Nieważne czy przeinaczyłem Twoje imię - nie masz argumentów.
A kobieta jeśli była prostytutką i tego żałuje, to niech robi wszystko by to ukryć. Jak jest inteligentna i jej się to uda - chwała jej za to. Pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć.
4,811 2015-05-03 16:06:36
4,812 2015-05-03 16:37:19
ya soshla s uma
Jako ktoś raczej starszy od Ciebie, dam Ci dobrą radę: Przestań się tłumaczyć takim kobietom jak LePaulaBB czy jej podobnym. Miej to po prostu w czterech literach tak, jak ja ![]()
Pamiętaj, że mając miękkie serce, musisz mieć twardą d...
4,813 2015-05-05 07:03:24 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-05-05 07:30:11)
ZrezygnowanaSky, ale wobec tego dobrze, że agencje istnieją. To jest dobry odsiew facetów - idealnie dzieli ich na samców alfa i frajerów.
Zawsze zdumiewa mnie popularność tego poglądu i jego płytkość. Temat już był wałkowany na tym wątku. Opowiedzmy o nim pełnym zdaniem i pokażmy całość sytuacji : jest sobie facet który ma akurat dużą potrzebę seksu, z kimkolwiek. I teraz ten kto w tym celu wyrwie dziewczynę na jeden raz jest samcem alfa. Nic to, że opowie jej setki kłamstw jak to ją kocha. Nic to, że potraktuje ją rano jak szmatę która ma się wynosić bo on chce zacząć następny dzień jako samiec alfa i uderzyć do następnej. Nic to, że nic do niej nie czuł i ją wykorzystał. No ale został samcem alfa.
Ja osobiście lepiej czuje się z tym, że gdy mam ochotę na seks to idę tam gdzie nie musze nikogo oszukiwać z jaką potrzebą przychodzę. Czyli do agencji. Nie musze kłamać, że coś poczułem do dziewczyny. Sprawa jest prosta i uczciwa - spodobała mi sie, mam ochotę na nią to zgodnie z jej oczekiwaniami jej płacę i oboje dostajemy to czego chcemy. Nie mam zamiaru wciskać żadnej dziewczynie kitu ile dla mnie znaczy, że to Miłość od pierwszego wejrzenia i tak dalej.
Ktos powie, że są dziewczyny które też szukaja samego seksu. Może. Nigdy nie spotkałem. Ale wydaje mi sie, ze wybieraja atrakcyjnych fizycznie facetow. Ja do takich nie należę. Ale też mam prawo do seksu choć nikomu sie nie podobam i dlatego nie mam zamiaru przejmowac sie jakimis opiniami, ze nie jestem samcem alfa.
Zreszta - i to kolejna rzecz ktora mnie fascynuje - kobiety wybierajace samców alfa, którzy zmieniaja kobiety jak rekawiczki i wychodzi im w podrywie, te kobiety gleboko wierza, ze akurat z nimi to ten alfa samiec juz bedzie do końca życia. Że akurat ona bedzie tą ostatnią. I potem ogromne zdziwienie, ze potraktowala ją jak te poprzednie. No ale to samiec alfa... powinny byc chyba zadowolone, że samiec alfa raczył zaszczycić je swoją uwagą.
Coz, korzystam z agencji ale przynajmniej nikt mi nie powie, że wykorzystałem jakas dziewczyne gdy liczyła na coś wiecej. Nie zraniłem niczyich uczuć.
Cos czuje ze jestes bardzo egoistyczny,uparty,tak naprawde tylko o sobie myslisz, Ty to mozesz wymagac od kobiety,a od ciebie to ona niewiele moze wymagac..Takich naiwnych to coraz mniej,dzieki Bogu,niestety nie na Twoja korzysc
Ależ skąd taka opinia ? Zdecydowanie sobie na nią nie zasłużyłem. Lubie spelniac wiele wymagań kobiet i starać się o nie. Alez mogą wymagać. Co wiecej, uwazam, że facetom w wielu obszarach zycia jest latwiej wiec nawet w zwiazku facet powinien dawac z siebie wiecej.
Po prostu nie podobam sie fizycznie kobietom i na seks chodze do agencji. Czemu to ma rzutowac na to jaki jestem ? To dla mnie proste : mam potrzebe i spelniam ja najlepiej jak umiem i tam gdzie jest dostępna.
Kto jak kto, ale ja, ktorym dziewczyny nigdy sie nie interesowaly, akurat nie liczę, że znajdą taką, od której mogę tylko wymagać a ja jej nic. Akurat mnie życie nauczyło, że nawet aby zaprosić kogoś do kina musze sie mocno postarac i cos komus poswiecic. Tak myślą raczej wspomniani właśnie wyżej samce alfa, które - co ciekawe - cieszą się szczególnym zainteresowaniem u kobiet. Paradoks jakich wiele w świecie.
I jeszcze jedno : znów jest tu wątek, że kobiety moga byc przedmiotem wykorzystania, handlu towarem. Tak. Ale to tez bylo juz tu wałkowane. Mianowicie zwracam uwagę, że nie dotyka to tylko dziewczyn w agencjach. Np. skad sam jesteś pewien/pewna czy nie nosisz wlasnie koszulki wyprodukowanej za grosze w Bangladeszu przez dziecko pracujace niemal 24 godizny na dobe ? A truskawki które niebawem beda na bazarze moze zbiera jakas wykorzystywana Ukrainka ktora nawet nie dostanie wynagrodzenia ? Wszedzie gdzies mozna spotkac owoc pracy wykorzystywanych ludzi wbrew ich woli lub z powodu trudnej sytuiacji finansowej. Niech ktos nie ma zludzen, ze go to nie dotyka tylko dlatego, ze chodzi do agencji. Jest jakis procent takich przypadkow w roznych obszarach uslug, biznesu.
Zastanawia mnie czasem,dlaczego kobiety tak demonizują prostytucję i tak pietnują klientów prostytutek.To jest najstarszy zawód świata,o ironio.
A co to trzeba od razu nie wiadomo jakie związki budować,planować wspólne przyszłości,czy tez wpadać w oko czterem na pięc kobiet żeby zaspokoić potrzebę uprawiania seksu?
Dokładnie, myślę podobnie. I to też było tu wałkowane.
Wydaje mi sie, że kobiety irytuje czesto w tym to, że faceci maja alternatywe w seksie bez starania sie o nie do upadłego. Tracą tu pewien obszar wpływu na facetów. No bo gdyby nie było seksu za pieniadze (i załóżmy, że także nikt nie decyduje sie na gwałty itd) to faceci z wywieszonymi z pragnienia językami codziennie ganialiby za dziewczynami po ulicach spełniajac ich wszystkie pragnienia byle tylko dostać seks. A tak płatny seks wielu facetom wystarcza i to wyrównuje tu rynek, podaż z popytem.
Trudno mi to inaczej wytłumaczyć, no bo co przeszkadza kobietom i co ich obchodzi facet którego nie znają, który do nich się nie zaleca, korzysta z agencji. A czesto im przeszkadza. Tak jakby wlasnie uruchamial sie tok myslenia : gdyby nie korzystal z agencji to moze i mnie by adorował, mogłabym sie nim pobawic, a tak to jest obojetny wobec mnie. Kobiety uwielbiają gierki, uwielbiaja jak faceci z nimi flirtują, nawet - lub zwłaszcza - gdy maja danego faceta gdzies i moga sie nim pobawic.
Bawi mnie też opinia, że to, czy ktoś skorzystał z agencji czy nie tam mocno ma dzielic facetów na dwie grupy. OK, dana dziewczyna moze nie miec ochoty spotkac sie nigdy z facetem który by w agencji. OK. Ale czemu np. mniej lub wcale przeszkadza jej już facet który zdradził wiele kobiet ? Kto jest cenniejszy i daje wieksza szanse na wierny zwiazek : ktos kto skakal do agencji czy ktos kto z ogromna latwoscia wyrywał kolejne dziewczyny i to nawet bedac w zwiazku ?
4,814 2015-05-05 08:10:42
Zastanawia mnie czasem,dlaczego kobiety tak demonizują prostytucję i tak pietnują klientów prostytutek.To jest najstarszy zawód świata,o ironio.
