Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 74 75 76 77 78 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,876 do 4,940 z 7,263 ]

4,876 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-06-11 22:37:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
facet2015 napisał/a:

Nie bede ukrywal ze czasami we frustracji spowodowanej brakiem seksu myslalem o jakiejs wizycie w domu publicznym. jednak raczej byla to zwykla histeria gdyz nie postawilbym na szali zycia z ona, dzieci i calej rodziny w zamian za zwykle wyru**anie jakiejs obcej kobiety.

Ale nie rozumiem. Masz żonę i dzieci ? To nie powinieneś jej zdradzac. Pozatym rodzina to pewna wartosc i rekomensuje w pewnym stopniu nawet braki w seksie.

Ja gdy pisze o agencjach to pisze o singlach.

facet2015 napisał/a:

Nawet  gdyby nnikt sie nie dowiedzial to mialbym opory. Jednak tak naprawde balbym sie z taka prostytutka nawet w gumce. Balbym sie ze ktos mnie nagrywa itp.

No ale przecież każdy powie, że seks jest naturalną potrzebą. W agencji nikogo sie nie gwałci. Wieć nie ma sie czego wstydzic moim zdaniem.

Ja np. nikogo w agencji nie zdradzam. Wiec nawet jak ktos by mnie nagral nie mialbym z tym problemu. Czym filmik ze mna roznilby sie od milionów innych juz w necie. Nawet nie wiem czy ktos by go obejrzał.

facet2015 napisał/a:

Poza tym szkoda pieniedzy.
Czytalem ogloszenia na roznych portalach. Wspolna noc czyli kapiel, masaz, bzykanie do 6 rano to wydatek okolo 1000 zlotych.

No ale godzina to tak od 200 do 500. Mozna byc nawet na kwadrans za 100 zł. To już są małe koszty.

Seks to bardzo skomplikowana czesc zycia. Wypadaloby laczyc ja z Miłością, no ale jak Miłości nie ma to też jakoś seks trzeba mieć. Nawet w związkach nie zawsze seks jest. Czasem po prostu agencje to najbardziej uczciwe wyjscie : masz ochote na seks to idziesz tam gdzie seks dają. Pod warunkiem, ze nie masz zludzen, ze dostaniesz cos poza seksem. Ja idac do agencji nigdy ponad nic ponad seks nie oczekuje.

Ja mam bardzo duże opory przed podrywaniem kogos w rozumieniu oklamywania tj. gdy zalezy mi glownie na seksie to wciskanie komuś ściem, że coś poczułem i chce się związać. Nie wiem czy rano żegnajac sie z poderwaną na seks dziewczyną czułbym sie lepiej niz gdy wychodze z agencji. W agencji wiem, że nikogo nie oszukałem co do swoich zamiarów. Mam doswiadczenia takie, że jak tylko wspomne o seksie to kobiety sie zniechecają natychmiast do facetów, więc nie bardzo wiem jaka jest alternatywa.

Pozatym to cos za cos : seks bardzo czy masaż czy wspólna kąpiel bardzo mocno relaksują. Ma się wiecej ochoty do życia. To jak inwestycja.

No i jakos treba czasem zrealizowac potrzebe seksu. A jak sie jest samemu to trudno w inny sposób.

Zobacz podobne tematy :

4,877 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-06-12 14:08:39)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Albo po prostu woleli się wyszaleć, może także w agencjach. Przecież coś robili czekając na ślub, raczej nie w celibacie.

Np mogli być tak jak ja w związku z tą samą osobą, tylko nie był on sformalizowany. Co zresztą teraz jest raczej regułą, a nie wyjątkiem.

4,878

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

M?rtainn czy mi sie wydaje czy jesteś zakochany w sobie?

4,879 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2015-07-04 21:33:04)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Odpowiedź na pytanie, czemu mężczyźni płacą za seks jest prosta jak budowa cepa, ale i dość złożona zarazem: bo jest łatwiej, więcej, bo jest ciekawiej, dłużej, a ostatnimi czasy branża chyba przeżywa kryzys związany z dużą konkurencją wśród prostytutek, więc jest i taniej. Powodów jest mnóstwo, jak wiadomo.

Nie mam już na myśli stojących przy drodze "tirówek", ale czy zaglądałyście kiedykolwiek na znane portale z niezliczonymi ofertami różnorakich usług seksualnych? Pierwsze co się rzuca w oczy, to ponadprzeciętna atrakcyjność fizyczna Pań. To zwykle te modelki, którym część z Was zazdrościła w szkole urody i powodzenia. Teraz popatrzcie na pary, które funkcjonują wokół. Większość facetów o tak atrakcyjnych kobietach może jedynie pomarzyć, bo ich partnerki fizycznie aż tak się nie wyróżniają (oni zresztą też). Czytałyście kiedykolwiek komentarze facetów, którzy korzystali z usług tych Pań? "Z nikim jeszcze nie było mi tak dobrze, to moja bogini, nie mogę o niej przestać myśleć, zrobiła wszystko o co prosiłem" itp. Jest popyt, jest i podaż a płatny seks jest dobrem rynkowym i jest to całkowicie naturalne. Tak samo, jak chociażby korzystanie ze służby zdrowia (której istnienie również świadczy o tym, że w społeczeństwie istnieją osobniki słabsze, ale nie słyszałem, aby ktoś się naśmiewał z ludzi w szpitalu lub uzależniał zawarcie związku od tego, czy dana osoba korzystała kiedyś ze szpitali, czy nie).

Skoro te seksowne kobiety traktują swoją atrakcyjność jako dobro rynkowe, a mężczyźni chcą za to dobro płacić (bo zwykle z takim dobrem w życiu prywatnym nie mają do czynienia), to w czym problem? Dobór naturalny w społeczeństwach cywilizowanych już dawno został wypaczony, więc nie rozumiem tej nagonki na Panów, którzy z takich usług korzystają (sam nie płacę). Jest ochota to korzystać, nie ma się co cackać. Jeżeli wstydem miałby być seks za pieniądze z seksownymi kobietami, to wstydźmy się też, że chodzimy do szpitali, bo jesteśmy samcami beta o słabym zdrowiu, czy wstydźmy się, że pracujemy na etacie, bo jako osobniki gorsze nie potrafimy jak alfa przewodzić, tj. prowadzić własnego biznesu.

4,880

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Matt87 napisał/a:

Większość facetów o tak atrakcyjnych kobietach może jedynie pomarzyć, bo ich partnerki fizycznie aż tak się nie wyróżniają (oni zresztą też). Czytałyście kiedykolwiek komentarze facetów, którzy korzystali z usług tych Pań? "Z nikim jeszcze nie było mi tak dobrze, to moja bogini, nie mogę o niej przestać myśleć, zrobiła wszystko o co prosiłem" itp. Jest popyt, jest i podaż a płatny seks jest dobrem rynkowym i jest to całkowicie naturalne. Tak samo, jak chociażby korzystanie ze służby zdrowia (której istnienie również świadczy o tym, że w społeczeństwie istnieją osobniki słabsze, ale nie słyszałem, aby ktoś się naśmiewał z ludzi w szpitalu lub uzależniał zawarcie związku od tego, czy dana osoba korzystała kiedyś ze szpitali, czy nie).

Skoro te seksowne kobiety traktują swoją atrakcyjność jako dobro rynkowe, a mężczyźni chcą za to dobro płacić (bo zwykle z takim dobrem w życiu prywatnym nie mają do czynienia), to w czym problem? Dobór naturalny w społeczeństwach cywilizowanych już dawno został wypaczony, więc nie rozumiem tej nagonki na Panów, którzy z takich usług korzystają (sam nie płacę). Jest ochota to korzystać, nie ma się co cackać. Jeżeli wstydem miałby być seks za pieniądze z seksownymi kobietami, to wstydźmy się też, że chodzimy do szpitali, bo jesteśmy samcami beta o słabym zdrowiu, czy wstydźmy się, że pracujemy na etacie, bo jako osobniki gorsze nie potrafimy jak alfa przewodzić, tj. prowadzić własnego biznesu.

oczywiscie    lol

4,881 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-07-05 21:05:06)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Matt87 napisał/a:

Odpowiedź na pytanie, czemu mężczyźni płacą za seks jest prosta jak budowa cepa, ale i dość złożona zarazem: bo jest łatwiej, więcej, bo jest ciekawiej, dłużej, a ostatnimi czasy branża chyba przeżywa kryzys związany z dużą konkurencją wśród prostytutek, więc jest i taniej. Powodów jest mnóstwo, jak wiadomo.

W pełni sie zgadzam z tokiem myślenia. Powody nawet skróciłbym do samego "bo jest", czyli tam po prostu seks jest dostępny dla tych którzy nie spodobali się nikomu.

Cenna jest też - jak dla mnie - swoboda możliwości rozmawiania tam o potrzebie jaką jest seks.

4,882

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Matt87 napisał/a:

... portale z niezliczonymi ofertami różnorakich usług seksualnych? Pierwsze co się rzuca w oczy, to ponadprzeciętna atrakcyjność fizyczna Pań. To zwykle te modelki, którym część z Was zazdrościła w szkole urody i powodzenia. Teraz popatrzcie na pary, które funkcjonują wokół. Większość facetów o tak atrakcyjnych kobietach może jedynie pomarzyć, bo ich partnerki fizycznie aż tak się nie wyróżniają (oni zresztą też).

Te Panie nie są modelkami. Nie wyróżniają się urodą. Są zupełnie takie jak przeciętne kobiety w społeczeństwie -- takie same jak się widzi w sklepie czy na ulicy, czy u sąsiada. Każda kobieta może sobie doczepić włosy, zrobić makijaż, wymalować pazury i zrobić zdjęcie poprawione w Photoshopie. Wtedy stanie się taką samą "modelką" o jakich piszesz.



Czytałyście kiedykolwiek komentarze facetów, którzy korzystali z usług tych Pań? "Z nikim jeszcze nie było mi tak dobrze, to moja bogini, nie mogę o niej przestać myśleć, zrobiła wszystko o co prosiłem" itp.

Pod ogłoszeniami publikowwane są jedynie "pochwały", a nie wszystkie komentarze facetów, bo przecież jak dziewczyna płaci za anons to nie po to, aby ten anons był zgnojony u dołu nieprzychylnymi komentarzami. Przez moderację przechodzą tylko pozytywne opinie. I dlatego pod ogłoszeniami jest tak mało wpisów. Jedyną dobrą miarą jest "bezpłatne forum płatnej miłości", gdzie cenuzry nie ma.

4,883

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Do starego jak świat zjawiska popytu-podaży ideologii dorabiać nie trzeba.

4,884

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Gary, dzięki za wyjaśnienie. Choć teraz graficy potrafią wszystko to podejrzewam, że cycków czy figury w photoshopie Panie już sobie nie poprawiają. Zdjęcia są zresztą weryfikowane.
Nadal jestem zdania, że większość tych kobiet z anonsów wygląda o niebo lepiej, niż wiele z tych, które widuję na co dzień w mieście ze swoimi partnerami. A to pewnie dlatego, że współcześnie młodzi ludzie związki często budują w oparciu o finanse, i stwierdzam to na podstawie obserwacji własnych. Taka Pani z agencji cały czas jest " w obrocie", musi więc wykazywać się urodą, starać się, bo z tego "obrotu" wyleci. Panie w związkach, po ślubie, to już inna para kaloszy, choć nie wszystkie wink Tu konkurencji teoretycznie brak, bo facet "zaobrączkowany" to facet na wyłączność jednej kobiety. Widzę u tych par, że parę lat po ślubie już się tak nie starają, wkradła się rutyna i zwyczajność życia.
Osobiście wolałbym zapłacić za seks z Panią z anonsu, niż zrobić to za darmo z przypadkową kobietą. Czemu? W pierwszym przypadku czystość intencji każdej ze stron jest jasna- każdy wie czego chce, po co przychodzi. Pani z agencji nie powie, że liczyła na coś więcej, mogę też sobie wybrać "towar z górnej półki". Trochę to przedmiotowe, ale co poradzić. Tak jak przedmiotowe jest wartościowanie faceta zależnie od tego, ile zarabia wink

4,885

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Matt87 napisał/a:

Gary, dzięki za wyjaśnienie. Choć teraz graficy potrafią wszystko to podejrzewam, że cycków czy figury w photoshopie Panie już sobie nie poprawiają. Zdjęcia są zresztą weryfikowane.

Weryfikacja nic nie daje, bo na danym ogłoszeniu może pracować inna laska, albo zdjęcia są sprzed wielu lat, albo mogą podmieniać zdjęcia. Chyba nie korzystałeś z takich usług, bo byś wiedział, że to wszystko jest fałszem i rzadko zdarzają się prawdziwe zdjęcia.



Nadal jestem zdania, że większość tych kobiet z anonsów wygląda o niebo lepiej, niż wiele z tych, które widuję na co dzień w mieście ze swoimi partnerami.

No bo jakby te które widzisz na mieście zrobiły sobie zdjęcia do anonsu, to też by wyglądały o niebo lepiej na tych zdjęciach niż w realu.



... współcześnie młodzi ludzie związki często budują w oparciu o finanse,

Jakieś szaleństwo...



... Pani z agencji cały czas jest " w obrocie", musi więc wykazywać się urodą, starać się, bo z tego "obrotu" wyleci.

Tak, faktycznie. Raczej są zadbane, wylaszczone, ubrane.



Panie w związkach, po ślubie, to już inna para kaloszy, choć nie wszystkie wink Tu konkurencji teoretycznie brak, bo facet "zaobrączkowany" to facet na wyłączność jednej kobiety. Widzę u tych par, że parę lat po ślubie już się tak nie starają, wkradła się rutyna i zwyczajność życia.

Nie wszędzie jest rutyna. Zależy od ludzi. Chyba nie masz dużego stażu w związku, prawda? Powiem Ci, że wielu facetów, co chodzili na płatny seks uznaje, że w domu ma całkiem dobry seks.



