Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 77 78 79 80 81 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5,071 do 5,135 z 7,263 ]

5,071

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Cóż tu można rzec...ja widzę co innego. Bez zmiany myślenia i działania nie odmienicie Waszego życia. Ja bym się z tym udała do psychologa i poprosiła o ocenę i wytyczne co do poprawy skuteczności. Jeśli Wam zależy, bo odnoszę wrażenie, że już nie bardzo.
Powodzenia

Zobacz podobne tematy :

5,072

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wymagania? Jeśli są trudne, ale realne i osiągalne to czemu nie? Bałbym się kobiety, która by ich nie miała

5,073

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Do psychologów wszelkiej maści już dawno zdążyłem są zrazić moja droga. Zjadłem na nich zęby

5,074

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
gagatka0075 napisał/a:

Cóż tu można rzec...ja widzę co innego. Bez zmiany myślenia i działania nie odmienicie Waszego życia. Ja bym się z tym udała do psychologa i poprosiła o ocenę i wytyczne co do poprawy skuteczności. Jeśli Wam zależy, bo odnoszę wrażenie, że już nie bardzo.
Powodzenia

Jasne!!! Obca osoba (na kilkunastominutowej tylko wizycie) da mi wytyczne, co do poprawy skuteczności i w ogóle odmieni moje życie. A poza tym, tak jak pisze Mircza dziś wszelkiej maści psycholodzy, psychiatrzy, teraupeci idą na łatwiznę i przepisują człowiekowi tony (ogłupiających) leków, byle by tylko mieć spokój, szybko odhaczyć i skasować (na NFZ w ogóle nie ma co liczyć) pacjenta. Ponadto ja nie czuję się żebym miał depresję czy inne zaburzenia psychiczne, jedynie mam (tak jak każdy) raz większe, raz mniejsze wahania nastroju i no i po prostu jestem twardym realistą, bo widzę świat takim, jakim jest, a nie przez różowe okulary.

5,075

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kosz to jest nic... No nieźle. Tyle, że to właśnie kosze niweczą zazwyczaj naszą (no przynajmniej w dużym stopniu moją) wiarę w siebie. Cholera, nie wychodzi mi- takie i podobne myśli nawiedzają gościa po ciągłych porażkach. W końcu staje się mrukiem i ukrywa swoją wrażliwość pod warstwą szorstkości, czasem nawet chamstwa czy grubiaństwa. Podświadomie dąży do tego, żeby kobiety już na wstępie go odrzucały. Tym sposobem "oszczędza" sobie rozczarowań. I to jest nic?

5,076

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
30Mircza napisał/a:

Kosz to jest nic... No nieźle. Tyle, że to właśnie kosze niweczą zazwyczaj naszą (no przynajmniej w dużym stopniu moją) wiarę w siebie. Cholera, nie wychodzi mi- takie i podobne myśli nawiedzają gościa po ciągłych porażkach. W końcu staje się mrukiem i ukrywa swoją wrażliwość pod warstwą szorstkości, czasem nawet chamstwa czy grubiaństwa. Podświadomie dąży do tego, żeby kobiety już na wstępie go odrzucały. Tym sposobem "oszczędza" sobie rozczarowań. I to jest nic?

Mircza, to jest tak, jak w tym powiedzeniu "Syty nie zrozumie głodnego, a głodny sytego". Tak było, jest i pozostanie.

5,077

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie mów mi czegoś, co wiem od dawna. Może faktycznie powinienem poddać się kastracji... Miałbym spokój z uganianiem się za kobietami. Testosteron mógłbym wtedy przyjmować pod kontrolą lekarza. Na co mi jądra, skoro i tak nie uprawiam seksu? Najgorsze jednak, że przyjaciółki (tak, nie kochanki tylko przyjaciółki) próbując mnie pocieszać, niezamierzenie wpędzają mnie w jeszcze głębsze przygnębienie, wbrew swoim intencjom. Wiem, że to offtop, ale dziękuję za wyrozumiałość

5,078

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
30Mircza napisał/a:

Nie mów mi czegoś, co wiem od dawna. Może faktycznie powinienem poddać się kastracji... Miałbym spokój z uganianiem się za kobietami. Testosteron mógłbym wtedy przyjmować pod kontrolą lekarza. Na co mi jądra, skoro i tak nie uprawiam seksu? Najgorsze jednak, że przyjaciółki (tak, nie kochanki tylko przyjaciółki) próbując mnie pocieszać, niezamierzenie wpędzają mnie w jeszcze głębsze przygnębienie, wbrew swoim intencjom. Wiem, że to offtop, ale dziękuję za wyrozumiałość

Daj spokój z kastracją, szkoda się okaleczać przez takie głupstwo, jak brak kobiety.

5,079

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
tiszantul napisał/a:
30Mircza napisał/a:

Kosz to jest nic... No nieźle. Tyle, że to właśnie kosze niweczą zazwyczaj naszą (no przynajmniej w dużym stopniu moją) wiarę w siebie. Cholera, nie wychodzi mi- takie i podobne myśli nawiedzają gościa po ciągłych porażkach. W końcu staje się mrukiem.

Mircza, to jest tak, jak w tym powiedzeniu "Syty nie zrozumie głodnego, a głodny sytego". Tak było, jest i pozostanie.


Mircza, nie da się podobać wszystkim. Może jeśli jest się piękną/przystojnym,  wybór jest większy. Ale średniacy i reszta już tak nie mają. Trzeba cierpliwości i otwartości, samo się nie znajdzie, choć wielu dopomogl przypadek.  Mnie akurat nie, sama rozwinęłam sytuację,  czekając na  ruch mojego byłabym chyba w Waszej sytuacji smile Ciągle jest zresztą nielekko,  nieśmiałość opuszcza go  tylko w robocie, sprawy w urzędach nie załatwi, paraliżuje go i języka zapomina. Ale ma wiele zalet, wiec da się znieść.
Każdy z nas był kiedyś "głodnym", poszukującym, niektórzy nawet wielokrotnie. Są tu relacje o beznadziei i porażkach, choć równie zrezygnowanych jak Wy ciężko znaleźć. Powtórzę to, od czego ta gadka się zaczęła: negujecie wszystko, ponuractwo, czarnowidztwo odstręczają. Bez zmiany podejscia szanse zerowe.
Jeśli nie da rady inaczej, olej te durne zasady i idź do tej prostytutki. Nie warto w ogóle nigdy  nie zaznać seksu.
A z tą kastracja tez nie szalej,  tiszantul ma rację, brak kobiety nie jest wart takiego okaleczenia.

5,080

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Głupstwo? Przynajmniej uniknę nowotworu jąder. A teraz bez wisielczych żartów... Pisałem ci już, jak dołujące są podobne wyrazy wsparcia, chociaż wiem (i wierzę całym sercem), że jesteś szczera, a to dużo dla mnie znaczy. Po co mi jądra, skoro i tak nie uprawiam seksu, a wszystkie znaki na niebie i na  ziemi wskazują, że nie zanosi się na zmianę stanu rzeczy? Niemało kobiet mnie poniżyło, miast po prostu odmówić. Inne zwracają się do mnie jedynie wtedy, gdy potrzebują wygadać się komuś, kto umie zachować dyskrecję. Jeszcze inne za długo się namyślały, przez co się do nich zniechęcałem... Imponujące dossier, prawda?

5,081

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
30Mircza napisał/a:

Głupstwo? Przynajmniej uniknę nowotworu jąder. A teraz bez wisielczych żartów... Pisałem ci już, jak dołujące są podobne wyrazy wsparcia, chociaż wiem (i wierzę całym sercem), że jesteś szczera, a to dużo dla mnie znaczy. Po co mi jądra, skoro i tak nie uprawiam seksu, a wszystkie znaki na niebie i na  ziemi wskazują, że nie zanosi się na zmianę stanu rzeczy? Niemało kobiet mnie poniżyło, miast po prostu odmówić. Inne zwracają się do mnie jedynie wtedy, gdy potrzebują wygadać się komuś, kto umie zachować dyskrecję. Jeszcze inne za długo się namyślały, przez co się do nich zniechęcałem... Imponujące dossier, prawda?

No dla mnie głupstwo, żeby przez to pozbywać się jąder. A poza tym nie możesz się zaspokoić porno, jak masz takie duże potrzeby? A co do kobiet, to nic nie poradzisz, są jakie są. Ja przyjąłem zasadę, co ma być, to będzie. Będę dalej próbował z kobietami, żeby nie żałować, a jak się nie uda, to trudno. Psychiatra czy teraupeta nic mi nowego nie doradzi.

