Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Strony Poprzednia 1 105 106 107 108 109 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,891 do 6,955 z 7,263 ]

6,891

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Dzisiaj było znowu inaczej niż poprzednim razem, również zadzwoniłem godzinę wcześniej czy będzie, i mówi do mnie że czeka i nigdzie się nie wybiera, więc akurat tym razem udało się i na mnie czekała, przyniosła sobie kawę, mi nic nie przyniosła, usiadła na fotelu, no to ja już atakuje z obmacywaniem smile w końcu seks będzie dopiero jak wypije kawę, a do tego czasu przecież nie będę czekał, i tutaj z 10 minut obmacywania, ubranie mi trochę przeszkadzało, więc się rozebrała, co też trochę inaczej było niż kiedyś, bo ona się rozbierze, i ja jednocześnie musze się rozebrać, w końcu nie da rady żeby ona była nago a ja w ubraniu, a tu dzisiaj jakoś dało radę, trochę tak na fotelu, a później już idziemy na łóżko, i mówie do niej że daje 2 tysiące za dożynki, ale ona nadal mówi że nie da rady bo ma czyjeś tam urodziny, i w sumie trochę nawet dobrze, że odmówiła, bo ja bym dał jej te 2 tysiące, a to trochę szkoda tej kasy, natomiast była w tym roku, dwa razy nad morzem się opalać, i ja jej mówię że bym z nią pojechał nad Bałtyk, byśmy uprawiali seks raz dziennie, i bym jej dał te 150zł, no i ona do mnie że przecież ja potrzebuje 2 razy dziennie, więc jej dam 300zł, i tyle by jej wystarczyło, w sumie to nie jest aż tak dużo, bo plus jedzenie i hotel to wyjdzie 500zł na dzień, więc to jeszcze jest do zaakceptowania, chociaż też jak tak myślę, to seks rano dam 150zł, no i będzie chciała seks wieczorem za kolejne 150zł, a ja nie wiem czy będzie mi się chciało aż tak często? więc to też trochę tak nie bardzo.
Chociaż dzisiaj mówiła że dobrze mi wychodzi to gadanie, i wygląda to dużo lepiej niż poprzednim razem, i zaczęła się mnie pytać, dlaczego tu do niej przychodzę, to mówię ze chodzi o seks, na to ona mówi, że chodzi mi o cos innego, w końcu z innymi prostytutkami również miałem seks, a jakoś nie chce do nich chodzić, narzekałem na te prostytutki, więc tu mi nie chodzi o seks, i powiem że nie wiedziałem co na to odpowiedzieć smile też zacząłem się pytać jak wyglądały jej początki w tej agencji towarzyskiej, i ona mówi że miała 19 lat, warkocze na głowię, była wtedy młoda, opowiadała o dawnych czasach, chociaż też nie ustrzegłem się błędu, bo kiedy jak zwykle dość szybko skończyła się kopulacja, chciałem jak zwykle położyć się obok, no i kłade ręke na poduszkę, jakoś nie zwróciłem uwagi, bo położyłem ręke na jej włosach, zresztą to się działo dość dynamicznie, wyszło na to że jej zacząłem wlosy z głowy wyrywać, trochę było bólu krzyku, ale nie było jakichś strat smile Wiktoria mówi że inni też czasami tak robią, takie wypadki się zdarzają, i nie ma problemu, trzeba bardziej uważać,  też powiem że zapłaciłem za godzinę, a byłem tam u niej z 10 minut dłużej niż godzina, więc dostałem taki darmowy bonus, w sumie to nawet dzisiaj fajna wizyta była cool

Zobacz podobne tematy :

6,892

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

też powiem że zapłaciłem za godzinę, a byłem tam u niej z 10 minut dłużej niż godzina, więc dostałem taki darmowy bonus, w sumie to nawet dzisiaj fajna wizyta była cool

Kurde ale dobrze trafiłeś! ale z Ciebie szczęściarz! Widzisz jak ta prostytutka o Ciebie dba lol

6,893

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jakkolwiek twoje opowieści Brzydasku nie są moimi ulubionymi na forum... tooo jakoś ten ostatni post się czytało świetnie. Ona jest Polką?

6,894 Ostatnio edytowany przez Brzydasek (2019-11-08 09:12:04)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Kurde ale dobrze trafiłeś! ale z Ciebie szczęściarz! Widzisz jak ta prostytutka o Ciebie dba lol



Nigdzie nie trafiłem, samemu trzeba były sobie taką fajną prostytutkę znaleźć.



Gary napisał/a:

Jakkolwiek twoje opowieści Brzydasku nie są moimi ulubionymi na forum... tooo jakoś ten ostatni post się czytało świetnie. Ona jest Polką?


No nie wiem czy to się dobrze czyta, trochę zbyt chaotycznie to napisałem, no ale trudno, kto ma zrozumieć ten zrozumie smile to jest Ukrainka która z dość długimi przerwami, pracuje w Polskiej agencji towarzyskiej.

6,895

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja posty oczywistych trolii z gimbazy po prostu wycinam z czytania.

Lady Loka napisał/a:

Fajnie sie Was czyta smile jak sami faceci między sobą mówią o tym co uważają kobiety big_smile i wytaczają cieżkie działa swojej argumentacji przeciw własnym wyobrażeniom smile

Przecież ten wątek zaczął sie pytaniem kobiety specjalnie skierowanym do facetów co nimi kieruje chodząc do agencji. No to chyba nic dziwnego, że się wypowiadają ? Czy też jednak nie mogą ? Chyba jeśli korzystają z agencji to mogą tu pisać ? Tak samo możnaby napisać, że jest dziwne, że o wizycie w agencjach piszą kobiety które nigdy tam nie były.

Ja nie miałbym problemów z przyznaniem się do wizyt w agencji. Co niby lepszego ma zrobić samotny facet który po prostu ma ochotę na seks ? Czemu ma się wstydzić, że ktoś go nie chce i korzysta z seksu tam gdzie jest dostępny tj. w agencji ? Można świetnie sobie radzić w życiu a dla kobiet być kawałkiem śmiecia który jest od razu skreślany. Czemuż to powodzenie u kobiet ma być jakimś elementem samooceny ?

Kobiety niecierpią przecież jak podrywają je faceci którym chodzi wyłącznie o seks. Mogą nawet oskarżyć ich o molestowanie, próbę gwałtu. Strach dziś próbować kogoś poderwać i proponować seks. No to wielu facetów chodzi tam gdzie proponowanie seksu jest akceptowane.

Seks jak widać po prostu ma swoją cenę. Dla kupującego i dla sprzedającego. Seks nie musi być tylko mistycznym przeżyciem między dwojgiem zakochanych. Kupujący płaci ale i jednocześnie oszczędza jeśli skalkulował sobie, że na znalezienie partnerki i za utrzymanie seksu z nią zapłaci za dużo kasy i czasu - zwłaszcza, że seks z kimś o kogo zabiega nie jest pewny. Sprzedająca też może skalkulować, że zamiast przyjemności z seksu czy oddawania sie za darmo jakiemuś facetowi od którego nic nie ma woli twardy pieniądz. Kasę za którą z kolei może kupić sobie coś co da jej przyjemność na której jej zależy.

6,896

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

W całej tej dyskusji widać powtarzającą się jedną istotną rzecz. O ile wśród facetów opinie na temat korzystania z usług agencji są dośc rozbieżne i zróżnicowane, tak opinie Pąń są jednoznaczne, które zresztą tutaj widać. Jedna strona cały czas udaje, że nie rozumie drugiej. W sporej większości Panowie są w stanie odzielić seks od uczucia, Panie zaś nie.
Wydaje mi się, że ciężko jest sugerować komuś, żęby jednak znalazł sobie kogoś, skoro ten ktoś nie chce( nie mylić z "nie może" czy "nie ma odwagi") się angażować w związki. To wszystko, co tworzy związek, jest  komuś zupęłnie obce i pod warunkiem, że nikt nikogo do niczego nie zmusza, to nie widzę w samym fakcie hcęci skorzystania z płatenego seksu, skoro nic innego takiego faceta nie interesuje. W przypadku tych Panów, którzy czują się zbyt nieśmiali w stosunku do kobiet, starają się, ale wciąż nie są w stanie nikogo poznać - no cóż, ich wybór, każdy po pewnym czasie ma prawo się poddać.

6,897 Ostatnio edytowany przez Znerx (2019-11-13 21:31:12)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
bagienni_k napisał/a:

tak opinie Pąń są jednoznaczne, które zresztą tutaj widać.(...). W sporej większości Panowie są w stanie odzielić seks od uczucia, Panie zaś nie. .

Konkurencja w walce o zasoby/sukces prokreacyjny - psychologia ewolucyjna w praktyce? wink

6,898

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Znerx napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

tak opinie Pąń są jednoznaczne, które zresztą tutaj widać.(...). W sporej większości Panowie są w stanie odzielić seks od uczucia, Panie zaś nie. .

Konkurencja w walce o zasoby/sukces prokreacyjny - psychologia ewolucyjna w praktyce? wink

Nie zaprzeczam a wręcz przyznam rację :-) Coś po tych studiach przyrodniczych zostało smile

6,899

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Swoją drogą zobaczycie, jak te zachodzące przemiany, które już teraz są coraz bardziej widoczne, odbiją się nam wszystkim czkawką.

6,900

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Kurde ale dobrze trafiłeś! ale z Ciebie szczęściarz! Widzisz jak ta prostytutka o Ciebie dba lol

Nigdzie nie trafiłem, samemu trzeba były sobie taką fajną prostytutkę znaleźć.

Jesteś mistrzem ciętej riposty. Szacun big_smile

6,901

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:

Swoją drogą zobaczycie, jak te zachodzące przemiany, które już teraz są coraz bardziej widoczne, odbiją się nam wszystkim czkawką.

To widać już teraz.

Kobieta tylko wybiera palcem, którego chce na chłopaka.
A facet musi stawać na rzęsach itp. smile

Za 30 lat dziewczyna jak będzie chciała związek to tylko wyjdzie na ulicę i stanie na środku chodnika w oczekiwaniu na propozycje
Zaś facet będzie musiał płacić za samą chęć rozmowy z taką panią smile

6,902 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-11-14 00:56:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie zrozumiałeś mnie i klasycznie przesadziłeś tongue
Oj Legionisto więcej radykalizmu wink

6,903 Ostatnio edytowany przez Znerx (2019-11-14 01:31:47)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Kobieta tylko wybiera palcem, którego chce na chłopaka.
A facet musi stawać na rzęsach itp. smile

To trochę wypaczona narracja.
Trochę z tym "stawaniem na rzęskach" to jedzie incelstwem wink albo "problemami u chłopaków wychowanych przez samotne, zaborcze, matki". No wiesz... facet ma problem z akceptacją tego, że od "mężczyzny się wymaga", bo w dzieciństwie miał tylko "bezwarunkową akceptację matki ze to, że jest". 