Osobiście wolałbym zapłacić za seks z Panią z anonsu, niż zrobić to za darmo z przypadkową kobietą. Czemu? W pierwszym przypadku czystość intencji każdej ze stron jest jasna- każdy wie czego chce, po co przychodzi.

Czasem dorośli ludzie wiedzą czego chcą. Jak oboje chcą seksu, to nie ma wątpliwości. Najlepszy jest wolny seks, kiedy dwoje tego chce.

4,886 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-07-06 22:55:42)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Matt87 napisał/a:

Osobiście wolałbym zapłacić za seks z Panią z anonsu, niż zrobić to za darmo z przypadkową kobietą. Czemu? W pierwszym przypadku czystość intencji każdej ze stron jest jasna- każdy wie czego chce, po co przychodzi. Pani z agencji nie powie, że liczyła na coś więcej, mogę też sobie wybrać "towar z górnej półki". Trochę to przedmiotowe, ale co poradzić. Tak jak przedmiotowe jest wartościowanie faceta zależnie od tego, ile zarabia wink

Gratuluje
"towar z górnej półki"...

4,887 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2015-07-07 10:40:40)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jeżeli kobieta traktuje swoje ciało jako dobro rynkowe, to określenie tych najatrakcyjniejszych "towarem z górnej półki" jest jak najbardziej na miejscu smile
Czym się różni szefowa, która przeleciała kilku swoich pracowników od prostytutki, która ma klienta od czasu do czasu? Czym się z kolei taka prostytutka różni od żony, która daje na boku raz jednemu, raz drugiemu? Dla mnie osobiście to wszystko jedno. Zbytnio zresztą demonizuje się prostytucję- małżeństwo jest przez wiele osób uważane za zalegalizowaną formę prostytucji, a mimo tego tyle osób wybiera tę formę związku wink

PS. od kiedy kobiety zaczęły warunkować związek tym, czy pracuję, a potem czy dobrze zarabiam, same zaczęły być towarem, który chce się dobrze sprzedać. I weź tu bądź mądry big_smile

4,888

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Najlepsza jest weryfikacja na dedykowanych ocenom forach. Tam są opisane doświadczenia klientów którzy byli u danej dziewczyny. Wyglądają na prawdziwe i są też negatywne oceny.

4,889

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A czym sie rozni puszczajacy facet od prostytutki niczym. Facet ktory odcina zonie pieniadze wydziela na dizecko a sam wpompowuje je w swoje hobby. Stad coraz wiecej jest meskich prostytutek big_smile

4,890 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-09-02 13:07:41)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Masakra ja nie chodziłem nigdy do burdeli, nie moja bajka. Informacja o bezkarności prostytutki roznoszącej HIV powinna być dla wszystkich którzy wręcz nałogowo chodzą do burdeli.

4,891

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Najlepsza jest weryfikacja na dedykowanych ocenom forach. Tam są opisane doświadczenia klientów którzy byli u danej dziewczyny. Wyglądają na prawdziwe i są też negatywne oceny.

A ja powiem że niekoniecznie. Tak się składa że administruje jednym ze znanych takich for, których część jest poświęcona takim ocenom. Bardzo często zdarza się, że same Panie dodają niepochlebne opinie o swoich konkurentkach - z tych niepochlebnych opinii aż 70% jest pisane na przekór, albo przez konkurencje. Często się zdarza, że płacą komuś za pisanie komentarzy.
Nie jest więc to rzetelne forum.  Jak każde, w którym użytkownicy oceniają pewne usługi.

W Polsce tym bardziej warto to kontrolować, ponieważ hejt w naszym internecie sięga zenitu.

4,892 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-09-02 20:16:27)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
facetJAKwielu napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Najlepsza jest weryfikacja na dedykowanych ocenom forach. Tam są opisane doświadczenia klientów którzy byli u danej dziewczyny. Wyglądają na prawdziwe i są też negatywne oceny.

A ja powiem że niekoniecznie. Tak się składa że administruje jednym ze znanych takich for, których część jest poświęcona takim ocenom. Bardzo często zdarza się, że same Panie dodają niepochlebne opinie o swoich konkurentkach - z tych niepochlebnych opinii aż 70% jest pisane na przekór, albo przez konkurencje. Często się zdarza, że płacą komuś za pisanie komentarzy.
Nie jest więc to rzetelne forum.
.

Ci co często korzystają czytając lub pisząc na takich forach już wiedzą jak w miarę to rozpoznawać. Jeśli dziewczyna ma 1 czy do 3 opinii to jeszcze jest to niewiarygodne, zwłaszcza, jeśli są skrajne i jednostronne. Ale sporo dziewczyn ma po 50 czy ponad 100 opinii, dość dokładne opisy. Pozatym po pewnej lekturze mozna juz rozpoznac styl sponsorów dziewczyn ktorzy próbuja je zareklamować.

Cenny jest też staz uzytkownika na forum, od ilu lat jest zaretejstrowany, czy i o kim juz także pisał. Czyli to logowani uzytkownicy, to troche podnosci jakość.

Stosujac te kreyteria ja nigdy sie nie zawiodlem i tam gdzie byly pozytywne opinie  było bardzo OK. Gorzej bywala tylko gdy ryzykowałem opierajac sie np. na samych zdjeciach.

Nieźle sprawdza sie tez zasada, że jest całkiem fajnie jeśli dziewczyna osobiście odbiera telefon.

Są tez pewne adresy które są spalone tj. dziewczyny w danym miejscu oszukują zawsze. Inne z kolei adresy są bardzo uczciwe.

Kwestia wprawy z korzystania z takich informacji moim zdaniem.

Jakiś czas temu z jedną z takich dziewczyn wyśmienicie spędziłem urodziny.

4,893

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:
Facet79 napisał/a:

Najlepsza jest weryfikacja na dedykowanych ocenom forach. Tam są opisane doświadczenia klientów którzy byli u danej dziewczyny. Wyglądają na prawdziwe i są też negatywne oceny.

A ja powiem że niekoniecznie. Tak się składa że administruje jednym ze znanych takich for, których część jest poświęcona takim ocenom. Bardzo często zdarza się, że same Panie dodają niepochlebne opinie o swoich konkurentkach - z tych niepochlebnych opinii aż 70% jest pisane na przekór, albo przez konkurencje. Często się zdarza, że płacą komuś za pisanie komentarzy.
Nie jest więc to rzetelne forum.
.

Ci co często korzystają czytając lub pisząc na takich forach już wiedzą jak w miarę to rozpoznawać. Jeśli dziewczyna ma 1 czy do 3 opinii to jeszcze jest to niewiarygodne, zwłaszcza, jeśli są skrajne i jednostronne. Ale sporo dziewczyn ma po 50 czy ponad 100 opinii, dość dokładne opisy. Pozatym po pewnej lekturze mozna juz rozpoznac styl sponsorów dziewczyn ktorzy próbuja je zareklamować.

Cenny jest też staz uzytkownika na forum, od ilu lat jest zaretejstrowany, czy i o kim juz także pisał. Czyli to logowani uzytkownicy, to troche podnosci jakość.

Stosujac te kreyteria ja nigdy sie nie zawiodlem i tam gdzie byly pozytywne opinie  było bardzo OK. Gorzej bywala tylko gdy ryzykowałem opierajac sie np. na samych zdjeciach.

Nieźle sprawdza sie tez zasada, że jest całkiem fajnie jeśli dziewczyna osobiście odbiera telefon.

Są tez pewne adresy które są spalone tj. dziewczyny w danym miejscu oszukują zawsze. Inne z kolei adresy są bardzo uczciwe.

Kwestia wprawy z korzystania z takich informacji moim zdaniem.

Jakiś czas temu z jedną z takich dziewczyn wyśmienicie spędziłem urodziny.

Nie zdradzę tobie jak to robimy, ale wiemy że wiele  - BA zdecydowana większość dziewczyn ma opinie niezgodne z faktami, a wiele krzywdzących. Ja zajmuję się tym zawodowo i niejako wiem, jak to wygląda. Weryfikujemy najczęściej właśnie te nie wiadomo jak komentowane profile. Tego wymaga od nas właściciel i okazuje się że gdyby te opinie były na papierze toaletowym, materiału do podcierania tyłka starczyłoby na lata. Nie ma tutaj żadnej kwestii wprawy bo to one własnie najczęściej mają podbite swoje profile. Ale ty i tak pewnie wiesz lepiej.

4,894

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
facetJAKwielu napisał/a:

Nie zdradzę tobie jak to robimy, ale wiemy że wiele  - BA zdecydowana większość dziewczyn ma opinie niezgodne z faktami, a wiele krzywdzących. Ja zajmuję się tym zawodowo i niejako wiem, jak to wygląda. Weryfikujemy najczęściej właśnie te nie wiadomo jak komentowane profile. Tego wymaga od nas właściciel i okazuje się że gdyby te opinie były na papierze toaletowym, materiału do podcierania tyłka starczyłoby na lata. Nie ma tutaj żadnej kwestii wprawy bo to one własnie najczęściej mają podbite swoje profile. Ale ty i tak pewnie wiesz lepiej.

Korzystam, sprawdzam i mi się potwierdza. Już chyba z setki razy. Wydaje mi sie, że wielu innym klientom także, skoro piszą i czytają. I chciało im sie pozniej napisać opinię.

Moze wiele dziewczyn jest krzywdzonych, wiele przecenionych. Ale tak samo jak istnienieje pieniedzy falszywych nie oznacza, ze prawdziwe nie istnieja tak samo jest z opiniami.

Ale ty na pewno wiesz za wszystkich lepiej ? Co chcesz wykazac ? Ze zupelnie nie warto wierzyc opiniom z uznanych forów o dziewczynach ?

4,895

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Cala prawda....? Malo tutaj prawdy w tych historiach. Kobiety, ktore daja d... za pieniadze to margines. Zadna kobieta, ktora siebie szanuje nie pojdzie walic sie za kase, prezenty, przywileje. Prostytucja ma znacznie wiekszy zasieg niz mogloby sie to wydawac. W agencji, burdelu, escort - sprawa jest prosta. przyjezdzasz z kasa albo czekasz z kasa aby cos przezyc i sobie ulzyc. Przewaznie niczego nie przezywasz, a ulga moze sie przerodzic w kaca moralnego z roznych powodow. Gdy na poczatku widza sutki, ktore twardnieja (wcale nie twardnieja) a rana robi sie mokra od placzu - odcina sie komunikacja ciala z mozgiem. Pozniej, juz po - z poczatkowego podniecenia nie zostaje nic.
Sprawa prostytucji za rozne profity znacznie sie rozni. Przewaznie mezczyzna i kobieta znaja sie wczesniej oraz sytuacja powtarza sie wielokrotnie. Prostytucja w malzenstwie. Nie istnieje? Ale istnieje pojecie gwaltu na zonie przez meza. Jak zatem nazwac sytuacje gdy dziwnym trafem, na golasa, przy swiecach po jakims alkoholu lub bez, tuz tuz przed wsadzeniem ona zaczyna mowic o sukience, o wakacjach, o tym o czym marzy syn czy corka. On moze pod wplywem chwili sie zgodzic, jak nie to ja zaczyna glowa bolec. Jak sie zgodzi to jak pozniej wszystko przeminie to moze byc, ze on w najblizszych dniach wyladuje w jakiejs agencji. Zeby sie zemscic, odegrac za podlosc, ktorej stal sie ofiara. Jezeli sie nie zgodzi, a ja zaraz chwyta migrena i nie ma bara/bara, to jakis % facetow moze od razu pojechac do agencji. Aby sie zemscic, odegrac za podlosc..
Dziewczyny uczestniczace w procederze. Zazwyczaj sa to studentki, ktore zarabiaja na studia. Lub dziewczyny, ktore odkladaja na mieszkanie, albo mlode dziewczyny, ktore sa z biednej rodziny, jak odloza ile trzeba to wyjada gdzies, gdzie zmienia tozsamosc, wyjda za maz, beda mial dzieci i beda kochaly meza. Gowno prawda i nie bede tlumaczyl, ze to pic. Podoba im sie takie zycie, inaczej ucieklyby z piekla jak najszybciej.
Inaczej jest z prostytutkami tam gdzie jest bieda az piszczy, Ameryka Poludniowa, Afryka, Azja. Mieszkaja w niebezpiecznych miejscach, bez biezacej wody, kanalizacji, normalnej elektrycznosci. W wiatach. 4 sciany z jedna dziura na wejscie/wyjscie. Nad taka cela i sasiednimi rozciagniety dach z blachy, eternitu, starej sklejki, lisci palmowych. Jedynym opiekunem jest wlasciciel baraku, ktory gwalci i kaze sobie placic za "pokoj". Sa chore, gruzlica, choroby weneryczne, malaria, pasozyty. Nie znaja seksu z uzyciem prezerwatywy. Nie maja pieniiedzy aby kupic. Chyba ze klient ma. Sa bardzo czesto oslabione, jedza odpadki i gnijace owoce lub warzywa ze smietnika. Sa gwalcone na statkach, bite i torturowane. W Brazylii jedna z dziewczyn rozebrala sie do naga i pokazala plecy, posladki, uda. Miejsce przy miejscu okragle blizny po przypalaniu papierosami. 3 marynarzy Grekow przetrzymywali ja przez 3 dni w kabinie Pozniej dorwali jeszcze jedna, obcieli obu dziewczynom wargi sromowe - nozyczkami. W agencji towarzyskiej w Polsce bylem 3 razy. Aby wykupic kolegow. Gadalismy z dziewczynami i ochroniarzmi. Duzo rzeczy mozna wysluchac. Bylem w burdelach w Niemczech, Szwecji, Indiach, Brazylii. W Afryce sa kluby, burdelu jako takiego nie widzialem. Bez swiatla, tylko stroboskopy, w ciemnosci widac tylko oczy, zaplaniczki, palace sie papierosy i wnetrze ust jak mowia i blyska swiatlo. Dotyk piersi na ramieniu, rece ciagle siegajace rozporka albo proba pociagniecia reki w kiedunku rozwartych ud. I coraz wiecej meskich glosow, coraz glosniejszych, w miejscowym narzeczu. Jak weszlismy cala grupa tak po kilku minutach wialismy grupa na statek. W Lagos Nigeria bylo wtedy bardzo niebezpiecznie. Trzeba tam pojechac aby zrozumiec dlaczego mozna sie bac. I nie trzeba duzej wyobrazni aby zrozumiec, ze sex z prostytutka obojetnie gdzie wcale nie musi byc jedynym sposobem na rozladowania napiecia. Lepiej zrobic sobie samemu

4,896

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:

Nie zdradzę tobie jak to robimy, ale wiemy że wiele  - BA zdecydowana większość dziewczyn ma opinie niezgodne z faktami, a wiele krzywdzących. Ja zajmuję się tym zawodowo i niejako wiem, jak to wygląda. Weryfikujemy najczęściej właśnie te nie wiadomo jak komentowane profile. Tego wymaga od nas właściciel i okazuje się że gdyby te opinie były na papierze toaletowym, materiału do podcierania tyłka starczyłoby na lata. Nie ma tutaj żadnej kwestii wprawy bo to one własnie najczęściej mają podbite swoje profile. Ale ty i tak pewnie wiesz lepiej.

