Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 168 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 77 do 114 z 6,361 ]

77

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Z ciekawości poszperałam teraz w Internecie i oto jakie wypowiedzi znalazłam na ten temat :

Dlaczego prostytutka?

Ona:
?Bo jesteśmy lepsze od ich żon i narzeczonych. Może dlatego, że godzimy się na to, czego ich kobiety nie chcą w łóżku robić - no wiesz, oral czy anal. U nas to tylko kwestia ceny. Do mnie trafiają księża i policjanci. Biznesmeni i małolaty. Robotnicy po wypłacie i szanowni tatuśkowie. Zwykle przy pracy myślę tylko o tym, żeby solidnie wykonać robotę, żeby gość poczuł, że to jest prawdziwe i wrócił do mnie za jakiś czas. Moja przyjemność to rzadkość. Czasem zdarzy się jakiś szmerek, jakiś dreszczyk, kiedy facet jest miły, czysty i ładnie pachnie."
On:
?Mężczyźni chodzą do prostytutek, bo nie muszą z nimi rozmawiać . To oczywiście dość umowne. Nawiązując romans człowiek jest niejako zobligowany do kolejnego spotkania. Myśląc o swojej wybrance planuje strategię, ręce mu się pocą itp. Pozostając pod czyimś urokiem inwestuje się w to mentalnie i finansowo. Mężczyźni często podliczają koszty uwodzenia i wychodzi im, że to nieopłacalne. A co będzie jeśli się zaangażuję, jeśli potem będę cierpiał? A jak się znudzę i ona nie będzie chciała się odczepić? A jak się już z nią prześpię i okaże się do niczego, jak się jej pozbyć? Jak widać romansowanie nie jest takie proste. Zaś prostytutka to najtańszy i najprostszy sposób zaspokajania potrzeb. Czysto seksualna rozrywka, nie wymagająca ani pomysłów ani nakładów. Wystarczy umówić się co do kwoty."
Obsługa:
?Ruch w interesie mamy od rana do wieczora. To mity, że wpadają do nas tylko potrzebujący przejezdni czy napruci goście, którym zamknięto ostatni barek. Weźmy przykład. Godzina trzynasta, wpada zdyszany facet i pyta: "Ile trwa najkrótszy masaż?" Mówię, że pół godziny, a czemu pan się tak spieszy? - pytam. Bo przed chwilą odprowadziłem żonę do solarium i mam tylko 25 minut, żeby zdążyć ją odebrać".
Jak można się domyślać, mężczyźni chodzą do burdelu, bo ich pożycie ze ślubną połowicą jest całkowicie niesatysfakcjonujące. Uważają więc, że najlepiej będzie iść do agencji towarzyskiej, bo tam spełnią się ich najskrytsze marzenia. Nie jest to jednak jedyna odpowiedź na to pytanie. Faceci chodzą do burdelu także z innych powodów. Jedni chodzą z ciekawości, ale tacy pójdą raz. No, może za parę lat znów ich coś zaciekawi i pójdą drugi raz. Inni chodzą tam, "żeby się wyszumieć" - to dotyczy głównie ciężko pracujących i źle opłacanych urzędników i pracowników niższego szczebla w firmach prywatnych, a także młodzieży szkolnej i akademickiej. Do burdelu ludzie idą, bo to pewna egzotyka i taki sznyt. Ciągle działa magia zakazanego owocu. Do burdelu chodzą także dewianci i ludzie dotknięci różnymi fizjologicznymi przypadłościami, takimi jak przedwczesna ejakulacja.
Powodów może być więcej, jednak my idziemy dalej.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska
Zobacz podobne tematy :

78

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

tak stopniujecie facetow po tym czy korzystaja z uslug prostytutek czy nie, a zapewne na niejednego z nich byscie polecialy. Na dziwki nie chodza tylko nieudacznicy ale normali atrakcyjni kolesie. Powodem jest wygoda, nie trzeba byc w nastroju i zabawiac panny zeby mu dala, placi i ma. Dla nas seks nie musi isc w parze z uczuciami. Jestem za legalizacja tak jak na zachodzie, ale jak widac spoleczenstwo jeszcze zbyt zacofane..

79 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-22 23:49:09)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
xerxes napisał/a:

tak stopniujecie facetow po tym czy korzystaja z uslug prostytutek czy nie, a zapewne na niejednego z nich byscie polecialy. Na dziwki nie chodza tylko nieudacznicy ale normali atrakcyjni kolesie. Powodem jest wygoda, nie trzeba byc w nastroju i zabawiac panny zeby mu dala, placi i ma. Dla nas seks nie musi isc w parze z uczuciami. Jestem za legalizacja tak jak na zachodzie, ale jak widac spoleczenstwo jeszcze zbyt zacofane..

Jesteś za legalizacją ... Hm spoko, ale nie słyszałam, żeby prostytucja była u nas zakazana, więc o czym Ty mówisz ?
Tak, własnie tak myślałam, że powodem jest wygoda, ale i tak nie chciałabym mieć takiego chłopaka. Tak samo można powiedzieć "Miał żonę, lecz z wygody poszedł do prostytutki, bo ona zrobi z nim wszystko czego on pragnie". Dla mnie to się robi zbyt konsumpcyjne podejście, seks jako towar i potem ludzie się dziwią, że tyle zdrad. A no tyle, bo ludzie się robią tacy "wyzwoleni" i zamiast np pogadać z żoną, to wolą iść na panienki. Albo wmawiają np sobie głupoty, że seks na wieczorze kawalerskim to nie zdrada, zamawiają panienki, idą na całość .. i zdrada przed ślubem. Fajne czasy...

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

80

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

truskaweczka19, ależ to działa w obie strony (uwaga o wieczorze kawalerskim), zaprzeczysz, że kobiety nie kierują się taka samą filozofią? Obecnie te najmłodsze (a już produktywne) pokolenia zachłysnęły się 'zachodem' widzianym przez pryzmat kina i telewizji. Czyli nieprawdziwy, wyidealizowany, podkolorowany. Brak wzorców...

Faceci chodzą na dziwki, a kobiety zdradzają z kochankami. Pomijasz ten aspekt, a przecież obie strony zdradzają tak samo. Gardzisz facetami, którzy mają konsumpcyjne podejście do seksu....ale takie podejście nie bierze się przecież znikąd. Do tego tanga trzeba dwojga. Kobiety bardzo często same siebie traktują jak towar. Zdjęcia za doładowanie, seks oralny za ciuchy, 'utrzymanki', 'blachary' i inne materialistki. O utrzymankach niejeden program powstał. O 'galeriankach' nawet film. Młode siksy same się sprzedają dla profitów, a masz za złe facetom, że mają konsumpcyjny stosunek do seksu.