Dlaczego:
-mam sobie odmówić,jak czuję chęc na zabawę z niską blondynka lub wysoka brunetka już,teraz,zaraz,a mnie stać na to?
-muszę wpisywać się w kobiece wyobrażenia o tym czego mam pragnąć/chcieć/potrzebować/jak wygladać?
-powinienem wkręcać sie w związki,starać o względy,wykańczać emocjonalnie,stapac po niepewnych gruntach?
A co to trzeba od razu nie wiadomo jakie związki budować,planować wspólne przyszłości,czy tez wpadać w oko czterem na pięc kobiet żeby zaspokoić potrzebę uprawiania seksu?Mam wrażenie że jesteśmy nadal zacofanym krajem.
,,-mam sobie odmówić,jak czuję chęc na zabawę z niską blondynka lub wysoka brunetka już,teraz,zaraz,a mnie stać na to?,,
traktujesz prostytutki jak towar w sklepie!!!!
To czy kraj jest zacofany nie zależy od podejścia do prostytucji!!!
Facet79 korzysta z usług prostytutek ale napisał swoją opinie w normalny sposób, tłumacząc logicznie dlaczego tak robi i mysle ze on szanuje te kobiety. Tutaj Komes nie widze zadnego szacunku do kobiet uprawiajacyhc seks za pieniądze, bo mimo tego ze to co robia jest złe to one są ciagle kobietami a nie ,,ladacznicami,, które można ,,ukamieniować,,.
4,815 2015-05-05 08:38:39
5025 napisał/a:ZrezygnowanaSky, ale wobec tego dobrze, że agencje istnieją. To jest dobry odsiew facetów - idealnie dzieli ich na samców alfa i frajerów.
Zawsze zdumiewa mnie popularność tego poglądu i jego płytkość. Temat już był wałkowany na tym wątku. Opowiedzmy o nim pełnym zdaniem i pokażmy całość sytuacji : jest sobie facet który ma akurat dużą potrzebę seksu, z kimkolwiek. I teraz ten kto w tym celu wyrwie dziewczynę na jeden raz jest samcem alfa. Nic to, że opowie jej setki kłamstw jak to ją kocha. Nic to, że potraktuje ją rano jak szmatę która ma się wynosić bo on chce zacząć następny dzień jako samiec alfa i uderzyć do następnej. Nic to, że nic do niej nie czuł i ją wykorzystał. No ale został samcem alfa.
Ja osobiście lepiej czuje się z tym, że gdy mam ochotę na seks to idę tam gdzie nie musze nikogo oszukiwać z jaką potrzebą przychodzę. Czyli do agencji. Nie musze kłamać, że coś poczułem do dziewczyny. Sprawa jest prosta i uczciwa - spodobała mi sie, mam ochotę na nią to zgodnie z jej oczekiwaniami jej płacę i oboje dostajemy to czego chcemy. Nie mam zamiaru wciskać żadnej dziewczynie kitu ile dla mnie znaczy, że to Miłość od pierwszego wejrzenia i tak dalej.
Ktos powie, że są dziewczyny które też szukaja samego seksu. Może. Nigdy nie spotkałem. Ale wydaje mi sie, ze wybieraja atrakcyjnych fizycznie facetow. Ja do takich nie należę. Ale też mam prawo do seksu choć nikomu sie nie podobam i dlatego nie mam zamiaru przejmowac sie jakimis opiniami, ze nie jestem samcem alfa.
Zreszta - i to kolejna rzecz ktora mnie fascynuje - kobiety wybierajace samców alfa, którzy zmieniaja kobiety jak rekawiczki i wychodzi im w podrywie, te kobiety gleboko wierza, ze akurat z nimi to ten alfa samiec juz bedzie do końca życia. Że akurat ona bedzie tą ostatnią. I potem ogromne zdziwienie, ze potraktowala ją jak te poprzednie. No ale to samiec alfa... powinny byc chyba zadowolone, że samiec alfa raczył zaszczycić je swoją uwagą.
Coz, korzystam z agencji ale przynajmniej nikt mi nie powie, że wykorzystałem jakas dziewczyne gdy liczyła na coś wiecej. Nie zraniłem niczyich uczuć.
ZrezygnowanaSky napisał/a:Cos czuje ze jestes bardzo egoistyczny,uparty,tak naprawde tylko o sobie myslisz, Ty to mozesz wymagac od kobiety,a od ciebie to ona niewiele moze wymagac..Takich naiwnych to coraz mniej,dzieki Bogu,niestety nie na Twoja korzysc
Ależ skąd taka opinia ? Zdecydowanie sobie na nią nie zasłużyłem. Lubie spelniac wiele wymagań kobiet i starać się o nie. Alez mogą wymagać. Co wiecej, uwazam, że facetom w wielu obszarach zycia jest latwiej wiec nawet w zwiazku facet powinien dawac z siebie wiecej.
Po prostu nie podobam sie fizycznie kobietom i na seks chodze do agencji. Czemu to ma rzutowac na to jaki jestem ? To dla mnie proste : mam potrzebe i spelniam ja najlepiej jak umiem i tam gdzie jest dostępna.
Kto jak kto, ale ja, ktorym dziewczyny nigdy sie nie interesowaly, akurat nie liczę, że znajdą taką, od której mogę tylko wymagać a ja jej nic. Akurat mnie życie nauczyło, że nawet aby zaprosić kogoś do kina musze sie mocno postarac i cos komus poswiecic. Tak myślą raczej wspomniani właśnie wyżej samce alfa, które - co ciekawe - cieszą się szczególnym zainteresowaniem u kobiet. Paradoks jakich wiele w świecie.
I jeszcze jedno : znów jest tu wątek, że kobiety moga byc przedmiotem wykorzystania, handlu towarem. Tak. Ale to tez bylo juz tu wałkowane. Mianowicie zwracam uwagę, że nie dotyka to tylko dziewczyn w agencjach. Np. skad sam jesteś pewien/pewna czy nie nosisz wlasnie koszulki wyprodukowanej za grosze w Bangladeszu przez dziecko pracujace niemal 24 godizny na dobe ? A truskawki które niebawem beda na bazarze moze zbiera jakas wykorzystywana Ukrainka ktora nawet nie dostanie wynagrodzenia ? Wszedzie gdzies mozna spotkac owoc pracy wykorzystywanych ludzi wbrew ich woli lub z powodu trudnej sytuiacji finansowej. Niech ktos nie ma zludzen, ze go to nie dotyka tylko dlatego, ze chodzi do agencji. Jest jakis procent takich przypadkow w roznych obszarach uslug, biznesu.
Komes napisał/a:Zastanawia mnie czasem,dlaczego kobiety tak demonizują prostytucję i tak pietnują klientów prostytutek.To jest najstarszy zawód świata,o ironio.
A co to trzeba od razu nie wiadomo jakie związki budować,planować wspólne przyszłości,czy tez wpadać w oko czterem na pięc kobiet żeby zaspokoić potrzebę uprawiania seksu?Dokładnie, myślę podobnie. I to też było tu wałkowane.
Wydaje mi sie, że kobiety irytuje czesto w tym to, że faceci maja alternatywe w seksie bez starania sie o nie do upadłego. Tracą tu pewien obszar wpływu na facetów. No bo gdyby nie było seksu za pieniadze (i załóżmy, że także nikt nie decyduje sie na gwałty itd) to faceci z wywieszonymi z pragnienia językami codziennie ganialiby za dziewczynami po ulicach spełniajac ich wszystkie pragnienia byle tylko dostać seks. A tak płatny seks wielu facetom wystarcza i to wyrównuje tu rynek, podaż z popytem.
Trudno mi to inaczej wytłumaczyć, no bo co przeszkadza kobietom i co ich obchodzi facet którego nie znają, który do nich się nie zaleca, korzysta z agencji. A czesto im przeszkadza. Tak jakby wlasnie uruchamial sie tok myslenia : gdyby nie korzystal z agencji to moze i mnie by adorował, mogłabym sie nim pobawic, a tak to jest obojetny wobec mnie. Kobiety uwielbiają gierki, uwielbiaja jak faceci z nimi flirtują, nawet - lub zwłaszcza - gdy maja danego faceta gdzies i moga sie nim pobawic.
