Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 109 110 111 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7,151 do 7,215 z 7,263 ]

7,151

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ChuopskiChłop napisał/a:

Ja od dwóch lat nie chodzę i nie zamierzam, czasami chodzą mi takie myśli po głowie, ale uczciwie mówiąc to na divach nie znalazłem tego na czym mi najbardziej zależało, czyli fajnej atmosfery. Lepiej sobie trzepnąć niż wydawać dwie stówki na mechaniczny seks, wolę sobie jakieś modele na półkę nowe kupić.


Czasy sie zmieniły, jakieś 10 czy 20 lat temu, to nawet na prowincji były agencje towarzyskie, jak kiedyś tam wlazłem to wyszło z 5 dziewczyn, można było z tego wybrać jaki lepszy towar, jeszcze nawet za czasów Roksy, to te konta były w jakimś stopniu weryfikowane, no a teraz! to już jest katastrofa, bo miesiąc temu znalazłem w miare odpowiednie ogłoszenie na stronie Escort, i tam było że dziewczyna 30 lat, oraz jej zdjęcia, więc wszystko sie zgadzało, tyle że na miejscu otworzyła mi kobita która miała z 70 może z 75lat!!! co to było? bo w sumie to i jej zdjęcia, tyle że zrobione 30 lat temu albo i więcej, widać jak komuna upadła to wtedy miała te 30 lat, i tak samo wtedy te zdjęcia sobie zrobiła, więc tutaj jest ciężko z tym, a jeszcze trzeba pamiętać że niby w ogłoszeniu jest 300zł za godzine, a 200zł za pół godziny, no ale fatycznie to te 200zł to jest za usługe, a ta usługa trwa 3 do 5 minut, bo niby na minus było to że tak krótko, a na plus, że już mogłem sobie pójść po tych 5 minutach.
Też trzeba wspomnieć że na tych Eskortach są oferty dziewczyn w wieku 18 czy 20 lat, i one biorą ze 600zł za godzine, a na serio jak z tym może być? nawet jak faktycznie jest taka młoda, choć na serio będzie ze 25 lat, albo i bliżej 30, to raczej na pewno będzie robiła to co inne dziewczyny, czyli wygania dużo wcześniej niż wynika to z danej oferty, więc zapłaciłeś 600zł za godzine, wygoni po 15 może 20 minutach, więc to nie jest udany interes, jak dla mnie to są zbyt duże koszty względem zysku, nie stać mnie na wydawanie tak dużych pieniędzy.
Tutaj trzeba pamiętać że da razde znaleźć jakie fajne dziewczyny, ale to trzeba długo szukać, a koszty będą liczone w tysiącach.


ChuopskiChłop napisał/a:

Ale do rzeczy: dzisiaj ten rynek to w większości laski działające same bądź wynajmujące z jakąś koleżanką wspólnie mieszkanie

Akurat byłem dzisiaj u takiej dziewczyny, jedyna która w mojej okolicy jeszcze dobrze wygląda, i faktycznie jest sens do niej co jakiś czas zaglądać.
Dałem 400zł za godzine, a siedziałem u niej grubo ponad godzine, aż samo macanie które miało miejsce cały czas, zaczeło sie nudzić, nawet słuchałem jak odbiera telefony od kolejnych klientów, którzy do niej dzwonili, jeden to jakiś dziwny był, chciał dość nietypowe usługi, więc ona sie rozłączyła, bo nie robi czegoś takiego, ale powiem że za te 400zł to starała sie przeogromnie smile na koniec to założyłem czapke z daszkiem, i chciałem na do widzenia pocałować w policzek, no ale niestety w trakcie tej czynności, przywaliłem jej centralnie w czoło tym daszkiem! smile jakie to wypadki chodzą po ludziach, można sie z tego śmiać do woli smile

Zobacz podobne tematy :

7,152

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Az jestem w szoku zaskoczona,że pani moderator taki temat se zapodala kiedys tam big_smile

7,153

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Witam wszystkich po krótkiej przerwie, i ponownie sie udało dostać do mojej ulubionej seksłorkerki, zapłaciłem 400zł za godzine, i faktycznie była cała godzina smile  nawet jej pokazałem banknot 400zł

PunBB bbcode test


próbowałem jej wmówić że to prawdziwe pieniądze, jakoś nie uwierzyła, mówiła że teraz to ja jestem w burdelu, więc w sumie odpowiedziała na to pytanie które tutaj zadałem kiedyś na forum, bo według tej seksłorkerki, mieszkanie w którym świadczy usługi seksualne to jest agencja towarzyska, i powiem że bardzo fajnie, moge na spokojnie robić 2 wizyty w miesiącu, za 2 wizyt razem to jedynie 800zł, więc na spokojnie starczy kasy na zabawe.

7,154

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Witam wszystkich po krótkiej przerwie, i ponownie sie udało dostać do mojej ulubionej seksłorkerki, zapłaciłem 400zł za godzine, i faktycznie była cała godzina smile  nawet jej pokazałem banknot 400zł

PunBB bbcode test


próbowałem jej wmówić że to prawdziwe pieniądze, jakoś nie uwierzyła, mówiła że teraz to ja jestem w burdelu, więc w sumie odpowiedziała na to pytanie które tutaj zadałem kiedyś na forum, bo według tej seksłorkerki, mieszkanie w którym świadczy usługi seksualne to jest agencja towarzyska, i powiem że bardzo fajnie, moge na spokojnie robić 2 wizyty w miesiącu, za 2 wizyt razem to jedynie 800zł, więc na spokojnie starczy kasy na zabawe.

400zł - strasznie drogo.

7,155

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
złoto napisał/a:

400zł - strasznie drogo.

A niby ile ma być? gdzie indziej byłem u dziewczyny która na zdjęciu wyglądała na 25 lat, i w ofercie było 200zł za pół godziny, więc tam sie wybrałem, a na miejscu była dziewczyna z 70 lat albo i więcej, i pytam sie czy za te 200zł to fatycznie jest 30 minut? no to dostałem odpowiedź że mniej niż 30 minut, a faktycznie trwało to 5 minut, więc w tej sytuacji godzina za 400zł, to bardzo tanio, a dodam że praktycznie wszystkie dziewczyny w mojej okolicy, które mają w ogłoszeniach maksymalny czas 30 minut, to zawsze jest 200zł za godzine, a faktycznie jest dużo mniej, bo zazwyczaj jak w ogłoszeniu jest w ofercie 1 godzina, to wyganiają po 30 minutach, a jak w ofercie mają 30 minut, to wyganiają po 15 minutach, a czasami to nawet wcześniej, i wychodzi 10 minut albo i krócej.
Też na stronie escort, są dziewczyny które w ofercie mają ze 20 lat, a są w cenie 600 czasem 1000zł za godzinę, no i niby tam mam drożej ale jest za to młoda dziewczyna, tylko tyle że to może być jak zwykle, bo w ogłoszeniu jest 20 lat, a na serio będzie 50 letnia kobita smile i zażąda 1000zł za godzinie, a wygoni po 15 minutach, hahahaha smile przecież mnie nie stać na takie coś, to już jest przesada, przecież żeby zarobić 1000zł to musze tydzień pracować, a wydam to w 15minut, gdzie w tym sens?
Więc te 400zł za godzine, to tak w sumie bardzo tanio wychodzi smile widać że tego rodzaju zabawy dużo kosztują, i nie podobają sie prawie nikomu, bo dziewczyną to o czymś takim nie można opowiadać, bo podchodzą do tego mocno emocjonalnie, nie trawią takich tematów, a nawet jak gadam do kolegów, to też reagują nieco agresywnie, nie są pozytywnie nastawieni do tego rodzaju rozrywek, widać że im też to za specjalnie nie odpowiada.

7,156

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Też na stronie escort, są dziewczyny które w ofercie mają ze 20 lat, a są w cenie 600 czasem 1000zł za godzinę,

600-1000zł za godzinę? Oj chyba fantazjujesz teraz.

7,157

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
złoto napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

Też na stronie escort, są dziewczyny które w ofercie mają ze 20 lat, a są w cenie 600 czasem 1000zł za godzinę,

600-1000zł za godzinę? Oj chyba fantazjujesz teraz.

Takie są oferty 20 letniej dziewczyny z centrum Warszawy, to ty byś chciał za darmo?
I oczywiście to tylko z nazwy jest godzina, prawdopodobnie czy raczej faktycznie zapłaci sie 1000zł a dostatnie 40 minut albo i jeszcze mniej, a jak ktoś chce za całą noc to z 10 tyś. albo i więcej, widać że luksusowe prostytutki dużo kosztują, i jak komuś nie pasuje, to sie idzie do tej co robi usługę za 100zł, tyle że wtedy ta kobita ma 60 lat, a usługa trwa góra 5 minut.
I żeby była jasność, ja mam te 1000zł, ale troche sie boje, bo były przypadki w dawnych czasach, gdzie zapłaciłem dziewczynie 200zł, i niestety chyba sie nie spodobałem, i zwyczajnie powiedziała że albo będzie seks w tej sekundzie w tym momencie, albo do widzenia, później zaczęła dość mono wyzywać, więc nic nie wyszło, nie udało sie, i całe szczęście że to tylko 200zł, a jakby tak było przy tej 20 letniej prostytutce? jeśli sie nie spodobam, smile a dodam że w pracy na magazynie znam ze 300 kobiet, i jakoś sie żadnej nie spodobałem, a przynajmniej nie było widać, żeby jakakolwiek była chętna, więc i tutaj może tak być, i dam tej 20 letniej prostytutce 1000zł, a ona mnie zwyczajnie wygoni, i tyle z tego będzie.

7,158

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
złoto napisał/a:

600-1000zł za godzinę? Oj chyba fantazjujesz teraz.


Lol, tyle właśnie biorą kobiety w centrach dużych miast.
Oczywiście mam na myśli 18-25 letnie petardy, które na zdjęciach wyglądają jak z okładki.
Ale pewnie są jakieś wałki, że otworzy Ci 45 letnia Grażyna big_smile Dużo takich historii lol

7,159

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
złoto napisał/a:

600-1000zł za godzinę? Oj chyba fantazjujesz teraz.


Lol, tyle właśnie biorą kobiety w centrach dużych miast.
Oczywiście mam na myśli 18-25 letnie petardy, które na zdjęciach wyglądają jak z okładki.
Ale pewnie są jakieś wałki, że otworzy Ci 45 letnia Grażyna big_smile Dużo takich historii lol

Byłeś u takiej za 1000zł? sprawdziłeś czy to faktycznie ma 20 lat?

7,160

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
złoto napisał/a:

600-1000zł za godzinę? Oj chyba fantazjujesz teraz.


Lol, tyle właśnie biorą kobiety w centrach dużych miast.
Oczywiście mam na myśli 18-25 letnie petardy, które na zdjęciach wyglądają jak z okładki.
Ale pewnie są jakieś wałki, że otworzy Ci 45 letnia Grażyna big_smile Dużo takich historii lol

Byłeś u takiej za 1000zł? sprawdziłeś czy to faktycznie ma 20 lat?

Co by nie powiedzieć, odkąd Rumuński zaczął zadawać się z kobietami, (nie ważne, że z prostytutkami) całkiem się zmienił.

Jak sobie przypomnę jego wpisy gdy rozsadzały go nierozładowane popędy seksualne, to jest dzień do nocy.

7,161

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Salomonka napisał/a:
Brzydasek napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Lol, tyle właśnie biorą kobiety w centrach dużych miast.
Oczywiście mam na myśli 18-25 letnie petardy, które na zdjęciach wyglądają jak z okładki.
Ale pewnie są jakieś wałki, że otworzy Ci 45 letnia Grażyna big_smile Dużo takich historii lol

Byłeś u takiej za 1000zł? sprawdziłeś czy to faktycznie ma 20 lat?

Co by nie powiedzieć, odkąd Rumuński zaczął zadawać się z kobietami, (nie ważne, że z prostytutkami) całkiem się zmienił.

Jak sobie przypomnę jego wpisy gdy rozsadzały go nierozładowane popędy seksualne, to jest dzień do nocy.

Moze sie poznaliscie na zywo i nawet nie wiesz, ze to byl on smile

7,162

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
JohnyBravo777 napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

Byłeś u takiej za 1000zł? sprawdziłeś czy to faktycznie ma 20 lat?

Co by nie powiedzieć, odkąd Rumuński zaczął zadawać się z kobietami, (nie ważne, że z prostytutkami) całkiem się zmienił.

Jak sobie przypomnę jego wpisy gdy rozsadzały go nierozładowane popędy seksualne, to jest dzień do nocy.

Moze sie poznaliscie na zywo i nawet nie wiesz, ze to byl on smile

Powiedziała męska prostytutka big_smile

Nie wstydź się, przecież wszyscy wiedzą jak zarabiasz na życie big_smile

7,163

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Byłeś u takiej za 1000zł? sprawdziłeś czy to faktycznie ma 20 lat?


Nie byłem.
Seksu jako takiego z prostytutką nigdy nie uprawiałem.



Salomonka napisał/a:

Co by nie powiedzieć, odkąd Rumuński zaczął zadawać się z kobietami, (nie ważne, że z prostytutkami) całkiem się zmienił.

Jak sobie przypomnę jego wpisy gdy rozsadzały go nierozładowane popędy seksualne, to jest dzień do nocy.