Niech pierwsza rzuci kamieniem, która swojemu facetowi nigdy nie truła 'bo ty mnie rzadko/wcale nie zabierasz', 'bo nie dostaje kwiatów/prezentów bez okazji', 'bo Kowalska ze swoim to pojechała tam i siam, a ty ze mną nigdzie', 'bo Iksiński to swojej kobiecie kupuje takie drogie prezenty' - wymienić podobnych sentencji można jeszcze dużo. A jak to odbiera zdecydowana większość z facetów? "A skąd ja do prostytutki nędzy wezmę na to wszystko pieniądze?"

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

81 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-23 02:32:08)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No wiadomo, że i u kobiet się to zdarza. Dlatego ja nie chcę żadnych tych wieczorów przedślubnych i moje kumpele o tym wiedzą, tak samo mój facet. I git.

Jakbyś nie zauważył zdradzające kobiety też potępiam, piszę o tym w wielu tematach. Tylko tu temat o Panach.
w kwestii narzekania Facetowi na pieniądze to się nie wypowiem , bo ja nie jestem materialistką

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

82

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
xerxes napisał/a:

tak stopniujecie facetow po tym czy korzystaja z uslug prostytutek czy nie, a zapewne na niejednego z nich byscie polecialy. Na dziwki nie chodza tylko nieudacznicy ale normali atrakcyjni kolesie.

Gdyby byli normalni, to nie musieliby płacić. Dalej namawiam na książkę Ewy Egejskiej "czarodziejki.com" to zobaczycie, kto korzysta z prostytutek.

xerxes napisał/a:

Powodem jest wygoda, nie trzeba byc w nastroju i zabawiac panny zeby mu dala, placi i ma. Dla nas seks nie musi isc w parze z uczuciami. Jestem za legalizacja tak jak na zachodzie, ale jak widac spoleczenstwo jeszcze zbyt zacofane..

Chciałeś chyba powiedzieć: Jak widać społeczeństwo jeszcze nie dość zepsute?
PS. Prostytucja jest legalna w Polsce.

yoghurt007 napisał/a:

Faceci chodzą na dziwki, a kobiety zdradzają z kochankami. Pomijasz ten aspekt, a przecież obie strony zdradzają tak samo. Gardzisz facetami, którzy mają konsumpcyjne podejście do seksu....ale takie podejście nie bierze się przecież znikąd. Do tego tanga trzeba dwojga.

To nie jest temat o tym, która płeć ma więcej na sumieniu. Mówimy tu o mężczyznach.

yoghurt007 napisał/a:

Kobiety bardzo często same siebie traktują jak towar. Zdjęcia za doładowanie, seks oralny za ciuchy, 'utrzymanki', 'blachary' i inne materialistki. O utrzymankach niejeden program powstał. O 'galeriankach' nawet film. Młode siksy same się sprzedają dla profitów, a masz za złe facetom, że mają konsumpcyjny stosunek do seksu.

Jasne, że źle jest z niektórymi. Ale co to w ogóle za podejście: Ty źle robisz, to ja też? Niech każdy pilnuje własnego tyłka i zasad, a nie kieruje się moralnością innych, to będzie słodko. Nie mówiąc o tym, że gdyby nie panowie, którzy z takich usług korzystają, to te młode siksy nie miałyby komu się sprzedawać. Powtarzam, to popyt nakręca podaż, nie odwrotnie.

yoghurt007 napisał/a:

Niech pierwsza rzuci kamieniem, która swojemu facetowi nigdy nie truła 'bo ty mnie rzadko/wcale nie zabierasz', 'bo nie dostaje kwiatów/prezentów bez okazji', 'bo Kowalska ze swoim to pojechała tam i siam, a ty ze mną nigdzie', 'bo Iksiński to swojej kobiecie kupuje takie drogie prezenty' - wymienić podobnych sentencji można jeszcze dużo. A jak to odbiera zdecydowana większość z facetów? "A skąd ja do prostytutki nędzy wezmę na to wszystko pieniądze?"

Musisz żyć w bardzo dziwnym środowisku, skoro kobietom wokół Ciebie chodzi tylko o pieniądze. Nigdy nie trułam mojemu chłopakowi, że powininen wydawać na mnie, bo... no właśnie, dlaczego miałby to robić? Czasami ja postawię obiad, czasami on, kupujemy sobie różne prezenty bez okazji. Okej, ma większe możliwości, bo pracuje, ale ja też daję od siebie dużo.

Wniosek: zmień otoczenie, w którym żyjesz. Może wtedy spotkasz kogoś fajnego i normalnego.

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

83

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jasne, że źle jest z niektórymi. Ale co to w ogóle za podejście: Ty źle robisz, to ja też?

Nie - chodzi o to, że po pierwsze nie jesteśmy aż tak emocjonalni jak kobiety, a po drugie takiego podejścia do seksu i do Was uczymy się od Was samych. To błędne koło połączone z brakiem wzorców.

Musisz żyć w bardzo dziwnym środowisku, skoro kobietom wokół Ciebie chodzi tylko o pieniądze. Nigdy nie trułam mojemu chłopakowi, że powininen wydawać na mnie

Nie mówię, że TYLKO o pieniądze, ale że są one bardzo dla Was istotne i dość często upominacie się o to, co za pieniądze można dostać. Każdy, kto twierdzi inaczej to albo tego nie dostrzega, bo nie był odpowiednio długo w związku, albo ma to szczęście, że mu się wiedzie i w portfelu mu nie brakuje.

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

84

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Yoghurt, powtórze koleżankę, ale źle trafisz i nie uogólniaj, bo nie znasz każdej kobiety na tym globie. Ja jestem z facetem 2 i pół roku , on pracuje już ponad pół roku, ja nie pracuję, tylko studiuję zaocznie, nie jestem z bogatej rodziny, raczej przeciętnej ( na opłaty mamy, na jedzenie, czasem kupię sobie ciuch i tyle), a mimo tego nie wyciągam od niego pieniędzy. Pieniądze mają dla mnie niewielkie znaczenie, tak, wiem, ciężko uwierzyć w to w dzisiejszych czasach. Wolę pospacerować z chłopakiem niż wydawać na coś kasę. Zarabiać, zarabia, ale też oszczędza na naszą przyszłość i to się chwali, ja jak znajdę pracę też tak będę robić, bo wiadomo, że za 2 -3 lata byśmy chcieli już razem zamieszkać. Jeżeli już pójdziemy np do kina, co i tak zdarza nam się raz na parę miesięcy, to ja też biorę jakąś kasę, nie naciągam go, to nie w moim stylu. Jak nie miał przy sobie kasy, to ja mu coś postawię. Najważniejsze jest dla nas to co nas łączy, a nie kasa. A jeżeli chodzi o prezenty, to świąt nie spędzamy razem, tylko oddzielnie, więc wtedy nie dajemy sobie prezentów, na urodziny raczej sobie dajemy, ale jeżeli się trafi, że brak gotówki, to się nie obrażamy, że nie ma prezentu, bo to naprawdę mało istotne.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

85

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Mnie tylko dziwi "tłumaczenie" bo kobiety to też źle robią, też bywają świniami.
Jasne, że jest takich dużo. Co nie znaczy, że złe postępowanie którejkolwiek ze stron jest wytłumaczalne i można przymknąć na to oko. Nazywajmy rzeczy po imieniu a nie zawijajmy g****a w papierek...