Bawi mnie też opinia, że to, czy ktoś skorzystał z agencji czy nie tam mocno ma dzielic facetów na dwie grupy. OK, dana dziewczyna moze nie miec ochoty spotkac sie nigdy z facetem który by w agencji. OK. Ale czemu np. mniej lub wcale przeszkadza jej już facet który zdradził wiele kobiet ? Kto jest cenniejszy i daje wieksza szanse na wierny zwiazek : ktos kto skakal do agencji czy ktos kto z ogromna latwoscia wyrywał kolejne dziewczyny i to nawet bedac w zwiazku ?
Facet, z jednej strony odżegnujesz się od stereotypów o mężczyznach korzystających z agencji, a z drugiej brniesz w stereotyp o kobietach bawiących się mężczyznami. No weź się zastanów.
4,816 2015-05-05 08:48:17 Ostatnio edytowany przez 5025 (2015-05-05 08:53:06)
jest sobie facet który ma akurat dużą potrzebę seksu, z kimkolwiek.
Jeśli ma dużą potrzebę seksu z kimkolwiek, to nie jest raczej normalne.
I teraz ten kto w tym celu wyrwie dziewczynę na jeden raz jest samcem alfa.
Absolutnie nie. Masz dziwną definicję samca alfa.
Akurat mnie życie nauczyło, że nawet aby zaprosić kogoś do kina musze sie mocno postarac i cos komus poswiecic.
No niesamowite. Powiem Ci coś: każdy związek polega na tym, że musisz umieć dawać coś od siebie. To żadna filozofia. Jeżeli faktycznie nie umiałbyś się na to zdobyć, to lepiej, żebyś biegał spuszczać się w dziwki, niż zaczepiał swoją marną osobą wartościowe dziewczyny, które zasługują na prawdziwych mężczyzn, a nie na frajerów.
4,817 2015-05-05 09:12:28
Facet79 jednak zgadzasz się z tym co pisze Komes? to straszne
4,818 2015-05-05 09:18:50
Kto jest cenniejszy i daje wieksza szanse na wierny zwiazek : ktos kto skakal do agencji czy ktos kto z ogromna latwoscia wyrywał kolejne dziewczyny i to nawet bedac w zwiazku ?
Nie chciałabym się związać z żadnym z tych facetów.
4,819 2015-05-05 10:08:38 Ostatnio edytowany przez ya soshla s uma (2015-05-05 10:10:07)
Tak jak pisałem wcześniej, nie ma sensu dyskutować o takich rzeczach z kobietami. Tzn na forum jeszcze ok, zawsze można zabić nudę. Ale swojej kobiecie się o takich rzeczach nie mówi, niepotrzebnie wprowadzać wojny i psuć atmosferę w związku. Inna sprawa - jaka jest pewność, że kobieta powie o całej swojej przeszłości szczerze? Ona ma prawo ukryć co chce. Jak jest inteligentna, to wie co może powiedzieć, a co nie. Czy ja skreśliłbym dziewczynę, która by się przyznała, do jednorazowej przygody w klubie? Myślę, że nie. Ja akurat jestem wyrozumiały dla cudzej przeszłości. I wcale by nie musiała nie wiadomo jak tego żałować. Inna sprawa, że jeśli dziewczyna jest pijana, to jest większa wina faceta w tym wszystkim.
A teksty w stylu "znajdź sobie dziewczynę chętną na coś niezobowiązującego" to durne rady. Szczególnie jeśli tyczy się to młodziutkich dziewczyn, które swojego krocza strzegą często jak Częstochowy. W moim wieku niezobowiązujący seks to rzadkość. Zostają prostytutki, albo wykorzystanie czyjejś naiwności. To drugie też mam na koncie, nie ukrywam. Żadnej dziewczyny nie upiłem czy coś, ale zdarzało się, że dziewczyna żywiła do mnie jakieś uczucie i była gotowa się oddać, a ja wiedziałem, że nic z tego nie będzie. Gdybym był bardzo bogaty to takie sytuacje by się nie zdarzały, a tak to cóż... to było złe, wiadomo.
Kobietą mają tendencję do nazywania prawdziwymi mężczyznami mężczyzn, którzy mieszczą się w ich światopoglądzie, to wszystko. Jak słyszę o prawdziwych mężczyznach z ust jakiejś panny to już mam przed oczami osobę z roszczeniowym podejściem, która nie dopuszcza, że świat wygląda może jednak TROCHĘ inaczej niż ona myśli. Do tego idealistyczne podejście do życia, trzymanie pod kloszem przez rodziców...
Niewątpliwie jest wiele kobiet, które by zaakceptowały wizyty u prostytutek. Ale po co sprawdzać, czy nasza jest akurat tą, która by zaakceptowała? To jest ryzyko. Panowie, siedzieć cicho. Dbać o swoje kobiety, być szczerym, ale w niektórych sprawach milczeć.
4,820 2015-05-05 10:23:39
Tzn na forum jeszcze ok, zawsze można zabić nudę. Ale swojej kobiecie się o takich rzeczach nie mówi, niepotrzebnie wprowadzać wojny i psuć atmosferę w związku. Inna sprawa - jaka jest pewność, że kobieta powie o całej swojej przeszłości szczerze?
Bo nie ma to jak budować związek na kłamstwie i braku zaufania.
4,821 2015-05-05 10:30:46
Kłamstwo będzie jedynie w przypadku w którym kobieta o to zapyta, a ja powiem że nie byłem. A nawet jeśli to co z tego? W kwestiach bieżących trzeba być szczerym, przeszłość swoją drogą. Czasem niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć.
4,822 2015-05-05 10:38:29
Kłamstwo będzie jedynie w przypadku w którym kobieta o to zapyta, a ja powiem że nie byłem. A nawet jeśli to co z tego? W kwestiach bieżących trzeba być szczerym, przeszłość swoją drogą. Czasem niektórych rzeczy lepiej nie wiedzieć.
Przeszłość partnera jest ważna, ponieważ ona kształtuje teraźniejszość. Rozumiem, że Ty nie miałbyś nic przeciwko, gdyby dziewczyna powiedziała Ci, że miała tylko jednego partnera, a w rzeczywistości pracowała w przeszłości jako prostytutka i spała z Twoim ojcem, kumplami itp.?
4,823 2015-05-05 10:41:32 Ostatnio edytowany przez ya soshla s uma (2015-05-05 10:42:58)
No właśnie jej głowa jest w tym, żebym się o tym nie dowiedział.
A gdyby kłamstwo wyszło na jaw, to nie wiem co bym zrobił. Zależy jaki etap związku, dużo wypadkowych na to wpływa. Na pewno nie miałbym do niej żalu o kłamstwo, bo to NORMALNE.
4,824 2015-05-05 10:45:40
No fajnie. Na pewno czułbyś na sobie fajne spojrzenia w towarzystwie swoich kumpli. "Każdy mógł ją mieć, a ten frajer musi z nią być, żeby mu dała".
4,825 2015-05-05 10:50:48
Prostytutki rzadko są na dłużej w jednym mieście. A jeśli chcą zmienić swoje życie to z reguły to miasto zmieniają.
4,826 2015-05-05 10:53:00
Nie zawsze. Tak się składa, że akurat dosyć dobrze znam tę branżę.
4,827 2015-05-05 10:54:30
...odnośnie prostytutek to powinny dostawać dodatek za pracę w ciężkich warunkach... często gęsto ich klientela to emocjonalni popaprańcy,narzekacze i niedowartościowani mężczyźni...udawaj,że go rozumiesz, przecież jest najlepszy w te klocki...fach trudny, ale przyznam pożyteczny...
4,828 2015-05-05 10:57:42
Świetnie, a skąd założenie, że wszyscy moi koledzy korzystają z takich usług? Prostytutki to nie są jakieś lokalne gwiazdy, które każdy zna. Wiele z nich normalnie układa sobie potem życie.
4,829 2015-05-05 11:01:15
Świetnie, a skąd założenie, że wszyscy moi koledzy korzystają z takich usług? Prostytutki to nie są jakieś lokalne gwiazdy, które każdy zna. Wiele z nich normalnie układa sobie potem życie.
Znam wiele prostytutek i tylko dwie z nich później ułożyły sobie życie - obie z byłymi klientami. Reszta nie była w stanie.