Mi pomogły masaże erotyczne.
Odkąd zacząłem chodzić, to frustracja spadła z lvl 999 na lvl 9, więc jest bardzo duża różnica.
Ogólnie bardziej wyluzowany jestem życiowo.

7,164

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

Byłeś u takiej za 1000zł? sprawdziłeś czy to faktycznie ma 20 lat?


Nie byłem.
Seksu jako takiego z prostytutką nigdy nie uprawiałem.

Skoro nie byłeś u takich prostytutek, to skąd wiesz że z pewnością sa jakieś wałki? to tak jakbyś nigdy nie był w USA, a pomimo tego dokładnie wiedział jak wygląda codzienne życie typowego Amerykanina.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Mi pomogły masaże erotyczne.
Odkąd zacząłem chodzić, to frustracja spadła z lvl 999 na lvl 9, więc jest bardzo duża różnica.
Ogólnie bardziej wyluzowany jestem życiowo.

Z tego wyluzowania zamieniasz sie w dziewczyne która jedyną wiedze o prostytucji zaczerpneła z książki, i będzie teraz tłumaczyć klientom agenci towarzyskiej, jak ten seks biznes wygląda.
I tutaj nawet nie chodzi że mam coś na przeciw, zwyczajnie jakbyś miał doświadczenie w tych sprawach, to twoja wiedza by była przydatna, w końcu chciałbym mieć pewność, że te dziewczyny za 1000zł, to jest jakieś oszustwo, czy może jednak prawda?

7,165

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Skoro nie byłeś u takich prostytutek, to skąd wiesz że z pewnością sa jakieś wałki? to tak jakbyś nigdy nie był w USA, a pomimo tego dokładnie wiedział jak wygląda codzienne życie typowego Amerykanina.

Nigdy nie byłem w USA, ale wiem na 100%, że jest tam wielki kanion.
I co teraz?
Skąd wiem o jego istnieniu, skoro nigdy go nie widziałem na oczy?

Brzydasek napisał/a:

Z tego wyluzowania zamieniasz sie w dziewczyne która jedyną wiedze o prostytucji zaczerpneła z książki, i będzie teraz tłumaczyć klientom agenci towarzyskiej, jak ten seks biznes wygląda.
I tutaj nawet nie chodzi że mam coś na przeciw, zwyczajnie jakbyś miał doświadczenie w tych sprawach, to twoja wiedza by była przydatna, w końcu chciałbym mieć pewność, że te dziewczyny za 1000zł, to jest jakieś oszustwo, czy może jednak prawda?

Z całym szacunkiem, ale coś ci się chyba pomieszało.

7,166

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

I tutaj nawet nie chodzi że mam coś na przeciw, zwyczajnie jakbyś miał doświadczenie w tych sprawach, to twoja wiedza by była przydatna, w końcu chciałbym mieć pewność, że te dziewczyny za 1000zł, to jest jakieś oszustwo, czy może jednak prawda?


Wątpisz w cenę czy jakość usługi? Bo panienki za tysiaka za godzinę to były już dwie dekady temu.

7,167

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

coś ci się chyba pomieszało.

Mi sie pomieszało? to ty jesteś pewien wałków które robią dziewczyny za 1000zł, a ta twoja pewność bierze sie znikąd.


Jack Sparrow napisał/a:

Wątpisz w cenę czy jakość usługi? Bo panienki za tysiaka za godzinę to były już dwie dekady temu.

Gdzie ty masz tutaj jakość usługi? sytuacja że płaci sie za godzinę i faktycznie masz godzine, to są skrajne przypadki, no chyba że jest sie stałym klientem, wtedy to jest zupełnie inaczej.

7,168

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jakiś czas temu jak byłem u mojej ulubionej prostytutki, to zaproponowałem wspólne zdjęcie w fotobutce, i mówie że dam za to 2tyś. no i jakoś nie wyszło bo okazało sie że jak tylko to zaproponowałem, to fotobutka stojąca koło kina została zlikwidowana, wtedy był pomysł żeby iść do zwykłego fotografa, gdzie też nie wypaliło, bo powiedziała że nie będzie sie ze mną prowadzać, i musiałbym najpierw dać jej kase, i później czekać u tego fotografa, co też mi nie pasowało, bo co jak dam kase, a nie przyjdzie? to też troche ryzykuje, więc był kolejny pomysł, że na miejscu w agencji towarzyskiej zrobie to zdjęcie, i to sie udało, ale to dopiero było fajne, smile bo normalnie weszłem do agencji, i zwyczajowo jak zawsze daje 400zł, i mówie do niej, czy jednak da rade z tym zdjęciem, prostytutka mówi czy mam kase, no i mówie że mam kase, i ruszyłem pod prysznić, jak już sie umyłem, wychodze z łazienki, no i mówi dawaj kase na to zdjęcie, więc dałem 1600zł, żeby było 2tyś. prostytutka założyła bieliznę, tak żeby było dobrze widać cyce smile i puknąłem komórką kilka zdjęć, i wtedy mówi to teraz dawaj koleje 400zł, bo przecież tamto było za zdjęcie, no i akurat zrezygnowałem bo po pierwsze już wrażeń na dzisiaj wystarczy, a po drógie nie miałem już kasy smile więc odrazu ruszyłem do fotografa który mi wydrukował, i to to było na tym grubszym papieże, wygląda to jak zwykłe zdjęcie z polaroida czy czegoś podobnego, koszt 2zł za wydrukowanie jednego zdjęcia, odrazu zaniosłem do pracy i pokazałem kolegom, gdzie jeden mówi że nawet ładna, mocna szóstka może nawet siódemka smile więc chyba dobrze, w końcu jakiś sukces cool

7,169

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

(...) odrazu zaniosłem do pracy i pokazałem kolegom, gdzie jeden mówi że nawet ładna, mocna szóstka może nawet siódemka smile więc chyba dobrze, w końcu jakiś sukces cool

Dobrze rozumiem, że pokazałeś kolegom fotkę za 1600 zł (dla mnie głupota, ale to Twoja kasa), żeby pochwalić się, że sypiasz z prostytutką i jeszcze nazywasz to sukcesem?? Świat się kończy roll

7,170 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-03-29 07:46:49)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Priscilla napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

(...) odrazu zaniosłem do pracy i pokazałem kolegom, gdzie jeden mówi że nawet ładna, mocna szóstka może nawet siódemka smile więc chyba dobrze, w końcu jakiś sukces cool

Dobrze rozumiem, że pokazałeś kolegom fotkę za 1600 zł (dla mnie głupota, ale to Twoja kasa), żeby pochwalić się, że sypiasz z prostytutką i jeszcze nazywasz to sukcesem?? Świat się kończy roll

Za 2000 zl

7,171

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Priscilla napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

(...) odrazu zaniosłem do pracy i pokazałem kolegom, gdzie jeden mówi że nawet ładna, mocna szóstka może nawet siódemka smile więc chyba dobrze, w końcu jakiś sukces cool

Dobrze rozumiem, że pokazałeś kolegom fotkę za 1600 zł (dla mnie głupota, ale to Twoja kasa), żeby pochwalić się, że sypiasz z prostytutką i jeszcze nazywasz to sukcesem?? Świat się kończy roll

Co ma sie kończyć? przecież na tym forum jest ogrom 30 czy nawet 40 letnich prawiczków, więc względem nich to zdjęcie za 2tyś. jest sukcesem.
I nie wiem skąd pomysł że wydawanie takiej kasy na zdjęcie to jest głupota, przecież ludzie wydają na nowego iPhone z 5tyś. pomimo tego że taki telefon nie jest im potrzebny, no ale skoro znajomi mają to ja też musze mieć, a przecież minie rok czy dwa i ten telefon za 5tyś. trzeba wywalić bo już jest za stary, i to nie jest głupota bo skoro inni tak robią, to każdy musi.
A to zdjęcie z prostytutką zostanie na stałe, w końcu będe miał jakąś pamiątke smile

7,172

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja bym do prostytucji nie poszedł wolę zwykła dziewczynę tyle że w tym problem ze żadna nie chcę

7,173

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Priscilla napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

(...) odrazu zaniosłem do pracy i pokazałem kolegom, gdzie jeden mówi że nawet ładna, mocna szóstka może nawet siódemka smile więc chyba dobrze, w końcu jakiś sukces cool

Dobrze rozumiem, że pokazałeś kolegom fotkę za 1600 zł (dla mnie głupota, ale to Twoja kasa), żeby pochwalić się, że sypiasz z prostytutką i jeszcze nazywasz to sukcesem?? Świat się kończy roll

Co ma sie kończyć? przecież na tym forum jest ogrom 30 czy nawet 40 letnich prawiczków, więc względem nich to zdjęcie za 2tyś. jest sukcesem.
I nie wiem skąd pomysł że wydawanie takiej kasy na zdjęcie to jest głupota, przecież ludzie wydają na nowego iPhone z 5tyś. pomimo tego że taki telefon nie jest im potrzebny, no ale skoro znajomi mają to ja też musze mieć, a przecież minie rok czy dwa i ten telefon za 5tyś. trzeba wywalić bo już jest za stary, i to nie jest głupota bo skoro inni tak robią, to każdy musi.
A to zdjęcie z prostytutką zostanie na stałe, w końcu będe miał jakąś pamiątke smile

Brzydasek, masz fantazję, haha, gratki! big_smile 2 tys za zdjęcia i jeszcze chcialo Ci się iść do fotografa, żeby wydrukować.

PS Ale nie nosisz w portfelu? big_smile

7,174

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Miklosza napisał/a:

Ja bym do prostytucji nie poszedł wolę zwykła dziewczynę tyle że w tym problem ze żadna nie chcę

Jesteś kandydatem na 40 letniego prawiczka, których na tym forum nie brakuje, więc niestety ale jest spora szansa że zasilisz ich szeregi, a co najgorsze to nie jest jakieś wielkie osiągnięcie, 30 letnich prawiczków w Polsce jest około 50tyś. a przynajmniej tyle wychodzi z badań jakie były robione, ilu jest 40 letnich to nie wiadomo, ale pewnie na cały kraj to grubo powyżej 10tyś.


Solaris napisał/a:

Brzydasek, masz fantazję, haha, gratki! big_smile 2 tys za zdjęcia i jeszcze chcialo Ci się iść do fotografa, żeby wydrukować.

PS Ale nie nosisz w portfelu? big_smile

To jest zbyt duże zdjęcie żeby sie w portfel zmieściło, też za grupy papier żeby składać w pół, i pchać do portfela, no i przecież mam to zdjęcie w telefonie wiec jaki sens by było, nosić to dodatkowo w portfelu, a wydrukowałem po to żeby pokazać to moim koleżankom z pracy, mam tych koleżanek może i kilkadziesiąt, z grupy ponad tysiąc dziewczyn, która w tym magazynie obecnie pracuje, to gadam tak z 200 dziewczynami, bardziej sie koleguje z grupą 30 może 40 dziewczyn, a obiecałem pokazać to zdjęcie kilkunastu dziewczyną, paru już pokazałem jeszcze musze poczekać jak będą kobity na magazynie, i pokazać to zdjęcie reszcie dziewczyn.
Gożej jest z tym że teraz już nie wiem co dalej robić? co następnego? są dziewczyny które mają więcej w ofercie, czyli kino, restauracja, wyjazd na plaże, i nie wiem za co sie tutaj brać? koszty zdjęcia były dość spore, bo aż 2 miesiące odkładania kasy, więc to wszystko jest kosztowne, też nie wiem czy(kino, restauracja, wyjazd na plaże) jest potrzebne? co mi po tym kinie(koszt około 500zł) skoro za taką kase jest godzina z w prostytutką która ma dość dobre parametry, więc gdzie to sie opłaca? gdzie to ma jakikolwiek sens?
Bo ja jeszcze rozumiem dać 400zł za seks, ale dać 1tyś. za opalanie sie na plaży?

7,175

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Ja bym do prostytucji nie poszedł wolę zwykła dziewczynę tyle że w tym problem ze żadna nie chcę

Jesteś kandydatem na 40 letniego prawiczka, których na tym forum nie brakuje, więc niestety ale jest spora szansa że zasilisz ich szeregi, a co najgorsze to nie jest jakieś wielkie osiągnięcie, 30 letnich prawiczków w Polsce jest około 50tyś. a przynajmniej tyle wychodzi z badań jakie były robione, ilu jest 40 letnich to nie wiadomo, ale pewnie na cały kraj to grubo powyżej 10tyś.


Solaris napisał/a:

Brzydasek, masz fantazję, haha, gratki! big_smile 2 tys za zdjęcia i jeszcze chcialo Ci się iść do fotografa, żeby wydrukować.

PS Ale nie nosisz w portfelu? big_smile

To jest zbyt duże zdjęcie żeby sie w portfel zmieściło, też za grupy papier żeby składać w pół, i pchać do portfela, no i przecież mam to zdjęcie w telefonie wiec jaki sens by było, nosić to dodatkowo w portfelu, a wydrukowałem po to żeby pokazać to moim koleżankom z pracy, mam tych koleżanek może i kilkadziesiąt, z grupy ponad tysiąc dziewczyn, która w tym magazynie obecnie pracuje, to gadam tak z 200 dziewczynami, bardziej sie koleguje z grupą 30 może 40 dziewczyn, a obiecałem pokazać to zdjęcie kilkunastu dziewczyną, paru już pokazałem jeszcze musze poczekać jak będą kobity na magazynie, i pokazać to zdjęcie reszcie dziewczyn.
Gożej jest z tym że teraz już nie wiem co dalej robić? co następnego? są dziewczyny które mają więcej w ofercie, czyli kino, restauracja, wyjazd na plaże, i nie wiem za co sie tutaj brać? koszty zdjęcia były dość spore, bo aż 2 miesiące odkładania kasy, więc to wszystko jest kosztowne, też nie wiem czy(kino, restauracja, wyjazd na plaże) jest potrzebne? co mi po tym kinie(koszt około 500zł) skoro za taką kase jest godzina z w prostytutką która ma dość dobre parametry, więc gdzie to sie opłaca? gdzie to ma jakikolwiek sens?
Bo ja jeszcze rozumiem dać 400zł za seks, ale dać 1tyś. za opalanie sie na plaży?