5,082

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Otwartość przynosi mi tylko ból i rozczarowanie za rozczarowaniem. Myślisz, że zasypiam gruszki w popiele? Nie, bezczynność mnie  dobija jeszcze bardziej. Z wolna jednak zaczynam coraz bardziej wycofywać się z życia towarzyskiego, ograniczając je do minimum, którego nie mogę uniknąć. Wybór? Dobre sobie! Ja w ogóle takowego nie mam. Kiedyś (może z miesiąc temu) nowopoznana dziewczyna zapytała a, czemu taki przystojniak jak ja jest ciągle sam, czym przyprawiła mnie o gwałtowny atak śmiechu (znam moje niedostatki i jej stwierdzenie naprawdę mnie rozbawiło). Gdy się uspokoiłem, odrzekłem, iż nie jestem przystojniakiem

5,083

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
30Mircza napisał/a:

Otwartość przynosi mi tylko ból i rozczarowanie za rozczarowaniem. Myślisz, że zasypiam gruszki w popiele? Nie, bezczynność mnie  dobija jeszcze bardziej. Z wolna jednak zaczynam coraz bardziej wycofywać się z życia towarzyskiego, ograniczając je do minimum, którego nie mogę uniknąć. Wybór? Dobre sobie! Ja w ogóle takowego nie mam. Kiedyś (może z miesiąc temu) nowopoznana dziewczyna zapytała a, czemu taki przystojniak jak ja jest ciągle sam, czym przyprawiła mnie o gwałtowny atak śmiechu (znam moje niedostatki i jej stwierdzenie naprawdę mnie rozbawiło). Gdy się uspokoiłem, odrzekłem, iż nie jestem przystojniakiem

Jesteś i będziesz sam,właśnie dlatego.  Bo chcesz. Będziesz sabotował wszystkie szanse na związek, tak jak ten ostatni przykład.  Dziewczyna Cię kokietuje,a Ty ją wyśmiewasz.  Idiotyczne.  Musisz być sam,bo przecież nie miałbyś inaczej usprawiedliwienia dla swojego głębokiego nieszczęścia. .
Smutne,ale prawdopodobnie zmarnowałeś W ten sposób wiele szans. I wiele zmarnujesz jeszcze. Wszystkie zmarnujesz. Chyba,że zmienisz podejście.

5,084

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
30Mircza napisał/a:

Otwartość przynosi mi tylko ból i rozczarowanie za rozczarowaniem. Myślisz, że zasypiam gruszki w popiele? Nie, bezczynność mnie  dobija jeszcze bardziej. Z wolna jednak zaczynam coraz bardziej wycofywać się z życia towarzyskiego, ograniczając je do minimum, którego nie mogę uniknąć. Wybór? Dobre sobie! Ja w ogóle takowego nie mam. Kiedyś (może z miesiąc temu) nowopoznana dziewczyna zapytała a, czemu taki przystojniak jak ja jest ciągle sam, czym przyprawiła mnie o gwałtowny atak śmiechu (znam moje niedostatki i jej stwierdzenie naprawdę mnie rozbawiło). Gdy się uspokoiłem, odrzekłem, iż nie jestem przystojniakiem

No ale Tobą się chociaż same interesują, z resztą chyba pisałeś też, że jakieś kobiety chciały być z Tobą, a ty je odrzuciłeś. Ja nawet takiej sytuacji nie miałem, bo wszystko musiałem sam inicjować, co oczywiście nie przyniosło skutku. Naprawdę dziwny trochę jesteś, ja niby też (bo wysyłają mnie do terapeuty), ale jednak ty chyba bardziej.

5,085

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Odrzuciłem je, bo wcześniej one odrzuciły mnie, więc raczej trudno mi było uwierzyć w ich szczerość

5,086

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
gagatka0075 napisał/a:
tiszantul napisał/a:
30Mircza napisał/a:

Kosz to jest nic... No nieźle. Tyle, że to właśnie kosze niweczą zazwyczaj naszą (no przynajmniej w dużym stopniu moją) wiarę w siebie. Cholera, nie wychodzi mi- takie i podobne myśli nawiedzają gościa po ciągłych porażkach. W końcu staje się mrukiem.

Mircza, to jest tak, jak w tym powiedzeniu "Syty nie zrozumie głodnego, a głodny sytego". Tak było, jest i pozostanie.


Mircza, nie da się podobać wszystkim. Może jeśli jest się piękną/przystojnym,  wybór jest większy. Ale średniacy i reszta już tak nie mają. Trzeba cierpliwości i otwartości, samo się nie znajdzie, choć wielu dopomogl przypadek.  Mnie akurat nie, sama rozwinęłam sytuację,  czekając na  ruch mojego byłabym chyba w Waszej sytuacji smile Ciągle jest zresztą nielekko,  nieśmiałość opuszcza go  tylko w robocie, sprawy w urzędach nie załatwi, paraliżuje go i języka zapomina. Ale ma wiele zalet, wiec da się znieść.
Każdy z nas był kiedyś "głodnym", poszukującym, niektórzy nawet wielokrotnie. Są tu relacje o beznadziei i porażkach, choć równie zrezygnowanych jak Wy ciężko znaleźć. Powtórzę to, od czego ta gadka się zaczęła: negujecie wszystko, ponuractwo, czarnowidztwo odstręczają. Bez zmiany podejscia szanse zerowe.
Jeśli nie da rady inaczej, olej te durne zasady i idź do tej prostytutki. Nie warto w ogóle nigdy  nie zaznać seksu.
A z tą kastracja tez nie szalej,  tiszantul ma rację, brak kobiety nie jest wart takiego okaleczenia.

Nie jestem złotą dwudziestodolarowka, żebym musiał podobać się wszystkim. Zmiana podejścia? W takim razie przestaję się starać. Tak wyglądałoby moje podejście po zmianie. Kastracja? Wydaje mi się coraz bardziej sensownym rozwiązaniem

5,087

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

czemu masz taką katastroficzną wizję przyszłości?

5,088

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To nie jest fatalizm, lecz realistyczne spojrzenie. Pisałem już tutaj w innym temacie, że boję się skończyć jak mój znajomy. Ponosił jedną porażkę za drugą, aż wreszcie uznał, że poszukując właściwej kobiety marnuje tylko czas i zaniechał dalszych poszukiwań. Stracił już ochotę i zabrakło mu sił. Nie odciął się od życia towarzyskiego, jednak przestało mu zależeć na odnalezieniu kogoś dlań odpowiedniego. Gdy pojawiła się w pobliżu kobieta jak marzenie, która się nim szczerze zainteresowała, odtrącił ją. Za późno zjawiła się w jego życiu...

5,089 Ostatnio edytowany przez tiszantul (2015-10-12 11:38:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
30Mircza napisał/a:

To nie jest fatalizm, lecz realistyczne spojrzenie. Pisałem już tutaj w innym temacie, że boję się skończyć jak mój znajomy. Ponosił jedną porażkę za drugą, aż wreszcie uznał, że poszukując właściwej kobiety marnuje tylko czas i zaniechał dalszych poszukiwań. Stracił już ochotę i zabrakło mu sił. Nie odciął się od życia towarzyskiego, jednak przestało mu zależeć na odnalezieniu kogoś dlań odpowiedniego. Gdy pojawiła się w pobliżu kobieta jak marzenie, która się nim szczerze zainteresowała, odtrącił ją. Za późno zjawiła się w jego życiu...

Ale przecież ty też, jak pisałeś odtrąciłeś już jakieś kobiety. Naprawdę coraz mniej Ciebie rozumiem.

5,090

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Odtrąciłem te, które wcześniej mnie odtrąciły. Ile razy jeszcze muszę to tłumaczyć?

5,091

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
30Mircza napisał/a:

Odtrąciłem te, które wcześniej mnie odtrąciły. Ile razy jeszcze muszę to tłumaczyć?

A więc co ci szkodziło chociaż spróbować, przynajmniej po to żeby pozbyć się prawictwa?

5,092

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
tiszantul napisał/a:
30Mircza napisał/a:

Odtrąciłem te, które wcześniej mnie odtrąciły. Ile razy jeszcze muszę to tłumaczyć?

A więc co ci szkodziło chociaż spróbować, przynajmniej po to żeby pozbyć się prawictwa?

Świadomość tego, z kim miałbym to zrobić skutecznie pozbawiłaby mnie zdolności działania. Zwykłe odrzucenie łatwiej jest puścić w niepamięć niż to, kiedy ktoś cię przy okazji wyśmiewa. Miłe uczucie, spotykać się później z kimś takim? Nie chciała mnie... Mówi się trudno i próbuje gdzie indziej. Właśnie te, które mnie początkowo wyśmiały, składały mi po jakimś czasie takie propozycje. Inne były tak niezdecydowane, że zamiast je odrzucić po prostu z nich rezygnowałem. Kilka tych ostatnich znalazło się ostatecznie w kręgu moich przyjaciół. Mogę na nie zawsze liczyć i one na mnie, ale ewentualne związki między nami są wykluczone

5,093

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
30Mircza napisał/a:
tiszantul napisał/a:
30Mircza napisał/a:

Odtrąciłem te, które wcześniej mnie odtrąciły. Ile razy jeszcze muszę to tłumaczyć?

