Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 2 3 4 175 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 do 76 z 6,614 ]

39 Ostatnio edytowany przez Marcin84 (2011-06-19 21:49:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:

Wiesz, że one same traktują się przedmiotowo, poniżająco, a mimo to dajesz na to przyzwolenie i bierzesz w tym udział? Tak jak napisał Ciemnooki- płacisz, wchodzisz, wkładasz i wyjmujesz do skutku, wychodzisz. Widzisz w tym ludzkie zachowanie? Ja nie. I tak jak pisałam wyżej- prostytucja ZAWSZE jest powiązana z tymi rzeczami, które wymieniłam wyżej. Skąd wiesz, że dziewczyna, którą właśnie przelatujesz, nie została porwana i zmuszona do prostytucji? No co, przeprowadzasz wywiad z każdą przed stosunkiem? Kompletnie nie obchodzą Cię pobudki czy okoliczności dla których dziewczyna jest w takiej a nie innej sytuacji. Zaproponowałeś jakiejś pomoc? Nie. Robisz swoje i zapominasz. Uświadomię Cię: to nie jest nawet w 1% ludzkie.

Jak już pisałem nie wiecie jak to jest na takich spotkaniach, wasze wywody to tylko domysły. Jesli chodzi o mnie to ja z nimi rozmawiałem na takie tematy, mnie to interesuje m.in. dlaczego sie podjeły takiego zawodu, wiec nie badz taka przemadzrzała.

Zobacz podobne tematy :

40

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ciemnooki! Lepiej jeden niż żaden, poza tym na poprzedniej stronie był jeszcze Rafix! Żółwik chłopaki!

Marcin84- ta dziewczyna jest dla Ciebie towarem. Jeśli tak traktujesz kobietę- niczym kawał mięsa z cyckami i otworem na spermę- to przykro mi, ale w moich oczach jesteś skreślony jako mężczyzna. Nie mówiąc o tym, że też jesteś generatorem popytu na ten proceder. Jesteś jednym z wielu milionów takich generatorów ludzkiej krzywdy- bo to popyt nakręca podaż. A jak jest popyt- to trzeba znaleźć dziewczyny, żeby taki hahahah "cywilizowany" pan jak Ty mógł dać upust swoim nieeeeokieeełznanym żądzom. A do tego zero wyrzutów sumienia... Bardzo cywilizowane! Brawo!

PS. Swoją drogą, zastanawiam się, jaka desperacja musi Wami kierować. Kiedy widzicie te fałszywe uśmiechy dziewczyn, które myślą "jeszcze jeden i fajrant". Marzą, żebyście skończyli jak najszybciej i już sobie poszli. Mówią Wam komplemencik w nadziei, że rzucicie napiwkiem. Ale gdyby zabrakło Wam kasy, powiedziałyby "spadaj". Żałosneee.

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

41

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:

Ciemnooki! Lepiej jeden niż żaden, poza tym na poprzedniej stronie był jeszcze Rafix! Żółwik chłopaki!

<żółwik>

Rafix? A to przepraszam, musiałem nie zauważyć. wink

Wracając do tematu ... o ile ziomek wygląda jeszcze na reformowalnego ( choć i tak musiałby w zmiany nad sobą sporo włożyć ) to Marcin84 to już raczej przypadek "nieuleczalny". Chciałem sobie z nim popolemizować ale niestety z każdym postem widzę że to niczym drążyć kamień igłą ... Nie warto bo to bezcelowe a i pobrudzić się można.

Gdy osiągasz coś czego pragnąłeś - jesteś w tym dobry. Jeśli udaje Ci się zrobić to samo gdy inni nie wierzyli że Ci się powiedzie - jesteś lepszy niż byłeś. Ale gdy zdobędziesz to o czym marzyłeś zaczynając od kompletnego zera i dna, gdy spełniają się rzeczy o których nawet nie marzyłeś - wtedy jesteś profesjonalistą.

42 Ostatnio edytowany przez Marcin84 (2011-06-19 22:09:50)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:

Ciemnooki! Lepiej jeden niż żaden, poza tym na poprzedniej stronie był jeszcze Rafix! Żółwik chłopaki!

Marcin84- ta dziewczyna jest dla Ciebie towarem. Jeśli tak traktujesz kobietę- niczym kawał mięsa z cyckami i otworem na spermę- to przykro mi, ale w moich oczach jesteś skreślony jako mężczyzna. Nie mówiąc o tym, że też jesteś generatorem popytu na ten proceder. Jesteś jednym z wielu milionów takich generatorów ludzkiej krzywdy- bo to popyt nakręca podaż. A jak jest popyt- to trzeba znaleźć dziewczyny, żeby taki hahahah "cywilizowany" pan jak Ty mógł dać upust swoim nieeeeokieeełznanym żądzom. A do tego zero wyrzutów sumienia... Bardzo cywilizowane! Brawo!

PS. Swoją drogą, zastanawiam się, jaka desperacja musi Wami kierować. Kiedy widzicie te fałszywe uśmiechy dziewczyn, które myślą "jeszcze jeden i fajrant". Marzą, żebyście skończyli jak najszybciej i już sobie poszli. Mówią Wam komplemencik w nadziei, że rzucicie napiwkiem. Ale gdyby zabrakło Wam kasy, powiedziałyby "spadaj". Żałosneee.

Nie jest żadnym towarem, ja ją trakatuje jak koleżanke, ona mnie jak klienta, wszystko pomiedzy nami jest oczywiste, ona sie decyduje seks za kase wiec ja jej płace  wiec dostaje tego czego chce i ja też, w sumie ona wiecej bo ma kase i jeszcze przyjemnośc z seksu. Ty kompletenie nie masz pojecia na ten temat. Poznałaś kiedys taką dziewczyne? ja poznałem do tej pory 5, wiec moge cos powiedzieć o nich.
Poza tym ja jej do tego nie zmusiłem zeby sie dawała za kase. To jej decyzja i szczerze to juz jej powiedziedziłem zeby sie znalazła inne zajecie. Co mam innego zrobić? Kazdy człowiek decyduje o swoim życiu wiec jej nie moge zmusić. Nic nie wiesz busiu jak jest.

43

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Ciemnooki napisał/a:

Rafix? A to przepraszam, musiałem nie zauważyć. wink

Wracając do tematu ... o ile ziomek wygląda jeszcze na reformowalnego ( choć i tak musiałby w zmiany nad sobą sporo włożyć ) to Marcin84 to już raczej przypadek "nieuleczalny". Chciałem sobie z nim popolemizować ale niestety z każdym postem widzę że to niczym drążyć kamień igłą ... Nie warto bo to bezcelowe a i pobrudzić się można.

ha ha ale sie usmiałem, kolejny sie odezwał co nie ma pojecia jak to jest z tymi prostytutkami

44

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No jak nie jest towarem? To za co jej płacisz? No chyba nie po to, żeby z Tobą pogawędziła, tylko żeby rozłożyła nogi.

Skąd pewność że czerpie z tego przyjemność? Nie oszukujmy się, płacisz jej, dlaczego miałaby Ci powiedzieć prawdę, że (hipotetycznie) masz małego, jesteś beznadziejny w łóżku czy śmierdzi Ci z buzi? Dopóki masz pieniądze milczy i się uśmiecha. Chodzi o kasę, nie o szczerość.

Nie zmusiłeś, ale dałeś jej taką możliwość. Mógłbyś odpowiedzieć, że jeśli nie Ty to inny, ale dlaczego akurat Ty ją masz na sumieniu? Bo owszem, nie odpowiadasz za czyny i moralność innych, ale za swoją- jak najbardziej. A korzystanie z prostytuki ma tak samo hańbiące piętno jak samo prostytuowanie się.

Tak, poznałam takie dziewczyny. I wiem, jak się wyśmiewają z gości, co myślą, że coś wiedzą. smile Nawet same "towary" mają o was niskie mniemanie.