To był żarcik z portfelem. Tam zazwyczaj nosi się zdjęcia bliskich osob:)
Ale po co Ty pokazujesz te zdjęcia  dziewczynom i kolegom z pracy? Będziesz udawał, że masz związek czy co?
Chcesz teraz robić kolejne zdjęcia, scenki z życia i chwalić się, że masz dziewczynę?
Ty serio piszesz czy nas wkręcasz tymi zdjęciami?:)))

7,176

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Solaris napisał/a:

Ale po co Ty pokazujesz te zdjęcia  dziewczynom i kolegom z pracy? Będziesz udawał, że masz związek czy co?

Tutaj nie ma żadnej wielkiej filozofii, czekałem na film przed kinem, i tam była koło sali kinowej fotobudka, więc będą później u prostytutki zaproponowałem wspólne zdjęcie, i spytałem sie ile by to kosztowało, też powiedziałem dziewczyną w pracy, że mam koleżankę i chce zrobić z nią zdjęcie, dalej to już samo poleciało, a skoro już mam to zdjęcie to trzeba je pokazać w pracy, to też troche ryzykuje, bo na tym zdjęciu widać twarz tej prostytutki, a przecież w jej ofercie na stronie escort, też jest jej zdjęcie smile więc troche jest jakieś ryzyko, choć trudno sobie wyobrazić żeby te dziewczyny z pracy, przeglądały oferty prostytutek na tego typu stronach, ale ryzyko jakieś jest.
I nie widze szansy żeby ktoś uwierzył w to, że to jest moja dziewczyna, bo w pracy dziewczyny mówią że jestem bezkreśnie brzydki, a ta dziewczyna jest dość mocno ładna, więc mocno wątpliwe żeby ktokolwiek uwierzy że to jest moja dziewczyna, a nawet jeśli to co by mi to dało? to jest do niczego mi nie potrzebne.


Solaris napisał/a:

Chcesz teraz robić kolejne zdjęcia,

Kolejnych zdjęć z prostytutką nie zrobie, to znowu mam zbierać kilka tysięcy na kolejne zdjęcie? hahahaha smile dajcie już spokój, za duże koszty a zysk symboliczny,

Solaris napisał/a:

scenki z życia i chwalić się, że masz dziewczynę?

Jeśli już chwalić sie dziewczyną to chyba za czasów szkolnych, u mnie w pracy średnia wieku jest w okolicy 50 lat, więc to już nie te czasy, nie specjalnie ludzi obchodzi, czy jestem singlem czy też nie, oczywiście te moje koleżanki coś tam sie tym interesują, zresztą sam zacząłem gadanie o tym zdjęciu, więc trzeba było to kontynuować.

7,177

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Pytałam, bo sam napisałeś o tym w kategorii sukcesu, co mnie zdziwiło, że jaki sukces. Za 2 tys sobie zdjęcie z prostytutką zrobić i chwalić się  nim w pracy, czując  satysfakcję, gdy jeden kolega skomentował, że nawet ładna. Szaleństwo:))
Dla mnie to strata kasy. Chyba wolałabym na Twoim miejscu te 2 tys przeznaczyć na kilka sex-spotkan z tą prostytutką.  Zawsze to lepsze niż strugać sobie pinokia do zdjęcia:))

A te Twoje koleżanki w pracy jakieś niedorozwinięte, że w ten sposób komentują Twój wygląd? I w ogóle dlaczego?? Czy Ty może im się nachalnie narzucasz i na jakieś obleśne żarciki pozwalasz, że reagują w ten sposób?

7,178

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Solaris napisał/a:

Pytałam, bo sam napisałeś o tym w kategorii sukcesu, co mnie zdziwiło, że jaki sukces. Za 2 tys sobie zdjęcie z prostytutką zrobić i chwalić się  nim w pracy, czując  satysfakcję, gdy jeden kolega skomentował, że nawet ładna. Szaleństwo:))
Dla mnie to strata kasy. Chyba wolałabym na Twoim miejscu te 2 tys przeznaczyć na kilka sex-spotkan z tą prostytutką.  Zawsze to lepsze niż strugać sobie pinokia do zdjęcia:))

Gdybym mieszkał w jakimś dużym mieście, i by było tak jak w niejednym filmie, że wchodze do agencji towarzyskiej, i tam na mnie czeka ze 20 prostytutek, z których moge sobie wybrać którą tylko chce, to tak wtedy masz racje, bo jest dużo młodych ładnych prostytutek, z których zawsze coś fajnego sie wybierze, i jest dobra zabawa, no ale u mnie tak nie jest, bo mieszkam na prowincji, i niby w pobliskim mieście na eskort, jest cały czas 30 dziewczyn, wszystkie ładne, część nawet młoda, tyle że to jest jedno wielkie oszustwo, w ogłoszeniu ma zazwyczaj napisane 20 czasem 30 lat mniej niż jest faktycznie smile bardzo sie odmładzają, wstawiają tam nieswoje zdjęcia, często jedna dziewczyna ma kilka kąt na escort, więc ide do 30 letniej młodej ładnej, a faktycznie jest 65 letnia, stara brzydka.
Tak na serio, to młode dziewczyny, są w Piotrkowie Trybunalskim co jakiś czas, a cała reszta góra 10 dziewczyn, to już wiekowo od 40 do 75 lat, więc troche jestem skazany na akurat tą do której chodze, bo lepszych nie ma, ewentualnie nie umiem znaleźć, i tutaj przechodzimy do największej części problemu, bo ta która mi pasuje, to też ja nie mam aż tak dużej ochoty, żeby do niej zbyt często chodzić, więc nie ma aż tak dużego parcia na ten seks, w końcu mam już 41 lat, więc za młody nie jestem, te prostytutki też nie za specjalne, ostatecznie raz na 2 tygodnie mi wystarczy.


Solaris napisał/a:

A te Twoje koleżanki w pracy jakieś niedorozwinięte, że w ten sposób komentują Twój wygląd? I w ogóle dlaczego?? Czy Ty może im się nachalnie narzucasz i na jakieś obleśne żarciki pozwalasz, że reagują w ten sposób?

Normalnie reagują, znam już je od wielu lat, spędzam z nimi dużo więcej czasu, niż z rodziną,której przecież nie mam smile  a z krewnymi to też jakoś nie specjalnie sie zadaje, rodzice i rodzeństwo, to nie są moje klimaty, nie jestem zbyt rodzinny, więc mam koleżanki z pracy, z którym mam dość bezpośrednie relacje, myśle że po pewnym czase po iluś tam latach, to już wygląda inaczej, ludzie inaczej sie zachowują.
Żartów zazwyczaj nie opowiadam, nawet podrywać nie ma za bardzo kogo, bo większość ma swoje rodziny, te paredziesiąt dziewczyn z Filipin, mówią w dość ciężkim dla mnie języku, po angielku to ja coś z nimi gadam, ale na podryw to jakoś nie mam ochoty, troche lepiej jest z Ukrainkami, Mołdawia, tam są fajne dziewczyny, no ale co z tego że pracuje w magazynie bliżej setki ukrainek w wieku koło 25 lat, skoro one pracują tylko kilka miesięcy, i ruszają dalej, więc też słabo, a nawet jak któraś jest wolna, to i tak mówi mi że jest zajęta smile

7,179

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Solaris stop smile

7,180

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Bert44 napisał/a:

Solaris stop smile

Dlaczego? Brzydasek to troll?

7,181

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Solaris napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Solaris stop smile

Dlaczego? Brzydasek to troll?

Aż takich gosci nie ma na swiecie

7,182

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Tak na serio, to młode dziewczyny, są w Piotrkowie Trybunalskim co jakiś czas

tyle studenciar się kręci, a ty za płatnymi dupami się oglądasz

7,183 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-03-30 02:55:55)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Bert44 napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Dobrze rozumiem, że pokazałeś kolegom fotkę za 1600 zł (dla mnie głupota, ale to Twoja kasa), żeby pochwalić się, że sypiasz z prostytutką i jeszcze nazywasz to sukcesem?? Świat się kończy roll

Za 2000 zl

No fakt, teraz zauważyłam, że źle odczytałam. Najpierw dał jej przecież 400 zł, potem dołożył te 1600 zł i dopiero na koniec się zmył, bo nie miał już więcej wink

7,184

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Bert44 napisał/a:

Aż takich gosci nie ma na swiecie

Nie rozumiem? co jest we mnie aż tak wyjątkowego? przecież według statystyk 25% Polaków korzystało lub korzysta z prostytutek, to są miliony ludzi, jest ich mniej więcej tyle co alkoholików, czyli koło 3 milionów.


Farmer napisał/a:

tyle studenciar się kręci, a ty za płatnymi dupami się oglądasz

Szanowna studenciaro, że tak złośliwie sie wyraże smile do najbliższego uniwersytetu mam z grubsza 100km, więc raczej wątpie żeby te całe studenciary, kręciły sie aż tak daleko od swojej uczelni, ale już to pomijając, to w pracy większość 50 letnich kobiet nie chce ze mną gadać, a 20 letnie studentki by jednak chciały?

Priscilla napisał/a:

No fakt, teraz zauważyłam, że źle odczytałam. Najpierw dał jej przecież 400 zł, potem dołożył te 1600 zł i dopiero na koniec się zmył, bo nie miał już więcej wink

To jeszcze nic, bo aż samemu sie dziwie ale szykują sie z mojej perspektywy, naprawdę kosmicznie duże wydatki, których nawet ja do tej pory nie miałem!
Po pierwsze tajskie masaże(pakiety lojalnościowy typu "5+1 GRATIS") a więc zapłace blisko 1300zł za 5 masaży i dzieki temu będe miał 6 gratis, do tego wymyśliłem sobie "Łódź laser delux" czyli zabiegi pielęgnacyjne odmładzające, dwa zabiegi około 1400zł, do tego zapewne kolejna wizyta u tej mojej od zdjęcia, czyli 400zł, no i jeszcze jak będe w Łodzi to zajże do salonu masażu erotycznego, gdzie są co jakiś czas czarne dziewczyny, które masują na nago, i to jest koszt 360zł, a te wszystkie wydatki będą w kwietniu, razem wyjdzie ponad 3tyś! gdzie dla mnie to jest duża suma pieniędzy, jeszcze tak dużej sumy na rozrywki w miesiąc nie wydałem, choć słowo rozrywka to termin nieco umowny, bo oczywiście masaż na nago wykonywany przez czarnoskórą dziewczyne to jest rozrywka, no ale jak ide od tych masaży(mam około 2km) prosto na ten laserowy zabieg, to jest bardzo bolesne! strzela mi w twarz iskrami, po zabiegu twarz mnie strasznie piecze, jestem delikatny a to są bardzo mocne zabiegi, a przynajmniej ja tak to odbieram.
I wracają do głównego tematu, bo ja tak sie rozgadałem a przecież erotyczny masaż to przecież nie jest prostytucja? w sumie to też jest ciekawe jak to jest liczone, w końcu ta cała naga masażystka robi wszystko ręką, kto ma zrozumieć ten zrozumie.

7,185

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Solaris napisał/a:

PS Ale nie nosisz w portfelu? big_smile


Padłem lol

7,186

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Farmer napisał/a:

tyle studenciar się kręci, a ty za płatnymi dupami się oglądasz

Szanowna studenciaro, że tak złośliwie sie wyraże smile do najbliższego uniwersytetu mam z grubsza 100km, więc raczej wątpie żeby te całe studenciary, kręciły sie aż tak daleko od swojej uczelni, ale już to pomijając, to w pracy większość 50 letnich kobiet nie chce ze mną gadać, a 20 letnie studentki by jednak chciały?

W centrum Piotrkowa jest uczelnia.

Cała masa studenciar się kręci smile

7,187

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Farmer napisał/a:
Brzydasek napisał/a:
Farmer napisał/a:

tyle studenciar się kręci, a ty za płatnymi dupami się oglądasz

Szanowna studenciaro, że tak złośliwie sie wyraże smile do najbliższego uniwersytetu mam z grubsza 100km, więc raczej wątpie żeby te całe studenciary, kręciły sie aż tak daleko od swojej uczelni, ale już to pomijając, to w pracy większość 50 letnich kobiet nie chce ze mną gadać, a 20 letnie studentki by jednak chciały?

W centrum Piotrkowa jest uczelnia.

Cała masa studenciar się kręci smile

Znowu te studentki  big_smile

7,188

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Farmer napisał/a:

W centrum Piotrkowa jest uczelnia.