4,830 2015-05-05 12:49:23
Kto jest cenniejszy i daje wieksza szanse na wierny zwiazek : ktos kto skakal do agencji czy ktos kto z ogromna latwoscia wyrywał kolejne dziewczyny i to nawet bedac w zwiazku ?
Nie chciałabym się związać z żadnym z tych facetów.
Akurat na to nie masz żadnego wpływu, szansa że ci sie ci sie trafi były klient agencji towarzyskiej, jest jak pół na pół.
,,-mam sobie odmówić,jak czuję chęc na zabawę z niską blondynka lub wysoka brunetka już,teraz,zaraz,a mnie stać na to?,,
traktujesz prostytutki jak towar w sklepie!!!!
Jak inaczej można je traktować?
4,831 2015-05-05 12:52:32 Ostatnio edytowany przez X77 (2015-05-05 12:58:43)
mariola856 napisał/a:,,-mam sobie odmówić,jak czuję chęc na zabawę z niską blondynka lub wysoka brunetka już,teraz,zaraz,a mnie stać na to?,,
traktujesz prostytutki jak towar w sklepie!!!!Jak inaczej można je traktować?
No bez przegięcia...
Hmm... Jak usługodawcę(np. fryzjer, kosmetyczka)? Towarem jest seks a nie kobieta która go oferuje. ![]()
Tzn na forum jeszcze ok, zawsze można zabić nudę. Ale swojej kobiecie się o takich rzeczach nie mówi, niepotrzebnie wprowadzać wojny i psuć atmosferę w związku. Inna sprawa - jaka jest pewność, że kobieta powie o całej swojej przeszłości szczerze?
Bo nie ma to jak budować związek na kłamstwie i braku zaufania.
Nie ma to jak rządzić facetem/facetami przy pomocy własnej d....
W końcu to takie powszechne ![]()
4,832 2015-05-05 18:28:39 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-05-05 18:34:03)
No fajnie. Na pewno czułbyś na sobie fajne spojrzenia w towarzystwie swoich kumpli. "Każdy mógł ją mieć, a ten frajer musi z nią być, żeby mu dała".
No ale nie musi płacić teraz aby ją mieć. Czyli jest raczej właśnie samcem alfa, czyż nie ?
Przecież kobiety skreslaja facetow ktorzy placili za seks. A Ty piszesz, ze skreslaja i tych co teraz sa z dziewczynami które kiedyś były latwe ? No to jak to jest ? To kto jest macho a kto jest juz skreslany ?
jest sobie facet który ma akurat dużą potrzebę seksu, z kimkolwiek.
Jeśli ma dużą potrzebę seksu z kimkolwiek, to nie jest raczej normalne.
Ten tekst pokazuje jak mało znasz facetów. Naprawde sadzisz, że mało który facet ma ochote na seks z dowolną dostatecznie ładną mijającą go codziennie dziewczyną ? Jesteś z tych co wierzą, że tylko uczucie do kobiety wzbudza u faceta pożądanie, tak ? Acha. I to najlepiej po ślubie gdy sie pojawi, prawda ?
I teraz ten kto w tym celu wyrwie dziewczynę na jeden raz jest samcem alfa.
Absolutnie nie. Masz dziwną definicję samca alfa.
Podasz swoją ? Kim jest samiec alfa i jak postepuje z kobietami a czego nie robi ? Acha, i zapewne samiec alfa ma pierwszy wzwód dopiero po ślubie, prawda ?
Akurat mnie życie nauczyło, że nawet aby zaprosić kogoś do kina musze sie mocno postarac i cos komus poswiecic.
No niesamowite. Powiem Ci coś: każdy związek polega na tym, że musisz umieć dawać coś od siebie. To żadna filozofia. Jeżeli faktycznie nie umiałbyś się na to zdobyć, to lepiej, żebyś biegał spuszczać się w dziwki, niż zaczepiał swoją marną osobą wartościowe dziewczyny, które zasługują na prawdziwych mężczyzn, a nie na frajerów.
No ale dla mnie danie z siebie czegos tez jest oczywiste. I odpisalem tylko komus kto to zanegował. To, ze ide sie spuscic gdzie nie wyklucza, ze w innych relacjach mam wartościowe znajomosci Tyle, że z kolei bez seksu.
Mysle, ze czesto to Ci ktorym w zyciu nie wyszlo nic, albo nic poza związkiem w którym są tak gloryfikują rolę wlasnych wartosci i tego jak traktuja ich inni. Po prostu w zyciu nie maja nic ponad wiernego partnera i wszystko robią praktycznie z nim. To całe ich życie. A komus kto ma zycie zajete czyms innym po prostu bimba czy jest sam i jak traktuje go plec przeciwna.
4,833 2015-05-05 19:12:18
Przecież kobiety skreslaja facetow ktorzy placili za seks. A Ty piszesz, ze skreslaja i tych co teraz sa z dziewczynami które kiedyś były latwe ? No to jak to jest ? To kto jest macho a kto jest juz skreslany ?
Przeczytaj jeszcze raz moje wypowiedzi, bo chyba straciłeś wątek.
Naprawde sadzisz, że mało który facet ma ochote na seks z dowolną dostatecznie ładną mijającą go codziennie dziewczyną ? Jesteś z tych co wierzą, że tylko uczucie do kobiety wzbudza u faceta pożądanie, tak ? Acha.
Nigdzie tak nie napisałam, mój drogi.
Podasz swoją ? Kim jest samiec alfa i jak postepuje z kobietami a czego nie robi ?
Zerknij do tematu o samcach alfa w dziale o kompleksach. Tam dokładnie wyjaśniłam swoje rozumienie tego pojęcia.
4,834 2015-05-05 19:28:49
Akurat z moich obserwacji frajer to właśnie facet który daje z siebie najwięcej. A że kobieta tylko to bierze, niż w zamian nie daje i jeszcze się z koleżankami z niego naśmiewa za plecami to już inna sprawa. Oczywiście kończy się to tak jak zawsze(bynajmniej nie seksem) ani nawet poważnym związkiem :]
Właśnie ci, którzy latają za kobietami, pełni nadziei, pieskując im to są to najwięksi frajerzy. Nie mówiąc już o tym, że zakochany siłą rzeczy staje się "potrzebującym" właśnie przez samo zakochanie się. A jak powszechnie wiadomo, kobiety nie cierpią takich "potrzebujacych"(i nie mówię tu wyłącznie o potrzebie seksu).
4,835 2015-05-05 19:35:44 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-05-05 19:44:05)
Samiec alfa:
- wie, czego chce i wie, jak to osiągnąć;
- dąży do realizacji swoich pragnień (więc nie jest frustratem);
- jest ambitny i umiejętnie podnosi sobie poprzeczkę;
- pracuje nad swoimi wadami;
- jest głową rodziny. Jest spokojny, zrównoważony, mądry i wyrozumiały, ale jednocześnie stanowczy;
- jest odpowiedzialny. Nie ucieka od problemów i ponosi konsekwencje swoich wyborów;
- umie powiedzieć "proszę", "dziękuję" i "przepraszam";
- twardo stąpa po ziemi, jest dla swojej partnerki wsparciem i zawsze służy silnym ramieniem, na którym ta może się oprzeć;
- nie jest egoistą w łóżku;
- jest zaradny życiowo i ma dobrą pracę;
- jest dobrze i elegancko ubrany.Jeszcze parę cech ode mnie:
- wierzy w Boga;
- broda mile widziana <3
- bardzo wysoki wzrost, umięśniona sylwetka;
- trenuje sztuki walki;
- czyta ambitną literaturę;
- jest dobry z dziedzin, w których ja jestem nogą;
- nieustannie mi imponuje, zachwyca swoją inteligencją, charakterem i sposobem bycia;
- lubi Harry'ego Pottera.
No ale żadna z tych cech samca alfa które podałaś nie wyklucza korzystania z agencji. Skąd więc podział na frajerów chodzących do agencji i na samców alfa ? Ktoś może mieć świetne życie a tylko seks ma w agencji. Jest frajerem ?
Dziwne kryterium z byciem głową rodziny. To dopóki ktoś sie nie ozeni i nie ma dzieci nie jest samcem alfa ?
Będąc w agencji przecież też tam :
- dażę do realizacji swoich pragnień
- mówię proszę, przepraszam i dziękuję.