Za 30 lat dziewczyna jak będzie chciała związek to tylko wyjdzie na ulicę i stanie na środku chodnika w oczekiwaniu na propozycje
Zaś facet będzie musiał płacić za samą chęć rozmowy z taką panią smile

Za 30 lat to będzie pewnie taki kryzys demograficzno-imigracyjny, że ho ho. Według GUS, w 2050  40% Polaków będzie 60+. Już pomijam inne problemy.

6,904

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Swoją drogą zobaczycie, jak te zachodzące przemiany, które już teraz są coraz bardziej widoczne, odbiją się nam wszystkim czkawką.

To widać już teraz.

Kobieta tylko wybiera palcem, którego chce na chłopaka.
A facet musi stawać na rzęsach itp. smile

Bzdura. Z kobiecej perspektywy Ci mówię, że to jest ogromna bzdura. Kobiety mają dokładnie takie same problemy w znalezieniu sobie partnera.

6,905

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Znerx napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Kobieta tylko wybiera palcem, którego chce na chłopaka.
A facet musi stawać na rzęsach itp. smile

To trochę wypaczona narracja.
Trochę z tym "stawaniem na rzęskach" to jedzie incelstwem wink albo "problemami u chłopaków wychowanych przez samotne, zaborcze, matki". No wiesz... facet ma problem z akceptacją tego, że od "mężczyzny się wymaga", bo w dzieciństwie miał tylko "bezwarunkową akceptację matki ze to, że jest".

Tu prawdziwym problemem nie jest samo to, że się czegoś od kogoś wymaga, a właśnie to, że "od mężczyzny się [wiele] wymaga" podczas gdy "kobietę powinno się bezwarunkowo kochać za to, że jest".

6,906

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lady Loka napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Swoją drogą zobaczycie, jak te zachodzące przemiany, które już teraz są coraz bardziej widoczne, odbiją się nam wszystkim czkawką.

To widać już teraz.

Kobieta tylko wybiera palcem, którego chce na chłopaka.
A facet musi stawać na rzęsach itp. smile

Bzdura. Z kobiecej perspektywy Ci mówię, że to jest ogromna bzdura. Kobiety mają dokładnie takie same problemy w znalezieniu sobie partnera.

Niedokładnie. Facet ma gorzej, bo o ile obie płcie mają poważne problemy ze znalezieniem sobie kogoś do związku, to już w przypadku znalezienia kogoś do samego seksu, to kobieta ma o wiele lepiej.

6,907 Ostatnio edytowany przez jjbp (2019-11-14 08:57:28)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Z tym stawaniem na rzesach to często albo jest a) narracja mężczyzn którzy sfrustrowani brakiem partnerki (z różnych powodów, czesto wypieranych) co skutkuje myśleniem 'wszystkie te baby to są niedobre' albo b) celowaniem w kobiety typu księżniczka. Takie mam osobiste obserwacje

6,908

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

To widać już teraz.

Kobieta tylko wybiera palcem, którego chce na chłopaka.
A facet musi stawać na rzęsach itp. smile

Bzdura. Z kobiecej perspektywy Ci mówię, że to jest ogromna bzdura. Kobiety mają dokładnie takie same problemy w znalezieniu sobie partnera.

Niedokładnie. Facet ma gorzej, bo o ile obie płcie mają poważne problemy ze znalezieniem sobie kogoś do związku, to już w przypadku znalezienia kogoś do samego seksu, to kobieta ma o wiele lepiej.

Do seksu zapewne tak, chociaż z drugiej strony pytanie, która kobieta zadowoli się byle kim wink z całym szacunkiem dla wszystkich Panów, ale znalezienie kogoś do seksu, kto będzie miał jakieś umiejętności większe niż 5min, odwrót na drugi bok i chrapanie, jest dosyć trudne. O ile jakiekolwiek spotkanie na seks dojdzie do skutku i Pan nie wymięknie po drodze smile zwykle lecą przechwałki odnośnie tego, czego ten Pan nie potrafi, jakim on nie jest wspaniałym kochankiem, na jakie wyżyny rozkoszy on potrafi kobietę wynieść, a jak przychodzi co do czego to Panu wydaje mu się, że kobieta powinna wręcz mdleć z rozkoszy od samego faktu, że ma w sobie penisa a jego umiejętności pozostawiają wiele do życzenia smile
więc jeżeli któras kobieta szuka czegoś takiego, to faktycznie może nie mieć większych problemów.

6,909 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-14 10:08:18)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

[niezgodne z Regulaminem personalne wycieczki]

6,910

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:

Tu prawdziwym problemem nie jest samo to, że się czegoś od kogoś wymaga, a właśnie to, że "od mężczyzny się [wiele] wymaga" podczas gdy "kobietę powinno się bezwarunkowo kochać za to, że jest".

Tylko, że tu to wracamy do biologii, zmian kulturowych i ogólnego dobrobytu.
Kobiety są preferowane w procesie reprodukcyjnym, bo mają ograniczony "przerób". Do tego dochodzą wysokie koszty "produkcji" dziecka. Ich "wkładem" w ewolucję jest wybredność, męskim - bycie lepszym od konkurencji.
Obrażanie się na "Karola Darwina" nie ma sensu. wink

Mniej "zmuszania" kulturowego + wyższy poziom dobrobytu (nie trzeba, być w związku żeby przeżyć biologicznie) = bardziej "biologiczne" dobieranie się w pary

6,911 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-11-14 10:50:43)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Znerx napisał/a:
X77 napisał/a:

Tu prawdziwym problemem nie jest samo to, że się czegoś od kogoś wymaga, a właśnie to, że "od mężczyzny się [wiele] wymaga" podczas gdy "kobietę powinno się bezwarunkowo kochać za to, że jest".

Tylko, że tu to wracamy do biologii, zmian kulturowych i ogólnego dobrobytu.
Kobiety są preferowane w procesie reprodukcyjnym, bo mają ograniczony "przerób". Do tego dochodzą wysokie koszty "produkcji" dziecka. Ich "wkładem" w ewolucję jest wybredność, męskim - bycie lepszym od konkurencji.
Obrażanie się na "Karola Darwina" nie ma sensu. wink

Mniej "zmuszania" kulturowego + wyższy poziom dobrobytu (nie trzeba, być w związku żeby przeżyć biologicznie) = bardziej "biologiczne" dobieranie się w pary

Właśnie. Od tego zjawiska niestety( czy raczej stety) nie uciekniemy. Zatem nie widzę powodu, żeby mieć pretensję do czegoś, na co nie mamy wpływu smile Niezależnie od tego, jak bardzo będziemy się takimi zachowaniami kierować, musimy zdawać sobie sprawę, że nie uciekniemy od pewnych atawizmów, one w nas są obecne od zawsze i nawet nasz cudowna cywilizacja nie jest w stanie ich wyplenić. Nie znaczy to oczywiście, że mamy się im poddawać w każdej sytuacji smile

6,912 Ostatnio edytowany przez Olinka (2020-01-29 22:59:51)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:

Swoją drogą zobaczycie, jak te zachodzące przemiany, które już teraz są coraz bardziej widoczne, odbiją się nam wszystkim czkawką.



O jakich przemianach mówisz?



Znerx napisał/a:

Tylko, że tu to wracamy do biologii, zmian kulturowych i ogólnego dobrobytu.
Kobiety są preferowane w procesie reprodukcyjnym, bo mają ograniczony "przerób". Do tego dochodzą wysokie koszty "produkcji" dziecka. Ich "wkładem" w ewolucję jest wybredność, męskim - bycie lepszym od konkurencji.
Obrażanie się na "Karola Darwina" nie ma sensu. wink




Lepszym względem kogo? bo skoro mężczyzn i kobiet jest mniej więcej taka sama ilość, to przecież dla gorszych facetów, też powinna jakaś część kobiet pozostać.




Miałem do Wiktorii jechać dopiero pod koniec Listopada, ale jednak podaje w przyszły czwartek smile w końcu trzeba z niej korzystać, póki jeszcze pracuje w zawodzie, [treść naruszająca regulamin], tez powiem wam że w Piotrkowie pracuje sezonowo dość dużo Ukraińców, których spora część jest jej klientami, co mnie trochę dziwi, bo jak ja pracowałem za granicą, to bym się nigdy nie zdecydował na takie coś, nie wiem jak jest ale godzina z Norweską prostytutką, by mnie kosztowała 500 może 1000 złoty? gdzie by był w tym sens?

6,913 Ostatnio edytowany przez Olinka (2020-01-29 22:42:48)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Miałem do Wiktorii jechać dopiero pod koniec Listopada, ale jednak podaje w przyszły czwartek smile w końcu trzeba z niej korzystać, póki jeszcze pracuje w zawodzie, [treść naruszająca regulamin], tez powiem wam że w Piotrkowie pracuje sezonowo dość dużo Ukraińców, których spora część jest jej klientami, co mnie trochę dziwi, bo jak ja pracowałem za granicą, to bym się nigdy nie zdecydował na takie coś, nie wiem jak jest ale godzina z Norweską prostytutką, by mnie kosztowała 500 może 1000 złoty? gdzie by był w tym sens?

http://4.bp.blogspot.com/-kRZzB7WgeM8/VUTA0EiRQsI/AAAAAAAAFSc/L8uSWCi6ZRo/s1600/A-Clockwork%2BOrange.png

6,914

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Brzydasek napisał/a:

Lepszym względem kogo? bo skoro mężczyzn i kobiet jest mniej więcej taka sama ilość, to przecież dla gorszych facetów, też powinna jakaś część kobiet pozostać.

Względem tych, przysłowiowych, beta?

A co do reszty to też się pokuszę o obrazek.
https://betanews.com/wp-content/uploads/2012/12/Troll-300x291.png

6,915 Ostatnio edytowany przez Olinka (2020-01-29 22:44:22)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lucyfer666 napisał/a:
Brzydasek napisał/a:

Miałem do Wiktorii jechać dopiero pod koniec Listopada, ale jednak podaje w przyszły czwartek smile w końcu trzeba z niej korzystać, puki jeszcze pracuje w zawodzie [treść naruszająca regulamin], tez powiem wam że w Piotrkowie pracuje sezonowo dość dużo Ukraińców, których spora część jest jej klientami, co mnie trochę dziwi, bo jak ja pracowałem za granicą, to bym się nigdy nie zdecydował na takie coś, nie wiem jak jest ale godzina z Norweską prostytutką, by mnie kosztowała 500 może 1000 złoty? gdzie by był w tym sens?



[treść naruszająca regulamin]

Znerx napisał/a:

Względem tych, przysłowiowych, beta?


???


Znerx napisał/a:

A co do reszty to też się pokuszę o obrazek.



Ten gościu z obrazka trochę do mnie nawet podobny smile mam bardzo duży nos więc tutaj to się zgadza smile

6,916

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lady Loka napisał/a:

Kobiety mają dokładnie takie same problemy w znalezieniu sobie partnera.