A więc co ci szkodziło chociaż spróbować, przynajmniej po to żeby pozbyć się prawictwa?

Świadomość tego, z kim miałbym to zrobić skutecznie pozbawiłaby mnie zdolności działania. Zwykłe odrzucenie łatwiej jest puścić w niepamięć niż to, kiedy ktoś cię przy okazji wyśmiewa. Miłe uczucie, spotykać się później z kimś takim? Nie chciała mnie... Mówi się trudno i próbuje gdzie indziej. Właśnie te, które mnie początkowo wyśmiały, składały mi po jakimś czasie takie propozycje. Inne były tak niezdecydowane, że zamiast je odrzucić po prostu z nich rezygnowałem. Kilka tych ostatnich znalazło się ostatecznie w kręgu moich przyjaciół. Mogę na nie zawsze liczyć i one na mnie, ale ewentualne związki między nami są wykluczone

Ja tam bym mimo wszystko spróbował, chociaż po to, żeby się pozbyć tylko tego piętna prawiczka, które także Tobie ciąży. No ale to już jest Twoja sprawa.

5,094

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Z kimś, kto mnie poniżył? Dziękuję, nie skorzystam. Zbyt duży dyskomfort psychiczny. Nie chciała mnie wcześniej? To po cholerę się teraz do mnie wdzięczy? Słowo "nie", pojmuję jako odmowę, a trudno wyraźniej określić nasz stosunek do innej osoby niż na dzień dobry częstując ją szyderstwem

5,095

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czasem kobieta daje kosza, a jak facet jest silny, to ja dalej podrywa. Wg mnie za bardzo się asekurujesz Mircza... W związku są różne problemy, każdy robi błędy, trzeba wybaczać a Ty jesteś jak rycerz z honorem...

5,096

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wybaczam, lecz nie zapominam

5,097 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-10-15 20:30:04)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Czasem kobieta daje kosza, a jak facet jest silny, to ja dalej podrywa..

Chyba nigdy nie zrozumiem takiej logiki. W jakiż to sposób narzucanie się dziewczynie wbrew jej woli i nakłanianie ją do czegoś czego Ona nie chce ma ją uczynić szczęśliwszą ?

Jak dziewczynę nie interesuje seks ze mną to kończe temat. I tyle. Kropka.

Uważam, że potrzeba seksualna nie powinna facetem kierować tzn. nie powinien podrywać dziewczyny tylko dlatego, że ma ochotę na seks.

5,098

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Oczywiście ja też uważam, że sie nie podrywa jak ma się tylko ochotę na seks. Moja wypowiedź, aby się nie zrażać w podrywach dotyczyła sytuacji, gdy chcemy poznać jakąś dziewczynę, być może z nią chodzić, albo nawet żyć -- wtedy nie wolno się zrażać bo jednej odmowie.

5,099

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jestem na tyle silny, żeby się nie ośmieszać, podrywając ją nadal z uporem maniaka. Po co w ogóle daje mi kosza, jeśli nie po to, by dać do zrozumienia, że nie jest mną zainteresowana? A ty mi wpierasz, Gary, jakąś jarmarczną astrologię i częstujesz przykładem facetów, pozbawionych dumy. Pseudopsychologiczne rady na pewno nie wyjdą mi na dobre

5,100

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Oczywiście ja też uważam, że sie nie podrywa jak ma się tylko ochotę na seks. Moja wypowiedź, aby się nie zrażać w podrywach dotyczyła sytuacji, gdy chcemy poznać jakąś dziewczynę, być może z nią chodzić, albo nawet żyć -- wtedy nie wolno się zrażać bo jednej odmowie.

Dostajesz kosza i dalej koło kogoś latasz? Tak z ciekawości - jaki to ma sens? Kobieta mówi nie i Ty dalej swoje? Po co?

5,101

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ZwykłyFacet napisał/a:
Gary napisał/a:

Oczywiście ja też uważam, że sie nie podrywa jak ma się tylko ochotę na seks. Moja wypowiedź, aby się nie zrażać w podrywach dotyczyła sytuacji, gdy chcemy poznać jakąś dziewczynę, być może z nią chodzić, albo nawet żyć -- wtedy nie wolno się zrażać bo jednej odmowie.

Dostajesz kosza i dalej koło kogoś latasz? Tak z ciekawości - jaki to ma sens? Kobieta mówi nie i Ty dalej swoje? Po co?

Jak miło poczuć poparcie! Dla mnie również słowo "nie" oznacza odmowę i wtedy mniej lub bardziej grzecznie się z nią żegnam. Co jednak robisz, jeśli po jakimś czasie ta sama kobieta okazuje ci zainteresowanie? Jak na taką sytuację reagujesz?

5,102

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To zależy czy czegoś jeszcze od niej chcę - prosta sprawa.

5,103

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak kobieta mówi "nie", to faktycznie daję spokój, bo nie chcemy łamać jej wolnej woli, gwałcić, naciskać, płaszczyć się przed nią, jak mnie nie chce. 

Ale one często nie mówią tego odpowiednio jasno, albo same nie wiedzą czego chcą. Np. najpierw ona unika zalotów, nie objawia zainteresowania -- niektórzy wtedy myślą, że ona świadomie ignoruje, aby powiedzieć "NIE". Tymczasem ona może myśleć, że facet jest po prostu miłym kolegą i dopiero za jakiś czas zwróci na niego uwagę.

5,104

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Jak kobieta mówi "nie", to faktycznie daję spokój, bo nie chcemy łamać jej wolnej woli, gwałcić, naciskać, płaszczyć się przed nią, jak mnie nie chce. 

Ale one często nie mówią tego odpowiednio jasno, albo same nie wiedzą czego chcą. Np. najpierw ona unika zalotów, nie objawia zainteresowania -- niektórzy wtedy myślą, że ona świadomie ignoruje, aby powiedzieć "NIE". Tymczasem ona może myśleć, że facet jest po prostu miłym kolegą i dopiero za jakiś czas zwróci na niego uwagę.

Wtedy zazwyczaj jest już za późno i rzeczony facet nie interesuje się już tą kobietą, a oznaki zainteresowania z jej strony uznaje za jakiś okrutny żart. Nieważne jak bardzo byłyby one szczere

5,105 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-10-17 22:37:19)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Od tego są właśnie agencje, że jak nie idzie z kobietami to zamiast się wzajemnie użerać, zastawnawiać się czy jak ona powiedziała "nie" to naprawdę powiedziała "nie" czy może tylko "narazie nie", a może to było zakamuflowane "tak" itd.

Po to wymyślono pieniądze i ceny za usługi by ludzie gdy wymieniają dobra nie musieli już własnie sie zastanawiac czy ktos chce coś dać, czy nie, i co chce w zamian. Prawie wszystko można przeliczyć na pieniądze. Miłości nie można, ale seks tak.

Dlatego zamiast żalić się na forach czy i co i kiedy pomyślała jakaś kobieta i co miała na myśli to jesli zależy komuś tylko na seksie to po prostu może skoczyć do agencji. I tam delektować się pięknem i dostać czego będzie chciał. Po co te męczarnie z analizami co i kiedy która kobieta miała na myśli ?

Czyli albo komus zalezy tylko na seksie i wtedy nie ma problemu by za to placic; albo szuka jednak czegos wiecej - emocji, Milosci - ale wtedy to nie jest chyba odpowiedni watek do pisania o tym i analize co jaka kobieta czego chciala i dlaczego. Moze warto zmienic watek jak ktos chce analizowac czy i kiedy jaka kobieta ma ochotę na seks.

5,106

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
facetJAKwielu napisał/a:

Właśnie o to chodzi. Bo to jest różnica, kiedy spotykasz się z dziewczyną z free, a kiedy spotykasz się bo jej płacisz. Spotkanie z dziewczyną, dla przyjemności, kończy się przyjemnością i satysfakcją dla dwojga, a spotkanie dla kasy, tylko pustym spustem.
Kiedy przygotowywałem badania tego, co czują Panie ( zresztą dla poważnej katedry) to okazało się, że bardzo wielu facetom wydaje się że sa oni nie wiem jak wspaniałymi kochankami. Prawda jest taka, że ponad 90% pań, stwierdzało że nie miało żadnej satysfkacji, a pozostałe 10%, zaledwie z jednym, dwoma klienta,mi, których ONE zaakceptowały jako kochanków i czekały na spotkanie z nimi.