- jestem tam odpowiedzialny
- mam dobra prace i jestem zaradny - stac mnie na agencje.
itd...
Czy to nie jest czasem tak, że można wiele pisać jakie to cechy nie powinien miec samiec alfa, a i tak okazuje sie, ze decyduje wyglad faceta, a zwłaszcza to, ze byl w agencji, albo po prostu nie ma "tego czegos".
4,836 2015-05-05 19:58:44
Ktoś może mieć świetne życie a tylko seks ma w agencji. Jest frajerem ?
Oczywiście.
Zauważ, że napisałam, że samiec alfa wierzy w Boga. Osoba wierząca w Boga chodzi do kościoła, a nie do burdelu.
4,837 2015-05-05 20:08:16
Czyli jak uprawia seks przedmałżeński to też frajer?
4,838 2015-05-05 20:12:07
Czyli jak uprawia seks przedmałżeński to też frajer?
Też.
4,839 2015-05-05 20:14:36
Jak mozna nazwac frajerem kogos kto uprawia seks przedmalzenski??
4,840 2015-05-05 20:32:25
[
Zauważ, że napisałam, że samiec alfa wierzy w Boga. Osoba wierząca w Boga chodzi do kościoła, a nie do burdelu.
A nie moze chodzic i do Kosciola i do burdelu ?
4,841 2015-05-05 20:37:57
A nie moze chodzic i do Kosciola i do burdelu ?
Nie. Samiec alfa nie jest hipokrytą.
4,842 2015-05-05 20:55:10
Jak najbardziej ma Cię prawo brzydzić chodzenie do prostytutek, nigdzie nie napisałem, że to jedyny słuszny sposób na życie... ale jak przeczytałem o tym seksie przedmałżeńskim... padłem ze śmiechu.
4,843 2015-05-05 21:07:01 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-05-05 21:08:07)
A nie moze chodzic i do Kosciola i do burdelu ?
Nie. Samiec alfa nie jest hipokrytą.
Ale dlaczego akurat sfere seksu wybralas jako decydyjaca o tym kto moze chodzic do Kosciola ?
W Biiblli sa tez slowa by pozbyc sie wszystkiego i oddac bliznim,. Czy rozdalas innym caly swoj majatek czy tez jestes hipokrytką chodzac do Kosciola mimo posiadanego majatku gdy obok są głodujący ?
No i co z tym, że grzesznicy tez moga chodzic do Kosciola ? Odmawiasz im tego prawa ? Czy celnik z przypowisci albo nierządnicy też byli więc hipokrytami ? Uwazasz sie za kogos lepszego w Kosciele ?
4,844 2015-05-05 21:31:54
Do kościoła może chodzić każdy. Ale jeśli ktoś wierzy w Boga i jednocześnie z premedytacją łamie Jego przykazania, to powinien zastanowić się nad sobą.
4,845 2015-05-05 23:11:05
Samiec alfa:
Jeszcze parę cech ode mnie:
- wierzy w Boga;
- broda mile widziana <3
- bardzo wysoki wzrost, umięśniona sylwetka;
- trenuje sztuki walki;
- czyta ambitną literaturę;
- jest dobry z dziedzin, w których ja jestem nogą;
- nieustannie mi imponuje, zachwyca swoją inteligencją, charakterem i sposobem bycia;
- lubi Harry'ego Pottera.
Harry Potter!
to chyba jakiś dziecięcy samiec alfa.
A nie moze chodzic i do Kosciola i do burdelu ?
Nie. Samiec alfa nie jest hipokrytą.
Ide najpierw do burdelu, potem do kościoła sie z tego wyspowiadać, gdzie ty tu widzisz hipokryzje?
Brzydasek napisał/a:mariola856 napisał/a:,,-mam sobie odmówić,jak czuję chęc na zabawę z niską blondynka lub wysoka brunetka już,teraz,zaraz,a mnie stać na to?,,
traktujesz prostytutki jak towar w sklepie!!!!Jak inaczej można je traktować?
No bez przegięcia...
Hmm... Jak usługodawcę(np. fryzjer, kosmetyczka)? Towarem jest seks a nie kobieta która go oferuje.
To jest co innego, u fryzjera płace za to co robi ta fryzjerka z moimi włosami, u prostytutki płace za całą prostytutke ![]()
4,846 2015-05-06 00:08:09 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-05-06 00:23:46)
...odnośnie prostytutek to powinny dostawać dodatek za pracę w ciężkich warunkach... często gęsto ich klientela to emocjonalni popaprańcy,narzekacze i niedowartościowani mężczyźni...udawaj,że go rozumiesz, przecież jest najlepszy w te klocki...fach trudny, ale przyznam pożyteczny...
A jak wzrasta pozniej samoocena takiemu Panu
ze zaliczyl taka laske(ale niewazne ze on dla niej brzydki,odpychajacy,ale przeciez tego mu nie powie
) ,pozniej wymaga tylko fajnych prawie ze SEKSBOOMB ![]()
Niestety wieleu facetow lubi siebie oszukiwac,a i czego to facet nie wymsli zeby kobieta uwierzyla w slusznosc jego racji
Odwroci kota ogonem.
4,847 2015-05-06 00:35:00
Dobra,dobra....
Frajerem nie jest ten kto płaci i wymaga.Frajerem jest ten,kto pozwala,by kobieta ulepiła go jak figurkę z plasteliny i wykorzystała do realizacji tylko i wyłącznie własnych ciasnych planów życiowo-macierzyńsko-materialnych..
Oh tak bo wy to tacy cudowni..
4,848 2015-05-06 08:01:55 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-05-06 08:12:31)
A jak wzrasta pozniej samoocena takiemu Panu
ze zaliczyl taka laske(ale niewazne ze on dla niej brzydki,odpychajacy,ale przeciez tego mu nie powie
) ,pozniej wymaga tylko fajnych prawie ze SEKSBOOMB
Niestety wieleu facetow lubi siebie oszukiwac,a i czego to facet nie wymsli zeby kobieta uwierzyla w slusznosc jego racjiOdwroci kota ogonem.
Ale dlaczego wiele kobiet uważa, że faceci chodzący do agencji się oszukują ? W czym sie oszukuja ?Ja dostaje tam dokładnie to na co liczę : Seks. Nie czuje się oszukany. Nikt kto chodzi do agencji nie liczy, że podoba się tam dziewczynom, że ktoś coś do kogoś czuje. Na czym więc ma polegać te oszukiwanie samego siebie ?
I z drugiej strony : nie sadze by komus po wizycie w agencji wzrastała samoocena. Niby w czym i czemu ? To tylko i aż seks. Spełnienie potrzeby.
Czy seks z kimś kto coś do mnie czuje i mnie wybrał byłby inny, lepszy ? Nie sądze.
Ktoś kiedys pisał, że faceci idacy do agencji oszukuja sie w tym sensie, ze nadal nie radza sobie ze znalezieniem dziewczyny a skok do agencji w tym zakresie niczego nie rozwiąże. No ale przeciez kazdy jest inny i nawet jesli bym znalazl i mial dziewczyne to znaczyloby tylko, ze tej jednej konkretnej sie spodobalem. W jaki niby sposob mialoby to ogolnie podniesc moje kompetencje w poznawaniu kobiet ? I jesli moja wybranka by ode mnie odeszla to znow bylbym sam i nie potrafil poznac innych kobiet.
Wlasnie gdzie jak gdzie ale w agencjach sytuacja jest czysta i nie ma zadnego oszukiwania i nikt nie czuje sie zawiedziony : przychodzi sie na seks i dostaje sie seks. Bez niedomówień, bez obaw, że ktoś da mi w twarz za wyrażenie takiej potrzeby. Bez podchodów i udawania, że dana dziewczyna podoba mi się z innego powodu.
Pomimo tego, że spotkałem dużo fajnych seksbomb w agencjach to bynajmniej nie szukam wyłącznie kogoś tak ładnego na potencjalny związek. To tak samo jak to, że czasem skoczyło sie w podróż w atrakcyjne turystycznie miejsce z pięknymi górami nie oznacza, że tylko w takiej scenerii chciałbym zbudować dom.