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

45

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ziomek, ok, byłeś zraniony, ale wiedz, że poszedłeś drogą na skróty i możesz tego żałować. Pewnie myślałeś , że to ukoi Twój ból. Wprawdzie myślałam po Twoich postach, że częściej chodzisz do tych prosytutek, ale to mniejsza z tym. Zawsze o swoich problemach można z kimś porozmawiać, Twoje chodzenie do nich nie sprawi, że przestaniesz być samotny.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

46

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Busiu - Miło mi, że zauważyłaś mój skromny głos w tej dyskusji smile

A co do tematu to tak sobie czytam i jeszcze dwie rzeczy mi przyszły do głowy. Po pierwsze to każdy w życiu postępuje według własnych zasad moralnych. Niektórzy mają skomplikowany, szeroki katalog takich zasad. Dla nich nawet jazda komunikacją publiczną bez biletu nie ujdzie, bo to po prostu oszustwo a nie ze strachu przed wpadką i karą za brak biletu. Tacy ludzie powinni się wiązać z osobami, które mają podobne wartości moralne. Niestety życie bywa przewrotne i często spotykamy na swojej drodze ludzi, którzy są naszym zupełnym przeciwieństwem. Ja ciesze się, że spotkałem na swojej drodze wiele osób, które postępują w sposób moralny i uczciwy. To miłe uczucie wstać rano i z uśmiechem patrzeć w lustro, mimo tych wszystkich wad które przecież człowiek posiada. Panowie, którzy tutaj dyskutują i sami korzystają z usług prostytutek pewnie w obecnej chwili nie widzą nic złego w tym co robią. Nie mają żadnych problemów z tym, by spojrzeć w lustro. Jednak kiedyś pewnie takie wyrzuty sumienia ich dopadną, choćby teraz się zaklinali że nic złego nie robią (wierzę, że możecie być pewni, że nie robicie niczego strasznego). Kiedyś zastanowicie się nad tym i refleksja, która was dopadnie nie będzie miła. Tak przynajmniej uważam. Płacąc za takie "usługi" sami stajecie się robotami bez uczuć, dla których seks już zawsze będzie mechanicznym "wkładaniem i wyjmowaniem". Nawet jak poznacie swoje wymarzone drugie połówki. Pomijam już tutaj fakt, że wasze postępowania oznacza, że już zawsze będziecie żyć w zakłamaniu. Chociaż to dziwne, bo uważacie, że to nic złego, ale pochwalić się nigdy nikomu nie pochwalicie smile I jak padnie pytanie "Kochanie byłeś kiedyś w agencji?" natychmiast padnie odpowiedź "Ja? No co Ty, brzydziłbym się czymś takim!". I tylko tych Waszych partnerek przyszłych troszkę żal.

Druga kwestia, która mnie rozbawiła, to wypowiedź Marcina, który uważa, iż te kobiety czerpią z tego satysfakcję. Naprawdę wierzysz Marcinie, że one przeżywają przy Tobie prawdziwe rozkosze? No to dalej wierz sobie w to smile Kobiety to skomplikowane istoty, dużo bardziej skomplikowane niż my faceci. Czasem ludzie w związku są ze sobą kilka lat, kochają się i w seksie kobieta nie potrafi osiągnąć orgazmu. Polecam lekturę forum. Nieraz wiele miesięcy lub nawet lat zajmuje poznanie swoich ciał i odkrycie pragnień, tak by obie osoby czerpały maksymalną satysfakcję z seksu. A Ty uważasz siebie za super kochanka, który zaspokaja każdą kobietę w 5minut smile Zabawny jesteś jeśli w to wierzysz. Tak jak to napisała Busiu. Te kobiety w 99% przypadków odliczają czas aż sobie wreszcie pójdziesz. Jesteś dla nich zapewne odrażający, nawet jeśli nie fizycznie to na pewno mentalnie. Owszem płacisz im, ale one wiedzą, że masz je za przedmiot z pieczątką "zapłacono gotówką, towar wydano". Możesz twierdzić, że je szanujesz, jesteś szarmancki, że nie traktujesz nikogo przedmiotowo, ale płacąc im za seks nigdy nie zdobędziesz sobie ich sympatii. A kobieta nie dozna rozkoszy z kimś, do kogo czuje odrazę. Pomyśl - większość tych kobiet ma swojego faceta i swoje życie osobiste. Do Ciebie czują jedynie odrazę i najchętniej wystawiłyby Ciebie za drzwi. No ale masz kasę i im płacisz, a one tych Twoich pieniędzy potrzebują (albo wmawiają sobie, że potrzebują).

Zawsze byłem i jestem tolerancyjny, ale nie szanuję ludzi, dla których pieniądz jest wartością najwyższą i samą w sobie. Do takich ludzi zaliczam zarówno prostytutki, jak i panów korzystających z ich usług. Tak jak nie mógłbym związać się z kobietą, która kiedyś takie usługi świadczyła, tak samo dziwnie czułbym się mając przyjaciela, który łazi do agencji. Tyle z mojej strony.

47

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Niedawno rozmawiałam z moim przyjacielem z dzieciństwa, który jest w ogóle wspaniałym facetem, znam go jak brata, a jego kobieta jest szczęśliwa. Przyznał mi się kiedyś, że chciał spróbować seksu nieco nietypowego. Po prostu miał ochotę na coś bardziej pikantnego. Niby wszystko, ponieważ poszedł z tym do swojej partnerki, powiedział o swoich potrzebach i usłyszał, że oczywiście spróbują. Potem nic się nie zmieniało, a on potem był coraz bardziej sfrustrowany i przestał w ogóle chcieć uprawiać seks ze swoją kobietą. Jak sam powiedział po setnej rozmowie na ten sam temat przestał o tym mówić i poszedł do agencji towarzyskiej. Jak sam potem stwierdził było rewelacyjnie i nigdy ze swoją kobietą czegoś takiego nie przeżył. Od tamtej pory jest, że tak powiem stałym bywalcem. Jednak to na co chciałam zwrócić uwagę to nie zasady moralne, tylko sytuacja w której facet mówi o swoich potrzebach, a partnerka i tak nie robi nic w tym kierunku co wtedy? Dla mnie sytuacja tego rodzaju ma dwie strony medalu o czym doskonale opowiada film pt. "La puta" który jest mieszanką filmu sensacyjnego z dokumentem.

48 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-20 16:40:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Może i sa prostytutki , którym dobrze podczas takiego stosunku.. ale są pewnie też takie przymuszone lub takie, które robią to tylko dla kasy, a tak naprawdę wcale je to nie rajcuje. A panowie chodzący do agencji choć przez chwilę czują się super samcami hehe, a ta pani pewnie te jęki udaje, a tak naprawdę nic ciekawego.

Tashimanna rozumiem, że facet był sfrustrowany, ale uważam, że gdyby miał trochę przyzwoitości, to po prostu zerwałby ze swoją partnerką , a potem dopiero korzystał z jakichś takich usług, jak już wielką miał ochotę. Zresztą, skoro ten związek nie spełniał jego oczekiwań, nie mogli się dogadać, to po cholerę ? No chyba, że pomyślał " W agencji będę miał seks, a w domu uprane, ugotowane.." hmm , ale to jest straszny egoizm i myślenie tylko o sobie.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

49 Ostatnio edytowany przez Marcin84 (2011-06-20 20:48:36)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
busiu napisał/a:

No jak nie jest towarem? To za co jej płacisz? No chyba nie po to, żeby z Tobą pogawędziła, tylko żeby rozłożyła nogi.

Jak juz pisałem nie jest ta dziewczyna dla mnie towarem. Płace jej za spotkanie, którego kwintesencją jest seks.

busiu napisał/a:

Skąd pewność że czerpie z tego przyjemność? Nie oszukujmy się, płacisz jej, dlaczego miałaby Ci powiedzieć prawdę, że (hipotetycznie) masz małego, jesteś beznadziejny w łóżku czy śmierdzi Ci z buzi? Dopóki masz pieniądze milczy i się uśmiecha. Chodzi o kasę, nie o szczerość.

Stu procentowej pewnosci nie mam w końcu jest kobietą, kobiety nigdy nie sa szczere tak do końca, ale powiedziała mi ze jej sie podoba ze mną seks. Zgadzam sie z toba ze jej chodzi o kase, w końcu po to podjeła sie tego zawodu, a nie dla przyjemności, jednak zastanów sie dłuzej po co by mnie miała kłamać?Bo jej płace? Własnie ze nie, ona moze mieć mnóstwo klientów, wiec czemu by nie miał powiedzieć prawdy jednemu z kilkuset?

busiu napisał/a:

Nie zmusiłeś, ale dałeś jej taką możliwość. Mógłbyś odpowiedzieć, że jeśli nie Ty to inny, ale dlaczego akurat Ty ją masz na sumieniu? Bo owszem, nie odpowiadasz za czyny i moralność innych, ale za swoją- jak najbardziej. A korzystanie z prostytuki ma tak samo hańbiące piętno jak samo prostytuowanie się.

Tego to ja nie rozumiem. Ja jej nie skrzywdziłem, nic jej złego nie zrobiłem, wiec dlaczego ja mam ją miec na sumieniu?

busiu napisał/a:

Tak, poznałam takie dziewczyny. I wiem, jak się wyśmiewają z gości, co myślą, że coś wiedzą. smile Nawet same "towary" mają o was niskie mniemanie.

Wiesz jak słyszalas na własne uszy takie opinie od prostytutek to wierze Ci ze tak jest.

Rafix co do twoej wypowiedzi to czesciowo podzielam twoje zdanie, jednak jak zdecydowana tu wiekszośc wrzucasz wszystkich do jedengo worka i to mi sie bardzo nie podoba. Jestes jednak mało tolerancyjny, ja mam dwóch kumpli jeden 26 lat drugi 27 lat obaj sa prawiczkami, co bardzo istotne, mają wyobrażenie o kobietach ta jedna jedyna z nia tylko sie kochać, miłosc, rodzina itd. i mimo to ze im sie to nie spodobało, moje przygody z prostytutkami to dalej jestesmy przyjaciółmi, nasze relacje sie nie zmieniły.
Rafix źle mnie zrozumiałeś nie uwazam siebie za super kochanka czy cos tego typu, tak nie jest.