Niesety to okazuje się prawdą...

6,917

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Udało się smile jestem już po wizycie, tym razem było znowu trochę inaczej, gdzieś około 11 dzwoniłem że będę na 12, no i Wiktoria mówi że może być, i to dobrze że się dało radę dodzwonić, bo bateria słaba, szybko się rozładowała, musze kupić nową, tak samo z samochodem problem się zrobił, w prawym przednim kole klocki hamulcowe trochę się zablokowały, koło zaczęło się od tego nagrzewać, ale co ja będę się tym przejmował, skoro już dzwoniłem to trzeba jechać, no i jakoś dojechałem do tego Piotrkowa, zmierzam do agencji, i miało być jak zwykle, najpierw zadzwonię, i czekam aż wyjdzie ochroniarz z agencji, i otworzy mi drzwi, no ale było inaczej, tam jest kamera i widzieli że podchodzę do tych całych drzwi, usłyszałem dźwięk że zamek w tych drzwiach sie otworzył, i wtedy mogłem samemu(bez asysty ochroniarza) wejść do środka agenci, a tam już czekała na mnie Wiktoria, i poszliśmy na górę do pokoju, wtedy dałem 150zł poszedłem pod prysznic, wyszedłem a ona mówi żebym wracał z powrotem i się lepiej umył, bo ona się dla mnie umyła, to i ja się muszę umyć, więc wróciłem z powrotem pod prysznic, no i teraz po drugim prysznicu mogę zabrać się za Wiktorię, wszedłem do pokoju, a Wiktoria już leży na łóżku w bieliźnie, no i trzymała dość ciasno nogę przy nodze, widać że broniła dostępu smile no ale jednak mówie że to ubranie jest jej nie potrzebne, no to ona mówi żebym jej zdjął ten stanik, namordowałem się strasznie! bo tam były z tyłu jakieś haczyki, ciężko było ale jednak to jakoś rozpiąłem, później już było z górki smile w końcu pozycja w której ona siedzi na mnie najbardziej mi odpowiada, tutaj mówie do niej że tak mi najbardziej by pasowało, na to Wiktoria powiedziała że jestem leniem smile też pytała się co na tym forum tutaj wypisywałem, to mówie że chciałem z jej córką, i ona mówi że by na to nie pozwoliła, i że ma siostrę i również nie wyobraża sobie żeby ona pracowała razem z nią w agencji, później zmieniliśmy temat, i w jednym zdaniu wspomniała że wymyśliła sobie imię Wiktoria, i ja się pytam jak na prawdę się nazywa, i okazało się że ma zupełnie inne imię, co mnie trochę zdziwiło, no i mówie do niej że bym z nią chciał iść do kina, tyle że na pieszo chciałbym iść, a to jest ponad 3 kilometry, na to ona mówi że nie ma problemu smile bo do kina może iść, ale seksu w tedy nie będzie, i tutaj trochę słabo, bo zapłacę za wszystko i co ja z tego będę miał? to mi nijak się nie opłaca, no ale mam jeszcze tutaj jakiś pomysł co byśmy robili po drodze do tego kina, więc przedstawię ten pomysł na następnej wizycie u Wiktorii, która będzie w przyszłą środę.
Też powiedziałem do niej po Rosyjsku "Я тебя люблю" co również się spodobało, była bardzo fajna atmosfera, jedna z lepszych wizyt cool ale dopiero później było najlepsze, bo jak samochodem ruszyłem w drogę powrotną to mi się ten samochód popsuł, filtr paliwa? pasek rozrządu? silnik zaczął mocno hałasować, i mi Matiz zgasł, zadzwoniłem po brata, przyjechał, i mnie odholował do domu, no ale tutaj mojej matce ktoś wcześniej powiedział że kursuje na prostytutki, tak samo teraz ma już pewność, bo skoro byłem w Piotrkowie to na pewno byłem na prostytutkach, a ja podchodzę do lodówki bo po tym wszystkim zachciało się jeść, no i matka mówi że skoro zaglądam do lodówki to mi tam w tej agencji jeść nie dali, chciała ze mną rozmawiać o tych prostytutkach, ale nie mam mowy, gadanie o czymś takim z matką jest chore! nigdy w życiu! teraz to dopiero będzie, za każdym razem jak wyjadę z domu samochodem, to od razu będzie gadanie że na prostytutki jadę big_smile już nie ma do tego siły, no ale wizyta w agencji była miód malina smile więc przynajmniej tyle do przodu.

6,918

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

NIe myślałeś o pisaniu powieści? Tylko więcej emocjonalnych opisów.

6,919

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ile sie dokladasz miesiecznie do domowego budzetu mieszkajac z mama?

6,920

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No to jak Matiz się zepsuł to faktycznie lipa smile

6,921

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Nie uważam mężczyzn korzystających z usług prostytutek za desperatów, skreślonych, uwłaczające własnej godności, Nie popieram korzystania gdy mężczyzna jest w związku i zdradza partnerkę (chyba, że ona nie ma nic przeciwko). Na pewno nie wyobrażam sobie by wolny męzczyzna miał się tłumaczyć przed kimkolwiek, że z takich usług korzysta to jest jego sprawa, jego decyzja i jego świadomośc potrzeb, bądź ciekawość doświadczeń. Nie uważam tez profesji prostytutki za godną potępienia, pogardy praca jak każda inna, jeśli kobieta się na nią decyduje, to jej sprawa, to otoczenie robi z tego problem rangi światowej. Oczywiście nie akceptuję wykorzystywania ludzi siłą trzymanych w burdelach. Ale jak dana osoba chce tak pracować to nikomu nic do tego. Uważam, że jeśli mężczyzna żyjący samodzielnie, nie chce się z nikim wiązać, nie ma na to czasu. Np robi karierę, jest nałogowym graczem i jest świadomy tego, ze w jego życiu nia ma miejsca na związek to dlaczego nie może skorzystać z takich usług, dlaczego od razu jest uważany za gorszego. Albo mężczyźni, którzy mają jakieś specyficzne upodobania i prostytutka  świetnie je spłełni to dlaczego nie mają do tego prawa. Żyjmy i pozwólmy żyć innym jesli nikomu nie robią tym krzywdy.

6,922

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
xerxes napisał/a:

Ile sie dokladasz miesiecznie do domowego budzetu mieszkajac z mama?



Nic sie nie dokładam, zresztą z czego mam się dokładać, skoro aktualnie szukam pracy.



Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No to jak Matiz się zepsuł to faktycznie lipa smile



I tak to był ostatni w tym roku kurs Matizem do Piotrkowa, co prawda w środę będzie jeszcze jedna wizyta, no ale to już mnie mąż siostry tam zawiezie.

6,923 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-11-23 07:40:20)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Słyszałam w jednym wywiadzie internetowym o prostytucji, że klienci którzy przychodzą pod wpływem są wkręcani, że uprawiają seks, tymczasem poprzez odpowiednie techniki zaciskania ud penis nie dostaje się do środka. Logicznie myśląc to ma sens bo dziennie taka prostytutka gdyby miała uprawiać z każdym pełen seks to po miesiącu nie mogła by pewnie normalnie funkcjonować z powodu "przemęczenia" organów płciowych. Słyszałam też, że większość chce rozmowy od stosunku. Oczywiście zdarzają się też różne zboczenia typu facet chce był odsikany itd. bo ogólnie tego czego nie może w domu od żony odstać to płaci i chce od prostytutki.
Prostytytucja - najstarszy zawód świata

6,924 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2019-11-23 01:34:38)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Ajko napisał/a:

Nie uważam mężczyzn korzystających z usług prostytutek za desperatów, skreślonych, uwłaczające własnej godności, Nie popieram korzystania gdy mężczyzna jest w związku i zdradza partnerkę (chyba, że ona nie ma nic przeciwko). Na pewno nie wyobrażam sobie by wolny męzczyzna miał się tłumaczyć przed kimkolwiek, że z takich usług korzysta to jest jego sprawa, jego decyzja i jego świadomośc potrzeb, bądź ciekawość doświadczeń. Nie uważam tez profesji prostytutki za godną potępienia, pogardy praca jak każda inna, jeśli kobieta się na nią decyduje, to jej sprawa, to otoczenie robi z tego problem rangi światowej. Oczywiście nie akceptuję wykorzystywania ludzi siłą trzymanych w burdelach. Ale jak dana osoba chce tak pracować to nikomu nic do tego. Uważam, że jeśli mężczyzna żyjący samodzielnie, nie chce się z nikim wiązać, nie ma na to czasu. Np robi karierę, jest nałogowym graczem i jest świadomy tego, ze w jego życiu nia ma miejsca na związek to dlaczego nie może skorzystać z takich usług, dlaczego od razu jest uważany za gorszego. Albo mężczyźni, którzy mają jakieś specyficzne upodobania i prostytutka  świetnie je spłełni to dlaczego nie mają do tego prawa. Żyjmy i pozwólmy żyć innym jesli nikomu nie robią tym krzywdy.

Super, zdrowe podejście do tematu smile

Brzydasek napisał/a:
xerxes napisał/a:

Ile sie dokladasz miesiecznie do domowego budzetu mieszkajac z mama?

Nic sie nie dokładam, zresztą z czego mam się dokładać, skoro aktualnie szukam pracy.

Pieniądze na paliwo do matiza - jest
Pieniądze na wizyty w agencjach towarzyskich - są
Pieniądze na kilka kebabów z podwójną cebulą i coca-colą - są
Pieniądze do dokładania się na domowy budżet - nie ma

big_smile

6,925

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Ajko napisał/a:

Nie uważam mężczyzn korzystających z usług prostytutek za desperatów, skreślonych, uwłaczające własnej godności, Nie popieram korzystania gdy mężczyzna jest w związku i zdradza partnerkę (chyba, że ona nie ma nic przeciwko). Na pewno nie wyobrażam sobie by wolny męzczyzna miał się tłumaczyć przed kimkolwiek, że z takich usług korzysta to jest jego sprawa, jego decyzja i jego świadomośc potrzeb, bądź ciekawość doświadczeń. Nie uważam tez profesji prostytutki za godną potępienia, pogardy praca jak każda inna, jeśli kobieta się na nią decyduje, to jej sprawa, to otoczenie robi z tego problem rangi światowej. Oczywiście nie akceptuję wykorzystywania ludzi siłą trzymanych w burdelach. Ale jak dana osoba chce tak pracować to nikomu nic do tego. Uważam, że jeśli mężczyzna żyjący samodzielnie, nie chce się z nikim wiązać, nie ma na to czasu. Np robi karierę, jest nałogowym graczem i jest świadomy tego, ze w jego życiu nia ma miejsca na związek to dlaczego nie może skorzystać z takich usług, dlaczego od razu jest uważany za gorszego. Albo mężczyźni, którzy mają jakieś specyficzne upodobania i prostytutka  świetnie je spłełni to dlaczego nie mają do tego prawa. Żyjmy i pozwólmy żyć innym jesli nikomu nie robią tym krzywdy.