Cała masa studenciar się kręci smile

Mówiłem tutaj o prawdziwej uczelni, w Piotrkowie to jest bardziej imitacja prawdziwego studiowania, ale nawet jeżeli, to jak ma to wyglądać? mam podchodzić na ulicy do studentek i je podrywać?
Mam jeszcze wiadomość że ta moja za 400zł będzie jutro w Piotrkowie, no ale niestety, za dużo kasy mnie to wszystko kosztuje, obecnie mam w planach że w połowie kwietnia i maja, wizyta w salonie piękności, oraz erotyczne masaże, i pod koniec kwietnia i maja prostytutka za 400zł, i tego sie będe trzymał, w 1 miesiącu erotyczny masaż. plus seks za 400zł, też zauważyłem że te kilkanaście lat temu, jak zacząłem sie wypowiadać na tym forum, to było inaczej, było więcej energii na takie zabawy, dzisiaj jest gorzej, trzeba korzystać ile sie jeszcze da, bo za kilka lat, jak już będe miał 50, to może sie całkiem tego odechce, więc ostatnia szansa na ten seks.

7,189

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Farmer napisał/a:

W centrum Piotrkowa jest uczelnia.

Cała masa studenciar się kręci smile

Mówiłem tutaj o prawdziwej uczelni, w Piotrkowie to jest bardziej imitacja prawdziwego studiowania, ale nawet jeżeli, to jak ma to wyglądać? mam podchodzić na ulicy do studentek i je podrywać?
Mam jeszcze wiadomość że ta moja za 400zł będzie jutro w Piotrkowie, no ale niestety, za dużo kasy mnie to wszystko kosztuje, obecnie mam w planach że w połowie kwietnia i maja, wizyta w salonie piękności, oraz erotyczne masaże, i pod koniec kwietnia i maja prostytutka za 400zł, i tego sie będe trzymał, w 1 miesiącu erotyczny masaż. plus seks za 400zł, też zauważyłem że te kilkanaście lat temu, jak zacząłem sie wypowiadać na tym forum, to było inaczej, było więcej energii na takie zabawy, dzisiaj jest gorzej, trzeba korzystać ile sie jeszcze da, bo za kilka lat, jak już będe miał 50, to może sie całkiem tego odechce, więc ostatnia szansa na ten seks.

Prawdziwa uczelnia, bo studenciary się już na dworze kręciły na przerwie.

A do studentek podchodzisz w Fokusie.

7,190

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Mam jeszcze wiadomość że ta moja za 400zł będzie jutro w Piotrkowie, no ale niestety, za dużo kasy mnie to wszystko kosztuje, obecnie mam w planach że w połowie kwietnia i maja, wizyta w salonie piękności, oraz erotyczne masaże, i pod koniec kwietnia i maja prostytutka za 400zł, i tego sie będe trzymał, w 1 miesiącu erotyczny masaż. plus seks za 400zł

Zawsze możesz założyć zrzutkę tongue big_smile

7,191

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Farmer napisał/a:
Brzydasek napisał/a:
Farmer napisał/a:

tyle studenciar się kręci, a ty za płatnymi dupami się oglądasz

Szanowna studenciaro, że tak złośliwie sie wyraże smile do najbliższego uniwersytetu mam z grubsza 100km, więc raczej wątpie żeby te całe studenciary, kręciły sie aż tak daleko od swojej uczelni, ale już to pomijając, to w pracy większość 50 letnich kobiet nie chce ze mną gadać, a 20 letnie studentki by jednak chciały?

W centrum Piotrkowa jest uczelnia.

Cała masa studenciar się kręci smile

Ha ha ha  big_smile Framer zrobił "coming out" big_smile

7,192 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-03-31 16:59:01)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
KoralinaJones napisał/a:
Farmer napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

Szanowna studenciaro, że tak złośliwie sie wyraże smile do najbliższego uniwersytetu mam z grubsza 100km, więc raczej wątpie żeby te całe studenciary, kręciły sie aż tak daleko od swojej uczelni, ale już to pomijając, to w pracy większość 50 letnich kobiet nie chce ze mną gadać, a 20 letnie studentki by jednak chciały?

W centrum Piotrkowa jest uczelnia.

Cała masa studenciar się kręci smile

Ha ha ha  big_smile Framer zrobił "coming out" big_smile

Zaraz będzie,że facet po 40 tce,ba nawet po 50 i 60 tce jest przystojny i młody i może mieć każda studentka... a kobieta to jest tylko młoda do 30 rz a potem to już jest stara i żaden 40,50 itd latek jej nie będzie chciał, no,bo po co takiemu MLODEMU 50 latkowi jakas STARA 30 latka big_smile big_smile

7,193 Ostatnio edytowany przez DariaPat (2026-04-24 23:53:15)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

a jeszcze trzeba pamiętać że niby w ogłoszeniu jest 300zł za godzine, a 200zł za pół godziny, no ale fatycznie to te 200zł to jest za usługe, a ta usługa trwa 3 do 5 minut, bo niby na minus było to że tak krótko, a na plus, że już mogłem sobie pójść po tych 5 minutach.

Nie znam się na tym "rynku" ale z nudów czytałam, temat i coś takiego zobaczyłam. Nie uważasz, że dajesz się wykorzystywać? Ja, jak idę do dentysty i płacę za plombę to za całą, a nie za połowę. Jak idę na basen i mam opłacone 45 minut, to mogę być 45 minut, a nie 5 minut. Serio płacisz 300 zł ZA GODZINĘ i siedzisz 5 minut? Jeśli płacisz za godzinę, to siedzisz godzinę, czy jej się to podoba czy nie. Jak już Ci się nie chce, to niech Ci łydki masuje przez resztę czasu albo nie wiem co. Ale nie dawaj się tak wykorzystywać, bo pewnie większość klientów nie daje się tak oszukiwać.

Pisałeś jeszcze wcześniej o 2000zł za zdjęcie. Czy zdajesz sobie sprawę, że za tą kwotę opłaciłbyś tygodniową wycieczkę w góry z jakąś dziewczyną i miałbyś tydzień codziennego seksu i również zdjęcia z wycieczki i fajne wspomnienia? Wydawaj, na co chcesz, każdy ma do tego prawo i super, ale pomyśl o tym.

Wydaje mi się, że dajesz się wykorzystywać i na kwoty i na czas i jesteś "idealnym" klientem prostytutek, bo płacisz dużo i nic nie wymagasz.


Ogólnie zabawny wątek. Ale ktoś pisał, że dużo facetów chodzi na te usługi. Oczywiście dokładnie nie wiadomo, ale czytałam badanie, liczba ogłoszeń, przez godziny pracy w dużych miastach w Polsce i liczbę "pracownic" I wychodzi, że wcale nie jest tak, że tak dużo osób korzysta. Raczej jakiś niski procent. Czytałam, że szacuje się, że znacznie więcej facetów korzysta z narkotyków niż z takich usług, a narkotyki w PL też chyba nie sa jakieś, że na każdym rogu.

Zresztą nie rozumiem tego. Na każdym osiedlu jest masa dziewczyn chętnych na imprezy, zabawy i wiadomo, co tongue Po co się poniżać i płacić za dotyk.

7,194 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2026-04-25 03:07:59)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
DariaPat napisał/a:

Nie znam się na tym "rynku" ale z nudów czytałam, temat i coś takiego zobaczyłam. Nie uważasz, że dajesz się wykorzystywać? Ja, jak idę do dentysty i płacę za plombę to za całą, a nie za połowę. Jak idę na basen i mam opłacone 45 minut, to mogę być 45 minut, a nie 5 minut. Serio płacisz 300 zł ZA GODZINĘ i siedzisz 5 minut? Jeśli płacisz za godzinę, to siedzisz godzinę, czy jej się to podoba czy nie. Jak już Ci się nie chce, to niech Ci łydki masuje przez resztę czasu albo nie wiem co. Ale nie dawaj się tak wykorzystywać, bo pewnie większość klientów nie daje się tak oszukiwać.

No właśnie nie znasz się na tym rynku.
Rynek usług seksualnych tak się zepsuł że teraz pierwsza lepsza prostytutka może mieć wymagania z kosmosu.
A dlaczego tak jest?
Dlatego że przez ogromną rzeszę zainteresowanych napalonych klientów, czyli facetów.
Klientów jest tak dużo że prostytutki mogą robić co chcą a jak się komuś nie podoba to ewentualna konfrontacja fizyczna z alfonsem to nie jest coś o czym każdy marzy.
A też skargi do UOKIK nie złożysz wink

DariaPat napisał/a:

]Pisałeś jeszcze wcześniej o 2000zł za zdjęcie. Czy zdajesz sobie sprawę, że za tą kwotę opłaciłbyś tygodniową wycieczkę w góry z jakąś dziewczyną i miałbyś tydzień codziennego seksu i również zdjęcia z wycieczki i fajne wspomnienia?

A nie wpadłaś na to że on i jemu podobni chodzą do prostytutki ponieważ to jest jedyna opcja uprawiania seksu jaką mają możliwość?
Jeśli dany facet nie podoba się absolutnie żadnej kobiecie to też żadnej chętnej na związek/seks nie znajdze i jadąc w góry jedynie co może zaznać erotycznego to przygody ze swoją reką.

DariaPat napisał/a:

Zresztą nie rozumiem tego. Na każdym osiedlu jest masa dziewczyn chętnych na imprezy, zabawy i wiadomo, co tongue Po co się poniżać i płacić za dotyk.

No właśnie nie rozumiesz.
Nawet jeśli są rzekomo chętne dziewczyny na zabawy i wiadomo co to i tak wybiorą najatrakcyjniejszego faceta, przeciętniak obejdzie się smakiem i ów przeciętny facet albo zaakceptuje samotność albo zapłaci za ten seks.
I pamietaj jedno, to że facet płaci za seks to nie dlatego że tak mu się podoba, często jest to jedyna opcja uprawiania tego seksu.

7,195

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

I pamietaj jedno, to że facet płaci za seks to nie dlatego że tak mu się podoba, często jest to jedyna opcja uprawiania tego seksu.

To skąd te historie, że wcale niemałą grupę klientów prostytutek stanowią zaobrączkowani faceci? Powodów wizyt w takich miejscach jest przecież mnóstwo - od wspomnianych przez Ciebie, przez chęć sprawdzenia "jak to jest", potrzebę zrealizowania jakichś fantazji, na które żona/partnerka się nie godzi, zaspokojenia określonych preferencji aż po "w dupie mu się poprzewracało". No sorry, ale takie są fakty.

7,196 Ostatnio edytowany przez RozrabiakaWmalinowymGaju (2026-04-25 08:17:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
DariaPat napisał/a:

Serio płacisz 300 zł ZA GODZINĘ i siedzisz 5 minut? Jeśli płacisz za godzinę, to siedzisz godzinę, czy jej się to podoba czy nie. Jak już Ci się nie chce, to niech Ci łydki masuje przez resztę czasu albo nie wiem co. Ale nie dawaj się tak wykorzystywać,

Zrobiłaś mi dzień big_smile

Tego się tutaj nie spodziewałem- kobieta sztorcuje gościa który chadza na dziwki, że skoro zapłacił to ma korzystać, bzykać ile wlezie! Nie odpuszczać!!  big_smile

Te teksty o rozwydrzonych dziwkach którym się nic nie chce bo tyle mają klientów, też niezła komedia. Nawet jeśli to prawda big_smile

7,197

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:
DariaPat napisał/a:

Nie znam się na tym "rynku" ale z nudów czytałam, temat i coś takiego zobaczyłam. Nie uważasz, że dajesz się wykorzystywać? Ja, jak idę do dentysty i płacę za plombę to za całą, a nie za połowę. Jak idę na basen i mam opłacone 45 minut, to mogę być 45 minut, a nie 5 minut. Serio płacisz 300 zł ZA GODZINĘ i siedzisz 5 minut? Jeśli płacisz za godzinę, to siedzisz godzinę, czy jej się to podoba czy nie. Jak już Ci się nie chce, to niech Ci łydki masuje przez resztę czasu albo nie wiem co. Ale nie dawaj się tak wykorzystywać, bo pewnie większość klientów nie daje się tak oszukiwać.

No właśnie nie znasz się na tym rynku.
Rynek usług seksualnych tak się zepsuł że teraz pierwsza lepsza prostytutka może mieć wymagania z kosmosu.
A dlaczego tak jest?
Dlatego że przez ogromną rzeszę zainteresowanych napalonych klientów, czyli facetów.
Klientów jest tak dużo że prostytutki mogą robić co chcą a jak się komuś nie podoba to ewentualna konfrontacja fizyczna z alfonsem to nie jest coś o czym każdy marzy.
A też skargi do UOKIK nie złożysz wink

DariaPat napisał/a:

]Pisałeś jeszcze wcześniej o 2000zł za zdjęcie. Czy zdajesz sobie sprawę, że za tą kwotę opłaciłbyś tygodniową wycieczkę w góry z jakąś dziewczyną i miałbyś tydzień codziennego seksu i również zdjęcia z wycieczki i fajne wspomnienia?

A nie wpadłaś na to że on i jemu podobni chodzą do prostytutki ponieważ to jest jedyna opcja uprawiania seksu jaką mają możliwość?
Jeśli dany facet nie podoba się absolutnie żadnej kobiecie to też żadnej chętnej na związek/seks nie znajdze i jadąc w góry jedynie co może zaznać erotycznego to przygody ze swoją reką.

DariaPat napisał/a:

Zresztą nie rozumiem tego. Na każdym osiedlu jest masa dziewczyn chętnych na imprezy, zabawy i wiadomo, co tongue Po co się poniżać i płacić za dotyk.