I najważniejsze : zawsze sie zastanawiam jak można oceniać kogoś za to jak wypadł w oczach kogoś innego tj, za coś subiektywnego. W pełni rozumiem, że kogos mozna oceniac za jego wlasnego sukcesy, pracowitość. I nazywać frajerem jesli np. nie zrobił nic by znaleźć lepszą pracę, nie podnosił kompetencji. Ale to czy ktos jest w zwiazku zalezy od uznania przez inna osobe, od czegos subiektywnego. Od uczuc na ktore nie ma sie wplywu. Od spodobania sie komus.
Do kościoła może chodzić każdy. Ale jeśli ktoś wierzy w Boga i jednocześnie z premedytacją łamie Jego przykazania, to powinien zastanowić się nad sobą.
No ale powtórzę pytanie : czy zastanowiłaś się więc nad sobą i wszystko co masz rozdałaś biednym, czy też jak hipokrytka po zarobieniu pieniędzy zostawiasz je sobie i mimo to chodzisz do Kościoła ? I z premedytacją łamiesz nauki z Bibli w tym zakresie ?
4,849 2015-05-06 08:21:53
Ide najpierw do burdelu, potem do kościoła sie z tego wyspowiadać, gdzie ty tu widzisz hipokryzje?
W braku pracy nad sobą, by to pierwsze pójście na prostytutki było jednocześnie tym ostatnim.
No ale powtórzę pytanie : czy zastanowiłaś się więc nad sobą i wszystko co masz rozdałaś biednym, czy też jak hipokrytka po zarobieniu pieniędzy zostawiasz je sobie i mimo to chodzisz do Kościoła ? I z premedytacją łamiesz nauki z Bibli w tym zakresie ?
Tylko, że ten fragment Pisma Świętego nie powinien być odczytywany w sensie dosłownym. W nim chodzi o wyrzeczenie się grzechu, pozostawianie za sobą zła i wszelkich słabości, i dołączenie do Chrystusa. Oczywiście dzielenie się dobrami materialnymi z biedniejszymi od siebie również jest ważne, ale w tej kwestii nie mam sobie nic do zarzucenia.
4,850 2015-05-07 17:49:28
Ide najpierw do burdelu, potem do kościoła sie z tego wyspowiadać, gdzie ty tu widzisz hipokryzje?
W braku pracy nad sobą, by to pierwsze pójście na prostytutki było jednocześnie tym ostatnim.
To jest lenistwo nie hipokryzja.
------------
Udało sie
byłem dzisiaj z wizytą u prostytutki, troche było cięszko trafić, najpierw dzieci których sie pytałem źle mnie pokierowały, później zaczepiłem jakąś dziewczyne i zapytałem sie czy to ten blok i ta klatka której szukam, i okazało sie że to właśnie tutaj, podała mi numer mieszkania, i że jej koleżanka juz na mnie czeka, okazało sie że zaczepiłem prostytutke która akurat wychodziła z tego mieszkania którego ja szukałem, ciekawe skąd wiedziała gdzie ja ide? ![]()
Drzwi otworzyła mi blondynka w samej bieliźnie, od razu w ciągu kilku minut zabraliśmy sie do rzeczy, było ostro aż prezerwatywa pękła.
Na koniec jak sie dowiedziała że jestem wierzącym katolikiem, to zarzuciła mi obłude! aż mi sie z tego wszystkiego zachciało śmiać ![]()
4,851 2015-05-07 18:58:43
Ide najpierw do burdelu, potem do kościoła sie z tego wyspowiadać, gdzie ty tu widzisz hipokryzje?
W braku pracy nad sobą, by to pierwsze pójście na prostytutki było jednocześnie tym ostatnim.
No ale powtórzę pytanie : czy zastanowiłaś się więc nad sobą i wszystko co masz rozdałaś biednym, czy też jak hipokrytka po zarobieniu pieniędzy zostawiasz je sobie i mimo to chodzisz do Kościoła ? I z premedytacją łamiesz nauki z Bibli w tym zakresie ?
Tylko, że ten fragment Pisma Świętego nie powinien być odczytywany w sensie dosłownym. W nim chodzi o wyrzeczenie się grzechu, pozostawianie za sobą zła i wszelkich słabości, i dołączenie do Chrystusa. Oczywiście dzielenie się dobrami materialnymi z biedniejszymi od siebie również jest ważne, ale w tej kwestii nie mam sobie nic do zarzucenia.
Ty to jesteś akurat wzorem do naśladowania w kwestii wiary. Jesteś całkowicie zaślepiona pychą. Krzywdzisz ludzi nawet swoimi opiniami, a uważasz się za i to dobre określenie, bóg wie kogo bo się 'nawróciłaś'. Strata czasu.
4,852 2015-05-07 19:21:09
5025 napisał/a:Ide najpierw do burdelu, potem do kościoła sie z tego wyspowiadać, gdzie ty tu widzisz hipokryzje?
W braku pracy nad sobą, by to pierwsze pójście na prostytutki było jednocześnie tym ostatnim.
To jest lenistwo nie hipokryzja.
------------
Udało siebyłem dzisiaj z wizytą u prostytutki, troche było cięszko trafić, najpierw dzieci których sie pytałem źle mnie pokierowały, później zaczepiłem jakąś dziewczyne i zapytałem sie czy to ten blok i ta klatka której szukam, i okazało sie że to właśnie tutaj, podała mi numer mieszkania, i że jej koleżanka juz na mnie czeka, okazało sie że zaczepiłem prostytutke która akurat wychodziła z tego mieszkania którego ja szukałem, ciekawe skąd wiedziała gdzie ja ide?
Drzwi otworzyła mi blondynka w samej bieliźnie, od razu w ciągu kilku minut zabraliśmy sie do rzeczy, było ostro aż prezerwatywa pękła.
Na koniec jak sie dowiedziała że jestem wierzącym katolikiem, to zarzuciła mi obłude! aż mi sie z tego wszystkiego zachciało śmiać
Nie jesteś trollem, że aż tak dokładnie to opisujesz?
Chcesz pokazać jakie to fajne, że było ostro? ![]()
4,853 2015-05-07 20:19:23
Na koniec jak sie dowiedziała że jestem wierzącym katolikiem, to zarzuciła mi obłude! aż mi sie z tego wszystkiego zachciało śmiać smile
Bo jakby nie patrzec, jestes obludnikiem. Dobrze powiedziala.
Krzywdzisz ludzi nawet swoimi opiniami, a uważasz się za i to dobre określenie, bóg wie kogo bo się 'nawróciłaś'. Strata czasu.
Nigdzie w zadnej swojej wypowiedzi nie napisalam, ze uwazam sie za kogos lepszego od innych. Po prostu pisze prawde i nie zamierzam owijac w bawelne.
4,854 2015-05-07 22:01:38
Nie jesteś trollem, że aż tak dokładnie to opisujesz?
Chcesz pokazać jakie to fajne, że było ostro?
Też nie było aż tak różowo, na roksie.pl pisało 110zł za godzine, natomiast ona mi mówi że nie ma czasu, i tylko pół godziny za 100zł! drożej wyszło niż w agencji.
4,855 2015-05-07 23:08:22 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-05-07 23:09:24)
------------
Udało siebyłem dzisiaj z wizytą u prostytutki,
Drzwi otworzyła mi blondynka w samej bieliźnie, od razu w ciągu kilku minut zabraliśmy sie do rzeczy,
było ostro aż prezerwatywa pękła.
SUPER gratuluje.
A jak wygladala? zapomniales ja opisac dokladniej.
4,856 2015-05-08 09:21:15
Brzydasek napisał/a:------------
Udało siebyłem dzisiaj z wizytą u prostytutki,
Drzwi otworzyła mi blondynka w samej bieliźnie, od razu w ciągu kilku minut zabraliśmy sie do rzeczy,
było ostro aż prezerwatywa pękła.
SUPER gratuluje.
A jak wygladala? zapomniales ja opisac dokladniej.
No wiesz...Nie podpuszczaj...
4,857 2015-05-08 22:47:00
No wiesz...Nie podpuszczaj...
Brzydasek to gimbaza, pisalem to już pól roku temu. Jeszcze rok temu w tym watku podobnie przez cale tygodnie opisywal swoje wahania do ktorej isc agencji, co mozna tam zobaczyc. Teraz zrobil krok dalej i identycznie opisuje co tam widzial, o ile w ogóle tam zajrzał.