Nie dość że tym prostytutką płace, to jeszcze musze je zaspokajać?

Cynicznahipo napisał/a:

Tak, tak właśnie myślę. Ludzie zawsze żałują, gdy już jest za późno, a wiedzą, że chorobę zawdzięczają tylko sobie i swojej głupocie. Nie zdajesz sobie najwyraźniej z konsekwencji tej choroby.

To jest typowe biadolenie ludzi, którzy przez całe swoje życie, praktycznie nic nie robili.

Cynicznahipo napisał/a:

Powtarzam - chcesz chodzić co burdelu, to chodź. Ale przestań przekonywać ludzi na siłę, że to jest odpowiedzialne i bezpieczne, bo wychodzisz, za przeproszeniem, na głupiego.

"Facet79" nie powinien chadzać do agencji towarzyskich, narażając sie na wręcz kilkuprocentową szanse zarażenia sie na cokolwiek.
Powinien umrzeć ze starości jako prawiczek.

facetJAKwielu napisał/a:

Zawsze jest jakaś kobieta, która się zainteresuje.

Z moich obserwacji wynika że jest inaczej.
-------------------------------------------------------------------------------------
Pora przejść do konkretów smile
Co prawda "30Mircza" poleca kastracje, zamiast korzystania z prostytutek, jednak po jakiś tam przemyśleniach, wyciągam wniosek że wole prostytutki smile
Jeździłem na dziewczyny do Piotrkowa, bo bliżej nic nie było, a tu nagle! znalazłem, bardzo fajną dziewczyne z Opoczna, zadzwoniłem do niej, i z głosu to faktycznie może mieć te 20 lat, na zdjęciu dobrze wygląda smile umówiłem sie na wizyte w przyszłym tygodniu.
Dam znać czy było fajnie.

5,107 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-11-09 21:06:54)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Udało sie smile
Chodzi o tą dziewczyne.
[nieregulaminowy link]
Na samym początku nie było łatwo, miało być na dwunastą, dzwonie, a tu mi mówi że trzeba 15 minut poczekać, bo musi sie przygotować, no to ja na to, dobra zaczekam, po pietnastu minutach znowu dzwonie, a ona mówi żeby godzine czekać, bo siedzi w wannie, no dobra poczekam, dzwonie za godzine, mówi że jeszcze 15 minut bo bierze prysznic smile poczekałem te 15 minut, no i nareszcie! podała mi numer mieszkania, i jakoś udało sie trafić smile jak ją zobaczyłem, to powiem że wyglądała w miare tak jak na tych zdjęciach, okazało sie że jest tam kilka pokoi, w których przyjmują inne dziewczyny, można by rzec, że to taka agencja towarzyska, no ale nic, dała mi ręcznik poszłem pod prysznic, później poszłem do pokoju w którym już na mnie czekała, mówi żeby ją pomasować, no to mówie żeby sie rozebrała, nawet pomogłem zdjąć jej stanik, bo tam od tyłu jest takie zapinanie, no i sie rozebrała smile powiem wam że na prawde miała duże piersi, jak na tak chudą dziewczyne to na prawde coś ogromnego smile  przez jakiś czas tak ją masowałem i masowałem po tych cycach smile później mówi że może na początek loda, no to mówie że ok, i w trakcie miał miejsce mały wypadek, bo mie ugryzła, i już nawet nie powiem w co! strasznie żeśmy sie z tego śmiali smile bo w sumie troche to zabolało, po wszystkim zaczeła gadać że maży jej sie mieszkać na wsi i mieć jakiegoś konia, to jej opowiadałem jak to wszystko na wsi wygląda, bo przecież ja mam krowy, to troche sie orientuje w tych sprawach, takie sobie pogaduchy żeśmy robili smile

5,108

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek ale Ty podniecony,strasznie to przezywasz wink

5,109

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Najważniejsze, że Brzydasek jest zadowolony (i to jeszcze jak sądząc po opisie)

5,110

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasek to troll, i to z gimbazy.

Co pokazuje już od 2 lat. Realizuje zaplanowaną od miesięcy akcję - całe miesiące temu w podobnym stylu się zapalał i pisał podobne rzeczy i wahał się isc czy nie iść do agencji, opisująć ogłoszenia jakie obejrzał.

Teaz Brzydasek ma chyba nadzieję podbijać wątek. Taka "wypowiedz" to raczej opienia dla forów oceniających dziewczyny. Brakuje tylko cyferek.

Sugeruję adminowi zamknięcię wątku. Na setkach (!) stron napisano o nim już chyba wszytsko, każdy może sobie poczytać i daje niemal głowę, że znajdzie już opinie którą sam chce napisać. Już tylko gimbaza będzie wracać z opisem swoich imaginacji.

5,111

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Brzydasek to troll, i to z gimbazy.

Co pokazuje już od 2 lat. Realizuje zaplanowaną od miesięcy akcję - całe miesiące temu w podobnym stylu się zapalał i pisał podobne rzeczy i wahał się isc czy nie iść do agencji, opisująć ogłoszenia jakie obejrzał.

Skoro od dwóch lat jestem w gimbazie, to nie dużo mi zostało smile to już w 2016 w wieku 32 lat pójde do technikum cool i gimbazy już nie będzie.

Facet79 napisał/a:

Teaz Brzydasek ma chyba nadzieję podbijać wątek. Taka "wypowiedz" to raczej opienia dla forów oceniających dziewczyny. Brakuje tylko cyferek.

A co kogo obchodzi jakaś agencja na prowincji.

Facet79 napisał/a:

Sugeruję adminowi zamknięcię wątku. Na setkach (!) stron napisano o nim już chyba wszytsko, każdy może sobie poczytać i daje niemal głowę, że znajdzie już opinie którą sam chce napisać. Już tylko gimbaza będzie wracać z opisem swoich imaginacji.

Po co chcesz to zamykać? co kilka miesięcy trafia sie jakieś indywiduum, które zawsze coś nowego dorzuci smile

5,112

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

nie lubie klientów takich przybytkow, bo szkoda mi kobiet tam pracujących. Jest popyt, jest podaz.  Desperatki zawsze się znajda. Z drugiej strony rozumiem, ze takie miejsca być musza. Tak jest ten swiat skonstruowany... Ale nie podoba mi się to.

5,113

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zastanawia mnie jeszcze,jaki jest prawdziwy powód,że kobiety nie lubią facetów,którzy chodzili/chodzą "na dziwki"...?
Czy aby nie działa to analogicznie,jak atrakcyjnośc prawiczka?Kojarzy się z tym,że żadna go nie chciała, musi płacić za seks,
więc jest nieatrakcyjny biologicznie ?

5,114

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
theonlyone napisał/a:

Zastanawia mnie jeszcze,jaki jest prawdziwy powód,że kobiety nie lubią facetów,którzy chodzili/chodzą "na dziwki"...?
Czy aby nie działa to analogicznie,jak atrakcyjnośc prawiczka?Kojarzy się z tym,że żadna go nie chciała, musi płacić za seks,
więc jest nieatrakcyjny biologicznie ?

Możesz jeszcze porównać stosunek postów z tego tematu i z tych, które dotyczą niezobowiązującego seksu

5,115

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kobiety w większości juz tak mają że zaprzeczają same sobie.
Prawiczek ok 30tki to coś raczej nienormalnego i coś z nim nie tak.
Koleś chodzący na dziwki wzbudza obrzydzenie.  Ale dokładnie takie samo wzbudza który ma przygodny seks,  czy seks z koleżankami/przyjaciółkami.
Jeszcze z innej strony kobiety się boją, że jak facet jest po nieudanych związkach to coś musi być przecież na rzeczy skoro mu się nie układało. A już zwłaszcza jeśli zostawiła czy zdradzała go kobieta, wtedy to już na pewno facet jest nie taki, bo tamta miała na pewno jakieś powody.
Z drugiej strony jeśli dziewczynę zostawił facet,  to jest on bydlakiem, bawidamkiem, który nie dorósł do związku.

Wnioski: najlepszymi kandydatami dla kobiet są ci panowie, którzy są żonaci. Dorósł do poważnego związku, jakaś kobieta go chciała. Ideał smile

5,116 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-11-11 15:03:20)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
theonlyone napisał/a:

Zastanawia mnie jeszcze,jaki jest prawdziwy powód,że kobiety nie lubią facetów,którzy chodzili/chodzą "na dziwki"...?
Czy aby nie działa to analogicznie,jak atrakcyjnośc prawiczka?Kojarzy się z tym,że żadna go nie chciała, musi płacić za seks,
więc jest nieatrakcyjny biologicznie ?