Może trudno to zaakceptować, a niektórym także zrozumieć, ale taka przeszłość może mężczyźnie blokować drogę ku przyszłości z kimś innym. Naprawdę mnóstwo kobiet po takiej informacji faceta z automatu skreśla, co zresztą nawet ten temat kilkukrotnie już pokazał. Jednym słowem zawsze warto brać to pod uwagę, jeśli kiedyś chciałoby się związać z kimś na stałe, nawet jeżeli ta wspólna przyszłość na dany moment jest jeszcze bliżej nieokreślona w czasie.

6,926

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:

Może trudno to zaakceptować, a niektórym także zrozumieć, ale taka przeszłość może mężczyźnie blokować drogę ku przyszłości z kimś innym. Naprawdę mnóstwo kobiet po takiej informacji faceta z automatu skreśla, co zresztą nawet ten temat kilkukrotnie już pokazał. Jednym słowem zawsze warto brać to pod uwagę, jeśli kiedyś chciałoby się związać z kimś na stałe, nawet jeżeli ta wspólna przyszłość na dany moment jest jeszcze bliżej nieokreślona w czasie.

to chyba bardziej teoria niz prawdziwe sytuacje... zreszta nikt sie nie pyta na poczatku spotkan czy facet chodzil na prostytutki, a jesli chodzil to i tak moze sie nie przyznac

6,927

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Przypuszczam, że jednak nie tylko teoria.
Jeśli zaś mowa o nie przyznawaniu się, to chyba nie o to chodzi, żeby związek budować na kłamstwie. Z drugiej strony jak już się korzysta z usług prostytutek, to wypadałoby mieć na tyle cywilnej odwagi, by jednak o tym powiedzieć, przynajmniej na takim etapie, kiedy dwoje ludzi zaczyna traktować się poważnie. Oczywiście nie mówię tu o sytuacjach, gdy pytania nie będą padać, ale jeśli będą, a facet będzie szedł w zaparte, to niestety nie można nazwać go inaczej, jak oszustem bez kręgosłupa moralnego.

6,928 Ostatnio edytowany przez X77 (2019-11-23 07:07:52)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Olinka napisał/a:

Może trudno to zaakceptować, a niektórym także zrozumieć, ale taka przeszłość może mężczyźnie blokować drogę ku przyszłości z kimś innym. Naprawdę mnóstwo kobiet po takiej informacji faceta z automatu skreśla, co zresztą nawet ten temat kilkukrotnie już pokazał. Jednym słowem zawsze warto brać to pod uwagę, jeśli kiedyś chciałoby się związać z kimś na stałe, nawet jeżeli ta wspólna przyszłość na dany moment jest jeszcze bliżej nieokreślona w czasie.

Jakoś z kolei wam, kobietom jeszcze ciężej idzie zrozumienie faktu, że wasza przeszłość seksualna może wam blokować drogę ku przyszłości z mężczyzną, który czeka na kogoś wyjątkowego z seksem. Stąd wielokrotny hejt na wszystkich facetów, którzy chcieliby, żeby ich przyszła żona była dziewicą.
Nawet nie chcecie zrozumieć, że komuś, kto sam nie ma przeszłości seksualnej, przeszłość seksualna partnerki może bardzo przeszkadzać i wręcz zatruć cały związek do końca życia(bądź tego związku).

Z drugiej strony tak naprawdę całe te wasze żałosne deklaracje o skreślaniu facetów, którzy korzystali z prostytutek, tak naprawdę nie są wymierzone we wszystkich facetów z taką przeszłością, a wyłącznie w prawiczków, facetów, którzy nie mają żadnego powodzenia u płci przeciwnej. I wy to widząc, staracie się robić wszystko, by tak pozostało! Jednocześnie dokładanie wszelkich starań by taki nigdy nie zaznał seksu - zwłaszcza w swojej młodości i z młodą kobietą. W ten m.in sposób tak zaciekle walczycie o celibat i prawictwo wszystkich facetów, którzy są dla was nieatrakcyjni.
To nic innego, jak wasza zakorzeniona ewolucyjnie pogarda dla "gorszych" osobników.
Dlatego zawsze będziecie uważały, że facet nie mający powodzenia, powinien pozostać prawiczkiem do końca życia, ew. czekać do 40-60 roku życia, aż jakaś baba w wieku średnim, która całą swoje najlepsze, młode lata życia poświęciła tamtemu "lepszemu" wreszcie się na niego zdecyduje(bynajmniej nie z uczucia i pożądania). Ponadto z tego samego i w takim samym skutkiem, skreślacie 30+ letnich prawiczków, którzy nigdy nie byli w związku, wiec wychodzi na moją rację.

Poza tym, wy kobiety tak naprawdę to macie bardzo poważny problem ze skreśleniem tego "lepszego" faceta z powodu prostytutek, tak jak z powodu zdrad czy złego traktowania.


Znowu zapytam - w imię czego facet nie mający powodzenia miałby zrezygnować z pobytu u prostytutki? Czemu i na co miałby czekać, skoro mało prawdopodobne, że kogoś pozna w młodości? Takie czekanie w celibacie to też wielkie ryzyko, że się może nie doczekać, a tylko stracić młode lata na seks. A wtedy która z was takiemu zwróci stracone lata młodości?

Tylko nie piszcie mi tu idiotyzmów o "miłości/związku po 50-60tce", bo to, że taki 40-60 letni prawiczek spotka równolatkę z przeszłością seksualną(i być może jeszcze z dziećmi), wcale go to nie urządzi i nie wynagrodzi mu tego kilkudziesięcioletniego koszmaru nie zrealizowanych potrzeb.

Olinka napisał/a:

Jeśli zaś mowa o nie przyznawaniu się, to chyba nie o to chodzi, żeby związek budować na kłamstwie. Z drugiej strony jak już się korzysta z usług prostytutek, to wypadałoby mieć na tyle cywilnej odwagi, by jednak o tym powiedzieć, przynajmniej na takim etapie, kiedy dwoje ludzi zaczyna traktować się poważnie. Oczywiście nie mówię tu o sytuacjach, gdy pytania nie będą padać, ale jeśli będą, a facet będzie szedł w zaparte, to niestety nie można nazwać go inaczej, jak oszustem bez kręgosłupa moralnego.

Co budowania związku na kłamstwie, to wiele kobiet osiągnęło w tym wręcz mistrzostwo, co też wykazało wiele tematów na różnych forach internetowych: Bo mało która miała cywilną odwagę by przyznać się partnerowi/mężowi, że nie jest pewna swoich uczuć, bądź że kocha innego, a jest z obecnym tylko dlatego, że nie może być z tamtym, a nie chce być sama. Jakoś żadna nie jest skora przyznać się obecnemu partnerowi/mężowi, że darzy go uczuciami z second-handu, bo te prawdziwe, pełne namiętności to już poświęciła byłemu/byłym. Tak samo jak i prawie żadne by się nie przyznała obecnemu mężowi, że tak naprawdę jest z nim z wygody i korzyści socjalno-bytowych a nie z miłości i pożądania.

No i ta sprawa we wrabianie faceta w nieswoje dziecko ze zdrady i wmawianie mu ojcostwa, gdzie w tego typu tematach sporo kobiet uważa że odpowiedzialność(zwłaszcza finansową) powinien ponosić zdradzony partner/mąż a nie kochanek faktycznie będący ojcem tego dziecka.

I TY/WY na poważnie z tym kręgosłupem moralnym i moralnością? Serio?!!!

I po co Olinko tak naprawdę założyłaś ten wątek? Żeby wywołać hejt i zrobić masową nagonkę na wszystkich, nie mających powodzenia facetów, którzy poza prostytutką nie mają żadnych innych szans na zaznanie choćby samego seksu? Po to, żeby walczyć o ich prawictwo?
Bo na nic innego mi ten temat nie wygląda.

6,929

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:

I po co Olinko tak naprawdę założyłaś ten wątek? Żeby wywołać hejt i zrobić masową nagonkę na wszystkich, nie mających powodzenia facetów, którzy poza prostytutką nie mają żadnych innych szans na zaznanie choćby samego seksu?

Olinka i hejt? Nigdy w życiu.
Nie znam drugiej tak pokojowo nastawionej i kulturalnej osoby.

6,930

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ale w przypadku facetow 30+, ktorzy są prawiczkami i nigdy nie byli w związku to nie prawictwo jest problemem.
Przeciez Brzydasek jest tego idealnym potwierdzeniem. Zresztą kobieta nie ma radaru na ro czy facet jest prawiczkiem czy nie i niw wie dopoki facet sam jej nie powie.

A tu jest masa tematow facetow, ktorzy są nawet nie pantoflami to nie wiem nawet jak to okreslic. Pozwalają sobą pomiatac w kazdej dziedzinie, robią najgorsze prace w swoich firmach, nie potrafią się postawic, nie potrafią pomyslec o swoim. I oni tu przychodzą mowiac ze ich problemem jest prawictwo i dlatego zadna dziewczyna ich nie chce. No nie dlatego. Prawictwo tu to skutek, nie przyczyna.

Mnie osobiscie jest wszystko jedno z jakich uslug facet korzystal dopoki pozostale obszary zycia grają i facet ma odpowiedni charakter, plus pojdzie sie przebadac na choroby weneryczne i hiv.

6,931 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-11-23 11:46:15)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Poruszając tą bolesną i dla wielu kobiet nie do przeskoczenia, kwestię wizyt facetów w agencjach: to, że chodzi tam facet, który siebie absolutnie nie widzi w kontakatch z kobietami( nieśmiały, wstydliwy, nieatrakcyjny itp) albo nie ma zwyczajnie ochoty i chęci na stworzenie związku, będzie tam chodził. Nie myśli bowiem o przyszłości, tylko o teraźniejszości. Co ma zatem do stracenia?
Natomiast, o ile sam fakt chodzenia facetów do agencji może się wydawać niesamczny, to mnie jednak zastanawia jedna rzecz. Jeśli jednak w pewnym momencie, dajmy na to koło trzydziestki, gość zwiąże się z kobietą. Tworzą udany związek, pod warunkiem że facetowi nie przeszkadza jej seksualna przeszłość. Natomiast, okazuje sie żę facet te kilka lat temu był kilka razy w agencji. Ona się dowiaduje, może nawet nieco później i z nim zrywa. Jeśli nie poczuła się urażona samym kłamstwem(może o to właśnie chodzi - nieważne, co zataił, ważme, że zataił, choć mógł szczerze sądzić, że nie chce do tego wracać i należy to do przeszłości) to czy aż tak może kogoś obchodzić co się działo z partnerem w tej sferze 5, 10 lat temu? Czy to jest naprawdę takie istotne? Nie można przeszłości po prostu odkreślić grubą kreską i żyć tym co jest? Wyciąganie wydarzeń z przeszłości, wywklekanie po latach jakiś wybryków, wracanie do tego wydaje mi się strasznie irytujące. Gdzie jest powiedziane że to musi mieć wpływ na nasze obecne życie?