Pewnie, że poleciałabym na miłego faceta, który był u dziwki... do momentu w którym o tym bym się nie dowiedziała. Obrzydzenie zrobiłoby swoje. Owoc może wyglądać na dojrzały i smaczny, ale jak w środku znajdziesz tłustego obrzydliwego robala to go nie ruszysz, proste.
Wy nie chcielibyście mieć za dziewczynę byłej prostytutki, ja nie chciałabym mieć nikogo kto z takich usług korzystał, bo to wychodzi na to samo.

Dziwi mnie opinia, że wszystkie, naprawdę wszystkie kobiety chcą pieniędzy i coraz więcej dóbr materialnych. Jeśli przyciągacie panowie TYLKO takie kobiety, to może warto się zastanowić nad zmianą miejsca/sposobu poszukiwań albo nad swoim nastawieniem do życia.
Dla mnie pójście do dziwki "bo mam ochotę" jest wyrazem konsumpcjonizmu, jeśli sami wyznajecie takie zasady to co się dziwić, że przyciągacie takie same kobiety? Dla was wygodą będzie wizyta w agencji, dla niej nowy samochód.

Przeraża mnie podejście "bo żona czegośtam w seksie nie lubi to muszę iść do dziwki" - a żona to towar na półce, że kupuje się go aby niezawodnie do czegoś służył? No, bo pewnie ci sami panowie byliby przeszczęśliwi gdyby ich partnerka w razie ich niedyspozycji znalazła sobie kochanka...

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

86

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A ja już kilka ( kilkanaście? ) postów wcześniej stwierdziłem że wszelka dyskusja z facetami (?) korzystającymi z usług tych kobiet jest pozbawiona sensu bo raczej niewiele żeby nie powiedzieć nic tu po merytorycznej dyskusji z ich strony ...

Szczurunia - swoją drogą jak już tu jesteś i może to czytasz, dostałaś wiadomość ode mnie?

Gdy osiągasz coś czego pragnąłeś - jesteś w tym dobry. Jeśli udaje Ci się zrobić to samo gdy inni nie wierzyli że Ci się powiedzie - jesteś lepszy niż byłeś. Ale gdy zdobędziesz to o czym marzyłeś zaczynając od kompletnego zera i dna, gdy spełniają się rzeczy o których nawet nie marzyłeś - wtedy jesteś profesjonalistą.

87

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Milion lat maila nie sprawdzałam smile pewnie tak, zaraz zerknę.

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

88

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Szczuruniu- właściwie wywaliłaś kawę na ławę, tylko 300 razy krócej i bardziej dosadnie niż ja. Brawo!

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

89

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

http: // seksbaza. com Polecam ciekawe informacje w temacie jakosci ludzkiej spermy.

90

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przeciekawy temat. Jednak zauważyłam że mnóstwo osób myli pojęcia - moje subiektywne odczucie.

Na studiach przez pewien okres czasu mieszkałam w akademiku z kumpelą w trójosobowym pokoju. Dokoptowali nam "kociarę" z pierwszego roku - wiejskie dziewczę granatem od brony oderwane. Po kilku tygodniach dziewczę zaczęło chodzić w markowych ciuchach od góry do dołu, pod akademik odwożone merolkiem średniej klasy.

Dziewczę znalazło sponsora - myślimy. Pewnego studenckiego czwartku rozpracowywałyśmy z kumpelą pół literka plus ogóreczki octowe (były owszem takie czasy) - wchodzi młoda - zaprosiłyśmy. Dziewczę miało słaby łepek - zaczęły się zwierzenia; otóż nie z biedy a z wygody i ochoty na lepsze cośtam panna szwęda się po klubach gdzie można spotkać coś na kształt "biznesmena" i w taki lub inny sposób zawierane są transakcje wiązane. Panna robi to za ciuchy - ostatnią zdobyczą był właściciel "Morgana" (nie wiem czy taki butik jeszcze istnieje), toteż dzierlatka ubrana od stóp do głów w nową kolekcję. Nie przeszkadza jej fakt takiego a nie innego zarabiania pieniędzy, facet w porządku w porównaniu z zalotnikami ze wsi, on pełnoletni - ona toże.

Cała filozofia Mili Parafianie.

Jest popyt - znajdzie się podaż. Problem jak zwykle w odchyłach bo - znów moje subiektywne zdanie - prostytucja nie bez kozery zwana jest najstarszym zawodem świata. Jeżeli "proceder" jest za obopólną zgodą, towarzystwo pełnoletnie i w pełni świadome - schodzę do schronu - no nie widzę problemu. Jeśli koledze odpowiada płacenie za seks - niech płaci - jeśli pani sympatycznej a zdrowej odpowiada takie a nie inne wykorzystanie swoich atutów - niech zarabia. Problem powstaje jeśli z procederu robi się kryminogenna patologia - handel ludźmi, przemoc, etc. I tu wkraczamy z Kodeksem Prawa Cywilnego i nie ma że boli.

Moim zdaniem błędem jest wrzucanie wszystkiego do jednego worka - to tak jakbyśmy powiedzieli że sprzedaż samochodów powinna być zakazana, albowiem się zużywają, wobec czego potrzebne są części zamienne - popychamy do złodziejstwa samochodów - wychodzi taniej niż kupno na legalu.

Czy jak którykolwiek z Forumowiczów wyrzuca resztki jedzenia z lodówki to kręci mu się łza w oku nad głodującymi dziećmi z Afryki? Czy którykolwiek z Forumowiczów spuszcza wodę jedynie po kupce, bo siusiu samo spłynie - a w ten sposób oszczędzmy ileśtam litrów rocznie i o ileśtam sekund krócej będzie się wiodło życie na Planecie Matce? Przypuszczam że wątpię.

Czy robicie zakupy towarów importowanych wyłącznie ze znaczkiem "fair trade"? Czy nie kupujecie nic z Chin czy Indii gdzie w fabrykach pracują dzieci - tani pracownicy, bardzo wytrzymali, ich małe paluszki idealnie nadają się do składania skomplikowanych miniaturowych części? Kupując cokolwiek z tych krajów - napędzacie im gospodarkę = napędzacie fabryki.

To są proste przykłady i nie trzeba być alfonsem krwiopijcą aby świadomie dokonywać życiwych wyborów - zgodnie z sumieniem.

Aby nie popaść w paranoję i totalną niechęć do życia, czego skutkiem będzie zamieszkanie w pustelni i wpierdzielanie korzonków - trzeba pewne rzeczy jasno rozgraniczać na dobro i zło - takie które jestem w stanie bądź nie jestem w stanie przeżyć. Legalną prostytucję jestem w stanie przeżyć. Dzieci w fabrykach - już nie.