Nie, nie, ja mysle ze prawdziwym powodem "obrzydzenia" (celowo w cudzyslowiu) kobiet do mezczyzn korzystajacych z uslug prostytutek jest lek,  i zazdrosc. Lek, o to ze taki facet po zaznaniu seksu z prostytutka nie doceni potem jej. Oczywiscie nie mam zadnej pewnosci, ale dosyc dobrze znam sie na ludziach.

5,117

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

w jakim sensie nie doceni?

5,118 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-11 15:23:45)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
lilly25 napisał/a:
theonlyone napisał/a:

Zastanawia mnie jeszcze,jaki jest prawdziwy powód,że kobiety nie lubią facetów,którzy chodzili/chodzą "na dziwki"...?
Czy aby nie działa to analogicznie,jak atrakcyjnośc prawiczka?Kojarzy się z tym,że żadna go nie chciała, musi płacić za seks,
więc jest nieatrakcyjny biologicznie ?

Nie, nie, ja mysle ze prawdziwym powodem "obrzydzenia" (celowo w cudzyslowiu) kobiet do mezczyzn korzystajacych z uslug prostytutek jest lek,  i zazdrosc. Lek, o to ze taki facet po zaznaniu seksu z prostytutka nie doceni potem jej. Oczywiscie nie mam zadnej pewnosci, ale dosyc dobrze znam sie na ludziach.

wybacz, dla mnie nonsens. Naprawde uwazasz, ze kobiety mysla, ze seks z prostytutka to takie kosmiczne i niezapomniane doznanie dla faceta, ze az musza sie obawiac, ze potem wypadna gorzej w jego oczach? Chyba jakies bardzo niedowartosciowane musza byc. 
Seks z ukochana kobieta to dla mezczyzny doznanie nie tylko na plaszczyznie fizycznej, ale i emocjonalnej. Zadna prostytutka nie da mu tyle bliskosci, czulosci, tkliwosci, co kochajaca kobieta. A to w seksie jest bardzo istotne. Faceci wbrew pozorom oprocz penisa, maja tez serce smile
Facet dla prostytutki jest tylko klientem jednym z wielu, i on doskonale zdaje sobie z tego sprawe. Dla swojej kobiety jest ukochanym i najwazniejszym mezczyzna.
I jesli spotka na swojej drodze taka kobiete, i pokocha ja z wzajemnoscia, nie musi sie ona obawiac jego przeszlosci...

5,119

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No a ja już się zdecydowałem. Ostatnia relacja wprawdzie nie zakończyła się z powodu seksu ale trzymiesięczne podchody i tak poszły się... Byłem naprawdę zaangażowany, była dobrą osobą i miałem nadzieję że w końcu ona wybaczy mi moje mankamenty. Niestety, skończyło się. Stać mnie na kilka panienek miesięcznie, może samym seksem zagłuszę ogólnie potrzebę relacji damsko-męskich.

5,120

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Yay, też będziesz jak Brzydasek narzekał na 'normalne' kobiety i relacjonował każdą swoją wizytę okraszając ją określonym linkiem i opisami?

5,121

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Niestety nie.

5,122

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Clint Jones napisał/a:

w jakim sensie nie doceni?

Seksualnym, a niestety wiele zwiazkow sie na tym opiera. Prostytutka (ale taka co przyjmuje w mieszkaniu, nie przydrozna, bo te uliczne bywaja zaniedbane, i grube), to zazwyczaj kobieta bardzo zadbana, wycwiczona, i PRZEDE WSZYSTKIM nieskrepowana, godzaca sie na wiele. Dziewczyna, ktora z trudami brzydko mowiac upoluje facet, mimo ze moze byc bardzo ladna, czesto ma wiele oporow, nie zrobi wielu rzeczy, i potrzebuje odpowiedniego traktowania. Prostytutki to po prostu konkurencja dla kobiet darmowych. Oczywiscie sa tacy mezczyzni ktorzy wlasnie lubia sie starac, ale wielu jest takich ktorych to meczy.

Mysle ze kobieta moze podswiadomie czuc niechec do faceta ktory zamiast uganiac sie za dziewczetami (co kosztuje duzo trudow), wybiera sobie platna dziewoje (zwlaszcza na pierwszy raz), nie dlatego ze uwaza to za nieudacznosc, ale dlatego ze boi sie ze nie sprosta zadaniu dlatego gloryfikuje nie-prostytutki, i tylko takie (jako poprzednie partnerki) akceptuje.

Oczywisice kobiety nie napisza tego wprost, tylko beda wymyslac teorie o nieudacznosci, czy jak to sie tam nazywa, mysle ze to nawet nie jest swiadome klamstwo, tylko one (i ogolnie ludzie) nie rozumieja dobrze swoich emocji, powodow dla ktorych czuja tak, a nie inaczej.

Nie moge tego powiedziec na 100%, ale takie mam podejrzenia.

5,123

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Za 30 lat (o ile pożyję tak długo, a niniejsze forum nadal będzie istniało) podniosę kwestię 60 letnich prawiczków. Zapewne nadal nim będę,bo już teraz przestaje mi powoli zależeć na znalezieniu odpowiedniej partnerki. Choć może zdecyduję się w końcu na wizytę u prostytutki; kto wie... Starania o względy kobiet nie mają żadnego sensu. Przynoszą tylko kolejne rozczarowania i jeszcze bardziej zniechęcają do tzw. "normalnych" kobiet. Wiem to z własnych doświadczeń.

5,124 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-11-11 21:40:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
adiaphora napisał/a:

Seks z ukochana kobieta to dla mezczyzny doznanie nie tylko na plaszczyznie fizycznej, ale i emocjonalnej. Zadna prostytutka nie da mu tyle bliskosci, czulosci, tkliwosci, co kochajaca kobieta. A to w seksie jest bardzo istotne. Faceci wbrew pozorom oprocz penisa, maja tez serce smile
Facet dla prostytutki jest tylko klientem jednym z wielu, i on doskonale zdaje sobie z tego sprawe. Dla swojej kobiety jest ukochanym i najwazniejszym mezczyzna.

To było już także wcześniej omawiane. Powtórzę więc pewne pytanie.

Jeśli seks z Miłością, z ukochaną kobietą jest tak fantastyczny i bezkonkurencyjny, jeśli facet czuje wtedy, że dostaje coś więcej niż seks, jeśli serce daje bez porównania więcej niż czysta fizyczna przyjemność to.... dlaczego więc nawet Ci faceci którzy już są w zwiazkach i mają seks z ukochaną lub z żoną też chodzą do agencji ? Dlaczego lubią skoczyć na "lodzika" i "szybki numerek" do dziewczyny której nie znają jeśli mają w domu Miłość ? No jak to ?

Czyli w czysto fizycznej stronie seksu też jest z kolei coś, czego nie da żadna Miłość. Czyli nawet najbardziej kochająca kobieta jeśli w łóżku nie daje czegoś facetowi co dla niego jest ważne, to żadna Miłość czy uczucie nie zastąpi mu dobrego seksu nawet pozbawionego emocji.

lilly25 napisał/a:

[ Prostytutka (ale taka co przyjmuje w mieszkaniu, nie przydrozna, bo te uliczne bywaja zaniedbane, i grube), to zazwyczaj kobieta bardzo zadbana, wycwiczona, i PRZEDE WSZYSTKIM nieskrepowana, godzaca sie na wiele.

Dla mnie największą zaletą prostytutek jest otwartośc na temat seksu w ogóle. Nigdzie indziej nie mogę po prostu przyjść i otwarcie porozmawiać o seksie i powiedzieć, że mam na seks ochotę. Żadna inna dziewczyna którą znałem niestety nie akceptowała u mnie takiej potrzeby. I to nawet gdy daną dziewczynę znałem już dośc długo.

lilly25 napisał/a:

Mysle ze kobieta moze podswiadomie czuc niechec do faceta ktory zamiast uganiac sie za dziewczetami (co kosztuje duzo trudow), wybiera sobie platna dziewoje (zwlaszcza na pierwszy raz),
Oczywisice kobiety nie napisza tego wprost, tylko beda wymyslac teorie o nieudacznosci

Zawsze zadziwia mnie pewien brak logiki w przejściu od prostytucji do uznania faceta za nieudacznika. No bo to oznacza, że facet który znajdzie sobie dziewczyne za darmo jest zaradny. Czyli nawet jesli znajdzie na sam seks to jest zaradny. No ale przeciez szukanie dziewczyny na sam seks tez przez dziewczyny nie jest akceptowalne. Nie mam spolecznie i moralnie prawa szukac dziewczyny pytajac ja "czesc, szukam dziewczyny na seks, nie chce placic, chce okazac jaki jestem zaradny" itp. Takie podejscie kobiety odrzuca. Trzeba ewentualnie kręcić, kłamać, udawac, ze chodzi o emocje i Milosc. Czy wiec umiejetnosc udawania, ze nie chodzi o seks i mimo tego zdobycie kobiety na seks uwazane jest za zaradne ?