6,932 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2019-11-23 12:14:44)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ech drogi Bagienniku. O tematach związanych z przeszłością seksualną jest tu parę tematów. Sporo przy okazji obrzucania mięsem tam było. Po prostu lubimy szufladkować ludzi, a część zachowań jest również alarmująca.

Teraźniejsze ja jest sumą doświadczeń z przeszłości.

6,933

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Olinka
No ale ja nie mogę zrozumieć jednej rzeczy big_smile jak kobieta w wieku 18-20 ma już na koncie kilku facetów to jest ok, no bo wiadomo młoda, musi się wyszaleć przed dorosłym życiem, zdobywa doświadczenia, kocha i ma prawo być kochana, przecież każdy ma prawo do związku, szukania miłości prawdziwej itp.
Kobiety po 30/40 r.ż. bardzo często mają już dwucyfrową liczbę na ,,koncie". Dodajmy do tego, że z co 2/3 facetem być może było nawet kilka przygód bez gumy. Pomijam kompletnie fakt, że dużo dziewczyn uprawia seks ze swoimi chłopakami bez jakichkolwiek zabezpieczeń.

No i teraz najpiękniejsza rzecz (moim zdaniem) na tym forum:

No i jak to jest, że jak kobieta ma taką przeszłość seksualną to jest wszystko OK ale jeżeli facet kilka razy odwiedzi agencję (w ciągu całego swojego życia) gdzie w danym okresie jego bytu jest to jedyna szansa by uprawiać seks - to już jest skreślony wielką grubą krechą? big_smile

X77 pozamiatał temat, wszystko wyjaśnił.

6,934

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Rumuński, Ty czytasz to, co ludzie tu piszą czy skupiasz się na wybranych postach? big_smile
Tu nie chodzi o sam fakt pójścia do agencji. Chodzi o to, że jak facet w wieku 30-40 lat ma zerowe doświadczenie z kobietami, które z agencji nie były, to kobieta to wyłapie po 5min rozmowy i dlatego nie ma ochoty na relację z takim panem. Nie dlatego, że był w agencji. Ani nie dlatego, że jest prawiczkiem.

Nie ma nic złego w tym, że kobieta lub facet mają przeszłość seksualną tongue
Ale tutaj nie powinno się porównywać kobiety mającej kilku partnerów i faceta, który korzystał z agencji, bo to diametralnie inna sytuacja.

Odwracajac pytanie, co byś zrobił, gdybyś po latach związku dowiedział się, że Twoja dziewczyna/narzeczona/żona dorabiała sobie w czasie studiów na roksie albo w agencji?

6,935

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Myślę, że Rumuńskiemu właśnie chodziło o sam fakt skorzystania z agencji. Czytając wcześniej ten wątek odniosłem wrażenie, że u niektórych Pań, sam fakt skorzystania z  takiego miejca budzi odrazę, NIEZALEŻNIE, jakie facet ma doświadczenie z kobietami i jeszcze właśnie często wtedy, kiedy okazuje się, że było to X lat temu.

Natomiast widzę jedną nieścisłość. Jeśli bycie prawiczkiem oznacza ZEROWY wcześniejszy kontakt seksualny z kobietami, to jak to inaczej rozumieć, niż brak doświadczenia w tych sprawach? Zatem kobieta dyskwalifikuje takiego gośćia za co? Za to, że nie ma doświadczenia czy za to, że jest prawiczkiem? Jak to odzielić? Jeśli przyjąć, że seks jest nieodłącznym elementem związków, to bardzo często jakikolwiek kontakt z kobietą czy tez relacja/związek/małżeństwo oznacza automatycznie że do tego seksu dojdzie. Zatem z czasem nabywając doświadczenia z kobietami, nabywa się tez wprawy w życiu seksualnym czyli taki koleś przestaje być prawiczkiem. Ja osobiście tez przyjąłem, że doświadczenie oznacza tutaj to w sferze seksualnej.
Sedno tego porównania, które przytoczył Rumuński leży w samej OCENIE i spojrzeniu na wczesniejsze doświadczenie seksualne partnera. Zatem jeśli facet machnie ręką na to, że kobieta miała iluś tam wcześniej partnerów, choćby było sporo a kobieta z kolei będzie się wzbraniać przed kontaktem z facetem TYLKO za to, że on kiedyś do tej agencji poszedł? Czy wtedy tez mamy nie porównywać? No a jeśli kobieta odrzuca z miejsca faceta, który ma zerowe doświadczenie, to mu pozostaje cały czas tylko jedno. Tak właśnie myślą, nieraz przez długi czas ci, którzy nie mają powodzenia. Aż w końcu może cudem kogoś poznają a tu masz:

"Nigdy tego nie robiłeś, jak to możliwe?" Chyba jednak nic z tego nie będzie.." A może korzystałeś z usług TYCH pań..? No wiesz, jak mogłeś? I Ty chciałeś być ze mną pod TYM wszystkim?

6,936 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2019-11-23 14:32:53)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Bagiennik, tu nie chodzi o zerowe doświadczenia seksualne. Ja już to mówiłam miliard razy.
Jeżeli ktoś ma lat 30-40 i nigdy w życiu nie był w żadnym związku, a jego jedyne doświadczenia z kobietami to panie z agencji (lub ma brak doświadczenia z kobietami i przychodzi tu narzekać, że jest prawiczkiem i żadna go przez to nie chce) to oznacza problemy z nawiązywaniem relacji.
I kobieta go nie odrzuca przez to, że jest prawiczkiem. Odrzuca ten brak doświadczenia choćby w zwykłej rozmowie z kobietą. Brak umiejętności nawiązywania relacji. Taki facet oczekuje, że 90% inicjatywy będzie po stronie kobiety, bo on nie umie. Nie wie, jak wygląda bycie w związku.
30latek, który nigdy nie był w związku będzie miał problem z tym, żeby wypracować kompromis, żeby rozmawiać na poważne tematy typu np. seks (bo to też jest umiejętność, którą się nabywa w kontaktach z ludźmi).
O to chodzi. Plus zapewne będzie miał tendencję do tego, aby z tą kobietą spędzać cały możliwy czas, bo jak już ją znalazł to jej nie puści.

Seks to mały pikuś w porównaniu z tym, jak trudno jest z takim facetem spędzić więcej niż 5 min. Pomijając to, że desperacją od niego jedzie już od pierwszego wypowiedzianego zdania. To jest typ faceta, który w ciągu 5 pierwszych minut znajomości potrafi przed kobietą roztoczyć wizję kolejnych 20 lat wspólnego życia, najlepiej razem z jego mamusią dzieląc się obowiązkami domowymi. I to wcale nie jest dobra wizja.

Doświadczenia w związkach nabiera się wchodząc w relacje. Każda relacja uczy nas czegoś nowego. Mnie nie interesuje to, ile facet uprawiał seksu, czy uprawiał, czy nie uprawiał, z kim i gdzie. Wszystko jedno. Ale jeżeli ja mam już doświadczenie w budowaniu relacji, a on nie ma żadnego, bo nawet nie ma bliższej koleżanki czy nawet z dziewczynami nie rozmawia, bo się boi, to tutaj będzie wychodzić dysproporcja i to będzie zawsze męcząca sytuacja da osoby, która bardziej wie, na czym budowanie związku polega.

edit.
Tak naprawdę też dopiero jak mamy za sobą jedną bądź kilka relacji wiemy też, czego w związku chcemy unikać. Jaki typ człowieka nam pasuje, jaki nie. Jakie tematy warto poruszyć i w jakim momencie. Co jest dla nas trudne, co jest dla nas łatwe. Na jakich cechach nam najbardziej zależy. Można mieć swoje teorie, ale one często się w rzeczywistości rozbijają i okazuje się, że teoretycznie interesuje nas coś innego, a praktyce jest jednak zupełnie inaczej.

6,937

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Pieniądze na paliwo do matiza - jest
Pieniądze na wizyty w agencjach towarzyskich - są
Pieniądze na kilka kebabów z podwójną cebulą i coca-colą - są
Pieniądze do dokładania się na domowy budżet - nie ma

big_smile


Pomagam im w pracy na gospodarstwie, więc po co mam się finansowo dokładać, w sumie mąż mojej siostry również ma własne gospodarstwo, tez mu pomagam, więc on mnie zawiezie za darmo do tego Piotrkowa.




Olinka napisał/a:

Przypuszczam, że jednak nie tylko teoria.
Jeśli zaś mowa o nie przyznawaniu się, to chyba nie o to chodzi, żeby związek budować na kłamstwie. Z drugiej strony jak już się korzysta z usług prostytutek, to wypadałoby mieć na tyle cywilnej odwagi, by jednak o tym powiedzieć, przynajmniej na takim etapie, kiedy dwoje ludzi zaczyna traktować się poważnie. Oczywiście nie mówię tu o sytuacjach, gdy pytania nie będą padać, ale jeśli będą, a facet będzie szedł w zaparte, to niestety nie można nazwać go inaczej, jak oszustem bez kręgosłupa moralnego.




Na tym polega związek mam absolutnie o wszystkim mówić? jak się spyta o masturbacje to mam jej powiedzieć, gdzie jak i od ilu lat się masturbowałem? i czy na serio tak jest, że w związku który trwa kilka miesięcy, dziewczyna nagle pyta się swojego chłopaka o to czy korzystał kiedykolwiek z prostytutek?
I niby dlaczego mam o tym jej mówić? co to robi za różnice?



Lady Loka napisał/a:

Tu nie chodzi o sam fakt pójścia do agencji. Chodzi o to, że jak facet w wieku 30-40 lat ma zerowe doświadczenie z kobietami, które z agencji nie były, to kobieta to wyłapie po 5min rozmowy i dlatego nie ma ochoty na relację z takim panem. Nie dlatego, że był w agencji. Ani nie dlatego, że jest prawiczkiem.


Z tego co tu piszesz to by wynikało, że do końca życia będę sam.

6,938

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lady Loka napisał/a:

Chodzi o to, że jak facet w wieku 30-40 lat ma zerowe doświadczenie z kobietami, które z agencji nie były, to kobieta to wyłapie po 5min rozmowy i dlatego nie ma ochoty na relację z takim panem. Nie dlatego, że był w agencji. Ani nie dlatego, że jest prawiczkiem.

Serio można coś takiego wyłapać po 5 min rozmowy?
No i sorki ale nie rozumiem, dlaczego taka pani nie miałaby ochoty na relację z takim panem?

Lady Loka napisał/a:

Ale tutaj nie powinno się porównywać kobiety mającej kilku partnerów i faceta, który korzystał z agencji, bo to diametralnie inna sytuacja.