Korzystam, sprawdzam i mi się potwierdza. Już chyba z setki razy. Wydaje mi sie, że wielu innym klientom także, skoro piszą i czytają. I chciało im sie pozniej napisać opinię.

Moze wiele dziewczyn jest krzywdzonych, wiele przecenionych. Ale tak samo jak istnienieje pieniedzy falszywych nie oznacza, ze prawdziwe nie istnieja tak samo jest z opiniami.

Ale ty na pewno wiesz za wszystkich lepiej ? Co chcesz wykazac ? Ze zupelnie nie warto wierzyc opiniom z uznanych forów o dziewczynach ?

A jak napiszę tobie że właśnie tak? Nic nie mam zamiaru wykazywać, ja to wiem z tytułu pracy, jaką mam zleconą od kilku lat i wiem co piszę. tylko tyle.

4,897

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
stefan00 napisał/a:

Cala prawda....? Malo tutaj prawdy w tych historiach. Kobiety, ktore daja d... za pieniadze to margines. Zadna kobieta, ktora siebie szanuje nie pojdzie walic sie za kase, prezenty, przywileje. Prostytucja ma znacznie wiekszy zasieg niz mogloby sie to wydawac. W agencji, burdelu, escort - sprawa jest prosta. przyjezdzasz z kasa albo czekasz z kasa aby cos przezyc i sobie ulzyc. Przewaznie niczego nie przezywasz, a ulga moze sie przerodzic w kaca moralnego z roznych powodow. Gdy na poczatku widza sutki, ktore twardnieja (wcale nie twardnieja) a rana robi sie mokra od placzu - odcina sie komunikacja ciala z mozgiem. Pozniej, juz po - z poczatkowego podniecenia nie zostaje nic.
Sprawa prostytucji za rozne profity znacznie sie rozni. Przewaznie mezczyzna i kobieta znaja sie wczesniej oraz sytuacja powtarza sie wielokrotnie. Prostytucja w malzenstwie. Nie istnieje? Ale istnieje pojecie gwaltu na zonie przez meza. Jak zatem nazwac sytuacje gdy dziwnym trafem, na golasa, przy swiecach po jakims alkoholu lub bez, tuz tuz przed wsadzeniem ona zaczyna mowic o sukience, o wakacjach, o tym o czym marzy syn czy corka. On moze pod wplywem chwili sie zgodzic, jak nie to ja zaczyna glowa bolec. Jak sie zgodzi to jak pozniej wszystko przeminie to moze byc, ze on w najblizszych dniach wyladuje w jakiejs agencji. Zeby sie zemscic, odegrac za podlosc, ktorej stal sie ofiara. Jezeli sie nie zgodzi, a ja zaraz chwyta migrena i nie ma bara/bara, to jakis % facetow moze od razu pojechac do agencji. Aby sie zemscic, odegrac za podlosc..
Dziewczyny uczestniczace w procederze. Zazwyczaj sa to studentki, ktore zarabiaja na studia. Lub dziewczyny, ktore odkladaja na mieszkanie, albo mlode dziewczyny, ktore sa z biednej rodziny, jak odloza ile trzeba to wyjada gdzies, gdzie zmienia tozsamosc, wyjda za maz, beda mial dzieci i beda kochaly meza. Gowno prawda i nie bede tlumaczyl, ze to pic. Podoba im sie takie zycie, inaczej ucieklyby z piekla jak najszybciej.
Inaczej jest z prostytutkami tam gdzie jest bieda az piszczy, Ameryka Poludniowa, Afryka, Azja. Mieszkaja w niebezpiecznych miejscach, bez biezacej wody, kanalizacji, normalnej elektrycznosci. W wiatach. 4 sciany z jedna dziura na wejscie/wyjscie. Nad taka cela i sasiednimi rozciagniety dach z blachy, eternitu, starej sklejki, lisci palmowych. Jedynym opiekunem jest wlasciciel baraku, ktory gwalci i kaze sobie placic za "pokoj". Sa chore, gruzlica, choroby weneryczne, malaria, pasozyty. Nie znaja seksu z uzyciem prezerwatywy. Nie maja pieniiedzy aby kupic. Chyba ze klient ma. Sa bardzo czesto oslabione, jedza odpadki i gnijace owoce lub warzywa ze smietnika. Sa gwalcone na statkach, bite i torturowane. W Brazylii jedna z dziewczyn rozebrala sie do naga i pokazala plecy, posladki, uda. Miejsce przy miejscu okragle blizny po przypalaniu papierosami. 3 marynarzy Grekow przetrzymywali ja przez 3 dni w kabinie Pozniej dorwali jeszcze jedna, obcieli obu dziewczynom wargi sromowe - nozyczkami. W agencji towarzyskiej w Polsce bylem 3 razy. Aby wykupic kolegow. Gadalismy z dziewczynami i ochroniarzmi. Duzo rzeczy mozna wysluchac. Bylem w burdelach w Niemczech, Szwecji, Indiach, Brazylii. W Afryce sa kluby, burdelu jako takiego nie widzialem. Bez swiatla, tylko stroboskopy, w ciemnosci widac tylko oczy, zaplaniczki, palace sie papierosy i wnetrze ust jak mowia i blyska swiatlo. Dotyk piersi na ramieniu, rece ciagle siegajace rozporka albo proba pociagniecia reki w kiedunku rozwartych ud. I coraz wiecej meskich glosow, coraz glosniejszych, w miejscowym narzeczu. Jak weszlismy cala grupa tak po kilku minutach wialismy grupa na statek. W Lagos Nigeria bylo wtedy bardzo niebezpiecznie. Trzeba tam pojechac aby zrozumiec dlaczego mozna sie bac. I nie trzeba duzej wyobrazni aby zrozumiec, ze sex z prostytutka obojetnie gdzie wcale nie musi byc jedynym sposobem na rozladowania napiecia. Lepiej zrobic sobie samemu

Powiem tak, większej bzdury nie czytałem dawno. To jest zdanie kogoś, kto się tym nie interesował i nie interesuje. A pisząc interesuje, to nie mówię, że odwiedza takie panie.
Często w taki sposób sobie to tłumaczą kobiety, że do prostytutki chodzą desperaci i narkomani. Nie wiedząc, albo i wiedząc, że najwięcej klientów to mężczyźni w wieku 20-35 lat, najczęściej z obrączkami na palcach, których żony nie rozumieją, albo nie chcą robić w łóżku tego i owego... Ale żyj w nieświadomości.

4,898

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
stefan00 napisał/a:

Cala prawda....?

Jak dla mnie to nie napisałeś nic odkrywczego. Przeczytaj cały ten wątek a zobaczysz, że praktycznie wszytsko tu juz o temacie napisano, z każdej strony, zwolennicy i przeicwnicy.

Wiesz czemu ten watek jest taki dlugi ? Bo co jakis czas wpada wlasnie ktos kto dzieli sie wrazeniami a nie przeczytal, ze juz wczesniej ktos to napisal. I te same argumenty znow sie powtarzaja po czym temat wygasa na kilka tygodni... itd.

Ja korzystam wiec blizsze sa mi argumenty zwolennikow.

4,899

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

ja tylko chcialem tak niesmialo, ale jak nic nowego i zyje w nieswiadomosci to przepraszam, nie mam dalszych argumentow wiec nie bede polemizowal z menami, w wieku produkcyjnym od 20 lat, z obraczkami na palcach, ktorych zony gowno wiedza o zyciu,a takze z argumentami grupy zwolennikow. Seks z prostytutka zawsze mii sie kojarzy jakos z psem, ktory lize sobie jajka i fiuta a pozniej lize po twarzy swojego wlasciciela, jego zone i dzieci. Nie zebym mial cos przeciwko zwierzeto, nie.... ale najpierw higiena a pozniej sex w odpowiednich okolicznosciach i towarzystwie

4,900 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-09-02 22:07:15)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

I znow  nic nowego nie napisales.

Zreszta akurat, jak juz wiele razy pisalem, nie popieram chodzenia przez osoby w zwiazku do agencji. Ja pisze zawsze tylko o singlach.

4,901

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No prosze jaka niepodzianka, nie wiedzialem, ze trafie na osobe, ktora lubi jak dziewczyna na codzien uzywa balsamu do ciala o zapachu orzecha wloskiego, im wiecej drzew tym lepiej. Na twarzy, piersiach, brzuchu, na szyi. Pieszczoty jezykiem, ustami musza przynoscic moc doznan. Wracajac do psa. To wtedy jest chyba tak jakby dac sie lizac przez wszystkie psy mieszkajace w promieniu , no powiedzmy tak daleko jak jezdza autobusy i taksowki.

Pewnie tez juz bylo....

4,902 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-09-02 22:46:30)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Było było.

Tak samo jak to, że to co opisujesz nie ma wiele wspolnego z prostytucja i agencjami bo kazda dziewczyna moze byc tak lizana jak przez te psy ktore opisujesz. Chyba, ze zyjesz w przekonaniu, ze po ulicach to chodza same dziewice ktore tez sie nie puszczają, tyle, że za darmo. Nie poznasz przeszlosci dziewczyny i skad wiesz czy ktos z twojego otoczenia nie był lizany wiecej razy niż niejedna dziewczyna w agencjach. Np. w dyskotekach czy szkołach. I to bez zabezpieczeń.

4,903 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-09-02 23:00:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ot Polsza katolicki kraj gdzie podobno najwięcej mężczyzn chodzi do burdelów zaraz po Anglii. Irlandii oraz Danii też katolickich państw. Nawet nie trzeba być katolikiem wystarczy mieć katolicką mentalność tj być totalnym hipokrytą. Znam wielu ludzi o poglądach lewicowych nawet zwolenników burdeli ale żaden absolutnie żaden z nich nie chodził do burdeli.

4,904

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nalezy czytac ze zrozumieniam aby pisac po glebokim zastanowieniu. Zostaw dziewczyny w spokoju, juz lepiej zajmij sie laskami a agencji. Za to mozesz swobodnie pisac o o moim otoczeniu. Twoje zycie i Twoje decyzje. Bez odbioru

4,905

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
facetJAKwielu napisał/a:
stefan00 napisał/a:

Cala prawda....? Malo tutaj prawdy w tych historiach. Kobiety, ktore daja d... za pieniadze to margines. Zadna kobieta, ktora siebie szanuje nie pojdzie walic sie za kase, prezenty, przywileje. Prostytucja ma znacznie wiekszy zasieg niz mogloby sie to wydawac. W agencji, burdelu, escort - sprawa jest prosta. przyjezdzasz z kasa albo czekasz z kasa aby cos przezyc i sobie ulzyc. Przewaznie niczego nie przezywasz, a ulga moze sie przerodzic w kaca moralnego z roznych powodow. Gdy na poczatku widza sutki, ktore twardnieja (wcale nie twardnieja) a rana robi sie mokra od placzu - odcina sie komunikacja ciala z mozgiem. Pozniej, juz po - z poczatkowego podniecenia nie zostaje nic.
Sprawa prostytucji za rozne profity znacznie sie rozni. Przewaznie mezczyzna i kobieta znaja sie wczesniej oraz sytuacja powtarza sie wielokrotnie. Prostytucja w malzenstwie. Nie istnieje? Ale istnieje pojecie gwaltu na zonie przez meza. Jak zatem nazwac sytuacje gdy dziwnym trafem, na golasa, przy swiecach po jakims alkoholu lub bez, tuz tuz przed wsadzeniem ona zaczyna mowic o sukience, o wakacjach, o tym o czym marzy syn czy corka. On moze pod wplywem chwili sie zgodzic, jak nie to ja zaczyna glowa bolec. Jak sie zgodzi to jak pozniej wszystko przeminie to moze byc, ze on w najblizszych dniach wyladuje w jakiejs agencji. Zeby sie zemscic, odegrac za podlosc, ktorej stal sie ofiara. Jezeli sie nie zgodzi, a ja zaraz chwyta migrena i nie ma bara/bara, to jakis % facetow moze od razu pojechac do agencji. Aby sie zemscic, odegrac za podlosc..
Dziewczyny uczestniczace w procederze. Zazwyczaj sa to studentki, ktore zarabiaja na studia. Lub dziewczyny, ktore odkladaja na mieszkanie, albo mlode dziewczyny, ktore sa z biednej rodziny, jak odloza ile trzeba to wyjada gdzies, gdzie zmienia tozsamosc, wyjda za maz, beda mial dzieci i beda kochaly meza. Gowno prawda i nie bede tlumaczyl, ze to pic. Podoba im sie takie zycie, inaczej ucieklyby z piekla jak najszybciej.
Inaczej jest z prostytutkami tam gdzie jest bieda az piszczy, Ameryka Poludniowa, Afryka, Azja. Mieszkaja w niebezpiecznych miejscach, bez biezacej wody, kanalizacji, normalnej elektrycznosci. W wiatach. 4 sciany z jedna dziura na wejscie/wyjscie. Nad taka cela i sasiednimi rozciagniety dach z blachy, eternitu, starej sklejki, lisci palmowych. Jedynym opiekunem jest wlasciciel baraku, ktory gwalci i kaze sobie placic za "pokoj". Sa chore, gruzlica, choroby weneryczne, malaria, pasozyty. Nie znaja seksu z uzyciem prezerwatywy. Nie maja pieniiedzy aby kupic. Chyba ze klient ma. Sa bardzo czesto oslabione, jedza odpadki i gnijace owoce lub warzywa ze smietnika. Sa gwalcone na statkach, bite i torturowane. W Brazylii jedna z dziewczyn rozebrala sie do naga i pokazala plecy, posladki, uda. Miejsce przy miejscu okragle blizny po przypalaniu papierosami. 3 marynarzy Grekow przetrzymywali ja przez 3 dni w kabinie Pozniej dorwali jeszcze jedna, obcieli obu dziewczynom wargi sromowe - nozyczkami. W agencji towarzyskiej w Polsce bylem 3 razy. Aby wykupic kolegow. Gadalismy z dziewczynami i ochroniarzmi. Duzo rzeczy mozna wysluchac. Bylem w burdelach w Niemczech, Szwecji, Indiach, Brazylii. W Afryce sa kluby, burdelu jako takiego nie widzialem. Bez swiatla, tylko stroboskopy, w ciemnosci widac tylko oczy, zaplaniczki, palace sie papierosy i wnetrze ust jak mowia i blyska swiatlo. Dotyk piersi na ramieniu, rece ciagle siegajace rozporka albo proba pociagniecia reki w kiedunku rozwartych ud. I coraz wiecej meskich glosow, coraz glosniejszych, w miejscowym narzeczu. Jak weszlismy cala grupa tak po kilku minutach wialismy grupa na statek. W Lagos Nigeria bylo wtedy bardzo niebezpiecznie. Trzeba tam pojechac aby zrozumiec dlaczego mozna sie bac. I nie trzeba duzej wyobrazni aby zrozumiec, ze sex z prostytutka obojetnie gdzie wcale nie musi byc jedynym sposobem na rozladowania napiecia. Lepiej zrobic sobie samemu