4,858 2015-05-08 22:55:08 Ostatnio edytowany przez Łógiń (2015-05-08 22:56:42)
Samiec alfa:
- wie, czego chce i wie, jak to osiągnąć;
- dąży do realizacji swoich pragnień (więc nie jest frustratem);
- jest ambitny i umiejętnie podnosi sobie poprzeczkę;
- pracuje nad swoimi wadami;
- jest głową rodziny. Jest spokojny, zrównoważony, mądry i wyrozumiały, ale jednocześnie stanowczy;
- jest odpowiedzialny. Nie ucieka od problemów i ponosi konsekwencje swoich wyborów;
- umie powiedzieć "proszę", "dziękuję" i "przepraszam";
- twardo stąpa po ziemi, jest dla swojej partnerki wsparciem i zawsze służy silnym ramieniem, na którym ta może się oprzeć;
- nie jest egoistą w łóżku;
- jest zaradny życiowo i ma dobrą pracę;
- jest dobrze i elegancko ubrany.Jeszcze parę cech ode mnie:
- wierzy w Boga;
- broda mile widziana <3
- bardzo wysoki wzrost, umięśniona sylwetka;
- trenuje sztuki walki;
- czyta ambitną literaturę;
- jest dobry z dziedzin, w których ja jestem nogą;
- nieustannie mi imponuje, zachwyca swoją inteligencją, charakterem i sposobem bycia;
- lubi Harry'ego Pottera.
Prawdziwy mężczyzna, samiec alfa to ma gdzieś "jaki powinien być".
Ciekawym, na ile jesteś prawdziwą kobietą. ![]()
4,859 2015-05-09 12:39:19
Brzydasek napisał/a:------------
Udało siebyłem dzisiaj z wizytą u prostytutki,
Drzwi otworzyła mi blondynka w samej bieliźnie, od razu w ciągu kilku minut zabraliśmy sie do rzeczy,
było ostro aż prezerwatywa pękła.
SUPER gratuluje.
A jak wygladala? zapomniales ja opisac dokladniej.
Powiem ci że te dziewczyny wyglądają dużo lepiej na zdjęciach niż na żywo.
statystyczna_polka napisał/a:No wiesz...Nie podpuszczaj...
Brzydasek to gimbaza, pisalem to już pól roku temu. Jeszcze rok temu w tym watku podobnie przez cale tygodnie opisywal swoje wahania do ktorej isc agencji, co mozna tam zobaczyc. Teraz zrobil krok dalej i identycznie opisuje co tam widzial, o ile w ogóle tam zajrzał.
Patrząc na te ostatnie 3 lata na tym forum, to za specjalnie wiele nie opowiedziałem, chociaż w sumie w tym temacie, też zbyt dokładnie nie można wszystkiego opowiadać.
----
Powiem ci że u ciebie wszystko w cały świat! najpierw piszesz że szukasz stałego związku, potem że ci to jest nie potrzebne bo sie nie chcesz ograniczać, troche tak sie zachowujesz jak "niunia77" ![]()
4,860 2015-05-09 21:03:23 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2015-05-09 21:05:12)
Czy seks z kimś kto coś do mnie czuje i mnie wybrał byłby inny, lepszy ? Nie sądze.
Na bank byłby lepszy gdybyś Ty coś czuł.
Nie masz pojęcia jak to jest.
Prostytutka nie robi się mokra na Twój widok...
Powiem ci że u ciebie wszystko w cały świat! najpierw piszesz że szukasz stałego związku, potem że ci to jest nie potrzebne bo sie nie chcesz ograniczać, troche tak sie zachowujesz jak "niunia77"
A Tobie o co chodzi?
4,861 2015-05-10 10:49:25
A Tobie o co chodzi?
O te dziesiątki pytań, na które przez te 128 stron nie odpowiedziałaś.
4,862 2015-05-10 11:45:02
niunia77 napisał/a:A Tobie o co chodzi?
O te dziesiątki pytań, na które przez te 128 stron nie odpowiedziałaś.
Nie przypominam sobie żebyś zadawał sensowne pytania.
4,863 2015-05-13 21:15:03 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-05-13 21:16:20)
Na bank byłby lepszy gdybyś Ty coś czuł.
Nie masz pojęcia jak to jest.
Prostytutka nie robi się mokra na Twój widok...
Jak już pisałem wiele razy : piszesz tu tylko połowę prawdy.
Tak, masz rację. Prostytutka nie zrobi sie dla mnie mokra. Nie wyzna mi uczucia.
Ale też nie przywita w drzwiach np. awanturą, krzykiem. Nie nazwie mnie świnią gdy wspomnę o seksie lub poproszę by sie seksownie ubrała. Nie wyrzuci moich rzeczy za drzwi gdy sie na mnie zdenerwuje.
Ja po prostu wole te minimum stabilnosci i milej atmosfery, nawet kosztem wyzszych uczuc ale niepewnych. Czyli czegos nie mam, ale tez i cos mam.
Dla mnie zero to nie jest dno, poczatek skali. Dla mnie zero to srodek miedzy "plus jeden" a "minus jeden".
4,864 2015-05-14 00:54:36
Facet79, ale dlaczego popadasz ze skrajności w skrajność? Dlaczego bycie w związku z kobietą uważasz za bycie z niestabilną emocjonalnie jędzą, która sama nie wie, czego chce i nie lubi seksu? To już nie ma nic pomiędzy?
4,865 2015-05-14 07:36:59
5025 napisał/a:Ide najpierw do burdelu, potem do kościoła sie z tego wyspowiadać, gdzie ty tu widzisz hipokryzje?
W braku pracy nad sobą, by to pierwsze pójście na prostytutki było jednocześnie tym ostatnim.
To jest lenistwo nie hipokryzja.
------------
Udało siebyłem dzisiaj z wizytą u prostytutki, troche było cięszko trafić, najpierw dzieci których sie pytałem źle mnie pokierowały, później zaczepiłem jakąś dziewczyne i zapytałem sie czy to ten blok i ta klatka której szukam, i okazało sie że to właśnie tutaj, podała mi numer mieszkania, i że jej koleżanka juz na mnie czeka, okazało sie że zaczepiłem prostytutke która akurat wychodziła z tego mieszkania którego ja szukałem, ciekawe skąd wiedziała gdzie ja ide?
Drzwi otworzyła mi blondynka w samej bieliźnie, od razu w ciągu kilku minut zabraliśmy sie do rzeczy, było ostro aż prezerwatywa pękła.
Na koniec jak sie dowiedziała że jestem wierzącym katolikiem, to zarzuciła mi obłude! aż mi sie z tego wszystkiego zachciało śmiać
Ty to masz fantazję.
4,866 2015-05-14 08:51:02
Pomarzyć dobra rzecz.
4,867 2015-05-14 15:13:47
Facet79, ale dlaczego popadasz ze skrajności w skrajność? Dlaczego bycie w związku z kobietą uważasz za bycie z niestabilną emocjonalnie jędzą, która sama nie wie, czego chce i nie lubi seksu? To już nie ma nic pomiędzy?
Istnieje coś pomiędzy. Istnieje wiele stabilnych związków, ale Facetowi79 utrwalił się taki wzorzec jaki opisuje.
4,868 2015-05-14 15:19:40
Z tego co pamiętam to Facet79 nie był w żadnym poważnym związku, więc w zasadzie tylko teoretyzuje.
4,869 2015-05-14 15:26:17
Brzydasek napisał/a:5025 napisał/a:W braku pracy nad sobą, by to pierwsze pójście na prostytutki było jednocześnie tym ostatnim.
To jest lenistwo nie hipokryzja.
------------
Udało siebyłem dzisiaj z wizytą u prostytutki, troche było cięszko trafić, najpierw dzieci których sie pytałem źle mnie pokierowały, później zaczepiłem jakąś dziewczyne i zapytałem sie czy to ten blok i ta klatka której szukam, i okazało sie że to właśnie tutaj, podała mi numer mieszkania, i że jej koleżanka juz na mnie czeka, okazało sie że zaczepiłem prostytutke która akurat wychodziła z tego mieszkania którego ja szukałem, ciekawe skąd wiedziała gdzie ja ide?
