Bert44 napisał/a:Aż takich gosci nie ma na swiecie
W sumie to czuje sie troche wyróżniony, bo można by pomyśleć że jestem jedynym facetem który korzysta z prostytutek, co w końcu jest jakimś osiągnieciem.
Choć tutaj wtrące nieco pretensji i zażaleń, bo na ostatniej wizycie zapłaciłem 400zł za godzine, całość łącznie z prysznicem trwała 45minut, i to w dodatku nie rozebrała sie do naga, była tylko częściowo rozebrana, troche jestem o to zły, w końcu to jest duży koszt, a usługa nie jest aż tak dobrej jakości.
DariaPat napisał/a:Nie znam się na tym "rynku" ale z nudów czytałam, temat i coś takiego zobaczyłam. Nie uważasz, że dajesz się wykorzystywać? Ja, jak idę do dentysty i płacę za plombę to za całą, a nie za połowę. Jak idę na basen i mam opłacone 45 minut, to mogę być 45 minut, a nie 5 minut. Serio płacisz 300 zł ZA GODZINĘ i siedzisz 5 minut? Jeśli płacisz za godzinę, to siedzisz godzinę,
Podobno w wielu krajach takich choćby jak Niemcy, to jest uregulowane i jak zapłaci sie za godzine, to co by sie nie działo, to ta wizyta trwa godzinę, w Polsce to jest inaczej, u nas to jest pół legalne i kompletnie nieuregulowane, w końcu co niby tutaj można zrobić? iść do sądu?
DariaPat napisał/a:czy jej się to podoba czy nie. Jak już Ci się nie chce, to niech Ci łydki masuje przez resztę czasu albo nie wiem co. Ale nie dawaj się tak wykorzystywać, bo pewnie większość klientów nie daje się tak oszukiwać.
To jak będzie chciała mnie wygonić po 5 minutach, to co mam robić? dzwonić na policje i mówić że prostytutka wygania mnie po 5 minutach, a przecież zapłaciłem za godzine.
I chyba nie do końca rozumiesz co tutaj jest robione, bo chodzi o to żeby jak najszybciej wygonić jednego klienta, tylko po to żeby przyjąć następnego, i na tej zasadzie że będzie brała 300zł za 5 minut, zarobi wielokrotnie więcej niż jakby brała 300zł za 1godzine.
DariaPat napisał/a:Pisałeś jeszcze wcześniej o 2000zł za zdjęcie. Czy zdajesz sobie sprawę, że za tą kwotę opłaciłbyś tygodniową wycieczkę w góry z jakąś dziewczyną i miałbyś tydzień codziennego seksu i również zdjęcia z wycieczki i fajne wspomnienia? Wydawaj, na co chcesz, każdy ma do tego prawo i super, ale pomyśl o tym.
To co tutaj mówisz to tak jakby mówić, do kogoś że skoro jest bezrobotny to niech wyjedzie do USA skończy dobre studia choćby Harvard, a na pewno znajdzie po tym dobrą prace, czy takie rady mają większy sens?
No chyba że dasz mi numer telefonu do tej dziewczyny, z którą wybiore sie na wycieczke w góry, gdzie będę z nią miał ten darmowy seks.
DariaPat napisał/a:Wydaje mi się, że dajesz się wykorzystywać i na kwoty i na czas i jesteś "idealnym" klientem prostytutek, bo płacisz dużo i nic nie wymagasz.
To pomóż mi w tym żebym nie był wykorzystywany, i daj numer telefonu do prostytutek z mojej okolicy, które nie będą mnie wykorzystywać, a więc zapłace za godzine i dostane godzinę.
DariaPat napisał/a:Ogólnie zabawny wątek. Ale ktoś pisał, że dużo facetów chodzi na te usługi. Oczywiście dokładnie nie wiadomo, ale czytałam badanie, liczba ogłoszeń, przez godziny pracy w dużych miastach w Polsce i liczbę "pracownic" I wychodzi, że wcale nie jest tak, że tak dużo osób korzysta. Raczej jakiś niski procent. Czytałam, że szacuje się, że znacznie więcej facetów korzysta z narkotyków niż z takich usług, a narkotyki w PL też chyba nie sa jakieś, że na każdym rogu.
Jeśli w Polsce jest około 30tyś. prostytutek, to żeby pod względem finansowym to sie opłacało, to muszą przyjąć przynajmniej bliżej setki, klientów na miesiąc, co prawda może być ich nieco więcej, no ale wielu klientów, przecież korzysta częściej niż raz na miesiąc, więc dajmy że 100 klientów na jedną prostytutke, to da 3 miliony klientów, w końcu 30tyś. razy 100, no ale te 100 klientów na miesiąc to mogłem nieco przesadzić, to może być nieco zbyt wygórowana liczba, dajmy 50 klientów, to daje 1,5 miliona stałych klientów na całą Polske, i myśle że to będzie bliższe prawdy, może dla ciebie to być mała liczba, to już jest kwestia indywidualna.