Ja wnioskuje tak, według waszego myslenia, jak facet chodzi na prostytutki, czy odwrotnie kobieta daje za  kase to nalezy taka osobe momentalnie zgnoić, podeptac, wrzucić do kosza, zrobić pranie mózgu i cholera wie co jeszcze.

50 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-20 20:46:27)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Marcin, aczkolwiek taki seks z prostytutką, to chyba jednak jest traktowanie siebie jak towaru.
Tylko dla jednej osoby to będzie ok , a dla innej nie.
Jak mówię wątpię, bym mogła byc z chłopakiem , który chodził do tkaich pań ( tak jak chyba niewielu panów chciało związku z taką panią  ) , jeżeli chodzi o przyjaźń, to może może , nie mówię od razu nie, jeśli ogólnie byśmy umiały się dogadać, to moze bym przymknęła oko i niech robi co chcę, a ja dalej bym przyjaźniła się., ale raczej próbowałabym dla jej dorba wybić to z głowy i pomóc jej.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

51 Ostatnio edytowany przez daria1968 (2011-06-20 21:07:20)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

"Zwykle przy pracy myślę tylko o tym, żeby solidnie wykonać robotę, żeby gość poczuł, że to jest prawdziwe i wrócił do mnie za jakiś czas. Moja przyjemność to rzadkość. Czasem zdarzy się jakiś szmerek, jakiś dreszczyk, kiedy facet jest miły, czysty i ładnie pachnie."


?Mężczyźni chodzą do prostytutek, bo nie muszą z nimi rozmawiać . To oczywiście dość umowne. Nawiązując romans człowiek jest niejako zobligowany do kolejnego spotkania. Myśląc o swojej wybrance planuje strategię, ręce mu się pocą itp. Pozostając pod czyimś urokiem inwestuje się w to mentalnie i finansowo. Mężczyźni często podliczają koszty uwodzenia i wychodzi im, że to nieopłacalne. A co będzie jeśli się zaangażuję, jeśli potem będę cierpiał? A jak się znudzę i ona nie będzie chciała się odczepić? A jak się już z nią prześpię i okaże się do niczego, jak się jej pozbyć? Jak widać romansowanie nie jest takie proste. Zaś prostytutka to najtańszy i najprostszy sposób zaspokajania potrzeb. Czysto seksualna rozrywka, nie wymagająca ani pomysłów ani nakładów. Wystarczy umówić się co do kwot"

52

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
truskaweczka19 napisał/a:

Jak mówię wątpię, bym mogła byc z chłopakiem , który chodził do tkaich pań ( tak jak chyba niewielu panów chciało związku z taką panią  ).

Ok rozumiem ze tez tego nie tolerujesz, ale czy az tak bardzo istotna jest nasza przeszłośc? Ma to jakies znaczenie w związku?

Truskaweczko19, wiesz ja żadnej kobiety z powodu jej przeszłosci nie skreślam, chetnie wysłucham kazda , nie wazne czy jest to 30 letnia dziewica czy prostytutka. Nie mam tu nawet na mysli na związek, ale zwykłą kolezenska relacje, sprawy zwazane z seksem to osobista sprawa, ja nie licze nikomu kochanków, dla mnie to nie ma znaczenia w relacjach miedzyludzkich. Najwazniejsza dla mnie rzecz to jaki ten człowiek jest wobec mnie TERAZ. Każdy zasługuje na jakaś tam szanse.

53 Ostatnio edytowany przez busiu (2011-06-20 21:30:28)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcin84 napisał/a:

Zgadzam sie z toba ze jej chodzi o kase, w końcu po to podjeła sie tego zawodu, a nie dla przyjemności, jednak zastanów sie dłuzej po co by mnie miała kłamać?Bo jej płace? Własnie ze nie, ona moze mieć mnóstwo klientów, wiec czemu by nie miał powiedzieć prawdy jednemu z kilkuset?

No jak to po co? Żebyś wrócił! W końcu Twój tok myślenia to: "uau, zaspokajam prostytutkę, muszę być niezły w te klocki", Twoje ego zostało połechtane, to i jesteś bardziej zadwolony i skłonny wydać więcej. Poza tym, stały klient to większe bezpieczeństwo- jesteś już znany. Nie trzeba sprawdzać, czy jesteś seryjnym mordercą, nie nosisz syfu wenerycznego (swoją drogą, pytałeś ją o badania?), czy po wszystkim nie pobijesz jej i zabierzesz pieniądze spowrotem. Ten zawód to tak naprawdę spore ryzyko....

Marcin84 napisał/a:

Tego to ja nie rozumiem. Ja jej nie skrzywdziłem, nic jej złego nie zrobiłem, wiec dlaczego ja mam ją miec na sumieniu?

Bierzesz udział w procederze, jakim jest prostytucja, jesteś więc współwinny. Nie chcę się znowu powtarzać, ale chyba muszę: dopóki sa chętni na prostytuki, dopóty będzie działał handel ludźmi, przemoc wobec kobiet, wspomganie zorganizowanej przestępczości. Spójrz trochę szerzej na temat.

Marcin84 napisał/a:

Ja wnioskuje tak, według waszego myslenia, jak facet chodzi na prostytutki, czy odwrotnie kobieta daje za  kase to nalezy taka osobe momentalnie zgnoić, podeptac, wrzucić do kosza, zrobić pranie mózgu i cholera wie co jeszcze.

Nigdy nie gnoję ludzi- ale ich moralnie złe postępowanie owszem! Należy to gnoić, podeptać, wrzucić do kosza, zrobić pranie mózgu i cholera wie jeszcze co, żeby pokazać wyraźnie, co jest dobre, a co złe. To nie ma związku żadnego z tolerancją! Bo czy nieakceptowanie pedofilii jest Twoim zdaniem nietolerancją?

Marcin84 napisał/a:

Ok rozumiem ze tez tego nie tolerujesz, ale czy az tak bardzo istotna jest nasza przeszłośc? Ma to jakies znaczenie w związku?

To przeszłość ukształtowała Cię, jesteś tym kim jesteś dzieki niej. Skoro więc w przeszłości zdarzało Ci się traktować kobietę przedmiotowo, to skąd mam mieć pewność, że i mnie nie potraktujesz tak samo?

Swoją drogą, zupełnie inaczej spojrzę na faceta, który był u prostytutki, zrozumiał, że był głupi i żałuje. Bo owszem, błędy ludzka rzecz. Ale jeśli ktoś je popełnia bez wyciągania wniosków, to jest głupi.

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

54 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-20 21:41:51)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcin84 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

Jak mówię wątpię, bym mogła byc z chłopakiem , który chodził do tkaich pań ( tak jak chyba niewielu panów chciało związku z taką panią  ).

Ok rozumiem ze tez tego nie tolerujesz, ale czy az tak bardzo istotna jest nasza przeszłośc? Ma to jakies znaczenie w związku?

Truskaweczko19, wiesz ja żadnej kobiety z powodu jej przeszłosci nie skreślam, chetnie wysłucham kazda , nie wazne czy jest to 30 letnia dziewica czy prostytutka. Nie mam tu nawet na mysli na związek, ale zwykłą kolezenska relacje, sprawy zwazane z seksem to osobista sprawa, ja nie licze nikomu kochanków, dla mnie to nie ma znaczenia w relacjach miedzyludzkich. Najwazniejsza dla mnie rzecz to jaki ten człowiek jest wobec mnie TERAZ. Każdy zasługuje na jakaś tam szanse.

Pisałam, że koleżankę taką i może mogłabym mieć. Może zagubiła się i mozę dałabym radę,
Związek to jednak inna bajka, ja traktuje seks bardzo poważnie, nie chciałabym być z kimś takim. Poza tym uważam, że wielu facetów chodzenie do takich pań uzależnia i potem zamiast rozwiązać problem z partnerką idą do takiej pani, bo ona da im co on chce. No bo skoro będąc sam nie potrafił zapanować nad popędem, to jaką miałabym gwarancję , że będąc ze mną , by umiał jakby np stała się taka sytuacja, że byłabym tak chora i pare miesięcy nie mogłabym uprawiać seksu ?
Wiesz, jeżeli chodzi o związek, to wypadałoby mieć podobne priorytety, więc obawiam się, że ja i ta pani nie bylibyśmy szczęśliwi.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

55 Ostatnio edytowany przez Olinka (2011-06-20 22:23:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Busiu masz bardzo konserwtywne podejscie. Ja nie widze nic złego w chodzeniu do prostytutki, wiec nie zaliczam tego do czynu nie moralnego. Te kobiety sie same ogłaszaja, nikt je nie zmusza do tego to co ty piszesz to skrajne przypadki. Powtarzam nie byłem w zadnej agencji, burdelu czy czyms takim. Wiem tez ze ciagle nie bede chodził na seks za kase  bo po prostu nie chce. Wiem ze z tym skoncze. Dla mnie to przygoda, seksualna przygoda i przy okazji poznaje te kobiety ich motywy działania.

