić. Przecież nikogo się nie weźmie na litość. Znasz taką dziewczynę której facet się nie podoba ale skusiłoby ją uchronienie go od takiej przykrości ? Raczej nie.
Czy tylko branie na litość, jakieś inne podstępy byłyby rozwiązaniem takiej sytuacji? Nie widzisz innych możliwości?
Problem nie leży w kobietach tylko w panach, więc żeby w ogóle ugryźć ten temat panowie powinni zacząć od pracy nad sobą. Jednak wolicie latać do agencji zamiast wybrać się do psychoterapeuty.
Poczytaj fragment jeszcze raz:
"Jest i inny aspekt, związany z tym większym poczuciem relaksu w agencji. Nie ma tam emocjonalnego obciążenia codziennymi problemami, awanturami. Nie ma tego ryzyko, że jak coś emocjonalnie było nie tak między parą to wpłynie to na to co robią w łózku lub czy w ogóle jest seks. Jak ktoś kiedyś mądrze powiedział, w agencji nie płaci się za sam seks ale raczej za to, że można po prostu po nim bez słowa wyjśc i nie musieć wracać jak się nie ma ochoty."
"Nie ma obciążenia awanturami..." => skrzywione przekonania (że związek = tylko problemy) i ucieczka przed rzeczywistością (związki to nie tylko sielanka, są też tarcia).
"Nie ma tego ryzyko, że jak coś emocjonalnie było nie tak między parą to wpłynie to na to co robią w łóżku lub czy w ogóle jest seks. => (strach, strach i jeszcze raz strach.. a pani agentka w pewnych aspektach jak mama - zawsze zrozumie i utuli i nie będzie wymagać, poza tym tak dostępność seksu w agencji cię zepsuła, że chyba już nie pojmujesz, że można odmówić seksu i związek się nie rozpadnie przez to, ani facetowi jajka nie odpadną..).
"Jak ktoś kiedyś mądrze powiedział, w agencji nie płaci się za sam seks ale raczej za to, że można po prostu po nim bez słowa wyjśc i nie musieć wracać jak się nie ma ochoty." => (twój wybór, jedni mają dobry seks, a wy macie McSeks)
5,321 2017-09-20 11:39:44 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2017-09-20 11:45:18)
Zabawne, że ciągle pokutują przekonania, że kobieta seksu potrzebuje raz w tygodniu/raz w miesiącu i nic się nie dzieje, kiedy go nie ma.
Przez to kobiety, które seksu chcą i potrzebują częściej czują się faktycznie jak puszczalskie i długo nie mogą do siebie dopuścić myśli, że taka potrzeba jest po prostu normalna.
Ja np. mam potrzebę seksu jak mam możliwość to nawet codziennie. I to, że nie mam faceta nie zmienia tego, że czuję, że potrzebuję. Jakbym była mniej religijnie wychowana to pewnie bym tą potrzebę zaspokajała na różna sposoby, ale nie jestem i ciągle mam skrupuły.
Myslę, że nawet bezludna wyspa nic by tutaj nie zmieniła.
I myślę, że sporo kobiet ma tak samo jak ja, tylko trafia na durnych facetów, którzy im wmawiają, że jak mają swoje potrzeby to są dziwkami.
I ja całkowicie świadomie mogę powiedzieć, że nie, nie mogłabym żyć bez seksu.
I w dalszym ciągu uważam, że pójście do agencji to pójście na łatwiznę. Taka namiastka prawdziwego życia jak w porno i w simsach. Perspektywa odrzucenia zerowa.
5,322 2017-09-20 11:45:42
Zabawne, że ciągle pokutują przekonania, że kobieta seksu potrzebuje raz w tygodniu/raz w miesiącu i nic się nie dzieje, kiedy go nie ma.
Przez to kobiety, które seksu chcą i potrzebują częściej czują się faktycznie jak puszczalskie i długo nie mogą do siebie dopuścić myśli, że taka potrzeba jest po prostu normalna.Ja np. mam potrzebę seksu jak mam możliwość to nawet codziennie. I to, że nie mam faceta nie zmienia tego, że czuję, że potrzebuję. Jakbym była mniej religijnie wychowana to pewnie bym tą potrzebę zaspokajała na różna sposoby, ale nie jestem i ciągle mam skrupuły.