Masz rację, facet w agencji zazwyczaj używa prezerwatyw a w zwykłych związkach to już tylko Pan Bóg wie co się działo.

Lady Loka napisał/a:

Odwracajac pytanie, co byś zrobił, gdybyś po latach związku dowiedział się, że Twoja dziewczyna/narzeczona/żona dorabiała sobie w czasie studiów na roksie albo w agencji?

Nie będę odpowiadał na takie pytanie, nigdy nie będę miał dziewczyny (nie mówiąc o narzeczonej/żonie) więc pytanie typu co by było gdyby babcia miała wąsy?

bagienni_k
Tutaj tego nie da się ogarnąć w tym temacie, kobiety odrzucają faceta za to, że miał kilka wizyt w agencji jak I RÓWNIEŻ za to, że nigdy nie był w związku z kobietą i taka pani wyłapuje to po 5 min rozmowy i nie ma ochoty na jakąkolwiek relację w z tym panem.

6,939

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Chodzi o to, że jak facet w wieku 30-40 lat ma zerowe doświadczenie z kobietami, które z agencji nie były, to kobieta to wyłapie po 5min rozmowy i dlatego nie ma ochoty na relację z takim panem. Nie dlatego, że był w agencji. Ani nie dlatego, że jest prawiczkiem.

Serio można coś takiego wyłapać po 5 min rozmowy?
No i sorki ale nie rozumiem, dlaczego taka pani nie miałaby ochoty na relację z takim panem?

Oczywiście, że można smile

Dlaczego miałaby chcieć? To jeszcze zależy od poziomu ogarnięcia danego pana.
Ale jak patrzę na forum na przykładowego pana, który narzeka, że w pracy nim pomiatają, nie ma dziewczyny, jest prawiczkiem, życie jest paskudne, to ja mam z nim jeszcze w związek wchodzić, żeby codziennie mieć godzinę narzekania na to, jakie życie jest be?

Jakby to był ogarnięty facet, rozwijający się, dbający o siebie, mający jakieś zainteresowania, to bym może i w coś takiego weszła. Ale tacy faceci mają swoje życie i nie muszą narzekać na damskim forum smile

6,940 Ostatnio edytowany przez Znerx (2019-11-23 14:58:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Lady Loka napisał/a:

Oczywiście, że można smile

Dlaczego miałaby chcieć? To jeszcze zależy od poziomu ogarnięcia danego pana.
Ale jak patrzę na forum na przykładowego pana, który narzeka, że w pracy nim pomiatają, nie ma dziewczyny, jest prawiczkiem, życie jest paskudne, to ja mam z nim jeszcze w związek wchodzić, żeby codziennie mieć godzinę narzekania na to, jakie życie jest be?

Jakby to był ogarnięty facet, rozwijający się, dbający o siebie, mający jakieś zainteresowania, to bym może i w coś takiego weszła. Ale tacy faceci mają swoje życie i nie muszą narzekać na damskim forum smile

Ale czemu oceniasz go ze swojego punktu widzenia? lol powiedzmy, że jesteś 5/10, facet jest 2/10... to oceń go z punktu widzenia podobnej kobiety. Panny 2/10, której życiową ambicją jest zaciążyć 5 razy i brać 2500+. Nie skończyła gim, od 10 lat jest zarejestrowana w pośredniaku, hoduje nadwagę na słodyczach fundowanych przez  rodziców  i ma pretensje do życia... coś w ten deseń.

6,941

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
Znerx napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Oczywiście, że można smile

Dlaczego miałaby chcieć? To jeszcze zależy od poziomu ogarnięcia danego pana.
Ale jak patrzę na forum na przykładowego pana, który narzeka, że w pracy nim pomiatają, nie ma dziewczyny, jest prawiczkiem, życie jest paskudne, to ja mam z nim jeszcze w związek wchodzić, żeby codziennie mieć godzinę narzekania na to, jakie życie jest be?

Jakby to był ogarnięty facet, rozwijający się, dbający o siebie, mający jakieś zainteresowania, to bym może i w coś takiego weszła. Ale tacy faceci mają swoje życie i nie muszą narzekać na damskim forum smile

Ale czemu oceniasz go ze swojego punktu widzenia? lol powiedzmy, że jesteś 5/10, facet jest 2/10... to oceń go z punktu widzenia podobnej kobiety. Panny 2/10, której życiową ambicją jest zaciążyć 5 razy i brać 2500+. Nie skończyła gim, od 10 lat jest zarejestrowana w pośredniaku, hoduje nadwagę na słodyczach fundowanych przez  rodziców  i ma pretensje do życia... coś w ten deseń.

No ja mówię ze swojej perspektywy, bo trochę ciężko jest mi wczuć się w kogoś bez ambicji big_smile
więc załóżmy, że jeżeli ktoś chce taką panią, to niech idzie i bierze big_smile mnie tam wszystko jedno.
Chodzi o to, że nikt nie lubi marud i desperatów. I to się tyczy obu płci.

6,942

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Jak czytam te oczekiwania względem mężczyzn do mężczyzn, kobiet do mężczyzn, mężczyzn do kobiet, kobiet do kobiet to wszystko jest tak przesycone ślepymi schematami, tam nie ma miejsca zwyczajne zobaczenie zwykłego człowieka z jego słabościami, strachami, radościami, marzeniami to jest jakaś ciągła gra i i pozory. Dlaczego tak bardzo wszyscy chcemy wiedzieć lepiej niż inni, wyznaczać innym jak mają żyć, czuć, robić, kim być.
Tłumaczyć czy zatajać może przestępca, pedofil, morderca, złodziej. A co takiego strasznego zrobił człowiek, który jest niesmiały bał się właśnie takiej oceny i nigdy nie wszedł w związek z kobietą, nigdy nie doznał bliskości. Poszedł do prostytutki. Męzczyzna, który wie czego chce, świetnie sobie radzący, sam się utrzymuje, radzi sobie w życiu świetnie, skorzysta z usług prostytutki. W czym zawinili i ten i ten? Kogo tym skrzywdził? Dla mnie to jest to samo co było kiedyś w zgledem kobiet, jak nie była dziewicą, to wiadomo "puszczalska", jak nie ma męża " stara panna" nic nie warta nikt jej  nie chciał. Jak miała kilku partnerów "dzi*ka", jak zgwałcona "sama chciała, sprowokowała". Facet wrażliwy kocha zdradzającą żonę, nie może się odnaleźć " pi*da", nie ma samochodu " nieudacznik" , mieszka z rodzicami "maminsynek". Tyle ocen, osądów, skazań wydajemy swoimi słowami, ocenami, a co ciekawy każdy z nas czasem jest w tym słabym miejscu, nie wie co zrobić jak ruszyć dalej. jesteśmy tak różni i to jest ciekawe, a nie powodem do negatywnej oceny. Na pewno to, że mężczyźni wolni korzystają z usług prostytutek nie jest powodem by mieli czuć potrzebę z tego się tłumaczyć. To, że o tym nie mówi nie jest dla mnie zatajaniem to nie jest żaden dowód nieudolności zyciowej, ani przestępstwa. Tak jak kobieta nie musi się tłumaczyć ze swoich doświadczeń seksualnych i nikomu nic do tego jak współżyła z kimś wcześniej. Jeśli dla kogoś to jest problemem jak wyglądało czyjeś pożycie seksualne wcześniej tzn, że nie będzie w stanie poradzic sobie z wieloma odmiennościami partera/ki, że będzie ciągle oczekiwał naginania się do jego oczekiwań, w sumie pewnie zawsze tak trochę jest ale nie można przekraczać granic czyjejś wolności bo to wtedy już nie jest partnerstwo.

6,943 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2019-11-23 15:29:25)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ok, czyli wszystko się rozbija o umiejętność rozmowy, nawiązywania kontaktu czy jego podtrzymania? Albo też poziomu zaangażowania w związek, podziału obowiązków, pozostawienie przestrzeni - to już są zdecydowanie bardziej racjonalne powody smile
Swoją drogą, mimo niestety słabej historii związkowej( kilku powiedzmy falstartów), nie wyobrażam sobie takiego podejścia o jakim mówisz Loka. Tacy faceci( czy tez kobiety, jeśli takowe istnieją) musza mieć chyba problemy z nawiazywaniem relacji z ludźmi w ogóle. Przedstawione przez Ciebie scenariusze pasuja mi właśnie do jakiegoś desperata, który ma problem z odezwaniem się do pani ekspedientki w sklepie, prosząc o pieczywo. Nawet co innego chyba, jak nie trafiasz na nikogo, kto by Tobie spasował, próbujesz i nie masz problemu, zęby rozmawiać, nawiązywać kontakt a co innego jak BOISZ SIĘ podejść i odezwać do kobiety. Wtedy wizja spędzania czasu z kimś takim może rzeczywiście wydawać się irytująca. Taki typ jeśli jeszcze będzie Cie ograniczał, przyklei się na dobre to potem mogą się z tego zrodzić przykre konsekwencje..
Pozostaje współczuć jeśli stykacie się z takimi osobnikami (choć ich też mi żal, skoro chcą nawiązać relację, tylko nie mają pojęcia jak).
Na narzekanie to akurat jestem bardzo wyczulony, u każdego smile Więc to doskonale rozumiem. Tym bardziej samo narzekanie, przy kompletnym braku inicjatywy, żeby to przezwyciężyć. Mam znajomego, który wprawdzie trochę w życiu przeszedł, ale jak za każdym razem, przy każdym spotkaniu, rozmowie czy nawet SMS-ie zaczyna biadolić, to mi się słabo robi. Mówię mu: "Weź się w garść, zostaw to co było i idź dalej!"
Ale nie będzie sobą, jak czegoś z siebie nie wyrzuci..


Wydaje mi się jednak, że na początku dyskusji w tym wątku, część kobiet wypowiadało się o tym, iż właśnie skreślają takiego faceta, za SAM FAKT wizyty w przybytku.

6,944

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Bagienniku, ale właśnie tacy przychodzą tutaj na forum narzekać na to, że nikogo nie mają wink

Ci, którzy się nie boją, po prostu się nie boją. Prędzej czy później kogoś znajdą.

6,945

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
X77 napisał/a:

Z drugiej strony tak naprawdę całe te wasze żałosne deklaracje o skreślaniu facetów, którzy korzystali z prostytutek, tak naprawdę nie są wymierzone we wszystkich facetów z taką przeszłością, a wyłącznie w prawiczków, facetów, którzy nie mają żadnego powodzenia u płci przeciwnej. I wy to widząc, staracie się robić wszystko, by tak pozostało! Jednocześnie dokładanie wszelkich starań by taki nigdy nie zaznał seksu - zwłaszcza w swojej młodości i z młodą kobietą. W ten m.in sposób tak zaciekle walczycie o celibat i prawictwo wszystkich facetów, którzy są dla was nieatrakcyjni.
To nic innego, jak wasza zakorzeniona ewolucyjnie pogarda dla "gorszych" osobników.