Pedofilia jest uznana za chorobe wiec nalezy to tępic. W moim odczuciu pedofile sa chorzy psychicznie, mają wulgaryzm mózgi

Powiem tak jakbyś mnie poznała w realu ani by Ci przez myśl nie przeszło ze byłem u prostytutki. Nie znasz mnie.

56

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

A skoro chodzi głównie o przyczyny chodzenia do prostytutek , to podaj Marcinie podstawowe Twoje , czemu Ty chodzisz. Zawsze rozwinie się wątek.

Czy po takim stosunku czujesz się dobrze ? Nie masz wyrzutów sumienia, bo po prostu uznajesz, żę w pewnych życiowych sytuacjach chodzenie do takich pań jest naturalne ?

Czy miałeś jakiekolwiek opory przed takim chodzeniem do prostytutek czy od razu chętnie poszedłeś i było bardzo fajnie ?

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

57

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Marcin84 napisał/a:

Busiu masz bardzo konserwtywne podejscie.

Nie niiiee, daleko mi do konserwatyzmu. Ja po prostu umiem postawić krechę pomiędzy dobrem a złem, to wszystko.

Marcin84 napisał/a:

Ja nie widze nic złego w chodzeniu do prostytutki, wiec nie zaliczam tego do czynu nie moralnego.

Ty nie widzisz, bo nie chcesz widzieć. Podałam Ci kilkanaście argumentów, podobnie jak Ciemnooki, Rafix czy truskaweczka. I nic? Szkoda. Ale próbowaliśmy. Jeśli my do Ciebie nie trafiamy, to wpisz sobie w google "prostytucja problem społeczny", "prostytucja skutki","z pamiętnika prostytutki". Możesz znaleźć też ciekawy wpis na blogu pewnej pani, wpisz sobie "prostytucja od zaplecza".

Marcin84 napisał/a:

Te kobiety sie same ogłaszaja, nikt je nie zmusza do tego to co ty piszesz to skrajne przypadki.

Myślisz? Żadna, ale to ŻADNA normalna i zdrowa na umyśle kobieta nie chce być prostytutką. Coś musiało się stać, skoro znalazła się w takim a nie innym miejscu w swoim życiu. Ale nadal- przykładasz rękę do tego- i uparcie będe twierdzić, że za swoje niemoralne czyny odpowiadasz Ty.

Marcin84 napisał/a:

Wiem tez ze ciagle nie bede chodził na seks za kase  bo po prostu nie chce. Wiem ze z tym skoncze.

Nie chcesz, a jednak to robisz? No ale dlaczego nie chcesz skoro nie ma w tym nic złego (wedle Twojego uznania)? Może więc nie do końca jest fajnie?

Marcin84 napisał/a:

Dla mnie to przygoda, seksualna przygoda

Przygoda, która być może zważy kiedyś na Twojej przyszłości. Może kiedyś poznasz kobietę Twoich marzeń, wymsknie Ci się temat przygód i... stracisz ją, bo nie będzie mogła znieść myśli, że potrafiłeś postępować w ten sposób. Nie powiesz jej o tym? Będziesz budował związek na tajemnicach i nieszczerości. Tak czy siak, być może tymi "przygodami" ukręciłeś na siebie bat.

Marcin84 napisał/a:

i przy okazji poznaje te kobiety ich motywy działania.

Powiedz może jeszcze, że chcesz napisać książkę na temat prostytucji. "Chęć poznania motywów" to słaba wymówka.

Marcin84 napisał/a:

Pedofilia jest uznana za chorobe wiec nalezy to tępic. W moim odczuciu pedofile sa chorzy psychicznie, mają wulgaryzm mózgi

Wszystkie niemoralne i złe porcedery trzeba tępić. W moim odczuciu korzystający z prostytutek mają zaburzony system moralny.

Marcin84 napisał/a:

Powiem tak jakbyś mnie poznała w realu ani by Ci przez myśl nie przeszło ze byłem u prostytutki. Nie znasz mnie.

Mordercy, pedofile, gwałciciele- większości z nich też bym nie poznała na ulicy. No i co to wnosi do sprawy? Zepsutego środka z reguły nie widać z wierzchu.

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

58

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Panowie, którzy korzystacie z usług prostytutek:

Nigdy, podkreślam, nigdy nie wiecie kim tak naprawdę jest taka kobieta. Mówi, że jest studentką? Ktoś wam to powiedział? A co ma mówić? Że obiecali jej pracę a trafiła do burdelu?
Handel ludźmi to nie fantasmagoria. To trwa. I wy, którzy napędzacie tę koniunkturę macie krew na rękach. Skąd wiecie czy kiedyś ktoś waszej córki nie zmusi do pracy w burdelu (absolutnie tego nie życzę nikomu!)? I wtedy będą ją posuwać tacy "niewinni" jak wy.
Pewnie, że część pań wybrała takie życie z wygody, ale to naprawdę nie jest większość.

Rozśmieszył mnie tekst o mniejszym popędzie kobiet:) widać, że to opinia faceta, który ma kontakt z kobietami tylko w domu publicznym. Żałosne.
Nie rozumiesz jak można wytrzymać bez seksu? Przestań myśleć fiutem, to zrozumiesz.

Zabawne jest to, że z jednej strony chcecie być uważani za poważnych "ludzi sukcesu", którzy nie mają czasu po prostu na związek. A z drugiej strony tłumaczycie się niemożnością opanowania popędu. To w końcu jesteście światłymi nowoczesnymi ludźmi czy pozostaliście na etapie rozwoju chomika?

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

59 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2011-06-21 00:52:31)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Myślisz? Żadna, ale to ŻADNA normalna i zdrowa na umyśle kobieta nie chce być prostytutką.

Och, doprawdy? Mało to jest wszelkiej maści utrzymanek, które są ze swoimi 'partnerami' jedynie z powodu pieniędzy? Czym to się różni od prostytucji? Że ma jednego klienta?

Łapanie męża na 'wpadkę' (bo nie ma uczucia, ale jest jakiś tam majątek, dochody) to popularny u nas sport - zaprzeczysz? I co, kobiety tego typu (których jest na pęczki) to niby uprawiają seks z miłości? Seks był, jest i będzie środkiem kobiet do zdobycia celu, którym najczęściej są pieniądze i/lub status społeczny (znów pieniądze). Parę lat temu czytałem artykuł, że najczęściej wykonywaną operacją plastyczną w Polsce jest.....odtworzenie błony dziewiczej. Ciekawe, nieprawdaż? Prostytucja postrzegane przez pryzmat marginesu, narkotyków i dewiacji to proste, aby nie powiedzieć prostackie uproszczenie i spłycenie zagadnienia.

Prostytucja była, jest i będzie. Ba - dzisiejsze oceny prostytucji są moim zdaniem sztuczne. Podobnie jak cała 'humanitaryzacja', którą ostatnio się ludzie zachłysnęli. Nie bez przyczyny z dawien dawna wojakom pozwalano rabować i.....gwałcić. Nie bez przyczyny wiele armii w pewnym okresie miało swoje własne burdele. Można bez obaw powiedzieć, że jest to wielowiekowe doświadczenie, które raptem w ostatnim półwieczu próbuje się negować, aczkolwiek nieskutecznie. Po prostu brak jest ku temu solidnych i logicznych argumentów, bo historia naszej europejskiej kultury, a nawet ludzkiej rasy dowodzi po prostu czemuś zgoła odmiennemu.

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

60 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-21 01:06:13)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Yoghurt, ach oczywiście, że są kobiety, które są z facetem dla kasy czy dla fajnej bryki. Ja osobiście nie mam o tym dobrego zdania, tak samo jak o wspomnianej prostytucji i korzystania z tych usług , myślę, że busiu tak samo.
To zatrważające , że pieniądze przysłaniają niektórym ludziom wszystko inne, a wtedy znika szacunek do swojego ciała i inne wartości.
Seks jest dla wielu ludzi środkiem do celu, lecz nie dla każdego, hola hola. Ja nigdy nie uprawiałam np seksu bez uczucia czy dla jakiś korzyści. Nie mogłabym tak. Obrzydlistwo. Nie zależy mi na pieniądzach, gdy poznałam Partnera,to nie pracował. W tym temacie piszemy o korzystaniu z usług prostytutek, jest to raczej tak samo złe moralnie jak to o czymś piszesz. Nie patrzę na to zaściankowo, że prostytutki, to be, a łapanie na dziecko już ok. To by była hipokryzja.
To nie znaczy  jednak, że traktowanie seksu jako środka do celu jest dobre. To, że  wiele osób tak robi, to nie znaczy, że my mamy ich naśladować.