Powiem tak, większej bzdury nie czytałem dawno. To jest zdanie kogoś, kto się tym nie interesował i nie interesuje. A pisząc interesuje, to nie mówię, że odwiedza takie panie.
Często w taki sposób sobie to tłumaczą kobiety, że do prostytutki chodzą desperaci i narkomani. Nie wiedząc, albo i wiedząc, że najwięcej klientów to mężczyźni w wieku 20-35 lat, najczęściej z obrączkami na palcach, których żony nie rozumieją, albo nie chcą robić w łóżku tego i owego... Ale żyj w nieświadomości.

Czyli sam biedaczku przyznajesz się do zdrady bo jak się nie podoba to się odchodzi. Mi się podoba podejście Irlandii zakaz prostytucji oraz ograniczenie brutalnej pornografii.

4,906 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-09-03 08:32:42)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Paweło napisał/a:

Ot Polsza katolicki kraj gdzie podobno najwięcej mężczyzn chodzi do burdelów zaraz po Anglii. Irlandii oraz Danii też katolickich państw. Nawet nie trzeba być katolikiem wystarczy mieć katolicką mentalność tj być totalnym hipokrytą. Znam wielu ludzi o poglądach lewicowych nawet zwolenników burdeli ale żaden absolutnie żaden z nich nie chodził do burdeli.

Nieźle. Ciekawy klucz znalazłeś. Czyli katolicy chodzą do burdeli a tzw. lewicowcy nie. Ciekawe skad to wiesz. Nawet najblizszy przyjaciel potrafi to ukryc i nawet przyjaciolka moze pracowac w agencji a nikt sie nie dowie.

Ponownie przypomne, ze wielu chodzi singli a Ci nie lamiac zadnego slubu nie maja wspolnego nic z lamaniem jakis katolickich zasad.

Zreszta nawet po slubie jest to dyskusyjne, bo slubuje sie sobie Miłość, no to jeśli ta Miłość (i seks) się kończą w związku to czyż nie jets to złamaniem ślubu i facet nie jest zwolniony aby seksu (i Milosci) szukac gdzies indziej ? Co jesli np. w malzenstwie od roku nie ma seksu ?

Pozatym jak bardziej szanuje ludzi  chodzacych do agencji niz np. wyrywania w klubie, bo nikogo sie w agencjach nie oszukuje. Moze to wrecz bardziej katolickie - mniej dziewczyn w niechcianej ciąży, mniej zranień. Mniej cierpień.

Jeszcze co do katolicyzmu to zgodze sie w jednym : moze wplywac na to, że Polki sa mniej dostępne, maja mocniejsze zasady moralne, nie godza sie tak latwo na seks jak kobiety za granica. I to nie tylko moja opinia, ale osob obytych za granicą. I stad takze popularnosc agencji w Polsce, po prostu wiecej osob ma problem ze znalezieniem partnerki. Czy na wschodzie czy na zachodzie dziewcyzny sa bardziej bezposrednie.

w sumie to też  było już wałkowane w tym wątku na poprzednich stronach.

4,907 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-09-03 11:58:31)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To nie tylko moja ocena, znam wielkie środowisko lewicowe.
Baa rozwody częściej są w środowiskach konserwatywnych co znam z życia bo Polacy to w dużej części konserwatyści stąd duża sympatia np do Gowina, Cejrowskiego czy Mariusza Max Kolonko. Potwierdza to nawet konserwatywna ewangeliczna gazeta christian post
http://www.christianpost.com/news/divor … ys-113392/
A skąd to jest proste primo kobiety to częściej ekstrawertyczki osoby otwarte na zmiany znacznie rzadziej trzymające się jakiś skostniałych zasad bardziej otwarte na świat częściej zdolne do kompromisów częściej tolerancyjne niż mężczyźni. Stąd wniosek iż Polski, generalnie kobiety to najlepszy elektorat ludzi o lewicowych poglądach. Tu wcale nie chodzi o wiarę ale bardziej o wspomnianą tolerancję. Konserwatystka (są takie a jakże) bądź konserwatysta gdy natrafi an kryzys małżeński to uzna to za rzecz normalną miast próbować go naprawić. Zawsze będzie stawiał na swoje aż wszystko wybuchnie w postaci jego odejścia, zdrady bądź jej zdrady.Po rozwodzie trafiają do klasztoru(bardzo rzadko) wylewają frustracje na forach blogach (najczęściej) oto przykład takiej  osoby http://michalkiewicz.pl/workarea/tekst.php?tekst=58
żyją a właściwie wegetują w małżeństwach które już dawno powinny się rozpaść ponieważ były bardziej z rozsądku bez żadnego dopasowania stąd kolejna statystyka pokazuje iż konserwatyści są najmniej zadowoleni z życia w małżeństwie. Generalnie też ale to tylko moja subiektywna opinia zauważyłem iż konserwatyści często są mizantropami generalnie nienawidzą ludzi ponieważ sami siebie nie mogą zaakceptować a to jeśli moja subiektywna diagnoza jest prawdziwa oznacza że z nimi jest gorzej niż mogło by się na pierwszy rzut oka wydawać. Na koniec uwaga człowiek o lewicowej duszy nie musi chcieć napływu uchodźców (jak np ja smile) co zawsze próbuje wykorzystać prawica wobec przeciwników politycznych. Dobra zboczyłem z tematu smile

4,908

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Paweło napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:
stefan00 napisał/a:

Cala prawda....? Malo tutaj prawdy w tych historiach. Kobiety, ktore daja d... za pieniadze to margines. Zadna kobieta, ktora siebie szanuje nie pojdzie walic sie za kase, prezenty, przywileje. Prostytucja ma znacznie wiekszy zasieg niz mogloby sie to wydawac. W agencji, burdelu, escort - sprawa jest prosta. przyjezdzasz z kasa albo czekasz z kasa aby cos przezyc i sobie ulzyc. Przewaznie niczego nie przezywasz, a ulga moze sie przerodzic w kaca moralnego z roznych powodow. Gdy na poczatku widza sutki, ktore twardnieja (wcale nie twardnieja) a rana robi sie mokra od placzu - odcina sie komunikacja ciala z mozgiem. Pozniej, juz po - z poczatkowego podniecenia nie zostaje nic.
Sprawa prostytucji za rozne profity znacznie sie rozni. Przewaznie mezczyzna i kobieta znaja sie wczesniej oraz sytuacja powtarza sie wielokrotnie. Prostytucja w malzenstwie. Nie istnieje? Ale istnieje pojecie gwaltu na zonie przez meza. Jak zatem nazwac sytuacje gdy dziwnym trafem, na golasa, przy swiecach po jakims alkoholu lub bez, tuz tuz przed wsadzeniem ona zaczyna mowic o sukience, o wakacjach, o tym o czym marzy syn czy corka. On moze pod wplywem chwili sie zgodzic, jak nie to ja zaczyna glowa bolec. Jak sie zgodzi to jak pozniej wszystko przeminie to moze byc, ze on w najblizszych dniach wyladuje w jakiejs agencji. Zeby sie zemscic, odegrac za podlosc, ktorej stal sie ofiara. Jezeli sie nie zgodzi, a ja zaraz chwyta migrena i nie ma bara/bara, to jakis % facetow moze od razu pojechac do agencji. Aby sie zemscic, odegrac za podlosc..
Dziewczyny uczestniczace w procederze. Zazwyczaj sa to studentki, ktore zarabiaja na studia. Lub dziewczyny, ktore odkladaja na mieszkanie, albo mlode dziewczyny, ktore sa z biednej rodziny, jak odloza ile trzeba to wyjada gdzies, gdzie zmienia tozsamosc, wyjda za maz, beda mial dzieci i beda kochaly meza. Gowno prawda i nie bede tlumaczyl, ze to pic. Podoba im sie takie zycie, inaczej ucieklyby z piekla jak najszybciej.
Inaczej jest z prostytutkami tam gdzie jest bieda az piszczy, Ameryka Poludniowa, Afryka, Azja. Mieszkaja w niebezpiecznych miejscach, bez biezacej wody, kanalizacji, normalnej elektrycznosci. W wiatach. 4 sciany z jedna dziura na wejscie/wyjscie. Nad taka cela i sasiednimi rozciagniety dach z blachy, eternitu, starej sklejki, lisci palmowych. Jedynym opiekunem jest wlasciciel baraku, ktory gwalci i kaze sobie placic za "pokoj". Sa chore, gruzlica, choroby weneryczne, malaria, pasozyty. Nie znaja seksu z uzyciem prezerwatywy. Nie maja pieniiedzy aby kupic. Chyba ze klient ma. Sa bardzo czesto oslabione, jedza odpadki i gnijace owoce lub warzywa ze smietnika. Sa gwalcone na statkach, bite i torturowane. W Brazylii jedna z dziewczyn rozebrala sie do naga i pokazala plecy, posladki, uda. Miejsce przy miejscu okragle blizny po przypalaniu papierosami. 3 marynarzy Grekow przetrzymywali ja przez 3 dni w kabinie Pozniej dorwali jeszcze jedna, obcieli obu dziewczynom wargi sromowe - nozyczkami. W agencji towarzyskiej w Polsce bylem 3 razy. Aby wykupic kolegow. Gadalismy z dziewczynami i ochroniarzmi. Duzo rzeczy mozna wysluchac. Bylem w burdelach w Niemczech, Szwecji, Indiach, Brazylii. W Afryce sa kluby, burdelu jako takiego nie widzialem. Bez swiatla, tylko stroboskopy, w ciemnosci widac tylko oczy, zaplaniczki, palace sie papierosy i wnetrze ust jak mowia i blyska swiatlo. Dotyk piersi na ramieniu, rece ciagle siegajace rozporka albo proba pociagniecia reki w kiedunku rozwartych ud. I coraz wiecej meskich glosow, coraz glosniejszych, w miejscowym narzeczu. Jak weszlismy cala grupa tak po kilku minutach wialismy grupa na statek. W Lagos Nigeria bylo wtedy bardzo niebezpiecznie. Trzeba tam pojechac aby zrozumiec dlaczego mozna sie bac. I nie trzeba duzej wyobrazni aby zrozumiec, ze sex z prostytutka obojetnie gdzie wcale nie musi byc jedynym sposobem na rozladowania napiecia. Lepiej zrobic sobie samemu

Powiem tak, większej bzdury nie czytałem dawno. To jest zdanie kogoś, kto się tym nie interesował i nie interesuje. A pisząc interesuje, to nie mówię, że odwiedza takie panie.
Często w taki sposób sobie to tłumaczą kobiety, że do prostytutki chodzą desperaci i narkomani. Nie wiedząc, albo i wiedząc, że najwięcej klientów to mężczyźni w wieku 20-35 lat, najczęściej z obrączkami na palcach, których żony nie rozumieją, albo nie chcą robić w łóżku tego i owego... Ale żyj w nieświadomości.

Czyli sam biedaczku przyznajesz się do zdrady bo jak się nie podoba to się odchodzi. Mi się podoba podejście Irlandii zakaz prostytucji oraz ograniczenie brutalnej pornografii.

rozczaruję ciebie, bo nie mam powodów aby zdradzać. A moja wiedza polega tylko i wyłącznie z badań, bezpośredniego kontaktu z Paniami - na zasadzie rozmowy, ankiety anonimowej oraz pracy zawodowej. Twoj zachwyt nad Irlandią mi się podoba, szkoda że w dalszym ciągu, prostytucja to jedna z najlepiej płatnych profesji w tym kraju.

@netfacet, jeszcze zacznij wmawiać wszystkim, że Panie które odwiedzasz przezywają mega orgazmy....

4,909 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-09-03 21:36:12)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A kogo obchodzi czy dziewczyny z agencji mają orgazm ? I czy i z kim miały go wcześniej lub czy miały kiedykolwiek ? Kupuję usługę, w zamian płacę i dziękuję. Tak samo jak nie interesuje mnie czy sprzedawczyni w sklepie szczerze się do mnie uśmiecha sprzedając towar.