Myslę, że nawet bezludna wyspa nic by tutaj nie zmieniła.
I myślę, że sporo kobiet ma tak samo jak ja, tylko trafia na durnych facetów, którzy im wmawiają, że jak mają swoje potrzeby to są dziwkami.
popieram
no i też wmawia się kobietom od dziecka, że dziewictwo - ze oddać temu jedynemu, żeby się szanować, nie rozmieniać na drobne, że seks to u kobiet tylko z miłości i inne tego typu bzdury (większość to własnie bzdury, bo nie kazda kobieta tak ma, w wielu przypadkach wynika to z wychowania, a nie z jej natury, tak jak i nie kazdy mężczyzna chce seksu i zaliczania panienek - są tacy, co do seksu potrzebują dużego zaangażowania)
a ja się szanuję teraz własnie - kiedy spełniam potrzeby mojego ciała i umyslu i mam seks wtedy kiedy chcę
najchętniej też codziennie, a z niektórymi panami, to moze i nawet częściej
tylko ze ja skrupułów religijnych nigdy nie miałam, bo nie będzie mi żaden pedofil w sukience grzebał w majtkach i mówił jak i z kim mam uprawiać seks
dlatego mam tylu kochanków na ilu mam ochotę
to ze ktoś kobietę ogranicza, to pół biedy
myślę, że gorsze jest to, ze kobiety same siebie ograniczają w tej materii
na szczescie to juz się zmienia i kobiety zaczynają robić to, na co mają ochotę
5,323 2017-09-20 12:26:54
A o co chodzi z tą łatwizną? Faktycnzie łatwo jest pójść na seks za pieniądze. To nawet szok... normalnie trzeba się starać i starać, a tutaj telefon, pieniadze i już pani chętna...
5,324 2017-09-20 12:31:01
Ja się akurat z łatwizną nie zgadzam.
czy jak ci się psuje samochód, to najpierw sama próbujesz go naprawić, zeby nie korzystać z usług fachowca, bo to pojscie na łatwiznę?
śmieszne by to było.
wybierasz tylko takiego, na jakiego cię stać. możesz mieć pana Kazia za 50 zł, który sprzeda ci wątpliwej jakości usługę
a możesz wybulić kilkaset złotych i mieć świetnego mechanika, który ceni swój i twój czas i jest super fachowcem
wiele seksworkerek jest bardzo wykształconych, można z nimi porzmawiać o wszystkim, często mówią w kilku obcych językach, dokształcają się i oferują usługi na bardzo wysokim poziomie
przy czym seks jest wtedy tylko jedną z usług
już tutaj polecałam, ale zrobię to jeszcze raz - jest fajny blog sexworkerki o pseudonimie święta ladacznica - dziewczyna pisze, jak wyglada jej praca, jak się do niej przygotowuję, w jaki sposób negocjuje z klientami itp itd.
5,325 2017-09-20 12:46:33
Ja np. mam potrzebę seksu jak mam możliwość to nawet codziennie. I to, że nie mam faceta nie zmienia tego, że czuję, że potrzebuję.
Z ciekawości zapytam, czujesz, że potrzebujesz i co z tym robisz?
Jakbym była mniej religijnie wychowana to pewnie bym tą potrzebę zaspokajała na różna sposoby, ale nie jestem i ciągle mam skrupuły.
Czyli jednak nic....?
Myslę, że nawet bezludna wyspa nic by tutaj nie zmieniła.
A po co Ci bezludna wyspa, przecież wcześniej napisałaś, że masz skrupuły...
I myślę, że sporo kobiet ma tak samo jak ja...
Czyli że co? mają skrupuły?
I ja całkowicie świadomie mogę powiedzieć, że nie, nie mogłabym żyć bez seksu.
No to teraz troszkę czuję się skołowany, masz ten seks, czy jednak masz skrupuły?
Bo jakoś mi się to nie zgrywa, pytam bez uszczypliwości, poważnie, w Twojej wypowiedzi widzę raczej zaprzeczanie samej sobie niż zwykłe stwierdzenie" Lubię i uprawiam."