Zdaję sobie sprawę, że agencje towarzyskie nie znikną, bo zawsze jacyś chętni się znajdą. Nie możemy oczekiwać, że znikną, bo to tak jak uważać, że znikną wojny , zło z tego świata. Ono nigdy nie zniknie całkiem, bo tak już skonstruowany jest ten świat. To jednak nie znaczy, by temu złu przyklaskiwać.
Tak jak napisała Szczurunia jest też wiele kobiet przymuszanych do prostytucji. Nie potrafię sobie wyobrazić jak okropne to musi być dla nich przeżycie , dla ich psychiki. On zadowala się nią, a ona ledwo daje radę, myśli tylko kiedy, to się skończy, jest sucha jak pieprz, bo wcale tego stosunku nie chce , nie ma żadnej przyjemności, tylko ból i strach. Wtedy sami przyczyniacie się do jej bólu. Zachowujecie się wtedy jak zwierzęta, które dla swojej chuci zrobią wszystko, upokorzą kobietę...
A teraz tak całkiem hipotetycznie : Jeżeli poszlibyście do prostytutki i widzielibyście, że ona tego nie chce, że jest jakaś przymuszona, to odeszlibyście czy jednak pomyślelibyście "płacę to wymagam"? . No bo przecież faceci traktują te panie przedmiotowo, tylko jak zaspokojenie, to obawiam się, że żaden z Was, którzy nie przerwałby tego, tylko uznałby , że i tak to zrobi, bo zapłacił.. chuć przesłoniłaby wszystko.. przykre, ale uważam tak.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

61 Ostatnio edytowany przez yoghurt007 (2011-06-21 02:32:17)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

truskaweczka19

Kiedyś był taki 'demot', na zdjęciu były głodujące dzieci w Afryce, a pod nim podpis: aż mi łzy do oczu napłynęły....na szczęście kichnąłem i dalej miałem to w dupie.

I generalnie, podobnie do zdecydowanej większości ludzi, mam tak samo. Nie obchodzi mnie ile prostytutek jest traktowanych przedmiotowo, niczym towar. Ile z nich było przedmiotem handlu ludźmi. Nie ma to nic wspólnego z chucią. Po prostu mnie to nie obchodzi tak samo jak głód w Afryce. Zakładając taką hipotetyczną sytuację tak - miałbym w nosie czy ona jest chętna, czy nie jest. Oczywiście nie w kategorii gwałtu, nie należę do tych co to uważają, że prostytutki zgwałcić się nie da. Po prostu płacę za usługę to wymagam. To prosta transakcja handlowa. Nic więcej. Mało tego nie uważam, aby było w tym cokolwiek moralnie nagannego jeśli mężczyzna korzysta z takich usług - oczywiście jeśli akurat nie jest w związku, bo to wtedy zwykła zdrada.

Już bardziej szkodliwe pod tym względem jest łapanie męża na dziecko. W przypadku prostytutki mamy do czynienia z prostym układem pieniądz-seks (choć nie zawsze). W drugim przypadku mamy granie na uczuciach i de facto zwiększamy szanse na zwichrowanie dziecku dzieciństwa i psychiki. Takie kobiety wykorzystują więc wyższe uczucia, do bardzo prymitywnych celów.


Nawiasem mówiąc nigdy nie korzystałem, ani nigdy mnie nie korciło, aby skorzystać z usług agencji.

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

62

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

To jesteś chyba mało wrażliwy na ludzką krzywdę.

Masz prawo do swojej opinii, ale co to znaczy "płacę , więc wymagam" ? Piszesz, że nie byłby to gwałt, ale jeżeli jednak serio, by się wyrywała, nie chciała widocznie, to co wtedy ? Nie dałbyś spokoju ? Mógłbyś to zrobić z dziewczyną, która ma łzy w oczach i widać, że jest przymuszana ? No, bo skoro gwałt nie, ale też nie odpuściłbyś, bo zapłaciłeś, to co ? Jest inna opcja ?

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

63

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Rzadko która prostytutka ma ochotę (bo przecież udają), ale też rzadko która robi to ze łzami w oczach. Nie popadajmy w paranoję.

Czytaj także dokładnie co napisałem. Napisałem, że nie należę do tych, co to uważają, że prostytutki nie da się zgwałcić. A da się. I właśnie taki gwałt opisałaś.


Czy jestem mało wrażliwy? Wątpię.


A Ciebie to obchodzi? Również wątpię. Gdyby Cię to cokolwiek obchodziło to byś się rozejrzała za organizacjami zajmującymi walką z handlem ludźmi, pomocą uzależnionym (częste wśród przymuszonych przemocą do prostytucji i odwrotnie - prostytucja jest częsta u uzależnionych) i pomogła przekazując ten 1% od podatku lub składając na rzecz tego typu organizacji datki, ewentualnie pracując w czymś takim jako wolontariuszka. Jeśli tego nie robisz to Ciebie to tak naprawdę również nie wiele obchodzi, a wyrażasz żal, smutek i współczucie wobec 'przymuszonych', bo przecież tak trzeba. Na podobnej zasadzie nikogo nie obchodzi wyzysk w Chinach i niewolnicza praca - również dzieci, bo bardziej liczy się dla nas to, żebyśmy mieli tanie ciuchy i elektronikę.

Gdyby ludzie się tym naprawdę przejmowali, w miejscu mówienia o tym jak bardzo się przejmują to 'problem' prostytucji i handlu ludźmi by nie istniał.....podobnie jak głodnych dzieci w Afryce, zanieczyszczenia środowiska, niewolniczej pracy, narkotyków, wojny i wszelkich innych negatywnych odchyłów od przyjętej w naszej kulturze 'normy'.

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

64 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-21 04:05:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dobrze rozumiem więc , że nie zgwałciłbyś jej , dobrze.

Nie pracuję, więc i na razie nie przekazuje podatku, a to, że nie jestem wolontariuszką i nie pomagam, to nie na ten temat, nawet nie wiedziałam, że w tej kwestii można pomóc. Poszukam i na pewno zrobię co mogę, bo ja naprawdę lubię pomagać.
Jednak, to nie znaczy, że nigdy nie robiłam niczego, żeby komuś pomóc.
Zgadzam się, że wielu ludzi mozę pomóc, ale tego nie robi, ale ja nie z tych, więc ja nie tylko gadam,ale też coś robię jak mogę.
Np prawie nikt nie da na ulicy komuś pieniędzy , nie kupi czegoś l.ecz spojrzy z pogardą. Ja kiedyś np bezdomnemu kupiłam jedzenie, dałam też ciuchy dla PCK , jedzenie dla biednych dzieci, gdzie datki były składane w kościele itp itd. Wiem, że to niewiele, ale gdy miałam możliwość pomóc, to zawsze to robiłam. Nie było to często, bo nie pracuje, ale jak zacznę, to i sytuacja będzie wyglądać inaczej , bo i możliwości inne i piszę to całkiem szczerze.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

65

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Co by było gdyby nie było pań które z powodu łatwego zarobku jakoś znoszą samców którzy mają potrzeby i jakoś muszą się rozładować? Ze strachu przed bliskością,rozmową ,zaangażowaniem korzystali by z siły swych mięśni - możliwe że kobiety ogółem byłyby traktowane jak przedmiot,towar.

66 Ostatnio edytowany przez busiu (2011-06-21 06:01:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
yoghurt007 napisał/a:

Myślisz? Żadna, ale to ŻADNA normalna i zdrowa na umyśle kobieta nie chce być prostytutką.

Och, doprawdy? Mało to jest wszelkiej maści utrzymanek, które są ze swoimi 'partnerami' jedynie z powodu pieniędzy? Czym to się różni od prostytucji? Że ma jednego klienta?

Żadna NORMALNA I ZDROWA NA UMYŚLE. Coś musiało pójść nie tak, czegoś musiało zabraknąć w jej dzieciństwie, wychowaniu, na jakimś etapie jej życia. Nie znam ani jednej małej dziewczynki, która marzy o tym, żeby być dziwką. Polecam Ci książkę "Czarodziejki.com' Ewy Egejskiej. Może wtedy to, o czym mówię, będzie Ci bliższe. Oto cytat z książki (wypowiadają się tam prostytutki):

"Każda k**** ma swoją łzawą historię. I nie jest to bluźnierstwo, lecz kwestia, którą Richard Gere powiedział do Kim Bessinger w filmie ?No mercy? Richarda Pearce`a. Ale taka jest prawda. Bo jednak rzadko która dziewczyna trafia do tej roboty z przyjemności. Większość ma problem, potrzeby, jakieś fatalne doświadczenie, w najgorszym przypadku zdecydowała się zmarnować sobie kilka lat życia, żeby nie marnować go całego w ogóle, żeby wyrwać się z zaklętego kręgu niemożności, biedy i zacofania"

yoghurt007 napisał/a:

Łapanie męża na 'wpadkę' (bo nie ma uczucia, ale jest jakiś tam majątek, dochody) to popularny u nas sport - zaprzeczysz? I co, kobiety tego typu (których jest na pęczki) to niby uprawiają seks z miłości? Seks był, jest i będzie środkiem kobiet do zdobycia celu, którym najczęściej są pieniądze i/lub status społeczny (znów pieniądze).