Zresztą tam faceci przychodzą czasem po prostu pogadać, czy na masaż. Ot, wyluzowanie się w miłym towarzystwie.

Ja jestem przeciwnikiem zakazu prostytucji. Przeciez na tym korzystaja obie strony. Spagnieni faceci odcieci od agencji beda gwałcić a w najlepszym razie z językami na wierzchu biegac po ulicach za kobietami i obmacywac je w autobusach lub klubach. Czy na pewno tak zdeterminowanych facetow chca spotykac kobiety ? No i dziewczyny tez moga tak zarobić to ich decyzja. Zwlaszcza te młode. Moim zdaniem popyt nie zniknie po odcięciu podaży. Agencje to dobre sito - ida tam faceci którzy maja ochote wyłącznie na seks i dzieki temu nie zawracają głowy dziewczynom, nie wciskają im kitu, że chodzi im o cos innego. Takze jest i trzecia strona ktora korzysta : dziewczyny ktorym oszczedza sie spotkania z facetami chcacymi seksu bo Ci wybieraja agencje. Czemu wiec zakazywac ? I czemu kraje z zakazem maja byc wzorem ? Chyba w Szwecji jest zakaz. Efekt jest taki, ze Szwedzi jezdza na prostytutki do Filipin czy do Tajlandii. Zawsze znajda sie faceci ktorzy po prostu nie maja powoidzenia u kobiet - czemu odbierac im mozliwosc seksu ?

Czesto intryguje mnie styl myslenia krytyków agencji. No bo co gdyby dana dziewczyna robila doslwonie to samo ale za darmo ? Czyli ma ochote za darmo uprawiac seks z kazdym. Czy juz wtedy nie zasluguje na krytyke ? Czy to branie pieniedzy ? A co jesli robi to za drobne prezenty, kolacje ?  A co jesli dana dziewczyna i tak chce sie puszczac wiec czemu ma na tym nie zarobic ? Jak to mowia : jesli ktos chce Ci za cos zaplacic to nie rób tego za darmo.

4,910

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja tez jestem przeciwny zakazowi prostytucji. Na szczęscie Amnesty International chce zalegalizować prostytucję.

Prostytutki są normalnymi kobietami -- mają rodziny, często meżów/partnerów, dzieci, weekendy, albo studiują, albo pracują gdzieś na etacie a dorabiają w weekendy lub wieczorami. Wybrały taką drogę -- niby więcej się zarabia, ale jest to zawód piętnowany społecznie. Wiele wiernych zon ma przeszłość w prostytucji. Wiele Pań co są szefowymi mają taką historię.

Klientami są normalni faceci, tacy jakich byście nie podejrzewali o chodzenie na seks za pieniądze.

4,911

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

A kogo obchodzi czy dziewczyny z agencji mają orgazm ? I czy i z kim miały go wcześniej lub czy miały kiedykolwiek ? Kupuję usługę, w zamian płacę i dziękuję. Tak samo jak nie interesuje mnie czy sprzedawczyni w sklepie szczerze się do mnie uśmiecha sprzedając towar.

Zresztą tam faceci przychodzą czasem po prostu pogadać, czy na masaż. Ot, wyluzowanie się w miłym towarzystwie.

Ja jestem przeciwnikiem zakazu prostytucji. Przeciez na tym korzystaja obie strony. Spagnieni faceci odcieci od agencji beda gwałcić a w najlepszym razie z językami na wierzchu biegac po ulicach za kobietami i obmacywac je w autobusach lub klubach. Czy na pewno tak zdeterminowanych facetow chca spotykac kobiety ? No i dziewczyny tez moga tak zarobić to ich decyzja. Zwlaszcza te młode. Moim zdaniem popyt nie zniknie po odcięciu podaży. Agencje to dobre sito - ida tam faceci którzy maja ochote wyłącznie na seks i dzieki temu nie zawracają głowy dziewczynom, nie wciskają im kitu, że chodzi im o cos innego. Takze jest i trzecia strona ktora korzysta : dziewczyny ktorym oszczedza sie spotkania z facetami chcacymi seksu bo Ci wybieraja agencje. Czemu wiec zakazywac ? I czemu kraje z zakazem maja byc wzorem ? Chyba w Szwecji jest zakaz. Efekt jest taki, ze Szwedzi jezdza na prostytutki do Filipin czy do Tajlandii. Zawsze znajda sie faceci ktorzy po prostu nie maja powoidzenia u kobiet - czemu odbierac im mozliwosc seksu ?

Czesto intryguje mnie styl myslenia krytyków agencji. No bo co gdyby dana dziewczyna robila doslwonie to samo ale za darmo ? Czyli ma ochote za darmo uprawiac seks z kazdym. Czy juz wtedy nie zasluguje na krytyke ? Czy to branie pieniedzy ? A co jesli robi to za drobne prezenty, kolacje ?  A co jesli dana dziewczyna i tak chce sie puszczac wiec czemu ma na tym nie zarobic ? Jak to mowia : jesli ktos chce Ci za cos zaplacic to nie rób tego za darmo.

Właśnie o to chodzi. Bo to jest różnica, kiedy spotykasz się z dziewczyną z free, a kiedy spotykasz się bo jej płacisz. Spotkanie z dziewczyną, dla przyjemności, kończy się przyjemnością i satysfakcją dla dwojga, a spotkanie dla kasy, tylko pustym spustem.
Kiedy przygotowywałem badania tego, co czują Panie ( zresztą dla poważnej katedry) to okazało się, że bardzo wielu facetom wydaje się że sa oni nie wiem jak wspaniałymi kochankami. Prawda jest taka, że ponad 90% pań, stwierdzało że nie miało żadnej satysfkacji, a pozostałe 10%, zaledwie z jednym, dwoma klienta,mi, których ONE zaakceptowały jako kochanków i czekały na spotkanie z nimi. 
Paradoks polegał na tym, że im więcej "frajer" (oryginalne nazewnictwo pań - nie moje aby była jasność !!!!!) próbował coś wymyślać, tym bardziej one były bardziej zniechęcone. Jedna historia podobała mi się bardzo big_smile Dziewczyna prawie zasnęła podczas minety, a kiedy gość się zapytal czy jej dobrze, stwierdziła, "a co już"?
Dlatego ten temat jest ciekawy pod tym względem.
Czytam dość uważnie twoje wpisy i widzę właśnie kogoś takiego. Bez obrazy rzecz jasna.

4,912

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Gary napisał/a:

Ja tez jestem przeciwny zakazowi prostytucji. Na szczęscie Amnesty International chce zalegalizować prostytucję.

Prostytutki są normalnymi kobietami -- mają rodziny, często meżów/partnerów, dzieci, weekendy, albo studiują, albo pracują gdzieś na etacie a dorabiają w weekendy lub wieczorami. Wybrały taką drogę -- niby więcej się zarabia, ale jest to zawód piętnowany społecznie. Wiele wiernych zon ma przeszłość w prostytucji. Wiele Pań co są szefowymi mają taką historię.

Klientami są normalni faceci, tacy jakich byście nie podejrzewali o chodzenie na seks za pieniądze.

To także się zgadza.

4,913

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
facetJAKwielu napisał/a:

Właśnie o to chodzi. Bo to jest różnica, kiedy spotykasz się z dziewczyną z free, a kiedy spotykasz się bo jej płacisz. Spotkanie z dziewczyną, dla przyjemności, kończy się przyjemnością i satysfakcją dla dwojga, a spotkanie dla kasy, tylko pustym spustem. Kiedy przygotowywałem badania tego, co czują Panie ( zresztą dla poważnej katedry) to okazało się, że bardzo wielu facetom wydaje się że sa oni nie wiem jak wspaniałymi kochankami. Prawda jest taka, że ponad 90% pań, stwierdzało że nie miało żadnej satysfkacji, a pozostałe 10%, zaledwie z jednym, dwoma klienta,mi, których ONE zaakceptowały jako kochanków i czekały na spotkanie z nimi.

Dla wielu prostytutek klient jest po prostu facetem do obsłużenia i mają one dwie satysfakcje "jak dostają pieniądze i jak on wychodzi". Spotkanie kończy się orgazmem faceta. U niektórych nie czuć, że się jest klientem, seks wydaje się świetny. Może mają taki charakter, może lubią seks i facetów, traktują to jak normalną pracę. Jedne udają zadowolenie, inne nie udają -- po prostu robią tak, aby klient był zadowolony. Jak u fryzjera -- Pani się stara, uśmiecha, strzyże, ale potem drzwi się zamykają i przychodzi następny do strzyżenia. Jedne fryzjerki są leniwe i chcą wziąć pieniądze i dwa razy uciąć nożyczkami, a inne są uczciwe i robią dobre fryzury.

Spotkania na seks mają to do siebie, że praktycznie wszystkie możliwe bariery przed zbliżeniem się są usunięte, można otwarcie rozmawiać, nie trzeba nic udawać, nie trzeba przybierać żadnej maski. Jeśli kobieta i mężczyzna spotkają się na seks, a potem ze sobą rozmawiają, to mogą się sobie spodobać -- wtedy zdarzają się zauroczenia, albo takie dopasowanie w seksie, że się za sobą tęskni. On jest dobrym dla niej kochankiem, więc pomijając pieniądze, ona chce się z nim spotkać. Ona się mu podoba, mają dobry seks, więc i on się chce z nią zobaczyć. Faktycznie jest tak jak napisałeś -- ONA musi go zaakceptować jako kochanka.

Zauważ teraz, że sytuacja 10%, gdzie ONA go zaakceptowała jako kochanka jest idetnyczna do seksu z dziewczyną za free -- po pierwsze oboje chcą seksu, a po drugie koszt jest taki sam -- wynajęcie pokoju versus zapłacenie jej (za pokój? za ciuszki? kosmetyczkę? -- wszystko jedno).


 

Paradoks polegał na tym, że im więcej "frajer" (oryginalne nazewnictwo pań - nie moje aby była jasność !!!!!) próbował coś wymyślać, tym bardziej one były bardziej zniechęcone.

Hehehe... takie rzeczy też badałeś? Podobają mi się twoje badania smile smile Faktycznie wielu facetów praktykuje różne udziwnienia i wtedy nici z seksu.

4,914

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja uważam ze każda wizyta u prostytutki powinna być rejestrowana. Wtedy jak będzie ktoś maił HIV to szybko zatrzyma się łańcuch zdarzeń a poza tym zniknie problem mężów chodzących do agencji ponieważ żonie będzie łatwo sprawdzić czy jej mąż chodził na dziwki.

4,915 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-09-04 20:20:36)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
facetJAKwielu napisał/a:

Właśnie o to chodzi. Bo to jest różnica, kiedy spotykasz się z dziewczyną z free, a kiedy spotykasz się bo jej płacisz. Spotkanie z dziewczyną, dla przyjemności, kończy się przyjemnością i satysfakcją dla dwojga, a spotkanie dla kasy, tylko pustym spustem.

Nieprawda, to mit. Oznaczałoby to bowiem, że każdy seks za darmo daje orgazm. Na pewno ? Na pewno partnerzy zawsze są super zadowoleni po seksie ? To by oznaczało, że każdy jest super dopasowany i wysatrczy z kims pojsc do lozka za darmo i juz jest ekstra. Tak ? A przeciez nawet pary z dlugim stazem zrywaja ze soba bo nie wychodzi im w łózku. No to jak to ? Przeciez ida do łózka za darmo ? Czyli nie ma gwarancji, ze jak para sie sama z siebie umawia to bedzie zadowolona. A facet w lozku moze okazac sie chamem czy myslec tylko o sobie. Myslisz, ze jak sam poderwal dziewczyne to po prostu marzy by ja zadowalac ? A moze wlasnie dlatego, ze juz sie nameczyl to chce ja jak najszybciej zaliczyc?

No wlasnie, przeciez sa na tym forum wątki żalących sie dziewczyn jak to poderwał za darmo i zaliczył i zostawił. No to jak to ? Przecież umawiali sie bez kasy i ktos nie jest zadowolny ?

facetJAKwielu napisał/a:

Kiedy przygotowywałem badania tego, co czują Panie ( zresztą dla poważnej katedry) to okazało się, że bardzo wielu facetom wydaje się że sa oni nie wiem jak wspaniałymi kochankami. Prawda jest taka, że ponad 90% pań, stwierdzało że nie miało żadnej satysfkacji, a pozostałe 10%, zaledwie z jednym, dwoma klienta,mi, których ONE zaakceptowały jako kochanków i czekały na spotkanie z nimi.

Ja absolutnie na to nie liczę. Zupełnie nie licze na to, że płatny seks jakos oznacza, ze jestem dobrym lub złym kochankiem. I dziwi mnie jesli ktos tak podchodzi. To jakby oczekiwac, ze jak w sklepie z ubraniami podeszla do mnie sprzedawczyni z modnym ubraniem to znaczy, ze uważa, że naprawde mi w czymś ładnie. Wiadomo, że każdy chce sprzedać to co ma.

facetJAKwielu napisał/a:

Paradoks polegał na tym, że im więcej "frajer" (oryginalne nazewnictwo pań - nie moje aby była jasność !!!!!) próbował coś wymyślać, tym bardziej one były bardziej zniechęcone. Jedna historia podobała mi się bardzo big_smile Dziewczyna prawie zasnęła podczas minety, a kiedy gość się zapytal czy jej dobrze, stwierdziła, "a co już"?

Dlatego tym bardziej mi jest obojetne co sądzi dziewcyzna o takim spotkaniu. Biorę swoje i płacę. A frajerem można nazywac sie obustronnie : ona też jest frajerem bo nie tak drogo sprzedaje cos co sprawia mi ogromną przyjemnośc. Zreszta frajestwo jest wszedzie. Jak kupuje kanapke na miescie to tez jestem frajerem, bo jakbym sie postaral i zrobil ja w domu to zaplacilbym 5x mniej. Kupujac w skepie osiedlowym tez sprzedawczyni moze powiedziec o mnie frajer bo w hurtowni czy hipermarkecie byłoby taniej.

facetJAKwielu napisał/a:

Czytam dość uważnie twoje wpisy i widzę właśnie kogoś takiego. Bez obrazy rzecz jasna.