DariaPat napisał/a:Zresztą nie rozumiem tego. Na każdym osiedlu jest masa dziewczyn chętnych na imprezy, zabawy i wiadomo, co
Po co się poniżać i płacić za dotyk.
Nie spotkałem jeszcze takiej dziewczyny.
DariaPat napisał/a:Dobra, ale jeśli zakładamy, że taki jest ten "rynek" to dlaczego klienci się na to godzą? Gdyby taki klient po wizycie gdzie zapłacił za godzinę, został wyproszony po 10 minutach już tam nigdy nie wrócił i pisał by negatywne opinie, to może rynek by się poprawił?
Nie wiem, ale może tak "źle" traktowani są właśnie tacy wycofani faceci z kompleksami, jakich wielu na forum. Prostytutki widzą, że mogą takich wykorzystywać to to robią.
Bo w normalnej sytuacji ja nie jestem wstanie zrozumieć, że ide na basen płace na recepcji za godzinę, idę do szatni przebieram się, wchodzę do wody i po 5 minutach pływania nagle mówią "Daria, proszę opuścić basen, proszę wyjść" I zakładamy, że coś takiego się dzieje. I co i ja potem wracam ZNOWU na ten basen? CO TO MA BYĆ? Jak można się tak poniżać?
Chyba nie rozumiesz na jakich zasadach to funkcjonuje, ja też tak mam że jak pójde do restauracji i jedznie nie zasmakuje, to już więcej do tej restauracji nie pójde, no ale jeśli chodzi o prostytutki to przecież praktycznie wszystkie tak robią, więc co to da że pójde do jakiejś innej prostytutki skoro tam będzie tak samo albo i jeszcze gorzej.
DariaPat napisał/a:Co do tej "niemożliwości" uprawiania seksu przez facetów, która jest tutaj na forum poruszana, to ja już do końca nie rozumiem.
W weekend na imprezy, wyjścia na miasto w dużych miastach wychodzą TYSIĄCE kobiet, w wieku nie wiem 16-40. Oczywiście nie wszystkie szukać seksu, faceta, związku. Pewnie część szuka, a część nie pogniewałaby się, jakby poznała kogoś fajnego.
Troche może i nie wypada na samego siebie tak mówić, ale można by powiedzieć że jestem starym dziadem mieszkający na głębokim zadu....
I tutaj nie ma dziewczyn nie ma imprez, nie ma nic.
DariaPat napisał/a:Mówisz, że wszystkie wybiorą najatrakcyjniejszego faceta. To ile tysięcy Bradów Pitów wychodzi na miasto weekendowego wieczoru? Albo te wszystkie kobiety idą z jednym facetem i się nim dzielą po 10 minut dla każdej? Myślałam, że jednak matematyka działa i 1 kobieta jest dla 1 faceta, a nie 10000 kobiet dla jednego, a reszta musi być prawiczkami.
Ja już o tym nie raz mówiłem, ale powiem że u mnie na głębokiej wsi zostało kilku starych kawalerów, i żadnej wolnej dziewczyny, jakoś tak wychodzi że na wsi rodzi sie więcej facetów niż dziewczyn, tak jakoś to już jest.
A to że na 1 faceta jest 1 dziewczyna, to chyba tylko w jakiś większych miastach.
złoto napisał/a:Bo, jak tu któryś wyżej napisał, chociaż płatne i może się skończyć po niecałej godzinie (za która niby zapłacili),tylko to jest ich jedyna szansa aby być z kobietą fizycznie a i czasem nawet pogadać?
Z tym gadaniem to też troche utrafiłeś, bo na dziś dzień prostytutki, to dla mnie tak jakby sens życia, i w sumie by było fajnie z kimś o tym pogadać, no ale z kim? przecież mam bardzo konserwatywną rodzine, więc tutaj to nie ma szans, w pracy mam ponad 1tyś. kobiet i większość w średnim wieku, tutaj jest nie do wyobrażenia żeby wchodzić z nimi na takie tematy, to jest jakieś szaleństwo, co prawda mam kolegów z którym niby można o tym pogadać, no ale nie czuje sie komfortowo żeby o tym w pełni otwarcie gadać, to są dośc intymne kwestie, w sumie to tylko o prostytutkach, można rozmawiać jedynie z innym prostytutkami.