Nie wiem, czy popularny, bo w moich bliskich kręgach takich sytuacji nie było do tej pory. Ale nie zaprzeczę, że jest to paskudne i dwulicowe zachowanie! I ja brzydzę się takim zachowaniem tak samo jak prostytucją, korzystaniem z agencji, znęcaniem się nad zwierzętami, przemocą domową i masą innych złych rzeczy, których nie brak w świecie. Jednak na żadne nie wyrażam zgody tylko dlatego, że nie dotykają mnie bezpośrednio.

yoghurt007 napisał/a:

Parę lat temu czytałem artykuł, że najczęściej wykonywaną operacją plastyczną w Polsce jest.....odtworzenie błony dziewiczej. Ciekawe, nieprawdaż?

Pięć najpopularniejszych zabiegów operacji plastycznej to: liposukcja, protezy piersi, plastyka powiek, plastyka nosa, zmniejszenie piersi.

yoghurt007 napisał/a:

Prostytucja postrzegane przez pryzmat marginesu, narkotyków i dewiacji to proste, aby nie powiedzieć prostackie uproszczenie i spłycenie zagadnienia.

Ale postrzeganie prostytucji w odcięciu od tych tematów mogę nazwać tym samym. Bo ten proceder nie kończy się po zamknięciu drzwi mieszkania dziewczyny, którą się właśnie wykorzystało. To jest dopiero prostackie uproszczenie.

yoghurt007 napisał/a:

Prostytucja była, jest i będzie.

Niestety, ale w tym mogę się zgodzić. Tak jak morderstwa, gwałty, oszustwa, kradzieże...

yoghurt007 napisał/a:

Ba - dzisiejsze oceny prostytucji są moim zdaniem sztuczne. Podobnie jak cała 'humanitaryzacja', którą ostatnio się ludzie zachłysnęli. Nie bez przyczyny z dawien dawna wojakom pozwalano rabować i.....gwałcić. Nie bez przyczyny wiele armii w pewnym okresie miało swoje własne burdele. Można bez obaw powiedzieć, że jest to wielowiekowe doświadczenie, które raptem w ostatnim półwieczu próbuje się negować, aczkolwiek nieskutecznie. Po prostu brak jest ku temu solidnych i logicznych argumentów, bo historia naszej europejskiej kultury, a nawet ludzkiej rasy dowodzi po prostu czemuś zgoła odmiennemu.

Kiedys pozwalano także stosować tortury, kiedyś nie było konwencji genewskiej, a jeńców wojennych nabijano na pal, kiedyś kobiety nie miały nic do powiedzenia w sprawie. Wszystko to działo się nie bez przyczyny, jak to określiłeś. Jednak, jak pokazuje historia, wszystko, co złe i krzywdzące, można zmienić- jest to tylko z reguły kwestia czasu, zaangażowania, ilości środków i... edukacji.

PS. Tak, ludzi nie obchodzi coś, dopóki nie dotyka ich to bezpośrednio. Gdyby Twoja hipotetyczna córka zaczęła trudnić się tym wiekowym zawodem, byłbyś z niej dumny? Czy nie czułbyś podświadomej złości do każdego jej "klienta"? Czy nie czułbyś, że zawiodłeś jako ojciec?

W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin.
Jakie są Twoje plany na dzisiaj?

67 Ostatnio edytowany przez Olinka (2011-06-21 20:28:15)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Gdybym miał córkę i była ona dziwką, to pewnie, że byłbym wściekły. I tak - masz rację - nie obchodzi mnie, bo mnie to nie dotyczy. Nie kryję się z tym.

Co do tortur - tak, je dalej się stosuje, ale często w innej formie.

Co do kobiet - tak, mają cokolwiek do powiedzenia - ale jedynie w kulturze zachodniej.

I nie, nie ma to nic wspólnego z edukacją. Akurat historia pokazuje, że kraje najbardziej rozwinięte są jednocześnie najbardziej brutalnymi.

Żadna NORMALNA I ZDROWA NA UMYŚLE.

Nie wydaje mi się, aby było z nimi coś nie tak. W innym wypadku prostytutki nadawałyby się do psychiatryka, a poza zwichrowaną moralnością nic im nie dolega.  Nazywając rzeczy po imieniu - to zwykłe wulgaryzm. Wiele to robi, bo z początku wydaje się to łatwe, lekkie, przyjemne i bardzo, bardzo lukratywne. A wiadomo, jak to jest - liczy się znaczek na butach i ciuchach, modna fryzura, dobry telefon. W innym wypadku grupa rówieśnicza cie alienuje. Zaczyna się od prostych rzeczy - zdjęcia za doładowanie telefonu, 'lodzik' za fajne spodnie itp. Potem to już z górki leci i ciężko się z tego wyrwać.

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

68

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przykro mi, że po świecie chodzą tacy ludzie jak pan wyżej. Zajęci tylko doglądaniem własnego tyłka - jedyny plus to szczerość. Ale taka postawa prędzej czy później może zwrócić się przeciwko nim. Bo kto w trudnej sytuacji pomoże egoiście, którego nigdy nikt nie obchodził?

Czyż nie ma hipokryzji w tym, że upominamy dzieci gdy krzywdzą kotki czy pieski, podczas gdy sami zasiadamy do stołu, na który zabito dziesiątki stworzeń?

69

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Szczurunia nie myl palca z nosem. Dla rodziny, przyjaciół i znajomych zawsze znajdę czas i zawsze chętnie pomogę. Pomagam także tutaj, udzielając się na tym forum i dzieląc moimi przemyśleniami. Po prostu coś, z czym styczność mam jedynie poprzez czytanie o tym, lub zasłyszane opowieści to mnie to nie obchodzi. Mam swoje własne problemy, po co mam jeszcze przejmować się prostytucją czy narkomanią lub głodem na świecie i brać na siebie odpowiedzialność pomocy takim ludziom? Nie jestem świętym. Bardziej interesują mnie np sprawy obronności czy wizerunku naszych żołnierzy (obecnych i byłych) i ich problemy. Byłem i jestem (współ)twórcą wielu projektów (i artykułów) i moją pomoc w tym zakresie (reklamy i promocji wojska, popularyzację tematyki militarnej) można liczyć już nawet nie w setkach tysięcy złotych, a w milionach, a nie wziąłem za to nawet złamanego grosza. Nie pisz zatem, że jestem egoistą i egocentrykiem, bo jesteś po prostu w błędzie.

Trust me, when I woke today I had no plans to be so sexy...but shit happens !

Deep in my soul there is a warrior that I'm afraid of...

70

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Szczurunia napisał/a:

Przykro mi, że po świecie chodzą tacy ludzie jak pan wyżej. Zajęci tylko doglądaniem własnego tyłka - jedyny plus to szczerość. Ale taka postawa prędzej czy później może zwrócić się przeciwko nim. Bo kto w trudnej sytuacji pomoże egoiście, którego nigdy nikt nie obchodził?

Zgadzam się, też mnie bulwersuje taka postawa.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

71 Ostatnio edytowany przez Marcin84 (2011-06-21 19:53:50)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
truskaweczka19 napisał/a:

A skoro chodzi głównie o przyczyny chodzenia do prostytutek , to podaj Marcinie podstawowe Twoje , czemu Ty chodzisz. Zawsze rozwinie się wątek.

Myśle ze to oczywiste, chodze do prostytutki bo potrzebuje seksu z kobietą, potrzebuje zbliżenia. Pewnie juz masz obraz jak to moze wyglądać, ze wchodze, nie gadam z nia , wkładam, wyjmuje, spuszczam sie i nara. Zapewniam Cie ze tak nie ma przynajmniej w moim przypadku, bo pisze tu o sobie a nie o wszystkich panach chodzących do prostytutek. Chce dodać jeszcze ze ja nie potrzebuje, jak ty, uczucia miłosci zeby sie kochać, w sumie uważam tak ma wiekszosc facetów.

truskaweczka19 napisał/a:

Czy po takim stosunku czujesz się dobrze ? Nie masz wyrzutów sumienia, bo po prostu uznajesz, żę w pewnych życiowych sytuacjach chodzenie do takich pań jest naturalne ?