Alez bynajmniej. Ja absolutnie nie uważam się za dobrego czy złego kochanka. I nie próbuję zadowalać kobiet na spotkaniach. Nawet nigdy nie robiłem tam dizewczynie minety. Często wystarcza mi zwykły masaż czy wspólna kąpiel. Po prostu relaks i rozrywka. Traktuje dziewczyny raczej jak rozebrane masażystki.

Podoba mi sie też luźny klimat bo mozna tam z kims porozmawiac o seksie bez obaw, że dostanie sie za to w pysk. Po prostu agencje to jak dla mnie miejsce gdzie moge spotkać wyzwolone dziewczyny. Pewna odtrutka na te które spotykam codziennie.

Paweło napisał/a:

Ja uważam ze każda wizyta u prostytutki powinna być rejestrowana. Wtedy jak będzie ktoś maił HIV to szybko zatrzyma się łańcuch zdarzeń a poza tym zniknie problem mężów chodzących do agencji ponieważ żonie będzie łatwo sprawdzić czy jej mąż chodził na dziwki.

Ale czemu tylko prostytutki ? A co z innymi ktorzy maja wielu partnerow ?

Zreszta akurat prostytutki dbaja o zabezpieczenie.

4,916

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ponieważ jak słyszę nie tylko  tego forum dla kobiety to jest najgorsze. Co do bezpieczeństwa guzik prawda co rusz słyszy się o zarażeniach HIV przez prostytutkę tu są agencję towarzyskie a nie oficjalnie burdele a to robi różnicę nie ma więc kontroli pań nawet czy wymagają prezerwatywy.

4,917

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:

Właśnie o to chodzi. Bo to jest różnica, kiedy spotykasz się z dziewczyną z free, a kiedy spotykasz się bo jej płacisz. Spotkanie z dziewczyną, dla przyjemności, kończy się przyjemnością i satysfakcją dla dwojga, a spotkanie dla kasy, tylko pustym spustem.

Nieprawda, to mit. Oznaczałoby to bowiem, że każdy seks za darmo daje orgazm. Na pewno ? Na pewno partnerzy zawsze są super zadowoleni po seksie ? To by oznaczało, że każdy jest super dopasowany i wysatrczy z kims pojsc do lozka za darmo i juz jest ekstra. Tak ? A przeciez nawet pary z dlugim stazem zrywaja ze soba bo nie wychodzi im w łózku. No to jak to ? Przeciez ida do łózka za darmo ? Czyli nie ma gwarancji, ze jak para sie sama z siebie umawia to bedzie zadowolona. A facet w lozku moze okazac sie chamem czy myslec tylko o sobie. Myslisz, ze jak sam poderwal dziewczyne to po prostu marzy by ja zadowalac ? A moze wlasnie dlatego, ze juz sie nameczyl to chce ja jak najszybciej zaliczyc?

No wlasnie, przeciez sa na tym forum wątki żalących sie dziewczyn jak to poderwał za darmo i zaliczył i zostawił. No to jak to ? Przecież umawiali sie bez kasy i ktos nie jest zadowolny ?

facetJAKwielu napisał/a:

Kiedy przygotowywałem badania tego, co czują Panie ( zresztą dla poważnej katedry) to okazało się, że bardzo wielu facetom wydaje się że sa oni nie wiem jak wspaniałymi kochankami. Prawda jest taka, że ponad 90% pań, stwierdzało że nie miało żadnej satysfkacji, a pozostałe 10%, zaledwie z jednym, dwoma klienta,mi, których ONE zaakceptowały jako kochanków i czekały na spotkanie z nimi.

Ja absolutnie na to nie liczę. Zupełnie nie licze na to, że płatny seks jakos oznacza, ze jestem dobrym lub złym kochankiem. I dziwi mnie jesli ktos tak podchodzi. To jakby oczekiwac, ze jak w sklepie z ubraniami podeszla do mnie sprzedawczyni z modnym ubraniem to znaczy, ze uważa, że naprawde mi w czymś ładnie. Wiadomo, że każdy chce sprzedać to co ma.

facetJAKwielu napisał/a:

Paradoks polegał na tym, że im więcej "frajer" (oryginalne nazewnictwo pań - nie moje aby była jasność !!!!!) próbował coś wymyślać, tym bardziej one były bardziej zniechęcone. Jedna historia podobała mi się bardzo big_smile Dziewczyna prawie zasnęła podczas minety, a kiedy gość się zapytal czy jej dobrze, stwierdziła, "a co już"?

Dlatego tym bardziej mi jest obojetne co sądzi dziewcyzna o takim spotkaniu. Biorę swoje i płacę. A frajerem można nazywac sie obustronnie : ona też jest frajerem bo nie tak drogo sprzedaje cos co sprawia mi ogromną przyjemnośc. Zreszta frajestwo jest wszedzie. Jak kupuje kanapke na miescie to tez jestem frajerem, bo jakbym sie postaral i zrobil ja w domu to zaplacilbym 5x mniej. Kupujac w skepie osiedlowym tez sprzedawczyni moze powiedziec o mnie frajer bo w hurtowni czy hipermarkecie byłoby taniej.

facetJAKwielu napisał/a:

Czytam dość uważnie twoje wpisy i widzę właśnie kogoś takiego. Bez obrazy rzecz jasna.

Alez bynajmniej. Ja absolutnie nie uważam się za dobrego czy złego kochanka. I nie próbuję zadowalać kobiet na spotkaniach. Nawet nigdy nie robiłem tam dizewczynie minety. Często wystarcza mi zwykły masaż czy wspólna kąpiel. Po prostu relaks i rozrywka. Traktuje dziewczyny raczej jak rozebrane masażystki.

Podoba mi sie też luźny klimat bo mozna tam z kims porozmawiac o seksie bez obaw, że dostanie sie za to w pysk. Po prostu agencje to jak dla mnie miejsce gdzie moge spotkać wyzwolone dziewczyny. Pewna odtrutka na te które spotykam codziennie.

Paweło napisał/a:

Ja uważam ze każda wizyta u prostytutki powinna być rejestrowana. Wtedy jak będzie ktoś maił HIV to szybko zatrzyma się łańcuch zdarzeń a poza tym zniknie problem mężów chodzących do agencji ponieważ żonie będzie łatwo sprawdzić czy jej mąż chodził na dziwki.

Ale czemu tylko prostytutki ? A co z innymi ktorzy maja wielu partnerow ?

Zreszta akurat prostytutki dbaja o zabezpieczenie.

Zwyczajnie, czytając twoje wpisy, przypominają mi czasami takich, których miałem okazję przy okazji przeprowadzania ankiet, posłuchać, lub poczytać smsy. Po spotkaniu mega kozak, ale jak rozmawia, to chwiali się rozmiarem, możliwościami, umiejętnościami, myśląc że robi to jakiekolwiek wrażenie. Teksty typu, "nie pożałujesz, zobaczysz, jestem mega", pojawiały się u pań, w całej Polsce.
Sam sobie odpowiedziałeś, na to, że dużo ci więc brakuje do faceta. Z przykrością to stwierdzam. Ktos kto pisze że " Dlatego tym bardziej mi jest obojętne co sądzi dziewcyzna o takim spotkaniu. Biorę swoje i płacę. A frajerem można nazywac sie obustronnie : ona też jest frajerem bo nie tak drogo sprzedaje cos co sprawia mi ogromną przyjemność." Nie ma pojęcia o przyjemności, bo jej nie zaznaje. I gdzie ty widzisz frajerstwo u Pani? Ja go nie widzę, widzę, że ktoś, kogo nie stać na normalną znajomość, idzie na skróty, stwierdzając że przeżyłem nie wiadomo co. Tak naprawdę, niczego nie przeżyłeś, bo to żadne przeżycie. Twoje dalsze przykłady o kanapce, pokazują jak bardzo to widzisz, ale boisz się to przyznać.
Zresztą, Sam fakt, że nie próbujesz zaspakajać kobiety itp itd....
Tobie trzeba współczuć, a twojej ewentualnej partnerce, tym bardziej.
Wiem, bo widzę i czytam, jak to pokazujesz - "jestem macho" Tak naprawdę, to nie jesteś nawet facetem. nie wiem czy wiesz, ale satysfakcje z seksu, ma się przede wszystkim z dawania, a nie brania. Takie same przyjemności, jak ty, można mieć z lalki dmuchanej. Ona także nie potrzebuje zaspokojenia.
Usprawiedliwiasz swoje wizyty jak możesz, szukając argumentów z księzyca, które w żaden sposób nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Powiem Tobie, że wielu takich jak ty, dziewczyny uwielbiają, bo są to najłatwiej zarobione pieniądze. Tak zwane pięciominutówki.

Pytasz innego usera, co z tymi, które mają wielu partnerów. Posiadanie wielu partnerów, świadczy własnie o wyzwoleniu, ewentualnie o życiu singielki, która tak sobie chce. Ale ona idzie do łóżka i ma oczekiwania. Nie masz co takich startować, bo polegniesz. Masz więc małe pojęcie o seksie pomiędzy mężczyzną a kobietą, bo to o czym piszesz, to nie jest seks, to tylko inny element masturbacji.
nic więcej.
Zanim odpiszesz, zastanów się co, bo kolejnej bzdury niezniesę. hmm

4,918

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Paweło napisał/a:

Ponieważ jak słyszę nie tylko  tego forum dla kobiety to jest najgorsze. Co do bezpieczeństwa guzik prawda co rusz słyszy się o zarażeniach HIV przez prostytutkę tu są agencję towarzyskie a nie oficjalnie burdele a to robi różnicę nie ma więc kontroli pań nawet czy wymagają prezerwatywy.

Mylisz się i to bardzo. Prędzej kaktus ci wyrosnie na dłoni, niż Pani pozwoli tobie cokolwiek bez prezerwatywy. Tak samo nie  raz słyszy się o zarażeniu HIV przez żonę czy męża.

4,919

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
facetJAKwielu napisał/a:
Paweło napisał/a:

Ponieważ jak słyszę nie tylko  tego forum dla kobiety to jest najgorsze. Co do bezpieczeństwa guzik prawda co rusz słyszy się o zarażeniach HIV przez prostytutkę tu są agencję towarzyskie a nie oficjalnie burdele a to robi różnicę nie ma więc kontroli pań nawet czy wymagają prezerwatywy.

Mylisz się i to bardzo. Prędzej kaktus ci wyrosnie na dłoni, niż Pani pozwoli tobie cokolwiek bez prezerwatywy. Tak samo nie  raz słyszy się o zarażeniu HIV przez żonę czy męża.

Ojej, cudowne prezerwatywy...
Wyobraź sobie, że są choroby, przed którymi nie uchroni gumka.
Np. wirus HPV. Nieprzyjemny i mogący wywołać nowotwór.

Czasem przez parę lat nie ma się objawów. Wystarczy, że prostytutka zrobi Ci loda.
I nie mam żadnych wątpliwości, większe jest prawdopodobieństwo, że złapiesz syfa od dziwki - to proste, mają więcej kontaktów seksualnych i są bardziej narażone na ryzyko złapania czegoś.

4,920

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:
Paweło napisał/a:

Ponieważ jak słyszę nie tylko  tego forum dla kobiety to jest najgorsze. Co do bezpieczeństwa guzik prawda co rusz słyszy się o zarażeniach HIV przez prostytutkę tu są agencję towarzyskie a nie oficjalnie burdele a to robi różnicę nie ma więc kontroli pań nawet czy wymagają prezerwatywy.

Mylisz się i to bardzo. Prędzej kaktus ci wyrosnie na dłoni, niż Pani pozwoli tobie cokolwiek bez prezerwatywy. Tak samo nie  raz słyszy się o zarażeniu HIV przez żonę czy męża.

Ojej, cudowne prezerwatywy...
Wyobraź sobie, że są choroby, przed którymi nie uchroni gumka.
Np. wirus HPV. Nieprzyjemny i mogący wywołać nowotwór.

Czasem przez parę lat nie ma się objawów. Wystarczy, że prostytutka zrobi Ci loda.
I nie mam żadnych wątpliwości, większe jest prawdopodobieństwo, że złapiesz syfa od dziwki - to proste, mają więcej kontaktów seksualnych i są bardziej narażone na ryzyko złapania czegoś.

No wybacz, ale mit o załapaniu syfa, przez seks oralny, już dawno temu został obalony. Nie ma czegoś takiego jak bardziej narażone czy mniej.
Facet, który o siebie nie zadba, tak samo może coś złapać, nie idąc na boki.
Nie wtrącajmy mitów do dyskusji.

4,921

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
facetJAKwielu napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:

Mylisz się i to bardzo. Prędzej kaktus ci wyrosnie na dłoni, niż Pani pozwoli tobie cokolwiek bez prezerwatywy. Tak samo nie  raz słyszy się o zarażeniu HIV przez żonę czy męża.

Ojej, cudowne prezerwatywy...
Wyobraź sobie, że są choroby, przed którymi nie uchroni gumka.
Np. wirus HPV. Nieprzyjemny i mogący wywołać nowotwór.

Czasem przez parę lat nie ma się objawów. Wystarczy, że prostytutka zrobi Ci loda.
I nie mam żadnych wątpliwości, większe jest prawdopodobieństwo, że złapiesz syfa od dziwki - to proste, mają więcej kontaktów seksualnych i są bardziej narażone na ryzyko złapania czegoś.

No wybacz, ale mit o załapaniu syfa, przez seks oralny, już dawno temu został obalony. Nie ma czegoś takiego jak bardziej narażone czy mniej.
Facet, który o siebie nie zadba, tak samo może coś złapać, nie idąc na boki.
Nie wtrącajmy mitów do dyskusji.

To nie jest mit. Poczytaj sobie o wirusie HPV, na dobre Ci to wyjdzie.