Jeżeli pani prostytutka jest pełnoletnia i jest to jej dobrowolny wybór zarobku w kraju gdzie obowiązujące prawo prostytucji nie zabrania - nie widzę problemu.

Natomiast w tym momencie również mamy okazję do zapętlenia - no bo zaraz tutaj mi Forumowicze smyrną pytanka: a czy chciałabyś droga Kriss aby Twój mąż chadzał na panienki? Odpowiedź - absolutnie wykluczona sprawa. Tak samo jak nie pozwalam aby jako ojciec trójki dzieci jeździł na motorze ścigaczu i jako kierowca rajdowy brał udział w wyścigach. Mimo że licencja wciąż aktualna. Ja mam swoje warunki na których buduję związek tudzież małżeństwo i nie mieszajmy tu głowy z dupą (za przeproszeniem).

A co byś droga Kriss zrobiła gdyby wyszło że Twój mąż za kawalerskich czasów korzystał z uslug w/w? Ekhem - nic, bo PRZED zawarciem jakiegokolwiek związku, w tym łóżkowego - z mężem takie tematy były obgadywane. Nie korzystał - aczkolwiek uczestniczył w klasycznym Amsterdamskim wieczorze kawalerskim z panienkami w tańcu - nie widzę problemu BO TO NIE BYŁY MOJE CZASY PANOWANIA. Skoro exowa nie miała nic naprzeciwko - to ja wtedy jeszcze do podstawówki chodziłam i miałam inne problemy.

I jeszcze mam zagwozdkę - męczymy tutaj klawiaturę nad biednymi kobietami, a co z mężczyznami? Przecież jest masa żigolaków dorabiających na studiach, takich którym nie chce się pracować pozostałymi mięśniami - żyją jako te pączki w maśle.

Osobiście miałam taki przypadek że tak powiem "podbramkowy" także w trakcie studiów - mianowicie tuż przed wielkim wyjściem nawaliły nam randki. Wszystko załatwione - kreacje, dowóz do fajnego klubu , towarzystwo czeka. Dzwonią osły że samochód się rozkraczył i nie przyjadą - kilometry i te sprawy. Miały to być pierwsze randki, takie trochę w ciemno, myślimy z kumpelą: co robić?! Szkoda tych wszystkich przygotowań, oszczędzania przez miesiące kasy żeby sobie na jeden wieczór pozwolić na luksusy - dobra, dzwonimy do agencji. Panów do towarzystwa - za moich dawnych młodzieńczych czasów też takie były. Postanowiłyśmy że weźmiemy panów na godziny, za jakąś tam wyższą stawkę, chodziło o wyjście a nie o dupcenie przecież.

Zadzwoniłyśmy, a bardzo chętnie, ale chciałyśmy najpierw panów obejrzeć - żeby wiedzieć czy się za przeproszeniem "nadają" na takie wyjście - i dostałyśmy opierdziel od burdeltaty że oglądać to se można na bazarze. Niestety nie pozwolono nam potraktować panów "przedmiotowo". Porozmawiać chciałyśmy, nawiązać kontakt - a tu lipa, panie tego. Nie to nie. Poszłyśmy więc we dwie - ubaw był po pachy, a wspominać można przez lata.

Mąż wie. Śmiał się jak dziki - mimo wielu życiowych doświadczeń z takim przekrętem się jeszcze nie spotkał.

Co do panów korzystających z usług - nie znam, aczkolwiek uważam - jak wolny - nie widzę problemu. Rozmawiam cały czas o prawdziwych prostytutkach, nie maloletnich cichodajkach, kobietach przymuszanych, porywanych, etc. O prostytutkach. Takie samo zdanie mam o męskich prostytutkach.

91

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

oooo widze nade mna bardzo madra pani smile to jest dojrzale podejscie do tematu, mam nadzieje ze reszta dziewczyn tutaj to za jakis czas zrozumie

i osobiscie powiem ze nie czulbym obrzydzenia i nie traktowal jak smiecia bylej prostytutki, zalezy co by soba reprezentowala. To troche nieladnie tak z gory skreslac ludzi, obronczynie moralnosci smile mysle busiu ze zbyt stereotypowo podchodzisz do sprawy, mozesz cos stracic przez takie schematyczne myslenie

Choc z drugiej strony nie wierze ze jakbys szalała za chlopakiem i dowiedziala sie ze chodzil na dziwki to by byl kategoryczny koniec

92

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Kriss, oczywiście masz rację co do prostytutek, które robią to z własnej nieprzymuszonej woli, z wygodnictwa. Problem w tym, że przeciętnego klienta nic nie obchodzi czy dana pani jest przymuszana czy nie. A powinno obchodzić, bo ma realny wpływ na ten proceder.

Piszesz, że nikt nie oszczędza wody, nie zwraca uwagi na to, co i skąd kupuje - mylisz się, takich ludzi jest coraz więcej. Ja oszczędzam wodę jak mogę, naprawdę na maksa. Jeśli mnie stać na dany produkt to kupuję ze znaczkiem fair trade albo szukam wyprodukowanego w UE z surowców też z Europy (jeśli to jest możliwe). Większość moich ubrań jest z lumpeksu, kosmetyki Ives Rocher czyli produkowane we Francji i Hiszpanii. Interesuję się jaką politykę uprawia dana firma, czy należy do jakiegoś koncernu czy nie. Staram się omijać międzynarodowe koncerny szerokim łukiem.
Tak gospodarzę jedzeniem, żeby wszystko było zjedzone, w domu mnie nauczyli, że jedzenia się nie wyrzuca. Jak coś zostaje już zeschłego, czego ja nie ruszę to chętnie zadowolą się tym koty w śmietniku czy wrony. Nic się nie zmarnuje.

Piszę to wszystko, żeby udowodnić, że jak się chce i nie skupia się wyłącznie na swoim własnym interesie to można. Ale panowie korzystający z usług dziwek takich postaw nie znają i tu jest sedno problemu.

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

93

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To chyba widac po tym jak laska sie zachowuje,a sutenerstwo to przestepstwo, i normalni klienci na pewno nie przyczyniaja sie to tego

94 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-24 15:12:50)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja legalną prostytucję tez mogę przeżyć, co nie zmienia faktu, że nie chciałabym być z Facetem, który tam chodził. Ot  co, kwestia priorytetów, zawsze się szuka kogoś podobnego do siebie, żeby łatwiej się dogadać smile Nie uważam, bym była za to ograniczona, każdy możę dobierać Partnera jak chce i chyba to co napisałam nie budzi zdziwienia.
A gdybym po czasie dowiedziała się, że facet chodził na dziwki, to nie wiem co bym zrobiła, ale chyba to byłoby nie do przejścia, po prostu, tak już mam i wolę mieć obok kogoś podobnego do mnie, gdzie zrozumiemy się jak łyse konie wink

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

95

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wtrącę i moje skromne zdanie. Nigdy bym nie poszedł do prostytutki. Powiem szczerze, że mnie to brzydzi. Wolę nie wiedzieć, ilu już tam było. Poza tym, nie lubię wszystkiego co sztuczne. Rzucę stówę na ławę i będę w łóżku z kimś komu tylko na stówie zależy? Tak, a ona będzie wzdychać jak na castingu do przekonującej roli w kolejnym dramacie. Nie lubię kobiet w  ostrym makijażu, które sa i zachowują się nienaturalnie. Dziękuję za taki cyrk.