Jesli facet szukajacy seksu znajdzie sobie dziewczyne za darmo i ja zostawi to tez jest to potępiane. Wtedy dziewczyny żalą się,że zostały wykorzystane.

Dla mnie korzystanie z agencji przez kogos kto ma ochote na seks jest po prostu najuczciwsze. I reszta dziewczyn za ktorymi dzieki agencjom nie uganiają sie faceci szukajacy seksu tez powinna byc zadowolona.

No bo jaka jest alternatywa dla faceta majacego ochote na seks ? Czesto pisze sie - znalezc dziewcyzne ktoraa tez ma ochote tylko na seks. Ale akurat ja nigdy takiej nie spotkalem.

Choć w sumie wszytsko było już wcześniej wałkowane.

5,125 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2015-11-11 23:22:17)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Seks z ukochana kobieta to dla mezczyzny doznanie nie tylko na plaszczyznie fizycznej, ale i emocjonalnej. Zadna prostytutka nie da mu tyle bliskosci, czulosci, tkliwosci, co kochajaca kobieta. A to w seksie jest bardzo istotne. Faceci wbrew pozorom oprocz penisa, maja tez serce smile
Facet dla prostytutki jest tylko klientem jednym z wielu, i on doskonale zdaje sobie z tego sprawe. Dla swojej kobiety jest ukochanym i najwazniejszym mezczyzna.

To było już także wcześniej omawiane. Powtórzę więc pewne pytanie.

Jeśli seks z Miłością, z ukochaną kobietą jest tak fantastyczny i bezkonkurencyjny, jeśli facet czuje wtedy, że dostaje coś więcej niż seks, jeśli serce daje bez porównania więcej niż czysta fizyczna przyjemność to.... dlaczego więc nawet Ci faceci którzy już są w zwiazkach i mają seks z ukochaną lub z żoną też chodzą do agencji ? Dlaczego lubią skoczyć na "lodzika" i "szybki numerek" do dziewczyny której nie znają jeśli mają w domu Miłość ? No jak to ?

Czyli w czysto fizycznej stronie seksu też jest z kolei coś, czego nie da żadna Miłość. Czyli nawet najbardziej kochająca kobieta jeśli w łóżku nie daje czegoś facetowi co dla niego jest ważne, to żadna Miłość czy uczucie nie zastąpi mu dobrego seksu nawet pozbawionego emocji.

Też uważam, że sporo mężczyzn niekoniecznie doceni miłość kobiety, fizycznosc może im wystarczyć. A większość kobiet traktuje seks jako dopełnienie uczucia i nie uprawia go dla sportu. Więc jeżeli mężczyzna nie chce wydawać dużo kasy, a ma spore potrzeby, ciężko mu znaleźć "przyjaciółkę" tylko do seksu, bo niewiele kobiet na to idzie, to pozostaje mu tylko związek smile  Choć wielu na pewno też woli z zaangażowaniem i wyłącznościa, nie ma co generalizowac.
Dlatego bliżej mi tu do teorii lilki, częściowo na pewno zniechęca kobiety strach przed tym, że nie zaspokoją mezczyzny tak wszechstronnie jak prostytutki. Nie wszystkie tak mają oczywiście, niektóre są bardzo otwarte i chętne do eksperymentów. Ale tam, za odpowiednią cenę, mężczyzni mogą spełniać najskrytsze marzenia.
Choć przede wszystkim,  moim zdaniem, problemem jest tu zużycie. Prostytutki, ich klienci, sporo tych płynów ustrojowych i ewentualnych zarazków,  działa to na wyobraźnię i odrzuca. Nawet chłopcy po kilku związkach, czy, jak napisał Clint,  "przygodach" z koleżankami, są problemem dla dziewcząt. Boją się, że nie potrafią oni zbudować głębszej, emocjonalnej relacji, traktują kobiety przedmiotowo, nie będą wierni. Ale tak naprawdę,  to może być zazdrość,  że się nie było ta pierwszą,  że były inne, kto wie, czy nie lepsze. I że taki "przechodzony" nie jest już tak atrakcyjny.
Dlatego uważam,  nie powinno się dopytywac o przeszłośc. Przyznawać się, jeśli to pierwszy raz, ale opowiadanie ze szczegółami, z kim się  było i jak, to przegięcie. Ważne jest co tu i teraz, jeśli ma nie wyjść, to niekoniecznie  przez przeszłość,  której i tak już nie zmienimy.

5,126

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
30Mircza napisał/a:

Za 30 lat (o ile pożyję tak długo, a niniejsze forum nadal będzie istniało) podniosę kwestię 60 letnich prawiczków.  .

Pisałeś tu wcześniej o swoim stanie zdrowia, i czytając to coś tu opisywał, śmiem twierdzić że tak długo nie pożyjesz smile 

30Mircza napisał/a:

Zapewne nadal nim będę,bo już teraz przestaje mi powoli zależeć na znalezieniu odpowiedniej partnerki. Choć może zdecyduję się w końcu na wizytę u prostytutki;

Masz swoją zasade, która mówi że nie będziesz korzystał z usług prostytutek, i nawet jeśli nikogo ta twoja zasada nic nie obchodzi, to i tak będziesz sie tego trzymał, bo w głowie ci sie to ustaliło, i tak musi być.

Facet79 napisał/a:

No bo jaka jest alternatywa dla faceta majacego ochote na seks ? Czesto pisze sie - znalezc dziewcyzne ktoraa tez ma ochote tylko na seks. Ale akurat ja nigdy takiej nie spotkalem.

Choć w sumie wszytsko było już wcześniej wałkowane.

A słyszałeś o czymś takim jak małżeństwo?

5,127

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
adiaphora napisał/a:

Seks z ukochana kobieta to dla mezczyzny doznanie nie tylko na plaszczyznie fizycznej, ale i emocjonalnej. Zadna prostytutka nie da mu tyle bliskosci, czulosci, tkliwosci, co kochajaca kobieta. A to w seksie jest bardzo istotne. Faceci wbrew pozorom oprocz penisa, maja tez serce smile
Facet dla prostytutki jest tylko klientem jednym z wielu, i on doskonale zdaje sobie z tego sprawe. Dla swojej kobiety jest ukochanym i najwazniejszym mezczyzna.

To było już także wcześniej omawiane. Powtórzę więc pewne pytanie.

Jeśli seks z Miłością, z ukochaną kobietą jest tak fantastyczny i bezkonkurencyjny, jeśli facet czuje wtedy, że dostaje coś więcej niż seks, jeśli serce daje bez porównania więcej niż czysta fizyczna przyjemność to.... dlaczego więc nawet Ci faceci którzy już są w zwiazkach i mają seks z ukochaną lub z żoną też chodzą do agencji ? Dlaczego lubią skoczyć na "lodzika" i "szybki numerek" do dziewczyny której nie znają jeśli mają w domu Miłość ? No jak to ?

Czyli w czysto fizycznej stronie seksu też jest z kolei coś, czego nie da żadna Miłość. Czyli nawet najbardziej kochająca kobieta jeśli w łóżku nie daje czegoś facetowi co dla niego jest ważne, to żadna Miłość czy uczucie nie zastąpi mu dobrego seksu nawet pozbawionego emocji.

bo taka ich kurewska natura smile Przeciez  kolega gdzies wyzej napisal przyklad z pilkarzami, ze maja swietne dziewczyny, zony, w ciazy nawet, a na panienki chodza, bo lubia. Niektorzy tak maja i juz. Ze musza z kazda i wszedzie. To jest patologia i o niej nie pisze.

Ja piszac swoj post ktory zacytowales, odnioslam sie do tego o czym pisala lilly, ze kobiety boja sie mezczyzn, ktorzy w przeszlosci korzystali z uslug prostytutek. Boja sie z takimi tworzyc zwiazek, bo czuja sie gorsze (od prostytutek?), sa zazdrosne (o prostytutki??), ze facet ich nie doceni w kwesti seksu... ?
Odpowiedzialam jej, ze ta obawa jest bezpodstawna. Korzystali, gdy nie byli w zwiazkach. I ok, nikogo tym nie krzywdzili. Gdy znajda odpowiednia kobiete, nie beda musieli korzystac z jakiejs namiastki, gdy beda miec calosc, czyli udane zycie seksualne i milosc, bliskosc, czulosc...