4,922

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
facetJAKwielu napisał/a:

No wybacz, ale mit o załapaniu syfa, przez seks oralny, już dawno temu został obalony

jeżeli postanowiłeś się totalnie skompromitować, to właśnie zrealizowałeś swój cel

4,923 Ostatnio edytowany przez facetJAKwielu (2015-09-05 16:15:24)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ojej, cudowne prezerwatywy...
Wyobraź sobie, że są choroby, przed którymi nie uchroni gumka.
Np. wirus HPV. Nieprzyjemny i mogący wywołać nowotwór.

Czasem przez parę lat nie ma się objawów. Wystarczy, że prostytutka zrobi Ci loda.
I nie mam żadnych wątpliwości, większe jest prawdopodobieństwo, że złapiesz syfa od dziwki - to proste, mają więcej kontaktów seksualnych i są bardziej narażone na ryzyko złapania czegoś.

No wybacz, ale mit o załapaniu syfa, przez seks oralny, już dawno temu został obalony. Nie ma czegoś takiego jak bardziej narażone czy mniej.
Facet, który o siebie nie zadba, tak samo może coś złapać, nie idąc na boki.
Nie wtrącajmy mitów do dyskusji.

To nie jest mit. Poczytaj sobie o wirusie HPV, na dobre Ci to wyjdzie.

Poczytałem nie raz, i jakoś nie jest to występowanie na skalę masową, aby zrzucać całą winę na określony rodzaj seksu. Nie mówię że nie występuje, ale bez zbytniej przesady. To tak jakby powiedzieć że KAŻE zblżenie bez gumki, zaraża HIV, albo ktoś się staje potencjalnym nosicielem. To się nazywa przesada. Aby uściślić wypowiedź, mamy do czynienia z około 50 szczepami tego wirusa, z czego zdecydowana większość ma statut niskiego ryzyka.

Mirko, nie sądzę, aby doszło do jakiejkolwiek kompromitacji. Doczytaj wszystkie posty mojego autorstwa, to się przekonasz.

4,924

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:

I nie mam żadnych wątpliwości, większe jest prawdopodobieństwo, że złapiesz syfa od dziwki - to proste, mają więcej kontaktów seksualnych i są bardziej narażone na ryzyko złapania czegoś.

Śmiem w to wątpić. Zwłaszcza teraz gdy teraz w obecnych czasach panuje powszechna swoboda seksualna, wolne związki i dowolna zmiana partnerów, nie jedna dziewczyna uprawia seks w klubie/dyskotece zaraz po poznaniu danego faceta(nieraz po pijaku), powszechna niechęć kobiet do >25/30/35+ letnich prawiczków(zwłaszcza prawdziwie, nie obłudnie wierzących), powszechna niechęć osób do zrobienia sobie badań przed nowym związkiem, powszechne uwielbienie kobiet do drani(który oczywiście chętnie zdradzają, nawet z przypadkowymi kobietami) itp. itd.

Dzisiaj prawdopodobieństwo zarażenia się od zwykłej osoby wcale nie jest wiele mniejsza niż w przypadku prostytutki.
Teraz wystarczy że dana osoba już miała w przeszłości jakikolwiek kontakt seksualny i już konieczne może być zrobienie wszystkich badań żeby mieć pewność że jest bezpieczna.

Poza tym w przypadku chodzenia do "cór koryntu" przynajmniej jest się w pełni świadomym na co się naraża.
Bo sama miłość i zaufanie wcale nie uchroni przed jakimkolwiek zakażeniem, w sumie trzeba być idiotą, żeby tak myśleć.

4,925

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

I nie mam żadnych wątpliwości, większe jest prawdopodobieństwo, że złapiesz syfa od dziwki - to proste, mają więcej kontaktów seksualnych i są bardziej narażone na ryzyko złapania czegoś.

Śmiem w to wątpić. Zwłaszcza teraz gdy teraz w obecnych czasach panuje powszechna swoboda seksualna, wolne związki i dowolna zmiana partnerów, nie jedna dziewczyna uprawia seks w klubie/dyskotece zaraz po poznaniu danego faceta(nieraz po pijaku), powszechna niechęć kobiet do >25/30/35+ letnich prawiczków(zwłaszcza prawdziwie, nie obłudnie wierzących), powszechna niechęć osób do zrobienia sobie badań przed nowym związkiem, powszechne uwielbienie kobiet do drani(który oczywiście chętnie zdradzają, nawet z przypadkowymi kobietami) itp. itd.

Dzisiaj prawdopodobieństwo zarażenia się od zwykłej osoby wcale nie jest wiele mniejsza niż w przypadku prostytutki.
Teraz wystarczy że dana osoba już miała w przeszłości jakikolwiek kontakt seksualny i już konieczne może być zrobienie wszystkich badań żeby mieć pewność że jest bezpieczna.

Poza tym w przypadku chodzenia do "cór koryntu" przynajmniej jest się w pełni świadomym na co się naraża.
Bo sama miłość i zaufanie wcale nie uchroni przed jakimkolwiek zakażeniem, w sumie trzeba być idiotą, żeby tak myśleć.

o tym właśnie przekonuje, ale zarzuca mi się brak wiedzy.

4,926 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-09-05 18:11:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Piszcie co chcecie - 80% procent kobiet regularnie współżyjących zapadnie chociaż raz na HPV do 50-ego roku życia.
Z tego większość miało/ma wielu partnerów seksualnych.
Dziwka czy nie - jeśli sypia z wieloma facetami, to jest BARDZO PRAWDOPODOBNE, że sprzeda Wam jakieś choróbsko.

Dla mnie chodzenie do burdelu to zwyczajne kuszenie losu.
I nie wmawiajcie mi, że zwykła kobieta może mieć dziennie tylu partnerów seksualnych co prostytutka.
Niektóre odmiany HPV przemijają samoistnie w ciągu kilku-kilkunastu miesięcy, nie wywołując żadnych efektów zdrowotnych - więc większa szansa, że złapiesz od dziwki, co ma 10 chłopów dziennie, niż od kobiety, co zaszalała raz na dyskotece.

Chcecie korzystać z takich usług, to korzystajcie. Ale nie wmawiajcie, że to nie jest ryzykowne, albo, że to to samo, co seks ze zwykłą kobietą i jego konsekwencje.

4,927

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:

Piszcie co chcecie - 80% procent kobiet regularnie współżyjących zapadnie chociaż raz na HPV do 50-ego roku życia.
Z tego większość miało/ma wielu partnerów seksualnych.
Dziwka czy nie - jeśli sypia z wieloma facetami, to jest BARDZO PRAWDOPODOBNE, że sprzeda Wam jakieś choróbsko.

Dla mnie chodzenie do burdelu to zwyczajne kuszenie losu.
I nie wmawiajcie mi, że zwykła kobieta może mieć dziennie tylu partnerów seksualnych co prostytutka.
Niektóre odmiany HPV przemijają samoistnie w ciągu kilku-kilkunastu miesięcy, nie wywołując żadnych efektów zdrowotnych - więc większa szansa, że złapiesz od dziwki, co ma 10 chłopów dziennie, niż od kobiety, co zaszalała raz na dyskotece.

Chcecie korzystać z takich usług, to korzystajcie. Ale nie wmawiajcie, że to nie jest ryzykowne, albo, że to to samo, co seks ze zwykłą kobietą i jego konsekwencje.

Ustosunkowałem się do tego. Ja akurat nie korzystam z tego rodzaju przybytków, zwyczajnie, zawodowo zlecono nam stosowne badanie tego rynku i badaliśmy. Oczywiście nie fizycznie.
Proponuję abyś nie cytowala stron internetowych, bo te procenty są różne, zależne od źródła. Samo HPV, w zdecydowanej większości nie jest groźne, BA, są tacy co uważają że każda kobieta, nawet nie zmieniająca parterów i mających wiernych mężów, przechodzi wiele z nich, nie wiedząc o tym. Dlatego napisałem, że w przypadku tych groźnych szczepów, jest trudno się zarazić. Prawdopodobieństwo jest równe, zarażeniu się hiv.

4,928

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:

I nie wmawiajcie mi, że zwykła kobieta może mieć dziennie tylu partnerów seksualnych co prostytutka.

Tu akurat się zgadzam. Nie ma takiej opcji, niezależnie jak bardzo kobieta byłaby wyzwolona (poza sponsoringiem). Seks z prostytutką to na pewno podwyższone ryzyko. Zresztą seks z mężczyzną, regularnie chodzącym po prostytutkach, też jest znacznie bardziej ryzykowny.

A co do samej choroby, cóż... na coś trzeba umrzeć big_smile. Jak ktoś nie może sobie pozwolić na "normalny" seks a ma chcicę to niech ryzykuje. Bądź co bądź, mnóstwo przyjemnych rzeczy jest niebezpieczne/niezdrowe, ale co to za życie bez przyjemności wink

4,929

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
facetJAKwielu napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Piszcie co chcecie - 80% procent kobiet regularnie współżyjących zapadnie chociaż raz na HPV do 50-ego roku życia.
Z tego większość miało/ma wielu partnerów seksualnych.
Dziwka czy nie - jeśli sypia z wieloma facetami, to jest BARDZO PRAWDOPODOBNE, że sprzeda Wam jakieś choróbsko.

Dla mnie chodzenie do burdelu to zwyczajne kuszenie losu.
I nie wmawiajcie mi, że zwykła kobieta może mieć dziennie tylu partnerów seksualnych co prostytutka.
Niektóre odmiany HPV przemijają samoistnie w ciągu kilku-kilkunastu miesięcy, nie wywołując żadnych efektów zdrowotnych - więc większa szansa, że złapiesz od dziwki, co ma 10 chłopów dziennie, niż od kobiety, co zaszalała raz na dyskotece.

Chcecie korzystać z takich usług, to korzystajcie. Ale nie wmawiajcie, że to nie jest ryzykowne, albo, że to to samo, co seks ze zwykłą kobietą i jego konsekwencje.


Samo HPV, w zdecydowanej większości nie jest groźne

Jasne. Jest tylko kilkanaście b. niebezpiecznych szczepów, które mogą przerodzić się w nowotwór.
Faktycznie, nic strasznego... Warto ryzykować.

4,930

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

HPV jest groźne. Szpitale są zapełnione tymi co mają zabiegi w wieku emerytalnym...

4,931 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-09-06 01:46:30)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
facetJAKwielu napisał/a:

Zwyczajnie, czytając twoje wpisy, przypominają mi czasami takich, których miałem okazję przy okazji przeprowadzania ankiet, posłuchać, lub poczytać smsy. Po spotkaniu mega kozak, ale jak rozmawia, to chwiali się rozmiarem, możliwościami, umiejętnościami, myśląc że robi to jakiekolwiek wrażenie. Teksty typu, "nie pożałujesz, zobaczysz, jestem mega", pojawiały się u pań, w całej Polsce.

Piszesz takie bzdury, że aż trudno się odnieść. O kim to niby jest ? Napewno nie o mnie. Niczym nigdy się nie chwaliłem a zwłaszcza wrażeniem jakie robie. Ty sam sobie układasz jakies opinie o kimś a potem sie do nich odnosisz. Co, badałeś mnie ? W kolejnej swojej ankiecie ? Raczej nie.

facetJAKwielu napisał/a:

Sam sobie odpowiedziałeś, na to, że dużo ci więc brakuje do faceta.

Ze co ? A to cos nowego. A niby gdzie ? Zreszta skad wyciagasz takie wnioski ? Bo ktos chodzi do agencji to nie jest facetem ? Po mnie to spływa jak po kaczce ocenianie kogos na podstawie tego jak wychodzi z dziewczynami.

facetJAKwielu napisał/a:

Z przykrością to stwierdzam. Ktos kto pisze że " Dlatego tym bardziej mi jest obojętne co sądzi dziewcyzna o takim spotkaniu. Biorę swoje i płacę. A frajerem można nazywac sie obustronnie : ona też jest frajerem bo nie tak drogo sprzedaje cos co sprawia mi ogromną przyjemność." Nie ma pojęcia o przyjemności, bo jej nie zaznaje.

No ale dlaczego na podstawie pobytu kogos u prostytutki oceniasz jaki on jest ogolnie wobec dziewczyn ? To idiotyczne zalożenie. Skoro place za seks to nie musze jej zadowalac. Gdybym byl z dziewczyna ktora chcialaby ze mna byc to zdecydowanie inaczej bym sie nia zajmowal.

facetJAKwielu napisał/a:

I gdzie ty widzisz frajerstwo u Pani? Ja go nie widzę, widzę, że ktoś, kogo nie stać na normalną znajomość, idzie na skróty, stwierdzając że przeżyłem nie wiadomo co. Tak naprawdę, niczego nie przeżyłeś, bo to żadne przeżycie. Twoje dalsze przykłady o kanapce, pokazują jak bardzo to widzisz, ale boisz się to przyznać.

Dla mnie sytuacja jest symetryczna. To transakcja handlowa. Twoim zdaniem porownanie do handlu innego rodzaju nie jest OK, a moim zdaniem jest. W tym wlasnie rzecz, sa osoby dla ktrorych seks jest specjalna strefa a dla mnie nie. To taka sama przyjemnosc jak np. skok do kina za ktory płace itp.

Dziewczynę moge rownie dobrze nazwac frajerem bo musi robic to co robi by tyle zarobić. I to Ona musi o wszystko zadbac (mieszkanie, zabezpieczenia, łazienka) a ja przychodze na gotowe. To kwestia podejscia. Dla ciebie samo placenie za seks jest frajesterwem wiec nie przyjmujesz argumentow.

Czy nic nie przezylem? Problem w tym, ze znow sie odnosisz do czegos co sam wymyslasz. A kto napisal, ze jak tam chodze po jakis super seks i super przezycia ? Masz swoj obraz, ze z kobieta jesli jest seks to ma byc tylko super i z uczuciami i gdy Ona mnie pragnie. A do agencji chodzi sie po troche relaksu, rozrywkę.