Drzwi otworzyła mi blondynka w samej bieliźnie, od razu w ciągu kilku minut zabraliśmy sie do rzeczy, było ostro aż prezerwatywa pękła.
Na koniec jak sie dowiedziała że jestem wierzącym katolikiem, to zarzuciła mi obłude! aż mi sie z tego wszystkiego zachciało śmiaćTy to masz fantazję.
To jest najciekawszy kawałek mojego życia ![]()
4,870 2015-05-14 20:36:32
Z tego co pamiętam to Facet79 nie był w żadnym poważnym związku, więc w zasadzie tylko teoretyzuje.
Chodziło mi o wzorzec związku który obserwował od najmłodszych lat, w bliższym lub dalszym otoczeniu.
To że nie był w żadnym poważnym związku to skutek tego utrwalonego obrazu.
4,871 2015-05-19 22:01:31 Ostatnio edytowany przez Facet79 (2015-05-19 22:07:01)
M?rtainn napisał/a:Z tego co pamiętam to Facet79 nie był w żadnym poważnym związku, więc w zasadzie tylko teoretyzuje.
Chodziło mi o wzorzec związku który obserwował od najmłodszych lat, w bliższym lub dalszym otoczeniu.
To że nie był w żadnym poważnym związku to skutek tego utrwalonego obrazu.
Tak, to prawda, miałem pewne przeżycia na tym tle.
Ale rodzi się pytanie, czy mam zakłamany obraz, czy też właśnie dzięki temu wiem więcej i więcej wiem czego się można spodziewać ? To jak z pytaniem o dziecko wychowane w czasie wojny : jest skalane przeżyciamy czy lepiej przygotowane bo wie pewne rzeczy których inni nie doświadczyli ?
Z tego co pamiętam to Facet79 nie był w żadnym poważnym związku, więc w zasadzie tylko teoretyzuje.
No tak, ale z kolei jest też wielu takich co nie było w agencjach a wypowiadają się na ich temat. To więc nie przesądza kto o czym może pisać.
5025 napisał/a:Facet79, ale dlaczego popadasz ze skrajności w skrajność? Dlaczego bycie w związku z kobietą uważasz za bycie z niestabilną emocjonalnie jędzą, która sama nie wie, czego chce i nie lubi seksu? To już nie ma nic pomiędzy?
Istnieje coś pomiędzy. Istnieje wiele stabilnych związków, ale Facetowi79 utrwalił się taki wzorzec jaki opisuje.
Tak, wiele jest stablinych i szczęśliwych. Ale czy nie wiecej tych nieszczesliwych, z awanturami? I z rozwodami ?
Gdyby byla znaczna wiekszosc trwałych, szczesliwych zwiazkow to zgodziłbym sie : warto dążyć do szczescia i tylko nieliczne przypadki osób mają błędną wizję nie wierząc w to. Ale jest chyba inaczej. Może więc Ci co wolą byc lub po prostu są sami po prostu uprzedzają przykrości które mogą ich spotkać.
Czy suma szczescia z relacji bliskiej z inną osobą czesciej jest na plus, czy na zero czy na minus ? I nie chodzi tu o żadne opłacanie sie zwiazku i bilans korzyści dla siebie. Absolutnie nie. Chodzi raczej o bilans pewnego cierpienia, rozczarowań które może wręcz zabrać chęć na dalsze znajomości.
4,872 2015-05-20 11:03:02 Ostatnio edytowany przez starlet007 (2015-05-20 20:34:55)
Tak, wiele jest stablinych i szczęśliwych. Ale czy nie wiecej tych nieszczesliwych, z awanturami? I z rozwodami ?
Gdyby byla znaczna wiekszosc trwałych, szczesliwych zwiazkow to zgodziłbym sie : warto dążyć do szczescia i tylko nieliczne przypadki osób mają błędną wizję nie wierząc w to. Ale jest chyba inaczej. Może więc Ci co wolą byc lub po prostu są sami po prostu uprzedzają przykrości które mogą ich spotkać.
Czy suma szczescia z relacji bliskiej z inną osobą czesciej jest na plus, czy na zero czy na minus ? I nie chodzi tu o żadne opłacanie sie zwiazku i bilans korzyści dla siebie. Absolutnie nie. Chodzi raczej o bilans pewnego cierpienia, rozczarowań które może wręcz zabrać chęć na dalsze znajomości.
Takie "uprzedzanie przykrości" to zwykła asekuracja, powiedziałabym nawet -tchórzostwo. Nie uważam, że bycie w związku to jedyny właściwy model życia, jeśli ktoś jest szczęśliwy sam to niech mu idzie na zdrowie. Ale dla mnie posiadanie partnera to życie ciekawsze, urozmaicone, pełniejsze. Nawet jeśli występują między nami nieporozumienia, kłótnie czy awantury. Stykają się dwie różne osobowości, nawet jeśli dopasują się nieźle, to nigdy idealnie. Jakieś różnice zawsze wystąpią i mogą być problemem. Trzeba sobie z nimi poradzić, spokojniej lub burzliwiej, zależnie od charakteru. Byle z szacunkiem do drugiej osoby, nie raniąc jej i obrażając.
Jako optymistka dokonująca świadomego wyboru zawsze będę nastawiona na plus, przewagę zalet nad wadami, ale też przygotowana na złe chwile, zawirowania, nawet i cierpienie. Walczę, jeśli warto, tak mi nawet lepiej smakuje. Nie znoszę się poddawać, daję kilka szans, staram się znaleźć przyczyny tych kłopotów, eliminować je. Bo z wieloma rzeczami sobie poradzę, ale sama się nie przytulę, o innych przyjemnościach nie wspominając
Chyba że z czasem jest gorzej, wtedy odpuszczam, ale bez doszukiwania się winy. Nie wyszło i już, trudno. Poboli i przestanie. Próbuję dalej.
Poddawanie się przed startem to murowana porażka, walka i podejmowanie prób to już po 50%, ale i "smaczek" życia. Warto.
4,873 2015-05-20 11:08:31 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-20 11:10:09)
Wczoraj przeglądałem dane demograficzne. Akurat interesowało mnie co innego, tyle że były tam liczby na temat małżeństw. Liczba nowych małżeństw z roku na rok znowu rośnie. Ludzie więc raczej chcą żyć ze sobą, z tym, że wiek w którym ludzie zawierają małżeństwa idzie również w górę. Myślę więc, że są to małżeństwa bardziej przemyślane, a nie ad hoc.
Liczba rozwodów jest również mniejsza niż kilka lat temu.
4,874 2015-06-03 23:47:41
Liczba nowych małżeństw z roku na rok znowu rośnie. Ludzie więc raczej chcą żyć ze sobą, z tym, że wiek w którym ludzie zawierają małżeństwa idzie również w górę.
Ale jest coś takiego jak efekt bazy i po prostu po iluś latach spadania w dół gorzej być nie może i jest odbicie. Ty traktujesz to jako odwrócenie trendu. No ale teraz ileś lat liczba małżeństw musiałaby być o tyle większa by zrekompensować lata przerw. A tak nie jest.
Poza tym lata ludziom lecą. I po prostu teraz uwzględniani są Ci co się długo wahali.
Myślę więc, że są to małżeństwa bardziej przemyślane, a nie ad hoc.
Albo po prostu woleli się wyszaleć, może także w agencjach. Przecież coś robili czekając na ślub, raczej nie w celibacie.
Liczba rozwodów jest również mniejsza niż kilka lat temu.
Tu też po prostu gorzej byc już nie mogło i jest odbicie.
4,875 2015-06-11 15:26:14
Nie bede ukrywal ze czasami we frustracji spowodowanej brakiem seksu myslalem o jakiejs wizycie w domu publicznym. jednak raczej byla to zwykla histeria gdyz nie postawilbym na szali zycia z ona, dzieci i calej rodziny w zamian za zwykle wyru**anie jakiejs obcej kobiety. Nawet gdyby nnikt sie nie dowiedzial to mialbym opory. Jednak tak naprawde balbym sie z taka prostytutka nawet w gumce. Balbym sie ze ktos mnie nagrywa itp. Poza tym szkoda pieniedzy. Czytalem ogloszenia na roznych portalach. Wspolna noc czyli kapiel, masaz, bzykanie do 6 rano to wydatek okolo 1000 zlotych.