I w dalszym ciągu uważam, że pójście do agencji to pójście na łatwiznę.
I słusznie! Po pierwsze, masz takie zdanie i co komu do tego! Po drugie, masz rację, - o to właśnie chodzi żeby było łatwo! To właśnie tak ma działać! Ma być łatwo, ostatecznie za to przecież się płaci, nie?
Ogólnie to śmieszy mnie czytanie wypowiedzi pań, które potępiają facetów twierdzących, że panie mają mniejsze potrzeby seksualne niż faceci. No mają, nie chodzą naładowane testosteronem jak faceci, nie myślą i nie pragną tego seksu tak często jak faceci, nie podchodzą do seksu w taki sposób jak faceci. Czy to jest złe, dziwne, nienaturalne? No nie, różnimy się pod tym względem, więc po co cały ten spór?
5,326 2017-09-20 13:02:01 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2017-09-20 13:04:30)
Jak ja lubię to, kiedy ludzie łapiąc za słówka próbują wykazać brak konsekwencji.
To nie jest post o tym, co ja robię z moimi potrzebami i ile mam seksu.
To jest post o tym, że kobiety też mają potrzeby. I to częściej niż raz na rok. A to, co ja z moimi potrzebami robię i w jaki sposób je wypełniam to inna sprawa.
Nie chce mi się grzebać, ktoś wcześniej twierdził, że ta łatwość w agencjach to mit, bo przecież trzeba się tak napracować. Do tego się odnosiłam.
Ogólnie to śmieszy mnie czytanie wypowiedzi pań, które potępiają facetów twierdzących, że panie mają mniejsze potrzeby seksualne niż faceci. No mają, nie chodzą naładowane testosteronem jak faceci, nie myślą i nie pragną tego seksu tak często jak faceci, nie podchodzą do seksu w taki sposób jak faceci. Czy to jest złe, dziwne, nienaturalne? No nie, różnimy się pod tym względem, więc po co cały ten spór?
właśnie o to chodzi, że niekoniecznie. Nie jesteśmy w mózgach drugiej płci, ale twierdzenie, że kobietom się chce raz na rok, tak jak to zrobił Facet79 na poprzedniej stronie jest krzywdzące dla kobiet, bo powiela stereotypy, przez które kobiety często mają poczucie, że im nie wolno okazywać tego, że potrzebują seksu czasami tak samo i tak mocno jak faceci.
5,327 2017-09-20 14:10:47
Łapanie za słówka? Bez jaj, przytoczyłem Twoje słowa, bo tylko tyle mam dyskutując z Tobą na forum. Nie odnoszę się do Twoich wypowiedzi sprzed 5 lat napisanych w jakimś innym wątku, wyrwanych z kontekstu. To tylko odniesienie do Twojej ostatniej wypowiedzi.
Jeśli Twój post jest ogólnie "o kobietach" to znaczy, że podobnie jak Facet79 generalizujesz. Że zacytuję klasyka: "nie wypowiadaj w ich imieniu, bo g.... wiesz co czują i jak działają".
Przepraszam, to była mała złośliwość ale już się poprawiam.
Ja rozumiem, że kobiety mają potrzeby, wydaje mi się, że nikt o zdrowych zmysłach, kto nie jest trollem, nie będzie tego faktu podważał. Nie można jednak zaprzeczyć, że pomimo swoich potrzeb, kobiety inaczej podchodzą do seksu i inaczej te potrzeby realizują.
Co do agencji, zastanawiam się, gdzie ów klient musi się napracować? Ostatecznie może położyć się wygodnie na plecach i poprosić o pełną obsługę, bez kiwnięcia jednym palcem.
Co do stereotypów zaś, czasy się zmieniają, to co kiedyś szokowało dziś jest postrzegane jako coś normalnego. Myślę że poczucie kobiet, że im czegoś nie wolno nie wynika tyle z istniejących stereotypów, co z presji społecznej. Presja ta czasem narzuca nam pewne wzorce zachowań, w tym deprecjonuje ludzi otwartych na seks, które głośno potrafią mówić o swoich potrzebach. To się zmienia. Może nie z dnia na dzień ale pokoleniowo, różnica jest kolosalna.