No właśnie nie rozumiesz.
Nawet jeśli są rzekomo chętne dziewczyny na zabawy i wiadomo co to i tak wybiorą najatrakcyjniejszego faceta, przeciętniak obejdzie się smakiem i ów przeciętny facet albo zaakceptuje samotność albo zapłaci za ten seks.
I pamietaj jedno, to że facet płaci za seks to nie dlatego że tak mu się podoba, często jest to jedyna opcja uprawiania tego seksu.



Dobra, ale jeśli zakładamy, że taki jest ten "rynek" to dlaczego klienci się na to godzą? Gdyby taki klient po wizycie gdzie zapłacił za godzinę, został wyproszony po 10 minutach już tam nigdy nie wrócił i pisał by negatywne opinie, to może rynek by się poprawił?
Nie wiem, ale może tak "źle" traktowani są właśnie tacy wycofani faceci z kompleksami, jakich wielu na forum. Prostytutki widzą, że mogą takich wykorzystywać to to robią.
Bo w normalnej sytuacji ja nie jestem wstanie zrozumieć, że ide na basen płace na recepcji za godzinę, idę do szatni przebieram się, wchodzę do wody i po 5 minutach pływania nagle mówią "Daria, proszę opuścić basen, proszę wyjść" I zakładamy, że coś takiego się dzieje. I co i ja potem wracam ZNOWU na ten basen? CO TO MA BYĆ? Jak można się tak poniżać?


Co do tej "niemożliwości" uprawiania seksu przez facetów, która jest tutaj na forum poruszana, to ja już do końca nie rozumiem.
W weekend na imprezy, wyjścia na miasto w dużych miastach wychodzą TYSIĄCE kobiet, w wieku nie wiem 16-40. Oczywiście nie wszystkie szukać seksu, faceta, związku. Pewnie część szuka, a część nie pogniewałaby się, jakby poznała kogoś fajnego.

Mówisz, że wszystkie wybiorą najatrakcyjniejszego faceta. To ile tysięcy Bradów Pitów wychodzi na miasto weekendowego wieczoru? Albo te wszystkie kobiety idą z jednym facetem i się nim dzielą po 10 minut dla każdej? Myślałam, że jednak matematyka działa i 1 kobieta jest dla 1 faceta, a nie 10000 kobiet dla jednego, a reszta musi być prawiczkami.


RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
DariaPat napisał/a:

Serio płacisz 300 zł ZA GODZINĘ i siedzisz 5 minut? Jeśli płacisz za godzinę, to siedzisz godzinę, czy jej się to podoba czy nie. Jak już Ci się nie chce, to niech Ci łydki masuje przez resztę czasu albo nie wiem co. Ale nie dawaj się tak wykorzystywać,

Zrobiłaś mi dzień big_smile

Tego się tutaj nie spodziewałem- kobieta sztorcuje gościa który chadza na dziwki, że skoro zapłacił to ma korzystać, bzykać ile wlezie! Nie odpuszczać!!  big_smile

Te teksty o rozwydrzonych dziwkach którym się nic nie chce bo tyle mają klientów, też niezła komedia. Nawet jeśli to prawda big_smile



Bo to jest aż przykre, że faceci z forum, długo zbierają pieniądze, takie wyjście to dla nich wielkie wydarzenie, bo ubóstwiają kobiety. I spotykają się z takim zachowaniem z drugiej strony. Nie mi oceniać, ale zawód prostytutki, raczej nie jest szanowany społecznie, z jakiegoś powodu one się tego wstydzą. Pisali tu Panowie, że nawet zakrywają twarze w ogłoszeniach. Jak się tak wstydzą swojej pracy, to powinny one być grzeczne i dbać o klientów jak tylko mogą, bo od tego są.

Poza tym to jest zwykłe oszustwo, jak płacić za coś a dostajesz 5% tego.

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
DariaPat napisał/a:

Bo to jest aż przykre,

Może i przykre, ale mnie o coś innego

Myślałem że kobiety ogólnie nie lubią gdy mężczyźni chodzą do prostututek, są przeciw.
A tu taka postawa, no zaskakujące big_smile

7,199

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
ChuopskiChłop napisał/a:

Ja od dwóch lat nie chodzę i nie zamierzam, czasami chodzą mi takie myśli po głowie, ale uczciwie mówiąc to na divach nie znalazłem tego na czym mi najbardziej zależało, czyli fajnej atmosfery. Lepiej sobie trzepnąć niż wydawać dwie stówki na mechaniczny seks, wolę sobie jakieś modele na półkę nowe kupić.


Ja mam tak samo. Co prawda byłem wiele razy, ale w końcu zdałem sobie sprawę, że to takie na siłę jest chodzenie. Nie daje satysfakcji, zwłaszcza długofalowo. Chodziłem przez około 4-5 lat, jakieś 10 lat temu. Byłem wiele razy, gdzieś tak 60% na seksach i 40% na masażach erotycznych.

Co mnie zachęciło, aby spróbować? Brak powodzenia u dziewczyn, chęć spróbowania, duże libido.

Myślę, że z 50 dziewczyn odwiedziłem. Niektóre wielokrotnie. Zakres cenowy bardzo różny, od takich "budżetowych" za 150 zł, po jakieś "premium" atrakcje czy duety grubo powyżej 1k. Czasami dziewczyny były kiepskiej urody, ale również zdarzały się naprawdę piękne kobiety.

Nie mówię, czasami naprawdę serio się fajnie czas spędziło, nawet ponad czas, fajnie się gadało itp
Wymienię, jakie są "minusy" według mnie.

- choćby nie wiem, jak super było, jest to sztuczne i mechaniczne
- "serwisy" są szerokie, ale chyba nikt normalny nie całuje się z prostytutką ani nie całują ją po miejscach intymnych, to już zabija "namiętność"
- zabezpieczenie, również nikt o zdrowych zmysłach nie będzie chciał tego bez zabezpieczenia z taką Panią, dla mnie seks w zabezpieczniu to jak lizanie lizaka przez opakowanie, -100% do przyjemności, czy to oralnie czy penetracja.
- przytulanie, które jest fajnym wstępem do seksu itp jest całkowicie sztuczne
- choroby

Nawet najbardziej "puszczalska" normalna laska z osiedla nie nabije takich liczb jak prostytutka w tydzień.

Ja wiedziałem, jak miałem ostatnią "wizytę", że będzie ostatnia. Poszedłem do dziewczyny, u której byłem najwięcej razy przez ten czas. Skorzystałem i pożegnałem się. Od tego czasu już nigdy nie skorzystałem.

Jedna normalna poznana dziewczyna z którą uprawia się seks, czy to w związku, czy poza jest więcej "warta" dla psychiki faceta niż dziesiątki prostytutek.

Czasami też rozmawiałem z dziewczynami jacy faceci chodzą. To wiadomo różni, i tacy w wieku 18 lat i 80 lat. Ale kilka razy spotkałem, się z opiniami, że nigdy nie odwiedzają faceci pewni siebie. Nie sztucznie pewni siebie, tylko realnie (kobieta często wyczuje).

Z perspektywy czasu powiem, że nie neguje takich usług. Są potrzebne. Ale w zasadzie realnie to tylko dla bardzo młodych facetów, prawiczków "aby zaskoczyć" i dla emerytów. Normalny zdrowy facet w sile wieku nie powieninien płacić za dotyk.

Tak więc, z 10 lat nie byłem na takich "usługach", mimo, że finansowo stoje lepiej niż kiedyś i mógłbym.

Powiem wam jeszcze, że dla normalnej kobiety to lepiej nie mówić, że chodziliście. Tak na przyszłość. Kobieta spokojnie zaakceptuje, że mieliście 40 normalnych lasek, ale z prostytutkami dużo ma problem, więc lepiej zachować to dla siebie przy poznaniu się z kimś. Kiedyś mi to wyjaśniła dziewczyna, której się przyznałem. Zabija to wizje pewnego siebie faceta, a daje takiego który musiał płacić, kiedy na około są miliony kobiet, co z nim nie tak, że żadna z nich go nie chciała? - to myślenie kobiet (wielu). Wiem, że my faceci mamy trochę inaczej, ale mówie jak to widzi wiele Pań.

7,200 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2026-04-27 17:54:19)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kamil555x napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

Ja od dwóch lat nie chodzę i nie zamierzam, czasami chodzą mi takie myśli po głowie, ale uczciwie mówiąc to na divach nie znalazłem tego na czym mi najbardziej zależało, czyli fajnej atmosfery. Lepiej sobie trzepnąć niż wydawać dwie stówki na mechaniczny seks, wolę sobie jakieś modele na półkę nowe kupić.


Ja mam tak samo. Co prawda byłem wiele razy, ale w końcu zdałem sobie sprawę, że to takie na siłę jest chodzenie. Nie daje satysfakcji, zwłaszcza długofalowo. Chodziłem przez około 4-5 lat, jakieś 10 lat temu. Byłem wiele razy, gdzieś tak 60% na seksach i 40% na masażach erotycznych.


W sumie mam takie samo myślenie.

W tamtym roku jeździłem do jednej Escortki, gdzie wizyta ograniczała się do loda w prezerwatywie.
Pomijam fakt, że to jak lizanie miodu przez słoik, ale mimo bardzo fajnej atmosfery (potrafiliśmy nawet rozmawiać przez 3h, gdzie płaciłem za 1h) nie było w tym żadnych uczuć.
Mimo super atmosfery, niezliczonych godzin rozmów, żartów itp. To po każdej zabawie laska miała wyraz twarzy na zasadzie: ,,Chciałabym już tego nie robić".

Potem zacząłem chodzić na masaże erotyczne.
Byłem w kilku salonach, odwiedziłem trochę masażystek i po większości z nich było widać, że są po prostu tym zmęczone.


Wizyty mogą być pełne fajnych rozmów, żartów, uśmiechów itp., ale jest to i tak czysto mechaniczne na zasadzie dawaj hajs, ściągaj gacie, nara.

A potem człowiek wychodzi z takiego salonu i widzi dookoła pełno par, gdzie trzymają się za ręce, kochają się itp. - no tego się nie da porównać nawet w 5%


Od teraz chodzę na masaże erotyczne tylko i wyłącznie jak mam turbo wielkie libido.


I ta świadomość, że trzeba płacić za coś, co inni mają za darmo.
Nie dość, że mają za free, to jeszcze jest to PRAWDZIWE.

7,201

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

W sumie mam takie samo myślenie.

W tamtym roku jeździłem do jednej Escortki, gdzie wizyta ograniczała się do loda w prezerwatywie.
Pomijam fakt, że to jak lizanie miodu przez słoik, ale mimo bardzo fajnej atmosfery (potrafiliśmy nawet rozmawiać przez 3h, gdzie płaciłem za 1h) nie było w tym żadnych uczuć.
Mimo super atmosfery, niezliczonych godzin rozmów, żartów itp. To po każdej zabawie laska miała wyraz twarzy na zasadzie: ,,Chciałabym już tego nie robić".

Potem zacząłem chodzić na masaże erotyczne.
Byłem w kilku salonach, odwiedziłem trochę masażystek i po większości z nich było widać, że są po prostu tym zmęczone.


Wizyty mogą być pełne fajnych rozmów, żartów, uśmiechów itp., ale jest to i tak czysto mechaniczne na zasadzie dawaj hajs, ściągaj gacie, nara.

A potem człowiek wychodzi z takiego salonu i widzi dookoła pełno par, gdzie trzymają się za ręce, kochają się itp. - no tego się nie da porównać nawet w 5%


Od teraz chodzę na masaże erotyczne tylko i wyłącznie jak mam turbo wielkie libido.


I ta świadomość, że trzeba płacić za coś, co inni mają za darmo.
Nie dość, że mają za free, to jeszcze jest to PRAWDZIWE.


U mnie właśnie były takie etapy:

1. Nie wychodzi mi z kobietami, żadna mnie nie chce - zaczynam chodzić na takie "wizyty"

2. Z czasem rozkręcam się i chodzę często już nawet z nudów, lub (może dziwnie to zabrzmi) ale nie dla przyjemności fizycznej, tylko dla psychiki, aby nadrobić stracony czas w tym zakresie. Głupie ale wtedy tak myślałem, że trzeba chodzić, aby "nadrabiać".

3. Zrozumienie, że jakość tego typu usług jest bardzo daleka od zwykłej dziewczyny w łóżku

4. Wyjścia tylko przy wielkim libido (tak jak Ty teraz), próby usług premium, drogie, młode, duety. Pomyślałem, że może będzie lepiej niż wcześniej.

5. Dociera do mnie, że nawet na premium usługach jest to sztuczne i nie można oddać się pożądaniu niezależnie od ceny.

No i po tym zrezygnowałem całkowicie.

Bariera w zasadzie jest zawsze z 2 stron, nawet jak się super gada. Dziewczyna, np lubi pogadać, aby jej szybciej robota leciała, ale nie chce tam być i myśli tylko "niech to się już skończy" Klient-facet, chciałby się rzucić napalony na dziewczynę wycałować ją w usta, po dupie itp nie myśleć o gumie, widzieć zadowolenie w oczach partnerki. No ale ja np nie umiałbym pocałować w usta lub dupę (poza pośladkiem) takiej dziewczyny, nawet na najbardziej higienicznych premium usługach.


Ale też chce zaznaczyć, że nie oceniam nikogo, kto korzysta. Jest to dla mnie neutralne moralnie.