"Stary. Najbardziej nie mogę znieść ludzkiej obojętności na zło. Tej samej bestii, mniejszej lub większej, w czasie wojny i na co dzień przez ludzi hodowanej dla ludzi. Nie mogę się wyrwać, bo nie potrafię być obojętny."

96

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Kriss napisał/a:

Moim zdaniem błędem jest wrzucanie wszystkiego do jednego worka

Nareszcie to jakaś rozumie

Kriss napisał/a:

Aby nie popaść w paranoję i totalną niechęć do życia, czego skutkiem będzie zamieszkanie w pustelni i wpierdzielanie korzonków - trzeba pewne rzeczy jasno rozgraniczać na dobro i zło - takie które jestem w stanie bądź nie jestem w stanie przeżyć. Legalną prostytucję jestem w stanie przeżyć. Dzieci w fabrykach - już nie.

Dokładnie, popieram

Kriss napisał/a:

Jeżeli pani prostytutka jest pełnoletnia i jest to jej dobrowolny wybór zarobku w kraju gdzie obowiązujące prawo prostytucji nie zabrania - nie widzę problemu.

Ja też nie widze problemu

Kriss napisał/a:

Co do panów korzystających z usług prostytutek - nie znam, aczkolwiek uważam - jak wolny - nie widzę problemu.

Normalnie za to zdanie Cie uwielbiam w końcu ktos ma racjonalne podejscie do tej sprawy, reszta kobiet  to tu strasznie dramatyzuje i ciągłe  te zaglądanie w przeszłosc nie moge tego ścierpieć, tak jasne od razu takich facetów przekreślajcie, ojjjj szkoda juz gadac na ten temat. Każdy niech robi co chce byle by nie krzywdził tej drugiej osoby.

97 Ostatnio edytowany przez Evelayn (2011-06-24 18:10:26)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie dziwię się mężczyznom, którzy korzystają z usług prostytutek- szczerze i bez wahania, mówią im czego pragną, a kiedy spełniają ich polecenia, wzdychają z rozkoszy. Chyba żaden mężczyzna korzystając z ich usług, nie może zaprzeczyć, że są wspaniałymi kochankami, doskonale znają techniki uprawiania seksu, i pewnie Ci bardziej bystrzy, za każdym razem nie umieją oprzeć się wrażeniu, że w ich pieszczotach czegoś brakuje- czegoś, czego tak naprawdę w danej chwili nie potrzebują. Niektórym po prostu wystarczy raz na jakiś czas, kilkanaście minut/godzina ostrego/delikatnego seksu, i tyle, i co w tym takiego gorszącego? To są dorośli ludzie, ale natura ludzka jest tak wstrętna, że wszędzie wtyka swój nos, i po co?

Moi znajomi doskonale wiedzą, że ich życie erotyczne w ogóle mnie nie interesuje, tak samo jak erotyczna przeszłość mojego partnera- im mniej wiem, tym lepiej dla związku. Przecież nawet gdyby nie skorzystał, a miał za sobą kilka przeżyć z kobietami, to tak naprawdę, to samo, a może i gorzej. I po co mam o tym rozmyślać, tracić zdrowie, skoro mogę się cieszyć dniem dzisiejszym?

A tym wszystkim, którzy tak bardzo przejmują się losem tych biednych kobiet, radzę założyć jakieś fundacje, itp. - zrobić coś, zamiast się tylko mądrzyć, że tak nie powinno być. Przecież to nic trudnego, wystarczy tylko chcieć.

Zmuszane dziewczyny/kobiety do prostytucji, to już inna bajka, o której jest inny wątek.

Mieszanka drobiazgowej skuteczności działania, szelmowskiego usposobienia i głębokiej wrażliwości- cała ja.

98

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ach, Kriss. No ja wiem, że masz trochę racji. Jesteśmy wolni i takie tam... Ale ja nie mogłabym być z takim facetem. Nie, i już, nie potrafię tego wytłumaczyć, ale dla mnie jest z tym coś nie tak, coś nieludzkiego, niegodnego, i nie mogłabym się z tym pogodzić. I mogę przysiąc, że gdybym dowiedziała się, że mój obecny miał takie przygody i je zataił, to by wyleciał przez okno. Dlaczego? Już nawet nie chodzi o te nieszczęsne dziwki, ale i o nieszczerość. I postąpiłabym tak z każdym innym, wcale nie czując, że tracę przy takim wyborze. Nie poznałam jeszcze faceta, który byłby na tyle wspaniały i olśniewający, bym mogła na to przymknąć oko.

I uwierzcie mi, że zapytałam kilka dziewczyn z mojego bliskiego otoczenia, czy chciałyby mieć do czynienia z facetem, który w przeszłości miał przygody z prostytutkami- wszystkie odpowiedziały stanowcze i kategoryczne "nie". Więc coś musi w tym być, tak?

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

99

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A więc tak, jak dla mnie chodzą tam mężczyźni, którzy mają silne zapotrzebowanie na seks z 'kobietą' i trochę i się przelewa. Ja na miejscu faceta mimo wszystko bym nie poszła. Fuj.

100

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Juliette napisał/a:

mój mówi tak: jestem za piękny i za młody, żeby za to płacić wink

Tacy faceci to idioci według mnie, którzy idą po najmniejszej linii oporu.
Bo żona 'nie daje' - ale skoro 'nie daje' to chyba jest jakiś powód?
O to chodzi, że on nie próbuje się dowiedzieć co jest nie tak, naprawić relacji między żoną a nim ,tylko pójdzie sobie do prostytutki, bo tak łatwiej, prościej. Po co się wysilać.

A co do młodych mężczyzn to nawet szkoda komentować. Oni to już na prawdę muszą mieć coś z głową, żeby w takim wieku iść do agencji. Dla mnie taki facet to nieudacznik.

Juliette , pozwol , ze Cie poprawie , ale nie po 'najmniejszej linii oporu , raczej po linii najmniejszego oporu smile

Co do tych facetow , nie wiem co nimi kieruje , ale domyslam sie , ze brak seksu w zwiazku , chec nowych doznan , nuda w zwiazku, desperacja , brak partnerek?