Ty natomiast piszesz o sytuacji, gdy facet zdradza ukochana kobiete bo ta nie spelnia jego oczekiwan w lozku. No przepraszam a kto temu facetowi taka kobiete wybieral, mamusia, tatus, koledzy czy on sam? I jak pokochal taka kobiete, z ktora w lozku mu nie po drodze? Nie wierze w milosc, gdy ludzie rozmijaja sie w lozku i nie maja wspolnej plaszczyzny. Bo on lubi 2 razy w tygodniu a ona raz na miesiac i to z łaski. Albo on lubi seks oralny a ja to brzydzi...
To nie te czasy, gdy zwiazki, malzenstwa aranzowali rodzice i bralo sie kota w worku.  Nie rozumiem wiec argumentow, ze "nie dostaje w lozku od swojej kobiety tego co dla mnie wazne". A dostawales kiedykolwiek? No wlasnie. Widzialy galy, co braly. 
Jesli wiec dwoje ludzi krazy na roznych orbitach to lepiej nie zawracac sobie dupy i sie rozstac, szukajac szczescia dalej, niz liczyc, ze sie jakos ulozy a jak nie, to udawac, ze jest ok i byc stalym klientem burdelu.

Oczywiscie bywa tez tak, ze kobieta sie swietnie maskuje  i na poczatku jest wulkanem seksu (bo chce zdobyc jakiegos faceta) a po slubie coraz czesciej ma migreny wink
Tu facet rzeczywiscie moze poczuc sie oszukany. I co ma zrobic? Rozstanie nie zawsze jest takie proste, bo male dzieci, bo wspolny kredyt, bo co powie rodzina, bo... I czesto tacy mezowie, choc z natury nie maja kurewskiego charakteru, zaczynaja zdradzac zone... Czy to ich usprawiedliwia? Mysle, ze w pewnym sensie tak. Nawet sąd bierze pod uwage okolicznosci.

5,128

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
adiaphora napisał/a:

bo taka ich kurewska natura smile Przeciez  kolega gdzies wyzej napisal przyklad z pilkarzami, ze maja swietne dziewczyny, zony, w ciazy nawet, a na panienki chodza, bo lubia. Niektorzy tak maja i juz. Ze musza z kazda i wszedzie. To jest patologia i o niej nie pisze.

A może po prostu lubią bzyknąć jakąś laskę? Tak zwyczajnie... lubią, jest fajnie i przyjemnie...



Ja piszac swoj post ktory zacytowales, odnioslam sie do tego o czym pisala lilly, ze kobiety boja sie mezczyzn, ktorzy w przeszlosci korzystali z uslug prostytutek. Boja sie z takimi tworzyc zwiazek, bo czuja sie gorsze (od prostytutek?), sa zazdrosne (o prostytutki??), ze facet ich nie doceni w kwesti seksu... ?
Odpowiedzialam jej, ze ta obawa jest bezpodstawna. Korzystali, gdy nie byli w zwiazkach. I ok, nikogo tym nie krzywdzili. Gdy znajda odpowiednia kobiete, nie beda musieli korzystac z jakiejs namiastki, gdy beda miec calosc, czyli udane zycie seksualne i milosc, bliskosc, czulosc...

Mylisz się. Seks z osobą ukochaną może być tak samo fajny jak i u prostytutki. Seks u prostytutki może być tak samo fajny jak seks z ukochaną osobą. U prostytutki czułości nie będzie. Ale seks to seks... dwa ciała, podniecenie, zabawa.



Ty natomiast piszesz o sytuacji, gdy facet zdradza ukochana kobiete bo ta nie spelnia jego oczekiwan w lozku. .... Bo on lubi 2 razy w tygodniu a ona raz na miesiac i to z łaski. Albo on lubi seks oralny a ja to brzydzi...

Kolejny stereotyp... Wielu żonatych chodzi do prostytutek, ale wcale im w małżeństwie nie jest źle z seksem. Takie są fakty. Rzeczywistość wokół Ciebie jest trochę inna niż sobie wyobrażasz w głowie.

5,129 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-12 15:58:46)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Gary, nie wciskaj mi swoich glodnych kawalkow. Jaka jest rzeczywistosc, wiem i wlasnie o niej napisalam - ze sa tacy, co pomimo tego, iz sa w udanych zwiazkach - bzykaja sobie na boku, zdradzajac i oszukujac swoich bliskich. Bo maja kurewska nature. Mowisz, ze to lubia? No popatrz, otworzyles mnie i innym oczy, bo myslalam, ze to altruisci i  sie poswiecaja dla sprawy, gdy ida kogos przeleciec  lol

Fakty sa tez takie, ze ludzie kradna, gwalca, zabijaja... bo lubia,  sprawia im to przyjemnosc, maja zabawe i podniecenie.
I czy to dowodzi, ze sa w porzadku, i ze to normalne? Nie, to dowodzi, ze postepuja zle.
Zastanow sie czasem nad tym, co piszesz. To, ze akceptujesz pewne formy zachowan, uwazajac je za normalne, nie znaczy, ze sa normalne. Faceci, ktorzy zdradzaja bo wg Twojej argumentacji "lubia sobie bzyknac jakas laske, bo jest fajnie i przyjemnie" postepuja obrzydliwie i to jest wlasnie kurewska natura i wg mnie  takie oblesne typy nie zasluguja na wiecej, niz dziwki.

5,130 Ostatnio edytowany przez Clint Jones (2015-11-12 16:07:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

adiaphora, nie wiem z czym tu dyskutujesz. przecież Gary ma rację.

adiaphora napisał/a:

Fakty sa tez takie, ze ludzie kradna, gwalca, zabijaja... bo lubia,  sprawia im to przyjemnosc, maja zabawe i podniecenie.

błagam, nie mieszaj bandytyzmu i przestępczości z niewymuszonym seksem między dwoma dorosłymi ludźmi.

adiaphora napisał/a:

I czy to dowodzi, ze sa w porzadku, i ze to normalne? Nie, to dowodzi, ze postepuja zle.

niczego nie dowodzi, bo porównanie z d***

adiaphora napisał/a:

Zastanow sie czasem nad tym, co piszesz. To, ze akceptujesz pewne formy zachowan, uwazajac je za normalne, nie znaczy, ze sa normalne.

o rly? od kiedy to niewymuszony seks między dwoma dojrzałymi ludźmi jest nienormalny?

adiaphora napisał/a:

Ludzie, ktorzy zdradzaja bo wg Twojej argumentacji "lubia sobie bzyknac jakas laske, bo jest fajnie i przyjemnie" postepuja zle i to jest wlasnie kurewska natura.

masz problem, bo nie umiesz rozdzielić czysto mechanicznego seksu (ot coś jak wieczorne bieganie) od uczuć do partnerki.
czy postępują źle? bynajmniej. co najwyżej postępują niemoralnie.
ale mi w przeciwieństwie do Ciebie to zwisa. bo nie zamierzam nikogo umoralniać, prawić kazań. każdy sam sobie buduje świat, związki i za nie odpowiada. ale żeby od razu rozdzierać szaty nad faktem, że ktoś zapłacił dziwce za to, że się wypnie? pfff...
jak ktoś nie akceptuje takiej formy aktywności, to można westchnąć, że przepłaca, bo jakby się postarał bardziej w domu, to może by miał lepiej za free.

5,131 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-12 16:42:14)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Clint, jestes kolejnym nowoczesnym facetem, ktory uwaza, ze zdrada jest ok? Gratuluje.
Oczywiscie, ze nie interesuje mnie ani zycie seksualne Garego ani Twoje. I nie zamierzam Was nawracac. Wspolczuje tylko Waszym partnerkom, ze beda miec facetow, ktorzy beda je oszukiwac i bzykac laski na boku. Bo o tym piszemy. Nie o tym, ze dwoje doroslych ludzi bez zobowiazan, idzie ze soba do lozka. A Ty i Gary zupelnie pomijacie ten fakt. To skrajny  egoizm, nie myslec i nie brac pod uwage swojego partnera. To jest myslenie tylko o wlasnej przyjemnosci. Plytkie, niedojrzale  i nieodpowiedzialne.
Moje porownania sa bardzo dobre. Nie rozumiesz po prostu, ze w jednym i drugim przypadku ludzie wyrzadzaja innym krzywde. A nie rozumiesz dlatego, ze wyznajesz taka a nie inna moralnosc. Podobnie jak ci, ktorych podalam jako przyklad.
To nie jest zadne rozdzieranie szat. To moja opinia. Na tym chyba polega dyskusja.