5,328 2017-09-20 14:19:48 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-20 14:38:27)
Ja się akurat z łatwizną nie zgadzam.
No właśnie.
przy czym seks jest wtedy tylko jedną z usług
No właśnie -- od dawna wybieram się do wróżki, ale jak mam wybierać "Seks czy wróżka", to zawsze pada na to pierwsze. Przydałaby się wróżka, która od razu jest prostytutką.
jest fajny blog sexworkerki o pseudonimie święta ladacznica - dziewczyna pisze, jak wyglada jej praca, jak się do niej przygotowuję, w jaki sposób negocjuje z klientami itp itd.
Możesz mnie bardziej naprowadzić na ten blog? Jak wpiszę "szlakiem krutyzan" to mam pierwszą pozycję. Jak wpiszę "święta ladacznica" to ... a chociaż trzeba wpisać "święta ladacznica blog". mam. ok.
To jest świetne: http://escortgirl.blog/styl-zycia/czego … -o-seksie/
Jak to dobrze, że nie jestem jedyny taki. A tak mnie _V_ ganiłaś w tym drugim wątku.
" escortgirl blog Czego praca seksualna nauczyła mnie o seksie?"
Dziwię się jej jednak, że ona o sobie nie mówi "prostytutka". Jak rozmawiam z dziewczynami to one to tak spontanicznie mówią "jestem prostytutką", że początkowo byłem skrępowany i zamiast pytać "długo jesteś prostytutką?" kompbinowałem "a długo taaaak pracujesz?"
.
5,329 2017-09-20 14:34:06
Łapiesz za słówka, bo zamiast złapać ogólny sens tego, co chciałam przekazać doczepiłeś się mnie osobiście ![]()
a z resztą Twojej wypowiedzi się zgadzam. Poza faktem, że ja akurat kobietą jestem i wiem trochę więcej o tym jak działamy.
Napisałam: "I myślę, że sporo kobiet ma tak samo jak ja" więc nie, nie generalizuję, bo nie wypowiadam się w imieniu całości, a naprawdę jestem przekonana, że sporo takich by się znalazło, gdyby wreszcie miały pewność siebie, żeby o tym głośno mówić.
5,330 2017-09-20 15:30:54 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2017-09-20 15:37:40)
Tylko podstawowa sprawa co dla kogo znaczy "mam pragnienie". Ja też codziennie mam pragnienie np. jechać na Bora Bora. Czy na Bałkany. No ale jestem raz na 2 lata.
Chodzi mi o pragnienie tak silne, że aktywnie działa sie i realizuje i gdy brak aż nie pozwala prawie dalej żyć.
Codziennie więc niby masz kobieto ochotę na seks ? No ale to myśl która tylko przemyka przez mózg; czy też jest tak silna, że aż musisz iść wieczorem do klubu wyrywać facetów na seks? To jest różnica.
Która z Was i jak często ma ochotę tak mocną że aż podrywa aktywnie w celu seksu ? Która ostatnio tak zrobila ?
Wiem, że sa dziewczyny mające nawet po kilku kochankow. Ale pytanie nadal pozostaje czy po prostu im się trafilo bo bardzo sie podobaly czy tez same aktywnie zdobywaly. czyli co i jak by robily gdyby zostaly same na dłuższy czas.
Tu piszemy o aktywnym działaniu pisząc o pragnieniach.
Z takim przyznam rozbawieniem czytam jak wiele kobiet pragnie seksu tylko te normy kulturowe zabraniają... no istne rozpalone tygrysice tylko Ci faceci w Kościele z ambony zabraniają.
Acha czyli np. po ślubie jak już każdej wolno to faceci nie narzekają juz na brak seksu ? Przeciez juz nie ma ograniczen. Czy jednak nawet w malzenstwie boli glowa ?
aaaa i cos jeszcze wlasnie do mnie dotarlo. Czyli tak wiele kobiet chce sie tak szybko żenić właśnie po to żeby się szybko wyzwolic z tych moralnych ograniczeń i szaleć w łóżku z mężem... acha.