?-my only love

101 Ostatnio edytowany przez Robson (2011-06-24 19:12:03)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To ja coś napiszę, jako facet. Wiem, że spadnie na mnie lawina krytyki ale jestem na to gotów. Mnie się zdarzało korzystać z usług prostytutki. Dlaczego? No właśnie dla sexu. Nie jestem w żadnym związku więc czemu mam sobie odmawiać chociaż odrobiny cielesnej przyjemności. Stresująca praca, duże ilości godzin spędzone w pracy powodują, że człowiek chociaż na chwilę ma ochotę zapomnieć o całym świecie. A te wszystkie "podchody" do kobiety w celu nawiązania dłuższej znajomości już mnie znużyły. Ile razy można próbować ciągle dostając kosza? Możecie pisać, że jestem żałosnym dupkiem i że nie potrafię zainteresować swoją osobą żadnej kobiety smile Już mi na tym przestało zależeć i przyzwyczaiłem się do takiego stanu rzeczy. Idę do prostytutki. Płacę. Dostaję to czego chcę. Nikt nikomu nie robi krzywdy. Tak jest po prostu łatwiej. Owszem próbowałem sobie utrudnić i jak pisałem wcześniej stworzyć coś dłuższego ale nigdy nie wychodziło więc .... jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Piszecie tutaj o miłości ale wierzcie mi, że ona nie każdemu jest pisana.
A teraz możecie na mnie wylać wiadro pomyj na głowę smile

102 Ostatnio edytowany przez gossip_girl (2011-06-24 19:36:30)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Hm. Nie uważam, że chodzenie do prostytutek to powód do dumy. Ale też nie chciałabym krytykować panów korzystających z takich usług. Owszem, prostytucja wg mnie to zwyczajny towar. Przyznam, że nie mam pojęcia jak w rzeczywistości wyglądają takie spotkania; czy jest chwila rozmowy czy od razu przejście do rzeczy. Myślę, że to kwestia upodobań. I nie ma tu dla mnie różnicy czy spotkanie przebiega wg planu "przyjdzie, włoży, wyciągnie, wyjdzie" i gdzieś pomiędzy tym zapłaci czy też "przyjdzie, porozmawia, dowie się jaki motyw ma prostytutka, seks, miłe słowa, do widzenia". Płacenie za seks to płacenie za seks. Jest popyt, jest podaż. Jeżeli ktoś wybiera sobie taki styl życia, proszę bardzo. Mnie nic do tego. Byleby to nie były prostytutki niepełnoletnie i zmuszane. Tak nieco zbaczając z tematu, gdzieś widziałam krótki wątek o gwałcie na prostytutkę. Prostytutka, nie zapominajmy, to także kobieta i jeśli już skończy swoją pracę, a idąc ulicą ktoś ją napadnie i zgwałci, ona też ma prawo czuć się zraniona i upokorzona, nawet jeśli sama prostytucja jej nie uwłaczała. W całej tej dyskusji niektóre panie zapominają właśnie o tej kwestii, iż prostytutka CHCE tak zarabiać na życie (jeszcze raz podkreślam, że nie mówię tu o tych przymuszonych).
Oczywiście, żadna z agencji pewnie by się nie przyznała, nawet gdyby była zmuszana. Ale nie rzadko można znaleźć ogłoszenia od kobiet, że szukają klientów. Często także można spotkać kobiety rodem z "Galerianek".
Natomiast istnieje dla mnie druga strona medalu. Czy sama chciałabym mieć mężczyznę, który kiedyś korzystał z usług prostytutki? Nie. U innych mężczyzn mi to nie przeszkadza, ich życie, ich sprawa. Ale ja nie chciałabym mieć partnera traktującego seks jak towar. Także nie chciałabym mieć mężczyzny, który poszedł na łatwiznę i wystarczyło trochę kasy na zaspokojenie potrzeb. Co do mojego prywatnego życia, seks i miłość są dla mnie nierozłączne, przynajmniej na razie. Co do życia innych, "róbta co chceta".

103

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:

Ach, Kriss. No ja wiem, że masz trochę racji. Jesteśmy wolni i takie tam... Ale ja nie mogłabym być z takim facetem. Nie, i już, nie potrafię tego wytłumaczyć, ale dla mnie jest z tym coś nie tak, coś nieludzkiego, niegodnego, i nie mogłabym się z tym pogodzić. I mogę przysiąc, że gdybym dowiedziała się, że mój obecny miał takie przygody i je zataił, to by wyleciał przez okno. Dlaczego? Już nawet nie chodzi o te nieszczęsne dziwki, ale i o nieszczerość. I postąpiłabym tak z każdym innym, wcale nie czując, że tracę przy takim wyborze. Nie poznałam jeszcze faceta, który byłby na tyle wspaniały i olśniewający, bym mogła na to przymknąć oko.

I uwierzcie mi, że zapytałam kilka dziewczyn z mojego bliskiego otoczenia, czy chciałyby mieć do czynienia z facetem, który w przeszłości miał przygody z prostytutkami- wszystkie odpowiedziały stanowcze i kategoryczne "nie". Więc coś musi w tym być, tak?

Oj Busiu Moja Ty Idealistko. Znowu wrzucasz jak Mikołaj. smile To nie o tym była moja mowa. Co innego być z facetem który na dziwki chodził - wtedy to Twoje zasady, Twoja moralność i Twoje marzenia, a co innego kiedy taki całkiem obcy żuczek idzie sobie pociupciać za kasę bez zobowiązań. O to mi się rozchodziło.

Mój mąż na przykład na pytanie czemu nie skorzystał za kawalerskich czasów choćby z ciekawości (w Holandii proceder legalny, panny z książeczkami zdrowia, do wyboru do koloru) - stwierdził że czułby się jak w miejskim szalecie po prostu. I ja to rozumiem - ja bym z taki boskim żigolo też nie mogła. Ale nie mam nic przeciwko wolnym facetom - albo kobietom - którzy z takich lub innych powodów nie wiążą się w stałe związki a korzystają ze względów że tak powiem - "higienicznych".
Ja z nimi - tymi co korzystają - wspólnego nic mieć nie muszę w kwestii związku partnerskiego. Chodzi mi tu o całokształt.

Ja zasady mam inne, pomysł na życie też, ale moje pomysły nie są jedynymi słusznymi  - zresztą w innym wątku na temat seksu bez zobowiązań pisałam w podobnym guście. Był taki czas w moim życiu - młodzieńczym znowu - kiedy byłam zajęta masą innych rzeczy - nauką, karierą, samą sobą - że na związki i randkowanie nie mialam głowy. Brałam samochód, jechałam jak wampir na polowanie, co upolowałam konsumowałam, dziękuję, nie potrzebuję telefonu jutro, fajnie było kolego a teraz spadaj bo muszę się wyspać. I tyle. Głowa na miejscu, hormony w normie, bez zobowiązań, świadomie i bez chorób.