Dlatego zawsze będziecie uważały, że facet nie mający powodzenia, powinien pozostać prawiczkiem do końca życia, ew. czekać do 40-60 roku życia, aż jakaś baba w wieku średnim, która całą swoje najlepsze, młode lata życia poświęciła tamtemu "lepszemu" wreszcie się na niego zdecyduje(bynajmniej nie z uczucia i pożądania). Ponadto z tego samego i w takim samym skutkiem, skreślacie 30+ letnich prawiczków, którzy nigdy nie byli w związku, wiec wychodzi na moją rację.

To już jest dorabianie sobie całej filozofii do czegoś, co w moim odczuciu w ogóle nie ma miejsca. Uwierz, że mi jest absolutnie wszystko jedno czy jakiś kompletnie obcy mi facet, w dodatku taki, którego prawdopodobnie nawet nigdy nie będzie mi dane spotkać w realu, pozna czy nie pozna smak seksu, a jeśli pozna, to czy będzie go uprawiał z przypadkowo poznaną kobietą, prostytutką czy z kimś, z kim uda mu się stworzyć szczęśliwy związek. Zwróciłam jedynie uwagę, że warto brać pod uwagę również to, co może zdarzyć się w przyszłości. Przewidywalność jest domeną ludzi dojrzałych. 

Piszesz coś o skreślaniu 30-letnich prawiczków? Naprawdę sądzisz, że mężczyzna 10-15 lat ode mnie młodszy w ogóle byłby dla mnie interesujący? Jednym słowem tu nawet nie ma czego skreślać, bo taki facet jest dla mnie zupełnie przezroczysty jako potencjalny partner i nie ma tu znaczenia czy ma brak doświadczenia, czy jest ono zbyt bogate. Owszem, jako znajomy czy przyjaciel może okazać się interesujący, ale to by było na tyle. Oczywiście pomijam przy tym, że nie mam potrzeby nikogo szukać, bo jestem mężatką z wieloletnim stażem i nie zapowiada się na zmianę. 

X77 napisał/a:

Co budowania związku na kłamstwie, to wiele kobiet osiągnęło w tym wręcz mistrzostwo, co też wykazało wiele tematów na różnych forach internetowych: Bo mało która miała cywilną odwagę by przyznać się partnerowi/mężowi, że nie jest pewna swoich uczuć, bądź że kocha innego, a jest z obecnym tylko dlatego, że nie może być z tamtym, a nie chce być sama. Jakoś żadna nie jest skora przyznać się obecnemu partnerowi/mężowi, że darzy go uczuciami z second-handu, bo te prawdziwe, pełne namiętności to już poświęciła byłemu/byłym. Tak samo jak i prawie żadne by się nie przyznała obecnemu mężowi, że tak naprawdę jest z nim z wygody i korzyści socjalno-bytowych a nie z miłości i pożądania.

Nie przeczę, ale co to zmienia, jeśli mowa o konkretnym mężczyźnie, a z zasadzie dwojgu konkretnych ludzi i ich potencjalnym związku? Czy jeśli ktoś inny ukradnie, a ja zrobię to samo, to moja wina będzie mniejsza?
Jakaś pokrętna ta Twoja logika.

X77 napisał/a:

I TY/WY na poważnie z tym kręgosłupem moralnym i moralnością? Serio?!!!

Nie mogę wypowiadać się za inne osoby, ale ja tak. Znaczy serio piszę. Dla mnie oszukiwanie kogoś, z kim chce się tworzyć związek, zwłaszcza oczekując od tej drugiej strony uczciwości, świadczy o bardzo wątłym kręgosłupie moralnym.

X77 napisał/a:

I po co Olinko tak naprawdę założyłaś ten wątek? Żeby wywołać hejt i zrobić masową nagonkę na wszystkich, nie mających powodzenia facetów, którzy poza prostytutką nie mają żadnych innych szans na zaznanie choćby samego seksu? Po to, żeby walczyć o ich prawictwo?
Bo na nic innego mi ten temat nie wygląda.

Może Cię zaskoczę, ale prawiczkowie nie są centrum mojego świata, a temat dotyczy wszystkich mężczyzn. Wydaje mi się zresztą, że tytuł oraz pierwszy post dosyć wyraźnie mówi jaki był cel założenia tego wątku.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Olinka
No ale ja nie mogę zrozumieć jednej rzeczy big_smile jak kobieta w wieku 18-20 ma już na koncie kilku facetów to jest ok, no bo wiadomo młoda, musi się wyszaleć przed dorosłym życiem, zdobywa doświadczenia, kocha i ma prawo być kochana, przecież każdy ma prawo do związku, szukania miłości prawdziwej itp.
Kobiety po 30/40 r.ż. bardzo często mają już dwucyfrową liczbę na ,,koncie". Dodajmy do tego, że z co 2/3 facetem być może było nawet kilka przygód bez gumy. Pomijam kompletnie fakt, że dużo dziewczyn uprawia seks ze swoimi chłopakami bez jakichkolwiek zabezpieczeń.

No i teraz najpiękniejsza rzecz (moim zdaniem) na tym forum:

No i jak to jest, że jak kobieta ma taką przeszłość seksualną to jest wszystko OK ale jeżeli facet kilka razy odwiedzi agencję (w ciągu całego swojego życia) gdzie w danym okresie jego bytu jest to jedyna szansa by uprawiać seks - to już jest skreślony wielką grubą krechą? big_smile

Odpowiedź na ten zarzut pojawiła się powyżej, więc chyba nie ma sensu jej kopiować smile.

Cyngli napisał/a:

Olinka i hejt? Nigdy w życiu.
Nie znam drugiej tak pokojowo nastawionej i kulturalnej osoby.

Dziękuję, Cyngli.
Problem w tym, że w moim odczuciu niektórzy Panowie mają z pewnymi sprawami ogromny problem, co jest tutaj bardzo widoczne. Łączy się to również z tym, że ich zmysł na pewne tematy jest wyraźnie wyostrzony, być może dlatego niemal na siłę doszukują się jakichś negatywnych intencji i spiskowych teorii, które nijak nie pokrywają się z rzeczywistością. Musieliby jednak chcieć to jeszcze zauważyć.

6,946

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Czyli dokładnie jest tak, jak mogłem się spodziewać.

Żądacie od innych tego, na co was zwyczajnie nie stać - akceptację bardzo trudnej, niewygodnej przeszłości drugiej osoby, a sama przeszłość nie ma dla was znaczenia tylko wtedy, kiedy jest to wam na rękę.

Lady Loka napisał/a:

Ale tutaj nie powinno się porównywać kobiety mającej kilku partnerów i faceta, który korzystał z agencji, bo to diametralnie inna sytuacja.

Owszem, powinno, bo obie sytuacje mają wspólny mianownik: Trudna do zaakceptowania przeszłość drugiej osoby - a to że u każdej w płci może być to coś nieco innego, to już mało znaczący szczegół....
Ale znowu wychodzi na to, że przeszłość dla was nie ma znaczenia tylko wtedy, kiedy jest to wam na rękę - tak, jak wspomniałem wcześniej.


Olinka napisał/a:

Nie przeczę, ale co to zmienia, jeśli mowa o konkretnym mężczyźnie i jego potencjalnym związku? Czy jak ktoś ukradnie, to moja wina będzie mniejsza?
Jakaś pokrętna ta Twoja logika.

Czy jak ktoś ukradnie to moja wina będzie WIĘKSZA, tak? Bo właśnie to, nie raz można wyczytać nie raz między wierszami...

To co napisałem ma dowodzić tego, że wcale nie jesteście lepsze od nas jeśli chodzi o kłamstwa, zatajanie prawdy, oszustwa itp.
Żeby mówić o uczciwości i w ogóle o kręgosłupie moralnym, to najpierw samemu trzeba go mieć.

Swoją drogą to "ale co to zmienia, jeśli mowa o konkretnym mężczyźnie i jego potencjalnym związku?" jest sprytną i chyżą sztuczką wykręcenia się od głównego, niewygodnego zagadnienia i odwrócenia czyjejś uwagi, ale sorry - nie ze mną takie numery.

Olinka napisał/a:

Dla mnie oszukiwanie kogoś, z kim chce się tworzyć związek, zwłaszcza oczekując od tej drugiej strony uczciwości, świadczy o bardzo wątłym kręgosłupie moralnym.

Wiesz co jest dla mnie najbardziej podejrzane w tym i podobnych rzeczach o których piszecie? Że żadna z was nigdy sama z siebie nie doda twierdzenia że to "musi działać w obie strony".
Chroniczny brak pamięci, czy celowy zabieg polegający na odwrócenie czyjejś uwagi?

Olinka napisał/a:

Zwróciłam jedynie uwagę, że warto brać pod uwagę również to, co może zdarzyć się w przyszłości. Przewidywalność jest domeną ludzi dojrzałych.

Zgadzając się w tym z Tobą, to zwracam uwagę, to wszystko działa w obie strony.

Z drugiej strony, facet, który nie pójdzie do prostytutki też ryzykuje tym, że obudzi się w ręką w nocniku - jako 40-60 letni prawiczek, który zawsze był odrzucany przez kobiety, czegokolwiek by nie zrobił.

Tylko wtedy nie pisz mi w takiej sytuacji o możliwości poznania kogoś w podobnym wieku, bo nie mam najmniejszej ochoty na tak kiepskie żarty.


Olinka napisał/a:

Może Cię zaskoczę, ale prawiczkowie nie są centrum mojego świata, a temat dotyczy wszystkich mężczyzn. Wydaje mi się zresztą, że tytuł oraz pierwszy post dosyć wyraźnie mówi jaki był cel założenia tego wątku.


To, jak temat pozornie miał wyglądać(a raczej co mi próbujesz teraz wyjaśniać), a to, jak to wygląda w rzeczywistości to są oddzielne sprawy.

6,947

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
bagienni_k napisał/a:

Swoją drogą, mimo niestety słabej historii związkowej( kilku powiedzmy falstartów), nie wyobrażam sobie takiego podejścia o jakim mówisz Loka. Tacy faceci( czy tez kobiety, jeśli takowe istnieją) musza mieć chyba problemy z nawiazywaniem relacji z ludźmi w ogóle. Przedstawione przez Ciebie scenariusze pasuja mi właśnie do jakiegoś desperata, który ma problem z odezwaniem się do pani ekspedientki w sklepie, prosząc o pieczywo.