Nie bedziesz mi wmawiał czy ja cos przezylem czy nie bo wiem to lepiej. Jesli lubie sie delektowac piękną kobietą to nawet jesli nic ona do mnie nie czuje to jest to moja sprawa. Nie ma tu obiektywnej definicji co juz jest przezyciem a co jest puste.

facetJAKwielu napisał/a:

Zresztą, Sam fakt, że nie próbujesz zaspakajać kobiety itp itd....
Tobie trzeba współczuć, a twojej ewentualnej partnerce, tym bardziej.

Ale w agencji. Czemu to przekladasz na kazda partnerke? Co za idiotyczne ugolnienie. A jak ktos cie zobaczy w McDonaldzie to daje ci etykiete, ze nie umiesz gotowac i nie dbasz o to co jesz ? Co za bzdury.


facetJAKwielu napisał/a:

Wiem, bo widzę i czytam, jak to pokazujesz - "jestem macho" Tak naprawdę, to nie jesteś nawet facetem. nie wiem czy wiesz, ale satysfakcje z seksu, ma się przede wszystkim z dawania, a nie brania. Takie same przyjemności, jak ty, można mieć z lalki dmuchanej. Ona także nie potrzebuje zaspokojenia.

Coraz lepsze teksty. Ja jestem macho ? Ja tak pisze ? Ani mnie to ziebi ani grzeje czy ty uwazasz kogos za faceta. Jak komus w zyciiu cos wyszlo to relacje z kobietami nie sa dla niego podstawa samooceny. U ciebie chyba tak.

Póki co realne kobiety sa duzo przyjemniejsze niż lalki dmuchane. Natomiast kiedys, jak wejda doskonale imitacje, roboty, identyczne w dotyku, w figurze, nie wykluczam, ze zastapia kobiety w agencji. Dla mnie to nie bylby problem. Tak samo jak np., w filmach komputerowo generowane postaci zastepuja coraz bardziej aktorow. A daje to te sama rozrywke. Dla mnie seks w agencji to rozrywka, nie buduje tu i nie oczekuje relacji, wiec jest mi obojetne co jest pod skórą. Może być nawet w przyszłosći robot.

facetJAKwielu napisał/a:

Usprawiedliwiasz swoje wizyty jak możesz, szukając argumentów z księzyca, które w żaden sposób nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Powiem Tobie, że wielu takich jak ty, dziewczyny uwielbiają, bo są to najłatwiej zarobione pieniądze. Tak zwane pięciominutówki.

Dla ciebie sa z ksiezyca bo seks to dla ciebie jakaś specjalna święta strefa gdzie ma byc a nie inaczej. Ale sa inni ktorzy maja prawo myslec inaczej.

I kasa nie determinuje tu lini podzialu. Nie widze duzej roznicy wobec kolesi ktorzy w barze wyrywaja kobiety  na drinka i upijaja je. I nie rozsmieszaj mnie, ze oni pewnie dbac beda o satysfakcje dziewczyny.

I kolejna bzdura ktora sam sobie dopowiadasz : skad pomysl, ze chodze na pieciominutowki ? Skad wiesz ile i na czym spedzam czas w agencji ?Skad zesz to wywnioskowal ?

Poza tym nie usprawiedliwiam się. Probujesz nadac ramy, ze chodzenie do agencji to cos z czego trzeba sie tlumaczyc. Ja po prostu lubie porownac z kims swoj tok myslenia, ale na zasadzie rowności. Nie sadze, by ktos mogl to oceniac.

facetJAKwielu napisał/a:

Pytasz innego usera, co z tymi, które mają wielu partnerów. Posiadanie wielu partnerów, świadczy własnie o wyzwoleniu, ewentualnie o życiu singielki, która tak sobie chce. Ale ona idzie do łóżka i ma oczekiwania. Nie masz co takich startować, bo polegniesz. Masz więc małe pojęcie o seksie pomiędzy mężczyzną a kobietą, bo to o czym piszesz, to nie jest seks, to tylko inny element masturbacji.
nic więcej.

I znow konskewentnie bzdura wynikajaca z zalozenia, ze taka dziewczyne traktowalbym tak samo jak te z agencji.

Nie odbierzesz chocbys nie wiem jak sie staral przyjemnosci facetom ktorzy lubia chodzic do agencji. Widac daje im to cos wiecej niz masturbacja skoro godza sie zaplacic i tam isc zamiast sie mastrurbowac. Moze nawet to co nazywasz pustym seskem jest dla nich cos warte i to lubia. Moze sa faceci co akurat nie maja ochoty na jakies glebsze relacje i emocje. A ty chcesz wmowic, ze seks to tylko te wlasnie emocje i tylko z nimi cos daje.

Jestem w pelni swiadom, ze nie mozna porownywac seksu z agencji do seksu w zwiazku. Pelni inna role. Jest inny. Ale nie mozna pisac, ze gorszy. Bo kazdy moze sam decydowac co jest dla niego odpowiednie.

Dla mnie smieszne jest oczekiwanie, ze facet w agencji powinien zaspojakac dziewczyne.

facetJAKwielu napisał/a:

Zanim odpiszesz, zastanów się co, bo kolejnej bzdury niezniesę. hmm

I nawzajem, same kretynizmy jakich w jednym poscie jeszcze nie czytalem.


Cynicznahipo napisał/a:

Dziwka czy nie - jeśli sypia z wieloma facetami, to jest BARDZO PRAWDOPODOBNE, że sprzeda Wam jakieś choróbsko.

Dla mnie chodzenie do burdelu to zwyczajne kuszenie losu.
I nie wmawiajcie mi, że zwykła kobieta może mieć dziennie tylu partnerów seksualnych co prostytutka..

Ale moim zdaniem liczy sie liczba razy bez zabezpieczenia, a tu prostytutki nie musza miec wiecej takich razów np. tygodniowo.

I tu tez zaskakuje mnie specjalne traktowanie sfery seksu inaczej niz innych. To znaczy w zyciu codziennie podejmujemy ryzyko. Mieszkajac w miescie podejmuje wieszke ryzyko wypadków bo jest wiecej ulic. Wiec powinienem sie przeniesc na wieś. Albo nie wychodzic z domu. Itd.

Wiele przyjemnosci jest ryzykownych. Trzeba to skalkukowac z wiekiem, bo na starosc bedzie sie zalowac tego co sie nie zrobilo. Czy myslisz, ze gdybym np. dzis sie dowiedzial, ze np. mam HIV załowałbym, ze poszedlem do agencji ?  Nie. Powiedzialbym sobie trudno, warto bylo sprobowac. Mam przynajmniej co wspominac, widok i dotyk kobiet ktore kolo mnie lezaly. Zaznalem mozliwosci podziwiania pieknych dziewczyn. To lepsze niz brak wspomnien zwiazanych z kobietami.  Wole to niz umrzec jako prawiczek.  Moge dostac raka za miesiąc i tez umrzeć. Kazdy kiedys umrze.

To tak samo jak sytuacja, ze na weekend skoczylem np. w Bieszczady i mialbym wypadek. I wjechalaby we mnie ciezarowka. Czy powinienem zalowac decyzji, ze wyjechalem ? Lepiej  bylo zostac w domu ? Niby tak. Ale codziennie ocenia sie ryzyko. Że ma sie pragnienie i podejmuje sie ryzyko wyjazdu. W radiu slyszy sie o kolejnym wypadku. Ale jedzie sie dalej. I tak samo jak prostytutki moga byc czesciej zarazone tak samo na ulicach jest wiecej wypadkow.

Ja po prostu chodzenie do agencji uważam za w pełni logiczny i naturalny wybór jeśli ma się ochotę wyłącznie na seks i delektowanie sie czyimś ciałem . Nie powinno sie w tym celu szukac dziewczyny na stałe by nie oszukiwac jej, ze chodzi o cos innego. Myślę, że kobiety też są zadowolone, że tacy faceci ich nie napastują propozycjami lecz załatwiają to własnie w agencji. I  prostytutki też mają zarobek.

4,932

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Facet79 napisał/a:

Ale moim zdaniem liczy sie liczba razy bez zabezpieczenia, a tu prostytutki nie musza miec wiecej takich razów np. tygodniowo.

A ja Ci już napisałam, że przed niektórymi chorobami zabezpieczenie Cię ni uchroni. Twoja sprawa, co z tym zrobisz.

Facet79 napisał/a:

Czy myslisz, ze gdybym np. dzis sie dowiedzial, ze np. mam HIV załowałbym, ze poszedlem do agencji? Nie.

Tak, tak właśnie myślę. Ludzie zawsze żałują, gdy już jest za późno, a wiedzą, że chorobę zawdzięczają tylko sobie i swojej głupocie. Nie zdajesz sobie najwyraźniej z konsekwencji tej choroby.

Powtarzam - chcesz chodzić co burdelu, to chodź. Ale przestań przekonywać ludzi na siłę, że to jest odpowiedzialne i bezpieczne, bo wychodzisz, za przeproszeniem, na głupiego.

4,933

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:

Powtarzam - chcesz chodzić co burdelu, to chodź. Ale przestań przekonywać ludzi na siłę, że to jest odpowiedzialne i bezpieczne, bo wychodzisz, za przeproszeniem, na głupiego.

Dokładnie! Podpisuje się pod tym.

4,934

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Piszcie co chcecie - 80% procent kobiet regularnie współżyjących zapadnie chociaż raz na HPV do 50-ego roku życia.
Z tego większość miało/ma wielu partnerów seksualnych.
Dziwka czy nie - jeśli sypia z wieloma facetami, to jest BARDZO PRAWDOPODOBNE, że sprzeda Wam jakieś choróbsko.

Dla mnie chodzenie do burdelu to zwyczajne kuszenie losu.
I nie wmawiajcie mi, że zwykła kobieta może mieć dziennie tylu partnerów seksualnych co prostytutka.
Niektóre odmiany HPV przemijają samoistnie w ciągu kilku-kilkunastu miesięcy, nie wywołując żadnych efektów zdrowotnych - więc większa szansa, że złapiesz od dziwki, co ma 10 chłopów dziennie, niż od kobiety, co zaszalała raz na dyskotece.

Chcecie korzystać z takich usług, to korzystajcie. Ale nie wmawiajcie, że to nie jest ryzykowne, albo, że to to samo, co seks ze zwykłą kobietą i jego konsekwencje.


Samo HPV, w zdecydowanej większości nie jest groźne

Jasne. Jest tylko kilkanaście b. niebezpiecznych szczepów, które mogą przerodzić się w nowotwór.
Faktycznie, nic strasznego... Warto ryzykować.

Ale nie chcesz mi wmówić, że tylko owe szczepy przekształcają się w nowotwór. Jest cała masa innych rzeczy, które przeobrażają się w nowotwór a o wielu nie mamy pojęcia. Poza tym, wiadomo że raka ma każdy, ale uśpionego. Gdyby tak myśleć, to musiałabyś się zamknąć w hipersterylnej izolatce. Sorry, jak dla mnie argument z księżyca. I nie bagatelizuję HPV, jako takiego. Ale o stwierdzeniu, że wieksza aktywność seksualna = nowotwór. To daleko za daleko...

Co do reszty twoich wniosków z facetem, zgadzam się.

4,935

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
facetJAKwielu napisał/a:

Ale o stwierdzeniu, że wieksza aktywność seksualna = nowotwór. To daleko za daleko...

Nic takiego nie twierdzę.
Godzisz się na seks z grupą zwiększonego ryzyka (=prostytutkami).

Różnica jest taka, że Ty sam, z własnej woli ryzykujesz. Nie porównuj tego do np. białaczki u 13-latka.
To jest zupełnie coś innego.

Ja twierdzę, że zwiększona aktywność seksualna z prostytutkami = zwiększone prawdopodobieństwo choroby.

4,936 Ostatnio edytowany przez X77 (2015-09-06 15:31:04)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Cynicznahipo napisał/a:

Dla mnie chodzenie do burdelu to zwyczajne kuszenie losu.
I nie wmawiajcie mi, że zwykła kobieta może mieć dziennie tylu partnerów seksualnych co prostytutka.

Może tylu nie mieć, ale mieć podobne prawdopodobieństwo nosicielstwa chorób co hipotetyczna prostytutka.

Wystarczy wziąć na przykład kobietę, która będąc w związku zaczęła uprawiać seks bez gumki z facetem, który sam ma bardzo bogatą przeszłość seksualną a do tego często zdradza ją nawet z przypadkowymi kobietami(z może nawet korzysta z prostytutek).

A zdrady, oraz życie na kilka frontów wcale już nie są rzadkim zjawiskiem.

4,937

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Dla mnie chodzenie do burdelu to zwyczajne kuszenie losu.
I nie wmawiajcie mi, że zwykła kobieta może mieć dziennie tylu partnerów seksualnych co prostytutka.

Może tylu nie mieć, ale mieć podobne prawdopodobieństwo nosicielstwa chorób co hipotetyczna prostytutka.

Wystarczy wziąć na przykład kobietę, która będąc w związku zaczęła uprawiać seks bez gumki z facetem, który sam ma bardzo bogatą przeszłość seksualną a do tego często zdradza ją nawet z przypadkowymi kobietami(z może nawet korzysta z prostytutek).

Jej wybór, jeśli by weszła w związek z męską dziwką.

Normalna kobieta, która miała w życiu paru partnerów, a prostytutka, która ma ich kilkunastu dziennie. Naprawdę nie widzisz różnicy?
Syfa może złapać każdy, kto kusi los, nie uważa i uprawia seks z byle kim.

4,938

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To racja skresleni tylko chodza. Bo to wasza sprawka kobiet.

4,939

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tez bym musial isc ,ale Brzydze sie  tych kobiet. Skreslony i top prezz gorzej szmaczace sie kobiety. Smieszne ale prawdziwe

4,940

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ots18 napisał/a:

Tez bym musial isc ,ale Brzydze sie  tych kobiet. Skreslony i top prezz gorzej szmaczace sie kobiety. Smieszne ale prawdziwe

To skoro i tak Cię nie interesują to co się przejmujesz o.O?

Posty [ 4,876 do 4,940 z 7,263 ]

Strony Poprzednia 1 74 75 76 77 78 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024