5,132 Ostatnio edytowany przez Clint Jones (2015-11-12 16:51:04)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
adiaphora napisał/a:

Clint, jestes kolejnym nowoczesnym facetem, ktory uwaza, ze zdrada jest ok? Gratuluje.

nie. nigdzie tak nie napisałem. więcej, w wielu wątkach pisałem, że zdrada nie jest OK.
zdradę należy traktować jak kłamstwo. są na tej samej szali moralnych warunków danego związku.

adiaphora napisał/a:

Moje porownania sa bardzo dobre. Nie rozumiesz po prostu, ze w jednym i drugim przypadku ludzie wyrzadzaja innym krzywde. A nie rozumiesz dlatego, ze wyznajesz taka a nie inna moralnosc. Podobnie jak ci, ktorych podalam jako przyklad.

1. Twoje porównania nie są dobre. rozróżniaj krzywdy fizyczne, krzywdy karalne od tych moralnych. dwoma kompletnie różnymi rzeczami będzie pobicie żony i pójście męża na dziwki.
2. nie masz pojęcia o wyznawanej przeze mnie moralności. zwłaszcza wtedy kiedy próbujesz mi włożyć w usta rzeczy, których nigdy nie napisałem.

adiaphora napisał/a:

To nie jest zadne rozdzieranie szat. To moja opinia. Na tym chyba polega dyskusja.

ok, ale odniosłem wrażenie po Twoich mocnych słowach wcześniej, że nad wyraz się emocjonujesz. zupełnie niepotrzebnie. bo to zwykła dyskusja, jak napisałaś wink

5,133 Ostatnio edytowany przez Gary (2015-11-12 17:25:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
adiaphora napisał/a:

Gary, nie wciskaj mi swoich glodnych kawalkow. ... Bo maja kurewska nature.

Brak kultury... etykietowanie, bo brak argumentów. Jeśli Ci przestanę odpowiadać, to znaczy, że uznam, że nie warto.



Mowisz, ze to lubia? No popatrz, otworzyles mnie i innym oczy, bo myslalam, ze to altruisci i  sie poswiecaja dla sprawy, gdy ida kogos przeleciec  lol
Fakty sa tez takie, ze ludzie kradna, gwalca, zabijaja... bo lubia,  sprawia im to przyjemnosc, maja zabawe i podniecenie.

Kompletnie nie rozróżniasz co jest złe, a co jest dobre. Jak się pójdzie do prostytutki to jest dobre -- ona ma kasę, a klient jest zadowolony. Nikomu krzyda się nie stała.
Natomiast jeśli ktoś kradnie, gwałci i zabija to czyni zło.



I czy to dowodzi, ze sa w porzadku, i ze to normalne? Nie, to dowodzi, ze postepuja zle.

Kompletnie nie rozróżniasz co jest zła, a co jest dobre. Jesli piłkarz przeleci laskę, a ta laska nie jest do tego przymuszona, czyli jest tam z własnej woli, to jest to dobre. Ty uważasz, że jest to złe -- a niby komu się krzywda dzieje?



... uwazajac je za normalne, nie znaczy, ze sa normalne.

Problem z wyprawami krzyżowymi jest taki, że Ci co mieczem ścinają niewiernych uważają, że tylko ich świat jest normalny, a resztą trzeba zniszczyć. Prawdopodobnie nie wiesz co to jest tolerancja i gubisz się w tym, co można akceptować, a tym co trzeba zwalczać.

5,134

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
adiaphora napisał/a:

bo taka ich kurewska natura smile Przeciez  kolega gdzies wyzej napisal przyklad z pilkarzami, ze maja swietne dziewczyny, zony, w ciazy nawet, a na panienki chodza, bo lubia. Niektorzy tak maja i juz. Ze musza z kazda i wszedzie. To jest patologia i o niej nie pisze.

Ale ominęłaś moje pytanie, piszac w zasadzie w stylu "coz, niektorzy tacy sa". Ale dla mnie to fundamentalne. No bo jesli faceci maja "kurewska nature" i pomimo pieknych kochajacych zon chadzaja do agencji, to nie mozna jednak pisac, ze ten seks z Milosci jest bezkonkurencyjny i Ci w agencjach tylko traca i dostaja mniej niz w Milosci. Czyli ta "kurewska natura" to wlasnie natura. Gdyby bylo tak oczywiste, ze Milosc tak wiele daje, to nie kusilo by ich do agencji. Tak samo jak ktos nie zamienialby mieszkania na cieplej rajskiej wyspie na mieszkanie na Biegunie.

Zmierzam do tego, ze nie mozna wiec bezwarunkowo przyjac, ze seks w agencji jest gorszy od tego z Miloscia. Ludzkie wybory pokazuja cos innego. I nie mozna nazywac tego patlogoia, bo jest zbyt czeste.

adiaphora napisał/a:

Gdy znajda odpowiednia kobiete, nie beda musieli korzystac z jakiejs namiastki, gdy beda miec calosc, czyli udane zycie seksualne i milosc, bliskosc, czulosc...

Znow optymistyczne zalozenie. Czyli znalezienie sobie kobiety juz daje udane zycie seksualne, milosc, czulosc ? To jedna strona medalu. Sa tez zwiazki z awanturami, biciem się. I ludzie trwaja w takich zwiazkach. A moze nawet byc Milosc a seks do bani.

Moze klucz w stwierdzeniu "odpowiednia kobieta".

adiaphora napisał/a:

Ty natomiast piszesz o sytuacji, gdy facet zdradza ukochana kobiete bo ta nie spelnia jego oczekiwan w lozku. No przepraszam a kto temu facetowi taka kobiete wybieral, mamusia, tatus, koledzy czy on sam? I jak pokochal taka kobiete, z ktora w lozku mu nie po drodze? Nie wierze w milosc, gdy ludzie rozmijaja sie w lozku i nie maja wspolnej plaszczyzny. Bo on lubi 2 razy w tygodniu a ona raz na miesiac i to z łaski. Albo on lubi seks oralny a ja to brzydzi...
To nie te czasy, gdy zwiazki, malzenstwa aranzowali rodzice i bralo sie kota w worku.  Nie rozumiem wiec argumentow, ze "nie dostaje w lozku od swojej kobiety tego co dla mnie wazne". A dostawales kiedykolwiek? No wlasnie. Widzialy galy, co braly. 
Jesli wiec dwoje ludzi krazy na roznych orbitach to lepiej nie zawracac sobie dupy i sie rozstac, szukajac szczescia dalej, niz liczyc, ze sie jakos ulozy a jak nie, to udawac, ze jest ok i byc stalym klientem burdelu.

Oczywiscie bywa tez tak, ze kobieta sie swietnie maskuje  i na poczatku jest wulkanem seksu (bo chce zdobyc jakiegos faceta) a po slubie coraz czesciej ma migreny wink
Tu facet rzeczywiscie moze poczuc sie oszukany. I co ma zrobic?

No wlasnie. Kobieta zdobywajaca faceta a kobieta ktora juz go zlapala to moga byc 2 rozne osoby.

Ktoz wymaga od partnera deklaracji, ze to a to bedzie w lozku robil regularnie ? Nie ustala sie takich rzeczy. Wspominienie o tym zostanie uznane za zboczenie. Wyobrazasz sobie rozmowe "chcialbym bys byla moja dziewczyna, kocham Cie, ale chcesz tez bys robila mi loda 2-3x na tydzien" ? Facet zostanie uznany za swinie. Czyli zostaje mu tylko uwierzyc, ze dziewczyna sie nie zmieni.

Po prostu jesli dla kogos najwazniejszy w danym etapie zycia jest seks, to trudno znalezc odpowiednia dziewczyne. Na sam seks.  Dopiero jak zmieniaja sie priorytety, wazny staje sie zwiazek, rodzina - wtedy braki i zmiennosc w seksie juz nie jest taka wazna.

Tym badziej nigdy nie rozumiem czemu faceci chodzacy do agencji nazywani sa nieudacznikami. Oni po prostu maja inne priorytety. Nie beda szukac dziewczyn czy sie zeni tylko dlatego, ze chca, by np. ktos im zrobił loda.

5,135

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Kompletnie nie rozróżniasz co jest złe, a co jest dobre. Jak się pójdzie do prostytutki to jest dobre -- ona ma kasę, a klient jest zadowolony. Nikomu krzyda się nie stała.
Natomiast jeśli ktoś kradnie, gwałci i zabija to czyni zło.
.

Powszechny jest też handel ludźmi do burdeli. A tacy jak Ty powodują, że ten handel kwitnie. To jest czynienie zła. Pośrednio jesteś winny, że takie coś jak handel ludźmi i zmuszanie do prostytucji istnieje.

Posty [ 5,071 do 5,135 z 7,263 ]

Strony Poprzednia 1 77 78 79 80 81 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024