Ja jestem takim facetem o którym mówi "Loka" i nigdy nie miałem problemu z odezwaniem się do tych kobiet które sprzedają z sklepie, więc nie wiem o co ci chodzi?




bagienni_k napisał/a:

Pozostaje współczuć jeśli stykacie się z takimi osobnikami




Współczujesz ekspedientce, u której robie zakupy?




bagienni_k napisał/a:

Na narzekanie to akurat jestem bardzo wyczulony, u każdego smile Więc to doskonale rozumiem. Tym bardziej samo narzekanie, przy kompletnym braku inicjatywy, żeby to przezwyciężyć. Mam znajomego, który wprawdzie trochę w życiu przeszedł, ale jak za każdym razem, przy każdym spotkaniu, rozmowie czy nawet SMS-ie zaczyna biadolić, to mi się słabo robi. Mówię mu: "Weź się w garść, zostaw to co było i idź dalej!"
Ale nie będzie sobą, jak czegoś z siebie nie wyrzuci..



To rozmawiaj jedynie z tymi ludźmi którzy mają banana na twarzy, i po problemie.



Olinka napisał/a:

Zwróciłam jedynie uwagę, że warto brać pod uwagę również to, co może zdarzyć się w przyszłości. Przewidywalność jest domeną ludzi dojrzałych.


Skoro "Lady Loka" mówi że nikogo nie znajdę, to w takiej sytuacji, nie będzie komu tłumaczyć się z tych prostytutek, więc mogę korzystać z tego do woli smile

6,948

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

X77, wiesz, że dyskusja na zbijanie argumentów, a przy tym bez cienia refleksji nad tym, co druga strona usiłuje Ci przekazać, zwyczajnie nie ma sensu? Widzę wyraźnie, że cokolwiek się nie napisze, to Ty i tak wiesz lepiej co mam na myśli i jakie są moje intencje. Nie po raz pierwszy zresztą. Na dokładkę udajesz, że nie rozumiesz, o czym piszę, choćby tutaj:

X77 napisał/a:

Czy jak ktoś ukradnie to moja wina będzie WIĘKSZA, tak? Bo właśnie to, nie raz można wyczytać nie raz między wierszami...

Skoro tak Ci wygodnie, to tkwij sobie w przekonaniu, że cały świat jest przeciwko Tobie, które to masz już bardzo głęboko zakorzenione, ale mnie w to nie mieszaj.

P.S.
Pisałam już, ale powtórzę, że wszelkie generalizacje są bardzo przekłamane i zawsze dla kogoś krzywdzące.

6,949

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

No właśnie wersja Olinki zakładała skreślenie faceta z powodu samego faktu skorzystania z agencji, nieważne jaki jest i zablokowanie przyszłości związkowej z wartościową kobietą. Wersja Lady Loki już jest bardziej racjonalna i zakłada tu ocenę faceta, a nie faktu skorzystania z płatnego seksy/bycia prawiczkiem. Czyli skreślenie faceta za bycie prawiczkiem/skorzystanie z agencji to jakaś generalizacja i uproszczenie, bo tak naprawde chodzi o to czy facet jest "incelem" z autyzmem czy jest ogarniętym kolesięm pomimo bycia prawiczkiem/korzystania z agencji. A ze incel z autyzmem ma większe szanse na bycie prawiczkiem, lepiej mowic ze prawiczek = nieudacznik. Czy Richard Gere z Pretty Woman byl nieudacznikiem i zostalby skreślony przez kobiety strazniczki moralności?

Ajko napisał/a:

Jak czytam te oczekiwania względem mężczyzn do mężczyzn, kobiet do mężczyzn, mężczyzn do kobiet, kobiet do kobiet to wszystko jest tak przesycone ślepymi schematami, tam nie ma miejsca zwyczajne zobaczenie zwykłego człowieka z jego słabościami, strachami, radościami, marzeniami to jest jakaś ciągła gra i i pozory. Dlaczego tak bardzo wszyscy chcemy wiedzieć lepiej niż inni, wyznaczać innym jak mają żyć, czuć, robić, kim być.
Tłumaczyć czy zatajać może przestępca, pedofil, morderca, złodziej. A co takiego strasznego zrobił człowiek, który jest niesmiały bał się właśnie takiej oceny i nigdy nie wszedł w związek z kobietą, nigdy nie doznał bliskości. Poszedł do prostytutki. Męzczyzna, który wie czego chce, świetnie sobie radzący, sam się utrzymuje, radzi sobie w życiu świetnie, skorzysta z usług prostytutki. W czym zawinili i ten i ten? Kogo tym skrzywdził? Dla mnie to jest to samo co było kiedyś w zgledem kobiet, jak nie była dziewicą, to wiadomo "puszczalska", jak nie ma męża " stara panna" nic nie warta nikt jej  nie chciał. Jak miała kilku partnerów "dzi*ka", jak zgwałcona "sama chciała, sprowokowała". Facet wrażliwy kocha zdradzającą żonę, nie może się odnaleźć " pi*da", nie ma samochodu " nieudacznik" , mieszka z rodzicami "maminsynek". Tyle ocen, osądów, skazań wydajemy swoimi słowami, ocenami, a co ciekawy każdy z nas czasem jest w tym słabym miejscu, nie wie co zrobić jak ruszyć dalej. jesteśmy tak różni i to jest ciekawe, a nie powodem do negatywnej oceny. Na pewno to, że mężczyźni wolni korzystają z usług prostytutek nie jest powodem by mieli czuć potrzebę z tego się tłumaczyć. To, że o tym nie mówi nie jest dla mnie zatajaniem to nie jest żaden dowód nieudolności zyciowej, ani przestępstwa. Tak jak kobieta nie musi się tłumaczyć ze swoich doświadczeń seksualnych i nikomu nic do tego jak współżyła z kimś wcześniej. Jeśli dla kogoś to jest problemem jak wyglądało czyjeś pożycie seksualne wcześniej tzn, że nie będzie w stanie poradzic sobie z wieloma odmiennościami partera/ki, że będzie ciągle oczekiwał naginania się do jego oczekiwań, w sumie pewnie zawsze tak trochę jest ale nie można przekraczać granic czyjejś wolności bo to wtedy już nie jest partnerstwo.

popieram smile

6,950 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2019-11-23 19:03:12)

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

X77 no mnie akurat jest wszystko jedno czy facet korzystał z agencji czy nie, czy jest prawiczkiem czy nie i ile miał wcześniej partnerek, o ile miał. Jeżeli leży mi reszta rzeczy, na które w relacji zwracam uwagę, to jedyne, co bym zrobiła to powiedziała, żebyśmy się razem przebadali. I tyle.

I dalej dla mnie średnie jest porównywanie kobiet, które miału wielu partnerów do facetów, korzystających z agencji. Gdzie są w tym porównaniu panowie, którzy mieli wiele partnerek nie z agencji.

Brzydasku przecież Ty sam mówisz, że Wiktoria Ci wystarcza smile ale patrząc na to, jak wyglądają Twoje rozmowy z nią to tak średnio wydajesz się obyty w kontaktach z kobietami i to to potencjalnie będzie przeszkodą w nawiązaniu relacji, a nie agencja.

edit.
xerxes to idealnie wyraża mój przekaz smile

Czyli skreślenie faceta za bycie prawiczkiem/skorzystanie z agencji to jakaś generalizacja i uproszczenie, bo tak naprawde chodzi o to czy facet jest "incelem" z autyzmem czy jest ogarniętym kolesięm pomimo bycia prawiczkiem/korzystania z agencji. A ze incel z autyzmem ma większe szanse na bycie prawiczkiem, lepiej mowic ze prawiczek = nieudacznik.

Dzięki! big_smile

6,951

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja w 100% rozumiem facetów, którzy chodzą do agencji towarzyskich zamiast tworzyć związki z kobietami, sam niedługo obiorę identyczną drogę i odczuwam, że nie obliguje to nikogo aby się z tego przed kimkolwiek tłumaczyć.

6,952

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja w ogóle nie rozumiem, po co o tym dyskutować. Każdy ma prawo sam wybrać sobie osobę do związku. Tak, jak facet ma prawo nie chcieć kobiety, co miała wielu partnerów, czy kobiety, która ma dziecko, tak samo kobieta ma prawo nie chcieć faceta, który korzystał z uslug prostytutek. Proste.

6,953

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich
xerxes napisał/a:

No właśnie wersja Olinki zakładała skreślenie faceta z powodu samego faktu skorzystania z agencji, nieważne jaki jest i zablokowanie przyszłości związkowej z wartościową kobietą. Wersja Lady Loki już jest bardziej racjonalna i zakłada tu ocenę faceta, a nie faktu skorzystania z płatnego seksy/bycia prawiczkiem.




Ja tutaj nie widzę różnicy, bo obie panie skreślają faceta za coś, co kiedyś tam u niego w życiu było, Olinka skreśla za prostytutki, a Lady Loka skreśla za brak kontaktów z kobietami.




Lady Loka napisał/a:

Brzydasku przecież Ty sam mówisz, że Wiktoria Ci wystarcza smile ale patrząc na to, jak wyglądają Twoje rozmowy z nią to tak średnio wydajesz się obyty w kontaktach z kobietami i to to potencjalnie będzie przeszkodą w nawiązaniu relacji, a nie agencja.




To działa w ten sposób że jak się dogaduje z prostytutką, to z normalną dziewczyną również się dogadam?


Cyngli napisał/a:

Ja w ogóle nie rozumiem, po co o tym dyskutować. Każdy ma prawo sam wybrać sobie osobę do związku. Tak, jak facet ma prawo nie chcieć kobiety, co miała wielu partnerów, czy kobiety, która ma dziecko, tak samo kobieta ma prawo nie chcieć faceta, który korzystał z uslug prostytutek. Proste.



To nie jest takie proste, bo nie można na równi stawiać faceta korzystającego z prostytutek, do kobiety wychowującej samotnie dziecko, bo przecież prostytutki nie będą częścią tego związku, a dziecko jednak będzie częścią.
No chyba że sprawiedliwie dziecko zostaje przy matce, jak również facet cały czas korzysta z prostytutek.

6,954

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Brzydasku, to byl tylko przykład, a nie porównanie.

6,955

Odp: Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Ja nie skreśłam za to, że ktoś x lat wcześniej nie miał kontaktu z kobietami tongue tylko za to, że się nie ma obycia teraz. A ja nie jestem nauczycielką dla faceta, żeby go uczyć, co wypada, a czego nie wypada w towarzystwie kobiety robić.

Ja nie wiem Brzydasek, czy jak się z prostytutką dogadujesz to z normalną kobietą się dogadasz. Ale jeżeli z prostytutką nie umiesz normalnie rozmawiać, to z kobietą na ulicy też się nie dogadasz. Myślałeś kiedyś, czemu masz koleżankę 12 letnią, a nie masz koleżanki 30letniej? Bo z 12latką łatwiej rozmawiać, a 30latka byłaby wyzwaniem i musiałbyś jakieś obycie mieć.

Posty [ 6,891 do 6,955 z 7,263 ]

Strony Poprzednia 1 105 106 107 108 109 112 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Cała prawda o wizytach mężczyzn w agencjach towarzyskich

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024