Czy czuje sie dobrze? Powiem Ci ze do tej pory byłem u 5 prostytutek, 4 były spoko i po spotkaniu z nimi ogólnie mówiac czułem sie dobrze, jednak ta jedna to porażka, wtedy czułem sie jak głupek, załowałem ze tam poszedłem, nie potrafiłem pojać jak kobieta moze mieć tak mechaniczne podejscie do seksu. To było własnie cos typu zapłac, wsadź, wyjimij i spadaj. Rozczarowałem sie totalnie.

Czy mam wyrzuty sumenia? Jak juz pisałem wczesniej nie mam wyrzutów sumienia, nie czuje sie z tym źle. Ciągle bede za swoim zdaniem ze ja nie robie nic złego, nie traktuje tego nawet jak usługę, ja przychodze do kolezanki na niezobowiązujący seks. Pan yoghurt007  napisał cos w stylu "ja płace to wymagam" w odniesieniu do prostytutki, szczerze to przeraziło mnie to. Jak mozna mieć takie podejscie do człowieka, gdyby to dotyczyło jakiegos towaru w sklepie to popieram, ale to jest człowiek ona tez ma uczucia, upodobania.

truskaweczka19 napisał/a:

Czy miałeś jakiekolwiek opory przed takim chodzeniem do prostytutek czy od razu chętnie poszedłeś i było bardzo fajnie ?

Czy miałem opory...? Tak miałem, bałem sie ze mnie potraktuje ja wy to mówicie "wsadz, wyjmnij i spadaj", czyli przedmioto. Było jednak zupełnie inaczej, a jak było tego na forum nie napisze.

Dłuuuugo sie nad tym zastanawiałem czy to zrobić, zbierałem informacje z róznych źródeł; artykuły z netu na temat prostytucji, rozmowy na czacie, rozmowy z znajomymi na ten temat. To była tylko i wyłacznie moja decyzja, nikt mnie do tego nie nakłonił.

truskaweczka19 napisał/a:

Jeżeli poszlibyście do prostytutki i widzielibyście, że ona tego nie chce, że jest jakaś przymuszona, to odeszlibyście czy jednak pomyślelibyście "płacę to wymagam"? .

Mówie za siebe, pewnie zebym odszedł, ale najpierw byłbym ciekaw co sie dzieje, wiec przeprowadziłbym z nia rozmowe. Ja nie wychodze z takiego założenia "płace to wymagam" w stosunku do prostytutek. Jestem zbyt wrażliwym człowiekiem, nie mógł bym uprawiac seksu gdyby kobieta wyrażnie sygnalizowała mi ze tego nie chce nawet w przypadku prostytutki.

72 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-21 20:04:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Marcinie, chyba się nie zrozumieliśmy. Ty nie potrzebujesz kochać dziewczyny, by uprawiać z nią seks, kochać się. Nie mówię, że to źle, wiele Panów umie to rozdzielić, tak są skonstruowani. A dowodem jest to, że chodzisz do prostytutki, której przecież nie kochasz.
Może na myśli miałeś to, że kochasz się tylko, z tą którą kochasz, a uprawiasz seks z prostytutką. Jednak dla mnie seks jest czymś innym niż dla Ciebie, uwierz. Nawet gdybym była długo samotna nie mogłabym robić tego z chłopakiem, którego bym nie kochała, nieznajomym czy nawet znajomym. Dopiero, gdy kogoś kocham, chce się z kimś zestarzeć, to mam ochotę na seks. Dlatego dla mnie jest wyrażeniem miłości, czymś znacznie więcej niż fizycznością; moze brzmi to dziwnie, ale nie byłby mnie w stanie nawet podniecić facet, którego bym nie kochała, po prostu sama myśl o takim  zbliżeniu mnie odrzuca.

A to, że prostytutki nie traktują Cię przedmiotowo, to raczej mnie zaskoczyło, no ale Ty wiesz wprawdzie lepiej. Jednak one też mogą chcieć stwarzać pozory, że jest miło, żeby potem klienci wracali do nich.
A od dawna do nich chodzisz ?

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

73 Ostatnio edytowany przez Marcin84 (2011-06-21 20:13:29)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Truskaweczko19 okej niech jest dla Ciebie seks czyms innym ja tego nie oceniam ze to żle czy dobrze, dla mnie to nie ma znaczenia jakie ty masz podejscie do spraw łożkowych, ale czy dla Ciebie jest to wystarczająca rzecz zebys mnie nie lubiła, nienawadziła, czuła odraze do mojej osoby itd.? Poymśl jakby nam przyszło np pracowac razem i po pewnym czasie bys dowiedziała sie o tym? Co byś zrobiła? Czy to aż tak istotna sprawa w relacjach mioedzyludzkich?

Chyba nie zauważyłaś ze  napisałem wyżej ze to niezobowiązujący seks bez miłosci w moim przypadku

74

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ej, czy ja powiedziałam, że przez to nie mogłabym Cię lubić ? Nie. Tylko nie chciałabym takiego partnera, a miałabym do tego prawo.
Oczywiście, że gdybym Cię znała, to nie traktowałabym Cię przez to gorzej, to Twoje życie i Twój wybór, masz do tego pełne prawo.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

75

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
truskaweczka19 napisał/a:

dla mnie jednak pierwszy seks faceta z prostytutką jest czymś gorszym niż to, że nie potrafi znaleźć sobie dziewczyny.

tu masz racje ,taki seks nieraz nawet konczy sie depresja i samobojstwem.

truskaweczka19 napisał/a:

Ja myślę, że wiele osób ulega jakiejś głupiej presji, że im szybciej mieć to za sobą tym lepiej i że wtedy chociaż będzie miał czym pochwalić się przed kolegami. Tyle, że większość normalnych facetów nie zrozumie, że był w takiej agencji, tym bardziej na swój pierwszy raz, a wśród dziewczyn też nie będzie mile widziany. A więc to nie będzie czymś czym będzie mógł się szczycić, będzie pewnie tego żałował.

wogule pierwszego razu nie powinno sie przezywacc w agencji bo swiadomosc,ze jest sie facetem drugiej kategorii(w odroznieniu od tych facetow co maja seks za darmo) bedzie juz na długie lata.nawet jesli chłopka całe zycie poswiecił na nauke i prace i  na zycie towarzyskie juz niestyty czasu nie miał-to rzadkie przypadki ale sie zdarzaja.



truskaweczka19 napisał/a:

Ukochaną osobę można spokojnie znaleźć, czasem wprawdzie wymaga to czasu, ale jest to coś o wiele godniejszego pochwały niż chodzenie na łatwiznę jak to się mówi. A to jak można w ogóle mieć chęć dotykać taką panią z agencji  to też mnie dziwi, ale to moje subiektywne odczucie i nie ma co dyskutować, jeden by mógł, inny nie.

no swiadomosc,ze ona miała juz kilkudziesieciu przede mna...chyba by mi nie staną.ja to bym najchetniej zrobił to z pania17-24lata i nie z agencji bo tamte nawet nastoletnie maja juz kilkudziesieciu za soba.
a co do ukochanej osoby ,to wcale nie jest dane wszystkim znalezc bo nie było by singli i singielek po 30stce.


truskaweczka19 napisał/a:

Jak ktoś nie może znaleźć dziewczyny to często to stan przejściowy i w końcu znajduje jest ok.

Truskaweczko ale jak ktos nigdy nie był w zwiazku ,to nie jest to rzaden stan przejsciowy ,tylko problem w kontaktach damsko meskich.


truskaweczka19 napisał/a:

Nikt nie mówi, że masturbacja jest lepsza od seksu, ale wiesz.. popęd seksualny to nie jest sprawa płci w tak wielkim stopniu. Są panie, które nie sypiają z nikim prócz partnera, a nie mając go radzą sobie, bo takie już są i tak im dobrze, są też panowie, którzy też posuchę umieją wytrzymać i nie chodzą do pań z agencji.

kobiety maja troche lepiej bo maja mniejszy poped płciowy.nie rozładowoany poped rodzi flustracjie zwłaszcza jesli ktos jest całe zycie sam.Ja tam korzytsajacych z agencji nie krytykuje ale tez nie pochwalam tego bo napedzaja w ten sposob działalnosc grup przestepczych zajmujacych sie handlem zywym towarem.


truskaweczka19 napisał/a:

Już od biedy to chyba lepiej, żeby wziął w obroty koleżankę, chociaż nie będzie musiał płacić , ha. --> jak nie może wytrzymać ogromnego popędu i nie wytrzymuje bez seksu i jest w stanie tak z byle kim.

nie wiem co znaczy wg. ciebie z byle kim?? jesli masz na mysli seks z osoba ,ktora ani z fizjonomii ani z charakteru była by nie w moim guscie ,to wiedz ,ze ja bym tak nie dał rady. Ogolnie seks bez miłosci jest dla mnie do przyjecie ,pod warunkiem ,ze dziewczyna jest ładna.Tylko trzeba znac takie dziewczyny ,ktore lubia seks z kolegami i jeszcze pierwsze przejmuja inicjatywe.



vinnga napisał/a:

A więc z moich informacji wynika, że najczęstszą przyczyną odwiedzania takich miejsc jest upodobanie do płatnego seksu.

znam wiele osob korzystajcych z agencji i w zyciu nie słyszałem ,zeby lubili płacici za seks.Ba najchetniej korzystali by z usług tych pan za darmo. dziwnych znasz ludzi.


vinnga napisał/a:

Po prostu - jeden woli kolację przy świecach a inny woli wyuzdaną panienkę z agencji. I tyle.

zapomniałas o najwazniejszych powodach korzystania przez mezczyzn z agencji towarzyskiej:
-niechec do wiazania sie w związki
-brak czasu i checi na bajery i podrywanie
-niesmiałosc
-brak zaspokojenia z partnerką/zona
-długa rozłaka partnerow
-zeszpecona twarz(łycina,wypryski,inne uszkodzenia)



vinnga napisał/a:

Inni wybierają agencje, bo poza tymi przybytkami mają problem z nawiązywaniem relacji z kobietami - czyli to, o czym tak burzliwie debatują koleżanki i koledzy powyżej. Nie znam natomiast żadnego faceta, który by chodził do agencji z powodu, że mu się z żoną życie erotyczne nie układa. Ci raczej wplątują się w romanse lub jednorazowe przygody na boku nie zahaczając o prostytutki.

w romans wplatuja sie faceci z duzym poczuciem własnej wartosci,pewni siebie,smiali i przebojowi,czesto bogaci.takim bowiem najkłatwiej znalezc kochanke.

76

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
AnnAnnA napisał/a:

Panie mensa, zastanawiam się czy rozpisał się pan tak żeby bronić męskiej godności czy też agencji towarzyskich.

meskiej godnosci.a przyzcyny korzystania z agencji nie biora sie z ksiezyca i GO..o prawda ,ze to wina tylko mezczyzn ,ze tam chodza.


AnnAnnA napisał/a:

To że są nieśmiali faceci to My wiemy, ale korzystanie z takich miejs jest naprawdę poniżające!

ponizajace ,to jest ale tylko dla tych ,ktorzy nie maja i nie mieli zwiazku rzadnego i dla prawiczkow oraz ogolnie dla młodych merzczyzn,ktorzy maja do wyboru seks za kase albo masturbacja



AnnAnnA napisał/a:

Powód dla którego faceci tam chodzą to nie jest nieśiałość do kobiet, bo skoro jest nieśmiały to tam nie pójdzie a tym bardziej się do tego nie przyzna że nie miał kobiety!

słuchaj niesmiałosc to moze sie objawiac roznie;
1niesmiałosc silna -towarzyszaca człowiekowi w wiekszosci albo w kazdej sytuacji zyciowej
2niesmiałosc słaba -towarzyszaca człowiekowi w kontaktach damsko meskich

ten drugi przypadek jak najbardziej korzysta z agencji bo tam sie placi i rzadna nie powie takiemu zeby spadał albo zeby przejrzał sie w lusterku.Oczywiscie tacy panowie wsrod całego ogołu klijenteli agencji stanowia mniejszosc.


AnnAnnA napisał/a:

W większości przypadków chodzi o to żeby zaimponować kolegą i to jest najbardziej żenujące!Proszę sobie wyobrazić że pana partnerka w tajemnicy przed panem pracuje w takiej agencji. Przychodzi do pana po całym dniu "pracy" i całuje....mam nadzieję że opisałam to bardzo konkretnie i zrozumie pan o czym napisałyśmy!

no ten przypadek z impomowaniem ,dotyczy tych co nie sa w związku bo poprostu nie chca.To ja wiem,ze to najczestsza klijentela.A dlaczego mam sobie wyobrazac,ze moja zona ,to prostytutka??





busiu napisał/a:
mensa napisał/a:

a ciekawe co bys poradziła chłopakowi,ktory jest sam i zostaje mu masturbacja....
a po drugie wielu chlopakow tez ma taki problem jak Ty.....nie przepadaja za nie dziewicami bo jakis inny juz ich ubiegł a oni chcieli by pierwszenstwa.

Powiedziałabym, żeby nie jęczał i szukał sobie dziewczyny.

gdyby szukanie partnerki było takie proste to by nie było singli.

busiu napisał/a:

Co ma robić mąż, którego żona jest krótko po porodzie? Iść do agencji? Robisz z mężczyzn opętane seksem potwory, a przecież wiemy, że tak nie jest.

momencik maz ,ktory ma zone po porodzie musi poczekac najwyzej pare miesiecy a nie nie wiadomo jak długo.W tym problem.

busiu napisał/a:

Dziewictwo kobiet to zupełnie inny i zbyt rozległy temat, żeby go tu poruszać. Powiem tylko, że jak ktoś chce dziewicy, to niech szuka do upadłego. A jak zakochał się w nie-dziewicy to albo niech się pogodzi i stuli dziób, albo spada i szuka dalej.

ale oschła to jestes do samego dna. bez komentarza.


busiu napisał/a:
mensa napisał/a:

cos nie tak?? moze miec za duzy poped,byc niesmiały ,nie ma bajeru i go rzadna nie chce,może byc szpetny, miec niska samoocene itd. No to rzeczywiscie powod do odrzucenia.

To mieści się w mojej definicji "coś nie tak". Normalne dziewczyny chcą być z facetami pewnymi siebie, z "bajerem", jak to określiłeś, przystojnymi, z wysoką samooceną. Jeśli ktoś nie posiada takich cech, to to są powody, by był sam. Ale pocieszę Cię- wszystkie te rzeczy zależą od ilości pracy włożonej w siebie. Wszystkie można zmienić na lepsze, modyfikować, i tym samym podnosić swoją atrakcyjność w oczach innych.

masz na mysli psychoterapie??

busiu napisał/a:
mensa napisał/a:
busiu napisał/a:

Bo ja znam na pęczki mężczyzn, którzy są w stałych związkach i są zadowoleni ze swojego życia seksualnego. Znam też mnóstwo facetów, który potrafią wyrwać dziewczynę na imprezie i wylądować z nią w łóżku. Nie, że to popieram, ale przynajmniej mają w sobie COŚ, co przyciągnie kobietę.

a co z tymi co nie maja tego czegos??

Niech pracują nad sobą, dążą do zwiększenia swojej atrakcyjności. Pójście do prostytutki jest w takim wypadku poddaniem się.

nie mam zamiaru robic tego pierwszy raz z prostytutka bo konsekwencje psychiczne moga mnie przerosnac.A z ta praca nad soba ,to co masz na mysli?? co do atrakcyjnosci ,to wiem ,ze sredni jestem.wiem to od znajomych dziewczyn i z portali internet gdzie ocenia sie zdjecia.Oepracji plastycznej nie musze robic.



busiu napisał/a:
mensa napisał/a:
busiu napisał/a:

Ohyda. Poszedł za namową "kolegów"? Bezwolny pacan bez zasad w takim razie. Po co mi taka imitacja mężczyzny?

to samo mozna napisac o dziewczynach ,ktore straciły cnote nie bedac w związku z chłopakiem

Nie, nie można napisać tego samego. Jeśli dziewczyna robi to pod dyktando koleżanek, to wtedy jest bezwoloną pacanką. Ale jeśli robi to z własnej woli i wie, co robi, to o co chodzi?

oto ,ze duzo dziewczyn chce to zrobic bo kolezanki juz to robiły albo ze wzgledu na wiek

busiu napisał/a:

Mensa, powiedz mi, co uczyniłeś, żeby stać się bardziej atrakcyjnym dla płci przeciwnej?
Jakieś warsztaty psychologiczne, porady stylisty, fryzjera, ciekawe hobby?

jesli chodzi o hobby ,to mam go zaduzo(opinia psychologa)
jesli chodzi o styliste ,to chyba nie jest mi potrzebny bo z tego co o mnie mowia ,to mam dobry gust ale jestem wybredny w ubieraniu sie.
jesli pytasz o fryzjera ,to sam się obcinam-to normalne wsrod facetow.
psycholog ,tak były regularne wizyty ale je zuciłem po wzajemnym uzgodnieniu z psychologiem.
u psychcoterapeuty nie byłem bo podobno nie jest tak zle ze mna(opinia psychologa)


ziomek napisał/a:

Mam swoje potrzeby i muszę je zaspokoić , co w tym złego ???

przyczyniasz sie do handlu zywym towarem.



Wiedzma napisał/a:

Dlatego mam jedno pytanie: jakie to ma znaczenie czy facet płacił i jakie kierowały nim motywy?

takie,ze inni maja za darmo a on nie

Wiedzma napisał/a:

Ja place za jeans w sklepie, jeśli mi się podobają i chcę je mieć smile

chore porownanie...widzaiałas ,zeby ktos za dzinsy nie płacił?? kazdy placi a za seks nie kazdy.

Posty [ 39 do 76 z 6,614 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 175 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018