Potem przyszedł czas na związki - zasady "związkowe" są diametralnie inne, tak jak i wymagania. I dlatego jestem przeciwna "mieszaniu pojęć".

Co do stwierdzenia że "coś musi w tym być" a propos niechcenia faceta który chodził na dziwki - identyczna sytuacja z tym samym facetem który na dziwki chodził - stawiam kasę przeciwko kasztanom, że ten sam factet w życiu z prostytutką by się nie ożenił ani mamusi nie przedstawił.

Co innego - kiedy jedziemy z mężem w trasę często komentujemy panny stojące przy drodze - im dalej na północ, tym mewy bardziej dorodne i wystringowane - niektóre naprawdę śliczne dziewczyny, komentujemy też facetów którzy się zatrzymują w przecinkach leśnych. Głównie rodzinne, przechodzone strupy i faceci też już przechodzeni. Tatusiowie rodzin z problemami erekcji po prostu.

Żadne "porządne" auto tam nie staje - na przykład takiego wysypu BMW X6 (dzień powszedni jakieś 5 sztuk raniutko) jak pod salonem masażu tajskiego naprzeciwko Grand Hotelu w Sopocie to ja w żadnym programie motoryzacyjnym nie widziałam. Co profesjonalna obsługa - to profesjonalna obsługa. Kilka dziewczyn wyszło ustawiać kwiaty i takie tajskie ozdóbki na zewnątrz salonu - cudny ubiór regionalny, chichoczące, prześliczne filigranowe laleczki. Ja nie widziałm żeby one były naćpane, zaniedbane, nieszczęśliwe. Chodziły swobodnie przed salonem i ustawiały dekoracje.

Ja cały czas o takiej prostytucji prawię.

104

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Robson napisał/a:

To ja coś napiszę, jako facet. Wiem, że spadnie na mnie lawina krytyki ale jestem na to gotów. Mnie się zdarzało korzystać z usług prostytutki. Dlaczego? No właśnie dla sexu. Nie jestem w żadnym związku więc czemu mam sobie odmawiać chociaż odrobiny cielesnej przyjemności. Stresująca praca, duże ilości godzin spędzone w pracy powodują, że człowiek chociaż na chwilę ma ochotę zapomnieć o całym świecie. A te wszystkie "podchody" do kobiety w celu nawiązania dłuższej znajomości już mnie znużyły. Ile razy można próbować ciągle dostając kosza? Możecie pisać, że jestem żałosnym dupkiem i że nie potrafię zainteresować swoją osobą żadnej kobiety smile Już mi na tym przestało zależeć i przyzwyczaiłem się do takiego stanu rzeczy. Idę do prostytutki. Płacę. Dostaję to czego chcę. Nikt nikomu nie robi krzywdy. Tak jest po prostu łatwiej. Owszem próbowałem sobie utrudnić i jak pisałem wcześniej stworzyć coś dłuższego ale nigdy nie wychodziło więc .... jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma. Piszecie tutaj o miłości ale wierzcie mi, że ona nie każdemu jest pisana.
A teraz możecie na mnie wylać wiadro pomyj na głowę smile

Wiesz Robson tak sobie czytam co piszesz i mysle , ze to raczej smutne , nie szokujace,wiec nie wiem dlaczego spodziewasz sie lawiny krytyki wink
Masz problem ze stworzeniem zdrowych relacji z kobietami , wiec to tlumaczyloby Twoje wizyty w agencjach.
Ja tego nie pochwalam , ani nie potepiam , o ile mezczyzna jest wolny , dojrzaly, a prostytutka jest tam z wlasnego wyboru(co nia kierowalo-nie wnikam).

?-my only love

105

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Tutaj niektóre Panie Forumowiczki dość dobitnie wyrażały swoje zdanie na temat takich jak ja. Właśnie dlatego spodziewam się krytyki pod moim adresem. Mnie gonią obowiązki służbowe tak więc wejdę tutaj dopiero jutro wieczorem tak więc poczytam opinie innych Pań. I jakby któraś chciała ostrzej mnie skrytykować to również jestem gotów. Szczerość przede wszystkim.
Pozdrawiam wink

106

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Powiedzialabym , ze prostytucja to grzaski temat , dlatego u niektorych wywoluje takie reakcje.
Gdyby sie glebiej nad tym zastanowic , to rzeczywiscie moznaby wiecej o tym napisac.
Ja jednak pozostane przy tym , ze jesli kobieta SWIADOMIE bierze w tym udzial, to nikt teoretycznie nie jest tu pokrzywdzony,bo praktycznie pokrzywdzeni sa oboje-moim zdaniem.
Z drugiej strony branie udzialu w czyms nielegalnym , a prostytucja znowu -teoretycznie jest nielegalna, to mniejsze zlo , ale zlo.
Tylko jesli mamy brac to pod uwage , to musielibysmy zastanowic sie ,ile osob dziala w tej chwili , w 100% zgodnie z prawem.
Jesli mowa o czyms glebszym , czyjejs moralnosci , to jest to pojecie wzgledne.Co dla jednego jest normalnego , dla drugiego nie.

Osobiscie nie chcialabym miec chlopaka , ktory korzystalby kiedykolwiek z takich uslug , ale jest to kwestia nie tego , ze uwazam to za zlo najgorsze , ale raczej tego , ze taki facet nie potrzebuje uczucia do seksu , a z kolei ja tak.

?-my only love

107

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czytam, zastanawiam się nad tym co piszecie, a teraz i ja postanowiłam przyłączyć się do dyskusji.

To co mnie zainspirowało do założenia tematu to fakt, że przed kilkoma dniami wprowadziłam się do nowiutkiego mieszkania i nagle ze zdziwieniem odkryłam, że moimi sąsiadkami są właśnie prostytutki, a piętro niżej mieści się cicha agencja towarzyska. Nie przeczę, że w pierwszym odruchu ogarnęło mnie przerażenie, bo spodziewałam się tabunu klientów, hałasu i wszelkiego rodzaju uciążliwości. Nic takiego jednak nie ma miejsca, mam za to świetny ,,materiał" do obserwacji, a z racji swojej natury obserwatora muszę przyznać, że jest się czemu przyglądać wink.

Ale nie o tym miało być...

Mężczyzn, którzy korzystają z prostytucji nie potępiam, nie oceniam, nie wnikam w motywy, każdy ma własne życie i robi z nim co chce, ważne, żeby przy tym nikogo nie krzywdził. Widocznie są jakieś powody, które nim kierują i nie mnie to osądzać, a już na pewno dopóty dopóki do końca nie poznam wszystkich okoliczności i motywów, a skoro nie mam takiej możliwości to nie serwuję wyroków. I wszystko jest w porządku o ile to nie ja z tym kimś później sypiam. Hipokryzja? Być może, ale tu już problem bezpośrednio dotyka mojego związku i uderza w moją osobę, tu w grę wchodzą uczucia, a rozum i racjonalne wytłumaczenia nie tylko schodzą na plan dalszy, ale nawet zupełnie przestają się liczyć.