7,202

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
DariaPat napisał/a:

Bo to jest aż przykre, że faceci z forum, długo zbierają pieniądze, takie wyjście to dla nich wielkie wydarzenie, bo ubóstwiają kobiety. I spotykają się z takim zachowaniem z drugiej strony. Nie mi oceniać, ale zawód prostytutki, raczej nie jest szanowany społecznie, z jakiegoś powodu one się tego wstydzą. Pisali tu Panowie, że nawet zakrywają twarze w ogłoszeniach. Jak się tak wstydzą swojej pracy, to powinny one być grzeczne i dbać o klientów jak tylko mogą, bo od tego są.

Poza tym to jest zwykłe oszustwo, jak płacić za coś a dostajesz 5% tego.


Bo, jak tu któryś wyżej napisał, chociaż płatne i może się skończyć po niecałej godzinie (za która niby zapłacili),tylko  to jest  ich jedyna szansa  aby być z kobietą fizycznie a i czasem nawet pogadać?
Pewny siebie mężczyzna, nie pójdzie do takiego miejsca, bo on albo już ma partnerkę, może i dawno żonę i dzieci i tak mu pasuje, albo nie ma problemu na dłuższe  lub krótsze znajomości. Te na jedną noc także. Mężczyzna średnio pewny siebie ale i nienajgorszy, wyglądem też nie odpychający - pod względem jedynie seksu ma trudniej, ale i on raz na jakiś czas może kogoś tam poznać czy do ONS, czy do związku, czy cokolwiek. Zostają tacy, którzy przykro mówić, mogą mieć jakieś blokady, kompletny brak wyglądu, nie potrafić nawet zagadać do jakiejkolwiek kobiety, albo wszystko naraz - czekając na jakąś panią, straciliby chyba dziesiątki lat i umarliby w wieku 90 lat nigdy nie będąc z kobietą.  Są też żonaci, którzy szukają odskoczni, albo w ich małżeństwie od dawna nie ma już seksu - tacy tez korzystają z usług, ale to inna kategoria.
A skoro jest zapotrzebowanie, powstają takie miejsca i kobiety, które tam pracują.

7,203

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kamil555x napisał/a:

U mnie właśnie były takie etapy:

1. Nie wychodzi mi z kobietami, żadna mnie nie chce - zaczynam chodzić na takie "wizyty"

2. Z czasem rozkręcam się i chodzę często już nawet z nudów, lub (może dziwnie to zabrzmi) ale nie dla przyjemności fizycznej, tylko dla psychiki, aby nadrobić stracony czas w tym zakresie. Głupie ale wtedy tak myślałem, że trzeba chodzić, aby "nadrabiać".

3. Zrozumienie, że jakość tego typu usług jest bardzo daleka od zwykłej dziewczyny w łóżku

4. Wyjścia tylko przy wielkim libido (tak jak Ty teraz), próby usług premium, drogie, młode, duety. Pomyślałem, że może będzie lepiej niż wcześniej.

5. Dociera do mnie, że nawet na premium usługach jest to sztuczne i nie można oddać się pożądaniu niezależnie od ceny.

No i po tym zrezygnowałem całkowicie.

Bariera w zasadzie jest zawsze z 2 stron, nawet jak się super gada. Dziewczyna, np lubi pogadać, aby jej szybciej robota leciała, ale nie chce tam być i myśli tylko "niech to się już skończy" Klient-facet, chciałby się rzucić napalony na dziewczynę wycałować ją w usta, po dupie itp nie myśleć o gumie, widzieć zadowolenie w oczach partnerki. No ale ja np nie umiałbym pocałować w usta lub dupę (poza pośladkiem) takiej dziewczyny, nawet na najbardziej higienicznych premium usługach.


Ale też chce zaznaczyć, że nie oceniam nikogo, kto korzysta. Jest to dla mnie neutralne moralnie.


No widzisz, tak to mniej więcej wygląda jak piszesz.

Tylko dodam od siebie, że korzystanie z erotycznych masaży miało u mnie jeden potężny pozytyw.

A mianowicie moja frustracja seksualna spadła prawie do zera i teraz jestem znacznie spokojniejszym człowiekiem niż kiedyś byłem.

7,204

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No widzisz, tak to mniej więcej wygląda jak piszesz.

Tylko dodam od siebie, że korzystanie z erotycznych masaży miało u mnie jeden potężny pozytyw.

A mianowicie moja frustracja seksualna spadła prawie do zera i teraz jestem znacznie spokojniejszym człowiekiem niż kiedyś byłem.


No to jest to bez wątpienia pozytyw, jeśli frustracja spadła.

Jak często tak uśredniając, chodzisz?

Jaką masz "taktykę"? Bo znałem osoby, które nigdy 2 razy nie chodziły do tej samej prostytutki/masażystki, aby jak najwięcej "zaliczyć". Inni znowu lojalni klienci.
W moim przypadku różnie bywało, dosyć często wracałem do tych samych, ale też starałem się "zobaczyć" coś nowego.

7,205

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kamil555x napisał/a:

Jak często tak uśredniając, chodzisz?


Teraz korzystam tylko z masaży erotycznych, obecnie będę chodził pewnie coś ok. 1 raz na miesiąc / półtora miesiąca.


kamil555x napisał/a:

Jaką masz "taktykę"? Bo znałem osoby, które nigdy 2 razy nie chodziły do tej samej prostytutki/masażystki, aby jak najwięcej "zaliczyć". Inni znowu lojalni klienci.
W moim przypadku różnie bywało, dosyć często wracałem do tych samych, ale też starałem się "zobaczyć" coś nowego.


Hmm w sumie ciekawe big_smile Obecnie mam obrany jeden salon masażu, w którym się najlepiej czuję i taktykę mam taką, aby odwiedzić każdą masażystkę, która tam jest (często jedne odchodzą / inne przychodzą itp.) i planuję znaleźć sobie taką, z którą będzie mi najlepiej i do niej będę głównie chodził.

Pamiętam raz byłem u takiej jednej blondyny co zrobiła mi taki masaż, że nie mogłem ustać na nogach, ale potem przestała tam pracować i nie wiem, gdzie poszła (o ile w ogóle).

7,206

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Bert44 napisał/a:

Aż takich gosci nie ma na swiecie

W sumie to czuje sie troche wyróżniony, bo można by pomyśleć że jestem jedynym facetem który korzysta z prostytutek, co w końcu jest jakimś osiągnieciem.
Choć tutaj wtrące nieco pretensji i zażaleń, bo na ostatniej wizycie zapłaciłem 400zł za godzine, całość łącznie z prysznicem trwała 45minut, i to w dodatku nie rozebrała sie do naga, była tylko częściowo rozebrana, troche jestem o to zły, w końcu to jest duży koszt, a usługa nie jest aż tak dobrej jakości.


DariaPat napisał/a:

Nie znam się na tym "rynku" ale z nudów czytałam, temat i coś takiego zobaczyłam. Nie uważasz, że dajesz się wykorzystywać? Ja, jak idę do dentysty i płacę za plombę to za całą, a nie za połowę. Jak idę na basen i mam opłacone 45 minut, to mogę być 45 minut, a nie 5 minut. Serio płacisz 300 zł ZA GODZINĘ i siedzisz 5 minut? Jeśli płacisz za godzinę, to siedzisz godzinę,

Podobno w wielu krajach takich choćby jak Niemcy, to jest uregulowane i jak zapłaci sie za godzine, to co by sie nie działo, to ta wizyta trwa godzinę, w Polsce to jest inaczej, u nas to jest pół legalne i kompletnie nieuregulowane, w końcu co niby tutaj można zrobić? iść do sądu?

DariaPat napisał/a:

czy jej się to podoba czy nie. Jak już Ci się nie chce, to niech Ci łydki masuje przez resztę czasu albo nie wiem co. Ale nie dawaj się tak wykorzystywać, bo pewnie większość klientów nie daje się tak oszukiwać.

To jak będzie chciała mnie wygonić po 5 minutach, to co mam robić? dzwonić na policje i mówić że prostytutka wygania mnie po 5 minutach, a przecież zapłaciłem za godzine.
I chyba nie do końca rozumiesz co tutaj jest robione, bo chodzi o to żeby jak najszybciej wygonić jednego klienta, tylko po to żeby przyjąć następnego, i na tej zasadzie że będzie brała 300zł za 5 minut, zarobi wielokrotnie więcej niż jakby brała 300zł za 1godzine.   


DariaPat napisał/a:

Pisałeś jeszcze wcześniej o 2000zł za zdjęcie. Czy zdajesz sobie sprawę, że za tą kwotę opłaciłbyś tygodniową wycieczkę w góry z jakąś dziewczyną i miałbyś tydzień codziennego seksu i również zdjęcia z wycieczki i fajne wspomnienia? Wydawaj, na co chcesz, każdy ma do tego prawo i super, ale pomyśl o tym.

To co tutaj mówisz to tak jakby mówić, do kogoś że skoro jest bezrobotny to niech wyjedzie do USA skończy dobre studia choćby Harvard, a na pewno znajdzie po tym dobrą prace, czy takie rady mają większy sens?
No chyba że dasz mi numer telefonu do tej dziewczyny, z którą wybiore sie na wycieczke w góry, gdzie będę z nią miał ten darmowy seks.

DariaPat napisał/a:

Wydaje mi się, że dajesz się wykorzystywać i na kwoty i na czas i jesteś "idealnym" klientem prostytutek, bo płacisz dużo i nic nie wymagasz.

To pomóż mi w tym żebym nie był wykorzystywany, i daj numer telefonu do prostytutek z mojej okolicy, które nie będą mnie wykorzystywać, a więc zapłace za godzine i dostane godzinę.   

DariaPat napisał/a:

Ogólnie zabawny wątek. Ale ktoś pisał, że dużo facetów chodzi na te usługi. Oczywiście dokładnie nie wiadomo, ale czytałam badanie, liczba ogłoszeń, przez godziny pracy w dużych miastach w Polsce i liczbę "pracownic" I wychodzi, że wcale nie jest tak, że tak dużo osób korzysta. Raczej jakiś niski procent. Czytałam, że szacuje się, że znacznie więcej facetów korzysta z narkotyków niż z takich usług, a narkotyki w PL też chyba nie sa jakieś, że na każdym rogu.

Jeśli w Polsce jest około 30tyś. prostytutek, to żeby pod względem finansowym to sie opłacało, to muszą przyjąć przynajmniej bliżej setki, klientów na miesiąc, co prawda może być ich nieco więcej, no ale wielu klientów, przecież korzysta częściej niż raz na miesiąc, więc dajmy że 100 klientów na jedną prostytutke, to da 3 miliony klientów, w końcu 30tyś. razy 100, no ale te 100 klientów na miesiąc to mogłem nieco przesadzić, to może być nieco zbyt wygórowana liczba, dajmy 50 klientów, to daje 1,5 miliona stałych klientów na całą Polske, i myśle że to będzie bliższe prawdy, może dla ciebie to być mała liczba, to już jest kwestia indywidualna.

DariaPat napisał/a:

Zresztą nie rozumiem tego. Na każdym osiedlu jest masa dziewczyn chętnych na imprezy, zabawy i wiadomo, co tongue Po co się poniżać i płacić za dotyk.

Nie spotkałem jeszcze takiej dziewczyny.

DariaPat napisał/a:

Dobra, ale jeśli zakładamy, że taki jest ten "rynek" to dlaczego klienci się na to godzą? Gdyby taki klient po wizycie gdzie zapłacił za godzinę, został wyproszony po 10 minutach już tam nigdy nie wrócił i pisał by negatywne opinie, to może rynek by się poprawił?
Nie wiem, ale może tak "źle" traktowani są właśnie tacy wycofani faceci z kompleksami, jakich wielu na forum. Prostytutki widzą, że mogą takich wykorzystywać to to robią.
Bo w normalnej sytuacji ja nie jestem wstanie zrozumieć, że ide na basen płace na recepcji za godzinę, idę do szatni przebieram się, wchodzę do wody i po 5 minutach pływania nagle mówią "Daria, proszę opuścić basen, proszę wyjść" I zakładamy, że coś takiego się dzieje. I co i ja potem wracam ZNOWU na ten basen? CO TO MA BYĆ? Jak można się tak poniżać?

Chyba nie rozumiesz na jakich zasadach to funkcjonuje, ja też tak mam że jak pójde do restauracji i jedznie nie zasmakuje, to już więcej do tej restauracji nie pójde, no ale jeśli chodzi o prostytutki to przecież praktycznie wszystkie tak robią, więc co to da że pójde do jakiejś innej prostytutki skoro tam będzie tak samo albo i jeszcze gorzej.

DariaPat napisał/a:

Co do tej "niemożliwości" uprawiania seksu przez facetów, która jest tutaj na forum poruszana, to ja już do końca nie rozumiem.
W weekend na imprezy, wyjścia na miasto w dużych miastach wychodzą TYSIĄCE kobiet, w wieku nie wiem 16-40. Oczywiście nie wszystkie szukać seksu, faceta, związku. Pewnie część szuka, a część nie pogniewałaby się, jakby poznała kogoś fajnego.

Troche może i nie wypada na samego siebie tak mówić, ale można by powiedzieć że jestem starym dziadem mieszkający na głębokim zadu....
I tutaj nie ma dziewczyn nie ma imprez, nie ma nic. 