Od razu uprzedzam domysły i pytania- nigdy na szczęście nie musiałam się z tym problemem zmierzyć, a przynajmniej żyję sobie w błogiej nieświadomości i niewiedzy o pojawieniu się takiego epizodu w życiu mojego mężczyzny. Dla mnie po prostu liczy się tu i teraz, nigdy więc nie byłam zazdrosna o przeszłość partnera, nie rozliczałam i nie rozliczam go z niej, więc ta mnie nie interesuje nawet w tym ujęciu, gdyby jednak mój facet będąc już ze mną skorzystał z usług prostytutki i gdyby ta wiedza do mnie dotarła, od tego momentu byłby dla mnie po prostu brudny, skalany, odpychający. Odrywam tu rzecz jasna jeszcze aspekt moralny zdrady i ból jaki ona sama w sobie niesie, bo to akurat to jest już zupełnie inna działka.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

108 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-24 21:58:41)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Marcin, ale co w tym złego, że nie chciałabym być z facetem, który był u takiej pani ? Nie przekreślam go jako człowieka, niech robi co chce, ale takiego partnera bym nie chciała.. dziwne ??

Robson no jak wolisz, to Twoje życie.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

109 Ostatnio edytowany przez Robson (2011-06-25 06:56:39)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Fammefatale, sex z miłości to fajna sprawa. Przynajmniej tak mi się wydaje. Ale dużo facetów ma wybór pomiędzy "sex bez miłości" albo "brak sexu".
A tak w ogóle z czysto prawnego punktu widzenia prostytucja sama w sobie jest legalna.

A tak w ogóle to piszecie, że nigdy byście nie mogły być w związku z facetem, który korzystał z usług prostytutek ale dlaczego tak uważacie? Przecież miłość ponoć góry przenosi. Piszę "ponoć" bo się na tym nie znam. Oczywiście, że ja też nie chciałbym mieć kobiety, która kiedyś się tym zajmowała ale jak bym się zakochał tak na prawdę to myślę, że mimo to nie skreśliłbym tej kobiety ze względu na przeszłość.

110

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czyli sobie ustaliliśmy, że jak ona wolna, on wolny, to jest okej, ale ja nie muszę mieć z nimi do czynienia...

Po części wydaje mi się, że bronię tak swojego stanowiska, bo jeśli kiedyś (tfu tfu tfu) miałby się rozpaść mój związek, to co ja wtedy zrobię? Pula mężczyzn, z którymi mogłabym się związać będzie koszmarnie ograniczona, bo ten chodził, tamten chodził... A to jest u mnie kompletnie nie do przełamania. I ja nie wątpię, że taki ziomek, Robson czy Marcin84 mogą być naprawdę fajnymi facetami, a tu już na starcie nic by z tego nie było. Dlatego jestem jednak za tym, by promować wstrzemięźliwość niż wyuzdanie. I może zdanie kobiet, które mówią temu wyraźne nie, przekona jakiegoś pana, by się jednak wstrzymał z decyzją? Może to uratuje parę kobiet przed dylematami "fajny, ale były dziwkarz, co ja mam zrobić?".

Robson, ja generalnie nie mogłabym być z wieloma mężczyznami. Nie mogłabym związać się np. z palaczem, z byłym gwałcicielem, z człowiekiem nie lubiącym zwierząt, z facetem bez prawa jazdy... Co do miłości, która "przenosi góry"- no to żadnego mężczyzny z tymi walorami bym nie pokochała, więc nie ma tu miejsca na miłość. Dylemat miałabym tylko w przypadku, gdyby okazało się, że mój obecny chłopak zataił coś takiego.

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

111

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Robson - ja nie mogłabym się związać z kimś, kto seks traktuje jak towar i zwykłą przyjemność niewiele różniącą się od zjedzenia tabliczki czekolady. Bo jaką mam mieć gwarancję, że mnie tak nie potraktuje? Jeśli dla kogoś własne potrzeby są ważniejsze niż cokolwiek innego to ok, ale ja nie chcę być partnerką takiego egoisty. Nie chcę  być z kimś, kogo działania motywuje głównie penis. I tyle. Myślę, że można to zrozumieć.

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

112

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Szczurunia napisał/a:

Robson - ja nie mogłabym się związać z kimś, kto seks traktuje jak towar i zwykłą przyjemność niewiele różniącą się od zjedzenia tabliczki czekolady. Bo jaką mam mieć gwarancję, że mnie tak nie potraktuje?

Podpisuję się pod tym. To jest główny powód, dla którego nie chciałabym być z mężczyzną wcześniej korzystającym z usług prostytutek.
Kiedy sobie to wyobrażam, czuję też pewnego rodzaju niesmak. Nie wiem czy moje porównanie zobrazuje to co myślę, ale to trochę wygląda tak: mężczyzna nie ma nic przeciwko prostytutkom, to ich praca i tyle, ale nagle trafia na dziewczynę, która była kiedyś panią do towarzystwa i... chcielibyście Panowie być z kimś takim?
Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam smile.

113

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Szczurunia napisał/a:

Bo jaką mam mieć gwarancję, że mnie tak nie potraktuje?

W sumie to już na samym początku podkopuje zaufanie, a to przecież jeden z fundamentów związku. Mogę sobie zadawać pytanie- czy jeśli kiedyś zachoruję i nie będę "dysponowana" przez dłuższy okres czasu, to czy się nie skusi? No przecież raz już go przycisnęło i nie poradził sobie z własnym popędem. Tak samo facet, który wiąże się z prostytutką może sobie zadawać pytanie, czy ona nie zechce wrócić potajemnie do zawodu. Bo nie oszukujmy się, to może niełatwy zawód, ale pieniądze są spore, a luksus już uzależnia.

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

114

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Wiem, ze to głupie, ale ja rozumiem facetów pod tym względem. Szczerze? To jest wygodne, bez podchodów, a faceci są jak zwierzęta wiec im taka forma seksu odpowieda. Oni inaczej odbieraja te sprawy, potrzebuja zaspokojenia i juz, a nie  miłosci. A taki seks nawet z ukochana sie nudzi, a postytutki mozna sobie zmieniac jak rekawiczki, wiec o czy tu gadac? A dla przykładu popatrzcie sobie na zwierzęta np. pies ktory zapładnił samicę, nie jest z nia szuka nawej;p wiem, ze to dobitny przykład, ale tak jest. Przeciez kobiety w innych państwach tez maja takich panow do wynajecia, wiec o czym tu gadac. Kobiety , niestety musicie zaakceptować takie postepowanie, bo tak jest było i bedzie, tos ie nie zmieni!!! Głód, pieniądze i popęd seksualny żądzą tym światem.

Posty [ 77 do 114 z 6,361 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 168 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018