DariaPat napisał/a:

Mówisz, że wszystkie wybiorą najatrakcyjniejszego faceta. To ile tysięcy Bradów Pitów wychodzi na miasto weekendowego wieczoru? Albo te wszystkie kobiety idą z jednym facetem i się nim dzielą po 10 minut dla każdej? Myślałam, że jednak matematyka działa i 1 kobieta jest dla 1 faceta, a nie 10000 kobiet dla jednego, a reszta musi być prawiczkami.

Ja już o tym nie raz mówiłem, ale powiem że u mnie na głębokiej wsi zostało kilku starych kawalerów, i żadnej wolnej dziewczyny, jakoś tak wychodzi że na wsi rodzi sie więcej facetów niż dziewczyn, tak jakoś to już jest.
A to że na 1 faceta jest 1 dziewczyna, to chyba tylko w jakiś większych miastach.


złoto napisał/a:

Bo, jak tu któryś wyżej napisał, chociaż płatne i może się skończyć po niecałej godzinie (za która niby zapłacili),tylko  to jest  ich jedyna szansa  aby być z kobietą fizycznie a i czasem nawet pogadać?

Z tym gadaniem to też troche utrafiłeś, bo na dziś dzień prostytutki, to dla mnie tak jakby sens życia, i w sumie by było fajnie z kimś o tym pogadać, no ale z kim? przecież mam bardzo konserwatywną rodzine, więc tutaj to nie ma szans, w pracy mam ponad 1tyś. kobiet i większość w średnim wieku, tutaj jest nie do wyobrażenia żeby wchodzić z nimi na takie tematy, to jest jakieś szaleństwo, co prawda mam kolegów z którym niby można o tym pogadać, no ale nie czuje sie komfortowo żeby o tym w pełni otwarcie gadać, to są dośc intymne kwestie, w sumie to tylko o prostytutkach, można rozmawiać jedynie z innym prostytutkami.

7,207

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

To co tutaj mówisz to tak jakby mówić, do kogoś że skoro jest bezrobotny to niech wyjedzie do USA skończy dobre studia choćby Harvard, a na pewno znajdzie po tym dobrą prace, czy takie rady mają większy sens?
No chyba że dasz mi numer telefonu do tej dziewczyny, z którą wybiore sie na wycieczke w góry, gdzie będę z nią miał ten darmowy seks.

No jak ktoś ma Ci dać numer do takiej dziewczyny, to rzeczywiście jest problem, jeśli jesteś aż tak leniwy, aby sam poszukać. Ale po tym jak piszesz to nie wiem czy dla dziewczyny nawet napalonej taki wyjazd byłby fajny, bo widać, że masz już trochę zepsute podejście przez te płatne usługi. Co byś jej mówił? Dzięki za "darmowy seks" jak to nazywasz? Czyli zamiast próbować zaspokoić też kobietę, aby ten seks był fajny dla obu partnerów, to pewnie byś się zachowywał jak u prostytutki. Czyli płacisz, rozkładasz się jak król i jej rozkazujesz i ma robić co chcesz, spuszczasz się po 2 minutach, lecisz pod prysznic i uciekasz do domu.
Pewnie uciekłbyś po takich 2 minutach z tej wycieczki i potem chwalił się kolegą, że "miałem darmowy seks"

Przepraszam jak za mocno, ale naprawdę, jak chcesz coś "osiągnąć" w relacjach z normalnymi kobietami, nie stosuj standardów, które masz wyuczone przez korzystanie z takich usług.


Brzydasek napisał/a:

To pomóż mi w tym, żebym nie był wykorzystywany, i daj numer telefonu do prostytutek z mojej okolicy, które nie będą mnie wykorzystywać, a więc zapłace za godzine i dostane godzinę.

Znowu daj numer...... Jak już musisz chodzić to do takiej co Cie wygania po 20 minutach, a nie po pełnej godzinie już nie wracasz NIGDY. Ona traci klientów, zyskują te, co wypełniają umowy, czyli siedzą opłaconą godzinę z klientem. To zasady rynku. Sami jako klienci go psujecie, godząc się na takie traktowanie.

Serio jakbyś naprawiał auto u mechanika, który bierze od Ciebie dużo kasy, ale nie potrafi tego robić i nic nie dają te naprawy, to nadal byś do niego jeździł czy poszukałbyś innego?


Brzydasek napisał/a:

Ja już o tym nie raz mówiłem, ale powiem że u mnie na głębokiej wsi zostało kilku starych kawalerów, i żadnej wolnej dziewczyny, jakoś tak wychodzi że na wsi rodzi sie więcej facetów niż dziewczyn, tak jakoś to już jest.
A to że na 1 faceta jest 1 dziewczyna, to chyba tylko w jakiś większych miastach.

Ogólnie jak popatrzysz na GUS, to młodych kobiet jest więcej niż facetów. Więc to wy macie większy wybór partnerek, tak matematycznie. Ale to w skali kraju, może na Twojej wsi rzeczywiście jest jak mówisz, Ty tam mieszkasz to wiesz. A okoliczne wsie? Też nie ma kobiet? Młodszych, starszych? To może za te 400 zł które wydajesz na kilka minut dla Pani prostytutki wynajmiesz mieszkanie na weekend w mieście i pochodzisz po imprezach? Są najmy krótkoterminowe. Zresztą za te pieniądze wydane na Panie, może już byś zakupił własne.

Pozatym, gdzieś widziałam, że w pracy masz dużo kobiet. Ja w pracach poznałam najwięcej facetów, czy to do związku czy na układy. W pracy jest fajnie, że możesz na spokojnie kogoś poznać i wyczuć intencje. Jeśli rzeczywiście masz kobiety w pracy, to może tam spróbuj.

7,208

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Tom94 napisał/a:

A nie wpadłaś na to że on i jemu podobni chodzą do prostytutki ponieważ to jest jedyna opcja uprawiania seksu jaką mają możliwość?
Jeśli dany facet nie podoba się absolutnie żadnej kobiecie to też żadnej chętnej na związek/seks nie znajdze i jadąc w góry jedynie co może zaznać erotycznego to przygody ze swoją reką.

Dziewczyny nie są w stanie wpaść na taką myśl, ponieważ u nich rozum działa inaczej, tutaj bardziej rozumują emocjami niż faktami.
I żeby była jasność, oceniam że są faceci którzy nie podobają sie absolutnie żadnej dziewczynie, w moich wyobrażeniach jest ich w Polsce być może nawet dziesiątki tysięcy, tyle że jak to sprawdzić? przecież to jest nie do zweryfikowania, można mieć jedynie własne przypuszczenia i tyle.


DariaPat napisał/a:

No jak ktoś ma Ci dać numer do takiej dziewczyny, to rzeczywiście jest problem, jeśli jesteś aż tak leniwy, aby sam poszukać.

Gdzie mam poszukać? w telefonie to mam numery jedynie do prostytutek, i do kilkunastu znajomych.

DariaPat napisał/a:

Ale po tym jak piszesz to nie wiem czy dla dziewczyny nawet napalonej taki wyjazd byłby fajny, bo widać, że masz już trochę zepsute podejście przez te płatne usługi. Co byś jej mówił? Dzięki za "darmowy seks" jak to nazywasz?

Nigdy nie miałem darmowego seksu, zawsze trzeba było za to płacić.
A to też ciekawe jak są jacyś ludzie, przykładowo facet i kobieta, spotykają sie na seks, to wtedy po stosunku, są podziękowania? smile nigdy sie nad tym nie zastanawiałem, nigdy nie miałem potrzeby wyobrażania sobie jak tego typu spotkania na seks wyglądają, bo niby po co miałbym sobie to wybrarzać. 


DariaPat napisał/a:

Czyli zamiast próbować zaspokoić też kobietę, aby ten seks był fajny dla obu partnerów, to pewnie byś się zachowywał jak u prostytutki. Czyli płacisz, rozkładasz się jak król i jej rozkazujesz i ma robić co chcesz, spuszczasz się po 2 minutach, lecisz pod prysznic i uciekasz do domu.

U mnie relacje są chwilami nieco agresywne, w sumie to ta prostytutka jest co jakiś czas agresywna, bo niby jakiś wybór mam, ale i tak jeśli coś jej nie podpasuje, to mnie wygoni już po 30 minutach, więc tutaj lepiej nie robić jakiś awantur, bo zapłaciłem 400zł za godzine, a wygoni po 15 minutach.
I chyba ona zdaje sobie sprawe że ja nie mam alternatywy, bo pozostałe dziewczyny(które pracują na stałe w Piotrkowie) są dużo gorsze, można powiedzieć że pozostałe prostytutki to wyganiają po 15 może nawet 10 minutach, a u tej mojej to zdarzało sie że jak zapłaciłem za godzine to była godzina.


DariaPat napisał/a:

Pewnie uciekłbyś po takich 2 minutach z tej wycieczki i potem chwalił się kolegą, że "miałem darmowy seks"

Ja zawsze byłem singlem, nigdy nie byłem w żadnym związku, moi koledzy znają mnie dość dobrze, i jestem tego pewien, że jakbym im zaczął opowiadać że miałem jakiś darmowy seks, to by nie uwierzyli.
No i nie jestem taki chętny wchodzić z nimi na te tematy, troche sie u nas relacje popsuły, bo koledzy poszli w alkohol, ja w prostytutki, więc to troche sie rozjechało, nie ma już takiej synergii jak kiedyś.

DariaPat napisał/a:

Jak już musisz chodzić to do takiej co Cie wygania po 20 minutach, a nie po pełnej godzinie już nie wracasz NIGDY. Ona traci klientów, zyskują te, co wypełniają umowy, czyli siedzą opłaconą godzinę z klientem. To zasady rynku. Sami jako klienci go psujecie, godząc się na takie traktowanie.

Widze że kompletnie nie rozumiesz na jakiej zasadzie to działa, korzystałem w swoim życiu z kilkudziesięciu prostytutek, setki jeszcze nie zrobiłem, choć nawet jeśli kiedyś tyle zrobie to nawet tego nie będe wiedział, bo przecież tych dziewczyn nie licze, bo niby po co? i powiem że kilka wygoniło mnie od razu, w sensie że nie było nic, kilka wygoniło mnie po 5 minutach, zdecydowana większość po 15 może 20 minutach, więc licząc według twojej zasady, czyli chodzić do takie która zawsze wytrzymują całą godzine, to bym musiał całkiem z tej prostytucji zrezygnować, bo według moich doświadczeń, to takich prostytutek nie ma.

DariaPat napisał/a:

Ona traci klientów, zyskują te, co wypełniają umowy,

Gdzie niby straci klientów? sporo prostytutek robi w ten sposób, że najpierw biorą kase, a później wyganiają od razu, ewentualnie po 5 minutach, a jak już w tym mieście już nikt nie chce z ich usług korzystać, to zmieniają miasto, zmieniają zdjęcia w swojej ofercie, i zabawa zaczyna sie od nowa.

DariaPat napisał/a:

Serio jakbyś naprawiał auto u mechanika, który bierze od Ciebie dużo kasy, ale nie potrafi tego robić i nic nie dają te naprawy, to nadal byś do niego jeździł czy poszukałbyś innego?

Jeżeli to by był jedyny mechanik w mojej okolicy, to bym korzystał tylko z tego jednego co jest.

DariaPat napisał/a:

Ogólnie jak popatrzysz na GUS, to młodych kobiet jest więcej niż facetów. Więc to wy macie większy wybór partnerek, tak matematycznie.

Nie wiem czy tutaj to sobie żarty robisz?  przecież na 100 dziewczyn rodzi sie około 105 chłopaków, wiec u mnie jest podobnie, bo niby dlaczego ma być inaczej? gdzieś tak średnio obrazowo z jednego pokolenia na jednej wiosce jest 7 dziewczyn i 10 facetów, więc widzisz że 3 facetom tych dziewczyn zabraknie, a na sąsiednich wioskach które są dużo większe, jest tych starych kawalerów o wiele więcej, bo niby tam z jednego pokolenia urodziło sie 70 dziewczyn, no ale za to tak samo urodziło sie 100 facetów.
Oczywiście te liczby są czysto orientacyjne, żeby pokazać ci na jakich zasadach to funkcjonuje. 

DariaPat napisał/a:

Pozatym, gdzieś widziałam, że w pracy masz dużo kobiet. Ja w pracach poznałam najwięcej facetów, czy to do związku czy na układy. W pracy jest fajnie, że możesz na spokojnie kogoś poznać i wyczuć intencje. Jeśli rzeczywiście masz kobiety w pracy, to może tam spróbuj.

Aktualnie mam w pracy około 1tyś. kobiet, i z tego co mi mówiły to każda jest zajęta, ale faktycznie jest duża przewaga kobiet, u mnie w pracy zazwyczaj tak jest że jeden facet czyli Ja, obsługuje 20 kobiet, i ja im przynosze pudełka one pakują ubrania, i tak to sobie funkcjonuje.

7,209

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Aktualnie mam w pracy około 1tyś. kobiet, i z tego co mi mówiły to każda jest zajęta, ale faktycznie jest duża przewaga kobiet, u mnie w pracy zazwyczaj tak jest że jeden facet czyli Ja, obsługuje 20 kobiet, i ja im przynosze pudełka one pakują ubrania, i tak to sobie funkcjonuje.


Również odnoszę wrażenie, że wszystkie kobiety są już pozajmowane.
Jak do pracy przychodzi jakaś laska w wieku ok. 30 lat, to w ciemno zakładam, że planuje ślub ze swoim facetem (100% skuteczności moich założeń).

W moim bloku i sąsiedztwie wszystkie laski też pozajmowane lol Nawet jak mieszka jakaś sama, to co chwila kręci się koło niej nowy kolega.

7,210

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Aktualnie mam w pracy około 1tyś. kobiet, i z tego co mi mówiły to każda jest zajęta.

Pytałeś 1000 kobiet w pracy czy są wolne? big_smile To musisz tam długo pracować, bo to trochę czasu musiało zająć.

Zresztą jeśli Ty oczekujesz seksu, a nie związku to pytanie czy jest wolna jest bez sensu, i jeśli taka kobieta chciałaby romans bez zobowiązań to ją odstraszą takie pytania. Zależy czego Ty chcesz.

7,211

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Widze że kompletnie nie rozumiesz na jakiej zasadzie to działa, korzystałem w swoim życiu z kilkudziesięciu prostytutek, setki jeszcze nie zrobiłem, choć nawet jeśli kiedyś tyle zrobie to nawet tego nie będe wiedział, bo przecież tych dziewczyn nie licze, bo niby po co? i powiem że kilka wygoniło mnie od razu, w sensie że nie było nic, kilka wygoniło mnie po 5 minutach, zdecydowana większość po 15 może 20 minutach, więc licząc według twojej zasady, czyli chodzić do takie która zawsze wytrzymują całą godzine, to bym musiał całkiem z tej prostytucji zrezygnować, bo według moich doświadczeń, to takich prostytutek nie ma.


No tak racja, jakbyś miał "całkiem z tej prostytucji zrezygnować" to się zupełnie nie opłaca. Lepiej wchodzić do takiej dawać jej pieniądze i zostać wygonionym, jak mówisz, bez niczego lub po kilku, kilkunastu minutach.

Mówisz, że setki nie zrobiłeś jeszcze, ale wygląda jakbyś planował, lub zakładał, że te 100 Pań będzie w Twoim "dorobku". Jak nawet nie liczysz to może już jest ponad 100.


Jak już musisz chodzić, to może lepiej do większej miejscowości jeździć. To posiedzisz godzinę na jakimś masażu czy czymś i Cię nie będą wyganiać.

7,212

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Również odnoszę wrażenie, że wszystkie kobiety są już pozajmowane.
Jak do pracy przychodzi jakaś laska w wieku ok. 30 lat, to w ciemno zakładam, że planuje ślub ze swoim facetem (100% skuteczności moich założeń).

W moim bloku i sąsiedztwie wszystkie laski też pozajmowane lol Nawet jak mieszka jakaś sama, to co chwila kręci się koło niej nowy kolega.

Według ciebie, to co ci mówią te laski, jest niby prawdą?
Przecież tak to już jest że jak zamężna dziewczyna spotka faceta który jej sie spodoba to mówi że jest wolna, a jeśli facet jej sie nie spodoba, to mówi że jest zajęta, tak samo wolna dziewczyna, przy spotkaniu z brzydkim facetem mówi że jest zajęta, a jak spotka ładnego faceta to już jest wolna, a więc widzisz że kwestia tego czy dziewczyna jest wolna czy zajęta, zależy od kwestii czy facet sie spodobał czy też nie.


kamil555x napisał/a:

Pytałeś 1000 kobiet w pracy czy są wolne? big_smile To musisz tam długo pracować, bo to trochę czasu musiało zająć.

Zresztą jeśli Ty oczekujesz seksu, a nie związku to pytanie czy jest wolna jest bez sensu, i jeśli taka kobieta chciałaby romans bez zobowiązań to ją odstraszą takie pytania. Zależy czego Ty chcesz.

Pracuje tam ponad 5 lat, i za moich czasów przez ten magazyn przewineły sie dziesiątki tysięcy kobiet, tam jest rotacja przeogromna, większość pracuje od 3 miesięcy tak do 1 roku, i to bardziej w strone wschodnią, dziewczyn z Ukrainy, Białorusi, Mołdawia czy też Filipiny, i na razie nie widać żeby brano z innych kierunków, choćby Afryka czy Ameryka południowa.
I nie wiem po co mam sie pytać o to czy jest wolna czy też nie, skoro i tak powie co będzie chciała, bo z uwagi że jestem singlem, ogrom dziewczyn z mojej grupy chce mnie zeswatać z wolnymi dziewczynami z magazynu, które cały czas mówią że są zajęte smile 

DariaPat napisał/a:

No tak racja, jakbyś miał "całkiem z tej prostytucji zrezygnować" to się zupełnie nie opłaca. Lepiej wchodzić do takiej dawać jej pieniądze i zostać wygonionym, jak mówisz, bez niczego lub po kilku, kilkunastu minutach.

Tyle że tych co mnie od razu wyganiają, to staram sie unikać, więc z tych co korzystam obecnie, jakoś te pół godziny z tego wszystkiego jest, a potencjalna randka, to takie same koszty, w końcu trzeba do tej dziewczyny jakoś dotrzeć, a gwarancji seksu przecież nie mam.
Więc finansowo to sie nijak nie opłaca.   

DariaPat napisał/a:

Mówisz, że setki nie zrobiłeś jeszcze, ale wygląda jakbyś planował, lub zakładał, że te 100 Pań będzie w Twoim "dorobku". Jak nawet nie liczysz to może już jest ponad 100.

Ja planuje na 50 urodziny, zapłacić za całą noc tak z 5 może 10 tyś. w końcu 50 urodziny są tylko raz w życiu.

DariaPat napisał/a:

Jak już musisz chodzić, to może lepiej do większej miejscowości jeździć. To posiedzisz godzinę na jakimś masażu czy czymś i Cię nie będą wyganiać.

Widzę że w końcu zaczynasz gadać z sensem smile ostatnio byłem na erotycznym masażu, i to wszystko trwało całą godzine, wszystko na nago wspólny prysznic, widać że to jest warte tych 360zł, i to była moja 8 wizyta, a 10 wizyta jest już darmowa, i pomyślałem żeby zrobić w ten sposób, zapłace za 1 dziewczyne a 2 dostane za darmo, i wtedy miałbym masaż z 2 dziewczynami na raz, no i mówie na tym erotycznym masażu o tych moich planach, no i doradziła mi żebym przyjechał tam do nich w sobote, bo w sobotę są 2 murzynki, więc bym miał masarz z 2 murzynkami na raz smile co powiem że by było dla mnie dość duża atrakcja.

No i na koniec znalazłem materiał na youtube

https://www.youtube.com/watch?v=ll_dkZh8fjs

Tam jest coś śmiesznego, bo na dość uznanym Uniwersytecie Jagielońskim, nakłaniają kobiety do tego by rozważyły możliwość pracy jako prostytutka, w końcu bezrobocie wśród młodych jest dość duże, a  potencjalni klienci to całkowicie normalni/zwyczajni ludzie, więc takie coś ma sens smile
Choć w sumie aż trudno uwierzyć w to, że na tak renomowanej uczelni, tego rodzaju cyrki sie wyprawiają, jeszcze tylko brakuje żeby te studentki zaczęły w akademikach przyjmować klientów.
I wspominam o tym, bo ten youtuber Szymon opowiada to co ty "DariaPat" o tym że klientów prostytutek jest bardzo mało, i to jest jakaś marginalna ilość, gdzie przecież to nie może być prawda, jest około 30tyś. prostytutek, które generują zysk liczony w miliardach złoty rocznie, przecież to musi być co najmniej 1 milion stałych klientów rocznie, inaczej to sie finansowo nie zepnie, prostytutka musi utrzymać i siebie i alfonsa, ochroniarza oraz koszt mieszkania.

7,213

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Pracuje tam ponad 5 lat, i za moich czasów przez ten magazyn przewineły sie dziesiątki tysięcy kobiet, tam jest rotacja przeogromna, większość pracuje od 3 miesięcy tak do 1 roku, i to bardziej w strone wschodnią, dziewczyn z Ukrainy, Białorusi, Mołdawia czy też Filipiny, i na razie nie widać żeby brano z innych kierunków, choćby Afryka czy Ameryka południowa.
I nie wiem po co mam sie pytać o to czy jest wolna czy też nie, skoro i tak powie co będzie chciała, bo z uwagi że jestem singlem, ogrom dziewczyn z mojej grupy chce mnie zeswatać z wolnymi dziewczynami z magazynu, które cały czas mówią że są zajęte smile

Niech się za Ciebie biorą te co swatają big_smile

Przy takiej ilości kobiet to kurde, nic tylko próbować, w takiej ilości zapewne są takie, które chcą poważnego związku, takie które chcą romansu, takie co chcą seksu na jedną noc, takie co chcą być dziewicami konsekrowanymi big_smile

7,214

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
kamil555x napisał/a:

Niech się za Ciebie biorą te co swatają big_smile

Te co swatają to kobity w średnim wieku, więc ja nie chce żeby starsi ludzie zaczynali mnie podrywać, to jest dla mnie troche dziwne.

kamil555x napisał/a:

Przy takiej ilości kobiet to kurde, nic tylko próbować, w takiej ilości zapewne są takie, które chcą poważnego związku, takie które chcą romansu, takie co chcą seksu na jedną noc, takie co chcą być dziewicami konsekrowanymi big_smile

Przecież nie mają na czole wypisanej informacji o tym, która jest dziewicą a która nie jest, więc co mi to daje jeśli któraś z tych dziewczyn chce seksu na noc, skoro nie wiem która to jest.

I wracając do głównego wątku, to cały czerwiec mnie ominął, bo nie dość że ta ulubiona prostytutka pojawiała sie w Piotrkowie wtedy gdy akurat byłem w pracy, więc nie było możliwości sie do niej dostać, a na dodatek śmierć mojego rodzica, spowodowała dodatkowe utrudnienia, no ale pogrzeb był 1 lipca, więc już dzisiaj jako że mam dzień wolny od pracy, i ponad miesięczną przerwe w seksie, postanowiłem wybrać sie do Piotrkowa, i skorzystać z usług którejkolwiek prostytutki, jaka tam jest.
A powiem wam że wyszło naprawde średnio, i narzekając już ze setny raz, to powiem że względem tego co było 20 czy 30 lat temu, to strasznie sie pogorszyło, jakaś katastrofa, bo na tych ogłoszeniach na escort, znalazłem oferte dziewczyny 200zł za godzine, i sie do niej wybrałem jak wszedłem do mieszkania to pytam sie czy za 200zł na serio jest godzina, to ona mówi że nie, i jak dam 400zł to będzie pozycja 69, no i dałem te 400zł, i sie zaczeło sad po prysznicu wychodze do niej, i mówie że jednak nie bo nie ma czasu, i będzie seks, a ja przecież jestem po dość długiej przerwie, więc ten seks(z uwagi że była dość młoda, znaczy w okolicy 25 lat)trwał 15 sekund, a całe spotkanie nie wliczając prysznica, nie trwało więcej niż 3 minuty.
No i tutaj jest to moje narzekanie! dlaczego w tych wszystkich ogłoszeniach na eskort widnieje 200zł za godzine, skoro to nie jest prawda? to jest jakieś oszustwo, i też mnie ciekawi bo ona mówiła że pełna godzina jest za 800zł, i to ciekawe czy na serio by tak było? jakbym dał te 800zł to wygoni po 20 czy tam 40 minutach? jak takie coś by sie zakończyło?
Też zauważyłem że są oferty w których pisze 1100zł za godzine, i ja tego nie sprawdzałem ale ciekawi mnie to, jak tam to wygląda? czy ja bym dał 1100zł, i mnie wygoni po 5 minutach? przecież takie coś sie nie opłaca! to jest naprawde dziwe, w uwagi że sporo dziewczyn bieże 2000zł za noc, a tutaj za 5 minut jest tysiąc złoty, i z tego by wychodziło że lepiej sie opłaca brać na całą noc, niż płacić za godzie która trwa 5 minut.
Tak na koniec dodam, że jestem coraz bardziej wnerwiony tym wszystkim, i skłaniam sie żeby przejsć na erotyczne masaże, bo jak tam zapłace za godzine, to ta godzina faktycznie ma miejsce, a z w tej prostytucji to jest jakaś masakra.
Jak to będzie sie w tym tępie eskalowało, to w 2030 roku, będe płacił 5tyś. za 1 minute seksu.

7,215 Ostatnio edytowany przez DarekFDD (2026-07-03 20:27:19)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Tak na koniec dodam, że jestem coraz bardziej wnerwiony tym wszystkim, i skłaniam sie żeby przejsć na erotyczne masaże, bo jak tam zapłace za godzine, to ta godzina faktycznie ma miejsce, a z w tej prostytucji to jest jakaś masakra.
Jak to będzie sie w tym tępie eskalowało, to w 2030 roku, będe płacił 5tyś. za 1 minute seksu.

Nie znam tematu, ale widać, że jesteś kasiastym gościem jak wydajesz takie sumy bez problemu. Gratulacje.

Co do masaży, to polecam, sam chodze i zawsze jest pełna godzina, można też pobajerować z recepcjonistką. W sumie to jest to samo co seks praktycznie, kontakt z kobietą, można pogadać.
Polecam ci też duety, fajnie jest z dwiema laskami 19 letnimi pod prysznicem.

A i za dopłata mogą być dodatki.

Posty [ 7,151 do 7,215 z 7,263 ]

Strony Poprzednia 1 109 110 111 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024